Nie daję, nie biorę reklamówek

IP: *.blich.krakow.pl 28.09.07, 23:17
Wystarczy wprowadzić opłaty za jednorazowe torebki i problem się sam rozwiąże.
Podobno w krajach, gdzie wprowadzono taki przepis zużycie spadło o ok. 95 proc.
    • Gość: baca epoka worka plastikowego IP: *.autocom.pl 29.09.07, 00:14
      Była już epoka kamienia łupanego, teraz jest epoka worka plastikowego
    • Gość: ka Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.07, 00:22
      poza reklamowkami plastikowymi w sklepie zajeliby sie jeszcze
      reklamowkami-ulotkami ktore rozdaja w calym krk.z tego dopiero jest duzo smieci...
      • Gość: C79 Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.chello.pl 29.09.07, 09:50
        Łatwiej je zutylizować, ale zgadzam się, że ulotki są denerwujące.
    • Gość: WOY A co z broszurami, rozdawanymi codziennie ... IP: *.autocom.pl 29.09.07, 00:38
      ... na ulicach, np. pod Dworcem czy Bagatelą? Osobiście mam już dość podtykania
      mi pod nos jakichś papierów; większość z nich ląduje w koszach albo na ulicy
      • Gość: eluka Re: A co z broszurami, rozdawanymi codziennie ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 01:18
        dorzuciłbym jeszcze darmowe gazety, zmora. duża część po chwili trafia do kosza, niby ludzie kiedyś martwili się o drzewa. a ulotek prawie nikt nie czyta, tylko bierze się, bo szkoda ulotkarza.
        • allbundy oj woy... 05.10.07, 00:25
        • Gość: zigi Re: A co z broszurami, rozdawanymi codziennie ... IP: *.ds14.agh.edu.pl 03.04.08, 00:06
          mi nie szkoda, mnie nikt nie żałuje. nie biorę nic nigdy na ulicy.
          pozdr.
    • Gość: sek Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.07, 03:26
      a P. D'Obyrn czy jak mu tam, to duzo zaplacil za te kryptokampanie? czy tak po
      znajomosci artykul sponsorowany wysmarowano? piszecie o problemie? to czemu
      polowa artykulu o jakims panu z PO? zenujaca propaganda dla ciemnego ludu. no
      ale regionalny dodatek malopolski rzadko sie wznosil ponad poziom magla na strym
      miescie. yghh nie lubie rdzennych krakusow
    • Gość: antyfolia Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 07:54
      Najbardziej skuteczną bronią, jest ustawa rządowa o zakazie rozdawania za darmo
      toreb pcv - tak jak jest w Anglii i w Irlandii, tak samo będzie we Francji od
      nowego roku. Dzięki takiej ustawie, kraj dostaje również dofinansowanie z Unii,
      gdyż jest to oczywisty krok w stronę ochrony środowiska. W sklepach spożywczych
      trzeba płacić za torbę, natomiast w innych, od apteki po drogerie, wszystko
      pakuje się do papierowych kopert, lub toreb. Zakłady produkujące papierowe
      torby, również dostają dofinansowanie z Unii - tak więc nikt nie traci... A poza
      tym papierowe torby są o wiele bardziej estetyczne i wygodne, ponadto są
      świetnym polem do popisu dla projektantów i najlepszym produktem reklamowym, bo
      są czytelne. Sama mam worek bawełniany i koszyk na zakupy spożywcze. Reszta
      niestety przychodzi do mojego domu w ohydnej folii...
      Nie liczę jednak na rychłe działania naszych panujących w tym kierunku, są
      przecież ważniejsze sprawy niz durne torebki foliowe...
      • Gość: xxx Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.chello.pl 29.09.07, 09:15
        >również dostają dofinansowanie z Unii - tak więc nikt nie traci...

        Ciemna masa, pewnie elektorat LiD-u
      • Gość: WG Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.ghnet.pl 29.09.07, 10:48
        czyli już nie chronimy lasów?:-)
      • Gość: Leszek Ustawa ... rządowa ... IP: *.viknet.pl 30.09.07, 01:04
        Może ustawa prezydencka? Sejm tworzy ustawy... Rząd rozporządzenia, prezydent
        rozporządzenia i zarządzenia. Porządny obywatel powinien znać uprawnienia
        organów państwa.
        Zakazy nic nie dadzą. Państwo nie ma pieniędzy na dotowanie utylizacji i
        kontrolę nad nią. Dotacje unijne przeje ale nic na dłuższą metę nie osiągnie, bo
        nie zmieni obywatela za pomocą sklepu. Trzeba zmienić sklep przez obywatela.
        Skoro w Tesco dają torby bawełniane, to trzeba tam robić zakupy. Nic tak szybko
        nie uczy sklepów jak pieniądze kupujących (a raczej ich odpływ do innej sieci).
        Mam 3 spore bawełniane torby, rodzice również używają wielorazowych toreb. Nie
        wygląda się obciachowo jak z plastikowymi woreczkami, a i wytrzymalsze są. Jeśli
        do supermarketu można zabrać bawełnianą, to tym bardziej do przydomowych
        sklepików. My musimy uczyć sklepy, a nie liczyć na rząd czy sejm.
      • Gość: Zielony Rower Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.ghnet.pl 30.09.07, 23:02
        Witam,
        Polecam sluchanie www.ekologiapolityczna.blox.pl
        W audycjach mowa jest o gospodarce przyjaznej srodowisku. Mozna tez posluchac archiwalnyhc audycji w linkach na stronie.
        wojciech.wilk78@wp.pl
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.autocom.pl 03.10.07, 21:20
        Gość portalu: antyfolia napisał(a):

        > natomiast w innych, od apteki po drogerie, wszystko
        > pakuje się do papierowych kopert, lub toreb. Zakłady produkujące papierowe
        > torby, również dostają dofinansowanie z Unii - tak więc nikt nie traci...

        A z czego produkuje się papier ?... ;-P
    • Gość: Citizen politycy pożal się boże IP: *.devs.futuro.pl 29.09.07, 08:02
      Z pewnością zostanie zaskarżona... i będziemy czekać 5 lat aż sprawa dojdzie do
      NSA.

      No to się postarajcie żeby posłowie z waszych partii wprowadzili podstawy prawne
      w postaci ustawy w sejmie

    • pj.pj Małe sposoby zwalczania plastikowych toreb 29.09.07, 09:23
      Od dość dawna proszę w większości sklepów o niepakowanie drobiazgów w plastikowe
      torby i nie mam z tym problemów (to samo mógł zrobić w Empiku cytowany emeryt) -
      gorzej niestety w przypadku dużych zakupów w hipermarketach. Ale te większe
      torby nadają się w domu na śmieci - podczas gdy mnóstwo ludzi kupuje w tym celu
      "specjalne" worki. A wyrzucanie śmieci w sklepowych reklamówkach jest przecież
      recyclingiem!

      Jeśli robię zakupy w dużych galeriach handlowych, to np. kupiwszy w jednym
      sklepie buty, zapakowane do firmowej torby, nie pakuję następnie drobnych rzeczy
      (zwłaszcza płyt) kupionych np. w Media Markcie czy Saturnie do osobnej firmowej,
      tylko do tej z butami.

      Jeszcze jedną formą recyclingu jest oddawanie czystych toreb po zakupach do
      małych sklepików, które wykorzystują je do pakowania ziemniaków itd. przy okazji
      minimalnie oszczędzając pieniądze. Czyste używane torby przyjmuje chętnie
      również moja krawcowa. Nie eliminuje to plastiku, ale przynajmniej ogranicza
      jego zużycie.
      • Gość: cbv Re: Małe sposoby zwalczania plastikowych toreb IP: *.chello.pl 29.09.07, 10:13
        Od kilku lat staram się nie brać reklamówek ze sklepów - brano mnie za oszołoma.
        Teraz temat jest trendy. Dobre i to.
        • Gość: tina Re: Małe sposoby zwalczania plastikowych toreb IP: *.ver.airbites.pl 02.10.07, 13:37
          Witaj w klubie!!! Od ok 7-miu lat na zakupy, zwłaszcza te codzienne,
          robione w najblizszym sklepie i warzywniaku udaję się z bawełnianą
          torbą. Z czasem dołączyła jeszcze jakas "bardziej syntetyczna"
          dołączona do mojego ulubionego miesięcznika. Jeszcze nie tak dawno
          znajomi patrzyli na mnie, tak jak i na ciebie, niczym na jakiegos
          oszołoma bądz tez stwierdzali, ze to totalny obciach. No i z
          obciachu zrobił sie z czasem trend. Dla mnie obciachowym jest brak
          zadania sobie pytania, czy rzeczywiście potrzebny jest mi w domu
          kolejny śmiec, chociażby przez chwilę.. (Aha, nie jestem członkinią
          żadnej organizacji na rzezc srodowiska itp, najzwyczajniej nie lubie
          sie dobrowolnie zaśmiecać a ponadto doszłam do wniosku, ze tak jest
          oszczędniej- ktos w końcu za te plastikowe jednorazówki płaci)
      • anjakarenina Re: Małe sposoby zwalczania plastikowych toreb 29.09.07, 11:57
        mnie są reklamówki ze sklepów bardzo potrzebne, bo wyrzucam w nich śmieci. nie widzę więc zupełnie problemu.
        w czym wyrzucacie śmieci, jeśli nie w plastikowych torbach??
        • Gość: młoda Wyrzucam śmieci z wiadra. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.07, 18:39
          Wiadro na dole ma kilka warstw papieru, żeby dno się nie brudziło.
          Leci się z wiaderkiem do dużego kosza i wyrzuca się tam zawartość.
      • Gość: Mary Re: Małe sposoby zwalczania plastikowych toreb IP: *.chello.pl 30.09.07, 18:01
        Twoje sposoby na "zwalczanie plastikowych toreb" są naprawdę MAŁE!
        Ja już od dawna, gdy wybieram się na zakupy biorę torbę (czy torby,
        bo mam 3) z materiału.
    • Gość: raf Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.telgam.pl 29.09.07, 10:53
      A ja podejdę do tematu od innej strony. Do końca zeszłego roku istniała w Polsce
      ulga na przetwarzanie tworzyw sztucznych do komponentów paliwowych. Ulga owszem
      kosztowała budżet państwa 60 mln rocznie, ale z drugiej strony firmy które
      funkcjonowały w oparciu o nią wyrabiały rocznie około 200 mln podatków. Ogólnie
      w Polsce przy tego typu działalności zatrudnionych było około 1000 osób
      (sortowanie, granulowanie i w końcu kraking do komponentów). W firmie w której
      ja pracowałem byliśmy w stanie przerobić nawet 200 ton tworzyw sztucznych
      miesięcznie (800 tyś. reklamówek * 1 gram * 30 dni = 24 tony), a firm w Polsce
      było więcej. Ale cóż Pani minister Gilowska zlikwidowała ulgę i wszystko padło,
      ludzie stracili pracę, śmieci z tworzyw lądują na wysypiskach a my dodatkowo
      naraziliśmy się na kary Unijne za nieprzetworzenie wymaganej ilości tworzyw
      (raptem 20 mln euro).
    • Gość: Amikka Papierowe torby.... IP: *.adsl.inetia.pl 29.09.07, 14:42
      Uważam, że powinno się raczej stawiać na mocne siatki materiałowe.
      Papierowa torba.... fajnie brzmi, ale jst raczej przeznaczona dla klienta
      jeżdżącego po zakupy samochodem, gdy towar prosto z kosza można od razu
      zapakować do bagaznika. Jak ktoś nie ma samochodu to papieroej torby nie będzie
      używał. Ile można zmieścić do papierowej torby z uszam tak żeby się nie urwała?
      Z kolei torba bez uszu do noszenią "na ręce"..... niem ozliwa do używania przez
      osoby niedysponujące samochodem tylko korzystające z komunikacji miejskiej.
      Ja mam torbę materiałową i z nią chodzę na zakupy. Czasem biorę jednorazówki ze
      sklepu i nastepnie wyrzucam w nich śmieci.

