remonti ulic Krakowa w obrębie plant - anty-koncepcja XIX wieczna?

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.01, 02:15
Remonty nawierzchni ulic starego Krakowa to jakieś nieporozumienie. Dobrze szło
przy Karmelickiej, ale po co na Szewskiej chodniki? Czy, żeby Panowie wiedzieli
gdzie zaparkować swoje terenowe limuzyny? Tandetne chodniki z betonowych
wytłoczek to nie styl dziewiętnastowieczy do którego odwołują się sprawcy.
Teraz Bracka i znów zapowiadają chodniki. Całe centrum w obrębie Plant powinno
być piesze i wybrukowane bez krawężników. Oprócz ruchu pieszego - jedynie
rowerowy, ograniczony dostawczy, taksówki na telefon i dorożki. Czemu nie można
utrzymać stylu ulicy Jagiellońskiej i Siennej (a nawet wspomnianej, niedawno
remontowanej Karmelickiej z początkowego odcinka). Może trzeba kilku
projektantom i decydentom zafundować wycieczkę do miast Europy? Chyba nie
wszyscy zauważyli, że mamy XXI a nie XIX wiek i nie ma rynsztoków, a nie długo
nie będzie tam samochodów. Chodniki w takim obszarze są anachronizmem.
Wydaje mi się, że stosowane rozwiązania są efektem braku koncepcji rozwiązań
komunikacyjnych w centrum miasta (parodie ze strefą C) i stosowania odwołań do
początku wieku jak zaklęcia.
    • Gość: Fnoll Re: remonti ulic Krakowa w obrębie plant - anty-koncepcja XIX wieczna? IP: *.ds.uj.edu.pl 08.06.01, 20:58
      Gość portalu: pawka napisał(a):

      > Remonty nawierzchni ulic starego Krakowa to jakieś nieporozumienie. Dobrze szło
      > przy Karmelickiej, ale po co na Szewskiej chodniki? Czy, żeby Panowie wiedzieli
      > gdzie zaparkować swoje terenowe limuzyny? Tandetne chodniki z betonowych
      > wytłoczek to nie styl dziewiętnastowieczy do którego odwołują się sprawcy.

      chodząc po chodnikach od maleńkiego (XX-wieczny styl socrealistyczno-terenowy)
      nigdy nie wpadłem na to, że byłoby lepiej, gdyby ich nie było - lubię sobie np. po
      krawężniku pochodzić
      może projektanci remontów mają ten sam problem? po prostu ich wizje nie są w stanie
      wyjść poza krawężniki dziecięcych doświadczeń, bo już zagubiła się znajomość
      praktycznego sensu chodników, one po prostu są i już
      ale ja osobiście jestem w stanie zrezygnować ze swojego przyzwyczajenia i bardzo
      mi się podoba pomysł likwidacji chodników centrum, w pełni popieram!
      takie pozbycie się chodników byłoby bardzo symboliczne - ulice dla ludzi i wszyscy
      mają równe podstawy, ekologia i demokracja!
    • krzysztof.r.m Re: Centrum Krakowa czyli Krakow wlasciwy 10.06.01, 11:14
      Krakow wlasciwy to oczywiscie taki skrot na potrzebe biezaca, jednak kojarze mysl nastepujaco Krakow wlasciwy ale niewlasciwi wlodarze. Slowem jaki Pan taki kram. Nie oczekujesz chyba od obecnego Prezydenta i otaczajacej Go swity jakichs sensownych posuniec. To gotow jestem zrozumiec, ze nie zrobili nic dobrego, bo to sie zdarza. Klopot w tym , ze oni robia , lecz jak dotychczas tylko zlo...
      Pozdrawiam krm
Pełna wersja