Gość: Nike
IP: 62.181.178.*
17.08.03, 02:19
Obojętni, niechlujni, pazerni...
Byłam dziś na Kopcu Kościuszki, a potem wstąpiłam do kawiarni "Panorama",
przepraszam, "RMF Cafe Panorama", skąd powinno być widać przynajmniej pół
Krakowa. Widać coraz mniej. Całą resztę zasłaniają drzewa, których nikt nie
chce przyciąć, lub tylko prześwietlić. Kto odpowiada za ten teren? Obojętni,
niechlujni, pazerni...
Następnie spacer Al. Waszyngtona. Przepiękna okolica, w tle lasy, pola,
jeszcze dalej majaczyła Babia Góra i Pilsko. A wzdłuż trasy? Ledwo skończą
się zadbane ogródki działkowe, zaczynają się hektary nieużytków. Łany pokrzyw
i innego wyrośniętego zielska, zasłaniających widok na całą dolinę.
Lecz, gdy zaproponuję, aby zagospodarować ten olbrzymi, przepięknie położony
teren, gustownymi domkami jednorodzinnymi (broń Boże, szeregówkami!), wokół
których pojawią się kolorowe ogrody, z pewnością narażę się wielu. Komu?
Niechlujnym, obojętnym i pazernym...
Prądnik Czerwony. Na wysokości cmentarza Batowickiego, skręcamy w lewą
przecznicę ul. Powstańców. Mijamy wiadukt i zaczynają się szczere pola, które
łączą Kraków z Węgrzcami. Po jednej stronie drogi, ułożonej przed laty z
betonowych płyt, widać mini ogródki działkowe. Tam jest czysto. Reszta, to
HEKTARY ŚMIECI, wysypywanych bezkarnie na "niczyim" terenie.
Dlaczego miasto, mając w rękach taki skarb, nie robi z niego użytku?
Dlaczego nie podzieli terenu na działki budowlane i pozwoli ludziom budować
tam domy? Taki stan trwa od KILKUDZIESIĘCIU LAT(!). Dlaczego?
Bo zarządzający naszym ojczyźnianym majątkiem są: niechlujni, obojętni,
pazerni.
Zobaczycie. Nikt kompetentny w tych sprawach się nie wypowie. Bo mają głęboko
dobro publiczne, dopóki karmimy ich naszymi podatkami...+