Ukradli mu z komputera 27 tysięcy

    • Gość: ciekawy Postawił sytem na nowo i wszystko zniknęlo.. :)) IP: *.autocom.pl 06.04.08, 10:13
      Ciekawe cy ten pan medyk miał jakąś innąpartycję oprócz systemowej
      (C)? Bo jeśli nie to komentarz jest niepotrzebny.
    • Gość: Vasia Wynik: instalujcie linuksa IP: *.77.classcom.pl 06.04.08, 14:44
      ...i mozna zapomniec o wirusach poprostu. Chociaz bardzo dziwi mnie ta kradziez,
      czy Raiffeisen nie stosuje maskowania hasla przy logowaniu do konta przez
      internet? Czy polaczenie jest szyfrowane? Jesli nie, to jest wina banku.
    • fretless Ukradli mu z komputera 27 tysięcy 07.04.08, 08:54
      Witam serdecznie wszystkich Państwa.

      To ja jestem tą ofiarą banku. Nawiązując do Wypowiedzi Pana
      Kszubskiego z Banków Polskich, to nie tak, że Banki będą żyły sobie
      z naszych pieniędzy a my mamy dbać o ich bezpieczeństwo. Jaka jest
      różnica pomiędzy włamaniem do komputera a włamaniem do banku jak za
      czasów Henryka Kwinto? Żadna. Zgodnie z literą prawa nasze pieniądze
      powierzone bankowi są własnością banku i to że im ukradli to jest
      ich zmartwienie.
      Jeśli chodzi o program antywirusowy, to posiadałem avast anyvirus,
      który aktualizuje się każdego dnia, oraz ad-aware, którym czyściłem
      komputer raz w tygodniu, wiec Panie Kszubski, niech Pan nie mówi
      czegoś, czego Pn nie wie. Ponadto system zabezpieczeń Banku
      Raiffeisen jest archaiczny! Za każdym razem wpisywane to samo pełne
      hasło i login; co to za absurd; brak kodów jednorazowych czy
      autoryzacji przez sms. Posiadam jeszcze jedno kinto w ING Banku
      Śląskim i tam sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Na dziś, jestem
      pozbawiony środków na tym koncie, oraz komputera, który jest od
      miesiąca w prokuraturze. Tak nawiasem mówiac nikt z banku nawet nie
      zainteresował się zrobieniem jakiejkolwiek ekspertyzy komputera. Oni
      od razu wydali wyrok.
      Żeby pokazać jak RB jest przyjazny dla klienta to proszę jeszcze
      jeden cytat: “ proponujemy także skorzystanie z najbezbieczniejszego
      wariantu podpisywania transakcji przy użyciu klucza zapisanego na
      kryptograficznym tokenie usb. Jeśli zdecydujecie sie Państwo na
      takie rozwiązanie, Bank jest gotów podjąć decyzję o odstąpieniu od
      pobrania opłaty za token usb”. Dla wyjaśnienia - akapit wcześniej
      piszą, że nie ma podstaw do zwrotu skradzionej kwoty. Pozdrawiam.
      • Gość: Bolo Re: Ukradli mu z komputera 27 tysięcy IP: 217.147.93.* 07.04.08, 16:17
        Nie jesteś ofiarą banku, ale ofiarą losu.

        Wypisujesz takie głupoty, że aż twoja niewiedza poraża.

        Człowieku, wirus (a dokładnie rootkit) który cię zaatakował był wykrywany przez Avasta już od 26 (wersja aktualizacji 4.7.1098.0) wiec nie ściemniaj. Jeżeli ty nie będziesz dbał o swój komputer to nawet najlepszy system zabezpieczeń w Banku nie pomoże.

        W artykule jest napisane, że na nowo zainstalowałeś system operacyjny - wiec po co ci informatycy mieli do Ciebie przyjechać ? Chyba po to aby zobaczyć jak zatarłeś ślady - liczę, że za ten postępek odpowiesz z art.239 kk i posiedzisz z 5 latek.

        Najciekawsze jest to , że się obudziłeś rychło w czas analizując banki w Polsce. Teraz to myślisz o kodach jednorazowych i hasłach maskowanych - a co robiłeś kiedy Bank ci proponował klucz na tokenie.

        Proponuje abyś sobie poczytał o atakach man-in-the-middle. Żaden bank Cie nie uchroni przed taką formą ataku jeżeli nie BĘDZIESZ MYŚLAŁ.

        Pamiętaj "brak myślenia nie zwalnia z odpowiedzialności".
        • Gość: Władek Re: Ukradli mu z komputera 27 tysięcy IP: *.dsl.teksavvy.com 07.04.08, 16:41
          Typowa polska mentalność, czyli szukanie winnych.

