Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów

IP: *.adsl.inetia.pl 18.11.07, 21:57
"Jest w tym również jakaś niesprawiedliwość - jedni płacą, a drudzy nie. Ci
pierwsi mają prawo czuć się mało komfortowo..." - mowi p. Sularz, a przeciez
jest dokladnie odwrotnie, malo komfortowo czuja sie ci, ktorzy nie zaplacili i
ktorych pies nie ma identyfikatora - blaszki, ktora umozliwia jego
odnalezienie.P. Sularz musi istniec, czekamy na kolejne pomysly...
    • Gość: vvv Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.07, 22:50
      No panie radny Sularz,
      znajdź pan teraz skuteczny sposób na to żeby psiarze sprzątali po
      swych czworonoznych przyjaciołach
      • Gość: onie Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:13
        A po co sprzatac, przeciez to nikomu nie przeszkadza. Zreszta normalna sprawa,
        ze pies ma swoje potrzeby.
        Dawniej to nawet ludzie sie zalatwiali tam gdzie "stali" i jakos sie zylo, a
        teraz nawet pies kupy zrobic nie moze.
        • Gość: Mike Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.crowley.pl 20.11.07, 08:13
          hm... może i tak zacznę robić... tam gdzie stoję - nawet po kolejnym
          obejrzeniu Dnia Świra stwierdziłem ze to może jest dobra metoda
      • Gość: nn Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:22
        Należy w miejscach, gdzie zwykli wyprowadzać swoje psy właściciele
        postawić pipidogi, czyli piaskownice dla psów. Inaczej nie wybrniemy
        z problemu, bo trudno, żeby własciciel biegał po krzakach szukając
        g... A tak bez problemu posprząta, a jeszcze lepiej, żeby zajęło się
        tym MPO, oczywiście jeżeli miasto upora się ze ściaganiem opłat.
        W Nowym Jprku, gdzie jest b. dużo psów na każdym większym skwerze
        jest wydzielony i ogrodzony obszar dla psów, gdzie mogą się załatwić
        i pobiegać bez kagańca i nie ma w ogóle problemu psów.
    • Gość: dzambo Nie podatek tylko zakaz trzymania sobak w miescie! IP: *.chello.pl 19.11.07, 00:02
      Juz dosc tego g(o)wna w miastach! Tej bandy sobakofili nie da sie ucywilizowac.
      Trzeba wreszcie im kaganek oswiaty do ucz przylozyc i brwi osmalic. Miasto to
      nie jest srodowisko dla psa! Tutaj sie juz ludzie ledwo mieszcza, a wy tu
      jeszcze te wysokoprezne generatory g(o)wna mnozycie. Uwolnijmy wreszcie miasta.
      Ja mam k..wa prawo wyjsc z domu i moc zaczerpnac powietrza bez obawy ze sie
      porzygam.
      • Gość: Ciocia Klocia Re: Nie podatek tylko zakaz trzymania sobak w mie IP: *.autocom.pl 19.11.07, 10:22
        >kaganek oswiaty do _ucz_ przylozyc

        Tobie też by się przydał, albo słownik ortograficzny przynajmniej:)
        BTW: Słowacki pisał o "kagańcu oświaty"- prorok ani chybi.
        A psie g(...) trzeba sprzątać - Kraków to nie dawny Wersal, gdzie
        każdy robił pod siebie:)
    • Gość: Pan Trevora Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.mynet.com.pl 19.11.07, 01:06
      podatek od posiadania psa to tak naprawdę rzecz drugorzędna.
      najważniejsze, żeby KAŻDY pies był zarejestrowany, opatrzony chipem i
      zaszczepiony. to w sumie prosta sprawa do przeprowadzenia. zwiększamy
      kompetencje straży miejskiej, która tak naprawdę nie wiadomo po co jest, a z
      psim problemem nie umiemy sobie poradzić.
      dlaczego, np., gdy idziesz do weterynarza ze szczeniakiem po raz pierwszy (wtedy
      nowy właściciel jest jeszcze pełen dobrej woli i dobrych chęci) nie musisz psa
      jakoś zarejestrować?
      kilka prostych przepisów do wprowadzenia i naprawdę dużo problemów jest do
      rozwiązania.
    • jukka2003 prosta sprawa ... 19.11.07, 02:16
      W koncu czy jest to az tak niesamowicie zlozone zeby wprowadzic przepis, ze
      zaden weterynarz nie moze leczyc nierejestrowanego zwierzaka? Rejestracja
      powinna byc darmowa, ale od pieska nalezalo by podatek odprowadzic. Z tych
      funduszy mozna by utrzymac wspomniana instytucja lub np. sluzby zajmujace sie
      sprzataniem.
      Co do strazy miejskiej - uwazam ze niestety jest kolejnym zzerajacym finanse,
      niewydolnym aparatem. Nikt z lamiacych przepisy nie przejmuje sie nimi i nie ma
      do nich respektu - nic dziwnego...
      Swoja droga mam odczucie, ze Krakow jest miastem w ktorym ludzie nie znaja
      takiego pojecia jak przestrzen wspolna miasta, o ktora nalezy dbac wspolnie i
      ktorzy swoim zachowaniem uprzykrzaja zycie innym - a co najgorsze maja to sobie
      za zaszczyt bo jest to ich pojecie wolnosci. Widac to na kazdym kroku. Rowniez
      jesli chodzi o psy.
    • Gość: Skaurus Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 07:30
      Podatek zarówno dla psów i kotów, albo wcale. Z jakiej paki jedni mają płacić a
      drudzy nie? Powiecie pewnie, że psy są duże itp. itd. Ale nie można
      generalizować. Ja mam Yorka miniaturę, który jest mniejszy od większości kotów
      (1,5kg wagi). Ciężko go nazwać psem. Załatwia się do kuwety w domu a jak
      wychodzi od czasu do czasu to tylko na spacer. A już najlepsze, że jakby się
      taki strażnik przywalił, że biega bez kagańca to co mam zrobić? Chyba tylko
      zabrać go do sklepu i pokazać, że najmniejszy kaganiec jest dwa razy większy od
      pyszczka mojego psa. Zresztą po co mu zakładać kaganiec jak on chce być tylko
      pogłaskany, a do dzieci się nie zbliża bo się boi, że mu krzywdę zrobią;). A
      jedyne miejsce gdzie mógłby ugryźć to chyba zelówka... jeśli by mu się ją udało
      objąć ząbkami:D. No i za takiego pieska ja mam płacić podatek... przecież to
      bliższe rozmiarami do przerośniętej świnki morskiej? A tak dla ścisłości podatek
      to chyba nie jest 22zł tylko coś koło 100zł.
      • Gość: notak Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.07, 10:22
        Twoj pies nie potrzebuje ani smyczy ani kaganca. Przeczytaj przepisy miejscowe
        dotyczace wyprowadzania psow.
        • Gość: Ciocia Klocia Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.autocom.pl 19.11.07, 10:38

          > Twoj pies nie potrzebuje ani smyczy ani kaganca


          Tak było dawniej (psy poniżej 5kg). Przeszło rok temu krakowscy
          rajcy w swej niezmierzonej mądrości uchwalili nowe przepisy, już
          bez tego zwolnienia.
    • Gość: Antykynoterrorysta Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.crowley.pl 19.11.07, 07:36
      Po pierwsze KTOZ jest stowarzyszeniem a jako takie nie może
      otrzymywać dotacji podmiotowej a jedynie celową i to na podstawie
      grantu. Pani Osuchowa jest temu przeciwna bo jak dostawała z miasta
      kasę tak po prostu to nie musiała jej dokładnie rozliczać. Był to
      niezły dodatek do wpływów z najmu Kamienicy przy ul. Floriańskiej.
      Tak, tak. Ta kamienica jest KTOZ-u :)
      Po drugie KTOZ prowadzi schronisko dla zwierząt i nie wiem czy na to
      nie dostaje kolejnej kasy od miasta.
      Po trzecie. Kto tworzy KTOZ ? Z tego co wiem sędziowie,
      prokuratorzy, adwokaci. Cały prawniczy krakówek. A czy tam wszystko
      jest ok ? Kto robił ostatnio audyt czy kontrolę tej organizacji ?
      Po czwarte. Jako członek-założyciel "Krakowskiego Towarzystwa
      Antykynoterorystycznego" wzywam rajców krakowskich do utrzymania
      podatku a wręcz go podniesienia dla dobra ogółu mieszkańców i tych
      biednych zwierząt. Nawołuję też rajców aby nie uciekali od problemu,
      tylko odpowiednio wzięli sie za straż miejską która jest od tego
      żeby sprawdzić czy dany piesek ma blaszkę. Jak nie ma to mandat dla
      właściciela z 500 zł minimum i bedzie pamiętał do końca życia że za
      jego pieska, a zwłąszcza za jego odchody pozostawianie wszędzie
      gdzie popadnie trzeba płacić
      • agata.balu Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów 20.11.07, 23:21
        Gość portalu: Antykynoterrorysta napisał(a):

        > Po pierwsze KTOZ jest stowarzyszeniem a jako takie nie może
        > otrzymywać dotacji podmiotowej a jedynie celową i to na podstawie
        > grantu. Pani Osuchowa jest temu przeciwna bo jak dostawała z
        miasta
        > kasę tak po prostu to nie musiała jej dokładnie rozliczać. Był to
        > niezły dodatek do wpływów z najmu Kamienicy przy ul. Floriańskiej.
        > Tak, tak. Ta kamienica jest KTOZ-u :)
        > Po drugie KTOZ prowadzi schronisko dla zwierząt i nie wiem czy na
        to
        > nie dostaje kolejnej kasy od miasta.
        > Po trzecie. Kto tworzy KTOZ ? Z tego co wiem sędziowie,
        > prokuratorzy, adwokaci. Cały prawniczy krakówek. A czy tam
        wszystko
        > jest ok ? Kto robił ostatnio audyt czy kontrolę tej organizacji ?
        > Po czwarte. Jako członek-założyciel "Krakowskiego Towarzystwa
        > Antykynoterorystycznego" wzywam rajców krakowskich do utrzymania
        > podatku a wręcz go podniesienia dla dobra ogółu mieszkańców i tych
        > biednych zwierząt. Nawołuję też rajców aby nie uciekali od
        problemu,
        > tylko odpowiednio wzięli sie za straż miejską która jest od tego
        > żeby sprawdzić czy dany piesek ma blaszkę. Jak nie ma to mandat
        dla
        > właściciela z 500 zł minimum i bedzie pamiętał do końca życia że
        za
        > jego pieska, a zwłąszcza za jego odchody pozostawianie wszędzie
        > gdzie popadnie trzeba płacić

        Zgadzam się z powyższą wypowiedzią w 100%. Towarzystwo ma nie tylko
        wpływy z czynszów, ma także 1500000 zł na prowadzenie schroniska od
        miasta. A w Krakowie są jeszcze 2 organizacje pozarządowe które
        ratują bezdomne zwierzeta nie otrzymując ani grosza od miasta.

        Dodam jeszcze, że ściąganie podatku jest dlatego tak nieskuteczne bo
        usytuowanie miejsca jego wpłacania w jednym miejscu, na cały wielki
        Kraków i to tylko w jednym dniu w tygodniu w godzinach
        popołudniowych powoduje, że wiekszości włascicieli psów nie chce się
        tam fatygować.

        Skuteczne byłoby ściąganie podatku przez lekarzy weterynarii.
        Wprawdzie to dla nich dodatkowy kłopot ale gdyby z tych 22 zł
        odprowadzali do kasy miasta 17 zł a 5 pozostawałoby u nich to być
        może podjęliby się tego. Tym bardziej, że w większych lecznicach
        bywają recepcje i można ten obowiązek zdać na recepcjonistów.

        A uzyskane w ten sposób pieniądze można by było wykorzystać bądź na
        budowę drugiego schroniska (Warszawa ma ich 4!), bądź na wsparcie
        pozostałych krakowskich organizacji
        • Gość: wowok Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.chello.pl 21.11.07, 13:26
          dobry pomysl idziesz do szczepienia z psem to odrazu placisz
          podatek , to byloby dodre rozwiazanie 22 zl to nie majatek tylko
          wyprawa w krakow to katastrofa
    • Gość: kundel Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 09:11
      Ja od 7 lat mam psa za którego płace podatek 22 zł + 2 złote za
      identyfikator.Robie to z własnej nieprzymuszonej woli bo uważam to
      za swój obowiązek.Te grosze moze pomoga innym zwierzakom.Jedyny
      problem to ten że chcąc opłacic podatek trzeba jechac na ul.
      Floriańska bo to jedyny punkt do płacenia podatku Mój pies robi kupy
      na terenie mojej ogrodzonej posesji i nikomu nie brudzi.Pan Sularz
      niech pomyśli o możliwosci płacenia w innych dzielnicach to
      własciciele napewno zapłaca i wtedy sie okaże że miasto takiej sumy
      by nie udzwigło.
      • Gość: titu Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.chello.pl 19.11.07, 11:59
        wlasnie to jest zle ze podatek mozemy placic tylkoflorianskiej z 2
        malych dzieci to wyprawa ponad moje sily dlatego go nie place. a co
        do kagancow ja mam jamnika kaganca nie ma ale jak wychodzimy do <
        ludzi> to jest na smyczy u mnie na osiedlu jest dog bez smyczy i
        kaganca na szczescie nie agresywny , ale jest tez pani z 2
        bokserami bez smyczy i kaganca przyjezdza straz pani dostaje mandat
        a swoiego przyzwyczaienia nie zmienia a psy to prawdziwe agresory
        • Gość: abty pies DOSC goowna w miescie IP: *.ghnet.pl 19.11.07, 13:35
    • Gość: centralny Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.ghnet.pl 19.11.07, 13:41
      Mam dosyc tych idiotow i polmuzgow ktorzy nie sprzataja po swoim psie. Niech
      pies im wali kupy w mieszkaniu - tam moga sobie nie sprzatac.
      A podatek na psy powinien byc z kilku wzgledow:
      -pieniadze na egzekwowanie sprzatania po psach, noszenia kagancow etc,
      -pieniadze na schroniska, bo psy jak ktos juz wspomnial sa niebezpieczne (w
      odroznieniu od kotow), brudzan i gina na ulicach.
      Jeszcze odpowiem Panu ktory ma malego pieska. Bardzo mi przykro ale w takiej
      sytuacji moge tylkko powiedziec Dura Lex Sed Lex... To taka sytuacja jakbym
      mieszkal w srodmiesciu ale z powodow zawodowych spedzal tam tylko 10% czasu. I
      co mam sie klucic ze nie chce placic miesiecznie za parking bo malo parkuje a
      inni duzo? Wyjatki tworza regule.
      I NAUCZCIE SIE W KONCU SPRZATAC PO TYCH KOCHANYCH PIESKACH BO TO WASZA WINA A
      NIE ICH!!
      • Gość: Skaurus Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 08:32
        Tak się składa, że spędzam w Śródmieściu jakieś 50% czasu i nie płacę za parking
        bo w tym miejscu nie trzeba. A jeśli już muszę gdzieś wjechać gdzie trzeba
        płacić to jeżdżę poza godzinami strefy, albo wjeżdżam i wyjeżdżam;). A co do
        tego czy koty są niebezpieczne to troszkę bym się pokłócił bo na pewno są
        upierdliwe, złośliwe i potrafią też narobić na wycieraczkę i to jeszcze przed
        domem na ogrodzonej prywatnej posesji... pies czegoś takiego nie potrafi zrobić.
        Poza tym z jakiej paki czyjś kot ma latać po mojej posesji, kopać dołki w nowo
        posianej trawie (złośliwość kotów nie zna granic)... i jeszcze właściciel nie
        płaci za niego podatku. Jak będę chciał mieć dziury w trawniku to sobie kupię
        własnego kota:). A co do agresywności to nie jest to powód żeby opodatkowywać
        tylko, że usuwać takie psy. Zresztą ten kraj jest pogięty. Niedługo będzie
        wszystko opodatkowane (nawet powietrze, choć to już jest w opłacie klimatycznej
        dla przyjezdnych... ciekawe czy w Nowej Hucie też jest opłata klimatyczna, ach
        ten zapaszek kombinatu;) ). A skutek będzie taki, że urzędy skarbowe będą pukać
        do domów ludzi i oskarżać ich o przestępstwo bo nie zapłacili jakiegoś podatku
        za nie wiadomo co. Wiadomo dodatkowa kasa na łatanie budżetu z grzywien i
        odsetek. Kurcze gdzie to proste państwo. Ja się już tu gubię, bo np. ustawę o
        Vat zmieniają 2 razy w roku (i całą masę innych) gdzie tymczasem w Niemczech jak
        zmienią ustawę 2 razy na 100lat jest wielki wrzask. Skutek jest taki, że żona
        księgowa non stop siedzi w papierach żeby nadążyć za tymi idiotami w sejmie:(.








    • Gość: rudynieczerwony top lista .Straty miasta IP: 83.238.175.* 19.11.07, 14:42
      kolejny przykład jak Rada wypełnia swoje statutowe zadania ,dbanie o finanse
      miasta.Opłata za reklamy wyborcze -należy się ale nie ma jak
      wyegzekwować.Podatek od psów należy się nie umie się wyegzekwować.Opłaty za
      udostępnienie ulic i placów nie można określić stawek ale się użycza.Myślę że to
      tylko kilka przykładów z wielu. Jak wielu to zadanie dla Pana Sularza.Przecież
      magistrat to potężny urząd.Do działania Rado,do roboty Prezydencie !Kraków to
      sknery,nie lekkoduchy.Chyba że się mylę
    • Gość: Tomasz Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.chello.pl 19.11.07, 15:38
      Można znieść podatek od psów,zamiast tego wysokie kary dla właścicieli psów za zanieczyszczanie, brak smyczy czy kagańca.
      • Gość: anka tomasz IP: *.chello.pl 19.11.07, 16:43
        dobry pomysl sama mam psa ( dzieci tez) i popieram wysokie kary
        dla wlascicieli psow za brak odpowiedzialnosci a podatek
        zniesc , niecierpie jak psy wchodza do piaskownicy a paniusia
        jeszcze cie s........ ze jej uwage zwracasz
    • Gość: Ewa Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.multimo.gtsenergis.pl 19.11.07, 20:31
      Ja też proponuję żeby właściciele psów płacili i to w pełnej kwocie
      mandat za nieposprzątanie po swoim psie. Mieszkam na niewielkim osiedlu koło
      kilku bloków. Na trawniku jest jest tabliczka - zakaz srania przez psy, że tak
      brzydko się wyrażę. Idę sobie z dzieckiem do domu a tam paniusia stoi i jej
      kundel sra pod tą tabliczką. Jak zwróciłam uwagę to jeszcze mi powiedziała że to
      jej teren ( czyli należy do spółdzielni Ziemia Krakowska). A ile razy
      usłyszałam że ciekawe czy po swoim dziecku sprzątam. Czasami żałuję że moje
      dziecko nie załatwia się w trawie bo chętnie bym zostawiła taki prezent na
      wycieraczce kilku osobom.

      Uważam że gdyby SM karała 500 złotowymi mandatami to woreczki i łopatka znalazły
      by się na wyposażeniu właścicieli psów.

    • Gość: tonio Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: 88.141.28.* 20.11.07, 13:02
      Podatek od psow trzeba placic, tak jak jest prawie we wszystkich
      krajach europejskich. Trzeba tez sprzatac odchody od swojego psa .
      Za nie sprzatniecie powinna byc kara okolo 50 PLN.
    • Gość: Jarosław W Re: Pieniądze od miasta zamiast podatku od psów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 15:38
      Niech płacą, biegają i strasza mieszkańców, kupki na trawnikach na
      ulicach, na chodnikach, a zwracanie im uwagi to koszmar, nawet grozą
      pobiciem. Gdyby straż miejska przeszlaby się po parkach codziennie
      po parę godzin to zarobią fortunę na mandatach za puszczanie bez
      smyczy, bez kaganców, bez podatkow, bez szczepień itp. Nie mówić juz
      o ciągłych przypadkach pogryzień.
      • mr.lordi nie za kazdego psa trzeba placic podatek 10.05.08, 23:55
Inne wątki na temat:
Pełna wersja