Szły ulicą, dostały mandat za Tybet

IP: *.adsl.highway.telekom.at 11.04.08, 21:36
Zaplacenie za inna osobe mandatu w Polsce jest przestepstwem. Przepis taki
datuje sie z lat 60tych kiedy to rezim nie chcial dopuscic do pomocy
przesladowanym. Dzis rezim rowniez nie chce dopuscic placenia kar za inne osoby.
    • Gość: strażnik Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 21:48
      Studentki zostały ukarane nie za noszenie plakatów tak jak to
      sugeruje artykuł i pani radna a za >>>rozlepianie ich w miejscach do
      tego zabronionych<<< Taka jest prawda. I nie doszukujmy sie
      drugiego dna. Tybet niech bedzie wolny od Chin a Kraków wolny od
      plakatów i afiszów rozlepianych w miejscach zabronionych gdzie sie
      tylko da, co jest wykroczeniem. Gdyby nie rozwieszały - nie byłyby
      winne. Gdyby nie były winne, nie przyjęłyby mandatu. Chyba tylko
      debil przyjąłby mandat za wykroczenie które nie popełnił. Proste jak
      drut. Poza tym służy im w terminie do 7 dni od ukarania mandatem
      złożenie do Sądu Grodzkiego wniosku o uchylenie mandatu. Radzę
      skorzystać z tego prawa, niech sąd osądzi. A potem raz jeszcze do
      sprawy wrócimy i ocenimy kto wprowadza opinię publiczna w błąd.
      • Gość: Magda Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 77.236.9.* 11.04.08, 21:55
        Dobrze, że jest możliwość komentowania artykułów - często dzięki temu można
        dowiedzieć się jak było naprawdę. Na dziennikarzy nie można liczyć. Z
        przykrością stwierdzam, że Wyborcza po raz kolejny robi coś z niczego.
        • Gość: midtown Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.ghnet.pl 11.04.08, 22:33
          Jakkolwiek faktem jest ze straznicy miejscy spedzaja caly dzien na przyklad na
          obsluzeniu jednej blokady na samichodzie ktory dalej blokuje to co zablokowal
          nielegalnie parkujac na chodniku na przyklad, podczas gdy mogliby przez ten czas
          ukarac kilkadziesiat prymitywow ktorzy zostawiaja obrzydliwe psie odchody na
          naszychj chodnikach...
          • Gość: strażnik Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.08, 22:41
            A gdyby strażnicy ukarali kogoś za odchody swego pupila, to ten
            właściciel psa udałby sie do GW i znowu byłby temat, jak to
            strażnicy "się czepiają" zamiast zajać sie łapaniem bandytów albo
            czystością mieście np ... wyłapywaniem osób rozlepiajacych
            nielegalnie ogłoszenia.
            • Gość: żenada Re: SM robi kasę tylko IP: *.e.krakow.pl 11.04.08, 23:14
              Ich działalność wygląda jak napedzanie kasy. Aktywni sa tylko tam gdzie można
              wlepić mandat. Chyba mają premie od ilości mandatów i ich wysokości bo tylko to
              ich interesuje.
            • Gość: CHegewara Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 89.8.57.* 15.04.08, 14:55
              Panie strażnik wez pan najpierw udowodnij że sami mówicie
              prawdę,taka wasza praca że zawsze będziecie na świeczniku, tylko że
              zamiast zasłania się sztywnymi przepisami czasem pójdzcie po rozum
              do glowy i zastanówcie sie do czego się przyczyniacie. A za psie
              odchody kara jak najbardziej się należy.A nielegalne to jest
              tłumienie wolności słowa w kraju który doskonale rozumie te problemy
              i próbuje zwrócic uwagę na problemy godzące w prawa człowieka i
              wolności słowa. Wstyd i porażka duży minus dla straży miejskiej
              Krakowa.
          • Gość: eso Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.net.autocom.pl 11.04.08, 23:19
            albo palacych na przystankach (proponuje po 100 PLN) a za dodatkowe wyrzucanie
            przed wsiadaniem na chodnik drugie 100 i w kumulacji jeszcze jakis bonus!
          • Gość: realista Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 213.25.29.* 12.04.08, 18:05
            Biorąc pod uwagę, że blokadami zajmuje się podobno ośmiu strażników
            na czterystu, to ten przykład raczej Cie ośmiesza.
        • Gość: eso Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.net.autocom.pl 11.04.08, 23:19
          prawda lezy po srodku na necie kazdy moze cos napisac!
      • Gość: realista Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.08, 10:43
        Z wielkim szumem miała działać w Straży grupa zajmująca sie graffiti a wyszło jak zwykle.Łapie się i karze ale nie tych co potrzeba.Gdzie widzą straznicy szkodliwość społeczną przy plakatach w obronie Tybetu? A ilu ukarano graficiarzy,ilu rozklejających wielkie plakaty firm komercyjnych? Łatwiej jest dorwać wolontariuszy i ukarać najwyższym mandatem.
        Wypowiedź rzecznika jest jeszcze bardziej żenująca ale co dziwić się jak pewnie mówi to co myśli góra. Czas rozliczyć odpowiedzialnego za taką niekompetencję bo przynosi wstyd dla Krakowa.
      • Gość: Gumiś Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.chello.pl 12.04.08, 10:44
        Dlaczego nikt nie mówi gdzie one chociaż ten jeden plakat powiesiły? Rzeczniczka straży mogłaby wskazać konkretny przykład powieszonego plakatu...
    • Gość: eso Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.net.autocom.pl 11.04.08, 23:18
      Pani ze strazy miejskiej powinna stracic prace, nawet na mandacie jest napisane,
      ze mozna sie odwolac do Sadu...
      A sad by raczej wysmial straznikow
      • Gość: realista nie kłam IP: 213.25.29.* 12.04.08, 11:28
        Gość portalu: eso napisał(a):

        > Pani ze strazy miejskiej powinna stracic prace, nawet na mandacie
        jest napisane,
        > ze mozna sie odwolac do Sadu...

        Nie kłam. Nie istnieje żaden środek odwoławczy od mandatu. Mandat
        przyjęty jest prawomocny.
        Jedyną możliwością uchylenia mandatu jest specjalny tryb przewidzian
        w art. 101 k.p.w. - jak wynika z wczorajszego tekstu ukarane
        zamierzają z tego skorzystać.
        • Gość: eso Re: nie kłam IP: *.net.autocom.pl 12.04.08, 12:33
          Masz racje zapomnialem o tym. Moja wina, wydawalo mi sie ze jest
          nieco inaczej, bo kiedys interesowalem sie tematem
          • Gość: realista Re: nie kłam IP: 213.25.29.* 12.04.08, 17:49
            Niniejszym przepraszam za obcesowe potraktowanie Cię.
            • Gość: eso Re: nie kłam IP: *.net.autocom.pl 13.04.08, 14:29
              spoko, przezyje ;)
              Wazne ze z kultura :D no i czegos sie naucze/odswieze, mandat mozna
              probowac podwazac tylko jesli byl wydany bezprawnie
              • Gość: realista Re: nie kłam IP: 213.25.29.* 13.04.08, 16:49
                Nie tyle bezprawnie, ile bez podstawy faktycznej, tzn. gdy nie było
                czynu, za który była nałożona grzywna mandatem. jeżeli natomiast
                ktoś rzeczywiście zrobił to cś a tylko uważa, że w ogóle nie było to
                społecznie szkodliwe albo że grzywna jest zbyt wysoka - nie ma
                szans. Jeżeli te dwie byłe studentki rzeczywiście plakatowały (a
                wszystko na to wskazuje) - mandat nie może być uchylony w tym
                trybie.
                • Gość: eso Re: nie kłam IP: *.net.autocom.pl 14.04.08, 23:39
                  No ale jesli straznik po swojemu zinterpretuje jakies zachowanie? To
                  wtedy jak sie ktos podpisze to juz amen i nie ma odwrotu?
    • Gość: realista nieprawda IP: 213.25.29.* 12.04.08, 11:24
      Gość portalu: prawnik napisał(a):

      > Zaplacenie za inna osobe mandatu w Polsce jest przestepstwem

      To nieprawda. Wykroczeniem.
    • Gość: Stefan Mandat za spacer IP: *.autocom.pl 12.04.08, 13:20
      Jeśli gazeta pisze prawdę to znaczy, że Straż Miejska idzie na łatwiznę. Bo nie wierzę w czystą złą wolę lub wytyczne odgórne jak za komuny.

