Sześciolatek spędzi Wigilię w samochodzie

    • jkredman oto jest mądrość Sądu 21.12.07, 22:57
    • jkredman Hołda gdzie ty widzisz w tym wyroku dobro dziecka 21.12.07, 22:59
    • jkredman Sześciolatek spędzi Wigilię w samochodzie 21.12.07, 23:01
      czy to nie są ci sami sędziowie których wziął ostatnio pod ochronę Trybunał
      Konstytucyjny
    • Gość: Tata Kubusia Sześciolatek spędzi Wigilię w samochodzie IP: *.ghnet.pl 23.12.07, 02:25
      Kraków 21.12.2007 R

      Szanowna Pani Małgorzato, Droga Redakcjo


      Zwraca się do Państwa z głębokimi wyrazami
      podziękowania za interwencję w sprawie mojego Synka Kubusia.
      W dniu dzisiejszym tylko dzięki zaangażowaniu „Gazety Wyborczej” Sąd
      zebrał się na posiedzeniu, które miało odbyć się dopiero po Wigilii
      i zdecydował o świętach Kubusia. Postanowienie uległo zmianie i mój
      Synek nie spędzi Wigilii w aucie a zasiądzie ze mną i z moją rodziną
      do stołu Wigilijnego. Mama Agnieszka G. ma przyjechać po Dziecko w
      pierwszy Dzień Świąt o godzinie 15.00. i wróci z Nim do domu w Nowej
      Dębie.
      Dzięki powyższemu postanowieniu jestem najszczęśliwszym tatą na
      świecie, ponieważ Synek będzie miał możliwość spędzenia części Świąt
      w tym roku ze mną.
      Kubuś jest oczywiście bardzo zadowolony, rozmawialiśmy
      na ten temat i Dziecko pomimo tylko sześciu lat samo rozumie, że w
      takiej sytuacji chce i powinno spędzać Święta naprzemiennie raz z
      tatą, raz z mamą. W przeciwieństwie do matki Dziecka rozumiem to
      doskonale i nie trzeba będzie Sądu, aby Wigilię w 2008 roku Synek
      spędził z mamą a ja przyjadę po Kubusia w pierwszy Dzień Świąt.
      (Nawet pomimo faktu, iż liczę, że w przyszłym roku Dziecko będzie
      przebywało ze mną a mamę będzie odwiedzać)
      W całej tej sytuacji bardzo smutny jest fakt, że Sąd sam w sobie
      zupełnie nie dba o interes Dziecka i był skłonny tak naprawdę
      zlekceważyć Prawa Kubusia i rozpatrywać moje Zażalenie o Wigilię po
      jej zaistnieniu. Nie wspomnę już o braku niezawisłości i forowaniu
      matki; tylko, dlatego że nią jest, ale niestety Sędzia prowadzący
      sprawę tak się zachowuje, bo jak inaczej w kontekście zaistniałych
      faktów odbierać tą sytuację. Przykre jest również to, że normalny
      człowiek (czytaj tata) dla Sądu nic nie znaczy natomiast tylko
      strach przed kompromitacją i nagłośnieniem sprawy powoduje, że
      posiedzenie w sprawie rozpatrzenia zażalenia, które dla mnie było
      niemożliwe do osiągnięcia przed Wigilią tylko za sprawą Państwa
      Gazety okazało się jednak wykonalne.
      W świetle powyższych faktów i aby kolejnym lekceważonym tatusiom
      pomóc w „walce z Sądem” zostanę zmuszony do opublikowania wspomnień
      z sali sądowej.

      Jeszcze raz Bardzo Państwu dziękuję za interwencję, dzięki „Gazecie
      Wyborczej” również dla Kubusia i dla mnie zapaliła się Pierwsza
      Gwiazdka.
      Z poważaniem

      Paweł Tata Kubusia
Pełna wersja