kawał dziś. dobry bo mój.

18.12.07, 00:06
Idzie sobie facet w Londynie.
Idzie i idzie. Tak sobie idzie.
Z naprzeciwka idzie pięciu ładnie ubranych dżentelmenów.
Normalnie, kolszule wykrochmalone, trzewiki wypucowane, włos
zaczesany. Tego tamego. No ładni wogóle.
No i podchodzą do tego faceta. I łaps go za fraki! I łup go w
nochala (a nochala to on miał) i na ziemię go i skopali go.
Jak facet wstał to oni go o ścianę i mówią:
"Tee (w sensie takie gardłowe "teee" a nie że "herbata"), Tee, za
kim jesteś za Oksford czy za Kembridż?"

Hahahahahaaaaa!!!! Brawoooooo!!!!
    • gosia.43 Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:14
      no i co ja moge na ten temat powiedziec - kiedy zielona jestem w
      temacie....:)
      gosia

      powiem jedno..jak Twoj kawał - to dobry...:)
      • montenuovo Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:17
        Nie dość że kawał to jeszcze dobrej roboty.
        Że w sensie, idą dżentelmeni i mówią jak kibole.
        Że niby "za kim jesteś" że niby "za Krakowją czy za Wisłą" a
        ja umiejętnie wymieniłem dwa ośrodki akademickie w Anglji.
        Że niby śmiesznie. Że tego. Tamtego.
        No.
        Etam. Śmieszny jest.
        • gosia.43 Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:24
          dobra...tyle się domyslilam...ale w te pilke nozna - jestem
          kiepska...chyba jedenastu facetów X 2 i jakis jeszcze sedzia -
          oszołom gonią za jedna piłka...
          gosia

          już duzo rzeczy pojęłam...ale za cholere nie mogę
          zrozumieć "spalonego" ...:)
          g
          • montenuovo Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:29
            Oficjalne przepisy gry w piłę (gałę)
            art. 4
            Każdy zawodnik musi nosić swój ubiór we właściwy sposób. Koszulki
            zawodników mają być wpuszczone w spodenki, a skarpety mają być
            podciągnięte do kolan.


            Artykuł 11

            1. Zawodnik podczas zawodów może wielokrotnie być uznanym za
            spalonego i nie podlega karze indywidualnej z tytułu uporczywego
            naruszania przepisów gry.

            Pozycja spalona
            2. Liniami oceny pozycji spalonej są: - linia środkowa pola gry,
            - linia piłki,
            - linia wyznaczająca położenie przedostatniego zawodnika drużyny
            broniącej.
            3. Zawodnik znajdujący się na linii środkowej pola gry nie narusza
            przepisu o spalonym.
            4. Zawodnik drużyny broniącej, który w wyniku akcji przejściowo
            znalazł się poza linią boczną lub bramkową, przy ocenie spalonego
            jest traktowany jako przebywający na polu gry.
            5. Zawodnik drużyny atakującej, który stoi w jednej linii z murem
            obronnym, ustawionym równolegle do linii bramkowej przez zawodników
            drużyny broniącej, nie znajduje się na pozycji spalonej.