      Ale pamiętacie, że Piotr Skrzynecki kiedyś dostał mandat za stanie na Rynku? Potem go kolegium (dla młodych czytelników, to taki pseudo sąd) uniewinniło i wybaczyło mu stanie na Rynku. A Piwnica pod Baranami na wiele lat zrobiła z tego gwóźdź swego kabaretu.
      • Gość: strasznik Re: Mandat za spacer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.08, 15:31
        Niestety,to przykre ale jak widać liczy się bezduszność i wynik.Jak można wogóle studentce nałożyć mandat 500zł,choćby nawet powiesiła plakat.Nie wystarczyło porozmawiać i pouczyć?To jest godny przeciwnik aby pokazywać swoją siłe?
        A tłumacznie rzecznika,że jak studentka się przyznała to napewno jest winna zasługuje na absurd roku!!Najtrudniej sie przyznać do błędu i przeprosić,łatwiej brnąć w ośmieszenie.
        • Gość: realista Re: Mandat za spacer IP: 213.25.29.* 12.04.08, 17:55
          Gość portalu: strasznik napisał(a):

          > A tłumacznie rzecznika,że jak studentka się przyznała to napewno
          jest winna zas
          > ługuje na absurd roku!!

          Gdzie i komu rzeczniczka tak niby tłumaczyła? W tekscie jest tylko
          jej stwierdzenie, że przyjęcie ma takie skutki, jak przyznanie, co
          jest akurat szczerą prawdą.
      • Gość: realista Re: Mandat za spacer IP: 213.25.29.* 12.04.08, 17:53
        To, że w tym wypadku nie pisze prawdy, to już niestety wiadomo.

        > Ale pamiętacie, że Piotr Skrzynecki kiedyś dostał mandat za stanie
        na Rynku? P
        > otem go kolegium (dla młodych czytelników, to taki pseudo sąd)
        uniewinniło i wy
        > baczyło mu stanie na Rynku.

        Niestety źle pamiętasz :((
        Sprawa trafiła do kolegium z wniosekim o ukaranie, ale przyszła
        amnestia (ściślej: abolicja) i kolegium - zgodnie z przepisami
        ustawy amnestyjnej - "darowało i puściło w niepamięć". Te właśnie
        słowa były groteskowym refrenem piosenki Piwnicy.
        A i sama analogia jest chybiona, bo próba ukarania Piotra
        Skrzyneckiego za to, że "stał i sie nie rozszedł" była totalitarnym
        kuriozum, tymczasem wykroczenie nielegalnego plakatowania istnieje
        chyba wszędzie.
    • Gość: Straznik Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 82.160.137.* 12.04.08, 17:25
      Cala prawda o tym zdarzeniu jest taka:kobiety szly ulica i rozlepialy plakaty na
      skrzynkach energetycznych,TP,rynnach,bilbordach reklamowych.Byly to byle
      studentki.Oczywiscie nie skorzystaly z prawa do odmowy przyjecia mandatu.Zostaly
      wiec ukarane za NAKLEJANIE,a nie za niesienie plakatow.Nie wiem,ile trzeba miec
      w sobie zlej woli aby uwierzyc w zalosne tlumaczenia,ze tylko niosly plakaty...
      Pani radna wydaje osad po rozmowie z kobietami,wcale nie probujac dotrzec do
      istoty sprawy.Dziewczyny perfidnie KLAMIA!Nikt,nigdy nie przymusza do przyjecia
      mandatu,zawsze mozna sie nie zgodzic i bronic swych racji w sadzie!
      Zalosny jest tez poziom artykulu i komentarza pana Mancewicza,ktory z
      dziennikarskim obiektywizmem nie ma nic wspolnego!Najlatwiej "przylozyc"
      funkcjonariuszowi,wierzac w to,co chce sie wierzyc.Ciekawe,ilu komentujacych
      tutaj artykuly i piszacych napastliwe komentarze pod adresem Strazy Miejskiej
      choc RAZ wykazalo sie postawa obywatelska i bedac swiadkiem przestepstwa lub
      razacego wykroczenia wykrecilo darmowy numer!Przeciez miasto nasze jest rowniez
      nielegalnie oplakatowywane w dzien,w godzinach duzego ruchu pieszych.Jest
      spoleczne przyzwolenie na takie dzialania,a potem najprosciej krzyczec,gdzie
      byla straz miejska!
      • kierownik.dwa Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet 12.04.08, 18:11
        Strażniku dużo wiesz ,więc pewnie jesteś wtajemniczony w tą sprawę albo jesteś Krzysztofem R. który ma klapki na oczach i tłumaczy jak głupi ślepemu.
      • Gość: tenson Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 62.121.129.* 12.04.08, 20:07
        strazniku, nie wiem ile razy dzwonilem do tej chorej instytucji.
        ostatnio przedwczoraj niestety po pol godzinie oczekiwania na patrol w centrum
        miasta "corpus delicti" zniknal. Takich przypadkow znam mnostwo. m.in dlatego
        zlozylem dwa (zasadne) doniesienia do prokuratury na straz miejska. postepowanie
        prokuratorskie w toku. Jestescie jednym z glownych pasozytow tego miasta.
        • Gość: Krakusik Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.zax.pl 13.04.08, 10:19
          Potwierdzam, takie zdarzenia są prawie regułą. Nigdy ich nie ma, gdy
          sa potrzebni. Kiedy te pasożyty znikną z ulic Krakowa?
      • annb sugerujesz ze 12.04.08, 22:27
        mozna sie dodzwonic?
        no nie mow
        mnie sie jeszcze nigdy nie udalo
      • ewa1125 Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet 13.04.08, 09:27
        Podam Panu dwa przyklady:
        1.Do pani,ktora spuscila psa ze smyczy podjechal woz SM i zaczela
        sie dyskusja z wlascicielka psa.Kiedy kobieta zaczela prosic o
        szybkie zakonczenie tej sytuacji,bo sie do pracy spieszy,zaczela
        nawet palkac,zostal wezwany i zajechal z piskiem opon,drugi woz,z
        ktorego wyskoczyla nastepna para straznikow i w sumie 4 osoby
        zalatwialy sprawe psa spuszczonego ze smyczy(smycz ta pani miala w
        rece i widzialam jak odpina psa).Najsmieszniejsze w tym wszystkim
        bylo to,ze doslownie 10 metrow dalej stalo kilku panow spozywajacych
        piwo pod drzewkiem,a straznicy nie zaregowali,nawet jak ci panowie z
        piwem w rece podeszli do grupy straznikow i prosili o ulaskawienie
        owej wlascicielki psa,ktora widocznie znali,gdyz stoja pod tym
        drzewkiem codziennie.
        2.Poproszona przez sasiadow z bloku i bloku obok zadzwonilam pod
        bezplatny numer SM w sprawie goscia ode mnie z klatki,ktory
        pootwieral wszystkie okna i puscil muze na totalny full.Pan straznik
        przez 20 minut mi tlumaczyl (chyba mu sie nudzilo na sluzbie,bo byl
        bardzo familiarny w stosunku do mnie),ze SM nie moze zareagowac,bo
        im halas nie moze przeszkadzac,nawet gdyby to bylo obok ich
        siedziby.Odpuscilam wtedy,bo nie znalam szczegolowo prawa(Kodeks
        Wykroczen art 51).
        Dzieki takim dzialaniom,SM w Karkowie ma reputacje sluzby totalnie
        bezuzytecznej,ja im nie ufam i watpie w ich skutecznosc,nie mam
        poczucia bezpieczenstwa w zwiazku z instnieniem tej sluzby.
        • Gość: janosik Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.net.autocom.pl 13.04.08, 12:51
          ale jaki wniosek konkretnie? że zareagowali jak mieli uprawnienia i
          nie zareagowali, gdyż prawo na działanie nie pozwalało? Tak czytac
          Pani post?
        • Gość: realista 20 minut a i tak za krótko IP: 213.25.29.* 13.04.08, 16:54
          ewa1125 napisała:

          > 2.Poproszona przez sasiadow z bloku i bloku obok zadzwonilam pod
          > bezplatny numer SM w sprawie goscia ode mnie z klatki,ktory
          > pootwieral wszystkie okna i puscil muze na totalny full.Pan
          straznik
          > przez 20 minut mi tlumaczyl (chyba mu sie nudzilo na sluzbie,bo
          byl
          > bardzo familiarny w stosunku do mnie),ze SM nie moze zareagowac,bo
          > im halas nie moze przeszkadzac,nawet gdyby to bylo obok ich
          > siedziby.Odpuscilam wtedy,bo nie znalam szczegolowo prawa(Kodeks
          > Wykroczen art 51).

          Tłumaczył 20 minut, ale jak widac zbyt krótko, skoro nie
          zrozumiałaś, co tłumczył. Otóż chodzi o to, że przy wykroczeniu a
          art. 51 k.w. musi być konkretny pokrzywdzony, na przykład Ty, który
          przyjdzie do sądu i złoży zeznanie. Wbrew temu, co się niektórym ( w
          tym Tobie) wydaje, pokrzywdzonym takim nie może być sam strażnik czy
          policjant - musi być "cywil". Tymczasem nagminne jest dzwonienie do
          Policji albo straży z zastrzeżeniem "ja oczywiście świadczyć nie
          będę" i żądaniem, żeby policjant albo strażnik przyjechał i sam się
          uznał za pokrzywdzonego. A to nie jest możliwe - co - jak można z
          Twojego postu odczytać - próbował Ci wyjaśnić dyżurny.
          • Gość: oburzony Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.08, 23:05
            > realista napisał
            > Tłumaczył 20 minut, ale jak widac zbyt krótko, skoro nie
            > zrozumiałaś, co tłumczył. Otóż chodzi o to, że przy wykroczeniu a
            > art. 51 k.w. musi być konkretny pokrzywdzony, na przykład Ty, który
            > przyjdzie do sądu i złoży zeznanie. Wbrew temu, co się niektórym ( w
            > tym Tobie) wydaje, pokrzywdzonym takim nie może być sam strażnik czy
            > policjant - musi być "cywil". Tymczasem nagminne jest dzwonienie do
            > Policji albo straży z zastrzeżeniem "ja oczywiście świadczyć nie
            > będę" i żądaniem, żeby policjant albo strażnik przyjechał i sam się
            > uznał za pokrzywdzonego. A to nie jest możliwe - co - jak można z
            > Twojego postu odczytać - próbował Ci wyjaśnić dyżurny.

            Jeśli realisto jesteś strażnikiem miejskim to pomyliłeś się z powołaniem i przynosisz ujmę tej formacji.Twoje psudoprawnicze wywody mogą co najwyżej otworzyć nóż w kieszeni.I dziwić się potem takiej opinii o Straży że zamiast pomagać piętrzą trudności i problemy. Zasłanianie się pokrzywdzonym jest absurdalne bo z USTAWY strażnik jest powołany do ochrony porządku publicznego.Trochę więcej kultury i fachowości.
            To nie sztuka widzieć spokojne studentki klejące plakaty a uspokoić rozwydrzonych wyrostków a nie lamentować że nic nie można.


            • Gość: l Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.gemini.net.pl 14.04.08, 08:03
              Realista ma niestety rację. To nie są żadne "pseudoprawnicze wywody", lecz
              bardzo rzetelna informacja, z której się możesz wiele nauczyć. Przy wykroczeniu
              z art. 51 k.w. musi być konkretny pokrzywdzony. Tymczasem ludziom się wydaje, że
              złożenie zeznania to jakaś łaska i uprzejmość z ich strony, nie elementarny
              obowiązek.
              Zamiast kogoś obrażać, przeczytałbyś sobie jego post i spróbował zrozumieć.
              • Gość: oburzony Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.08, 19:32
                Gościu
                Ludzie oczekują konkretnych skutecznych działań a nie płakania że nic się nie da. Dywagowanie iż w przypadku głośnej muzyki zakłócającej porządek w miejscu publicznym jest niemożliwe interweniowanie bez złożenia zeznań przez pokrzywdzonego jest mówiąc krótko żałosne.A zadaniem strażników jest ochrona porządku publicznego wystarczy tylko chcieć a nie ględzić o problemach których zwykle nie ma, bo wystarczy aby pojawił się mundurowy i jest już cicho.Sprawdź ile setek wniosków wpłynęło w takich sprawach do Sądu Grodzkiego bez pokrzywdzonego i jakie były wyroki.
                • Gość: l Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.gemini.net.pl 14.04.08, 21:52
                  Skoro w wypadku wykroczenia z art. 51 k.w. do skazania konieczne jest istnienie
                  pokrzywdzonego (innego, niż funkcjonariusz) to informowanie o tym nie jest
                  żadnym "dywagowaniem". Może dobrze by było - Gościu - gdybyś sobie w słowniku
                  znalazł znaczenie tego słowa?
                  Ani realista tego nie wymyślił, ani ja ani żaden strażnik. Tak po prostu jest.
                  Rozumiem, że Ci się to nie podoba, więc się skontaktuj ze swoim posłem a nie
                  wylewaj swoje frustracje na tych, którzy Cię o treści obowiązującego prawa
                  informują.
                  Twoja postawa jest bardzo charakterystyczna - policja to, straż tamto, ale żeby
                  się z własnych obowiązków wobec społeczeństwa wywiązywać - gdzie tam...
                  • Gość: oburzony Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.08, 19:01
                    Przepisy są takie same jak w Europie, tylko stosowanie ich jest jak w trzecim swiecie.A gadanie o konieczności zmiany przepisów to jak paluszek i głowka, śmieszna wymówka.
                    Twoje przesłanie jest jasne,obywatelu radź sobie sam.Przerażające.
                    • Gość: l Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.gemini.net.pl 15.04.08, 21:43
                      Gość portalu: oburzony napisał(a):

                      > Przepisy są takie same jak w Europie, tylko stosowanie ich jest jak w trzecim
                      swiecie.

                      Tu akurat przywaliłeś jak kulą w płot, bo każdy kraj ma w tej mierze własne
                      przepisy i nikt nawet nie proponuje (przynajmniej na razie) ich ujednolicania.

                      > A gadanie o konieczności zmiany przepisów to jak paluszek i głowka, śmieszna
                      wymówka.

                      Najwyraźniej nie znasz znaczenia wyrazów, którymi chętnie się posługujesz jako
                      obelgami. Najpierw te "dywagacje", teraz znowu "wymówka". Otóż jeżeli Ci się nie
                      podoba art. 51 kodeksu wykroczeń (a z Twoich wcześniejszych postów jednoznacznie
                      wynika, że tak jest) powinieneś konsekwentnie proponować jego zmianę. Ty jednak
                      wolisz nazywać "wymówką" stwierdzenie skądinąd oczywistego faktu, że jedyną
                      metodą zmiany przepisów jest zmiana przepisów. A same się nie zmienią.

                      > Twoje przesłanie jest jasne,obywatelu radź sobie sam.

                      Ciekawe co w moich postach daje pretekst do tego kuriozalnego zarzutu.

                      > Przerażające.

                      Owszem. Twoja - najdelikatniej rzecz ujmując - niedojrzałość.
                      • big_mundzio Re: 20 minut a i tak za krótko 16.04.08, 19:01
                        Przepisy karne są u nas nieraz lepsze niż np w Belgii i tylko szwankuje ich stosowanie,po to typowo polskie,że nic się nie da a ty jesteś tego kolejnym przykładem.Zamiast gadać o potrzebach zmian wystarczy sie wziąść do dobrej roboty a jak ktoś tego nie potrafi to powinien podać się do dymisji.
                        • Gość: l Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.gemini.net.pl 16.04.08, 20:56
                          Jeżeli już, to wziąć a nie "wziąść". To po pierwsze.
                          Po drugie: masz prawo uważać, że przepisy są dobre, tylko szwankuje ich
                          stosowanie, niemniej art. 51 k.w. (bo o nim konkretnie tu mowa) jest jaki jest i
                          niemożność uzyskania skazania bez choćby jednego świadka nie wynika z tego, że
                          ktoś coś "źle stosuje". Rozumiem, że dla Ciebie "dobre" stosowanie byłoby wtedy,
                          gdyby sąd skazywał jak leci, bez zwracania uwagi na obowiązujące prawo. Można i
                          tak, tyle że ja na przykład w takim kraju na pewno nie chciałbym żyć.
                          • Gość: oburzony Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 21:21
                            Z uporem maniaka twierdzisz coś co jest sprzeczne z rzeczywistością.
                            Wszelka dyskusja z Tobą nie ma sensu bo i tak twierdzisz że czarne jest białe.
                            • Gość: l Re: 20 minut a i tak za krótko IP: *.gemini.net.pl 16.04.08, 21:30
                              Nie, to ty z uporem maniaka nie przyjmujesz do wiadomości treści art. 51 kodeksu
                              wykroczeń. Tyle, że ty możesz sobie na to pozwolić, zaś sąd grodzki - nie może.
                              • kierownik.dwa Re: 20 minut a i tak za krótko 17.04.08, 17:17
                                czy to śląska szkoła administracji?
    • Gość: grizzly Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 18:20
      Dziewczyny przyjely mandat bo w polsce nie mamy pojęcia o swoich prawach i
      drżymy na słowo sąd. A strażnicy z pewnoscią wiedzieli jakich użyc argumentów.
      Tylko daleki bylbym od obwiniania strażników- winna jest chora atmosfera w SM.
      Jak strażnik nie przyniesie wymaganej przez kierownika liczby mandatów to
      spotyka się z przykrymi konsekwencjami typu utrata lub obcięcie premii, szykany
      ze strony kierownika itp.
      • Gość: misio Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.08, 19:04
        Ktoś zapomniał ze Straż ma pełnić służebną rolę a nie szukać łatwych wyników.Ile razy w tym roku złapano bandę dresiarzy malujacych po całych osiedlach dziesiątki napisów.Ile razy ukarano mandatem 500 złotych rozwydrzonych kiboli za zakłócanie porządku?Może rzecznik odpowie jeśli wogóle się orientuje w temacie.
        Tak masz rację grizzly, to chora atmosfera w SM jest tego przyczyną.
        To ciężka choroba którą powinni zobaczyć dziennikarze aby uwolnić Kraków od takiego zarządzania Strażą bo to prowadzi do jej upadku!
        • Gość: mundurowy Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.tpnet.pl 12.04.08, 19:39
          Skoro wywołał Pan Misio temat to i ja dorzucę swoja opinię.
          Dziennikarze już raz zobaczyli że stali się nie tak dawno
          narzędziem w ręku kilku byłych pracownikow straży takich jak Pan
          Jerzy i Jego spółka, którzy to z tej instytucji zrobili sobie przez
          15 lat "prywatny folwark". Na szczęście ta toksyczna spółka opuściła
          przymusowo i w niesławie szeregi tej jednostki uwalniając
          ostatecznie Kraków i samą straż od dalszych błędów w zarządzaniu,
          których było mnóstwo, czy też "dziwnych przetargów i zamówień" jak i
          też toksycznej atmofery i zastraszania. Na szczęście to już
          przeszłość panie Jerzy. Wreszcie ludzie mogą normalnie i spokojnie
          pracować choć i dziś nie mają zapewne patentu na nieomylność. I bez
          wzgledu na to ile Pan jeszcze napisze obelżywych i nieprawdziwych
          tekstów na forach internetowych z tym na stałe przyklejonym
          fałszywym uśmiechem na twarzy, i ile Pan jeszcze do swego
          poprzedniego gniazda wleje pomyj, to na powrót do folwarku nie ma
          Pan szans. Ani dziś ani jutro. I ta gorzka prawda Panie Misiu nie
          daje Panu spokoju, tym samym wylewa Pan swój jad niczym wściekła
          żmija. Żenujące.
          • arek.26 Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet 12.04.08, 20:13
            Mundurowy,co jesteś taki sflustrowany?
            Co ma do mandatu jakaś Twoja epopeja o spisku dziejowym? Może jeszcze dorzucisz Smoka Wawelskiego i Wandę co nie chciała Niemca?I to wszystko przez plakat z Tybetu.
            Daj ludziom i dziennikarzom ocenić to wszystko. Tylko ty masz patent na nieomylność?
    • Gość: tenson Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 62.121.129.* 12.04.08, 19:59
      boze drogi zlikwidowac ta oaze sfrustrowanych kolesi jaka jest SM !!!
      • Gość: oburzony Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:19
        Co za błazenada!To tylko wina studentek,dziennikarzy i mieszkańców którzy inaczej widzą rolę Straży.Tak zawsze tłumaczy się nieudolność,zwalić na innych jest najłatwiej,żenujace.
        • Gość: czytelnik Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:43
          Na stronie straży miejskiej zamieszczono stanowisko rzecznika.
          Trochę to jednak inaczej wygląda jak przedstawiła to G. Wyborcza.

          www.strazmiejska.krakow.pl/index.php?site=newsid&id=257
          • Gość: strasznik Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.08, 09:12
            Ludzie,wygląda z tego że nie ma co dyskutować bo wszystko jest super.
            Że nawet za naklejenie plakatu zapraszającego na obywatelski wiec należy się najwyższy wymiar kary! Nieważne, iż społeczna szkodliwość czynu jest zerowa. Ślepe tłumaczenie że to jeszcze dla dobra Krakowa jest przerażające,gdzie my żyjemy,skąd takie despotyczne nastawienie?
          • Gość: realista Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 213.25.29.* 13.04.08, 14:29
            Nie "trochę", lecz zupełnie inaczej.
            Wstyd, żurnaliści.
    • Gość: ol Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:04
      W związku z publikacjami prasowymi zamieszczonymi w krakowskim dodatku Gazety
      Wyborczej w dniach 11 i 12 kwietnia br. zawierającymi nieprawdziwe informacje na
      temat ukarania przez strażników miejskich dwóch osób umieszczających plakaty w
      miejscach zabronionych oświadczam:
      Podstawą podjęcia przez strażników interwencji był naocznie stwierdzony fakt
      popełnienia wykroczenia określonego w art. 63 a kodeksu wykroczeń, polegającego
      na umieszczeniu przez dwie osoby kilku plakatów w miejscach do tego
      nieprzeznaczonych, między innymi na rynnach oraz skrzynkach gazowych i
      energetycznych przy ul. Westerplatte. Absolutnie nie jest prawdą, jakoby osoby
      te ukarane zostały jedynie za „posiadanie plakatów”. Z przebiegu interwencji
      jednoznacznie wynika, iż osoby nielegalnie rozklejające plakaty zdawały sobie
      sprawę z faktu, iż ich zachowanie jest sprzeczne z obowiązującym prawem.
      Przyznały się do nielegalnego rozklejania plakatów, a w związku z faktem, iż nie
      chciały, aby o ich winie i karze zadecydował sąd, wszczęto wobec nich
      postępowanie mandatowe. Poinformowane przez strażników o prawie do odmowy
      przyjęcia mandatu, zdecydowały się mandaty przyjąć.
      Z całą mocą podkreślam, iż zarówno informacja wskazująca na to, że podstawą
      ukarania był jedynie fakt posiadania przez te osoby plakatów, jak też łączenie
      podjętej interwencji z jakimikolwiek kwestiami politycznymi i światopoglądowymi
      jest zwykłym nadużyciem, które godzi w dobre imię zarówno strażników, jak też
      całej instytucji.
      W związku z powyższym Komendant Straży Miejskiej niezwłocznie podejmie,
      przewidziane prawem kroki, zmierzające do rzetelnego i zgodnego z prawdą
      przedstawienia tego zdarzenia w mediach oraz obrony naruszonych,
      nieprofesjonalnym i nieobiektywnym postępowaniem, dóbr osobistych.

      Małgorzata Imosa – Nogieć
      Rzecznik Prasowy Straży Miejskiej
    • Gość: ol Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.chello.pl 13.04.08, 21:15
      poniższy tekst jest cytatem ze strony internetowej Strazy Miejskiej w Krakowie.
      • Gość: l Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.gemini.net.pl 13.04.08, 21:16
        Chyba powyższy?
        • kierownik.dwa Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet 13.04.08, 21:58
          To skutki choroby zwanej zarazą śląską,byle jaka akcja i karać jak leci nieważne kto wpadnie w ręce.
          • Gość: korek Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 23:01
            Czyli jednak Gazeta Wyborcza podała nieprawdziwe informacje ?
            Zmienia to postać rzeczy. Myślę że nikt i nic nie usprawiedliwia
            rozlepiania setek plakatow na murach Krakowa nawet gdy dotyczy to
            Tybetu. Organizatorzy mogli to zorganizować inaczej, chociac w ten
            sposób aby uzyskac zgodę na reozlepianie tych plakatów I NIE BYŁOBY
            SPRAWY.
          • Gość: l Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.gemini.net.pl 14.04.08, 07:34
            Zauważ jednak, że te gazetowe łgarstwa w niczym nie zaszkodziły tak nielubianemu
            przez Ciebie komendantowi, za to zaszkodziły straży i zwykłym strażnikom.
            Sprostowania mało kto czytuje, idę o zakład, że wielu czytelników naprawdę
            uwierzyło, że zostały ukarane za to, że "szły ulicą niosąc plakaty". Przypominam
            sobie historię niejakiego Radka sprzed kilku lat, który trafił do aresztu, bo
            "jechał na gapę" oraz jakiegoś złodzieja-recydywisty spod Wieliczki, który dla
            dziennikarzy (?) krakowskiej Wyborczej został skazany, bo "jechał na rowerze".
            Pogrzeb w archiwum, to znajdziesz. Wygląda na to że naiwnych dziennikarzy bardzo
            łatwo okłamać a potem nigdy nie przyznają się oni do błędu - taka zawodowa zasada.

    • Gość: Wiader-NA i jak zwykle komentarz tego klauna Filemonowicza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 09:48
      no prawie jak reżim, a to przecież strażnicy Majchrowskiego ;)))
      a dziennikarze GW lepiej niech zainteresują się wykroczeniami
      Filemonowicza, bo słyszałam, że ma ich niemało...:))))
    • Gość: Lewortor Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: 89.8.57.* 15.04.08, 14:44
      Panie i Panowie strażnicy czy wam już kompletnie odebrało rozum,co
      wy tu wyczyniacie w naszym wolnym Krakowie? Może to wam należy dac
      mandaty za głupotę i stronniczośc po stronie Chińskich ideałów
      ograniczających i niszczących wolnośc słowa i człowieka. Gratulujemy
      głupoty. WOLNY TYBET !!!!!!

      • Gość: maniek Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 06:51
        Lewortor chyba Ci sie kompas rozregulował......Mandaty za trzymanie
        plakatów?Podejrzewam ze skoro tak ślepo wierzysz prasie TO LĄDOWANIE
        TALIBÓW W KLEWKACH TEŻ ŁYKNĄŁEŚ BEZ MRUGNIĘĆIA
        • Gość: rozlepiający Re: Szły ulicą, dostały mandat za Tybet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 12:09
          Panie Lewortor, jeśli Pan pozwoli nakleić mi plakaty o podobnej
          treści na pańskich drzwiach, ew. oknie,furtce itp , to żywo jestem
          zainteresowany.Proszę podać tylko adres.Wnoszę,iż nie będzie pan
          obrażony z tego powodu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja