Kraków staje się meliną Europy

IP: *.autocom.pl 12.02.08, 22:16
Widzę że Hausner swoimi wypowiedziami o "melinie Europy" też ściga się w
konkursie o najbardziej populistyczną i banalną wypowiedz roku.Żenujący
poziom,badziewny styl.
    • Gość: JH Kraków staje się meliną Europy IP: *.citynet.pl 12.02.08, 23:02
      No ale to prawda ...
    • Gość: behemot Re: Kraków staje się meliną Europy IP: *.autocom.pl 12.02.08, 23:19
      Byłem na tym spotkaniu. Wystapienie Hausnera było zdecydowanie najlepszym, trafnie punktując realne problemy miasta, a wyjete z kontekstu słowa o "melinie Europy" nie oddaja zupełnie jego tresci.
      • Gość: majzelsa Re: Kraków staje się meliną Europy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 23:27
        a coś więcej możesz napisać? Jest może jakaś relacja w sieci? Bo na stronie MCK
        jest tylko zapowiedź.
        • Gość: tomek hausner ma racje !!! IP: *.ppp.tiscali.fr 13.02.08, 08:37
          Od 20stu lat mowi sie o braku planow zagospodarowania
          przestrzennego. Na obrzezach powstaja 'na dziko' nowe strzezone
          osiedla, bez zlobkow, przedszkoli, szkol i przychodni. Z kazda
          sprawa masa ludzi jedzie codziennie do centrum miasta gdzie sa korki
          i brak parkingow.
          Od czasow Ptaszyckiego (projektanta nowej huty) miasto przestalo
          pracowac nad rozwojem urbanistycznym. Przez lata 80te i 90te nie
          budowano nic a od lat zaczal rzadzic chaos. I wszedzie te ochydne
          bilbordy (karczek w tesco za 1,50zl) i plandeki.
          • Gość: architekt J Re: hausner ma racje !!! IP: *.c160.msk.pl 13.02.08, 11:54
            jezeli architekci i urbanisci tak boja sie ingerencji w tkanke miejska - a
            wydawanie Warunkow zabudowy trwa wieki - bo kazdy z nich boi sie styku nowego ze
            starym... przeciez na calym swiecie sasiaduja ze soba takie obiekty.. u nas jest
            zbyt duza chec narzucenia inwestorowi caloksztaltu jak np 2-spadowe dachy
            (dochodzi do absurdow, bo np. na nowoprojektowanych stacjach benzynowych jezeli
            nie dopatrzyl tego urbanista tez trzeba robic dach o spadku 35-45st PARANOJA i
            nie ma odwolania) a ze nie ma zlobkow i przedszkoli? - ktos za to musi zaplacic
            a jesli chodzi o placenie to nie ma chetnych, wiec dziwie sie ze ktos sie dziwi
            - za komuny i owszem byly - ale splacamy te dlugi do dzis i nie mozemy wyjsc z
            dolka...
            a co do "Meliny Europy" - przynajmniej turysci zostawiaja tu pieniadze a nie w
            Pradze czy w innyh miastach Europy - to sa ludzie na innym poziomie
            (powiedzialbym ludzie prostsi w wiekszosci) - nie interesuja ich nasze piekne
            zabytki.. no coz.. tacy sa, jeslliby liczyc na inteligentow ktorzy dla sztuki by
            tu przyjezdzali byla by ich pewnie garstka..
            pozdrawiam
          • Gość: m Re: hausner ma racje !!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.02.08, 17:30
            Dokładnie te same problemy ma Wrocław :-(
    • Gość: Marcin Kraków staje się meliną Europy IP: 217.98.20.* 13.02.08, 09:40
      To prawda, że Kraków staje się meliną. Mieszkałem w Krakowie od urodzenia przez ponad 20 lat, od 4 mieszkam poza Krakowem. Bywam jednak w nim regularnie. Niestety widać wyraźnie, że podstawą rozwoju turystki w Krakowie stają się wszelkiego rodzaju knajpy. Praktycznie nic innego Kraków nie oferuje w piątkowe, czy sobotnie wieczory. Zgadzam się, że prowadzone w Krakowie budowy przez tzw. "deweloporów" to jedna wielka pomyłka. To są tak naprawdę nowe blokowiska, które na razie jeszcze są spokojne, ale za paręnaście lat zmienią się w slumsy. Wyjaśniam dlaczego. Po pierwsze są to bloki, w których przeważają mieszkania małe tzn. w okolicach 40m2, a z tego co czytałem na jedna osobę powinno przypadać minimum 12m2 powierzchni by miała komfort psychiczny. Puki w mieszkaniach tych będą rodziny bezdzietne lub z jednym dzieckiem nie ma problemu, ale wraz z wzrostem ilości dzieci, będą sobie po prostu włazić na głowę, co będzie prowadziło do konfliktów, które gdzieś będą musiały być rozładowane. Po drugie bloki są stawiane niezwykle gęsto, co powoduje, że na tych nowych osiedlach brak jest wspólnej przestrzeni dla wszystkich mieszkańców, dzieci nie będą miały zwyczajnie nawet gdzie pograć w piłkę. Po trzecie wspomniany w artykule brak infrastruktury "społecznej": przedszkoli, sklepów, instytucji kulturalnych. Z tego wynika, że za kilkanaście lat na nowych osiedlach pojawi się ten sam problem co na starych blokowiskach - różne grupy chuliganów, blokersów. Na razie tego problemu nie ma, bo nowe osiedla zamieszkują głównie ludzie młodzi, którzy dopiero będą mieli dzieci, albo ich dzieci maja po kilka lat. Tylko co będzie za 10-15 lat, gdy dzieci podrosną? Źle mówi się o osiedlach z wielkiej płyty budowanych za komuny, jednak w porównaniu z obecnie budowanymi "obozami zamkniętymi" to były dużo lepiej projektowane pod względem organizacji przestrzeni.
    • Gość: K. sylweta miasta to tylko kamienie! IP: *.wlan-114-137.betanet.pl 13.02.08, 10:01
      Kraków się zmienia, jest w mieście prawie milion aut, milion ludzi, Kraków nie
      może zachować formy sprzed 500lat bo są dziś zupełnie inne potrzeby, owszem
      STare Miasto jest zabytkiem i trzeba je chronić ale reszta musi(!!) się zmieniać
      na lepsze, bo poza Rynkiem, skrawkiem Kazimierza i bulwarami w słoneczne dni to
      miasto jest MARTWE!!
    • Gość: Gość Kraków JUŻ jest meliną Polski... IP: *.messer.pl 13.02.08, 10:18
      a meliną europy stanie się niedługo. Hausner ma rację, całą rację i
      świętą rację, mówiąc że deweloperka i przyrost ilości mieszkań nie
      oznacza rozwoju miasta a co najwyżej jego rozrost. Przestrzeń
      publiczna w Krakowie została przez domorosłych architektów i
      urbanistów zgwałcona po wielokroć i jest gwałcona nadal. Podoba mi
      się język Hausnera. Jest mał ugrzeczniony i dobrze oddaje to co się
      dzieje w tym mieście. Może w ten sposób uda się zwrócić uwagę na
      problem, który niby wszyscy widzą i nic z tym nie robią. Może dzięki
      temu otworzą się na problem zakute głowy decydentów.
    • Gość: (gość portalu) Re: Kraków staje się meliną Europy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 10:23
      Gość portalu: Agnes napisał(a):
      > Widzę że Hausner swoimi wypowiedziami o "melinie Europy" też ściga
      się w
      > konkursie o najbardziej populistyczną i banalną wypowiedz
      roku.Żenujący
      > poziom,badziewny styl.
      Tek,ale alternatywą dla krakowa meliny europy jest krakow zadupie
      europy.Bo nie chodzi o to,że anglicy piją,bo mogą upić się w trupa i
      spadać z siedzeń przy stolikach na smutno.Tak agresywny w stosunku
      do obywateli powinien wyrobić Kraków jakiś stosunek w stosunku do
      gości z zagranicy szukajacych określonego rodzaju rozrywki,w tym
      kontrole policji czy zwracanie uwagi w sensowny sposób(nie
      ingerencja),do czego nie są zdolni mieszkańcy Krakowa na razie wcale
    • Gość: p Melina.......i bardzo dobrze IP: 195.205.237.* 13.02.08, 12:25
    • sznicel4 nie dziwię się 13.02.08, 13:22
      przecież wszyscy tego chcieieli.
    • Gość: totalizator Przeniesc Krakow do W-wy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 15:26
      Przeniesc Krakow do W-wy. Tam go podziela na trzy zabory.
      • Gość: x przeciez ambicja Krakowa jest byc pubem dla Wawy IP: *.crowley.pl 13.02.08, 18:59
        .
    • Gość: ania Kraków staje się meliną Europy IP: *.bredband.comhem.se 13.02.08, 15:52
      trzeba jeszcze podwyzszyc ceny , to angole i jewrieje zostana w
      domu....
      • Gość: krzysztof k. Re: Kraków staje się meliną Europy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.08, 18:01
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > trzeba jeszcze podwyzszyc ceny , to angole i jewrieje zostana w
        > domu....

        Masz rację. Podnieśmy ceny tak, żeby nie przyjechał nikt. Żeby żeby nie było
        bandyctwa, żeby nie było łachmactwa, żeby nie było niczego.
    • Gość: x niestety to prawda-burdel i tanie piwsko IP: *.crowley.pl 13.02.08, 18:57
      niestety to prawda-burdele i piwsko i tanie cichodajki

      ...no ale coz skoro Krakow na sile odzegnuje sie od historii Polski
      a z drugiej strony wladze i mieszkancy maja nosy w chmurach bo
      Krakow jest "magiczny" (hhihihihi) to powstala pustka ktora zostala
      wypelnina angielskimi rzygowinami.
      • Gość: Agnes Re: niestety to prawda-burdel i tanie piwsko IP: *.autocom.pl 13.02.08, 20:25
        No wiedziałam,że Hausner swymi słowami o Melinie Europy idealni trafi w
        plebejsko-populistyczne gusta gawiedzi!I poszłoooo....o cichodajkach,rzygających
        Angolach,piwsku i oczywiście o Żydach,koniecznie o Żydach,którym Polski nie
        damy!Za nic w świecie!Co za koncert(bełkotliwy niestety)resentymentu i iście
        pornograficzno-patriotycznej fantazji!Ups,to jest obywatelskiej troski,chciałam
        powiedzieć...
        • Gość: x Re: niestety to prawda-burdel i tanie piwsko IP: *.crowley.pl 13.02.08, 21:33
          ...o Zydach tu nikt nie pisal ale skoro wywolalas temat to powiedz
          dlaczego polikwidowano w Krakowie liczace sie w Europie festiwale
          (Chocby Beetovena).
          Moze chodzilo o to by Krakow kojarzyl sie tylko z jednym
          festiwalem...na Kazimierzu.

          Teatry w Krakowie LEZA! Opera LEZY!
          Wroclw czy Poznan maja o wiele wiecej do zaoferowania.
          ...ale jesli ktos na sama mysl ze mozna nie byc "magicza atmosfera
          Krakowa" uniesiony do nieba przesje logicznie myslec i obserwowac
          dzisiejszy Krakow -to juz inna sprawa.
          • Gość: Agnes Re: niestety to prawda-burdel i tanie piwsko IP: *.autocom.pl 13.02.08, 23:35
            Zgadzam się,że opera w Krakowie jest prowincjonalna.O.K.Ale co to odkrywcze
            spostrzeżenie ma wspólnego z bełkotliwymi,ksenofobicznymi bluzgami o Angolach i
            Jewrejach?Co ty sam chcesz zasugerować tymi żenującymi aluzjami o Festiwalu
            Kul.Żydowskiej?Że istnieje wszechświatowy ,hebrajski spisek mający na celu
            zawłaszczenie naszego pięknego Krakowa przez syjonistyczne
            kręgi?Brednia,antysemicka brednia.
            • Gość: x Re: niestety to prawda-burdel i tanie piwsko IP: *.crowley.pl 14.02.08, 00:37
              Jestem pod wrazeniem Twojej wyobrazni:)
            • Gość: CiemnoNaDługiej This is just another Polish city IP: *.ists.pl 14.02.08, 01:21
              Ciekawe z tą operą. Mieszkam tu 4,5 roku i nie byłem w niej nigdy. Właśnie dlatego nie będę oceniał ;) Bardzo fajnie by było uzasadniać, co to jest "opera prowincjonalna". Ja, wybacz, nie wiem. Nie jestem fanem opery, jedynie ostatnio odwiedziłem w innym miescie teatr muzyczny i choć w ragtime było za mało ragtime, a za dużo słowiańskiej liryki, to było git. Nigdy nie miałem zastrzeżeń do Teatru Starego (mówię to jako znawca czyli bywalec 4 sztuk ;) z naciskiem na Bernarda i Gombrowicza, w zasadzie już dawno nie byłem w Starym hehehe). Oferta koncertowa w Krakowie w latach 2006 - 2007 dla mnie osobiście była git. Moja pierwsza (sic!) (2007) wizyta w filharmoni krakowskiej to "Eurofonia" z genialnym sopranem i komedowa reminiscencja z genialnymi improwizacjami Serafińskiej i dwiema diametralnie róznymi solówkami Namysłowskiego, geniusza, który pozwala sobie na przeskok z karczmy do filharmonii i robi to tak, że szczęka opada, a dyrygent lokalny jest fajny jak Zappa. Nie powiem już o knajpianych akcjach od Billa Harpera po Andy Manndorffa i multum innych wrzaskliwych atrakcji. Nikt mi nie powie, że tu nie ma kultury i nieistotne jest to, że zrzygałem się raz na plantach. Na architekturze sie nie znam, a przestrzeń publiczna poza betonowym rozplanowaniem jest dla mnie intersubiektywna. Może Warszawa, Wrocław, Poznań, czy Górny Śląsk mają coś lepszego pod tym drugim względem, ale jaki ma sens taki agonistyczny wyścig? czy nie taki sam jak kłótnia radnych o to, gdzie ma stać pomnik? W każdym dużym mieście znajdzie się coś, co jest nie tak - banał. Ok, piszcie sobie o architekturze i martwocie dookoła Starego Miasta, ale dajcie spokój z tą kulturą. Bez przesady, zacytuje klasyka, czyli mojego kumpla Anglika "this is just another Polish city". I to nie była tępa wypowiedź przypadkowego wycieczkowca, który trafia z linii Ryanair do John Bull's Pub. Powiem Wam, że bardzo to zdanie szanuję.
              • Gość: x Problem w tym ze Krakow tego nie akceptuje IP: *.crowley.pl 14.02.08, 17:51
                Problem w tym ze Krakow byca "just another Polish city" nie
                akceptuje.

                Krakusi nosza nosy w chmurach i mysla ze juz nic nie trzeba robic i
                cos nalezy sie im "defaultowo" bo maja rynek. Oh pardon "magiczny
                rynek" oczywiscie.
              • Gość: Agnes Re: This is just another Polish city IP: *.autocom.pl 14.02.08, 20:24
                Masz rację,nie ma co wpadać histerycznie ze skrajności w skrajność.Ani Kraków
                nie jest kulturalną stolicą Europy Środkowej ani prowincją.Opera jest
                kiepska,ale gdy ktoś gustuje w muzyce dawnej miał więcej okazji na wysłuchania
                jej dobrych wykonań niż w Poznaniu(takie odnoszę wrażenie).Misteria Paschali te
                z 2007 i te zapowiadane teraz są chyba już lepsze niż sztandarowe wrocławskie
                Vratislavia Cantans.Teatr krakowski jest lepszy niż kilka lat temu,co najmniej
                dorównuje wrocławskiemu,jest lepszy niż poznański.Trudno mi także wskazać jakieś
                spektakularne wydarzenie np. w plastyce wrocławskiej w 2007 roku.Raczej wygląda
                to gorzej niż w Krakowie.Oczywiście jest wiele rzeczy irytujących,wiele
                zaniedbań.Jak wszędzie-mogłoby być dużo ciekawiej,ale przecież nie jest tak
                zle.Można zazdrościć Wrocławiowi Angelusa czy Ery Nowych Horyzontów,ale i oni
                mogą pozazdrościć nam paru imprez.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja