Gość: pikuś
IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl
11.09.03, 05:45
Jazda po Krakowie przypomina rodeo,prżeważająca część kierowców przepisy
kodeksu drogowego ma w dupie.Nagminne przejeżdżanie czerwonych świateł na
skrzyżowaniach,wyprzedzanie na przejściach dla pieszych/wymuszanie
pierwszeństwa/patrz remontowany most na Wildze/przy zakazie wyprzedzania lewy
pas jest pełny samochodów /tylko krakowskie rejestracje/,jazda po Alejach
Trzech Wieszczów pasem dla uprzywilejowanych.Cyrkiem jest skrzyżowanie Na
Zjeżdzie z ul.Lwowską /lewoskręt/,podejrzewam że gorliwy gwizdek wypisywałby
tam ok. 100 mandatów na godzinę.Zdaję sobie sprawę z faktu że Kraków jest już
praktycznie nieprzejezdny,władze miasta wydają pieniądze nie na to co potrzeba
ale dlaczego mam być /jako przestrzegający przepisów /ofiarą sukinsyna o
niebiańskim pochodzeniu,który prawo jazdy kupił za ziemniaki z rodzinnej wsi.