Miejskie rowery o znaczeniu strategicznym

IP: *.76.classcom.pl 03.12.07, 23:35
panie zmyslony, na dwa lata to idz pan sobie do toalety porozmyslac.

a tak przy okazji, to dlaczego polski gigant outdoorowy AMS nalezacy podobnie
jak gazeta do Agory nie wezmie sie za wypozyczalnie, tylko naciska innych?
    • Gość: CBA przekręt IP: *.autocom.pl 03.12.07, 23:36
      a to ciekawe.. Pan z agencji reklamowej wpisuje (łaskawie) do
      strategii (za którą płaci Miasto - czyli miedzy innymi JA oraz inni
      mieszkańcy) pomysł, na którym zarobi - On lub, któraś z
      zaprzyjaźnionych agencjii. Super!!!

      I jeszcze wymyśla dla miasta warunki (wykup powierzchni reklamowej)
      tak aby inwestycja miała 100% opłacalności... BRAWO!!!

      To już farsa arcymistrzowska - Kafka przewraca się w grobie!
      • Gość: marcin ha Re: przekręt i promocja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:10
        Przekręt nie przekręt, ale podobnie wygląda model biznesowy np. we Francji. To
        co przy wypożyczalniach jest istotne: jeśli miasto nie wyda ani grosza na rowery
        i wypożyczalnie tylko pozwoli działać firmom reklamowym na zasadzie zbliżonej do
        barteru to ma to znacznie większy sens niż gdyby miasto zajmowało się kupowaniem
        rowerów i obsługą tych wypożyczalni i maczało w tym publiczne pieniądze.

        Przy czym nie jestem pewien czy sens ma wpisywanie wypożyczalni rowerów w
        strategię promocji.

        Co do promocji, to mam bardzo ważną uwagę do pana Zmyślonego: o wiele
        istotniejsze wydaje mi się wykorzystanie faktu, że Kraków leży na przecięciu
        międzynarodowych szlaków rowerowych EuroVelo (11 z Norwegii do Grecji i 4 z
        Francji na Ukrainę). To jest potencjalny mega-hit, z wielu powodów, a nikt od
        promocji Krakowa o tym nie wie. O trasach EuroVelo jest tutaj:
        www.eurovelo.org

        Po pierwsze - tego nikt jeszcze w południowej Polsce PORZĄDNIE nie dotknął (są
        dość amatorskie próby robienia turystycznych szlaków rowerowych), po drugie -
        jest sporo możliwości i przykładów dobrych skrawków wdrożeń (choćby Trasa
        Tyniecka), po trzecie - turystyka rowerowa to jest nieprawdopodobnie lukratywny
        rynek, wzmocniony bliskością Niemiec i innych krajów, gdzie turystyka rowerowa
        stoi na poziomie 150 pięter wyższym niż w Polsce, a po czwarte - to jest
        biznesowo śmietanka biznesu turystycznego. Dochod dzienny z jednego niemieckiego
        emeryta na rowerku poginajacego z Czech do Krakowa jest znacznie wyższy, niż z
        trzech czy czterech pijanych Angoli. Autor zdjęcia pod artykułem o odśnieżaniu
        dróg rowerowych mógłby sporo o tym powiedzieć, jeśli zechce ;)

        Ale żeby z tym wystrzelić, to trzeba się bardzo, ale to bardzo ciężko napracować
        w zupełnie odwrotnym niż dzisiaj kierunku.

        Na razie Kraków zapracował sobie na promocję "jednego z niewielu miast w
        Europie, gdzie nie da się jeździć na rowerze". I na razie proponuję wykorzystać
        właśnie ten fakt. Może miasto zaprosi program Top Gear do zrealizowania odcinka
        o tym, że są jeszcze w Europie miasta, gdzie w ścisłym centrum poszerza się
        ulice, gdzie samochód ma absolutne pierwszeństwo nad pieszym (i rowerzystą),
        gdzie jezdnie w śródmieściu projektuje się dla prędkości ponad 100 km/godz i
        gdzie buduje się ekrany akustyczne kilometr od średniowiecznego Rynku, bo
        właśnie poszerzono jezdnie?

        Naprawdę, stajemy się pomału enklawą. Jak ktoś nie wierzy w tą naszą elitarność,
        to proszę poczytać o byłym ZSRR:
        miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35241,4693524.html i zastanowić się, w
        jakiej konkurencji startujemy.

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
        • Gość: CBA Re: przekręt i promocja IP: *.autocom.pl 04.12.07, 00:24
          Marcin!

          swietnie napisales.. ale, jesli facet odpowiedzialny za promocje sam
          ocenia pomysl za "w porzadku" - a to w agencjach reklamowych duzy
          sukces, a potem mowi o warunkach dla miasta, i jeszcze robi łaskę że
          wpisuje do zleconego mu projektu (z perspektywą realizacji - 2 lata)
          to mi tu zalatuje SCIEMĄ i PRZEKRĘTEM. Jak nie wiadomo o co chodzi
          to o co chodzi? - $$$$
          • Gość: marcin ha Re: przekręt i promocja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:36
            Stawianie warunkow to jeden z elementów biznesu. Mnie to nie przeraża. To
            pokazuje przy okazji realne koszty, które miasto by musiało poniesć z pieniędzy
            podatników (dotacji unijne to TEŻ pieniądze podatników!), gdyby samo postanowiło
            powołać coś w rodzaju Przedsiębiorstwa Państwowego "Miejskie Wypożyczalnie
            Rowerów w Krakowie".

            Zdecydowanie wolę, jeśli takie inicjatywy się odbywają bez bezpośredniego
            maczania pieniędzy publicznych, bo wypożyczalnie mogą działać inaczej - i
            działają. Za to trudno wyobrazić sobie budowę kompleksowej INFRASTRUKTURY
            przyjaznej dla rowerzystów bez pieniedzy publicznych. I to powinien byc priorytet.

            Podobnie nie sądzę, żeby to miasto miało stawiać stojaki rowerowe przed każdym
            prywatnym sklepem - to jest finansowy interes każdego prywatnego sklepu. Rolą
            miasta jest stwarzanie warunków i pola do działania prywatnych firm. Możliwie
            transparentnego - to a propos Twoich zastrzeżen natury oczywistej.

            Natomiast promocja Krakowa PRZEZ wypożyczalnie wydaje mi się całkiem
            odczapistyczna. Trudno będzie przeskoczyć paryski Velib i francuskie pochodne,
            barceloński bicing, kopenhaskie rowery na monetę czy niemieckie rowery DB. My
            (Kraków) jesteśmy na etapie przejażdżki smrodzącym trabantem po Nowej Hucie.
            Taki czas, taka karma i to należy zaakceptować na tym etapie rewolucji.

            Za to uwagę o EuroVelo zupełnie serio polecam niniejszym strategom miejskim i
            nie tylko miejskim. Z naciskiem na konieczność robienia infrastruktury PORZĄDNIE
            i tak jak na Zachodzie, a nie zgodnie z mądrością krajowych dziadków leśnych,
            którzy mają tu monopol i stosowne rezultaty.

            marcin ha
            www.rowery.org.pl
            • Gość: CBA Re: przekręt i promocja IP: *.autocom.pl 04.12.07, 01:08
              a ja się znowu nie zgodzę..

              Bo skoro można mądrze zainwestować pieniądze publiczne to dlaczego
              mają na tym zarabiać podmioty prywatne? Skoro jest to interes
              rentowny ( a jak sam piszesz sprawdza sie w wielu miejscach) to
              dlaczego miasto (glowny inwestor) ma na tym nie zarabiac tylko
              prywatne firmy, ktore przyjda "na gotowe".

              apropos trabantow.. to jest tez temat na artykul - jak firma
              prowadzaca "dzialalnosc artystyczna" prowadzi de facto dzialalnosc
              turystyczna.. jak pojazd 3 drzwiowy jest wykorzystywany jako
              taksowka do wozenia turystow za gruba kase (jak mniemam bez
              ubezpieczen transportowych).. to nie karma.. to Krakow.. tu mozna
              wszystko .. byle na lewca..
    • Gość: gość Re: Miejskie rowery o znaczeniu strategicznym IP: *.chello.pl 04.12.07, 00:10
      Ciekawe którędy miałyby te rowery jeździć?
      Ile jest ścieżek rowerowych w Krakowie?
      Ze dwie nad Wisłą?
      I to takie, że koła sie gną, jak nie jedziesz slalomem.
      Kto był we wrocławiu to wie JAK wyglądają ścieżki rowerowe i ILE conajmniej
      powinno ich być.
      Jak czytam jak Majchrowski pisze że chce, aby "Kraków był miastem rowerów" to
      się śmieje w głos.
      No bo na prawde, jeździłem cały październik rowerem na uczelnie i to był
      koszmar, stres, bo jak jedziesz po chodniku to ludzie krzyczą i jedziesz wolno,
      jak jedziesz ulicą to sie boisz samochodów i slalomujesz między dziurami i
      koleinami. A ścieżek rowerowych nie ma. NIE MA
      • Gość: marcin ha Re: Miejskie rowery o znaczeniu strategicznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:46
        Ty nie pisz o Wrocławiu :-( tam jest kilka dróg rowerowych robionych porządnie,
        ale reszta jest zdecydowanie rzewna, jak w Krakowie. Więcej masz tutaj:
        www.rowery.eko.wroc.pl/main/ - jakoś zachwytu nie widać i ja znając
        dobrze Wrocław też się nie zachwycam.

        Wrocław natomiast jest chyba jedynym w Polsce miastem, które włączyło rowery do
        swojej promocji. Niestety, chwaliło się tymi dość rzewnymi scieżkami i to
        niestety jest błąd. Jak się chwali rowerami, to domyślną grupę celową stanowią
        rowerzyści. A odbiorcy reklamy nie lubią być robieni w trąbę :-)

        Jak szukasz porządnie zrobionych dróg rowerowych w Polsce, to przede wszystkim w
        Gdańsku. Zresztą Trójmiasto teraz aplikuje do UE o grant na 100 km dróg
        rowerowych i jest spora szansa, że będą równie OK jak te które zrealizowali z
        grantu w którym maczałem palce:

        www.rowery.org.pl/grunw2/goodznak02.jpg
        www.rowery.org.pl/grunw2/piesivsrowery08.jpg :-)

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
    • Gość: Marek a poprawkę na różnicę klimatu IP: *.net.autocom.pl 04.12.07, 07:34
      Krakowa vs.Barcelony czy też Paryża ktoś brał? A chyba jednak różnicva ta w
      spoisób zasadniczy decyduje o skali używania rowerów w tych miastach... A skala
      - decyduje o opłacalności.
      • Gość: miś Dlaczego TO MUSI trwać 2 lata??!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 10:33
        Dlaczego w byle korporacji wielkie projekty robi się w pół roku, a w urzędach
        nawet te nie bardzo kosztowne urastają do siedzenie i MYŚLENIA przez 2 lata!
        • Gość: chciec_a_moc Re: Dlaczego TO MUSI trwać 2 lata??!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 15:00
          bo w korporacjach pracują ludzie, którzy chcą coś zrobić, a w urzędach ci,
          którzy od czasu do czasu niestety muszą? Widmo PRLu tam doskonale żyje i jest
          kultywowane.

          Urząd to często taka wersja light muzeum - z żywymi figurami ;)
    • Gość: pędzel Panie Hyła daj Pan sobie spokój ze swoimi IP: 57.66.53.* 04.12.07, 11:04
      pseudopomysłami i pseudoorganizacją. Przea tyle lat działalności
      przeszło tyle kasy koło nosa dla krakowskich rowerów. Byle jaka wieś
      lepiej sobie radzi z infrastrukturą rowerową i potrafi wykożystać
      unijne pieniądze. Szkodz słów...
      • Gość: lezard W Paryzu jest nie 10 000... IP: *.231.174.135.chello.fr 04.12.07, 14:14
        ...a 22 500 rowerow. Drobna roznica. Stacje co 300 metrow. I nie ma ZADNYCH
        reklam na rowerach ani na stacjach. Za to rzeczywiscie tablic reklamowych JC
        Decaux dostal ogromne ilosci (sa okropne i jest ich za duzo). No ale cos za
        cos-mamy rowery.
      • Gość: marcin ha Panie pędzel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.07, 16:41
        Daj se pan spokój ze swoimi pseudosensacjami. Wszystkie pieniądze jakie
        Krakowowi "przeszły koło nosa" w sprawie rowerów przyniosłem ja. I ja zabierałem
        dalej, bo Kraków sobie nie radził. A wykorzystał je Gdańsk - w sumie jakieś
        milion dolarów (i to dolarów z roku 2000 a nie po obecnym kursie).

        marcin ha
        www.rowery.org.pl
    • Gość: fentrowycz Miejskie rowery o znaczeniu strategicznym IP: *.centertel.pl 04.12.07, 21:08
      Ciekawe tylko czemu nie porownuje sie warunkow klimatycznych w Barcelonie czy
      nawet w Paryzu z krakowskimi, gdzie przez pol roku panuje chlod, plucha albo
      snieg. I dla kogo jest ta oferta? Mamy jechac w dresiku i gore-texie i w tym
      stroju, excusez le mot, smierdziec w pracy i epatowac plamami z soli i blota?
      Naprawde chcecie, zeby nauczyciel, wykladowca, subiekt, urzednik, barman
      wygladali jak po crossie?
      Trzeba budowac METRO, parkingi podziemne a rowerow uzywac do rekreacji w czasie
      wolnym i tyle. A moze muzycy w filharmonii tez powinni dojezdzac na rowerach ( z
      kontrabasem na plecach)?
      Pozdrawiam
      • Gość: lenin Re: Miejskie rowery o znaczeniu strategicznym IP: *.6.13.vie.surfer.at 11.12.07, 09:46
        Ale plucha tez jest przez jakis tydzien i to tylko dla tego ze nikt
        nie sprzata , bo miastem rzadzi Majchrowski,Jasio TAJSTER&CO.
    • Gość: kat dziu Miejskie rowery o znaczeniu strategicznym IP: *.ghnet.pl 07.12.07, 09:49
      bardzo dobry pomysl,mieszkalam w Kopenhadze,w miescie ktory powinien byc
      przykladem dla Krakowa,gdzie mieszkancy zrezygnowali z posiadania samochodow na
      rzecz rowerow (specjalene oswietlenie na skrzyzowaniach,doskonale drogi
      rowerowe) a turysci moga w kazdej chwili i w praktycznie kazdym miejscu
      wypozyczyc rower za niewielkie pieniadze i dojechac w najdalsze zakatki
      miasta.Tylko brac przyklad!
Pełna wersja