Pancerność skweru odracza szelki w winnicy

11.05.08, 19:50
I tu prosimy coś mądrego , Panie Lechu.
Z przytupem.

DH
    • peteen proszę cię... 11.05.08, 19:52
      chyba z pół piwa wylałem...
      :D
      • doktor_hiszpan No dobra 11.05.08, 20:11
        ...ale to się przecież narzuca: jak skwer pancerny, to z szelek nici. Tym
        bardziej w winnicy. No bo jak nie , jak tak?
        Widziałeś Ty kiedy winnicę bez szelek na pancernym skwerze?
        Mowy nie ma.

        DH
    • doktor_hiszpan Nie ma tak łatwo Panie Lechu 11.05.08, 21:24
      Czeba się narobić.
      W winnicy.
      "Człowiek bez pracy - jak nas uczy Św.Paweł z Tarsu - marnieje jak winorośl bez uprawy"

      DH
    • doktor_hiszpan No coś Pan 11.05.08, 22:36
      mowy nie ma.
    • doktor_hiszpan Tu pożądane są chwalby dla Prezia 12.05.08, 18:23
      - pierwszego obrońcy dobrych Krakowian przed zakusami Kościoła.
      - męża nieposzlakowanego
      - wypróbowanego przyjaciela Jasia T.
    • doktor_hiszpan Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 13.05.08, 15:34
      To pasjonujący analfabetyzm.,
      Kler i kler.
      Oczywiście nadworne tumaństwo rzeczypospolite nie widzi różnicy
      pomiędzy klerem diecezjalnym (tu bywa rożnie - niestety),
      klerem zgromadzeniowym
      czy zakonami.
      Wszystko jedno.
      Tumaństwo rzczypospolite , pożerające produkty przemiany materii niejakiego
      rzecznika z dawnych czasów
      zeżre każdą rzecz
      bo ona
      JEST PROSTA
      i zwalnia od myślenia.
      Pana też. Panie Lechu.
      Czechu i Rusie.
      Szczególnie Rusie.
      Nienawiść do kleru ma identyczne źródła z nienawiścią do Żydów,
      bo mieli.
      Z pracy.
      Z pracy głową - dodajmy.
      A tego polski cham nie cierpi, żeby ktoś miał z pracy głową. Jak sie nie dutknie
      tym palicem
      i nie ubabra
      i nie uwala,
      i nie dźwignie,
      i nie popchnia,
      i nie kopnie
      to sie znaczy,
      że się nie narobił.
      A jak się nie narobił? To po co mu to?
      Oddawejże, teras bydzie nasze.
      A ty bydź cicho.
      Jak nie bydziesz cicho, to ci nabijemy morde...

      DH.
      • peteen Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 13.05.08, 15:48
        myslisz, że ten chłopek-roztropek wie, że to do niego?
        • morfinka_i_strzykawusia Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 13.05.08, 18:45
          Skoro tu som same przyglupy, to i my dolaczymy.
          No, moze glupie to my nie som, ale jakby lekko dziabniete.
        • doktor_hiszpan Myślę sobie 13.05.08, 23:10
          , że na tym poziomie chłopka-roztropka, to najbardziej go wk... niezrozumienie tego, co się dzieje.
          I o to chodzi...
          A że prędko nie zrozumie, to i uciecha niemała.
          Ja zaś dla wprawy, i dla wesołości.
          I koledzy się cieszą...
          i piwem się obleją.
          Co uciecha - to uciecha (c:

          Tak mniej więcej, jak powiedział wczoraj HisHoliness w rozmowie z Tomaszem: to, co o mnie mówią, to znaczy,że mówią. A nie, że tak jest.

          DH
    • doktor_hiszpan Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 13.05.08, 15:47
      Odwiedziłby mnie Pan...napisał co mądrego,
      z niewiadomych źródeł...
      A tu nic. Taki się czuję odrzucony...
    • helenka17 Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 15.05.08, 16:07
      Skwer pancerny się Państwu nie podoba??

      H.
    • doktor_hiszpan I jeszcze Pan Andrzej Waligórski 15.05.08, 23:31
      Wojtusiowy laser

      Jedzie Wojtuś popod lasem, skrajem dąbrowy,
      Wiezie se do domu laser, laser gazowy.
      Pytali się go kolesie, po co to nabył?
      - A bo właśnie stał w GS-ie, więc kupiłem go Teresie.
      Dyć coś zawsze przywieźć chce się dla swej baby!

      Jedzie Wojtuś popod lasem, po twardym dukcie.
      Wiezie se do domu laser, czyta instrukcję.
      A instrukcja jest ciekawa: Włączyć do prądu,
      To ten laser wszystko skrawa, bez różnicy, stal czy trawa
      I w ogóle jest zabawa prawie bez swądu.

      Jedzie Wojtuś popod lasem, woła: Wio, wiśta!
      Wiezie se do domu laser, tak se rozmyśla:
      "Jak w tym dojdę do biegłości, będzie wygodnie,
      Jest tu paru wrednych gości, przyceluję se w skrytości
      I padalcom z odległości podpalę spodnie!"

      Jedzie Wojtuś popod lasem, rad, że o rany
      Wiezie se do domu laser, układa plany:
      "Niech spróbuje na rowerze jeździć Kaczmarski,
      Zaraz w dętkę mu przymierzę, i kartofle się obierze,
      I wywierci dziury w serze, by był śwajcarski!"

      Jedzie Wojtuś popod lasem, skręcił przy POM-ie.
      Wiezie se do domu laser schowany w słomie.
      Na podwórku cielę bryka, kaczki na stawie...
      Wdziera, wdziera się technika coraz częściej w dom rolnika,
      Jeszcze to nie Ameryka.... Ale już prawie!!!
    • tomeyk Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 16.05.08, 18:26
      Myślę, że to bardzo potrzebny wątek i tutaj chciałem zwrócić uwagę na to, jaki
      jest potrzebny.
      • doktor_hiszpan Re: Pancerność skweru odracza szelki w winnicy 17.05.08, 12:13
        Bardzo dziękuję za dowody uznania, wszak to służba publiczna.

        DH
Inne wątki na temat:
Pełna wersja