Dlaczego w GW

17.03.08, 15:03
Dlaczego w internetowej wersji GW jest tyle błędów ortograficznych,
stylistycznych? Ale takich naprawdę K A R D Y N A L N Y C H??
Jakby to ktoś pisał kto raczej nie dba o język polski albo jest mu obojętne
kto to będzie czytał.
Czy ktoś "mnie" to może wytłumaczyć?

    • tropem_misia1 Re: Dlaczego w GW 17.03.08, 15:15
      trudy tworzenia sprawiają ,że pot zalewa oczy
      niewidzący czerwieni ,nie skupiają się na błędach.
      • postpostscriptum Re: Dlaczego w GW 17.03.08, 15:23
        nie rozumiem tej odpowiedzi
        tzn. że np. gdyby Sienkiewicz napisał "Kwo wadis" też by było w porządku? No
        chyba że ktoś taki jak Sienkiewicz niewart jest wpisu na
        taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaakim forum.
        • tropem_misia1 Re: Dlaczego w GW 17.03.08, 18:05
          Nie nerwuj:))))))))
          Ot,nieładnie potraktowano Sienkiewicza,wykazując na dodatek całkowitą ignorancję.
          Ponieważ tylko się błąkam ,ta perełka mi umknęła.
          Moja poprzednia wypowiedź miała być żartobliwa.
          Lubię żarty.
          Tyle ,że czasami tylko ja z nich sie śmieję.
    • kwakwarakwa jest kilka teorii, a każda prawie spiskowa 17.03.08, 18:17
      zgadzam się. W ostatnich czasach jakość warsztatu GW pogorszyła się znacznie.

      Obserwuję tę tendencję, i dochodzę do wniosku, że do prac redakcyjnych zatrudnia się chyba nieopierzoną kadrę redaktorską, coraz mniejszym nakładem (koszty! koszty!) i wdraża się w redakcji pracę równoważną pracy przy taśmie (wydajność! wydajność! tempo! tempo!).

      Czyli bardziej ilość niż jakość. Dewaluacja. Degeneracja. Degrengolada. Wzrasta udział niedoświadczonych stażystów (z wysokim mniemaniem o swoich uzdolnieniach)? Być może.
      Pokolenie Ctrl+C/Ctrl+V powinno jednak poradzić sobie z ortografią nawet poprzez sztuczną inteligencję (każdy dobry edytor tekstu ma takie opcje), ale niestety nikt jak dotąd nie wynalazł automatycznej korekty stylistycznej, bo tego się trzeba po prostu nauczyć. A jak się nauczyć, gdy słowo pisane to najczęściej 160 znaków sms-a?

      No i wszystko razem powoduje to, co widać, słychać i czuć. Dawniej mówiło się o mistrzach słowa, a jeśli nie mistrzach, to przynajmniej o dobrych rzemieślnikach. A teraz do głosu dochodzi niestety partactwo.
Pełna wersja