Uwaga - piraci rowerowi!

14.05.08, 19:38
Tyle się pisze o problemach rowerzystów w Krakowie, tymczasem i rowerzyści
stanowią poważny problem. Dla pieszych.

Na Dąbiu, na wysokości Plazy zaczyna się malownicza ścieżka rowerowa, która
wytyczona jest wzdłuż Wisły, pod Wawel aż do Błoń.

Wszystko pięknie - ale na początku ścieżki, przy ujściu Białuchy do Wisły jest
ROZDZIELENIE ścieżki dla rowerów i pieszych. Wyraźnie oznakowane rozdzielenie
(znaki są powtórzone, do tego wytyczone na jezdni ścieżki). Nie bez powodu.
Teren jest nierówny, pagórkowaty a rowerzysta na ścieżce osiąga sporą prędkość.

Idę więc dzisiaj z moją córką ową ścieżką, ciesząc się piękną pogodą i
urokliwą atmosferą tego miejsca. Cisza, spokój...

Nic z tego. Po 20 sekundach obok mojego berbecia śmignął pierwszy rowerzysta.
Za chwilę drugi. Po 5 minutach było ich z 20, a ja musiałem się ewakuować, bo
nie zamierzałem ryzykować zdrowia dziecka.

Żeby tą ścieżką dla pieszych jeździli staruszkowie, którzy nie chcieli
nadkładać drogi i wspinać się na rowerze pod górkę (ścieżka dla rowerów w tym
miejscu jest bardziej stroma, to fakt). Ale nie. Ścieżką dla pieszych jadą
przede wszystkim młodzi "profesjonaliści" na wypasionych góralach, w firmowych
strojach kolarskich i z kaskiem na głowie. Fajnie, że dbają o swoje
bezpieczeństwo. Szkoda, że nie dbają o zdrowie innych.

Moim zdaniem Straż Miejska powinna takim wplepiać mandat po 200 złotych i brać
rower w zastaw na poczet płaconego mandatu.
    • Gość: rowerzysta Re: Uwaga - piraci rowerowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 19:45
      Ścieżkę na Dąbiu projektował idiota.

      Przykro mi, ale będę jeździł w tym miejscu po chodniku. Na tej pseudościeżce się
      można za przeproszeniem zabić. Jest zbyt stromo, zakręty pod kątem prostym w
      miejscu, latarnie w skrajni itp. Nie mówiąc o tym, że ścieżka jest ze trzy razy
      dłuższa niż chodnik. W dodatku przy okazji budowy tej pseudościeżki wycięto
      drzewa, podcięto korzenie kolejnych drzew, wydano mnóstwo kasy na latarnie.
      Typowy przewał kasy. A problem jak widać - został.
      • flamengista każdy powód jest dobry 14.05.08, 20:10
        by bronić swojej głupoty i brawury.

        Tak się składa, że ja też jeżdżę tam na rowerze. Ale właściwą trasą. Owszem,
        jest problem gdy się jedzie tą ścieżką ZA SZYBKO. Czyli gna na złamanie karku,
        bez wyobraźni. Na zakręcie doszło kiedyś do wypadku, bo ludzie jadą samym
        środkiem, nie licząc się z tym że ktoś może jechać z naprzeciwka.

        Natomiast wystarczy, jak to mówią policjanci z drogówki - dostosować prędkość do
        warunków jazdy i spokojnie się jedzie.

        Prawda jest taka, Szanowny Kolego że nie chce ci się popedałować pod tą górkę...
        Najlepiej to się gna - po równym. Ja trzeba sie trochę zmęczyć, to zaczyna się
        kombinowanie.
        • Gość: ? Re: każdy powód jest dobry IP: *.chello.pl 14.05.08, 20:29
          hmmmm

          Rowerzysto!

          jak chcesz mieć i gładko i trochę bliżej
          to jedź Aleją Pokoju :-)

          A tak w ogóle to nie kłam o latarniach
          latarnie są na drodze dla pieszych
          nie na DRODZE DLA ROWERÓW....

          a masz na kierownicy roweru takie przyciski - hamulce -chyba?
          jak nie wyrabiasz się na zakręcie
          to przed nim należy nacisnąć te przyciski i rower zwalnia - -naprawdę.....

          PS. ja to jestem wielki ciężki i silny
          już kilkakrotnie udało mi się na tej drodze dla pieszych :-)
          będąc przestraszonym przez rower- wykonać nagłe ruchy bądź to rękami
          bądź całym ciałem w następstwie których rowerzysta lądował w
          krzakach...

          A jak tam rowerzysto opanowałeś schodzenie z roweru i
          umiesz zejść z roweru przed tunelem pod
          mostem na zaporze ????
          • Gość: rowerzysta Re: każdy powód jest dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 23:21
            Nie kłam. Latarnie są na drodze dla rowerów i to tak umieszczoe, że można o nie
            zahaczyć kierownicą. I nie pouczaj mnie, jak mam jeździć.

            Projektował to debil, a skoro wszyscy rowerzyści jeżdżą po chodniku, to znaczy
            że źle zaprojektował. Gdyby zaprojektował dobrze, to by rowerzyści jeździli po
            drodze dla rowerów i nikt by się nie skarżył. Droga rowerowa jest produktem. A
            skoro nikt nie kupuje produktu X to znaczy że jest do bani.
            • Gość: ? Re: każdy powód jest dobry IP: *.chello.pl 15.05.08, 06:48
              Ja cię nie "pouczam" rowerzysto...

              ja tylko pragnę Ci pomóc - byś opanował
              arcytrudną sztukę jazdy na rowerze
              skoro nawet nie umiesz hamować rady się przydadzą...


              proponuję też zapoznać się z kilkoma znakami drogowymi:
              "droga dla rowerów", "droga dla pieszych"
              "wspólna droga dla pieszych i rowerów z wyznaczonymi pasami ruchu"
              "wspólna droga dla pieszych i rowerów bez wyznaczonych pasów ruchu"

              i może jeszcze /będzie bardzo trudno wiem ale się postaraj/
              coś poczytaj jeszcze w Prawie o Ruchu Drogowym o tych znakach
              jak już się je nauczysz rozpoznawać :-)


              PS. Bardzo ładny asfalt bez latarni i bez ostrych zakrętów
              bywa na autostradach - może ten produkt kupisz i
              sobie tam bez nerwów pojeździsz - skoro masz w d..pie
              przepisy i jeździsz po chodniku to i autostrada Ci nie straszna chyba....
              • Gość: pan szprycha Jak czytam takie bzdury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.08, 11:35
                Jak czytam takie bzdury, to już wiem, dlaczego w Krakowie rządzi Majchrowski i
                Tajster. Władza jest dokładnie taka, jak elektorat.

                Do Warszawy samochodem jeździsz przez Tarnów czy przez Wrocław?
                • flamengista i kto tu pisze bzdury 15.05.08, 13:52
                  Pytanie powinno chyba brzmieć: do Warszawy autem jedziesz przez Wrocław, czy
                  płyniesz Wisłą?

                  Problem poruszony przeze mnie dotyczył tego, że rowerzyści jeżdżą drogą która
                  nie wolno im jeździć. Koniec, kropka.

                  A tu niektórzy próbują dokładać do tego jakąś ideologię, tłumaczyć że droga zła
                  etc. Moim zdaniem zła nie jest, ale to temat na osobną dyskusję.
            • flamengista zgadzam się - nie powinniśmy ciebie pouczać 15.05.08, 08:51
              Powinna to robić straż miejska i swoje pouczenia dla większej skuteczności
              poprzeć argumentem w postaci kilkuset złotowego mandatu.

              Niemniej, rowerzysto bardzo dziękuję za udział w dyskusji. Wyraźnie udowadniasz,
              że problem który opisałem faktycznie istnieje i jest poważny, skoro ty w ogóle
              go nie rozumiesz.
            • flamengista PS 15.05.08, 08:55
              Jeszcze jedno. Te same argumenty słyszy się u piratów drogowych:

              "drogę zaprojektował debil"
              "co za kretyn postawił tu ograniczenie do 50-ciu"
              "skoro łamie się ograniczenie prędkości, to znaczy że jest nieżyciowe"

              A potem płacz i mowa o wielkiej tragedii. Winą obarcza się drogowców za złe
              drogi, nigdy winy nie widzi u siebie. To już mamy - na drogach.

              Tymczasem na ścieżkach rowerowych cykliści potrafią jechać z prędkością 30-40
              km/h! To sporo, szczególnie jeśli potrąci się dziecko. Rozumiem, że mamy czekać
              na jakąś tragedię by problem zaczęto traktować poważnie?
              • Gość: ? Re: PS :-) IP: *.chello.pl 15.05.08, 17:34
                zapewne ci kierowcy - piraci drogowi

                nauczyli się swej pogardy dla przepisów

                jeżdżąc rowerami......

                nie wiem czy to nie za daleko jadący wniosek....


                no cóż my tu sobie pobiadolimy nad upadkiem dyscypliny
                a oni /ci rowerzyści/ i tak będą robić swoje...

                prawo ci u nas dobre, ale słabo egzekwowane...

                Ciekawe że np w Niemczech ci nasi piraci jak tam już dotrą,
                przemieniają się w baranki - ale tam jak by stanął
                autkiem na ichniej drodze dla rowerów to na początek dostał by
                ze 2000 euro kary...
                • flamengista ale przecież to idealne zadanie dla SM 15.05.08, 21:35
                  przejdą się na spacer ścieżką, zatrzymają paru rowerzystów i wlepią kilka
                  mandatów. Prawie tak samo łatwo, jak montując blokady w nieprawidłowo
                  zaparkowanych samochodach.

                  Ja już po SM zadzwoniłem - mieli wysłać patrol. Sprawy nie odpuszczę i ilekroć
                  zobaczę tam rowerzystów, wyślę zgłoszenie do SM. Fajnie by jednak było, gdybym
                  to nie był tylko ja bo po jakimś czasie uznają mnie za nieszkodliwego wariata i
                  dadzą sobie spokój. Co innego, jak zadzwoni więcej osób.

                  A obecność służb porządkowych w takim miejscu działa cuda. Sam pamiętam, jak
                  swego czasu policja stała za Rondem Mogilskim, przy Powstania Warszawskiego i
                  łapała kierowców, którzy wyprzedzali na pasach. Po dwóch dniach takiej akcji
                  przechodzenie tam na pasach nagle zrobiło się całkiem przyjemne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja