Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwienia?

IP: *.zax.pl 29.12.07, 16:17
Czy ktoś widzi jakiekolwiek udogodnienia związane z wprowadzeniem biletu
aglomeracyjnego? Ja niestety widzę same minusy tego rozwiązania, np. zdrożeją
bilety na przejazd do Wieliczki i na lotnisko. Dlaczego władze miasta zrobiły
tyle szumu wokół tego?
    • Gość: Pytający Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.07, 17:13
      Sugerujesz, że nikt z Tobą tej decyzji nie uzgadniał? To bardzo
      poważny błąd. Musisz go szybko naprawić.
      • Gość: KRK Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.zax.pl 30.12.07, 17:32
        Może z tobą uzgadniali i dlatego wyszło jak wyszło.
    • Gość: Mateusz Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 11:32
      To jest kpina a nie bilet aglomeracyjny!!!!

      Zastanawiam się gdzie podziały się pieniądze,które dopłacają gminy,skoro bilety nie staniały,tylko podrożały (dawniej strefowy 2,5 PLN, teraz 2,6!), zwiększyła się liczba linii strefowych (dopłaty z gmin sugerowały by raczej ich zmniejszenie!!!), a do tego nie mogę kupić mojego standardowego biletu miesięcznego, czyli wszystko po mieście + jedna linia strefowa(no, teraz aglomeracyjna). w automacie nie ma takiej opcji,a w punkcie sprzedaży pan powiedział mi także, że nie ma takiej opcji i że musze kupić wszystko po mieście + wszystko po strefie!!!! Jeżdżę do Zielonek a kupić muszę do Skawiny i do wieliczki i Bóg jeden wie gdzie jeszcze...
      Że nie wspomnę o trupach-autobusach,które na liniach strefowych jeżdżą.

      Nie znoszę busów i ceniłem sobie MPK, a teraz co mi pozostaje? Płacić ponad 120 PLN za linie,którymi nie jeżdżę?
      • Gość: Zenek Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 21:24
        Dawniej płaciłeś za 'wszystko po mieście + jedna linia strefowa' 88,50 + 50 = 138,50 zł. Teraz za sieciowy aglomeracyjny (ważny w obu strefach - patrz uwagi pod tabelami www.mpk.krakow.pl/index.php?idp=1001+1030+1152 ) zapłacisz 120 zł, czyli mniej.

        Co do faceta z okienka, to albo nie wiedział o czym mówi, albo (co bardziej prawdopodobne) nie zrozumiałeś go.
        • Gość: kr Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.08, 21:33
          Dawniej płaciłeś za 'wszystko po mieście' 88,50 i jeździłeś z Wieliczki, Grabówek, Opatkowic, Marszowca, Pękowic, Lotniska Balice itp, itd. (wszystkie te miejsca, gdzie docierały linie "miejskie")
          Teraz tylko dlatego, że pętla jest 100 metrów za tablicą [Kraków-koniec] masz 'sieciowy aglomeracyjny' za 120zł - czyli ponad 35% WIĘCEJ.
          • zygzaq1 Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi 05.01.08, 19:23
            To może przejdź sie te 100 metrów i nie kupuj biletu
            aglomeracyjnego,
            przedtem po prostu mieszkańcy Krakowa dopłacali do Ciebie, do Twoich
            biletów, bo "sztucznie" włączono np Balice czy Wieliczke do Krakowa
            a teraz znormalniało i każdy płaci za siebie
        • Gość: Mateusz Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 14:50
          Oj Zenek Zenek...
          Pan mówił to,co napisałem.I zrozumiałem dobrze.
          Natomiast co do ważności biletu aglomeracyjnego w obu strefach,to bilet strefowy
          też był ważny w granicach adm.miasta i poza nimi. Czyli że przekraczając strefę
          jadąc do miasta nie musisz kasować drugiego biletu: miejskiego.
          Natomiast ciekaw jestem jak z tą ważnością, jeśli mi się zapragnie przesiąść w
          mieście na jakiś tramwaj, co przy zestawieniu "sieciowy po mieście+jedna
          strefowa linia" robiłem bez problemu.
          Czy to twoje aglomeracyjne "cudo" też mi na to pozwoli?
          Jeśli tak,to zwracam honor.
          Ale mam obawy...
          • Gość: Ratatuj Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.chello.pl 06.01.08, 15:18
            Podstawą ustalania cen i opłat za usługi przewozowe jest Uchwała
            Rady Miasta Krakowa. Obowiązująca to XXX/375/07 z dnia 5.12.2007.
            Wystarczy popatrzeć tu:
            www.bip.krakow.pl/?
            dok_id=167&sub_dok_id=167&sub=uchwala&query=id%3D17195%26typ%3Du
            by zobaczyć jakie są możliwe i dopuszczalne łączenia biletów. Uważna
            lektura wyjaśni wszystko. Polecam zwłąszcza tabelę III pod nazwą
            Bilety okresowe.
            Popatrzeć i podumać by nie mówić, że ktoś źle mówi a ktoś nie
            rozumie. Swoją drogą to fenomen, że dostając więcej płaci się mniej
            niż dotychczas i jest powód do narzekań.
            • hoxara A ty masz skakac, niczym tresowany szczur. 07.01.08, 02:35
              "Dostajac wiecej, placi sie mniej"... laskawcy. Jak ja lubie ta (delikatna,
              nienapastliwa, ale jakzez sugestywna) sofistyke, rodem z dialektyki
              marksistowskiej. Jakaz ona cudna... "masz wiecej, placisz za mniej":)

              Wiesz, niegdys prof. Balcerowicz usilowal wykazywac, ze 19% to wiecej, niz 22%.
              Czytajac Twoja opinie, jestem pod usilnym wspomnieniem tamtego "wykazywania":
              logika identyczna. Tylko wniosek, wciaz ten sam. Znow ktos kogos robi w d. I to
              bez mydla.
    • Gość: kuskus Re: Bilet aglomeracyjny - na czym polegają ułatwi IP: *.chello.pl 05.01.08, 10:53
      miedzy innymi na tym, ze mieszkancy niektorych gmin osciennych nie
      posiadali wogole lub mieli w ograniczonym zakresie ulgi (np.
      uczniowie). A teraz je mają tak jak w Krakowie.
      Dla calej rzeszy osob bilety potanialy.

      A to ze sam sposob wprowadzenia biletow aglomeracyjnych jest robiony
      na łapu capu to jest calkiem inna sprawa.
      • hoxara Asy. 07.01.08, 02:38
        Wyjasnij mi pewien fenomen: dlaczego tak tragiczna komunikacja, jak krakowska,
        jest tak piekielnie droga? Tylko nie mow mi o "wozokilometrach", prosze:) Jestem
        osoba, ktora wystarczajaco dlugo "zaznajamiala temat", zeby nie wierzyc we
        wszystko, co sie jej wmawia.

        Dla ulatwienia: uznaje, iz wybierajac kogos do wladz (jakichkolwiek) nie nalezy
        brac tego, ktory kradnie mniej, niz poprzednicy, ale takiego, ktory nie kradnie
        wcale. Zrozumiales? Zgadzasz sie z tym?
        • Gość: Ratatuj Re: Asy. IP: *.chello.pl 07.01.08, 05:20
          Rażony padłem słuchając Twych słów.
          Wszak ja mówię o zorzy polarnej a Ty o jej wpływie na rozwój
          dorożkarstwa w Kongo.
          Ale niech tam, pozorna anonimowość ma swe przywileje.
          Nie uważam, że krakowska komunikacja jest tragiczna. Rozmawiając z
          różnymi ludźmi, z różnych części kraju słyszałem wiele, w dodatku
          pozytywnie.
          Władze są takie, jakie maluczcy mamieni gruszkami wybiorą i tyle lub
          aż tyle.
          Proszę Cię tylko o jedno – konkretnego, wymiernego i jasno
          określonego przypadku nie ubieraj w weneckie szaty.
          Pozdrawiam życząc miłego dnia.
          • hoxara Dzisiaj sponsorem sa: Strus i cyferka 7. 07.01.08, 05:59
            Gość portalu: Ratatuj napisał(a):

            > Rażony padłem słuchając Twych słów.

            Nie przesadzaj: zostalo postawione proste pytanie, wiec chyba nie powiniennes
            miec problemu z odpowiedzia? Zamiast slowotoku i egzaltacji, po prostu mi na nie
            odpowiedz. Padac (na twarz? na kolana?) przede mna nie musisz. "Pluralis
            maiestatis", do mnie takoz nie stosuj, po prostu odpowiedz.

            > Wszak ja mówię o zorzy polarnej a Ty o jej wpływie na rozwój
            > dorożkarstwa w Kongo.

            Jestes szalenie merytorycznym rozmowca. Ta zorza, te dorozki... To zapewne
            pasjonujace, tyle tylko, ze przewidywalne. A u tysiecznego adwersarza, nudzi. A
            zatem, DUZYMI LITERAMI, raz jeszcze: dlaczego krakowska komunikacja - bedac tak
            koszmarnie zla - jest taka droga? To pytanie logicznie, wynikajace z kontekstu
            rozmowy, i z tego, co zaprezentowales.

            > Ale niech tam, pozorna anonimowość ma swe przywileje.

            Hmm... usliujesz mi cos zarazucic? To raczej ja jestem na pozycji kogos, kto
            moze machnac reka na Twe slowa, ale jednakze (z uporem? z przekonaniem o
            slusznosci i koniecznosci rozmowy? dla uciechy?) usiluje wydobyc z Ciebie, choc
            jedna, (jedyna/malutka/kielkujaca, etc.) mysl. Ekhem.

            W kwesti ogolnej: "pozorna anonimowosc" nie ma tu zadnego znaczenia. Wspomniales
            o niej, zatem, zbednie. W kwestii szczegolnej: ja WIEM (znow: DUZYMI literkami)
            o czym mowie.

            > Nie uważam, że krakowska komunikacja jest tragiczna.

            Nie uwazasz, ze jest tragiczna. A zatem, uwazasz, ze jaka jest? I dlaczego? No,
            to moze prosciej: A droga jest?:)


            >Rozmawiając z różnymi ludźmi, z różnych części kraju słyszałem wiele, w dodatku
            pozytywnie.

            Nie uwazasz, ze zaslyszane opinie nie sa merytoryczna podstawa do rozmowy?
            Szczegolnie, jesli opinie sa formowane przez laikow, i dla laikow...yhm? Ale
            rozumiem, ze Tobie odczucia wlasne wyznaczja kierunek w zyciu... w takim razie,
            zapytam inaczej: zawsze wierzysz swym odczuciom (w znaczeniu: odbierasz ich
            przekaz za emanacje prawdy)?

            > Władze są takie, jakie maluczcy mamieni gruszkami wybiorą i tyle lub aż tyle.

            O tej wladzy, to apropos mego malenkiego sylogizmu, o zlodziejstwie? Ech. Tylko
            to masz do powiedzenia nt. wladzy?:) Wiecej juz mozna powiedziec o parafii
            rzymsko - katolickiej, pod wezwaniem sw. Mikolaja, w Dobrym, z gminy Dobre, z
            powiatu Minsk Mazowiecki, erygowanej w roku 1530, na mocy pozwolenia Zygmunta I,
            co dodatnie wplynelo na wynik lokacji na prawie niemieckim na polnocym Mazowszu
            (Dobre lokowal Dobrzyniecki, podstoli zakroczymski, na swych dobrach zwanych - w
            literaturze przedmiotu - "Ossownem").

            A Ty masz tylko tyle do powiedzenia? Po tych dorozkach we mgle zorzy? Slabo.
            Cienko. Bez podtrzymania poziomu.

            > Proszę Cię tylko o jedno – konkretnego, wymiernego i jasno
            > określonego przypadku nie ubieraj w weneckie szaty.

            Nie musisz mnie o nic prosic (najpierw padasz przede mna na twarz, teraz mnie
            zaczynasz prosic...kiedy dojdziemy do etapu blagan i szlochow, daj znac).

            Once again: Zamiast o szatach, porozmawiajmy konkretnie. Ja nie generalizuje, ja
            stwierdzam fakty. Z nimi chcesz sie klocic? (jak ja lubie ta fraze)

            > Pozdrawiam życząc miłego dnia.

            :)))))))))
            • Gość: kar_ma Re: Dzisiaj sponsorem sa: Strus i cyferka 7. IP: *.chello.pl 10.01.08, 22:15
              Ja też nie uważam, żeby krakowska komunikacja miejska była zła. Uważam, że jest
              całkiem niezła i z roku na rok się poprawia.
              Kiedyś nie dało się wsiąść w godzinach szczytu do niektórych autobusów z powodu
              tłoku, a teraz jest dużo lepiej.

              Dlaczego uważasz, że jest koszmarna?
Pełna wersja