Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr

18.12.07, 23:14
I bardzo dobrze. Są wartości bardziej cenne niż zyski z masowej
turystyki, a taką wartościa jest bezcenna, ponadgraniczna przyroda.
Jestem za. Jak będę chciał pochodzić po słowackich Tatrach yo pojadę
sobie naookoło przez Łysą Polanę. I będę szczęśliwy, że nie ujrzę
hołoty z Polski.
    • Gość: piokuk Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: 82.160.57.* 18.12.07, 23:46
      By się nie kompromitowali. O ile co do Kasprowego jestem w stanie takie
      ograniczenia zrozumieć, o tyle w przypadku pozostałych szlaków ewentualne
      słowackie zakazy miałbym głęboko w... nosie. Dadzą mandat? Będę się odwoływał aż
      do ETS w Luksemburgu. Nikt mi nie wmówi, że jak przejdę granicę na Wołowcu to
      całą Tatrzańską przyrodę szlag trafi.
      • Gość: Bolek i Lolek Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.ramtel.pl 19.12.07, 14:45
        Możesz się odwoływać nawet do Pana Boga i to nic nie da.
        Redaktor to źle ujął - szlaki nie będą zamknięte tylko dla Polaków - szlaki na
        Słowacji są zamknięte dla wszystkich, i nawet jeśli masz obywatelstwo słowackie
        i będziesz chciał wejść w Tatry od strony Szczyrbskiego Plesa, to też ci nie wolno.
        Słowacy po prostu już dawno wymyślili prosty i genialny pomysł, jak ograniczyć
        liczbę wypadków w zimie.
    • Gość: JarMark Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.ramtel.pl 18.12.07, 23:47
      Bo Słowacy okazali się zdecydowanie mądrzejsi i przezorniejsi od Polaków,
      niestety :( I co Panie Skawiński - "pięknie" Pan broni przyrody Tatr!!!
      "Będziemy (...) przekonywali naszych słowackich przyjaciół - zapowiedział
      Skawiński [Dyrektor TPN]. Panie Skawiński gdyby Pan miał odrobinę honoru, to by
      Pan się wycofał z powiększania przewozowości kolejki na Kasprowy Wierch... Ale
      Pan jesteś zwykłym karierowiczem i cwaniaczkiem, który kupczy Tatrami. Kiedyś
      Pan - mam nadzieję tego pożałuje. I mam nadzieję, że "słowaccy przyjaciele"
      pokażą Panu porządnego "wała" !!!
    • Gość: Kot Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.gemini.net.pl 18.12.07, 23:53
      Co do zamykania w zimie szlaków to nie chodzi o ochronę przyrody drogi
      redaktorze ale o wypadki :)

      Trzeba trochę pochodzić po górach, porozmawiać z pracownikami TANAP'u a potem
      pisać artykuły - czynnik ludzki niszczący szlaki jest na drugim miejscu jeśli
      chodzi o powód zamykania szlaków - bo jak wiadomo Panu (albo i nie wiadomo)
      zamykane są tylko wysokogórskie.


      Po drugie - nie wiem czy to Pana wena twórcza bo Słowacy takich bzdur by nie
      mówili o Dolinie Cichej - tak, jest to piękna dolina i rezerwat przyrody - ale
      według badań ilości turystów - z Kasprowego na stronę Doliny Cichej schodzi od
      kilku do kilkunastu osób dziennie !! więc gadanie o kolejce w tym momencie to
      bzdura.

    • Gość: zdzich Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 00:15
      są lepsze sposoby na ochronę przyrody w słowackich Tatrach -
      wystarczy podnieść ceny alkoholu po słowackiej stronie, a żaden
      Polak się tam nie zapuści.
      • Gość: jak Kuba ...... Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 04:25
        a w Polsce wprowadzic winietki na poruszanie sie po drogach
        krajowych tak jak na Słowacji i nie będą Słowacy zadeptywac
        targowiska w Nowym Targu
        • Gość: misiek Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.in2p3.fr 19.12.07, 13:12
          Chyba Pan Kuba na Slowacji nigdy nie byl. Winiety to sa na
          autostrady a na drogi krajowe zwykle i szybkiego ruchu juz ich nie
          ma na Slowacji. Troche by Pan pomyslal, doedukowal sie zanim cos
          durnego napisze.
    • lucusia3 Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr 19.12.07, 08:32
      antypolityk1 napisał:

      > I bardzo dobrze. Są wartości bardziej cenne niż zyski z masowej
      > turystyki, a taką wartościa jest bezcenna, ponadgraniczna przyroda.
      > Jestem za. Jak będę chciał pochodzić po słowackich Tatrach yo pojadę
      > sobie naookoło przez Łysą Polanę. I będę szczęśliwy, że nie ujrzę
      > hołoty z Polski.
      No to tylko nie bierz lustra!
      Skoro tam łazisz to też jesteś masąwą turystyką.
      Czym ty się różnisz od innych, którzy też lubia chodzic po górach. ja tu nie mówię o prymitywkach śmiecących i mordujących czy zrywajacych co popadnie, ale o normalnych wędrójących, których jest miliony, łącznie z tobą.
      Aby chronić nasze góry nie zadeptuj ich, zostań w domu. Jednego z masy mniej.
      • antypolityk1 Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr 19.12.07, 15:29
        Ponieważ większość polskiej masowej turystyki to buractwo. Poza tym
        nie zabraniam nikomu i nikt nie zabrania jechać naookoło. Chętnie
        się przejadę.
        • lucusia3 Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr 19.12.07, 15:52
          A jaka jest różnica deptania od jednej, czy od drugiej strony tego samego kawałak? Chyba tylko zostaje kwestia komu zapłacimy za parking i obiad. Podziwiam ten rodzaj ochrony przyrody, w tym przypadku chyba gatunku "słowacki jomo sapiens sapiens".
          • ziutap1 Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr 20.12.07, 09:35
            Dla każdego, kto choć raz był w Tatrach słowackich różnica jest dość
            oczywista. Ale jeżeli nie widziałaś to służę uprzejmie:
            1. Tatry, część znajdująca się po polskiej stronie granicy to
            zaledwie niewielki północny skrawek górskiego pasma. Cała reszta
            leży na terenie Słowacji.
            2. Liczba turystów decydujących się na wysokogórskie wycieczki po
            polskiej stronie jest drastycznie wyższa (nawet pominąwszy
            okoliczność z pkt. 1), a materialny stopień przygotowania do
            wędrówki (buty, ubranie, etc), nie wspominając o mentalnym jest, tu
            cytat, "porażający". Jeżeli chcesz zobaczyć o czym mówię wybierz się
            latem na Rysy od słowackiej strony i będąc pod szczytem (bo na
            szczycie się pewnie nie zmieścisz - zbyt dużo rodaków, kolonistów w
            różowych tenisówkach) obejrzyj sobie dokładnie publikę.
            3. Problematyki pań w złotych klapkach na korku na Kasprowym omawiać
            nie będę, bo wnioski są dość oczywiste.
            4. Jeżeli dodamy do tego pety, butelki po napojach i papierki po
            smakołykach, których po polskiej stronie nikt raczej nie znosi w
            dolinę obraz będzie pełny.
            5. Jeżeli władze TPN miałyby odrobinę oleju w głowie to już dawno
            skorzystałyby z doświadczeń "słowackich przyjaciół" i ograniczyły
            ten wyżej opisany ruch turystyczny do sprzyjającej pory roku i niżej
            położonych szlaków, które nie stwarzają takiego ryzyka wypadków.
          • antypolityk1 Otóż, mylisz się. 21.12.07, 02:01
            Otóż, mylisz się. Buraki leniwe już nie pojadą naookoło, bo to
            wymaga wysiłku. Tak, kolejka wwiozłaby ich na Kasprowy Wierch, a
            dalej szlaban. Dzięki Bogu. Słowacy, widać mądrzy ludzie. Dla
            prawdziwego turysty, miłującego przyrodę nie ma granic, ani
            przeszkód, a dla buraków są. Dzięki Bogu. Niech buraki włóczą się po
            Krupówkach albo niech idą do nowootwartego centrum handlowego.
            Byleby jak najdalej z nimi od natury.
            Pozdrawiam
    • Gość: ja Słowacy mają niebotyczne kompleksy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.07, 08:43
      Sami wpuszczają bez ograniczeń samochody osobowe w Tatrach powyżej 1300 m n. p.
      m. ( 400 m wyżej niz po polskiej stronie ), czyli mniej więcej jak Morskie Oko,
      Strbskie Pleso (Szczyrbskie Jezioro) to jest ściek ( niech porównają z Morskim
      Okiem), a nam doradzają chronić przyrodę.
      • Gość: chris30 Re: Słowacy mają niebotyczne kompleksy IP: *.if.uj.edu.pl 19.12.07, 12:13
        Miasto nad Szczyrbskim Plesem zaczęło powstawać chyba wtedy, co
        Zakopane, a jezior górskich Słowacy mają poza nim dość, więc nie
        wiem, czemu czepiasz się sąsiadów. Robią mądrze i oczywiście można
        otworzyć jeszcze kilka wspólnych szlaków, ale pijanej hordy z
        Kasprowego sam w życiu nie wpuściłbym na swoją ziemię, a co dopiero
        do Cichej Doliny. Mam nadzieję, że w zamian Słowacy uszanują np.
        Tomanową.
    • Gość: greg Re: Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: 57.66.197.* 19.12.07, 08:50
      dodatkowo na granicy powinny stac informacje: PRZEJSCIE ZABRONIONE, OCHRONA
      SLOWACKIEJ PRZYRODY, a nie Tatrzanskiej. Dlaczego u nas zawsze przeklada sie te
      pieprzone mamony nad tym co bezcenne? slowacy prostymi sposobami chronia to co
      jest najcenniejsze, a my wszystko puszczamy z dymem i potem bedziemy rozdzierac
      szaty jacy to my biedni nie jestesmy. BEZMOZGOWIE!!! pozdrawiam.
    • listekklonu :( 19.12.07, 10:14
      Słowacy chronią przyrodę i doceniają jej wartość. W Polsce każda osoba, która
      piśnie coś na temat potrzeby ochrony jakiegoś miejsca jest natychmiast
      klasyfikowana jako "lewacki oszołom". Ciekawe, czy nasza mentalność się kiedyś
      zmieni.
    • Gość: Funky I slusznie. STOP dewastacji !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.07, 12:01
      Tatry mamy jedne.
    • Gość: x Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.geod.agh.edu.pl 19.12.07, 12:18
      Słowacy mądrze i starannie chronią swoją przyrodę, niestety nie da
      sie tego powiedzieć o polskiej stronie. Pozostaje DOTRZYMAĆ słowa,
      że kolejka na Kasprowy nie będzie wywoziła latem więcej osób niż
      dotychczas, sugerowałbym nawet zamknięcie przejazdów w górę np. na 2
      godziny przed zachodem słońca (ale zwożenie w dół do ostatniego
      chętnego). Niestety słowacki scenariusz, że po otwarciu strefy ruszy
      z Polski przez granicę sfora hołoty (wiem co piszę, jestem od 40 lat
      czynnym przewodnikiem tatrzańskim) może się sprawdzić. Dlatego
      podzielam ich obawy i ze strony TPN oczekiwałbym nie "przekonywania
      Słowaków", ale mądrego współdziałania z nimi dla dobra tatrzańskiej
      przyrody.
      Przy okazji - można w prosty sposób trochę powstrzymać napór
      zwiedzających na Tatry wykorzystując skutki wiatrołomu w rejonie
      Głodówki: zbudować tam taras widokowy skierowany ku wschodowi, na
      Tatry Bielskie i grupę Lodowego (a gdyby tak jeszcze można było tam
      wypić na oszklonej, widokowej werandzie kawę lub herbatę, zjeść
      kawałek piernika czy szarlotki ..., łza się w oku kręci). Taki taras
      istniał w tym miejscu po wiatrołomach z maja 1968 roku, wycieczki
      zatrzymywały się, przewodnicy w dobrze pojętym swoim i GÓR interesie
      opowiadali panoramę, i to przez godzinę, drugą godzinę wycieczka
      poświęcała na zakupy pamiątek, a skutek był zbawienny: jeśli już
      nawet dotarli do Morskiego Oka, to rezygnacja z Czarnego Stawu czy
      nawet choćby obejścia jeziora była murowana! Czy ktoś w TPN
      zastanowił się, jak właściwie SZKODLIWĄ decyzją była
      likwidacja "schronisk" (w cudzysłowie, bo chodzi mi o ich funkcję
      dzienną, BEZ noclegów) na Przysłopie Miętusim, Pisanej, Blaszyńskich
      w Chochołowskiej? Przecież one tak cudownie zatrzymywały tłum niemal
      tuż za progiem gór, chroniąc ich wnętrze przed dewastacją.
      A czy pamiętacie Państwo, jak Słowacy zamykali wszystkie
      wysokogórskie schroniska o 17:00, zmuszając pasantów, turystów
      dziennych, do powrotu w doliny? Po 19:00 drzwi otwierano znów, ale
      tylko dla tych, którzy mieli zarezerwowany i opłacony nocleg.
      Przepis ten nie jest już stosowany, ale coś w zwyczajach turystów
      zostało - na trasy wychodzi się wyraźnie wcześniej niż u nas (nawet
      schroniska wydają śniadania zwykle już od 6:00), a po południu w
      górach robi się tam cicho i pięknie. Jak to wygląda u nas, pisać
      chyba nie muszę.
      Podsumowując - nie widzę powodu do wprowadzania, z okazji wejścia do
      strefy Schengen, jakichkolwiek dodatkowych ułatwień w przekraczaniu
      granicy polsko-słowackiej terenie TPN. Może raczej powinniśmy się
      czegoś nauczyć od Słowaków w sprawach regulacji ruchu turystycznego:
      podporządkować pracę schronisk TPN-owi, zlikwidować nocowanie tłumów
      na podłogach, śmielej i z większym wyczuciem szczegółów wprowadzać
      jeden kierunek ruchu na i w rejonie Orlej Perci (Mały Kozi Wierch
      powinien być przechodni od Koziej Przełęczy do Zawratu, nie
      odwrotnie!, szlak z Dol. 5-ciu Stawów na Kozią Przełęcz powinien być
      przechodni tylko w tym kierunku), a z własnej tradycji powrócić do
      zatrzymywania tłumów u wrót gór, by nie ciągnęły bezmyślnie wgłąb:
      ktoś, kto wypije herbatę na Przysłopie, oglądając stamtąd wspaniałą
      panoramę Czerwonych Wierchów, raczej już nie pójdzie do Szarego
      Żlebu ..., kawa z szarlotką na Pisanej uchroni przed zadeptaniem
      Polanę Ornaczańską, a choćby i lampka wina (bo przecież nie piwsko)
      nad szumiącym potokiem u Blaszyńskich ochroni krokusy na
      Chochołowskiej ...
    • Gość: mądrala Słowacy do Polaków: nie zadeptujmy Tatr IP: *.autocom.pl 19.12.07, 12:34
      Jakie mądre wypociny tu piszecie! Co jeden to większy znawca Tatr. Niestety
      prawdą jest, że pan redaktor się wygłupił (jak napisał mój przedmówca) bo nie o
      ochronę przyrody chodzi przy zamykaniu szlaków zimą. A co do szanowania wartości
      przyrody na Słowacji? Wystarczy pomyśleć: ceprostrada wybudowana wzdłuż grani
      głównej, kolejki, łatwość połączeń komunikacyjnych. Zapraszam też do spaceru
      wzdłuż kolejki gondolowej: druty, śmieci i sterty złomu.
      Oczywiście nie odczytujcie mojego wpisu tak jakbym występował przeciw ochronie
      przyrody. Należy a nawet musi się zmniejszyć ruch turystyczny w Tatrach ale nie
      piszcie, że Słowacy robią to lepiej. Tak niestety nie jest.
      Cześć!
    • wojtekijola Komuna jednak strasznie przeorała umysły 19.12.07, 17:40
      Ta cała dyskusja pseudoekologów i "zakochanych" w Tatrach pomija
      podstawowy fakt, że granica na tym terenie była nieprzekraczalna
      tylko przez 50 lat istnienia totalitaryzmów (hitleryzmu i komunizmu)
      a przez pozostałe tysiąc lat Tatry stanowiły jeden obszar. Było tak
      nawet w międzywojniu pomimo napiętych stosunków z Czechami.
      Pomyślcie! Przecież Shengen przywraca normalne stosunki na tym
      terenie!
      • antypolityk1 Wtedy było mniej ludzi 21.12.07, 14:15
        Tylko wtedy nie przewalały się miliony turystów jak dziś, z których
        wielu nie ma żadnego szacunku dla przyrody. I dlatego martwią się
        ci „pseudoekolodzy” i zakochani w Tatrach. Ilością.

        Pozdrawiam
    • Gość: eptesicus popieram otwarcie granic w Tatrach, całe życie... IP: *.chello.pl 20.12.07, 20:36
      ...o tym marzyłem. Np. przejść sobie w trzy dni grań Rohaczy,
      Wołowiec, Starorobociański, Bystrą i zejść znowu na Słowację,
      przekimać w schronisku pod Rohaczami i np. w Chochołowskiej. Bardzo
      dobrze ze te góry znowu będą JEDNE

      tylko problemem jest ta cholerna kolejka na Kasprowy. Rozumiem, że
      Słowacy mają prawo obawiać się 100-krotnego wzrostu natężenia ruchu
      turystycznego w Dolinie Cichej, która chyba przestałaby być Cicha
      raz na zawsze
    • Gość: Rainzug Słowacy mają 6 razy więcej gór niż polska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.07, 22:36
      a i tak chronią je lepiej od polaków.
      Rozumieją że Park Narodowy jest tworzony by chronić przyrodę przed ludźmi, a nie
      by wskazywać ludziom miejsce na wakacje, niestety polska wersja to bardziej park
      rozrywki i rekreacji dla debilnych "turystów" którym potrzebny jest wyciąg żeby
      wejść na byle górkę ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja