narodziny narodu

14.07.03, 11:27
wczoraj idąc przez hale targową w okolicach godziny 15 napotkałem okolicach
przetaczającego się przez plac poważnie pijany mężczyzna lat okolo 40, na
głowę miał założony abażur od lampy i na cale gardlo "spiewal" : polska to
jest potega


uwierzylem :-DDD
    • dr.boldhead optymista znaczy, nt. 14.07.03, 11:28
    • adam.67 Magiczny Kraków 14.07.03, 11:40
      przecież ten facet równie dobrze mógł mieć na głowie imbryk z Olkuskiej Fabryki
      Naczyń Emaliowanych z przykrywką choć bez gwizdka, mógł też być trzeźwy jak
      świnia i śpiewać pięknym basem "do boju Polsko..." lub "do gnoju Polsko" i
      jednoczesnie wybijać rytm na bębenku i grać na trąbce skoczne melodie ludowe z
      okolic Giebułtowa.
      Ale ten abażur to nowa jakość w kulturze, to powiew nowych prądów w kulturze
      masowej, oto spotkałeś prekursora nowej epoki !!!

      Idzie nowe, do drzwi puka
      przeżyć nowe w starej biedzie - to jest sztuka

      Tak mi się skojarzyło ni stąd ni zowąd.
      Ale taki mam dzień i nic na to nie poradzę.

      > wczoraj idąc przez hale targową w okolicach godziny 15 napotkałem okolicach
      > przetaczającego się przez plac poważnie pijany mężczyzna lat okolo 40, na
      > głowę miał założony abażur od lampy i na cale gardlo "spiewal" : polska to
      > jest potega
      >
      >
      > uwierzylem :-DDD
      • boldhead Re: Magiczny Kraków 14.07.03, 11:46
        adam.67 napisał:

        > przecież ten facet równie dobrze mógł mieć na głowie imbryk z Olkuskiej
        Fabryki
        >
        > Naczyń Emaliowanych z przykrywką choć bez gwizdka.

        To wyglada jak teledysk Queen'u do "I'm going slightly mad"
        • adam.67 Re: Magiczny Kraków 14.07.03, 12:21
          > To wyglada jak teledysk Queen'u do "I'm going slightly mad"
          kurde, poważnie? czyzby ktoś mi podebrał pomysł, ale te ludzie są nieludzkie...

          to nawet lepiej wygląda, bo jest nasze rodzime, takie polskie i zakręcone.
          Jakoś dziwnie wciągają mnie takie klimaciki ;)
    • wh2 przepraszam za abstrakcyjny styl mojego posta 14.07.03, 12:06
      ale do dzis nie moge dojsc do siebie
      • adam.67 nie musisz przepraszać 14.07.03, 12:24
        Twój pościk to czyste miodzio, top-art performance i klimacik z gatunku, który
        mi się ostatnio bardzo podoba :)

        > ale do dzis nie moge dojsc do siebie
        ja też bym nie doszedł, to musiało być przeżycie z gatunku zdarzeń
        ekstremalnych.
        Podziwiam Cię, że się jednak podniosłeś po takim ciosie dla umysłu i zmysłów...
    • gph a co to był za abażur??? 14.07.03, 12:19
      bo ja to sobie wyobraziłem gościa z mleczną kulą, jaką się w PRL-u zakładało w
      kiblach i innych pomieszczeniach użyteczności publicznej..

      a czy spod abażuru bił blask???
      • wh2 Re: a co to był za abażur??? 14.07.03, 12:41
        abazur byl w ksztalcie scietego ostroslupa koloru szarego
        aha to moze byc istotne facet mial wĄsy :O
        • gph wąsy to sprawa kardynalna. 14.07.03, 12:48
          wh2 napisał:

          > abazur byl w ksztalcie scietego ostroslupa koloru szarego
          > aha to moze byc istotne facet mial wĄsy :O

          a abażur najwyraźniej był z jakiejś nocnej lampy... żegnaj wizjo szklanej
          bańki:))
          a może był to niecodzienny chwyt marletingowy "handlowca" spod hali targowej?
          biorąc pod uwage wczesną godzinę..?

          inna wersja może być jeszcze taka, że facet takiego ściętego stożka całe życie
          szukał, no i jak już w końcu kupił, to się musiał dostroić do swojego
          szczęścia...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja