Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres

IP: *.ghnet.pl 05.12.07, 23:31
Google.pl na zapytanie:"Guggenheim Foundation" wyrzuca www.gf.org,
ta właściwa (www.guggenheim.org) pojawia się dopiero na 3 miejscu.
:-)
W Magistracie pracuje sie widocznie tak szybko, że już nie mam czasu
na myślenie co się robi.
    • Gość: real prawo Murphego.....nie istnieje na tyle proste IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.07, 23:37
      zadanie, które urzędnik (krakowskiego magistratu ) mógłby wykonać
      poprawnie...
      • Gość: eeeee Re: prawo Murphego.....nie istnieje na tyle pros IP: *.wolfson.cam.ac.uk 06.12.07, 01:04
        trudno, stalo sie; niech wysylaja nowy dokument zamiast szukac
        winnego; mysle, ze winny w przyszlosci i tak dziesiec razy zastanowi
        sie zanim cos wysle;

    • Gość: jaga Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 04:47
      no a dziennikarzowi GW juz sama ta nazwa sprawia olbrzymi kłopot, skoro w zajawce tuz pod tytułem pisze o Muzeum G-e-ggenheima :)
      śmieszne, jak się już chce kogoś krytykować, samemu trzeba być w wysmiewanej kwestii bez zarzutu..
      Ech, poziom dziennikarstwa i korekty w tej gazecie spada z dnia na dzień...
    • unkchen Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres 06.12.07, 07:48
      No i przydałoby się przeczytać wprzódy to, co się napisało....zawiązanie JAKIEJŚ
      FORMY chyba, poza tym słówka jakiejś są w tego typu tekstach po prostu paskudne,
      a współprace - by zawiązać może lepiej byłoby najpierw nawiązać?

      "czy możliwe byłoby zawiązanie jakieś formy współpracy pomiędzy Fundacją a
      miastem Kraków."

      Mam nadzieję, że list nie "poszedł" po polsku, a tłumacz był na tyle wnikliwy,
      by poprawić błędy autora....
    • adrum1 Panowie - spokojnie 06.12.07, 08:02
      Podobała mi się odpowiedź tego prezesa, a nie podoba mi się szukanie winnego i
      tzw. "wyciąganie konsekwencji". Ludzie są tylko ludźmi i zdarzają się pomyłki.
      Chyba, że ta osoba notorycznie myli adresy :)
      • Gość: behemot Re: Panowie - spokojnie IP: 83.15.139.* 06.12.07, 09:57
        Pomyłka pomyłką, ważne jest jak urzędnicy podeszli do projektu. Zamiast wysłać szeroką prezentacje miasta, popartą co najmniej przez marszałka województwa (jeśli nie ministra kultury), albo po prostu pofatygować się do siedziby fundacji (Wrocław mógł posyłac przedstwicieli do Google...) wysłali liścik. Prawda jest taka, że sćiagnięcie MG nie jest krakowskim urzędnikom absolutnie na ręke. Znów trzebaby robic jakies analizy, szukać funduszy, a tak można spokojnie zająć się budowaniem lokalnego muzeum osobliwości na Zabłociu. Które do tej pory zresztą nie doczekało się ani koncepcji przyszłej kolekcji, ani nawet strony www...
    • Gość: ar Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.chello.pl 06.12.07, 09:56
      Ale wtopa!
      W pierwszej chwili pomyślałem - senatorze Sepioł oddaj mój głos.

      Jednak trzeba patrzeć POzytywnie. Skoro już w Magistracie wiedzą, że są dwie fundacje Guggenheima, to Kraków powinien nawiązać współpracę z oboma. Wybitnych specjalistów nauk przyrodniczych w naszym mieście na kopy.

      Amatorska wymowa listu Sepioła nie powinna zaszkodzić, bo tylko potwierdza to, co w Stanach wiedzą od zawsze: wschodnie rubieże świata to prowincja, którą trzeba podźwignąć cywilizacyjnie.
      • eeeee1 Re: Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił ad 06.12.07, 21:00
        > Jednak trzeba patrzeć POzytywnie. Skoro już w Magistracie wiedzą,
        że są dwie fu
        > ndacje Guggenheima, to Kraków powinien nawiązać współpracę z
        oboma. Wybitnych s
        > pecjalistów nauk przyrodniczych w naszym mieście na kopy.



        dobry pomysl!
        pomylki nalezy wykorzystywac na swoja korzysc, a skoro gostek sam
        zaznaczyl, ze lubi Krakow i, ze chetnie pomoze to trzeba to teraz
        wykorzystac w sprytny sposob;
    • Gość: szybki lopez Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.bethere.co.uk 06.12.07, 11:38
      A moze by dziennikarze tez porzadnie czytali google?
      Hille von Rebay, a nie von Robay.
    • Gość: zosia Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 12:22
      Nic takiego się nie stało. Ten gość, który kocha Kraków pewnie nam
      teraz pomoże, bo doręczy list gdzie trzeba. Amerykanie nie są tak
      wredni jak my, żeby zaraz robić aferę wokół czegoś, co jest drobną
      pomyłką. Po prostu trzeba wysłać ten list jeszcze raz na właściwy
      adres, a dziur szukać tam, gdzie rzeczywiście są, np. na drogach.
    • Gość: stasieczek5 Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.arreks.com.pl 06.12.07, 15:34
      No i co takiego się stało ?!
      Tak czy inaczej i tak list dotarł do ... gminy żydowskiej.
      Tam sie wszyscy znają, najlepszy dowód, że przekazali list komu
      trzeba. A my, oczywiście, musimy z "grubej rury" - jak zawsze.
      • Gość: Agnes Re: Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił ad IP: *.autocom.pl 06.12.07, 16:04
        No i po co te antysemickie wtręty?
    • Gość: arsa8 Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.07, 15:52
      Ludzka sprawa pomylić się. Po co robić zaraz sprawę i szukać kozła ofiarnego. A
      p. Hirsch ładnie się znalazł. I ty wszystko. Nie macie ważniejszych spraw na głowie?
    • Gość: Andi Urząd chciał kultury wysokiej, ale pomylił adres IP: *.chello.pl 06.12.07, 20:49
      To dzięki takim Hajokom i Bobrowskim miasto staje się muzeum głupoty.
      Jeżeli już panu Bobrowskiemu zależało na zainteresowaniu Fundacji Geggenheima Krakowem, to należało sprawę pilotować do końca. Można
      by też nie wymuszać na ludziach poczucia bycia idiotą tylko dlatego,
      że nic nie wiedzą o Fundacji Geggenheima, bo okaże się, że mądrych
      w tej materii możemy policzyć na palcach a reszta jest ciemną masą.
      A ja sądzę, że sprawa ma się akurat odwrotnie. Nie dajmy się ogłupiać w imię mądrości, zwłaszcza tam gdzie jej wartość jest problematyczna!
Pełna wersja