      PS. I nie rozumiem czemu te foliowe woreczki nazywa się "reklamówkami".
      Reklamówki to torby które coś reklamują.
    • Gość: ja Nie daję, nie biorę reklamówek IP: 88.156.63.* 29.09.07, 15:33
      na swiecie z powodzeniem stosuje sie biodegradowalne torby plastikowe. w uk
      nawet tesco ma je w swojej ofercie. dlaczego wiec nie mozna ich wprowadzic w
      polsce?
      papierowe torby wcale nie sa ekologicznym rozwiazaniem.
      trzeba powrocic do czasow prl i wprowadzic kaucje na kazde opakowanie szklane
      oraz plastikowe. takie rozwiazanie jest np. w niemczech. tam w sklepach sa
      maszyny przyjmujace plastikowe butelki, a wydrukowany paragon realizuje sie w
      kasie. w brazylii skupuje sie tetrapaki, z ktorych odzyskuje sie aluminium,
      plastik oraz karton. kiedy w koncu polskie wladze sie obudza. odpowiednie
      technologie/rozwiazania juz na swiecie instnieja.
    • Gość: eeeee Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.sysbiol.cam.ac.uk 29.09.07, 15:34
      ciekawe gdziez to Ikea posadzila ten milion drzew - bajki dla
      ubogich intelektualnie klientow
      • havi1 Re: Nie daję, nie biorę reklamówek 29.09.07, 17:23
        no może jedną lub dwie...
        więcej nie!!!
    • Gość: kalmar Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.07, 21:04
      właśnie wróciłem z TESCO ! na kasach są DARMOWE siatki tekstylne
    • Gość: rafal Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.07, 22:24
      Według mnie taka plastikowa reklamówka nie stanowi żadnego problemu.

      Pod jednym warunkiem. Należy ją potem wyrzucić do odpowiedniego
      pojemnika (na odpady z tworzyw).

      Może zatem zamiast wprowadzać półśrodki, należało by zwiększać
      świadomość Polaków co do przetwarzania odpadów.


      Ps. Tych specjalnych pojemników na odpady jest niestety bardzo niewiele.
    • Gość: adam A co z workami na smieci? IP: *.chello.pl 29.09.07, 22:43
      A moje reklamówki służą mi jako worki na śmieci... i w ten oto
      sposób redukuje ilość wyrzuconych odpadów foliowych z mojego
      gospodarstwa domowego o 1/2.