          Nie zadbał pan o własny komputer, włamali się na niego hackerzy, a teraz się pan
          domaga aby zwrócili panu pieniądze, przez pana roztargnienie i brak wiedzy.

          ja bym to nazwał wymuszenie , gdyż widzę, że w ogóle sie pan nie czuje winny.
          Mówi pan o zabezpieczeniach banków, o hasłach i kodach, ale przecież to pana
          komputer był niezabezpieczony i z niego wyciekły hasła.

          pozdrawiam
          Władek
          • obrazoburca Re: Ukradli mu z komputera 27 tysięcy 09.04.08, 12:47
            ale to bank wypłącił (przelał) powierzone mu w zaufaniu pieniadze należące do swojego klienta bez jego wiedzy i zgody.
    • Gość: Jerzy Lewandowski Ukradli mu z komputera 27 tysięcy IP: 217.98.20.* 07.04.08, 23:51
      Z konta mojej firmy w listopadzie 2007 r. nieznany złodziej przez
      internet wyprowadził 50 935,00 zł. na konto człowieka który siedzi w
      więzieniu, dzięki szybkiej reakcji mojej pieniądze nie wypłyneły
      dalej, konto mojej firmy jest w Raiffeisen Bank Oddział w Lublinie,
      pieniądze dotarły do PKP BP I Oddział w Poznaniu.
      Żaden z banków nie chce mi pieniędzy oddać do dnia dzisiejszego
      pomimo prawomocnego nakazu Prokuratora nakazującego zwrot firmie
      naszych pieniędzy. Uwazam w tej sytuacji, że Banki kłamią, omamiając
      ludzi że ich pieniądze są bezpieczne. Ukradziono mi z bezpiecznego
      banku pięćdziesiąt tysięcy dziewięćset trzydzieści pięć złotych i do
      dzisiaj żebram o zwrot moich ciężko zarobionych pieniędzy. Nikt
      nawet TVN 24 nie chce mi pomóc w problemie. Żadne konta, tylko
      pończocha i gotówka. tel. 0603 888771, 081 7455190
    • Gość: mła Raiffeisen Bank- przestroga dla przedsiębiorców!!! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.07.09, 23:58
      www.bankier.pl/forum/temat_raiffeisen-przestroga-dla-przedsiebiorcow,7266652.html
    • Gość: AlexRR Raiffeisen to nie jest bank dla ludzi IP: 178.56.184.* 09.06.10, 08:54
      Moje doświadczenia z Raiffeisen już sprawiły że zamykam tę
      niezrozumiałą historię : 1. bank ignoruje korespondencję 2. bank nie
      umożliwia kontaktu telefonicznego w żadnej sprawie - rozmowa kończy
      się na centrali telefonicznej 3. ogólnie - bank swój brak
      profesjonalizmu i jego skutki zawsze przerzuca na klienta , który
      jest dla niego złem koniecznym ; Poznałem różne dziwactwa , ale
      Raifeeisen wyznacza nowe granice - bądźcie mądrzy przed szkodą !
    • Gość: Metze Bank IP: *.superkabel.de 15.06.10, 22:42
      Wiadomosc ta prosze przekazac odpowiedniej osobie ktora zajmuje sie
      przestepstwami Bankowymi ,,,,,,
      Chcialbym za posrednictwem internetu przekazac informacje o dziwnym dzialaniu
      ,zachowaniu Raiffeisen Bank Polska SA.w stosunku do klijentow. Mieszkam od 4
      lat w niemczech przed wyjazdem posiadalem konto w Raiffeisen Bank Polska
      SA.ktory miesci sie w Poznaniu na ul.Aleje Solidarnosci 46. w moim bylym
      miescie Moje problemy zaczely sie w 2006 roku kiedy musialem zlozyc pierwsza
      reklamacje dotyczaca tranzakcji karta platnicza, wyjasniam ze bankomat ktory
      miescil sie w Banku w niemchech nie wydal mi srodkow platniczych a konto
      zostalo obciazone tranzakcja byla to suma okolo 1300 zl pieniadze odzyskalem
      po wielu z mojej strony staraniach po 5 miesiacach dnia 13.12.2006r.pojawily
      sie moje srodki platnicze ale po uplywie niecalych dwoch miesiecy historia sie
      powtarza,zmuszony bylem do zlozenia ponownej reklamacji by odzyskac wlasne
      pieniadze mialo to miejsce 10.02.2007r. otrzymalem te pieniadze rowniez po
      miesiacach zawsze byly zwracane one bez odsetek za zwloke i to po moich wielu
      staraniach ,,,,.Uplynelo niecale cztery miesiace od zdarzenia z lutego a
      zmuszony bylem pisac i prosic Bank o zwrot moich nastepnych pieniedzy, trzecia
      reklamacje to juz za wiele,kazda z reklamacji wiaze sie dla mnie z problemami
      ktore Raiffeisen Bank Polska SA. mi przedklada mieszkam tu na stale w
      niemchech a regulamin Banku stanowi ze musze osobiscie w placowce Banku ustnie
      zglosic reklamacje lub pisemnie na ich druku ,druk ten nie jest dostepny na
      internecie Bank w mysl regulaminu ma 90 dni na rozpatrzenie reklamacji,ale z
      polski przyjmuja reklamacje telefonicznie bez zadnych problemow,dlatego w
      02.01.2008r zerwalem umowe o prowadzenie rachunku osobistego, ustnie
      informujac personel Raiffeisen Bank Polska SA.w Poznaniu iz dwie przed
      ostatnie tranzakcje karta nie przebiegly pomyslnie, bankomat nie wydal mi
      kolejny raz srodkow platniczych a rachunek moj zostal dwa razy obciazony kwota
      tranzakcji plus oplaty za korzystanie z karty.,,, Bank w pare minut moze
      ustalic czy bankomat wydal srodki platnicze czy nie nazywa sie to Zurnal
      Bankowy .przesledzenie tranzakcji droga elektroniczna.Caly rok Raiffeisen Bank
      Polska SA.milczal w 2009r.zlozylem pismo w placowce Banku na ul.Aleje
      Solidarnosci 46 u p.Moniki Nowackiej.Rowniez pismo to zostalo bez odpowiedzi a
      przypominam ze Bank ma 90 dni na podjecie stanowiska w 2010 roku udalem sie do
      tej placowki by ta sprawe wyjasnic,po czym wezwal ochrone Solid Security w
      liczbie dwoch dodatkowych pracownikow byla ochrona w tym Banku ale przyjechala
      interwencja,poczulem sie zagrozony wezwalem Policje, czulem sie
      niepewnie,pracownik ochrony trzymal w reku kij lub palke czarna.Policja
      przyjechala po wyjasnieniu i wskazowkach ze strony Policji udalem sie do
      Prokuratury Okregowej w Poznaniu na ul. Solna 10 by zlozyc doniesienie o
      popelnienie przestepstwa sciganego z ustawy. Slectwo prowadzila Prokuratura
      Poznanska pan Pawel Karpiesiuk - prokurator Prokuratury Rejonowej Poznan
      -Stare Miasto

      syg. Akt 3Ds. 1759/10/28 postanowil odmowic wszczecia dochodzenia wobec
      braku znamion czynu zabriononego to chyba jakas kpina a gdzie sa moje
      pieniadze mysle ze Bank specjalnie robi takie problemy by jego Kapital sie
      powiekszal dzieki ludziom mieszkajacym poza polska by nie dochodzili swych
      praw i pieniedzy bo wiele trzeba uczynic a w niektorych przypadkach nie ma
      sesu mala kwota u mnie niestety to lezy na honorze bo wyjechalem za Providenta
      pieniadze tu do niemiec i bylo mi ciezko splacalem moje dlugi w poznaniu z
      braku pracy chcieli mi zrobic eksmisje i wyrzucic na ulice bylo mi ciezko
      kazde euro wplacalem do banku by pozniej placic zaleglosci bylo mi bardzo
      ciezko a Bank tak sobie zabiera mi srodki na jakies pare miesiecy i milczy nie
      musze dodawac ze dziwie sie postepowaniem placowki Banku w Poznaniu. Bank
      milczy ponad trzy lata sprawie moich pieniedzy Prokuratura odmawia a ja ciesze
      sie ze teraz mieszkam w tak uczciwym kraju jakim sa NIEMCY o polsce mam mam
      inne zdanie bo jesli tak Banki pracuja jak Raiffeisen Bank Polska nigdy nie
      bedzie dobrze

      Prosze mi odpowiedziec co mam zrobic z ta sprawa ,,,,,

      .Oto moj adres
      Metze Jacek
      Josef Osfald str.4
      94036 Passau Niemcy
      prosze o wyjasnienia
      Zysk netto Raiffeisen Bank Polska wzrósl,,, mam nadzieje ze uczciwie wzrosl
      nie takimi dzialaniami

      metzejacek@freenet.de
Inne wątki na temat:
Pełna wersja