Gość: Maciej Twaróg
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.02.08, 20:46
Proponuję, aby za początek właściwej historii Nowej Huty uznać rok 1964, czyli
moment przybycia do NH p. Stanisława Zięby. Od tego momentu wszystko w Nowej
Hucie się zaczęło. Wszystko oczywiście zaczęło się zamieniać na... lepsze.
Układ obrazów w naszych domach się ustatkował i w ogóle. U mnie np. Matka
Boska wisiała tak samo przez dekady - była prezentem ślubnym dla rodziców.
Wisi dalej w domu mojej mamy.
Jak to dobrze też, że oprócz UB-ków i SB-ków i kapusiów i innych marnych typów
w Nowej Hucie byli ludzie uczciwi i prawi. Niech zgadnę gdzie ich można było
znaleźć...