Bezsilność

11.12.07, 13:52
3 lata temu córka zdała maturę,a przed dwoma laty pojechała do
Anglii.Czy to błąd?
Po roku poznaje Polaka (30 lat ona 21)zakochuje się.Czy to błąd ?
Po dwóch mieś wiadomość,jestem w ciąży.Facet zapewnia o miłości
planują wspólną przyszłość.
W lipcu tego roku wracają do Krakowa.On ma własnościowe,a drugie
wynajmuje.Maja więc gniazdko na początek zapewnione.
W sierpniu rodzi sie dziecko Czy to błąd? 9 grudnia wiadomość spada
na córkę Jutro wyrzucam Ciebie z mieszkania razem z dzieckiem i
klamotami twoimi,a gdzie mieszkać będziesz to mnie nie interesuje.10
grudnia podwozi córkę pod hotel i tyle go widziała.Dwa dni
zameldowana jak na razie.
Dzisiaj żona pojechała do niej 250km żeby jakąś kwaterę znaleźć.
To tak w skrócie i bez orzekania po czyjej stronie tkwi błąd.
Jestem ciekawy opinii mieszkańców Krakowa na zaistniałą sytuację.
    • krzychut Re: Bezsilność 11.12.07, 14:13
      No cóż, można tylko współczuć.
      Tak ulokować uczucia...
      Ale młodzi zawsze wszystko wiedzą najlepiej i przypuszczam, że wszystkie twoje
      rady nic by nie dały.
      Alimenty niech przynajmniej ten "dojrzały" tatuś płaci.
      • 1955w Re: Bezsilność 11.12.07, 14:25
        ..."że wszystkie twoje rady nic by nie dały"...
        Najgorsze w tym wszystkim jest to że przestrzegaliśmy setki razy przed
        czyhającymi niebezpieczeństwami.To wszystko trafiało jak w próżnię.
        Gdy ma się siedemnaście lat to jest sie najmądrzejszym.
        Jeżeli chodzi o alimenty to z tego co jej powiedziała jego matka będzie płacił
        dobrowolnie.Okaże się to dopiero w praktyce.
      • rodzina4 Re: Bezsilność 11.12.07, 14:42
        nie miałeś na to wpływu, większość rodziców nie ma wpływu na to, co ich
        dorosłe już dzieci robią, tyle tylko, że niestety konsekwencje często ponoszą
        też rodzice. Wygląda na to, że i tak będzie w Twoim przypadku. No bo co zrobisz,
        wyrzekniesz się córki, jak nie przymierzając ten jej "dozgonny" partner?

        Dacie radę, tylko trzeba na spokojnie ocenić sytuację, zastanowić się czy córka
        ma być tu w Krakowie, czy wracać do domu, jeśli mieszkasz w małym mieście to
        pewnie nie będzie chciała... również samo życie często podpowiada rozwiązania..
        a dziewczyna tak zraniona już na starcie, musi się podnieść i przede wszystkim
        pomyśleć o swojej przyszłości, ale może nie w kategorii dobrego zamążpójścia
        (czego jej życzę) ale raczej liczenia samej na siebie ( z Twoją oczywiście pomocą)
        r4
        • gosia.43 Re: Bezsilność 11.12.07, 15:35
          To co napisali moi przedmówcy : spokój należy zachować i pomóc
          córce z pewnością.
          Zastanawiać może tak duża niedojrzałość , bądź co bądź ,dorosłego
          już mężczyzny.Smutne jest też to - w jaki sposób sie rozstali. Z
          tymi alimentami - po dobroci , rożnie bywa - niech córka zadba o
          nie , bo dziecku się należą...A już raz pokazał co potrafi..

          Często tak jest w życiu - że jak przyjdzie dziecko na świat -
          wszystko się zmienia ; jedne pary zbliżają sie do siebie , inne
          oddalają a i bywa , że rozstają...Młode matki zazwyczaj widzą
          tylko dziecko ( przez pierwsze miesiące ) , a niedojrzli faceci -
          nie mogą tego zrozumieć . Błąd popełniają oboje.....

          Wszystko jest świeże i dlatego wydaje się takie bolesne ,nie czas
          szukać teraz winnych i wyciągać błędy , trzeba patrzeć do przodu ..,
          czas leczy dużo ran...
          będzie dobrze...:)
          gosia
          • 1955w Re: Bezsilność 11.12.07, 18:36
            ..."przyjdzie dziecko na świat - wszystko się zmienia"...
            Tak sobie tłumaczymy gdy się to stanie.Jednak nigdy nie dopuszczamy do siebie że
            nas to będzie bezpośrednio dotyczyć.Najgorsze są te pierwsze tygodnie,które
            sprawiają że musi się przestawić na inne tory.Gdy się ma mocna psychikę i wkoło
            kilku przyjaciół to światełko w tunelu zobaczy się nawet przez gęstą mgłę.Gdy
            komuś tego wszystkiego zabraknie to jedna tragedia pociąga za sobą następną.
            ..."Wszystko jest świeże i dlatego wydaje się takie bolesne "...
            Wiadomo że rany się zabliźnią ,ale w pamięci takie zdarzenie pozostanie do końca
            życia.Kiedyś mały może zarzucić swojej matce dlaczego zgotowała mu taki los.I co
            mu wtedy odpowie.?
            gosia.43- dzięki
            • gosia.43 Re: Bezsilność 11.12.07, 19:09
              Mam nadzieję , że tym światełkiem w tunelu będziecie wlasnie teraz
              Wy ( Ty i Twoja zona ) ; córka potrzebuje teraz Waszego wsparcia ,
              nie wypominania.. Przeszla duzo - jak na swój wiek , jeżeli
              otoczycie Ją miłoscia i zrozumieniem , powoli stanie na nogi ,
              pozna tez nowych ludzi , zdobędzie przyjaciól .
              Popatrz na to w ten sposób , jeżeli już teraz nie potrafili sie
              porozumieć , to kto wie , jak dalej wyglądałoby ich życie ..może
              następne dzieci , następne koszmary...i jedna wielka udręka ?....
              Podobno nie ma zlego co by na dobre nie wyszło...
              Zobacz , masz wnuka , który tez Cię potrzebuje , ani sie nie
              oglądniesz a bedziesz z Nim na ryby chodził i odpowiadał na tysiące
              Jego ciekawskich pytań.... Masz nowe życie w rodzinie....Wiesz jakie
              to ważne..To Twoja krew...:)


              Kiedyś mały może zarzucić swojej matce dlaczego zgotowała mu taki
              los.I c
              > o
              > mu wtedy odpowie.?

              Mały - jak będzie mądrze i z miłością wychowany - nie zada takiego
              pytania , a podziękuje mamie i dziadkom za wychowanie.... :)
              Żyjemy w takich czasach , że mnóstwo matek samotnie wychowuje swoje
              dzieci - i wyrastają na calkiem fajnych ludzi...
              A kto wie , może Twoja córka pozna mężczyznę , który da Jej to ,
              czego Ona potrzebuje. Przeciez taka młoda jest.....Życie przed Nią...

              pozdrawiam Was wszystkich i buziaka maluchowi przesyłam ....:D
              trzymaj się !
              gosia
              • 1955w Re: Bezsilność 12.12.07, 09:26
                ..."córka potrzebuje teraz Waszego wsparcia"...
                Dostać na starcie swojej życiowej drogi tak w kość to trudno się będzie
                otrząsnąć przez długi czas.
                Co mogę dodać to to że wczoraj żona wróciła w nocy z ciekawa wiadomością. W
                ciągu jednego dnia udało się załatwić mieszkanie u miłego starszego pana.Jest to
                samodzielne mieszkanie więc jest zadowolona.Udało się też wszystko poprzewozić
                przy pomocy przyjaznych ludzi.
                ..."może Twoja córka pozna mężczyznę"...
                Sama wiesz że po takich przeżyciach trudno jest zaufać komuś drugiemu.
                gosia - dzięki
                • gosia.43 Re: Bezsilność 12.12.07, 09:45
                  1955w napisał:

                  > Co mogę dodać to to że wczoraj żona wróciła w nocy z ciekawa
                  wiadomością. W
                  > ciągu jednego dnia udało się załatwić mieszkanie u miłego
                  starszego pana.Jest t
                  > o
                  > samodzielne mieszkanie więc jest zadowolona.Udało się też wszystko
                  poprzewozić
                  > przy pomocy przyjaznych ludzi.

                  No widzisz - wszystko powoli zaczyna się układać.....Bardzo się
                  cieszę ..:)


                  > ..."może Twoja córka pozna mężczyznę"...
                  > Sama wiesz że po takich przeżyciach trudno jest zaufać komuś
                  drugiemu.

                  Życie samo pisze scenariusze. Jestem pewna , że Twoja córka - będzie
                  jeszcze kochac bardzo i spotka takiego człowieka , który ją
                  pokocha . Będzie tylko trochę ostrożniejsza - ale to i dobrze...
                  Czlowiek zawsze najwięcej uczy się na własnych błędach , a chyba
                  nie ma takiego , który by sie nie zawiódł na kimś , a jednak -
                  potrafi zaufać następnemu.....
                  Jak tylko będziesz miał ochotę i coś Ci to pomoże - to pisz - z
                  pewnością odpowiemy....
                  pozdrawiam :D
                  gosia
        • 1955w Re: Bezsilność 11.12.07, 18:31
          Buduje sobie człowiek swój obraz przez lata.Wyobraża sobie starość już od
          narodzin dziecka,a potem.Przyjdzie jakaś szuja i zburzy to w jednej chwili.
          ..."Dacie radę, tylko trzeba na spokojnie ocenić sytuację"...
          Jasne że będzie trzeba się z tym problemem zmierzyć i od nowa budować swój
          świat.Może już gdzieś tam na świecie rośnie dla niego jakaś dziewczyna,która
          może przemienić jego życie w koszmar.Oby on nie przyczynił sie kiedyś do
          czyjegoś nieszczęścia.
          Przed trzema laty "uciekła"właśnie w wielki świat bo tu perspektyw nie było i
          powrót nawet w tej sytuacji będzie dla niej bardzo ciężki.
          r4-dzięki
          • trooly Re: Bezsilność 11.12.07, 18:54
            Radujcie się posiadanym dzieckiem, to wielki dar. Jest jeszcze wiele
            przed Wami. Diabli poniosą szuję, a Wam zostanie szczęście. Trzeba
            poczekać i odsapnąć. Polecam dużo suszowych owoców i jadła
            wszelakiego, co ma się stać, to i tak się stanie. Nie życz innym
            złego, to nie jest zdrowe. Życie samo ureguluje nasze długi. Kichawa
            do góry, macie dla kogo budować nowy ład...
            • 1955w Re: Bezsilność 11.12.07, 19:18
              ..."Diabli poniosą szuję"...
              Wszystko rozumiem nawet i to że ktoś nie chce żyć w toksycznym związku,ale
              sposób w jaki się to robi to jest nie do pojęcia.Nieszczęścia nikomu nie będę
              życzył ale nadejdzie taki dzień w którym zostanie rozliczony.Mam nadzieję że nie
              przyjdzie za parę lat i nie będzie wyrywał już podchowanego dzieciaka.
              trooly - dzięki
    • jadzka42 Re: Bezsilność 11.12.07, 20:09
      Nie rozpaczaj bo nie ma powodu. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. No coz, trzeba
      bylo nauczyc co to srodki antykoncepcyjneKiedyś mały może zarzucić swojej matce
      dlaczego zgotowała mu taki los.
      Jestes dziadkiem to sie ciesz. Zabieraj dzieciaki do domu i ciesz sie nimi.
      A dziewczyna, no coz. Utrudnila sobie zycie ale ...wszystko jeszcze przed nia.
      Caly swiat, jesli tylko zechce. Do Ciebie nalezy aby wyszla z szoku, pomoc aby
      stanela na nogi.
      Nie podoba mi sie to Twoje zdanie "Kiedyś mały może zarzucić swojej matce
      dlaczego zgotowała mu taki los". Jaki los? Co Ty gadasz? Raczej ciesz sie ze
      dziecko nie bedzie wychowywane przez takiego typa ktory z dnia na dzien wystawia
      dziewczyne z dzieckiem za drzwi.
      • 1955w Re: Bezsilność 12.12.07, 09:35
        ..."A dziewczyna, no coz. Utrudnila sobie zycie"...
        Najgorsze jest to że ona w tej chwili nie wyobraża sobie jak życie
        jej sie skomplikowało.
        Ja wybiegam w przyszłość i wiem co ją będzie czekało,a do niej to
        jeszcze nie dociera.
        ..."Nie podoba mi sie to Twoje zdanie"...
        Mamy wiele takich przypadków na co dzień że dzieci stawiają takie
        pytania.Mimo wspaniałej opieki jaką może zapewnić samotny rodzic to
        wcześniej czy później stanie przed tym że na takie pytania musi
        odpowiadać.

        jadzka42-dzięki
    • seven Re: Bezsilność 11.12.07, 20:57
      hmm przepraszam, ze tak bezposrednio, ale przeciez ten gosc powinien dostac
      wp..dol na pozegnanie (niekoniecznie od corki)
      • trooly Re: Bezsilność 12.12.07, 07:39
        Słuchaj muzyki i tańcz, życie poniesie w różne strony. Ilu jest
        meżczyzn, ile kobiet, ile par. Wnuk i miłość dziecka, to sporo.
        pl.youtube.com/watch?v=LWOrziNWDBQ
        • 1955w Re: Bezsilność 12.12.07, 09:43
          seven - jakby człowiek chciał stosować takie same metody to stał by
          się takim samym bydlakiem.

          trooly - muzyka i taniec uspokaja,ale iść przez życie w samotności
          jest na pewno ciężko.
          • trooly Re: Bezsilność 12.12.07, 10:52
            Pewnie, trudno kroczyć w samotności, gdy dookoła tłumy. Nie łam się,
            jesteśmy z Tobą, trafi się jescze ciepełko. Kończ ten rok, zrób to
            dobrze, bez żalu, z nadzieją w sercu. Ucałuj dzieciaki, będzie
            dobrze.
Pełna wersja