Gość: Zbigniew
IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl
05.01.02, 21:51
Naprzeciwko Citibanku w Warszawie jest
Teatr Narodowy i tam sie stoluja chlopaki
z Citibanku. No i stoi sobie taka kolejeczka równo przystrzyzonych
garniturkow, a tak w polowie kolejki Jan Nowicki (aktor z Krakowa). W pewnym
momencie aktor krzyczy do kucharki: pani Zosiu, czy zostalo jeszcze cos ruskich
czy klony wszystko juz zzarly?!
Jescze kilka dobrych żartów z forum warszawskiego dotyczących nas:
1."Dlaczego życie kulturalne Stolicy zamiera po 22.00? Bo o tej porze ostatni
pociąg do Krakowa odjeżdża..."
2. "Jak się w Krakowie na ulicy krzyknie Panie Magistrze,to nawet koń od
dorożki się odwróci, a jak się w Warszawie krzyknie "łapać złodzieja!" - to
wszyscy uciekają..."
3.W szpitalu urodziły się 3 dzieci: jedno Warszawiakowi, drugie Krakowiakowi a
trzecie Murzynowi. Ale jakimś trafem dzieci się pomieszały i lekarze za cholerę
nie wiedzieli które jest które. Pomyśleli więc, że może rodzice poznają. Na
początek zawołali Krakowiaka. Pytają: "Które dziecko jest pana?" Krakowiak
pokazuje na małego Murzynka i mówi że to. Lekarze pytają: "jest pan pewien?".
Krakowiak: "Pewien nie, ale białego wolę nie ryzykować bo jeszcze Warszawiak by
się trafił!"
Niektóre pisali Warsdzawiacy przyjaźni nam.