Kłótnia miast o rekord sylwestrowy

IP: *.magma-net.pl 03.01.08, 22:54
To już naprawdę granice żenady - naciągać się "po" kto urządził większą i
droższą wiochę
    • Gość: gosc Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.adsl.inetia.pl 03.01.08, 23:50
      "Zdajemy sobie sprawę, że te liczby mogą być naciągane." - tak twierdzi miejski
      urzednik, czyli po prostu przynaje, ze klamie, moze warto podac jego nazwisko?
      Klamie w tej sprawie, bedzie klamac w innych...
    • Gość: ajci Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.chello.pl 03.01.08, 23:50
      Co tam 190. "Pińcet" tysięcy proponuję, kto da więcej???? Miasto
      wydając pieniądze na wątpliwej jakości gwiazdy, musi namnożyć
      uczestników. W przeciwnym razie wyszłoby, że na jednego balowicza
      na rynku wydano ze trzysta złotych, chociaż "nie jadł, nie pił i
      nie d...". To w knajpie wyszłoby taniej. Tak to miasto
      dogadza "artystom" i "stawiaczom scen" za nasze pieniądze, a
      wciska nam, że organizuje ten cyrk dla mieszkańców. Policzcie
      sobie. Np. wydane 10 milionów na 100 tysięcy uczestników to już
      daje 100 złotych na łeb. A ile wydano????????? Niedługo okaże
      się , że na rynek weszło milion widzów. I nikt sie nie przejmie
      tym, że jest to fizycznie niemożliwe.
      • Gość: mmm doliczyć tych którzy się bawili przed telewizorami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 09:38
        zapomniałeś o nich ? było ich kilka milionów w całej Polsce i pewnie
        drugie tyle na całym świecie (imprezę z Krakowa nadawał również
        satelitarny Polsat2) !!! firmy pozabijałyby się o możliwość
        zareklamowannia się na forum takiej widowni nawet standardowym
        spotem 30-sekundowym !!! a miasta miały kilka godzin takiej
        reklamy !!! przy wielkiej oglądalności ! przelicz to - bo warto... a
        wtedy zamilcz ze swoimi marnymi argumentami !
    • robert_wwa Re: Kłótnia miast o rekord sylwestrowy 04.01.08, 00:03
      Nie da się ukryć że licytacja miast jest po prostu żenująca.
      • Gość: mmm tak piszesz gdyż nie da się ukryć że od lat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 09:40
        Warszawa nie może się tą imprezą przebić na czołówki gazet i
        wiadomości telewizyjnych ?! zazdrość ?... a może prawda jest taka,
        że po prostu w Warszawie nie umiecie się bawić ?
        każdy to wie (oprócz Warszawiaków bo im się wydaje że zawsze są
        NAJ)...
        • robert_wwa Re: tak piszesz gdyż nie da się ukryć że od lat 04.01.08, 11:36
          Po pierwsze nie nie potrafi się przebić a nie było się z czym przebijać.
          Czy jeśli Kraków podaje 190tys, a chwilę później Wrocław jedzie z 200tys, a
          później dołącza się Warszawa mówiąc że było u nas ponad 100tys a w Krakowie
          tylko 45tys, na co pan z Krakowa mówi że kłamią (w zawyżeniu do aż 190tys) bo na
          tym polega promocja miasta jest po prostu żenujące i tyle bez względu czy
          oceniam władze warszawy, Wrocławia czy Krakowa bo wszystkie się w to wpisały.
          A zazdrość, w którym miejscu ona była możesz mi napisać? Wiesz co to zazdrość w
          ogóle?
    • Gość: Warszawiak Prosty rachunek ! IP: *.kolornet.pl 04.01.08, 00:12
      Cytuję:Na metrze kwadratowym mieści się ok.pięciu osób....
      Rynek Główny w Krakowie- to w przybliżeniu kwadrat o boku nieco ponad 200
      metrów,co w efekcie daje ponad 40.000 metrów kwadratowych powierzchni(źródło
      Wikipedia),odliczę 5.000 metrów kwadratowych gdyż mniej więcej tyle zajmują
      :Sukiennice,Wieża Ratuszowa,Kościół św.Wojciecha,stragany,i scena(tam ludzie
      stać nie mogli),jednak należy dodać jakieś 2 tysiące metrów kwadratowych na
      ulice dochodzące do Rynku na których stało pełno ludzi!Co daje wynik ok 37.000
      metrów kw.
      Łatwo zatem policzyć-37.000 razy 5 osób daje wynik 185 tyś.-:P
      Proste liczenie jak drut!
      • Gość: mj Re: Prosty rachunek ! IP: *.chello.pl 04.01.08, 00:40
        Jeszcze można doliczyć stojących na wylotach ulic, głownie na Szewskiej ;) Ale
        pewne jest tylko, że we Wrocławiu nie mogło być więcej, bo wrocławski rynek ma
        35000 m^2, a jest zabudowany znacznie bardziej od naszego (przynajmniej 1/3
        powierzchni), czyli zostaje jakieś 23 tys. -> *5 = 115 tys. Nie wiem, jak jest w
        Warszawie.
        • Gość: Warszawiak Re: Prosty rachunek ! IP: *.kolornet.pl 04.01.08, 07:43
          dla tego też obliczenia podałem w przybliżeniu !Czytajcie uważnie co jest napisane a nie co drugie zdanie czytacie-Dziękuję
    • Gość: Warszawiak Proty rachunek IP: *.kolornet.pl 04.01.08, 00:13
      Cytuję:Na metrze kwadratowym mieści się ok.pięciu osób....
      Rynek Główny w Krakowie- to w przybliżeniu kwadrat o boku nieco ponad 200
      metrów,co w efekcie daje ponad 40.000 metrów kwadratowych powierzchni(źródło
      Wikipedia),odliczę 5.000 metrów kwadratowych gdyż mniej więcej tyle zajmują
      :Sukiennice,Wieża Ratuszowa,Kościół św.Wojciecha,stragany,i scena(tam ludzie
      stać nie mogli),jednak należy dodać jakieś 2 tysiące metrów kwadratowych na
      ulice dochodzące do Rynku na których stało pełno ludzi!Co daje wynik ok 37.000
      metrów kw.
      Łatwo zatem policzyć-37.000 razy 5 osób daje wynik 185 tyś.-:P
      Proste liczenie jak drut!
      • Gość: mmm tez to przed chwilą policzyłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 09:33
        i wyszło mi prawie identycznie !!!
        więc liczba 190tys jest wielce prawdopodobna ! (trzeba jeszcze
        wziąść pod uwagę Mały Rynek, ale wiadomo że nie wszędzie
        panował "ścisk" pięciu osób na metrze, więc Mały Rynek
        pozostaje "rezerwą" do obliczeń)

        niech teraz Wrocław przedstawi taskie obliczenia !!! no... śmiało !
        • Gość: Roch Re: tez to przed chwilą policzyłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 19:24
          rynek wrocławski wymiary 205x175/3=ok.12000=60000
          Plac solny (graniczy z rynkiem i tam był telebim) 100*90*3/4=ok.34000
          To już daje blisko 100000. Są szerokie ulice. Na jednym z rogów są tak szerokie
          prostopadłe deptaki do rynku, że wejdzie co najmniej drugie tyle co na rynku, a
          większość domówek przed północą właśnie na to miejsce się udała żeby zobaczyć
          fajerwerki i posłuchać muzyki i było pełno. 200tys osób które się przewinęło
          przez rynek podczas całej transmisji jest nawet skromne. 100 tys o godz 0.00 to
          już dane zaniżone (może tyle było wewnątrz bramek w strefie kontrolowanej przez
          policję, już na ulicach odchodzących od Rynku było ludzi znacznie więcej.
          • Gość: flame Re: tez to przed chwilą policzyłem IP: *.chello.pl 04.01.08, 21:37
            Gość portalu: Roch napisał(a):
            > 200tys osób które się przewinęło przez rynek podczas całej
            > transmisji jest nawet skromne.

            Jeśli liczymy w ten sposób to Wrocław nie mógł wygrać, bo krakowska impreza trwała DŁUŻEJ, więc przez Rynek Główny z okolicami "przewinęło się" więcej ludzi.
    • Gość: ??? Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.chello.pl 04.01.08, 00:31
      orlicki pytał młota czy młot orlickiego - nie kumam.
    • feniks.965 Kłótnia miast o rekord sylwestrowy 04.01.08, 00:51
      Pani z warszawskiego magistratu ma chyba słabe pojęcie o wielkości Rynku ;-)
      Chociaż liczba uczestników krakowskiego Sylwestra jest być może trochę
      przeszacowana. Co do Wrocławia to jest to zwykła propaganda, rynek mają
      powierzchniowo porównywalny z krakowskim ale 1/3 tego rynku jest zabudowana.
      Niemożliwością jest aby weszło tam tyle osób.
      • Gość: wrocek Re: Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 01:52
        We Wrocławiu więcej ludzi siedziało na barana dlatego było tam więcej
    • feniks.965 Kłótnia miast o rekord sylwestrowy 04.01.08, 00:52
      Przepraszam za pomyłkę, Magistrat jest w Krakowie ;-)
    • Gość: Tomo Wroc Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.chello.pl 04.01.08, 02:24
      Dlaczego we Wrocławiu było więcej osób niż w Krakowie. Również
      podam "prosty rachunek". Ponieważ Wrocław oprócz Rynku Gównego
      posiada w sąsiedztwie Plac Solny. Jest on identyczny rozmiarowo jak
      rynek w Warszawie (cos około 90x80 metrów). Więc sumując rynek +
      plac solny Wrocław wypada najokazalej. I to tyle. Przypominam, że na
      Placu Solnym również była scena, telebimy i trwała zabawa. Pozdrawiam
      Tomek :) Ps. A poza tym Wrocław i Kraków to piekne miasta, więc nie
      ma co pisać o Warszawie.
      • Gość: leXXX Re: Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.hsd1.nj.comcast.net 04.01.08, 05:56
        Co racja to racja
      • Gość: kra Masz rację, i my też mamy rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 08:04
        Pozdrawiamy Piękny Wrocław. Wiesz, oni też liczą Mały Rynek obok Rynku Głównego (który jest większy niż u Was - sprawa obiektywna:) i uliczki dochodzące. Bo skoro ludzie przychodzą na tę imprezę by zobaczyć odliczanie choćby nawet to dlaczego mają podać zaniżone wartości?

        Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!
        • Gość: KRK Re: Masz rację, i my też mamy rację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.01.08, 09:21
          Obie strony mają rację, kocham Kraków, Wrocław tez bardzo lubie. A
          gwoli scisłości : zapominają Panowie o Placu Szczepańskim, który tez
          nie ułomek ... Pozdrawiam oba Mista i ich mieszkańców!
    • Gość: Polak Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.adsl.inetia.pl 04.01.08, 07:16
      Jak zwykle warszafka chce być najlepsza. A tak naprawdę jeśli chidzi o naj to
      jest NAJBARDZIEJ NIE LUBIANA W POLSCE
    • Gość: krakers Tylko Warszawa i Wrocław sie kłócą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 07:58
      Kraków podał już po północy że w szczytowym momencie imprezy (odliczanie do północy) na płycie i uliczkach dochodzących do Rynku było ok. 190 tysięcy, Wrocław czekał aż kilkanaście godzin z podaniem swojego rekordu (buhahahaha). Na samej płycie w Krakowie był potworny ścisk, otworzyli wschodnią cześć przy Adasiu (dwa telebimy), która zawsze była zamknięta bo strzelali stamtąd fajerwerkami. Ludziska wychodzą z knajp o 24.00 - każda knajpa ma to w programie.

      Nikt to nie kłamie, kto był ten wie - a przecież Kraków powiedział, że nie będzie wdawał się w "pyskówki" - tylko dziennikarze wiedzą swoje:)
    • Gość: John Re: Z marketingowego punktu widzenia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.08, 08:59
      Z marketingowego punktu widzenia najwazniejsza byla ogladalnosc, a tu Warszawa
      polegla na pelnym froncie. Moze za rok most sylwestrowy laczacy Wroclaw z Krakowem.
      • Gość: John Re: Z marketingowego punktu widzenia IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.01.08, 12:25
        TVP2 wygrała z Polsatem i TVN

        Spośród koncertów sylwestrowych pokazywanych przez stacje telewizyjne, najwięcej
        widzów oglądało imprezę, którą transmitowała TVP2.

        Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research, "Sylwester z Dwójką - Wrocław
        2007/2008" (20.55 - 1.12) na antenie TVP2 oglądało 3,43 mln widzów przy udziale
        w rynku stacji wynoszącym w tym czasie 27,17 proc.

        Krakowska "Sylwestrowa moc przebojów" (20.03 - 1.39) w Polsacie zgromadziła
        przed telewizorami 3,14 mln widzów, co dało 25,17 proc. udziałów w rynku. Z
        kolei "Sylwester w TVN" (21.59 - 01.02) miał 1,32 mln widzów (10,83 proc.
        udziałów w rynku).

        W sylwestra 2006/2007 koncert "Sylwester pod dobrą gwiazdą" w TVP2 oglądało 4,3
        mln widzów (33,72 proc. udziałów w rynku), a "Sylwester z gwiazdami w Krakowie"
        w Polsacie - 3,86 mln widzów (27,89 proc. udziałów w rynku).
        Maciej Kozielski, dane: AGB Nielsen Media Research
    • Gość: art oj my głupie polaczki!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 12:58
      przecież to jawny przekręt!!!5kilometrów od rynku, są całe dzielnice, gdzie nie przewiduje się w najbliższych latach zrobienia kanalizacji, a 15 milionków, poszło się je...ć, gdyby zrobiono to w słowackim, przy pomocy sponsorów, to miasto by nie zarobiło, ale by zostało z 15 milionów [można by tani most w pychowicach za to postawić], a tak to powstaje pytanie: ile kto wziął łapówek i od kogo?ale to polska taki dziadowski kraj, gdzie wrogiem nie żyd, a NASZE elyty, które przez stulecia nauczyły się kraść własny naród....
    • Gość: Ewa Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: 89.174.79.* 04.01.08, 15:40
      Nie macie innych problemów?
      • nie-naiwniak Re: Kłótnia miast o rekord sylwestrowy 04.01.08, 16:09
        Gość portalu: Ewa napisał(a):

        > Nie macie innych problemów?


        I to jest mądre . Popieram .
        Kraków , Wrocław , Warszawa
    • Gość: wiwienz k-kowa Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.chello.pl 04.01.08, 16:26
      idiotyzmem powiało z wawki :)Czy w tej stolycy ciemnogrodu juz nie maja innych zmartwień !
      • Gość: Seler Re: Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.08, 21:11
        Krakow, Warszawa, Wroclaw. Wszystko miasta. Wszyscy tacy sami. Wiem,
        bo mieszkalem w 1. i w 2. A z 3. mam znajomych i nie tylko z tych
        trzech miast. A klocenie sie o to te liczby jest moim zdaniem bez
        sensu.Rzecznicy powiedzieli co chcieli powiedziec. "Bo promocja"
        Moim zdaniem natomiast kazdy powinien sprawdzac swoje miasto, bo to
        miasto, jesli oszukuje, to oszukuje wlasnie swojego mieszkanca.
        Tak mi sie przynajmniej wydaje, zeby kazdy pilnowal na poczatek
        swojego podworka.

        A tak na koniec cytacik. "Moi drodzy, po co kłótnie,
        Po co wasze swary głupie,
        Wnet i tak zginiemy w zupie!"

        A to feler westchnal seler.
    • Gość: tomekD Kłótnia miast o rekord sylwestrowy IP: 77.223.227.* 05.01.08, 00:48
      No ale że Wrocław nie podał 250 tysięcy, to aż dziwne. Chyba, że będzie to
      liczba na przyszły rok, chociaż nie, to będzie za mało....
Pełna wersja