Kraków - Barcelona - dwa bratanki!

25.11.07, 22:45
mysle, ze same nowe i spojne w swojej estetyce meble miejskie juz
wiele by w Krakowie poprawily, nawet bez remontow kamienic; a tu
tymczasem miasto co roku nam serwuje coraz to nowy wzor koszy na
smieci - obecnie jest to uproszczona wersja koszy warszawskich;

a tak na marginesie to zapraszanie do wspolnej debaty architektow z
zagranicy do doskonaly pomysl; w koncu Wawel - ta ikona polskosci
jest w polowie wytworem Wlochow (czesc od Stradomia) a w polowie
Austriakow (czesc od Wisly);

    • ardabil Kraków - Barcelona - dwa bratanki! 25.11.07, 23:19
      Jesli dostojny gosc tak bardzo chce zachowac szkieletor, niech
      wejdzie sobie na jeden z najpiekniejszych krakowskich punktow
      widokowych (skalki na Zakrzowku) i niech zobaczy, jak pieknie
      wystaje najwyzszymi kondygnacjami sponad dachow Wawelu tworzac pozor
      kolejnej baszty. Hasta luego, Senor!
      • Gość: test Re: - dwa bratanki!Apropos Szkieletora IP: 212.160.172.* 26.11.07, 19:19
        "Jesli dostojny gosc tak bardzo chce zachowac szkieletor, niech
        wejdzie sobie na jeden z najpiekniejszych krakowskich punktow
        widokowych (skalki na Zakrzowku) i niech zobaczy, jak pieknie
        wystaje najwyzszymi kondygnacjami sponad dachow Wawelu tworzac pozor
        kolejnej baszty. Hasta luego, Senor!".............................

        Taksamo kiedyś Paryżanie wyrażali się o wieży Eiffla . A doskonale
        wiemy że jest obecnie jedną z najbardziej charakterystycznych
        budowli na świecie - symbolem Paryża. Oczywiście ,w chwili
        obecnej "Szkieletor" nie jest "dumą krakowa" ale może w przyszłości
        być czymś bardzo charakterystycznym , ciekawym , moze być kolejną
        atrakcją Krakowa , z panoramicznym punktem widokowym.Wszystko zależy
        co chcemy ze szkieletora zrobić - oczywiście jestem przeciwnikiem
        wybużenia szkieletora - co i tak wydaje mi się skrajnie mało
        prawdopodobne.
      • Gość: bodzio Re: Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.ghnet.pl 28.11.07, 23:48
        Senor nie robił analizy widokowej panoramy Krakowa tylko stwierdził fakt, że
        szkieletor wpisał się przez tyle lat swojego istnienia na stałe panoramę naszego
        miasta i stał się chcąc nie chcąc jednym z jego symboli i dla tego nie
        powinniśmy go burzyć ty ograniczony bebilu jeden. Może w takim razie baszty
        Wawelu tez należałoby zburzyć abyśmy mieli wspaniały niczym nie zaburzony widok
        na hutnicze kominy ?? nikt nie twierdzi, że szkieletor jest chlubą krakowa a
        wręcz przeciwnie ale skoro już jest i wszyscy go znają to należy zrobić z niego
        coś z czego krakowianie będą dumni!
    • Gość: przejazdem Panie Okoński...a co z Centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 00:16
      Wystawienniczym...tyle było gadania na ten temat, a na razie nic
      się nie dzieje oprócz comiesięcznego podpisywania listy wypłat...
    • gregry Jestem ciekaw czy zostanie zaproszony do NH 26.11.07, 00:59
      Ciekaw jestem jaka była by jego opinia
      na temat NH
    • Gość: Valter Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.crowley.pl 26.11.07, 08:28
      meble miejskie, ławki? - ciekawe czy mu się podobały ławki-sarkofagi
      na rynku :)
    • gj_archi Kraków - Barcelona - dwa bratanki! 26.11.07, 08:31
      ani słowa o krakowskim Głównym Architekcie Miejskim; panie profesorze
      Wyżykowski: do roboty ! ; albo odstąp Pan to zaszczytne (?) miejsce komuś, kto
      chce coś naprawdę zrobić dla miasta; dla mnie kuriozalne jest, że zaprasza się
      architektów miast zaprzyjaźnionych a zapomina, że mamy też swojego - i co ? nie
      ma nic do gadania ?; a może był na spotkaniach, tylko wyborcza jakoś dziwnym
      trafem go nie zauważyła ( a może nie dał się zauważyć ? )
      • Gość: arch1 Re: Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 09:00
        A może prof.Wyżykowski nie był zaproszony tak jak wiele
        profesjonalnych organizacji w tym mieście. Miło się dyskutuje jeżeli
        nikt nie ma odmiennego zdania a wizja Krakowa z lat 60-70 tych jest
        aktualna w głowach dyskutantów.
      • Gość: zwierzak Re: Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.ghnet.pl 28.11.07, 23:56
        odwołać Wyżyka darmozjada! Na jego miejsce proponuję Dudę z GDK! Będziemy mieli
        wreszcie w Krakowie metropolię z drapaczami chmur z pięknym widokiem na Stare
        Miasto !
    • Gość: DoRoboty Przestać się obijać IP: *.autocom.pl 26.11.07, 10:20
      Przestać się pławić we własnym sosie i samouwielbieniu tzw śnietanko
      towarzyska tego miasta (architekci, radni) i wziąść się w końcu do
      roboty. Trochę otwartości umysłu i uczciwej pracy a efekty będzie
      widać bardzo szybko.
    • Gość: kajuss bravvo Panie Janie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.07, 10:50
      Przecieram oczy ze zdumienia po Pańskim "oficjalnym"
      oswiadczeniu: ".... że konsultantami nowego studium rozwoju Krakowa
      będą główny architekt Berlina i główny architekt Barcelony. - Nowe
      studium powinno być przygotowywane w konsultacji z takimi ekspertami
      jak właśnie pan Riera, którzy są w stanie spojrzeć na Kraków z
      zewnątrz. Główni architekci Berlina i Barcelony już potwierdzili, że
      będą nie tylko konsultować prace nad studium, ale także uczestniczyć
      w debacie poświęconej rozwojowi Krakowa...." moge się mylić, ale nie
      tylko ja śledzący pobieżnie wydarzenia, ale chyba to solidne
      przegiencie i nadużycie. Autor przyszłego studium, powinien wiedzieć
      o Pańskiej "Prywatnej Inicjatywie", ale cóż, "ciągnie wilka do lasu".
      Jest modne słowo "porażające", że obdarzono kogoś zaufaniem-
      pełnomocnictwem, a "ktoś" wprowadza w błąd wyborców.Panu to wisi, bo
      głosów było mało, ale panskiego Szefa-Prezydenta pare osób wybrało.
      Jeśli nie zrobił Pan tego z "miłości"( modnej ostatnio), to "walnął
      Pan , jak chory w kubeł", to takie smutne.
      Współczuje Szefowi, mam nadzieje, że moje wyrazy współczucia dla
      Niego, przekaże Pan osobiście. Bravo, tak dalej, smiechu nigdy dość.
    • Gość: wojaczek Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 12:12
      Moim zdaniem najprostszą i najszybszą zmiane można dokonać w malej architekturze.
      Poprzez wymianę samych świateł na mostach (dębnicki i grunwadzki) bądź barierek
      na odpowiednio wystylizowane, oba mosty zmieniłyby całkowicie swoje oblicze.
      Jest to stosunkowo tania metoda o silnych skutkach estetycznych.

      • Gość: Muchomor Re: Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.crowley.pl 26.11.07, 13:18
        Chciałbyś mieć więcej takich kiczowatych lamp jak na małym rynku?
        Tych obecnych przynajmniej się nie dostrzega bo są szare.
      • Gość: bodzio Re: Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.ghnet.pl 29.11.07, 00:01
        zapomniałeś waćpan zamieścić adresu internetowego :
        www.sylizowanebarierkiswiatla.pl ;]
    • Gość: Marcin Nieee! Ratunku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.07, 14:38
      Co wy znowu wymyślacie? Dlaczego koleś z Barcelony ma urządzać nam
      rzeczywistość? Czemu nie z USA, albo z Chin... chyba na zasadzie że
      jak zagraniczny to mądrzejszy. No ale jak on mówi zostawcie
      szkieletora bo charakterystyczny, to mi już wszystko opadło...
      • Gość: bodzio Re: Nieee! Ratunku! IP: *.ghnet.pl 29.11.07, 00:14
        nie opadło tylko cały czas pewnie niedomaga - to się nazywa kompleks szkiletora
        (w skrócie impotencja);] chodzi o świeże spojrzenie ekspertów którzy przeżywali
        podobne rozterki u siebie (mówię teraz oczywiście o planowaniu przestrzennym
        miast historycznych a :)) i sobie z tym dobrze poradzili. Chyba zapominasz, że
        jesteśmy kilka ładnych lat za murzynami. Jeżeli jesteś na tyle odważny, żeby
        wskazać kompetentnego rodzimego fachowca z wypaczonym poglądem to czekamy na
        propozycje !
      • Gość: Agnes Re: Nieee! Ratunku! IP: *.autocom.pl 29.11.07, 20:08
        Taaaak,a po jaką cholerę krakowianie sprowadzali tego Niemca Stwosza czy Włochów
        Berrecciego czy Fontanę?
    • Gość: mk Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: 89.100.204.* 26.11.07, 15:01
      Kraków to wisienka na torcie zwanym Polską, dlatego wydaje mi sie że powinno sie
      dokladac wszelkich staran by byl wzorowany na polskie miasto, zarówno z
      elementami odwzorowanymi jak i nowa przestrzenia w archirtekturze spelniajaca
      swoje funkcje. Architekci z innych miast moga obiektywnie (po dokladniejszym
      zapoznaniu sie z miastem) ocenic kierunek rozwoju, natomiast nie jest
      dopuszczalne by narzucali elementy bedace symbolem innych miast
    • Gość: AbJarden22 Hiszpan panie! Hiszpan IP: 62.121.129.* 26.11.07, 16:29
      Podejrzliwy jestem.. tak malo czasu tak wiele domkow.. Dziwi mnie, ze znalazl
      sie czas na szkielet, a ani slowem nie wspomniano o hotelu forum! Dla mnie jawi
      sie ten fakt centralnie jako CENZURA!! Zgadzam sie , ze szkielet takze nie
      powinien byc wymazany z panoramy Krakowa. Ale z drugiej strony wstydzilbym,
      pokazac do czego jestesmy zdolni w naszej nieudolnosci. gdzie jedno z
      najlepszych (o ile nie najlepsze) dzielo architektury powojennej w krakowie
      jest calkowicie zawiniete w plandeke po piwie bo ktos, kto sobie kupil ow
      budynek, moze wplywac od kilku lat na samopoczucie mieszkancow i
      odwiedzajacych, bo ten prymitywny sposob, jako jedyny pozwala mu zmniejszac
      jego straty jednoczesnie rujnujac budynek.
      Ciekawe jak ta historyjka zostalaby wytlumaczona gosciowi z Barcelony, i kto,
      i za ile, by sie tego podjal??
      galicyjska bieda, dzisiaj glownie umyslowa. musial przyjechac czlowiek z
      zagranicy, zeby uswiadomic leniwym radnym i reszccie, ze nawet lawka , czy lampa
      uliczna wplywaja na ogol.
      To jest Farsa!
      Niezapomnijcie przy odnawianiu (kiedys?!) kamienic przy Lubomirskiego
      przefasonowac ich w WASZYM (kimkolwiek jestescie)NOWYM GGUUSTOWNYM STYLU.
      p.s. czy narogu sw. sebastiana i boguslawskiego jest jusz policja?? zeby
      nadzorowac odnowe, willi tam sie znajdujacej. spytajcie pana z zagranicy co
      sadzi o waszym sposobie odnawiania takich szczegolow jak okna, i rozne takie
      "detale" architektoniczne
      • Gość: BOB Re: Hiszpan panie! Hiszpan IP: *.devs.futuro.pl 26.11.07, 17:48
        Taaa, Forum jest przepiękne :D
        • Gość: AbJarden22 Re: Hiszpan panie! Hiszpan IP: 62.121.129.* 26.11.07, 19:41
          ale nudziarz, to w takim razie szeraton jest przepiekny? osiedle kurdwanow
          budowane w tle forum?, hotel-blokhaus obok manghii?
          piekna to jest nasza mowa ojczysta. zas hotel forum to jest "slicznie"
          wkomponowany w zakole wisly, przy swoich gabarytach optymalni zajmuje
          przestrzen......
          czekam na 1(!) przyklad architektury zbudowanej po wojnie w krakowie, ktora
          dorastal by do piet fotelowi horum
          p.s. sie nie doczekam
    • Gość: uj Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.ghnet.pl 26.11.07, 19:34
      A ja kolejny raz powtarzam jak ważne jest dla estetyki naszego miasta także
      regularne koszenie trawy, uzupełnianie jej ubytków i regularne grabienie liści.
    • o13y Kraków - Barcelona - dwa bratanki! 26.11.07, 22:22
      Porównanie Krakowa i Barcelony nie jest najlepszym pomysłem.
      Postawione parę artykułów wcześniej pytanie brzmiało:” Czy Kraków może być
      lepszym miejscem do życia? Czy nasza tęsknota za byciem europejską metropolią to
      tylko mrzonki?”.
      Oczywiście, że może być lepszym miejscem do życia. Może nawet tęsknić za
      metropolitalnością (choć w różnych opracowaniach jesteśmy już „obszarem
      metropolitalnym”, mamy inwestycje metropolitalne i inne rzeczy z „metropolią” w
      tytule).
      Należałoby jednak rzetelnie odpowiedzieć na pytanie: czy możemy iść drogą, która
      poszła Barcelona?
      -otóż nie możemy. Mamy, wszem atuty i to sporo, ale Kraków i Barcelona to inne
      bajki (celowo nie piszę, że do Barcelony nam daleko).
      Co przyciąga ludzi do Barcelony? Otóż pierwszym i najważniejszym jej atutem jest
      sztuka. Na tym to miasto zaczęło budować swoją strategię rozwoju. To tutaj
      przyjeżdżało i przyjeżdża się, aby obejrzeć wkomponowane w przestrzeń publiczną
      rzeźby Juana Miro. To z Katalonią związani byli Salwador Dali (wielkie zbiory
      jego dzieł w nieodległym od Barcelony Figueres), Picasso i genialny artysta
      Gaudi. Pierwsza wizyta w Barcelonie to Sagrada Familia, niewiarygodnie
      dopracowana przestrzeń jaką jest Park Guell, domy z „płynącymi” fasadami i
      oczywiście wioska olimpijska. Jak już się otrząśniemy z zachwytów nad dziełami
      światowych artystów stojących sobie na wyciagnięcie ręki dostrzegamy inne atuty
      Barcelony.
      Przyciąga turystów corrida. Są sławniejsze miejsca walk byków w Hiszpanii, ale i
      ta barcelońska na brak chętnych nie narzeka. Nad morze najwyżej godzina jazdy
      samochodem. Stadion Barcy – wiadomo.
      Czy podobne atuty mamy w Krakowie?
      - nie mamy.
      Może to i dobrze, że na nasze miasto patrzy akurat architekt z Barcelony.
      Obszar wspólny, wygoda życia to zasadnicze elementy, które powinny wyznaczać
      kierunki rozwoju Krakowa. Teoretycznie wszystkie miejskie strategie są temu
      podporządkowane. Jeśli jednak przejdziemy do szczegółów, czyli realizacji owych
      strategii, to mamy klapę.
      Tak więc:
      -szyldy, czyli nasz koszmar. Zarządzenie Prezydenta na tę okoliczność jest
      (nawet z wzornikiem !), ale nie do zrealizowania
      -dziedzictwo kulturowe- czyli to czym Kraków się chwali. Chcielibyśmy stawiać na
      turystę kulturalnego, wykształconego, turystykę architektoniczną, zachowane
      układy urbanistyczne (bo dzieł sztuki nawet zbliżonych do tych barcelońskich nie
      posiadamy). I co? Studium sobie, a praktyka sobie. Magistrat nie jest w stanie
      nawet takiego programu rewitalizacji wdrożyć (program ów jest w nieustannej
      realizacji z perspektywą na długie lata). Programy ochrony zabytkowej
      substancji- czyli naszego dobra i potencjalnego „towaru na sprzedaż” – a owszem,
      czasem się produkuje. Najbardziej znana mi jest problematyka Kazimierza, więc
      mogę podać przykład. Rok 2003- na zlecenie Magistratu powstaje „Studium
      waloryzacji przestrzeni publicznych dzielnicy Kazimierz”, czyli opisane- ulica
      po ulicy-wartości chronione, wnioski konserwatorskie, zasady rekonstrukcji,
      dekompozycji i tak dalej. Prezydent informuje w prasie, że opracowanie owo ma
      posłużyć zachowaniu klimatu Kazimierza, ochronie przed agresja inwestorów i tym
      podobnymi rzeczami. I na tym się kończy. Opracowanie leży sobie zapłacone, nikt
      go nie wykorzystuje, a pan Bujakowski wypowiada się, że zazdrości władzom
      Barcelony konsekwencji. No ja tez zazdroszczę . I jeszcze (oprócz tej
      konsekwencji władz) zazdroszczę Barcelonie władz. Które potrafią ustrzec jej
      klimat i architekturę przed agresją inwestorów, takich jak np. wypowiadający się
      w temacie p. Duda. Owszem, on też chciałby władz konsekwentnych. Konsekwentnych
      jednakże we wpuszczaniu deweloperów w staromiejska zabudowę, którą to zabudowę
      skutecznie szpecą w imię bliżej rozwoju i nowoczesności.
      - wykonanie tych wszystkich programów, akcji itp. Odnosi się wrażenie, że
      Magistrat nic nie może, nic nie wie, wszędzie jakieś pozlecane opinie, którymi
      urzędnicy się przy każdej okazji podpierają. To coś jak szybki tramwaj. Jako
      szybki funkcjonuje on tylko w nazwie. Nazwa ta przyjęła się do tego stopnia, że
      znaczna część ludzi wierzy, że faktycznie ma on jakieś priorytety w ruchu
      miejskim (co oczywiście trzeba włożyć między bajki).

    • Gość: voxpopuli 1 Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.07, 01:05
      Bardzo dobra inicjatywa Gazety, pochwalam!
      Przy następnych spotkaniach i tak poważnym temacie doradzałbym
      jednak staranniej dobrać zaproszonych do stołu gości.
      Myślę tu o pomijaniu młodzieńców typu Pan Duda, bez jakiegokolwiek
      doświadczenia i dorobku zawodowego. Czym ten Pan może się pochwalić?
      Wypchaną kieszenią i dobrym rodzinno-towarzyskim zapleczem.
      Dobrze mu też szło picie mineralnej!
      Do powiedzenia miał jednak niewiele. Jednym zdaniem skreślił 750 lat
      powstawania miasta.
      Zrealizowałby się zapewne w sytuacji, gdyby mógł na szkieletorze
      postawić jeszcze jednego, a za skromną dzierżawę otrzymałby teren
      Ogrodu Botanicznego, by mógł zrealizować swoją „artystyczną” wizję
      miasta poprzez projekt pn. Rewitalizacja Ogrodu Botanicznego i
      budowa centrum biznesowego w typie Sao Paulo, gdzie panuje prawdziwy
      architektoniczny chaos, gdzie niepotrzebna jest żadna zieleń.
      Byłoby to City, gdzie jedni mieszkają w betonach i za kratami inni w
      kartonach lub za kratami, jedni mają dwie nogi zaś inni samochody z
      szybami kuloodpornymi, a inżynier Bień byłby w najlepszym wypadku……
      Brakowało też w teatrze Architekta Miasta Pana Wyżykowskiego, który
      w tym mieście „jest a jakoby Go nie było”.
      Za to nagle po dłuuugiej przerwie medialnej pojawił się Radny
      Okoński, który choć niewiadomego wykształcenia ma z racji tylko
      samej nazwy pełnionej funkcji przy Prezydencie wiele do powiedzenia.
      Tak było przy wielu planach jak Zakamycze, Zakrzówek, za…..
      A może wzorem Barcelony, prolongować stare studium i plany, a
      jedynie w ciszy i spokoju mądrze nanosić zmiany w stosunku do
      potrzeb i z szacunkiem dla miasta, historii i jego obywateli.
      Najłatwiej przychodzi niektórym krytyka architektury PRLu, ale
      najpierw należa-łoby spróbować skonfrontować tę z lat 50 choćby w
      Nowej Hucie z architekturą ostatnich 15 lat jak np. Ruczaj,
      Żabiniec, zabudowa przy drodze wylotowej z Krakowa do Warszawy.
      ………………….
      Na marginesie-szkoda, że spotkanie odbyło się tak wcześnie, kiedy
      wielu zainteresowanych jest jeszcze w pracy. A może i dobrze, bo
      teatr by nas nie pomieścił.







      • Gość: Winnie-the-pooh Re: Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.eranet.pl 04.12.07, 16:54
        Voxpopuli - zobacz sobie na rankingi - firma Dudy GD&K COnsulting z
        Ovotz Design Lab są na 13 miejscu Warssaw Business Journal - to po
        prostu największa firma doradcza i projektowa w Krakowie. Real
        Estate Journal wymienia GD&K Group wśród sześciu najaktywniejszych
        firm deweloperskich w Polsce - nic dziwnego, że Wyborcza i goście
        chcieli dowiedzić się co uważa na ten temat.
    • Gość: chacha Po co debata? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 19:36
      Na co komu debata? Przecież w tym mieście i tak nic sie nie zmieni... Nie zmieni
      się, bo cokolwiek chce się robić - odzywają się głosy, że nie wolno bo Kraków
      stary i jeszcze się zawali (to o budowie metra), bo Stare Miasto ma już swoją
      ustaloną renomę i NIE WOLNO! nic zmieniać (głos z forum), że świetnym
      rozwiązaniem jest wygrywanie konkursów przez polskie biura (bo co nam OBCY będą
      tu grzebać)...itd.
      Smutne.
      Po raz kolejny okazuje się, że Kraków jest niereformowalny.
      Powstają budynki brzydkie, bez ładu i składu," ciche" przetargi ( a może ich
      brak) nie dające możliwości młodym, nieznanym architektom, popieranie "swoich" w
      Urzędzie Miasta (hotel Sheraton - kto był wówczas architektem miasta a kto
      projektantem tego cuda? Ta sama osoba! )
      Kto zezwala na "osiedlowe straszydła", które nie zasługują na słowo ARCHITEKTURA?!
      Można by wymieniać przez dwie noce i dłużej...
      KOGO TO OBCHODZI?
      Władze i tak robią co chcą, ogłaszając jakąś debatę, która pewnie ma przykryć
      jakieś "swojskie" działania...
      Gdzie konkursy na mała architekturę?!
      Gdzie, pytam po raz n-ty, kary dla POTWORNYCH SZYLDÓW zalegających na każdej
      kamienicy, w tym nietykalnym centrum?!
      Gdzie, wyczekiwany od lat plan zabudowy miasta?!
      Gdzie obiekty sportowe?!
      Tu nie pomogą architekci z zagranicy, (choć popieram taki wybór ze względu na
      obiektywizm), tu nie pomoga architekci z Krakowa ani z Gdańska.
      Tu się nic nie zmieni, dopóki władze będą miały na celu dobro własne a nie
      publiczne, dopóki egocentryzm i pycha rządzą w tym mieście.
      No i kasa oczywiście...
      A Stary Kraków będzie coraz starszy, i powoli zostanie największym miejskim
      skansenem Europy...
      Nie róbmy nic, nic nie zmieniajmy.
      Przecież jest tu tak pięknie...

    • Gość: turysta Kraków - Barcelona - dwa bratanki! IP: *.g-net.pl 28.11.07, 19:55
      Zeszłego roku byłam w Krakowie w teatrze i spacerując po Starym
      Mieście przeżyłam szok. Szok z powodu ogromnej reklamy na całą
      ścianę kamienicy naprzeciw sukiennic. Do tej pory gdy pomyślę o
      Krakowie to uwiera mnie ten widok.Kto pozwala na takie oszpecanie
      miasta???
    • sar-141 Zadbajcie o ławki, Szkieletora nie burzcie 28.11.07, 20:59
      i po to faceta ciągali z Barcelony, to niepotrzebnie. Rozumiem,że należy
      korzystać z podpowiedzi autorytetów, ale bez przesady. Najpierw pełnomocnicy
      Pana Prezydenta(są tak mało kompetentni, jak ich jest dużo!)powinni się wziąć do
      roboty razem z urzędnikami, zresztą. Czy naprawdę nie da się zrobic czegoś z
      reklamami i szyldami-zwłaszcza na ul Floriańskiej? Jedna większa od drugiej, jak
      któś powiesi trzy , to następny wiesza cztery(vide biuro podróży i tatuaze -po
      lewej od Rynku idąc, tuż przy samej bramie.) Oszołomstwo i samowola!
      kosze stoją na środku chodnika, pytam po co? Czy po to żeby łatwiej było
      opróżniać? Przecież cham i tak do kosza nie wrzuci, nawet jak stoi na środku.
      Chodniki pożal się Boże,brakuje pieniędzy , a oni zapraszają faceta i wożą go po
      mieście, śmiechu warte!
Pełna wersja