            Artykuł 11

            1. Zawodnik podczas zawodów może wielokrotnie być uznanym za
            spalonego i nie podlega karze indywidualnej z tytułu uporczywego
            naruszania przepisów gry.
            Spalony
            6. Elementami aktywnego udziału w grze, za który sędzia ukarze
            zawodnika przebywającego na pozycji spalonej, są: - przeszkadzanie w
            grze - poruszanie się w kierunku przeciwnika lub piłki i wpływanie
            przez to na rozwój gry; nie jest konieczne wejście w kontakt z piłką
            tub z przeciwnikiem, aby zostać ocenionym jako przeszkadzający w
            grze,
            - przeszkadzanie przeciwnikowi - uniemożliwienie przeciwnikowi
            poruszania się w kierunku piłki; przeszkadzanie oznacza również
            aktywnie fizyczne lub słowne rozpraszanie przeciwnika,
            - odnoszenie korzyści z przebywania na tej pozycji - bycie
            wystarczająco blisko gry, aby bezpośrednio skorzystać z
            nieskutecznej interwencji przeciwników. Aktywność może również
            przejawiać się jako próba, usiłowanie zagrania piłki, czy
            uniemożliwienie przeciwnikowi swobodnego zagrania piłką lub
            poruszania się. Aktywny udział może występować bez bezpośredniej
            bliskości piłki.
            7. Zawodnik przebywający na pozycji spalonej może zostać ukarany za
            aktywny udział w grze, jeżeli przejawia się on począwszy od momentu
            zagrania lub dotknięcia piłki przez współpartnera do czasu, kiedy: -
            piłka zostanie zagrana przez zawodnika jego drużyny, który nie jest
            spalony,
            - przeciwnik wejdzie w posiadanie piłki lub zagra ją w sposób
            kontrolowany,
            - piłka wyjdzie z gry.
            8. Podstawą do oceny spalonego nie jest moment otrzymania piłki
            przez zawodnika, lecz moment zagrania względnie dotknięcia piłki
            przez jego współpartnera. Zawodnik, który w momencie zagrania
            względnie dotknięcia piłki przez współpartnera nie jest na pozycji
            spalonej, a podczas lotu piłki wybiegnie i znajdzie się bliżej linii
            bramkowej przeciwnika niż przedostatni zawodnik drużyny broniącej -
            nie jest spalony.
            9. Zawodnik, który przebywał na pozycji spalonej w momencie oddania
            strzału przez współpartnera i bezpośrednio po odbiciu się piłki od
            poprzeczki, słupka bramkowego lub przeciwnika broniącego bramki i
            bierze, według opinii sędziego, aktywny udział w grze, to staje się
            spalonym.
            10. Zawodnik, który w momencie przekazania piłki, przez
            współpartnera przebywał na pozycji spalonej i bezpośrednio po tym
            zmienił miejsce, w którym nie znajduje się już na pozycji spalonej i
            zdaniem sędziego bierze aktywny udział w grze - staje się spalonym.
            11. Jeżeli zawodnik znajdujący się na pozycji spalonej przejął piłkę
            zagraną przez zawodnika drużyny przeciwnej - nie jest spalony,
            pomimo, że przejawiał aktywność i odniósł korzyść z przebywania na
            tej pozycji-.-Zagranie piłki przez zawodnika "drużyny przeciwnej
            musi mieć charakter zagrania w pełni kontrolowanego.
            12. Jeżeli zawodnik znajdujący się na pozycji spalonej przejął piłkę
            zagraną przez współpartnera nie w jego kierunku, ale odbitą po
            drodze od przeciwnika (na przykład od jego pleców) jest spalony,
            gdyż odniósł korzyść z przebywania na tej pozycji, po zagraniu piłki
            przez współpartnera.
            13. Jeżeli zawodnik znajdujący się na pozycji spalonej przejął piłkę
            zagraną przez przeciwnika, która po drodze odbiła się od pleców
            swojego współpartnera jest spalony, gdyż odniósł korzyść z
            przebywania na tej pozycji po odbiciu (dotknięciu) piłki przez
            współpartnera.
            • gosia.43 Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:32
              ja pierniczę.....to juz wole pierniki piec na Świeta....:))))
              gosia
              • montenuovo Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:36
                a one też spalone?
                (hahahahahahahaaaa brawoooo)

                Można taki tok szoł prowadzić...
                • gosia.43 Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 00:41
                  i..mozna go prowadzić ... w nieskończoność.....:)))
                  gosia
                  • atv81 Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 01:02
                    Gosia, nie przejmuj się tym spalonym! Ja do niedawna myślałam, że to
                    jest jakiś piłkarz, ten Spalony. Tylko coś nie dawało mi spokoju,
                    czemu występuje w różnych drużynach naraz i to nawet
                    zagranicznych!!!
                    • gosia.43 Re: kawał dziś. dobry bo mój. 18.12.07, 08:00
                      atv81 napisała:

                      > Gosia, nie przejmuj się tym spalonym! Ja do niedawna myślałam, że
                      to
                      > jest jakiś piłkarz, ten Spalony. Tylko coś nie dawało mi spokoju,
                      > czemu występuje w różnych drużynach naraz i to nawet
                      > zagranicznych!!!

                      Dobre...., to kawał lepszy niż załozył autor ...:0
                      gosia

                      no...i cieszę się ,że nie jestem odosobniona ...:)
                      g
    • klaczkafiglaczka Re: Nie mój kawał, ale tyż dobry ;)) 18.12.07, 00:27
      W polskim hotelu Anglik dzwoni do recepcji i mówi (zapis jego słów jest fonetyczny dla ułatwienia czytelnikom): tu ti tu rum tu.
      Na co panienka z recepcji wkurzonym głosem do słuchawki: tam ta ram tam!
      • montenuovo Re: Nie mój kawał, ale tyż dobry ;)) 18.12.07, 00:31
        hahahahahahahaaaaa,
        że niby "two tea to room two" a ona nic nie skapowała...
        i ona mu tam taram tam tam...
        aaaa, nie mogję, nie wytrzymię, że ona mu tak tego powiedziała...
        • krzychut Re:Teraz się dopiero uhahasz! 18.12.07, 07:02
          Dwaj Niemcy w londyńskim barze:
          - Two martini please!
          - Dry?
          - Nein, zwei!!!
          • peteen a to moja próbka... 18.12.07, 07:43
            idzie japończyk z galerii krakowskiej na peron, patrzy a tu napis:
            wars
            no to zaraz pociąg wysadził i ukrył się w lasku wolskim...
            • krzychut Re: a to moja próbka... 18.12.07, 08:02
              Eee, to kiepski partyzant z niego był.
              Bliżej miał krzaki na plantach;)
              • peteen Re: a to moja próbka... 18.12.07, 08:23
                wiedziałem, że się nie uda...
                • krzychut Re:teraz ja 18.12.07, 08:35
                  Pewien Chińczyk, który do Krakowa przybył samolotem, wybrał się do Warszawy
                  pociągiem intercity. Dowiedział się, że pociąg zatrzymuje się dopiero w
                  Warszawie i że to duże miasto z kilkoma wieżowcami.
                  Mocno się zdziwił kiedy po wyjściu na nowoczesny peron nie zobaczył żadnego
                  wieżowca. Usiłował odczytać nazwę stolicy z tablicy na peronie :
                  - W..l..o..s..z..c..o..wa. Nijak mi nie wychodzi Warszawa. Strasznie trudny ten
                  polski! - pomyślał Chińczyk po chińsku oczywiście.
                  • peteen Re:teraz ja 18.12.07, 08:41
                    uciekło ci "z"...
                    • krzychut Re:teraz ja 18.12.07, 09:17
                      Nie mnie tylko Chińcykowi;)
                  • jadzka42 Re:teraz ja 18.12.07, 09:41
                    krzychut napisał:

                    > wieżowca. Usiłował odczytać nazwę stolicy z tablicy na peronie :
                    > - W..l..o..s..z..c..o..wa. Nijak mi nie wychodzi Warszawa.
                    Strasznie trudny ten
                    > polski! - pomyślał Chińczyk po chińsku oczywiście.
                    >
                    Cos spieprzony ten kawal bo chinczycy za cholere "r" nie potrafia
                    wymowic wiec walszawa to jak wloszczowa prawie w ich uszach ;)
                    • montenuovo Re:teraz ja 18.12.07, 10:58
                      Siedzi Chińczyk na Plantach i karmi gołębie.
                      Idzie pijak i mówi:
                      "te, dejże papierosa"
                      Chińczyk wstaje i się kłania i mówi: "draj?"
                      A pijak na to mówi: "Nie, cwaj"


                      Hahahahahaaaa, brawooooooo
                    • montenuovo Re:teraz ja 18.12.07, 11:01
                      dlatego po chińsku "cholera" mówi sie "olela" (bo i "ha" nieme)
                      powinno być:
                      "ińczycy za olele nie wymówią "l" w slowie walszawa"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja