helenka17
18.01.08, 15:39
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4848458.html
Tego typu rewelacje będą tu napływać codziennie.
Piłka nożna
biznesik nie-do-ruszenia.
Nie ma on oczywiście związku z żadnym sportem
a pisanie o nim w gazetach zatytułowanych "sport" etc
jest
zwykłym
dziennikarskim
nadużyciem.
Normy aresztowań stadionowych (no normalnie - Policja ma normy aresztowań)
Pokrywanie kosztów:
polewaczek
rent i emerytur dla pobitych policjantów
ciężkozbrojnych oddziałów
ciężkozbrojnych samochodów
i ich przejazdów
zdemolowanych autobusów
napraw stadionu Cracovii (to miejski stadion-zatem mój. Ja zapłacę)
Rozpacz rodziców
zniszczone samochody
walki osiedlowe
Brak całkowity lub częściowy monitorowania stadionów, brak analiz twarzy osób wchodzących.
Płoty możliwe do przeskoczenia.
Pogrzeby z udziałem (gromadnym) bandytów
budujących wokół siebie etos
jakiegoś "klubu"
jakiegoś "przywiązania"
jakiegoś "etosu".
Wszystko oczywiście pod kryptonimem
"Piłka Nożna"
A po co?
A po to,żeby politycy z bożej łaski mieli się gdzie spotykać, mieli gdzie pokazywać mordy pomiędzy wydarzeniami politycznymi w rodzaju tzw wyborów (ładne mi wybory - lista krajowa)
Żeby bandy stumanionej i ogłupiałej młodzieży
mogły nasycić oko tymi wyłupiastymi oczkami
tymi pulchnymi rączkami
tymi mordkami w lożach honorowych
i na bankietach.
I tymi nachlanymi gębami, wożącymi się po pijanemu (taki zwyczaj)
Żeby Panowie Pełnomocnicy i Pełnonocnicy mogli sobie wymieniać
w lożach
światłe uwagi o ważnych rzeczach dotyczących tego
czy tamtego.
Jak to miał w zwyczaju min.Ziobro
z min.Kaczmarkiem (wszyscy to wreszcie usłyszeli)
którzy spotkali się NA MECZU.
Miejsce wymiany poglądów pomiędzy politykami czterdziestomilionowego, demokratycznego kraju w środku Europy:
MECZ
H.