Dodaj do ulubionych

Trzy lata spóźnienia na rondzie Ofiar Katynia

IP: *.autocom.pl 02.03.08, 21:40
dlaczego dopiero az za 2 lataaa ???
Obserwuj wątek
      • helenka17 To nie jest byle kto, tylko własciciel, 03.03.08, 00:51
        albo użytkownik. Korzysta tylko ze swoich praw. Czy znasz może przedmiot sporu?

        H.


        --
        ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

        *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
        • Gość: driver Banda kmiotków, a nie żadni właściciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 04:42
          Nie właściciele, tylko małe kmiotki posiadające w pobliżu Ronda małe wiejskie zagony i blokujące inwestycję, której realizacja znacząco skróciłaby czas podróży do pracy/domu dziesiątków tysięcy osób dziennie. Teren Ronda do nich w żadnym wypadku nie należy, więc nie rozumiem dlaczego są oni traktowani jako strona w postępowaniu. Osoby blokujące tego typu inwestycje powinny zostać obciążane wzrostem kosztów późniejszego terminu jej realizacji. I tyle w tym temacie.
          • helenka17 Panie kierowco 03.03.08, 13:28
            najłagodniej rzecz ujmując, to jestwiele rzeczy, których Pan w tej sprawie nie rozumie.
            1. "Małe kmiotki" to termin świadczący jedynie o Pańskim zdenerwowaniu, nie ma on wpływu na realizowanie prawa własności.
            2. Oczywiście, że mnóstwo gruntów w bezpośrednim sąsiedztwie Ronda należy do prywatnych właścicieli. Ew. wywłaszczenie ich gruntów to także wykup - tyle, że przymusowy. To czy ich ziemia to "zagony",czy są"małe", czy też "wiejskie" nie ma żadnego znaczenia dla prawa własności. Jeśli miałby Pan "mały wiejski zagon" na Placu Defilad w Warszawie", to prędko by Pan zrozumiał, że nie wielkość tu decyduje.
            3. Właścicieli guzik obchodzi, czy blokują inwestycję, chcą tylko otrzymać za swoją ziemię jak najwięcej pieniędzy - jak każdy sprzedający.
            4. skoro spieszy się Panu przez Rondo do pracy/domu, to może lepiej było zamieszkać i otworzyć firmę, hm... bliżej rodziców? Nie byłoby kłopotów z dojazdem do tego okropnego Krakowa...
            5. Jeśli działają zgodnie z prawem, to już sama taka propozycja (jak Pańska) mogłaby być podstawą do ścigania z urzędu, bo to zwykły szantaż.
            6. Z tego co wiem, to tzw działkowicze umiejętnie przewlekają procedurę, to nie jest zabronione. Przez 60 lat budowano im na gruntach wszystko, co się tylko podobało, i nagle , kiedy domagają się rekompensaty stosownej do własności ziemi, to podnosi się wrzask.
            Niech się podnosi.
            Zobaczymy, kto wygra. Sama jestem ciekawa.

            H.


            --
            ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

            *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
            • Gość: driver Re: Panie kierowco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 16:25
              > najłagodniej rzecz ujmując, to jestwiele rzeczy, których Pan w tej sprawie nie
              > rozumie.

              Z niecierpliwością czekam zatem na moment, w którym zostanę przez Panią, vel Alfę i Omegę, uświadomiony ogromem wiedzy na temat problematyki budowy Ronda.

              > 1. "Małe kmiotki" to termin świadczący jedynie o Pańskim zdenerwowaniu, nie ma
              > on wpływu na realizowanie prawa własności.

              Zwrot ten świadczy nie o zdenerwowaniu, lecz o tym co o wspomnianych osobach sądzę - ich działania narażające miasto na wielomilionowe straty nie muszą wywoływać u mnie emocji, żeby stwierdzić, iż ludzie ci zasługują na przytoczone przeze mnie określenie.

              > 3. Właścicieli guzik obchodzi, czy blokują inwestycję, chcą tylko otrzymać za s
              > woją ziemię jak najwięcej pieniędzy - jak każdy sprzedający.

              O ile się orientuję, to zmodernizowane Rondo nie będzie przebiegać przez tereny (pożal się Boże) ogródków działkowych - będzie ono powierzchniowo i lokalizacyjnie znajdować się w granicach obecnego Ronda. Nie ma tym samym jakichkolwiek podstaw do tego, aby miasto cokolwiek od tych osób musiało odkupywać w celu zrealizowania w/w inwestycji.

              4. skoro spieszy się Panu przez Rondo do pracy/domu, to może lepiej było zamies
              > zkać i otworzyć firmę, hm... bliżej rodziców? Nie byłoby kłopotów z dojazdem do
              > tego okropnego Krakowa...

              No i znowu pudło - nie napisałem, że MNIE się spieszy przez to Rondo do pracy/domu - napisałem, że dziesiątkom tysięcy osób przez to Rondo przejeżdżającym, się spieszy. Nie oznacza to tym samym, iż JA się do tych osób zaliczam. Mieszkam i pracuję w ścisłym centrum Krakowa, więc nie muszę gdziekolwiek, jak to Pani sugeruje, dojeżdzać. A fakt tego, iż na Rondzie Ofiar Katynia tworzą się ogromne korki, pośrednio wpływa na jakość komunikacji w centrum miasta, co odbija się również na mój komfort i tempo jazdy.

              5. Jeśli działają zgodnie z prawem, to już sama taka propozycja (jak Pańska) mo
              > głaby być podstawą do ścigania z urzędu, bo to zwykły szantaż.

              Działają zgodnie z prawem, które w jednogłośnej opinii ekspertów jest całkowicie bezsensowne. Fakt występowania przepisu nie sprawia, iż jest on tym samym sensowny i pożyteczny. Poza tym byłbym wdzięczny za wskazanie w którym miejscu kogokolwiek szantażuję - fakt wyrażenia opinii na temat tego, jak powinny wyglądać relacje pozywający-pozywany (czyli działkowicze vs. władze miasta) i związane z tym ewentualne konsekwencje prawne/finansowe tych piewszych w przypadku odrzucenia ich skarg, nie stanowi nawet najmniejszej podstawy do ścigania z urzędu. Powinna Pani o tym wiedzieć.

              6. Z tego co wiem, to tzw działkowicze umiejętnie przewlekają procedurę, to nie
              > jest zabronione. Przez 60 lat budowano im na gruntach wszystko, co się tylko p
              > odobało, i nagle , kiedy domagają się rekompensaty stosownej do własności ziemi
              > , to podnosi się wrzask.

              Zgadza się, działkowicze umiejętnie wykorzystują kretynizm obowiązujących w Polsce przepisów pozwalających prawie że w nieskończoność zaskarzać decyzje oraz pozwolenia wydawane przez władze miasta. Poza tym, z jakiej racji osoby te miałyby się niby domagać rekompensaty skoro inwestycja nie będzie realizowana na należacej do nich ziemi? To tak jakby Pan X protestował, że jego nowy sąsiad, Pan Y, chce sobie na swojej własnej posesji wybudować obok jego domu pod miastem swój własny dom. Pies ogrodnika? Chyba tak...
              • helenka17 Panie kierowco, dziękuję za rychłą odpowiedź. 04.03.08, 01:52
                Spieszę Pana doinformować.

                Jeśli wspomniani działkowicze nie byliby stronami w sprawie, to nie mogliby wstrzymywać postępowania, czy też postępowań administracyjnych. Skoro wstrzymują, to są stronami. Proste? Pańska ocena ich sytuacji jest tylko paradą bezsilności.
                Prawo własności. Napisać dużymi? Jeśli są w prawie, to mogą. Grunty należą do nich.Gdyby do nich nie należały - patrz pkt pierwszy.

                Gdyby miasto nie było zmuszone do relacjonowania się z protestującymi, to by się nie relacjonowało. Czy mam sądzić, że robi to dla przyjemności urzędników?

                Prawo - do czasu, gdy obowiązuje - może być dowolnie bezsensowne, a nawet sam król nie może go ani zmienić,ani deprecjonować. Służą do tego inne narzędzia. I ja wolałabym, by prawo nie było bezsensowne.

                Pozwany - powód? Czy o to chodziło? Chwilowo znajdujemy się na etapie postępowania administracyjnego, a nie rozprawy przed sądem cywilnym, powolutku... bo wypadnie śmiesznie. Grożenie zaś stronie, że jeśli skorzysta ze swoich ustawowych praw, to się ją ukarze finansowo, to ograniczanie swobód, podstawa do poważnego procesu - karnego tym razem.

                Bardzo przepraszam, ale przywołany przez Pana "kretynizm" to nie jest cecha prawa. Co najwyżej próba przeniesienia emocji własnych na grunt publiczny. Współczuję - ale nie podzielam.
                Ponadto - patrz pkt 1. Jeśli są stronami w postępowaniu - to są. I mają prawa.Jeśli nie są - to nie mają.

                H.


                --
                ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

                *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
      • helenka17 Proponowana przez Ciebie metoda 03.03.08, 00:45
        zdradza "bez pudła" Twoje pochodzenie. Nie wstydź się go, pochodzenie ze wsi nie jest niczym gorszym. Tylko - błagam - nie pisz bzdur.
        To nie sprawa miedzy, i wygranej tego, kto postawi sołtysowi więcej wódki, tu rozstrzygają się dość poważne sprawy.

        H.


        --
        ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

        *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
          • helenka17 Skoro najdłuzsze podróże odbywasz do kiosku 03.03.08, 13:45
            po gazetę, to trudno się dziwić, że to Cię nie dotyczy.
            Wyrazy współczucia.
            Ale są i tacy (wyobraź sobie), którzy sprawę przepustowości najważniejszego węzła komunikacyjnego tej części miasta traktują poważnie. Bo jej zaniedbanie przeszkadza im w życiu i pracy.

            H.


            --
            ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

            *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
        • Gość: GrYzLy Re: Proponowana przez Ciebie metoda IP: *.windtelecom.pl 03.03.08, 08:38
          Helenko, coz za zmiana stanowiska, i zauwazenie ze wlasciciel ma prawa...
          Czyzbys miala w tym swoj interes? Pozwole sobie podac link do twojej opini w
          innym temacie, w ktorym uswiadamiasz nas ze w miescie, mieszkancy i wlasciciele
          musza isc na kompromis w celu zrownowazonego rozwoju miasta...
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=412&w=62441252&a=62472904
          IMHO, taka inwestycja jak przebudowa Ronda Ofiar Katynia, jest bardzo
          priorytetowa, wiec wlasciciele okolicznych ogrodkow dzialkowych, powinni rowniez
          isc na kompromis z miastem (miasto rowniez powinno im zaproponowac sensowne
          rozwiazanie, jesli tego nie zrobilo)
          To jak Helenka? Czyjas wlasnosc prosto rozdawac a swoja juz tak trudno?
          • helenka17 Jestem szczęśliwa z powodu wielbicieli 03.03.08, 13:06
            , i dlatego, jako wielbicielowi doradzam z całego serca doczytanie kwestii do końca: "czy znasz może przedmiot sporu?"
            Albowiem automatycznie nic z niczego nie wynika.
            1. Nie mowa tu (jak w Kostrzu)o zagadnieniach planistycznych, ale projektowych - gdzie ma być droga.
            2. W Kostrzu mieszkańcy prowadzą z koncepcjami planu dialog metodą "tak - bo TAK", i dają dowody skończonego chamstwa, które zostało godnie potraktowane. I bardzo dobrze.Chamom należy każdorazowo wycierać mordy , jeśli to możliwe , to papierem ściernym. Nic innego nie działa.

            W Bronowicach zaś dialog jest prowadzony metodą "nie - bo COŚ". Najlepszy dowód, że w Kostrzu rozmowy się skończyły, a w Bronowicach trwają. Jeśli obywatel potrafi walczyć z urzędem za pomocą niespójnego prawa, to chwała mu za to. Nie on bowiem to prawo uchwala.
            Inną zaś kwestią jest MOTYWACJA protestujących.

            Tymczasem znam podstawy konfliktów i w Kostrzu i w Bronowicach.
            A Pan - Panie Niedźwiedziu?
            Ciekawości, skąd teraz weźmie Pan informację o upadłej koncepcji drogowej w Bronowicach, głównej przyczynie przeciągania postępowań - życzę powodzenia...
            I koniecznie jeszcze info o obowiązkowym prawoskręcie z Nowosłowiczej w Conrada...
            Nadchodzi czas prawdy - Panie Niedźwiedziu.

            H.


            --
            ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

            *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
              • helenka17 Twoim... 03.03.08, 13:38
                to pragnienie fraternizowania szczególnie mnie bawi. Nie będziemy się Panie Niedźwiedziu poklepywać po plecach.
                To nie jest zmiana stanowiska, albowiem sprawy dotyczą czegoś innego. Próba wyjaśnienia tego nie zdała się - jak widzę - na wiele.
                Cóż zrobić.
                Obudził Pan moje zainteresowanie, stąd odpowiedź. Ona nie każdemu jest przeznaczona.
                Losy planu dla Kostrza są mi znane, ale skutki losów tego planu dla tzw obywateli Kostrza (którzy jeszcze się nie zorientowali, że są częścią miasta)będą opłakane. Na razie wesoła gromadka się cieszy. Ale i czas płaczu nadejdzie. Proszę mi wierzyć. Nie trzeba wiele rozumu, by to przewidzieć. Już o tym wtedy pisałam, ale to widać Panu umknęło.
                I tak już pewnie zostanie.

                H.


                --
                ZBUDOWALIBYŚCIE APARTAMENTOWIEC NA DZIEDZIŃCU WAWELU GDYBY WAM POZWOLONO...

                *) wokabularz co trudnieyszych wyrazów dołącza się na życzenie Łaskawey Publiczności
    • omcrew bo to polska wlasnie a nie 03.03.08, 20:09
      francja elegancja... a 3 lata to i tak malo!!
      dzialkowcy sie zbiora i przytrzymaja jeszcze ze 2 dodatkowe roczki
      --
      girly tough is not enough.
      dzisiejsze posty sposnoruja: literki D i E oraz liczba 0
      IMVORS
      • felix_macierewicz Banda kmiotków, a nie żadni właściciele 29.03.08, 18:59
        tak prawdę mówiąc,to masz Pan rację, bo przecież tu nie chodzi o
        sprzedaż gruntu, ale o protest działkowców którzy pewnie myśleli ,ze
        wyrwą dla siebie przy okazji budowy jakąś kasę. Gdyby tak
        zeryfikować właścicieli tych ogródków, to większość pewnie ormowcy i
        inna komunistyczna swołocz, która za zasługi dostała kawałek działki
        do sadzenia cebuli. Takie skargi,ze względu na ważny interes
        społeczny, powinny być rozpatrywane w pierwszej kolejności. Tych co
        decydują w sprawie ,też się powinno rozliczać, bo są opłacani z
        naszych podatków.
    • Gość: Ferdek Trzy lata spóźnienia na rondzie Ofiar Katynia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.08, 21:05
      Ludziska, mieszkam tam ładnych kilka lat i wiem, że to nie tylko działkowcy protestują przeciwko przebudowie tego ronda. Nie są nim również zainteresowani mieszkańcy znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie ronda bloków przy ul. Radzikowskiego i Podkowińskiego. Powód? Po włączeniu do ronda ul. Radzikowskiego (od strony Łobzowa) ruch nasili się do tego stopnia, że strach będzie wypuścić dziecko na rower czy do sklepu, zważywszy, że nikt tam do tej pory nie zadbał o chodniki z prawdziwego zdarzenia (zresztą i tak jest tam po prostu za ciasno!). Z tego co wiem listy protestacyjne przeciw przebudowie ronda złożyło kilka wspólnot mieszkaniowych, więc nie wylewajcie pomyj na Bogu ducha winnych właścicieli działek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka