ellar1
17.03.08, 11:37
Witam. W styczniu 2006 r. zmarła mi bliska osoba i wówczas napisałam
list do Wysokich Obcasów /list tygodnia!/ pod tytułem "Rodzić po
ludzku" długo przyszło mi czekać na odzew, ale nareszcie pojawił
się. Dziękuje. Temat tabu, ale dotyczacy wszystkich bez wyjatku.
Umieramy zawsze w samotności, tylko my i nikt nie porafi nam
powiedziec jak wtedy jest. Nie ma recept dla tych, co pozostają, jak
z tym momentem i później poradzić sobie. Dlatego tak ważne jest jak
żyliśmy: obok? razem?. Dlatego trzeba mówić o umieraniu, tak jak o
każdym ważnym momencie zycia, może najważnieszym. Przeczytała
ostatno u De Mello: "Czy ktoś zastanawia się nad ty, czy jest życie
przed śmiercią". /!/