Warszawiak w Krakowie - smutne:(

IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 14:09
Jedyną rzeczą jaką zauważają to stare polonezy, małe fiaty, skody 105,
ciężarówki itd.

A my tu mamy Stare Miasto, Kazimierz, Wawel, knajpy itd.

No cóż widocznie niektórym co innego w duszy gra:(
    • peteen ależ on sam pisał, że tylko jeździł... 04.08.03, 14:25
      może lubi ? a może musi (np. jest kierowcą prezesa, a wtedy miał rację z tą
      jazdą, bo go prezes z tyłu opieprzał, że się guzdrze) ?
      zresztą, w nieznanym mieście jeździ się zawsze nieco gorzej, zwłaszcza, jeśłi
      to miasto jest tak różne od wawy...
      • Gość: flip Re: ależ on sam pisał, że tylko jeździł... IP: *.p.lodz.pl 04.08.03, 15:02
        peteen napisał:

        > zwłaszcza, jeśłi
        > to miasto jest tak różne od wawy...

        I cale szczescie.
        • Gość: Pawełek Re: ależ on sam pisał, że tylko jeździł... IP: *.bci.net.pl 05.08.03, 17:17
          Gość portalu: flip napisał(a):

          > peteen napisał:
          >
          > > zwłaszcza, jeśłi
          > > to miasto jest tak różne od wawy...
          >
          > I cale szczescie.


          Też się cieszę, że te miasta nie są wzajemną kopią.
          :-)
      • Gość: peteen@NOSPAM.gaze Re: ależ on sam pisał, że tylko jeździł... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 19:38
        może lubi ? a może musi (np. jest kierowcą prezesa, a wtedy miał rację z tą
        jazdą, bo go prezes z tyłu opieprzał, że się guzdrze) ?
        zresztą, w nieznanym mieście jeździ się zawsze nieco gorzej, zwłaszcza, jeśłi
        to miasto jest tak różne od wawy...
        • Gość: alternativa Re: ależ on sam pisał, że tylko jeździł... IP: *.ynet.pl 05.08.03, 11:30
          ja uważam, ze krakowiacy, ktorzy sie czepiaja warszawiakow sa tak samo durni
          jak warszawiacy czepiajacy sie krakowiakow!!! madrzy ludzie sie nie kloca o
          takie glupoty
          • peteen święte słowa... 05.08.03, 12:41
            bardzo ładne podsumowanie całej dyskusji...
            pozdrówko
            :c)
    • Gość: kapelan Re: Warszawiak w Krakowie - smutne:( IP: 81.210.17.* 05.08.03, 14:50
      Zbigniewie, jeśli taki z Ciebie Krakus, to napisz co konkretnie poleciłbyś do
      obejrzenia, bo wydaje mi się, że swoje miasto znasz cokolwiek słabiutko.
      Wnioskuję po krzykliwych i mało merytorycznych wypowiedziach
      charakterystycznych dla dyletantów. A gwoli ścisłości, po pierwsze Warszawiak
      był w pracy a nie na wakacjach, po drugie o walorach artystycznych w poście
      nie było.

      • Gość: Zbigniew kapelanie IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 15:49
        Witam na forum:)
        Pisz częściej i bardziej merytorycznie!
        • Gość: kapelan Re: kapelanie IP: 81.210.17.* 05.08.03, 18:25
          Chodzi mi o to, że niektórzy z nas mieszkających pod Wawelem uznają, że już
          przez sam ten fakt wszyscy muszą padać przed nami na twarz, i jeśli ktoś
          ośmiela się krytykować nasze wady albo zadawać trudne pytania nie mogą wręcz
          wyjść z osłupienia i oburzenia. „Jak to? Przecież tu jest Kraków, my mamy
          wyższą, krakowską kulturę, to oczywiste”. O to mi idzie, że szczera i uczciwa
          krytyka nikomu jeszcze nie zaszkodziła, i warto się przyjrzeć samemu sobie nie
          zasłaniając się Wawelem, Kazimierzem czy czort wie czym jeszcze.
          Inna sprawa to pytanie o podstawy owej krakowskiej dumy, zresztą uzasadnionej.
          Kpisz z kolesia, który przyjechał z Warszawy, że zwraca uwagę na skody,
          maluchy a nie na Wawel czy Kazimierz. Kpina to oznaka intelektualnej niemocy,
          skąd wiesz, że on nie wie o tym Wawelu czy Kazimierzu więcej od Ciebie?
          Jak na kapelana przystało przydługie to kazanie O:-)
          • Gość: Zbigniew Re: kapelanie IP: 80.48.20.* 05.08.03, 18:33
            Gość portalu: kapelan napisał(a):

            > Chodzi mi o to, że niektórzy z nas mieszkających pod Wawelem uznają, że już
            > przez sam ten fakt wszyscy muszą padać przed nami na twarz, i jeśli ktoś
            > ośmiela się krytykować nasze wady albo zadawać trudne pytania nie mogą wręcz
            > wyjść z osłupienia i oburzenia. „Jak to? Przecież tu jest Kraków, my mamy
            >
            > wyższą, krakowską kulturę, to oczywiste”. O to mi idzie, że szczera i ucz
            > ciwa
            > krytyka nikomu jeszcze nie zaszkodziła, i warto się przyjrzeć samemu sobie
            nie
            > zasłaniając się Wawelem, Kazimierzem czy czort wie czym jeszcze.
            > Inna sprawa to pytanie o podstawy owej krakowskiej dumy, zresztą
            uzasadnionej.
            > Kpisz z kolesia, który przyjechał z Warszawy, że zwraca uwagę na skody,
            > maluchy a nie na Wawel czy Kazimierz. Kpina to oznaka intelektualnej niemocy,
            > skąd wiesz, że on nie wie o tym Wawelu czy Kazimierzu więcej od Ciebie?
            > Jak na kapelana przystało przydługie to kazanie O:-)

            Wiesz dla mnie tamten wątek to zwykła kolejna prowokacja i jak widać udana !

            No ale odnieśmy się do światłych myśli warszawiaka:

            1. POTWORNA ilość starych polonezów, maluchów, skód 105 itp.

            Jak w każdym mieście w Polsce !!!

            2. POTWORNE korki (przy nich korki warszawskie to pikuś) praktycznie przez
            cały dzień.

            Jak w każdym większym mieście !!!

            3. Ciężarówki z węglem jeżdżące lewym pasem 25 km/h (ul. Zakopiańska)

            Jak w całej Polsce !!!

            Itd.

            I o ozym tu rozmawiać?
    • Gość: Pawełek Re: Warszawiak w Krakowie - smutne:( IP: *.bci.net.pl 05.08.03, 17:16
      Gość portalu: Zbigniew napisał(a):

      > Jedyną rzeczą jaką zauważają to stare polonezy, małe fiaty, skody 105,
      > ciężarówki itd.
      >
      > A my tu mamy Stare Miasto, Kazimierz, Wawel, knajpy itd.
      >
      > No cóż widocznie niektórym co innego w duszy gra:(


      O czym Zbigniewie mówisz? Jestem warszawiakiem, bywam w Krakowie i polonezy,
      małe fiaty, skody 105, ciężarówki - mimo, że są - nie przykuwają mojego wzroku.
      Nierozumiem zatem zarzutu. Możesz rozwinąć temat?

      Pozdr.

      • Gość: Zbigniew Re: Warszawiak w Krakowie - smutne:( IP: 80.48.20.* 05.08.03, 18:19
        Gość portalu: Pawełek napisał(a):

        > O czym Zbigniewie mówisz? Jestem warszawiakiem, bywam w Krakowie i polonezy,
        > małe fiaty, skody 105, ciężarówki - mimo, że są - nie przykuwają mojego
        wzroku.
        > Nierozumiem zatem zarzutu. Możesz rozwinąć temat?
        >
        > Pozdr.


        Oczywiście, że mogę:)
        Chodziło mi o konkretnego warszawiaka:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=7287001
        Nie generalizuję:)
        Pozdrawiam
    • Gość: kambodza Re: Warszawiak w Krakowie - smutne:( IP: *.pool.mediaWays.net 05.08.03, 22:37
      lubie was i kocham krakow, ale watek oceniam jako zwyczajnie do bani,
      NACIAGANY, CZEPIALSKI, NIKOMU NIC PRZYNOSZACY.
      Troche pokrzyczec w monitor...tez mi zabawa.
      Kazdy madry wie co jest w krakowie, nie musisz mu drogi Zbigniewie przypominac.
      NO! :)
      pozdrawiam
Pełna wersja