      Dlaczego nie mówi sie o problemie foliowych worów na śmieci,
      przecież ich jest jeszcze więcej niż reklamówek i mało tego trzeba
      za to płacić...
      • Gość: zbyniu Re: A co z workami na smieci? IP: *.chello.pl 29.09.07, 22:49
        to jest spisek loby producentów worków na śmieci
    • kitrii Nareszcie!!!Super! 29.09.07, 23:26
      Uwazam ze to bardzo dobry pomysl.Co komus szkodzi zabranie na zakupy koszyka
      ,materialowe lubi innej torby na zakupy?Nie zasmiecajmu juz i tam biednej naszej
      Matki Ziemii.Mam nadzieje ze przejdzie ten pomysl.
      PS Mieszkam chwilowo(studia)w Austrii i tutaj nie ma czegos takeigo jak
      jednorazowki podawane do kazdego zakupu.Ludzie chodza z koszykami lub kupuja
      papierowe torby.Mile to:)
    • Gość: Maria Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.gprspla.plusgsm.pl 29.09.07, 23:41
      Jestem jak najbardziej za!!! Kilka lat temu byłam w Anglii i
      zoabczyłam, jak mało ludzie biorą reklamówek ponieważ muszą za nie
      płacić. Nawe zapytałam wtedy mojego znajomego radnego czy dałoby się
      coś takiego zrobić w Krakowie no i niestety stwierdził, że nie, bo
      to musiałby uchwlić taką ustawę sejm. Mam nadzieję, że w końcu się
      to uda! I gratuluje Ikeii świetnego pomysłu!
      • Gość: kr Re: Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 21:08
        Problem polega na tym, że obecnie sklep samoobsługowy MUSI zapewnić klientowi
        bezpłatnie torbę na zapakowanie produktów. Oczywiście nie musi to być pcv, ale
        skoro to jest najtańsze to i takie dają.
    • Gość: filozOff Zakazać, zabronić, wsadzić do więzienia! IP: *.fdk.airbites.pl 30.09.07, 11:32
      Normalnie nie mogę już w tym kraju, co za myślenie...
      Nie podobają Wam się plastkiowe reklamówki, sprawdziliście że są
      szkodliwe dla środowiska, to wpadnijcie na pomysł jak mozna je
      zastąpić, promujcie jakieś inne rozwiązania... a nie z dnia na dzień
      chcecie ustawowo wykosić wyuczone przez lata nawyki, najlepiej
      wsadzić wszystkich do więzienia co chodzą z plastkiowymi
      reklamówkami (uwaga - żart) dawajcie ludziom pozytywne dobre
      rozwiązania, a nie tylko negujcie to co jest
    • Gość: A Fajnie robia te szacunki. Pewnie to wina eko- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 13:41
      -mozgow tych wlascicieli. Zakupy robie raz na tydzien, czasem na dwa tygodnie.
      Duze. Pakuje je do duzej torby. 800 tys. to niemowleta musialyby kupowac tez
      codziennie. Krakowianie zuzuwaja najwyzej 50-100 tys. reklamowek dziennie, o ile
      je wyrzucaja po zakupach. A teraz uwaga: moja pro-ekologiczna spoldzielnia
      mieszkaniowa NAKAZALA WYRZUCANIE SMIECI W WORKACH FOLIOWYCH. SM "Krakus",
      siedziba na ul. Opolskiej. I co na to Ekolodzy?
      • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Fajnie robia te szacunki. Pewnie to wina eko- IP: *.autocom.pl 03.10.07, 21:32
        Gość portalu: A napisał(a):

        > -mozgow tych wlascicieli. Zakupy robie raz na tydzien, czasem na dwa tygodnie.
        > Duze. Pakuje je do duzej torby. 800 tys. to niemowleta musialyby kupowac tez
        > codziennie. Krakowianie zuzuwaja najwyzej 50-100 tys. reklamowek dziennie, o
        ile je wyrzucaja po zakupach.

        Wybierz się do TESCO, to zobaczysz ile torebek potrafi wziąć jedna osoba. Nieraz
        jest tak, że każdy artykuł pakuje do osobnego woreczka... ;-/
    • Gość: leon kolejny dziennikarz amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 14:42
      amatorzy w tej gazecie siedza, inaczej by wiedzieli , ze zgodnie z prawem od poczatku przyszlego roku beda tylko torby plocienne lub papierowe. dla nich liczy sie tylko niby sensacja- poza tym radni tez nie sa lepsi
      • Gość: kr Re: kolejny dziennikarz amator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.07, 21:11
        > amatorzy w tej gazecie siedza (...)

        Ale będą mogli napisać: dzięki naszej akcji bla...bla...bla...
    • Gość: eeeee pomysl z gruntu angielskiego IP: *.sysbiol.cam.ac.uk 30.09.07, 16:57

      w Cambridge w Tesco dostaje sie punkty (te punkty pozniej przelicza
      sie na rabaty) jesli do sklepu przyniesie sie reklamowke, ktora juz
      kiedys sie uzylo do zakupow

      poza tym na zewnatrz sklepu sa kontenery do recycling'u reklamowek
      ale w Krakowie oczywiscie najlepiej wymyslic haslo 'nie daje nie
      biore reklamowek' a zakupy to sobie nosic w zebach maja klienci

    • Gość: sfd A ja widzę rozwiązanie IP: *.blich.krakow.pl 01.10.07, 00:22
      Opłaty z plastikowe torebki, a te sprzedawane (jak i worki na śmieci) z
      plastików biodegradowalnych
    • angelmakota jestem ZA, poprosimy o papierowe torby ! 01.10.07, 12:20
      w jednym osiedlowym sklepie juz nie ma reklamowek, sa papierowe torby,
      ja mam nawet jedna ladna skladana siatke na zakupy, staram sie ja miec zawsze ze
      soba, jest ladna, sklada sie i nie nieszczy srodowiska,!! poza tym SEGRGUJMY
      ODFPADY !! a takze potem niech nie trafiaja na jedna ciezarowe bez przegrodek -
      bo i takie sytuacje widzialam ze posegregowane odpady trafiaja na jedna
      smieciarke ...
      • Gość: Ania Ale..... IP: *.adsl.inetia.pl 01.10.07, 13:49
        .... jak w papierowej torbie unieść więcej niż 2-3 kg zakupów? Choć 3 kg to już
        chyba za dużo na papierowy worek.
        • Gość: asd Re: Ale..... IP: *.blich.krakow.pl 01.10.07, 16:31
          A jak chcesz unieść 3 kg w jednorazowym woreczku foliowym?
          • Gość: :) Jak temu klientowi nie pasuje takie cos w Empiku.. IP: *.betanet.pl 04.10.07, 10:26
            to niech nie kupuje tam :)
    • Gość: sen Nie daję, nie biorę reklamówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 10:19
      Akcja przeciwko tzw. reklamówkom przypomina mi nieco histerię sprzed
      paru lat zwiazana z zamiarem zwiekszenia udziału biokomponentów w
      paliwach samochodowych. Jednocześnie, w wielu mediach, pojawiły się
      głosy różnych ekspertów, którzy przestrzegali przed straszliwymi dla
      silników naszych aut skutkami dolewania do paliwa alkoholu czy
      biodiesla. Były też wypowiedzi, że wiodące koncerny samochodowe
      noszą się zamiarem wycofania gwarancji na swoje produkty sprzedawane
      w Polsce. Sprawa przestaje dziwić, gdy sobie uświadomimy ile wynosi
      5% zysków firm zajmujacych się sprzedażą i przerobem ropy naftowej w
      naszym kraju. (Tyle podobno te firmy straciłyby na rzecz producentów
      surowca do biokomponentów.) Jestem przekonany, że z tej kwoty w
      prosty sposób można wygopodarować parę groszy na odpowiednie
      zmotywowanie kilku "niezależnych" i "w pełni obiektywnych"
      dziennikarzy. Co ciekawe nieco później zaczęto lać "żywy" olej
      spożywczy do baków diesli i nic się nie działo. Nieźle też
      prosperują na wsiach domowe przetwórnie oleju rzepakowego na paliwo.
      Proponowanie przez ekologów torebek papierowych, gdy papiernictwo
      należy do najbardziej uciążliwych dla środowiska przemysłów, wydaje
      sie przynajmniej śmieszne. Solidne torby też sie kiedyś zużyją i
      wyrzucone na śmietnisko będą się paręset lat rozkładać. Podobnie jak
      to się dzieje z "ekologicznymi" plastikowymi choinkami. Myślę, że
      ktoś napuścił ekologów na reklamówki, bo ma w tym prywatny interes.

      Generalnie; uważam, że problem z plastikowymi torebkami nie leży w
      ich rozdawaniu ale w tym, co obdarowani z nimi robią. Przecież nikt
      nie każe wyrzucać rekalmówek gdzie popadnie. Troszkę kultury i
      minimum wysiłku a torebka trafi do recylklingu. Ale tego trzeba
      uczyć od małego. Taka historia: Byłem świadkiem jak babcia-turystka
      drałowała z trójką kilkuletnich dzieci na górkę w okolicy Rabki. Na
      szczycie,z gustownego plecaczka wyjęła półtoralitrową butelkę coli.
      Napoiła siebie i swoje pociechy, a pustą butelkę je..bnęła w krzaki.
      Na moje pytanie, czy nie ciężko jej było wynieść półtora kilograma
      na górę, a teraz strasznie ciężko znieść te parę gramów na dół do
      smietnika, bluznęła taką wiązankę, że żul by się nie powstydził. Tu
      jest problem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja