Konstruktywnie o Hucie w Łaźni Nowej

IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.07, 21:49
A ja mysle p. posle Rasiu, ze czasem nalezy sie bac kontrowersyjnej
architektury, bo lepiej zeby mowiono o ciucholandach, a nie koszmarnej
architekturze!
    • Gość: kulturka Konstruktywnie o Hucie w Łaźni Nowej IP: *.chello.pl 01.12.07, 04:15
      Co to znaczy:NH nie jest krakowska?NH jest czescia Krakowa.Mieszkaja tu rodowici
      krakowianie.Ciucholandy sa we wszystkich dzielnicach Krakowa.NH tak jak inne
      dzielnice posiada swoje centrum jak i peryferie.Ciucholand to nie ekskluzywny
      sklep i z pewnoscia powinien sie miescic w tych budynkach na peryferiach.Kino
      Swit powinno byc budynkiem, w ktorym toczy sie zycie kulturalne.Bylo tak przez
      krotki okres,w czasie gdy odbywal sie tam Swit Festiwal.
    • gregry niekoniecznie 01.12.07, 04:23
      kontrowersyjny nie koniecznie musi oznaczać koszmarny

      tak jak niezwykły nie musi oznacza nienormalny

      Podoba mi się, że w dzielnicy są ludzie, którzy myślą o jej rozwoju
      i rozbudowie (i że potrafią emanować tym entuzjazmem na coraz
      szersze kręgi). Kraków też jest wpisany do rejestru zabytków, a mimo
      to naprzeciw Wawelu buduje się kontrowersyjną (wspaniałą)
      architekturę

      nie bójmy się rozwijać, nie popadajmy w skrajny konserwatyzm. Tak
      odczytuję słowa tych, którzy popierają rozwój Nowej Huty. I to
      rozwijać się w każdą z możliwych dróg (być może nie ma jednych bez
      drugich - i obecna wybiórczość, może być powodem zastoju).

      Musimy udowodnić, że potrafimy budować równie dobrze, jak nasi
      ojcowie i dziadowie. Na pewno nie byli by z nas dumni, jeśli
      spoczelibyśmy na odziedziczonych laurach nie dodając do nich ani
      cegiełki (a co gorsza, jeśli potrafilibyśmy tylko nieudolnie
      zakonserwować to, co zastaliśmy - nawet to, czego nie było w planie,
      [czyli miejsca, które straszą]).
      Jak dotąd nasza wyobraźnia nie sięga dalej, niż zrobić, z miejsc, na
      których nasi dziadowie nie zdążyli nic wybudować, Parki.


      Myślę, że ogromnym polem do popisu są tereny, na których znajduje
      się obecnie klaster przemysłowy przy ulicy Makuszyńskiego (gdyby
      klaster [a raczej poszczególni właściciele] znalazł sobie lepsze i
      tańsze tereny pewnie chętnie odsprzedałby obecną lokalizację
      inwestorowi. Mam tylko nadzieję, że nie wynieśliby się do
      Niepołomic - lecz gdzieś na tereny kombinatu]. Można tutaj (klaster
      Makuszyńskiego) zbudować ciekawą tkankę miejską z dominantą widoczną
      z osi Alei Róż.
      W końcu ten tak bliski Centrum Nowej Huty teren przestałby straszyć
      i zniechęcać ludzi do okolicy.
      Najbliższe okolice (właśnie takie) Centrum Nowej Huty, powinny być
      jak najdokładniej "dopieszczone".
      To jest to co możemy zrobić w ramh spłacania naszym ojcom długu za
      to co nam ofiarowali

      maps.google.com/maps/ms?
      ie=UTF8&hl=en&msa=0&msid=111943018214208166154.00043ff1966cc9a0fe96a&
      ll=50.089199,20.042839&spn=0.053196,0.086517&z=13&om=1

      Oprócz tego w okolicy skrzyżowania kocmyrzowska-Łowińskiego, można
      zbudować stację Szybkiej Kolei Miejskiej (jak w Trójmieście) łączącą
      Dworzec Główny w Krakowie z Nową Hutą a dalej z Niepołomicami, (do
      których coraz częściej dojeżdżać muszą ludzie do pracy).
      Ale musiałaby nie przebiegać tędy Wschodnia Obwodnica Krakowa - bo
      całość założenia musielibyśmy osłonić obleśnymi ekranami
      akustycznymi.

      Rozbudowywać można też Łęg (tak by stał się czytelną kontynuacją
      wachlarza na południowy zachód)

      Do tego wszystkiego potrzebne są tak śmiałe i precyzyjne plany jak w
      czasach naszych dziadków budujących Nową Hutę.
      Potrzebne są plany dla szerokich arterii, na miarę dzisiejszych Alei
      Nowohuckich 2x2 + tramwaj, które nigdy się nie zakorkują, i siatki
      dróg lokalnych. Na reszcie terenów szybko pojawią się inwestorzy.
      Wraz z budową kolejnych osiedli będzie można przystępować do
      uzupełniania dróg, pod które zaplanowaliśmy miejsce.


      Gdyby Zakłady Tytoniowe zechciały się gdzieś wynieść - to można by
      tutaj nieźle zaszaleć i tym samym ucywilizować te tereny (na pewno
      znalazłby się inwestor).
      Gdybyśmy tylko, takim zakładom jak Tytoniowe, klaster
      Makuszyńskiego, klastry na Łęgu potrafili zaproponować jakieś
      alternatywne, tańsze miejsce, na pewno zaczęliby szukać chętnych do
      zakupu obecnych terenów, a i na pewno chętni by się znaleźli.
      Bo przecież nie od dziś wiadomo, że są chętni do budowy, tylko w NH
      nie bardzo można coś wcisnąć (takie wypowiedzi pojawiały się np. od
      inwestora budującego nowe apartamenty nad zalewem).
      Pewnie gdyby Niepołomice były bliżej, już dawno by się wyprowadzili.
      No właśnie - czy naprawdę nie da się stworzyć nowego,
      konkurencyjnego dla Niepołomic klastra przemysłowego w Krakowie?
      Bo jeśli nie, to już dziś, zacznijmy budować komunikację miejską
      łączącą krakowskie osiedla zamiast z Krakowem, z Niepołomicami, (do
      których dojeżdżać będą musieli ludzie do pracy).
      Czy nie lepiej wykorzystać istnienie klastrów przemysłowych do
      rozbudowy infrastruktury w granicach Krakowa? Tak by klastry mogły
      migrować w jego granicach, pozostawiając po sobie ciekawe do
      inwestowania, (jak Zabłocie), tereny, otoczone na maxa zabudową.
      Tym samym zajmowałyby nowe tereny, które rozwijałyby się znowu.


      No i wreszcie Nova Park na kombinacie. Można tutaj zachować wiele
      ciekawych obiektów, i dobudować kolejne, które w dalekiej
      przyszłości staną się takimi samymi postindustrialnymi perłami jak
      obiekty z Zabłocia, przerabiane dziś na Lofty

      I co najważniejsze, przesuńmy Wschodnią Obwodnicę Krakowa bardziej
      na północ i zostawmy sobie trochę miejsca pod budowę kolejnych
      osiedli. Na południu i zachodzie Krakowa pozostawiono (oddalono
      obwodnicę) hektary nieużytków. Nas opasali obwodnicą, prawie tak
      ciasno jak my ściskaliśmy się pasem w czasach kryzysu
      • Gość: Irek Re: niekoniecznie IP: *.chello.pl 01.12.07, 09:09
        Dobrze, że podtrzymujesz niedokończoną dyskusję o planach i perspektywach zabudowy czy zagospodarowania i rozwiązań komunikacyjnych. Nie jestem fachowcem, ale jako obywatel też mogę "dać głos" (tj. zaszczekać).
        Głosuję za pilnym dokończeniem obwodnic. Wszystkich.
        Na marginesie. Wiem, że język jest żywy, ale żargon bywa czasem uciążliwy. Z tym klastrowaniem to przesada. Stary termin muzyczny (p. Kopaliński), w terminologii komputerowej nabrał nowego znaczenia (wyraz na nowo przejęty z angielskiego) - to by wystarczyło. Przestrzegam, że K. Makuszyński może cię postraszyć zza grobu za to przypisanie mu klastra, mimo że - albo właśnie dlatego - znał angielski. Pozdrawiam.
        • gregry :) 02.12.07, 06:09
          Nawet nie zastnawiałem się nad tym słowem. Wydawało mi się
          maksymalnie adekwatne i zawierające w sobie wszystko, co chciałbym
          powiedzieć. Mam nadzieję, że nie stworzyłem nowej terminologii, dla
          starych zjawisk. A jeśli tak, to przepraszam.

          W sumie to powiem Ci, że to jeszcze nic. Słyszałeś co zapożyczył
          sobie z angielskiego pewien wysokiej rangi minister podczas
          konferencji? Prawie spadłem z fotela. No, ale co wolno wojewodzie...
          to nie byle "szczekaczowi" :)


          I powiem Ci jeszcze, że ja też nie jestem w tych sprawach fachowcem.
          Jedynie powtarzam za fachowcami (bynajmniej rzadko ich spotykam w
          Krakowie ostatnio, w przeciwnym razie nie musiałbym ;) ).
    • Gość: nh Re: Konstruktywnie o Hucie w Łaźni Nowej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.07, 10:41
      przecież ,jeszcze pare lat temu na Kazimierzu ,powtarzam na
      Kazimierzu co krok były ciucholandy ,co zapomniał pan Ras o
      tym .Zreszta dla niego wszystko jest takie proste i oczywiste że jak
      czytam o nim to naprawdę mam dość, a zwłaszczajak sie wypowiada o
      budowie S7 -nie ma pojecia któredy bedzie biegła wschodnia obwodnica
      że blisko terenów Dłubni,Kopca Wandy,Fortu Mogiła ,że przez plac
      Centralny beda jezdziły tysiace samochodów zeby sie właczyc do
      ekspresowej."Ożywmy plac Centralny"-ożywimy samochodami
      • Gość: Alojzy Huciak Re: Konstruktywnie o Hucie w Łaźni Nowej IP: *.chello.pl 01.12.07, 11:31
        FRUSTRAT! Nie budujmy S7 bo kilku pajacom się to nie podoba! no brawo! Ludzie,
        ta droga jest niezbedna do tego zeby w NH byl mniejszy ruch samochodów. To
        własnie teraz droga tranzytowa idzie środkiem naszej"starej" Nowej Huty!
        • Gość: df Alojzy nie pisz bzdur...te droge trzeba.... IP: *.betanet.pl 02.12.07, 23:19
          odsunac od Huty!! A co do lumpexow mi nie przeszkadzaja
Pełna wersja