W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo

IP: *.eranet.pl 04.04.08, 20:42
No i po co mówisz takie rzeczy!? Są szczupłe i bardzo dobrze. Jak im
się powie, że za bardzo to zaczną tyć i zmienią się w niemki, a tego
przecież nie chcemy.
    • leszlong Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo 05.04.08, 00:08
      Wreszcie obcokrajowiec zauważył normalną cechę polską czyli zbytnią drożyznę.
      Ceny mamy już europejskie albo nawet powyżej średniej europejskiej.
      • master_mcs Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo 06.04.08, 10:06
        Z cyklu "Uwielbiam korekte GW":
        "bicing" - chyba chodzilo o biking?..
        • Gość: llull Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo IP: *.nandu.com.pl 08.04.08, 19:39
          a ja uwielbiam ludzi, ktorzy wchodza na strone GW tylko po to, zeby
          ja krytykowac...

          "Bicing" to serwis rowerowy od niedawna dzialajacy w Barcelonie,
          ktory polega na zamontowaniu sieci rowerow w calym miescie. Bierzesz
          rower ze specjalnego stojaka i masz pol godziny na jazde, po czym
          musisz nalezy zostawic go przy innym specjalnym stojaku. Nazwa jest
          napisana poprawnie. Szczegoly na www.bicing.com.
          • master_mcs Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo 17.04.08, 18:27
            aha, no coz, my bad :)

            > a ja uwielbiam ludzi, ktorzy wchodza na strone GW tylko po to, zeby
            > ja krytykowac...

            Mam takie hobby :>
    • Gość: krk Hiszpańska szynka to syf jakich mało IP: *.kolornet.pl 05.04.08, 00:26
      zgnite mięso, a tą "polską" to chyba w lidlu kupuje.
    • Gość: gość jeździ silnkiem? IP: *.chello.pl 05.04.08, 08:54
      Jeździ motorem? A może silnikiem? Gdzie pani redaktor uczyła się
      języka polskiego?
    • lucusia3 W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo 05.04.08, 11:14
      No to się nam podlizał.
      Powiedziłą, to chcemy o sobie mysleć.
      Lubimy takich ;-D
      • Gość: Gosia Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 12:34
        Jezu, ludzie, co wy tacy sceptyczni, 5 komentarzy i wszystkie kwaśne.
        • Gość: antos a najbardziej spodobała mu się Magda Kursa - IP: *.ghnet.pl 05.04.08, 13:29
          "najpiekniejsza" dziennikarka w tej części Europy
          • Gość: Lysy Re: a najbardziej spodobała mu się Magda Kursa - IP: *.zax.pl 05.04.08, 13:46
            jaki, chamie, ma to związek z tekstem?
        • Gość: Bob Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo IP: *.devs.futuro.pl 05.04.08, 16:31
          POlskie piekielko, zawsze żle ...
          Bylem w Barcelonie i jak dla mnie, Krakow sie do niej nie umywa ...
          • Gość: Mieszkaniec Barcy Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo IP: *.ucd.ie 05.04.08, 20:28
            Niestety!
          • Gość: Anastazy Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo IP: *.2-0.pl 05.04.08, 23:56
            wszystko kwestia gustu - pod wieloma względami Barca Kraków
            przewyższa, ale nie powiedziałbym, że stoi aż tak wysoko. Też dużo
            brudu i smrodu w bocznych uliczkach w centrum, ludzie znacznie mniej
            uprzejmi, ale mają morze i plażę:-). Knajpy raczej mają słabsze od
            krakowskich, panienki z pewnością nie lepsze; sport - no, nie
            wypowiem się :-). No i dzielnicę finansową mają fajną. Luksusowe
            sklepy - u nas nie istnieją, niestety, co też obniża prestiż miasta.
            Moim zdaniem Barca wygrywa z Krakowem 8:6 - obie drużyny grają
            świetnie, ale potencjał pierwszej trochę większy.
        • Gość: autor Re: W Krakowie kulturalnie i bardzo drogo IP: *.autocom.pl 06.04.08, 14:37
          ;) idz na forum Onetu - zobacz co tam sie dzieje :):):)
    • Gość: ad Próżniacze studia IP: *.ghnet.pl 06.04.08, 14:41
      Ten arab hiszpański śmie oceniać Kraków. Studiuje głupoty, marnuje
      pieniądze i czas. Dziewczyny? Porządna nawet nie spojrzy na Saracena.
      • Gość: zorro Re: Próżniacze studia IP: *.ip.fastwebnet.it 06.04.08, 21:13
        raczej Mor, bo saraceni to ci od Syri arabskiej do Libii arabskiej...
        • Gość: ad Re: Próżniacze studia IP: *.ghnet.pl 06.04.08, 23:15
          Saraceni najechali Hiszpanię w VII wieku, a wyparci zostali z
          Półwyspu Iberyjskiego w XIV. Ten próżniak z Barcelony to skażony
          saraceńską (arabską) krwią Hiszpan w odróżnieniu od np. Basków.
          • Gość: vv Re: Próżniacze studia IP: 89.100.180.* 06.04.08, 23:34
            myslisz, ze jestes pOLAKIEM to jestes lepszy?

