Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:12
Taki stan rzeczy kompromituje cale przedsiewziecie. W ubieglym tygodniu robilem 3 podejscia do zakupu biletu - za kazdym razem bezskutecznie. Rozumiem, ze przylapany na jezdzie bez biletu zostane "usprawiedliwiony" - tak samo jak dawniej w wypadku, gdy kierowca autobusu nie posiadal w sprzedazy biletow?
    • Gość: student Dziala IP: *.autocom.pl 06.11.07, 22:21
      Ja kupilem dzisiaj na Lubicz, bez zadnych problemow.
      Pozniej widzialem te kolejki pod bagatela i sie smialem w duszy

      ]:->
    • Gość: Rock Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.ramtel.pl 06.11.07, 22:57
      hmm czyli jednak cos jest nie tak - wczoraj probowalem kupic bilet na nocny i po
      wrzuceniu wyliczonej liczby monet automat dalej czekal na 1 zl... kasa poszla
      sie walic (wyplulo ja potem jakiemus żulowi z teog co widzialem przez okno
      autobusu... w ktorym bilet musialem i tak kupic i kierowcy)
    • Gość: Stefan Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.autocom.pl 06.11.07, 23:03
      A czemu nie zamontują tych maszyn przede wszystkim w tramwajach?

      Przywyczaiłem się, że w wielu są i nigdy nie kupuję na zapas, bo aż
      tak często nie jeżdżę. A że najczęściej wsiadam na Salwatorze to
      mam problem. Na przystanku nie ma automatu a w tramwaju też nie. A
      motorniczy łaskę robi.
    • Gość: magda Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.lama.net.pl 06.11.07, 23:17
      Wszystko lepsze od stania po 4 godziny po miesięczny do mpk :/
      • Gość: ~M. Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 23:39
        Jak się uparło na jeden punkt MPK na Podwalu to się stoi...Ja chodzę
        gdzie indziej i jakoś nigdy nie mam problemu ze staniem w kolejce:D
        Trzeba myśleć...
        • Gość: flow Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: 195.136.143.* 07.11.07, 19:29
          a poza tym na Podwalu nie czeka się 4 godzin. Mialem tą wątpliwą przyjemność
          dwukrotnie stania tam w baaardzo długiej kolejce i zajeło to około 30 minut.
          Owszem to i tak o 25 za długo, ale nie 4 godziny...
        • Gość: magda Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.lama.net.pl 07.11.07, 20:37
          MYŚLĘ.
          Stałam na Krowodrzy miesiąc temu 3,5 h, przedwczoraj 2,5.
          Na Podwalu zrezygnowałam po godzinie, widząc jak szybko się kolejka posuwa.
          Niestety nie mam czasu stać rano, wtedy gdy mogę jest największy tłum.
    • Gość: aaa Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.chello.pl 06.11.07, 23:54
      hmm ciekawe..... próbowałem ostatnio kupić bilet miesięczny (automat na przystanku Dworzec Główny w stronę Ronda Mogilskiego) na 1 linię: 44,80 (czy jakoś tak). Włożyłem 50zł i co?? tylko odliczona kwota. No cóz trzeba się przyzwyczaić do posiadania 44,80 w portfelu w trakcie wizyty przy automacie.... ale cóż - wszystko lepsze od stania w kolejkach. Swoją drogą zastanawiam się kiedy niekórzy ludzie pójdą po rozum do głowy (mam na myśli kolejki do punktu MPK na Rondzie Mogilskim). 100% tych osób stała miesiąc temu za biletem i mogła wyrobić KKM. No cóż może niektórzy lubią....... albo przyzwyczajenia z poprzedniej epoki (to u tych starszych) albo przekonanie, że wszedzie jest tak jak w dziekanacie (to ci młodsi)
      • Gość: 93111 Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 09:55
        Z doświadczenia wiem, że czasami automat nie ma do wydania pewnych
        monet i stąd problemy. Możliwe, że operacja powiodłaby się gdybyś
        najpierw wrzucił 80 groszy, a potem włożył banknot 50 zł. Jeśli
        jesteś w stanie przewidzieć jakiego bilonu brak w automacie, może
        tak odliczyć kwotę, żeby był w stanie wydać resztę.
    • Gość: grodzio Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 00:05
      Zostałem posiadaczem takiej KKM jeszcze w fazie testów, mam już spore
      doświadczenie w przedłuzaniu biletu miesiecznego.
      Jakies dwa tygodnie temu stałem w kolejce do automatu KKM, bo pani miała problem
      z zapłatą - nie dlatego, ze nie miała wyliczonych pieniedzy, tylko dlatego, ze
      wkładała wszystkie banknoty równoczesnie! Moze w instrukcji obsługi powinno być
      zaznaczone, że banknoty trzeba wkładać pojedynczo. Co do wczesniejszych
      wypowiedzi: juz wczesniej automaty akceptowały tylko wyliczone kwoty.
      • Gość: Bartek re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 00:30
        w moich trzech podejsciach do automatu na ul. Wislickiej problem polegal na tym, ze automat po prostu wyswietlal komunikat, ze nie przyjmuje banknotow, nie zadne tam zniszczenie, czy zapchanie mechanizmu - a nie nosze ze soba 85 zl po 5 zlotych. Zreszta kobieta, ktora przede mna ladowala karte i miala kilo drobnych tez nie kupila biletu, bo po wrzuceniu polowy kwoty automat wyrzucal wszystko co wrzucila dotad. Wychodzi z tego, ze po staremu trzeba bedzie isc z karta do punktu MPK i tam ja zaladowac - i tak Komunikacja Miejska wkroczyla w XXI wiek z kartami na chipy, ktorych nie zaladuje sie w automacie.
        • Gość: krk karty i 4 pozycje banknotu IP: *.2-0.pl 07.11.07, 07:39
          > Wszystko wskazuje jednak na to, że w czytniki kart płatniczych będziemy wyposażali wszystkie maszyny - zapewnia Bojda. Pierwsze czytniki kart bankowych znajdą się na pewno w automatach pod Bagatelą i Dworcem Głównym.

          Uff, po 2 latach geniusze od KKM wreszcie łapią, na co karty pozwalają... tak, rozpoznawanie banknotów, monet i wydawanie reszty jest dużo bardziej skomplikowane i zawodne, niż płacenie kartą. Czasem trzeba wietrzyć pomieszczenie, gdy się wprowadza "nową technologię", inaczej myślenie zawodzi.

          do mających problemy z banknotami - czasem pomaga wkładanie drugą stroną - banknot można włożyć na 4 sposoby i w niektórych "pozycjach" maszynka go łatwiej rozpoznaje.
      • Gość: AK Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.07, 12:42
        Gość portalu: grodzio napisał(a):

        Co do wczesniejszych
        > wypowiedzi: juz wczesniej automaty akceptowały tylko wyliczone kwoty.

        To ciekawe, ze ten na Lubiczu wydaje resztę <oczy> Dziwne no nie?
    • Gość: dotmariusz Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: 81.21.194.* 07.11.07, 07:38
      Zastanawiam się, kiedy ktoś dojrzeje do tego, aby biletomaty były w stanie
      obsługiwać karty płatnicze? Po co mam iść do bankomatu po gotówkę, skoro mógłbym
      po prostu wrzucić kartę i zapłacić za bilet?
    • Gość: basia Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.77.classcom.pl 07.11.07, 07:49
      ja już z 5 biletów kupowałam w Biletomatach i nigdy się nic nie
      psuło. jak dla mnie świetna inicjatywa, tak samo jak biletomaty w
      tramwajach :). tylko pod Bagatelą stoją zawsze gigantyczne kolejki
      do biletomatów...
    • amatil Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy 07.11.07, 09:01
      To nie było trudne do przewidzenia.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=410&w=69960972&a=69987302
      Jakież to przeszkody uniemożliwiły ładowanie kart w kioskach, jak, pardon le
      mot, w Warszawie? Naprawdę te skrzynki są tańsze? Bo lepsze przecież nie są.
    • Gość: wdefrgw Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.ghnet.pl 07.11.07, 09:16
      jak to testowane ?
      jak kupujesz samochód to wsiadasz i jedziesz a nie sprawdzać czy
      auto ruszy i ile spali
      to ma zrobić wcześniej producent
      to za co zapłaciliście fachowcy z MPK te kilkadziesią milionów ?
      za prototyp?
      a miało być tak pięknie
      a Dziennik Polski codziennie tak chwali ten KKMsystem ( nie wiem czy
      MPK udziały wykupiło w tej gazecie i ma dożywotnio zapewnione hymny
      pochwalne ? )
    • cartahena Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy 07.11.07, 09:49
      Sytaucja z KKM to jest wielka kompromitacja MPK. Chodzi mi glownie o sposob, w
      jaki wprowadzono karty. Otoz, z dniem 17 pazdziernika zostal wydany nakaz , ze
      nie mozna juz kupic biletu okresowego, chociaz wczesniej nie bylo to
      naglasnianie. I w zwiazku z tym teraz wszyscy musza kupowac te karte. Nie wiem
      dlaczego, ale proces wydawania kart trwa dluzej niz poprzednich biletow
      okresowych. Ja stalam 1,5 godziny w kolejce, na petli Krowodrza Gorka, gdzie
      tylko jest jedna kasa czynna.
      Nie wiem, dlaczego MPK nie zatrudni wiecej osob do kas, czasowo, az wiekszosc
      potencjalnych klientow przejdzie na KKM??? Podejrzewam, ze sa to oszczednosci na
      zakupie maszynek drukujacych KK, czy cos takiego. Kosztem czasu klientow.
      • Gość: wdef Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.ghnet.pl 07.11.07, 13:00
        na tym polega strategia firm sprzedających podobne systemy
        dogadują się z władzą lub monopolistą i już mają z głowy
        władza każe a monopolista wprowadzi i klient nie ma nic do gadania
        i nie trzeba pozyskiwać każdego klienta i przekonywać go jaką to
        wielką łaską zostanie obdarzony gdy pobawi się klawiszkami
        urządzenia , potężnego pudła szpecącego krajobraz zabytkowego
        centrum , i wyskoczy mu kartonik
        natomiast wyjaśnienia wymaga , dlaczego wpłaty nie można dokonać
        kartą bankową , którą prawie każdy się posługuje i we wszystkich
        sklepach są terminale do obsługi kart
        po co więc było wywalić kilkadziesiąt milionów na odręby system i
        stawiać szpecące pudła ?
        • Gość: krk w MPK nie ma klientów, to jest tylko strata IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 18:32
          przede wszystkim, MPK nie jest firmą wytwarzającą dochód z przewozu osób. Wicie rozumicie, coś im kazali, za coś zapłacili, no to coś robią, np. jeżdżą tramwajami i autobusami po mieście. A egzekwować umów przewozowych czy poziomu usług za bardzo nie ma kto, bo kompetentnych urzędników jak na lekarstwo. No i konkurencji również brak, gdzie słodki początek wszystkiego ;)
      • Gość: AK Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.11.07, 12:46
        Kupowałam 5 listopada biulet okresowy... Dostałam stary... Może na Mistrzejowice technika nie dociera ;) Mało tego nikt mi nie kazał wymieniać na KKM.
    • makabi Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy 07.11.07, 10:31
      Trzy automaty obslugująće karty płątnicze? To jakaś ironia? Jak to nie wiadomo
      czy to sie opłąca? Przeciez skrynki z pienięzmi trzeba regularnie oprózniac,
      oddawać pieniąze do banku itd. To tez kosztuje i to niemało. Jak to MPK nie wie
      jak popularne jest płóącenie karta płątniczą?
      A może trzeba przy zamawianiu nowych automatów trzab też zamoć nowych
      pracowników marketingu czy usług biletowych
      • Gość: Stefan płacenie kartą płatniczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 10:51
        Swego czasu Poczta Polska wyjaśniała dlaczego nie można w jej
        placówkach płacić kartą: "Bo nie ma osób zainteresowanych płaceniem
        kartą", a na pytanie gdzie próbowali wprowadzić taką usługę (i się
        nie sprawdziło), odpowiedź była, że nie próbowali, bo "nie ma osób
        zainteresowanych płaceniem kartą".

        W MPK pokutuje ten sam sposób myślenia.
      • crogool Racja... 07.11.07, 17:34
        Uczciwie mówiąc, dopiero po tym jak niemal wciśnięto mi KKM uświadomiłem sobie,
        że doładowanie możliwe jest wyłącznie za pomocą gotówki. I zgłupiałem.
        Nie jestem w stanie zgadnąć ile więcej kosztują automaty obsługujące karty ale
        daje sobie paznokcie u lewej ręki obciąć, że koszty o których wspominał makabi,
        plus konwojowanie tych pieniędzy szybko zrekompensują wydatki.
        Niestety, z nutą malkontenctwa zamierzonego, stwierdzam, że po raz kolejny
        pojęcie "kultywowanie tradycji" zostało zrozumiane po krakowsku-na opak
        :/
    • Gość: sim Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.net81-64-95.noos.fr 07.11.07, 10:33
      Ja sie ciesze ze wogole powstaly. w caleje szwajcarii np biletomaty przyjmuja
      wylaczie monety i jesli nie ma sie drobnych do nie mozna wogole wsiasc do
      tramwaju. ja natomiast mialem w KRK problem z obsluga dotykowego ekranu gdzie
      zeby zlapac wskaznik trzeba bylo dotykac kilka cm ponad wybrana ikonka:)
      podejrzewam ze starsza osoba nie poradzilaby sobie
      • Gość: Polka Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 15:26
        wg mnie jest OK
        co prawda na Gertrudy wypluł 20 zł i na Podwalu też, ale postanowiłam je
        "doprostować" i włożyłam innym końcem. ale też miałam wyliczoną kwotę 44,80 czy
        jakoś tak. a w punkcie sprzedaży biletów już kolejka wychodziła na zewnątrz.
        na razie testuję, ale i tak jest to wygodniejsze niz stanie w wężyku :)
        • Gość: krk Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.pl.hurra.com 07.11.07, 18:35
          a kup 4 bilety jednorazowe, mając czyściutkie 50 zł z bankomatu (który mniej nie wypłaca).

          Porada: wsiadasz od razu do tramwaju i męczysz tym problemem motorniczego.
    • Gość: sdsdsds Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.gprs.plus.pl 07.11.07, 22:39
      o tak
      pudła są niezmiernie popularne
      nie je nie pije nie zachodzi w ciążą
      zęby wyrywa , krawaty wiąże
      i co jeszcze nam do szczęścia potrzeba
      dziennikarz , który opisuje pudło jak zabawkę z innego wymiaru
      powinien zostać wysłany na delegację 30 dniową po krajach Europy ,
      albo nie
      lepiej go zwolnić a zatrudnić tego co na własny koszt już wcześniej
      objechał Europę i widział jak żyją normalni ludzie
      i zamiast piać z zachwytu jak to mądrze MPK zrobiło ,że pudła
      zakupiło ( przez co łaski nie robią bo to dla nich zysk powinien być-
      łatwy dostęp do komunikacji )powinno sie poinformować w zwykły
      sposób ,że oprócz kiosków bilety można kupić w pudłach i tyle
      a nie klaskać władzy jaka to mądra
      mądra by była gdyby sama wymyśliła a oni tylko dali się przekonać i
      kupili
      to znaczy wydali nawsze pieniądze
      i jaka to ich zasługa?
    • Gość: minei Re: Krakowskie biletomaty nie chcą pieniędzy IP: *.net 11.11.07, 10:04
      rozumiem, ze biletomaty nie maja bilonu zeby wydac- to tylko
      maszyny. ale naprawde sie wscieklam, kiedy jadac autobusem, po
      nieudanych probach kupienia biletu (automat domagal sie 1,35, a ja
      mialam 1,40), przyczepil sie do mnie kontroler i nie dochodzilo do
      niego, ze nie chcialam oszukac MPK, tylko mam pecha... 5 minut mu
      tlumaczylam, a on jak kompletny debil sie upieral przy swoim...
      szkoda slow... uniknelam mandatu tylko dlatego, ze jakis gosc sie za
      mna wstawil- inaczej sto zlotych nie moje z powodu 5 groszy :/
      druga sprawa: jechalam z moim chlopakiem i chcielismy kupic bilety.
      Kupuje sie je pojedynczo, ok. po zaplaceniu pierwszych 1,35 nic sie
      nie stalo- ani kasy, ani biletu. dopiero po drugim zamowieniu
      wypadly oba bilety. no i teraz takie przemyslenie: co by bylo, gdyby
      to sie przydarzylo JEDNEJ osobie? odpowiedz jest prosta: ktos
      pozniej cieszylby sie z dwoch biletow w cenie jednego :]
      • allbundy no juz bez nerwow...... 12.11.07, 23:21
Inne wątki na temat:
Pełna wersja