            ilu hiszpanow mieszka i pracuje w pl, ilu polakow w hiszpani?
            sorry stary, Polska to afryka europy
            • Gość: PAWEł Re: Próżniacze studia IP: 149.156.67.* 07.04.08, 01:05
              Po części zgadzam sie z twoim argumentem ale jeśli chodzi o pracę Polaków w
              Hiszpanii to już jest raczej problem gospodarczy.Co byśmy nie pisali i nie
              mówili to i tak wiadomo,że każdy jedzie tam gdzie jest praca i można zarobić na
              zapewnienie lepszego standardu życia dla siebie i swojej rodzinie.Każdy chce
              lepiej żyć. Od poziomu gospodarczego Hiszpanii dzieli nas w zależności od opinii
              jakieś 20 lat. Hiszpania kiedyś również była krajem biednym i nie ma co do tego
              wątpliwości dzięki członkostwu w Unii osiągnęła taki poziom jaki ma obecnie (
              duży, mały czy średni jest kwestią drugorzędną).Ważne jest to,że tacy ludzie jak
              Wiktor chcą przyjechać do Polski i naprawdę się rozwijać.Ktoś pisze o "
              próżniaczych studiach"?, moim zdaniem to jest generalizowanie bo sami dobrze
              wiemy, iż wśród Polaków, którzy wyjeżdżają na stypendia czy wymiany nie ma
              samych "kryształów".Tu oceniamy indywidualny przypadek osoby, która tu jest,
              chce tu być i tu odnieść swój sukces.Znając Wiktora jestem przekonany,ze mu sie
              uda napisać bardzo dobrą pracę.
          • Gość: paweł Re: Próżniacze studia IP: 149.156.67.* 07.04.08, 00:42
            Chciałem zauważyć, iż Maurowie zostali wyparci z Hiszpanii w XV wieku a nie XIV
            ( dokładnie w 1492 r. wraz z upadkiem emiratu Grenady).To świadczy o twojej
            nieznajomości historii.Jestem bardzo ciekawy jakie masz rzeczowe argumenty
            przeciwko wizycie i studiowaniu Wiktora w Polsce?.Dlaczego prawdę mówiąc
            obrażasz osobę, która zadaje sobie tyle trudu chcąc się uczyć i poznawać kulturę
            naszego Kraju.Wiktor przyjechał do Polski w celach naukowych. Znam go bo z nim
            mieszkam w pokoju w akademiku. On naprawdę ciężko pracuje, uczy sie intensywnie
            języka polskiego chcąc aby jego praca na w materii porównawczej kina polskiego i
            hiszpańskiego okresu komunizmu i frankizmu wykazywała jak najwyższy poziom
            merytoryczny.Jest ciekawy Polski, Polaków. Wiktor jest gościem z klasą,życzliwą
            w stosunku do innych i bardzo komunikatywną- naprawdę na poziomie.Przyjechał do
            Polski z pozytywnym nastawieniem do kraju i ludzi w nim mieszkających. Jego
            dziewczyna Ania uczy języka polskiego na Uniwersytecie w Barcelonie.Chcą również
            zamieszkać w Polsce ( Wiktor planuje nawet zajmowanie się tłumaczeniem
            literatury polskiej na język hiszpański i kataloński).Mieszkam z nim od 1 marca
            i świetnie się razem dogadujemy.Jest osobą, z którą można poruszać wszystkie
            tematy i każdy z nas szanuje poglądy oraz przekonania drugiego, choć i tak nie
            brakuje kwestii, w których nasze spojrzenia na pewne problemy dość wyraźnie się
            różnią. Pisz co chcesz ale Moim zdaniem to nie są "próżniacze studia" a Wiktor
            Lasheras Sanchez jest człowiekiem o którym można powiedzieć PRAWDZIWY EUROPEJCZYK.
            • Gość: baba Re: Próżniacze studia IP: *.compower.pl 08.04.08, 11:19
              Nie wysilaj się, nie ma sensu.Oni i tak wiedzą lepiej.
              Jest takie powiedzonko-nie ucz świni latać- zmęczysz i ubrudzisz siebie, a świnia tylko się zdenerwuje.
          • Gość: llull Re: Próżniacze studia IP: *.nandu.com.pl 08.04.08, 20:01
            Barcelona nigdy nie byla Al-Andaluz ani Kastylią. Katalończycy nie
            są maurami-hiszpanami. Barcelonczycy są Katalończykami, a nie
            Saracenami czy Kastylijczykami (Hiszpanami, skoro sam mówisz, że
            Baskowie też nimi nie są). Oczywiście, Baskowie nigdy nie zostali
            najechani przez Rzymian, ani Maurów, ale Katalonia też nigdy nie
            była arabska, czy mauretańska. Korona Aragońska (Katalonia)
            wypędziła Maurów z terytorium Al-Andaluz. Tak więc nie nazywaj
            Katalończyków arabami, czy Hiszpanami. Na tej samej zasadzie można
            powiedzieć, że jesteś potomkiem Prusaka, Rosjanina czy Austriaka.
      • Gość: vv Re: Próżniacze studia IP: 89.100.180.* 06.04.08, 21:52
        taaa, bo na takiego naukowca jak ty to wszystkie leca, sorry, tylko te piekne i
        pachnace - whatta fuckin' tik
        • Gość: ad Re: Próżniacze studia IP: *.ghnet.pl 06.04.08, 23:08
          Tu semestr ,tam jeden wykład i tak leci nicponia życie. Twoja
          wypowiedź jest typową dla człowieka nierozgarniętego. Wybacz, ale
          nie nadajesz się do komentowania innych wypowiedzi.
          • Gość: K Re: Próżniacze studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.08, 22:34
            A ty się niby nadajesz???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja