czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka

    • Gość: drewniany 998 IP: *.veranet.pl 07.08.04, 16:56
    • Gość: drewniany 999 IP: *.veranet.pl 07.08.04, 16:56
    • Gość: drewniany 1000!!! Hurra jestem tysieczny!!1 :) IP: *.veranet.pl 07.08.04, 16:57
    • Gość: drewniany Rozpoczynamy nastepny tysiac.:) IP: *.veranet.pl 07.08.04, 16:58
    • Gość: a Re: juz sobota, 1000 zostal przekroczony IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.04, 19:25
      Drewniany wcisla sie i zdobyl chonory bez slowa, a tak myslalem ze bedzie to
      nasza przemila tenisistaka Rita, albo KG z nowym zapasem ciekawych postow.
      A Drewniany niech przemowi ludzkimi slowami. czekamy,
      • kgeorge Re: juz sobota, 1000 zostal przekroczony 07.08.04, 19:34
        Dzięki drewniany, będzie blizej do 2000.
        Rito czekamy na toast.
      • rita100 Re: juz sobota, 1000 zostal przekroczony 07.08.04, 19:48
        no to pięknie , drewniany nas zaskoczył, a szampan się mrozi :)
        Może poczekamy do pierwszej seteczki by uczcić tysiacpostowiec, chyba że ....
        drewniany cos postawi murowanego ? ;)
        Oto czlowiek , który zastał wieliczkę drewnianą i zostawi murowaną :)

        trudno, pózniej popiszemy, jeszcze pracuję ostro - zostały najwazniejsze
        rzeczy - wieszanie na czytstych oknach czyte firanki z tej okazji :)
        u nas była burza i strzelały pioruny, kiedy padl tysiącpostowiec
        były grzmoty i ulewa
        gratuluje
        A- czekamy na oficjalne otwarcie tego nowego dzialu
        Kg - Ty tez sie nie obijaj tylko sprzataj, jak zwyczaj wielicki mówi - sobota
        jest sprzatajaca :)
        • Gość: a Re: Rita, volta o meu amor IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.04, 21:26
          same piosenki i teksty romantyczne na ta okazje

          www.kixiki.com.br/menu_textos_romanticos.htm
          beijos e abracos

          a
          • rita100 Re: Rita, volta o meu amor 07.08.04, 21:41
            śliczne melodie , zasłuchuję się w nich
            a ja mam kawał :)
            W samolocie siedzi mocno podenerwowany Arab. Po chwili podchodzi do niego
            stewardesa i pyta:
            - Może drinka ?
            - Nie , dzieki, zaraz będę prowadził ....
            • kgeorge Re: Rita, volta o meu amor 07.08.04, 21:46
              szkło czeka
              • kgeorge Re: Rita, volta o meu amor 07.08.04, 21:49
                A, są już wszyscy,Pani Greta też, proszę polewaj
            • rita100 Re: sliczne 07.08.04, 21:48
              Nos livros que folheio,
              Te leio !
              Nos desenhos que faço,
              te traço !
              Nas paisagens que almejo,
              te vejo !
              No murmúrio das ondas,
              te ouço !
              No ar que respiro,
              te sinto !
              Nas idéias que tenho,
              te penso !
              Nos trabalhos que faço,
              te acho !
              • rita100 Re: sliczne 07.08.04, 21:55
                witaj Kg - to ucztujemy ?
                są wszyscy ?
                włacz muzyczkę
                • kgeorge Re: sliczne 07.08.04, 21:57
                  To teraz możemy sobie zaśpiewać

                  We are the champions
                  (jesteśmy zwycięzcami,Pani Greta i drewniany też)


                  I've paid my dues
                  Time after time
                  I've done my sentence
                  But committed no crime
                  And bad mistakes
                  I've made a few
                  I've had my share of sand
                  Kicked in my face
                  But I've come through
                  And I need to go on and on and on and on

                  We are the champions - my friend
                  And we'll keep on fighting till the end
                  We are the champions
                  We are the champions
                  No time for losers
                  'Cause we are the champions of the world

                  I've taken my bows
                  And my curtain calls
                  You've bought me fame and fortune
                  And everything that goes with it
                  I thank you all
                  But it's been no bed of roses no pleasure cruise
                  I consider it a challenge before the whole human race
                  And I ain't gonna lose
                  And I need to go on and on and on and on

                  We are the champions - my friend
                  And we'll keep on fighting till the end
                  We are the champions
                  We are the champions
                  No time for losers
                  'Cause we are the champions of the world

                  We are the champions - my friend
                  And we'll keep on fighting till the end
                  We are the champions
                  We are the champions
                  No time for losers
                  'Cause we are the champions


                  Pamiętacie może kto to śpiewał

        • Gość: a Re: nastepny szampan, kampai KG! IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.04, 22:01
          i posluchaj naszego radia z Brazyli

          www.radiomec.com.br/#
          • rita100 Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:05
            ja już staję sie znawcą jezyków :)

            Somos amantes, apenas amantes,
            Sentimos um pelo outro, atraçăo,
            Năo existe sentimento importante,
            Apenas vicio da carne e da paixăo.

            Se te busco é para o meu prazer,
            Aceitas-me, queres ser amada,
            Teu corpo se entrega sem saber,
            O porque dessa entrega declarada.

            É um elo magnético de loucura,
            Um querer de posse desesperado,
            Ímă na pele se atrai e se procura,
            No prazer proibido e inesperado.

            Somos amantes sem compromisso,
            Se encontrando nos fins de semana,
            Um doido amor alimentando o vicio,
            No tesăo que de nós dois emana.

            Faminto te devoro o corpo inteiro,
            Sedento sacio minha sede em vocę,
            Múltiplos orgasmos eu te dou primeiro,
            Nesse banquete de amantes no prazer.

            Amantes que se encontram ŕs escondidas,
            Sem cobranças,apenas para gozarem o sexo,
            Vivendo a paixăo, nessa atraçăo tăo atrevida,
            Delicias nas malícias, sem nenhum complexo

            śliczne zdjecie do tej piosenki
            • kgeorge Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:14
              Ponieważ najlepszy trunek zawsze zostawiam na koniec, więc teraz polewam

              pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aliwowica_%C5%82%C4%85cka
              jablonie.republika.pl/sliwowica.html

              • kgeorge Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:15
                nie bój się –A,
                tym razem nie z Twojej butelki. :)))))))
                Ona nadal czeka na Ciebie.
                • rita100 Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:18
                  nie wiem jak przepijemy skoro ona jest 75%
                  może łyk gorzkiej żoładkowej ?
                  • kgeorge Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:20
                    z przyjemnością
                    • kgeorge Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:22
                      Widzę, że –A zmartwiony.
                      Naprawdę ona czeka na Ciebie, Rita ją widziała.
                      Czy Rito możesz uspokoić –A, potwierdzając ten fakt ?



                      • rita100 Re: nastepny szampan, kampai KG! 07.08.04, 22:32
                        kto czeka na A ?
                        A jest jaki jest i napewno świętuje z nami :)
                        zaraz pewnie wklei muzyczkę
                        ja słucham ..........

                        nie wiem , może jutro wybiorę się gdzieś , żeby wam o czymś ciekawym napisać
                      • Gość: a Re: Tedra moze trche wody mineralnej IP: *.ny325.east.verizon.net 07.08.04, 22:32
                        www.magnatune.com/artists/curandero
                        bardzo piekne flamenco z Indi
                        • rita100 Re: Tedra moze trche wody mineralnej 07.08.04, 22:34
                          zgadłam, ależ tych stron jest ogromna ilość

                          A - przetłumacz ta piosenkę ?
                          • rita100 Re: Tedra moze trche wody mineralnej 07.08.04, 22:41
                            Como é bom sonhar sonhos lindos,

                            nas horas de boas lembranças,

                            no tempo de ser feliz,

                            em momentos de alegria,

                            quando nem mesmo a saudade

                            pode indicar separação !

                            Como é bom te ver,

                            como é bom te amar e sentir

                            que a distância não existe !



                            Bom é o amor

                            que nos faz tão próximos,

                            que nos faz tão juntos,

                            e te faz tão minha !

                            Como é grato o amor

                            que põe minha vida na tua

                            em dimensão de encanto !



                            Boa é a ternura,

                            a sensação de carinho

                            de dois seres

                            vivamente enamorados !

                            Para um grande amor,

                            não há fronteiras,

                            não há limites

                            no ontem, no hoje, no agora

                            de toda a eternidade !

                            może teraz zubrowke z sokiem jablkowym ?


                            • Gość: a Re: Tedra moze trche wody mineralnej IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 00:35
                              1.

                              Milo jest miec piekne sny i marzenia w czasie wspomnien, w czasie szczescia,
                              radosci,kiedy nie czujemy nostalgi ani separacji. Dobrze jest widziec ciebie
                              podobnie jak kochac ciebie i czuc ze dystans nie istnieje

                              • rita100 Re: Tedra moze trche wody mineralnej 08.08.04, 21:10
                                ładnie pobalangowaliśmy :)
                            • Gość: a Re: nastepny IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 00:56
                              kocham czuc sensacje byc za zycia w milosci, poniewaz milosc mjest wspaniale,
                              nie zna granic, limitow w czasie---
                          • kgeorge Re: Tedra moze trche wody mineralnej 07.08.04, 22:43
                            U schyłku polskiego dnia zapraszam Wszystkich którzy
                            przyczynili się do pierwszego tysiąca
                            szczególnie Panią GRETĘ i drewnianego) do opery.

                            Może być u –A, w Brazylii.

                            Sądzę Rito, że -A nam wybaczy,
                            bo przecież przybywamy bez zaproszenia do
                            THEATRO MUNICIPAL DO RIO DE JANEIRO

                            www.theatromunicipal.rj.gov.br/
                            ufam, że dzisiaj wyjątkowo zamiast

                            dia 7 às 16:00h
                            5º CONCERTO SÉRIE PIANISTAS
                            SCHUMANN - CARNAVAL EM VIENA
                            MENDELSSHON - CAPRICCIO BRILHANTE EM SI MENOR
                            BEETHOVEN - CONCERTO Nº1 EM DO MAIOR
                            Regente: Yeruham Scharovsky
                            Solista: Pablo Rossi (piano)

                            o godzinie 16:00h, (miejscowego czasu) lub czekając na najważniejszego
                            DZISIEJSZEGO GOŚCIA, RITĘ, wystawią operę NABUCCO, Giuseppe VERDIEGO.

                            Będzie zapewne mile i uroczyście.

                            A główną arię z tej opery VA PENSIERO

                            www.opera-slaska.art.pl/sounds/nabucco.mp3
                            www.opera-slaska.art.pl/sounds/nabucco.ra

                            będą bisowali dla Nas WIELICZAN kilkakrotnie.

                            Oto jej wersja językowa (możecie sobie ją zanucić)

                            Va pensiero sull'ali dorate
                            Cross the mountains
                            then fly over the oceans
                            Reach the land find the place
                            where all children go
                            every night after listening to this lullaby
                            There you'll find
                            their heroes alive
                            protecting their innocents
                            bless them all
                            'cause their simple soul
                            is so pure and wonderful
                            Va pensiero sull'ali dorate
                            let this beautiful dream carry on
                            for all night long
                            Lend them your golden wings
                            every fear will fly away
                            take them by the hand
                            help them find an easy way
                            lead them back to the light,
                            back to the light
                            where they once used to belong
                            where they can remain
                            children as long as they want
                            Va pensiero sull'ali dorate
                            Cross the mountains
                            then fly over the oceans
                            Reach the land find the place
                            where all children go
                            every night after listening to this lullaby
                            every night after listening to this lullaby


                            Życzę Wam WSZYSTKIM i sobie również miłych i nie zapomnianych wrażeń.


                            • rita100 Re: Tedra moze trche wody mineralnej 07.08.04, 22:54
                              piękna aria, piękna opera
                              ale na mnie już czas, jutro też dzień
                              na noc mam coś pięknego
                              tylko bez melodii, możesz Kg znalezc na stronie A
                              SŁUCHAJ
                              i dobranoc

                              Venha me entorpecer,
                              Enuviar-me os pensamentos
                              Cantar-me suave
                              As notas líricas do desejo.





                              Tocarei teu corpo com o meu,
                              Me perderei em teus cabelos macio
                              Em seus olhos turvos de mistérios...
                              E me entregarei





                              Suas măos grandes
                              Simplesmente me dominarăo
                              Como hábil caçador
                              Teu corpo suave confundir-se-á com o meu
                              Teu cheiro me acalmará.



                              Serei tua com toda alegria
                              Libertando-me das amarras do medo
                              Para te fazer feliz...
                              Para sentir contigo, os prazeres proibidos





                              O deleite sensual da carne
                              E o frescor de uma noite augusta
                              Que será um dia
                              Para nunca mais voltar.


    • Gość: drewniany Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.veranet.pl 07.08.04, 23:09
      Przepraszam ,ze tak sie wcisnalem z moim tysiecznym postem,ale nie bylbym soba
      gdybym tego nie zrobil (widzialem ,ze jest 996 i mnie podkusilo aby dociagnac
      do 1000).Pozdrowienia dla wszystkich,którzy wpisywali sie w tym watku.Co do
      stawiania -cóz,trzeba to zrobic osobiscie aby alkohol sie nie marnowal:).Jestem
      chetny do wspolnego pijanstwa (merytrorycznego).Pozdrawiam -drewniany.
      • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 07.08.04, 23:18
        Witaj, podoba Ci sie Opera w RIO
        • Gość: drewniany Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.veranet.pl 07.08.04, 23:28
          Niespecjalnie
          • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 07.08.04, 23:33
            > Niespecjalnie

            a repertuar ?

            • Gość: drewniany Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.veranet.pl 07.08.04, 23:39
              Preferuje mroczne klimaty...
              • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 11:10
                drewniany - to podejrzane, pesymizm Toba zawładnąl, a Wieliczka jest
                romantyczna.
                Zmień ten hevi metal na walce wiedeńskie :)

                A i Kg - cos czuję , że znów pada komputer, znów potrzebny fachowiec, sterownik
                myszki się zepsół i zeby cos do was kliknąc poszlam do pracy w niedziele.
                Wieczorem sama coś będę kombinować, więc znów trzymajcie kciuki.
                Ukazuje się okienko, ze mam wejść na panel sterownika, a nie wiem gdzie on jest
                i jak wejść skoro nie ma myszki .
                A opera i aria wybrzmiewa mi dalej w uszach, ta aria jest bardzo, bardzo znana.
                lece, pózniej wpadnę jeszcze do pracy
                • Gość: drewniany Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.veranet.pl 08.08.04, 12:14
                  Nie heavy,a gotyk.Uf wlasnie wstalem...oj ciezko;)
                  • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 12:41
                    wiem coś o tym, to straszne, czy nie mozesz z tego wyjść ?
                    Powiem Ci Twoją charakterystykę:)
                    Więc masz czarne długie włosy i chodzisz ubrany na czarno i masz swoją duszę :)
                    Wróc jednak do rzeczywistości, bo sie zagubisz

                    znów uciekam - komputer działa
                    • Gość: a Re: Tragedia z komputerem to prawie opera IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 15:04
                      na tej stronie jest paru dobrych artystow, sa nagrania i video.
                      • kgeorge Re: Tragedia z komputerem to prawie opera 08.08.04, 15:15
                        Dlatego nią się "podparłem".
                        Sprawdziłeś,
                        grali tam wczoraj Nabucco.:)))

                        W Polsce, zapewne z przyczyn politycznych Opera Verdiego
                        była wystawiona dopiero 28 maja 1983 roku.

                        Pozdrawiam
                    • Gość: a Re: Caetano Veloso IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 15:23
                      www.cliquemusic.com.br/artistas/artistas.asp?Status=DISCO&Nu_Disco=9979
                      probki plyty tego wielkiego spiewaka sa tutaj, trzeba kliknac i troche poczekac
                      zanim sie naladuje.. dalej mozna sie zapoznac z innymi wielkimi artystami
                      Brazyli, np Gilbero Gil.
                      • kgeorge Re: Caetano Veloso 08.08.04, 15:31
                        Dzieki,

                        a w wolnych chwilach zobacz to

                        www.opera-slaska.art.pl/libret/libretto-nabucco.htm
                        • kgeorge Re: Caetano Veloso 08.08.04, 15:33
                          a tutaj możesz przeżyć ucztę dla ducha

                          www.opera-slaska.art.pl/arie/index.htm
                          • kgeorge Re: Caetano Veloso 08.08.04, 15:36
                            a tutaj, przegląd wybranych Światowych Scen Operowych

                            www.opera-slaska.art.pl/www/index.htm
                          • Gość: a Re: Rita tanczy - zobacz IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 17:56
                            www.medirflash.com/ballet_moderns.htm
                            • rita100 Re: Rita tanczy - zobacz 08.08.04, 21:04
                              w sukieneczce tenisowej - bardzo trafne

                              coś musze dla Was znalezc :)
                            • kgeorge Re: Rita tanczy - zobacz 08.08.04, 22:32
                              ta strona jest mi coś podpadająca,
                              stosowny "strażnik" powiedział halast (koniec)
                          • Gość: a Re: Balet IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 18:29
                            tu na tych stronach sa najleprzy teatry tanca na swiecie.Po lewej stronie jest
                            ich spis. kliknij na ktorokolwiek i bedziesz ogladac fragment reperuaru.
                            sa doskonale szczegolnie Bill T Jones, zobzczcie go w Polsce i jezeli powiesz
                            mu ze ma pozdrowienia od A. Bardzo sie ucieszy.
                            Na tej pierwszej stronie ktora wam posylam jest zikzira teatr sily - kawalek
                            hiszpanski i niemiecki, oba doskonale, pelne rewolucji.

                            www.londondance.com/content/1074/zikzira_physical_theatre/
                          • rita100 Re: Caetano Veloso 08.08.04, 21:09
                            byłam na Carmen, tez teraz ją odsłuchuję

                            opera jest wspaniała, szczególnie oglądając ją w lozy w teartrze Slowackiego
    • Gość: Zraz Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 16:01
      Najpiękniejsze są piczki z Wieliczki....
      • Gość: a Re: do zraza IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 18:31
        popraw sie, albo wypisuj na innych forach.
        • Gość: a Re: na dziadka do orzechow zamow bilety IP: *.ny325.east.verizon.net 08.08.04, 18:37
          www.londondance.com/content/1305/nutcracker!/
          • rita100 Re: na dziadka do orzechow zamow bilety 08.08.04, 20:59
            przepiękny balet jak na żywo, daj spokój A ależ masz archiwum
            oglądam dalej
            • rita100 Re: na dziadka do orzechow zamow bilety 08.08.04, 21:15
              A - trzeba przypomnieć Kg, że w Wieliczce w kopalni odbywał się spektakl -
              Makbet i ciekawe czy Kg o tym wie ?

              A dziś co mialo być w planie nie bylo, wspanialy grill z kotką oczekująca na
              dniach potomstwo, wuleżała się na hustawce i sluchała muzyczki sasiadów -
              techno. Zostałyśmy wymaltretowane tą muzyczką i milo było zasiąśc do opery i
              baletu. Piwo , marzenia i niebieskie niebo, oraz wycie do slonca - taka
              niedziela :)
              komputerek sam sie nastawił i zobaczymy co dalej będzie - jest na obserwacji :)
    • Gość: zosiasamosia Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 21:48
      a co w tej wieliczce ciekawego ..nie lubie.. choc znam tam pieknego ktosia
      ktory tam mieszka
      • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 21:53
        schlesien.nwgw.de/Piazzola_Lauras_Dream.mp3
        schlesien.nwgw.de/Piazzola_Little_Italy.mp3
        schlesien.nwgw.de/Piazzola_Vibraphonissimo.mp3
        pozdrawiam zosiesamosie

        Posłuchajcie powaznej muzyki - tylko sie wsłuchajcie
        • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:02
          ....kontynując rozpoczety wątek,
          z pewną dozą nieśmiałości śmiem zapytać


          Czy wiecie Drodzy Państwo co się szykuje w Krynicy ?

          Popatrzcie tutaj

          www.boguslaw-kaczynski.pl/index.php?kat=6&id=2
          Wybieram się tam, jak co roku.

          Drugi tydzień Festiwalu jest bardziej interesujący niż pierwszy.

          I znów spotkam Pana Kaczyńskiego który z uśmiechem,
          po udzieleniu okazjonalnego autografu, wymieni ze mą uścisk dłoni,
          a Pani Grażyna Brodzińska po moim ukłonie w jej stronę,
          znów poda mi rękę do ucałowania.

          Koncert finałowy, jest zawsze niezapomnianym przeżyciem.
          Tegoroczny pod tytułem

          WIELKA SŁAWA TO ŻART

          będzie zapewnienie również wspaniały.

          Kto może w tych dnach odwiedzić Krynicę, zapraszam.
          Mieszkanie też jest do załatwienia.

          Pozdrawiam Was Wszystkich


          kgeorge

          • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:26
            tak, słynny festiwal w Krynicy
            Krynica , bardzo mi znane uzdrowisko, ale ja tam rokrocznie wyjeżdzałam na
            obozy i w lecie i w zimie. Zdobylam trzecie miejsce w turnieju o krysztalowy
            dzban Krynicy. Mam go do tej chwili od 1971 roku i jeszcze sie nie rozbił.
            Jeszcze pamiętam starą pijalnię , deptak i słynną Hawanę - korty, lodowisko i
            gorę Parkową.
            Bardzo bym chciała tam być jeszcze raz
            dzięki Kgeorge
            • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:33

              Czas

              Czas
              Jest moim szóstym zmysłem

              Widzę
              Słyszę
              Dotykam
              Smakuję
              Wącham
              I odczuwam galopujący zazwyczaj czas
              (...)

              ~ AnnaLidia ~


            • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:37
              a czy wiesz, że w NOWEJ PIJALNI jest rzeźba ojca naszego wspólnego kolegi z
              Wielickiego LO ?

              Jej roboczy model widziałem w jego domu na ośiedlu Kościuszki w latach
              siedemdziesiątych ubiegłego stulecia.
              • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:40
                nie wiem nic o rzeżbie
                ale repertuar jest fenomenalny, jaki żal, że nie mogę być obecna, chociaż może
                mi sie uda wyciągnac meza, chociaż marne szanse

                Kgeorge - jedż, tam musi być wspaniale i uściskasz rękę Oleksego :)
                też tam będzie i inni z władzy będa, tylko ja taka mróweczka nie bedę - boleję
                bardzo
              • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:44
                sory, oś.Przyszłość

                A lodowisko też mi jest znane.
                Jako wierny kibic hokeistów naszego Królewskiego miasta, czesto bywałe tam na
                meczach pierwszligowych, rozgrywanych pomiędzy KTH Krynica, a Cracovią.
                Były to czasy mojej młodości, które już nie wrócą.

                pozdrawiam

                ps. jak tak dalej pójdzie to do 2000 dobijemy przed sylwestrem
                ( oczywiście gdy pomoże Pani Gerta i drewniany, a
                Pani zosia samosia też jest mile widziana)
                • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:48
                  >Kgeorge - jedż, tam musi być wspaniale i uściskasz rękę Oleksego :)
                  >też tam będzie i inni z władzy będa, tylko ja taka mróweczka nie bedę - boleję
                  >bardzo

                  NIE ZNAM TEGO PANA

                  Kto to jest ?
                • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:53
                  chodzi o Dudę - rzeżbiarza, to pięknie
                  a ja znałam wszystkich hokeistów KTH - jeden z nich Bielik został nawet
                  trenerem Cracovi
                  • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 22:54
                    PATRONAT HONOROWY
                    MARSZAŁEK SEJMU RP - JÓZEF OLEKSY
                    MINISTER KULTURY - WALDEMAR DĄBROWSKI

                    teraz znasz ?
                    • rita100 Re: coś dla A i Kg 08.08.04, 22:59
                      nastawcie głośno odbiorniki

                      wstańcie ze swoich foteli komputerowych i gimnastyka
                      świetne
                      pozdrawiam
                      milych snów
                      • rita100 Re: coś dla A i Kg 08.08.04, 23:02
                        rita100 napisała:

                        > nastawcie głośno odbiorniki
                        >
                        > wstańcie ze swoich foteli komputerowych i gimnastyka
                        > świetne
                        > pozdrawiam
                        > milych snów
                        schlesien.nwgw.de/Polsko_Biesiada/a/Achachary_zyja.mp3
                        zapomniałam dodać

                    • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:00
                      a pamiętasz nazwisko hokeisty KTH Krynica, na którego kibice Cracovi, ja też
                      wołali "rudy do budy" ?
                      • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:03
                        nie pamiętam - jakie to nazwisko ?
                        • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:05
                          do jutra sobie może przypomnę


                          dobranoc
                          • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:13
                            schlesien.nwgw.de/Polsko_Biesiada/a/Czerwone_i_bure.mp3
                          • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:14
                            z dużym prawdopodobieństwem smiem twierdzić
                            że chodzi o Mużelaka.

                            O dużo krwi nam popsuł,
                            trzeba obiektywnie powiedzieć, był dobry.
                            Pamietam go do dzisiaj, jak na lodowisku w Krakowie,
                            w mroźny wieczór "niszczył" obronę Cracovi.

                            • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:17
                              a napisałem to, w myśl zasady "kuj żelazo póki gorące",
                              do jutra bym tego nazwiska nie pamiętał
                              • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:27
                                ja jakoś nie pamiętam , moze jeszcze imię do bardziej

                                posluchaj piesni i do spania Kg
                                dobranoc
    • Gość: zbytzwykły Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.04, 23:30
      Czy miejsce jest piękniejsze nie wiem, za to wiem, że w Wieliczce są piękne
      kobiety. A przynajmniej jedna.... przynajmniej.
      • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:48
        > Czy miejsce jest piękniejsze nie wiem, za to wiem, że w Wieliczce są piękne
        > kobiety. A przynajmniej jedna.... przynajmniej.

        Słuchaj Stary strzeliłeś w dziesiątkę.
        Znam dwie takie kobiety.

        Pierwszą jest Rita, z klasy "B".

        Z drugą chodziłem do klasy "C", wielickiego LO, w latach siedemdziesiątych.

        Czesto widzę Ją, z mojego oka w pracy, jak idzie chodnikiem wzdłuż ulicy
        Św. Wawrzyńca.

        Dokąd ?
        Nie wiem.

        Może kiedyś ją przeproszę i zapytam czy pamieta jeszcze Bronka z LO.

        A skład pierwszej piątki Cracovi z lat siedemdziesiątych
        ubiegłego stulecia podam jutro.

        A czy to kogo interesuje ?

        No, może RITĘ

        • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 08.08.04, 23:52
          >ja jakoś nie pamiętam , moze jeszcze imię do bardziej

          >posluchaj piesni i do spania Kg
          >dobranoc


          chyba

          Marek Mużelak

          ale czs robi juz swoje

          dobranoc, do jutra

          kgeorge
        • Gość: zbytzwykły Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 00:18
          Eee to nie o tą chodzi. Widać z tego, jest ich wiecej. Bo ja wiem....
          • Gość: a Re: wazna ksiazka Patricka Buchanana IP: *.ny325.east.verizon.net 09.08.04, 05:08
            niedlugo sie pojawi, ale mjuz wiemy7 co moze napisac czytajuacv ten artykul.
            Wazne-
            www.amconmag.com/03_24_03/cover.html
            • Gość: a Re: Dobra wiadomosc - IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 19:18
              Przescignelismy Prokocim, teraz kolejska na liceum z krakowa, jestesmy na samej
              gorze -
              Rowniez Polska nalezy do szczesliwych krajow gdzie nie ma wiele wiezien - 25
              procent wszystkich wiezniow swiata jest w USA.
              www.guardian.co.uk/comment/story/0,3604,1278928,00.html
              • kgeorge Re: Dobra wiadomosc - 09.08.04, 19:34
                > Przescignelismy Prokocim

                Nie wiem czy RITA jest z tego zadowolona ?

                >teraz kolejska na liceum z krakowa,

                to nam pomoże Go prześcignąć

                U.S. checking possibility of pumping oil from northern Iraq to Haifa,
                via Jordan

                By Amiram Cohen


                www.haaretz.com/hasen/pages/ShArt.jhtml?itemNo=332835


                >jestesmy na samej,górze

                Kiedyś Kraków był przy Wieliczce, teraz będzie podobnie
                • kgeorge Re: Dobra wiadomosc - 09.08.04, 19:40
                  Coś takiego kiedyś znalazłem.
                  Czy jest to możliwe ?



                  The Journal of History Fall 2002 TABLE OF CONTENTS


                  9/11 Cell Calls Impossible

                  By Steve Moser
                  smoser@tls.net
                  August 19, 2002
                  Planes of 9/11 exceeded their software limits and 9/11 'cell calls impossible'
                  Two of the aircraft exceeded their software limits on 911. The Boeing 757 and
                  767 are equipped with fully autonomous flight capability, they are the only
                  two Boeing commuter aircraft capable of fully autonomous flight. They can be
                  programmed to take off, fly to a destination and land, completely without a
                  pilot at the controls.
                  They are intelligent planes, and have software limits pre set so that pilot
                  error cannot cause passenger injury. Though they are physically capable of
                  high g maneuvers, the software in their flight control systems prevents high g
                  maneuvers from being performed via the cockpit controls. They are limited to
                  approximately 1.5 g's, I repeat, one and one half g's. This is so that a pilot
                  mistake cannot end up breaking grandma's neck. No matter what the pilot wants,
                  he cannot override this feature.
                  The plane that hit the Pentagon approached or reached its actual physical
                  limits, military personnel have calculated that the Pentagon plane pulled
                  between five and seven g's in its final turn. The same is true for the second
                  aircraft to impact the WTC. There is only one way this can happen.
                  As well as fully autonomous flight capability, the 767 and 757 are the ONLY
                  COMMUTER PLANES MADE BY BOEING THAT CAN BE FLOWN VIA REMOTE CONTROL. It is a
                  feature that is standard to all of them, all 757's and 767's can do it. The
                  purpose for this is if there is a problem with the pilots, Norad can fly the
                  planes to safe destinations via remote. Only in this flight mode can those
                  craft exceed their software limits and perform to their actual
                  physical limits because a pre existing emergency situation is assumed if this
                  mode of flight is used.
                  Terrorists in fact did not fly those planes, it is totally and completely
                  impossible for those planes to have been flown in such a manner from the
                  cockpit. Those are commuter aircraft, not F-16's and their software knows it.
                  Another piece of critical evidence: the voice recorders came up blank. The
                  flight recorders that were recovered had tape that was undamaged inside, but it
                  was blank. There is only one way this can happen on a 757 or 767. When the
                  aircraft are commandeered via remote control, the microphones that go to the
                  cockpit voice recorder are re-routed to the people doing the remote
                  controlling, so that the recording of what happened in the cockpit gets made in
                  a presumably safer place. But due to a glitch in the system on a 757/767,
                  rather than shutting off when the mic is redirected the voice recorder keeps
                  running. The voice recorders use what is called a continuous loop tape, which
                  automatically re passes itself past the erase and record heads once every half
                  hour, so after a half hour of running with the microphones redirected, the tape
                  will be blank. Just like the recovered tapes were. Yet more proof that no pilot
                  flew those planes in the last half hour.
                  Eight of the hijackers who were on those planes called up complaining that they
                  were still alive. I'd bet you never heard about our foreign minister flying to
                  Morocco and issuing an official apology to the accused, did you? No,
                  terrorists did not fly those planes, plastic knives and box cutters were in
                  fact too ridiculous to be true. Any of the remaining accused have certainly
                  been sought out and killed by now.
                  Our information IS controlled. The cell phone calls from the aircraft could
                  not have happened. I am a National Security Agency trained Electronic Warfare
                  specialist, and am qualified to say this. My official title: MOS33Q10,
                  Electronic Warfare Intercept Strategic Signal Processing/Storage Systems
                  Specialist, a highly skilled MOS which requires advanced knowledge of many
                  communications methods and circuits to the most minute level. I am officially
                  qualified to place severe doubt that ordinary cell phone calls were ever made
                  from the aircraft.
                  It was impossible for that to have happened, especially in a rural area for a
                  number of reasons. When you make a cell phone call, the first thing that
                  happens is that your cell phone needs to contact a transponder. Your cell phone
                  has a max transmit power of five watts, three watts is actually the norm. If
                  an aircraft is going five hundred miles an hour, your cell phone will not be
                  able to
                  1. Contact a tower,
                  2. Tell the tower who you are, and who your provider is,
                  3. Tell the tower what mode it wants to communicate with, and
                  4. Establish that it is in a roaming area before it passes out of a five watt
                  range.
                  This procedure, called an electronic handshake, takes approximately 45 seconds
                  for a cell phone to complete upon initial power up in a roaming area because
                  neither the cell phone or cell transponder knows where that phone is and what
                  mode it uses when it is turned on. At 500 miles an hour, the aircraft will
                  travel three times the range of a cell phone's five watt transmitter before
                  this handshaking can occur. Though it is sometimes possible to connect during
                  takeoff and landing, under the situation that was claimed the calls were
                  impossible. The calls from the airplane were faked, no if's or buts.
                  I hope I made sense, if you have questions I will respond if possible. If I do
                  not respond, please research this out yourself, search the boeing site, search
                  the DARPA site, search were you have not searched before. Some of the
                  information is classified and leaked by individuals, and it is also being
                  scoured from the net. I have all of the original documents on my computer to
                  safeguard against this.
                  Please do not ignore this, because only Norad has the flight codes for those
                  aircraft, we did 911 to ourselves. Hitler had the Reichstag, we have 911. If
                  911 proves to not be enough to make the US citizenry set aside its rights for
                  safety, the people who did 911 most certainly have access to nuclear material.
                  911 must be exposed for what it was before that material is used.


                  • Gość: ktoś no cóż.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 19:48
                    Kazimierz jest lepszy otrzyjcie lzy..podaje wam husteczke..
                  • Gość: a Re: juz myslalem ze Brazylia jest na szczycie IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 19:48
                    ze ma najgorsze wiezienia i najgorzej traktuje swoich obywateli ale :



                    An account of mistreatment of girls and boys in Iraqi prisons
                    Posted Jul 6, 2004
                    According to Provance, a 16 year old boy was showered with water and then
                    driven through the cold (night). Afterwards they “smeared” the boy “with mud”
                    and presented him to his father who was prisoned as well. “After he saw his son
                    in such condition his heart broke”, says Provance. “He cried and promised to
                    tell everything he knew”.


                    Rights groups: Israel imprisons, abuses Palestinian youths
                    Posted May 10, 2004
                    More than 300 Palestinian teens are routinely subjected to physical and
                    psychological abuse in Israeli prisons now, two human rights groups charged
                    Monday.


                    FLASHBACK: George W. Bush wants to be the leader of the Free World, but he
                    can't even control the deadly nightmare in his own Texas prisons.
                    Posted May 9, 2004
                    FLASHBACK: George W. Bush wants to be the leader of the Free World, but he
                    can't even control the deadly nightmare in his own Texas prisons....


                    Banned" methods of prisoner interrogation were approved at the highest levels
                    of US command.
                    Posted May 8, 2004
                    Banned" methods of prisoner interrogation were approved at the highest levels
                    of US command....


                    Abuse in US-run prisons in Iraq amounted to 'torture': ICRC
                    Posted May 8, 2004
                    The international Red Cross says the abuse it found in Iraq's US-run prisons
                    was systematic and amounted to torture, adding that it first raised concerns
                    with the United States more than a year ago.


                    FLASHBACK: How Do We Make Him Talk
                    Posted May 4, 2004
                    FLASHBACK: How Do We Make Him Talk...


                    Massachusetts is spending more on prisons and jails than on public higher
                    education
                    Posted Nov 25, 2003
                    Massachusetts is spending more on prisons and jails than on public higher
                    education...
                    • rita100 Re: Wiatr od Copacabandy 09.08.04, 20:56
                      Wiatr od Copacabandy
                      Nikt nie wie skad sie wziela moda na Brazylie, ale jedno jest pewne: w tym
                      roku "Brazil is cool"
                      Taki piękny artykul zamieszczono w Newsweeku.
                      A duzo nazwisk jest tam zamieszonych, napewno niektóre znasz. Potwierdzam , że
                      moda na kulture Brazylijska rozciaga sie po Europie i nie tylko w Japoni w
                      ostatni tydzieć sierpnia bedzie organizowany wielki karnawal. Otwierane sa nowe
                      restauracje , w ktorych serwowane beda specjaly brazylijskie. Liczba turystow
                      zwieksza się rokrocznie.
                      Powiedz A - dlaczego się tak dzieje ?
                      Europa oszalala na punkcie jedwabiow brazylijskich, sukien i mody brazylijskiej.
                      Panowie - a czy umiecie tańczyś sambę ???
                      Piszą, że angielscy policjanci drogowi sa najlepszymi tancerzami
                      Myslę, że i do Wieliczki ona dotrze i taki karnawał urzadzi Wieliczka. Karnawal
                      brazylijski w Wieliczce - czy zatwierdzacie ?
                      Lub rewia mody, gdzies z podziemnych korytarzy wyłania się w jedwab ubrana
                      modelka, z ciemnych czeluści wychodzi piękna brazylijska zjawa - coś dla
                      drewnianego, jak wyczytałam z wpisu uwielbia ciemnosci.

                      Kgeorge - coś mi chodzi po uszach to nazwisko, musiałeś być dobrym kibicem
                      hokejowym. A czy wiecie, że w Wieliczce odbywają sie rajdy samochodowe ?

                      Fajne Wam pioseneczki puscilam ? - takie swojskie :)

                      Jak jest walka fair pley między watkami to ok, nic nie mam przeciw :)

                      • Gość: a Re: Copacabana moda IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 21:10
                        www.brazil.org.uk/fashion/fashion.htm
                        BNo Brazylia to raj!
                      • Gość: a Re: festival de Pinga IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 21:20
                        niedlugo od 15 bedziemy miec w moim miescie Paraty festival de Pinga - festiwal
                        kulinarny, szefowie najleprzych restauracji ameryki poludniowej i pary z europy
                        zjada tu sie pokazac turystom jakie sa smaki kuchni brazylijskiej i swiatowej.
                        smacznego
                        www.eco-paraty.com/pinga/xx_festival_da_pinga_da_paraty.htm
                    • Gość: a Re: lzy szczescia IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 21:07
                      My przescigniemy Kazimierz niedlugo, dzis, jutro, pojutrze.Kazimierz jest
                      poprostu mala czescia Krakowa, tymczasem Wieliczka jest wielkim osrodkiem calej
                      Galicji. Wieliccy autochtoni czyli tubylcy, nie musza udawac ze sa z Wieliczki,
                      Po prostu kazdy wie ze Wieliczanin to sol naszego wspanialego imperium ktore
                      rozciaga sie od Salzburga az do Kolomyi, od Krakowa az do Wenecji a moze
                      Neapolu.
                      W Kazimierzu ludzie robili dlugi, potem szukali radosci w karczmie albo u
                      ladacznic, tak jak ostatni Jagiellon. Wieliczka nie ma ladacznic a same piekne
                      panienki gotowe bez urazy wyjsc za Niemca - tak jest nasze panienki nie gardzo
                      germanami na wzor Wanda ( nie mylic z moja znajoma burmistrzynia Macacus, ktora
                      miala 5 mezow niemcow i jednego polaka). To smieszne ze Krakowianki puszczaja
                      swoje wianki po wodzie wsrod wybuchow ogni sztucznych co swiat rozumie jako
                      blowing fire crackers. lepiej nie kontynuowac tego tematu bo anglosasi mogliby
                      oskarzyc nas o molestacje. Zastanowmy sie czy slynna Lorelai nie ukryla sie w
                      grocie krysztalowej gdzie kusi ona walecznych Polakow do zguby.

                      a
                      • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 21:18
                        zaraz przylecę , spaliłam ziemniaki na kuchence, musze wysłuchać kazania ;)

                        ale stronka fajna, o rety, jak Kg sie ucieszy ;)
                        • Gość: a Re: zapraszam do restauracji na wuspie de Breu IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 21:39
                          www.ilhadobreu.com.br/relax.php
                          wszystko swirze, krewetki, langusta, jedynie wino portugalskie jest stare
                          • rita100 Re: zapraszam do restauracji na wuspie de Breu 09.08.04, 21:53
                            schlesien.nwgw.de/Polsko_Biesiada/a/Graj_cyganie_graj.mp3
                            słuchajcie tej piosenki, jest świetna, własnie slucham i oglądam stronki A

                            więc A te restauracje są wspaniałe i apetyczne tymbardziej, że ja nawet jak
                            widzicie ziemniki przypalam na patelni
                            Nie lubię gotować , lubię jesc gotowe dania, lubie jak podaja, pali się
                            świeczka i szkalaneczka dobrego wina lezy obok
                          • Gość: a Re: po drugiej stronie ulicy IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 21:55
                            od mojego domu jest ten hotel z restauracja, nie jest tak polecany jak hotel
                            imperialny don Pedro III ( wlasciciel pochoddzi z krolewskiej rodziny
                            Braganza , i dzis wielu w Brazyli chce zeby dynastia z powrotem objela wladze w
                            kraju).
                            www.hotelcoxixo.com.br/ipousada.htm
                          • kgeorge Re: zapraszam do restauracji na wuspie de Breu 09.08.04, 21:55

                            jeśli serwują

                            www.jerzuantichipoderi.it/va_pensiero.html
                            to przyjmuję zaproszenie

                            • rita100 Re: zapraszam do restauracji na wuspie de Breu 09.08.04, 22:01
                              dajcie spokój, mam doskonaly plaski monitor, widze jak na dloni wszystkom -
                              poczekajcie ten hotel i restauracja A jest prześliczniutka, jest cieplutka,
                              czysta i same super ale........... jak zauważyłam są tam stoliki i krzesełka
                              białe plastikowe, takie mam w ogrodzie, ale ten plastyk tak się brudzi
                              szarzeje, że nie moge je doczyscic - jak oni je czyszczą ?

                              Kg winka cudowne, tylko czy smak również
                              dziś czytałam o fantastycznym winie wloskim - Fuhrerwein - czerwone wspaniałe
                              • kgeorge Re: zapraszam do restauracji na wuspie de Breu 09.08.04, 22:08
                                tak wspaniałe jak

                                www.opera-slaska.art.pl/sounds/nabucco.mp3
                                przecież to też Va pensiero
                          • Gość: a Re: bez groch nie moze byc zadnej potrawy ! IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 22:09
                            Czyli ugotu fasole po bretonsku, potrzebna jest czarna fasola, reszta jest
                            podobna ; a tu jest recepta bardziej zlozona, zamaist polskiego pieprzu trzeba
                            pepperoni, zamiast wloskiej kielbasy - polska, zamiast kopru - bazylia,
                            oregano, rozmaryn,
                            www.brazilbrazil.com/feijoada.html
                            a na dodatek p[opatrzcie na niektore ladne miejsca z brazyli.
                            www.brazilbrazil.com/advnture.html
                      • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:09
                        oj, A jak ładnie i zrozumiale wytłumaczyłeś wyższość Kazimierxza od Wieliczki :)
                        zaskakujesz i inspirujesz :)
                        • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:10
                          rita100 napisała:

                          > oj, A jak ładnie i zrozumiale wytłumaczyłeś wyższość Kazimierxza od
                          Wieliczki :
                          > )
                          > zaskakujesz i inspirujesz :)
                          oczywiście odwrotnie, zasłuchałam sie w piosence
                          wyższość wieliczki nad kazimierzem :)
                          • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:20
                            nie lubię gotować, wolę nie jesc niz gotowac, wole popatrzec na potrawy i
                            smakowac wzrokiem

                            Kg - ale zmieniłeś mi biesiadę na operę , tylko opera ma krótkie nagranie i
                            musze co chwile włączać

                            ma tym wątku mamy wyjątkowo dużo stron do oglądania - najlepsze na długie
                            wieczorne zimowe dni :)
                            • kgeorge Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:28
                              przepraszam ale zrobiłem to celowo
                              jakiej przegladarki używasz ?
                              • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:31
                                eksplorel

                                ale nic nie szkodzi, tylko coś dziś slabo internet chodzi, dlugo czekam, a
                                jutro znów fachowiec bedzie
                                • kgeorge Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:35
                                  jest tam opcja odtwarzania ciągłego.


                                  W Winampie, jest taki „klawisz” z prawej strony oznaczony pętelką.
                                  • Gość: a Re: szybko idzie juz jest 1100 IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 22:42
                                    i to za dzien, nagotuj, rita , tej fasolki po bretonsku, im starsza tym leprza.
                                    rowniez bigos ma te same cechy. Moja hausfrau Frau Hilde z Wiednia jadla to
                                    przez 2 tygodnie.
                                    • Gość: a Re: piecoki nazywaja przypalane ziemnioki IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 22:44
                                      I jakie sa smaczne, Rito, zupelnie przez przypadek zaslugujesz na pochwale.
                                    • Gość: a Re: a to spcjalne na Rity klopoty IP: *.nycmny83.covad.net 09.08.04, 22:53
                                      www.lysistrataproject.org/humor.htm
                                  • kgeorge Re: lzy szczescia 09.08.04, 22:43
                                    >jutro znów fachowiec bedzie

                                    opróżnij skrzynkę




                                    • kgeorge Re: lzy szczescia 09.08.04, 23:21
                                      >Kgeorge - coś mi chodzi po uszach to nazwisko, musiałeś być dobrym kibicem
                                      >hokejowym.

                                      Zgadza się Rito, byłem dobrym
                                      kibicem.
                                      Tak jak dobrą drużyną był wtedy zespół Biało-Czerwonych. Pozostały
                                      tylko niezapomniane wrażenia.
                                      Przyznam Wam się, kiedyś jak syna zaprowadzałem na „łyżwy”, wstąpiłem na „duża
                                      taflę” w czasie trwania meczu
                                      ligowego.
                                      To już było nie
                                      to.
                                      Inni ludzie, inna atmosfera, inne czasy.

                                      Z remanentów, winny jestem podania Wam składu osobowego pierwszej hokejowej
                                      piątki Cracovi z lat siedemdziesiątych.
                                      Oto on:
                                      Gój
                                      Wacław,

                                      Steblecki,

                                      Pawlik,
                                      Pyrz
                                      Wiktor,
                                      Migacz
                                      Bogdan,
                                      Pyrz
                                      Marian
                                      • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 23:24
                                        no i zwiesił mi sie komputer, a Wy już po seteczce


                                        szachy są już ustawione, jutro zaczynamy grę
                                        może rozlejcie poncz

                                        dobranoc
                                      • kgeorge & #35; 09.08.04, 23:25
                                        I jeszcze jedno. Na te mecze hokeja jakie odbywały się w Krakowie i w jego
                                        najbliższych „okolicach” jeździłem między innymi wspólnie z człowiekiem,
                                        z którym dzieliłem dobre i złe losy, siedząc z Nim we wspólnej ławie, przez
                                        cztery lata nauki w Wielickim LO.

                                        Jego nazwisko KRYSA JÓZEF, niestety już nieżyjący.


                                        W chwilach zadumy nad ludzkim losem wspomnijcie o człowieku,
                                        który już wie to, czego my jeszcze nie wiemy.

                                        dobranoc


                                        przepraszam i proszę o wyrozumienie, ale musiałem to napisać.

                                        Józek jest tego wart.
                                    • rita100 Re: lzy szczescia 09.08.04, 23:30
                                      no i zawiesił się komputer

                                      lubie grillować jedynie

                                      przekroczyliscie seteczke
                                      wiec na noc dobre winko by się przydało
                                      stawiam
                                      • Gość: a Re: a moze poezja chinska? IP: *.ny325.east.verizon.net 10.08.04, 02:25
                                        Poniewaz lubicie poezje - tu sa tlumaczenia, MIEDZY INNYMI PO POLSKU pieknych
                                        wierszy Hsu Yuna - sa to wazne dziela buddyjskiego poety

                                        www.hsuyun.org/Dharma/zbohy/HsuYun/sixpoems/poem3.html
                                      • Gość: a Re:sutra podwojnego spostrzezenia IP: *.ny325.east.verizon.net 10.08.04, 02:32
                                        to jest prawdziwa filozofia


                                        www.geocities.com/wlodek_fenrych/teksty_wlodka/dwajata.htm
                                        • Gość: a Re:Poezja Basho IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 18:48
                                          Basho (1644-1695)



                                          Rok za rokiem
                                          Ja w masce małpy -
                                          Prawdziwa małpa.



                                          Wróble pod okapem,
                                          Myszy w suficie -
                                          Niebiańska muzyka.



                                          Płatki żółtej róży,
                                          Grzmi -
                                          Wodospad



                                          Oddaj wierzbie
                                          Całą nienawiść, całe pożądanie
                                          Twego serca.



                                          Malowany światłem księżyca
                                          Kwitnący krzak - sza, w sąsiednim pokoju
                                          Chrapią prostytutki.



                                          W mojej nowej sukni
                                          Dziś rano -
                                          Ktoś inny.



                                          Na kolanach, obejmując
                                          Korzenie, w smutku
                                          Po kapłanie Tando.



                                          Rozstanie
                                          Chwytając za słomki
                                          Żeby nie paść.



                                          Zimna biała azalia -
                                          Samotna zakonnica
                                          Pod słomianą strzechą.



                                          Wróblu, oszczędź
                                          Gza
                                          Igrającego wśród kwiatów.



                                          Jaka cisza -
                                          Terkotanie konika polnego
                                          świdruje skałę.



                                          Podróżny śpi -
                                          Chora dzika kaczka
                                          Tłucze się zimną nocą.



                                          Ciemnieją fale -
                                          Krzyk dzikich kaczek
                                          Białawy.



                                          Zbudź się, motylu -
                                          Późno, całe mile
                                          Są przed nami.



                                          Fiołki -
                                          Jakże cenne
                                          Na górskiej ścieżce.



                                          Odwiedzając groby
                                          Siwowłosi chylą się
                                          Nad swymi laskami.



                                          Burza jesienna -
                                          Dziki przysypane
                                          Liśćmi.



                                          Koniec podróży -
                                          Ciągle żyję tu - tu,
                                          Tego jesiennego wieczora.



                                          Skowronek nad ugorem -
                                          Słodki śpiew
                                          Nie-uwiązania.



                                          Wioska bez dzwonów -
                                          W wiosenne wieczory
                                          Czego słuchać



                                          Błyskawica -
                                          Krzyk czapli
                                          Dźgnął ciemność



                                          Letnie trawy,
                                          Wszystko co zostaje
                                          Z marzeń żołnierzy.



                                          Tą drogą
                                          Nikt nie idzie
                                          Tego dzisiejszego wieczoru.



                                          Chodź, patrz
                                          Na prawdziwe kwiaty
                                          Bolesnego świata.



                                          Wargi zbyt zziębnięte
                                          Żeby paplać -
                                          Wiatr jesienny.



                                          'Już zmierzcha się'
                                          Woła przepiórka
                                          'Na co zdadzą się oczy jastrzębia'



                                          Letni księżyc -
                                          Klaszcząc w dłonie
                                          Oznajmiam świt.



                                          Krople rosy -
                                          Czym lepiej obmyć
                                          Pył świata.



                                          Różę kwitnącą
                                          Koło drogi
                                          Zjadł mój koń.



                                          Pchły, wszy,
                                          Mój koń szczający
                                          Obok mojej poduszki



                                          Koniec roku -
                                          Wszystkie kąty
                                          Tego niestałego świata
                                          Zamiecione.



                                          Samotność -
                                          świerszczyk w klatce
                                          Na ścianie.



                                          Jak smętnie -
                                          Pod rozbitym hełmem
                                          Głos świerszcza.



                                          Koteczka, tak chuda
                                          Na miłości
                                          I kaszy jęczmiennej.



                                          Stara sadzawka,
                                          Żaba - skok -
                                          Plusk.



                                          Chorując w podróży -
                                          Nad suchym wrzosowiskiem
                                          Wędrują sny.



                                          Jakże chciałbym zobaczyć
                                          Między kwiatami o świcie
                                          Twarz Boga



                                          Kwitnące irysy
                                          U moich stóp -
                                          Sandały sznurowane na niebiesko.



                                          Skowronek
                                          śpiewa cały dzień,
                                          I dnia za mało.



                                          Ta jesień -
                                          Stare są
                                          Nawet ptaki i chmury.



                                          Jesienny księżyc,
                                          Przypływ pieni się
                                          U samej bramy.



                                          Sklep rybny -
                                          Zimne wargi
                                          Solonego leszcza.



                                          Dźwięki milkną,
                                          Kwiaty pachną,
                                          Dzwon zadzwonił wieczorem.



                                          Godny podziwu
                                          Ten kto nie pomyśli: 'Życie mija'
                                          Widząc błyskawice.



                                          Jesień głęboka
                                          i cóż w te dni porabia
                                          sąsiad mój bliski



                                          Melon
                                          W rannej rosie
                                          świeżo obłocony.



                                          Gorycz jest we mnie
                                          Zbliż więc samotność serca
                                          śpiewna kukułko



                                          Stanę na chwilę
                                          Wtulony za wodospadem
                                          Początek lata



                                          Hen, tam wysoko
                                          już jeste z nieben jesiennym
                                          góra Fuji
                                        • Gość: a Re:co to jest haiku ? IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 18:49
                                          haiku - co to takiego?
                                          Haiku to nierymowany wiersz wywodzący się z Japonii. Składa się z siedemnastu
                                          sylab ułożonych w trzech wersach: w pierwszym pięć, w drugim siedem i w trzecim
                                          znowu pięć zgłosek. Choć może się wydawać, że to zbyt mało, istota haiku tkwi
                                          właśnie w niedopowiedzeniu. Po zapoznaniu się ze słowami, czytelnik zostaje
                                          zachęcony do użycia własnej wyobraźni, do przywołania swych najgłębszych uczuć.
                                          Treścią haiku stają się zaskakująco proste spostrzeżenia poety, opisującego
                                          równie proste rzeczy i zdarzenia. Z wierszy tych emanuje atmosfera refleksji,
                                          nakłaniając aby, tak samo jak autor, przystanąć na chwilę, w pełni odczuć
                                          otaczający nas świat i pozostawić zgiełk życia na boku, cały czas jednak żyjąc
                                          w tym zgiełku.
                                        • Gość: a Re:Cel ognia IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 18:57
                                          Excerpts from Fire's Goal

                                          Festival of the Goddess:
                                          Mother, you are not Plenty
                                          but a thin and grueling grace
                                          just when I think
                                          I might hold you
                                          swollen and rounded
                                          by coconuts and songs

                                          you vanish into the gilt
                                          of the puj¡ri's pages
                                          and play, reed-like,
                                          between the sticks of incense
                                          you slip into the cement
                                          still resounding with bells

                                          just when I think
                                          I have arranged my breasts
                                          to match the fullness of yours
                                          you become a small wind
                                          blowing glimpses of red cloth
                                          all the way up the mountain.


                                          On Learning Sacred Language in Childhood:
                                          What you remember:
                                          a verb, and how it collided
                                          with a crow,
                                          alighting on the tree
                                          behind your mother's head

                                          a noun, and how it spilled
                                          off the spoon
                                          falling from your brother's mouth

                                          a sentence, and its chill
                                          like the chill of your teacher's hand
                                          on your shoulder

                                          you keep the books
                                          near your body,
                                          they curl and cry
                                          and will not let you
                                          forget their embrace,
                                          their nouns and verbs
                                          break open your silence,
                                          their sentences nag
                                          like children
                                          wanting a drink

                                          you try to quiet them
                                          but they refuse -
                                          the hopes and disturbances
                                          of your wizened sleep
                                        • Gość: a Re:Ogrod Kama - dla Rity IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 19:04
                                          THE GARDEN OF KAMA:
                                          po hindusku Kama jest eros

                                          HE daylight is dying,
                                          The Flying fox flying,
                                          Amber and amethyst burn in the sky,
                                          See, the sun throws a late,
                                          Lingering, roseate
                                          Kiss to the landscape to bid it good-bye.


                                          The time of our Trysting!
                                          Oh, come, unresisting,
                                          Lovely, expectant, on tentative feet.
                                          Shadow shall cover us,
                                          Roses bend over us,
                                          Making a bride chamber, sacred and sweet.


                                          We know not Life's reason,
                                          The length of its season,
                                          Know not if they know, the great Ones above.
                                          We none of us sought it,
                                          And few could support it,
                                          Were it not gilt with the glamour of love.


                                          But much is forgiven
                                          To Gods who have given,
                                          If but for an hour, the Rapture of Youth.
                                          You do not yet know it,
                                          But Kama shall show it,
                                          Changing your dreams to his Exquisite Truth.


                                          The Fireflies shall light you,
                                          And naught shall affright you,
                                          Nothing shall trouble the Flight of the Hours.
                                          Come, for I wait for you,
                                          Night is too late for you,
                                          Come, while the twilight is closing the flowers.


                                          Every breeze still is,
                                          And, scented with lilies,
                                          Cooled by the twilight, refreshed by the dew,
                                          The garden lies breathless,
                                          Where Kama, the Deathless,
                                          In the hushed starlight, is waiting for you.
                                          • rita100 Re:Ogrod Kama - dla A i Kg 10.08.04, 19:34
                                            bede pozno, poniewaz zmieniam dekoracje w pracy i daje nowy szyld na polska nute

                                            własnie pracujemy nad tym

                                            Kama to eros ?- ho, ho do pracy mi sie nie chce wracac ale musze
                                            bedę wieczorkiem
                                            • Gość: a Re:Ogrod Kama u Sutra IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 20:28
                                              poczytaj cos z tego zakresu i miej inspiracje do szyldu
                                              • rita100 Re:Wieliccy pątnicy 10.08.04, 20:51
                                                właściwie to nadzoruję montaz - jeszcze robią
                                                ale szybciuteńko cos powiem

                                                wiersze , ktore teraz przeczytałam w Twoim poście A mówia o tym, by czlowiek
                                                zyl bez emocji. Ze nie bedzie udreki zycia, zapanuje spokoj duchowy.
                                                Alez , czy bez emocji mozna zyć ? Czy zycie polega tylko na spokoju duszy,
                                                ktora i tak nigdy nie osiagniemy ?
                                                Zawsze cos nami miota , zawsze szukamy czegos, jakiegos celu, bo po to jest
                                                zycie - zyc bez celu jest marnoscią i nicoscia.
                                                Własnie koncze czytac Wojne i Pokoj

                                                "nasze cialo jest maszyną do życia i doskonałym zegarem, który ma chodzić tylko
                                                przez pewien czas.

                                                Trzeba wierzyć w możliwość szczęścia, aby być szczęśliwym i ja teraz wierzę w
                                                nie. Niech umarli grzebią swoich umarłych, a dopóki żyję, trzeba żyć i być
                                                szczęśliwym." Tołstoj


                                                Wieliccy patnicy wędrować będą w liczbie 100 mieszkańcow w grupie prokocimsko-
                                                podgorskiej (w sumie 500 osob), ktoremu przewodniczy ksiadz Krzysztof Winiarski
                                                z parafii św. Klemensa w Wieliczce

                                                a gdzie Kgeorge ?

                                                Wieliczka znów na czele

                                                znow musze wracac do pracy
                                                • Gość: a Re:bez emocji na pielgrzymke IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 21:17
                                                  otoz mam na mysli ze trzeba balansowac swoje zycie z emocjami i brakiem emocji.
                                                  Czytajac wiersze i ogladajac sztuke nie szukam prawdy, szukam tylko jak
                                                  konsekwentnie autor przekazuje swoja idee i jak dopasowuje do tego technike i
                                                  kompozycje, czyli jak dziala na mnie, na moja wyobraznie, na moja reakcje. I
                                                  ten dreszc odbiorcy jest rozny dla roznych osobowosci, kultur, narodow. Jezyk
                                                  polski jest inny nie przez gramatyke i slownictwo jedynie. Jezyk rozni zawiera
                                                  w sobie wiele inyych skladnikow - sa jezyki komercjalne, romantyczne,
                                                  emocjalne, melodyjne, Nie wybrazam sobie spiewanie wloskich oper po chinsku.
                                                  Tango musi byc po hiszpansku, niemiecku albo po polsku, ruskie czastuszki po
                                                  rosyjsku, a jazz po angielsku. To samo jest z poezja. ale kazdy jezyk jest
                                                  zywy, Dzisiejszy polski jest inny niz 20 lat temu. Amerykanizacja nastepuja
                                                  dosyc silnie, niemieckie slownictwo jest wypierane przez angielskie wulgaryzmy.
                                                  Wiec na kolana, biegiem od swietego Klemensa do klasztoru Franciszkanow, a
                                                  potem do restauracji zamkowej, moze spotkacie tam Drewnianego i oczywiscie
                                                  burmistrza miasta. W satnier Minas Gerais mamy piekne i malutkie miasteczko,
                                                  wioske , Tiradentes, cala Brazylia jest zakochana w niej. Nie ma wielkich
                                                  budowli, poprostu mala wioska, 3 koscioly i pielgrzymi od czasu do czasu. Kreci
                                                  sie tam filmy, wozi sie turystow, Jet tam Brazylia taka jaka widzieli pareset
                                                  lat temu portugalscy kolonialisci.
                                                  Kliknij a potem wybierz fotografie, jest ich duzo, pokazuja budynki miasto,
                                                  filmowcow, roze rasy. ..................
                                                  • Gość: a Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 21:18
                                                    www.universoproducao.com.br/mostra/7_mostra/htms/index.htm
                                                  • Gość: a Re:Muzyka z Tiridentes i Minas Gerais IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 21:34
                                                    kliknij i mozesz posluchac wiele kawalkow muzyki klasycznej z tego miasteczka i
                                                    okolicy

                                                    www.cidadeshistoricas.art.br/hac/artmus_05_p.htm#1
                                                  • rita100 Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 21:36
                                                    tak, poeci to artyści , oni widza swiat inny i maja swoja dusze,potrafia tak
                                                    wszystko ujac i zaskoczyc swoimi slowami i myslami i to jest u nich cudowne
                                                    popatrz na boy-zelnskiego

                                                    Gdy cos mi nadto wzruszy
                                                    Lub serce ni podrażni,
                                                    Chowam się aż po uszy
                                                    Do swojej wyobrazni

                                                    Tam o każdziutkiej porze
                                                    Schronienie mam zaciszne,
                                                    Gdzie myśl wyprawiać może
                                                    Przeróżne rzeczy smieszne.

                                                    Miast czerpać próżną chwałę
                                                    W tym , że jak z ksiązki gada
                                                    W głupiutkie słówka małe
                                                    Calutka się rozpada.

                                                    Te słówka mnie uciechy
                                                    Sprawiają nieraz mnóstwo,
                                                    Lubię ich puste śmiechy
                                                    I ducha ich ubóstwo.

                                                    Wpleceni w uścisk milosny
                                                    I z twarzą złożoną na twarz
                                                    Prześnijmy, o luby, wiek nasz,
                                                    Przetrwajmy od wiosny do wiosny !
                                                  • kgeorge Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 21:43
                                                    Co by zmienić klimat zajrzyjcie tutaj, są tam najnowsze wieści from Middle East

                                                    news.independent.co.uk/world/middle_east/story.jsp?story=549831

                                                  • rita100 Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 21:50
                                                    witaj Kgeorge

                                                    narazie slucham to:
                                                    Presciliano Silva
                                                    bardzo poważna muzyka

                                                    poczekajcie
                                                  • kgeorge Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 21:53
                                                    i jeszcze to

                                                    travel.independent.co.uk/mideastandasia/middleeast/story.jsp?story=287666
                                                    travel.independent.co.uk/mideastandasia/middleeast/story.jsp?story=313035
                                                    bo tam kiedyś bywałem

                                                  • rita100 Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 21:54
                                                    bardzo długi kawałek tego Presciliano Silva, ale skaczemy z repertuarem
                                                    jaką pogodę macie ?
                                                    pytam , bo było burzowo, ale omijała mnie burza, było parno i duszno
                                                  • rita100 Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 21:58
                                                    A czy wiesz, ze jutro w Krakowie obok Wieliczki odbedzie sie mecz pilkarski z
                                                    Realem, Kg - idziesz ?
                                                    gdzie bedziesz oglądał ?
                                                  • kgeorge Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 22:00
                                                    Dzieki Rito, byłbym zapomniał, że

                                                    taka oto lokomotywa „zaparkowała” dzisiaj na bocznym torze, przystanku
                                                    kolejowego w jakimś tam Krakowie, nieopodal Wieliczki.



                                                    Stoi na płycie pewna drużyna
                                                    Silna, ogromna niczym maszyna

                                                    Stoi i sapie, pot już z nich spływa
                                                    Real z Madrytu do nas przybywa !
                                                    Uch - jak gorąco !
                                                    Puff - jak gorąco !

                                                    Rozgrzana Wisła do czerwoności
                                                    Lekki niepokój na twarzach gości
                                                    Ronaldo troszkę jak te grubasy
                                                    Co jadły ciągle tłuste kiełbasy
                                                    Jeden przesadnie włosy szanuje
                                                    A na dodatek karne pudłuje
                                                    Lewy obrońca w innym wagonie
                                                    Co moc ma w nodze jak cztery słonie

                                                    Nagle - gwizd !
                                                    Nagle - świst !
                                                    Para - buch !
                                                    Piłka - w ruch !

                                                    Real
                                                  • rita100 Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 22:10
                                                    a jak myślisz ile bedzie ?
                                                    i dla kogo?
                                                  • kgeorge Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 22:12
                                                    mnie, jako maszyniście tej lokomotywy nie wolno podawać wyniku :))))))))))
                                                  • Gość: a Re:real - my tu idziemy na paralotnie IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 22:15
                                                    i skoczymu z sao Conrado wprost na plaze , to tylko pol godziny w powietrzu.
                                                  • rita100 Re:real - my tu idziemy na paralotnie 10.08.04, 22:19
                                                    gdzie te paralotnie A ?
                                                    JUTRO TRZYMAJ KCIUKI ZA WISLE !
                                                  • rita100 Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 22:18
                                                    trzeba mieć nadzieję, że wygrają i że bedzie piękny mecz - najgorsze dla mnie
                                                    kiedy na końcu mówią, a mogliśmy wygrać ..........
                                                    badzo bym chciała, by wygrali i żeby dalej grali, są to emocje
                                                  • kgeorge Re:bez emocji na pielgrzymke - zapomniany dodatek 10.08.04, 22:20
                                                    Test na spostrzegawczość. Wytęż wzrok i znajdź szczegóły,
                                                    którymi różnią się dwa poniższe teksty:

                                                    tinyurl.com/5wr62
                                                    windows2003.pl/news.aspx?cat=A&id=1124
                                                    Dla mniej spostrzegawczych, odpowiedź: teksty różnią się autorem.
                                                  • rita100 Re:Kwiat jednej nocy w Wieliczce ;))) 10.08.04, 22:30
                                                    męczacy test
                                                    może coś dla relaksu
                                                    musicie to pamiętać ?

                                                    ~ Kwiat jednej nocy ~

                                                    Zakwita raz, tylko raz, biały kwiat.
                                                    Przez jedną noc pachnie tak, ach!
                                                    Przez taką noc Królowa Jednej Nocy ogląda świat.
                                                    A światło dnia zdmuchuje płomień na wiele lat.



                                                    Zapala się tylko na parę chwil,
                                                    Gdy cały świat wokół śpi, ach!
                                                    A pachnie tak jak piołun i wanilia - kwiat, biały kwiat.
                                                    Przez taka noc Królowa Jednej Nocy ogląda świat.



                                                    Ten dziwny kwiat sekret mój dobrze zna:
                                                    Raz kocham na wiele lat, ach!
                                                    Oczami snu spojrzymy zakochani na cały świat.
                                                    I nie wie nikt dla kogo zakwitniemy, ja i ten kwiat.
                                                    Mój sekret zna biały kwiat,
                                                    Mój sekret zna biały kwiat




                                                  • kgeorge Re:Kwiat jednej nocy w Wieliczce ;))) 10.08.04, 22:35
                                                    dane: Cushman & Wakefield Healey & Baker 13-07-2004 , ostatnia
                                                    aktualizacja 13-07-2004 10:05

                                                    jak się handluje w europie ?

                                                    Austria - zamknięte, z wyjątkiem stacji kolejowych i lotnisk

                                                    . Belgia- zakaz, otwarte tylko przez 3-5 niedziele w roku

                                                    . Cypr - zakaz, z wyjątkiem supermarketów i sklepów z pamiątkami

                                                    . Czechy- otwarte

                                                    . Dania - generalny zakaz, choć większość sklepów jest czynna przez
                                                    osiem niedziel przed świętami Bożego Narodzenia

                                                    . Estonia - otwarte

                                                    . Finlandia - otwarte w godz. 12-21, ale tylko w okresie czerwiec -
                                                    sierpień i listopad - grudzień. Sklepy spożywcze do 400 m kw. mogą być
                                                    otwarte codziennie z wyjątkiem świąt państwowych

                                                    . Francja - zakaz, z wieloma wyjątkami dotyczącymi np. niektórych
                                                    sklepów lub regionów turystycznych

                                                    . Niemcy - zamknięte, z wyjątkiem lotnisk i stacji kolejowych. Władze
                                                    lokalne mogą wydać pozwolenia na handel do czterech niedziel w roku

                                                    . Grecja - zamknięte

                                                    . Węgry - otwarte sklepy w centrach handlowych, pracujące 24 godz.,
                                                    małe sklepy z prasą i wyrobami tytoniowymi

                                                    . Włochy - w regionach turystycznych handel nieograniczony, w
                                                    pozostałych można sprzedawać przez 12 niedziel w roku

                                                    . Łotwa - otwarte w godz. 10-18

                                                    . Litwa - otwarte w godz. 10-18

                                                    . Luksemburg - można handlować przez sześć niedziel w roku

                                                    . Holandia - w regionach turystycznych handel nieograniczony, w
                                                    pozostałych można sprzedawać przez 12 niedziel w roku

                                                    . Malta - zamknięte

                                                    . Polska - otwarte

                                                    . Portugalia - otwarte

                                                    . Irlandia - otwarte

                                                    . Słowacja - otwarte

                                                    . Słowenia - generalny zakaz, z wyjątkami np. dla aptek

                                                    . Hiszpania - otwarte centra handlowe i sklepy przy głównych ulicach
                                                    raz w miesiącu

                                                    . Szwecja - otwarte (zwyczajowo 12-16)

                                                    . Wielka Brytania - otwarte, sklepy powyżej 280 m kw. tylko przez sześć
                                                    godzin



                                                    Rito, a jak u Ciebie ?
                                                  • rita100 Re:Kwiat jednej nocy w Wieliczce ;))) 10.08.04, 22:45
                                                    chodzi Ci o handel w niedzielę

                                                    jestem , by nie handlować, bo wszystkim nalezy sie wolny dzień w tygodniu, a
                                                    biegając za pieniadzem ludzie handluja naokrąglo, poswięcajac swoj dom, rodzinę
                                                    i relaks, ktory wszystkim sie nalezy. Handlarze to nałogowcy, ktorzy żadnego
                                                    dnia nie przepuszczą by zarobić parę groszy - tak jak alkoholicy dlatego
                                                    najlepszy jest zakaz - mówię to dla wygody . Marjety niech będa otwarte i tylko
                                                    markety, a oni chcą aby małe sklepy pracowały dzień i noc dla marnego zarobku -
                                                    to jest tylko moje zdanie i je wyrażam
                                                    a Wy jak myślicie ?
                                                    jak jest w Brazylii ?
                                                  • kgeorge Re:Kwiat jednej nocy w Wieliczce ;))) 10.08.04, 22:51
                                                    brawo

                                                    rankiem do kosciółka,
                                                    później rosołek z makaronikiem,
                                                    slipka poobiednia,
                                                    do mamusi,

                                                    komputerek i spanko

                                                    żadnego Handlowania
                                                  • kgeorge Re:Kwiat jednej nocy w Wieliczce ;))) 10.08.04, 22:53
                                                    siema, siema, WY jesteście mnie już nie ma

                                                    dziękuję

                                                    i


                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re:tak jak w Austri Niemczech IP: *.nycmny83.covad.net 10.08.04, 23:09
                                                    sklepy zamkniete od poludnia w sobote.
                                                    WUSA jest najgorzej, nigdy nie ma wytchnienia, handel caly dzien i noc.
                                                    Strach, nikt na tym nie zarabia. W Brazyli - zalezy gdzie - u mnie w Paraty
                                                    sklepy sa zamkniete, turystyczne uslugi dzialaja caly czas.
                                                  • rita100 Re:tak jak w Austri Niemczech 10.08.04, 23:16
                                                    czyli jesteście razem ze mną - z tego narkotyzmu handlowania trzeba jakoś
                                                    wyjść, jak nie dobrowolnie to zakazem, dla dobra ludzkosci

                                                    Która to godzina A jest u Ciebie ?

                                                    U nas pozno - trzeba rowniez sie polozyc
                                                    Spojrzcie w niego gwiazdziste, ksiezyc i jutro musi byc dobry dzien, tak mowia
                                                    gwiazdy, a ksiezyc potwierdza i mruga do mnie oczkiem
                                                    pozdrawiam, milych snow

                                                    graj cyganie, graj
                                                    serce swoje daj
                                                    muzyko graj !
                                                    Sluchajac Was jakbym sluchala muzyki :)

                                                  • rita100 Re:tak jak w Austri Niemczech 11.08.04, 20:05
                                                    zaraz będzie mecz - cala Wieliczka w napięciu :)
                                                  • kgeorge Re:tak jak w Austri Niemczech 11.08.04, 20:14
                                                    Witam Was

                                                    ............prócz mnie. Maje zdenerwowanie wynika faktu, że do Krakowa już
                                                    zbliża się już inny pociąg.

                                                    Gdynia Główna Osob.
                                                    15:31 EX 5300
                                                    obowiązek rezerwacji - pociąg z dopłatą, pociąg z wag. restauracyjnym,
                                                    przesyłki konduktorskie za opłatą
                                                    Sopot
                                                    15:40 15:41
                                                    Gdańsk Oliwa
                                                    15:45 15:46
                                                    Gdańsk Wrzeszcz
                                                    15:50 15:51
                                                    Gdańsk Główny
                                                    15:57 16:00
                                                    Malbork
                                                    16:42 16:43
                                                    Iława Główna
                                                    17:25 17:26
                                                    Warszawa Wschodnia
                                                    19:52 20:00
                                                    Warszawa Centralna
                                                    20:07 20:15
                                                    Kraków Główny
                                                    22:55
                                                    czas podróży: 7:24; Kursuje codziennie


                                                    Zostało mi jeszcze kilka chwil do posprzątania domu.
                                                    Najgorzej będzie z garami, które wypadają już ze zlewozmywaka.

                                                    Pogadamy jutro


                                                    Kgeorge

                                                  • rita100 Re:tak jak w Austri Niemczech 11.08.04, 20:26
                                                    ha, ha, ha - wiedziałam, że tak będzie, wszystko robiłeś oprócz sprzatania -
                                                    bardzi Ci współczuję naprawdę, może sąsiadkę zaproś do pomocy niby na mecz :)

                                                    halo - A - widzisz co narobił sobie Kgeorge ?
                                                    dostanie manto od zony :)
                                                    jutro będe miala wiecej wiadomosci o Wieliczce, beda nowe gazetki w
                                                    wiadomosciami
                                                    mielismy dzisiaj sliczny upal, slonce od wschodu do zachodu
                                                  • Gość: rita Re:wysypiska smieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 22:01
                                                    Wieliczka 11-08-2004

                                                    Brudna sprawa



                                                    Wśród zlikwidowanych w wielickiej gminie w ciągu ostatnich kilku miesięcy
                                                    dzikich wysypisk szczególnie wyróżniał się teren za wiaduktem kolejowym w
                                                    Kokotowie, skąd wywiezione zostały trzy duże kontenery, a więc około 18 metrów
                                                    sześciennych śmieci. Niewiele w tyle pozostawały Jankówka, Siercza i Brzegi - a
                                                    obok nich cała masa wysypisk pomniejszych, z których większość została już
                                                    usunięta. Pytanie tylko - na jak długo...


                                                  • Gość: a Re:gdzie wysypija fryzjerzy obcinane wlosy? IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:39
                                                    Z tego moznaby zrobic wspanialy interes - peruki dla dziwczyn ortodoksyjnych
                                                    ltore gola swoje wlosy i potem maja problem gdzie znalezc koszerna peruke. Bo
                                                    peruka, wedlug tego prawa, nie moze byc upleciona z wlosa murzynskiego,
                                                    arabskiego, hinduskiego, chinskie tez nie pasuja. Wobec tego nasze goje moga
                                                    sprzedawac wlosy dla urodziwych Racheli i Sar. A paznokcie? na drugiej polkoli
                                                    jest szalona moda na okropnie dlugie pazury, Tu tez zrodlo dochodu dla polskich
                                                    panienek. Moze bedziecie o tym snic, bo juz jest w polsce 23.30 . Dobranoc. a
                                                    gary niech KG wyrzuci na smiecie, kup nowe.
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:41
                                                    ---------------------------------------------------
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:41
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    ---------------------------
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:42
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    ---------------------------------------
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:42
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    ---------------------------------------
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:42
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    ---------------------------------------------
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:43
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    -----------------------------------------
                                                  • Gość: a Re:sen IP: *.nycmny83.covad.net 11.08.04, 23:44
                                                    ---------------wowowowowowowowowowowowowowowowowowowowowowowowo daleko do rana--
                                                    ----------------------------
                                                  • kgeorge Re:sen 12.08.04, 18:57
                                                    Witaj -A, czyżbyś usnął na klawiaturze, pora już się obudzić.
    • Gość: pipi Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 19:07
      JEST!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!
      • Gość: rita Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 19:19
        słuchajcie, spiesze donieść , ze nasze projekty, te fantastyczne będą
        realizowane w Wieliczce, bedzie ciś wspaniałego ale jak wróce z ogrodu - wywiad
        z projektantem ogrodow - powstana cudowne ogody Wieliczki w trzech miejscach
        ajak i równiez będzie pierwszy pomnik w Polsce - zgadnijcie kogo ?

        bede wieczorem
        • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 12.08.04, 19:35
          Kiedyś Rito zwrócił moją uwagę Twój zapis


          >rita100 10.08.2004 20:51 odpowiedz na list
          >Wieliccy patnicy wędrować będą w liczbie 100 mieszkańcow w grupie prokocimsko-
          >podgorskiej (w sumie 500 osob), ktoremu przewodniczy ksiadz Krzysztof
          Winiarski
          >z parafii św. Klemensa w Wieliczce

          Pisząc to co wyżej, czy miałaś na uwadze

          www.kalwaria.ofm.pl/
          Bo właśnie w tych dniach, tutaj odbywają się coroczne uroczystości

          www.kalwaria.ofm.pl/?st=sierp2004
          www.kalwaria.ofm.pl/pielgrzym/?st=art&artykul=119
          i może jeszcze zajrzyjcie tutaj

          kalwaria.zebrzydowska.w.interia.pl/index_sankt.htm
          W wolnych chwilach poczytajcie, pooglądajcie, a kiedyś może tam będziecie.
          Jak byłem młodym chłopakiem, w tych dniach wspólnie z kumplami chodziłem tam
          na nogach, z Wieliczki poprzez Grabówki, Mogilany, Izdebnik.
          Naprawdę warto, jest to niespełna 40 km od Wieliczki.
          • Gość: rita Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 21:03
            pielgrzymi zawsze szli na pielgrzymkę, od dawna dawien, jest to w pewnym sencie
            przezycie duchowe
            ale teraz mam sensacje
            • Gość: rita Re: ogrod ze Straussem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 21:11
              szansa na nowy wizerunek Wieliczki, będzie to jedyne miasto ogrodów, projekt
              zieleni miejskie jest już gotowy. Zajmuje sie tym Bogusław Gorski - wspaniały
              projekt, pozdrawiam Bogusia Gorskiego, choć go nie znam ale ten projekt jest
              znakomity, ściągnięty z naszych wcześniejszych wątków, muwiliśmy w nich o
              kwiatch i ogrodach wieliczki - jest dobrze, bo dobry projekt. Jutro więcej i
              szczegółowo napisze. Tych parków i ogrodów ma być większa iliść w róznych
              miejscach. Mają powstać trasy spacerów. Grabówki mają połaczyć ze Stokiem
              Barana i kościółkiem św. Sebastjana - będą duże atrakcje. Inwestycja ma
              kosztować 800 tys. zł
              • Gość: a Re: to doskonaly pomysl, IP: *.nycmny83.covad.net 12.08.04, 21:55
                biorac pod uwage ze kazdy mieszkaniec solnego miasta kocha ogrodnictwo, mozna
                sobie wyobrazic czar nadziemny podziemnego skarbu wykuty w kwiatach i drzewach.
                • kgeorge Re: to doskonaly pomysl, 12.08.04, 22:14
                  -A, kiedyś swoim wpisem zmobilizowałeś mnie do zrobienia małej statystyki.
                  Oto owoc mojej pracy. /tylko mam wątpliwości jak zostanie wydrukowana ta
                  tabela, liczę na Waszą wyrozumiałośc/

                  Statystyka Pierwszy wpis Ostatni wpis

                  prokocim tu był
                  (1022)
                  28.10.03 12.08.04

                  czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka
                  (1151)
                  16.09.03 11.08.04

                  Kazimierz mój ulubiony.....i te duchy przeszłości
                  (1427)
                  15.01.02 09.08.04



                  Fakty mówią za siebie.

                  Śmiem jednak zauważyć, że Rita jako już Prokocanka z nastoletnim stażem,
                  „pracuje” na dwa fronty.
                  Mnie to nie przeszkadza, sądzę –A, iż Tobie też nie.
                  Tylko co powiedzą Forumowicze tematu „prokocim tu był”. ;)))))))))))))))))
                  • Gość: rita Re: to doskonaly pomysl, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 22:21
                    nie bój się Kgeorge - nic nie powiedza , bo wszyscy swoi, nie ma róznicy między
                    forumowiczami, tylko żebyśmy III wojny nie zaczeli ? :)

                    i w Kazimierxzu też byłam, spójrz na poczatek , zaczełam od rozpijania
                    towarzystwa ;)))))))))i polecałam wódkę - ciekawą czy pamiętasz ? - czerwona
                    kartka
                  • Gość: a Re: prokocimia juz nie ma - sa piaski IP: *.nycmny83.covad.net 12.08.04, 22:26
                    to ze prokocim ginie w porownaniu do Wieliczki - nie mam zamiaru rozwazac!
                    Wazne jest ze Wieliczka goroje nad Krakowem i tymbardziej nad Warszawka
                    (straszne miasto i niewlasciwa stolica). Zadne z tych miast nie moze sie
                    pochwalic kopalnia soli i pielgrzymka na grabowki!
                    Wieliczka, poprze swoje otocznie i pagorki, przypomina mi Monte Carlo, Czas na
                    powstanie Casina najpier w remizie strazackiej na swietego sebastiana, a
                    potem , w miare wzrostu popularnosci na zamku. Najpier gralibysmy w Bingo w
                    parafialnym domu, potem beda bardziej wyrafinowane gry. Postac Straussa bedzie
                    mile wiadzne przez braci austriakow, jak rowniez naszych starszych braci zydow.
                    Jednak miasto bez kropli anysemityzmu byloby wlasciwie politycznie nie korekt,
                    proponuje zwniesienie po drugiejs stronie miasta pomnika Wagnera.
                • Gość: rita Re: to doskonaly pomysl, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 22:18
                  ależ A tu chodzi o żywe ogrody, a nie w kopalni wykute w komorze, choc pomysl
                  doskonaly, komora solna kwiatowo-ogrodowa
                  • Gość: rita Re: to doskonaly pomysl, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 22:34
                    a jutro Wam powiem w jakich wspanialych miejscach powstaną te ogrody, może
                    powstanie RAJ lub ogrody Edenu ?
                    Pomysły mamy wspaniałe i kasyno

                    może też lotnisko dla turystycznych lotach nad Wieliczką ?
                  • kgeorge Wanted 12.08.04, 22:38


                    .......gdyby ktoś z szanownych Forumowiczów spotkał spacerującego węża,
                    proszę o informacje na forum.
                    Właśnie uciekł mojemu synowi z terrarium.
                    (pewnie już rozpoczął poszukiwania żywych ogrodów)
                    Poszukiwania trwają w całym domu, na razie bez sukcesu.
                    Co dalej będzie, nie wiem.
                    Jest natomiast pewnym, że w końcu będzie w chałupie porządek.



                    • kgeorge Warszawka 12.08.04, 22:47
                      >Wazne jest ze Wieliczka goroje nad Krakowem i tymbardziej nad Warszawka

                      To jest oczywiste, zawsze tak było,
                      przecież Warszawka wypija to, co my w Wieliczce wysikamy :))))))))))))))
                      • Gość: rita Re: Warszawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 23:17
                        znajdz tego węża Kgeorge, jutro bedę sie bała wyjsć z domu :)

                        dobranoc Wam , musze lecieć do łózeczka
                        rano wstaje wczas i jest trzynasty i piątek, musze uważac na ktorą nogę wstaję
                      • Gość: a Re: wrocmy do soli - historia soli IP: *.nycmny83.covad.net 12.08.04, 23:46
                        w soli konserwowano mumie. zwroccie uwage ze Wieliczka ma tutaj njwieksza ilosc
                        zdjec referowanych. artykul jest przeciekawy, i ma tysiace odnosnikow.
                        www.saltinstitute.org/38.html
                        • Gość: a Re: pablo Neruda - Oda do soli IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 00:19

                          Ode To Salt

                          This salt
                          to jest sol
                          in the saltcellar
                          w solniczce
                          I once saw in the salt mines.
                          widzialem ja raz w kopalni soli
                          I know
                          wiem
                          you won't
                          nie uwierzysz mi
                          believe me,
                          ale wierz mi
                          but
                          ale
                          it sings,
                          ona spiewa
                          salt sings, the skin
                          sol spiewa
                          of the salt mines
                          o kopalniach soli
                          sings
                          spiewa
                          with a mouth smothered
                          ustami ubrudzonymi
                          by the earth.
                          ziemia
                          I shivered in those solitudes
                          drzalem wsrod tej slonosci ( samotnosci)
                          when I heard
                          kiedy uslyszalem
                          the voice of
                          glos
                          the salt
                          soli
                          in the desert.
                          na pustyni.
                          Near Antofagasta
                          Blisko Antofagasta (pustynai solna w Chile - ja pokazywalem pustynie w Boliwi )
                          the nitrous
                          azotowa
                          pampa
                          pampa
                          resounds:
                          dzwieczy
                          a broken
                          z zalamanym
                          voice,
                          glose,
                          a mournful
                          zalobna
                          song.
                          piesn

                          In its caves
                          w swoich jaskiniach
                          the salt moans, mountain
                          sol jeczy, gora
                          of buried light,
                          pogrzebanego swiatla
                          translucent cathedral,
                          przezroczysta katedra
                          crystal of the sea, oblivion
                          krysztal morski, zapomnienie
                          of the waves.
                          fal.

                          And then on every table
                          a na kazdym stole
                          in the world,
                          na swiecie
                          salt,
                          sol,
                          we see your piquant
                          widzimy twoj kolor
                          powder
                          puder
                          sprinkling
                          rosiewajacy
                          vital light
                          zyciodajne swiatlo
                          upon
                          na
                          our food. Preserver
                          naszym pozywieniu. Prezerwator
                          of the ancient
                          starozytnych
                          holds of ships,
                          zasobow statkow,
                          discoverer
                          odkrywca
                          on
                          na
                          the high seas,
                          dalekich morzach,
                          earliest,
                          najwczesniejsi
                          sailor
                          zeglaze
                          of the unknown, shifting
                          w nieznane, przekraczajacy
                          byways of the foam.
                          nieznane mgly.
                          Dust of the sea, in you
                          Morski pyle, w tobie
                          the tongue receives a kiss
                          jezyk otrzymuje povalunek
                          from ocean night:
                          oceanicznej nocy;
                          taste imparts to every seasoned
                          smak soli dodaje do kazdego posilku
                          dish your ocean essence;
                          esencje oceanu;
                          the smallest,
                          najmniesza
                          miniature
                          miniaturowa
                          wave from the saltcellar
                          fala z solniczki
                          reveals to us
                          odkrywa nam
                          more than domestic whiteness;
                          wiecej domowej bieli
                          in it, we taste infinitude.
                          a w niej, my smakujemy nieskonczonosc
                          • kgeorge początek wakacji, rocznica urodzin 13.08.04, 18:24
                            Witajcie,
                            dzisiaj znaczący dzień.

                            1) Rita będzie zaraz pisać o Wieliczce.
                            2) Natomiast ja rozpoczynam jakże zasłużony odpoczynek od pracy.
                            Dopiero dzisiaj zaczynam kończące się wakacje.


                            3) Nie wiem czy pamiętacie


                            www.patriagrande.net/cuba/fidel.castro/biografia.htm
                            en.wikipedia.org/wiki/Fidel_Castro
                            www.rjgeib.com/thoughts/fidel/fidel.html


                            dzisiaj są Jego urodziny.

                            A tutaj możecie Go posłuchać :))))))))))

                            fidel.mp3records.cz/czindex.htm


                            • Gość: a Re: znowu nastepna dziesiatka IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 18:54
                              Swieta na Kubie, ale jak widac z ich prasy nie ma wielkiego jublu.
                              www.ain.cubaweb.cu/patriotas2/principal2.htm
                              • Gość: rita Re: znowu nastepna dziesiatka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 19:13
                                Kuba jak wyspa goraca - znacie to ?

                                oj, będzie o czym pisać , Wieliczka na tapecie
                                i o soli popiszemy :)
                                i o wierszyku ze soli
                                ale jeszcze nie czas na mnie :)
                                żebym tylko nie przesolila ?
                                • Gość: rita Re: ogrody Wieliczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 20:37
                                  tak, sliczny wiersz i jak wspaniale , ze jest przetlumaczony. Oto autor
                                  wspaniale ujal wartosc soli.
                                  Ja tylko ze swej strony moge jeszcze dodac, ze sol odgrywa bardzo wazna role w
                                  malzenstwach. Trzeba uwazac, by zupe nie przesolic, grozi to pomoc pobiciem
                                  wspolmalzonki. Mezszczyzni ponoc na punkcie soli sa bardzo wrazliwi :) Lpiej
                                  niedosolic lub przesolic - prawda ?
                                  A my tu solimy jak mozemy i prawda jest , że sol gosci na wszystkich stolach
                                  swiata, bez soli nie wyobrazamy sobie zadnych potraw.
                                  A zima nawet solimy drogi, jezdnie i chodniki , by sie nie poslizgnac.
                                  Nalezy się wielka oda do soli :)
                                  • Gość: rita Re: kwiaty Wieliczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 20:39
                                    Tak wiec, umilowana nasza Wieliczka bedzie centrum swiatowe ogrodow, beda
                                    drzewa, klomby i kwietniki.
                                    Planty i teran przy palacu Konopkow i teren przyzamkowy to pierwsza czesc
                                    kwietnikow.

                                    Specjalna trasa turystyczna ma powstać od hotelu Turowka (koncza budowe)
                                    poprzez nieczynne waly kolejowe nad ul.Dembowskiego do kopalni soli. Dolacza do
                                    tego park Miskiewicza, ktory tez ma byc specjalny i zmienic ma wizerunek.
                                    U podnoza klasztoru Reformatow, a takze zabytkowej aleji Zeromskiego powstana
                                    piekne ogrody do zwiedzania.

                                    Boże, jakie to bedzie piekne - niech no tylko się wezma do roboty , a nie
                                    debatuja, rosliny potrzebuja czasu i juz powinny rosnac.
                                    • Gość: rita Re: Towarzystwo Straussowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 20:41

                                      jedyne w Polsce, ktore swoja siedzibe ma w Zamku Zupnym, wystapilo do
                                      burmistrza z wnioskiem o umieszczenie w zamkowym parku popiersia swojego
                                      patrona. Będzie ro pietwszy w Polsce pomnik swiatowej slawy kompozytora.

                                      Ja wyrazam zgode, a Wy jak ?

                                      jutro o moritoningu Wieliczki, beda kamerki, bedzie Wielki Brat patrzyl i
                                      sledzil ;)

                                      hej, nie spijcie :)
                                      moze napiszecie coś o solnym usmiechu ?
                                      • Gość: a Re: Towarzystwo Straussowskie IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 20:45
                                        sadze ze moze cesarza Franciszka Jozefa,Strauss byl takim samym obywatelem
                                        imperium jak i gornicy z Wieliczki
                                      • Gość: a Re: Oda do cebuli - Pablo Neruda IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 20:46
                                        Cebolla
                                        luminosa redoma,
                                        pétalo a pétalo
                                        se formó tu hermosura,
                                        escamas de cristal te acrecentaron
                                        y en el secreto de la tierra oscura
                                        se redondeó tu vientre de rocío.
                                        Bajo la tierra
                                        fue el milagro
                                        y cuando apareció
                                        tu torpe tallo verde,
                                        y nacieron
                                        tus hojas como espadas en el huerto,
                                        la tierra acumuló su poderío
                                        mostrando tu desnuda transparencia,
                                        y como en Afrodita el mar remoto
                                        duplicó la magnolia
                                        levantando sus senos,
                                        la tierra
                                        así te hizo,
                                        cebolla,
                                        clara como un planeta,
                                        y destinada
                                        a relucir,
                                        constelación constante,
                                        redonda rosa de agua,
                                        sobre
                                        la mesa
                                        de las pobres gentes.

                                        Generosa
                                        deshaces
                                        tu globo de frescura
                                        en la consumación
                                        ferviente de la olla,
                                        y el jirón de cristal
                                        al calor encendido del aceite
                                        se transforma en rizada pluma de oro.

                                        También recordaré cómo fecunda
                                        tu influencia el amor de la ensalada
                                        y parece que el cielo contribuye
                                        dándote fina forma de granizo
                                        a celebrar tu claridad picada
                                        sobre los hemisferios de un tomate.
                                        Pero al alcance
                                        de las manos del pueblo,
                                        regada con aceite,
                                        espolvoreada
                                        con un poco de sal,
                                        matas el hambre
                                        del jornalero en el duro camino.
                                        Estrella de los pobres,
                                        hada madrina
                                        envuelta en delicado
                                        papel, sales del suelo,
                                        eterna, intacta, pura
                                        como semilla de astro,
                                        y al cortarte
                                        el cuchillo en la cocina
                                        sube la única lágrima
                                        sin pena.
                                        Nos hiciste llorar sin afligirnos.

                                        Yo cuanto existe celebré, cebolla,
                                        pero para mí eres
                                        más hermosa que un ave
                                        de plumas cegadoras,
                                        eres para mis ojos
                                        globo celeste, copa de platino,
                                        baile inmóvil
                                        de anémona nevada

                                        y vive la fragancia de la tierra
                                        en tu naturaleza cristalina.

                                        • kgeorge Re: Oda do cebuli - Pablo Neruda 13.08.04, 21:28
                                          Najwięcej soli znajduje się tutaj

                                          Morze martwe

                                          Byłabyś gdyby tak było
                                          ale ty jesteś z emalii i sadza wokół
                                          ale ty jesteś z emalii i sadza wokół
                                          już mi się prawie nie pokazujesz
                                          przezroczysta ty moja

                                          i jaka możność teraz dla moich talentów
                                          już ręce pogubię i inne okręty
                                          i jaka możność teraz dla moich diamentów
                                          próchniejących pod sadzą skąd takie śnieg

                                          Jesteś gdyby tak nie było
                                          byłabyś tu i wokół byłabyś

                                          A tutaj jest melodia

                                          www.ewa.bicom.pl/karaoke/k54.htm


                                          i muszę wam powiedzieć, w tamtej rzeczywistości sól nie konserwuje, a zabija.
                                          Biała pustynia wypełniona solą.
                                          • Gość: rita Re: Oda do cebuli - Pablo Neruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:43
                                            Jeśli pośród naszych gwiezdnych dróg, pośród nieskończonych tras
                                            Gdzieś istnieje jeden wieczny Bóg, to na imię ma on: czas.

                                            Ref: To twój los, zatrzymany w biegu kadr.
                                            Martwe morze stoi wokół nas i nadziei brak na wiatr.
                                            Martwe morze stoi wokół nas i nadziei brak na wiatr. }x3

                                            Martwe morze stoi wokół nas i nadziei brak na wiatr.

                                            Budka Suflera - ona ma piosenki , prosto w serce płynie
                                        • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:28
                                          cebula - wyciskacz łez

                                          ale taraz mam inny poglad na sol, jak tylko zobaczę ją gdzieś to się usmiecham,
                                          jak biore ja do reki to z usmiechem, poniewaz wiem, jaką wartosc ma teraz ta
                                          sol i mysle, ze wszyscy teraz doceniaja wielicką sol - jest to sól z dodatkiem
                                          usmiechu, sol z szczyptą usmiechu

                                          smiac sie do soli stojacej na stole to wina tego watku i A ;))))))))

                                          a Kgeogre - gdzie jest ?
                                          • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 21:31
                                            Tam też już byłem

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=465&w=14408289&v=2&s=0
                                            • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:40
                                              tak, to była najlepsza nauczycielka, nie raz płakałam ze wzruszenia na jej
                                              lekcjach, szkoda, że nie było wtenczas aparatury by ją nagrać - urodzona aktorka
                                              • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 21:50
                                                chyba nie aktorka, a prawdziwa, z powołania nauczycielka
                                                • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:52
                                                  zapomniałam dodać , że to właśnie pani Fortuna powiedziała i ukazała , ze
                                                  najpięniejsza ulicą Wieliczki jest ul. Kościuszki :)
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 21:55
                                                    Może dlatego , bo codziennie musiała ją pokonywać chodząc do pracy.
                                                    Mieszkała w Wieliczce przy ulicy J. Matejki,i poznała dokładnie jej piękno.
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:58
                                                    i to ciekawe, że ja mieszakająca na tej ulicy nie doceniałam jej piękna jedynie
                                                    grandziłam jablka, a ona przechodząc nią dzień w dzień to piękno zauważyła -
                                                    kobieta niesamowita - możemy nadać drugą nazwę tej ulicy - ulica Fortuny
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 21:59
                                                    Kgeorge - a jak tam rodzina opalona wróciła ?
                                                    jaki prezent otrzymałeś ?
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:00
                                                    chodziło mi - co Tobie przywieżli z nad morza ? - muszelkę ?
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:06
                                                    popadłem w kompleksy.

                                                    Przywiezli takie nazwiska jak Kulczyk, Kwaśniewski,Englert, cała elita Polski.
                                                    Nie chcą ze mną rozmawiać.
                                                    Ciągle gadają o jakiejs Juracie, ja nawet nie wiem gdzie to jest.
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:02
                                                    proponuję ulicę podzielić na trzy częsci:

                                                    od Krakowskiej do kapliczki: Tadeusza Kościuszki

                                                    od kapliczki do Parku: sama wiesz jak ją nazwać

                                                    od Parku do wiaduktu kolejowago: Marii Fortuny
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:04
                                                    ha, ha, ha
                                                    dobry jesteś , a to skrzyżowanie z Krzyszkowic na ul. Kościuszki też wiem jak
                                                    nazwć :)
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:05
                                                    nie zapomnę o A - jego nikiem nazwiemy plac parkowy dla aut przy ul Rity :)
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:06
                                                    teraz Kgeorge - zrób plan naszej okolicy z nowymi nazwami :)

                                                    mam problem z komputerem - juz wyjasniam
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:09
                                                    więc tak,
                                                    kiedy wchodze na forum ukazują sie wątki , wchodze na watek (28 wpisów) a jak
                                                    wejdę to ukazuje się tylko pięć pierwszysch wpisów

                                                    poza tym nie mogę się wylogować, więc sie już nie loguję

                                                    czasami forum mi sie wyświetla z np. z 10 sierpnia zamisatz 13 sierpnia i
                                                    wogole nie widze nowych watków - co to jest ?
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:07
                                                    nie wiem czy sie zgodzi
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:10
                                                    popadłem w kompleksy.

                                                    Przywiezli takie nazwiska jak Kulczyk, Kwaśniewski,Englert, cała elita Polski.
                                                    Nie chcą ze mną rozmawiać.
                                                    Ciągle gadają o jakiejs Juracie, ja nawet nie wiem gdzie to jest.


                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:11
                                                    zgodzi sie, bedzie parking A
                                                    teraz odpowiedz na problem komputera
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:13
                                                    nie martw się, wszystko jest pod kontrolą
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:14
                                                    czyli rodzina przywiozła autografy ?
                                                    w Sopocie jest największy turniej tenisowy Polski
                                                  • Gość: rita Re:do A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:15
                                                    przybij pieczatke :)
                                                  • Gość: rita Re:do A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:16
                                                    jest - witam w 200
                                                  • Gość: a Re:oda do niebieskiego kwiatu - Neruda IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 22:26
                                                    Caminando hacia el mar
                                                    en la pradera
                                                    -es hoy noviembre-,
                                                    todo ha nacido ya,
                                                    todo tiene estatura,
                                                    ondulación, fragancia.
                                                    Hierba a hierba
                                                    entenderé la tierra,
                                                    paso a paso
                                                    hasta la línea loca
                                                    del océano.
                                                    De pronto una ola
                                                    de aire agita y ondula
                                                    la cebada salvaje:
                                                    salta
                                                    el vuelo de un pájaro
                                                    desde mis pies, el suelo
                                                    lleno de hilos de oro,
                                                    de pétalos sin nombre,
                                                    brilla de pronto como rosa verde,
                                                    se enreda con ortigas que revelan
                                                    su coral enemigo,
                                                    esbeltos tallos, zarzas
                                                    estrelladas,
                                                    diferencia infinita
                                                    de cada vegetal que me saluda
                                                    a veces con un rápido
                                                    centelleo de espinas
                                                    o con la pulsación de su perfume
                                                    fresco, fino y amargo.
                                                    Andando a las espumas
                                                    del Pacífico
                                                    con torpe paso por la baja hierba
                                                    de la primavera escondida,
                                                    parece
                                                    que antes de que la tierra se termine
                                                    cien metros antes del más grande océano
                                                    todo se hizo delirio,
                                                    germinación y canto.
                                                    Las minúsculas hierbas
                                                    se coronaron de oro,
                                                    las plantas de la arena
                                                    dieron rayos morados
                                                    y a cada pequeña hoja de olvido
                                                    llegó una dirección de luna o fuego.
                                                    Cerca del mar, andando,
                                                    en el mes de noviembre,
                                                    entre los matorrales que reciben
                                                    luz, fuego y sal marinas
                                                    hallé una flor azul
                                                    nacida en la durísima pradera.
                                                    De dónde, de qué fondo
                                                    tu rayo azul extraes?
                                                    Tu seda temblorosa
                                                    debajo de la tierra
                                                    se comunica con el mar profundo?
                                                    La levanté en mis manos
                                                    y la miré como si el mar viviera
                                                    en una sola gota,
                                                    como si en el combate
                                                    de la tierra y las aguas
                                                    una flor levantara
                                                    un pequeño estandarte
                                                    de fuego azul. de paz irresistible,
                                                    de indómita pureza.



                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:16
                                                    a wiadomo z kim teraz trzymają, chyba nie ze mną.

                                                    no moze jak potrzebują pieniędzy ;))))))))))
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:18
                                                    czyli są zadowoleni - to może zwiaziesz ich na drugą turę ?
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:18
                                                    z tej okazji posłuchaj i pooglądaj

                                                    Rito,

                                                    Czy aby to twój były pies miał aż taki temperament ?
                                                    Nic o tym nie mówiłaś.

                                                    media.ebaumsworld.com/smartdog.wmv


                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:20
                                                    podobało się ?
                                                  • Gość: rita Re: Oda do cebuli - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:21
                                                    jakie to świetne - dziekuję - śliczne, jeszcze raz spojrzę ?

                                                    wcześniej sie coś radziłam Ciebie, chyba opuściłes moje pytanie o komputerze
                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:23
                                                    -A, a kto bardziej, dziewczyna, czy
                                                    pies ? ;))))))))))))))))))))))))))))

                                                  • kgeorge Re: Oda do cebuli - 13.08.04, 22:26
                                                    wiem, bedziesz to długo oglądać, a pisać będą duszki
                                                  • Gość: a Re: oda do wody seksualnej - Neruda IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 22:28


                                                    Rodando a goterones solos,
                                                    a gotas como dientes,
                                                    a espesos goterones de mermelada y sangre,
                                                    rodando a goterones
                                                    cae el agua,
                                                    como una espada en gotas,
                                                    como un desgarrador río de vidrio,
                                                    cae mordiendo,
                                                    golpeando el eje de la simetría, pegando en las costuras del alma,
                                                    rompiendo cosas abandonadas, empapando lo oscuro.

                                                    Solamente es un soplo, más húmedo que el llanto,
                                                    un líquido, un sudor, un aceite sin nombre,
                                                    un movimiento agudo,
                                                    haciéndose, espesándose,
                                                    cae el agua,
                                                    a goterones lentos,
                                                    hacia su mar, hacia su seco océano,
                                                    hacia su ola sin agua.

                                                    Veo el verano extenso, y un estertor saliendo de un granero,
                                                    bodegas, cigarras,
                                                    poblaciones, estímulos,
                                                    habitaciones, niñas
                                                    durmiendo con las manos en el corazón,
                                                    soñando con bandidos, con incendios,
                                                    veo barcos,
                                                    veo árboles de médula
                                                    erizados como gatos rabiosos,
                                                    veo sangre, puñales y medias de mujer,
                                                    y pelos de hombre,
                                                    veo camas, veo corredores donde grita una virgen,
                                                    veo frazadas y órganos y hoteles.

                                                    Veo los sueños sigilosos,
                                                    admito los postreros días,
                                                    y también los orígenes, y también los recuerdos,
                                                    como un párpado atrozmente levantado a la fuerza
                                                    estoy mirando.
                                                    Y entonces hay este sonido:
                                                    un ruido ro¡o de huesos,
                                                    un pegarse de carne,
                                                    y piernas amarillas como espigas juntándose.
                                                    Yo escucho entre el disparo de los besos,
                                                    escucho, sacudido entre respiraciones y sollozos.
                                                    Estoy mirando, oyendo,
                                                    con la mitad del alma en el mar y la mitad del alma en la tierra,
                                                    y con las dos mitades del alma miro el mundo.
                                                    Y aunque cierre los ojos y me cubra el corazón enteramente,
                                                    veo caer agua sorda,
                                                    a goterones sordos.
                                                    Es como un huracán de gelatina,
                                                    como una catarata de espermas y medusas.
                                                    Veo correr un arco iris turbio.
                                                    Veo pasar sus aguas a través de lo
                                                  • Gość: rita Re: oda do wody seksualnej - Neruda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:33
                                                    tylko na chwilkę Was spuścić z oczow i temat mezszczyzn na pierwszym miejscu
                                                    to i woda seksualna jest w Wieliczce ?

                                                    jaki ten piesek jest tańczacy, jaki z niego partner wspaniały - cudownie tańczy
                                                  • Gość: rita Re: oda do nocy- Kunicka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:37

                                                    Nim las,
                                                    nim kłos,
                                                    nim noc dojrzeje,
                                                    ktoś wygra los,
                                                    ktoś porzuci nas.
                                                    Nasz dom,
                                                    nasz ląd zniknie gdzieś,
                                                    odpłynie w dal biała wieś,
                                                    będziemy snem, zorzą zórz, morskim dnem i gwiazdą.

                                                    Pokochaj mnie z całych sił,
                                                    pokochaj mnie na sto lat.
                                                    Pokochaj mnie, jakbyś był
                                                    tak młody, jak był dawniej świat.

                                                    Już zielenieje sad po burzy, nim roztopimy się w
                                                    podroży.
                                                    Ty kochaj mnie od nocy, do nocy, aż po noc.

                                                    czas na mnie - dobranoc

                                                  • kgeorge Re: oda do wody seksualnej - Neruda 13.08.04, 22:38
                                                    odpowiedz na pytanie, Kto Ci się bardziej podoba, dziewczyna czy ten pies.

                                                    a ogladać można to bez końca
                                                  • kgeorge Re: oda do wody seksualnej - Neruda 13.08.04, 22:40
                                                    no to dobrej nocy Wszystkim

                                                    Wiadomo kto trzyma dyscyplinę na tym Forum.
                                                  • Gość: a Re: oda do articzoka IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 22:41
                                                    La alcachofa
                                                    artichoke - taka jarzyna wloska
                                                    de tierno corazón
                                                    o lagodnym sercu
                                                    se vistió de guerrero,
                                                    stal sie zolnierzem
                                                    erecta, construyóo
                                                    w postawie na bacznosc
                                                    una pequeña cúpula,
                                                    malutka kopula
                                                    se mantuvo
                                                    stala sie jego okryciem od deszczu
                                                    impermeable
                                                    neprzenikalnym
                                                    bajo
                                                    ponizej .................
                                                    sus escamas,
                                                    a su lado
                                                    los vegetales locos
                                                    se encresparon,
                                                    se hicieron
                                                    zarcillos, espadañas,
                                                    bulbos conmovedores,
                                                    en el subsuelo
                                                    durmió la zanahoria
                                                    de bigotes rojos,
                                                    la viña
                                                    resecó los sarmientos
                                                    por donde sube el vino,
                                                    la col
                                                    se dedicó
                                                    a probarse faldas,
                                                    el orégano
                                                    a perfumar el mundo,
                                                    y la dulce
                                                    alcachofa
                                                    allí en el huerto,
                                                    vestida de guerrero,
                                                    bruñida
                                                    como una granada,
                                                    orgullosa,
                                                    y un día
                                                    una con otra
                                                    en grandes cestos
                                                    de mimbre, caminó
                                                    por el mercado
                                                    a realizar su sueño:
                                                    la milicia.

                                                    En hileras
                                                    nunca fue tan marcial
                                                    como en la feria,
                                                    los hombres
                                                    entre las legumbres
                                                    con sus camisas blancas
                                                    eran
                                                    mariscales
                                                    de las alcachofas,
                                                    las filas apretadas,
                                                    las voces de comando,
                                                    y la detonación
                                                    de una caja que cae,
                                                    pero
                                                    entonces
                                                    viene
                                                    María
                                                    con su cesto,
                                                    escoge
                                                    una alcachofa,
                                                    no le teme,
                                                    la examina, la observa
                                                    contra la luz como si fuera un huevo,
                                                    la compra,
                                                    la confunde
                                                    en su bolsa
                                                    con un par de zapatos,
                                                    con un repollo y una
                                                    botella
                                                    de vinagre
                                                    hasta
                                                    que entrando a la cocina
                                                    la sumerge en la olla.

                                                    Así termina
                                                    en paz
                                                    esta carrera
                                                    del vegetal armado
                                                    que se llama alcachofa,
                                                    luego
                                                    escama por escama
                                                    desvestimos
                                                    la delicia
                                                    y comemos
                                                    la pacífica pasta
                                                    de su corazón verde.


                                                  • Gość: rita Re: oda do articzoka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 22:44
                                                    A - a co to articzoka ?
                                                    Kg - jeżdzisz na rowerze ?
                                                  • Gość: pablo neruda Re: Bonas noces i do snu oda do homara IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 22:51

                                                    Oda do Homara w sosie lagodnym
                                                    od elementarnych, w sztormowym oceanie Czile, homar zyje rozowy, ogromny wegorz
                                                    z gor. I w Czi;lijskich miejscach, na wybrzezu, ten sos powstal...........

                                                    En el mar
                                                    tormentoso
                                                    de Chile
                                                    vive el rosado congrio,
                                                    gigante anguila
                                                    de nevada carne.
                                                    Y en las ollas
                                                    chilenas,
                                                    en la costa,
                                                    nació el caldillo
                                                    grávido y suculento,
                                                    provechoso.

                                                    Lleven a la cocina
                                                    el congrio desollado,
                                                    su piel manchada cede
                                                    como un guante
                                                    y al descubierto queda
                                                    entonces
                                                    el racimo del mar,
                                                    el congrio tierno
                                                    reluce
                                                    ya desnudo,
                                                    preparado
                                                    para nuestro apetito.

                                                    Ahora
                                                    recoges
                                                    ajos,
                                                    acaricia primero
                                                    ese marfil
                                                    precioso,
                                                    huele
                                                    su fragancia iracunda,
                                                    entonces
                                                    deja el ajo picado
                                                    caer con la cebolla
                                                    y el tomate
                                                    hasta que la cebolla
                                                    tenga color de oro.

                                                    Mientras tanto
                                                    se cuecen
                                                    con el vapor
                                                    los regios
                                                    camarones marinos
                                                    y cuando ya llegaron
                                                    a su punto,
                                                    cuando cuajó el sabor
                                                    en una salsa
                                                    formada por el jugo
                                                    del océano
                                                    y por el agua clara
                                                    que desprendió la luz de la cebolla,
                                                    entonces
                                                    que entre el congrio
                                                    y se sumerja en gloria,
                                                    que en la olla
                                                    se aceite,
                                                    se contraiga y se impregne.

                                                    Ya sólo es necesario
                                                    dejar en el manjar
                                                    caer la crema
                                                    como una rosa espesa,
                                                    y al fuego
                                                    lentamente
                                                    entregar el tesoro
                                                    hasta que en el caldillo
                                                    se calienten
                                                    las esencias de Chile,
                                                    y a la mesa
                                                    lleguen recién casados
                                                    los sabores
                                                    del mar y de la tierra
                                                    para que en ese plato
                                                    tú conozcas el cielo



                                                  • Gość: rita Re: Bonas noces i do snu oda do homara IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.04, 23:03
                                                    dobranoc - alem się uśmiała z tym homarem

                                                    A - a nie masz jakiejs ody do slimakow bezskorupowych, lazom mi po ogrodzie i
                                                    jedzom roslinki :)
                                                  • Gość: a Re: JORGE AMADO- MORZE smierci IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 23:40
                                                    amado jest najbardziej znanym pisazrem Brazyli.
                                                    ................................................................................
                                                    .................................Kiedy ksiezyc przyjdzie ze swoim zlotym
                                                    swiatlem, opromieni morze smierci, bedzie wygladac jak gromnica nad cialem
                                                    Goma, jego brazowymi wlosami. oswieti morza i kraje niezmierzone i bez konca,
                                                    wybrzeza Aroca.



                                                    Mar Morto (trecho do romance de Jorge Amado)

                                                    "Lívia olha o mar morto de águas de chumbo.
                                                    Mar sem ondas, pesado, mar de óleo.
                                                    Onde estão os navios, os marinheiros e os náufragos?
                                                    Mar morto de soluços, quedê as mulheres que não vêm chorar os maridos perdidos?
                                                    Onde estão as crianças que morreram na noite do temporal?
                                                    Onde está a vela do saveiro que o mar engoliu?
                                                    E o corpo de Guma que boiava com longos cabelos morenos na água que era azul?
                                                    Na água plúmbea e pesada do mar morto de óleo corre como uma assombração a
                                                    luz de uma vela à procura de um afogado.
                                                    É o mar que morreu, é o mar que está morto, que virou óleo, ficou parado, sem
                                                    uma onda.
                                                    Mar morto que não reflete as estrelas nas sua águas pesadas.
                                                    Se a Lua vier, se a Lua vier com sua luz amarela, correrá por cima do mar morto
                                                    e procurará como aquela vela o corpo de Guma, o de longos cabelos morenos, o
                                                    que marchou pela estrada do mar para o caminho das Terras do Sem
                                                    Fim, das costas da Arocá."


                                                  • Gość: a Re: zyciorys Rity !!! ze zdjeciem !! IP: *.nycmny83.covad.net 13.08.04, 23:47
                                                    www.catholic-forum.com/saints/saintr01.htm
                                                  • Gość: rita Re: zyciorys Rity !!! ze zdjeciem !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 17:27
                                                    Swieta Rita - możesz mi jej sylwetkę przybliżyc ?
                                                    Trzeba się wzorowac na dobrych postaciach

                                                    a ja bidulenka jestem ni aniol ni diabelek - sama nie wiem kim jestem :)
                                                    w kazdym razie teraz na uwadze mam ugotowanie objadku
                                                  • rita100 Re: moritoring 14.08.04, 20:16
                                                    Wieliczka jest monitoringowana przez straż miejską, ale okazuje sie , ze tylko
                                                    w godzinach pracy i to jest bład, po 22.00 kamery gasna i na ryneczku sa
                                                    rozróbki. Właciciel rondla z ogrodkiem Szul i mieszkańcy kamieniczek uwazają ,
                                                    ze powinni monitowrowac cała noc. Nie jest tak bezpiecznie jednak, grupy
                                                    mlodzieży schodza się i glosno sie zachowuja - rynek, stał się najbardziej
                                                    popularnym miejscem spotkan takiej mlodziezy i jest ponoc teraz klopt ;)
                                                  • kgeorge Re: moritoring 14.08.04, 20:45
                                                    Witajcie !!!!!!!!!!!!

                                                    Patrząc na dzisiejszą pogodę, śmiem twierdzić, iż jesień niebawem, a ja dopiero
                                                    wybieram się na letni wypoczynek. Co z tego wyjdzie zobaczymy niebawem.

                                                    Wracając jednak do tematu, należy zapytać, kto wydał zgodę temu panu na
                                                    postawienie w centralnym miejscu Wieliczki tak obskurnej budowli.

                                                    Jak obiekt został odebrany przez służby sanitarne, skoro nie posiada zaplecza
                                                    sanitarnego.

                                                    Ilu urzędników pobierających finanse miedzy innymi z mojego podatku,
                                                    zostało w tym przypadku SKORUMPOWANYCH.

                                                    Rito, czy coś na ten temat zostało kiedyś napisane, sądze że nie.
                                                  • rita100 Re: moritoring 14.08.04, 20:48
                                                    nic na ten temat nie pisali, ale myślę, z epowinni to jak najszybcie rozebrać i
                                                    to by bylo najlepsze w tym wypadku , a ten kto wydal zgodę powinien być
                                                    zwolniony - mieszkańcy Rynku powinni złożyć wniosek - prawda ?

                                                    a gdzie wyjeżdzasz na te wakacje ?
                                                  • rita100 Re: turysci 14.08.04, 20:49
                                                    Wieliczka 14-08-2004

                                                    Z Niemiec, Ameryki i Tasmanii


                                                    Wielicką kopalnię odwiedziło w tym roku prawie 530 tys. turystów



                                                    Na kopalnianych korytarzach nie brak pamiątkowych podpisów w egzotycznych
                                                    językach




                                                    Od początku roku Kopalnię Soli w Wieliczce odwiedziło blisko 530 tys. turystów -
                                                    o ponad 50 tys. więcej niż w tym samym okresie roku ubiegłego. Coraz szerszą
                                                    popularnością kopalnia cieszy się wśród obcokrajowców, których zwiedziło ją o
                                                    23 proc. więcej.

                                                    to sa dobre wiesci
                                                  • rita100 Re: turysci 14.08.04, 20:51
                                                    Do kopalni przyjechało 224 558 gości z zagranicy. Najliczniejsze grupy
                                                    cudzoziemców przybywają z Niemiec (blisko 25 tys.) i Stanów Zjednoczonych (24
                                                    tys.). W przypadku Amerykanów w tym roku widoczny jest wyraźny wzrost
                                                    przyjazdów po załamaniu się ruchu turystycznego po 2001 r. Francuzi, Włosi,
                                                    Koreańczycy, Brytyjczycy, Węgrzy również stanowią znaczące grupy
                                                    odwiedzających. Pojedynczy turyści przyjeżdżają do kopalni z miejsc tak
                                                    odległych jak Tasmania, Nigeria, Salwador, Nepal, Panama.

                                                    Kopalnia dąży do zahamowania obserwowanej w ostatnich latach tendencji
                                                    spadkowej przyjazdów turystów krajowych. Starania uwieńczone zostały sukcesem,
                                                    bo w ciągu 7 miesięcy br. kopalnię odwiedziło o 4 proc. Polaków więcej niż w
                                                    roku minionym.

                                                    no i jak ?
                                                  • rita100 Re: klub przyjaciol wieliczki 14.08.04, 20:54
                                                    Dzięki staraniom obecnego zarządu Klub Przyjaciół Wieliczki został już
                                                    zarejestrowany w Krajowym Rejestrze Sądowym, uzyskując w ten sposób na początku
                                                    sierpnia osobowość prawną.

                                                    Przypomnijmy, że ta organizacja powstała w 1966 roku w Warszawie z inicjatywy
                                                    wielu mieszkających wówczas w stolicy absolwentów Gimnazjum i Liceum
                                                    Ogólnokształcącego im. Jana Matejki i Prywatnego Gimnazjum Żeńskiego im. Marii
                                                    Konopnickiej w Wieliczce. Pierwszym prezesem KPW był dr Piotr Lewiński,
                                                    ówczesny minister kolei. W 1966 r. zawiązał się także oddział KPW w Krakowie, a
                                                    potem w Katowicach. Od 1985 roku to Kraków stał się siedzibą organizacji, a
                                                    prezesem jej zarządu przez 22 lata był prof. Zygmunt Kawecki z AGH. Około dwóch
                                                    lat temu Walne Zebranie Klubu podjęło uchwałę o przeniesieniu siedziby do
                                                    Wieliczki, a władze gminy udostępniły klubowiczom na spotkania jedno z
                                                    pomieszczeń magistratu. Aktualnie stowarzyszenie liczy ponad 100 członków
                                                    zwyczajnych.

                                                    kgeorge - znasz te nazwiska ?
                                                  • rita100 Re: dla A 14.08.04, 20:56
                                                    Małopolskie Towarzystwo Gospodarcze Gdovia oraz Dwór Bella Vita z Woli
                                                    Zręczyckiej - główni organizatorzy obchodów jubileuszu 220-lecia traktu
                                                    cesarskiego z Wiednia do Lwowa pt. "Spotkania na gościńcu cesarskim" -
                                                    zapraszają do udziału w otwartym konkursie poezji - "Wstęga drogi..."

                                                    aha - tez dobre :)

                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 20:56
                                                    gdzie jesteś ?
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:06
                                                    jeszcze siedzę w domu.
                                                    W poniedziałek wybieram sie w Tatry, tylko pogoda trochę zawodzi.

                                                    Nazwisk cytowanych przez Ciebie osobiście nie znam. Kiedyś o Tych ludziach
                                                    trochę słyszałem, a ten obiekt za Gdowem trochę jest mi znany.
                                                  • kgeorge Festiwal Pierogów w Krakowie 14.08.04, 21:10


                                                    Kilka migawek z " II Festiwalu Pierogów " na
                                                    Rynku Krakowa ..... z deszczowej soboty:

                                                    www.kki.pl/bss/festpier/index.html
                                                    P.S.
                                                    Osobiście mnie bardziej imponował pierwszy
                                                    Festiwal, jak obecny ... uprzedni miał "jakiś"
                                                    bardziej Krakowski klimat - ten zaś mało czytelny
                                                    watek medialny ......

                                                  • rita100 Re: Festiwal Pierogów w Krakowie 14.08.04, 21:15
                                                    najlepsze pierogi to są mojej teścowej z borówkami, ale ten w Krakowie musi być
                                                    bardzo smaczny, ponieważ nie lubię gotować , a gotowe, to moze jutro z chęcia
                                                    popołudniu sie wybiorę

                                                    a co Ty robisz jutro ?
                                                  • kgeorge Re: Festiwal Pierogów w Krakowie 14.08.04, 21:19
                                                    jak zwykle w niedzielę
                                                  • rita100 Re: Festiwal Pierogów w Krakowie 14.08.04, 21:20
                                                    planuje też rowerekm nawet sobie pompke kupilam :)
                                                    masz jakąś fajną stronkę ?
                                                    ta z pieskiem była fajniuteńka :)
                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 21:13
                                                    gdzie jedziesz - Zakopane ?
                                                    ja tak myślę , ze dziś była sprawiedliwa pogoda - pięć minut słońca, pięć minut
                                                    deszcze, pięć minut slońca, pięć minut deszczu, aż sie rozlało
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:17
                                                    planowałem do Kuźnic, zabrakło jednak miejsca.
                                                    Ciut za póxno zacząłem się za tym rozglądać.

                                                    Pozostała Bukowina.

                                                    Samochodem będę musiał dojeżdżać bliżej gór, aczkolwiek z Bukowiny jest bliżej
                                                    do Morskiego Oka i Doliny Pieciu Stawów Polskich, niż z Zakopanego.
                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 21:19
                                                    a nie mozesz wejśc na forum Zakopane , tam jest ciupazka, ona wszystkim wskaże
                                                    drogę - daj wątek na forum
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:24
                                                    Dzięki, nie ma takiej potrzeby, Zakopane znam podobnie jak Kraków.

                                                    Kiedyś tam nawet trochę mieszkałem.

                                                    Ludzi też trochę znam, przecież pracujemy w tej samej firmie.
                                                    Nawet co poniektórzy są mi służbowo podlegli ( w pewnym sensie)
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:24
                                                    poczekajmy na, -A
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:35
                                                    Zaproś drugą część swojej rodziny na wycieczkę


                                                    www.komunikacja.krakow.pl/pkp/?rozklad=galeria&dir=20040814
                                                    www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=72181

                                                    Na pewno warto.

                                                    A do CHAJCA macie nie daleko.

                                                    Czy wiesz co to jest CHAJC ?

                                                    (Czy te strony są dla Ciebie ciekawe ?)

                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 21:38
                                                    ten pociag retro do Wieliczki bardzo mi sie podoba, powinni nim turystów wozić

                                                    ciekawe czy dojedzie do Rynku Głównego
                                                    a widziałeś jaki wymarły jest dworzec kolejowy ?
                                                  • rita100 Re: kgeorge i A 14.08.04, 21:40
                                                    coś dla A - DZIŚ SOBOTA , TO PEWNIE WINKO POPIJA

                                                    schlesien.nwgw.de/Polsko_Biesiada/Ale_jaja.mp3
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:38
                                                    jutro, zamiast autem, pojadę tym pociącgiem do Wieliczki.
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:40
                                                    >a widziałeś jaki wymarły jest dworzec kolejowy ?


                                                    Który?


                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 21:41
                                                    jak , który ?
                                                    stacja kolejowa Wieliczka i Wieliczka Rynek

                                                    a ten pociąg retro zatrzymuje sie w Prokocimiu lub w Płaszowie ?
                                                    jaki sa godziny jazdy ?
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:42
                                                    www.komunikacja.krakow.pl/pkp/?rozklad=rozklad-retro
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:45
                                                    kiedyś chodziłem po tym przystanku, trochę przykro mi sie zrobiło.
                                                    A jak zobaczyłem smieci wzdłuż działki Pana Kwerki zapytałem w duchu gdzie jest
                                                    władza Wieliczki.
                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 21:49
                                                    przepraszam, bardzo zbereżna piosenka, nie wysłuchalam jej do końca

                                                    tak te stacje to teraz to takie trumny - żal, umiera nasza mlodośc, kiedy sie
                                                    leciało biegiem przez ten wysoki wiadukt by zdążyć na pociąg

                                                    i chyba nie mają zadnego pomysłu na to - a pamiętasz bufet na stacji Wieliczka ?
                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 21:51
                                                    tego wysłuchaj - to jest piekne , lubię ta piosenkę

                                                    schlesien.nwgw.de/Polsko_Biesiada/Bialy_mis.mp3
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 21:57
                                                    >pamiętasz bufet na stacji Wieliczka ?

                                                    Był to bufet, podobnie jak Bar Na Szpicu klasy

                                                    "trzymaj kufel zakryty dłonią"

                                                    dlaczego?

                                                    bo ci do niego naplują


                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 22:06
                                                    wtenczas były tam tłumy ludzi
                                                    szukam jakieś fajnej stronki
                                                    szkoda, że nie ma A - ZACZYNA MI BRAKOWAĆ TEMATU :)
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 22:15
                                                    Czy poznajesz

                                                    80.249.7.77/tier/lech/kra_fes_pier/imagepages/image16.html
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 22:17
                                                    a to napewno znasz od bardzo dawna
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 22:18
                                                    www.komunikacja.krakow.pl/pkp/galeria_slajd.php?dir=20040814&f=03.jpg&x=570&y=400
                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 22:20
                                                    NIE KOJARZĘ - POZNAJĘ TYLKO MAJCHROWSKIEGO
                                                  • cedrowa_gorka Re: kgeorge 14.08.04, 22:20
                                                    jeśli mogę przeszkodzić w dyskusji:)
                                                    mieszkałam kiedyś przez krótki okres w Wieliczce ( w sumie teraz też mieszkam
                                                    niedaleko, ale rzadko bywam) - powiedzcie mi czy w parku przy warzelni nadal
                                                    łowią ryby w stawiku ( ten na którym jest taka fajna wysepka)?

                                                    bardzo miło wspominam tamte czasy...
                                                  • rita100 Re: do goscia 14.08.04, 22:21
                                                    łOWIĄ RYBKI I PAR JEST SLICZNY - CZAS ISĘ TAM WYBRAĆ :)
                                                  • cedrowa_gorka Re: do goscia 14.08.04, 22:23
                                                    a korty tenisowe dalej funkcjonują??
                                                  • kgeorge Re: kgeorge 14.08.04, 22:23
                                                    na pierwszy zdjęciu jest Pani Ewa Wachowicz,
                                                    na drugim pociąg na przystanku kolejowym w Wieliczce
                                                    (widać tam komin od byłej cegielni)
                                                  • rita100 Re: kgeorge 14.08.04, 22:30
                                                    własnie to widziałam i A napewno się ucieszy

                                                    odpowiedż dla gościa - korty sa, nawet oświetlone

                                                    musze zaraz lecieć
                                                    to bedzie nagłe odejscie od komputera, więc gdyby co to dobranoc
                                                  • rita100 Re: do A 14.08.04, 22:31
                                                    czekamy !
                                                  • kgeorge Re: do A 14.08.04, 22:46
                                                    To, dla -A

                                                    www.polrail.com/
                                                    sądzę że jest miłosnikiem kolei
                                                  • kgeorge Re: do A 14.08.04, 22:57
                                                    tam też już wiedzą o pociągach "retro" do Wieliczki

                                                    groups.yahoo.com/group/kolejelist/message/1291

                                                    DOBRANOC WAM WSZYSTKIM
                                                  • kgeorge Święto 15.08.04, 14:46
                                                    Witam !!!!!!!!!!!!!!!

                                                    Dzisiaj trochę wcześniej i patriotycznie.
                                                    Chyba wiecie dlaczego ?

                                                    members.tripod.com/orthomanus_1/brigada.ram
                                                    (tylko poczekajcie chwilę, bo się długo uruchamia,
                                                    dla odsłuchania potrzebny jest Real Player, do pobrania tutaj: )

                                                    ftp://ftp.pik-net.pl/pub/win95/rp8-complete2-u1-setup.exe

                                                    a, tutaj są słowa

                                                    My Pierwsza Brygada

                                                    1. Legiony to żołnierska nuta,
                                                    Legiony to ofiarny stos,
                                                    Legiony to żołnierska buta,
                                                    Legiony to straceńców los

                                                    My Pierwsza Brygada,
                                                    Strzelecka gromada,
                                                    Na stos rzuciliśmy
                                                    Nasz życia los,
                                                    Na stos, na stos!

                                                    2. O, ile mąk, ile cierpienia,
                                                    O, ile krwi, wylanych łez,
                                                    Pomimo to nie ma zwątpienia,
                                                    Dodawał sił wędrówki kres.

                                                    My Pierwsza Brygada...

                                                    3. Krzyczeli, żeśmy stumanieni,
                                                    Nie wierząc nam, że chcieć - to móc!
                                                    Laliśmy krew osamotnieni,
                                                    A z nami był nasz drogi Wódz!

                                                    My, Pierwsza Brygada...

                                                    4. Nie chcemy dziś od was uznania,
                                                    Ni waszych mów ni waszych łez,
                                                    Już skończył się czas kołatania
                                                    Do waszych serc, do waszych kies!

                                                    My Pierwsza Brygada...

                                                    5. Umieliśmy w ogień zapału
                                                    Młodzieńczych wiar rozniecić skry,
                                                    Nieść życie swe dla ideału
                                                    I swoją krew i marzeń sny.

                                                    My Pierwsza Brygada...

                                                    6. Potrafim dziś dla potomności
                                                    Ostatki swych poświęcić dni,
                                                    Wśród fałszów siać siew szlachetności,
                                                    Miazgą swych ciał żarem swej krwi.

                                                    My, Pierwsza Brygada...





                                                    www.caritas.pl/ordynariat_polowy/02.mp3

                                                    PIECHOTA

                                                    Nie noszą lampasów, lecz szary ich strój
                                                    Nie noszą ni srebra ni złota,
                                                    Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
                                                    Piechota , ta szara piechota. x2

                                                    Maszerują strzelcy ,maszerują
                                                    Karabiny błyszczą , szary strój
                                                    A przed nimi drzewa salutują,
                                                    Bo za naszą Polskę idą w bój.

                                                    Idą , a w słońcu kołysze się stal,
                                                    Dziewczęta zerkają zza płota,
                                                    A oczy ich dumnie utkwione są w dal,
                                                    Piechota, ta szara piechota. (bis)

                                                    Maszerują...

                                                    Nie grają im surmy, nie huczy im róg.
                                                    A śmierć im pod stopy się miota,
                                                    Lecz w pierwszym szeregu podąża na bój,
                                                    Piechota, ta szara piechota.

                                                    Maszerują...




                                                    i trochę na wesoło


                                                    www.caritas.pl/ordynariat_polowy/28.mp3
                                                    www.caritas.pl/ordynariat_polowy/29.mp3
                                                  • Gość: a Re: do A IP: *.ny325.east.verizon.net 15.08.04, 16:23
                                                    dziekuje za very kinky music, czy to jest slaskie, moze macie cos lwowskiego.
                                                    weekend, pewnie u was leje jak codziennie.
                                                  • Gość: a Re: do A IP: *.ny325.east.verizon.net 15.08.04, 16:23
                                                    dziekuje za very kinky music, czy to jest slaskie, moze macie cos lwowskiego.
                                                    weekend, pewnie u was leje jak codziennie.
                                                  • rita100 Re: do A 15.08.04, 21:06
                                                    jestem, niestety wycieczka nie doszła do skutku, wysiadł akumulator i
                                                    zostalośmy przy grillu.
                                                    Ale pogoda była ok, slonecznie i cieplo - przyjemna pogoda
                                                    Nie znalazlam lwowskich piosenek, a są również interesujące
                                                    Kupiłam sobie plytkę - zlote przeboje socjalizmu - pełen relakas przy piosence
                                                    Bernarda Ładysza - Nasza Partia ;)
                                                  • kgeorge Re: do A 15.08.04, 22:02
                                                    krechowiacy.republika.pl/music/piosenki.htm
                                                  • kgeorge jadę w góry 15.08.04, 22:24
                                                    Jutro jadę w Tatry, jak będę miał jakiś dostęp do sieci to się odezwę.
                                                    Będę w najbliższą sobotę, bawcie się dobrze, w wolnych chwilach posłuchajcie

                                                    www.ewa.bicom.pl/karaoke/index.htm
                                                    mnie się podoba to,

                                                    www.ewa.bicom.pl/karaoke2/k207.htm

                                                    a Wam .........................



                                                    pozdrawiam Was wszystkich
                                                    3majcie się

                                                  • rita100 Re: jadę w góry 15.08.04, 22:30
                                                    kgeogre - pogody slonecznej i dobrych wiatrów Wam życzę - zazdroszczę tych
                                                    pięknych widoków gór
                                                    trzymajcie sie cieplutko
                                                    a ja bedę trzymać wątek by nie zniknął.
                                                    Niemen i jego jesień jest sliczna, to już ostatnie tchnienie lata, kasztanowce
                                                    są już szare, a i na krzewach widze prawie babie lato.
                                                  • rita100 Re:dobranoc 15.08.04, 23:07

                                                    Tak, to ja, widzisz bywa tak
                                                    W zimnym deszczu posłusznie moknę
                                                    Za krokiem człowiek, on to lepiej zna
                                                    Co znaczy czekać - on tu dłużej moknie
                                                    Wpisany w los miczenia łyk
                                                    Zapisany wierszem
                                                    Poetą mistrz, a błaznem ja
                                                    Z datą wczorajszego dnia

                                                    Ref. Kroplą deszczu namaluję Cię
                                                    A potem długo sam, sam w to nie uwierzę
                                                    Kroplą deszczu spłynie Twoja twarz
                                                    W tej kropli będę ja
                                                    I z sobą mnie zabierzesz
                                                  • Gość: a Re: jadę w góry to posluchaj fado IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:11
                                                    paginas.fe.up.pt/~fado/eng/index-eng.html
                                                  • rita100 Re: jadę w góry to posluchaj fado 16.08.04, 20:11
                                                    fado - to taka gitarka, sliczne ma dzwięki
                                                    wprawdzie nie jestem w górach , ale milo posłuchać takiego brzmienia
    • Gość: ale tam Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.04, 23:11
      Wieliczka to zapyziala dziura - jest więcej ładniejszych dziur - sam znam
      kilka...
      • Gość: a Re: Nie znasz i nikt nie zna! IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:13
        Wieliczka jest numer 1.
      • Gość: a Re: wspaniale fado - sluchajcie IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:16
        lisboa.kpnqwest.pt/p/ouvir/fado/sons_fado.html
        • rita100 Re: wspaniale fado - sluchajcie 16.08.04, 20:20
          świetme piosenki tylko bardzo krótkie
      • Gość: a Re: historia fado IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:26
        www.fado.biz
        znakomita strona, miejsca gdzie mozna sluchac fado, restauracje ,Lizbona, kluby
        fado.
        • Gość: a Re: historia fado IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:44
          www.polkaparade.com/sounds.html
          nie ma to jak niemiecka polka z USA
          • rita100 Re: historia fado 16.08.04, 20:25
            wspaniałe Polki, ole, ole, ole - jakie żywe, jakie taneczne, tylko znów takie
            króciutkie
            ale nam sie wesolo zrobilo i jaki relaks :)
            dzięki A
        • Gość: A Re: niedlugo octoberfest IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:54
          www.oktoberfest.org/
          • rita100 Re: niedlugo octoberfest 16.08.04, 20:27
            Lubię takie wesołe i żywe picie piwa, to jest tradycja niemiecka, szkoda, ze
            Polacy takiej wesołej tradycji nie mają, jeno same smutne i poważne święta
        • Gość: a Re: octoberfest IP: *.ny325.east.verizon.net 16.08.04, 00:59
          www.toytownmunich.com/lofi/index.php/t2623.html
          • Gość: a Re: dzien dobry dla Wieliczki IP: *.nycmny83.covad.net 16.08.04, 16:55
            Nowy park pewnie rosnie pod palacem Konopkow, tymczasem ja siedze na internecie
            i zamawiam nowy komputer, nowy camcord, wszystko nowe, bedziemy krecic filmy,
            zabawiac gosci. Wczoraj mielismy w domu pania z Chicago, ktora przyleciala do
            Rio tylko po to zeby zobaczyc muzeum sztuki nowoczesnej w Niteroi, kolo Rio. Za
            tydzien pani ta odlatuje na wycieczke do Libi. W wieku lat 90 jest to godzne
            podziwu.
            • rita100 Re: dzien dobry dla Wieliczki 16.08.04, 21:08
              pamiętaj A o wlożeniu duszy do komputera, to takie ważne

              pod wrazeniem jestem Pani 90- letniej i Twoim z takim szacunkiem o niej mówisz -
              to jest piękne. Czyli do końca życia trzeba mieć nadzieje i marzenia.

              i widze , ze Ty masz plany - to jest zycie :)
              podzielisz sie nimi z nami ?
          • Gość: a Re:Niteroi muzeum IP: *.nycmny83.covad.net 16.08.04, 17:26
            www.joshrubin.com/coolhunting/archives/2004/04/contemporary_ar.html
            www.borderless-photos.de/MAC/MacNiteroi01.html
            moze kiedys posle wam moja strone internetowa.
            • rita100 Re:Niteroi muzeum 16.08.04, 21:11
              jak bedziesz miał swoją stronkę to nie zapomnij o jezyku polskim

              a ta nowoczesna budowla, bardzo ładna to co to jest ?
              to nowoczene muzeum ?
          • Gość: rita Re: octoberfest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.04, 21:04
            widze , ze slowa piosenek są również zbereżne
            ale wesołe
            czy są gdzieś przetłumaczone ?
            • rita100 Re: octoberfest 16.08.04, 21:12
              chodziło mi o te spiewy przy piwie :)
              • rita100 Re: parowoz 16.08.04, 21:23
                Niecodzienną atrakcję mieli możliwość zobaczyć w Wieliczce wszyscy, których
                przyciągnął na dworzec kolejowy gwizd parowozu i kłęby wydobywającego się z
                komina dymu. Kursującym w sobotę i niedzielę pomiędzy Krakowem a Wieliczką
                Rynek pociągiem retro podróżowało kilkaset osób.

                Bardzo żałuję, ze naocznie nie widziałam, może ......jeszcze


                • Gość: a Re: wazniejsze od parowozu sa nasze posty IP: *.nycmny83.covad.net 16.08.04, 22:32
                  bo pomysl ze dzieki Tobie i KG wielicka bedzie bna pierwszym miejscu. Nie
                  zapomnijmy rowniez o Gorniku Wieliczka lktory za ro zagra z Real Madrid, a
                  poyyem z reprezentacja Brazyli. Drugi mecz bedzie na stadionie Maracenia.
                  Bedzie to bardzo przyjazny mecz poniewaz druzyna Brazyli bedzie miala w swoim
                  skladzie wylacznie chlopcow polskich, Moj dzieciak Victor, gra wspaniale , jest
                  najlpepszy w Belo Horizonte, kocha Wieliczke, byl tam pare lat temu na nartach,
                  (zachaczyl rowniez o Zakopane), nauczyl sie tak dobrze po Polsku ze cala
                  rodzina nie mogla wyjsc z podziwu ze 6 latek gada juz trzecim jezykiem. Na
                  dodatek dal wszystkim godzinny koncert samby. Powiedzial prababci ze Polska
                  jest jego najukochanszym krajem. Po przyjezdzie do domu zapytale do - Victor,
                  jedziemy na przyszly rok do Polski na wakacje, odpowiedzial - po co, tak tam
                  jest zimno. Wiec nastepnym razem Victor odwiedzi Polske w lecie. Teraz ma juz
                  12 rok. Wrazenia beda inne.
                  • Gość: a Re: nastepna setka !!!! IP: *.nycmny83.covad.net 16.08.04, 22:34
                    Brawo Wieliczka - brawo Rita, Brawo KG i wszyscy co sie dokladaja do naszego
                    tematu !
                    • rita100 Re: nastepna setka !!!! 16.08.04, 22:49
                      zgadzam sie ,że Wieliczka ma komfortowe wrunki do wychowania przyszlych
                      mistrzów sportu - podziemia Wiewliczki powinny mieć również hale treningowe, są
                      tam stałe warunki klimatyczne , więc pogoda nie będzie robiła psikusów -
                      caloroczne , mógłby się przenieść ze swoimi turniejemi Wimblendon, gdzie często
                      ich zaskakuje deszcz.

                      Widzę, że rodzinkę nie zaniedbujesz z j,polskiego i polskości :)
                      teraz będzie wierszyk :)
                      a czy wiesz, że ten wątek ma ogromną ilośc rózności , rozne ciekawe strony,
                      muzykę i wiersze - jest wyjątkowo roznorodny i Ty A jestes dobrym jego
                      właścicielem, nie można sie w nim nudzić :)
                      • rita100 Re: nastepna setka !!!! dla A 16.08.04, 22:54

                        schlesien.nwgw.de/Polsko_Biesiada/Biesiada_bez_Granic_Wiazanka.mp3
                        • rita100 Re: nastepna setka !!!! dla A 16.08.04, 22:59
                          www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=22&ido=209
                          ogladnij w wolnej chwili miasto mojego urodzenia i jak mozesz jest tam lista
                          gosci - prosze Cie wpisz się, zrobisz przyjemnosc dla Olsztyna i mnie :)
                          • rita100 Re: nastepna setka !!!! dla A 16.08.04, 23:11
                            Prośba o wyspy szczęśliwe

                            A ty mnie na wyspy szczęśliwe zawieź,
                            wiatrem łagodnym włosy jak kwiaty rozwiej, zacałuj,
                            ty mnie ukołysz i uśpij, snem muzykalnym zasyp, otumań,
                            we śnie na wyspach szczęśliwych nie przebudź ze snu.

                            Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
                            rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych,
                            dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
                            myśli spokojne ponad wodami pochyl miłością.


                            Konstanty Ildefons Gałczyński
                            dobranoc
                            • Gość: a Re:olsztyn IP: *.nycmny83.covad.net 16.08.04, 23:46
                              co za wspaniala wiazanka i co za mile miasto- wpisalem sie !
                              • Gość: a Re:w Krakowie nudy IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 18:52
                                pisza na krakowskim forum krakowianie.
                                Istotnie prawda, w Krakowie nie ma co robic. Ale niech mieszkancy tego miasta
                                nie zapominaja ze moga swoje nudy pozegnac wyjezdzajac do Wieliczki. W
                                Wieliczce nikt sie nie nudzi prze caly rok. Ludzie z trudnoscia znajduja czas
                                zeby przystrzyc jablonie, zebrac jablka, posprzatac przed domem, isc na rynek
                                po swierze organiczne owoce, potanczyc w szybie Kinga, w sukiennicach wybrac
                                dobre wino, iscc do kosciola. Wieliczanie z checia wynajma Krakusow do tych
                                prac, co im pozwoli posluchac opere na dole w kopalni, albo isc na grabowki
                                pokapac sie, lub pograc w tenisa z KG albo Rita.
                                • rita100 Re:w Krakowie nudy 17.08.04, 20:29
                                  pewnie, ze nie mozna nudzić sie w Krakowie skoro obok mają Wieliczkę - wiem, ze
                                  w tym tygodniu dużo będzie turystów, bo jest nawał turystów w Krakowie o 25%
                                  więcej niż w zeszłym roku

                                  a w tenisa to najlepiej zagrać własnie w Wieliczce , to jest już elitarnyn klub
                                  i dostać sie na korty jest cięzko, a jak jeszcze zrobią ogrody świata to wiesz
                                  jaki bedzie urok grania w tenisa, pózniej pochlapać się na Grabówkach, potem
                                  pod Barana na narty ,by wszysko zakończyć szczęśliwie w Kościele św Sebastiana
                                  i poprosić o repetę z rozrywki - prawda A ?
                              • Gość: a Re:Milosz bedzie pochowany - gdzie? IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 18:55
                                Krakusi chca koniecznie pochowac Milosza na Skalce, ja jednak uwazam ze
                                najpiekniejsze miejsce dla tego wielkiego poety i pisarza byloby w Wieliczce.
                                Specjalna komora moglaby byc przeznaczona dla Niego, w scianach komory moznaby
                                wykuc w soli widoki z San Francisco i Wilna, co obrazowaloby jego zycie.
                                • rita100 Re:Milosz bedzie pochowany - gdzie? 17.08.04, 20:31
                                  O na ten temat to nie mam zdania, ponieważ zbyt jego poezji nie znam i jakoś do
                                  serca mi nie przypadł, a ze mnie taka patriotka , że nie wiem w który kierunek
                                  patrzeć ;)
                              • Gość: a Re:kolej na ciebie Rito IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 18:56
                                kropnij teraz nastepna setke !!!!!
                                • Gość: rita Re:kolej na ciebie Rito IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 19:08
                                  hura jest 300
                                  a ja idę jeszcze skosić trawę i przylecę
                              • rita100 Re:olsztyn 17.08.04, 20:25
                                patrzyłam , jest ktoś wpisany, ale ciekawe, że uzył polskich czcionek - czy to
                                Twój A wpis był ?
                                bardzo dziekuję, należy sie to włascicielowi stronki, poprosze jeszcze Kgeorga
                                pózniej
                                • Gość: a Re:nie widze zadnych czcionek IP: *.nycmny83.covad.net 17.08.04, 20:51
                                  mam nadzieje ze nastepna setka bedzie przez ciebie Rito i KG bo jade na
                                  miesiac na wakacje na druga strone swiata, wiec na internet nie bede zagladac,
                                  ale dopoki jestem to daje znac.\
                                  a ty sie zabierz dop czytania Milosza bo to jest wielki poeta i filozof.
                                  • Gość: rita Re:nie widze zadnych czcionek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:58
                                    dobrze, ze zgłosiłeś swój wyjazd - przejmuję na miesiąc dowództwo, choć trudno
                                    będzie Tobie dorównać. Jesteś wspanialym przywódcą wątku, jesteś bez emocji,
                                    które wszystko przeważnie psują, a Ty potrawisz dobrze prowadzic watek - jesli
                                    tak prowadzisz w tańcu to na urlopie baw sie dobrze :)
                                    Smutno bedzie bez Ciebie, ale nadzieja na Twój szybki powrót będzie będzie mi
                                    przyswiecała. Dam rady - zobaczysz ! A czas tak szybko leci, jak pomyślę , że
                                    już niedługo będziemy ogrzewac domy to smutno, ponieważ lato tego roku nas nie
                                    rozpieszcza. Gdzie wyjeżdzasz ?
                                    Miloszem się zainteresuję, choć kończę Lorda Jima i mam zamiar przeczytać
                                    Popioły Żeromskiego.
                                • Gość: rita Re:wojna parkingowa w Wieliczce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 20:52
                                  Parkingowa wojna


                                  Trzeba wypracować wspólne stanowisko...


                                  Zamieszczony w "Dzienniku Polskim" 26 lipca list dyrektora kopalni w sprawie
                                  wielickich parkingów może być odbierany jako próba przekonania lokalnej opinii
                                  publicznej, że za obecny stan ulicy Dembowskiego odpowiedzialność spoczywa
                                  wyłącznie na władzach miasta. Dlatego, w moim przekonaniu, należy się
                                  Czytelnikom kilka słów wyjaśnienia.

                                  Prowadząca do szybu Daniłowicza ul. Dembowskiego w istocie powinna być
                                  wizytówką miasta. Działania podejmowane przez lokalne władze samorządowe
                                  doprowadziły do tego, że prezentuje się coraz lepiej (...).

                                  Należy też przypomnieć dyrektorowi kopalni soli, który jednocześnie jest
                                  przewodniczącym Rady Powiatu (...), że ul. Dembowskiego jest drogą powiatową.
                                  Powinien zatem wiedzieć, że utrzymanie jej w należytym stanie należy do Zarządu
                                  Dróg Powiatowych, a sprawą parkingów zajmuje się powiatowy inspektor nadzoru
                                  budowlanego. Mimo wszystko z inicjatywy władz miasta podejmowane są działania
                                  wspierające poprawę wyglądu tej ulicy. Tylko w tym roku gmina przeznaczyła na
                                  remont chodników przy ul. Dembowskiego 100 tys. zł (...). Podnoszony przez
                                  dyrektora kopalni soli problem parkingów przy ulicy Dembowskiego dotyczy także
                                  w ograniczonym zakresie władz miasta (...).

                                  Trzeba wyraźnie powiedzieć, że toczy się w Wieliczce "wojna parkingowa"
                                  pomiędzy prywatnymi właścicielami a kopalnią soli. Wywołana została wbrew temu,
                                  co twierdzi dyrektor, nadmiarem miejsc parkingowych. Z tego właśnie powodu
                                  obsługa prywatnych parkingów w sposób być może nachalny "nagania" turystów na
                                  swoje place.

                                  Straż Miejska pilnuje czystości i porządku i nie można powiedzieć, żeby
                                  parkingi były zaśmiecone. Mimo licznych interwencji właścicieli parkingów,
                                  miasto nie ma wpływu na fakt, że stanowiący własność kopalni dawny, od lat
                                  nieremontowany dworzec autobusowy, dyrekcja KSW przekształciła w bezpłatny
                                  parking (...).

                                  Reasumując, władze miasta stoją na stanowisku, że trzeba wypracować wspólne
                                  stanowisko, miasta, powiatu, kopalni i prywatnych właścicieli działek przy ul.
                                  Dembowskiego, w celu jej zagospodarowania. Ale to stanowisko powinno
                                  uwzględniać interesy wszystkich stron, nie tylko kopalni soli.

                                  Z poważaniem

                                  burmistrz Wieliczki

                                  JÓZEF DUDA
                                  • rita100 Re:dobranoc Wieliczko 17.08.04, 23:08
                                    Gwiazdy są bliżej
                                    Nocą w lazurze,
                                    Rzeka mknie chyżej,
                                    Wonniej tchną róże.

                                    Słowik w gęstwinie
                                    Śpiewa goręcej,
                                    W wodnej głębinie
                                    Nieba jest więcej.


                                    Powiewy żeną
                                    Pieściwszym lotem,
                                    Ty jedna jeno
                                    Nic nie wiesz o tem?

                                    Jak to być może?
                                    O, Boże, Boże...


                                    Leopold Staff
                                    • Gość: A Re:jOSEPH CONRAD IP: *.ny325.east.verizon.net 18.08.04, 06:38
                                      ON NIE BYL PISARZEM PRZYGODOWYM, BYL BARDZO GLEBOKIM OBSERWATOREM LUDZKICH
                                      KONFLIKTOW, REWOLUCJI, POWSTAWANIA IMPERIALIZMOW NARODOWYCH, szczegolnie
                                      amerykaskiego. Szczegolnie ciekawa jego ksiazka jest Nostromo, w ktorej opisuje
                                      tragedie rewolucji w poludniowej ameryce. Ta ksiazka nie stracila swojego
                                      przekazu do dzisiaj. Mozna ja odniesc do dzisiejszego Peru, Boliwi albo
                                      Kolumbi.
                                      Jego zycie, w calosci chyba pelne bolu i goryczy, od niewoli rodzicow na
                                      syberi, klopotow finasowych i zdrowotnych obajga rodzicow, wczesnego
                                      osierocenia, wyjazdu na przygodowa podroz do Francji w wieku lat 16, pozniej
                                      ciagle niedole, a kiedy sukces finansowy nagrodzil jego prace, jego osobiste
                                      zdrowie uleglo pogorszeniu. Ten czlowiek, ktory nie byl polskim patriota, ale
                                      byl patriota humanizmu jest nam dzis bardzo bliski. Wart wiec jest przeczyatc
                                      jego . czytalem po angielsku i musze powiedzie wzruszenie pozostalo przez wiele
                                      lat.
                                      • Gość: a Re:JOSEPH CONRAD IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 18:33
                                        Ta ksiazka ma ponad 500 stron , pare fotgrafi i doskonale analizuje jego
                                        ksizaki na tle jego zycia. moze jest polsku?

                                        Baines, Jocelyn. Joseph Conrad: A Critical Biography. McGraw-Hill Book Company,
                                        1960. Barnes provides a comprehensive overview of all of Conrad's writings.
                                        • Gość: a Re:JOSEPH CONRAD IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 18:45
                                          Jakkolwiek nie utozsamial sie z Polska , zawsze popieral polska racje stanu,
                                          dawal pieniadze na polskie cele.... i nie lubial tych ktozry krytykowali go za
                                          to ze nie pisze po polsku. Konrad pisal po angielsku, korespondencje prowadzil
                                          w jezyku francuskim. Pomyslcie ze jego cala edukacja skonczyla sie w szkole
                                          pani Taube w Krakowie, potem dostal tylko nauke zycia.
                                          • rita100 Re:JOSEPH CONRAD 18.08.04, 19:59
                                            właściwie to już kończę czytać, ale jestem pod wrazeniem - rozważanie wyrzutów
                                            sumienia i poddanie się bez walki aby tylko nie bylo ofiar w ludziach.

                                            poddanie się bez żadnej walki jest ofiarą z łez, ogłuszona wielkim bólem i
                                            wiecznym rozstaniem
                                            lub
                                            ludzie czasmi żle postęują, choć nie są wiele gorsi od innych
                                        • rita100 Re:JOSEPH CONRAD 18.08.04, 19:55
                                          napewno tej ksiązki nie ma, ale poczekaj , jak wróci córka polonistka z wakacji
                                          to się zapytam
                                          Lord Jim ma 400 stron
                                      • rita100 Re:jOSEPH CONRAD 18.08.04, 19:54
                                        ciekawy życiorys Conrada - i jego książka jest bardzo , bardzo ciekawa,
                                        pozwoliłam sobie przepisać kilka cytatów z Lorda Jima, które mi sie bardzo
                                        podobały, ponieważ wyraża tęsknąte
                                        • rita100 Re:jOSEPH CONRAD 18.08.04, 20:00
                                          albo taki rodzynek"
                                          wprawdzie czytać w sercu jest róznie trudno jak dotknąć ręką nieba

                                          jest wspanialy pisarzem
                                          • rita100 Re:jOSEPH CONRAD 18.08.04, 20:05
                                            A - jakbyś spojrzał w ostatnia Politykę na ostatnią stronę - Na własne oczy -
                                            tytuł Niejedno Miasto Boga to przeczytasz o Rio de Janeiro . Artykuł na trzy
                                            strony , bardzo obszerny opisujący biedne dzielnice i ich mafine walki bardzo,
                                            bardzo dokladnie. Ja nic z tego nie rozumię, bo nie obracam sie w tym świecie
                                            ale opis szokujący i czasmi cięzko uwierzyć w to co pisza - musze go jeszcze
                                            raz przeczytać. Zamieszczone są także zdjęcia.
                                            • Gość: a Re:jOSEPH CONRAD IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:53
                                              Korzeniowski by razcej pisarzem piekla, byl ponadnarodowy, widzial dokladnie to
                                              co jest w tym miescie bogow - Rio de Janeiro. Conrad widzial rowniez zgube w
                                              kapitalizmie amerykanskim, w swojej socjalnej analizie daleko przescignal
                                              wszystkich swoich rowiesnikow. Nie byl komunista, al byl niemal socjalista
                                              ktorego spojrzenie mialo chrzescijanski i arystokratyczny charakter.
                                              • rita100 Re:meleksy 18.08.04, 21:01
                                                Bez meleksów
                                                Zniknęły z wielickich ulic

                                                Po meleksach zostało w Wieliczce tylko wspomnienie

                                                Meleksy zniknęły na stałe z wielickich ulic. - Będę szczery: w tym roku na
                                                pewno już do Wieliczki nie wrócimy. Zadecydowały o tym względy ekonomiczne -
                                                wyjaśnia Edward Domagała, właściciel firmy, która próbowała zorganizować
                                                objazdy turystyczne po zabytkach "solnego zagłębia".

                                                Co do Conrada, to widzisz, że jest ogromna ilosć dobrych pisarzy, pisarzy
                                                wysokiej klasy, sam zobacz jak Dostojewski w Braciach Karamazow przedstawił
                                                Rosję, czy Tołstoj w Wojnie i Pokoj
                                            • Gość: a Re:Ach ten Krakow IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:57
                                              Turysci znowu zrobia najazd na polske poludniowa, ale pamietajmy tym magnesem
                                              nie jest ani Krakow ani Oswiecim gdzie pod pod przymusem wycieczki szkolne z
                                              Europy jada ugruntoweac swoje watpliwosci - wszystko co jest wymuszone przynosi
                                              przeciwny efekt.
                                              Turysci jada wylacznie zeby zobaczyc WIELICZKE. Bo czy to niektorzy chca labo
                                              nie, Wieliczka jest siodmym CUDEM swiata.
                                            • Gość: Kurier Re:Wieliczka - Cud Swiata IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 20:58


                                              Podziemny cud swiata

                                              Gory, lasy i jeziora mozna znalezc wszedzie w swiecie, nieraz wieksze i
                                              piekniejsze niz w Polsce. Historycznych zabytkow w Europie nie brak, tylko
                                              tutaj w Ameryce trzesiemy sie nad wszystkim, co ma wiecej niz sto lat. Ale jest
                                              w Polsce jeden, jedyny obiekt, dla ktorego nie sposob znalezc cokolwiek
                                              porownywalnego w swiecie, ktory jest tylko w Polsce i nigdzie wiecej. To
                                              zabytkowa kopalnia soli w Wieliczce oddalona zaledwie 13 kilometrow od Krakowa.
                                              Owszem, mozna tu i owdzie zwiedzac historyczne kopalnie soli, nieraz starsze od
                                              Wieliczki, jak chocby w Austrii, w okolicach Salzburga (juz jego nazwa
                                              znaczy "solny grod") czy Insbrucka, albo nawet w rumunskim miasteczku Turda,
                                              gdzie sol wydobywano juz w czasach rzymskich. Ale nie ma na swiecie zachowanej
                                              kopalni tak jak Wieliczka bogatej, pelnej solnych rzezb, misternie wyciosanych
                                              komor, kaplic i monumentalnych sal. Slowem-solnego dziela sztuki, podziemnego
                                              cudu swiata. Podobno cos zblizonego znalezc mozna w niektorych kopalniach,
                                              jakie Hiszpanie zalozyli w skolonizowanej Ameryce Poludniowej, ale do naszej
                                              Wieliczki im daleko.

                                              CZAPKA, PAPKA I SOLA LUDZIE LUDZI NIEWOLA

                                              Tak brzmi stare przyslowie pochodzace z czasow, gdy sol byla prawie tak droga
                                              jak zloto. Nic w tym dziwnego, bo w epoce gdy nie znano ani konserw, ani
                                              lodowek tylko sol byla srodkiem umozliwiajacym przechowywanie zywnosci –
                                              zwlaszcza miesa i ryb – uniemozliwiajacym jej psucie. Solono miesiwo tak na
                                              wyprawy wojenne lub kupieckie, jak na przetrwanie srogiej zimy. Sol juz w
                                              starozytnosci byla symbolem trwalosci i niezniszczalnosci, bo ani sama sie nie
                                              psula, ani nie psuly sie posolone produkty. "Przymierzem soli" nazywano sojusz
                                              wierny i wieczny, a "zjesc z kims beczke soli", znaczylo – poznac go do glebi.
                                              Stad tez bano sie rozsypania drogocennego produktu uwazajac to za wyjatkowo zly
                                              znak. Otrzymanie od wladcy prawa eksploatacji kopalni soli (zup solnych) bylo
                                              najwyzsza nagrode i dowodem laski, bo prowadzilo do szybkiego wzbogacenia
                                              obdarowanego. Jam nie z soli ani z roli, ale z tego co mnie boli – mowil hetman
                                              Stefan Czarniecki, wslawiony zwycieskim oporem przeciw najazdowi szwedzkiemu,
                                              by podkreslic, ze jego pozycja nie wziela sie z majatkow ziemskich lub
                                              dzierzawy zup solnych, lecz z zaslug wojennych.

                                              Totez Wieliczka byla jednym z wazniejszych zrodel dochodow krolewskiego
                                              budzetu. Poczatki kopalni gina w mroku dziejow, wedle legendy zalozyla ja
                                              blogoslawiona Kinga corka krola Wegier, malzonka ksiecia sandomierskiego i
                                              krakowskiego Boleslawa Wstydliwego. Gdy w swoich rodzinnych stronach
                                              dowiedziala sie, ze ma poslubic (wtedy panien nie pytano o zdanie) ksiecia z
                                              kraju, gdzie brakuje soli, wrzucila swoj zareczynowy pierscien w mrok solnej
                                              sztolni w Marmarosz, a na "nowa droge zycia" wziela ze soba grupe gornikow,
                                              ktorzy zaczeli kopac na wschod od miasta i nie tylko znalezli bogate zloza
                                              solne, ale i – jak to w legendzie bywa –wrzucony tak daleko pierscien swojej
                                              wladczyni. Podobno swiatobliwa niewiasta nigdy nie wspolzyla z mezem, ktorego
                                              co rok prosila o odlozenie dopelnienia malzenstwa, na co ksiaze cierpliwie sie
                                              zgadzal, przez co nie tylko zmarl bezpotomnie, ale jeszcze zasluzyl na
                                              uszczypliwy przydomek "Wstydliwego". Tak msci sie zbytnia ustepliwosc wobec
                                              malzenskich wykretow, tym bardziej, ze ksiaze safandula nie byl, dzielnie
                                              wojowal z Tatarami i przeprowadzil lokacje Krakowa wedle prawa magdeburskiego.
                                              Kinga po smierci meza wstapila do zalozonego przez siebie klasztoru klarysek w
                                              Starym Saczu, zostala beatyfikowana w 1690 roku stajac sie patronka wielickiej
                                              kopalni. Podczas najblizszej wizyty Ojca Swietego w Polsce 16 czerwca 1999
                                              bedzie uroczyscie kanonizowana w swoim Starym Saczu, gdzie – szczesliwsza niz w
                                              malzenstwie – dopelnila zakonnego zywota. Jej posagi zdobia dzis solne salony i
                                              podziemne kaplice.

                                              WITAMY CHLEBEM I SOLA

                                              Do Wieliczki przyjechalam po raz pierwszy ze szkolna wycieczka. Potem przy
                                              roznych okazjach, takze z moimi dziecmi. Ze 20 lat temu moja nie zyjaca juz
                                              ciocia z Detroit bala sie wejsc na otwarta platforme kopalnianej windy, ktora
                                              zwiedzajacych spuszcza sie w podziemna czelusc "szybu Danillowicza". Nic sie tu
                                              od tego czasu nie zmienilo i chyba dobrze. Wejscie do kopalni znajduje sie
                                              wsrod zieleni Parku Kingi. Zamieniona w muzeum kopalnia wita gosci nie
                                              przyslowiowymi chlebem i sola, lecz mocnym przezyciem, jakim jest zjazd w
                                              podziemia, kiedy podloga windy nagle jakby zapadala sie pod nogami, a ciasna
                                              klatka tylko metalowa siatka oddzielona jest od migajacych w tym szalonym
                                              zjezdzie skal. Wrazliwsze osoby – jak moja sp. ciocia – moga od takich wrazen
                                              zmienic sie w rowniez przyslowiowy slup soli. Dla nich zbudowano waskie schody
                                              o 380 stopniach, ktorymi mozna zajsc na poziom 65 metrow do pierwszej z
                                              dziewieciu podziemnych kondygnacji. Ale to jeszcze nic przy sposobie uzywanym
                                              przez gornikow w czasach blogoslawionej Kingi i rowniez duzo, duzo pozniej:
                                              ubrani w obszerne kapoty z kapturami chroniace ich od zimna i odlamkow skal,
                                              spuszczali sie w mrok szybu po linie opatrzonej tylko grubymi wezlami.

                                              Tak wkraczamy do podziemnego miasta rozciagajacego sie az do 342 metrow
                                              glebokosci i jednoczesnie najstarszej dzialajacej jeszcze kopalni soli w
                                              swiecie. Wprawdzie wydobywa sie tu juz znikome ilosci "bialego zlota", a
                                              komercyjne wydobycie przenioslo sie nieco dalej na wschod do Bochni, ale wciaz
                                              kopalnia jest najwazniejsza instytucja, zrodlem slawy i dochodow powiatowej
                                              dzis Wieliczki. Dochody te pochodza juz nie ze sprzedazy taniej obecnie soli,
                                              ale z portmonetek turystow z calego swiata. W obowiazkowym towarzystwie
                                              przewodnika przebywamy tylko skromny odcinek podziemnego labiryntu liczacego
                                              ponad 350 kilometrow korytarzy i 2000 roznej wielkosci komor. W przycmionym
                                              swietle zainstalowanych tu na stale lamp otwiera sie przed nami nieznany,
                                              fascynujacy swiat: co chwila iskrza sie podswietlone reflektorami solne rzezby.
                                              Dawni gornicy kochali ten solny swiat, choc jednoczesnie bali sie skrytych w
                                              jego ciemnosciach grozb i niebezpieczenstw. Przeciez niejeden z nich ginal w
                                              zawalajacych sie nagle chodnikach albo zatruty nieznanymi jeszcze wyziewami.
                                              Ich wyobraznia zaludniala ten swiat dobrymi i zlymi duchami, tworzyla legendy o
                                              ukrytych skarbach i strzegacych je podstepnych gnomach. Wyrzezbione oltarzyki i
                                              postacie swietych – zwlaszcza patronki kopalni Kingi i patronki wszelkich
                                              gornikow sw. Barbary – mialy uchowac gornikow przed zlymi mocami, przed
                                              zakusami kopalnianych skrzatow, potepionych dusz i "skarbkow" strzegacych
                                              zrabowanych dobr ukrytych przez zbojcow lub lupiezcow. Sol jest wspanialym i
                                              miekkim materialem rzezbiarskim, ale rozpuszcza ja wilgoc nie tylko bioraca sie
                                              z podziemnych wod, ale z ludzkich oddechow. Stad swiatowa slawa kopalni i masy
                                              przybywajacych tutaj turystow sa jednoczesnie dla niej wyrokiem smierci
                                              przyspieszajac powolne rozplywanie sie solnych rzezb.

                                              NASYP IM SOLI NA OGON!

                                              Zwiedzajmy wiec Wieliczke, poki jeszcze istnieje i kusi swoim podziemnym
                                              pieknem. Nasz spacer to tylko dwa kilometry korytarzy i 20 komor, zaledwie
                                              jeden procent powierzchni podziemnego labiryntu. Bez wzgledu na pore roku
                                              panuje tu stala temperatura 14 stopni Celsjusza. Niegdys pracowalo tu az 300
                                              koni wywozacych urobek i – poprzez kieraty – napedzajacych pompy lub windy;
                                              sama widzialam jedna z dwu ostatnich zyjacych jeszcze w podziemiach szkap, bo
                                              raz spuszczone do podziemi zwierzeta nigdy nie powracaja na powierzchnie, jako
                                              ze w kopalni szybko slepna. Trasa jest zmienna, co wynika z koniecznosci stalej
                                              konserwacji solnych rzezb, ktorym nieraz trzeba dac troche odpoczac od natloku
                                              turystow i wilgoci ich oddechow. Na przyklad tylko raz udalo mi sie zobaczyc
                                              podziemne jeziorko i przeplynac je lodka. Na
                                              • rita100 Re:Wieliczka - Cud Swiata 18.08.04, 21:18
                                                oj, cud, cud - miałam to szczęście, że do tego cudu zjeżdzałam kiedyś prawie
                                                codziennie zimą i widziałam od podszewki te korytarze. Zjeżdzalismy nie tylko
                                                szybem Daniłowicza ale i Kingi bez tłoku w grupce 3-4 osobowej specjalnie na
                                                podziemny kort, który się mieścił w komorze Warszawa. Szło się i szlo tymi
                                                korytarzami i nie jednokrotnie były wyłączenia pradu, niejednokrotnie czekalo
                                                sie na wyjazd godzinami czekajac na prad . Nie zdawałam sobie wcześniej
                                                sprawy , ze przeciez znajdowalam sie w zabytku kl.0, w cudzie świata i teraz mi
                                                bardzo zal , że czas tak szybko minął, ale i kopalni przybyły lata.
                                                Niejednokrotnie turyści podawali piłki, które leciały w głąb korytarzy.
                                                Ciekawe, czy sie zgłosi jakiś turysta ?
                                            • Gość: SteveCrawshow Re:Dzisiejszy Independent - cud swiata IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:02
                                              Autor duzo pisze o Krakowie, ale nmapewno przez pomylke, powiedzieli mu w
                                              Wieliczce ze to jest Krakow




                                              Miracle on Clean Street
                                              14th-century Krakow was saved from the barbarians by the neck of a solitary
                                              trumpeter. Now, eleven years on from Poland's last great upheaval, the city is
                                              in need of no such inadvertant heroism. This city is swinging...
                                              By Steve Crawshaw
                                              08 July 2000


                                              It was the trumpet fanfare that convinced me, when I first arrived in Krakow 20
                                              years ago, that this crumbling old city was the perfect place to stay. Mostly
                                              because the concept was - is - so utterly crazy. On the hour, every hour, in a
                                              city that still likes to live off memories of now-faded grandeur (Warsaw is the
                                              rich upstart; Krakow has the insouciance of the faded aristocrat, short of cash
                                              but confident of its unmatched pedigree) a trumpet call sounds from the tower
                                              of St Mary's Church, high above the Rynek market square in Poland's former
                                              royal capital. The fanfare is played from the north, south, east and west
                                              windows of the 14th-century church tower, four long and stately blasts. The
                                              final phrase is interrupted in strangled mid-note, commemorating the occasion
                                              when a city sentry thus alerted the population to the threat from the
                                              approaching Mongol hordes. A Tartar arrow pierced the trumpeter's throat - but
                                              not before his incomplete tarantara... aaargh helped to save the city.

                                              In any sensible country, they would have tamed a legend like this for the
                                              tourists. We might listen to a cost-effective tape-recorded version of the
                                              death-in-mid-note fanfare. Or real, live trumpeters would throw open the little
                                              Gothic church windows during summer daylight hours, when everybody would gaze
                                              up at them open-mouthed; in winter and at night, when there is no waiting crowd
                                              of tourists in the square below, everybody would stay comfortably tucked up in
                                              bed.

                                              But Poland never does things by halves. Instead, the trumpeters are employees
                                              of the local fire brigade. They receive tuition from a professor at the music
                                              academy to improve their toot-technique and are paid to sit in the belltower
                                              for 24 hours a day, come rain, come snow, come anything. (They undergo
                                              psychological vetting before being allowed to do the job, in case they might
                                              throw themselves out of the window instead of merely playing a fanfare.)

                                              During the summer days, their performance is matchless; not a semi-quaver is
                                              out of place. The performances that I most treasure, however, can be heard
                                              wafting over the snowy Rynek at 2am or 3am on a cold winter's night. The
                                              trumpeter is cold and tired, and may even have had a (not strictly permitted)
                                              vodka or two to keep him warm. As a result, the otherwise crisp and clear
                                              sounds cascade into a slurred, gloriously real mess. That moment of musical
                                              anarchy, with 700 years of tradition behind it, is when you understand that
                                              Krakow has a charm all of its own.

                                              Krakow has always been beautiful, in a seen-better-days kind of way. For many
                                              years, though, it was almost invisible to the outside world. When I first lived
                                              there, it scarcely featured on the European map, though a local cardinal by the
                                              name of Karol Wojtyla, would soon change that. Shortly after my arrival - first
                                              with a bluffers' grant to do research into Polish theatre, and then teaching
                                              English at the university - Wojtyla became Pope, to the delight of everyone in
                                              Poland except the hapless government.

                                              The return of Pope John Paul II to his home city, when millions came out on the
                                              streets in 1979, was a form of dress rehearsal - "Look how many of us dislike
                                              the government!" - for an even more powerful demonstration of mass support the
                                              following year. Solidarity, the free trade union that helped end communism in
                                              eastern Europe a few years later, was born in 1980. Suddenly, Poland was a
                                              place that people had heard of.

                                              At that time, when communism still seemed almost eternal, the charm and beauty
                                              of Krakow's medieval and baroque churches, Renaissance palaces and 18th-century
                                              merchant houses - an architectural compact of delight around the huge Rynek
                                              square - was constantly at odds with the dank emptiness of the shops, where one
                                              could queue for hours just for a packet of coffee or a bar of chocolate, let
                                              alone for exotic products such as oranges or (most elusive of all) the coveted
                                              Wiejska sausage or poledwica, smoked ham.

                                              Then came 1989, when the old world ended. The new world, said the sceptics, was
                                              a story of globalisation - McDonald's and all things horrid. Krakow would be
                                              just the same as any other boring city in the world. In reality, just as Warsaw
                                              is now a capitalist version of what it was in the communist days - powerful,
                                              self-confident, not much of a heart - Krakow, too, has merely updated its old
                                              personality. McDonald's has arrived; but Krakow's own character remains.

                                              In the communist era, Cracovians lived by the Kaffee und Kuchen rules of the
                                              Austro-Hungarian era (many people still seemed half-seriously to regard the
                                              emperor Franz Josef as their natural leader). But there were only a handful of
                                              cafés and bars to loiter in; most of those were dark and seedy. On returning to
                                              Krakow recently, I counted 27 pavement cafés around the Rynek alone, not to
                                              mention all the side-streets where the hardcore coffee-drinking goes on, in
                                              must-be-seen-in venues such as Camelot and Dym. Almost every café seems full,
                                              of tourists and locals alike.

                                              Even now, a little of the old-fashioned bohemian quality that Krakow always
                                              prided itself on survives. The free market has opened up choices, but strictly
                                              à la polonaise. 20 years ago, the famous Krzysztofory cellar already existed as
                                              a café (and doubled up as a theatre, for the renowned director Tadeusz Kantor,
                                              in its spare time). But Krzysztofory was unique, at that time. Now, there is
                                              scarcely a vaulted, once-dusty cellar anywhere in the city centre that has not
                                              been cleaned up, brick by historic brick, to be converted into yet another
                                              atmospheric restaurant or smoky cabaret. Candle manufacturers can become rich
                                              beyond all dreams in Krakow: candles on the walls, candles on the tables,
                                              candles on the floor. Impractical and beguiling in equal measure, the candles
                                              have become a kind of local distinguishing mark.

                                              Beyond the restaurants and the cafés, there are the jazz clubs, the best known
                                              of which is run by the saxophonist Janusz Muniak (recognisable by the
                                              compulsory Polish jazzman's beard). Historically, jazz represented an oblique
                                              way of resisting communism - in the Stalinist era, jazz was seen as "Western
                                              decadence". A Polish movie set in the Fifties was called And Then There was
                                              Jazz... linked Poland's political and musical revolutions. But music and
                                              politics are now (at last) decoupled. At the popular Miasto Krakoff club, where
                                              dancing continues nightly until dawn, techno and drum 'n' bass are on the new
                                              musical menu; east meets west, and borders are happily blurred.

                                              The classic tourist sights - the Wawel castle and cathedral on a hill above the
                                              river Vistula, the 14th-century salt mine at nearby Wieliczka, the Collegium
                                              Maius where Copernicus studied - remain almost unchanged. But much of Krakow's
                                              urban core is scarcely recognisable. There has been little rebuilding; but the
                                              restorers' wash and brush-up has been thorough.

                                              Everywhere is affected to a degree. The street where I lived years ago was
                                              Ulica Czysta - Clean Street - about as unfortunate a misnomer as you could
                                              find. The broad wooden staircase smelt of cats' urine; from my living room
                                              window all I could see was a dirty grey wall that blocked all sunlight, unless
                                              I leant out to gaze at the garbage-filled courtyard below. Now, even Clean
                                              Street, though by no means transformed, looks neater than it did; the seedy
                                              café at one end has been replaced by something much more salubrious.

                                              But it is the architect
                                              • rita100 Re:Dzisiejszy Independent - cud swiata 18.08.04, 21:19
                                                czy ten autor nie mógł by pisać po polsku :)
                                            • Gość: ancestry Re:miracle of the world - wieliczka IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:06
                                              bardzo ladny i dlugi artykul w calosci o Wieliczce


                                              freepages.genealogy.rootsweb.com/~atpc/heritage/history/h-life/salt-mine.html
                                              • rita100 Re:miracle of the world - wieliczka 18.08.04, 21:21
                                                tłumacz proszony jest do Wieliczki ;))))))))))))

                                                to już staje sie wątek miedzynarodowy :)
                                                Wieliczka - największe międzynarodowe uzdrowisko :)
                                            • Gość: a Re:weltwunder salzwerken Wieliczka - 7 cud swiata IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:12
                                              www.wnb-herford.de/emmp/euromig/hf/minderh/relmin/juedmin/ahr98/kraka99.htm
                                              • Gość: a Re:Wieliczka w traktatach Kongresu Wied. 1815 IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:17
                                                www.histoire-empire.org/articles/congres_de_vienne/acte_du_congres_de_vienne_02.htm
                                                • rita100 Re:Wieliczka w traktatach Kongresu Wied. 1815 18.08.04, 21:23
                                                  pięknie, pięknie
                                              • Gość: a ReTraktaty wiedenskie - artykul 3 IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:19


                                                Article 3. Sa Majesté Impériale et Royale Apostolique possédera en toute
                                                propriété et souveraineté les salines de Wieliczka, ainsi que le territoire y
                                                appartenant.
                                                • rita100 Re: ReTraktaty wiedenskie - artykul 3 18.08.04, 21:23
                                                  rozumię :)
                                              • rita100 Re:weltwunder salzwerken Wieliczka - 7 cud swiata 18.08.04, 21:22
                                                Ratunku A - nachodzi mnie kompleks niższości :)
                                              • Gość: a Re:\Towarzystwo salin Francuskich IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:22
                                                Jest wspomiana Wieliczka, Rowniez Marco Polo wiedzial o Wieliczce

                                                www.salines.com/journal/voyageur.htm
                                                • rita100 Re:\Towarzystwo salin Francuskich 18.08.04, 21:26
                                                  wreszcie pojełam - Marco Polo wiedzial o Wielicze i wcale sie nie dziwie,
                                                  poniewaz pewnie tez solil potrawy, a ten podroznik to nie byle kto - musiał
                                                  miec najlepsza sol , prosto z Wieliczki.
                                              • Gość: CSL Re:Cytaty o soli wielickiej IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:24
                                                CITATIONS SUR LE SEL

                                                "C’est le sel qui donne du goût à ce que je fais."

                                                Sévigné, 12 avril 1689
                                                (Pléïade, III p. 575)

                                                "Ce que vous me mandiez l’autre jour ... tout est si plein de sel que nous
                                                croyons que vous n’avez point d’autre poudre pour vos lettres."

                                                Sévigné, 14 décembre 1689
                                                (Pléïade, III p. 777)

                                                "Trois doigt imprimés dans la salière sont comme on dit, les armes parlantes
                                                des vilains. On doit prendre le sel avec son couteau ..."

                                                Erasme, La Civilité puérile
                                                (Ramsay, p. 87)

                                                "L’air laiteux enrichi du sel des alizés..."

                                                Saint-John Perse, Eloges (Pléiade p. 12)

                                                "... Je me souviens du sel, je me souviens du sel. "

                                                (Id. p. 24)

                                                "Au bruit des grandes eaux en marche sur la terre, tout le sel de la terre
                                                trésaille dans les songes."

                                                Saint-John Perse, Anabase (Pléiade p. 106)

                                                "Sagesse de l’écume, ô pestilences de l’esprit dans la crépitation du sel..."

                                                Saint-John Perse, Exil (Pléiade p. 125)

                                                "Le commun du peuple boit rarement du vin... mange trois fois de la viande en
                                                un an et use peu de sel..."

                                                Vauban, Description géographique de l’Election de Vezelay (in Parent, p. 131)

                                                "Le sel est une manne dont Dieu a gratifié le genre humain, sur lequel par
                                                conséquent, il semble qu’on aurait pas dû mettre d’impôt."

                                                Vauban, Dîme royale (reprint éd. 1707 p. 58)

                                                "Sçache quelle Province enrichit les Traitans :
                                                Combien le sel au Roi peut fournir tous les ans..."

                                                Boileau, Sat. VIII (Pléiade p. 45)

                                                "Par le sel irritant la soif est allumée ..."

                                                Boileau, Le Lutrin Chant V (Pléiade p. 214)

                                                "Sa charge était de sel...
                                                Tout son sel se fondit si bien
                                                Que le baudet ne sentit rien
                                                Que ses épaules soulagées."

                                                La Fontaine, Fables (Pléïade, p 60)

                                                "Le sel est un aliment qui agrémente les autres aliments; de la nourriture
                                                nécessaire il fait une nourriture agréable."

                                                Plutarque, Propos de table V, 10
                                                (CUF IX, 2 p. 86)

                                                "Quand il a été répandu du sel sur la table, ne le laissez pas perdre, mais le
                                                dîner fini, pliez la nappe avec le sel dedans, puis secouez le sel dans la
                                                salière..."

                                                Swift, Instructions aux domestiques
                                                (Pléïade p. 1255)

                                                "Sans sel, ma foi ! on ne peut mener de vie civilisée; c’est une substance à ce
                                                point nécessaire qu’elle désigne aussi par métaphore les plaisirs
                                                intellectuels..."

                                                Pline l’Ancien, Hist. Nat. XXXI
                                                (CUF p 62-63)

                                                "Il faut saler ainsi les jambons : un demi-modius de sel romain moulu par
                                                jambon."

                                                Caton l’Ancien, de l’agriculture
                                                (CUF p 111)

                                                "Il est de sel attique, assaisonné partout,
                                                Et vous le trouverez, je crois, d’assez bon goût"

                                                Molière, les femmes savantes III, 2 (Pléïade II, P 758)

                                                "Ci fu un poi devant Noel
                                                Que l’en mettoit bacons en sel..."

                                                Roman de Renart (Pleïade p. 541)

                                                "Las ! un pauvre homme aura-t-il payé son imposition...peu lui demeure. Puis
                                                viendra encore une taille... Le pauvre homme n’aura pain à manger, sinon par
                                                aventure... La pauvre mère si n’aura que bouter es dents qu’un peu de pain où
                                                il y ait du sel."

                                                Gerson, Harangue faite devant Charles VI en 1404
                                                (in Hincker p. 120)

                                                "Devant que bien l’on cognoisse un amy,
                                                Manger convient muy de sel avec luy."

                                                Le Roux de Lincy, Prov. II (p 217)

                                                "Les mines les plus célèbres, commes les plus utiles, sont celles de Bochnia et
                                                Wieliczka... Elles fournissent annuellement près de 200 000 quintaux de sel."

                                                Vautrin, l’Obs. en Pologne (p. 29)

                                                "Depuis plus d’un siècle, on fait le sel en France par la seule évaporation, en
                                                attirant l’eau de la mer dans de grands terrains qu’on appelle des marais
                                                salants."

                                                Buffon, Min. III (p. 391)

                                                "Pour le service de ce sel je vis là plus de bois ensemble que je n’en vis
                                                jamais ailleurs; car sous plusieurs grandes poiles de lames de fer, ils font
                                                bouillir cet’eau salée... de quoy se faict leur sel."

                                                Montaigne, Journal de voyage (GBudé p. 149)

                                                "Grandgousier estoit bon raillard en son temps, aymant à boire net... et
                                                mangeoit voluntiers salé."

                                                Rabelais, Gargantua III (Pléïade p. 12)

                                                "Mais, à peine avait-il mis le premier morceau dans sa bouche, qu’il se tourna
                                                vers mon père, et lui demanda du sel, surpris qu’on ne lui eût point d’abord
                                                présenté la salière. Ainsi, dit-il, en usaient les Anciens. Ils offraient le
                                                sel en signe d’hospitalité."

                                                A. France, La Rôtisserie de la reine Pédauque (Pléiade p. 8)

                                                "En ce temps, la cité manquait de sel et l’homme s’offrit à en amener dix ou
                                                douze charretées un jour qu’il fixa."

                                                Journal d’un bourgeois de Paris (année 1432) (LCL p. 170)

                                                "Quand la flamme tomba, il aplanit la braise et étendit les broches par dessus;
                                                puis, soulevant ensuite les broches, il saupoudra les viandes."

                                                Homère, l’Iliade IX (LP p. 198)

                                                "Je conçus le dessein d’ôter la gabelle, de rendre le sel libre et marchand ..."

                                                Saint-Simon, Mémoires (1718)
                                                (Pléïade VI p. 582)

                                                "... Les partisans du gros sel ont beau faire. Ils ne pourront nous nuire... En
                                                secret, ils se servent eux-mêmes de notre sel, et n’en disent mot."

                                                Voltaire, lettre à Leriche (26 mai 1768)
                                                (Pléïade p. 493)

                                                "Tant pour le sel marin duquel nous présumons
                                                Que vous deviez garnir vos savoureux jambons..."

                                                Voltaire, les Finances (1775)

                                                "Pour le pauvre, mieux vaut être mort que vivant.
                                                S’il a du pain, il n’a pas de sel,
                                                S’il a du sel, il n’a pas de pain..."

                                                L’histoire commence à Sumer (Arthaud p. 140)

                                                "A Beziers, depuis la Saint Audry qui est devant Noel, l’en sale les moutons
                                                par quartiers : bien frotter et refrotter et tant et tant, puis mectre les
                                                quartiers l’un sur l’autre viii jours, et puis mectre a la cheminée."

                                                Le Mesnagier de Paris (LGF p. 600)

                                                "Le sel, Monseigneur, c’est une immense richesse ! Dans de nombreuses régions
                                                il sert de monnaie d’échange, une monnaie sans effigie, et donc indépendante du
                                                pouvoir du prince et de ses manipulations frauduleuses. Une monnaie par
                                                conséquent incorruptible, mais qui ne vaut que sous les climats secs..."

                                                M. Tournier, Gaspar, Melchior et Balthasar (p. 23)

                                                "Que mal instruit je porte en Brouage du sel,
                                                Et mes coquilles vendre à ceux de Saint-Michel."

                                                • rita100 Re:Cytaty o soli wielickiej 18.08.04, 21:30
                                                  w jezyku polskim

                                                  slone slowa to cieple slowa

                                                  slone morze to dobre ryby

                                                  slone jezioro to gladkie jezioro
                                                • Gość: a Re:Gdzie Wieliczka, Chiny i sol - IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 21:55
                                                  Mapping the History of Salt
                                                  Student Handout #2
                                                  The human need for salt has shaped history. Civilizations rose in Africa,
                                                  China, India, and the Middle East around rich salt deposits. Map each of the
                                                  developments listed below on the world map provided. Use an atlas to help you.
                                                  Label the name of the place and the corresponding clue number. Then color as
                                                  indicated.

                                                  1. In earliest times, man, the hunter, got his salt from raw meat, as does the
                                                  Eskimo hunter. When man began to farm, cereals did not give him enough salt, so
                                                  the great salt hunt began. Label Alaska and leave it white to symbolize early
                                                  man and the Eskimo hunter.

                                                  2. In China, about 2,700 B.C., the Peng-tzao-kan-mu, the earliest known writing
                                                  on pharmacology was published. A major portion of this writing discussed more
                                                  than 40 kinds of salt and included descriptions of two methods of extracting
                                                  salt. Chinese folklore recounts the discovery of salt. The Chinese emperor, Yu,
                                                  in 2200 B.C. made salt taxes a major source of revenue. Color China red.

                                                  3. Salt was very important economically. Ancient Greeks exchanged their slaves
                                                  for salt. That is where the expression "not worth his salt" originated. Color
                                                  Greece yellow.

                                                  4. Salt was used as money in many places throughout history. In Ancient Roman
                                                  times, Roman soldiers were paid partially in salt, a salarium, from which the
                                                  English word salary is derived. King Ancus Martius (640 - 616 B.C.) founded the
                                                  first Roman colony at Ostia because of the salt marshes there and the Via
                                                  Salaria (Salt Road) was built to carry salt to the city. Locate and label Rome,
                                                  Italy.

                                                  5. Twentieth century Ethiopia used salt disks as money. Stacks of them were
                                                  kept in the treasury. A bride price of salt is customary in Ethiopia. Color
                                                  Ethiopia green.

                                                  6. In the past, in Sudan, where salt was scarce, it was traded for gold. Color
                                                  Sudan orange.

                                                  7. Salt has played a crucial role in religion. There are more than thirty
                                                  references to salt in the Bible. The Israelites were required to include salt
                                                  with all offerings. Ancient Jewish temples included a salt chamber. For
                                                  hundreds of years Roman Catholic priests would place a pinch of salt on a
                                                  baby's tongue during baptism and say, "Receive the salt of wisdom." When Lot's
                                                  wife disobeyed God and looked back at the destruction of Sodom, she turned into
                                                  a pillar of salt. Locate Israel as representative of salt's religious
                                                  importance. Color Israel purple.

                                                  8. Salt has had military importance. For example, it is recorded that thousands
                                                  of Napoleon's troops died during his retreat from Moscow because their wounds
                                                  would not heal due to a lack of salt. Locate Moscow, Russia.

                                                  9. During the Civil War, Northern generals targeted the South's salt-production
                                                  facilities because they knew that armies and civilians needed salt to maintain
                                                  health, preserve food, and tan leather. Color the southeastern United States
                                                  brown.

                                                  10. Settlement patterns were influenced by salt. People have made their home
                                                  for thousands of years near Hallein, Austria. In 600 B.C. underground mining
                                                  began. There are relics from Roman times into the Middle Ages that have been
                                                  found there. For several hundred years this town was the center of the European
                                                  salt trade from which the name of the state, Salzburg and its capital
                                                  originated. Locate Salzburg, Austria on your map.

                                                  11. Salt taxes have led to angry riots. In the late 1700's hogs and cattle
                                                  began dying in Britain for lack of salt. Farmers couldn't afford the high salt
                                                  taxes. Angry mobs rioted. Finally the Parliament abolished the tax. Color Great
                                                  Britain (The United Kingdom) black.

                                                  12. France's long-disputed tax on salt was partially responsible for the French
                                                  Revolution. The new Assembly ended the tax in 1790, making salt affordable.
                                                  Color France red.

                                                  13. In 1930, Mahatma Gandhi undertook a 200 mile march to the sea to protest
                                                  Britain's salt tax and the prohibition against gathering one's own sea salt.
                                                  This started India on its path to independence. Color India green.

                                                  14. The Erie Canal, opened in 1825, was known as the "ditch that salt built"
                                                  because salt was its principal cargo. The salt taxes also helped pay for the
                                                  canal. Color the Erie Canal, near Syracuse, New York blue.

                                                  15. Powerful monopolies in salt have grown through the ages. One example is the
                                                  first patent issued by the British Crown to an American settler gave Samuel
                                                  Winslow of the Massachusetts Bay Colony the exclusive right for ten years to
                                                  make salt by his particular method. Color Massachusetts yellow.

                                                  16. In Central Africa until the early 1900's salt could be used to buy a bride.
                                                  Color the region of Central Africa purple.

                                                  17. Salt has been mined for 1000 years at Poland's Wieliczka mine. Generations
                                                  of salt miners in Poland have carved a national treasure of salt sculptures in
                                                  the Wieliczka salt mine near Krakow, Poland. Label Krakow, Poland.

                                                  18. Salt has been used for preserving food throughout the ages. In medieval
                                                  society, with relatively poor transportation systems, villages had to be close
                                                  to self-sufficient for food. In Medieval Sweden good quality arable land was
                                                  scarce, and had to be used for crops. That meant grazing and foraging animals,
                                                  mainly cattle and pigs, were turned out into the woodlands to graze. Most meat
                                                  was butchered in the fall due to a lack of winter fodder. This meat was
                                                  preserved with salt. Color Sweden orange.


                                                  • rita100 Re:Gdzie Wieliczka, Chiny i sol i Lord Jim 18.08.04, 22:51
                                                    uwaga, najpiekniejsze cytaty z Lorda Jima Conrada

                                                    Zdaje mi się, że ludzie zupełnie samotni, ci , co nie mają ani własnego
                                                    ogniska, a ni przywiązania bliskiej istoty, którzy powracają nie do domu, ale
                                                    do regionu, aby zetknąc się z jego bezcielesnym, wiecznym, niezmiennym duchem,
                                                    że oni włąśnie rozumieja najlepiej jego surowość, jego zbawczą siłę i łaskę
                                                    odwiecznego prawa do naszej wierności i do naszego posłuszeństwa.
                                                    TAK !
                                                  • rita100 Re:Gdzie Wieliczka, Chiny i sol i Lord Jim 18.08.04, 22:51
                                                    Niewielu z nas to rozumie, ale jednak czujemy to wszyscy, powtarzam wszyscy bez
                                                    wyjątku. Każde żdzbło trawy ma swoje miejsce na ziemi, skąd czepie swą wiarę
                                                    razem z życiem.
                                                  • rita100 Re:Gdzie Wieliczka, Chiny i sol i Lord Jim 18.08.04, 22:53
                                                    Wracamy, żeby stanąć wobec naszych krewnych, przyjaciół, tych, którym jesteśmy
                                                    winni posłuszeństwo, i tych których kochamy; ale nawet ludzie nie mający ani
                                                    jednych, ani drugich, zupełnie swobodni, samotni, pozbawieni odpowiedzialności,
                                                    powiązań, nawet ci, których nie oczekują kochane twarze i dobrze znane głosy -
                                                    muszą się spotkać z duchem przenikającym kraj, duchem, którego pełno jest pod
                                                    niebem, w powietrzu, w dolinach i na pagórkach, na polach i w wodzie, w
                                                    drzewach - z niemym przyjacielem, sędzią i natchnionym doradcą.
                                                  • rita100 Re:Gdzie Wieliczka, Chiny i sol i Lord Jim 18.08.04, 22:54
                                                    Mówcie sobie, co chcecie, ale żeby zaznać jego radości, odetchnąć jego spokojem
                                                    i spojrzeć w oczy jego prawdzie, musimy wracać z czystym sumieniem. Wydaje Wam
                                                    się po prostu, że to nadmierny sentymentalizm, ale trzeba mieć ochotę i
                                                    umiejętność świadomego spojrzenia w głab znanych nam wzruszeń.
                                                    Zaprzatają nas chlopaki czy dziewczyny, których kochamy, ludzie których
                                                    szanujemy, tkliwość, przyjażń ! Ale jest faktem niezaprzeczlnym, że swojej
                                                    nagrody trzeba dotknąć czystymi rękoma, aby nie obróciła się w zeschłe liście
                                                    i ciernie.
                                                  • rita100 Re:dobranoc 18.08.04, 23:00
                                                    Swiat zaległa cisza i wokół niej dyszała noc, jedna z tych nocy stworzona
                                                    do .....

                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re:W krakowie - wieliczka pedzi do przodu IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 23:32
                                                    Rito juz przekroczylismy 1340, kazimiemierz ma 1427 - do przodu i ....
                                                  • Gość: a Re:nukowcy o wieliczce po hiszpansku IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 23:40
                                                    Doc. Ing. Tadeo Mikoś

                                                    Academia de Minería Siderurgia en Cracovia

                                                    Facultad de Minería y Geoingeniería

                                                    Mast. Ing. Juan Chmura

                                                    Academia de Minería Siderurgia en Cracovia

                                                    Facultad de Minería y Geoingeniería



                                                    Prehistoria y Protohistoria de la evaporacion y mineria de sal en Polonia

                                                    En la rama del Programa de la Unión Europea ECOS Overture- en los años 1999-
                                                    2001 se realizo un proyecto internacional de investigación “Valorización de
                                                    viejas minas VAL-MIN”. Este proyecto tuvo como objetivo relacionar la
                                                    alternativa de uso y planificación de viejas minas Europeas que no están en
                                                    funcionamiento. Uno de estos cuatro parámetros es la Mina de Sal Wieliczka,
                                                    Segundo anfitrión de la Conferencia en Cardona. Estos dos centros salinos desde
                                                    hace siglos atrás cooperan entre si y hacen llegar sus experiencias en el campo
                                                    de geología y minería.

                                                    Los principios de la evaporación de sal en tierras polacas tuvo inicio ya desde
                                                    tiempos neolíticos. Grandes investigaciones arqueológicas en minería y
                                                    explotación de sal en Polonia fueron iniciados desde el siglo XX. En el
                                                    presente trabajo están incluidos temas sobre el contorno del arte minero salino
                                                    en los terrenos de Wieliczka y Bochnia.




                                                  • Gość: a Re:bajki o wieliczce IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 23:44


                                                    Antoni Jodlowski: Historischer Abriß des Salzbergwerks von Wieliczka vom
                                                    Mittelalter bis zur Gegenwart (15. bis 20. Jahrhundert)
                                                    Peter Piasecki: Die Erschließung gesättigter Sole durch Tiefbohrungen und die
                                                    Anfänge der Steinsalzgewinnung im 19. Jahrhundert in Deutschland
                                                  • Gość: a Re:bajki o wieliczce IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 23:46
                                                    Boczkowski, Felix: O Wieliczce pod wzgledem historyi naturalnéj dziejów i
                                                    kapieli 1843, Bochnia: W.Pisz, 8°, 174 S., Kt., 5,50 EUR, Zustand: k. A.,
                                                    Reprint: W-wa, WAiF 1987, BestNr. 4421, bestellen?

                                                  • Gość: a Re:nareszcie boa noite IP: *.nycmny83.covad.net 18.08.04, 23:52
                                                    piosenka z brazyli

                                                    Czy pamietasz sol twoich
                                                    czy pamietasz sol twoje glowy

                                                    www.bethynha.com.br/conheco-sal.htm
                                                  • Gość: rita Re:nareszcie boa noite IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:40
                                                    dobry wieczów w upalny wieczór
                                                    niesamowita piosenka i niesamowity akt
                                                  • Gość: a Re:dopiero jest po poludniu, IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 20:48
                                                    czas jednak sie wlecze, zrobile zakupu, sneackers, gume do przylepiania na
                                                    scianie, kamera jeszcze nie przyszla, dyskietki do komputera, jednym slowem
                                                    jestem juz gotowy. Popatrzyle sie rozklad pociagow w kraju do ktorego nie jade
                                                    Krakow wieden - od 5 1/2 godziny do 18 godzin.
                                                    Krakow Wieden tez dluzej niz za czasow kiedy moja rodzinka podrozowala przed 1
                                                    wojna swiatowa. Ale z Kolomyi do Lwowa jest 4 godziny, a do stanislawowa
                                                    jeszcze blizej. Iwano-Frankowsk to dawny Stanislawow. A polskie autobusy
                                                    rowniez wleka sie dlugo na tych liniach. Moze w zjednoczonej Europie Lwow
                                                    znajdzie sie po naszej stronie.
                                                  • rita100 Re:dopiero jest po poludniu, 19.08.04, 20:51
                                                    masz jedyne wyjście w liniach samolotowych, jak na tak upalną pogodę 48 stopni
                                                    nie jest przyjemnie jechać samochodem
                                                    czytam Popioly i dużo jest tam o Galicji
                                                  • rita100 Re:nareszcie boa noite 19.08.04, 20:49
                                                    A - skończyłam ksiązkę, jestem pod wrażeniem, ludzie uważają , że jest ta
                                                    opowieść niewiarygodna, ale czy może być niewarygodna , kiedy w tych czasch
                                                    siedzialo się po nocach i snuło opowiadania długie............
                                                  • rita100 Re:tego nie było 19.08.04, 20:53
                                                    a już jest :)

                                                    "jak świat światem ludzie ze solą jedzą"

                                                    dobre - prawda ?
                                                  • rita100 Re:dedykacja 19.08.04, 20:54
                                                    z Popiołow

                                                    Snują się wspomnienia nieujęte, niedotykalne, zamglone, przedziwnie żebrzące o
                                                    pamięć.
                                                    Jestem daleko od tego miejsca, ale można nazwać go ogrodem swojego dzieciństwa.
                                                  • Gość: rita Re: edukacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 20:56
                                                    Wieliczka 19-08-2004

                                                    Szkolne wyprawki
                                                    Blisko setka dzieci, które od września rozpoczną naukę w klasach pierwszych
                                                    szkół podstawowych w wielickiej gminie objęte już zostało akcją wyprawka. Na
                                                    zakup szkolnych podręczników dla siedmiolatków z rodzin niezamożnych Wydział
                                                    Edukacji wielickiego UMiG otrzymał w tym roku z Urzędu Wojewódzkiego
                                                    dotację ...


                                                  • rita100 Re: głupi dowcip 19.08.04, 20:58
                                                    Wieliczka 19-08-2004

                                                    Głupi dowcip

                                                    Osoby przemierzające wczoraj w godzinach porannych i przedpołudniowych planty w
                                                    Wieliczce miały okazję zobaczyć dość niecodzienny widok. Pomnik Adama
                                                    Mickiewicza został "uzupełniony" garderobą. Poeta miał założoną na głowie
                                                    bieliznę oraz czapkę. Przechodnie patrzyli ze zdziwieniem, pokazywali innym
                                                    palcami lub zupełnie obojętnie szli dalej. Ciekawe jest to, że jeszcze w
                                                    południe nie było żadnej reakcji służb miejskich odpowiedzialnych na utrzymanie
                                                    porządku w mieście.

                                                    Tekst i fot. B. Pasek



                                                  • rita100 Re: zaopatrzenie 19.08.04, 21:00
                                                    Projekt do wglądu


                                                    Zaopatrzenie w ciepło, gaz i prąd


                                                    Od 12 sierpnia do 2 września mieszkańcy wielickiej gminy mogą zapoznawać się z
                                                    projektem założeń do planu zaopatrzenia gminy Wieliczka w ciepło, energię
                                                    elektryczną i paliwa gazowe. Proponowane założenia nie dotyczą miasta Wieliczka.

                                                    szkoda !

                                                  • rita100 Re: zła dziennikarka 19.08.04, 21:02
                                                    Wieliczka 19-08-2004

                                                    LISTY


                                                    SzP

                                                    Andrzej Lenczowski

                                                    Red. Naczelny "DP"


                                                    W piątkowym wydaniu "Dziennika Polskiego" w dodatku dla powiatu wielickiego
                                                    ukazał się artykuł pt. "Czemu to służy". Dziennikarka Jolanta Białek, która na
                                                    łamach relacjonowała przebieg niedawnej sesji Rady Miejskiej w Wieliczce, nie
                                                    zrobiła tego w sposób należyty. Opisała tylko fragment sesji, na dodatek w
                                                    sposób stronniczy.

                                                    Dlaczego tak sądzę? Powodów jest kilka.

                                                    Po pierwsze, dziennikarka, jak to jej się często zdarza, przychodzi na połowę
                                                    lub pod koniec sesji. Dopytuje się więc po jej zakończeniu, co było podczas
                                                    obrad (podobnie jest z komisjami). I tak też było na ostatniej sesji. Przybyła
                                                    na 5 minut przed jej końcem.

                                                    Z artykułu wynika, że radni koalicyjni świadomie blokują inwestycje w
                                                    miejscowości Brzegi i Grajów. Gdyby dziennikarka była od początku, to
                                                    słyszałaby, jak radny Andrzej Masny informował zarówno radnych, jak i sołtysów
                                                    o pewnych zmianach dotyczących sektorowego programu operacyjnego. Mianowicie:
                                                    jeśli gminy dostaną dofinansowanie na budowę czy modernizację np. domu
                                                    ludowego, to przez najbliższe 5 lat nie będzie można w nich urządzać imprez
                                                    komercyjnych, a to oznacza np. że sala w takim domu ludowym nie będzie mogła
                                                    być wynajmowana na wesela. Właściwie co i rusz ministerstwo informuje o
                                                    kolejnych zmianach. Ponadto nie wiadomo, kiedy rozpocznie się nabór wniosków, a
                                                    być może do tego czasu kolejne sołectwa zdążą opracować swoje programy - robi
                                                    to obecnie Sułków. Dlatego radni koalicyjni chcą poczekać z decyzją.

                                                    Następną rzeczą dotyczącą tej uchwały był fakt, że nie zebrały się połączone
                                                    komisje budżetu oraz rolnictwa. Miały one wspólnie zastanawiać się nad tą
                                                    uchwałą, jednak do tego nie doszło bynajmniej nie z przyczyn radnych
                                                    koalicyjnych. Materiały na sesję radni otrzymali dopiero 2 dni przed sesją, a
                                                    była to sesja nadzwyczajna. Wobec tego ledwie mieli czas na zastanowienie się
                                                    nad programem i proponowanymi projektami uchwał. Zabrakło więc czasu na
                                                    zwołanie połączonych komisji, tym bardziej że trwa okres wakacyjny.

                                                    Kolejny błąd: owszem, sołtysi podpisali wniosek popierający dążenia Grajowa i
                                                    Brzegów, ale dziennikarka zapomniała dodać, że nie było na tej liście
                                                    wszystkich sołtysów.

                                                    Chcę również zaznaczyć zupełnie inną sprawę.

                                                    Moim zdaniem, teksty dziennikarki obsługującej od pewnego czasu gminę
                                                    Wieliczka, a także cały powiat, są stronnicze. Mimo że podałem jej numer
                                                    swojego telefonu i adres e-mail w celu wzajemnej współpracy, do tej pory nie
                                                    skontaktowała się ze mną. Zaznaczam, że radni koalicyjni stanowią większość w
                                                    Radzie Miejskiej i przy pisaniu tekstów powinna ona poprosić o komentarz i
                                                    umieścić go w tekście.

                                                    Zapewne z takiego sposobu pisania tekstów wynika spora liczba sprostowań, które
                                                    nadchodzą po jej tekstach. A także coraz bardziej widoczna stronniczość. Proszę
                                                    Pana o zwrócenie na to uwagi i baczniejsze przyjrzenie się tekstom jej
                                                    autorstwa.

                                                    Daniel Mamala

                                                    rzecznik radnych koalicyjnych

                                                    Rady Miejskiej w Wieliczce


                                                    Od autorki:

                                                    Przez wszystkie zarzuty wysunięte pod moim adresem przez rzecznika radnych
                                                    koalicyjnych Daniela Mamalę przewija się w zasadzie sprawa jedna, która wydaje
                                                    się sednem jego wypowiedzi - mianowicie moja rzekoma stronniczość w
                                                    relacjonowaniu wydarzeń.

                                                    A więc:

                                                    Na pytanie, czy radni koalicyjni świadomie blokują inwestycje w miejscowościach
                                                    Brzegi i Grajów nie mogę znać odpowiedzi z przyczyn oczywistych, dlatego też
                                                    nigdy nie przyszło mi przez myśl, aby sugerować Czytelnikom taki stan rzeczy. Z
                                                    argumentów wymienianych na sesji przez radnych zamieściłam to stwierdzenie,
                                                    które było myślą przewodnią ich wypowiedzi. Warto też przypomnieć, że rolą
                                                    dziennikarza nie jest robienie protokołu obrad i relacjonowanie kto, co, w
                                                    jakim momencie i dlaczego powiedział. Rolą jest informowanie Czytelnika o
                                                    kwestiach istotnych.

                                                    Dla Czytelnika wymowa mojego tekstu jest jasna - chodziło mi przede wszystkim o
                                                    pokazanie, jakie odczucia w tej sprawie mają sołtysi, z których 24 sygnowało
                                                    pismo popierające starania Grajowa i Brzegów, co również zaznaczyłam dokładnie
                                                    w mojej relacji.

                                                    Sprawa braku opinii komisji: Nie bardzo rozumiem, w jaki sposób Daniel Mamala
                                                    doszedł w tym temacie do przytoczonego w swoim liście wniosku. Oczywiste
                                                    przecież, że komisje te muszą być politycznie "przemieszane", dlatego też
                                                    osobiście nie widzę powodu, aby tylko jedna ze stron odpowiadała za stan
                                                    rzeczy, do jakiego doszło na ostatniej sesji.

                                                    I sprawa "inna" poruszona na końcu listu. Po pierwsze - nigdy nie otrzymałam od
                                                    Daniela Mamali jego numeru telefonu, dał mi natomiast adres e-mail mówiąc, że
                                                    jeśli prześlę do niego swój e-mail, to otrzymam informacje o stanowisku w danej
                                                    sprawie, propozycjach i interpelacjach - jednym słowem, o wszystkich
                                                    działaniach radnych koalicyjnych. Na podany adres - duszekdaniel@tlen.pl -
                                                    wysłałam informację, dokładnie o godzinie 18.20, w dniu 30 czerwca, a więc w
                                                    ten sam dzień, kiedy rzecznik radnych koalicyjnych złożył swoją propozycję. Do
                                                    tej pory czekam cierpliwie na obiecaną odpowiedź...

                                                    W kwestii stronniczości i sprostowań - "Dziennik Polski" jest gazetą rzetelną i
                                                    drukuje sprostowania tak jak nakazuje Prawo prasowe, a czasem tylko (czy też
                                                    aż) dobre obyczaje. Obyczaje, które nie są brane pod uwagę przy pisaniu
                                                    donosów...

                                                    Jolanta Białek

                                                  • Gość: a Re:Mariachi international Guadalahara IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 21:02
                                                    www.mariachiusa.com/ppv-low-view.htm
                                                    co za elegancja, tradycja - Mexico
                                                    to wszystko w wielicze powinno byc na weekend
                                                  • rita100 Re:Mariachi international Guadalahara 19.08.04, 21:05
                                                    nie wchodzi ta stronka - dlaczego ?
                                                  • rita100 Re:troche po góralsku 19.08.04, 21:08
                                                    schlesien.nwgw.de/Biesiada_Goralsko/hej_bystra_woda.mp3
                                                    A - i jak nam idzie ?

                                                  • Gość: a Re:Mariachi dluzsze nagrania IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 21:10
                                                    que musica bonita! Rita tiene gue balliar para todos dias y tardes.
                                                    Rita Mexicana mosa


                                                    www.arhoolie.com/titles/7015.shtml
                                                  • Gość: a Re:Sobre la montana - polka Pod gorkami - polka IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 21:12
                                                    posluchaj ta piosenke , to o wieliczce
                                                  • rita100 Re:Sobre la montana - polka Pod gorkami - polka 19.08.04, 22:05
                                                    Gość portalu: a napisał(a):

                                                    > posluchaj ta piosenke , to o wieliczce

                                                    na stronie pisze, że nie można wyświetlić tej strony
                                                  • Gość: a Re:Mariachi z czasu rewolucji IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 21:14
                                                    www.arhoolie.com/titles/7036.shtml
                                                  • Gość: a Re:Mariachi - mozesz sobie nagrac IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 21:20
                                                    besame mucho - caluj mnie duzo
                                                    perfume de gardenia - perfumy gardeni - wspaniale!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • Gość: a Re:Mariachi - mozesz sobie nagrac IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 21:21
                                                    zapomnialem zalaczyc link

                                                    www.mariachi-sol-latino.de/partymusik.html
                                                  • rita100 Re:Mariachi z czasu rewolucji 19.08.04, 22:06
                                                    Gość portalu: a napisał(a):

                                                    > www.arhoolie.com/titles/7036.shtml

                                                    na tej też pisze, że strony nie mozna wyświetlić - szkoda !
                                                  • rita100 Re:Mariachi z czasu rewolucji 19.08.04, 22:09
                                                    jest, jest tylko bardzo króciutkie, keszcze postaram się coś w niej znależć i
                                                    poklikać, ale śpiew piękny, bardzo piękny - szkoda , ze tak krótko
                                                  • rita100 Re:Mariachi z czasu rewolucji 19.08.04, 22:14
                                                    słucham, śliczne, romantyczne, cudowne, w komorze w Wielicze brzmiałby glos
                                                    najpiekniej, gdyby tak turyści mogli zwiedzać podziemie słuchając taka muzykę
                                                    staliby się wszyscy romantykami :)
                                                    a zjezdzali by jako normalni , a wyjeżdzali by romantycy - czyż nie cudowne
                                                    przemienienie ludzi :)
                                                    dobrze że znalazłam mp-3
                                                  • Gość: a Re:Mariachi z czasu rewolucji IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 22:25
                                                    najlepsze nagrania sa oczywiscie za pieniadze, to co slyszysz jest poprostu
                                                    najnizszej jakosci, ale zawsze perume de gardenia jest fascynujace podobnie jak
                                                    perfumy.
                                                  • rita100 Re:Mariachi z czasu rewolucji 19.08.04, 22:27
                                                    A - bardzo dobre sa nagrania, naprawdę wchodza w serce
                                                  • rita100 Re:Mariachi z czasu rewolucji 19.08.04, 22:26
                                                    dalej slucham i znalazłam fajną stronke o Wieliczce - zobacz

                                                    www.wieliczka.gmina.pl/
                                                  • rita100 Re:rowery 19.08.04, 22:30
                                                    student.uci.agh.edu.pl/~krnowak/
                                                    zobacz- wycieczki rowerowe po wieliczce
                                                  • rita100 Re: muzeum 19.08.04, 22:32
                                                    A - prosze się nie obijać tylko spójrz

                                                    www.muzeum.wieliczka.pl/pl/
                                                  • rita100 Re: muzeum II 19.08.04, 22:34
                                                    uwaga ! - spójrz :)

                                                    www.muzeum.wieliczka.pl/
                                                  • rita100 Re: trasa turystyczna 19.08.04, 22:35
                                                    www.kopalnia-wieliczka.pl/
                                                    A -będzie nagroda ?
                                                  • rita100 Re: motel 19.08.04, 22:37
                                                    www.nawierzynka.pl/
                                                    nie wiem gdzie on jest, ale ladny
                                                  • rita100 Re: wieliczka ogolnie 19.08.04, 22:45
                                                    na dzis kończe akcję W ieliczka, w takt slicznej piosenki , dobrze sie szukalo
                                                    nowych i starych wieści
                                                    teraz coś znajdę na dobra nockę
                                                  • rita100 Re: wieliczka ogolnie 19.08.04, 22:48
                                                    gdzie ludzie śpiewają tam można iść spać spokojnie

                                                    dobranoc A
                                                  • rita100 Re: A - wielkie dzięki 19.08.04, 23:05
                                                    za uduchowienie, za romantyzm , za .......
                                                    dobranoc
                                                    gdzie ludzie śpiewają tam mozna iść spac spokojnie

                                                    to dla Ciebie
                                                    www.bethynha.com.br/fazer-amor.htm
                                                  • rita100 Re: dobrej nocy 19.08.04, 23:08
                                                    www.bethynha.com.br/estar-vida.htm
                                                  • Gość: a Re: portal wielicki jest doskonaly IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 23:35
                                                    a muzeum naziemne i podziemne doskonale sie prezenuja ze wwszstkimi
                                                    profesorami, doktorami, magistrami i wszystkimi obiektami
                                                  • Gość: a Re: Poro Seguro stad pochodzil Jorge Amado IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 23:45
                                                    najwiekszy pisarz Brazyli

                                                    www.cidadeshistoricas.art.br/portoseguro/index.htm
                                                  • Gość: a Re: Sao Goncalo urocza wioska w Serra IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 23:54
                                                    www.cidadeshistoricas.art.br/saogoncalo/index.htm
                                                    Te domki sa wlasmosci Anny Maria Kone - znakomitej artystki szwajcarskiej,
                                                    mojej dobrej znajomej. Anna robi piekne tkanin, wyklada jezyk niemiecki na
                                                    uniwersytecie Diamentina, zainteresowala szwajcarow i niemcow w tym rejonie.
                                                    setki dzieciakow europejskich przyjezdza tu na wakacje poznac Brazylie,
                                                    mieszkancy tych okolic poznali dzieki annie leprsze metody gospodarowania sie,
                                                    rozwineli przemysl turystyczny. Anna jest znana na swiecie poprzez National
                                                    Geographic i inne towarzystwa turystyczne i spoleczne. Takich ludzi potrzeba na
                                                    swiecie wiecej. A jej ogrod wyglada jak kawalek Szwajcari - winnice przetykane
                                                    orchdejami. W domu sa piekne 17 wieczne antyki portugalskie. Pamietacie -
                                                    jezeli bedziecie w Sao Goncalo - zatrzymajcie sie u Anny w Pousada do 5 Amigos.
                                                    Dostaniecie tam, rzadkosc w Brazyli, herbate, sznycelki wiedenskie i
                                                    ziemniaczki tluczone.
                                                  • rita100 Re: Sao Goncalo urocza wioska w Serra 20.08.04, 19:31
                                                    nic nie powiem, ale Brazylia to kraj ciekawych ludzi i prawie wszystkim się
                                                    udaje znależć swoj cel życia, a anna jest tego przykladem.
                                                    Za zaproszenie dziękuję i odwzajemniam ponieważ herbatke równie dobrą robię z
                                                    majowych pokrzyw, sznycelki również umię robić, a ziemniaczki również mogę
                                                    utłuc. Teraz rozumię dzlaczego ta potrawa jest żadkością w Brazykii , to takie
                                                    polskie jedzonko, nawet powiem typowo wielickie :)
                                                    Czy anna była w Wieliczce ?
                                                    poprosze córkę , by zrobiła stronkę mojego ogrodu - zobaczycie jakie śliczne
                                                    kwiaty kwitną
                                                  • Gość: a Re: Sao luis - stolica stanu Maranhao IP: *.nycmny83.covad.net 19.08.04, 23:41
                                                    www.cidadeshistoricas.art.br/saoluis/index.htm
                                                    jest tam bardzo goraco i pieknie zobacz starowke.
                                                  • Gość: rita Re: Sao luis - stolica stanu Maranhao IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 19:17
                                                    już jestem, zaraz będę :)
                                                  • rita100 Re: Sao luis - stolica stanu Maranhao 20.08.04, 19:36
                                                    a co mam kliknąć , zeby zobaczyć starówkę

                                                    A - ja bardzo ubolewam , że nie znam jezyka , dlaczego te strony nie mają
                                                    tłumaczeń polskich ?
                                                  • rita100 Re: wierszyk 20.08.04, 19:45
                                                    W Wieliczce na sali
                                                    Niemcy tańcowali
                                                    Polak wasem ruszył
                                                    Wszyscy uciekali

                                                    to trzeba spiewać w rytm Krakowiaka, przyklasnąć i przytuptać
                                                  • rita100 Re: wierszyk 20.08.04, 20:21
                                                    nie jestem w sosie dzisiaj, ale te piosenki potrafią załagadzać życie
                                                    www.bethynha.com.br/ausencia.htm
                                                    zrobileś mi duża frajdę
                                                  • rita100 Re:kuchnia 20.08.04, 20:23
                                                    Grochówka, jarzynowa i przynajmniej raz w tygodniu - rosół z mięsem. Po sto
                                                    litrów dziennie, w Kuchni Brata Alojzego, dla najuboższych. - Żadna zupa w
                                                    tygodniu się nie powtarza - mówi Agnieszka Rogalska, która od sześciu lat
                                                    przygotowuje posiłki. - Latem częściej jest pomidorowa, a zimą ogórkowa czy
                                                    kapuśniak.

                                                    W Kuchni Brata Alojzego stołuje się systematycznie ponad 150 osób, w tym ponad
                                                    60 kobiet i prawie 90 mężczyzn, z Wieliczki i Krakowa. Wciąż jednak dochodzą
                                                    nowi, coraz częściej młode kobiety ciężarne albo z małymi dziećmi.

                                                    Do kuchni przyjść może każdy. Najmłodszych kierują tu pedagodzy szkolni. To oni
                                                    pierwsi zauważają w swoich szkołach niedożywione dzieci. Często się jednak
                                                    okazuje, że trzeba zadbać, również o rodziców. Z pomocy kuchni korzystają też
                                                    dzieci, przychodzące na zajęcia w dwóch prowadzonych przez stowarzyszenie
                                                    świetlicach. Starsi zaś trafiają tutaj dzięki Miejsko-Gminnemu Ośrodkowi Pomocy
                                                    Społecznej i wielickim kościołom: parafii św. Franciszka z Asyżu i św. Klemensa.

                                                  • rita100 Re:kuchnia 20.08.04, 20:24
                                                    Punktualnie w południe przed wejściem ustawia się kolejka. Najpierw wystudzona
                                                    zupa trafia do słoików, które przychodzący zabierają do domu, dla swoich
                                                    najbliższych, ale i sąsiadów. Dopiero później zasiadają do ustawionych w kilku
                                                    rzędach stołów, nakrytych kolorową ceratą, i jedzą w milczeniu. Nie chcą
                                                    rozmawiać, czują się zażenowani sytuacją, w której się znaleźli. - To miejsce
                                                    pozwala mi przeżyć. Musiałbym dziennie wydać przynajmniej 5 zł na zupę i chleb -
                                                    udaje się nakłonić wysokiego, starszego mężczyznę do rozmowy. Prosi jednak o
                                                    anonimowość. - Mam ponad 400 złotych renty, a wszystkie opłaty wynoszą 460 zł -
                                                    wylicza skrupulatnie kwoty za czynsz, prąd, telefon. - W pracy dostałbym
                                                    niewiele więcej, zapewne tylko 824 zł, i musiałbym robić nie w swoim zawodzie.
                                                    Okazuje się, że skończył szkołę chemiczną, przez wiele lat był taksówkarzem,
                                                    zdobył też dyplom mistrza lakiernictwa pojazdowego i technika mechanika. Wraz z
                                                    bezrobotnym synem mieszka w Krakowie, zaledwie dwa przystanki autobusowe od
                                                    Wieliczki. Do kuchni przychodzi od ponad roku, codziennie i zawsze zabiera do
                                                    domu trzy litrowe słoiki zupy. Wcześniej "stołował się" w Krakowie, przy ul.
                                                    Dietla i Skawińskiej. - Przychodzi tam ponad trzysta osób, czasem dwie godziny
                                                    trzeba czekać na posiłek.
                                                  • rita100 Re:kuchnia 20.08.04, 20:25
                                                    Prowadzenie kuchni jest dziś priorytetową działalnością stowarzyszenia Brata
                                                    Alojzego Kosiby. Sam pomysł powstał 20 lat temu, z inicjatywy ojca Ludwika
                                                    Kurowskiego, wiceprezesa stowarzyszenia. - Najpierw zaprosiłem kilka osób na
                                                    wigilię do naszego refektarza zakonnego - o. Ludwik wspomina rok 1984. -
                                                    Chciałem, żeby wszyscy samotni i ubodzy wiedzieli, że jeśli nie mają możliwości
                                                    przygotowania świąt bądź nie mają z kim ich spędzić, mogą przyjść do nas - i
                                                    tak przez kolejne lata przybywało potrzebujących.

                                                    Początkowo pomagali świeccy franciszkanie, następnie Rada Parafialna, a od
                                                    siedmiu lat Stowarzyszenie Brata Alojzego Kosiby. Powołane z myślą o ludziach
                                                    ubogich, potrzebujących wsparcia, bezdomnych, dla których skromny posiłek jest
                                                    często jedyną strawą w ciągu dnia.

                                                    - Osobowość prawna dała większe możliwości, wreszcie mogliśmy rozwinąć ideę
                                                    naszego patrona i pomóc wielu ludziom - Artur Kozioł, prezes stowarzyszenia
                                                    wspomina, że wraz z Jackiem Juszkiewiczem (dzisiaj dyrektorem MDK w Wieliczce)
                                                    już na początku lat 90. pomagali doraźnie, szukając sponsorów i przygotowując
                                                    świąteczne paczki.

                                                    Dziś kuchnia działa przez cały rok, sześć dni w tygodniu, również w wakacje i
                                                    święta. - Każdy, kto przyjdzie, otrzyma posiłek. Nikogo głodnego nie wypuszczę.
                                                    Aż milej robi się na sercu, gdy widzę, że wszyscy są zadowoleni - uśmiecha się
                                                    Agnieszka Rogalska i zaraz prezentuje nowy komplet garnków ze stali nierdzewnej
                                                    i dopiero co zakupioną ogromną lodówkę. - Mamy dobry rok, możemy przygotowywać
                                                    bogatsze posiłki, coraz częściej są zupy z mięsnymi dodatkami. - mówi. Pani
                                                    Agnieszka pracę rozpoczyna o godz. 7 rano, aby na dwunastą ugotować sto litrów
                                                    zupy. W jednym pięćdziesięciolitrowym garnku studzi zupę, by można było ją
                                                    rozlać do słoików, z drugiego rozlewa bezpośrednio na talerze. - Niektórzy z
                                                    racji podeszłego wieku albo choroby nie mogą sami przyjść do nas - Artur Kozioł
                                                    dodaje, że wraz ze Stacją Opieki "Caritas" kuchnia dowozi posiłki i paczki
                                                    żywnościowe dla mieszkańców okolicznych miejscowości, sąsiadujących z
                                                    Wieliczką. - Są to zazwyczaj wielodzietne rodziny, które nie mogą pozwolić
                                                    sobie nawet na opłacenie dojazdu do kuchni. Pan Artur zdradza, że w tym roku we
                                                    współpracy ze Stowarzyszeniem "Bank Żywności w Krakowie" stowarzyszenie do
                                                    końca roku systematycznie będzie przekazywać Gminnemu Ośrodkowi Pomocy
                                                    Społecznej w Biskupicach ryż i makaron. - Chcemy pomagać również w innych
                                                    gminach, w najbliższych miesiącach przede wszystkim w Biskupicach - dodaje.

                                                    Kuchnia tradycyjnie w okresie Wielkiej Nocy i Bożego Narodzenia rozdaje też
                                                    ponad dwieście paczek, pełnych produktów żywnościowych, dzięki którym wiele
                                                    rodzin w ogóle może przygotować święta, a przynajmniej godnie i radośnie je
                                                    przeżyć.

                                                    - Kiedy widzę wdzięczność tych wszystkich, którzy do nas przychodzą, a
                                                    szczególnie radość najmłodszych, odczuwam ogromną satysfakcję. Każdy taki
                                                    moment jest bardzo przyjemny, daje impuls do dalszego działania - Artur Kozioł
                                                    wyznaje, że niekiedy nawet ze wzruszenia zakręci mu się łza w oku.

                                                    Tekst i fot. Katarzyna Wierzba
                                                  • rita100 Re:ciuchcia 20.08.04, 20:28
                                                    Ciuchcia jest taka, jak należy. Wielka, czarna, z czerwonymi kołami, gdzie
                                                    trzeba okopcona, a gdzie trzeba błyszcząca tłustą oliwą. Za pełnym węgla
                                                    tendrem stoją w karnym szeregu zielone, staromodne wagony połączone grubymi
                                                    buforami. Skład liczy ponad 80 lat. Od ostatniego weekendu można nim przejechać
                                                    z Krakowa do Wieliczki.

                                                    Na pomysł wpadła spółka PKP Cargo. Uruchomienie specjalnego weekendowego
                                                    połączenia między Krakowem a Wieliczką miało urozmaicić ofertę turystyczną i
                                                    spopularyzować historię kolei. Skansen Taboru Kolejowego w Chabówce przygotował
                                                    parowóz i wagony. Na wakacyjne kursy wybrano austriacką lokomotywę Tr 12-25 z
                                                    1921 r., wyprodukowaną w wytwórni Floridsdorf w Wiedniu. Parowozy tego typu
                                                    budowano na zamówienie PKP w okresie 1920-1927. Egzemplarz z Chabówki jeździł
                                                    na krajowych liniach aż do lat 60. ubiegłego wieku. W 1993 r. przeszedł
                                                    gruntowny remont w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego w Pile. Do ciuchci
                                                    dołączono pięć niemieckich wagonów osobowych drugiej i trzeciej klasy o
                                                    konstrukcji nitowej, zbudowanych w latach 1928-1930. Do Polski trafiły one po
                                                    II wojnie światowej, jako część reparacji wojennych. Jeździły do końca lat 80.
                                                    ubiegłego wieku.

                                                    Stojący na pierwszym peronie krakowskiego Dworca Głównego skład wzbudził
                                                    powszechne zainteresowanie. Od razu pojawili się ciekawscy wypytujący obsługę o
                                                    konstrukcyjne szczegóły i dzieje pociągu. Osobną grupkę stworzyli podróżni
                                                    uzbrojeni w aparaty i kamery z pasją fotografujący i filmujący skład od każdej
                                                    strony. Ci zapobiegliwsi szybko zajęli lepsze miejsca w wagonach drugiej klasy.
                                                    Kusiły one siedzeniami obitymi czerwonym materiałem i ogólną kolejową
                                                    elegancją. Klasa trzecia oferowała jedynie proste drewniane ławki, niezbyt
                                                    wygodne do siedzenia. Atrakcja wywołała widoczne zainteresowanie mieszkańców
                                                    Krakowa, bo pociąg szybko zaczął wypełniać się podróżnymi, a kolejka po bilety
                                                    nie malała. Przeważali rodzice z dziećmi, choć nie brakowało młodzieży i
                                                    starszych. Obejrzeć nietypowy pociąg przyszli nawet dworcowi sokiści i
                                                    policjanci. Punktualnie o 16.35 lokomotywa wydała przeciągły gwizd i skład
                                                    majestatycznie ruszył z peronu. Na każdej mijanej stacji pociąg wywoływał
                                                    zainteresowanie. Dosiadali się kolejni pasażerowie. Tuż przed Wieliczką skład
                                                    był prawie pełny. W czasie jazdy największym powodzeniem cieszyły się przednie
                                                    i tylne pomosty. Niczym nie osłonięte pozwalały swobodnie przyglądać się
                                                    mijanym krajobrazom i cieszyć pędem powietrza. W wagonach wszystkie okna
                                                    okupowane były przez najmłodszych podróżnych. Satysfakcję mogło sprawić
                                                    oglądanie zdziwionych min czekających na przejazdach kierowców. Przejeżdżający
                                                    przez Kraków skład pozdrawiany był przez przechodniów. Wewnątrz wagonów
                                                    panowała atmosfera niedzielnej wycieczki. Wyglądano przez okna, spacerowano
                                                    wzdłuż składu, fotografowano się. Przyciśnięci potrzebą mogli skorzystać z
                                                    mikroskopijnej toalety.

                                                  • rita100 Re:ciuchcia 20.08.04, 20:29
                                                    Przed niewłaściwymi zachowaniami powstrzymywały tabliczki z napisem "Nie
                                                    otwierać drzwi podczas biegu pociągu". Wreszcie po 45 minutach niespiesznej
                                                    jazdy pociąg dotarł do stacji Wieliczka Rynek. Tam rozpoczęła się kolejna sesja
                                                    fotograficzna z lokomotywą w roli głównej. Fotografowano ją samą, jak i na jej
                                                    tle. Na bufory wspinali się nawet dość wiekowi panowie. Szybko sformowała się
                                                    długa kolejka chętnych do obejrzenia kabiny maszynisty. W końcu taka gratka nie
                                                    zdarza się codziennie. - Przejazdy cieszą się dużym powodzeniem. Jak dotąd
                                                    przewieźliśmy kilkaset osób - mówi jeden z konduktorów retroskładu. W drodze
                                                    powrotniej do Krakowa skład ciągnięty był przez... elektrowóz. Na stacji w
                                                    Wieliczce nie ma bowiem możliwości objechania wagonów przez lokomotywę.
                                                    Elektrowóz również był nie byle jaki. EP 03-01 także jest weteranem, w dodatku
                                                    jedynym sprawnym egzemplarzem z serii ośmiu dostarczonych PKP w latach 1951-
                                                    1952. Przed odjazdem ze stacji Wieliczka Rynek lokomotywa gwizdała jakby z
                                                    żalem, długo i głośno. Słychać ją było nawet koło wielickiej kopalni. Kolejny
                                                    kurs retroskładu na trasie Kraków - Wieliczka i z powrotem przewidziany jest na
                                                    następny weekend.

                                                    Tekst i fot. PAWEŁ STACHNIK

                                                  • rita100 Re:ciuchcia 20.08.04, 20:30
                                                    Pociąg jeździć będzie do Wieliczki jeszcze w dniach 28-29 sierpnia, 11-12 i 25-
                                                    26 września. Odjazd z Krakowa Głównego: 10.06, 12.25, 16.35. Odjazdy z
                                                    Wieliczki: 11.06, 13.35, 17.50. Bilety w cenie 3 zł za przejazd w jedną stronę
                                                    nabywać można u obsługi. Dzieci do lat 4 podróżują za darmo. Bilet uprawnia do
                                                    zwiedzenia skansenu w Chabówce. (PS)
                                                  • rita100 Re:kiosk Ruchu 20.08.04, 20:34
                                                    Wieliczka 20-08-2004

                                                    Są wśród nas : Rozalia Sarnecka


                                                    Chętnie wróciłaby do pracy

                                                    Panią Rozalię Sarnecką znali kiedyś chyba wszyscy mieszkańcy Wieliczki. Jej
                                                    drobna postać, uśmiechnięta twarz przez 28 lat witała klientów kiosku "Ruchu"
                                                    przy pl. Kościuszki w Wieliczce zwanym kiedyś przez wieliczan "Oborzyskiem".

                                                    Swoją pracę w kiosku wspomina pani Róża z ogromnym sentymentem. Oprócz
                                                    codziennych gazet i tygodników w sprzedaży były widokówki, książki, chemia
                                                    gospodarcza itp., itd. Tutaj można było też "założyć" teczkę na prenumeratę
                                                    prasy. Tych teczek u pani Róży miało 30 prenumeratorów, a potrzeb było o wiele
                                                    więcej.

                                                    Ze smutkiem mówi pani Róża o latach, kiedy brakowało wszystkiego. Klienci
                                                    godzinami oczekiwali na dostawę towaru, a gdy ta nastąpiła, rozgrywały
                                                    się "dantejskie" sceny, by dopchać się do lady i kupić paczkę papierosów,
                                                    proszku do prania czy kilka rolek papieru toaletowego. Sztuką było tak
                                                    podzielić trochę towaru, by było sprawiedliwie i każdy coś kupił. Pamięta też
                                                    pani Rozalia czasy, gdy w kiosku sprzedawało się papierosy "na sztuki".
                                                    Serdeczny stosunek do klientów zjednywał pani Rozalii wielu przyjaciół i
                                                    znajomych. Przychodzili oni bardzo często do kiosku nie tylko na zakupy, lecz
                                                    również na pogawędki.

                                                    W "Ruchu" pracowała pani Rozalia od 1961 roku do 1990. Długoletnia, uczciwa
                                                    praca została wiele razy zauważana i nagradzana przez przełożonych. Została
                                                    między innymi odznaczona Krzyżem Zasługi, odznaką "Za Zasługi dla Ziemi
                                                    Krakowskiej" oraz odznaką "Wzorowego Sprzedawcy". I zapewne pracowałaby w swoim
                                                    kiosku jeszcze długo, gdyby lokal, w którym on się mieścił nie został "Ruchowi"
                                                    wymówiony, a w innym kiosku już pracować nie chciała. Do swojego "starego"
                                                    kiosku wróciłaby pani Róża z ochotą nawet dzisiaj, pod warunkiem że nie
                                                    musiałaby używać kasy fiskalnej. Przecież ona przez całe życie liczyła za
                                                    pomocą ołówka i kartki papieru i nigdy nie miała pomyłek. Niestety, w miejscu
                                                    kiosku pani Róży dzisiaj jest sklep z mięsem i wędlinami...

                                                    Jednak teraz największym marzeniem 83-leniej pani Rozalii Sarneckiej jest
                                                    spędzenie w godziwych warunkach reszty swojego pracowitego życia. Mieszkanie,
                                                    które wynajmuje w starym, zniszczonym domu musi niedługo opuścić, a o socjalne
                                                    stara się już od 5 lat.

                                                    RYSZARD RODZIK

                                                  • rita100 Re:kontakty 20.08.04, 20:38
                                                    Na polsko-niemieckie kontakty, np. między szkołami, liczy przewodnicząca Rady
                                                    Gminy Cecylia Ciężarek. - Na posiedzeniach komisji będziemy się zastanawiać,
                                                    jak rozszerzyć współpracę - zapowiada.

                                                    P. Irena Woźniak, przewodnicząca Rady Kół Gospodyń Wiejskich, podczas
                                                    oficjalnego spotkania troskliwie zajmowała się jego najmłodszymi 11-13-letnimi
                                                    uczestnikami. Ale ma nadzieję, że umowa zaowocuje również kontaktami dorosłych,
                                                    m.in. współpracą organizacji kobiecych. Z doświadczenia na międzynarodowym
                                                    forum wie, że w Niemczech działają one bardzo dobrze, właśnie m.in. w ramach
                                                    organizacji strażackich.

                                                    Swoją wizję ma również wójt Zbigniew Wojas. - Schaumburg leży 50 km od
                                                    Hanoweru, powiat ma 36 gmin, w których mieszka 163 tys. osób. Szukamy teraz
                                                    miejscowości, która byłaby podobna do Gdowa pod względem wielkości i terenu.
                                                    Myślimy o przygotowaniu wspólnego programu turystycznego, który pomogłaby
                                                    sfinansować Unia Europejska.

                                                    Gdowianie zdążyli się już oswoić z międzynarodowymi kontaktami, wizytami
                                                    zagranicznych gości. W orbicie zainteresowań znajdują się nie tylko Niemcy, ale
                                                    również Włosi, Francuzi, Słowacy. W planie rozwoju gminy do roku 2013
                                                    uwzględnione zostały wspólne, międzynarodowe przedsięwzięcia. Zapewne spory
                                                    udział w ich realizacji będą mieli dzisiejsze nastolatki, które z coraz większą
                                                    łatwością wczuwają się w rolę obywateli świata.

                                                  • rita100 Re: mleko w cenie 20.08.04, 20:42
                                                    Wieliczka 20-08-2004

                                                    Wokół zagrody


                                                    Mleko w cenie







                                                    Już pierwsze miesiące naszego uczestnictwa we wspólnocie wykazały, że rolnicy,
                                                    produkujący mleko oraz cała branża mleczarska na integracji z Unią Europejska
                                                    zyskały. Wyraźnie wzrastająca sprzedaż polskich produktów na rynki europejskie
                                                    sprawiła, że producenci mleka zaczynają zarabiać na nim coraz więcej.
                                                    Równocześnie - jak informuje Małopolski Oddział Agencji Rynku Rolnego - można
                                                    jeszcze występować o przydzielenie dodatkowej kwoty mlecznej z tzw. Krajowej
                                                    Rezerwy Krajowej Kwoty Mlecznej.


                                                  • rita100 Re: A - strzelaj 20.08.04, 20:44
                                                    gratulacje :)
                                                    wpadnę jeszcze
    • Gość: a Re: Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuum IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 21:52
      1400
      1400
      1400
      1400
      1400
      • rita100 Re: Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuum 20.08.04, 22:00
        brawo, brawo, brawo
        kiedy wyruszasz w drogę ?
      • Gość: a Re: KG na perciach IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 22:11
        chodzi teraz po Tatrach i oddycha gorskim powietrzem. Wybral dobry czas w
        Polsce sie skonczyly deszcze.
        • rita100 Re: KG na perciach 20.08.04, 22:13
          tak, ale nadchodza burze, a burze w górach są twarde jak gorale :)
          • rita100 Re: KG na perciach 20.08.04, 22:15
            zeszliśmy piętro niżej w liczniku, czyli staczmy sie w dół :)
            z gorki na pazurki
      • Gość: a Re:kuchnia IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 22:16
        to milo ze ludzie w Polsce maja pewna wspolnote i pomagaja sobie jak tylko
        moga. U nas znam tylko pania de Melo - z rodziny zmarlego ambasadora - ona
        opiekuje sie biednym dziecmi z faveli w Rio, myje znimi podlogi, gotuje, uczy,
        a wieczorem jedzie do swojej rezydencji w Terpolis i podejmuje moznych tego
        swiata ostrygami. Rowniez Mae teresinha ma ta wioske biedakow i sierot w Minas.
        Rito jak te numery leca szybko.
        • rita100 Re:kuchnia 20.08.04, 22:24
          z faveli w Rio,
          własnie o tej dzielnicy pisało, niestety im sie nie da pomoc, oni przywykli do
          takiego życia , u nich sa gangi i te gangi musza być , nie trzeba tam nawet
          policji, bo gangi mają swoje dzielnice
          ponoć strach tam przechodzić, a szczegolnie w czerwonej koszuli

          trzeba znać zwyczaje tubylców, a jest tej biedoty 1/3 mieszkańców - to dużo A,
          nusiasz uważać jednak
          • rita100 Re: na pożegnanie 20.08.04, 22:39
            Gdy będziesz daleko ode mnie

            I nadejdzie wieczorna godzina,

            Spytaj się serca, a ono Ci powie,

            Kto Cię tak mile wspomina.
            • rita100 Re: na pożegnanie 20.08.04, 22:40
              Płynie serduszko,

              Płynie po morskiej fali.

              Nie zapomnij o mnie,

              Gdy będziesz w oddali.
        • Gość: a Rejaka zupe lubisz rito IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 22:39
          ja najbardziej lubie ogorkowa
          • rita100 Re: Rejaka zupe lubisz A 20.08.04, 22:42
            ja też, ogórkowa z ryżem lub ze ziemniakami - ale narobiłeś smaku, lubię też
            kiszone ogórki
            a szczawiową lubisz ?

            Uśmiechaj się w domu,

            Uśmiechaj się w szkole,

            Nie skrzywiaj uśmiechu,

            Bo cię zjedzą mole.
            • rita100 Re: Rejaka zupe lubisz A 20.08.04, 22:43
              Nie wszystko co się myśli,

              Nadaje się do powiedzenia,

              Ale wszystko co się mówi,

              Nadaje się do myślenia.
              • rita100 Re: dobranoc 20.08.04, 22:47
                Jeśli w chwilach rozterki
                powiesz "przyjaciół mi brak"
                To spójrz na podpis mojego imienia
                I pomyśl, że nie jest tak.

                • Gość: a Re: sol uzywano do mumifikacji IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:20
                  poczyatacie tu sobie jak preparowano mumie egipskie. sol wysuszala miesnie.
                  members.aol.com/egyptart/mummy.html
                  • rita100 Re: sol uzywano do mumifikacji 20.08.04, 23:22
                    dobra, jutro sobie przeczytam, a teraz czas juz na mnie - dobranoc A
                    miłego dnia
                    • Gość: a Re: milosc jest jak sol IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:28
                      przeczytajcie te opowiesci
                      www.pitt.edu/~dash/salt.html
                      • Gość: a Re: soll w Nepalu IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:40
                      • Gość: a Re: symbolem soli jest kwadrat IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:41
                        www.symbols.com/encyclopedia/28/285.html
                      • Gość: a Re: co to jest sol - filozofia IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:42
                        www.kcmetro.cc.mo.us/pennvalley/biology/lewis/salt.htm
                        • rita100 Re: co to jest sol - filozofia 29.08.04, 21:42
                          Gość portalu: a napisał(a):

                          > www.kcmetro.cc.mo.us/pennvalley/biology/lewis/salt.htm

                          ciekawe czy ktoś kolekcjonuje solniczki ?
                    • Gość: a Re: powiesc o soli IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:29
                      www.infinityplus.co.uk/stories/salt.htm
                    • Gość: a Re: sol na ogonie magpie - szwedzlka ludowa histor IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:31
                      www.infinityplus.co.uk/stories/salt.htm
                    • Gość: a Re: bajka o cenie soli IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:32
                      www.saltinstitute.org/49.html
                    • Gość: a Re: Charles Dickens - grodka soli IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:33
                      www.lang.nagoya-u.ac.jp/~matsuoka/ghost-stories-dickens.html
                    • Gość: a Re: Gissing - sol ziemi IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:35
                      lang.nagoya-u.ac.jp/~matsuoka/GG-Salt.html
                    • Gość: a Re: cytaty o soli IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:36

                      SALT
                      "With all thine offerings thou shalt offer salt."
                      Moses, Leviticus

                      "Salt is what makes things taste bad when it isn't in them."
                      ANONYMOUS

                      "Where would we be without salt?"
                      James Beard (1903-1985)

                      "Of all smells, bread; of all tastes, salt."
                      George Herbert, English poet (1593-1633)

                      "It is a true saying that a man must eat a peck of salt with his friend before
                      he knows him."
                      Miguel de Cervantes, 'Don Quixote'

                      “Trust no one unless you have eaten much salt with him.”
                      Cicero (Marcus Tullius Cicero) Roman Statesman (106-43 BC)

                      “Salt is the only rock directly consumed by man. It corrodes but preserves,
                      desiccates but is wrested from the water. It has fascinated man for thousands
                      of years not only as a substance he prized and was willing to labour to obtain,
                      but also as a generator of poetic and of mythic meaning. The contradictions it
                      embodies only intensify its power and its links with experience of the sacred.”
                      Margaret Visser, 20th century author

                      “Salt is the policeman of taste: it keeps the various flavors of a dish in
                      order and restrains the stronger from tyrannizing over the weaker.”
                      Margaret Visser, 20th century author

                      “Salt is born of the purest of parents: the sun and the sea.”
                      Pythagoras (580 BC - 500 BC)

                      “It takes four men to dress a salad: a wise man for the salt, a madman for the
                      pepper, a miser for the vinegar, and a spendthrift for the oil.”
                      unknown

                      "Many are the ways and many the recipes for dressing hares; but this is the
                      best of all, to place before a hungry set of guests a slice of roasted meat
                      fresh from the spit, hot, season'd only with plain, simple salt....All other
                      ways are quite superfluous, such as when cooks pour a lot of sticky, clammy
                      sauce upon it."
                      Archestratus

                      "An honest laborious Country-man, with good Bread, Salt and a little Parsley,
                      will make a contented Meal with a roasted Onion."
                      John Evelyn (1620-1706)

                      "Ham: 40 days in salt, 40 days hanging, in 40 days eaten."
                      Joseph Delteil, French writer (1894-1978). La Cuisine paleolithique, 1964

                      "Wit is the salt of conversation, not the food."
                      William Hazlitt (1778-1830)


                      • rita100 Re: cytaty o soli 29.08.04, 21:52
                        Morze Azowskie składa się z soli i meduz
                        • rita100 Re: cytaty o soli 29.08.04, 22:03
                          Niepewność jest jak sól. Żadna potrawa bez niej nie nadaje się do zjedzenia,
                          ale wyobraźmy sobie, że mielibyśmy się żywić wyłącznie solą...
                          • rita100 Re: cytaty o soli 29.08.04, 22:06

                            . Dobra jest sól. Gdyba jednak sól smak straciła, czym ją przyprawić?
                            • rita100 Re: cytaty o soli 29.08.04, 22:16
                              Żona Lota była słupem soli za dnia i kulą ognia w nocy. ...
                              • rita100 Re: cytaty o soli 29.08.04, 22:22
                                Bez soli smutna biesiada.
                                • kgeorge Re: cytaty o soli 29.08.04, 22:25
                                  a u mnie w Wieliczce na działce rosną słone pomidory.
                                  Nie wiem czy to wpływ sąsiedztwa kopalni, czy to taki gatunek.
                                  • kgeorge Re: cytaty o soli 29.08.04, 22:31
                                    ale to chyba taki gatunek, bo jabłka i wiśnie nie są słone
                            • kgeorge jeszcze o Korzeniowskim 29.08.04, 22:19
                              A tu

                              sport.onet.pl/29,14,galeria_media.html

                              nie umniejszajac mistrzostwa Korzeniowskiego,
                              w tym miejscu fotograf uchwycil go na
                              nieprzepisowym chodzie.

                              Znalazłem coś takiego.
                              Czy wiesz co autor miał na uwadze ?
                    • Gość: a Re: sol w rodukcji ceramiki IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:37
                      www.studiopotter.org/articles/art0015.htm
                    • Gość: a Re: produkcja soli na Saharze IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:38
                      www.manntaylor.com/salt.html
                  • Gość: a Re: handlarz sola i osiol - bjka ezopa IP: *.nycmny83.covad.net 20.08.04, 23:24
                    Aesop's Fables
                    Translated by George Fyler Townsend
                    The Salt Merchant and His Ass
                    A PEDDLER drove his Ass to the seashore to buy salt. His road home lay across a
                    stream into which his Ass, making a false step, fell by accident and rose up
                    again with his load considerably lighter, as the water melted the sack. The
                    Peddler retraced his steps and refilled his panniers with a larger quantity of
                    salt than before. When he came again to the stream, the Ass fell down on
                    purpose in the same spot, and, regaining his feet with the weight of his load
                    much diminished, brayed triumphantly as if he had obtained what he desired. The
                    Peddler saw through his trick and drove him for the third time to the coast,
                    where he bought a cargo of sponges instead of salt. The Ass, again playing the
                    fool, fell down on purpose when he reached the stream, but the sponges became
                    swollen with water, greatly increasing his load. And thus his trick recoiled on
                    him, for he now carried on his back a double burden.





                    --------------------------------------------------------------------------------
                    • rita100 Re: handlarz sola i osiol - bjka ezopa 20.08.04, 23:27
                      teraz A - opowiedz mi tą bajeczkę na dobranoc swoimi slowami, żebym mogła
                      słyszeć :)
                      • rita100 Re: handlarz sola i osiol - bjka ezopa 20.08.04, 23:36
                        A - pracujesz jak mróweczka, a ja jeszcze czekam na zlecenie, ale musze juz iść
                        spać - dobranoc
                        • rita100 Re: auta 21.08.04, 19:35
                          Wieliczka 21-08-2004

                          W Powiatowej Komendzie Policji


                          W najbliższym czasie Powiatowa Komenda Policji w Wieliczce zostanie wyposażona
                          w nowe samochody. - Jeden przekaże nam starostwo, a kolejne - mam nadzieję, że
                          co najmniej trzy - województwo. Wozy powinny być u nas już na przełomie
                          sierpnia i września - mówi Ryszard Róg, powiatowy komendant policji w Wieliczce.



                          • rita100 Re: auta policyjne 21.08.04, 19:36
                            Wielickie starostwo rozstrzygnęło już przetarg na zakup samochodu, który
                            przekazany zostanie policji na zasadzie umowy użyczenia. Na ten cel ze środków
                            samorządowych przeznaczono 40 tys. zł. Marka wozu nie jest jeszcze znana, ale
                            na pewno będzie to typ kombi, dodatkowo przystosowany do przewozu psa, ponieważ
                            wielicką policję zasili niebawem nietypowy funkcjonariusz rasy owczarek
                            niemiecki. Pies przybędzie do Wieliczki już na początku września, ale do służby
                            trafi dopiero po półrocznym szkoleniu, a więc w lutym przyszłego roku. Na tę
                            chwilę Powiatowa Komenda Policji dysponuje tylko jednym psem, który stałe
                            zameldowanie ma w komisariacie niepołomickim.

                            Wśród samochodów, które przekazane zostaną z województwa, będą dwa radiowozy:
                            oznakowany - przeznaczony dla sekcji ruchu drogowego, i pozbawiony znaków
                            szczególnych, który trafi do sekcji kryminalnej.

                            - Teoretycznie samochodów mamy nie tak mało, ale są one bardzo leciwe i non
                            stop wymagają remontów. Co najmniej cztery z nich nadają się do kasacji -
                            wyjaśnia Ryszard Róg.

                            W pierwszej kolejności taki los czeka volkswagena i passata, rocznik 1993,
                            które przejechały, odpowiednio po 350 i 450 tys. kilometrów, a także dwa
                            wysłużone, blisko dziesięcioletnie polonezy, z których każdy ma "w kołach" już
                            grubo ponad 200 tys. kilometrów.

                            - Lepiej byłoby więcej, ale nawet jeśli skończy się na czterech nowych, to
                            komfort jazdy policji znacznie się poprawi - mówi Ryszard Róg i podkreśla, że
                            współpraca policji z samorządami w Powiecie Wielickim układa się bardzo
                            dobrze. - Samorządy dbają o wizerunek policji. W grudniu ubiegłego roku
                            burmistrz Kracik zakupił dla niepołomickiego komisariatu specjalnego fiata
                            seicento przystosowanego do przewozu psa. Z kolei gminy Gdów i Biskupice
                            przekazały trzy lata temu swoim policjantom lanosa, a są już wstępne ustalenia,
                            że w przyszłym roku zakupią kolejny samochód. Poprawia się również baza
                            lokalowa policji. Remont komisariatu w Niepołomicach w 2002 roku przeprowadzony
                            został dzięki samorządowi, w roku ubiegłym gmina Kłaj oddała punkt przyjęć dla
                            dzielnicowych. W Gdowie, dzięki środkom z budżetu gminy odnowiono elewację
                            komisariatu, a wcześniej, w roku ubiegłym przeprowadzono remont wewnątrz
                            budynku

                            wspaniała akcja
                            • rita100 Re: konkurs literacki 21.08.04, 19:38
                              Wieliczka 21-08-2004

                              Konkurs literacki


                              O solnych podziemiach


                              Do 24 września można składać prace na IV konkurs literacki organizowany przez
                              wielicką kopalnię soli.

                              Prace związane tematycznie z solnymi podziemiami mogą mieć dowolną formę
                              literacką - wysoko ceniona będzie oryginalność także własnoręcznie wykonane,
                              związane z tekstem ilustracje lub formy graficzne - ich objętość nie powinna
                              jednak przekraczać 10 stron maszynopisu lub czytelnego rękopisu. Prace oceniane
                              będą w trzech kategoriach wiekowych: do 13 lat, 14 - 18 lat i powyżej 18 lat,
                              dlatego też data urodzenia uczestnika konkursu powinna być zapisana również na
                              kopercie, a obok niej godło autora (tym samym godłem powinna być oznaczona
                              również praca), zaś w kopercie powinny się znaleźć również dokładne dane
                              autora: imię i nazwisko, data urodzenia, adres zamieszkania, miejsce nauki lub
                              pracy i numer telefonu.

                              Prace można przesyłać na adres Kopalnia Soli "Wieliczka" Trasa Turystyczna, ul.
                              Daniłowicza 10, 32 - 020 Wieliczka; dział marketingu lub składać osobiście w
                              dziale marketingu.

                              Ogłoszenie wyników i rozdanie nagród (również finansowych) odbędzie się 27
                              października w podziemiach wielickiej kopalni.

                              Szczegółowe informacje o konkursie można uzyskać pod nr tel. (012) 278 73 12
                              oraz na stronie internetowej: www.kopalnia.pl (JOL)



                              • rita100 Re: kanalizacja 21.08.04, 19:39
                                Wieliczka 21-08-2004

                                Kanalizacja Kokotowa i Strumian


                                Połowa kosztów budowy kanalizacji w miejscowosciach Strumiany i Kokotów pokryta
                                zostanie z funduszu SAPARD. Umowę w tej sprawie wielicka gmina podpisała kilka
                                dni temu.

                                Całkowity koszt inwestycji, która ruszy na pewno w ciągu najbliższego tygodnia,
                                wyniesie około 1 mln 350 tys. zł. Zakończenie prac planowane jest na 30 czerwca
                                2005 r. (JOL)



                                • rita100 Re: listy do burmistrza 21.08.04, 19:41
                                  Wieliczka 21-08-2004

                                  Listy


                                  Odpowiedź na list zamieszczony w "Dzienniku Polskim" 17 sierpnia br. przez
                                  burmistrza Wieliczki Józefa Dudę zat. "Parkingowa wojna" :

                                  Miasto Wieliczka sławę swą zawdzięcza kopalni soli. To nie ulega wątpliwości.
                                  Mam jednak obawy, czy burmistrz Wieliczki jest tego świadom i czy się z tym
                                  zgadza. Miasto, a więc i jego mieszkańcy, bogaciło się i może w dalszym ciągu
                                  bogacić się na kopalni, ale jego włodarze muszą tego chcieć i do tego dążyć.
                                  Sytuacja, jaką w ostatnim czasie obserwujemy w Wieliczce, jest paradoksem.
                                  Miasto po bardzo dużych zabiegach przeznaczyło wreszcie, jak pisze pan
                                  burmistrz, 100 tys. złotych na remont chodników przy ulicy Dembowskiego. Jednak
                                  gdyby nie usilne starania Rady Miasta oraz Rady Powiatu, nie byłoby nawet tych
                                  pieniędzy - priorytetem dla burmistrza miasta Wieliczki była budowa chodnika...
                                  w Kokotowie. Wracając jednak do nieszczęsnej ulicy Dembowskiego, która, jak
                                  przyznaje sam burmistrz, powinna być wizytówką miasta, pytam gospodarza, czy
                                  nie przeszkadza mu widok, na jaki narażeni są nasi goście? Ulica Dembowskiego
                                  absolutnie nie przypomina wizytówki miasta. Czy nie leży w interesie miasta
                                  poprawa estetyki poprzez uporządkowanie działalności parkingowej oraz
                                  odpowiednie zagospodarowanie ulicy. Jeden tylko z działających tu parkingów
                                  jest legalny, Miasto jednak wydaje wszystkim zezwolenia, nie regulując w żaden
                                  sposób ich działalności. W Krakowie taki sam problem został szybko rozwiązany
                                  za pomocą stosownej uchwały, w Wieliczce, niestety, nie można tego unormować.

                                  Pytam zatem, Panie Burmistrzu, w jaki sposób zamierza Pan wypracować wspólne
                                  stanowisko?

                                  W swoim liście burmistrz, niestety, skoncentrował się jedynie na sprawie
                                  konfliktu wokół parkingów przy ulicy Dembowskiego, bo znacznie trudniejszą
                                  sprawą jest przedstawienie wizji, koncepcji na funkcjonowanie tej ulicy.
                                  Podkreślam, istnieje ogromna potrzeba koncentracji na wizji rozwoju tej części
                                  Wieliczki, a nie na wzajemnych animozjach.

                                  Odwołując się natomiast do stwierdzenia "wojna parkingowa pomiędzy prywatnymi
                                  właścicielami a kopalnią soli", podtrzymuję wyrażane już wielokrotnie zdanie:
                                  liczba miejsc parkingowych w Wieliczce nie jest wystarczająca. Należy oceniać
                                  możliwości parkingowe w okresie największego popytu, czyli w wakacje, kiedy
                                  średnia ilość odwiedzających to 6 tys. osób dziennie. Podkreślić należy, że z
                                  roku na rok zwiększa się liczba gości odwiedzających kopalnię, w 2002 roku do
                                  Wieliczki przyjechało ponad 776 tys. osób, w 2003 było ich ponad 830 tys., w
                                  2004 natomiast w pierwszych ośmiu miesiącach kopalnię zwiedziło już 550 tys.
                                  turystów, co stanowi ponad 60 tys. więcej niż w analogicznym okresie roku
                                  ubiegłego (w tym około 226 tys. gości z zagranicy). Potrzebne są i nadal będą
                                  potrzebne parkingi, ale parkingi spełniające określone wymogi, jednolicie
                                  oznakowane, odpowiednio zagospodarowane etc., i, co najważniejsze, zatrudnienie
                                  znajdzie na nich wielu ludzi, tak jak wielu ludzi znajduje zatrudnienie w
                                  kopalni i około kopalni (ponad 1200 osób).

                                  Kolejny niezwykle istotny aspekt sprawy parkingów przy ulicy Dembowskiego to
                                  fakt, iż funkcjonowanie ich w takiej formie, jak to ma miejsce, wpływa nie
                                  tylko na wizerunek miasta, ale, niestety, również na wizerunek kopalni. Fatalny
                                  stan parkingów to problem pojawiający się notorycznie w ankietach wypełnianych
                                  przez naszych gości, którzy, niestety, nie mają pojęcia, iż są to prywatne
                                  parkingi, niejednokrotnie bezprawnie oznakowane jako "parking kopalni". Nie
                                  możemy sobie pozwolić, aby wizerunek kopalni, na który od lat pracujemy poprzez
                                  ciągłe podnoszenie standardu usług, jakości obsługi turystów czy wreszcie
                                  uatrakcyjnianie oferty dla naszych gości, cierpiał z powodów przez nas
                                  niezawinionych.

                                  Apeluję zatem po raz kolejny do pana burmistrza o podjęcie działań w dobrze
                                  pojętym interesie nas wszystkich i odwiedzających nasze miasto gości.

                                  Dyrektor Kopalni Soli "Wieliczka"

                                  Zbigniew Zarębski

                                  • rita100 Re:pogoda 21.08.04, 19:45
                                    pogoda pod Wieliczką jest dziś bardzo ciezka, nie ma czym oddychać, turyści
                                    mają najlepiej gdyż tam temperatura jest stała i dużo jodu

                                    a czy wiesz, że do snatorium w Wieliczce najwięcej osób przyjeżdza z za
                                    granicy, ponieważ jest najtańsze na całym świecie, szczególnie Niemcy i
                                    Amerykanie sobie je upatrzyli, w ich zyciu nie ma wojny tylko leczenie ran :)
                                    • rita100 Re: dobry pomysł - zarobku 21.08.04, 20:56
                                      ja myśle , ze to wspaniały pomysł, żeby turyści - za 1 zł zrobili wpis wieczny,
                                      pamiątkowy i na caly świat , może być na wątek najpiękniejszej Wieliczki
                                      Taka atrakcja dla turystów oczekujących na wjazd :)
                                      popatrz jak pieniądze leżą na ulicy, wytarczy laptop, stołek i turyści
                                      • kgeorge Re: dobry pomysł - zarobku 21.08.04, 21:37
                                        Pozdrowienia z

                                        www.ga.com.pl/tatry21.htm
                                        www.ga.com.pl/morskie1,.htm
                                        dla MIŁYCH „Forumowiczów” śle

                                        Wieliczanin

                                        /szkoda wracać, ale w poniedziałek muszę być w Krynicy.
                                        Póki co, zapraszam do wspólnego śpiewania/

                                        teams.karpaty.edu.pl/kiciax/piosenki/piosenki.htm
                                        • kgeorge Re: dobry pomysł - zarobku 21.08.04, 22:02
                                          Do poduszki

                                          story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/ap/20040815/ap_on_re_us/governor_resigns&cid=519&ncid=716

                                          dobrej nocy


                                          • Gość: a Re: KG dobre wiadomosci IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.04, 03:32
                                            zdjecia z tatr sa wspaniale, Beskidzka przyroda wyglada znakomicie ,
                                            przyspiewki sa doskonale ! Dobre!
                                            Historia z NJ jest tez interesujaca, czyli pan Cipel to druga Monika Lewinski.
                                            Wredy, czytalem, jeden z rabinow weashingtonskich powiedzial - "dzieki Bogu ze
                                            dal nam taka kobieta, ktora tyle dobrego dla nas zrobila". Teraz tez ktos z
                                            nich powinien powiedziec dzieki Bogu. Trzeba jeszcze dodac do tego ze Cipel byl
                                            funkcjunariuszem swojego kraju.
                                          • Gość: A Re: Rita - do tanca IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.04, 03:34
                                            ALE NIE NA PARKINGAQCG SAMOCHODOWYCH. rowniez unikaj samochodow policyjnych,
                                            bierz taksowki.
                                            Wieliczka niech bedzie miastem ogrodow, parkow i ludzi przebogatych!
                                            • Gość: a Re: bajka ezopa IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.04, 03:40
                                              w tej bajce wlasciciel daje oslowi ladunek soli, osiol idzie do wody, sol sie
                                              rozplywa, osiol maszeruje lekko. Wobec tego wlasciciel osla laduje wiecej soli
                                              na osla i histora sie powtarza. Wkoncu wlasciciel zdziwiony ta latwoscia z jaka
                                              osiol maszzeruje po wyjsciu z wody, postanowil mu dac ladunek gabki. Tym razem
                                              osial ciezar ladunku zwiekszyl sie wielokrotnie po zanurzeniu w wodzie i musial
                                              cierpiec z tego powodu. tera jestesmy jestesmy na pierwszym miejscu, ja bede
                                              mial mnie czasu, jade na wakacje, tak ze bedzie mnie poczty z mojej strony.
                                              • rita100 Re: bajka ezopa 22.08.04, 17:59
                                                pamiętam tą bajeczkę, czytałam jak dziewczynki byly małe

                                                A ja dziś byłam na wyciecze w Gorcach i na spływie kajakowym, pogoda wspaniała,
                                                zachmurzenie, od czasu do czasu kapusniaczek i calkowicie bez slońca - jazda
                                                ok, duzo tlenu, chmur jodowych i natura - lasy, Dunajec, grzyby , borówki przy
                                                drodze. Widoki piękne.
                                                kgeorge - przejeżdzałam przez Łacko i pomyślałam o sliwowicy takiej 95%-ej :)
                                            • rita100 Re: Rita - do tanca 22.08.04, 17:54
                                              oj, wczoraj cos zaniemogłam, polożyłam sie wieczorkiem tylko na godzinkę , a
                                              obudziłam się o 9 rano, niestety to nazywa sie padnięcie ze zmęczenia ogólnego,
                                              chyba wybaczycie :)
                                        • rita100 Re: dobry pomysł - zarobku 22.08.04, 17:51
                                          Witajcie

                                          teams.karpaty.edu.pl/kiciax/piosenki/piosenki.htm
                                          ałowa mamy, tylko melodii brak - kto gra pierwszy - hej !
                                          A goral na góry spociera i łzy rękoma ociera
                                          piękny kawałeczek

                                          • Gość: a Re: Zdrowia i wypoczynku dla Rity IP: *.ny325.east.verizon.net 22.08.04, 18:35
                                            Nazbieralas Grzbow? prawdziwkow, to sa prawdziwe smakolyki. I borowki i
                                            poziomk -i. A KG pewnie teraz doszedl na Gerlach - moja ulubiona Gora,
                                            Najwieksza i specjalna. Ponizej jest miejscowosc Gerlachovka. A Strbske plso
                                            tez ladne. I podaja tam w tej eleganckiej retauracji lososia I NAWET rybe
                                            miecznikowa.

                                            • rita100 Re: Zdrowia i wypoczynku dla A 22.08.04, 19:09
                                              Zapomniałam powiedzieć, że wylądowałam również w Niedzicy i tam znajduje się
                                              retauracja Dwór i co ciekawe , czekając na jadlo słucha się muzyki z opery
                                              Straszny Dwór i muzyke Strausa co jedząc myślałam o was :)

                                              A co do dróg Wieliczki to musza to jakoś rozwiazać - skrzyżowanie na Gdów i
                                              Dobczyce jest zatloczone i długo sie czeka w korku, następnie wyjazd z
                                              Wieliczki na główną trasę do Krakowa również jest zakorkowana, stoi sie w
                                              kolejce aż od zakrętu śmierci , tuż pod tunelem od klaszory oo. Reformatorów.

                                              A - czy masz już zapakowane walizki ?
                                              • rita100 Re: Zdrowia i wypoczynku dla KG 22.08.04, 19:11
                                                kgeorge , cos skromne to opowiadanie po wczasch, no jak bylo ?-pisz !
                                                jesteśmy ciekawi


                                                Tańcowali zbójnicy
                                                w murowanej piwnicy

                                                Kazali se piknie grać
                                                i na nózki spozirać

                                                Tancowołbyk kiebyk móg
                                                kiebyk nie mioł krzywyk nóg

                                                A ze krzywe nózki mom
                                                kie podskoce to sie gnom

                                                Ej zbójnicek, zbójnicek
                                                wyrubał se chodnicek

                                                Wyrubał se i drogę
                                                jo mu zrównać ni mogę
                                                • rita100 Re: pogodynka 22.08.04, 19:24
                                                  jest 22 sierpień, niedziela, cisnienie 995,5 h Pa,
                                                  wilgotność 76,1%
                                                  temperatura 17,6 stopni C

                                                  i jak pasuje Wam ta pogoda ?

                                                  Kg - nie śpij :)
                                                  • kgeorge Re: pogodynka, powrót do Krakowa 22.08.04, 20:15


                                                    Witam już z Krakowa !!!!!!!!!!

                                                    Widzę, że temat Wieliczki dalej bryluje, szkoda tylko, że mój udział w dyskusji
                                                    jest mało znaczący. Ale kiedyś należy jechać na wakacje.

                                                    Dobre szybko się skończyło, pora wracać do krakowskiej rzeczywistości,
                                                    aczkolwiek na krótko, bo jutro, a najpóźniej w środę, wybieram się do Krynicy.

                                                    Oto trasy moich ubiegło-tygodniowych wojaży wysokogórskich.

                                                    poniedziałek 16.08.2004

                                                    Palenica Białczańska, Morskie Oko, Czarny Staw pod Rysami, Kocioł pod Rysami
                                                    i tutaj „odpuściłem”. Na Rysy pójdę w przyszłym roku, ale na zakończenie
                                                    tygodniowej zaprawy.

                                                    wtorek 17.08.2004

                                                    Kuźnice, Kasprowy, Świnica, Zawrat, Dolina Pięciu Stawów Polskich, Dolina
                                                    Roztoki, Palenica Białczańska

                                                    środa 18.08.2004

                                                    Kuźnice, Dolina Jaworzynki, Dolina Gąsienicowa, Czarny Staw Gąsienicowy, Karb,
                                                    Kasprowy, Czerwone Wierchy, (i tutaj miałem szanse spotkania niedźwiedzicy z
                                                    małymi niedźwiadkami, następnego dnia szlak został zamknięty) Hala Kondratowa,
                                                    Kuźnice

                                                    czwartek 19.08.2004

                                                    Kuźnice, Kalatówki, Hala Kondratowa, Kondracka Przełęcz, Giewont, Dolina
                                                    Strążyska
                                                    (podziwiałem w akcji ludzi GOPR-u, którzy wspomagani przez śmigłowiec,
                                                    udzielali trzech krotnie pomocy turystom w rejonie Kopy Kondrackiej, a pilot
                                                    śmigłowca jest prawdziwym powietrznym wirtuozem)

                                                    piątek 20.08.2004

                                                    Dolina Chochołowska, Grześ, Rakoń, Słowacja

                                                    sobota.21.08.2004

                                                    Wiktorówki, Rusinowa Polana, Brzegi
                                                    (musiałem pomóc krakowskiemu sąsiadowi, który ma tutaj drugi dom)

                                                    niedziela 22.08.2004

                                                    Podziwianie Zakopiańskich Krupówek, Powrót do Krakowa

                                                    Tak wygląda mój dorobek w zakresie czynnego wypoczynku w okresie pierwszego
                                                    tygodnia moich wakacji. Pogoda dopisała, twarz, ręce popalone słońcem, tylko
                                                    syn jest zmartwiony, bo jego ulubiona czapka zmieniła kolor od promieni UV.
                                                    I teraz Rito, po tygodniowej zaprawie, na pewno kondycyjnie dorównał bym Ci
                                                    w „zapasach” na korcie tenisowym , gdybym tylko umiał te piłki odbijać:))))

                                                    A teraz mogę sobie tylko zanucić.

                                                    members.fortunecity.com/john_deere/Goralu.html

                                                    Pozdrawiam szanownych uczestników tegoż Forum.

                                                    PS.
                                                    Ze Słowacji przywiozłem duży zapas Złotego Bażanta.
                                                    Będę pił Wasze zdrowie.
                                                    Jest prawdą, że na granicy celników brak, a WOP- iści nie sprawdzają
                                                    dokumentów.


                                                    >kgeorge - przejeżdzałam przez Łacko i pomyślałam o sliwowicy takiej 95%-ej :)

                                                    Niebawem będzie zbór śliw, jestem na nie zaproszony.
                                                    Będzie balanga, oj będzie.
                                                    Przeważnie trwa od piątku do poniedziałku.
                                                    Górale są bardzo gościnni.
                                                    Na Twoje życzenie Staszek taką śliwowicę może zrobić.
                                                    Ile mam zamówić.

                                                    kgeorge
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 20:40
                                                    toś zwiedził całe góry, a ja jakoś do Zakopanego i w rejony nie mogę dojechać,
                                                    ale sie kiedyś zaprę :)

                                                    teraz Krynica przed Tobą - same wyjazdy turystyczne

                                                    wiesz, ze podobają mi sie Dobczyce, same miasto jest bardzo czyste i zadbane

                                                    zaraz poszukam spiewająca wspaniałą wersję górali
                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 20:42
                                                    a w Dobczycach widziałaś zamek tam na górze ?
                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 20:43
                                                    a w knajpie u Ścibora byłaś ?
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 21:13
                                                    nie byłam w tej knajpie, dużo straciłam ?????? :)
                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 23:19
                                                    a wiesz kto to jest Ścibor Bolek,
                                                    znana osobistość Dobczyc i porządny CZłowiek, pracuje w Wieliczce,
                                                    nieopodal Parku Mickiewicza i Warzelni
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 21:13
                                                    widziałam ten zamek i widziałam tam opodal skansen
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 20:44
                                                    schlesien.nwgw.de/wioonzanka_goralsko.mp3
                                                    posluchaj drugą piosenkę

                                                    poczekaj , jeszcze inny utwor A, bo napewno nie miałaś czasu czytać

                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 20:45
                                                    a wogóle, to gratuluję setki i pięćdziesiątki
                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 21:07
                                                    nie byłbym sobą, gdybym o tym nie napisał

                                                    republika.pl/stilldead/retro/
                                                    widziałerm go, na trasie Chabówka - Mszana Dolna.
                                                    Prezentował sie godnie.
                                                    W najbliższa sobotę i niedzielę bedzie jeździł do Wieliczki
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 21:15
                                                    a niedżwiedzie tam widziałeś ?
                                                    tak ostrzegali przed nimi
                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 21:38
                                                    podobno tam były.

                                                    w piatek ludzie z TPN rozklejali ogłoszenia o niebezpieczeństwie i zamknięciu
                                                    szlaku
                                                    Przełęcz pod Kopą Kondracką a schroniskiem w dolinie Kondratowej.

                                                    Za młodych swoich lat to własnie tam próbowałem łapać kozicę, ale bez skutku.
                                                    takie były to fantazje wieku młodzieńczego.
                                                    Robilismy zawody, kto szybciej wejdzie na Giewont.
                                                    Start był na Ruwni Krupowej w Zakopanem, a finisz na Giewoncie.
                                                    Kto wygrał nie pamiętam, ale zabawa była przenia.
                                                    Uczestniczył w niej człowiek którego powinnaś pamiętać.
                                                    Ale to już inny temat.
                                                    Moze kiedyś jak bedzie ku temu sposobność to o tym pogadamy.

                                                    Poki co sprawdzam które piwo jest lepsze:
                                                    Zlaty Bażant czy Kelt ?

                                                    Jeśli zona nie zarekwiruje kliczy od bagaznika samochodu, dam Wam odpowiedx nad
                                                    ranem.
                                                    Jeśli bedę mógł jeszcze pisać.
                                                  • kgeorge Re: podróze 22.08.04, 22:09
                                                    -A, u Nas jest ciągle bez zmian, jesteśmy nadal pierwsi,
                                                    później Kazimierz i Prokocim tu był

                                                    pozdrawiam

                                                    a ten burmistrz NJ co bedzie teraz robił ?

                                                    czyżby sie nic nie stało ?
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 22:13
                                                    tylko piwa przywiozłeś ze Słowacji ?
                                                    jakiś spirytus do smarowania trzeba bylo przywieść i wisienki i powstanie
                                                    wisnióweczka wielicka :)
                                                  • rita100 Re: podróze 22.08.04, 22:21
                                                    zaraz idę spać i znów nowy tydzień pracy, nie lubię poniedziałków
                                                  • kgeorge targi sztuki ludowej, wybór CEPELIANKI 55 LECIA 22.08.04, 22:48
                                                    Od piątku, 20 bm. do niedzieli, 29 na krakowskim Rynku będzie kolorowo, gwarnie
                                                    i tłumnie. Targi Sztuki Ludowej (w tym roku XXVIII) tradycyjnie już mają liczną
                                                    publiczność i klientelę. Zaprezentuje się ze swoim dorobkiem ok. 50
                                                    spółdzielni, spółek i galerii cepeliowskich z całej Polski oraz - w kolejnych
                                                    dniach - ponad 150 twórców ludowych: garncarzy, hafciarek, koronczarek, malarzy
                                                    na szkle, rzeźbiarzy, snycerzy, którzy pokażą techniki wytwarzania tradycyjnych
                                                    przedmiotów.
                                                    Na estradzie w Rynku wystąpią zespoły cepeliowskie (spodziewanych jest ok. 60)
                                                    i nie tylko: na kolejne dni przewidziano prezentację powiatów, które uzupełnią
                                                    targową ofertę pokazami swoich specjalności, własnych zespołów i dorobku
                                                    kulturalnego w ogóle.
                                                    Po raz pierwszy odbędzie się spotkanie ponad granicami: zaplanowany na piątek,
                                                    27 bm. dzień "Wokół Babiej Góry", w 50-lecie Babiogórskiego Parku Narodowego,
                                                    zgromadzi reprezentacje gmin z polskiej i słowackiej strony. Po raz pierwszy
                                                    też zagości na Targach Dzień Kultury Słowackiej (przewidziany na sobotę 28 bm.)
                                                    z atrakcjami zza Tatr. Ostatni dzień targów tradycyjnie należeć będzie do
                                                    Miasta, czyli Nowego Targu, który zjedzie do Krakowa z jarmarkiem podhalańskim.
                                                    Zapowiedziano liczne konkursy: wiedzy o Cepelii w jej 55-lecie, także konkurs
                                                    na najlepszego twórcę ludowego, sprzedawcę i klienta, wybór Cepelianki i
                                                    Cepeliowca 55-lecia.


                                                    www.kki.pl/bss/kra_cepel/index.html


                                                    DOBRANOC, IDĘ SPAĆ

                                                  • Gość: a Re: Panowie do sportu, panie do kuchni IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 17:10
                                                    I tak powinno byc, KG biega po gorach, a Rita gotuje. A myslalem ze jest ona
                                                    emancypantka.
                                                  • Gość: a Re:Jka chinczycy odkryli sol. oraz co to jest sol IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 18:45
                                                    Salt
                                                    (Sodium Chloride)
                                                    sol sie topi ew temperaturze 803 stopni C. rozpuszcza sie w wodzie, przewodzi
                                                    elektycznosc, byla pierwszym okdyciem czlowieka.Jest wszedzie w przyrodzie, w
                                                    moczu, w wodzie morskiej, we pocie,mozna ja odparowywac, waznym dodatkiem do
                                                    potraw. Jest potrzebna do trawienia porzez pobudzanie wydzielania kwasu solnego
                                                    koniecznego w plynie trawiennym. Zwierzeta wykazuje wielki apetyt solny,
                                                    zobaczcvie jak lubia lizac sol. Mezczyzni prymitywnych ludow sprzedawali swoje
                                                    koiety i dzieci za sol.
                                                    Sol jest jedyna skala jedzona bezposrednio przez czlowieka. Koroduje, ale i
                                                    prezerwuje, rozpuszca sie w wodzie, ale z tej wody mozna ja wydobyc.
                                                    Fascynowala oczlowieka od tysiecy lat nie tylko jako ceniona substancja ale
                                                    jako zrodlo mitow i natchniena=ia poetow. Przeciwienstwa jakie sa jej cecha
                                                    wzmacnialy jej wplyw na religie i wierzenia ludzi.
                                                    Handlarze arabscy wprowadzili solne szlaki handlowe od najwczesniejszych
                                                    czasow. Trans-saharyjski szlak zaczynal sie od wybrzezy morza srodziemnego,
                                                    gdzie sol byla suszona z wody morskiej, nastepnie transportowana na wielbladach
                                                    od oaz Sahary az do tropikalnej dzungli, przywozac w zamian zloro, kosc
                                                    sloniowa i newolnikow.
                                                    Dwa rodzaje soli to sol morska i sol kamienna. Sol morskla jest jedynym
                                                    mineralem dodawanym jako przyprawa do jedzenia. Jarosze potrzebuja wiecej soli
                                                    niz miesozerni. To samo jest ze zwierzetami - zwierzeta trawozerne maja wielki
                                                    apetyt solny, pdczas zwierzeta miesozerne soli nie potrzebuja tak wiele. Nie
                                                    spotkno sie nigdzie z kompletna abstynencja soli anwet wsrod najbardziej
                                                    rygorystycznych zakonow.
                                                    Dla gotowania sol dzieli sie na:
                                                    Sol Kamienna: nie rafinowana - jest szara i ma eiele zanieczyszczen. Niektore
                                                    sa wazne np. arszenik w malych ilosciach jest dobry w celach spzywczych, ale
                                                    nie w soli stolowej.
                                                    Sol stolwa, mielona, rafinowana, z dodatkiem jodu i zwiazkow magnezji. Sol
                                                    morska jest destylowana z wody morskiej. Nierafinowana nazywa sie sel gel albo
                                                    szara sol. W Finisterre, Brittany, mozna kupic mala paczke "Les Algues
                                                    D'Ouessant" zawierajaca oprocz soli morskiej z gatunkami morskiej algi ktora
                                                    daje smak morza do potraw,

                                                    Koszerna sol - jest ziarnista, rafinowana z dodatkiem wapna.
                                                    Sol zdrowotna ma 94% soli i 6 % sodium nitrate, jest zwykle kolorowana na
                                                    rozowo aby odroznic ja od zwyklej soli. Stosuje sie ja do wedlin, szczegolnie
                                                    do wedzenia na zimno. Czasami uzywa sie sol potasowa - ta niechlubna sol -
                                                    UWAZAJCIE -

                                                    a teraz filozoficzna historia odkrycia soli przez chiczykow. Feniks - piekny
                                                    ptak o chinskiej nazwie feng-huang o nadzwyczajnie pieknym ogonie. Ukazala sie
                                                    on chinskiemu chlopu. Chlop pomysla to cud, miejsce na ktorym stal ten ptak
                                                    musi byc bardzo cenne - wykopal ta ziemie i w koszyku zaniosl cesarzowi. Na
                                                    dworze uznano to za brak szacunku dla cesarza i chlop dostal kare. Ale kucharz
                                                    niosacy potrawe dla cesarza potracil wiszacy koszyk z ta ziemia i grudki ziemi
                                                    wpadly na talerz. Byl taki pospiech ze kucharz nie mogl wymienic zawartosci
                                                    naczynia i cesarz zabrudzone jedzenie. Poniewaz w tej ziemi byla sol, wiec
                                                    Cesarz zachwycil sie specjalnym smakiem potrawy - skad ten smak? zapytal.
                                                    Prawda zostala ujawniona, chlop uwolniony, a ludzkosc miala pierwsze odkrycie
                                                    soli - oryginal po angielsku

                                                    ---------------------------------------------------------------------,
                                                    A Philosophical Chinese Story about the Discovery of Salt
                                                    (from "Tell Me a Story")
                                                    Everyone in China knows that the phoenix, or feng-huang, as it is known, is a
                                                    beautiful bird, with its tail as bright as a peacock's and its scarlet head and
                                                    breast and back. The feng-huang's wings are huge and colorful, and its eyes are
                                                    as blue as the sea. The feng-huang is not only beautiful; it is also a noble
                                                    and wise creature. It seldom appears, but everyone knows that when it does, it
                                                    hovers over treasures, bringing fortune to those who see it.

                                                    One day a poor, hardworking peasant walked to his marshy fields long day's
                                                    work. Suddenly he stopped and his eyes opened wide, for of him, half-hidden
                                                    among the reeds, stood the fabulous feng-huang.

                                                    The peasant quickly ran toward the marsh, but as he reached the spot where the
                                                    creature stood, it soared into the sky. The peasant watched it disappear, and
                                                    then he turned to the spot where the feng-huang had been sitting. He
                                                    smiled. "There must be treasure buried here," he said, and he began to dig as
                                                    fast as he could.

                                                    He dug and dug, but he turned up only dirt and mud. At long last, he picked up
                                                    a piece of earth and pondered. "This dirt must be the treasure," he said, and
                                                    gazed up to the heavens. "The feng-huang promises treasure, " he said softly.
                                                    And so he wrapped the piece of earth in cloth and hurried home.

                                                    When he ran through the door, he called to his wife, ''I have found treasure,"
                                                    and he sat down and told her his tale.

                                                    The two stared in wonder at the piece of earth.

                                                    "Dear husband," his wife said after a while, "you know you must take this to
                                                    the Emperor. "

                                                    The man nodded, for he knew, like everyone else in his country, that anyone who
                                                    found a treasure must report it to the Emperor. The peasant dressed in his work
                                                    clothes, for these were the only clothes he owned. His wife carefully wrapped
                                                    the piece of earth and placed it in a willow basket. Then the peasant took the
                                                    basket in his hand and walked all the way to the capital city. There he
                                                    announced his wish to present a treasure to the Emperor .

                                                    When the Emperor asked to see the gift, the peasant bowed low, reached into his
                                                    basket and held out the earth. He told the Emperor the tale of the magical
                                                    phoenix.

                                                    The Emperor frowned. "You are trying to make a fool of me, " he cried. "This is
                                                    no treasure. Guards, take this man to the dungeon and put him to death. No one
                                                    tries to trick the Emperor!"

                                                    The Emperor's guards obeyed their master. As for the basket of dirt, one of the
                                                    servants placed it upon a shelf in the royal kitchen, and there everyone soon
                                                    forgot all about it.

                                                    Some time later, one of the cooks was carrying a bowl of soup into the royal
                                                    dining hall. As he walked, he passed beneath the basket, and a small clod of
                                                    earth splashed into the soup. The cook was horrified, but just then the Emperor
                                                    boomed, "Bring me my soup!"

                                                    The cook quickly carried the bowl to the table and placed it before the
                                                    Emperor. His hands trembled and sweat poured from his brow as the Emperor
                                                    dipped his spoon into the soup. The Emperor took one taste and
                                                    smiled. "Delicious, " he said. this is the best soup I have ever tasted! What
                                                    did you add to it?"

                                                    Still the cook trembled. "Your majesty," he began, ''I did nothing special, but
                                                    a bit of dirt from the peasant's basket fell into the soup. As he spoke, he
                                                    turned as pale as the clouds.

                                                    The Emperor was amazed. "Bring me that basket," he called to his servants, for
                                                    he remembered the peasant's tale of the feng-huang. When the basket sat before
                                                    him, the Emperor reached in and sifted the earth through his hands. As he did,
                                                    tiny white crystals clung to his palms.

                                                    "This is a treasure, " the Emperor said. "It is a gift from the phoenix. From
                                                    this day on, we shall add these crystals to all of our dishes."

                                                    He sent his men to dig in the earth where the peasant had first spied the
                                                    phoenix. And that was how the people of China discovered salt and all its
                                                    wonders.

                                                    The Emperor wept for the peasant he had punished with death. He sent for the
                                                    man's wife and son. He placed the peasant's son in charge of all the lands
                                                    where the white crystal gleamed in the soil. The young man became rich and
                                                    comfortable, and he cared well for his family.

                                                    And so the peasant, honored through his son, rested in peace, and the feng-
                                                    huang brought salt to China.
                                                  • Gość: a Re:Jestem spakowany IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 18:51
                                                    dwie wielkie walizy i plecak z komputerem i kamera i camc czekaja na odlot.
                                                    lecimy daleko, wiec mam reisefiber. nnamiastak bedzie ta strona
                                                    Miasto solne z historia tysiaca lat.
                                                    www.jdgrp.com/
                                                  • rita100 Re:Jestem spakowany 23.08.04, 19:48
                                                    to droga do Chin - prawda ?
                                                    A pamiętaj o poezji, przywież trochę tej smakowitości i przetłumacz nam
                                                    szerokiej drogi :)

                                                    zaraz wejdę na forum , jeszcze praca przede mną

                                                    Kgeorge - wskakuj ;)
                                                  • Gość: a Re:miasto ze szczypta soli - Zigung IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 20:14
                                                    www.china.org.cn/english/Life/84334.htm
                                                  • Gość: a Re:Chiny na zdjeciach IP: *.nycmny83.covad.net 23.08.04, 20:25
                                                    kliknij na miejscowosc albo rejon
                                                    www.china.org.cn/features/photos/beijing/beijing.htm
                                                  • rita100 Re:Chiny na zdjeciach 23.08.04, 20:56
                                                    zgadłam - cuuuuudownie :)
                                                    będe teraz klikac na stronki i domyślać sie gdzie klikać, a tymczasem nowe
                                                    wieści z Wieliczki

                                                    Wieliczka 23-08-2004

                                                    Numer 112 coraz bliżej
                                                    Jeszcze w sierpniu przeprowadzony zostanie przetarg, który wskaże wykonawcę
                                                    wielickiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego, które powstać ma w parku Kingi,
                                                    w budynku Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. - Jest realne, że CPR
                                                    ruszy pod koniec grudnia - mówi sekretarz powiatu Maciej Wojnarowski, ...

                                                  • rita100 Re:Chiny na zdjeciach 23.08.04, 20:58
                                                    ależżżżżżżżz duzo zdjeć
                                                    wiecie co, mamy imponujacy watek - tyle w nim ciekawych stron
                                                    a czy A znajdziesz jakies chińskie przyspiewki i piesni ?
                                                  • kgeorge Re:Chiny na zdjeciach 23.08.04, 21:07
                                                    Witam Was Wszystkich !!!!!


                                                    -A, gratuluję właściwej decyzji, pora wypoczynku dla Ciebie już też nastała.
                                                    Szerokiej drogi, lub bezstresowych lotów. Przed startem samolotu dobrze wypić
                                                    banieczkę. Wtedy jest człowiekowi lżej lecieć i świat jest piękniejszy. Nawet
                                                    nie masz czasu myśleć, że najbliższe twarde miejsce jest 10000 m niżej.

                                                    Rito, możesz bez obaw wychodzić z domu;))))))))))
                                                    Wąż się znalazł. Widocznie już pora dla niego, co by zjeść jakąś michę. I
                                                    synowi poprawił się humor, aczkolwiek nie był przygotowany na taką
                                                    niespodziankę i takie zaskoczenie ze strony gada.
                                                    Gonił od rana po Krakowie i nie kupił mu nic do jedzenia. Twierdzi, że wąż do
                                                    piątku wytrzyma, bo wtedy będzie w sklepie dostawa młodych myszy.
                                                    Wiesz oni młodzi znają się na tym lepiej niż my.

                                                    Popatrz jeszcze co będzie się działo w mieście Twojej młodości.

                                                    www.arabia.pl/article.php?id=12058
                                                  • rita100 Re:Chiny na zdjeciach 23.08.04, 21:26
                                                    dzięki, dzięki Kgeorge - wyczytałam fascynujące wieści

                                                    a z tymi wężami to nie zabawa, uwazajcie :)
                                                    ja mam sztycznego węża, ale nie w kieszeni lecz przed domem, jest jak prawdziwy
                                                    i straszy ludzi swoim widokiem, zamiast psów dom pilnuje wąz :)
                                                  • rita100 Re:Jka chinczycy odkryli sol. oraz co to jest sol 23.08.04, 21:06
                                                    bardzo ciekawa chinska opowiastka i bardzo madra

                                                    ja dodam, ze sol jest ciezka, ciezsza od cukru - prawda ?
                                                  • rita100 Re:konic legendy ? 23.08.04, 21:12
                                                    Koniec legendy?



                                                    W najbliższych dniach wielicka legenda otoczona zostanie fachową opieką




                                                    Drzewko jerozolimskie rosnące w ogrodzie klasztornym oo. Franciszkanów-
                                                    Reformatów znowu choruje. Co to oznacza dla Wieliczki?

                                                    - Po prostu koniec legendy. Ma już ponad 100 lat i chyba po prostu dożyło swego
                                                    wieku, bo przecież każde drzewo, nawet jerozolimskie, ma określoną długość
                                                    życia - brat Maurycy Kołacz do zagadnienia wiązania losów solnego zagłębia z
                                                    żywotnością igliczni trójlistnej (Gleditsia triacanthos) podchodzi ze spokojem.
                                                    Do drzewka jak i wszyscy braciszkowie w klasztorze bardzo się przywiązał, ale
                                                    żeby coś groziło miastu, kiedy ono choruje? - Każde miejsce ma swoją legendę.
                                                    Tutaj stało się nią nasze drzewko - mówi.

                                                    Stefan Kisielowski, dendrolog, który leczył drzewko w 1992 roku, podczas
                                                    pamiętnej katastrofy w kopalni, kiedy to stan jerozolimskiego drzewka budził
                                                    emocje ogromne, oglądał go w kwietniu tego roku. - Wypuszczało wtedy nowe
                                                    gałązki, wydawało się, że wszystko będzie w porządku - mówi i dodaje, że do
                                                    igliczni sentyment ma ogromny, dlatego też zawsze jak jest potrzeba, to
                                                    dogląda, leczy i ratuje na wszelkie możliwe sposoby wielicką legendę.

                                                    Co tym razem dolega igliczni? - Drzewo od lat niszczone jest przez grzyb - hubę
                                                    siarkową. Przypuszczalnie obumierają również korzenie, bo gleba wokół drzewka
                                                    osiada i nie ma takiej jak być powinna areacji, czyli wymiany gazów, a więc
                                                    korzenie nie mogą oddychać. W pierwszych dniach września zrobimy analizę i
                                                    ocenimy, w jaki sposób leczyć iglicznię. Sądzę, że trzeba odnowić areację
                                                    korzeni, a także wymienić zabezpieczające korzenie drewniane napromienniki, bo
                                                    ostatni raz było to robione przed 12 laty, a od tego czasu - między innymi
                                                    właśnie w związku z pęknięciem klasztornego wzgórza w 1992 roku - zmienił się
                                                    stopień napromieniowania ziemi. Najprawdopodobniej konieczne będzie również
                                                    ponowne zabezpieczenie miejsc grzybowych. Najważniejsze jest utrzymanie korony
                                                    drzewa. Jeśli przed zimą drzewko zostanie podleczone i zabezpieczone, to na
                                                    wiosnę przyszłego roku powinno znowu "ruszyć" - wyjaśnia Stefan Kisielowski.

                                                    A jeśli zabiegi nie pomogą? - Od dawna już powtarzam, żeby się zabezpieczyć i
                                                    aby nadać ciąg dalszy legendzie zasadzić w pobliżu drzewka oliwkę. Jest podobna
                                                    do naszej akacji, a żyje dłużej - przedłużymy w ten sposób legendę o kolejne
                                                    dziesięciolecia - mówi jeden z braci i dodaje, że pewien udział w chorobie
                                                    drzewka mają również turyści. - Cieszyłem się ogromnie, kiedy wiosną było dużo
                                                    młodych pędów, tyle że wiele osób spośród tych, które przychodziły go oglądać
                                                    obłamywało gałązki "na pamiątkę"... - opowiada. Tekst i fot.: (JOL)
                                                  • rita100 Re:pobity strażnik 23.08.04, 21:14
                                                    Wieliczka 23-08-2004

                                                    Pobity strażak


                                                    Bardzo przykre zdarzenie miało miejsce w piątkowe popołudnie na ulicy
                                                    Piłsudskiego w Wieliczce.

                                                    Przed godziną 17 w pobliżu pętli autobusu nr 104 doszło do stłuczki dwóch
                                                    samochodów. Na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji i straży pożarnej,
                                                    którzy zajęli się sprawcami kolizji i usuwaniem jej skutków. Ich czynnościom
                                                    kibicowało dwóch młodych ludzi, których zachowanie wskazywało wyraźnie na
                                                    wcześniejsze spożycie napojów wysokoprocentowych. Jeden z nich, nie zważając na
                                                    obecność policjantów, rzucił się nagle na dowódcę strażackiej akcji aspiranta
                                                    Łukasza Masztalerza, który w wyniku zdarzenia trafił do szpitala, gdzie
                                                    stwierdzono u niego uszkodzenia nosa.

                                                    Sprawca pobicia zdołał uciec, ale policjanci zatrzymali jego towarzysza, można
                                                    więc sądzić, że w krótkim czasie trafią i do jego agresywnego kolegi, którego
                                                    za czynną napaść na funkcjonariusza czeka sprawa w prokuraturze.


                                                  • rita100 Re: Krynica 23.08.04, 21:39
                                                    kgeorge - kiedy wyjeżdzasz do Krynicy - pogoda doskonała, może napijesz się
                                                    zubra to taka woda która smierdzi ponoć jajkami :)
                                                    a będzie się chcialo pić, oj będzie, zapowiadają upały

                                                    A , kiedy się będziemy żegnać ?
                                                  • rita100 Re: A - cos na pozegnanie 23.08.04, 21:58
                                                    wysłuchaj

                                                    www.bethynha.com.br/lagrima.htm
                                                    miesiąc to jednak bardzo długo
                                                  • kgeorge Re: Krynica 23.08.04, 22:02
                                                    plany są że w środę, lecz podobno są kłopoty z zakupem biletów na koncert
                                                    finałowy.Człowiek który jest pasjonatem muzyki(były pracownik Polskiego Radia)
                                                    siedzi już tam od ubiegłego tygodnia twierdzi, że tylko przez przypadek kupił
                                                    bilet dla siebie. O mnie dalej mysli i obiecuje że bilet będę miał. Ile w tym
                                                    prawdy zobaczymy niebawem.

                                                    Skąd posiadasz tak aktualne infoprmacje na temat codziennego życia i atmosfery
                                                    panującej w Wieliczce ? Jestem tym zaskoczony. Wygląda to tak jakbyś Rito żyła
                                                    w wirze codziennych trosk naszego miasta,Wieliczki.
                                                  • kgeorge Krynica i trochę rozrywki 23.08.04, 22:14
                                                    Muzyka którą kochacie



                                                    monter.fm/mmedia/F030_MuzykaKtoraKochacie_-_Papiez.ogg

                                                    a tutaj macie więcej

                                                    monter.fm/
                                                  • rita100 Re: Krynica 23.08.04, 22:17
                                                    z gazety, czytam wszystkie wieści i kopiuje dla Was :)
                                                    dlatego tez jestem na bieząco

                                                    do spania kgeorg, jutro pewnie praca - dobranoc
                                                    posłuchaj na noc
                                                    www.bethynha.com.br/lindo-anjo.htm
                                                  • kgeorge Re: Krynica 23.08.04, 22:24
                                                    Wielkie dzięki za przyponienie, że już jest pora, ale ja jestem na urlopie.
                                                    Aczkolwiek jest prawdą, jutro pracuję na własny rachunek i bez podatku;)))))))))


                                                    dobrych snów dla Was Wszystkich,
                                                    dla -A też
                                                    (ale, On idzie spać trochę później)
                                                  • Gość: a Re: czas sie zbudzic IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:33
                                                    Francuski miedzioryt z 1157 roku zatytulowany " Kobietry solace swoich mezow" -
                                                    demonstruja one jak pobudzac swojego mezczyzne do lepszej akcji.Solac przod i
                                                    tyl chlop bedzie mial przynajmniej silniejsza nature.

                                                    www.saltbook.com/saltyages/husbands.html
                                                  • Gość: rita Re: czas sie zbudzic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:50
                                                    turyści powinni mieć taką wygodę i saunę w podziemiach kopani, taką komorę
                                                    solących kobiet ;))))))))))))
                                                    a nie wiem, nie wiem czy mezczyzni byliby zadowoleni ?
                                                  • Gość: a Re: chinski symbol soli IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:39
                                                    stary chinski chieroglifsoli ma 2 czesci , na dole pokazane sa narzedzia do
                                                    wydobycia soli, na gorze po lewej stronie jest urzedni cesarki, po prawej
                                                    stronie jest solanka. Jest to symbol pokazujacy kontrole panstwa nad produkcja
                                                    soli.

                                                    www.saltbook.com/saltyages/yan.html
                                                  • Gość: a Re: solenie ryby IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:42
                                                    Malowidlo egipskie z 1450 roku BC pokazuje preparacje ryby -
                                                    Metropolitsn Museum of Art NY
                                                  • Gość: a Re: solenie ryby IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:42
                                                    zpomnialem obrazka.
                                                    www.saltbook.com/saltyages/egyptians.html
                                                  • Gość: rita Re: solenie ryby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:52
                                                    wygląda to jak egipski rysunek

                                                    Splitting and salt curing fish is illustrated in an Egyptian wall painting in
                                                    the tomb of Puy-em-re. Second Priest of Amun, circa 1450 B.C.
                                                    The Metropolitan Museum of Art
                                                  • Gość: a Re: Ubior Gornika z Guerande rok 1829 IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:44
                                                    www.saltbook.com/saltyages/paludier.html
                                                    Muzeum w Batz
                                                  • Gość: a Re:Handlarze sola - 1500 rok IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:46
                                                    www.saltbook.com/saltyages/woodcutmeasuring_salt.html
                                                  • Gość: a Re: soliczka pieprzniczka z florencji IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:48
                                                    www.saltbook.com/saltyages/cellini.html
                                                  • Gość: rita Re: soliczka pieprzniczka z florencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:54
                                                    Benvenuto Cellini, Florentine high-Renaissance sculptor and goldsmith made this
                                                    saltcellar for King Francois I of France. The dish of salt was held between the
                                                    figure of Neptune, god of the sea, and the earth goddess—salt between two
                                                    sources, sea and earth

                                                    czy to jest ze zlota , ta solniczka z pieprzniczką ?
                                                  • Gość: a Re:Rzymskie budowle solne w Polsce (miedzy innym) IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:54
                                                    www.muzarp.poznan.pl/archweb/gazociag/title1.htm
                                                  • Gość: a Re: Rzymskie budowle solne w Angli IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:55
                                                    www.history.ac.uk/cmh/gaz/worcs.html
                                                  • Gość: a Re: sol urzywana do gotowania - historia IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 17:59
                                                    www.saltbook.com/food_lover.php
                                                  • Gość: rita Re: sol urzywana do gotowania - historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:58
                                                    już jestem zmęczona , idę spać, za dużo soli ;)
                                                  • Gość: a Re: odkrywcy - polncny szlak IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 18:01
                                                    www.ub.uit.no/northernlights/eng/whitesea.htm
                                                  • Gość: a Re: sol w japoni IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 18:03
                                                    www.jti.co.jp/Culture/museum/english/salt/Japanesesalt/index.html
                                                  • Gość: a Re:Solne referencje w religiach IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 18:05
                                                    www.cargillsalt.com/cargillsalt/company/salt_history_religion.htm
                                                  • Gość: a Re: Kobieta ze sloi czesc 1 and 2 IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 18:07
                                                    www.rockies.net/~spirit/charlene/salt.html
                                                  • Gość: Kosciol Unifikacyj Re: Swieta sol IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 18:09
                                                    www.unification.net/tradition/tt1-08.html
                                                  • Gość: a Re: starozytni Izraelczycy w Japoni IP: *.nycmny83.covad.net 24.08.04, 18:10
                                                    www5.ocn.ne.jp/~magi9/isracame.htm
                                                  • Gość: rita Re: starozytni Izraelczycy w Japoni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 21:43
                                                    słuchajcie, jestem bardzo szczesliwa , corka ma prace
                                                    przepraszam za nieobecnosc

                                                    1500 moje :)
                                                  • kgeorge Re: starozytni Izraelczycy w Japoni 24.08.04, 22:10
                                                    komu gratulować ?

                                                    mimo wszystko składam gratulacje Córce
                                                  • kgeorge u nas radość, a tam zabijają polskie bociany 24.08.04, 22:22


                                                    Ponad sto bocianów zginęło w poniedziałek w wyniku zatrucia toksycznymi
                                                    odpadami z fabryki chemicznej na pustyni Negew w Izraelu.

                                                    Migrujące przez Bliski Wschód do swych siedzib w Afryce bociany pojawiły się
                                                    na południu Izraela znacznie wcześniej niż zwykle. Zaskoczyło to pracowników
                                                    fabryki, którzy nie zdążyli na czas zabezpieczyć trucizn przez ptakami.

                                                    "Znaleźliśmy około 100-150 martwych bocianów i kilkanaście takich, które nie
                                                    były w stanie latać" - poinformował pracownik służb ochrony przyrody Peter
                                                    Rabin.

                                                    Według ornitologów ok. 700 tys. bocianów przebywa dwa razy do roku drogę z
                                                    Europy do Afryki przez Bliski Wschód.

                                                    Chociaż droga przez Morze Śródziemne jest znacznie krótsza, bociany nie są w
                                                    stanie pokonać jej bez odpoczynku.


                                                    ps.
                                                    ... no bo że tłuką Palestyńczyków, to jeszcze mógłbym zrozumieć, ale co im
                                                    Polskie Wojtki przeszkadzają ? :(




                                                  • rita100 Re: u nas radość, a tam zabijają polskie bociany 24.08.04, 22:37
                                                    tak, tylko córce należą sie gratulacje, ponieważ, ja mialam szczęscie , a ona
                                                    fach w rękach

                                                    szkoda bocianków, tymbardziej, ze u nas sie urodziły i wychowały :)
                                                  • rita100 Re: u nas radość, a tam zabijają polskie bociany 24.08.04, 22:39
                                                    kgeorge - pozdrawiam, teraz przeglądne wczesniejsze wpisy i idę spać
                                                    dobranoc
                                                    jestem zmęczona psychicznie
                                                    jutro mogę być też troche pózniej, niestety :)
                                                  • Gość: rita Re: zrodla energii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 22:47
                                                    Wieliczka 24-08-2004

                                                    Wieliczka


                                                    Wystawa i warsztaty


                                                    Jutro w auli wielickiego starostwa otwarta zostanie wystawa na temat
                                                    odnawialnych źródeł energii. Jej organizatorzy - Starostwo Powiatowe,
                                                    oświęcimskie Towarzystwo na rzecz Ziemi i krakowska Fundacja Wspierania
                                                    Inicjatyw Ekologicznych - zapraszają również na bezpłatne warsztaty, podczas
                                                    których omówione zostaną zagadnienia dotyczące między innymi małych elektrowni
                                                    wodnych, biomasy, baterii fotowoltanicznych i kolektorów słonecznych, a także
                                                    kwestie związane z finansowaniem odnawialnych źródeł energii. Uczestnicy
                                                    warsztatów otrzymają "pakiety informacyjne" zawierające materiały wykładowe.
                                                    Otwarcie wystawy i początek warsztatów o godz. 10.


                                                  • kgeorge -A, czy w Brazylii strzejają takie bramki ? 24.08.04, 22:51
                                                    Bramka roku

                                                    Zlatan Ibrahimovic! Fenotypowo identyczny do Ian'a
                                                    Thorpe, wspaniałego australijskiego pływaka, tyle ze Szwed.

                                                    W weekend strzelił BRAMKE ROKU dla Ajaxu,
                                                    zobaczcie tutaj


                                                    www.cybercomm.nl/~twi/zlatan-5-1.mpg


                                                  • kgeorge jednak są najlepsi 24.08.04, 23:00



                                                    Yahoo! Sports - Olympics, Rowing - Photos

                                                    Poland's Tomasz Kucharski, right, and Robert Sycz pose on the podium after
                                                    they won the gold medal in the Men's Lightweight Double Sculls event at the
                                                    2004 Olympic Games in Schinias near Athens, Greece, Sunday, Aug. 22, 2004.
                                                    (AP Photo/Alexander Zemlianichenko)



                                                    sports.yahoo.com/oly/rowing/photo?slug=olyrow12208220726.greece_olympics_rowing_olyrow122&prov=ap





                                                    Poland's Tomasz Kucharski, left, and Robert Sycz row towards the gold medal
                                                    in the Men's Lightweight Double Sculls event at the 2004 Olympic Games in
                                                    Schinias near Athens, Greece, Sunday, Aug. 22, 2004. (AP Photo/David
                                                    Guttenfelder)

                                                    sports.yahoo.com/oly/rowing/photo?slug=olyrow11708220709.greece_olympics_rowing_olyrow117&prov=ap



                                                  • kgeorge mamy brązowy medal 24.08.04, 23:54
                                                    w skoku o tyczce

                                                    www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Joe%20Dassin%20-%20Et%20si%20tu%20n'existais%20pas.mp3


                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: mamy brązowy medal 25.08.04, 21:51
                                                    Witam
                                                    i o zdrowie pytam, jest dobrze, a nawet bardzo dobrze

                                                    ale nie na Olimpiadzie, która jest nudna jak flaczki z olejem ;)
                                                    ale
                                                    Najslyniejszym centrum plażowego sportu i rozrywki jest Copacabana w Rio de
                                                    Janeiro. Montuje się tam trybuny na 3 tys widzów

                                                    gdzie igrzyska ?
                                                  • rita100 Re: dobranoc 25.08.04, 22:59
                                                    Niech wesoło pieśń brzmi wkolo
                                                    Niechaj dżwięczy śmiech i gwar
                                                    Tyle życie co użycia
                                                    Niech rozkoszy kipi żar

                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge z cyklu "Wieliczka - Wieliczanie" 25.08.04, 23:41
                                                    Jako Wieliczanin z urodzenia, a z wyboru Krakowianin, śmiem Wam przypomnieć,
                                                    że dzisiaj była środa, a więc...........

                                                    dzisiejsze, osiemdziesiąte już spotkanie z cyklu "Wieliczka - wieliczanie"
                                                    poświęcone było 60. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oraz udziałowi w
                                                    nim mieszkańców gminy Wieliczka, w tym m.in. patronki SP w Sygneczowie Jadwigi
                                                    Beaupré oraz cichociemnego Piotra Nowaka.

                                                    Prelekcje zaproszonych gości i dyskusję poprzedziła prezentacja filmu "Warszawa
                                                    walczy - 1939-1945. 63 dni Powstania Warszawskiego". O godz. 16 spotkanie
                                                    otworzył burmistrz Wieliczki Józef Duda, a potem z programem artystycznym "Czas
                                                    grozy i pogardy ocalmy od zapomnienia" wystąpili uczniowie SP im. Jadwigi
                                                    Beaupré w Sygneczowie przygotowani przez Annę Dankowską-Borowską i Danutę
                                                    Dzido.
                                                    Prelekcje rozpoczął prezes Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej na okręg
                                                    Małopolska Kazimierz Guzikowski, który mówił o powstaniu. Dyrektor
                                                    sygneczowskiej podstawówki Piotr Stryszowski przybliżyła z kolei postać kpt. AK
                                                    Jadwigi Beaupré, a Tadeusz Janisz z Czarnochowic sylwetkę cichociemnego Piotra
                                                    Nowaka. Wicedyrektor Muzeum Armii Krajowej w Krakowie im. gen. Emila
                                                    Fieldorfa "Nila" Piotr Boroń opowiedział o działalności i zbiorach tej
                                                    placówki. Po referatach wspomnienia związane z udziałem byłych żołnierzy AK i
                                                    ludności cywilnej w Powstaniu Warszawskim i dyskusję poprowadziła Jadwiga Duda
                                                    z Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Wieliczce.
                                                    Na zakończenie odbyła się aukcja prac plastycznych z III konkursu
                                                    powiatowego "Świętej Kindze - Kingi i inne, inni". Poprowadzili ją pracownicy
                                                    Powszechnej Spółdzielni Spożywców "Społem" oraz Stowarzyszenie Czcicieli św.
                                                    Kingi w Wieliczce. Dochód przeznaczony będzie na pomoc dzieciom z rodzin
                                                    ubogich.
                                                    Spotkanie organizowane było przez Powiatową i Miejską Bibliotekę Publiczna w
                                                    Wieliczce przy współpracy z Kołem Wieliczka Światowego Związku Żołnierzy Armii
                                                    Krajowej, Klubem Powstańców Warszawy w Krakowie, Muzeum Armii Krajowej im. Gen.
                                                    Emila Fieldorfa "Nila" w Krakowie, UMiG Wieliczka, Klubem Przyjaciół Wieliczki,
                                                    Akademickim Kołem Wieliczan i Kołem Młodych Miłośników Starej Wieliczki. (WR)

                                                  • kgeorge Jesień 26.08.04, 00:37
                                                    Jesień

                                                    Zanurzać zanurzać się
                                                    w ogrody rudej jesieni
                                                    i liście zrywać kolejno
                                                    jakby godziny istnienia


                                                    Chodzić od drzewa do drzewa
                                                    od bólu i znowu do bólu
                                                    cichutko krokiem cierpienia
                                                    by wiatru nie zbudzić ze snu


                                                    I liście zrywać bez żalu
                                                    z uśmiechem ciepłym i smutnym
                                                    a mały listek ostatni
                                                    zostawić komuś i umrzeć


                                                    Edward Stachura
                                                  • kgeorge Jesień 26.08.04, 00:47
                                                    Znowu jesień


                                                    A oto już i jesień. Ptaki są jak dłonie,
                                                    jak dłonie pożegnalne nieba dla złej ziemi.
                                                    Płaczmy czasu, ach, płaczmy z sercami żywemi,
                                                    smutni tacy, samotni, nie nazwani dniem.
                                                    Już nam pokazał Bóg czy szatan krwawe miasta,
                                                    w których jeno się dymy z wolna unosiły
                                                    jak umęczony anioł nad kolebką śmierci.
                                                    Już nam ten nóż przytknięty aż do serca wrastał,
                                                    tak długo trwał przy piersi, a gruzy mówiły
                                                    i każde drzewo martwe wraz z nimi śpiewało:
                                                    "Otoć się w proch obracasz, nieobaczne ciało".
                                                    Jestże coś ponad ciemność? - pytaliśmy płacząc,
                                                    gdy spośród stolic martwych nikt nie wyszedł do nas,
                                                    i staliśmy w ciemności, gdzie się nie napotka
                                                    dłoń z dłonią, a wzrok bliźni widać tylko w gromach.
                                                    I tylko dudnił wiatr przez ulic puste groby,
                                                    i śnieżyce powoli nakrywały głazy,
                                                    i byliśmy jak mroczne, niewierne wyrazy,
                                                    gdy świat opadał z powiek jak gwiazda czy łza.
                                                    Jak poznać ziemię głuchą? jak nazwać te lądy,
                                                    gdzie dzieci konające są jak starcy we śnie
                                                    i już nie znają słów, nim je pojęły jeszcze,
                                                    i kraje, gdzie się nigdy nie usłyszy mowy,
                                                    a dłonie, każde dłonie, są jak mroźne kleszcze"
                                                    A to już i jesień. Drzewa są na nowo
                                                    żaglami martwym domom, skrzydłami martwym snom,
                                                    jakby nie powstawały nad rozrąbaną głową,
                                                    jakby nie było kolumn roztratowanych rąk.
                                                    I człowiek idzie obok, ach, chyba już nie człowiek,
                                                    pień taki, wypalony, co znów zapomniał nieba,
                                                    i krzyczy, kiedy we śnie na poczerniałej słomie
                                                    przychodzą znów boleśni, milczący aniołowie.


                                                    Krzysztof Kamil Baczyński

                                                  • kgeorge Re: Jesień 26.08.04, 00:51
                                                    Wiersz o późnej jesieni


                                                    Dziewczynka o oczach jak ścięty jawor
                                                    mieszka w domu z martwej cegły i smutku.
                                                    W szklanym zmierzchu podchodzi do okien, gdy rdzawo
                                                    zapalają się wiatrem rude osty w ogródku.
                                                    Wiatr ma skrzydło złamane, jest chorą wilgą,
                                                    płacze długo. Umiera zduszona fuga wieczoru,
                                                    a od alej wieją senniej gwiazdy i wilgoć,
                                                    i niebo nakrapiane jak sen muchomorów.
                                                    Na ukos nieba schodzi wiotki jeleń melancholii,
                                                    w wątłe dłonie dziewczynki kładzie oczy z błękitnego szkła.
                                                    Powiedziałbyś: to echo długim wiatrem boli,
                                                    woskowa zjawa trwogi szczytem alej szła.
                                                    Niesie chłodem błękitnym, chłód zapala palce.
                                                    Dziewczynka zawikłana w echo, omotana cieniem
                                                    biegnie przez śpiewny od wiatru korytarz,
                                                    a potem stoi na progu nocy, na progu śmierci
                                                    i wita
                                                    widmo zapylone, które jest tylko wspomnieniem.
                                                    Widmo dźwięcząc tłucze szklane kroki i sny,
                                                    odchodzi w pusty wirydarz lęku i niknie jawą,
                                                    gdzie na ostatnim zakręcie nocy psy
                                                    rozszarpią jego smutek jak łachman znużenia.
                                                    Usłyszysz;
                                                    kiedy płacze dziewczynka o oczach jak ścięty jawor.


                                                    Krzysztof Kamil Baczyński
                                                  • Gość: a Re:Jezus o soli: IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.04, 03:39
                                                    "Jestes sola ziemi, jestes swiatlem swiata" w kazaniu na gorze oliwnej, wg
                                                    ewangeli swietego Mateusza.
                                                    www.gracevalley.org/sermon_trans/1997/Salt_and_Light.html
                                                  • Gość: a Re: Halle- niemiecka Wieliczka IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.04, 03:42
                                                    www.karlsruhe.de/Magazin/Partnerstaedte/halle.en.htm
                                                  • Gość: a Re:niedaleko wypoczywal Hitler - Berchtesgaden IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.04, 03:45
                                                    niedaleko byla wypoczynkowa rezydencja Adolfa

                                                    www.berchtesgaden.com/e/cities/berchtesgaden/salt/mines.htm
                                                  • Gość: a Re: Historia Tuzla - w bosni IP: *.ny325.east.verizon.net 26.08.04, 03:55
                                                    To stara miejscowac, znana od czasow gredckioch miala zrodla solankowe. Pisali
                                                    o niej Arystoteles i Strabo.
                                                    www.hr/tuzla/english/history.html
                                                    A teraz juz lece - a oczy moje nad oceanem nieprzebranym kraza, porwane burza
                                                    do ladu nie zdaza. a widza obcxe pod soba zywioly

                                                    teraz niapiszcie kto to napisal -

                                                    Waszej odpowiedzi chyba nie bede czytac , bo komputer zucam na pare tygodni, a
                                                    moze - kto to wie ---------

                                                    sciskam
                                                  • Gość: rita Re: Historia Tuzla - w bosni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.04, 19:13
                                                    Leć A, leć, szerokich chmur i obłoczków - zaraz się zajmę watkiem tylko jeszcze
                                                    sama musze lecieć - będe wieczorem
                                                    chyba , że Kgeorge mnie uprzedzi :)
                                                  • kgeorge do -A, z nadzieją, że 26.08.04, 19:40
                                                    .........gdy los cię rzuci gdzieś w daleki świat,
                                                    Gdy zgubisz szczęście swe i poznasz życia smak,
                                                    Zatęsknisz do rodzinnych stron
                                                    I wrócisz tu, wrócisz, gdzie twój dom.

                                                    Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
                                                    Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
                                                    Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
                                                    Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

                                                    Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
                                                    Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
                                                    Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i
                                                    gwiazd,
                                                    By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las,
                                                    powrócisz tu!

                                                    Pod niebem wielkich miast swój zgubisz ślad,
                                                    Osiągniesz to, co chcesz, za rok, za parę lat.
                                                    Lecz gdy zdobędziesz wszystko już,
                                                    Z dalekich stron kiedyś wrócisz tu.

                                                    Powrócisz tu, gdzie nadwiślański brzeg,
                                                    Powrócisz tu zza siedmiu gór i rzek,
                                                    Powrócisz tu, gdzie płonie słońcem wrzos i głóg,
                                                    Gdzie cienie brzóz, piach mazowieckich dróg.

                                                    Powrócisz tu, gdzie wierzby pośród pól,
                                                    Powrócisz tu, gdzie klucze białych chmur,
                                                    Powrócisz tu, by szukać swoich dróg i gwiazd,
                                                    By słuchać znów, jak wiosną śpiewa las.
                                                    Powrócisz tu, powrócisz!
                                                  • kgeorge Imienniczka 26.08.04, 21:34

                                                    Rito, masz swoja imienniczkę


                                                    www.maria-rita.com/
                                                    www.mariaritafc.com.br/
                                                    www.mariaritafc.com.br/menu/menu.html
                                                    oto część Jej dorobku

                                                    www.musicasmaq.com.br/mariarit.php
                                                    www.warnermusic.com.br/especial_mariarita/musica/Vero.mp3
                                                    www.warnermusic.com.br/especial_mariarita/musica/Estrela,estrela.mp3
                                                    pozdrawiam


                                                  • rita100 Re: Imienniczka 26.08.04, 22:13
                                                    długo sie to otwiera, ale spokojnie poczekam
                                                    smutno będzie bez A
                                                    jak tam w Krynicy było ?
                                                  • rita100 Re: Imienniczka 26.08.04, 22:23
                                                    ale ładnie śpiewa :)
                                                  • rita100 Re: do -A, z nadzieją, że 26.08.04, 22:05
                                                    tak , bardzo znana piosenka, bardzo !
                                                  • kgeorge Re: do -A, z nadzieją, że 26.08.04, 22:23
                                                    jeszcze nie byłem.
                                                    mam nadzieję że do soboty sprawa biletów na finałowy koncert będzie wyjasniona.

                                                    Kwestie zarobienia dodatkowych, nie opodatkowanych pieniedzy, przeważyły nad
                                                    moim wyjazdem. Mówiąc wprost, pieniądze wzięły górę. Może w sobote ukoję
                                                    swojego ducha, zobaczymy.
                                                  • rita100 Re: do -A, z nadzieją, że 26.08.04, 22:26
                                                    a to ważne, niestety ja też to robię
                                                    a Olimpiada jest tak nudna, że nie jestem nią zbyt zainteresowana
                                                  • Gość: krakus Saludos para A IP: 62.233.163.* 28.08.04, 22:15
                                                    Apreciada A , te paso estos saludos en castellano pero estoy segura que lo vas
                                                    a cmprender porque es semejante al portugues.Me alegro que Wieliczka tiene sus
                                                    aficionados fuera del pais y que no olvides de su patria.
                                                  • rita100 Re: Jesień 26.08.04, 22:31
                                                    lubie wiersze Stachury
                                                    pamiętam taki jeden

                                                    jest już pózno
                                                    nie jest pózno
                                                    jest już pózno
                                                    nie jest pózno
                                                  • kgeorge Re: Jesień 26.08.04, 22:34
                                                    On chyba młodo i tragicznie zmarł.
                                                  • kgeorge Re: Jesień 26.08.04, 22:36
                                                    jutro wstaję wcześnie, na mnie już pora.

                                                    Dobranoc dla Wszystkich
                                                  • kgeorge Igrzyska Olimpijskie 27.08.04, 18:34


                                                    >• Re: do -A, z nadzieją, że
                                                    > rita100 26.08.2004 22:26 odpowiedz na list
                                                    >a to ważne, niestety ja też to robię
                                                    >a Olimpiada jest tak nudna, że nie jestem nią zbyt zainteresowana

                                                    a szkoda, tego na ekranie telewizora nie zauważyłaś ? ;))))))))))))))

                                                    Bahrain's Rakia Al-Gassra finished fifth in the 100m Heath

                                                    www.middle-east-online.com/english/kuwait/?id=11028
                                                  • kgeorge Igrzyska Olimpijskie-Middle East 27.08.04, 18:44
                                                    jak już jesteśmy przy temacie MIDLE EAST
                                                    (Bliskiego Wschodu) to posłuchajcie tego

                                                    www.oxfordantiwar.org.uk/sounds/The_War_Is_Over.ram
                                                    Ciekawe czy Wam się spodoba ?

                                                  • kgeorge Middle East - Babilon 27.08.04, 19:09
                                                    oraz oglądnijcie to

                                                    www.genealogiapolska.pl/index.php?option=com_remository&Itemid=65&func=download&filecatid=280

                                                    (jednak te buty były niewygodne)
                                                  • Gość: rita Re:Milosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 19:28
                                                    kgeorge, już jestem
                                                    świetny ten film wojenny :)

                                                    ale dziś żegnaliśmy Milosza

                                                    Cały dzień byłam pogrążona w żalobie po Miłoszu. I to nie dlatego , że Go
                                                    cenię , ale daltego, że Go Naród docenił. Transmisja pogrzebu w tv przekonała
                                                    mnie , że to był Wielki Polak i boleję , że Jego poezji i esejów nie rozumię ,
                                                    nie dociera do mnie, dlatego też nie zabieram glosu na ten temat. Trudno też
                                                    zamilczeć widząc taką oprawę pogrzebu jaka była w Krakowie. Teraz wiem, że
                                                    miasto Kraków jest dla wszystkich artystów otwarte i jest ulubionym miastem
                                                    właściwie wszystkich. Tutaj wszystkie dusze dobrze się czują. Kondukt żałobny
                                                    szedł historycznymi uliczkami i widać było, ze hołd składali nie tylko ludzie
                                                    ale i kamienice. Jesli można tak użyć slowa, to Milosz wybrał najlepsze dla
                                                    siebie miasto , a i miasto godnie Go pochowało. Czuło się powagę i historię,
                                                    ktora tworzyła jedność miasta z poetą.

                                                    To dla A , bo wiem , że A bardzo ceni Milosza.
                                                    Kgeorge - a jakie Ty myślisz ?
                                                  • Gość: rita Re:sport IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 19:30
                                                    zobaczyłam zwycięski bieg Korzeniowskiego, chociaż strasznie przeżywałam bieg
                                                    tego drugiego , srebnego medalisty, strasznie sie martwiłam, że nie dobiegnie,
                                                    wyraz jego twarzy był tak wycieńczony, tak zmordowany, a chód miał tak
                                                    niestabilny , że myślałam , że lada moment padnie - to była dramaturgia.

                                                    zaraz poszukam coś o Wieliczce
                                                  • kgeorge Re:Milosz 27.08.04, 19:54
                                                    warto przeanalizować wartości tu zawarte

                                                    www.nczas.com/?a=show_article&id=2050
                                                  • kgeorge Re:Milosz 27.08.04, 20:02
                                                    i z należną uwagą należy przeczytać

                                                    www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20040827&id=po20.txt
                                                  • Gość: rita Re:Milosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:06
                                                    za dużo polityki w tym wszystkim, a gdzie polityka tam bagno, więc wolę się nie
                                                    wypowiadać,a zostawić Go w pamięci jako Wielkiego poetę.
                                                    Nie wdaję się w szegóły, bo i po co, nie ma ludzi świetych .

                                                    kgeorge - dziękuję za zdjęcie wysepki w parku Mickiewicza - czy nie da się
                                                    zrobić jakiejś stronki , by pokazać to A ?
                                                  • Gość: rita Re: gazeta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:08
                                                    kgeorge - zgineła mi gdzies strona Dziennika Polskiego, tam miałam informacje o
                                                    Wieliczce, nie wiesz czasami jaka jest ?
                                                  • kgeorge dziennik 27.08.04, 20:13
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/
                                                  • kgeorge Re:Milosz 27.08.04, 20:15
                                                    zgadz się,
                                                    ale pośrednio odpowiedziałem na zadane przez CIEBIE pytanie
                                                  • Gość: rita Re:Milosz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:20
                                                    jak zrobić stronkę dla A, by mu zrobić niespodziankę po przyjeżdzie ?
                                                    oczywiście stronkę Wieliczki
                                                    pomyśl coś
                                                  • Gość: rita Re:nie tylko w Wieliczce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:22
                                                    W bukowińskiej Kaczyce jest kopalnia z wykutą w soli, jak w wielickiej kopalni,
                                                    kaplicą. Jest także kościół z cudownym obrazem Matki Bożej Kaczyckiej z
                                                    Dzieciątkiem - odpowiednikiem naszej Matki Bożej Częstochowskiej. Pierwsze
                                                    rodziny polskich górników przybyły tam z końcem XVIII wieku. 16 października
                                                    tego roku minie dokładnie setna rocznica uroczystego poświęcenia kościoła w
                                                    Kaczyce pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. To do tej rocznicy
                                                    nawiązuje przygotowywana przez Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce przy
                                                    współpracy z Kopalnią Soli Kaczyka i Stowarzyszeniem Dom Polski w Suczawie
                                                    wystawa i sesja naukowa "Polscy górnicy w rumuńskiej Kaczyce". Otwarcie
                                                    ekspozycji nastąpi 15 października
                                                  • Gość: rita Re:KG - przeczytaj - to jest fajne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:24
                                                    Wieliczka 27-08-2004

                                                    Wieliczka


                                                    Przyjechali po sól


                                                    Późnym popołudniem w środę dotarł do Wieliczki po pokonaniu 330 kilometrów
                                                    dyliżans pocztowy "Nostalgia" z węgierskiego miasteczka Kazincbarcika. Wczoraj
                                                    w Rynku Górnym gości z Węgier uroczyście powitali przedstawiciele władz miasta
                                                    i Kopalni Soli.

                                                    Pocztylion prowadzony przez Reprezentacyjną Orkiestrę Kopalni Soli "Wieliczka"
                                                    przejechał pod szyb Daniłowicza. Dyliżans ciągnęły dwa huculskie konie powożone
                                                    przez woźnicę, obok którego siedział trębacz sygnalizujący przejazd powozu,
                                                    natomiast z tyłu stało dwóch stangretów. Dyliżansem z rynku jechali: burmistrz
                                                    Kazincbarcika Balinta Kiraly, burmistrz Wieliczki Józef Duda, przewodniczący
                                                    Rady Miasta Lech Pankiewicz oraz wiceprezes KSW, Trasa Turystyczna Jan Sikora.

                                                    Przed Daniłowiczem na gości czekały wspólnie z turystami postacie związane z
                                                    kopalnią: św. Kinga i nosicze. Wieliczka powitała Węgrów tradycyjnym bochnem
                                                    chleba i oczywiście solą. Natomiast stangreci częstowali zebranych
                                                    przywiezionym z Węgier winem, które znajdowało się w zamocowanej za dyliżansem
                                                    beczułce.

                                                    "Nostalgia" odjechała przed południem do Krakowa, gdzie o godz. 12.00
                                                    zaplanowano jej pojawienie się na płycie Rynku Górnego. W godzinach
                                                    popołudniowych powróciła do Wieliczki. Goście z zaprzyjaźnionego z kopalnią
                                                    soli miasteczka Kazincbarcika zwiedzili podziemną trasę turystyczną.
                                                    Wyjeżdżając, zabrali ze sobą beczkę wielickiej soli. Tekst i fot. B.P.


                                                  • Gość: rita Re:weekend z orkiestrą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:26
                                                    Weekendowe zapowiedzi
                                                    Wieliczka. Miejski Dom Kultury zaprasza o godz. 16.00 do Ogrodu Żupnego (przed
                                                    restauracją "Królewska") na koncert Orkiestry Dętej z Podstolic. Koncert odbywa
                                                    się w ramach "Sierpniowych prezentacji artystycznych" ...

                                                  • kgeorge Chopin & & #35; 8211; Expres w Wieliczce 27.08.04, 20:27
                                                    jak skończę "szkołę",(napiszę i obronię pracę) będę miał wiecej czasu to może
                                                    zrobię "stronkę"(jak żona nie odpedzi mnie od komputera)
                                                    póki co zauważcie, że

                                                    Wczoraj o 13:07 wyruszył skład kolei szwedzkich z EP09 na czele, relacji
                                                    Wieliczka Rynek - Warszawa.
                                                    W składzie był też wagon DB - club.


                                                    Chopin-Express - 7 Tage Zug- und Busrundreise
                                                    Deutschland - Breslau - Riesengebirge -
                                                    Hirschberg - Krakau - Zakopane -
                                                    Wilieczka - Warschau - Deutschland (HP)


                                                    Szczegóły trasy jego przejazdu znajdziecie tutaj
                                                    (ceny biletów też tam są podane)

                                                    www.nostalgiereisen.de/Zug-Busrundreise.157.0.html
                                                    Jeśli macie dużo pieniędzy, możecie sobie zafundować podróż tym pociągiem po
                                                    całym świecie. Wszelkie dane w tej kwestii zawarte są również na tej stronie.
                                                  • kgeorge Re: Chopin & & & #35; 35; 8211; Expres w Wielic 27.08.04, 20:31
                                                    nie znam niemieckiego, nic Wam nie potłumaczę,
                                                    a syn ma już swoje wieczorne zajęcia

                                                    punkt nr 6 traktuje o trasie Wieliczka - Warszawa
                                                  • kgeorge Re: Chopin & & & & #35; 35; 35; 8211; Exp 27.08.04, 20:39
                                                    >Natomiast stangreci częstowali zebranych przywiezionym z Węgier winem,
                                                    >które znajdowało się w zamocowanej za dyliżansem beczułce.

                                                    Rito, i nikt tej beczułki nie ukradł, to dziwne
                                                  • Gość: rita Re: Chopin & & & & & #35; 35; 35; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.04, 20:45
                                                    fajny pociąg masz do pociagów, wolę jeżdzić samochodami i patrzeć na krajobraz
                                                    przydrożny, można dowoli się zatrzymywać w dowolnym miejscu i dotykać
                                                    krajowbraz :)
                                                    Wieliczka ma oiękne okoliczne drogi i trasy - jest to w pewnym sencie wyzwanie .
                                                  • kgeorge Re: Chopin & & & & & 27.08.04, 20:55
                                                    a pamiętasz kto postawił pytanie

                                                    czy ty masz pociąg tylko do Wieliczki ?

                                                    a jutro

                                                    „amatorów” informuję, „zawodowcom” przypominam,
                                                    że do Wieliczki będzie można dojechać

                                                    www.skansen.koti.pl/pl/imprezy/retro2004/
                                                    tym razem, na pewno nim pojadę
                                                    (jeśli nie bedzie biletów na finał Kiepury w Krynicy)

                                                  • rita100 Re: Chopin & & & & & 27.08.04, 21:29
                                                    pamiętam pociąg do Wieliczki ;))))))))))i wiem kto powiedział

                                                    ale jutro jest sobota, pracuję
                                                    w niedziele nie mam planów, może i ja sie nim przejadę
                                                    popatrz jaki tłum w moim mieście - pewnie koncert jest

                                                    kamera.usr.pl/kamera.php
                                                  • kgeorge Re: Chopin & & & & 27.08.04, 21:40
                                                    mało światła, coś z tą elbląską energetyką do bani.
                                                    Swoją drogą znam człowieka który tam pracuje.
                                                    Równy chłop, trochę gorzały na "biznesowych" dyskusjach
                                                    wspólnie wypiliśmy.
                                                    Dużym dla Niego kłopotem jest papiernia w Kwidzyniu,
                                                    ale to już inna kwestia i nie w tej dyskusji.
                                                  • kgeorge Re: Chopin & & &  27.08.04, 22:03
                                                    W zakończeniu niezbyt upalnego lata proponuję dzisiaj
                                                    zaśpiewać.....................

                                                    ................piosenka ma tytuł "28 degree a l'ombre", czyli "28 stopni
                                                    w ... ... cieniu" - występuje w potocznym obiegu jako "Monaco", a wykonawcy to
                                                    tak naprawdę Alain Delon / tak ten aktor / i Jane Birkin w tle.



                                                    www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/JEAN%20FRANSOIS%20MAURICE%20-%20MONACO.mp3




                                                    oto jej słowa, możecie sobie zanucić


                                                    Lui :Monaco,28 degrés à l'ombreC'est fou, c'est tropOn est tout seuls au
                                                    mondeTout est bleu, tout est beau.Tu fermes un peu les yeux, le soleil est si
                                                    haut.Je caresse tes jambes, mes mains brûlent ta peau.

                                                    Elle :Ne dis rien,Embrasse-moi quand tu voudrasJe suis bien,L'amour est à
                                                    côté de [D] toi.

                                                    Lui :On est bien

                                                    Lui :Monaco,28 degrés à l'ombreTu ne dis plus un motJ'éteins ma cigarette, il
                                                    fait encore plus chaudTes lèvres ont le goût d'un fruit sauvageEt
                                                    voilà,Comme une vague blondeTu m'emportes déjà.

                                                    Elle :Ne dis rien,L'amour est au-dessus de moi.

                                                    p.s.

                                                    Idzie jesień, już dzisiaj przygotowałem trawnik w przydomowym ogrodzie, do
                                                    zimowego snu. Fachowcy mówią, że należy go zasilić azotanem potasu i krótko
                                                    przystrzyc.

                                                    Tak też uczyniłem.
                                                  • rita100 Re: Chopin & & & 27.08.04, 23:14
                                                    śliczna piosenka, można ją sluchać bez końca - lecę już spać
                                                    dobranoc :)
                                                  • rita100 Re: koszenie trawnika 27.08.04, 23:15
                                                    jutro mnie to czeka, trawa rośnie jak na drożdzach
                                                  • Gość: rita Re: tlok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 12:51
                                                    ależ tlok pod kopalnia soli, pewnie jakaś imprezka będzie
                                                  • Gość: rita Re: nuda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 18:50
                                                    alez dziś sie nudze , pogoda taka sie zrobiła senna, a tu jeszcze musze
                                                    wyjechać, aż za Nową Hutę, bede musiała sobie jeszcze zrobić czarną kawę , by
                                                    przetrwać do wieczora

                                                    Kgeorge - nic się nie martw, że wyprzedzi nas nuda, rzecz w tym , że mamy z A
                                                    wspólny watek i Wieliczka nigdy nie zniknie z pierwszej strony forum, czuwamy
                                                    nad tym i to jest piekne , ze plomień zawsze się świeci.
                                                  • kgeorge tam się nie nudzą 28.08.04, 20:07
                                                    Tam już grają, szkoda że w tym roku mnie tam nie ma.

                                                    SOBOTA, 28 sierpnia, godz.
                                                    20.00
                                                    Pijalnia Główna

                                                    BOGUSŁAW KACZYŃSKI ZAPRASZA

                                                    WIELKA SŁAWA TO ŻART

                                                    PARADA GWIAZD OPERY I OPERETKI

                                                    GRAŻYNA BRODZIŃSKA, ALEKSANDRA ZIELIŃSKA
                                                    DARIUSZ STACHURA, PAWEŁ SKAŁUBA, RYSZARD WRÓBLEWSKI
                                                    MIKLOSZ DEKI CZUREJA – skrzypce

                                                    ORKIESTRA SYMFONICZNA FILHARMONII ZABRZAŃSKIEJ

                                                    Dyrygent – SŁAWOMIR CHRZANOWSKI
                                                    Ceny biletów: 100zł ; 80 zł ; 60 zł ; 40zł

                                                  • kgeorge jeszcze o pociągach 28.08.04, 20:19
                                                    Ballada o pociągu

                                                    I

                                                    Na małych, nieznanych stacjach
                                                    są pociągi martwe i puste,
                                                    gdzie cień dróżnika wypadł z czasu i usnął
                                                    w żółtych, dworcowych akacjach.
                                                    Czas zatrzymany przeciągle dyszy.
                                                    Te stacje są w Singapur, pod Warszawą i w Miami
                                                    i prowadzą je zawsze w szarym bezruchu ci sami
                                                    maszyniści umarli od trwogi i ciszy.

                                                    II

                                                    Czekam na dworcach samotnych i pustych
                                                    licząc gasnące żarówki gwiazd.
                                                    Chodzę powoli, staję przed lustrem
                                                    obcych, sczerniałych pejzaży miast.
                                                    Jest coraz dalej, mży sufit echa,
                                                    w takcie wagonów upływa las.
                                                    Już za daleko smutek przejechał
                                                    w noce gwiaździste, noce bez gwiazd.
                                                    Obce pejzaże są jak pocztówki,
                                                    zwierzęta wycięte są tylko z atlasów.
                                                    Już wyminąłem jasne i ciemne
                                                    widoki wszystkich epok i czasów.

                                                    III

                                                    Jadąc przez wieki umarłem już tyle lat temu
                                                    i fantom twarzy wkleiłem w lustra okien.
                                                    Mijam tekturowych dróżników, głębokie
                                                    dworce bezruchu w ciszy, której nie można przemóc.
                                                    A ty czekasz, płaczesz, nie uradzisz
                                                    nocy podróżnej, ciężaru ostatniej stacji jawy.
                                                    Mój pociąg nadejdzie ze wszystkich stron naraz.
                                                    sypiąc zamiast dymu
                                                    liście czarne i krwawe.
                                                    Mój pociąg przywiezie ciężar wszystkich pejzaży,
                                                    mój pociąg jak smok zawadzi o noc pękniętą piersią
                                                    i z miliona okien spojrzy na ciebie moją twarzą
                                                    wyblakłą podróżą i śmiercią.
                                                    Nie znajdę pieśni wydumawszy cię najstraszniej i najpiękniej,
                                                    będziesz stać jak serce mego bólu samotna i bosa,
                                                    gdy pociąg ślepy uderzy o koniec toru - pęknie
                                                    i ze strasznym gwizdem wstąpi w rozdarte niebiosa.

                                                    Krzysztof Kamil Baczyński
                                                    6.X.40 r.
                                                  • kgeorge jeszcze o pociągach 28.08.04, 20:23
                                                    Jak się już domyślacie byłem dzisiaj w Wieliczce Pociągiem Retro.
                                                    Ech ten wiatr smagający twarz, skroplona para na obiektywie i sadza w oczach.
                                                    No i cudowny zapach dymu zmieszanego z parą wodną!
                                                    Chyba pojadę jeszcze jutro!

                                                    Pozdrawiam sykiem pary i strumieniem wody z tędra, oraz piosenką

                                                    www.kolej.pl/sound/download/mp3/TL-Pociag.mp3
                                                  • kgeorge jeszcze o pociągach 28.08.04, 20:26
                                                    Na zakończenie tematu przypomnienie do czego może służyć lokomotywa.

                                                    Posłuchajcie tutaj

                                                    www.kolej.pl/sound/download/mp3/Alternatywy4.mp3
                                                  • rita100 Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:01
                                                    ha, ha taka lokomotywa była by i obecnie potrzebna do ogrzewnia mieszkań, gaz
                                                    jest teraz taki drogi, a sam przesył jeszcze droższy

                                                    Ktoś poszukuje zduna , bo własnie likwiduje gaz w domku i stawia piece, kafle
                                                    już są :)
                                                    znasz zduna ?

                                                    ciekawe czy w Wieliczce można ogrzewać gorącą solanką ?
                                                  • rita100 Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:03
                                                    zapomniałam powiedzieć, że widziałam w Niemczech taką kolejkę torową , taką
                                                    makietę , cały pokój w makietach kolejowych i pociagach z sygnalizacją i
                                                    przyrodą
                                                  • kgeorge Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:20
                                                    i pociągi wyjeżdżające z tuneli które są wkomponowane w sciany mieszkania.
                                                    Znam to nie z opowiadań.
                                                  • rita100 Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:24
                                                    czyli się zaraziłeś takim hobby - wiesz co, mam taką kolejkę dziecinną - masz
                                                    ją u mnie w prezencie jak w banku - w przyszlym roku na odpuście ;))))))))
                                                  • kgeorge Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:30
                                                    rita100 napisała:

                                                    > czyli się zaraziłeś takim hobby - wiesz co, mam taką kolejkę dziecinną - masz
                                                    > ją u mnie w prezencie jak w banku - w przyszlym roku na odpuście ;))))))))

                                                    czy jest skonstruowana na bazie systemu klocków LEGO, syn ma dużo tego w domu,
                                                    łącznie z całym systemem sterowania i napedu, czasami nawet tym się zabawiam
                                                    Bedzie jeszcze jedna więcej, dziekuję
                                                  • rita100 Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:32
                                                    nie to są takie składane tory, lokomotywa i wagoniki i składa sie to w taką
                                                    elipsę na dywanie :)
                                                    dziewczynki sie tym bawiły, układały lalki BARBII przy torach
                                                  • rita100 Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:21
                                                    własnie zapomniałam powiedzieć , że w nowo otwartym markecie w Wieliczce na
                                                    Kościuszki, na miejscu stadionu Wieliczanka 0.5l wódki Smirnoff kosztyje tylko
                                                    14.99 zł - czy to mozliwe ?
                                                    normalna cena Smirnoffa to 22.00zl
                                                  • kgeorge Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:25
                                                    w takim wypadku należało wykupić wszystko, co mają w tym asortymencie gorzały

                                                    a co z moim koniakiem pod nazwą HEIG, czy jeszcze istnieje, naprawdę był
                                                    wspaniały
                                                  • rita100 Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:34
                                                    nie wiem co z koniakami, patrzę tylko na gwiazdki, ale koniaki wcale, a wcale
                                                    nie potaniały, wręcz przeciwnie odlali nam z ćwiartek i zostawili tylko 200ml.
                                                  • kgeorge Re: jeszcze o pociągach 28.08.04, 21:44
                                                    w polskiej rzeczywistości potaniały.

                                                    kiedyś kosztowały 25 dol. tj. całomiesięczna wypłata (w Polsce),
                                                    teraz kosztują 25 dol. x 4.00 pln = średnio 100 pln

                                                    chyba tak jest
                                                  • Gość: krakus Re: koszenie trawnika IP: 62.233.163.* 28.08.04, 21:56
                                                    Godzinka i już po koszeniu, a trzeba się spieszyć bo straszą deszczem.
                                                  • kgeorge Re: koszenie trawnika 28.08.04, 22:01
                                                    witamy KRAJANA, teraz

                                                    "Nie mam planów na dzisiejszy wieczór - nuda"

                                                    już nam nie straszne, prawda Rito ?
                                                  • rita100 Re: koszenie trawnika 28.08.04, 22:01
                                                    nie skosiłam, zostawiłam sobie to na jutro :)

                                                    ale dziś czuć zapachem grilla, jest bezwietrznie i ciepło , ludzie wylegli na
                                                    ogrody - tylko te komary

                                                    w sadzie jabłka spadają już na glowę, dojrzały, czas upiec z nich ciasto -
                                                    chociaż sezon na ciasto śliwkowe

                                                    Krakus - skąd jesteś ?
                                                  • rita100 Re: koszenie trawnika 28.08.04, 22:03
                                                    nie straszno, bo będziemy Krakusa przepytywać z Wieliczki :)

                                                    zgadzacie sie ?
                                                  • Gość: krakus Re: koszenie trawnika IP: 62.233.163.* 28.08.04, 22:11
                                                    Jestem ten sam krakus co zawsze i dzięki Tobie zawitałem na tę stronę- a na
                                                    pytania odpowiem nawet te szczegółowe.Z topografii miasta wiesz że jestem
                                                    niezły.
                                                  • kgeorge przerywnik - koszenie trawnika 28.08.04, 22:13
                                                    Nie byłbym sobą, gdybym tego tutaj i teraz nie zamieścił.

                                                    Czy znacie "Piękną Helenę" oto Ona w pełnej krasie
                                                    Cała Polska jej szuka, a ja ją mam.

                                                    Pociąg bez zatrzymania minął stację Laskowice Pomorskie i z pełną mocą parowozu
                                                    stara się nadrobić około 20 minutowe opóźnienie.
                                                    Prędkość w tym miejcu to prawie 120 km/h

                                                    zespolszkol.wer.pl/pm36/obrazy/pm36.jpg
                                                    a jak Krakus tutaj już jest, to musi Nam coś o sobie i Wieliczce napisać,
                                                    na tym forum nie ma żadnych tajemnic

                                                  • Gość: krakus Re: przerywnik - koszenie trawnika IP: 62.233.163.* 28.08.04, 22:17
                                                    Moje wywody na forum Wieliczka
                                                  • kgeorge Re: przerywnik - koszenie trawnika 28.08.04, 22:23
                                                    To na powitanie Krakusa, posłuchajcie

                                                    www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Wojciech%20Gasowski%20-%20To%20za%20nami.mp3

                                                  • rita100 Re: przerywnik - koszenie trawnika 28.08.04, 22:35
                                                    słuchampiosenki i zapytuję sie Krakusa , kiedy ostatnio był w Wieliczce ?
                                                    bo ja niby blisko mieszkam, ale dość żadko bywam
                                                    w porównaniu z kgeorgem, który codziennie jeżdzi pociagiem
                                                  • rita100 Re: przerywnik - koszenie trawnika 28.08.04, 22:42
                                                    nad czym się zastanawiacie ?

                                                    wyszukujemy wszystko co łaczy się ze solą - w piosence są słone usta, bo bez
                                                    soli świat nie moze się obyć
                                                  • Gość: rita Re: jeszcze o soli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 22:51
                                                    www.majkowscy.neostrada.pl/kuchnia/poradnik/sol.html
                                                    zobaczcie, odrobinę soli dodaje się do kawy i herbaty
                                                  • kgeorge Re: przerywnik - koszenie trawnika 28.08.04, 22:54
                                                    a ja wyszukałem cos takiego, tez łaczy sie z Wieliczką

                                                    ... zakąska zjedzona, traktat podpisany.
                                                    Zaraz będziemy sobie ściskać dłonie, klepać po plecach i wiwatować :)))

                                                    www.inner.org/pictures/pic5/164.jpg
                                                    ..a po wódeczce..

                                                    www.inner.org/pictures/pic4/pic29.JPG
                                                    www.inner.org/pictures/pic2/pic008.JPG
                                                    czy to się nadaje do Dziennika Bałtyckiego

                                                  • Gość: rita Re: przerywnik - koszenie trawnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:00
                                                    jak zauważyłam, to na zdjeciach brak jest kobiet
                                                    czy to jakiś rytual męski ? :)
                                                  • Gość: rita Re: kosmetyk z soli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:02
                                                    A - by sie ucieszył, choć On w Chinach ma teraz swoje kosmetyki :)

                                                    www.salex.com.pl/
                                                  • Gość: rita Re: oblicza soli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:04
                                                    oblicza soli

                                                    eduseek.interklasa.pl/artykuly/artykul/ida/3750/
                                                  • Gość: rita Re: oblicza soli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:08
                                                    www.mydlandia.pl/produkt.php?id=193
                                                    to musicie przestudiować, to jest recepta na bycie wiecznym
                                                  • kgeorge Re: kosmetyk z soli 28.08.04, 23:08
                                                    Gość portalu: rita napisał(a):

                                                    > A - by sie ucieszył, choć On w Chinach ma teraz swoje kosmetyki :)
                                                    >
                                                    > www.salex.com.pl/


                                                    i Chinki ;))))))))))))
                                                  • kgeorge Re: kosmetyk z soli 28.08.04, 23:09
                                                    a koncert w Krynicy jeszcze trwa,
                                                    ja już ide spać

                                                    DOBRANOC
                                                  • Gość: rita Re: jeszcze posole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:14
                                                    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TB/slownik_sol.html
                                                    ciekawy tekst o soli

                                                    dobranoc
                                                    ja tez juz znikam
                                                  • Gość: rita Re: niespodzianka dla KG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:19
                                                    www.grodzisk.pl/cmd/index.php?cmd=aktualnosci&opt=wyswietl&id=1240
                                                  • Gość: rita Re: niespodzianka dla KG IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 23:36
                                                    www.pudelsi.art.pl/muzyka/wolneslowo.mp3
                                                    www.pudelsi.art.pl/umpa/wolnoscslowa.mpg
                                                  • rita100 Re: Witam 29.08.04, 21:22
                                                    hej, śliczna była dizś pogoda, upalny dzień, a nad nami wisi juz jesień.
                                                    Wykorzystałeś tą wspaniałą pogodę ?
                                                    Byłam na Krzemionkach, ale wszystko zarosło .........
                                                  • rita100 Re: żadnych 29.08.04, 21:38
                                                    nowych wieści z Wieliczki dziś nie ma, ale poszperam w starych
                                                  • kgeorge Re: Witam 29.08.04, 21:46
                                                    dzięki za pamięć.

                                                    Dzisiaj wigilia, jutro idę do roboty, więc moje zajęcia służbowe
                                                    zaczęły się już dzisiaj. Taka już moja dola. Pocieszam się, że tylko
                                                    trzy tygodnie i znów będę na urlopie.

                                                    Co do Krzemionek, nic się nie przejmuj, jesienią będę wywoził drzewa do
                                                    Wieliczki. Wiosną wytrwale poszukiwałem młodych dębów, lecz trudno coś było
                                                    znaleźć. Teraz jak są liście na drzewach będzie łatwiej.

                                                    W zakończeniu olimpiady zobacz jak Korzeniowski pociesza Rosjanina Denisa
                                                    Nizhegorodova. Podobno Rosjanin był strasznie wykończony po 50 kilometrach.

                                                    www.liberation.fr/page.php?Article=195004&Template=GALERIE&Objet=18084
                                                    A jazda pociągiem do Wieliczki nie doszła do skutku ?

                                                  • rita100 Re: Witam 29.08.04, 22:40
                                                    jesteś , a ja siedze w cytatach i szukam o soli :)

                                                    przykro patrzeć na tego czlowieka, tragiczny wyraz twarzy kiedy Korzeniwski
                                                    pełny sił

                                                    widziałam ten chód
                                                  • kgeorge Re: Witam 29.08.04, 22:45
                                                    ja wtedy spałem, przecież były wakacje,
                                                    natomiast jutro pobudka skoro świt
                                                  • kgeorge maraton 29.08.04, 22:50
                                                    jk, reuters, ap 29-08-2004,

                                                    Pięc kilometrów przed meta maratonu doszlo do niespotykanej
                                                    sytuacji. Prowadzacego zawodnika z Brazylii zaatakowal jeden
                                                    z kibiców - próbowal zepchnac go z trasy, kilkakrotnie kopnal.
                                                    Napastnika powstrzymali dopiero pollicjanci i kibice.

                                                    Vanderlei de Lima wrócil na trasę, ale przez chwilę trzymal się za
                                                    bolaca nogę. Zamieszanie kosztowalo go jednak kilkanascie sekund
                                                    i utratę pozycji lidera. Brazylijczyk został wyprzedzony przez kilku
                                                    zawodników.

                                                    Napastnik został aresztowany. Jest nim byly ksiadz Cornelius Horan -
                                                    Irlandczyk, który w zeszłym roku w podobny sposób próbował
                                                    zaklócic jeden z wyscigów Formuly 1.

                                                    - Byl pod wplywem alkoholu, ustalilismy, ze przedtem sporo czasu
                                                    spędzil w barze - przyznal policjant dziennikarzowi z agencji Reuters.

                                                    Irlandczyk byl ubrany w kilt (tradycyjna szkocka spódnica dla
                                                    męzczyzn) i zielony beret. Do koszuli doczepiona mial kartkę z
                                                    napisem po angielsku (niegramatycznie): "Ksiadz Grand Prix.
                                                    Izrael wypelnienie proroctwa, mówi Biblia. Powrót Mesjasza jest bliski".
                                                    Do spódnicy przyszyta mial gwiazdę Dawida.

                                                    ---
                                                    Smart questions to stupid answers

    • Gość: zzz Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: 212.160.150.* 29.08.04, 22:56
      jest-bieszczady i połoniny hmmmm...
      • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 29.08.04, 22:59
        a już lecę spać , dobranoc
        coś pięmnego znalazłam

        www.ewa.bicom.pl/chwile/s10.htm
      • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 29.08.04, 23:01
        znam je wszystkie, od Rozsypańca przez Halicz, Tarnicę, Połoninę Caryńską i
        Wetlińską.
        Jeszcze na boku pozostała Mała i Duża Rawka.
        A przy grobie Hrabiny byłeś ?

        Wieliczka bardziej mnie rajcuje.
        Ale gust nie powiem, masz dobry.
        • kgeorge zakończenie igrzysk 29.08.04, 23:09
          Piekne.

          "Dimitris" - grecki zespol, swietnie prezentujacy sie zarowno na bankietach
          w zamknietych pomieszczeniach, jak i amfiteatrach, czy imprezach plenerowych.
          Wystepy grupy porywaja widownie do wspolnego spiewania i tanca, prezentujac
          uklady taneczne "Zorba", "Sirtaki" - wciagajac publicznosc w wir prawdziewie
          greckiej zabawy, o niezapomnianej goracej atmosferze.
          W repertuarze uslyszec mozna piosenki takich kompozytorow jak:
          Mikis Theodorakis, Manos Chadzidakis i wielu innych.
          Wiekszosc utworow jest dobrze znana publicznosci
          m.in "Zorba", "Sirtaki", "Milisemu", "Warka sto Gialo" czy pieknie spiewanej na
          zakonczenie Igrzysk w Atenach; "Dzieci Pireusu".

          Chinczyki, juz wytenowali osiem dziewczyn na tradycyjnych chinskich
          instrumentach strunowych - ktore, brzmia swietnie.

          Do zobaczenia za cztery lata w Pekinie!

          • kgeorge bądźcie czujni 30.08.04, 18:59
            Jeśli oczekujcie nagranego posłania szejka Osamy bin Lagena,
            lub szejka Ajmana al-Zawahiriego" to pilnujcie tej strony

            www.islamic-minbar.com/forum/

            a w międzyczasie posłuchajcie tego

            www.oxfordantiwar.org.uk/sounds/mansorayabagdad.rm
            www.oxfordantiwar.org.uk/sounds/Baghdad_latatalamy.ram
            • kgeorge Re: bądźcie czujni 30.08.04, 19:01
              kgeorge napisała:

              > Jeśli oczekujcie nagranego posłania szejka Osamy bin Lagena,
              > lub szejka Ajmana al-Zawahiriego" to pilnujcie tej strony
              >
              > www.islamic-minbar.com/forum/

              oczywiście, że powinno być

              www.islamic-minbar.com/forum/
              >
              • rita100 Re: bądźcie czujni 30.08.04, 20:05
                kgeorge - zdech mi maluteńki kotek, teraz wprowadzam kota do domu, musze
                pokazać mu toaletę i mejsce pobytu.
                Przekracza próg po raz pierwszy i trochę jest w szoku i jeszcze po utracie
                maleństwa
                Obserwuję każdy krok kota

                To jest dachowiec, taki jak bywa tylko w Wieliczce, szarobuty :)
                jestem czujna teraz :)
                • kgeorge Re: bądźcie czujni 30.08.04, 20:42
                  a tutaj kiedyś mieszkałem

                  www.tourism.jo/Maps/aqaba.htm
                  przy ulicy Ar Rashid,
                  lecz nie pamiętam czy były tam koty.

                  a swoją drogą sa to miłe zwierzęta,
                  zwłaszcza te z Wieliczki i P.

                  www.koty.gemapro.vip.alpha.pl/dlatego.html
                  • kgeorge Re: bądźcie czujni 30.08.04, 20:57
                    Pracownik Pentagonu jest podejrzany o przekazanie ściśle tajnych
                    informacji Izraelowi. Izrael zaprzecza jednak, jakoby prowadził
                    działalność wywiadowczą w USA.


                    FBI podejrzewa, że Lawrence Franklin, analityk amerykańskiego
                    Departamentu Obrony, przekazał Izraelczykom tajne dokumenty dotyczące
                    amerykańskiej polityki wobec Iranu. Odbiorcami byli podobno
                    przedstawiciele Amerykańsko-Izraelskiego Komitetu do Spraw Publicznych
                    (AIPAC), wpływowej żydowskiej grupy nacisku w Waszyngtonie, którzy z
                    kolei przekazali je rządowi izraelskiemu.

                    Franklin, były analityk wywiadu wojskowego, który jako rezerwista
                    lotnictwa służył przez jakiś czas w Izraelu, jest specjalistą od Iranu w
                    biurze ds. Bliskiego Wschodu i Azji Południowej. Biuro to kształtuje
                    politykę Pentagonu wobec Iraku i innych państw regionu. Podlega ono
                    konserwatywnemu podsekretarzowi obrony Douglasowi Feithowi, który jest
                    oskarżany przez demokratów o manipulowanie faktami i materiałami
                    wywiadowczymi w celu usprawiedliwienia interwencji w Iraku. Departament
                    Obrony zapewnia, że jako pracownik średniego szczebla Franklin "nie miał
                    możliwości znaczącego wpływania na politykę amerykańską".

                    Od czasu afery Jonathana Pollarda, analityka wywiadu marynarki wojennej,
                    skazanego w 1987 r. na dożywocie za sprzedaż amerykańskich tajemnic
                    państwowych Izraelowi, kraj ten zarzeka się, że nie prowadzi
                    działalności wywiadowczej w Stanach Zjednoczonych. Po raz kolejny rząd
                    izraelski zapewnił o tym w sobotę.

                    Amerykańscy komentatorzy do sprawy Franklina podchodzą ostrożnie.
                    Zdaniem Dennisa Rossa, dawnego wysłannika ds. rozmów pokojowych na
                    Bliskim Wschodzie, a obecnie politologa Waszyngtońskiego Instytutu
                    Polityki Bliskowschodniej, Izraelczycy mają bezpośredni dostęp do
                    najwyższych przedstawicieli Pentagonu i innych instytucji państwowych i
                    mogą uzyskać potrzebne im informacje po prostu pytając o nie. Niektóre
                    media wyrażają też wątpliwości, czy AIPAC ryzykowałby utratą ogromnych
                    wpływów w Waszyngtonie, angażując się w działalność szpiegowską.

                    Część obserwatorów przyznaje jednak, że Izrael, który uważa irański
                    program nuklearny za niezwykle niebezpieczny, pilnie śledzi amerykańską
                    politykę wobec Teheranu. Czy obejmuje to również działania wywiadowcze -
                    pozostaje kwestią otwartą. FBI ma przedstawić formalne zarzuty wobec
                    Franklina w najbliższych dniach.

                    • rita100 Re: bądźcie czujni 30.08.04, 21:03
                      ha, ha wolę temat kotów
                      stronka jest uroczam zaczyna się u mnie nowe życie - kocie :)
                      a jak Twój wąż, zjadłby kota ?
                      • kgeorge Re: bądźcie czujni 30.08.04, 21:23
                        z zachowania węża trudno wywnioskować czy jest "amatorem" kotów.
                        Pies bardziej wykazuje swój antagonizm w stosunku do nich.

                        Wnioski wyciąg sama.;)))
                      • rita100 Re: podróze 30.08.04, 21:23
                        www.ewa.bicom.pl/chwile/s51.htm
                        • rita100 Re: podróze 30.08.04, 21:25
                          kotek grzecznie spi koło mnie
                          a jakiego masz psa ?
                          • rita100 Re: Agnieszka Osiecka 30.08.04, 21:27
                            bardzo ją lubię

                            www.ewa.bicom.pl/chwile/s7.htm
                            • kgeorge Re: Agnieszka Osiecka 30.08.04, 21:39
                              >a jakiego masz psa ?

                              psy.lowieckie.webpark.pl/wyzniemkrot.html
                              • rita100 Re: Agnieszka Osiecka 30.08.04, 21:45
                                a będzie miał mlode ?

                                ja musze sie zastanowić nad psem - przyzwyczajona jestm do owczarków niemieckich
                                ile kosztuje Twój pies ?
                                • rita100 Re: Agnieszka Osiecka 30.08.04, 22:01
                                  odpowiesz ?
                                  zaraz idę spać
                                  czekam
                                  • kgeorge Re: Agnieszka Osiecka 30.08.04, 22:07
                                    to jest on, młodych napewno nie bedzie miał,
                                    w tej chwili na niego nie ma ceny.

                                    podobny pies, ale szceniak (bez rodowodu) kosztuje około 200 - 300 pln
                                    • rita100 Re: Agnieszka Osiecka 30.08.04, 22:12
                                      nie będzie miał młodych ? - może dopuść go - rezerwuję suczkę
                                      daj ogloszenie
                                      • kgeorge wyżeł 30.08.04, 22:18
                                        nigdy się takimi kwestiami nie zajmowałem
                                        • rita100 Re: wyżeł 30.08.04, 22:25
                                          nigdy nie mów nigdy
                                          może czas sie tym zająć - biedny wyżeł sie nie wyżył :)

                                          lecę spać
                                          na dobranoc
                                          www.ewa.bicom.pl/chwile/s18.htm
                                          • kgeorge dobranoc 30.08.04, 22:59
                                            to na dobranoc posłuchajcie tego

                                            www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Wojciech%20Gasowski%20-%20Gdzie%20sie%20podzialy%20tamte%20prywatki.mp3
                                            • kgeorge na początek 31.08.04, 19:23
                                              www.folk.com.pl/pliki-mp3/Chryzantemy-zlociste.mp3

                                              Poseł Jan Rokita (PO) zeznawał we wtorek przed Sądem Rejonowym dla Krakowa
                                              Śródmieścia jako świadek w procesie dotyczącym tzw. krakowskiej afery
                                              korupcyjnej.

                                              Oskarżonym jest przedsiębiorca pogrzebowy Zbigniew B., któremu zarzucono, że
                                              powołując się na wpływy u prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego obiecywał
                                              załatwienie posady krakowskiemu politykowi PO Zbigniewowi Fijakowi, w zamian za
                                              przyszłe korzyści. O tej propozycji, złożonej w styczniu 2003 roku, Fijak
                                              poinformował prokuraturę w kwietniu 2003 r. Wcześniej rozmawiał o niej m.in. z
                                              posłem Rokitą.

                                              W środowisku krakowskim sprawa porównywana jest do tzw. afery Rywina, m.in. ze
                                              względu na samą propozycję korupcji, przeprowadzane środowiskowe konsultacje i
                                              zwłokę w zawiadomieniu prokuratury.

                                              Rokita potwierdził przed sądem, że Fijak rozmawiał z nim wiosną zeszłego roku o
                                              tej sprawie. Poradził mu, aby o wszystkim zawiadomił prokuraturę. Jak zeznał,
                                              uderzył go w tej sprawie "komizm sytuacyjny". "Ja siedzę w środku sprawy
                                              Rywina, a mój przyjaciel prosi mnie o opinię w mini-sprawie Rywina" - wyjaśnił.
                                              Podobieństwa strukturalne obu spraw były, zdaniem posła, dość narzucające się,
                                              choć ich stopień szkodliwości był różny.

                                              Jak zeznał Rokita, po 2-3 tygodniach od rozmowy Fijak zawiadomił go, że podjął
                                              decyzję o powiadomieniu prokuratury o propozycji i redaguje pismo w tej sprawie.

                                              Rokita zdecydowanie zaprzeczył, by zawiązał sojusz polityczny z Jackiem
                                              Majchrowskim po przegraniu przez siebie I tury wyborów na prezydenta Krakowa i
                                              po przejściu Majchrowskiego do II tury wyborów. Zaprzeczył też, by rozmawiał z
                                              Majchrowskim o posadzie w magistracie dla Zbigniewa Fijaka.

                                              "Myślę, że o zwycięstwie pana profesora Majchrowskiego zadecydował fakt
                                              neutralności dwóch przegranych kandydatów, czyli mnie i Zbigniewa Ziobro, i
                                              fakt publicznego wsparcia przez Ligę Polskich Rodzin" - wyjaśnił Rokita.

                                              W procesie oskarżony przedsiębiorca nie przyznał się do winy. Oskarżenie nazwał
                                              prowokacją, mającą na celu zdyskredytowanie prezydenta Krakowa Jacka
                                              Majchrowskiego. Wyjaśnił, że przypisywane mu propozycje stanowią zlepek
                                              wyrwanych z kontekstu wypowiedzi.

                                              Przestępstwo miało polegać na tym, że Zbigniew B., powołując się na wpływy u
                                              prezydenta Krakowa, złożył Fijakowi, b. dyrektorowi Urzędu Miasta Krakowa,
                                              propozycję podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu mu stanowiska dyrektora
                                              Zarządu Cmentarzy Komunalnych. W zamian oczekiwał korzyści finansowych dla
                                              prowadzonego przez siebie przedsiębiorstwa pogrzebowego i na ewentualną
                                              przyszłą kampanię wyborczą Majchrowskiego.

                                              Majchrowski zaprzeczył przed sądem, by Zbigniew B. działał z jego upoważnienia.

                                              Oskarżony przedsiębiorca Zbigniew B. jest jednocześnie głównym świadkiem w
                                              innej sprawie o korupcję. Dotyczy ona złożonej mu propozycji odroczenia jego
                                              procesu z powodów zdrowotnych, a następnie "ukręcenia łba sprawie".

                                              W tej sprawie podejrzanych jest pięć osób, w tym lekarz, adwokat i pracownica
                                              administracyjna sądu. Wszystkim postawiono zarzuty związane z płatną protekcją.
                                              Zatrzymanie ich było możliwe dzięki nagraniom, uzyskanym przez przedsiębiorcę w
                                              porozumieniu z policją.

                                              Podano za
                                              www.onet.pl/372
                                              • kgeorge Re: na początek 31.08.04, 19:28



                                                www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Akordeon%20-%20Aloha%20Oe.mp3
                                                to dla podtrzymania nastroju ;))))

                                                • kgeorge kontynuując rozpoczętą kwestię 31.08.04, 20:16
                                                  Wiśniówka w sądzie

                                                  Józefowski Polmos może na razie w spokoju produkować swoją "Wiśniówkę
                                                  Tradycyjną". Fundacja Nissenbaumów przegrała batalię w wojnie, która zmierza
                                                  do odebrania Polmosowi praw do tego znaku towarowego - podaje "Dziennik
                                                  Polski".

                                                  Fundacja Nissenbaumów w czerwcu 2001 r. złożyła do Urzędu Patentowego
                                                  wniosek, aby prawa Mazowieckiej Wytwórni Wódek i Drożdży Polmos w Józefowie
                                                  koło Błonia do marki "Wiśniówka Tradycyjna" uznać za wygasłe. Jednocześnie
                                                  wezwała Polmos do zaprzestania wytwarzania trunku pod tą nazwą - pisze
                                                  gazeta.

                                                  Według fundacji, słowo "wiśniówka" utraciło tzw. moc odróżniającą, która
                                                  pozwala na zarejestrowanie marki. Fundacja twierdzi, że w świadomości
                                                  społecznej nazwa ta funkcjonuje po prostu jako określenie rodzaju wódki i
                                                  surowca użytego do jej wyrobu, tak jak "wódka czysta", "kolorowa",
                                                  "pieprzówka" czy "przepalanka" i nie wiąże się w żaden sposób z
                                                  producentem - informuje "Dziennik Polski".

                                                  Jednocześnie wnioskodawca nie ukrywał, co stwierdził w tym tygodniu w
                                                  sądzie, że sam czyni starania o zarejestrowania tego słowa na swoją rzecz w
                                                  znakach towarowych, takich jak "Wiśniówka Dworska", "Wiśniówka Staropolska"
                                                  czy "Cherry Cordial". Wnioski o rejestrację leżą w Urzędzie Patentowym. Na
                                                  razie jednak urząd odmówił uznania praw do wiśniówki za wygasłe, a Fundacja
                                                  Nissenbaumów zaskarżyła tę decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w
                                                  Warszawie - czytamy w dzienniku. (mj)

                                                  --
                                                  • rita100 Re: kontynuując rozpoczętą kwestię 31.08.04, 20:30
                                                    z tymi nazwami wódek jest problem, każdy chce zastrzes swoja nazwę i tak
                                                    wiśniowki nam sie rozmnażaja i sliwowice, nawet powstaja balsamy róznego
                                                    rodzaju, adwokatów, ajerkoniaków i innych nazw również

                                                    przy tej muzyczce kotek zasnął
                                                • rita100 Re: na początek 31.08.04, 20:27
                                                  tak, nastrój nam się zmienił, chyba na jesienny, ale spokojnie i relaksowo
                                            • rita100 Re: dobranoc 31.08.04, 20:25
                                              gdzie się podziały tamte prywatki ?
                                              pamiętam licealne :)
                                              pisze na cztery rece razem z kotem, który mi tu wariuje
                                              • rita100 Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 20:40
                                                dziury, bo Cie złapie kot bury

                                                www.k1pp3.de/charly/miss-imp.jpg
                                                • kgeorge Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 20:50

                                                  zmiana nastroju

                                                  www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Biedrzynska%20Adrianna%20-%20Z%20woli%20dusz.mp3

                                                  i kilka praktycznych uwag dla nas samochodziarzy

                                                  www.gazetaprawna.pl/dzialy/6.html?numer=1255&dok=1255.6.388.2.3.1.0.1.htm
                                                  • kgeorge Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 21:24
                                                    i trochę uciechy


                                                    Jechałem kiedyś na rowerze ul.Jodłową (od Przegorzał do ks. Józefa).
                                                    Zatrzymuje mnie kierowca samochodu z przyjezdną rejestracją i bardzo
                                                    uprzejmie pyta: "Czy jakoś tędy dojadę na Kopiec Kreta?". Ja opad szczęki,
                                                    mega rotfl itd, ale pytam, na który: Piłsudskiego czy Kościuszki. A on na
                                                    to, że Kreta i dopiero po chwili załapał, że plecie bzdury :-D. Odpowiednio
                                                    poinstruowany pewnie dojechał tam, gdzie chciał :) (tzn. Kościuszki)

                                                  • kgeorge Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 21:27
                                                    po namyśle doszedłem do wniosku, że gość pewnie widział w swoim życiu za dużo
                                                    reklam Dr. Oetkera...

                                                  • rita100 Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 21:47
                                                    zgadza się , tez tak skojarzyłam, okazuje sie , ze kopiec kreta jest bardziej
                                                    popularny niż kopiec Kościuszki

                                                    z reklamami to tak jest, ale dzieci najbardziej pamiętają reklamy

                                                    kiedyś mój uczeń na korcie chciał zrobić sobie przerwę i też powiedział: - a
                                                    teraz przerwa na reklame i deklamował ją :)
                                                  • rita100 Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 21:25
                                                    kg - zapomniałam sie zapytać - czy są liczniki prądu na karty ?
                                                  • kgeorge Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 21:30
                                                    rita100 napisała:

                                                    > kg - zapomniałam sie zapytać - czy są liczniki prądu na karty ?

                                                    odpowiedź: są, zamawia je u producenta Pani Ela ..........też z Wieliczki
                                                  • rita100 Re: uciekaj myszko do... 31.08.04, 21:48
                                                    ale to trzeba zgłosić do zakł. elektrowni i powiedzieli , że takie liczniki na
                                                    kartę dają tylko dłużnikom - czy to normalne ?
                                                  • Gość: rita Re: orkiestra.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.04, 21:58
                                                    Wieliczka 31-08-2004

                                                    Wieliczka


                                                    Muzyczne popołudnie na zamku



                                                    Gość "Popołudnia ze Straussem" Zbigniew Witkowski




                                                    Wybitny krakowski flecista Zbigniew Witkowski był gościem specjalnym trzeciego
                                                    w tym roku koncertu z cyklu "Popołudnie ze Straussem" zorganizowanego przez
                                                    Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce.



                                                  • kgeorge Re: orkiestra.. 31.08.04, 22:05
                                                    • Re: uciekaj myszko do...
                                                    >rita100 31.08.2004 21:48 odpowiedz na list


                                                    >ale to trzeba zgłosić do zakł. elektrowni i powiedzieli , że takie liczniki na
                                                    >kartę dają tylko dłużnikom - czy to normalne ?

                                                    jutro Ci wszystko napiszę na piv. , dzisiaj idę juz spać,

                                                    dobranoc !


                                                  • rita100 Re: orkiestra.. 31.08.04, 22:24
                                                    www.ewa.bicom.pl/chwile2/s248.htmdobrnoc
                                                  • rita100 Re: orkiestra.. 01.09.04, 19:52
                                                    Witam Wieliczkę , dzis pierwszy dzień szkoły - pełno było galowych mundurków
                                                    a pamiętacie worki z kapciami i tornistry ?
                                                  • kgeorge już wrzesień 01.09.04, 21:37
                                                    a, pamiętacie te czasy, kiedy z utęsknieniem szło się do szkoły co by znów
                                                    spotkać „przy okazji” pierwsze swoje sympatie, a oficjalnie swoich kolegów.
                                                    A, czy pamiętacie kiedy zaczęliście czytać elementarz nie z „pamięci”, a
                                                    składając litery.
                                                    Gdy dzwoneczek się odezwie biegniemy do szkółki...............

                                                    A to końcówka lata widziana z przydomowych ogrodów.

                                                    fotogalerie.pl/galeria/galeria_krycha
                                                    www.softel.com.pl/~kattka/
                                                  • kgeorge Re: już wrzesień 01.09.04, 21:39
                                                    które masz w swoim ogrodzie ?
                                                  • rita100 Re: już wrzesień 01.09.04, 22:02
                                                    mam gdzieś swój album z kwiatami, musze tylko znaleść i nie wiem gdzie szukać ?

                                                    oglądałam teraz film na Ipr tv o Olsztynie i historii
                                                    ciekawy był
                                                    teraz poszukam coś o Wieliczce
                                                  • rita100 Re: już wrzesień 01.09.04, 22:04
                                                    a pamiętasz jak sie szlo pod górkę pod klasztorem do szkoły ?
                                                    pamiętam stała trasa, zawsze szłam tą samą drogą
                                                  • rita100 Re: plonące ścierniska 01.09.04, 22:06
                                                    Wieliczka 01-09-2004

                                                    Płonące ścierniska
                                                    Ścierniska i trawy w powiecie wielickim nadal płoną bardzo często

                                                    - W tym roku, w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, trawy
                                                    wypalane są zdecydowanie rzadziej, ciągle jednak płoną ścierniska. W takich
                                                    sprawach interweniujemy codziennie - mówi kapitan Andrzej Kufta z Komendy
                                                    Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wieliczce.


                                                  • kgeorge Re: plonące ścierniska 01.09.04, 22:24
                                                    za "moich" czasów Komendantem Zawodowej Straży Pożarnej w Wieliczce był Pan
                                                    Sawicki. Ojciec koleżanki z którą chodziłem do wielickiego LO, a która
                                                    mieszkała w "strażackim" budynku położonym w Parku Kingi.
                                                  • kgeorge Re: plonące ścierniska 01.09.04, 22:54
                                                    Chodził kiedyś kataryniarz
                                                    Nosił na plecach słowików chór
                                                    I papugę ze złotym dziobem
                                                    I pierścionków sznur

                                                    Nad Warszawską, starą Wisłą
                                                    Za jeden grosik, za dwa lub trzy
                                                    Modry Dunaj w takt walca płynął
                                                    I papuga ciągnęła mi

                                                    Refren:
                                                    Złoty pierścionek, złoty pierścionek na szczęście
                                                    Z niebieskim oczkiem, z błękitnym niebem na szczęście
                                                    Złoty pierścionek kataryniarza jedyny
                                                    Na moje szczęście, na szczęście każdej dziewczyny

                                                    Dzisiaj tamten kataryniarz
                                                    Nosi na plecach już skrzynię lat
                                                    I we włosach pierścionki srebrne
                                                    Które zwija wiatr

                                                    Odleciała już papuga
                                                    I mój pierścionek dawno znikł
                                                    Więc powiedzcie, gdzie mam go szukać
                                                    Kto go jeszcze odnajdzie mi

                                                    Refren:
                                                    Złoty pierścionek, złoty pierścionek na szczęście
                                                    Z niebieskim oczkiem, z błękitnym niebem na szczęście
                                                    Złoty taki miedziany, dziecinny
                                                    Za ten pierścionek oddałabym dziś sto innych

                                                    stropio.webpark.pl/midi53.zip
                                                  • rita100 Re: plonące ścierniska 01.09.04, 23:11
                                                    nie otworzyło się

                                                    ale piosenkę znam na pamięć

                                                    lecę już spać - dobranoc
                                                  • kgeorge wojna trwała jeden dzień i ........... lat 02.09.04, 19:22
                                                    Kapitulacje Japonii przyjął General Armii Douglas MacArthur na pokładzie
                                                    pancernika USS Missouri zakotwiczonym w Zatoce Tokijskiej, w dniu 2.09.1945.

                                                    Kilka fotografii:

                                                    tinyurl.com/5rbh8
                                                    tinyurl.com/4e2fy
                                                    tinyurl.com/5nn5c

                                                    Jak widać II Wojna Światowa trwała........, łatwo policzyć.
                                                  • rita100 Re: dzień dobry 02.09.04, 20:15
                                                    kgeorge :)
                                                    a dziś :
                                                    Wieliczka 02-09-2004

                                                    Starosta sprawdził
                                                    Rytualny dzwonek, rozpoczynający nowy rok szkolny, zabrzmiał wczoraj niemal
                                                    równocześnie we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych w powiecie wielickim ...

                                                  • rita100 Re: krew 02.09.04, 20:16
                                                    Czekają na krwiodawców


                                                    Wszyscy, którzy czują się na siłach i chcą oddać krew, będą to mogli zrobić
                                                    jutro w Wieliczce.

                                                    Kolejną akcję krwiodawstwa organizuje tam Społem PSS wspólnie z wielickim
                                                    Zarządem Rejonowym Honorowych Dawców Krwi i Regionalną Stacją Krwiodawstwa w
                                                    Krakowie.

                                                    Naprzeciw SDH "Kinga" przy ul. Powstania Warszawskiego ustawione zostaną
                                                    namioty punktu krwiodawstwa. Krew przyjmowana będzie od godz. 10 do 16, a
                                                    krwiodawcy będą mogli skorzystać z bezpłatnych podstawowych badań krwi,
                                                    ciśnienia i uzyskać informacje o stanie zdrowia.

                                                  • kgeorge Re: krew 02.09.04, 21:54
                                                    Idzie dobre.

                                                    Będą w Wieliczce uruchamiane dwa parkingi, dla samochodów którymi przybywają
                                                    goście, co by podziwiać piękno podziemnej i naziemnej Wieliczki. Pierwszy
                                                    będzie zlokalizowany obok istniejącego komina, którym kiedyś były odprowadzane
                                                    spaliny z kopalnianej kotłowni.
                                                    Jeszcze bardziej precyzyjnie, z prawej strony ulicy Dembowskiego, za wiaduktem
                                                    kolejowym prowadzącym do Warzelni Soli.

                                                    Drugi parking będzie reaktywowany na terenie byłego dworca PKS,
                                                    w sąsiedztwie „Kryształu”, naprzeciwko byłej Szkoły Górniczej. Ponoć oba mają
                                                    być własnością Kopalni Soli, jako że kopalnia jest prawnym właścicielem tych
                                                    terenów.

                                                    Mam nadzieję, że ty sposobem zostanie ucywilizowana „gospodarka parkingowa” na
                                                    terenach bezpośrednio przyległych do ulicy Dembowskiego, i tym sposobem znikną
                                                    z horyzontu Wieliczki ludzie którzy nachalnie „zapraszają” do parkowania na
                                                    swoich prywatnych parkingach.

                                                    Jednocześnie muszę podzielić się z Wami informacją, że będzie budowany prywatny
                                                    basen nie opodal tzw. Turówki dla gości sanatorium, które będzie właśnie
                                                    zlokalizowane w murach „odtworzonej” starej Turówki. Również nieopodal Turówki,
                                                    na terenie dawnych składów węgla, mają być budowane następne budynki,
                                                    przeznaczone na zaplecze sanatoryjne dla odwiedzających Wieliczkę Gości.

                                                  • rita100 Re:parkingi i basem 02.09.04, 21:58
                                                    no dobry pomysł z tym basenem, pamiętam jak dzieci ze szkoły postawowej
                                                    jeżdziły na basen do Wieliczki - najwyższy czas wybudować jakiś kompleks
                                                    basenowy i uzdrowiskowy
                                                  • kgeorge Re:parkingi i basem 02.09.04, 22:05
                                                    Tutaj jeszcze, lub już wagarują.

                                                    www.wieliczka.pl/lo/index.html

                                                  • kgeorge Re:parkingi i basem 02.09.04, 22:14

                                                    Czy naciągi do rakiet tenisowych mają jakąś datę ważności ?
                                                    Pytanie tyczy naciągu nie używanego, leżącego sobie gdzieś na półce, który
                                                    jest zwinięty w
                                                    szpuli.
                                                    Czy materiał, z którego wykonywane są naciągi do rakiet tenisowych ulega
                                                    "starzeniu" ?


                                                    www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Ofra%20Haza%20-%20Latet.mp3
                                                  • rita100 Re:parkingi i basem 02.09.04, 22:33
                                                    fajna ta strona ze szkołą , powinno być tam forum spotkań wirtualnych

                                                    idę już spać,męczy mnie kot, musze go rano o 4 wypuszczeć na dwór
                                                    a piosenka mnie uspakaja przed snem
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge do jutra będzie panowała tutaj 02.09.04, 22:50
                                                    .. :: Cisza :: ..
                                                    Sza, cicho sza czas na ciszę,
                                                    Już oddech jej coraz bliżej,
                                                    Tego naprawdę Ci brak,
                                                    Ona jedna prawdziwy ma smak,
                                                    Cisza jak ta.

                                                    Sza, cicho sza, zbliż się do niej,
                                                    Drga, ledwie drga, blady płomień,
                                                    Podejdź i zanurz się w nią,
                                                    Rryształową i czystą jej toń,
                                                    Zanurz do dna.

                                                    REF:
                                                    Bliżej i bliżej, i bliżej, i bliżej
                                                    Masz do niej,
                                                    Ciszej i ciszej, i ciszej, i ciszej
                                                    Co dnia

                                                    Kończ, po co ten ciągły hałas,
                                                    Sam zdwoić go wciąż się starasz,
                                                    Tak Cię uczyli od lat,
                                                    Tylko krzykiem zdobywa się świat,
                                                    A to nie tak, nie tak!

                                                    Sza, cicho sza, czas na ciszę,
                                                    Tę, którą w swym sercu słyszysz,
                                                    Kiedyś śpiewało, jak z nut,
                                                    Teraz gładkie i zimne jak, lód,
                                                    Smutny to cud, o smutny cud!

                                                    REF (3x)

                                                    Podejdź i zanurz się w nią,
                                                    Kryształową i czystą jej toń,
                                                    Cisza jak ta, jak ta...


                                                  • rita100 Re: dlaczego ? 03.09.04, 19:53
                                                    slyszałeś o tragedii w Rosji
                                                    straszna tragedia, jestem wstrząsnięta
                                                  • rita100 Re: przemysl 03.09.04, 19:56
                                                    Wieliczka 03-09-2004

                                                    Kiedyś było tu...


                                                    Wieliczka od zawsze była miastem przemysłowym. Z każdym wiekiem żupie
                                                    przybywało szybów, budynków i nowych terenów. W pejzaż miasta wrosły z czasem
                                                    kopalniane nadszybia, budynki warzelni i magazyny, stając się jego naturalnym
                                                    krajobrazem. Na potrzeby kopalni pracowały ponadto liczne zakłady i zakładziki
                                                    w mieście. Rozwój techniki przyniósł ze sobą dymiące kominy, bowiem w kopalni
                                                    zaczęto wykorzystywać urządzenia parowe - do produkcji soli, do poruszania
                                                    maszyn wyciągowych itd. Jednak upływ czasu jest nieuchronny. Kopalnia przestała
                                                    być wyłącznie zakładem produkcyjnym, przekształcając się w instytucję
                                                    turystyczno-uzdrowiskową. Tym samym rozbudowana infrastruktura przemysłowa
                                                    przestała być potrzebna. Zmieniło się też samo miasto. Z przemysłowego
                                                    przekształca się powoli w miejscowość turystyczną. I tak z krajobrazu Wieliczki
                                                    zaczęły znikać obecnie w nim od dziesiątków lat dymiące kominy i przemysłowe
                                                    budynki z czerwonej cegły. Ich miejsce zajmują nowoczesne hotele, zgrabne
                                                    pensjonaty i... supermarkety.


                                                  • rita100 Re: przemysl 03.09.04, 19:58
                                                    Wieliczka 03-09-2004

                                                    Aby nie zginęła pamięć

                                                    Uroczyste spotkanie kombatantów z władzami Wieliczki

                                                    W środowe popołudnie, w 65. rocznicę wybuchu II wojny światowej członkowie
                                                    Związku Kombatantów i Byłych Więźniów Politycznych RP, wielickiego koła
                                                    Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, władze powiatu i gminy Wieliczka,
                                                    a także delegacje szkół z pocztami sztandarowymi po uroczystej mszy świętej
                                                    odprawionej w kościele św. Klemensa złożyli kwiaty pod pomnikiem Niepodległości
                                                    przy wielickiej plantach. Rocznicowe obchody połączono z powiatowym świętem
                                                    Dnia Weterana.

                                                    Z tej okazji na wyższe stopnie wojskowe mianowani zostali weterani II wojny
                                                    światowej. Stopień porucznika otrzymali: Piotr Gaweł, Jan Hajduk i Czesław
                                                    Rusek. Awansami do rangi podporucznika uhonorowano Juliana Srokę, Józefa
                                                    Tureckiego i pośmiertnie - Władysława Wójcika. Pamiątkowymi medalami i
                                                    dyplomami wyróżniono: Tadeusza Kusiona, Stanisława Nawalanego, Jana
                                                    Ziółkowskiego, Teofila Matogę, Stanisława Bartyzela, Franciszka Burdę,
                                                    Benedykta Czopa, Mieczysława Czaję, Stanisława Ciaptacza, Edwarda Dudzika,
                                                    Władysława Dymka, Stefana Gabrysia, Stanisława Gabrysia, Szymona Gacka, Jana
                                                    Gegotka, Zygmunta Jedynaka, Mieczysława Jamroza, Andrzeja Janusa, Bronisława
                                                    Kanię, Józefa Kapustę, Wojciecha Kota, Antoniego Kurka, Władysława Pracucha,
                                                    Władysława Tańculę, Stanisława Wrześniaka, Władysława Zarębskiego, Jana Zguda i
                                                    Stanisława Zachutę.

                                                    Podczas uroczystości program artystyczny, w którym nie zabrakło wojennych
                                                    pieśni i wierszy, zaprezentowali uczniowie Szkoły Podstawowej im. Obrońców
                                                    Westerplatte w Koźmicach Wielkich. Historię żołnierskich stowarzyszeń i ich
                                                    działalność w Wieliczce przedstawili prezes Związku Kombatantów i Byłych
                                                    Więźniów Politycznych RP Henryk Ptak i prezes wielickiego koła ŚZŻAK Tadeusz
                                                    Piotrowski. A dalej przyszedł czas na wspomnienia wojennych doświadczeń
                                                    września 1939 roku.

                                                    Tekst i fot.: (JOL)

                                                  • rita100 Re: płaszczyk do zwiedzania 03.09.04, 20:03
                                                    Wieliczka 03-09-2004

                                                    Płaszczyk dla monarchy
                                                    Turyści zwiedzali wielicką kopalnię w ochronnych strojach

                                                    Zwiedzających wielickie solne podziemia liczy się obecnie w setkach tysięcy
                                                    turystów rocznie. W tym roku liczba ta może przekroczyć 900 tysięcy. Dziś
                                                    trudno to sobie wyobrazić, ale prawie do zakończenia II wojny światowej
                                                    bardziej "dostojni goście" zwiedzali podziemia w specjalnych okryciach
                                                    ochronnych: płaszczykach (chałatach) i czapeczkach.

                                                    W ten sposób dbano o to, by nie pobrudzili sobie ubrań. Zwyczaj ten wprowadzili
                                                    Austriacy z początkiem XIX wieku. Obecnie nie tylko z powodu ogromnej liczby
                                                    zwiedzających, a także i ze względu na coraz wyższy standard usług oferowanych
                                                    przez kopalnię zwiedzającym, nie jest to konieczne. Gdy jednak jednorazowo
                                                    podziemia zwiedzało od trzydziestu do trzystu osób, można je było wyposażyć w
                                                    ochronne okrycia.

                                                    Wszystko zaczęło się skromnie, lecz dostojnie: w 1805 roku Zarząd Salinarny w
                                                    Wieliczce zamówił luksusowy płaszczyk taftowy (dla monarchy) oraz 40 zwykłych
                                                    płaszczyków dla jego świty, rodziny, ministrów lub - w przypadku braku takich
                                                    ówczesnych "VIP-ów" - dla zwykłych, ale za to dobrze urodzonych śmiertelników.
                                                    Gdy jednak podczas zwiedzania kopalni przez cesarza Rosji Aleksandra I
                                                    (zatrzymał się on w Wieliczce w drodze na kongres wiedeński) płaszczyk monarszy
                                                    zaginął, wówczas skonsternowana dyrekcja kopalni postanowiła skreślić okrycie z
                                                    inwentarza i na przyszłość drugiego już nie zamawiać. Na tym zamieszaniu
                                                    skorzystali inni, mniej dostojni zwiedzający, zwiększono bowiem do stu liczbę
                                                    przeznaczonych dla nich ochronnych płaszczyków. Liczba okryć w dyspozycji
                                                    wielickiego Zarządu Salinarnego od 1816 roku znacznie przekraczała liczbę "VIP-
                                                    ów" zwiedzających jednorazowo kopalnię w ciągu następnych dwudziestu,
                                                    trzydziestu lat. "Wolne" płaszczyki coraz częściej otrzymywali więc także
                                                    zwykli turyści. Szkoda, że księga pamiątkowa gości z tego okresu została
                                                    zabrana do Wiednia i do Wieliczki już nie wróciła. W takim płaszczyku musiał na
                                                    przykład zwiedzać kopalnię Fryderyk Chopin 24 lipca 1829 roku. Niestety, nie
                                                    wynaleziono jeszcze wtedy fotografii, by uwiecznić ten fakt. Potwierdza go
                                                    jednak artysta własnoręcznym wpisem do "zwykłej" księgi pamiątkowej. Specjalne,
                                                    bogato zdobione księgi lub karty długo jeszcze przeznaczone były, niestety,
                                                    tylko na wpisy dla władców i ministrów.

                                                    Okrycia ochronne dla turystów wymieniano oczywiście w miarę, jak się zdzierały.
                                                    Począwszy od 1870 roku wprowadzono także dla zwiedzających czapki płócienne, a
                                                    liczbę płaszczyków zwiększono do trzystu. To odbyło się jednak ponoć kosztem
                                                    ich jakości. Turysta zjeżdżający do kopalni szybem Daniłowicza (za czasów
                                                    austriackich nazywanym "Arcyksięcia Rudolfa"), otrzymywał na nadszybiu chałat
                                                    albo płaszczyk i czapkę od specjalnego urzędnika. Działo się to bezpośrednio
                                                    przed wejściem do klatek windy lub na schody. Zachował się opis takiej sytuacji
                                                    autorstwa anonimowego autora, przewodnika po kopalni z 1902 roku, występującego
                                                    pod pseudonimem "Czesław". Wg jego relacji w pomieszczeniu, gdzie wydawano te
                                                    ubiory, panował tłok i bałagan, a urzędnik domagał się od zwiedzających
                                                    dodatkowej opłaty, chociaż ubiory ochronne były wliczone w ceny biletów.
                                                    Spieszący się i popędzani turyści brali byle jakie okrycia, często nie mogąc
                                                    dopasować ich do swoich figur. To jednych złościło, a innych wprawiało ponoć w
                                                    doskonały humor. Po opuszczeniu podziemi sytuacja się powtarzała. Rzecz jasna,
                                                    wskutek takiej organizacji, okrycia ochronne szybko się darły i brudziły, a i
                                                    niejeden turysta chował czapkę "na pamiątkę". O dziwo, skarg na taką obsługę
                                                    przy wydawaniu ubrań ochronnych było jednak bardzo mało.

                                                    Do wybuchu I wojny światowej nic się nie zmieniło. Po odzyskaniu niepodległości
                                                    przez Polskę i wobec zwiększającego się ruchu turystycznego zrezygnowano z
                                                    ubiorów ochronnych dla zwykłych turystów, zachowując jedynie około stu białych
                                                    płaszczyków dla znakomitych gości, delegacji rządowych, itp. Widać je wyraźnie
                                                    u niemal wszystkich takich zwiedzających na większości czarno-białych
                                                    fotografii, wklejonych do ksiąg pamiątkowych okresu międzywojennego, a
                                                    przechowywanych w archiwum Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce.

                                                    Zwyczaj ten utrzymał się aż do 1944 roku, gdyż okupanci hitlerowscy "przejęli"
                                                    płaszczyki i używali ich głównie do ochrony mundurów hitlerowskich dygnitarzy,
                                                    a także ich sojuszników oraz wasali. Po II wojnie światowej nie ma już na
                                                    fotografiach gości w ochronnych płaszczykach... Rozwój turystyki osiągnął takie
                                                    natężenie, a warunki zwiedzania kopalni poprawiły się tak dalece, że
                                                    zrezygnowano z wyposażania zwiedzających trasę turystyczną w ubiory ochronne.

                                                    (WR)

                                                    (Na podstawie materiałów zebranych w oparciu o zasoby archiwum MŻK w
                                                    opracowaniu Leszka Rzepki)

                                                  • kgeorge Re: płaszczyk do zwiedzania 03.09.04, 20:29

                                                    Witaj i dzięki za bieżący serwis z życia Wieliczki.



                                                    www.folk.com.pl/pliki-mp3/Wojnicki-piosenka.mp3
                                                  • kgeorge trochę długie 03.09.04, 20:42
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/09.03/Magazyn/13/13.html
                                                  • Gość: rita Re: trochę długie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:49
                                                    co to za wystrzały z ŁĘGU ?
                                                  • Gość: rita Re: trochę długie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 20:56
                                                    widzisz, też znalazłeś coś ciekawego
                                                    sławna ta nasza Wieliczka
                                                    cos dzisiaj jestem przewrażliwiona
                                                    jeszcze sobie kot wyszedł na spacer i nie wrócił
                                                  • kgeorge Re: trochę długie 03.09.04, 21:00
                                                    wróci, tylko pozałatwia swoje sprawy,
                                                    a jak zgłodnieje, to bardziej bedzie szanował swoje lokum
                                                  • rita100 Re: trochę długie 03.09.04, 21:02
                                                    no ale co to za wybuchy były ?
                                                    słyszałeś ?
                                                    najlepiej to wejdż na Krzemionki i zbadaj sytuację
                                                  • kgeorge Re: trochę długie 03.09.04, 21:06
                                                    >Re: dlaczego ?
                                                    >rita100 03.09.2004 19:53 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    >slyszałeś o tragedii w Rosji
                                                    >straszna tragedia, jestem wstrząsnięta

                                                    ktoś, kiedyś powiedział, że terroryzmu
                                                    sprowadza się do wojny
                                                    biednego południa z bogatą północą.
                                                    I miał rację.


                                                    chwila przerwy wołają mnie sąsiedzi


                                                  • rita100 Re: trochę długie 03.09.04, 21:12
                                                    tak, to wszystko tylko rozwiąże wojna - i tego się własnie boję

                                                    zapytaj sie sąsiadów o te wystrzały
                                                  • kgeorge Re: trochę długie 03.09.04, 22:06
                                                    było dobre piwko.
                                                    Kominy jeszcze stoją, więc nic się tragicznego nie stało
                                                  • kgeorge Re: trochę długie 03.09.04, 22:11
                                                    a gdyby rozwalili elektrociepłownie, to nic nam po tym.
                                                    Ja ogrzewam gazem, podejrzewam że Ty również.

                                                    www.folk.com.pl/pliki-mp3/Mieczyslaw-Wojnicki-Jabluszko.mp3
                                                  • rita100 Re: trochę długie 03.09.04, 22:18
                                                    to był mecz :)

                                                    jabłuszko, jabłuszko pełne snu
                                                    pamiętam
                                                    do jutra, a pogoda wspaniała
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: krakus No i wykoszone IP: *.betanet.pl 04.09.04, 13:19
                                                    Dziś pogoda sprzyjała więc z trawnikiem poszło szybko.teraz czas żeby sąsiadom
                                                    trochę zakpocić grilem
                                                  • kgeorge Re: No i wykoszone, grilowanie 04.09.04, 15:35
                                                    sąsiadom może i można zakopcić,
                                                    ale pomyśl, o moim psie.
                                                    Nie wiem jak zniesie on grilowanie Rity,
                                                    tymbardziej, że wiatru trochę dzisiaj jednak mamy.
                                                  • Gość: rita Re: No i wykoszone, grilowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 16:14
                                                    ha, ha - żadne grillowanie, dzis mam jazdę do zajazdu szlacheckiego na godzinę,
                                                    kawa, czytanie książki i powrót
                                                    ale jutro spodziewajcie się dymu , jutro następne koszenie , aż do zimy , to
                                                    jest praca sezonowa i trzeba dobrze ją spełnić :)

                                                    ale pogoda w Wieliczce wymarzona na spacerki i popatrzenie co u sasiadów
                                                    wyrosło ?
                                                    może jakiś barszcz ukraiński

                                                    hej - macie działeczki ?
                                                    no to lecę
                                                  • kgeorge czy, Monika przyczyniła się do 04.09.04, 20:34
                                                    (CBS) The moment I heard about former President Bill Clinton's sudden need for
                                                    heart bypass surgery I started having palpitations in my own heart. Clinton is
                                                    58, I'm 57. Clinton, like me, has long struggled with his weight but is now
                                                    pretty close to the right weight. Clinton, also like me, stays in shape and
                                                    exercises regularly.

                                                    The president has been overweight in the past but he recently slimmed down. At
                                                    a book signing on Wednesday, he said, “I workout a lot, and I went on 'The
                                                    South Beach Diet' for a while, that helped, but the combination
                                                  • kgeorge a, u nas......... 04.09.04, 20:46
                                                    A u nas……..


                                                    ..Prokuratura Rejonowa w Zaganiu (Lubuskie) zarzuca ordynatorowi jednego z
                                                    oddziałów szpitala w Szprotawie, ze w celu podreperowania budzetu swojego
                                                    szpitala dzialal na szkode nieistniejacej juz Lubuskiej Regionalnej Kasy
                                                    Chorych. Akt oskarzenia w tej sprawie trafil do sadu - poinformowal Jan
                                                    Pardej z Prokuratury Okregowej w Zielonej Górze.

                                                    Zdaniem prokuratury, przestepstwo, którego mial sie dopuścić lekarz,
                                                    polegalo na falszowaniu szpitalnych kart informacyjnych. Mialo to zapobiec
                                                    wykryciu nieprawidlowosci podczas kontroli prowadzonych przez Kase Chorych.

                                                    Owe nieprawidlowosci polegaly na wykazywaniu pobytu w szpitalu pacjentek,
                                                    które tego nie wymagaly. W ten sposób Kasa Chorych pokrywala koszty ich
                                                    pobytu, choc, jak stwierdzili biegli, ich stan zdrowia nie kwalifikowal
                                                    kobiet do dluzszego pobytu w lecznicy.


                                                    Kwote szkody oszacowano na okolo 27 tys. zl. :)))))))))))))))))))))


                                                    Chcialbym podkreslic, ze lekarz nie dzialal we wlasnym interesie. Dopuscil
                                                    sie przestepstwa, jednak robil to tylko i wylacznie z mysla poprawy sytuacji
                                                    finansowej szpitala, w którym pracowal. W toku postepowania ustalono, ze
                                                    nieprawidlowosci wystepowaly na jego oddziale od lutego 1999 roku do
                                                    listopada roku nastepnego - powiedzial Pardej.

                                                    Jak dodal, podejrzany przyznal sie do przedstawionych mu zarzutów i zamierza
                                                    dobrowolnie poddac sie karze. Zgodzil sie juz takze na orzeczenie wobec
                                                    niego trzyletniego zakazu pelnienia funkcji kierowniczych w sluzbie
                                                    zdrowia - powiedzial. (aka)
                                                  • kgeorge Re: a, u nas......... 04.09.04, 20:50

                                                    czy nie uważacie, że to jakiś dr Judym ,,,,,,sprawa powinna zostać
                                                    warunkowo umorzona wobec zaistnienia okoliczności wylaczajace wine "stanu
                                                    wyzszej koniecznosci" w walce z komuszą biurokracją
                                                  • Gość: rita Re: a, u nas......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 20:55
                                                    ja to właściwie jeszcze żyję tragedią w Rosji
                                                    a i u mnie zmieniają sie plany, własnie czekam na telefon i musze jechać po
                                                    corkę - a zajazd był zamknięty - wesele
                                                  • Gość: rita Re: a, u nas......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 20:56
                                                    Wieliczka 04-09-2004

                                                    Zebrano sześć litrów

                                                    Podczas wczorajszej akcji honorowego krwiodawstwa w Wieliczce zebrano około
                                                    sześciu litrów krwi. - Zainteresowanie było mniejsze niż się spodziewaliśmy.
                                                    Liczyliśmy szczególnie na młodzież, ale nic z tego. Nie wiem, być może akcja
                                                    była za mało rozpropagowana - mówi lekarz Ewa Kułacz, kierownik Regionalnego
                                                    Działu Dawców krakowskiego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

                                                    Krew oddało trzynaście osób, chętnych było nieco więcej, ale po badaniach
                                                    lekarskich lub tylko wstępnej rozmowie okazywało się, że nie mogą oni zostać
                                                    honorowymi krwiodawcami. - Ludzie są w kiepskiej kondycji, a to skaleczenie, a
                                                    to przeziębienie lub wczorajsze imieniny. Najwięcej osób było do południa i
                                                    przed godziną szesnastą, na zakończenie akcji - powiedziała Ewa Kułacz.

                                                    Podczas poprzedniej akcji honorowego krwiodawstwa, organizowanej również przez
                                                    PSS "Społem" i niepołomicki Klub Honorowego Krwiodawstwa, a prowadzonej podczas
                                                    Dni Kingi zebrano niewiele więcej, bo niecałe osiem litrów krwi. - Najlepiej
                                                    jest podczas akcji, które przeprowadzamy regularnie - kolejna będzie w
                                                    październiku - w wielickim Zespole Szkół Zawodowych. Tam zawsze jest około
                                                    pięćdziesiąt osób, które oddają krew - ocenia możliwości "wielickiego
                                                    krwiodawstwa" Ewa Kułacz.


                                                  • Gość: rita Re: a, u nas......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 20:58
                                                    Wieliczka 04-09-2004

                                                    Listy, polemiki, opinie
                                                    Dyskusja trwa

                                                    Poniżej zamieszczamy obszerne fragmenty odpowiedzi na opublikowany 21 sierpnia
                                                    list dyrektora kopalni soli, która nadeszła do redakcji. Mamy nadzieję, że
                                                    wywołana przez nas dyskusja z łamów "Dziennika" przeniesie się do Wieliczki...

                                                    Szanowny Panie Redaktorze!

                                                    To, że Wieliczka zawdzięcza sławę kopalni soli, dla nikogo nie ulega
                                                    wątpliwości. Jednak z tego powodu nie może pan dyrektor kopalni wymagać od
                                                    władz miasta, by działania samorządu ukierunkowane były wyłącznie w stronę
                                                    interesu kopalni, ze szkodą dla miasta i gminy. Rozbieżność naszych poglądów w
                                                    tej kwestii jest dość znaczna. Pisze dyrektor w liście do redakcji, że władze
                                                    miasta nie mają wizji jego rozwoju. To nieprawda! Obecnie jest wyłożony do
                                                    wglądu projekt planu zagospodarowania przestrzennego uwzględniający wiele
                                                    szczegółowych rozwiązań, w tym m.in. budowę centrum rekreacyjno-edukacyjnego w
                                                    pobliżu parku Mickiewicza i zagospodarowanie stoku Pod Baranem. W opinii do
                                                    planu jest zapis o konieczności zagospodarowania zabytkowego centrum
                                                    obejmującego także słynną już ulicę Dembowskiego (...). Natomiast
                                                    wizja "rozwoju" prezentowana przez władze kopalni jest wyraźna i czytelna:
                                                    zamknąć miasto przed turystami, dać im wszystko, czego potrzebują, przy samej
                                                    kopalni. W tym celu od strony Krakowa, skąd do zabytkowej kopalni dojeżdża
                                                    zdecydowana większość turystów, ma powstać centrum usługowo-handlowe świadczące
                                                    wszystkie usługi turystom - od miejsc parkingowych, przez sieć punktów usługowo-
                                                    handlowych, aż po pełną gastronomię. W naszym przekonaniu nie tylko spowoduje
                                                    to, że turyści nie zechcą odwiedzać miasta, ale także doprowadzi do stopniowego
                                                    upadku znajdujących się w Wieliczce wielu placówek działających na rzecz
                                                    turystów. Zatem całość pozostawionych tu pieniędzy trafi do samej kopalni i
                                                    przykopalnianych spółek.

                                                    Myli się pan dyrektor twierdząc, że prowadzona "wojna parkingowa" wynika z
                                                    niedoboru miejsc parkingowych. Gdyby tak było w istocie, to czy rzeczywiście
                                                    byłoby się o co bić? Ma jednak rację, że kiedy powstanie parking przy kominie
                                                    znajdzie zatrudnienie kilka osób, ale będą to stanowiska zależne od dyrekcji
                                                    kopalni, natomiast pracę utracą zatrudnieni na prywatnych parkingach, a te
                                                    stanowiska pracy powstały za prywatne pieniądze (...).

                                                    Nie wiem, w czym dyrektorowi kopalni przeszkadza fakt współfinansowania budowy
                                                    chodnika w Kokotowie, przy powiatowej przecież drodze. Jak ta inwestycja jest
                                                    ważna dla mieszkańców, powinien sam - jako przewodniczący Rady Powiatu - dobrze
                                                    wiedzieć. Nie sądzę też, by dyrektor kopalni nie wiedział, że żyjemy w czasach,
                                                    gdy obowiązuje swoboda działalności gospodarczej. Gmina nie może nikomu odmówić
                                                    wpisu do ewidencji, a związane z tym wpisem uzgodnienia są na ogół już poza
                                                    zakresem kompetencji gminy. Sama kopalnia korzysta ze wspomnianej swobody,
                                                    wprowadzając element walki konkurencyjnej poprzez udostępnienie turystom
                                                    bezpłatnych miejsc parkingowych (...).W tej sytuacji wydaje się, że to władze
                                                    miasta powinny zwrócić się z apelem do kopalni o "podjęcie działań w dobrze
                                                    pojętym interesie nas wszystkich i odwiedzających nasze miasto gości", a nie na
                                                    odwrót.

                                                    Burmistrz Wieliczki

                                                    Józef Duda

                                                  • kgeorge Re: a, u nas......... 04.09.04, 21:13
                                                    >Re: a, u nas......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                                                    >Gość: rita 04.09.2004 20:55 odpowiedz na list odpowiedz cytując


                                                    >ja to właściwie jeszcze żyję tragedią w Rosji

                                                    adyć tam nigdy nie było szacunku dla człowieka.

                                                    milion w jedą, czy w drugą stronę, nie ma żadnego znaczenia
                                                  • kgeorge Re: a, u nas......... 04.09.04, 21:15
                                                    a o tym słyszałaś


                                                    Trzydziestu krewnych przywódcy czeczeńskich separatystów Asłana
                                                    Maschadowa, w tym jego żona, zostało wywiezionych w czwartek w
                                                    nieznanym kierunku przez zamaskowanych ludzi, którzy przyjechali
                                                    pojazdami opancerzonymi - powiedział w sobotę wysłannik Maschadowa,
                                                    Achmed Zakajew w radiu Echo Moskwy

                                                    serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,2268881.html
                                                  • kgeorge Re: a, u nas......... 04.09.04, 21:19
                                                    w telebumelancie TVN-u można było
                                                    szerokimi ustami Anity Werner z TVN usłyszeć,
                                                    że "krążą pogłoski iż bojownicy... gwałcili dzieciaki".
                                                    Bater będący akurat na wizji (w samym sercu wydarzeń) omal nie zemdlał i
                                                    resztkami przytomności zaprzeczył taakim rewelacjom.
                                                    Ścierwo medialne wyłazi z nory.
                                                  • kgeorge a tak było w IXX wieku 04.09.04, 21:22
                                                    wojska Jermołowa, aby pozbawić czeczeńskich wojowników schronienia,
                                                    wyrąbały wielkie połacie lasów. Szerokie przesieki miały umożliwić
                                                    bezpieczną komunikację między warowniami. Ekspedycje karne stosowały
                                                    taktykę spalonej ziemi. Z napotkanych osiedli i wiosek nie pozostawał
                                                    kamień na kamieniu. Stada bydła i owiec wycinano do nogi, niszczono
                                                    zasiewy i zebrane plony. Z każdego aułu brano zakładników. Celem
                                                    carskich wojsk była całkowita eksterminacja ludności bądź jej wyparcie z
                                                    żyznych dolin w góry i tym samym pozbawienie środków do życia.
                                                    "Ostateczne rozwiązanie kwestii czeczeńskiej", do którego Jermołow
                                                    przystąpił w 1816 r., stało się bezpośrednią przyczyną wielkiej wojny
                                                    kaukaskiej, trwającej bez mała pół wieku. Kiedy wojna się skończyła, z
                                                    milionowego narodu pozostało przy życiu 116 tysięcy Czeczeńców."

                                                  • kgeorge a tak jest teraz 04.09.04, 21:25
                                                    Według urzędowych statystyk Czeczeńskiej Republiki Iczkerii w obozach
                                                    koncentracyjnych Rosji, od chwili rozpoczęcia obecnej wojny kolonialnej
                                                    wymordowano 40 tys. cywilów czeczeńskich. Dane te nie uwzględniają ofiar
                                                    bombardowań oraz bezpośrednich mordów podczas tzw. czyszczenia terenu
                                                    przez wojsko i OMON. Ponad 20 tys. osób zaginęło bez wieści, zaś drugie
                                                    tyle przebywa w chwili obecnej w obozach filtracyjnych, znosząc tortury
                                                    oraz morderstwa pozasądowe."
                                                  • kgeorge zbliża się 1700 04.09.04, 21:27
                                                    uważaj drewniany, masz okazję
                                                  • kgeorge Re: zbliża się 1700 04.09.04, 21:27
                                                    czekam
                                                  • Gość: rita Re: zbliża się 1700 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.04, 22:50
                                                    www.bethynha.com.br/amantes1.htm
                                                    i jest
                                                    niestety musze już dalej lecieć
                                                    zabiegany dzień miałam
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge nowa setka 04.09.04, 23:43
                                                    Na początek nowej setki trochę arabskiej urody i muzyki


                                                    www.alarabonline.org/index.asp?fname=\2004
                                                    \08aug\30augmon\924.htm&dismode=x&ts=30/08/2004%2005:50:03%20م


                                                    www.oxfordantiwar.org.uk/sounds/The_War_Is_Over.ram

                                                    Prawda, że obiema można się upajać.


                                                    pozdrawiam

                                                  • kgeorge Re: nowa setka, powtórka 04.09.04, 23:53
                                                    www.alarabonline.org/index.asp?fname=\2004
                                                    \08aug\30augmon\924.htm&dismode=x&ts=30/08/2004 05:50:03 م
                                                  • Gość: krakus Wszystko jasne IP: *.betanet.pl 05.09.04, 09:44
                                                    Fajne stronki, wszystko rozumiem tylko jeszcze drobne pytanie: czytamy na pewno
                                                    od prawej strony ale od góry do dołu czy na odwrót?
                                                    Z tego co wiem prawowowierni islamiści nie powinni zamieszczać zdjęć bo jest to
                                                    tak jakby zabranie duszy.
                                                  • kgeorge Re: Wszystko jasne 05.09.04, 11:01
                                                    Witaj !!!

                                                    I tak miałeś dużo szczęścia, bo są strony, w których pasek przewijania jest
                                                    z lewej strony.

                                                    Zobacz tutaj
                                                    www.islammemo.cc/
                                                    islammemo.cc/news/one_news.asp?IDNews=43119
                                                    i wtedy trzeba być majkutem i myszka musi być skonfigurowana dla lewej ręki.

                                                    >Fajne stronki, wszystko rozumiem tylko jeszcze drobne pytanie: czytamy na
                                                    >pewno
                                                    >od prawej strony ale od góry do dołu czy na odwrót?

                                                    To jak wszystko zrozumiałeś ? ;))))))))))))))
                                                    Czytamy i piszemy od prawej do lewej i od góry do dołu,możemy pisać zarówno
                                                    prawą lub lewą ręką.

                                                    >Z tego co wiem prawowowierni islamiści nie powinni zamieszczać zdjęć bo jest
                                                    >to
                                                    >tak jakby zabranie duszy.

                                                    I też nie powinni pić gorzały, a
                                                    piją.
                                                    Panie do towarzystwa też świadczą swoje usługi i Allach musi to wszystko
                                                    sziuftować. (widzieć i tolerować)

                                                    Co słychać u „Świętego”, lub coś takiego.....
                                                    (ty będziesz wiedział najlepiej jak to pytanie powinno brzmieć)
                                                    Wybieram się tam dzisiaj po obiedzie, zresztą chodzę tam co tydzień.
                                                    No z małymi wyjątkami.

                                                    Pozdrowienia dla wielickiego Krakusa, śle krakowski Wieliczanin.

                                                    Słuchaj Krakus, ja przy komputerze siedzę non stop, teraz piszę taką drobną
                                                    pracę i stronę z Forum mam na podglądzie. Ale dlaczego ty nie świętujesz ?
                                                  • kgeorge Re: Wszystko jasne 05.09.04, 12:01
                                                    tutaj macie arabskie strony matrymonialne,

                                                    www.muslimmatrimonialsnetwork.com/
                                                    a tutaj możecie znaleźć miłość życia,

                                                    www.eharmony.com/core/eharmony?ref=408&AID=4061459&PID=746431
                                                    a tutaj uroda arabskich kobiet w pełnej krasie,

                                                    www.angelfire.com/ga3/samoura/photo.html

                                                    Ta piękna Marokanka, Samira Said, jest teraz najchętniej słuchaną piosenkarka
                                                    w świecie arabskim i na Krzemionkach w Krakowie.

                                                    www.bbc.co.uk/radio3/world/awards2003/profile_said.shtml
                                                    na tej stronie masz dużo plików Mp3 z jej twórczości. Możesz pobierać,
                                                    rozprowadzać do woli. Prawa autorskie w Ich prawodawstwie nie istnieją. Tylko
                                                    kto będzie tego słuchał. :)))))) ( no oprócz kgeorge)

                                                    www.mazika.com/Singers.aspx?Singer=199
                                                    i posłuchajcie jeszcze tego

                                                    www.bbc.co.uk/radio3/world/awards2003/ram/awmsamira.ram
                                                    www.bbc.co.uk/music/world/reviews/rams/gsaid_youm1.ram
                                                    www.bbc.co.uk/music/world/reviews/rams/gsaid_youm2.ram
                                                    to tyle przeglądu po świecie arabskiej kultury,

                                                    biorę się do swojej roboty


                                                  • kgeorge Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 15:09


                                                    A te utwory wykonywane przez Piękną Marokankę Samirę Said,

                                                    www.angelfire.com/ga3/samirasaid/s66.html
                                                    z biografią i twórczością możecie zapoznaś się tutaj:

                                                    "Samira Said is an example of a true elite superstar. She is one of the most
                                                    successful arabic singers, whose popularity and admiration has exceeded the
                                                    countries barriers, and spread itself in our hearts. She has enlighten us with
                                                    her beautiful art, and has been an inspiration for many people.
                                                    Born and raised in Rabat, Morocco; Samira began singing at an early age. In
                                                    addition to being gifted with a sensitive, beautiful voice; she always sensed a
                                                    strong connection between her and singing. Music was her own way of expressing
                                                    herself, and she knew quite well that it was what she wanted.
                                                    Encouraged by her family, Samira went on to participating in new talents'
                                                    shows. The first time the Moroccan public saw her in the T.V. show "Mawaheb",
                                                    they knew that the shy little girl was going to be a star, and she did.
                                                    In a short time, Samira Bensaid, as Moroccans like to call her, became one of
                                                    the leading names in the music scene in Morocco. She had a decent
                                                    repertoire: "Maghlouba", "Wa'ady", etc..
                                                    However, Samira was not satisfied with what she had accomplished. Her ambition
                                                    and dreams were bigger than anything. She remembered, her idol as well as
                                                    friend, Abdul halim Hafedh's advice to move to Egypt and expand her career.
                                                    In the early eighties, Samira moved to Egypt and recorded a song "Al hob Elli
                                                    Ana Aichah", composed by Mohamad Sultan. She, then, went on to recording with
                                                    big names in the music scene in Egypt. She sang for Baligh Hamdi, Helmi Bakr,
                                                    Mohamad Al-Mouji, etc...
                                                    It was "Alemnah Al hob", sung in Layali Television in 1983, that opened the
                                                    doors of fame for Samira, and made her well known in Egypt. Her new
                                                    responsibility to maintain her success obliged to chose her songs carefully.
                                                    She started working with well known composers and lyricists . This cooperation
                                                    produced songs that are considered marks in the contemporary Arabic
                                                    music: "Asmar malak", "Malak moch zay aweydak", "Sayidati anissati
                                                    sadati", "Ech gab li gab", "El Leila dee", "Min ghir sabab", "Amrak ajib", "Al
                                                    gani Baad Yomeen", "Mosh Hatnazel Anak", "Alf Leila wal Leila", and many more..
                                                    Samira managed to remain one of the top singers in the Arabic world by totally
                                                    dedicating herself to her career, and always looking for new aspects and new
                                                    subjects that make her unique in her style. She is also always looking for a
                                                    variety of music flavors and styles: Tarab, Rai, Jazz, Slow, etc.. She started
                                                    working with young talented artists, and produced a variety of top selling
                                                    albums:"Inssani", "Khaifa", "Ashka", "Enta Habibi", "Kul Dee Eshaat", "Al
                                                    Bal", "Rohy", and the latest "Leila Habibi."
                                                    Samira lives a calm, happy life with her husband "Mustapha Naboulssi"; a
                                                    Moroccan business man; and their son "Shadi", whom she said changed her life
                                                    completely."

                                                    www.angelfire.com/or/samirasaid/menu.html
                                                    traktują o
                                                    miłości
                                                    (bo zwrot w języku arabskim „Ente Habeebi”,
                                                    znaczy po polsku „ -Ty Moje Kochanie” )

                                                    music-axis.com/media/Samira_Said/Lailah_Habeebi/Wala_Tensani.mp3
                                                    music-axis.com/media/Samira_Said/Lailah_Habeebi/Lailah_Habeebi.mp3
                                                    music-axis.com/media/Samira_Said/Lailah_Habeebi/Mali.mp3
                                                    music-axis.com/media/Samira_Said/Lailah_Habeebi/Teqdar_Teqooli.mp3
                                                    music-axis.com/media/Samira_Said/Al_Gany_Baad_Yomain/Mosh_Hatnazel_Anak.mp3


                                                    Jeśli buszując po stronach z robaczkami, napotkacie strony z
                                                    gatunku „ludzie, miłość, SEX”
                                                    nie bądźcie zaskoczeni. Oni też je tworzą i oglądają.


                                                    jadę do naszego miasta, miłego słuchania i oglądania. ;))))))))))))))))


                                                    ps.
                                                    a to wszystko przez
                                                    Krakusa.
                                                    On spowodował, że odżyła we mnie arabska dusza,
                                                    aczkolwiek zawsze już będą dwie
                                                    i nie wiem która jest ważniejsza.
                                                  • Gość: krakus Re: Samira Said, the best singer from Middle East IP: *.betanet.pl 05.09.04, 19:43
                                                    Muszę to przetrawić, potrzebuję na to trochę czasu/Hi,Hi/.Na razie wiem że
                                                    UAHAD to jeden.Alejkum Salam!!
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 20:21
                                                    witam, witam
                                                    i niosę Wam fajną stronke, jak klikniecie na nią i przesuniecie kursorem
                                                    znajdziecie coś o Wieliczce, bardzo ciekawe, wraz z fotografią

                                                    www.joemonster.org/article.php?sid=2905
                                                    nie miałam czasu znów kosić trawnik - trudno, zrobię to innym razem, praca
                                                    nigdy nie ucieknie - prawda ?
                                                    A - się ucieszy , ze jesteśmy i napewno przywiezie ze sobą ciekawostki z Chin.
                                                    ślicznie pozdrawiam Was - dzięki, że jestescie
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 20:34
                                                    a, na dwójce jest powtórka z Krynicy.
                                                    Czy oglądacie ?
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 20:38
                                                    dzięki, dzięki, przerzuciłam program i mam o sole mio :)
                                                    piękne

                                                    a teraz cos dla relaksu

                                                    A co Wy na to:
                                                    www.cartoons.pl/nos.html
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 20:47
                                                    www.wotch.com/funstuff/view2.cfm?page_id=96

                                                    ale sławne arie z oper są śpiewane
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 20:49
                                                    była to uczta dla ducha i oka i pomyśleć,
                                                    że mnie tam nie było
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 20:51
                                                    a,jutro to jest ważne

                                                    www.filharmonia.krakow.pl/index.php?PID=25&IDR=579
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:29
                                                    koncert skrzypcowy, muzyka poważna , do tego trzeba mieć natchnienie
                                                    a opera to faktycznie uczta dla duszy

                                                    ale posłuchajcie tego, bardzo namawiam, wprawdzie z operą nic nie ma wspólnego
                                                    ale tak po piwku można by tak zaspiewać
                                                    crass.on.ru/flash/bbird.html
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:33
                                                    skąd wiesz, że po piwku ?
                                                  • Gość: broton Re: Samira Said, the best singer from Middle East IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 21:36
                                                    ... jest ... Nowa Huta ...

                                                    Kraków koło Nowej Huty leży ... a Wieliczka koło Krakowa ...
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:46
                                                    broton
                                                    ja odpowiem tak :
                                                    www.kopnet.de/Kotek/kotek.swf
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:48
                                                    Rito, znalazł się Twój kot
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:49
                                                    kgeorge napisała:

                                                    > Rito, znalazł się Twój kot

                                                    tak, kot się znalazł i teraz śpi, dobrze pilnuje domu :)
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:48
                                                    kgeorge - jak przestaniesz sie śmiać, to Ci powiem , ze najlepiej śpiewa się po
                                                    bimberku wielickim, zrobiony z jabłek grochówek - robiliście domowe winka
                                                    dawniej , a może krakus pamięta te czasy ?
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:50
                                                    dobre jest z aronii
                                                  • kgeorge Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:52
                                                    > Re: Samira Said, the best singer from Middle East IP: *.betanet.pl
                                                    >Gość: krakus 05.09.2004 19:43 odpowiedz na list
                                                    >Muszę to przetrawić, potrzebuję na to trochę czasu/Hi,Hi/.Na razie wiem że
                                                    >UAHAD to jeden.Alejkum Salam!!


                                                    To na życzenie Krakusa, On chce się uczyć
                                                    arabskiego. ;))))))))))))))))))))))))))

                                                    Pierwsze kroki w liczeniu po arabsku wyglądają tak:

                                                    1 uahed
                                                    2 tnien
                                                    3 tlate
                                                    4 arba
                                                    5 hamse
                                                    6 site
                                                    7 seba
                                                    8 tmanie
                                                    9 tysa
                                                    10 aszra

                                                    11 uahed aszrin
                                                    12 tmanin
                                                    13 tlatin
                                                    14 arbain
                                                    15 hamsin
                                                    16 sitin
                                                    17 sebain
                                                    18 tmanin
                                                    19 tysain

                                                    20 aszrin
                                                    21 uahed aszrin
                                                    22 tnien aszrin
                                                    23 tlate aszrin
                                                    24 arba aszrin
                                                    25 hamse aszrin
                                                    26 site aszrin
                                                    27 seba aszrin
                                                    28 tmanie aszrin
                                                    29 tysa aszrin
                                                    30 tlatin

                                                    31 uahed tlatin
                                                    .........
                                                    40 arbain
                                                    50 hamsin
                                                    60 sittin
                                                    70 sebain
                                                    80 tmanin
                                                    90 tysain

                                                    100 mije
                                                    200 tnien mije

                                                    Itd.

                                                    125 mije hamse aszrin (identycznie jak po niemiecku, dosłownie: sto, pięć,
                                                    dwadzieścia)

                                                    I tak też piszą.
                                                    Najpierw piszą jedynkę, później piątkę, pozostawiając miejsce na dwójkę, którą
                                                    wpisują w pozostawione miejsce na końcu.

                                                    Barhaba sadik baczier,
                                                    co znaczy do jutra przyjacielu.

                                                    Na mnie już dzisiaj pora

                                                    Dobranoc

                                                    ps.

                                                    Rita heule szabe
                                                    znaczy w języku polskim
                                                    Rita jest ładną dziewczyną.

                                                    Zapamiętaj Krakus111,

                                                    RITA HEULE SZABE



                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:55
                                                    nie rozśmieszaj mnie kgeorge - już dawno nie patrzę w lustro
                                                    a arabski trzeba sie uczyć, nigdy nie wiadomo co będzie :)
                                                    ja juz się wszystkich boję
                                                    całego świata oprócz Polski
                                                  • Gość: broton Re: Samira Said, the best singer from Middle East IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 21:56
                                                    .... tak koty to się tu ( w N Hucie ) wściekają - pewnie uciekły z
                                                    Wieliczki ...
                                                  • krakus111 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 21:57
                                                    Trzeba było kosić trawnik zamiast oglądać takie strony- ale swoją drogą taki
                                                    wizerunek Polski to koszmar.Ten monster w tytule strony to właściwqe słowo.
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 22:23
                                                    Polska jest piękna , a Wieliczka jest królową miast
                                                    monster to Nowa Huta
                                                    aż koty się zaśmiały

                                                    niestety koszenie przede mną, były wazniejsze sprawy
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 22:39
                                                    lecę sobie do spania , a Wy wysłuchajcie ulubioną pioenke właściciela wątku A

                                                    www.caboverde.com/evora/evora.htmdobranoc
                                                  • Gość: broton Re: Samira Said, the best singer from Middle East IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 22:59
                                                    ... Rita pogięło Cię ...

                                                    Kraków koło Nowej Huty leży ... a Wieliczka koło Krakowa ..
                                                  • rita100 Re: Samira Said, the best singer from Middle East 05.09.04, 23:10
                                                    dobrze, dla pojednania i dobrego snu - powiem Nowa Huta jest piękna ale
                                                    najpiękniejsza jest Wieliczka - będziesz teraz spał spokojnie ?
                                                    do jutra
                                                  • Gość: broton Re: Samira Said, the best singer from Middle East IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 23:13
                                                    ... nie będę spał spokojnie ... nie można porównać Wieliczki do Nowej Huty to
                                                    dwa inne świty ... i NHuta jest naj ... a Wieliczka jest naj...


                                                    ... dobranoc Rita ... ( po co ta stówa ...)
    • Gość: Bochnianin Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.bochnia.pl / *.bochnia.pl 06.09.04, 01:08
      Oczywiscie ze jest!! ... i to calkiem nie daleko!! Najstarsze miasto w
      Malopolsce z najstarszym dzialajacym zakladem przemyslowym (Kopalnia Soli) w
      Polsce i Europie - Bochnia!!
      • kgeorge pamietacie Marize 06.09.04, 19:35
        >• Re: Samira Said, the best singer from Middle East
        > rita100 05.09.2004 22:39 odpowiedz na list
        >lecę sobie do spania , a Wy wysłuchajcie ulubioną pioenke właściciela wątku A

        >www.caboverde.com/evora/evora.htmdobranoc



        www.caboverde.com/evora/evora.htm


        a,tutaj możecie posłuchać Marizy, innej ulubienicy _A

        www.bbc.co.uk/radio3/world/awards2003/ram/awmmariza.ram
        a tutaj możecie również podziwiać Jej urodę.

        www.bbc.co.uk/radio3/world/awards2003/ram/marizavid.ram


        • kgeorge jeszcze dalej na wschód 06.09.04, 19:46
          A jeśli bylibyście kiedykolwiek w Jordanii i w drodze powrotnej do Polski,
          zapragnęlibyście odwiedzić Indie, to po czterech godzinach lotu, znajdziecie
          się w całkiem odmiennej kulturze, gdzie można posłuchać tego

          www.bbc.co.uk/radio3/world/ram/awmalka.ram
          • kgeorge Re: jeszcze dalej na wschód 06.09.04, 20:26
            Bochnia śpi.
            N. Huta śpi.

            A co nowego zdarzyło się dzisiaj w pieknej Wieliczce ?
            • Gość: rita Re: jeszcze dalej na wschód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 21:03
              wpadłam dopiero teraz do domu, rozglądnę sie tylko i wejdę w wirtual
              cześć kgeorge :)
              poszukam jeszcze takiego Langa....

              kgeorge - strony się nie otwierają, oj, nie
              • rita100 Re: remonty 06.09.04, 21:12
                Wieliczka 06-09-2004
                Na ulicy Dembowskiego

                Remont chodnika przy ulicy Dembowskiego ma potrwać do końca października, ale
                jest szansa, że prace zakończone zostaną wcześniej

                Kilka dni temu rozpoczął się długo oczekiwany remont chodnika ul. Dembowskiego
                w Wieliczce. Prace prowadzone są po obydwu stronach drogi, na odcinku 720
                metrów, począwszy od parkingów przed wiaduktem kolejowym w stronę Krakowa.

                Do końca października chodnik przy ul. Dembowskiego - podobnie jak odnowione
                już odcinki na ul. Słowackiego (260 m) i Mickiewicza (41 m) - pokryty zostanie
                nową nawierzchnią z czerwonej kostki brukowej. Koszt renowacji chodników przy
                trzech ulicach - prace te prowadzone są w ramach jednego przetargu - to około
                250 tys. zł. Inwestycja finansowana jest w równych częściach przez Starostwo
                Powiatowe i gminę Wieliczka.


                • rita100 Re: korubcja w Wieliczce 06.09.04, 21:16
                  Ponadto sprawa odwołania przez burmistrza Józefa Dudę Krzysztofa Kiędry z
                  Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej, opiniującej projekt planu
                  zagospodarowania przestrzennego dla wielickiej gminy, miała wydźwięk i kontekst
                  sytuacyjny inny niż odnotowałam w mojej relacji. Mianowicie - Krzysztof Kiędra
                  nie tyle jest postrzegany jako zwolennik budowy hipermarketów, ale występuje
                  jako pełnomocnik sieci sklepów Le Roi Merlen i Makro i w ich imieniu złożył
                  około 7 miesięcy temu do Urzędu Miasta wniosek o wydanie decyzji o warunkach
                  zabudowy - jest więc w tej sprawie stroną. Dlatego też Wielicka Izba
                  Gospodarcza, zrzeszająca ponad 90 podmiotów gospodarczych, prowadzących
                  działalność produkcyjną, handlową i usługową na terenie miasta i gminy
                  Wieliczka, protestowała, gdy w grudniu ubiegłego roku Krzysztof Kiędra powołany
                  został - z wojewódzkiej listy ponad 100 architektów, którzy mogą być członkami
                  takich komisji - do trzyosobowej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej dla
                  gminy Wieliczka. W lutym bieżącego roku WIG wystąpił do burmistrza z pisemnym
                  wnioskiem o odwołanie Kiędry. Burmistrz zwlekał z decyzją, a podczas
                  kwietniowego spotkania z członkami WIG powiedział, że Kiędrę odwoła, po czym 28
                  kwietnia rozwiązał Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną. Wielicka Izba
                  Gospodarcza otrzymała w tej sprawie pismo z datą 28 maja, w którym burmistrz
                  Józef Duda stwierdził, że "w związku z rozwiązaniem gminnej komisji
                  urbanistyczno-architektonicznej sprawa odwołania Krzysztofa Kiędry z jej składu
                  stała się bezprzedmiotowa".

                  Za moją pomyłkę wszystkich zainteresowanych serdecznie przepraszam.

                  JOLANTA BIAŁEK
                • kgeorge Re: remonty 06.09.04, 21:19
                  >kgeorge - strony się nie otwierają, oj, nie


                  musisz ze strony

                  ftp://ftp.pik-net.pl/pub/win95/rp8-complete2-u1-setup.exe
                  pobrać plik Real Playera
                  i zamontować go w systemie
                  Juz kiedyś to przerabialiśmy, pamietasz.

                  • kgeorge Re: remonty 06.09.04, 21:57
                    Powiem wam teraz zagadkę i kto odpowie na nią prawidłowo będzie miał
                    jutro wolny dzień - powiedziała pani do dzieci w klasie.

                    - Zagadka brzmi następująco: Kto powiedział, "Jeżeli chcecie aby
                    Ameryka zrobiła coś dla was, musicie zrobić coś dla Ameryki"?

                    - John F. Kennedy - odpowiedział jeden z chłopców.

                    - Bardzo dobrze - pochwaliła nauczycielka - Możesz jutro nie przyjść
                    do szkoły.

                    - Ale proszę pani ja jestem Żydem i moi rodzice na pewno nie
                    pochwaliliby tego pomysłu.

                    - W takim razie dam szansę innemu dziecku i zadam jeszcze jedną
                    zagadkę - powiedziała pani - kto powiedział: " Miałem marzenie..."?

                    - To był Martin Luther King - odpowiedział drugi chłopiec

                    - Brawo! Masz jutro wolny dzień.

                    - Ale proszę pani ja również jestem Żydem i moi rodzice także nie
                    pochwalą tego.

                    Jasiu nie mógł juz dłużej wytrzymać i krzyknął: - Pieprzeni Żydzi!

                    - Kto to powiedział?! - zawołała pani

                    - Adolf Hitler, do zobaczenia pojutrze! - odkrzyknął Jasiu.

                    • kgeorge Re: remonty 06.09.04, 22:05
                      Ulotka dla Zydów: Siedziec to nie grzech (PAP)

                      W samolocie mozna sie modlic na siedzaco; wstawanie i blokowanie przejsc
                      moze przeszkadzac innym pasazerom, a nawet prowokowac konflikty - ostrzegaja
                      izraelskie linie lotnicze El Al w specjalnej ulotce opracowanej przez
                      szacownych rabinów.

                      Wielu ortodoksyjnych zydów modli sie podczas lotów, wstajac w tym celu z
                      miejsc. Niepotrzebnie wstaja - glosi ulotka - bo "siedzenie, to nie grzech".

                      Rabini wyraznie zalecaja modlenie sie "w malych grupach, bez wstawania z
                      miejsc". Nalezy tylko dopilnowac, zeby w poblizu nie bylo "nagosci" -
                      zastrzegl jeden z rabinów, nawiazujac do "nieskromnie" ubranych pasazerek.

                      • kgeorge Re: remonty 06.09.04, 22:08


                        www.folk.com.pl/pliki-mp3/Eleni-Milosc-jak-wino.mp3
                        • Gość: rita Re: Eleni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:38
                          bardzo melodyjne ma piosenki, lubię ja

                          jutro mam dużo jazdy, więc nie wiem kiedy wejdę, wracają ludziska jeszcze z
                          wakacji , z nad morza i trzeba ich przywieżć wieczorem

                          poczekaj , coś wkleję jeszcze
                    • Gość: rita Re: kawały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:34
                      dobre, bo polityczne :)
                  • Gość: rita Re: remonty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:30
                    i tak nic z tego nie zrozumialam i nie potrafię tego zainstalować, to tak
                    jakbym Cie uczyła wirtualnie robić na drutach ;)))
                    teraz sobie pospiewamy z moim kotem, to ten w środku

                    www.wotch.com/funstuff/view.cfm?page_id=23
                    • Gość: rita Re: remonty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:49
                      "To już kiedyś powiedział "Kibic" (Urban) w Kulisach - kto to jeszcze pamięta.
                      Dramat jaki ostatnio się wydarzył, będzie świetnym pretekstem i przyzwoleniem
                      na wszelkie dzialania w Czeczenii. To nie Czeczeni są winni, to polityka
                      Rosjan, którzy bardzo sprytnie wykorzystają ostatnią tragedię.
                      Ramię w ramię ze Stanami staną przeciwko terroryzmowi i za przyzwoleniem opinii
                      publicznej będą czerpać zysk z ropy (zabarwionej na czerwono).
                      A u nas znowu zawiedzeni co niektórzy, że ktoś z zapałkami nie podkradł się do
                      ogniska, że biały proszek to śnieg a ten czarny na twarzy to rzemieślnik
                      kominiarz a nie arabski terrorysta.
                      Ech polska rzeczywistość i wielka polityka."

                      to jest cytat jednego forumowicza i boję sie , ze moze mieć rację
                      • Gość: rita Re: remonty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 23:03
                        dobranoc, musze już opuścić stanowisko
                      • kgeorge Re: remonty 06.09.04, 23:08
                        Terroryzm to czwarta wojna światowa. Trzecia - zimna wojna - skończyła się w
                        1989 roku. Teraz wybuchła następna,wojna pomiędzy biednym południem, a bogatą
                        północą.

                        Terroryzm można wykorzenić zwalczając jego przyczyny, podobnie jak chorobę
                        zwalcza się po jej dokładnym zdiagnozowaniu.
                        Ale wtedy bogaci muszą podzielić się swym majątkiem z biednymi.(bo trudno
                        uwierzyć aby ich pieniądze pochodziły z rzetelnej pracy. Patrz Kulczyk i nasi
                        inni pożal sie Boże kapitaliści) A to jest już ciężko zrobić.
                        • Gość: rita Re: remonty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 19:33
                          będę bardzo pózno na forum, znów wyjeżdzam
                          pozdrawiam bardzo
                          • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 20:43
                            czekając na sympatyczną uczestniczkę forum, oraz stukając w klawiaturę
                            (ze znanego powodu) będę słuchał Jej

                            music-axis.com/media/Samira_Said/Rouhi/Rouhi.mp3
                            jesli sie w niej nie gustujecie to macie to

                            www.folk.com.pl/pliki-mp3/Slawa-Przybylska-Krakowska-kwiaciarka.mp3
                            pozdrawiam Wszystkich, Panią Grete też.
                            • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 21:21
                              "W pewnym miasteczku w Stanach mieszkał sobie mały Icek. Koledzy z
                              podwórka cały czas się z niego naśmiewali, wyzywali go od pógłówków, i
                              co jakiś czas, żeby udowodnić, że brak mu piątej klepki dawali mu do
                              wyboru dwie monety - pięcio- i dziesięcio- centówkę. Icek zawsze
                              wybierał 5-centówkę - jak mówili robiący sobie z niego żarty -
                              ponieważ jest większa.
                              Pewnego dnia właściciel miejscowego sklepiku, który miał już dość tych
                              ciągłych naśmiewań się z małego Icka, wziął go do siebie i powiedział:
                              - Słuchaj Icek - ci chłopcy robią Cię w balona - przecież musisz
                              wiedzieć, że dziesięciocentówka jest więcej warta niż pięciocentówka.
                              Powiedz mi czemu zawsze wybierasz pięciocentówkę ??
                              Icek z uśmiechem na twarzy odpowiedział:
                              - Jakbym choć raz wziął dziesięciocentówkę, to przestali by to robić -
                              a tak już zarobiłem ponad 20 dolarów..."

                              • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 21:29
                                znalazłem coś takiego

                                www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/0609607995/ref=ase_thenizkorproject/104-5447382-3299951?v=glance&s=books

                                jak Wam się podoba ten dysk ?
                                • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 21:44
                                  Kilku terrorystow przed napadem siedzialo w areszcie........


                                  www.newsru.com/russia/07Sep2004/ter.html
                                  • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 22:02
                                    Poczytajcie co Nas czeka.

                                    tygodnikforum.onet.pl/1183920,0,7416,922,artykul.html
                                    Krakus, przyjacielu, należy uczyć się arabskiego.
                                    • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 22:10
                                      lekcja pisania

                                      للتحميل : قف على الاغنيه واضغط بالزر الايمن للماوس ثم اختر عمليه الحفظ
                                      من اغاني المقاومه آهِ .. جَرِّب وبات الليل بالفلـوجة واسمع هديــر البحر يلطم روجـه
                                      من اغاني المقاومه طكن جيلات البرنو والهاون ثار هبت موصل وديالى واهل الانبار

                                      zobaczymy co z tego wyjdzie
                                      • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 22:21
                                        ta strona i w takim wydaniu, będzie kiedyś bardzo przydatna

                                        www.google.com/intl/ar/
                                        • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 22:23
                                          a wyszukiwarka tak będzie się prezentować

                                          www.google.com/search?hl=ar&ie=UTF-8&q=%D9%88%D9%8A%D8%A8&btnG=%D8%A8%D8%AD%D8%AB+Google&lr=
                                          • kgeorge Re: remonty 07.09.04, 22:44
                                            i takie strony będziemy oglądać

                                            www.iwebu.com/beauty/categories.php?cat_id=8&page=2
                                            • Gość: rita Re: remonty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 23:09
                                              he, he - ale stronko na dobranoc
                                              niestety , dziś już mój czas minąl
                                              • Gość: rita Re: Galicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 20:49
                                                Wczoraj na Dworcu kupiłam sobie książkę - Z czego śmiała się Galicja. A że
                                                Wieliczka związana była z Galicją to taki wierszyk galicyjski

                                                Mamy niby- wolność wszelką;
                                                Mamy prasę co bez maski,
                                                Głosić może niby- prawdy;
                                                Mamy rządu niby- łaski;
                                                Brak nam niby- ptasząt mleka,
                                                Niby tylko - z ikna szyby;
                                                Słowem srasznieśmy szczęśliwi !
                                                - Ale zawsze tylko niby !
                                                • kgeorge Re: Galicja 08.09.04, 21:12
                                                  a czy precla krakowskiego też kupiłaś ?
                                                  Najlepsze były wtedy,
                                                  gdy wracało się, po całym dniu nauki do domu.
                                                  • Gość: rita Re: Galicja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 21:28
                                                    tak, to bieganie z peronów na peron za pociagiem podmiejskim, bilet podmiejski

                                                    a co robiłes jak sie spózniłeś na pociąg ?
                                                  • kgeorge Re: Galicja 08.09.04, 21:32
                                                    dzieki za wiersz

                                                    > a co robiłes jak sie spózniłeś na pociąg ?


                                                    za 20 minut był następny



                                                  • kgeorge Re: Galicja 08.09.04, 21:54
                                                    był taki pociąg o godzinie 15.30 do Krynicy i Zagórza, którym dojeżdżało się do
                                                    Prokocimia.
                                                    W barze na Szpicu wypijało sie kufel piwa i wsiadało sie do pociągu Kraków -
                                                    Wieliczka, który wyjeżdżał z Krakowa o godzinie 15.40.
                                                • Gość: rita Re: Galicja dla kg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 21:12

                                                  Już nieboczszka Austryja
                                                  z Wiednia aż po Kraków
                                                  śtrekę fu-fu zbidowała
                                                  prościutki przez Maków
                                                  A jak się jezdziło ?
                                                  Mój ty panie Janie...
                                                  Komfortowo eksperesowo
                                                  Austryjackie gadanie.

                                                  Ciuchcia, ciuchcia, ciuchcia
                                                  ciuchcia panie Janie
                                                  Ciuchcia, ciuchcia, ciuchcia
                                                  austryjackie gadanie

                                                  Zaciął sie pan ?
                                                  Nie ciuchciaj pan !
                                                  Co pan taki srogi ?
                                                  Nieboszczka Austryja
                                                  budowała drogi
                                                  mosty i gościńce
                                                  cesarskie i bite.
                                                  Lubiał cesarz Franz der Erste
                                                  trasy przyzwoite

                                                  Ciuchcia panie święty
                                                  parskała, ciuchciała
                                                  kiedy bacia twa kochana
                                                  w dziadku się kochała
                                                  • Gość: rita Re: Galicja dla kg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:03
                                                    kgeorge - zgloś sie do Wieliczki - zglosił sie kolega z klasy C - JESTEM
                                                    CIEKAWA CZY ZGADNIEMY - kto to jest ?
                                                  • Gość: rita Re: droga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:05
                                                    Od 13 września kierowcy jadący w stronę Wieliczki muszą być przygotowani na
                                                    dalsze utrudnienia w ruchu w związku z postępującą budową krajowej trasy nr 4.

                                                    Ruch samochodów osobowych na kierunku Kraków - Tarnów "puszczony" zostanie
                                                    przez Wieliczkę ulicami: Krakowską - Narutowicza, Piłsudskiego i Niepołomicką.
                                                    Natomiast samochody cięższe niż 5 ton, a wiec przede wszystkim tiry kierowane
                                                    będą na krajową "czwórkę". Taka jest przynajmniej koncepcja Dyrekcji Krajowej
                                                    Dróg i Autostrad. Koncepcja, bo mimo że kolejny etap prac na "czwórce" i
                                                    związane z tym zmiany w ruchu pojazdów mają rozpocząć się już w najbliższy
                                                    poniedziałek, wielickie starostwo i Zarząd Dróg Powiatowych nie otrzymało w tej
                                                    sprawie żadnych pism, a jedynie ustne informacje. Warto zaznaczyć, ze podczas
                                                    wczorajszego spotkania, jakie zorganizowane zostało w tej sprawie w starostwie,
                                                    zabrakło przedstawiciela Dyrekcji Krajowej.

                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:07
                                                    Wieliczka 08-09-2004

                                                    Kłopoty transportowe


                                                    ETZ zamiast szynobusu


                                                    Tradycyjny szynobus nie kursuje już pomiędzy Krakowem a Wieliczką.

                                                    Zastępuje go chwilowo zwykły skład osobowy ETZ (elektryczny zespół trakcyjny).
                                                    Przyczyną zamiany była awaria szynobusu kursującego na linii Nowym Sącz -
                                                    Tymbark. Krakowski Zakład Przewozów Regionalnych zobowiązany umowami do
                                                    zabezpieczenia tamtego połączenia skierował do Sącza w trybie pilnym
                                                    właśnie "wielicki" szynobus. Kursuje on tam na wydłużonej jakiś czas temu linii
                                                    między Nowym Sączem a Tymbarkiem. Gdy zakończy się spowodowany awarią
                                                    remont "sądeckiego" szynobusu, obydwie maszyny powrócą na swoje macierzyste
                                                    linie. Istniał wprawdzie pomysł pozostawienia "wielickiego" szynobusu na linii
                                                    sądeckiej - jako większego i dysponującego większą mocą, a przez to lepiej
                                                    dostosowanego do tamtejszych warunków - jednak ostatecznie nie uzyskał
                                                    akceptacji.

                                                    Kursujący aktualnie do Wieliczki elektryczny skład osobowy oferuje pasażerom
                                                    więcej miejsca, jednak jego eksploatacja na deficytowej linii wielickiej jest
                                                    dość droga.

                                                    Kolejowe połączenie Kraków-Wieliczka ruszyło na podstawie umowy między władzami
                                                    samorządowymi a PKP w styczniu 2002 r. Jednak już we wrześniu tego roku PKP
                                                    zredukowały 19 pociągów na tej trasie. Konkurencja linii busowych oraz MPK była
                                                    zbyt silna, a zbyt wielu pasażerów wybierało samochodowe środki komunikacji,
                                                    przez co połączenie kolejowe było silnie nierentowne.

                                                    Mimo akcji promocyjnych, np. obniżek cen biletów w okresie wakacyjnym czy
                                                    wprowadzenia stałej promocji na bilet w wysokości 2,20 zł nie udało się
                                                    przyciągnąć większej ilości pasażerów. Niektóre pociągi do Wieliczki przynosiły
                                                    wpływy rzędu 3 proc. kosztów eksploatacji. Dzięki współpracy z Urzędem
                                                    Marszałkowskim pod koniec lutego bieżącego roku udało się uruchomić między
                                                    stacjami Kraków Główny - Wieliczka Rynek cichy i znacznie tańszy w eksploatacji
                                                    szynobus. Koszt jednego autobusu szynowego wyniósł 4,632 mln zł. Dwuczęściowy
                                                    pojazd o długości 27 m ma do 80 miejsc siedzących i tyle samo stojących. Jest
                                                    również przystosowany dla potrzeb osób niepełnosprawnych. Według zapewnień
                                                    producenta, dzięki lekkiej konstrukcji i napędowi spalinowemu koszt
                                                    eksploatacji szynobusu jest co najmniej sześć razy mniejszy niż najmniejszego
                                                    składu kolejowego napędzanego energią elektryczną. Dzięki zastosowaniu autobusu
                                                    szynowego rentowność linii wielickiej wzrosła z 11 do 29 proc.


                                                  • kgeorge Re: drogi 08.09.04, 22:17
                                                    jesli jeszcze masz to zdjęcie zrobione po maturze,
                                                    jest to zapewne człowiek stojący obok mnie
                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:24
                                                    ale masz szczęście :)
                                                    zaraz popatrzę
                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.04, 22:33
                                                    trzeba kończyć, jutro idę prawdopodobnie na film Ja Robot z mlodziażą - mogę
                                                    być pózno wieczorem

                                                    Zabawa bez wysiłku przypomina potrawę bez soli - to komentarz po meczu :)
                                                  • kgeorge Re: drogi 08.09.04, 22:37
                                                    będzie chyba mróz, bardz zimno na dworze
                                                  • rita100 Re: drogi 08.09.04, 22:54
                                                    trzeba będzie odmarażać samochód
                                                    lot spi smacznie, bedzie cieplo

                                                    dobranoc
                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 19:16
                                                    wyjeżdzam, zaraz będe - spójrzw niebo i to cudownie zachodzące slońce
                                                    będe oglądać
                                                  • kgeorge Re: drogi 09.09.04, 20:49
                                                    witaj

                                                    nie mam takiego szczęścia, podziwianie zachódu słonca z domowych okien jest dla
                                                    mnie nie osiągalne.Natomiast jego wschód mogę oglądać w pełnej krasie.
                                                    A dzisiaj rano myslałem, że samolot B 737 będzie lądował na Krzemionkach.
                                                    Leciał chyba 100 m nad ziemią, gdybym miał pod reką procę to bym go upolował.
                                                  • kgeorge Re: drogi 09.09.04, 22:00
                                                    Jesli ktos ma jeszcze glowe do powaznej polityki to uprzejmie informuje,
                                                    iz w Sarajewie meczet rosnie za meczetem, za pieniadze szejkow, ma sie
                                                    rozumiec. Dzieki 'przyjaciolom' z USA, ktorzy poprzez misje 'milujacych'
                                                    pokoj samolotow otworzyli miekkie podbrzusze Europy dla zywiolu
                                                    muzulmanskiego.
                                                    Trudno o lepszy przyklad 'przyjazni'
                                                    amerykansko-europejskiej...

                                                    Premier Izraela Ariel Szaron byl przeciw bombardowaniu Serbii przez
                                                    USA. Mozecie to pojac?





                                                  • kgeorge Re: drogi 09.09.04, 22:04
                                                    >Ariel Szaron byl przeciw bombardowaniu Serbii przez
                                                    > USA. Mozecie to pojac?

                                                    to dla niego

                                                    www.ewa.bicom.pl/karaoke2/k242.htm

                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 23:23
                                                    kgeorge - wpadam z rozbiegu, wiele spraw, ale musze wam powiedzieć , ze w
                                                    niedziele jadę z gośćmi do kopalni soli - możesz mi powiedzieć Kgeorge - do
                                                    której w niedziele jest czynna kopalnia ?

                                                    śliczne dobranoc

                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 16:54
                                                    drugie pytanko - czy cos wiesz o koncercie jutrzejszym Edyty Gepert - na
                                                    dziedzińcu Wawelu ?
                                                    nie wiem jak dzisiaj bedzie ale idę na film Ja Robot i nie wiem o której wróce

                                                    podtrzymuj Wieliczke by nam nie upadła

                                                    ostatnio cos jestem zabiegana bardzo

                                                    pozdrawiam
                                                  • kgeorge To warto zobaczyć i przeczytać 10.09.04, 19:48
                                                    witam Was

                                                    www.georgewbush.com/
                                                  • kgeorge Dzisiaj wyjątkowy dzień. 10.09.04, 19:54
                                                    Witam



                                                    Nie wiem czy pamiętacie, ale dzisiaj jest Dzień Piłkarza.
                                                    Zapewne nikt go nie odwołał, a został ustanowiony na okoliczność zdobycia przez
                                                    naszą piłkarską drużynę, złotego medalu olimpijskiego.

                                                    Pamiętacie gdzie i kiedy to było ?
                                                  • kgeorge stare mapy 10.09.04, 20:03
                                                    tutaj też jest Wieliczka, z lat............ to poszukajcie

                                                    lazarus.elte.hu/hun/digkonyv/topo/3felmeres.htm

                                                  • kgeorge Re: stare mapy 10.09.04, 20:16
                                                    >możesz mi powiedzieć Kgeorge - do
                                                    >której w niedziele jest czynna kopalnia ?


                                                    19.30,
                                                    ale bilety należy wykupić 1.5 godziny wcześniaj (tak przekazał mi znajomy)
                                                    Jak bedziesz mieć trochę szczęścia,
                                                    możesz spotkać tam człowieka z którym chodziliśmy do szkoły


                                                    >czy coś wiesz o koncercie jutrzejszym Edyty Gepert - na
                                                    >dziedzińcu Wawelu ?

                                                    były ogłoszenia na afiszach porozlepiane na mieście,
                                                    nic więcej nie jestem wstanie Ci powiedzieć
                                                  • kgeorge Re: stare mapy 10.09.04, 22:04
                                                    a jutro i w niedzielę pamiętajcie, że

                                                    www.skansen.koti.com.pl/pl/imprezy/retro2004/
                                                  • Gość: rita Re: stare mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 23:01
                                                    kgeorge - dopiero wróciłam, byłam w Kijowie i wracałam z kibicami Cracovi, dużo
                                                    wrażeń

                                                    jutro wszystko opisze
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge Re: stare mapy 11.09.04, 20:37
                                                    puk, puk jest tam kto ?

                                                    Ja już jestem przy stronie 23, idzie mi to trochę topornie.
                                                    Ale z uporem do przodu.
                                                  • Gość: rita Re: stare mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:12
                                                    jestem
                                                    witam
                                                    plany mi sie ciągle zmieniają, wczoraj byłam w Kijowie, ale obok grała Cracovia
                                                    i bylo tłoczno, hucznie i wesoło.
                                                    Pełno kibiców z puszkami piwa i szalikami. Ogromne zamieszanie.
                                                    Pogoda doskonała na spacery. Do końca września będe miała taki nawał pracy.

                                                    Czy już rozwiązałeś sprawę kolegi z klasy ?
                                                    teraz przeglądne wpisy
                                                  • Gość: rita Re: stare mapy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:17
                                                    ależ mapa szczegółowa, chocoaż jestem zwolenniczką ujrzenia wszystkiego na
                                                    własne oczy :)
                                                  • Gość: rita Re: Dzisiaj wyjątkowy dzień. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:15
                                                    Zapewne nikt go nie odwołał, a został ustanowiony na okoliczność zdobycia przez
                                                    >
                                                    > naszą piłkarską drużynę, złotego medalu olimpijskiego.
                                                    >
                                                    > Pamiętacie gdzie i kiedy to było ?

                                                    pamiętam
                                                    na Olimpiadzie :)
                                                  • kgeorge Re: Dzisiaj wyjątkowy dzień. 11.09.04, 21:19
                                                    ale kiedy ?

                                                    chyba znów zostanę kibicem Czerwonych Pasów
                                                  • Gość: rita Re: drogi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:18
                                                    właśnie nie wim co z tymi samolotami, ostatnio tak nisko latają, obciązone sa
                                                    czy co ? ;)))))))))
                                                  • kgeorge Re: drogi 11.09.04, 21:24
                                                    >Czy już rozwiązałeś sprawę kolegi z klasy ?


                                                    Zajrzyj do Wieliczki, masz tam od Niego pozdrowienia.


                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 21:44
                                                    juz byłam, wiesz, że to wszytko zaczyna nabierac barw :)
                                                    Nie jade do kopalni, jutro wyruszam na Rynek
                                                  • kgeorge Re: drogi 11.09.04, 22:07
                                                    zawsze na Rynek (krakowski)wyrusza nasz mistrz Korzeniowski, ciągnąc chetnych
                                                    trafnym okresleniem "na rynek marsz"

                                                    Idziesz Jego śladem ?
                                                    Pamietaj o Wierzynku, serwują tam dobre golonko.
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 22:35
                                                    my mamy ulubioną knajpkę Tacco na Poselskiej i tak już zostało, żanych
                                                    nowości , chyba , ze ksiązkowe na Rynku

                                                    A Ty dalej do ciuchci jak w każdą niedzielę ?
                                                  • rita100 Re: Podziemny koncert 11.09.04, 22:37
                                                    Wieliczka 11-09-2004

                                                    Podziemny koncert


                                                    Z okazji 26. rocznicy wpisania wielickiej Kopalni Soli na listę UNESCO jutro o
                                                    godz. 19 w kopalnianej komorze Warszawa odbędzie się wieczór muzyczny.

                                                    Wystąpi Reprezentacyjna Orkiestra Górnicza. W programie utwory Rossiniego,
                                                    Ellingtona, Maricone i Straussa. Koncert poprowadzi Krzysztof Bochenek.
                                                    Patronat medialny nad imprezą sprawuje "Dziennik Polski", TVP3 Kraków, Radio
                                                    Kraków i "Panorama Powiatu Wielickiego".


                                                  • kgeorge Re: drogi 11.09.04, 22:41
                                                    Rano porobię trochę zdjęć w Krakowie, popołudniu może w Wieliczce.
                                                    Jeśli zdążę, bo muszę zawitać na moment do Rabki, tam może też spotkam parowóz.

                                                    Będzie dzisiaj okrągła liczba ?
                                                    Zobacz co dzieje się u konkurencji.
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 22:59
                                                    będzie, zabierajmy sie do pracy

                                                    a masz skaner ?
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 23:00
                                                    właśnie mam zepsuty ten skaner i nie mogę robić zdjęć
                                                    własciwie to nie wiem co bedę jutro robić , ale może wemę samochód i pojade
                                                    przed siebie z córką i nawet może zawitam do Wieliczki, a myślałam o jeżdzie do
                                                    Rabki, bo tam kiedyś córka spędzala wakacje
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 23:02
                                                    nie wiem dlaczego , ale mlodzi jeszcze nie chcą jechać do kopalni , wola jakies
                                                    zajazdy
                                                    tak więc jutro okaże się co będę robić
                                                    najlepsze są wyjazdy niezaplanowane
                                                    ale wyjade pózno, gdzieś o piątej
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 23:02
                                                    no i przespałeś okrągła liczbę
                                                  • kgeorge Re: drogi 11.09.04, 23:02
                                                    syn tez tam bywał,
                                                    jest to do bra baza wypadowa na Turbacz
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 23:06
                                                    wędrowała jakimś szlakiem , ale gdzieś bliżej

                                                    na Turbaczu byłam z klasą na wycieczce i pamiętam to schronisko w którym
                                                    nocowaliśmy

                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge Re: drogi 11.09.04, 23:06
                                                    kiedyś w jeden dzien, pokonałem tę trasę tam i z powrotem

                                                    bite osiem godzin marszu, z małym odpoczynkiem na Turbaczu
                                                  • rita100 Re: drogi 11.09.04, 23:18
                                                    www.ewa.bicom.pl/chwile2/s204.htm
                                                    cisza nocna
                                                  • kgeorge Re: drogi 11.09.04, 23:26
                                                    etam, ja dzisiaj pójdę spać nad ranem.
                                                    Dużo mam jeszcze roboty do zrobienia,
                                                    a jutro przecież niedziela,
                                                    czas relaksu i odpoczynku.

                                                    www.folk.com.pl/pliki-mp3/powiedz.mp3
                                                  • kgeorge Marek Knopfler, najlepszy gitarzysta jakiego znam 12.09.04, 20:57
                                                    jak Ci minął dzień, bo mnie w spokoju,
                                                    chyba to znasz (tylko trochę cierpliwości)

                                                    www.geocities.com/thorbar.geo/Brothers_in_Arms.mid
                                                    www.geocities.com/thorbar.geo/Sultans_of_Swing.mid
                                                  • Gość: rita Re: Marek Knopfler, najlepszy gitarzysta jakiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:28
                                                    jestem, oglądałam Kraków nocą, byłam na Rynku i w księgarniach, kupowałam
                                                    ksiązki, byłamw Tacco - to wszystko wieczorem, a w dzień kosiłam trawę i
                                                    spotkanie w ogrodzie - pogoda była doskonała , siedzialo sie przyjemnie,
                                                    jeszcze byłam na Krzemionkach pokazać mlodym jak obsadziłam je drzewami i jak
                                                    teraz wygląda teren - kgeorge - to juz jest las, nawet nie wiedziałam, ze w
                                                    ciągu 12 lat z malutkich drzeweczek powstanie puszcza, aż sie boję teraz wejść,
                                                    by jakiś wilk mnie nie zjadł, a jechałam do babci z prowiantem :)

                                                    słucham Twojej muzyczki
                                                  • Gość: domix Re: Marek Knopfler, najlepszy gitarzysta jakiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:40
                                                    Popieram, Knopfler oraz Dire Straits to moja ulubiona muzyka. Żałuję, że
                                                    ubiegłoroczny koncert MK w Spodku nie doszedł do skutku.Byłoby czego
                                                    posłuchać...
                                                  • kgeorge Re: Marek Knopfler, najlepszy gitarzysta jakiego 12.09.04, 22:51
                                                    Jeśli jesteś z Krakowa lub okolic to
                                                    zapraszamy Cię na Pierwszy Zlocik Fanów Marka Knopflera
                                                    w Krakowie - 25 września o godzinie 12.00 w Klubie Boro - Rynek Główny 27
                                                    / koło Piwnicy pod Baranami /

                                                    Karaoke, wyświetlanie koncertow i takie tam..... knopflerowskie rzeczy :)))

                                                    27 wrzesnia ukazuje sie nowa plyta "Shangri-La",
                                                    oraz plyta brata Davida Knopflera "Ship od dreams" - sliczna plyta,
                                                    nastrojowa muzyka

                                                    www.geocities.com/thorbar.geo/Money_for_Nothing.mid

                                                  • kgeorge Re: Marek Knopfler, najlepszy gitarzysta jakiego 12.09.04, 22:59
                                                    i na zakończenie dnia "Bilet do Nieba"

                                                    www.geocities.com/thorbar.geo/Ticket_To_Heaven.mid
                                                    a o lesie na Krzemionkach popiszemy jutro

                                                    dobranoc
                                                  • Gość: rita Re: Marek Knopfler, najlepszy gitarzysta jakiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:03
                                                    dobranoc
                                                    www.wotch.com/funstuff/view.cfm?page_id=55
                                                    wszystkie myszki na noc :)
                                                  • kgeorge to dla A, jeśli nas gdzieś czyta 13.09.04, 22:04
                                                    to dla A, jeśli nas gdzieś czyta

                                                    www.geocities.com/killtown/
                                                  • kgeorge to dla A, jeśli nas gdzieś czyta, kto to napisał 13.09.04, 22:06
                                                    Kto to napisał?

                                                    (...) "Piszę te słowa w Hajfie, w Izraelu, gdzie nie sposób wejść do
                                                    sklepu, restauracji czy urzędu bez badania detektorem metalu i rewizji
                                                    bagażu, z damskimi torebkami włącznie. Gdzie odprawa biletowa na lotnisku
                                                    przypomina przesłuchanie policyjne. Gdzie dziennikarzom zagranicznym nie
                                                    wolno wysłać żadnej korespondencji bez zgody wojskowego cenzora. Podaję te
                                                    przykłady nie dlatego, by były szczególnie drastyczne - na Terytoriach
                                                    Okupowanych dzieją się rzeczy nieporównanie gorsze, zaś obywatele Izraela
                                                    powyższe restrykcje akceptują i popierają."
                                                    (...)"Właśnie dlatego, że Izrael jest praworządną demokracją od ponad pół
                                                    wieku krwawo walczącą o przetrwanie, tu właśnie można się przekonać, jakie
                                                    są skutki owej walki. Zbrodnie wojenne z reguły wychodzą na jaw, lecz
                                                    karane są rzadko, a kary są niewspółmiernie niskie. Przez wiele lat
                                                    tortury w izraelskich więzieniach bywały tolerowane, a umiarkowane formy
                                                    dręczenia więźniów - pozbawianie snu, oślepiające światło czy ogłuszająca
                                                    muzyka - były wręcz legalne. Dopiero dwa lata temu izraelski sąd najwyższy
                                                    jednoznacznie ich zakazał, lecz według wiarygodnych relacji więźniów i
                                                    obrońców praw człowieka stosowane bywają nadal. Dzieje się tak dlatego, że
                                                    tortury czasem są skuteczne. Trudno się dziwić biciu pojmanego wspólnika
                                                    terrorysty, skoro jest szansa, że pod wpływem bólu zdradzi towarzysza
                                                    zbrodni przygotowującego kolejny zamach. Od tak wymuszonych zeznań zależeć
                                                    przecież może życie dziesiątków ludzi."


                                                    Napisał to Dawid Warszawski w GW.


                                                    serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2254749.html?as=2&ias=3

                                                  • kgeorge dla przestrogi o fotoradarach 13.09.04, 22:15
                                                    Rito, uważaj szczególnie na te przy ulicy Wielickiej


                                                    miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,2281157.html?nltxx=1077762&nltdt=2004-09-13-04-04

                                                  • kgeorge dobrej nocy 13.09.04, 22:33
                                                    Na dobranoc coś spokojnego

                                                    www.geocities.com/thorbar.geo/Why_Worry.mid


                                                  • Gość: rita Re: dla przestrogi o fotoradarach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:41
                                                    staram sie jeżdzić bezpiecznie, relaksująco i bez nerwów, dla mnie jazda to
                                                    wypoczynek

                                                    najczęściej mężczyżni szarżują
                                                  • Gość: rita Re: monitoring IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:44
                                                    Wieliczka 13-09-2004

                                                    Już w listopadzie


                                                    Dodatkowe kamery i monitoring całodobowy


                                                    Jeszcze przed końcem roku w centrum Wieliczki zainstalowane zostaną kolejne
                                                    cztery kamery i zorganizowany będzie monitoring całodobowy. Komisja Budżetu,
                                                    Mienia i Rozwoju Gospodarczego wielickiej Rady Miejskiej zaaprobowała
                                                    przeznaczenie na ten cel 100 tys. złotych.

                                                    - Gotowa jest już specyfikacja, przetarg odbędzie się jeszcze we wrześniu.
                                                    Instalowanie kamer i organizacja całości przedsięwzięcia to kwestia około
                                                    trzech tygodni. Myślę, ze ruszymy ze wszystkim od listopada - kiedy będą już
                                                    dodatkowe kamery, uruchomiona zostanie w Straży Miejskiej nocna zmiana, będzie
                                                    więc stały wgląd całodobowy w to, co dzieje się na ulicach miasta - mówi
                                                    Kazimierz Hankus, komendant wielickiej Straży Miejskiej.

                                                    Przypomnijmy, ze jak na razie pięć kamer pilnujących wielickiego bezpieczeństwa
                                                    pod stałą obserwacją jest w godzinach pracy Straży Miejskiej, a wiec od godz. 6
                                                    do 22 w dni powszednie i od 6 - 16 w soboty. W godzinach nocnych i w niedziele
                                                    obraz pokazywany przez kamery jest nagrywany i później analizowany, ale jest to
                                                    jednoznaczne z brakiem stałego wglądu w nocne życie Wieliczki. Sprawa ta była
                                                    przedmiotem wielu dyskusji i koncepcji od pewnego już czasu - rozważane było
                                                    między innymi zainstalowanie całodobowego monitoringu w Centrum Powiadamiania
                                                    Ratunkowego tworzonego przez wielickie starostwo w Parku Kingi.

                                                    Być może ruszy z miejsca również sprawa podciągnięcia światłowodu do Powiatowej
                                                    Komendy Policji na ul. Jedynka, gdzie policjanci tak czy inaczej pełnią
                                                    całodobowe dyżury. - Prosiłem wspierające nas firmy, aby oszacowały, ile
                                                    dokładnie by to kosztowało. Aktualnie robiona jest dla nas bezpłatnie taka
                                                    analiza, obejmująca między innymi sprawdzenie stanu studzienek kanalizacyjnych,
                                                    którymi trzeba by poprowadzić ewentualny światłowód do komendy policji.
                                                    Konkretne sumy i liczby powinny być znane już niebawem - mówi Kazimierz Hankus.

                                                    Dodatkowe cztery kamery zainstalowane zostaną: na ulicy Zamkowej, na
                                                    skrzyżowaniu ulic Dembowskiego i Daniłowicza, przy ul. Mickiewicza 8 i w
                                                    rejonie siedziby Instytutu Pamięci Narodowej przy ul. Słowackiego.

                                                    (JOL)

                                                  • Gość: domix Re: monitoring IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 14:14
                                                    Pamiętam jak będą w 1985 roku w Niemczech rozmawialiśmy z tambylcami o
                                                    monitoringu. Strasznie byli niezadowoleni z instalowanych tam wszędzie kamer
                                                    podglądających ludzi. Odbieali to jako ingerencję w swoją prywatność. W końcu
                                                    nie ma pewności, że nagrania są wykorzystywane tylko w tzw. "dobrej wierze" a z
                                                    czasem nie staną się czyms na kształt "teczek SB". Teraz są archiwizowane a z
                                                    czasem stana się materiałami operacyjnymi, które będą mówiły kto, z kim,
                                                    gdzie... Ciekawe, że u nas nie ma żadnej dyskusji na ten temat. Może to wina
                                                    terrorystów? Zwiększone poczucie zagrożenia? Zgoda na koszty bezpieczeństwa?
                                                    Ciekawe prawda?
                                                  • Gość: rita Re: monitoring IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:30
                                                    ja tam nie jestem za monitorowaniem, przypomina mi to Orwella, taki podgląda
                                                    ludzi, tylko patrzeć jak nam beda płytki wstawiać do mózgu

                                                    nie ma jak to dawne czasy i wolność i swoboda i dziewczyna mloda ;)))))))
                                                  • domix Re: monitoring 14.09.04, 21:53
                                                    Gość portalu: rita napisał(a):


                                                    > nie ma jak to dawne czasy i wolność i swoboda i dziewczyna mloda ;)))))))<

                                                    Tak, tak nawet monitorowanie nie byłoby groźne...
                                                  • Gość: rita Re: monitoring IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:39
                                                    ja to nie wiem , po co monitorowanie w Wieliczce skoro wszyscy sie znają ,
                                                    wszyscy wiedzą wszystko, chyba tylko jako dowód
                                                  • Gość: rita Re: konkurs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:45
                                                    Wieliczka 13-09-2004

                                                    Dla szkół


                                                    Konkurs o powiecie wielickim


                                                    Dzisiaj rozpoczyna się siódma edycja powiatowego konkursu pt. "Wieliczka i
                                                    powiat wielicki: historia - zabytki - atrakcje turystyczne".

                                                    Rywalizacja szkół podstawowych i gimnazjalnych dotycząca znajomości dziejów
                                                    wielickiego rejonu ma już kilkuletnią tradycję. Po raz pierwszy zorganizowana
                                                    została w 1998 roku - wtedy pod hasłem: historia i atrakcje
                                                    turystyczne "solnego zagłębia" - a od roku 2000 i utworzenia powiatu jej zakres
                                                    został poszerzony również o tematykę związaną z zabytkami innych części
                                                    wielickiego powiatu.

                                                    W tym roku udział w konkursie zgłosiło dziewiętnaście szkół podstawowych i
                                                    dziewięć gimnazjów. Placówki reprezentować będą trzyosobowe drużyny, które
                                                    przez najbliższe dwa miesiące uczestniczyć będą w wycieczkach, prelekcjach i
                                                    spotkaniach z ciekawymi osobami - najbliższe zajęcia 21 września, o godz. 9 w
                                                    sali "Magistrat" - po czym przystąpią do pisemnego etapu konkursu, który wyłoni
                                                    uczestników finału. Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach otrzymają
                                                    tytuł "Młodego Miłośnika Starej Wieliczki".

                                                    Szkoły chętne do historyczno-turystycznej rywalizacji można jeszcze zgłaszać u
                                                    organizatora konkursu - w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej w
                                                    Wieliczce.

                                                    (JOL)

                                                  • Gość: rita Re: polemika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:47
                                                    Wieliczka 13-09-2004

                                                    Listy, polemiki


                                                    Raz jeszcze, mam nadzieję ostatni, zabieram głos w dyskusji jaką wywołał
                                                    burmistrz Wieliczki sławnym już stwierdzeniem, że "budowa parkingu 'przy
                                                    kominie' nie leży w interesie miasta". Pragnę zakończyć dyskusję na
                                                    łamach "Dziennika", ponieważ w pełni zgadzam się, iż powinna się ona toczyć w
                                                    samej Wieliczce.

                                                    Od kilku lat obserwujemy systematyczny wzrost liczby turystów odwiedzających
                                                    kopalnię. Na wzrost odwiedzin w kopalni wpływa wiele czynników, m.in.
                                                    odpowiednie zagospodarowanie obiektu, potrzebna infrastruktura, wygląd obiektu,
                                                    jakość oferowanych usług, jakość obsługi, promocja. Dokładnie te same czynniki
                                                    wpływają na decyzje gości o odwiedzeniu centrum miasta i zwiedzaniu innych jego
                                                    zabytków. Odpowiedzialny za promocję miasta burmistrz ma zatem gotową odpowiedź
                                                    na pytanie: dlaczego turyści nie zwiedzają miasta? Nie jest to bynajmniej wina
                                                    kopalni, jak wielokrotnie sugerowano. Od 1992 roku, po katastrofalnym wycieku w
                                                    poprzeczni Mina i znacznym załamaniu się ruchu turystycznego, odnotowujemy z
                                                    roku na rok wzrost ilości turystów. W tym roku w ciągu ośmiu miesięcy do
                                                    kopalni przyjechało już ponad 684 tys., w tym ponad 300 tys. gości zza granicy.

                                                    Liczba turystów odwiedzających kopalnię i odwiedzających inne zabytki Wieliczki
                                                    jest obiektywnym wskaźnikiem pokazującym skuteczność podejmowanych działań
                                                    zarówno w kopalni jak i w mieście. Pytam zatem, jakim wzrostem odwiedzin może
                                                    pochwalić się miasto?

                                                    A przecież o wiele łatwiej jest skłonić osobę, która już jest w Wieliczce, do
                                                    pozostania i zwiedzania innych zabytków miasta, niż przekonać ją, że warto
                                                    przyjechać, niejednokrotnie z odległego kraju, do kopalni. To zdecydowanie
                                                    trudniejsze, bardziej czasochłonne i kosztochłonne działania. Jakże zatem
                                                    ułatwione zadanie mają władze miasta Wieliczki, które nie muszą zabiegać o
                                                    przyjazdy gości, bo tym od lat zajmuje się kopalnia.

                                                    Z punktu widzenia interesu miasta należałoby więc zadbać o to, by do kopalni
                                                    przyjeżdżało jak najwięcej turystów (i o to skutecznie kopalnia zabiega),
                                                    miasto natomiast powinno chcieć i umieć rozbudzić u turystów potrzebę poznania
                                                    innych, cennych zabytków Wieliczki.

                                                    W tym miejscu warto przypomnieć pewną wspólną inicjatywę podjętą w ramach WLOTU-
                                                    u - gościom kopalni proponowano zwiedzanie miasta elektrycznymi wózkami (na
                                                    wzór Krakowa), szybko jednak oferta ta znikła z Wieliczki. Opinie turystów były
                                                    jednoznaczne, choć dla nas przykre: "zaniedbane centrum, nie ma co oglądać".
                                                    Pan burmistrz wyraźnie nie chce rozmawiać na te tematy, a ja jako dyrektor
                                                    kopalni mógłbym stwierdzić, że to nie moja sprawa. Ale ja w tym mieście
                                                    mieszkam i tym bardziej zabolało mnie stwierdzenie pana burmistrza, że celem
                                                    mojego działania jest "zamknięcie miasta przed turystami". To wręcz nieuczciwe.
                                                    Moja rodzina jest związana z Wieliczką od pokoleń, ja również wybudowałem tutaj
                                                    swój dom, bo kocham Wieliczkę. Ale jak może zrozumieć te emocje burmistrz,
                                                    jeżeli on w Wieliczce tylko bywa.

                                                    Wielokrotnie namawiałem pana burmistrza do podjęcia działań mających na celu
                                                    zainteresowanie turystów centrum miasta. Działania te wymagają oczywiście
                                                    pewnego wysiłku ze strony miasta. Chlubnym przykładem jest jedynie aleja Jana
                                                    Pawła II, przedsięwzięcie, które udało się zrealizować po latach przekonywania
                                                    pana burmistrza, że warto. To miasto może być wygodne dla mieszkańców i piękne
                                                    dla turystów, gdybym nie był tego pewien, nie kontynuowałbym tej dyskusji i nie
                                                    powtarzał oczywistych prawd. Profesjonalizm, z jakim się spotka turysta,
                                                    estetyka tego, co zobaczy przed i po wyjeździe z kopalni, zdecydują o tym, czy
                                                    zechce zostać w Wieliczce dłużej. Każde działanie poprawiające istniejący stan
                                                    rzeczy jest w szeroko pojętym interesie kopalni i Wieliczki wbrew temu, co
                                                    twierdzi burmistrz miasta. My uczymy się wiele od naszych gości, którzy są
                                                    coraz bardziej wymagający. Gdyby pan, panie burmistrzu, również zechciał
                                                    wsłuchać się w głosy współczesnych turystów, sytuacja w Wieliczce na pewno nie
                                                    wyglądałaby tak jak wygląda, a powyższa dyskusja na łamach "Dziennika" pewnie
                                                    nigdy by nie miała miejsca.

                                                    Dyrektor Kopalni Soli "Wieliczka"

                                                    Zbigniew Zarębski

                                                  • Gość: rita Re: dobranoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 23:10
                                                    www.bethynha.com.br/apenas-lamento.htm
                                                    piękna dobranocka
                                                  • Gość: rita Re: dzien dobry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:43
                                                    a po nocy przychodzi dzień
                                                    a po dniu znów noc
                                                    malo mam czsu
                                                    spróbuję intensywniej pracować
                                                  • Gość: rita Re: zoska - pamiętacie ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:49
                                                    Wieliczka 14-09-2004


                                                    Prorodzinna Jadźka z Wieliczki, w którą wcielił się Andrzej Masny

                                                    Turniej zakończyło wspólne zdjęcie startujących w nim drużyn

                                                    "Zośka", rzut wałkiem do celu czy jedzenie pączków na czas to tylko niektóre z
                                                    konkurencji, w których zmierzyli się samorządowcy w zorganizowanym w
                                                    Niepołomicach I Turnieju Gmin Powiatu Wielickiego. W zawodach wzięły udział
                                                    drużyny z: Biskupic, Kłaja, Niepołomic i Wieliczki. Jako piąty wystartował
                                                    zespół dziennikarzy złożony z przedstawicieli Radia RMF FM, Blue FM, Panoramy
                                                    Powiatu Wielickiego i "Dziennika Polskiego".

                                                    Pierwszą konkurencją, w której zmierzyli się zawodnicy była popularna niegdyś
                                                    gra uliczna "zośka". Szybko okazało się, że podbijanie piłki, a raczej
                                                    niewielkiej wielkości piłeczki, nie jest zadaniem prostym. Jedno, dwa,
                                                    maksymalnie osiem podbić. Kolejnym zadaniem był rzut ministerialną teczką,
                                                    która tak naprawdę okazała się zwykłą tekturową teczką. Różne były techniki
                                                    rzutu: pionowa, pozioma, przy ziemi. Prawdziwym przebojem okazał się
                                                    jednak "piłkopalant" - jak nazwali organizatorzy rzut wałkiem do ruchomego
                                                    celu. Niewielu osobom udało się trafić choćby jeden raz. Natomiast
                                                    fenomenalnym, bo trzykrotnym trafieniem popisał się Krzysztof Bularz z Radia
                                                    Blue FM. W kategorii konkurencji kulinarnych zawodnicy zmagali się w jedzeniu
                                                    pączków na czas oraz piciu piwa przez słomkę.

                                                    Na koniec było coś z mody. Do pań należało ubranie jednego z zawodników w
                                                    damską kreację. Dominowała dowolność, co dało się zresztą zauważyć w efekcie
                                                    dokonań pań. Niepołomice stworzyły Gienię, która - jak powiedział burmistrz
                                                    Stanisław Kracik - jest osobą sprzątającą w urzędzie. Wieliczka przedstawiła
                                                    Jadzię - kobietę rosłą, zgodnie z preferowaną przez nią polityką prorodzinną
                                                    spodziewającą się dziecka. Biskupicka Pelagia, niemieszcząca się w skrojony
                                                    trochę zbyt ciasno strój, kusiła swoimi nogami. Medialna Krzysztofa z piwem i
                                                    papierosem nie wzbudziła sympatii widzów. Nie to, co zgrabne ruchy indiańskiej
                                                    dziewczyny z Kłaja. Panie, niczym modelki, zaprezentowały się przed
                                                    publicznością, która wybrała najładniejszą z nich.

                                                    Najlepszą drużyną turnieju okazała się reprezentacja Biskupic, która wystąpiła
                                                    w składzie: Małgorzata Badur, Kazimierz Borzęcki, Andrzej Musiał, Janusz
                                                    Strojny, Ryszard Kulma. Drugie miejsce zajęły prowadzone przez burmistrza
                                                    Stanisława Kracika Niepołomice, z którym wystartowali: Teresa Kuźma, Stanisław
                                                    Ptak, Zbigniew Hauser, Marian Zaręba. Kolejne miejsce przypadło Wieliczce,
                                                    którą reprezentowali: Anna Gallas-Dropińska, Lech Pankiewicz, Andrzej Masny,
                                                    Janusz Kmiecik, Jakub Rynduch. Czwarte miejsce przypadło przedstawicielom gm.
                                                    Kłaj: wójtowi Janowi Majerzowi, Alfredzie Majerz, Katarzynie Piotrowskiej-Ryś,
                                                    Marcinowi Rysiowi, Janowi Matiasikowi

                                                  • Gość: rita Re: sesja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:51
                                                    Podczas dzisiejszej sesji nadzwyczajnej wieliccy radni dyskutować będą nad
                                                    uchwałą w sprawie zaciągnięcia w Wojewódzkim Funduszu Ochrony środowiska
                                                    pożyczki na wymianę kotłowni gazowej w budynku wielofunkcyjnym w Węgrzcach
                                                    wielkich i zmianami w uchwale budżetowej. Początek obrad o godz. 17 w
                                                    sali "Magistrat". ...
                                                  • Gość: rita Re: drzewko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:52
                                                    Wczoraj w ogrodzie przy klasztorze Ojców Reformatów w Wieliczce od samego rana
                                                    najwięcej mówiono o drzewku jerozolimskim - co dalej z iglicznią? Jak ją
                                                    leczyć, a przede wszystkim czy jest szansa, aby wielicka legenda, licząca już
                                                    102 lata, ozdrowiała? Mówiono przede wszystkim o drzewku, ale nie wyłącznie...

                                                    - Wykonujemy pierwszy etap prac. Przede wszystkim trzeba zregenerować korzenie.
                                                    Do jesieni iglicznia powinna nabrać trochę sił. Jeśli przetrwa zimę, a ważne
                                                    jest, aby było jak najmniej suchych wiatrów, to jest szansa - choć niewielka -
                                                    że uda się legendarne drzewko uratować. Na wiosnę rozpoczniemy drugi etap
                                                    leczenia - mówił dendrolog Stefan Kisielowski, który drzewkiem zajmuje się
                                                    społecznie ilekroć tylko jest taka potrzeba.

                                                    Przesuszenie bryły korzeniowej - tak brzmiała diagnoza na temat przypadłości
                                                    wielickiej legendy. Dlatego też, aby usprawnić "oddychanie" korzeni, ziemia
                                                    wokół drzewka została spulchniona i bardzo obficie podlana - gleba bez problemu
                                                    wchłonęła jednorazowo około 500 litrów wody. Igliczni przycięto również gałązki
                                                    i zakonserwowano tzw. laktobalsamem tkankę drzewa, ze szczególną
                                                    pieczołowitością zaś okolice u nasady pnia, gdzie obok starej i zabliźnionej
                                                    już "rany" opatrywanej w 1992 roku pojawiła się świeża zgorzel. - Przyczyną
                                                    powstania "rany" były prawdopodobnie mechaniczne uszkodzenia, tego typu ślady
                                                    powstają na przykład wtedy, gdy ktoś kopie w pień drzewa. Dodatkowo zgorzel
                                                    zaatakowana została przez grzyb - hubę siarkową. Na chore miejsce położymy
                                                    preparaty grzybobójcze, odżywcze i utwardzające. Jeśli wszystko pójdzie
                                                    dobrze, "rana" powinna się zabliźnić i nie zagrażać zdrowiu drzewka. Zrobimy
                                                    również wokół igliczni na razie prowizoryczne ogrodzenie, aby turyści nie
                                                    obrywali na pamiątkę młodych gałązek i nie ubijali ziemi w pobliżu pnia -
                                                    opisuje zabiegi wokół legendy Stefan Kisielowski.

                                                    Mowa była przede wszystkim o drzewku, ale wczoraj odżyły również inne koncepcje
                                                    na poprawienie wizerunku klasztornego ogrodu, w którym jest dużo miejsca, które
                                                    mogłoby stać się atrakcyjne dla turystów. Choćby niegdysiejsze oczko wodne,
                                                    które z powierzchni ziemi zniknęło w Wielki Piątek 1992 roku i zwiastowało
                                                    wtedy to wszystko, co nadeszło niewiele później - katastrofę w wielickiej
                                                    kopalni. Dziś po "oczku" pozostało zarośnięte wgłębienie, i tylko porastające
                                                    jego brzegi szuwary świadczą o tym, że w tym miejscu była kiedyś woda. - Można
                                                    zrobić tutaj "wgłębnik", w którym zbierałaby się woda i wyciąć trawy do pewnego
                                                    poziomu - niedużo pracy, a efekt byłby bardzo ładny. Niegdyś w okolicach
                                                    Wieliczki wodnych oczek było sporo i stanowiły ważny element przyrodniczy, a
                                                    teraz nie ostało się już ani jedno - mówi Stefan Kisielowski i dodaje, że o
                                                    atrakcyjności niektórych miejsc stanowią drobiazgi, które dopiero zebrane razem
                                                    i wskazane turystom sprawiają, że dane rejony uznane zostają za ciekawe i warte
                                                    obejrzenia. Inny tego typu pomysł to postawienie wśród klasztornych drzew
                                                    pasieki. - Nie musiałaby być "żywa", to mógłby być taki pszczeli skansen z
                                                    zabytkowymi ulami, tym bardziej że kiedyś w tym miejscu była pasieka - mówi
                                                    Stefan Kisielowski, dodając, że dobrze byłoby, aby zebrało się
                                                    kilku "specjalistów - wizjonerów" i popracowało nad wizerunkiem Wieliczki, bo
                                                    inaczej miasteczko zginie i przyczyną tego nie będzie bynajmniej choroba
                                                    legendarnego jerozolimskiego drzewka...

                                                  • kgeorge taki dziwny świat 14.09.04, 22:40
                                                    Brytyjscy patrioci pobili i skopali muzulmanina, ale w
                                                    dobie globalnej wojny przeciwko teroryzmowi nic im sie
                                                    nie stanie. W koncu nie popelnili antysemityzmu, za
                                                    co natychmiast zostaliby zwolnieni.


                                                    www.guardian.co.uk/terrorism/story/0,12780,1302028,00.html



                                                    Okazuje sie ze w ramach globalnej wojny przeciwko
                                                    teroryzmowi jest rabat na zycie kazdego Irakijczyka,
                                                    ktore teraz kosztuje jedynie dwa i pol tysiaca baksow.


                                                    online.wsj.com/article/0,,SB109462833529412117,00.html?mod=world_news_whats_news

                                                    to i tak duzo, zmarly Amerykanin, ktory placi rozne formy podatkow, przez cale
                                                    dorosle zycie, jest wart 250 $, bo tyle otrzymuje jego najblizsza rodzina od
                                                    Social Security Administration.Wartosc czlowieka okresla n.p. Departament
                                                    Stanu, za Bin Ladena placa 30 milionow, za zabojce pracownikow CIA 5 milionow.
                                                    Hussejn byl wart 25 milionow itd. Przecietny przestepca w USA tylko 1000$, w
                                                    tym samym czasie USA reklamuje sie jako kraj rownych sobie ludzi itd.


                                                  • kgeorge Lady Writer 14.09.04, 22:47



                                                    www.geocities.com/thorbar.geo/Lady_Writer.mid
                                                    dobrej nocy
                                                  • Gość: rita Re: Lady Writer IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 23:12
                                                    www.bethynha.com.br/ainda-amo.htm
                                                    również dobrej nocy
                                                  • ballest Re: Lady Writer 15.09.04, 20:11
                                                    USA sa winne , ze terror wzrasta , to wlasnie Amerykanie otworzyli szkolki
                                                    terroru w Iraku, a teraz sie dziwia, ze biora udzial w zajeciach praktycznych
                                                    tych szkol.
                                                  • kgeorge Marta Stewart - czy ją pamiętacie ? 15.09.04, 21:30
                                                    Ulubienica amerykańskich gospodyń domowych, gwiazda telewizyjna Martha Stewart
                                                    zrezygnowała z procesu apelacyjnego i poprosiła, aby jak najszybciej osadzono
                                                    ją w więzieniu.

                                                    Stewart oświadczyła, że w ten sposób chce zamknąć sprawę oskarżeń o
                                                    przestępstwa giełdowe.

                                                    Na Marcie Stewart ciąży wyrok 5 miesięcy pozbawienia wolności i 5 miesięcy
                                                    aresztu domowego, między innymi, za składanie fałszywych zeznań.

                                                    Dziennikarka została oskarżona o to, że dokonała nielegalnej sprzedaży akcji
                                                    firmy ImClone na kilka dni przed gwałtownym spadkiem ich wartości na giełdzie.
                                                    Według prokuratury, Stewart pozbyła się wartych 51 tysięcy dolarów akcji po
                                                    otrzymaniu od swego przyjaciela poufnej informacji o spodziewanych kłopotach
                                                    firmy.

                                                    Za ten czyn groził jej wyrok do 10 lat więzienia. W lutym nowojorski sędzia
                                                    uznał zarzut za bezpodstawny. Jednak miesiąc później ława przysięgłych skazała
                                                    Stewart na karę więzienia i aresztu domowego za inne czyny: utrudnianie
                                                    śledztwa oraz składanie fałszywych zeznań.

                                                    Martha Stewart mogła walczyć o uchylenie wyroku w sądzie wyższej instancji, ale
                                                    zrezygnowała ze procesu apelacyjnego, który mógł potrwać nawet rok. "Chcę mieć
                                                    ten koszmar za sobą" - oświadczyła podczas konferencji prasowej w Nowym Jorku.
                                                    Stewart powiedziała ze łzami w oczach, że ma nadzieję iż w marcu przyszłego
                                                    roku będzie już wolną kobietą i znów będzie mogła się zająć uprawą domowego
                                                    ogródka.


                                                    A czy wiecie kto Jej "pomógł" ?
                                                  • kgeorge Re: Marta Stewart - czy ją pamiętacie ? 15.09.04, 21:40
                                                    oto Jej "królestwo"
                                                    www.marthastewart.com/
                                                  • kgeorge Re: Marta Stewart - czy ją pamiętacie ? 15.09.04, 21:49
                                                    a tutaj zobaczcie Jej urodę

                                                    metropolis.japantoday.com/tokyofeaturestories/403/tokyofeaturestoriesinc.htm
                                                  • rita100 Re: Marta Stewart - czy ją pamiętacie ? 15.09.04, 22:10
                                                    Witam
                                                    Piekna kobieta !
                                                  • rita100 Re: koncert 15.09.04, 22:12
                                                    Wieliczka 15-09-2004

                                                    Jubileuszowy koncert



                                                    Koncert odbył się w ciekawie zaaranżowanej komorze Warszawa




                                                    Po obchodzonym uroczyście w ubiegłym roku srebrnym jubileuszu wpisania Kopalni
                                                    Soli w Wieliczce oraz zabytkowego centrum Krakowa na Pierwszą Światową Listę
                                                    Dziedzictwa Kulturowego UNESCO, przyszedł czas na kolejną rocznicę tego
                                                    wydarzenia. Z tej okazji odbył się w komorze Warszawa koncert "Słynne marsze i
                                                    melodie świata", w którym wystąpiła Reprezentacyjna Orkiestra Dęta Kopalni
                                                    Soli "Wieliczka".

                                                    Prowadzeni przez dyrygenta Adama Czyżowskiego muzycy przywitali się z
                                                    publicznością marszem "P.O.S." kompozycji uznawanego za polskiego króla marszów
                                                    Edwarda Maja. W dalszej części koncertu zabrzmiały jeszcze trzy marsze: "Pod
                                                    gwiaździstym niebem" J.P. Sousa, "Florentyński pochód" J. Fucika oraz "Radetzky
                                                    marsz" J. Straussa. Po dynamicznych marszach i uwerturze "William Tell" G.
                                                    Rossiniego zabrzmiały popularne melodie, jak choćby: "Oh, pretty
                                                    Woman", "Everybody loves somebody" czy collage "Moment For Moricone" w
                                                    aranżacji J.de Mey. Muzyczne spotkanie w podziemiach Wieliczki zakończył "Can,
                                                    can" J. Offenbacha.

                                                    Koncerty upamiętniające wpisanie Kopalni Soli w Wieliczce na Światową Listę
                                                    UNESCO będą odbywały się co roku. Patronat medialny nad koncertem
                                                    sprawował "Dziennik Polski". Tekst i fot. B. Pasek

                                                  • rita100 Re: przerwane obrady 15.09.04, 22:13
                                                    Wieliczka 15-09-2004

                                                    Przerwane obrady


                                                    Komisja do sprawy planu zagospodarowania


                                                    Co oznaczają zawarte w projekcie planu zagospodarowania dla gminy Wieliczka
                                                    zapisy: przeznaczenie lokalne, pojedyncze obiekty, odpowiednia ilość miejsc
                                                    parkingowych, a także w jaki sposób przewidziane jest skomunikowanie terenów
                                                    tzw. Pól Półchłopka przy ruchliwej krajowej trasie nr. 4, gdzie dziennie
                                                    przejeżdża około 40 tys. samochodów - to tylko niektóre z pytań, które zadawano
                                                    wczoraj podczas posiedzenia doraźnej komisji do sprawy planu zagospodarowania
                                                    powołanej w Radzie Miejskiej. Żadne z pytań nie doczekało się odpowiedzi,
                                                    dlatego też przewodniczący komisji radny Andrzej Masny przerwał spotkanie.

                                                    - Szkoda czasu komisji i zaproszonych gości, skoro urzędnicy nie są
                                                    przygotowani do spotkania i nie są w stanie odpowiedzieć na żadne szczegółowe
                                                    pytanie - mówił Andrzej Masny pod adresem zastępcy burmistrza Krzysztofa Pelca
                                                    i kierownika Wydziału Urbanistyki i Geodezji wielickiego UMiG, Mariana Brasia,
                                                    którzy z ramienia Urzędu Miasta upoważnieni zostali do udzielania odpowiedzi na
                                                    pytania dotyczące projektu planu. - Zdarza mi się to po raz pierwszy -
                                                    przerywam dzisiejsze spotkanie - zakończył przewodniczący komisji.

                                                    Krytyczne uwagi odnośnie precyzji i braków w projektowanych zapisach to nie
                                                    jedyne kwestie poruszone na wczorajszym spotkaniu. - Nie ma pokazanych żadnych
                                                    wskaźników charakteryzujących aktualny stan środowiska przyrodniczego, nie ma
                                                    analizy, jak te parametry będą się zmieniać w związku z działaniami ujętymi w
                                                    planie zagospodarowania. Dalej - nie wskazano obszarów najbardziej narażonych
                                                    na hałas komunikacyjny, nie wiadomo, jak zmienią się udziały terenów zielonych
                                                    i zalesionych w wyniku działań zapisanych w projekcie planu, nie wykonano
                                                    waloryzacji obszarów przyrodniczych. Połowa prognozy to ogólniki przepisane z
                                                    ustaw dotyczących tego tematu, ogólniki bez przełożenia na sytuację w gminie
                                                    Wieliczka - wyliczał radny Janusz Mikuła błędy zawarte w prognozie
                                                    oddziaływania na środowisko, która przygotowana została wraz z projektem planu
                                                    zagospodarowania.

                                                    Termin kolejnego spotkania komisji do spraw planu zagospodarowania nie został
                                                    na razie ustalony.


                                                  • rita100 Re: przerwane obrady 15.09.04, 22:15
                                                    kgeorge - co słychać ?
                                                    jak przetrwałes taką deszczową pogodę ?
                                                    Chociaż deszcz był potrzebny, rośliność zaczynała już schnąć
                                                  • kgeorge To dla 15.09.04, 22:43

                                                    ... tych, którzy mają pieniądze:

                                                    www.pimking-throne.com
                                                  • kgeorge i znów Wieliczka 15.09.04, 22:47
                                                    byłem na pewnej uroczystości,
                                                    jednym z jej bohaterów był człowiek kiedyś związany z Wieliczką
                                                  • rita100 Re: i znów Wieliczka 15.09.04, 22:50
                                                    Coś taki tajemniczy, pewna ipreza, pewni goście tylko ja niepewna :)
                                                  • kgeorge Re: i znów Wieliczka 15.09.04, 22:57
                                                    www.folk.com.pl/karaoke/Cztery-rude-koty-Karaoke.mp3

                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: To dla kominiarza :) 15.09.04, 22:50
                                                    kominki, rózne rodzaje kominków, uwielbiam kominki - tyle ciepła dają
                                                  • rita100 Re: To dla kominiarza :) 15.09.04, 22:56
                                                    www.bethynha.com.br/ah-pudesse.htm
                                                    dobranoc
                                                  • ballest Re: To dla kominiarza :) 16.09.04, 00:08
                                                    pa, jestem kominiarzem, jaka nagrode dostane!
                                                  • kgeorge Jeszcze raz o Marcie 16.09.04, 20:35


                                                    Proces przeciwko Marcie przypomina procesy pokazowe z Rosji sowieckiej.
                                                    Jej jedyna winą była sprzedaż jej własnych akcji, w momencie dla niej
                                                    najbardziej dogodnym.
                                                    Bush planuje następne 4-lata prezydentury, firma na której czele jeszcze
                                                    niedawno stal obecny vice-prezydent, została złapana na wielu oszustwach,
                                                    kosztujących tzw. podatników setki milionów. Bush uwikłał USA w wojnę która
                                                    pochłonęła już ponad 200 miliardów dolarów, nie licząc ofiar w ludziach i
                                                    zwierzętach. Jak się to ma i tysiące innych do Marty, która miała czelność
                                                    sprzedać własne akcje, dlatego ze podobno otrzymała poufna informacje, o
                                                    nadchodzącym spadku ich wartości. Proces ten nosił wszelkie znamiona procesu,
                                                    dyktowanego przez administracje, potrzebny był kozioł ofiarny dla motłochu.

                                                    Pisze to z życzliwością, bo p. Martha to przecież Polonicum!

                                                  • kgeorge .....a pani Hillary 16.09.04, 20:38
                                                    .....a pani Hillary Clinton, zainwestowała 1000 $ i dzięki owym poufnym
                                                    informacjom, w ciągu roku zarobiła około 100000 $ na czysto.
                                                    Rzecz bez precedensu, ale ponieważ była żoną prezydenta, nie było sprawy,
                                                    podobnie jak wcześniej wraz z mężem, który był wtedy gubernatorem, robili masę
                                                    brudnych interesów.
                                                    Jak Ameryka długa i szeroka jest to dziki kraj, inny rodzaj ZSRR i na
                                                    sprawiedliwość nie ma tam co liczyć.
                                                  • rita100 Re: .....a pani Hillary będzie spiewać 16.09.04, 21:17
                                                    Serduszko Puka w Rytmie Cza Cza
                                                    Słowa: J. Odrowąż, Muzyka: R. Żyliński

                                                    Jak to nigdy, jak to nigdy nie wiadomo
                                                    Czego trzeba by niemądry przemóc wstyd
                                                    Czasem słowik albo księżyc komuś pomógł
                                                    Albo pomógł ten gorący rytm

                                                    Refren 1:
                                                    Serduszko puka w rytmie cza cza
                                                    Miłości szuka w rytmie cza cza
                                                    Wiruje wszystko w rytmie cza cza
                                                    Gdy jesteś blisko i gdy patrzę w oczy twe
                                                    Migoce płomień w rytmie cza cza
                                                    Pulsują skronie w rytmie cza cza
                                                    Pocałuj miły w rytmie cza cza
                                                    Już nie mam siły przed kochaniem bronić się

                                                    Księżyc nie pomógł wcale
                                                    Słowik tak samo nie
                                                    Nagle tu na tej sali
                                                    Ta jedna cza cza cza cza cza cza cza cza odmieniła mnie

                                                    Refren 2:
                                                    Serduszko puka w rytmie cza cza
                                                    Miłości szuka w rytmie cza cza
                                                    Pocałuj miły w rytmie cza cza
                                                    Już nie mam siły przed kochaniem bronić się

                                                    Jak to nigdy, jak to nigdy...

                                                    Refren 1:
                                                    Serduszko puka....

                                                    Księżyc nie pomógł...

                                                    Refren 2:
                                                    Serduszko puka....

                                                    pośpiewajmy sobie trochę, tak z wieczorka przy piwku
                                                  • rita100 Re:hej 16.09.04, 21:19
                                                    Och, w Wieliczce znów zaśwecilo slońce, kopalnia, kamieniczki i domki
                                                    wchłaniały promienie słoneczne po tak deszczowym wczorajszym dniu. Jeszcze
                                                    liście zielone, choć zbliża się pażdziernik, jeszcze lśni końcówka lata.
                                                    A czy zauważyliście, że dzień któtszy od poprzedniego dnia ? Ciekawe czy w
                                                    Chinach też ?
                                                    kgeorge , juz się nie mogę doczekać do co nam przywiezie A , jakimi prezentami
                                                    nas obdaruje ?
                                                    Stawiam, że będzie muzyka chińska i poezja.
                                                  • rita100 Re:koszykarze 16.09.04, 21:21
                                                    Prawie 30 młodych koszykarzy, trenujących na co dzień w Uczniowskim Klubie
                                                    Sportowym REGIS w Wieliczce, spędziło 11 wakacyjnych dni w Sielpi w woj.
                                                    świętokrzyskim. Jak co roku obóz zorganizowali trenerzy Międzyszkolnego Ośrodka
                                                    Sportowego Dariusz Zawiślan i Grzegorz Siemieniec.

                                                    Piękna pogoda i jezioro kilkadziesiąt metrów od domu wczasowego "Łucznik", w
                                                    którym mieszkali, sprawiła, że sierpniowy wyjazd był wyjątkowo udany.
                                                    Najważniejsze były oczywiście treningi, na które codziennie dojeżdżali do hali
                                                    sportowej w Końskich. Do Wieliczki wrócili pod koniec sierpnia i przygotowują
                                                    się do tegorocznych rozgrywek. (BAR)
                                                  • rita100 coś smacznego 16.09.04, 21:23
                                                    Pod hasłem "Pożegnanie lata" Powszechna Spółdzielnia Spożywców "Społem"
                                                    zorganizowała wspólną biesiadę w restauracji "Kryształ", w Wieliczce, na którą
                                                    zaprosiła wszystkich swoich pracowników. Podczas spotkania nie tylko ucztowano,
                                                    ale również rozmawiano o sprawach istotnych dla funkcjonowania spółdzielni.


                                                  • kgeorge Re:hej 16.09.04, 21:30
                                                    Słowackie piwko już sie skończyło, zdrowie Wam służy,
                                                    czyli moje picie Waszego zdrowie odniosło skutek.

                                                    Jak -A zacznie pisać po chińsku, to co z tym zrobimy.
                                                    W październiku, zaczyna się sezon nauki języków obcych.
                                                    Więc wypadało by zapisać.
                                                    Krakus uczy się arabskiego, my chińskiego, a regentpcimia ???????????

                                                    czekając na odpowiedź, posłuchajcie

                                                    www.folk.com.pl/pliki-mp3/Jarema-Stepowski-Chlopak-z-Woli.mp3
                                                  • kgeorge Re:hej 16.09.04, 21:38
                                                    zwróciłąś uwagę, że spiewa piosenka jest o Woli........
                                                  • rita100 Re:hej 16.09.04, 21:41
                                                    kgeorge napisała:

                                                    > zwróciłąś uwagę, że spiewa piosenka jest o Woli........

                                                    a co Cie łączy z Wolą ?
                                                  • rita100 Re:hej 16.09.04, 21:40
                                                    ja tam czekam na prezenty :)
                                                    Wam to może przywież chińskie dziewczynki
                                                    dla mnie może być ryż

                                                    a wiesz, że China się zmieniają i ponoć ciągną na zachód z inwestycjami, jak i
                                                    z rowerów przesiadają sie na auta
                                                    będzie chyba rewolucja samochodowa w Chinach
                                                  • rita100 Re:czerwony tulipan 16.09.04, 22:02
                                                    www.czerwonytulipan.olsztyn.pl/index.php?m_id=9
                                                  • kgeorge News from China 16.09.04, 22:02
                                                    news.bbc.co.uk/2/hi/asia-pacific/3661130.stm

                                                    a chińskie dziewczynki też sa urodziwe ;)))))
                                                  • rita100 Re: News from China 16.09.04, 23:02
                                                    pora do spania
                                                    jutro piatek i znów weekend
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge śliwy 2004 17.09.04, 20:19
                                                    dobry wieczór

                                                    Rito, czy powidła już usmażyłaś.
                                                    Jeśli jeszcze nie, to uważaj przy smażeniu, bo potem garnki ciężko umyć.

                                                    Śliwy łąckie ponoć nadają się już do kiszenia.
                                                    Staszek dzwoniąc, stwierdził,
                                                    że z tegorocznych będzie wspaniała przyszłoroczna "śliwowica odpustowa".

                                                    "Daje krzepę, krasi lica, nasza łącka śliwowica".

                                                    dzisiaj pije Wasze zdrowie z zielonej puszki
                                                  • rita100 Re: śliwy 2004 17.09.04, 21:11
                                                    Witam, choć nie do smiechu mi dziś, a śliwowica by się przydała, rozlej i
                                                    mnie , podstawiam kieliszeczek

                                                    dziś miałam na objad knedelki ze śliwkami
                                                    powoidełek nie robie, do tego trzeba mieć piec kaflowy, a ja zduna nie mogę
                                                    znależć
                                                  • rita100 Re: znaleziska 17.09.04, 21:16
                                                    Wieliczka 17-09-2004

                                                    W piwnicznym muzeum


                                                    Bursztyn w węglu i "Chrystusy niechciane"



                                                    Kalcyty, ametysty, agaty, jaspisy, bursztyny, odłamki meteorytów, solne włosy
                                                    św. Kingi, czerwone kamienie Himalajów, rogulka białomorska, skamieniałe pnie
                                                    drzew, zęby rekinów i niedźwiedzi, wapienie, niektóre sprzed 65 - 70 milionów
                                                    lat z wyraźnymi odciskami ryby, raka, szyszki, paproci... Ile tego jest? -
                                                    Około półtora tysiąca tych wyeksponowanych i opatrzonych etykietkami - mówi
                                                    Stefan Kisielowski, leśnik dendrolog. Kolejne kilka tysięcy minerałów,
                                                    skamieniałości drzewnych i zwierzęcych czeka jeszcze w pudłach i skrzyniach na
                                                    oporządzenie.

                                                    Każde znalezisko ma swoją historię, w której często rolę główną grał przypadek,
                                                    jak choćby przy jednym z ostatnich, bardzo cennym, wręcz rewelacyjnym
                                                    odkryciu. - Jak zwykle zamówiłem na zimę węgiel, spaliłem już prawie całą tonę,
                                                    zostało kilka ostatnich kostek. Wrzucałem je do wiaderka i jedna z nich wydała
                                                    mi się stosunkowo lekka. Zabrałem ją więc do domu, a tutaj - szczoteczka i pod
                                                    bieżącą wodę. I coś zaczęło w tym węglu błyszczeć - dokładnie jak w literackich
                                                    opisach takich znalezisk, kiedy w węglu odnajdywano ślady bursztynu. Okazało
                                                    się, że w tym są nie tylko drobinki, ale cała bursztynowa płytka. Nie
                                                    mierzyłem, ale ma chyba około 10 centymetrów wielkości. Wybrałem się od razu do
                                                    dostawcy węgla i pytam, skąd go przywiózł, a on na to, że bierze tylko z
                                                    Sierszy. Pojechałem tam i przekopałem całą hałdę węgla, ale już nic więcej nie
                                                    udało się znaleźć - opowiada Stefan Kisielowski o jednym z ostatnich znalezisk,
                                                    na pierwszy rzut oka zwykłym kawałku węgla.


                                                  • rita100 Re: w miarę spokojnie 17.09.04, 21:17
                                                    W miarę spokojnie
                                                    Wieliccy policjanci podsumowali wakacyjny okres na drogach powiatu. - W
                                                    porównaniu z ubiegłym rokiem tegoroczne lato nie przyniosło znacznego wzrostu
                                                    liczby wypadków na drogach powiatu. Wzrost był niewielki, rzędu około 2
                                                    procent - informuje zastępca komendanta powiatowego policji kom. Krzysztof
                                                    Kühl. ...
                                                  • rita100 Re: w miarę spokojnie 17.09.04, 21:25
                                                    schlesien.nwgw.de/wioonzanka_goralsko.mp3
                                                    słucham tej wiązanki i uwierz,nic mi sie nie chce, kompketnie nic, nie chce mi
                                                    się klikać, mam doła

                                                    słuchanie piosenk jest wspaniałą sprawą
                                                    i pamietaj nigdy nie szukaj szczęścia
                                                    bo go nie ma
                                                    można sie tylko czymś cieszyć
                                                  • rita100 Re: wierszyk 17.09.04, 21:40
                                                    Piosenka o Wieliczce

                                                    Mam, mam już tego dość
                                                    Muszę w końcu wrócić tam, gdzie wszyscy byli
                                                    Zawsze kochali, czasem grzeszyli
                                                    Po prostu żyli tak z dnia na dzień
                                                    Tylko czy oni tam jeszcze wszyscy są
                                                    Czy jeszcze jest budka pełna piw
                                                    Tylko czy oni tam jeszcze wszyscy są
                                                    Czy jeszcze jest ta budka pełna piw
                                                  • kgeorge Re: wierszyk 17.09.04, 22:02
                                                    >pamietaj nigdy nie szukaj szczęścia
                                                    >bo go nie ma
                                                    >można sie tylko czymś cieszyć

                                                    i to jeszcze nie zawsze.

                                                  • rita100 Re: piosenka 17.09.04, 22:06
                                                    www.animaturk.com/films/hulya.html
                                                    fajnie śpiewa
                                                  • kgeorge Re: piosenka 17.09.04, 22:19
                                                    to nie jest muzyka arabska, ale też miła dla ucha

                                                    a przeczytaj to


                                                    Jak donosi Izraelska gazeta "Jeruzalem Post", dzięki wystrzeleniu
                                                    przez Izrael satelity Amos-2, możliwe jest oferowanie przez nich kanałów dla
                                                    telewizji na terenie Polski i krajów ¦środkowego Wschodu a co za tym idzie
                                                    także popularnemu nas kanałowi TVN. Przez kilka lat zarobią na naszych mediach
                                                    71.5 miliona złotych. Jest to kolejny już przykład dalekowzrocznej polityki
                                                    Izraela co do nowych technologii i możliwych przyszłych zysków związanych
                                                    z inwestycjami w tym sektorze. Podoba sytuacja dotyczy dosyć dużej
                                                    inwestycji w Europejski projekt.

                                                    www.jpost.com/servlet/Satellite?pagename=JPost/JPArticle/ShowFull&cid=1095052273663

                                                  • kgeorge Re: piosenka 17.09.04, 23:07
                                                    www.ewa.bicom.pl/karaoke/k68.htm


                                                  • Gość: rita Re: dzis jest dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 19:27
                                                    Witam Wieliczkę - witam piękną pogodą i piękną nocą - dzis nowy dzień i całe
                                                    szczęście, wczorajszy poszedł sobie w świat

                                                    kgeorge - i jak Ty spędziłeś sobotę ?
                                                  • kgeorge Re: dzis jest dziś 18.09.04, 21:19
                                                    Witaj Rito w zakończeniu pięknego dnia, spędzonego w gąszczu drzew owocowych
                                                    mojej działki. Śliwy obrodziły ponad stan, jabłka już dojrzewają, ale zapewne
                                                    nie będą tak smaczne jak grochówki, które kiedyś rosły w sąsiedztwie Twojego
                                                    domu. Z orzechami laskowymi jest w tym roku trochę marniście, ale jakoś to
                                                    przeboleję.
                                                    W zakończeniu dnia odwiedziłem Rabkę, niestety parowozu nie spotkałem, a wiem
                                                    że jeździł. Widziałem, że nawet wykoszono trawę wzdłuż torów i na samej stacji
                                                    w Mszanie Dolnej.

                                                    A teraz czytam sobie frapującą lekturę, jak prokurator przesłuchuje sędziego
                                                    (panią Piwnik)

                                                    www.sejm.gov.pl/komisje/kom_orlen/kon16.htm

                                                    i dochodzę do wniosku, iż pani sędzina mota się w swoich zeznaniach i nie chce
                                                    odpowiadać na precyzyjnie postawione pytania. (jako sędzia ma pełną świadomość,
                                                    że za składanie fałszywych zeznań można iść do kicia)
                                                    Oj dają Jej popalić koledzy z opozycji, będzie ich długo pamiętać.
                                                    Ponadto nie może pogodzić się z sytuacją, że tym razem nie jest przesłuchująca,
                                                    lecz przesłuchiwaną i musi często przez pana Wassermanna być „przywoływana do
                                                    szeregu.”
                                                  • Gość: rita Re: dzis jest dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 21:28
                                                    a ja czekam na losowanie Lotka - wielka kumulacja 18 milionów do wzięcia, zaraz
                                                    powinno być losowanie

                                                    kgeorge, jutro mam zamiar wyjechać w rejony Rabki - jaka tam knajpe polecasz
                                                    lub gdzieś w Dopczycach czy Gdowie- jadę po poludniu, bo grill mi sie znudzil

                                                    ja juz serialu Orllen nie oglądam, calkiem sie pogubiłam w Rywinie, wolę książkę
                                                  • Gość: rita Re: dzis jest dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 21:33
                                                    adrenalinka wysoka- właśnie piłeczki sie toczą
                                                  • kgeorge Re: dzis jest dziś 18.09.04, 21:37
                                                    ja też nie oglądam, dlatego muszę czytać

                                                    przed wjazdem do Dobczyc, jadąc z Wieliczki (przed mostem na Rabie)po lewej
                                                    stronie drogi jest knajpa o nazwie Carmen, lub coś podobnego.
                                                    Mażna stosunkowo tanio i dobrze zjeść.
                                                  • kgeorge Re: dzis jest dziś 18.09.04, 21:39
                                                    jaki wynik losowania?
                                                  • Gość: rita Re: dzis jest dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 21:45
                                                    kgeorge napisała:

                                                    > jaki wynik losowania?

                                                    niepomyślny dla mnie :)
                                                  • Gość: rita Re: dzis jest dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 21:43
                                                    dziś szampana nie otwieram - trafiłam jedyneczkę tylko

                                                    ale ,kgeorge, to musi być lepsza knajpa, żegnam gości, jak sie to mowi
                                                    niedziela pożegnalna - muszę podejść po wielicku, habsburgowsko i z pompą :)
                                                    Moze gdzies w zajeżdzie
                                                    jak myslisz ?
                                                  • kgeorge Re: dzis jest dziś 18.09.04, 21:52
                                                    to na tej trasie takiej nie znajdziesz.

                                                    proponuje jechać zakopianką i wstąpić w Głogoczowie do Chłopskiego Jadła, lub
                                                    kawałek dalej, po lewej stronie zakopianki, jest zajazd (nazwy nie pamietam)

                                                    Własnie tam w dniu wczorajszym odbywały sie "uroczystości integracyjne"
                                                    moich "służbowych kolezanek i kolegów".
                                                    Coś powinni pozostawić do jedzenia.;))
                                                  • kgeorge i znów o Wieliczce 18.09.04, 22:05
                                                    Jan Paweł II mianował dwóch nowych biskupów pomocniczych archidiecezji
                                                    krakowskiej. Jednym z nich jest Ks. Dr Józef Guzek, rektor Wyższego Seminarium
                                                    Duchownego Archidiecezji Krakowskiej. Biskup nominat Józef Guzdek ma 48 lat.
                                                    Urodził się 18 marca 1956 r. w Wadowicach. Maturę zdał w 1975 r. w liceum w
                                                    Wadowicach, do którego uczęszczał Karol Wojtyła. W tym samym roku został
                                                    przyjęty do Wyższe¬go Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakow¬skiej; studia
                                                    na Wydziale Teologicznym ukończył z tytułem magistra teologii. 17 maja 1981
                                                    roku otrzymał świę¬cenia kapłańskie z rąk kardynała Franciszka Macharskie-go.
                                                    Do 1994 r. pracował jako wikariusz i katecheta w pa¬rafiach:
                                                    św. Piotra i Pawła w Trzebini,

                                                    św. KLEMENSA w WIELCZCE

                                                    oraz w kolegiacie akademickiej św. Anny w Krakowie. W latach 1994-1998 pełnił
                                                    obowiązki pre¬fekta w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiece¬zji Krakowskiej.
                                                    W tym czasie ukończył studia dokto¬ranckie na Wydziale Teologicznym Papieskiej
                                                    Akademii Teologicznej w Krakowie i napisał rozprawę doktorską pt.: „Koncepcja
                                                    narodu i jego wolności w kaznodziej¬skim przekazie ks. Hieronima Kajsiewicza
                                                    (na semina¬rium homiletyki, pod kierunkiem ks. doc. dr hab. Edwar¬da Stańka). W
                                                    kwietniu 1998 r. uzyskał tytuł doktora teologii. Od sierpnia 1998 r. pełni
                                                    obowiązki kierownika Studium Formacji Stałej Kapłanów Archidiecezji
                                                    Kra¬kowskiej. Od 1999 r. należy do Sekcji Stałej Formacji Kapłańskiej przy
                                                    Komisji Duchowieństwa Episkopatu Polski. Należy również do Rady Kapłańskiej i
                                                    Kolegium Konsulatorów Archidiecezji Krakowskiej. W latach 1999-2001 pełnił
                                                    funkcję dyrektora Wydawnictwa św. Stanisława BM Archidiecezji Krakowskiej. Od
                                                    2001 r. jest rektorem Wyższego Seminarium Duchowne¬go Archidiecezji Krakowskiej.

                                                    Byłem kiedyś na tych uroczystościach.

                                                  • Gość: rita Re: dzis jest dziś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:07
                                                    ha, ha na okruchy się chyba nie zalapię , bo jednak wybiorę trasę okolic
                                                    wieliczki, dobczyc , kasinki, muszynki itd - to są piekne trasy, niz pchać sie
                                                    na zakopiankę - choć, czy ja wiem, pewnie gość jeszcze nie jechał zakopianką,
                                                    dobry pomysł , pojadę zakopianka , a wrócę wieliczką - dobra trasa ?
                                                    Pamiętam jak kiedyś wracałam z Rabki i widziałam śliczny zachód słońca, gdzieś
                                                    w drodze pobocznej na Myślenice, a jutro zapowiadają słońce i pogoda

                                                    a jak będzie slonce i pogoda
                                                    slońce i pogoda
                                                    pojdziemy se....... pamiętasz tą piosenkę ?
                                                  • Gość: rita Re: sol w oku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:46
                                                    www.bethynha.com.br/confidencia.htm
                                                    śliczne to , piosenka o soli w oku
                                                  • rita100 Re: znów dziś 19.09.04, 21:18
                                                    no i nic nie wyszlo z podrózy niedzielnej, skonczyło się normalnie w świecie w
                                                    ogrodzie przy grillu , wszyscy byli leniwi i nic nie pozostalo jak rozmawiać z
                                                    roślinkami, a mam taki kącik ogrodu , że jeszcze roślinki sa kwitnace jak
                                                    hibiskus, korale ognika i jakie żółte słoneczne kwiaty. Na pogodę nie ma co
                                                    narzekać , bylo świetnie, piwo Tyskie , kielbaski - takie malutkie święto
                                                    okto.......
                                                  • kgeorge Re: znów dziś 19.09.04, 22:00

                                                    > ogrodzie przy grillu ,
                                                    > Na pogodę nie ma co
                                                    > narzekać , bylo świetnie, piwo Tyskie , kielbaski - takie malutkie święto
                                                    > okto.......

                                                    to pewnie apteczka domowa była pomocna dzisiejszego wieczora,
                                                    leki wspomagające prace wątroby takie jak:
                                                    Cynarex, (obniża poziom Cholesterolu we krwi)
                                                    oraz Raphacholin, były pomocne

                                                    a tymczasem sąsiedzi nie marnują czasu, wybierają i już wybrali

                                                    www.bbc.co.uk/polish/worldnews/story/2004/09/040919_germany_elections.shtml

                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: znów dziś 19.09.04, 23:08
                                                    Wybory do regionalnych parlamentów Brandenburgii i Saksonii przyniosły
                                                    zmniejszenie poparcia dla wielkich partii i wzrost popularności radykalnych
                                                    partii prawicowych i lewicowych.

                                                    Czy mamy już sie bać ?

                                                    www.bethynha.com.br/casal.htm
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge Czy mamy już sie bać ? 20.09.04, 20:11
                                                    NO MOŻE JESZCZE NIE, ALE DZIAŁKĘ OLIWĄ MOŻESZ PODLEWAĆ.

                                                    ...15 lat po upadku komunizmu byli NRD-owcy, rozczarowani reformami, coraz
                                                    mocniej odrzucaja tradycyjne partie i wybieraja ugrupowania skrajne.
                                                    W niedzielnych wyborach do parlamentów Saksonii i Brandenburgii sukcesy
                                                    odniesli neonazisci i postkomunisci.

                                                    W porównaniu z wyborami przed pieciu laty nowych wyborców zyskali
                                                    postkomunisci - w obu landach PDS utrzymala silne drugie miejsce (23 proc.
                                                    w Saksonii i 28 proc. w Brandenburgii). Postkomunistyczna PDS nie do konca
                                                    odciela sie od zbrodni epoki komunizmu i nadal uwaza, ze socjalizm jest
                                                    lekiem na wszelkie zło.

                                                    Porazke poniosly natomiast SPD i CDU. Wyborcy biednych landów byli wyjatkowo
                                                    podatni na hasla: "Masz dosyc reform rzadu, glosuj na nas". Formalnie w obu
                                                    landach niewiele sie zmieni - w zadnym z nich do wladzy nie dojdzie ani
                                                    skrajna prawica, ani postkomunisci. Skrajna prawica bedzie zapewne
                                                    politycznie izolowana. Postkomunisci zas jako bojowa opozycja beda starali
                                                    sie wydostac jak najwiecej pieniedzy na cele socjalne z niewielkich
                                                    lokalnych budzetów.

                                                    Przewodniczacy saksonskich neonazistów Holger Apfel nie krył zadowolenia
                                                    z wyniku wczorajszych wyborów w Saksonii, w których jego partia NPD zdobyla
                                                    ponad 9 proc. glosów i po raz pierwszy od 36 lat weszla do jednego
                                                    z niemieckich parlamentów. - To wspanialy dzien dla tych Niemców, którzy
                                                    jeszcze chca pozostac Niemcami - oswiadczyl. Przedstawiciele pozostalych
                                                    partii: SPD i CDU, Zielonych, FDP i postkomunistów, blyskawicznie wyszli
                                                    z telewizyjnego studia, w którym toczyla sie powyborcza debata polityków.

                                                    Tak zapewne bedzie wygladala codziennosc w saksonskim landtagu - bojkot NPD
                                                    ze strony pozostalych partii. Cele NPD - walka z zachodnia demokracja,
                                                    UE i "hegemonia" USA, hasla antysemickie i ksenofobiczne - sa bowiem nie do
                                                    przyjecia dla reszty politycznego spektrum. Takze DVU chce uprawiac
                                                    w landtagu Brandenburgii "fundamentalna opozycje" - jak przez poprzednia
                                                    kadencje, w której nie podjela ani jednej inicjatywy ustawodawczej.

                                                    Wczorajsze wybory przyniosly porazke CDU i SPD. Wprawdzie SPD pozostala
                                                    na pierwszym miejscu w Brandenburgii, a CDU w Saksonii, ale chadecy stracili
                                                    w Saksonii wiekszosc absolutna (43 proc., czyli o 14 proc. mniej niz w '99),
                                                    a SPD zanotowala najgorszy wynik w historii - tylko 9,6 proc. Straty obu
                                                    partii w Brandenburgii sa mniejsze.
                                                  • kgeorge Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 20:38
                                                    ten człowiek chodził ze mną do szkoły

                                                    www.onet.pl/678
                                                    niebawem mogę stać się Warszawiakiem, tylko ta woda z Wisły.
                                                  • rita100 Re: Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 22:03
                                                    Lepiej nie zostawaj Warszawiakiem, ta elita warszawska wcale mi się nie podoba.
                                                    Nasz Pilch też opóścił zdradził Kraków dla Warszawy i co - braklo mu weny na
                                                    następną ksiązkę, tą warszawską w ogóle nie da sie czytać

                                                    Jadąc wieczorem do Huty oglądałam rożek księzyca i powiedziałam mu dzień dobry,
                                                    a on odpowiedział chmurkami i ze wstydu się zasłonił - spójrz w okno, moze go
                                                    zobaczysz zawstydzonego :)
                                                  • rita100 Re: historia 20.09.04, 22:05
                                                    Delegacja wielickiej młodzieży uczestniczyła w miniony weekend w
                                                    ogólnopolskiej, dziesiątej radzie Bractwa Młodych Miłośników Starych Miast.
                                                    Dwudniowa sesja zorganizowana została w Collegium Novum w Krakowie, w ramach
                                                    17. Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich, który w tym roku odbywał się pod
                                                    hasłem "Tradycja a nowoczesność - tożsamość".

                                                    W sobotę, podczas jubileuszowej rady bractwa młodzi ludzie skupieni w kole
                                                    Młodych Miłośników Starej Wieliczki zapoznali się z działalnością podobnych
                                                    towarzystw z innych miast - w sympozjum wzięli udział przedstawiciele miedzy
                                                    innymi: Poznania, Przemyśla, Gdańska i Malborka. Przedstawili także swoje
                                                    dokonania. - Wielickie koło skupia łącznie około 60 uczniów z gimnazjów i szkół
                                                    średnich. Jego głównym celem jest poznawanie historii i zabytków miasta,
                                                    promowanie go w środowisku młodzieżowym, kształtowanie lokalnego patriotyzmu i
                                                    udział w życiu kulturalnym Wieliczki - opowiadała o wielickich miłośnikach
                                                    Karolina Biros, członkini koła, które założone zostało pięć lat temu, a wiec w
                                                    tym roku świętuje swój mały jubileusz.

                                                    Historię dłuższą, bo już dziesięcioletnią ma Bractwo Młodych Miłośników Starych
                                                    Miast. Federacja, której siedziba mieści się w krakowskim Centrum Młodzieży im.
                                                    Henryka Jordana przy ulicy Krowoderskiej skupia grupy miłośników z różnych
                                                    stron Polski - liczba miast współpracujących w ramach bractwa sięga obecnie
                                                    trzydziestu. Młodzi ludzie zajmują się popularyzowaniem wiedzy o dziejach i
                                                    zabytkach swoich miejscowości, uczestniczą w różnorodnych tematycznych
                                                    sympozjach i konkursach.

                                                    W niedzielę uczestnicy jubileuszowej rady bractwa pod przewodnictwem Kręgu
                                                    Miłośników Starego Krakowa zwiedzili między innymi centrum sztuki i techniki
                                                    japońskiej "Manggha", Collegium Maius i Kazimierz. Nie zabrakło również
                                                    nawiązań do historii sporo nowszej - krakowska młodzież zaprosiła swoich gości
                                                    również na spacer po Nowej Hucie. Dwudniową sesję zakończył koncert organowy w
                                                    Bazylice oo. Franciszkanów, w wykonaniu Marka Stefańskiego.

                                                  • rita100 Re: cos dla A - CESARSKI TRAKT 20.09.04, 22:07

                                                    - Pomysł narodził się w małej mieścinie, jaką jest Wola Zręczycka i został
                                                    poniesiony dalej przez wspaniałych ludzi - powiedziała na szlabanie dobczyckim
                                                    pomysłodawczyni "Spotkań na Gościńcu Cesarskim" Izabela Auner-Kargól.
                                                    Przedsięwzięcie zostało zrealizowane z okazji 220-lecia głównego traktu
                                                    cesarskiego prowadzącego z Wiednia do Lwowa. Z liczącego ponad dziewięćset
                                                    kilometrów traktu, orszak, który wyruszył w sobotę z Myślenic pokonał zaledwie
                                                    pięćdziesiąt. Zatrzymał się na szlabanie w: Dobczycach, Gdowie, Niegowici,
                                                    Siedlcu i późnym wieczorem dotarł do dworu Bella Vita w Woli Zręczyckiej.

                                                    Na czele orszaku jechali na zabytkowych motorach motocykliści, których
                                                    prowadził dyr. gdowskiego GOK Józef Pluskota. Za nimi podążał równie zabytkowy
                                                    już autobus jelcz z odkrytą platformą, na której znajdowali się m.in.:
                                                    wicekonsul generalny Republiki Austrii w Krakowie Reinhard Kogler, prezes Dworu
                                                    Bella Vita Izabela Auner-Kargól, członkowie MTG Gdovia, przedstawiciele
                                                    samorządów lokalnych odwiedzanych miejsc i zaproszeni goście, wśród których
                                                    wyróżniał się góralskim strojem Bartek Koszarek z Bukowiny Tatrzańskiej.
                                                    Wszystkim przygrywała kapela "Gdowianie". Dalej potężna ciężarówka terenowa z
                                                    klubu "Żubry" Kraków i samochody osobowe, których przybywało z każdym
                                                    kilometrem.

                                                    Po szlabanie dobczyckim, kolejnym miejscem, do którego dotarły "Spotkania" był
                                                    Gdów, gdzie gości powitał wójt Zbigniew Wojas. W swoim przemówieniu gospodarz
                                                    gminy nawiązał do historycznego znaczenia ziemi gdowskiej. Miejsce przecięcia
                                                    szlaków komunikacyjnych i handlowych, postaci takich jak: Henryk Dąbrowski,
                                                    Ludwik Solski, Jan Paweł II czy Tadeusz Kantor i współczesne, przyjazne oblicze
                                                    gminy - to tylko niektóre z poruszonych przez Zbigniewa Wojasa wątków.
                                                    Wszystkie one zawierają się w "Spotkaniach na Gościńcu", które wójt
                                                    nazwał "niecodzienną lekcją historii". Podkreślenie znaczenia tego
                                                    przedsięwzięcia znalazło miejsce również w liście gratulacyjnym, który wręczyła
                                                    prezesowi MTG Gdovia Markowi Więcławowi przewodnicząca rady gminy Cecylia
                                                    Ciężarek.

                                                    Podczas szlabanu gdowskiego zaprezentowały się w formach tańca nowoczesnego
                                                    dzieci z GOK w Gdowie, z minirecitalem piosenki angielskiej wystąpili uczniowie
                                                    z SP w Targowisku oraz młodzieżowy zespół "B-tony".

                                                    Na cesarskim trakcie w położonych niedaleko Marszowicach była austeria -
                                                    miejsce, gdzie zatrzymywano się na noclegi, odpoczynek, podkuwanie koni. Orszak
                                                    minął Marszowice, kierując się do Niegowici. Drogę tę przemierzył kiedyś Jan
                                                    Paweł II - największy pielgrzym współczesnych czasów, dlatego przy jego pomniku
                                                    wikariusz niegowickiej parafii ks. Damian Zając poprowadził modlitwę za
                                                    wszystkich podróżujących tym szlakiem. O ks. Karolu Wojtyle zdążającym przez
                                                    pola i łąki śpiewały także panie z KGW "Michalinki". Natomiast dzieci
                                                    przygotowały tańce regionalne i program satyryczny, w którym obiektem
                                                    żartobliwych opowiadań był cesarz Franciszek Józef i znany wojak Szwejk. Na
                                                    zakończenie miał miejsce pokaz podkuwania konia przez kowala Tadeusza Gawina z
                                                    Gdowa. Bartek Koszarek zobowiązał się, że jeżeli podkują mu konia będzie
                                                    jeździł wierzchem. I jeździł, wzbudzając dużą sensację wśród gości weselnych,
                                                    którzy w tym czasie wyszli z kościoła. Młodej parze zaśpiewała także
                                                    kapela "Gdowianie".


                                                  • kgeorge Re: Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 22:10
                                                    widziałem go, jak wracałem z Wieliczki. Już wtedy chował się za mgłą.
                                                    A te korty coś marnie są oświetlone, nie jestem fachowcem, ale komfortu gry
                                                    przy takim natężeniu światła zapewne nie ma.
                                                  • rita100 Re: Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 22:12
                                                    ale napewno jest nastrój do grania przy takim oświetleniu, gorzej jak pilka
                                                    wyleci za ogrodzenie to chyba trzeba latarką świecić - nie grałam tam jeszcze
                                                    przy świetle :)
                                                    dużo ludzi bylo na kortach ?
                                                  • kgeorge Re: Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 22:18
                                                    rita100 napisała:

                                                    > ale napewno jest nastrój do grania przy takim oświetleniu, gorzej jak pilka
                                                    > wyleci za ogrodzenie to chyba trzeba latarką świecić - nie grałam tam jeszcze
                                                    > przy świetle :)
                                                    > dużo ludzi bylo na kortach ?

                                                    nastrój jest napewno, ale w tej grze nie o nigo chodzi,
                                                    (chyba że masz na myśli inną grę) ;)

                                                    kilka samochodów stało, dwa korty były "zajete",
                                                    a na jednym stał koszyk z piłkami
                                                  • kgeorge Re: Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 22:13
                                                    >Na zakończenie miał miejsce pokaz podkuwania konia
                                                    >przez kowala Tadeusza Gawina z Gdowa.

                                                    też partacze nie poproszą prawdziwego fachowca ;))))))))
                                                  • rita100 Re: Wieliczanin, Warszawiakiem ? 20.09.04, 22:54
                                                    utytułowanego fachowca :)

                                                    czyli życie na kortach jest, niestety mam ważniejsze sprawy, choć nie
                                                    powiedziane jest, że ........

                                                    teraz lece, jutro znow bede pózno, jeżdzę nazwijmy to oglądać ksieżyc, bo nocka
                                                    mnie zastaje, może i gwiazdy dojrzę

                                                    dobranoc
                                                    www.bethynha.com.br/devaneio.htm
                                                  • kgeorge Kałasznikow uderza do głowy 21.09.04, 20:57


                                                    Twórca jednego z najsłynniejszych karabinów automatycznych na świecie
                                                    Michaił Kałasznikow wprowadza na rynek brytyjski nową "broń" - wódkę,
                                                    noszącą jego nazwisko.

                                                    Zawsze chciałem sławić dobre imię mojej broni, czyniąc dobro - powiedział w
                                                    poniedziałek generał Kałasznikow telewizji Reutera. - Postanowiliśmy więc
                                                    stworzyć wódkę, nazwaną moim nazwiskiem. Chcieliśmy, żeby to była wódka
                                                    lepsza od wszystkiego, co dotąd wyprodukowano zarówno w Rosji, jak i w
                                                    Wielkiej Brytanii.

                                                    Konstruktora martwi, że jego karabin stał się ulubioną bronią partyzantów i
                                                    gangsterów na całym świecie. Nie stworzyłem tej broni na potrzeby konfliktów
                                                    międzynarodowych, stworzyłem ją do ochrony granic mojego kraju - powiedział.
                                                    To nie moja wina, że rozpowszechniła się na całym świecie. Stało się tak za
                                                    sprawą jej niezawodności i prostoty.

                                                    "Dokumentacja techniczna" wódki Kałasznikowa informuje, że zawiera ona 41%
                                                    czystego alkoholu, jest pędzona ze zbóż zbieranych w Rosji, a woda do
                                                    produkcji tego trunku pochodzi z jeziora Ładoga. "Instrukcja obsługi" zaleca
                                                    picie wódki Kałasznikowa w towarzystwie przyjaciół.


                                                  • kgeorge Oddech Wielkiego Brata 21.09.04, 21:16


                                                    W erze chipow powstało wiele spekulacji na temat implementacji znaku szatana.
                                                    Wielu twierdziło, ze będzie to mikrochip implantowany podskórnie w prawe ramie
                                                    lub na czole, inni twierdzili, ze to absurdalny pomysł, mimo, ze został on juz
                                                    przed paru laty wypróbowany w pewnej amerykańskiej bazie wojskowej, gdzie
                                                    podskórny chip służył jako identyfikator i równocześnie karta kredytowa w
                                                    lokalnych sklepach. Tez byłem sceptyczny, az tu nagle...

                                                    Czytam, ze w night-clubie Baja Beach Club in Barcelona, wprowadzono dla VIP-ow
                                                    implantaty VeraChip firmy Applied Digital Solutions Inc. VIP-y nawet sie
                                                    ucieszyły na darmowa promocje(!). Nie wierzycie? Wrzucicie do
                                                    google "bajabeach" - pierwszy link, tam stoi pod "Original Baja VIP -> [Más
                                                    información]".

                                                    Wśród VIP-members ten pomysł znalazł ochocza akceptacje i jest traktowany, jako
                                                    szczyt wygody, wyraz luksusu i należnej ekstrawagancji. Według insiderow sceny,
                                                    moda ta znajdzie wkrótce dalszych naśladowców w kręgach entuzjastycznych
                                                    niewolników mamony na całym świecie. Producenci technologii RFID juz zacierają
                                                    rece. Numerowane VIP-y? Nigdy bym sie nie spodziewał, ze tacy właśnie zafundują
                                                    nam 666, ci bogaci, mali i zniewoleni!


                                                    www.bajabeach.es/
                                                    .
                                                  • rita100 Re: trzęsienie ziemi w Polsce 21.09.04, 21:36
                                                    wiesz, o trzęsieniu - czy myślisz, ze moze byc uszkodzone rury wodociągowe i
                                                    cieplownicze i enrgetyczne ?
                                                  • rita100 Re: coś o soli 21.09.04, 21:38
                                                    gramatyka w mowie jest jak sól w jedzeniu - takie przyslowie przeczytałam

                                                    jestem dziś bardzo zajęta , dochodze z biegu
                                                  • rita100 Re: coś o soli 21.09.04, 21:39
                                                    kni.prz.rzeszow.pl/~peu/likeu.swf
                                                    o czym on mowi ?
                                                  • rita100 Re:900 21.09.04, 21:39
                                                    jest, jest pomalutku, pocichutku, cierpliwie i spokojnie :)
                                                  • kgeorge Re: coś o soli 21.09.04, 21:42
                                                    zaraz będzie kolejna....
                                                  • rita100 Re: coś o soli 21.09.04, 21:46
                                                    apózniłes się - ha, ha
                                                    czy masz jakąś fajną pioseneczke lub melodię z tego tytułu ?
                                                  • kgeorge Re: coś o soli 21.09.04, 21:48
                                                    i już jest..........

                                                    on mówi trochę nieśmiało i z zawstydzeniem
                                                    I like you
                                                  • rita100 Re: coś o soli 21.09.04, 21:53
                                                    to ładnie mówił, teraz poszukam ładnej dla Wieliczki piosenki ;)
                                                  • kgeorge Re: coś o soli 21.09.04, 21:55

                                                    to jest ładne

                                                    music-axis.com/media/Samira_Said/Lailah_Habeebi/Lailah_Habeebi.mp3
                                                  • rita100 Re: coś o soli 21.09.04, 22:08
                                                    strona sie nie wyświetla

                                                    ale to jest ładne
                                                    www.bethynha.com.br/deixa-amor.htm
                                                  • kgeorge Re: coś o soli 21.09.04, 22:18

                                                    www.folk.com.pl/pliki-mp3/2+1-Czerwone-sloneczko.mp3
                                                    se you next time
                                                  • rita100 Re: coś o soli 21.09.04, 22:31
                                                    do jutra
                                                  • ballest Re: coś o soli albo kto komu slodzi? 22.09.04, 15:27
                                                    Sa to piosenki o soli???
                                                    jak widze temat bardzo "solony", dlatego sie ta strona tak dlugo otwiera.
                                                  • kgeorge szlak solny z Chabówki do............... 22.09.04, 20:34
                                                    Witam.

                                                    Anglicy szykują na południu naszego pięknego kraju kolejną wielką imprezie.
                                                    Mają jechać Ty2-911 i Tr12-25 z Chabówki składem sypialno-towarowym.

                                                    Plan wygląda miej więcej następująco:

                                                    - 7 listopada:
                                                    Ranny start z Chabówki, wieczorem zwiedzanie muzeum w Jaworzynie.

                                                    - 8 listopada:
                                                    Rano odjazd do Wałbrzycha, cały dzień spędzają na linii Kłodzko -
                                                    Wałbrzych, dożo fotohaltów. Jeden pociąg towarowy, jeden osobowy.

                                                    - 9 listopada:
                                                    Okolice Kłodzka: kopalnia soli w Ścinawce, potem jazda do Kudowy i
                                                    Stronia Śląskiego, parowóz na każdym końcu składu. Wieczorem jazda do
                                                    Kamieńca, tam nocleg.

                                                    - 10 listopada:
                                                    Nysa, Głochołazy, potem do Racławic. Tam zjazd na linię do baborowa i
                                                    Polskiej Cerkwi. Dużo fotostopów, wieczorem zjazd do Rybnika.

                                                    - 11 listopada:
                                                    4 parowozy w akcji. Najpierw koleją piaskową do Rud, po drodze możliwe
                                                    fotostopy. W rudach oczywiście pociąg specjalny z Pw53, potem dalej
                                                    koleją piaskową do Pyskowic. Tam spotkanie Śląska z dwóją i Tr12 przed
                                                    szopą na obrotnicy, potem możliwe przejażdżki w budce po okolicznych
                                                    liniach. Pod koniec dnia wielki grill i jakiś pewnie program rozrywkowy.
                                                    Możliwość smażenia kiełbasek na łopacie w palenisku. Nocleg.

                                                    - 12 listopada:
                                                    Powrót do Chabówki, przejazd z Ty2-911 do Nowego Sącza i z powrotem.
                                                    Skład towarowy, w obie strony fotostopy. Nocleg w Chabówce.

                                                    - 13 listopada:
                                                    To samo, ale z innym składem (nie podają jakim) i koniec imprezy, chyba
                                                    że...

                                                    - 14 i 15 listopada:
                                                    jak będzie odpowiednie zainteresowanie, kurs dla "maszynistów" a'la
                                                    Howard Jones. TKt48-191 do Zakopca albo Ty2-911 do Nowego Sącza, z 3-4
                                                    wagonami retro, w nich będzie można jechać za drobną opłatą.
                                                    (nie wiem czy to dotyczy wszystkich czy tylko uczestników imprezy).
                                                    Planowane fotostopy, na linii do Zakopca ograniczone przez ruch planowy.

                                                    Szykujcie czas i pieniądze

                                                  • rita100 Re: szlak solny z Chabówki do............... 22.09.04, 20:37
                                                    i ja witam
                                                    piosenki są relaksujace, wszak jak mawia A Wieliczka to światowe miasto i
                                                    powinna miec światowe piosenki

                                                    Uczony wśród ludzi jest jak sól w potrawach; nie ma smaku w jedzeniu, gdy nie
                                                    doda się soli

                                                    Najpierw skosztuj, a dopiero mów "Niesłone"

                                                    sezon ciuchci do Wieliczki chyba się kończy, zaczynają się chlody i deszcze
                                                  • kgeorge Re: szlak solny z Chabówki do............... 22.09.04, 21:34
                                                    jeszcze w sobotę i niedzielę masz szansę,
                                                    póżniej fufu idzie spać do wiosny
                                                  • kgeorge Re: szlak solny z Chabówki do............... 22.09.04, 21:56
                                                    No, proszę coś drgnęło w polskim sądownictwie, nie jest tak źle.

                                                    Sad Rejonowy w Bialej Podlaskiej (Lubelskie) orzekł podanie do publicznej
                                                    wiadomości treści wyroku skazującego Zbigniewa R. za jazde rowerem po pijanemu -
                                                    poinformował rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie
                                                    nadkom. Janusz Wójtowicz. Dodał, ze "to pierwszy taki wyrok na Lubelszczyznie,
                                                    a prawdopodobnie tez w kraju".

                                                    Orzeczenie sadu zapadło w ubiegłym tygodniu. Po uprawomocnieniu sie wyroku
                                                    zostanie on podany do publicznej wiadomości wraz z danymi personalnymi
                                                    oskarżonego przez jednorazowa publikacje w lokalnym tygodniku "Słowo Podlasia" -
                                                    powiedział Wójtowicz.
                                                    Wyrok uprawomocni sie 24 wrzesnia, o ile oskarzony nie odwola sie od niego.

                                                    Zbigniew R. zostal dwukrotnie jednego dnia, 15 lipca tego roku, zlapany na
                                                    kierowaniu rowerem po pijanemu. Mial 1,6 i 1,8 promila alkoholu w wydychanym
                                                    powietrzu.

                                                    Sad skazal go na 12 miesiecy ograniczenia wolnosci z obowiazkiem nieodplatnej,
                                                    kontrolowanej pracy na rzecz Gminnego Zakladu Komunalnego w Bialej Podlaskiej
                                                    przez 40 godzin miesiecznie. Ponadto zakazal prowadzenia pojazdów mechanicznych
                                                    i rowerów przez trzy lata oraz orzekl podanie wyroku do publicznej wiadomosci.

                                                    Wójtowicz dodal, ze Zbigniew R. zostal na poczatku wrzesnia znów zatrzymany
                                                    przez policje, kiedy jechal rowerem majac 1,4 promila alkoholu w wydychanym
                                                    powietrzu.

                                                    15 wrzesnia komendant wojewódzki policji Marek Hebda wydal polecenie, aby
                                                    policyjni oskarzyciele obligatoryjnie wystepowali do sadu o publikowanie
                                                    wyroków skazujacych kierowców za jazde po pijanemu wraz z ich danymi
                                                    personalnymi.

                                                  • rita100 Re: szlak solny z Chabówki do............... 22.09.04, 22:08
                                                    coraz ciężej wchodzi sie na wątek, są klopoty, ciekawe jak A z tego wybrnie czy
                                                    sie dostanie na szczyt naszego watku
                                                    lece dobranoc
                                                  • kgeorge Re: szlak solny z Chabówki do............... 22.09.04, 22:28
                                                    wiem, to juz było, ale posłuchajcie jeszcze raz

                                                    www.radio.mirusia.pl/radio/muzyka_pliki/Biedrzynska%20Adrianna%20-%20Z%20woli%20dusz.mp3

                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge zdążyć przed grypą 23.09.04, 20:39
                                                    Witajcie !!!!!!!

                                                    Czy „zapoznaliście” się już ze szczepionką

                                                    VAXIGRIP

                                                    Zbliża się jesienno-zimowa słota. Już pora to zrobić,
                                                    aby być szybszym od wirusa grypy.

                                                    www.grypa.com/frontoffice/jsp/welcomepage.jsp?level=HOME
                                                    z życzeniami zdrowia

                                                    Wieliczanin

                                                  • rita100 Re: zdążyć przed grypą 23.09.04, 21:28
                                                    Hej, grypa już panuje, wszyscy psikają i kaszlą i noszą pod ręką chusteczki
                                                    Chyba jakaś mocna seteczka tu coś ponoże
                                                    śliwowica ?
                                                  • rita100 Re: zdążyć przed grypą 23.09.04, 21:33
                                                    Wieliczka 23-09-2004

                                                    Siatkarki, piłkarze i szachistka


                                                    W środowe popołudnie w sali "Magistrat" podsumowano sportowe osiągnięcia
                                                    wielickiej młodzieży z ostatnich kilku miesięcy. Ostatni duży sukces to
                                                    wrześniowe mistrzostwo Polski w minipiłce siatkowej podopiecznych trenera Jana
                                                    Mazura z MKS MOS Wieliczka: Eweliny Flak, Natalii Paklikowskiej, Karoliny
                                                    Ślusarz, Martyny Stolarczuk, Zuzanny Hankus i Joanny Mokrzyckiej. Wcześniejsze
                                                    dokonania to pierwsze i drugie miejsce wielickich siatkarek w międzynarodowym
                                                    turnieju w Bergkamen. Natomiast Magdalena Wandas zdobyła mistrzostwo Polski w
                                                    szachach szybkich podczas lipcowych rozgrywek w Koszalinie. Sportowcy otrzymali
                                                    pamiątkowe dyplomy, a ich trenerzy i rodzice listy gratulacyjne. (JOL)


                                                  • Gość: rita Re: zdążyć przed grypą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:37
                                                    jest problem , duży problem, A musi rozwiązać, cięzko jest wejść ,ładuje się
                                                    długo, a moja cierpliwość się kończy , tak patrząc jak się ładuje

                                                    Trzeba coś wymyśleć, ale poczekamy na A
                                                    może dociągniemy do 2000 i następny zaczniemy ten watek z tym samym tytyłem
                                                    zaznaczając 2000
                                                    ale zobaczymy jak sobie A będzie radził ?
                                                  • kgeorge Re: zdążyć przed grypą 23.09.04, 21:47
                                                    W zdrowym ciele zdrowy duch.
                                                    Śliwowica i każda inna gorzała tutaj nie pomoże, należy się zaszczepić.

                                                    Do gry w tenisa należy być zawsze zwartym i gotowym.
                                                    Nie wolno chorować.
                                                    A gdzie gracie zimą?
                                                    Czy i gdzie w Krakowie są ogrzewane korty?
                                                  • Gość: rita Re: zdążyć przed grypą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 21:56
                                                    niestety nie trenuję już dzieciaków, zapisałam ich do klubu i spokoj
                                                    zabawę miałam z nimi przednią, ale sport to cięzki kawałek chleba - naprawdę
                                                    W zimie trenuje sie na halach, najlepsza jest w Libertowie, kawałek typu
                                                    zachodnich hal, nowoczesność i komfort
                                                  • kgeorge a w świecie znów piszą o............... 23.09.04, 22:04
                                                    Woshington Post

                                                    W Ameryce znowu pisze sie o " polskich obozach koncentracyjnych " .
                                                    Mimo wielokrotnych interwencji , zwracania uwagi , prosb i zadan w Ameryce
                                                    dalej pisze sie nie o niemieckich tylko o " polskich obozach
                                                    koncentracyjnych " . Gazeta , której tytuł w temacie , wczoraj znowu sie
                                                    popisała bezczelnością jakiej nie powstydziliby sie szwabski tomaso i pisząc
                                                    o "Aushwitz" nazwala go "polskim obozem koncentracyjnym " .
                                                    W świetle naszych często ostatnio uruchamianych interwencji a także ostrych
                                                    dyplomatycznych not protestacyjnych użycie takich zwrotow nie może być
                                                    przypadkowe !! . To zaplanowane i ewidentnie obliczone na antypolskość
                                                    działanie .
                                                    Kto służy takiej idei ? . Nie mnie to oceniać choć mam swoich faworytow.
                                                    Niezależnie jednak od tego czyja to konkretnie sprawka , nie da sie ukryć
                                                    tego , ze dzieje sie to w kraju naszego sojusznika . Gdyby był to
                                                    sporadyczny przypadek i działanie jednego nie dość czosnkiem najedzonego
                                                    "amerykanina " , bylby to temat nieistotny i niegodny uwagi bo i osoba
                                                    pisząca jakby mniej jej godna ale zjawisko jest zbyt częste , ze nie powiem
                                                    nagminne aby przechodzioc z tym do porządku dziennego . W amerykańskiej
                                                    "demokracji" zamykanie ust stało sie juz zwyczajowe i dziwie sie , ze
                                                    administracja rzadowa nie zrobi to tym , którzy szkalują jego
                                                    najwierniejszego wa......, chciałem powiedzieć nie "wasala" , tylko
                                                    przyjaciela i sojusznika .
                                                  • kgeorge Re: a w świecie znów piszą o............... 23.09.04, 22:06
                                                    na Nich nie ma mocnych,

                                                    a Kargul znów w telewizji TV4
                                                  • rita100 Re: a w świecie znów piszą o............... 23.09.04, 22:27
                                                    już oglądam
                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: a w świecie znów piszą o............... 23.09.04, 22:43
                                                    www.riversongs.com/Flas/lovely.html
                                                  • ballest Re: a w świecie znów piszą o............... 24.09.04, 09:36
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=94&w=16062460
                                                    Polacy dalej nie wierza, jak zle o nich w USA pisza !
                                                  • kgeorge Re: a w świecie znów piszą o............... 24.09.04, 18:39
                                                    Ambasada polska w USA protestuje przeciw "polskim" obozom

                                                    ”Ambasador RP w USA Przemysław Grudziński wysłał protesty do mediów
                                                    amerykańskich po opublikowaniu przez nie sformułowań o "polskich" obozach
                                                    w czasie II wojny światowej.

                                                    W niedziele "Washington Post" w podpisach pod zdjęciami z Oświęcimia użył
                                                    określenia "polski obóz Auschwitz-Birkenau".

                                                    "Znaczenie użytego terminu rozciąga sie znacznie poza wymiar geograficzny
                                                    i utrwala fałszywe stereotypy, zniekształcające historyczna prawdę - ze obozy
                                                    koncentracyjne były założone i prowadzone przez nazistowskich Niemców,
                                                    a nie Polaków" - napisał ambasador w wydrukowanym w środę liście do dziennika.
                                                    W innym liście, do tygodnika "Time", ambasador zaprotestował przeciwko
                                                    określeniu "polski obóz pracy" w odniesieniu do innego z nazistowskich
                                                    obozów. Niedawno w tej samej sprawie protestowała polska ambasada w
                                                    Kanadzie”.
                                                  • kgeorge Temat: Ludendo discimus 24.09.04, 18:45


                                                    W Watykanie powstał nowy słownik współczesnej łaciny.
                                                    Znalazły się w nim tłumaczenia takich terminów, jak:


                                                    Punk (punkianae catervae assecla),
                                                    wino musujące (acre vinum Aemilianum),
                                                    pizza (placenta compressa),
                                                    czy
                                                    OBCISŁE DAMSKIE SZORTY (brevissimae bracae femineae).

                                                    uczcie się łaciny, bo nie znacie dnia ani godziny .............

                                                    ---
                                                  • kgeorge Re: Temat: Ludendo discimus 24.09.04, 19:17
                                                    W ten weekend po raz ostatni w tym roku PKP CARGO S.A. uruchomi pociągi
                                                    retro na trasie Kraków Główny - Wieliczka Rynek - Kraków Główny.
                                                    Skład pociągu: Tr12-25 + 5 wagonów retro + ET21-57.
                                                    Rozkład jazdy:
                                                    skansenchabowka.w.interia.pl/krakow_wieliczka.html
                                                  • rita100 Re: Temat: Ludendo discimus 24.09.04, 20:20
                                                    Witam, w takim razie z waszej polityki wynika, że to światowe miasto Wieliczka,
                                                    a szczególnie kopalnia soli powinna wprowadzić specjalne wizy na zwiedzanie
                                                    kopalni.
                                                    Jeszcze powinna zrobić specjalne kabiny dla Amerykanów ;)))))
                                                    A Wieliczka dziś zapewne jest jesienna i to zimno, deszczowo jesienna. Nie taką
                                                    jesień sobie wyobrażam w Wieliczce.

                                                    niestety znów mam weekend nieplanowy - jutro mam iść gdzieś do kina,a w
                                                    niedzielę żegnam goscia, który przedłużył sobie pobyt
                                                  • kgeorge i coś ze świata 24.09.04, 20:22
                                                    In an Oval Office ceremony, Porter Goss was sworn in Friday to head the CIA and
                                                    lead an intelligence community which has faced intense criticism for failures
                                                    and faulty information prior to the Sept. 11, 2001, terrorist attacks and the
                                                    Iraq war.
                                                    Goss, 65, moved to the CIA from Congress where he represented southwest Florida
                                                    in the House since 1989. The Senate approved his nomination on a 77-17 vote
                                                    Wednesday over protests from some Democrats who said he had too many Republican
                                                    ties for a job that requires independence.
                                                    A former CIA and Army intelligence officer during the 1960s, Goss is only the
                                                    second congressman to lead the CIA, following former president and House member
                                                    George H.W. Bush. Accompanied by his wife, Mariel, and other family members,
                                                    Goss was sworn in by White House chief of staff Andy Card as President Bush
                                                    stood nearby.
                                                    In addition to serving as CIA director, Goss assumes the dual role as head of a
                                                    loose confederation of 14 other agencies that make up the U.S. intelligence
                                                    community.
                                                    Goss succeeds George Tenet, who caught many by surprise in June when he
                                                    announced he'd resign after seven years, serving two administrations.
                                                    Should Democrat John Kerry be elected president, he would be expected to pick a
                                                    different CIA director. Neither Kerry nor his running mate, Sen. John Edwards,
                                                    D-N.C., voted on the confirmation.

                                                    abcnews.go.com/wire/Politics/ap20040924_579.html
                                                  • kgeorge już jesień 24.09.04, 20:35
                                                    Opustoszaly juz nadmorskie kurorty
                                                    Dzien stracil swoj blask,stal sie krotszy i blady
                                                    Zaglowki opuscily goscinne porty
                                                    Bezludne sa plaze i promenady
                                                    A tak niedawno, zaledwie temu kilka tygodni
                                                    Tetnilo tu zycie, turystow bawily tlumy
                                                    Piekac sie w zarze slonca pochodni
                                                    A opalone ciala dodawaly im dumy
                                                    Z tesknota czekal bede zatem
                                                    Przez jesien, zime, do wiosny
                                                    A po niej juz tylko przywitam sie z latem
                                                    I znow ujrze ludzi tlum radosny

                                                  • kgeorge Re: już jesień 24.09.04, 20:38


                                                    a teraz jadę przywieźć "michę" na cały następny tydzień
                                                  • rita100 Re: już jesień 24.09.04, 20:47
                                                    czyli jedziesz do marketu po prowiant ?
                                                    grzeją u was, kurcze jak zimno w domu
                                                  • rita100 Re:uciekinierzy 24.09.04, 20:49
                                                    Wieliczka 24-09-2004

                                                    Uciekinierzy
                                                    Praca w Krakowie, ale potem powrót do miejsc gdzie cisza, spokój i inny
                                                    krajobraz bez śladu blokowisk i wielkomiejskiego zgiełku - czasem nawet tuż
                                                    przy "ścianie" niepołomickiej puszczy, bo i tutaj osiedlają się uciekinierzy z
                                                    miast. - Lwia część przybyszów pochodzi z Krakowa

                                                  • rita100 Re:to ciekawe 24.09.04, 20:51
                                                    Wieliczka 24-09-2004

                                                    W Wieliczce


                                                    Hala zamiast basenu


                                                    Za kilka dni w Wieliczce uruchomiona zostanie druga hala sportowa. Będzie ona
                                                    pełnowymiarowym obiektem sportowym powstałym w miejscu basenu, który przed
                                                    trzema laty został zamknięty. Swoje mecze ligowe rozgrywać w niej będą
                                                    koszykarki Górnika, a lekcje wychowania fizycznego odbywać będą dzieci z
                                                    wielickich szkół.

                                                    Obiekt jest już prawie gotowy, do niedzieli mają zostać zamontowane siatki
                                                    zabezpieczające dach przez uderzeniami piłki i to ze strony sportowej będzie
                                                    koniec inwestycji. Kopalnia Soli w Wieliczce, która jest głównym sponsorem
                                                    inwestycji, czeka teraz na akceptację złożonego wniosku do Starostwa
                                                    Powiatowego o zmianie przeznaczenia budynku na halę sportową. Uzyskanie jej
                                                    pozwoli rozpocząć użytkowanie obiektu.

                                                    Hala w Wieliczce jest niezmiernie potrzebna, bowiem obiekt Regis jest mały i
                                                    niefunkcjonalny w czasach, gdy wiele osób chce w okresie zimowym spędzić na
                                                    sportowo czas i gdy rozwijają się sekcje w Wieliczce i okolicach. Z tego też
                                                    powodu postanowiono zasypać nieckę po basenie i na to miejsce wybudować halę.
                                                    Obiekt, który mieszkańcy Wieliczki i okolic pamiętają, niewiele zmienił się na
                                                    zewnątrz, a także wewnątrz. Pomieszczenia socjalne zostały odnowione i
                                                    gruntownie wyremontowane, a w miejscu basenu znajduje się hala. Dół po basenie
                                                    został zasypany i przykryty betonową płytą, na której umocowano nowoczesną
                                                    podłogę sportową i wyznaczono linie do gry w koszykówkę, siatkówkę, badmintona
                                                    i piłkę ręczną. W późniejszym terminie mają zostać zamontowanie ruchome trybuny
                                                    dla kibiców. W jakim stopniu nowa hala wpłynie na rozwój sportu w Wieliczce i
                                                    powiecie okaże się niebawem. (PAN)

                                                  • rita100 Re:to ciekawe też 24.09.04, 20:53
                                                    Krakowska prokuratura otrzymała opinię biegłego w sprawie sposobu udzielania
                                                    porad medycznych przez lekarkę z wielickiego Pogotowia Ratunkowego, która piła
                                                    alkohol podczas pracy. Przypomnijmy, że kobiecie postawiono zarzut narażenia
                                                    pacjentów na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia ...

                                                    no widzisz, wszędzie piją :)
                                                  • kgeorge Re:to ciekawe też 24.09.04, 21:30
                                                    > no widzisz, wszędzie piją :)
                                                    równam do szeregu i też popijam Heinekena z dzisiejszej dostawy,
                                                    coby się trochę ogrzać. A jak to nie starczy, to trzeba bedzie rozpocząć
                                                    na Krzemionkach sezon grzewczy
                                                    anno domini 2004/2005.

                                                  • rita100 Re:to ciekawe też 24.09.04, 21:46
                                                    chyba najwyższy czas wziąść sie za grzanie, inaczej grzaniec do szklanki by sie
                                                    zagrzać
                                                  • kgeorge - , wykład z historii 24.09.04, 21:47
                                                    """"""""""""""""""""""""""

                                                    "Kiedy byłem młody, ludzie nazywali mnie hazardzistą. Gdy zacząłem prowadzić
                                                    operacje na większa skalę, stałem się spekulantem. Teraz nazywają mnie
                                                    bankierem. A przecież ciagle robię to samo."
                                                    Ernest Cassel, bankier króla Edwarda VII

                                                    W połowie XVI wieku wielki kapitał międzynarodowy skupiał się głównie w
                                                    Antwerpii, należącej wówczas do Hiszpanii. Nieco później, jego centrum przenosi
                                                    się do Amsterdamu, gdzie w 1609 roku powstaje Amsterdamsche Wisselbank. Potem
                                                    przychodzi kolej na Anglję. Powstanie w Londynie rynku papierów wartosciowych
                                                    należało do XVII wiecznych angielskich innowacji - zwanych wspólnie rewolucją
                                                    finansow - które się zbiegły z rewolucją angielską (Glorious Revolution) 1688
                                                    roku, kiedy to namiestnik Niderlandów Wilhelm Orański zdetronizował swego
                                                    katolickiego teścia Jakuba II. Obejmowały one: parlamentarne gwarancje dla
                                                    pożyczek rządowych (1693), które dały początek temu, co pózniej nazwano długiem
                                                    państwowym (oj znamy to pojęcie znamy!); utworzenie Banku Anglii, któremu
                                                    zezwolono na wypuszczanie papierowego pieniądza (1694); wprowadzenie bonów
                                                    skarbowych (1696) oraz ustawę o skryptach dłużnych (1704), dzięki której
                                                    wszystkie długi stały się zbywalne, a więc dawały się przenosić. Innowacje owe,
                                                    wprowadzone pod tak dużym wpływem praktyki holenderskiej, że czasem okreslano
                                                    je mianem "holenderskich finansów", miały ułatwić państwu, wykorzystanie
                                                    krajowych zasobów w kosztownej wojnie z królem Francji Ludwikiem XIV.

                                                    Wojna ta wybuchła w 1689 roku, gdyż Ludwik XIV chciał odebrać Wilhelmowi
                                                    Orańskiemu zagarniętą koronę Anglji. Wojna nie wywołała wcale kryzysu w Angji -
                                                    przeciwnie - zgodnie z francuskim powiedzeniem "achetez aux canons, vendez aux
                                                    clairons" ("kupuj przy huku armat, sprzedawaj, gdy dzwięczą trąbki") wybuch
                                                    wojny pobudził rozwój powstającego angielskiego rynku papierów wartościowych.
                                                    Gdy Parlament uchwalił ustawę zakazującą importu z Francji, przerwa w handlu
                                                    zagranicznym zmusiła kupców do znalezienia innego ujścia dla ich kapitału. W
                                                    licznych nowych spółkach organizowali i finansowali produkcję towarów , które
                                                    przedtem sprowadzano z Francji.

                                                    Od czasów wojny domowej (1642-1651) funkcję bankierów pełnili angielscy
                                                    złotnicy. Udzielali oni pożyczek i tworzyli rynek dla weksli kupieckich (not
                                                    kredytowych). W latach 90-tych XVII wieku ogólna wrtość weksli będących w
                                                    obiegu prawdopodobnie przekraczała ilosć pieniędzy Królestwa (Charles Davenant
                                                    szacował, że na koniec stulecia w obiegu były instrumenty kredytowe o wartosci
                                                    15 mln funtów, co o 1/4 przekraczało ilość pieniądza). Kilku autorów zauważyło,
                                                    że ponieważ kredyt w tej nowej formie cyrkulował, miał wiele cech pieniądza.
                                                    Jednakże kredyt w odróżnieniu od złota można było stworzyć i zniszczyć. Nie
                                                    miał on warotosci użytkowej, a jego wartosć finansowa zależała od aktu wiary,
                                                    od którego wział swoją nazwę (łacińskie credere, creditum znaczy wierzyć).
                                                    Kredyt był w ciągłym ruchu, nieuchwytny, niezależny, nieokiełznany. Współczesni
                                                    porównywali go do niestałej młodej panny. "Nie poddaje się przymusowi - pisał
                                                    ówczesny ekonomista Charles Davenant - polega na opinii, zależy od naszej
                                                    nadziei i obawy; wielekroć przychodzi nieoczekiwanie i często odchodzi bez
                                                    powodu, a gdy się go utraci, niełatwo go odzyskać." Kredyt był bratem syjamskim
                                                    spekulacji, razem z nią się narodził. Ich całkowite rozdzielenie było
                                                    niemożliwe.

                                                    Ostatnie dziesięciolecie XVII wieku zrodziło typ samolubów bez zasad, bogaczy,
                                                    którzy wykorzystywali ówczesne innowacje finansowe dla osobistej korzysci. Na
                                                    ich czele stali tacy ludzie, jak Josiah Child, bankier i udziałowiec Kompanii
                                                    Wschodnioindyjskiej, który twierdził, że każdym rządzi zysk, i James Brydges,
                                                    hrabia (pózniej książę) Chandos, który się dorobił fortuny,jako naczelny
                                                    płatnik wojsk lądowych. Do mniej poważanych należeli handlarze związani z
                                                    giełdą, jak księgarz Thomas Gay i kupiec John Hopkins, zwany "Sępem", których
                                                    zachłanność przeszłą do legendy. Ludzie ci byli ucieleśnieniem nowej ideologii
                                                    liberalizmu, która w miejsce zasady noblesse oblige wprowadzili osobistą
                                                    korzyść, a skąpstwu i chęci użycia, wcześniej uznawanym za przywary, przypisała
                                                    dobroczynne skutki ekonomiczne. Zmiany te były najlepiej widoczne na rynku
                                                    papierów wartosciowych, gdzie maklerzy i ich klienci dążyli do osiągnięcia
                                                    osobistych korzysci za wszelką cenę.

                                                    Czym było tak naprawdę powstanie Banku Anglii (zwanego też złośliwe Starą Damą)
                                                    dowiadujemy się np. z dwóch książek E. Chancellora "Historia spekulacji
                                                    finansowych" lub D.Manifolda "Fatima i wielki spisek', W tej drugiej czytamy
                                                    (str 30):
                                                    " W 1694 r. grupa Żydów pod przewodnictwem Szkota Williama Pattersona otrzymała
                                                    od króla Wilhelma pozwolenie działania jako bank w zamian za udzielenie
                                                    pożyczki dla skarbu (administracji królewskiej) w wysokości 1 200 000 funtów -
                                                    na lichwę 8 procent ." . Pożyczka ta była jednak obwarowana jeszcze jednym
                                                    warunkiem, bowiem Patterson i jego kompani zastrzegli się, w ten sposób -
                                                    "Pożyczymy ci królu , 1 200 000 funtów w złocie na 8 % pod warunkiem , że dasz
                                                    nam pozwolenie na wydanie tejże sumy w banknotach i pożyczanie jej na 8 % ." W
                                                    praktyce oznaczało to wyrażenie zgody na robienie pieniędzy z niczego i
                                                    pożyczanie ich na wysoki procent. Dotychczas bowiem to władca brał
                                                    odpowiedzialność za emitowanie pieniądza jako odpowiednika pewnych dóbr i kładł
                                                    na nim swoją pieczęć jako dowód, że pieniądz ten jest legalnym środkiem
                                                    płatniczym. Jednak uzurpator tronu brytyjskiego Wilhelm, przybyły z
                                                    Niderlandów, taką zgodę wyraził, co dało początek inflacji i spowodowało iż ów
                                                    prywatny syndykat zyskał stały monopol na dostarczanie i puszczanie w obieg
                                                    pieniędzy. Nie wiadomo dokładnie co na taką decyzję króla wpłynęło -
                                                    przekupstwo czy też działanie tajnych towarzystw, faktem jest jednak to, że w
                                                    tymże 1694 roku Wilhelm stanął na czele londyńskiej gałęzi wolnomularstwa.
                                                    Wkrótce wspomniany syndykat nazwał się "Bankiem Angielskim" - "Bank of England"
                                                    i "nadal pożyczał pieniądze królowi i przy każdej pożyczce, na mocy zezwolenia
                                                    królewskiego, drukował tyle papierowych pieniędzy, ile wynosiła pożyczka i
                                                    pożyczał je dalej na procent, a wynosiło go to tyle ile kosztował papier, farba
                                                    i prowadzenie ksiąg. Wkrótce ludzie ci przekonali króla, aby wziął od nich 16
                                                    milionów funtów w złocie, co pozwoliło im wydrukować 16 milionów funtów i
                                                    pożyczać je na procent. Skoro państwo potrzebowało więcej pieniędzy na swoje
                                                    sprawy, rząd mógł postąpić rozsądnie i, zamiast pożyczać, puszczać własne
                                                    papierowe pieniądze. Również odbyłoby się to kosztem papieru i druku. Nie
                                                    trzeba by było płacić odsetek, którymi obciążony był podatnik. Znów po jakimś
                                                    czasie grupa, która nazwała siebie Bankiem Angielskim, wpadła na pomysł jeszcze
                                                    sprytniejszy. Wydrukowano pieniądze na sumę dziesięciokrotnie wyższą niż
                                                    pożyczono złota i pieniądze te pożyczono na procent. Niedługo potem ów prywatny
                                                    monopolista, Bank Angielski, zyskał całkowitą władzę nad kasą państwową, a jego
                                                    pozycja mocniejsza była od pozycji króla lub Gmin ." Tak więc powstanie Banku
                                                    Anglii stało się punktem zwrotnym w dziejach gdyż za wyjątkiem nielicznych
                                                    uprzywilejowanych "każdy mężczyzna, każda kobieta i każde dziecko na całym
                                                    świecie dokłada się do odsetek z długów rządowych wówczas powstałych ."

                                                    Ta Puszka Pandory, tj. mechanizm "produkowania" pieniędzy przez system
                                                    prywatnych banków zapoczątkowany u schyłku XVII w spowodował trwajace do dziś
                                                    istnienie stale pogłębiającej się przepaści między wartością światowych zasobów
                                                    walutowych, a stanem ich realnego pokrycia w posiadanych i wytwarzanych dobrach
                                                    materialnych. Dodatkowo w 1971 r. prezydent Nixon, zdecydował się na zniesienie
                                                    parytetu złota i zachwianie pozycji dolara. Maurice Allais laureat nagrody
                                                    Nobla - nazwał w 1988 roku globalny system finansowy, który znajduje się
                                                    praktyc
                                                  • kgeorge Re: - , wykład z historii 24.09.04, 21:49
                                                    Ta Puszka Pandory, tj. mechanizm "produkowania" pieniędzy przez system
                                                    prywatnych banków zapoczątkowany u schyłku XVII w spowodował trwajace do dziś
                                                    istnienie stale pogłębiającej się przepaści między wartością światowych zasobów
                                                    walutowych, a stanem ich realnego pokrycia w posiadanych i wytwarzanych dobrach
                                                    materialnych. Dodatkowo w 1971 r. prezydent Nixon, zdecydował się na zniesienie
                                                    parytetu złota i zachwianie pozycji dolara. Maurice Allais laureat nagrody
                                                    Nobla - nazwał w 1988 roku globalny system finansowy, który znajduje się
                                                    praktycznie w rękach prywatnych - "kasynem gospodarki światowej ". Jak się
                                                    okazuje miał on ku temu realne podstawy, gdyż choć wielkość wymiany pieniężnej
                                                    w tym "kasynie" wyniosła 420 miliardów dolarów, to jedynie 12 miliardów dolarów
                                                    miało pokrycie w dobrach materialnych. Tak więc żyjemy w świecie, gdzie "jest
                                                    coraz więcej biedaków a coraz mniej bogaczy, przy czym ci pierwsi biednieją
                                                    jeszcze bardziej, a ci drudzy jeszcze bardziej się bogacą".... Kiedy ten balon
                                                    pęknie ?

                                                  • kgeorge Re: - , wykład z historii 24.09.04, 22:03

                                                    opanowało mnie dzisiaj "wyjałowienie umysłowe".

                                                    Nie mogę sobie przypomnieć kto powiedział

                                                    ..że prawdziwego mężczyzne poznaje się, nie po tym jak zaczyna,
                                                    ale po tym jak kończy.

                                                    Musiał on zapewne posiadać dużą wiedzę o swojej osobowości
                                                  • rita100 Re: - , wykład z historii 24.09.04, 22:38
                                                    nie wierz w sprawiedliwość

                                                    a to jest identyczny kot jakiego mam tzn kotkę z biała krawatką

                                                    www.bethynha.com.br/obrigado.htm
                                                    sejm dziś był fajny, występowały gwiazdy
                                                  • kgeorge Re: - , wykład z historii 24.09.04, 22:52
                                                    > nie wierz w sprawiedliwość
                                                    oczywiste to jest,
                                                    bo do sądu idzie się nie po sprawiedliwość a po wyrok

                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: - , wykład z historii 24.09.04, 23:01
                                                    i to mi sie podoba , do sądu idziemy po wyrok, a nie po sprawiedliwość
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge POEMAT na Renatę: 25.09.04, 21:04


                                                    Biega Renia po arenie,
                                                    piękna niczym Wenus Z MILO,
                                                    Za nią biegnie biedny Ziobro,
                                                    w wiadrze niesie owsa kilo.
                                                    Pani Reniu, Pani Reniu,
                                                    mam dla Pani dwa staniki,
                                                    Nie potrzebne Reni TRIUMPHy,
                                                    skoro w oczach ma QR VIKI.

                                                  • kgeorge Towarzysz Oleksy do towarzysza Millera.. 25.09.04, 21:16


                                                    Co wyście najlepszego towarzyszu zrobili ?
                                                    Dlaczego tak ostro ?
                                                    Nie tak nas uczono !!
                                                    Zawsze towarzyszu można było liczyć na wasze dowcipne kontrargumenty,
                                                    z tym uśmiechem, jakże charakterystycznym i szyderczym.
                                                    Teraz co?
                                                    Walnęliście jak łysy grzywką o beton !
                                                    Czy wam Miller na losie klasy robotniczej i naszej władzy nie zależy?
                                                    Co ja mam teraz motłochowi powiedzieć ?
                                                    Że to trochę niestosowne było i pomyliliście się ?
                                                    Że nie mieliście na myśli Goebbelsa tylko amerykańskiego rzecznika kond..
                                                    Kondolize.. Kondolize ?

                                                    A kto jej takie imię nadał do jasnej cholery!!!!

                                                  • Gość: a Re: Wazny artykul Roberta Fisk IP: *.ny325.east.verizon.net 26.09.04, 21:04
                                                    The worse the situation in Iraq, the bigger the lies that Tony Blair tells us

                                                    Iraq, remember, was going to be the role model. It would be the
                                                    catalyst, 'crucible' even, of the new Middle East

                                                    By Robert Fisk

                                                    09/25/04 "The Independent"
                                                  • rita100 Re: czekamy na prezenty 26.09.04, 21:10
                                                    witaj A - mów, mów , co tam w Chinach slychać ?
                                                    dalej jeżdzą na rowerach ?
                                                    witam Was
                                                    oj, wczoraj byłam w Cinema City - co moloch obiekt, pózno wróciła i taka
                                                    zmęczona. Te świecidełka, ten przepych i ta sztuczność - słowem męczący obiekt.
                                                    A dziś zwiedzałam Kraków z ksiezycem nad Wawelem - pogoda iście spacerowa.
                                                  • rita100 Re: koniec sezonu 26.09.04, 21:18
                                                    W ten weekend z dworca głównego w Krakowie po raz ostatni odjedzie do Wieliczki
                                                    parowy pociąg retro. Sobotnie i niedzielne kursy zakończą utrzymywanie przez
                                                    PKP nietypowego połączenia w tym sezonie.

                                                    No wiec kgeorge - zakończyłeś sezon pociągu ?

                                                  • kgeorge Re: koniec sezonu 26.09.04, 22:22
                                                    rita100 napisała:

                                                    > W ten weekend z dworca głównego w Krakowie po raz ostatni odjedzie do
                                                    Wieliczki
                                                    >
                                                    > parowy pociąg retro. Sobotnie i niedzielne kursy zakończą utrzymywanie przez
                                                    > PKP nietypowego połączenia w tym sezonie.
                                                    >
                                                    > No wiec kgeorge - zakończyłeś sezon pociągu ?

                                                    W sobotnim Dzienniku Polski można było przeczytac miedzy innymi:

                                                    "Zabytkowy pociąg zestawiony jest z lokomotywy parowej z 1921 r. oraz 5
                                                    przedwojennych dwuosiowych wagonów produkcji niemieckiej, wycofanych z
                                                    eksploatacji pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia. W drodze powrotnej skład
                                                    ciągnie szwedzki elektrowóz EP03-01 z lat 50. XX w. Jest to jedyny sprawny
                                                    elektrowóz z tej serii".

                                                    jest to tylko częściowa prawda bo

                                                    wczoraj i dzisiaj zamiast EP03-01, jeżdził ET 21-57.

                                                    pozdrawiam
                                                  • kgeorge Re: Wazny artykul Roberta Fisk 26.09.04, 22:13
                                                    Witaj A, dzieki za pamięć.
                                                    Jak było ?

                                                    A tu masz do poczytania.


                                                    Jeden z najznakomitszych prawników w USA, Stanley Hilton, były szef
                                                    ekipy Boba Doyle założył sprawę przeciwko Bushowi o odszkodowania
                                                    pieniężne w wysokości 7 miliardów dolarów za spowodowanie, nadzorowanie
                                                    osobiste ataków na 9/11. Stanley twierdzi publicznie, że Bush z całym
                                                    aparatem rządowym jest osobiście odpowiedzialny za 9/11.

                                                    Podał także przyczynę dlaczego Norad nie reagował na porwanie samolotów.
                                                    Nie reagował dlatego, że został poinformowany przez dowódzctwo Pentagonu
                                                    o właśnie przeprowadzanych ćwiczeniach na wypadek takiego właśnie ataku
                                                    terorystycznego. Dlatego służby Noradu były przekonane, że to jedynie
                                                    ćwiczenia. Powszechnie wiadomo, że wszelkie taśmy z portów lotniczych
                                                    Bostonu oraz Nowego Jorku zostały skonfiskowane (podobnie jak wideotaśmy
                                                    wokół Pentagonu) przez FBI.

                                                    Te wiadomości są ogólnie dostępne w necie.

                                                    Tu jest link do wywiadu przeprowadzonego ze Stanleyem.

                                                    www.serendipity.li/wot/hilton_interview.htm

                                                  • kgeorge Bilans stabilizacji Iraqu 26.09.04, 22:24
                                                    ASSOCIATED PRESS

                                                    As of Friday, Sept. 24, 2004, 1,042 members of the U.S. military have
                                                    died since the beginning of the Iraq war in March 2003, according to
                                                    the Defense Department. Of those, 792 died as a result of hostile
                                                    action and 250 died of non-hostile causes. The figures include three
                                                    military civilians.

                                                    The British military has reported 65 deaths; Italy, 19; Poland, 13;
                                                    Spain, 11; Bulgaria, six; Ukraine, eight; Slovakia, three; Thailand,
                                                    two; the Netherlands, two; and Denmark, El Salvador, Estonia, Hungary
                                                    and Latvia have reported one death each.

                                                    Since May 1, 2003, when President Bush declared that major combat
                                                    operations in Iraq had ended, 904 U.S. military members have died -
                                                    683 as a result of hostile action and 221 of non-hostile causes,
                                                    according to the military.
                                                  • kgeorge i coś z kraju 26.09.04, 23:04


                                                    Oto nowy premier

                                                    tinyurl.com/3nkak
                                                  • rita100 Re: i coś z domu 26.09.04, 23:10
                                                    Hej, hej, Ahoj! Haj, Haj ! stawiam żagle, zawijam do portu.

                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: i coś z domu 27.09.04, 20:23
                                                    Witam w Wieliczce
                                                    Czy wiecie, ze już wszystkie jabłka są wyzbierane, a z reszty robi się bimber.
                                                    Zaczynamy robić porządki przed zimą, ranki już mgliste , jedynie tyle ciepła co
                                                    w poludnie. Nie wiem kiedy , ale wydaje mi sie , że już niedlugo będziemy
                                                    zmieniać czas.
                                                    W Wieliczce spokój, a na II pr telewizyjnym idą pieśni powstańcze
                                                  • kgeorge Re: i coś z domu 27.09.04, 21:16
                                                    przepraszam, że tak późno ale się zapisałem
                                                    i trudno było mi przerwać rozpoczęty wątek

                                                    > Zaczynamy robić porządki przed zimą, ranki już mgliste , jedynie.......

                                                    dlatego jutro rozpoczynam drugą część urlopu.
                                                    Będą jesienne porządki w domu, na działce
                                                    i złoto-brązowe buczyny podziwiane w Bieszczadach.
                                                    Byliście tam kiedyś?
                                                    Zostałem "nimi zarażony" podczas jednej z licealnych wycieczek
                                                    i tak już zostało.
                                                  • rita100 Re: i coś z domu 27.09.04, 21:25
                                                    chyba jeszcze czas na kolorowe liscie, zawsze robię jesienną wycieczkę
                                                    podziwiającą uroki jesiennych lasów, szczególnie tych mieszanych.

                                                    Fajną piosenkę śpiewają Pudelsi

                                                    Dawna dziewczyno, dzisiaj spotkałem Cię
                                                    Dawna dziewczyno, spojrzałem dzisiaj wstecz
                                                    Dawna dziewczyno, mineło tyle lat
                                                    Dawna dziewczyno, gdzie tamten przepadł świat?

                                                  • kgeorge Re: i coś z domu 27.09.04, 21:31


                                                    Kiedy bedzie taka mapa Wieliczki? A może już jest?
                                                    www.modgik.lodz.pl/mapa/mapa_lodzi.php
                                                  • Gość: a Re: Swiat wyglada dobrze jedynie z Wieliczki IP: *.nycmny83.covad.net 27.09.04, 21:57
                                                    Caly sawiat jest przeludniony i za duzo ludzi podrozoje samolotami samochodami.
                                                    Tlok jest wszedzie nieslychany, a Chiny wypija cala bezyne, ktora miala byc
                                                    tylko dla nas. Rowniez trudno ich zrozumiec, pisownia nie do rozpoznania. Jest
                                                    miedzy nami taka granica ze nawet zydzi nie beda w stanie zrozumiec co sie tam
                                                    dzieje. Jest to wiec nadzieja calej ludzkosci, ale liczba tych ludzio jest
                                                    poprostu ogromna. Wieliczka nigdy nie bedzie miala mozliwosci gosci wszystkich
                                                    chinczykow. Po powrocie zastalem mnostwo pracy , na dodatek mamy teraz wiosne,
                                                    niedlugo sezon turystyczny. Jadac wczoraj z Sao Paulo do Paraty mielismy po
                                                    drodze 3 godziny jazdy we mgle, a potem deszcz. Ale Ocean jest wystarczajaco
                                                    cieply i piekny w Trindady kolo Paraty.

                                                    pozdrowienia.
                                                  • rita100 Re: Swiat wyglada dobrze jedynie z Wieliczki 27.09.04, 22:13
                                                    Slyszalam, ze Chiny bardzo sie rozwijaja i jesli przesiada sie z rowerow na
                                                    samochody moze nam grozic katastrofa motoryzacyjna
                                                    Na szczescie mie chca sie ruszac ze swojego kraju inaczej zalali by nas
                                                    Co Ty kgeorge sadzisz o tym ?
                                                    A czy przywiozłes jakas poezje chinska w j.polskim ?
                                                    pozdrawiam i dobranoc
                                                  • kgeorge jutro Bardotka konczy 70 lat 27.09.04, 22:21

                                                    Brigitte Bardot, legenda francuskiego kina, symbol seksu lat 60., znana
                                                    m.in. z filmów "I Bóg stworzyl kobiete", "Pogarda", skonczy we wtorek 70
                                                    lat. W 1974 r. aktorka wycofala sie z filmu i walczy w obronie praw
                                                    zwierzat.

                                                    Brigitte Bardot (ur. w 1934 r.), rodowita paryzanka, od dziecka pobierala
                                                    lekcje spiewu i tanca i przygotowywala sie do kariery filmowej. Zaczynala
                                                    jako modelka - w wieku 15 lat znalazla sie na okladce "Elle", rok pózniej
                                                    stawiala swoje pierwsze kroki w filmie.

                                                    Vadim stworzyl Bardotke

                                                    W 1952 roku poznala francuskiego rezysera Rogera Vadima. Mówi sie, ze to on
                                                    wlasnie stworzyl z nikomu nieznanej modelki "najlepszy towar eksportowy
                                                    Francji", jak po latach okreslano Bardotke. Vadim oswiadczyl sie Bardot, gdy
                                                    ta miala zaledwie 16 lat i tylko ze wzgledu na opór rodziców slub odlozono
                                                    do pelnoletnosci panny mlodej.

                                                    W 1956 r. Vadim nakrecil "I Bóg stworzyl kobiete", w którym glówna role
                                                    powierzyl oczywiscie swojej ukochanej. Film zrobil furore wlasnie ze wzgledu
                                                    na nowy typ filmowej bohaterki, który wykreowala Bardotka - kobiety z
                                                    seksapilem, otwarcie deklarujacej, ze wyzwolila sie z oków konwenansu,
                                                    jezeli chodzi o zycie erotyczne. Wydete usta, lekko przymkniete powieki,
                                                    kuszace pozy Bardotki - to ideal kobiety pokolenia dorastajacego w latach
                                                    60.

                                                    Po rozstaniu z Vadimem slawa Brigitte Bardot byla juz ugruntowana. Zagrala
                                                    m.in. w "Pogardzie" Jean-Luca Godarda, "Viva Maria!" i "Zyciu prywatnym"
                                                    Louisa Malle'a, "Prawdzie" Henri- Georges Clouzota czy filmie Julien
                                                    Divivier "Kobieta i pajac".

                                                    W sumie Bardotka zagrala w ponad 50 filmach. Próbowala takze podbic
                                                    Hollywood - zagrala w westernie "Shalako" u boku Seana Connery'ego.
                                                    Okrzyknieta francuska Marilyn Monroe w Hollywood kariery jednak nie zrobila,
                                                    bo nie radzila sobie z angielskim. Amerykanska porazke aktorka przyplacila
                                                    zalamaniem nerwowym - usilowala popelnic samobójstwo.

                                                    BB wciaz na topie

                                                    Bardotka znana byla z licznych romansów. Po rozwodzie z Vadimem wyszla za
                                                    maz za niemieckiego milionera Guntera Sachsa, by po miesiacu malzenskiego
                                                    pozycia publicznie wyznac, ze byla to pomylka. Plotkowano, jak Bardotka noc
                                                    w noc zabiera do siebie nowego chlopaka upolowanego na parkietach paryskich
                                                    dyskotek. Simone de Beauvoir napisala, ze BB jest symbolem "nowej kobiety",
                                                    nie bojacej sie wlasnej seksualnosci i zawsze panujacej nad sytuacja.
                                                    Swoboda obyczajowa Bardotki czasami posuwala sie za daleko - swojego
                                                    kilkumiesiecznego syna porzucila, zostawiajac go u tesciów na dlugi weekend,
                                                    który przedluzyl sie do kilkunastu lat.

                                                    Bardotka pokazywala sie w bieliznie w kilkunastu filmach, ale rozebrala sie
                                                    calkowicie dopiero w ostatnim, nakreconym w 1973 roku - "Histoire tres bonne
                                                    et tres joyeuse de Colinot Trousse- Chemise".

                                                    Rok pózniej aktorka oglosila, ze wycofuje sie z filmu i od tej pory zamierza
                                                    poswiecic sie obronie praw zwierzat. Dzialajaca od 1986 roku Fundacja
                                                    Brigitte Bardot pietnuje niehumanitarny ubój zwierzat, zabijanie fok na
                                                    futra czy legalne we Francji polowania na ptaki wedrowne.

                                                    Nazwisko Bardotki nadal nie schodzi ze szpalt gazet - w czerwcu tego roku
                                                    aktorka zostala skazana przez sad w Paryzu na 5 tys. euro grzywny za
                                                    podzeganie do nienawisci rasowej w swej najnowszej ksiazce "Krzyk w
                                                    milczeniu". Poszlo o fragment ksiazki, w którym Bardotka deklaruje: "Jestem
                                                    przeciwko islamizacji Francji. Przez wieki nasi przodkowie, nasi dziadowie i
                                                    ojcowie oddawali zycie, aby wypedzic z Francji kolejnych najezdzców".
                                                    Aktorka bronila sie, ze uwagi byly zwiazane tylko z jej dazeniem do
                                                    wprowadzenia humanitarnego sposobu usmiercania baranów, zarzynanych w czasie
                                                    islamskich swiat.

                                                    Mimo swojego wieku, nadal zajmuje wysoka pozycje w internetowych rankingach
                                                    najseksowniejszych kobiet, obok Sofii Loren i Marylin Monroe.
                                                  • kgeorge Re: jutro Bardotka konczy 70 lat 27.09.04, 23:06
                                                    A tak już było dobrze. Teraz śniadzi mężowie
                                                    zamiast dogadzać bialym kobietom, bomby podkładaja.
                                                    Czy rozpoczyna sie kolejna nagonka na semitow?
                                                    Czy socjalisci jewropejscy znowu pokażą pazury?
                                                    I jak na Boga odróżnić Zyda ot terrorysty arabicznego?
                                                    Obawiam się ze będą cięci i szykanowani równo arab
                                                    z bratem Judaszem!!!

                                                    bo nie ma żadnej róznicy pomiędzy islamistą, a arabem
                                                    -obaj mają te same zasady we łbie,
                                                    oni nie żyja po to aby cieszyc sie życiem,
                                                    a aby ulepszac je na swój sposób i to u innych.


                                                  • rita100 Re: drzewa 28.09.04, 21:10
                                                    witam, dlatego my cieszmy sie zycie i szukajmy wszędzie piekna, a najbardziej
                                                    mnie zadziwia drzewo, które posadziłam , to cieszy, widać jak drzewo jest duże,
                                                    rośnie i mnie już przerosło, szkoda , ze to kasztanowiec, poniewaz kasztanowce
                                                    u nas zanikają , mają jakiegoś wirusa i liście chorują rokrocznie.

                                                    www.krenzek.de/Al_Przyjaciol_2004/slides/P8240052.JPG
                                                    Spójrzcie na to drzewo

                                                  • kgeorge Re: drzewa 28.09.04, 21:42
                                                    Rafal Romanowski

                                                    Czy mozna grac rocka na ul. Szerokiej?


                                                    W srodowy wieczór na ulicy Szerokiej trwal w najlepsze koncert zespolu Voo
                                                    Voo. Nagle w srodku jednego z utworów muzycy zdjeli instrumenty, zgasili
                                                    sprzet i zeszli ze sceny. - Na tym konczymy - powiedzial w kierunku
                                                    zdumionej publicznosci lider Voo Voo Wojciech Waglewski. Dlaczego?

                                                    Koncert formacji Voo Voo mial uswietnic calodzienna akcje Dzien bez
                                                    Samochodu, na czas której z ulicy Szerokiej usunieto parkujace tam zazwyczaj
                                                    samochody. W namiocie informacyjnym mieszkancy mogli opowiedziec o
                                                    problemach komunikacyjnych swej dzielnicy, dzieci spiewaly piosenki i
                                                    malowaly impresje na temat wymarzonej ulicy, pózniej zas na rozstawionej
                                                    scenie pojawili sie muzycy Waglewskiego.

                                                    Przedwczesny final

                                                    - To prawda, zakonczylismy koncert Voo Voo przed czasem - tlumaczy
                                                    organizatorka z ramienia Urzedu Miasta Krakowa. - Po prostu nie chcielismy
                                                    zaklócac ciszy nocnej. Przyznaje jednak, ze wplyw na te decyzje mialy
                                                    protesty niezadowolonych osób. - Wdalismy sie w niepotrzebne polemiki z
                                                    kilkoma gapiami, zespól przestal grac kilka minut przed godz. 22 - ucina.
                                                    Zdaniem swiadków okolicznosci zakonczenia wystepu teamu Waglewskiego byly
                                                    dosc skandaliczne. - Jakis mezczyzna dosc nieprzyjemnie sie awanturowal -
                                                    opowiada Lukasz, jeden z uczestników koncertu. - Krzyczal, ze zrobi tutaj
                                                    porzadek, naglosni skandal w prasie, powolywal sie tez na znajomosci w
                                                    Zydowskiej Gminie Wyznaniowej. Chwile po godz. 21.30 pojawili sie straznicy
                                                    miejscy.

                                                    Skansen czy parking?

                                                    - Zamiast sluchac swietnego koncertu, obserwowalam klótnie, jaka zaserwowano
                                                    organizatorom - mówi 22-letnia Ania, która nie opuszcza zadnej wizyty Voo
                                                    Voo w Krakowie. - Zupelnie tego nie rozumiem, zespól nie gral glosno. Jej
                                                    zdaniem wymuszono wczesniejsze zakonczenie imprezy. W tlum poszla wiesc o
                                                    interwencji przedstawicieli Gminy Zydowskiej, którym nie spodobal sie
                                                    rockowy koncert w bezposrednim sasiedztwie cmentarza Remuh. - Dotarly do nas
                                                    sygnaly o protestach gminy - mówi menedzer Voo Voo Miroslaw Olszówka. -
                                                    Jestesmy profesjonalnym zespolem, jesli prosza nas o zejscie ze sceny -
                                                    schodzimy. Olszówke dziwi napasc na Voo Voo: - Zespól wielokrotnie
                                                    wykorzystywal muzyke zydowska jako srodek wyrazu, trudno tez nie zauwazyc
                                                    kulturowej mieszanki, jaka slychac na jego plytach. Moge zapewnic, ze mamy
                                                    wielki szacunek do zydowskiej tradycji.

                                                    W deszczu niespokojnie

                                                    - Nie mielismy zadnych podstaw do przerwania koncertu - twierdzi Piotr
                                                    Kwatera, p.o. rzecznika prasowego strazy miejskiej. - Zmierzylismy poziom
                                                    dzwieku, sprawdzilismy dokumenty, wszystko bylo w porzadku. Nie chce
                                                    zdradzic, kto wezwal patrol na Szeroka. - Mimo deszczu impreza byla udana,
                                                    pewne okolicznosci zmusily nas jednak do jej zakonczenia - lagodzi Marta
                                                    Podsiadlo z Wydzialu Gospodarki Komunalnej i Ochrony Srodowiska UMK. Zdaniem
                                                    dyrektora Klezmer Hois Wojciecha Ornata organizacja koncertów na uswieconej
                                                    pamiecia Zydów ziemi to prowokacja. - Teraz Voo Voo, potem moze dyskoteka? -
                                                    nie kryje wzburzenia. - Cale szczescie, ze padal deszcz, inaczej bylby
                                                    niezly piknik. - Podczas finalu Festiwalu Kultury Zydowskiej piwo leje sie
                                                    strumieniami - odpiera zarzuty Marta Podsiadlo. - Nie rozumiem, komu zalezy
                                                    na fiasku szczytnej ekologicznej imprezy. O opinie na temat zajscia
                                                    chcielismy tez zapytac Tadeusza Jakubowicza, prezesa Zydowskiej Gminy
                                                    Wyznaniowej w Krakowie. Przez caly dzien byl jednak nieuchwytny.

                                                    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!im GRAĆ WOLNO NAM NIE !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                                  • kgeorge Re: drzewa 28.09.04, 21:45
                                                    jest post 1966, jesteśmy w szóstej klasie szkoły podstawowej

                                                    pamiętasz ?
                                                  • rita100 Re: drzewa 28.09.04, 21:54
                                                    marny ze mnie matematyk :)
                                                    a z tym koncertem wszystko podejrzane - nam nie wolno :)
                                                    może trzeba teren ogrodzić ?
                                                    to moje, to twoje
                                                  • Gość: a Re: BB i Chiny IP: *.nycmny83.covad.net 28.09.04, 22:33
                                                    BB jest mi bliska poniewaz mieszka w Buzios i czasami odwiedza Paraty. Bywa
                                                    tutaj u mojego sasiada Nicholasa z Saint Tropes, ktorego brazylijska zona
                                                    pomaga Brygidce w biochemicznym odmladzaniu ciala.
                                                    Oprocz tego - motoryzacja - to zuzycie paliwa, a z chinskim apetytem ropa
                                                    skonczy niedlugo, bedzie wojna chiny - Rosja i Europa. Wojna juz jest na
                                                    bliskim wschodzie. Kleska dla swiata.
                                                  • kgeorge Re: drzewa 28.09.04, 22:33
                                                    > może trzeba teren ogrodzić ?

                                                    ....źle się kojarzy, ale byłoby krzyku


                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re: martha steward IP: *.nycmny83.covad.net 29.09.04, 18:56
                                                    bedzie odsiadywac polowe wyroku w wiezieniu dla kobiet w West Virginia. druga
                                                    polowe spedzi w domu. Ciekawe kiedy ci odpowiedzalni za upadek eknomi
                                                    amerykanskiej i swiatowej, wojne w Iraki, szrzenie terroru na skale swiatowa
                                                    zostana usdunieci od wladzy
                                                  • kgeorge Re: martha steward 29.09.04, 20:38
                                                    dzięki -A,

                                                    to w świecie, a co słychać w Wieliczce?
                                                    Rita czyta gazety, zapewne niebawem odpowie
                                                    nam na postawione pytanie.
                                                    A byc moze była w Wieliczce, bo dzisiaj ostatni wtorek miesiąca.
                                                  • rita100 Re: martha steward 29.09.04, 21:32
                                                    ja już jestem, ale mam trudności z wejściem do Wieliczki, czyzby Amerykanie
                                                    wizy wprowadzili :))))

                                                    A - a jak przeżyłeś atak terorystów na szkołe w Rosji ????
                                                    Chyba byłeś zaskoczony

                                                    kgeorge, lecę sprawdzic co w wieliczce słychać :)
                                                  • rita100 Re:las Grabówki 29.09.04, 21:35
                                                    to jest wspaniałe, trzeba sie tam wybrać

                                                    Las na Grabówkach, obecnie nieco zaniedbany i bez jasno określonego statusu -
                                                    miejsce rekreacji i organizowania masowych imprez, teren zielony o dużym
                                                    znaczeniu dla środowiska? - ma szansę zostać zagospodarowany zgodnie z
                                                    predyspozycjami terenu, o które nie pytając nikogo o zdanie postarała się sama
                                                    przyroda. Polski Klub Ekologiczny wystąpił w lipcu o uznanie Grabówek za użytek
                                                    ekologiczny.

                                                    Zdaniem Tadeusza Jurasa, kierownika Wydziału Środowiska UMiG, ta akurat
                                                    okolica, jak żadna inna w Wieliczce, nadaje się na utworzenie ekologicznej
                                                    enklawy. - Były już pewne pomysły z tym związane, które zaczęliśmy tam
                                                    realizować - na przykład tworzyliśmy ostoje dla płazów. Jednak prace zostały
                                                    przerwane, bo pojawiły się opinie, że Grabówki powinny być miejscem rozrywki,
                                                    gdzie organizowane będą koncerty i inne masowe imprezy. Jeśli tak ma być, to
                                                    tworzenie na przykład miejsc lęgowych dla ptaków ma się do tego nijak, bo razem
                                                    to w żadnym wypadku funkcjonować nie może.

                                                    Tego samego zdania jest Stefan Kisielowski, leśnik - dendrolog, który w imieniu
                                                    Polskiego Klubu Ekologicznego wystąpił o uznanie Grabówek za teren użytku
                                                    ekologicznego. Nie rezerwatu przyrody, ale właśnie użytku, bo takie
                                                    sklasyfikowanie terenu daje pewne pole manewru - jest i ochrona przyrody, i
                                                    możliwość, że okolica będzie spełniać również funkcje rekreacyjne. - Ten
                                                    kompleks znajduje się w ciągu układów leśnych i dodatkowo również na trasie
                                                    wędrówek ptaków i innych zwierząt. Żyją tam dwa gatunki traszek, cztery ropuch,
                                                    a także salamandry, żółwie błotne i inne gatunki zwierząt zapisane w czerwonej
                                                    księdze chronionych gatunków. Funkcję użytku ekologicznego teren ten spełniać
                                                    ma również wedle zapisów programu rewitalizacji wielickiej zieleni. Najlepiej
                                                    byłoby, gdyby całe Grabówki uzyskały taki status, ale nawet jeśli będzie to
                                                    tylko ich część, to już będzie dobrze - przekonywał Kisielowski na ostatnim
                                                    spotkaniu Komisji Ochrony Środowiska, dodając, że Polski Klub Ekologiczny może
                                                    wykonać inwentaryzację fauny i flory tego terenu, bo ostatnia była robiona już
                                                    jakiś czas temu.

                                                    Radni z komisji ochrony środowiska jednogłośnie uznali, że koncepcja jest
                                                    bardzo dobra w związku z czym wystąpią z wnioskiem, aby gmina przygotowała do
                                                    tej sprawy dokumentację, a klub już teraz powinien rozpocząć prace nad
                                                    inwentaryzacją bogactwa wielickiego lasu.

                                                    Czy pomysł uda się zrealizować? - Już to kiedyś przerabialiśmy i nic z tego nie
                                                    wyszło... - komentował z rezerwą Tadeusz Juras, a Kisielowski tłumaczył, że
                                                    teren ten w tak dużym stopniu spełnia wymogi ekologiczne, że jeśli gmina sama
                                                    nie wyrazi zgody na utworzenie na Grabówkach przyrodniczej enklawy, zrobi to
                                                    wojewódzki konserwator przyrody, a wtedy będzie po prostu wstyd...

                                                    Tekst i fot. (JOL)
                                                  • rita100 Re:spotkania w głebi 29.09.04, 21:38
                                                    Specjalnym gościem "Spotkań w głębi" była aktorka Marta Stebnicka i znany
                                                    z "Przekroju" Ludwik Jerzy Kern. Wspominali oni Gdów, w którym poznali się w
                                                    1950 roku, wyjazdy autorskie, klub "Pod Gruszką", napisaną przez Kerna
                                                    książkę "Moje abecadłowo". Jako wyjątkowi goście tego wieczoru otrzymali
                                                    zaprezentowaną po raz pierwszy maskotkę spotkań - czarnego krecika, który stał
                                                    się bohaterem wymyślonego na poczekaniu wiersza. - Mnie by się marzył taki
                                                    model kreta, który śmieć każdy zeżre, a na koniec peta - wyrecytował Ludwik
                                                    Jerzy Kern.

                                                    Prezes KSW. Trasa Turystyczna Marian Leśny podziękował Julianowi Rachwałowi za
                                                    pomysł "Spotkań w głębi", który kopalnia realizuje. - Warto było taką imprezę
                                                    zorganizować. Kopalnia bardzo zyskała na tych spotkaniach - podsumował prezes
                                                    Leśny.

                                                  • kgeorge Re:spotkania w głebi 29.09.04, 21:50
                                                    dzięki Rito.
                                                    W sobotę, jak znajdę trochę czasu, chyba się tam wybiorę.

                                                    i tym sposobem mamy już wpis nr 1975
                                                  • rita100 Re:spotkania w głebi 29.09.04, 22:34
                                                    a mnie coraz cięzej się idzie pod górkę, chyba zadyszki dostaje :)
                                                    dobranoc Wam
                                                  • Gość: domix Re:spotkania w głebi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:39
                                                    Do posłuchania na wieczór przed zaśnięciem:
                                                    www.working-on-it.com/index.html
                                                  • kgeorge Re:spotkania w głebi 29.09.04, 23:53
                                                    Dzięki domix

                                                    Jak widzę i słyszę, Ciebie też rajcuje Jego muzyka.

                                                    Zapraszam, zaglądaj częściej na ten wątek.
                                                  • Gość: A Re:SLUCHAJAC TEJ MUZYKI IP: *.nycmny83.covad.net 30.09.04, 18:57
                                                    Z Polski, Francji, Niemiec, Chin, japoni, mozna dostyac skretu kiszek. Poprostu
                                                    anglosaki imperializm ma globalny zasieg. Muzyka jest tak wstretna ze trudno
                                                    zrozumiec ze ktos moze ja lubiec. Cale szczescie ze jest jeszcze ktos kto gra
                                                    Chopina, Goreckiego, a nawet sa polskie zespoly, ktore kontynuuja polska
                                                    tradycje w sposob odkrywczy i tworczy bez glupich konotacji do anglosaskich
                                                    trendow. To samo jest na calym swiecie. Ale komercjalne media sa poprostu
                                                    zapchane tandeta, szmira i anglosaska czkawka. Posluchajcie Cezarie Evore,
                                                    serbska muzyke ludowa, a nawet october fest muzyke z Niemiec.
                                                  • rita100 Re:SLUCHAJAC TEJ MUZYKI 30.09.04, 20:22
                                                    czasmi tak jest , że czlowiek przygniciony wieloma sprawami, zagląda na forum
                                                    ale nie ma o czym pisać i jeszcze jesień nadchodzi i nie ma żadnej , żadnej
                                                    motywacji, więc miło jak znajdzie jakąś niespodziankę. Ogromna przepaść między
                                                    ludzmi widoczna gołym okiem, myślę , ze i Wieliczce też to występije.
                                                    Niedawno wyczytałam, że Brazylia jest fantastycznie prowadzona gorspodarczo,
                                                    nikt się takiego obrotu sprawy nie spodziewał i wcale nie trzyma z Ameryką -
                                                    dlaczego A ? Ty wiesz.


                                                    Świat jest ostro pokręcony, nie ma co. Ale trzeba
                                                    się śmiać, no nie ?
                                                  • rita100 Re:lekcja zdrowia 30.09.04, 20:44
                                                    Lekcje zdrowia w kopalni
                                                    Podziemny Ośrodek Rehabilitacyjno-Leczniczy w Kopalni Soli w Wieliczce
                                                    rozpoczyna dzisiaj realizację autorskiego projektu "Lekcja zdrowia w Kopalni
                                                    Soli Wieliczka". W programie, który łączy elementy profilaktyki zdrowotnej w
                                                    zakresie rehabilitacji oddechowej i alergii z elementami edukacyjno-poznawczymi
                                                  • rita100 Re:lekcja turystyki 30.09.04, 20:46
                                                    Podczas wczorajszego spotkania Komisji Turystyki wielickiej Rady Miejskiej
                                                    rozmawiano przede wszystkim o promocji "solnego zagłębia".

                                                    Radni, zasiadający w komisji, przegłosowali wniosek do burmistrza Józefa Dudy,
                                                    aby stanowisko specjalisty ds. promocji i turystyki było niezależne i
                                                    samodzielne, a nie jak dotąd wpisane w struktury Wydziału Edukacji wielickiego
                                                    UMiG. - Nie może być tak dalej, aby tak dla nas ważna dziedzina
                                                    była "przyklejona" do oświaty. To powinno być stanowisko niezależne i
                                                    podlegające tylko burmistrzowi - mówił przewodniczący komisji turystki Jan
                                                    Sikora.

                                                  • rita100 Re:chleb wiejski 30.09.04, 20:48
                                                    Wieliczka 30-09-2004

                                                    Chleb za progiem



                                                    Za tymi czasami nikt już chyba nie tęskni: w wiejskim sklepie jednym z
                                                    najtrudniej dostępnych artykułów był... chleb. Kolejki ustawiały się już rano,
                                                    bo pieczywo było wyliczone niemal co do bochenka. Zamawiano tyle, ile zwykle
                                                    potrzebne było dla stałych mieszkańców, "obcy" nie mieli szans, by koło
                                                    południa kupić na wsi chleb. Bywało jednak, że pieczywa, szczególnie w soboty,
                                                    brakowało i dla miejscowych. Chyba że wcześniej poprosili o odłożenie
                                                    bochenka...

                                                    Teraz w małych miejscowościach chleb można kupić niemal o każdej porze. A kto
                                                    woli, może się w niego zaopatrzyć nawet nie wychodząc z domu - samochody
                                                    wiejskich piekarni dostarczają nawet w najbardziej zapadłe zakątki - chleb,
                                                    bułeczki, drożdżówki. Charakterystyczny klakson obwieszczający przybycie
                                                    piekarni na kółkach słychać z daleka. Wystarczy posłuchać, wyjść na drogę i
                                                    kupić...

                                                    to mi sie podoba, szkoda, ze w Krakowie tego nie ma :)

                                                  • kgeorge Re:chleb wiejski 30.09.04, 21:20
                                                    President Bush and Democratic challenger John F. Kerry will meet in Florida
                                                    Thursday night for a high-stakes debate that will produce their first direct
                                                    confrontation over the war in Iraq and that strategists say will be Kerry's
                                                    best opportunity to shake up a contest that is tilting in Bush's direction.

                                                    Tonight's Coverage: Live video. Complete transcript. Debate referee.


                                                    -A, możesz oglądać, ja będę spał.

                                                  • kgeorge Re:chleb wiejski 30.09.04, 21:24
                                                    A większość myśli że tam wolność.


                                                    Popatrzcie...

                                                    www.infowars.com/print/ps/alex_NY_trip.htm
                                                    www.infowars.com/ouwmar9901.html
                                                    www.infowars.com/goodphotos.html
                                                    www.infowars.com/detcamp.html
                                                  • kgeorge Re:chleb wiejski 30.09.04, 21:38
                                                    a z tym to nie wiem co mam zrobić

                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/09.29/NowySacz/01/01.html
                                                  • rita100 Re:chleb wiejski 30.09.04, 22:25
                                                    piękna trasa, warto sie wybrać
                                                    jak tylko masz czas i dobry aparat uwiecznij i pociąg i krajobrazy

                                                    dziś spokojne dobranoc
                                                    www.bethynha.com.br/tempo2.htm
                                                  • Gość: a Re:dobra gospodarka Brazyli IP: *.nycmny83.covad.net 30.09.04, 22:48
                                                    za komunizmu pamietamy ze w sklepach poprostu nic nie bylo, teraz w Wieliczce ,
                                                    w sukiennicach jest doskonaly sklep, sa dobre wyroby od kielbas do czekolady,
                                                    wina w niezlym wborze a i wodke mozna dostac gatunkowa. czy to znmaczy ze
                                                    polska gospodarka jest dobra? co o tym sadza polscy bezrobotni?
                                                    wielu polakow wyjechalo na saksy, ale czy to zalatwia problem?

                                                    Sa rozne Brazylie, dostatnia Brazylia poludnia i biedna Brazylia polnocy.
                                                    sao Paulo jest ogromnym miastem, 20 milionow ludzi sciska sie sie w tym moloch
                                                    15o km na 100 km. Wyjechac albo poruszac sie po miescie w SP w czasie godzin
                                                    szczytu jest trudno. Kiedys jechalismy do Paraty 10 godzin, ale innym razem
                                                    noca zajelo nam to 3.5 godziny. Metro w SP jest czyste, bezpieczne, sparwne,
                                                    bez porownania leprze niz w NY. Policji nie widac ,ale jadac autobusem musiswz
                                                    miec paszport. Sklepy sa dostatnie, w piekarni jest nieslychana ilosc wypiekow,
                                                    ciast, mozna napic sie kawy, zjesc sniadanie, dostac swierzy sok z kazdego
                                                    owocu. Jest drogo dla brzylijczykow, ale mnie widac biedy. Tylko czasami kolo
                                                    katedry zbiera sie grupa bezdomnych. Slumsy czyli fawele sa usuwane, nowe
                                                    budynki dla biednych powstaja niemal wszedzie. takie jest wrazenie zewnwetrzne.
                                                    W rio fawele i przestepstwa sa na wieksza skale, Na polnocy bieda jest ogromna,
                                                    Ale Indianom w Amazoni pieniadz nie jest potrzebny - owocow jest mnostwo,
                                                    zwywnosc dostepna, a komputery niep[otrzebne. Gospodaka kraju kontrolowana jest
                                                    przez Wall street, ale Europejczycy zwlaszcza Niemcy z Poludnia maja wioele do
                                                    powiedzenia. Niemcy, wlosi i polacy sa przeciez gospodarzami poludniowych
                                                    stanow, przemyslu SP, Kurytyby, Florianopolis - calego przemyslu Brazyli.
                                                    Brazylia wiaze swoje plany z Europa i Azja, szczegolnie z Chinami. Ale ci
                                                    ktorzy kieruja gospodarka Brazyli to przeciez krewniacy polskich i
                                                    amerykanskich Sorosow.
    • mijaczek Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 30.09.04, 22:50
      Wieliczka jest super, a grille u Krolikow jeszcze lepsze!!!
      Mia
      • Gość: spectator Re: Zdradzony przez Busha - patric Buchanan IP: *.nycmny83.covad.net 01.10.04, 18:39
        CocaCola, McDonald, muzyka amerykanski, amerykanski angielski panuja nad
        swiatem. 30% swaitowego dochodu jest w USA. Ameryka i swiatem rzadzi Bush i
        kapital

        Betrayed by Bush
        Patrick Buchanan says there is no conservative party in Washington. Instead
        there is a Republican party of big business, big government and big war
        Washington, DC

        Not even the British empire at its zenith dominated the world in the way the
        United States does today. US forces are deployed in lands the soldiers of
        Victoria never saw. Our warships make port calls on all continents. Our
        military technology is generations ahead of any other nation’s. Our GDP is 30
        per cent of the global economy. Brand names like Coca-Cola, McDonald’s and
        Levi’s are household words from Kathmandu to Kurdistan. The music the young
        listen to around the world is American or an imitation thereof. Americans
        annually claim the lion’s share of the Nobel prizes in science, medicine and
        economics. Hollywood films are the world’s most watched. The dollar is the
        world’s reserve currency. The International Monetary Fund that keeps scores of
        nations from bankruptcy has its headquarters in Washington. The American
        language, English, is the lingua franca of the Internet and the international
        elite. By almost any measure — military and economic power, technology,
        standard of living, cultural dominance, social and political freedom — America
        is the gold standard, the ‘hyperpower’ of the Quai d’Orsay’s resentment.


        Yet all republics, all empires, all civilisations pass away. For the United
        States the invasion of Iraq and the war to impose democracy upon that Arab and
        Islamic nation may yet prove a textbook example of the imperial overstretch
        that brought down so many empires of the past. Fallujah, where US marines were
        withdrawn before completing their mission to eradicate the guerrillas and
        terrorists who had murdered four Americans and desecrated their bodies, may
        prove the high tide of an American empire that has begun its long retreat.

        If we were to name one cause of the fall of Britain, it would be war. The Boer
        war was Britain’s Vietnam. With it came a loss of faith in the superiority of
        British civilisation and the spread of the heretical idea that a British empire
        that denied self-determination to peoples of colour was no longer morally
        defensible. Then, for ten years between 1914 and 1918 and 1939 and 1945,
        Britain was locked in mortal battle with the mightiest land power in Europe.
        Britain alone fought both world wars from the first day to the last.

        In the first world war, 720,000 Britons died, in the second another 400,000.
        America, however, stayed out of the world wars longer than any other power and
        thus suffered fewer losses. Not until four years after the British, French,
        Germans and Russians had started slaughtering one another at a rate of 6,000 a
        day did the doughboys arrive to turn the tide on the Western Front, only six
        months before the Armistice. Not until four years after Hitler overran France
        did the Higgins boats appear off Normandy, just 11 months before VE Day. In
        both world wars, we played Fortinbras in Hamlet, coming upon the carnage in the
        final scene in the bloodstained throne-room to take charge of affairs.

        During the Cold War, America avoided a war with a Soviet Union that could have
        wreaked far greater havoc on us than was visited on Britain in two world wars.
        We are the last superpower because we stayed out of the great wars of the 20th
        century longer than any of the other powers, and we suffered and lost less than
        any of them. Since the end of the Cold War, however, all the blunders of
        Britain’s ruling class in its march to folly have been replicated by our
        elites, from the arrogance of power to the alienation of allies to the waging
        of imperial wars where no vital US interests were at risk.

        Spurning the counsel of John Quincy Adams, America now goes abroad in search of
        monsters to destroy. We have treaty guarantees with 50 nations on five
        continents and troops in 100 countries. Some 150,000 US soldiers are tied down
        in seemingly endless wars in Afghanistan and Iraq. Should the United States
        confront another crisis anywhere on earth, the bankruptcy of our foreign policy
        would be transparent to the world.

        President Bush has declared it to be US policy to launch pre-emptive war on any
        rogue regime that seeks weapons of mass destruction, a policy today being
        defied by North Korea and Iran, both of which have programmes to produce
        nuclear weapons. The President has also declared it to be US policy to go to
        war to prevent any other nation from acquiring the power to challenge US
        hegemony in any region of the world. It is called the ‘Bush Doctrine’. It is a
        prescription for permanent war for permanent peace, though wars are the death
        of republics.

        In 2003, the United States invaded a country that did not threaten us, had not
        attacked us and did not want war with us, to disarm it of weapons we have since
        discovered it did not have. His war cabinet assured President Bush that weapons
        of mass destruction would be found, that US forces would be welcomed with
        garlands of flowers, that democracy would flourish in Iraq and spread across
        the Middle East, that our triumph would convince Israelis and Palestinians to
        sit down and make peace.

        None of this happened. Those of us who were called unpatriotic for opposing an
        invasion of Iraq and who warned we would inherit our own Lebanon of 25 million
        Iraqis were proved right. Now our nation is tied down and our army is being
        daily bled in a war to create a democracy in a country where it has never
        before existed.

        With the guerrilla war, US prestige has plummeted. The hatred of President Bush
        is pandemic from Marrakesh to Mosul. Volunteers to fight the Americans have
        been trickling into Iraq from Syria, Saudi Arabia and Iran. In the spring of
        this year revelations of the sadistic abuse of Iraqi prisoners at Abu Ghraib
        prison sent US prestige sinking to its lowest levels ever in the Arab world. We
        may have ignited the war of civilisations that it was in our vital interest to
        avoid. Never has America been more resented and reviled in an Islamic world of
        one billion people.

        At home, the budget surpluses of the 1990s have vanished as the cost of the
        Afghan and Iraq wars has soared beyond the projections of the most pessimistic
        of the President’s economic advisers. The US budget deficit is above 4 per cent
        of GDP. With a trade deficit in goods nearing 6 per cent of GDP, the dollar has
        lost a third of its value against the euro in three years. One in six
        manufacturing jobs has disappeared since President Bush took the oath. By mid-
        2004, the President had failed to abolish a single significant agency,
        programme or department of a Leviathan government that consumes a fifth of our
        economy. Nor had he vetoed a single Bill.

        America’s native-born population has ceased to grow. Its birth rate has fallen
        below replacement levels. US population growth now comes from immigrants, legal
        and illegal, from Asia, Africa and Latin America. The religious, ethnic and
        racial composition of the country, a child of Europe, is changing more rapidly
        than that of any other great nation in history in an era when race, religion
        and ethnicity are tearing countries apart. The melting pot no longer works its
        magic. Newcomers are not assimilating. We are becoming what Theodore Roosevelt
        warned against our ever becoming — ‘a polyglot boardinghouse for the world’.

        US primary and secondary education is a disaster area. Test scores have been
        falling for decades and are below those of almost every other developed nation.
        In our univers
      • Gość: a Re: Nie lubie Krakowa, kocham Wieliczke IP: *.nycmny83.covad.net 01.10.04, 18:44
        Swita prawda ! nie moze byc inzaczej. Krakow zawsze ciagnal wielkie zyski z
        Wieliczki. Teraz jest koniec tego wyzysku, Wieliczka powina oglosic sie wolna
        republika i wyslac ambasadorow do Wiednia i Brazyli, Moskwy i pekinu.
        Rita, KG beda miec pierwsze nimnacje. Ja zaluje ze nie bede mogl miec zadnej
        pozycji, poniewaz jestem obywatelem juz Paraty. Moja latorosl Viktor moze
        zostanie pierwszym ambasadorem Brazyli w Wieliczce.
        • Gość: Patrick Buchanan Re: o Bushu i glownie o Kerry IP: *.nycmny83.covad.net 01.10.04, 18:51


          Now Available!
          Pat's New Book
          "Where the Right Went Wrong" Autographed!

          Click Here for Details!

          Bush Plays the Patriot Card

          Patrick J. Buchanan September 29, 2004


          After the swiftboat attacks of August and the Rathergate debacle – CBS' botched
          attempt to paint President Bush as an insolent National Guard officer deserving
          of court martial – John Kerry seems to have found his footing. Kerry seems a
          liberated man.

          He is now pummeling the president on the great issue of this campaign. "The
          invasion of Iraq was a profound diversion from the battle against our greatest
          enemy, al-Qaida," declares Kerry. It has turned Iraq into a haven for
          terrorists. He describes "the real war."

          [T]o destroy our enemy we have to know our enemy ... They are not just out to
          kill us, they want to provoke a conflict that will radicalize the people of the
          Muslim world, turning them against the United States and the West. And they
          hope to transform that anger into a force that will topple the region's
          governments and pave the way for a new empire: an oppressive, fundamentalist
          superstate stretching across a vast area from Europe to Africa, from the Middle
          East to Central Asia. That's their goal.

          Truth be told, this is exactly what we confront. So, Kerry has rolled the dice
          to offer himself as a leader to disengage us from what he calls a mistaken,
          mismanaged war, to redirect our fire at al-Qaida:

          "As president, I pledge to you, America, I will finish the job in Iraq ... I
          will refocus our energies on the real war on terror. I will wage this war
          relentlessly, with a single-minded determination to capture or kill the
          terrorists, crush their movements and free the world from fear."

          Kerry has belatedly occupied the terrain on which he will fight, but he has
          obstacles to overcome if he is to win.

          First, he must offer an exit strategy, a way out of Iraq. This he has not done.
          Second, he must explain why, if Iraq was a detour in the war on terror, he
          voted to give Bush a blank check to go to war. Why did he say, a month ago,
          that he would have voted to authorize an invasion, even had he known Iraq had
          no role in 9-11 and no weapons of mass destruction?

          Moreover, history is not on Kerry's side. In wartime America, the peace
          candidate and the dovish party always lose.

          Gen. McClellan was defeated by Lincoln in 1864 after Sherman took Atlanta.
          William Jennings Bryan was routed by McKinley when we were bogged down in a
          Philippine insurrection even bloodier than Iraq. Nixon routed McGovern, the
          anti-war candidate, in 1972 by 49 states to one.

          Eisenhower and Nixon ousted ruling parties in unpopular wars in 1952 and 1968.
          But Truman and LBJ had been bloodied in primaries and did not run again. And
          Ike was more hawkish than Adlai Stevenson and Nixon more hawkish than Hubert
          Humphrey, who had promised a bombing halt.

          Now, the Republicans are moving ruthlessly to play the ace of trumps in
          American politics, the patriot card, against Kerry.

          When Kerry scoffed at assurances by Prime Minister Allawi that the war was
          going well and elections would be held in January, Bush charged him with
          undercutting an ally. "This brave man came to our country to talk about how
          he's risking his life for a free Iraq," said Bush, "and Sen. Kerry held a press
          conference to question [his] credibility."

          Alawi, too, piled on: "When political leaders sound the siren of defeatism in
          the face of terrorism, it only encourages more violence."

          Cheney was brutal: "I was appalled at the complete lack of respect Sen. Kerry
          showed for this man of courage ... Iyad Allawi is our ally ... John Kerry is
          trying to tear him down and to trash all the good that has been
          accomplished ... His words are destructive."

          When Kerry called Allawi America's sock puppet – "you can almost see the hand
          underneath the shirt today moving the lips" – Sen. Orrin Hatch tore into
          him: "You know what is really underneath the shirt of Prime Minister Allawi?
          Scars from an ax attack by Saddam's henchmen. And do you know what is
          underneath those scars? A brave and patriotic Iraqi heart, beholden to no one
          but the cause of a free Iraq."

          "When you undermine our principal ally in a war against terror and tyranny,"
          roared Hatch, "you are undermining our cause" – i.e., John Kerry is giving aid
          and comfort to the enemy.

          Indeed, if you trash our allies in Iraq as "some trumped-up, so-called
          coalition of the bribed, the coerced, the bought and the extorted," as Kerry
          did, call Iraq's prime minister a sock puppet and denounce a sitting president
          as an incompetent war leader, you have to expect what Kerry is now receiving.

          The New York Times may wail about "an un-American way to campaign," but Bush
          and Cheney are fighting for their political lives and places in history. Do not
          expect this pair to go gentle into that good night.

          So, America is going to find out what the candidate they call "the Frenchman"
          is made of. And, frankly, we should, before we go to the polls. Stop the
          whining. Let's get it on.

          © 2004 Creators Syndicate
        • kgeorge Re: Nie lubie Krakowa, kocham Wieliczke 01.10.04, 18:58
          Witaj !!!!!!!!!

          > Swita prawda ! nie moze byc inzaczej. Krakow zawsze ciagnal wielkie zyski z
          > Wieliczki. Teraz jest koniec tego wyzysku, Wieliczka powina oglosic sie wolna
          > republika i wyslac ambasadorow do Wiednia i Brazyli, Moskwy i pekinu.
          > Rita, KG beda miec pierwsze nimnacje. Ja zaluje ze nie bede mogl miec zadnej
          > pozycji, poniewaz jestem obywatelem juz Paraty. Moja latorosl Viktor moze
          > zostanie pierwszym ambasadorem Brazyli w Wieliczce.

          ........Wieliczka ma już Swojego Ambasadora w Brazyli,
          Viktor dostanie nominacje na Vice..................



          • kgeorge Re: Nie lubie Krakowa, kocham Wieliczke 01.10.04, 19:03
            “And lastly he forgot Poland”

            To był wykrzyknik skierowany przez Busha do Kerryego ;-))))))
            John Kerry opowiedział się za zniesieniem - choć nie
            natychmiastowym - amerykańskich wiz dla
            Polaków.
            Podkreślił, że Polska to jeden z kluczowych sojuszników Stanów Zjednoczonych.
            www.rmf.pl/wiadomosci/index.html?id=73376
            Kerry wspomniał tylko o 3 krajach
            uczestniczących
            w interwencji w Iraku: USA, UK i
            Australii.
            Gdy Bush wspomniał o Polsce publiczność (ponoć
            ta 'demokratyczna' cześć) wybuchłą salwą
            śmiechu.


            Nie chciałbym "ukrzyżować" Kerrey'ego
            za to potkniecie....Bush miał gorsze gafy rzeczowe i językowe,
            a przecież jest prezydentem....;-)
            Ani słowa o konflikcie izraelsko - palestyńskim czyżby się wstydzili tematu???
            Przecież od tamtego konfliktu mamy dzisiejsze kłopoty.
            W sumie debata nie wiele zmieniła, prócz
            wykazania, ze Kerry jest jest lepszym
            oratorem niż Bush.

          • rita100 Re: Nie lubie Krakowa, kocham Wieliczke 01.10.04, 21:13
            kgeorge napisała:

            > Witaj !!!!!!!!!
            >
            > > Swita prawda ! nie moze byc inzaczej. Krakow zawsze ciagnal wielkie zyski
            > z
            > > Wieliczki. Teraz jest koniec tego wyzysku, Wieliczka powina oglosic sie w
            > olna
            > > republika i wyslac ambasadorow do Wiednia i Brazyli, Moskwy i pekinu.
            > > Rita, KG beda miec pierwsze nimnacje. Ja zaluje ze nie bede mogl miec zad
            > nej
            > > pozycji, poniewaz jestem obywatelem juz Paraty. Moja latorosl Viktor moze
            >
            > > zostanie pierwszym ambasadorem Brazyli w Wieliczce.
            >
            > ........Wieliczka ma już Swojego Ambasadora w Brazyli,
            > Viktor dostanie nominacje na Vice..................
            >
            >
            nic dodać nic ująć, razem napisaliśmy prawie to samo ;)))))))
        • rita100 Re: Nie lubie Krakowa, kocham Wieliczke 01.10.04, 21:12
          daj Boże A - swietna perspektywę nam malujesz, lubię takie rzeczy :)
          Będziemy stać na straży Wieliczki, by Krakusy nas nie doili.
          Wieliczka powinna byc zwolniona z haraczy dla Krakowa.
          Tak, tak
          Wolne Miasto Wieliczka
          stowarzyszenie narazie , juz niedługo bedzie partia, wygramy wybory i chcemy
          się przyłączyć do Brazyli - Wieliczka może być nawet kolonia Brazyli, bo w
          dzisiejszych czasach tylko ona się rozwija,
          prawda kgeorge ?
          • rita100 Re: rowery 01.10.04, 21:19
            O prawdziwie "złotym liściu" mogą mówić uczestnicy 47. Turystycznego Zlotu
            Kolarskiego "Rowerem po złoty liść".

            Bowiem impreza odbyła się w ciepłych promieniach jesiennego słońca, co zdarzyło
            się ostatni raz trzy lata temu. Do Lednicy Górnej koło Wieliczki dotarło ponad
            100 rowerzystów. Przyjechali z: Gliwic, Chrzanowa, Krakowa, Wieliczki oraz
            okolicznych miejscowości
            • kgeorge 2000 02.10.04, 21:31
              Na 2000 wpis proponuję Wam coś takiego.
              Na Launch cast radio można posłuchać:
              Mark Knopfler Fan Station
              launch.yahoo.com/artist/default.asp?artistID=1014547
              dużo dobrej muzyki, „spotkacie” spokojną muzykę Dire Straits,
              natomiast tutaj
              launch.yahoo.com/artist/default.asp?artistID=1007340
              na Dire Straits Fan Stadion
              możecie obejrzeć clip z Money For Nothing

              do spotkania w trzeciej tysiączce

              • rita100 Re: 2000 02.10.04, 21:32
                zapraszam do tańca :)
                • rita100 Re: 2000 02.10.04, 21:33
                  www.bethynha.com.br/luar.htm
                  gratulacje
                  • rita100 Re: 2000 02.10.04, 21:41
                    no i jak sie czujecie
                    Robię porzadki, więc malo czasu na relaks
                    Pogoda dziś nawet spacerowa
                    ale, ale jutro derby Wisła- Cracovia
                    wieczorem lepeij nie wychodzić
                    ciekawe za kim Wieliczka trzyma ?
                    • kgeorge Re: 2000 02.10.04, 22:09
                      > no i jak sie czujecie

                      mnie przynajmniej opanowała jesienna melancholia

                      PANORAMA JESIENNA

                      Burza złota w dolinie
                      błyskawic pełna, skier i błyskań -
                      to jesień, jesień ją napełnia,
                      dolinę też i przestrzeń
                      milczeniem barwnym i wołaniem.

                      Ponad nią wzgórz i lasów chmura,
                      nad nimi gór przebiegi ciemne
                      światła dzielone zasiekami —
                      to skrzydła słońca, nim odleci,
                      feniks bajeczny, srebrnopióry.

                      A ponad — z białej soli,
                      a ponad — z mgły oddechu
                      Tatry — wystrzał daleki,
                      pogłos dzwonny i echo.

                      A obok drzewo - - płomień
                      patrzy ze mną zdumione.

                      (t. XIX „Inicjały" 1960—61)
                      • rita100 Re: 2000 02.10.04, 22:47
                        wiersz śliczny, ale nie daj się depresji jesiennej, na nią jest jedyne
                        lekarstwo praca i śpiew
                        i marzenia o lecie
                        zobaczcie jaki piękny ośrodek jest na mazurach
                        www.copernicus.olsztyn.pl/start_polish.html
                        och, jakbym tam chciała być , może, moze... nigdy nie tracę nadzieji
                        Teraz słucham piosenki Czerwonych Gitar - dziś mam wolny wieczów, pierwszy od
                        miesiąca, siedze w domu saama, na uliczch już pusto, przecież jest sobota,
                        każdy gdzies sie bawi, nie ma sensu siedzieć tak, co dziś robić mam....la, la
                        • Gość: a Re: Bush, Polska i brak rozumu IP: *.ny325.east.verizon.net 03.10.04, 19:28
                          Przyloczenie sie Polski do "koalicji" bylo spowodowane przekupstwem. Tze
                          rospetano 3 kampanie. 1. do wladzy doszli postkomunisci czyli Stolzman
                          Kwasniewski i towarzysze tej samej krwi. Oni zdecydowali sie odgrzac sprawe
                          Jedwabnego oraz powojennych przesuniec granicznych. To oni postawili narod i
                          Europe przed alternatywa - Polska wejdzie do Koalicji, albo zacznie sie
                          konflikt z niemcami. Wiekszosc Polakow jest przeciwna udzialowi Polski w wojnie
                          z Irakiem. To ze publicznosc sie smiala - nic dziwnego - 2 tysiace polskich
                          komandosow nie ma znaczenia w tej koalicji. Podobnie koalicja nie ma znaczenia.
                          Jest tylko USA i tylko USA. Nadzor jest Izraela. A bush wyglada i mowi jak
                          nieuk.

                          2, Bush powiedzial prawde: wojna jest w interesie Izraela. Jedyny cel -
                          stworzenie swiatowego impedrium sjonistycznego.

                          3. W czasie jednej ze swoich wypowiedzi, nie przerywany prze nikogo,
                          wtracil" "let me finish" - pozwol mi skonczyc - czyli mial w uchu podpowiadacza
                          i byl to jego rozkaz do istruktora.

                          4. Czy Kerry byl lepszy? Co do tego wszyscy sie zgadzaja. Ale to nie znaczy ze
                          Kerry chce przywrocic pokoj. To moze miec jedynie takie znaczenie ze
                          republikanie moga zwycistwo na bliskim wschodzie wykorzystac dla celow
                          imperializmu amerykanskiego, co nie jest celem Izraela. Kerry chce zaprzagnac
                          Europe i inne kraju do celu stworzenia imperium zydowskiego. Nic dziwnego ze
                          Soros popiera Kerry. Swiat nie ma wiec alternatywy - bedzie wojna i to globalna.
                          • rita100 Re: Bush, Polska i brak rozumu 03.10.04, 20:28
                            straszne to A , ALE PRAWDZIWE, dlatego wykorzystajmy swoje dane nam godziny -
                            nie wiem juz na co, powiedz co w tym wypadku trzeba robić ?

                            Jak uchronić naszą najpiękniejsza Wieliczkę przed tą mafią ?
                            • kgeorge Re: Bush, Polska i brak rozumu 03.10.04, 21:23
                              coś dla poprawy nastroju

                              "Profesor dr habilitowany historii, został honorowym obywatelem
                              Jedwabnego. Honorowe obywatelstwo dostał za głoszenie
                              i pisanie prawdy o Jedwabnem." (dodam, prawdziwej prawdy)

                              G R A T U L U J E M Y!!! Panie Profesorze Tomaszu Strzembosz.!!!

                              Panie A. Michnik co pan na to ?
                              • kgeorge Re: Bush, Polska i brak rozumu 03.10.04, 21:49
                                Co mądrzejsi wiedza co jest "grane",
                                dla reszty motłochu antysemityzm jest
                                bardzo dobrym straszakiem.

                                www.kki.pl/piojar/polemiki/antysemityzm/antysemityzm1.html


                                • rita100 Re: Bush, Polska i brak rozumu 03.10.04, 22:28
                                  A - i kiedy tak dobrze jest w Brazylii to powiedz nam dlaczego nie emigrują
                                  tam Polcy za pracą, a jada do Anglii czy Ameryki.

                                  Zima sprowadza chłody: trzeba marznąć. Lato przynosi ze sobą upały: trzeba się
                                  prażyć. Zmienny klimat wystawia na próbę zdrowie: trzeba chorować. I zwierz
                                  dziki napadnie na nas w jakimś miejscu, i szkodliwszy od wszelkich zwierząt
                                  człowiek. Coś zabierze nam woda, a coś wydrze ogień. Nie możemy odmienić tego
                                  stanu rzeczy. Możemy jednak nabrać większej, godnej męża doskonałego odwagi, by
                                  nieustraszenie znosić wszelkie przypadki i zostawać w zgodzie z naturą.

                                  Wy będziecie politykować , a ja filozofować :)
                                  • rita100 Re: Bush, Polska i brak rozumu 03.10.04, 22:33
                                    Starożytna maksyma mówi: człowiek prędzej skoczy za podszeptem dogmatu, niż
                                    ruszy palcem za głosem rozumu.
                                    • Gość: a Re: w Brzyli dobrze? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.10.04, 00:26
                                      Dla mnie nie jest zle, ale dla wielu Brazylijczykow jest bardzo zle. Ogolnie w
                                      Brazyli jest 2 razy gorzej niz w Argentynie. Co Plak moglby robic w Brazyli?
                                      Jezeleli w jego fachu jest zapotrzebowanie to moglby robic cos w Brazyli albo w
                                      jakimkolwiek kraju. Brazylia ma swoich i to wcale nie glupich ludzi dla ktorych
                                      powinna byc praca. Dla obcokrajowcow - sluzby polskiej nie potrzeba( tak jak w
                                      USA lub w Niemczech), fachowcow moze potrzeba w niektorych dziedzinach. Place
                                      sa moze nieco wyzsze niz w Polsce, ale to nie jest powod zeby sciagac ludzi z
                                      drugiego konca swiata. Osadnikow tez nikt nigdzie nie potrzebuje - z yjatkiem
                                      Izraela - ale tylko zydowskiego pochodzenia. Brazyli potrzebni sa ludzie
                                      inteligentni, chetni do asymilacji, ale z kapitalem, ktory moglby wzbogacic ten
                                      kraj. Polacy powinni przesrtac sadzic ze sa rasa wyzsza, zed kazdy Polaka
                                      zatrudni za wysokie pieniadze poniewaz jest Polakie. Prawda jest odwrotna.

                                      niedawno byle w sklepie w Sao paulo kupic kawalek kabla. Sprzedawca poznal mnie
                                      ze jestem Polakiem - powiedzial - bylem w Polsce, odwiedzilem Auschwitz, byles
                                      tam. Oczywiscie - odpowiedzialem.
                                      Ach, zapytal z przyjaznym usmiechem, czy jestes zydem?
                                      Nie, bylem tam poniewaz moj katolici czlonek rodziny byl zabity w tym obozie.
                                      Przyjazny usmiech zniknal, i rozmowa sie skonczyla.
                                      • kgeorge kontynuując rozpoczętą wczoraj kwestię 04.10.04, 20:47
                                        RUSSIA:
                                        HEAVEN FOR THE OLIGARCHIES
                                        (Rosja- Raj dla oligarchow) [żydowskich]

                                        By Professor Jan Ciechanowicz



                                        It?s alleged that Jesus said money is the creation of Satan. That might
                                        not be completely correct. Money in the hands of a good person can be a
                                        good thing. However, money in the hands of a bad person can cause
                                        degradation, pain and death to numerous people. A perfect illustration
                                        of this is the situation in contemporary Russia. The contrast is
                                        drastic: There are those without rights, thieves and the mega rich.

                                        Countless citizens of that country are living in inconceivable poverty.
                                        They?re sick and helpless; they?re in a situation which no one can take
                                        into account. On the other side of the spectrum, one can find the
                                        criminal authority of the oligarchy buying toys worth millions of
                                        dollars. They possess the finest furniture, and have systems for
                                        controlling domestic climates. All the while, according to official
                                        statistics, 32 million citizens (about 22% of the population) live below
                                        the levels of extreme poverty. The percentage is about the same as here,
                                        in the Polish Republic.

                                        However, in Russia, one can find the astonishingly wealthy. It?s beyond
                                        what we have in Poland. This entity is simply identified as the
                                        oligarchy. The oligarchies have taken the riches of the Russian nation.
                                        This was accomplished in a very short time. It was done without
                                        conscience, without honest work.

                                        Here, a comparison can be made amongst nations. The grey criminal
                                        economic area of Poland, Russia or Lithuania, officially is about 25%.
                                        Its very different in Switzerland or Holland.

                                        In Russia a large percent of money is not taxed. In Moscow there are
                                        special stores for the oligarchy. One can find computers with diamonds
                                        and gold. A dog?s collar can cost six thousand dollars ($6,000). This
                                        shady business within Russia is dramatically growing. One can see in
                                        this impoverished country exclusive cars that cost $ 140,000. The
                                        clients for these unique stores consist of various types. For example,
                                        there are sportsmen who made millions in western clubs; but, above all,
                                        there are the gangsters, the so called Russian Mafia - the oligarchy.
                                        Members from their families go to special theatres and events where a
                                        entry fee can at times cost up to $10,000.

                                        The countless billions taken from the Russian nation enables the
                                        oligarchy to legally buy imposing western possessions. For example,
                                        Borys Bierezowsky [Boris Berezovsky] has a villa that cost over 200
                                        million dollars. It is true that his yacht only cost him 5 million. But,
                                        then again, that?s not his only possession.

                                        The extravagant and famous Jewish-Israeli ?King Walter? (Vladimir
                                        Bryncalof), the owner of many pharmaceutical companies and an alcohol
                                        industry, has a ink pen which costs $10,000. He owns boots that cost
                                        several thousand. Some of his suits have buttons made of gold. Recently
                                        he bought his wife a ring for $850,000.

                                        Yearly, in Russia, over 2.5 billions bottles of vodka are produced. This
                                        incredible amount of poison has a drastic effect upon the destitute
                                        population. One of the famous oligarchs, Roman Abramowitz, is like most
                                        from the Russian oligarchy; he?s of Jewish heritage. Like the others, he
                                        has links to the former Soviet Secret Police. These individuals have
                                        divided the wealth of the Soviet Union amongst themselves. That?s why
                                        you have such strange proportions in the bizarre character of
                                        capitalism. It has nothing to do with natural evolution. You see, it?s a
                                        fact that most of the democrats ruling Russia have criminal histories.
                                        In the old Soviet Union many of them were involved in speculation.

                                        Many of the oligarchs are in the business of pornography. Others deal in
                                        the trade of narcotics. Why? Because that?s the golden vein that allows
                                        even more profit than the ancient business of black slaves.

                                        Dostoevski, a famous Russian author of Polish background, wrote that the
                                        whole world is not worth the tear of one child. But how it is that
                                        today, according to the UN, about 1.3 million children are bringing in a
                                        profit of 10 billion dollars? The selling of children is for perverts
                                        and sadists. The materialistic aspect sometimes involves the taking of
                                        organs and so forth.

                                        The selling of people to whore houses in the civilized European Union
                                        and America and other places is multi-dimensional. None of this matters
                                        to the oligarchic mafia. For them only money counts. It?s most important
                                        to know that young, clean, healthy, Russian females can be found in
                                        whore houses around the world.

                                        The transporting of these female slaves was supposed to be stopped.
                                        Before 2001, when Putin was at last able to put his hands on some of
                                        these criminals, such as Berezowsky, Gusinsky, Chodorkowsky
                                        [Khodorkovsky], Abramowitz, Friedman, Wolsky, Weksclberg, Dieripaska,
                                        etc. --all of them citizens of Israel
                                        • kgeorge Re: kontynuując rozpoczętą wczoraj kwestię 04.10.04, 20:49
                                          Chodorkowsky, another big wig, got in trouble because he was too cheap
                                          to pay symbolic taxes. Yet, he took for himself only eight hundred
                                          million dollars. In Russia, capitalistic businessmen make profits by
                                          robbing entire communities. They are Robber Barons.

                                          Today these oligarchies are afraid that in the future someone might
                                          present them with a bill. Thus, they protect themselves in various ways.
                                          They put enormous amounts of money in foreign countries, connect
                                          themselves to western monopolies, become members of parliament and bond
                                          to rulers of the media. They also obtain Israeli citizenship. Will this
                                          some day save them? Who knows? But the fact is, that they are somewhat
                                          afraid. Maybe at last they are wondering what will happen to them.

                                          It?s no secret that the world Jewish media reacts to their brethren in
                                          Russia. Sometimes it is enthusiastic. In a book by David Satter he
                                          writes how the communist secret police, deceitful party, professional
                                          criminals and Western secret services worked together. This action made
                                          civilization regress. Much of the contribution of all of this comes from
                                          the West.

                                          The fruits of this action is recognized by how the Bolshevik democrats
                                          are working. After all, at last they have built ?only for themselves?
                                          the dream of a heaven on Earth.
                                          • kgeorge a co słuchać w Chinach 04.10.04, 20:51
                                            Dalai Lama says nuclear waste dumped in Tibet

                                            MEXICO CITY, Mexico
                                            • kgeorge a co słuchać w Wieliczce....... 04.10.04, 20:53
                                              ........zapewne napisze nam Rita
                                              • rita100 Re: podejdę po kobiecemu 04.10.04, 22:00
                                                Polska nie jest złym krajem, tylko ktos powiedział - dajcie Polsce wolność, a
                                                sama się zniszczy, bo ponoć Polacy to naród, który się jednoczy dopiero w
                                                chwilach zagrożenia. Na układy nie ma rady. Nasza polityka zagraniczna przez te
                                                lata zniszczyła wszystko, stosunki z Rosją wchodząc w układy zachodnie i
                                                amerykańskie. Polska nie potrafi być narodem neutralnym i myśleć o swoich
                                                obywatelach. Efektem tego wszystkiego jest - że kilkakrotnie budzilismy się w
                                                innej Polsce. Raz budzilismy się w drugiej Japonii i w kieszeni każdy miał po
                                                100 mil, drugi raz obudzilismy się w nowej Polsce po czterech fatalnych
                                                reformach, innym razem obudzilismy się w Uni przy biurokrtyzmie i nowych
                                                unijnych z piekła wziętych przepisach. Sejm jest cyrkiem, a prezydent, premier
                                                i ministrowie w bagnie.
                                                Jestem ciekawa, kto i kiedy przeprosi moje pokolenie, na których prowadzione są
                                                eksperymenty reform we wszystkich dziedzinach. I jeszcze ogromny sukces dla
                                                nas - wojna w Iraku - wszystko to takie żałosne !
                                                Na szczęście mamy Wieliczkę w której widzimy piekno :)
                                                • rita100 Re: swieta wojna 04.10.04, 22:03
                                                  wczorajszą - przezyłam :)
                                                  Wiślaki:
                                                  Wisełka to najpiękniejszy klub na świecie - ha, ha!
                                                  Pasiaki:
                                                  Cracovia, ma najwspanialszycg graczy w świecie - ha, ha !
                                                  Wiślaki:
                                                  Wisełka, z białą gwiazdą w herbie na przedzie - ha, ha !
                                                  Pasiaki:
                                                  Cracovia na Olmpiadę wnet wyjedzie - ha, ha !
                                                  Wiślaki:
                                                  Wisełka wygra ten dzisiejszy mecz, jak zwykle!
                                                  Pasiaki:
                                                  Cracovia zwyciąży choćby z diabłem w piekle !

                                                  Święta, święta, święta wojna...

                                                  Wiślaki:
                                                  Cracovia strzelaj gola - aha!
                                                  bo wrócisz do przedszkola - aha!
                                                  I sędzia nie da rady, w Cracovie grają dziady.

                                                  Pasiaki:
                                                  Wisełka sobie plynie - aha!
                                                  łowi graczy w dziedzinie - aha!
                                                  Cracovi nie da rady, bo w Wiśle same dziady.
                                              • Gość: a Re:Interesujace wiadomosci z Rosji IP: *.nycmny83.covad.net 04.10.04, 22:10
                                                Bardzo ciekawe. Widzialem ze Berezowski i Chodakowski to mafiosi sionizmu.
                                                tera mam wiecej szczegolow. Slyszalem Berezowskiego na BBC jak krytykowal
                                                Putina za brak demokracji. Za brak pelnych mozliwosci dla siebie. Co za sitwa.
                                                J sam znam nasza panienke z Polski (Jej rodzice to moi bliscy przyjaciele).
                                                Otoz panienka wyszla za maz za viceprezydenta banku Goldman S. Ten mlody
                                                czlowiek - 40 lat, w ciagu paru lat kupil 1200- hektarow wyspe w szkocji, 4
                                                palace we Wloszech, ma mieszkanie w Londynie, Brighton, Paryzu, Nowym Jorku,
                                                Prywatny samolot i helikopter m... trudno zliczyc. Mozna sie domyslec ile
                                                wiecej ma prezydent tego banku. Na dodatek jest 8 najwiekszy bank zachodu.
                                                Pamietamy ze poprzedni premier francuski mial klopoty poniewaz jego przyjaciel
                                                pozyczy mu 100 000 dolarow, biedak niew mial forsy na zakup malego domku w
                                                Bretani za trche wiecej niz 100 000 doarow. O posesji ziecia moich przyjaiol
                                                nikt nie moze pisac w prasie, jest wylaczony od krytyki publicznej. Moj drugi
                                                przyjaciel mowi ze ten mlody czlowiek musi byc nasz, inaczej nie zrobilby
                                                takiej kariery. Jak dotad byl on na wiadomosciach tylko raz i tylko jako
                                                towarzysz Georga Sorosa.
                                                • rita100 Re:Interesujace wiadomosci z Rosji 04.10.04, 22:16
                                                  wiecie co, dzisiejszem Angorze czy Wprost jest duży artykul Rosja , a Zydzi -
                                                  jutro sie z nim zaznajomie

                                                  A - Ty to masz znajomosci - zazdrosze - gdzie sie zdobywa takich znajomych ?

                                                  dobranoc
                                                  do jutro, wglebie się w temat :)
                                                  • kgeorge Interesujace wiadomosci z Zatoki Omańskiej 04.10.04, 22:36
                                                    po wieczornej kąpieli i spożyciu herbatki "zaprawionej" rumem
                                                    poddaję Wam po rozwagę najnowszy artykuł z Tygodnika Wprost

                                                    Czyżby następny etap....................


                                                    "Premier Ariel Szaron wysłał już trzy izraelskie łodzie podwodne klasy Delfin
                                                    do Zatoki Omańskiej - na odległość salwy rakietowej od Iranu. /.../ By
                                                    wpłynąć do zatoki, delfiny muszą z portu macierzystego w Hajfie pokonać 8
                                                    tys. mil morskich (14 816 km). Każda z łodzi ma pod pokładem 20 rakiet typu
                                                    Cruise, uzbrojonych w 200-kilogramowe głowice zawierające 5 kg plutonu".

                                                    Więcej: www.wprost.pl/ar/?O=68330
                                                  • Gość: a Re: CIA bylo przeciwne wojnie, podbnie FBI IP: *.nycmny83.covad.net 05.10.04, 17:07
                                                    czyli kto wepchnal swiat w ten problem. Nikt obecnie nie ma watpliwosci i pisze
                                                    sie na ten temat niema otwarcie. W koncu ktos musi polozyc kres temu
                                                    szatanskiemu spiskowi. Czekam na wiadomosci. Pozdrowienia .
                                                  • kgeorge Re: CIA bylo przeciwne wojnie, podbnie FBI 05.10.04, 21:21
                                                    Witam w jakże znaczącym dniu,
                                                    w którym ktoś postawił jakieś znaczki na naszej działce.
                                                    Kto to może być i kto go o to prosił ?

                                                    Czy wiecie coś na ten temat moi współforumowicze ?


                                                    Pozdrowienia dla wszystkich piszących i czytających
                                                  • rita100 Re: CIA bylo przeciwne wojnie, podbnie FBI 05.10.04, 22:30
                                                    chodzi o te znaczki z boku (skasujcie) ?
                                                    Słuchajcie, no wiec sam Szewach Weiss mówi we Wprost, że przyszlość Izraela
                                                    będzie w coraz większym stopniu zależała od Zydów w Rosji. Przyznaje, że Nowy
                                                    Jork to największe miasto żydowskie. W Argentynie i Brazylii mieszka 400 tys
                                                    Żydów, w Azji 200 tys. A w Rosji cisza.

                                                    W tej samej gazecie jest wykład o pieprzu i soli, a własciwy tytuł brzmi -
                                                    pieprzenie o soleniu, czyli swiat bez soli cięzko sobie wyobrazić, a świat bez
                                                    Żydów również. Wyższość soli nad pieprzem - jak myślicie ? - jaka jest? - no
                                                    więc sól rózny ma smak, kiedy pieprz jeden.

                                                    A - informuj nas na bierząco co się dzieje, bo wojna wisi na włosku miedzy
                                                    Irakiem a Iranem - już wyplyneły ponoć Delfiny
                                                  • Gość: binderup Re: ? Nowa Anglia byla bogata- zlodziejskie banki IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 16:25
                                                    ach czyte te banki ??????? Rotschildy !!!!!!!!!!!!!

                                                    Category: News & Opinion (General) Topic: Government
                                                    Synopsis: Benjamin Franklin tells what made New England prosperous
                                                    Source: Oak Tree.com
                                                    Published: January 18, 2004 Author: Congressman Binderup, et al
                                                    For Education and Discussion Only. Not for Commercial Use.


                                                    Much of the following historical material is taken from a radio address given a
                                                    half century ago by the late Congressman Charles G. Binderup, of Nebraska, and
                                                    compiled by Mrs. Lucie Boulrice, 1133 Liberty, Springfield, MA 01104. For more
                                                    information, you may write or call her at (413) 737-3080.

                                                    Colonies were more prosperous than the home country

                                                    Before the Declaration of Independence (1776) and the war that followed, the
                                                    colonized part of what is today the United States of America was a Crown
                                                    possession of England. It was called New England, and was made up of 13
                                                    colonies, which became the original states of the great Republic.

                                                    In 1750, this New England was very prosperous. Benjamin Franklin wrote: "There
                                                    was abundance in the Colonies, and peace reigned on every border. It was
                                                    difficult, even impossible, to find a happier and more prosperous nation on all
                                                    the surface of the globe. Comfort prevailed in every home. The people, in
                                                    general, kept the highest moral standards, and education was widely spread."

                                                    When Franklin went over to England to represent the interests of the Colonies,
                                                    he saw a completely different situation; the working population of the home
                                                    country was gnawed by hunger and plagued by inescapable poverty. "The streets
                                                    are covered with beggars and tramps," he wrote. He asked his English friends
                                                    how England, with all its wealth, could have so much poverty among its working
                                                    classes. His friends replied that England was prey to a terrible condition; it
                                                    had too many workers! The rich said they were already overburdened with taxes,
                                                    and could not pay more to relieve the needs and poverty of this great mass of
                                                    workers. Several rich Englishmen of that time actually believed what economist
                                                    Thomas Malthus later wrote, that wars and epidemic disease were necessary to
                                                    rid the country from "manpower surpluses."

                                                    People in London asked Franklin how the American Colonies managed to collect
                                                    enough money to support their poorhouses, and how they could overcome this
                                                    plague of unemployment and pauperism.

                                                    Thanks to debt-free money issued by the colonial governments

                                                    Franklin replied; "We have no poorhouses in the Colonies, and if we had some,
                                                    there would be no one to put in them, since in the Colonies there is not a
                                                    single unemployed person, not a beggar nor a tramp."

                                                    His friends could not believe their ears, or understand how this could be. They
                                                    knew when the English poorhouses and jails became too cluttered, England
                                                    shipped the wretched inmates like cattle, to be dumped on the quays of the
                                                    Colonies if they survived the filth and privations of the sea voyage. (In those
                                                    days English debtors went to jail if they could not pay their debts, and few
                                                    escaped, since in jail they could not earn money.)

                                                    Franklin's acquaintences, in view of all this, asked him how he could explain
                                                    the remarkable prosperity of the New England Colonies.

                                                    Franklin told them: "Why, that is simple! In the Colonies, we issue our own
                                                    paper money. It's called 'Colonial Scrip.' We issue it to pay the government's
                                                    approved expenses and charities. We make sure it's issued in proper proportion
                                                    to make the goods pass easily from the producers to the consumers. In other
                                                    words, we make sure there is always adequate money in circulation for the needs
                                                    of the economy.

                                                    "In this manner, by creating ourselves our own paper money, we control its
                                                    purchasing power, and we have no interest to pay, to anyone. You see, a
                                                    legitimate government can both spend and lend money into circulation, while
                                                    banks can only lend significant amounts of their promissory bank notes, for
                                                    they can neither give away nor spend but a tiny fraction of the money the
                                                    people need. Thus, when your bankers here in England place money in
                                                    circulation, there is always a debt principal to be returned and usury to be
                                                    paid. The result is that you have always too little credit in circulation to
                                                    give the workers full employment. You do not have too many workers, you have
                                                    too little money in circulation, and that which circulates, all bears the
                                                    endless burden of unpayable debt and usury."

                                                    English Bankers impose poverty on the Colonies

                                                    Franklin should not have been so free with his advice, which soon came to the
                                                    attention of the powerful English Bankers. They quickly used their influence to
                                                    have the British Parliament pass a law that prohibited the Colonies from using
                                                    their Colonial Scrip money. The new law ordered them to use only credit
                                                    redeemable in gold and silver coins that were provided in insufficient quantity
                                                    by the banks of England. And so began in America the plague of debt-based
                                                    money, which has ever since brought as many hardships to the American people,
                                                    as it has to Europeans.

                                                    The first law regulating Colonial money was passed by the British Parliament
                                                    1751, then expanded by a more restrictive law in 1763.

                                                    Franklin reported that only one year after implementation of the prohibition on
                                                    Colonial Scrip, the streets of the Colonies were filled with unemployed and
                                                    beggars, just like those he had seen in England, because there was not enough
                                                    money to pay for their goods and work. The English Banker's new laws had
                                                    reduced the circulating medium by half.

                                                    Franklin added that this was "the original and true cause of the American
                                                    Revolution;" and not the tax on tea or the Stamp Act, as has been taught our
                                                    children for generations in "history" books. The Financiers (bankers) of every
                                                    generation manage to have removed from school books any information that can
                                                    throw light on their own schemes and fraudulent actions that protect their
                                                    power over the people.

                                                    Franklin, one of the chief architects of American independence, put it
                                                    clearly: "The Colonies would gladly have borne the little tax on tea and other
                                                    matters had it not been for the poverty created by the bad influence of the
                                                    English Bankers on the Parliament, which has caused in the Colonies hatred of
                                                    England and the Revolutionary War."

                                                    Other great statesmen of that era, including Thomas Jefferson, John Adams, and
                                                    George Jackson confirmed this point of view held by Franklin; and later by
                                                    Andrew Jackson and Martin Van Buren. Abraham Lincoln and John Kennedy both
                                                    issued sovereign money, James Garfield tried, and all three died in office.

                                                    A remarkably honest English historian, John Twells, speaking of the money of
                                                    the Colonies, their Colonial Scrip, wrote: "It was the monetary system under
                                                    which America's Colonies flourished to such an extent that Edmund Burke was
                                                    able to write about them: 'Nothing in the history of the world resembles their
                                                    progress. It was a sound and beneficial system, and its effects led to the
                                                    happiness of the people.' "

                                                    John Twells added: "In a bad hour, the British Parliament took away from
                                                    America its own scrip money, forbade any further issue of such bills of credit,
                                                    these bills ceasing to be legal tender, and ordered that all taxes should be
                                                    paid in British coins. Consider now the consequences: this restriction of the
                                                    medium of exchange paralyzed all the industrial energies of the people. Ruin
                                                    took place in these once flourishing Colonies; most rigorous distress visited
                                                    every family and every business, discontent became desperation, and reached a
                                                    point, to use the words of Dr. Johnson, when human nature rises up and asserts
                                                    its rights."

                                                    Another historical writer, Peter Cooper, expressed himself along the same
                                                    lines. After saying how Franklin had explained to members of Parliament t
                                                  • kgeorge Re: ? Nowa Anglia byla bogata- zlodziejskie banki 06.10.04, 17:44
                                                    Kontynując wątek finansowy śmiem zauważyć że ropa idzie w górę.
                                                    -40 minut temu przekroczyła kolejny próg

                                                    Reuters - 41 minutes ago

                                                    Oil prices have hit new record highs on worries about a lengthy
                                                    reduction in US crude supplies after Hurricane Ivan. US crude beat
                                                    Tuesday's record of $51
                                                  • Gość: a Re: Debata Ed-Chen IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 17:52
                                                    BBC i inni komentarza zaraz powiedzieli ze jest remis, ludzie sa podzieleni.
                                                    Lomentazre ludzi i pole wykazuja ze 69 do 80% procent ludzi uwaza edwardsa za
                                                    zwyciezce. Oto przyklad jak media staraja sie manipulowac opinie publiczna.
                                                    Wdaje sie ze Neocon sa gotowi na cyganmstwo wyborcze albo jeszcze cos gorszego.

                                                    ALERT: These polls are ongoing
                                                  • kgeorge Re: Debata Ed-Chen 06.10.04, 18:24
                                                    Dick Cheney - Sen. John Edwards


                                                    www.msnbc.msn.com/id/3036697/
                                                    www.msnbc.msn.com/id/6173358/
                                                    you can even vote, who he was better

                                                    I go now to buy beer


                                                  • kgeorge Tym razem bez cenzora ? 06.10.04, 20:37
                                                    -A, u nas znów lato.

                                                    Dziewczyny ponownie pokazują swoje wdzienki,
                                                    co u poniektórych można zauważyć odkryty pępek.
                                                    Myślą, że lato wróciło na dłużej.

                                                    -A, jaka jest u Ciebie pogoda,
                                                    wszak u was zbliża się letnia pora.


                                                  • kgeorge Re: Tym razem bez cenzora ? 06.10.04, 20:39
                                                    kgeorge napisała:

                                                    > -A, u nas znów lato.
                                                    >
                                                    > Dziewczyny ponownie pokazują swoje wdzienki,
                                                    > co u poniektórych można zauważyć odkryty pępek.
                                                    > Myślą, że lato wróciło na dłużej.
                                                    >
                                                    > -A, jaka jest u Ciebie pogoda,
                                                    > wszak u was zbliża się letnia pora.
                                                    >

                                                    >
                                                    >

                                                    >
                                                    >
                                                  • kgeorge Re: Tym razem bez cenzora ? 06.10.04, 20:41
                                                    przepraszam za te wdzięki (wdzienki)
                                                  • rita100 Re: Tym razem bez cenzora ? 06.10.04, 22:16
                                                    wiecie co, grypa u nas panuje, teściową mam chorą i chyba będe odcięta od
                                                    internetu, jeżdzę wiedzorami do niej
                                                    mam nadzieję, że polityka się jakoś wyklaruje i będzie dobrze
                                                    pozdrawiam
                                                  • Gość: a Re: POgoda - goraco, ale jest wiatr z nad oceanu IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 23:04
                                                    8 letni chlopa raesztowany za pobicie 10 latka, matka 10 latka wezwala
                                                    policje , a ta zakula w kajdanki 8 latka i aresztowala go. Nie ma to jak
                                                    sparwiedliwosc w USa
                                                    www.local6.com/news/3788347/detail.html
                                                    Tymczasem Powell wrocil z Brazyli. Brzylia nie zgodzila sie na kontrole swojego
                                                    programu nuklearnego. Powell powiedzial ze to jest OK.
                                                  • kgeorge Wokół Ameryki robi się gęsto 07.10.04, 19:52

                                                    Właściwie nie tyle wokół Ameryki ile wokół Busha i Blera . Jak się bowiem
                                                    okazuje , mowy nie ma o tym aby w Iraku mogła być po 91r. jakakolwiek broń
                                                    masowego rażenia !!
                                                    A jeśli nie , to kto weźmie odpowiedzialność za śmierć
                                                    dziesiątków, a może juz setek tysięcy niewinnych ludzi ?
                                                    Bush ?
                                                  • kgeorge Re: Wokół Ameryki robi się gęsto 07.10.04, 20:03
                                                    Tak wygląda iracka „Wolna Europa”

                                                    www.albasrah.net/index1.html
                                                    a to możecie tam znaleźć i posłuchać
                                                    www.oxfordantiwar.org.uk/sounds/The_War_Is_Over.ram
                                                  • Gość: a Re: Bush? wojna byla planowana 20 lat przedtem IP: *.nycmny83.covad.net 07.10.04, 20:11
                                                    a poltora miliona zginela lub zmarmo na choroby wynikel;e z poprzednich wojen w
                                                    Iraki.
                                                    Blisko milion w czasie wojny z Iranem - wojna ta byla inspirowana przez USA

                                                    Prawda pisze ze wojna byla planowan przez Izrael na dziesieciolecia przed
                                                    ostatnia wojna!

                                                    english.pravda.ru/mailbox/22/98/387/9770_moslem.html
                                                  • Gość: a Re: popatrz na nasza gazete numer 1. Folha de sao IP: *.nycmny83.covad.net 07.10.04, 20:14
                                                    www.folha.uol.com.br/
                                                  • kgeorge Re: popatrz na nasza gazete numer 1. Folha de sao 07.10.04, 20:32
                                                    dzięki, ale mogę tylko pooglądać....

                                                    Jutro znów debata, a dzisiaj można przeczytać,
                                                    www.theamericancause.org/patwindsurfer.htm
                                                    a Rita, zapewne w tej chwili robi herbatę z sokiem malinowym swojej Teściowej.

                                                  • Gość: a Re: Buchanan ma racje IP: *.nycmny83.covad.net 07.10.04, 20:55
                                                    ale to nie Bush, wojna byla planowana w Izraelu 20 albo 30 lat temu. To sa
                                                    pionki tego samego imperium. przeczytaj Prawde.
                                                  • Gość: a Re: List do Busha IP: *.nycmny83.covad.net 08.10.04, 18:08
                                                    あなたのために狂気の馬鹿および私投票しない
                                                  • Gość: a Re: Na tym weselu nie bylo Busha i Cheney - szkoda IP: *.nycmny83.covad.net 08.10.04, 18:13
                                                    FALLUJA, Iraq (Reuters) - A U.S. air strike on the rebel-held city of Falluja
                                                    in western Iraq killed 11 people and wounded 17 at a wedding party, with women
                                                    and children among the casualties, a hospital doctor said Friday.
                                                    Rafah al-Hayat said the U.S. raid, the latest of several which the U.S.
                                                    military has staged against targets it says are used by foreign militants in
                                                    Falluja, occurred at about midnight Thursday.

                                                    The U.S. military said the "precision strike" had hit a safe-house being used
                                                    by the network of Jordanian militant Abu Musab al-Zarqawi at 1:15 a.m. Friday.

                                                    "Credible intelligence sources confirmed Zarqawi leaders were meeting at the
                                                    safe-house at the time of the strike," a statement said.

                                                    "Intelligence sources confirmed that the safe-house was being used by the group
                                                    to meet and plan attacks against Iraqi civilians, Iraqi Security Forces, and
                                                    Multi-National Forces."

                                                    It said such strikes had killed several Zarqawi leaders in the past month,
                                                    including Mohammed al-Lubnani and Abu Anas al-Shami, described as Zarqawi's
                                                    number two man and spiritual adviser, who were killed in September.

                                                    © Reuters 2004. All Rights Reserved.
                                                  • kgeorge Re: Na tym weselu nie bylo Busha i Cheney - szkod 08.10.04, 19:20
                                                    >Re: Buchanan ma racje IP: *.nycmny83.covad.net
                                                    > Gość: a 07.10.2004 20:55 + odpowiedz
                                                    >ale to nie Bush, wojna byla planowana w Izraelu 20 albo 30 lat temu. To sa
                                                    >pionki tego samego imperium. przeczytaj Prawde.


                                                    Witaj !!!!!
                                                    Byłem właśnie (chyba w roku 1980), naocznym świadkiem wybuchu wojny Iraku z
                                                    Iranem, a konkretniej agresji Saddama na terytoria Iranu położone nieopodal
                                                    Basry, nad Zatoką Perską. Po wieloletnich napięciach na granicy iracko-
                                                    irańskiej, Iran został zaatakowany przez Irak, co zapoczątkowało wojnę iracko-
                                                    irańską. Znawcy zagadnienia już wtedy powiadali, że wojna Kowalskiemu (bo tak
                                                    Polacy nazywali Saddama) była potrzebna aby Kurdów, Szyitów, Sunnitów trzymać
                                                    za przysłowiową gębę. Wojna ta również była na rękę Ameryce, gdyż tamtymi czasy
                                                    Iran nie żył w dobrych stosunkach z USA. (był to okres uprowadzenia
                                                    zakładników ambasady amerykańskiej w Teheranie) Wojna ta tworzyła również jakby
                                                    ścianą ogniową dla rewolucji szyickiej, która trwała w Iranie po obaleniu Szaha
                                                    Iranu Mohammada Resy Pahlawegoi i powrocie Chomeiniego do Iranu. (wcześniej
                                                    tenże Saddam udzielił schronienia Chomeiniemu w Irackim Świętym mieście
                                                    Szyitów, Najafie, nieopodal którego mieszkałem prawie przez trzy
                                                    lata)
                                                    Irakijczykom finansowo pomagały inne kraje arabskie, takie jak Kuwejt, Egipt,
                                                    Jordania, bojąc się oby rewolucja Chomeiniego nie dotarła również do nich.
                                                    Niestety „mięso armatnie” na front dostarczał Saddam. Irakijczycy mieli tę
                                                    świadomość, że wojna ta jest nikomu nie potrzebna i rozmowach prywatnych
                                                    okazywali nienawiść do Kowalskiego. Natomiast reżimowa TV pokazywała tylko ich
                                                    radość, kiedy jechali klimatyzowanymi autobusami na front, pewną śmierć.
                                                    Zginęło ich wtedy dużo ponad milion. A pozostawione bez „opieki” wojenne wdowy,
                                                    można było często spotkać w arabskich domach. Nawet miałem kiedyś możliwość
                                                    ożenienia się z taka arabką. Mój ewentualny przyszły teść, arab, dawał jej w
                                                    wianie dużo pieniędzy, co by Ją wywieść z Iraku. Tak kochał Kowalskiego.
                                                    Takie to były czasy.

                                                  • kgeorge Re: Na tym weselu nie bylo Busha i Cheney - szkod 08.10.04, 19:44
                                                    >Re: Na tym weselu nie bylo Busha i Cheney - szkoda IP: *.nycmny83.covad.net
                                                    >Gość: a 08.10.2004 18:13 + odpowiedz cytując + odpowiedz

                                                    .......amerykańskie rakiety w demonstracyjnym akcie " kto tu pan" , wybiły w
                                                    Iraku wszystkich gości hucznie bawiących się na weselu, w tym parę młodych .
                                                    Jak się okazało pomyłkowo za broń masowego rażenia uznały pity na weselu
                                                    alkohol . Niejako przy okazji zabito kilkadziesiąt innych mieszkańców
                                                    wioski, ale to dla Busha nie ważne , to tylko
                                                    wieśniacy.

                                                    W końcu wprowadzanie demokracji wymaga
                                                    ofiar .
                                                    On też czasem nocy całej nie prześpi, nie ? !! .
                                                  • Gość: a Re: A gdzie jest nasza dusza ? gdzie jest Rita? IP: *.nycmny83.covad.net 08.10.04, 21:35
                                                    czyzby juz tanczyla w kopalni ?
                                                  • kgeorge Re: A gdzie jest nasza dusza ? gdzie jest Rita? 08.10.04, 22:24
                                                    pewnie znów parzy herbatę zaprawianą sokiem malinowym
    • Gość: Jero Wieliczka: najbrzydsza wieś czy mieścina? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.04, 00:27
      To chyba jedno z najbrzydszych miejsc jakie znam. Pełno tu bud, budek, kiosków,
      budownictwo jest niedpasowane stylistycznie, ogólnie mówiąc - bałagan.
      Wioska ta leży w kotlinie, co ma tę wadę, że gdy tępi posiadacze ogódków palą
      ogniska, dym zalega długo i można się udusić.
      Wieliczka może jest ładna ale daleko od tzw. centrum, na osiedlach domków. No
      ale to już nie miasto.
      • kgeorge jeszcze raz o Marcie Stewart 09.10.04, 19:34
        Martha Stewart już w więzieniu.

        "Popularna kreatorka stylu prowadzenia gospodarstwa domowego i właścicielka
        imperium medialnego Martha Stewart rozpoczęła w piątek odsiadywanie kary 5-
        miesięcznego więzienia, jaką jej wymierzono za okłamywanie aparatu
        sprawiedliwości.
        63-letnia Stewart, córka imigrantów z Polski (panieńskie nazwisko: Kostyra),
        stawiła się w więzieniu dla kobiet o minimalnym rygorze w miejscowości Alderson
        w stanie Zachodnia Wirginia. Przedtem spędziła wakacje na Wyspach Bahama.
        Przyzwyczajona do luksusów multimilionerka zamieszkała w celi w budynku wraz z
        60 innymi kobietami, dzieląc z nimi prysznice i toalety. Będzie mogła w
        więzieniu pracować za stawkę od 12 do 40 centów za godzinę.
        Stewart była podejrzana o transakcję papierami wartościowymi z wykorzystaniem
        poufnych informacji niedostępnych zwykłym inwestorom (insider trading), kiedy w
        grudniu 2001 r. sprzedała swoje akcje firmy farmaceutycznej ImClone na dzień
        przed ich gwałtownym spadkiem.
        Władze odstąpiły jednak od tego zarzutu z braku dowodów i oskarżyły ją o
        utrudnianie śledztwa w sprawie tej transakcji. W marcu sąd uznał ją za winną, a
        później orzekł karę 5 miesięcy więzienia. Po jej odsiedzeniu Stewart będzie
        przez dalsze 5 miesięcy przebywać w areszcie domowym.
        Ostatnio akcje firmy Martha Stewart Omnimedia wzrosły na giełdzie po uprzednim
        znacznym spadku".


        TAK O NIEJ PISZĄ W POLSCE.
        CZY PISZĄ PRAWDĘ, NIE WIEM.
        • kgeorge Debata 09.10.04, 19:39
          Wczorajsza debata

          www.msnbc.msn.com/id/3036697/
          jej szczegóły

          www.msnbc.msn.com/id/6209704/
          • rita100 Re: witaj Wieliczko 09.10.04, 20:44
            jakie to miłe, że tęsknicie, ale przeciez wiecie, że jak kobieta właczy się w
            polityke to polityka będzie zagrożona. A ja przez ten czas doglądałam
            teściową, była niegrzeczna i lekarstw nie chciała zażywać ;)
            Jak narazie to zauważyłam, że naszej Wieliczce grozi wojna na forum, a wszystko
            przez tytuł jaki dał A - jest naprawdę rewelacyjny i powinnismy go opatentować.
            Każdy kto użyje podobny tytuł na forum powinien za karę jechać do Wieliczki i
            wyzbierać wszystkie śmieci, a co bardziej niegrzeczni powinni zasadzić jabloń,
            by mieć owoce, bimber i tlen - prawda ?
            Tak, Wieliczka jest w kotlince, a prawdziwe gniazda tworza tez kotlinkę z
            której wyfruwają w świat największe geniusze, osobistości i ekscelencje, i
            Wieliczka takim gniazdem jest ;)))))
            Strasznie mi się podoba ten watek, jest taki inny niż wszystkie, jest w nim
            wszystko co znajduje się na naszej kuli ziemskiej i wszystko w pokojowej
            atmosferze - niesamowite i dobrze, że dołączył do nas kgeorge, teraz jesteśmy
            silniejsi ;)
            pozdrawiam
            • rita100 Re:podziemna eskapada 09.10.04, 21:08
              Wieliczka 09-10-2004

              Nagrodzona eskapada


              "Podziemna eskapada czyli wycieczka z przygodami" organizowana w kopalni soli w
              Wieliczce otrzymała wyróżnienie w drugiej edycji konkursu na Najlepszy Produkt
              Turystyczny 2004 roku.

              Na konkurs, którego organizatorem jest Polska Organizacja Turystyczna,
              zgłoszono 196 propozycji turystycznych, z których kapituła wybrała 23. Wśród
              nich znalazła się wprowadzona po raz pierwszy w tym roku w wielickiej
              kopalni "Podziemna eskapada".

              - "Podziemna Eskapada" to specjalny program zwiedzania przygotowany dla gości,
              którzy pragną sięgnąć wyobraźnią kilka wieków wstecz i poznać bliżej pracę
              dawnych górników. Uczestnicy programu są świadkami specjalnych animacji, biorą
              udział w poszukiwaniu skarbów solnych, a także osobiście wykonują prace dawnych
              górników - budują kaszty, toczą bałwany solne, wyciągają urobek, wsypują sól do
              beczek - wyjaśnia Edyta Mazur z KSW. Trasa Turystyczna.

              Uzyskanie certyfikatu Polskiej Organizacji Turystycznej oznacza dla kopalni
              potwierdzenie wysokiej jakości usług turystycznych. Nagroda została wręczona
              podczas inauguracji Międzynarodowych Targów Turystycznych "TT Warsaw Tour +
              Travel" w Warszawie

              • rita100 Re: konkurs 09.10.04, 21:11
                Tajemnice zamku
                kgeorge - coś dla Ciebie :)

                Muzeum Żup Krakowskich zaprasza do udziału w konkursie historyczno-
                plastycznym "Tajemnice Zamku Żupnego w Wieliczce".

                Konkurs, który adresowany jest do uczniów klas piątych i szóstych szkół
                podstawowych, zostanie przeprowadzony w dwóch etapach. Pierwszy etap obejmuje
                wykonanie w dowolnej technice pracy plastycznej dotyczącej Zamku Żupnego, które
                należy złożyć do 19 listopada w Dziale Edukacji i Promocji MŻK. Osoby
                zakwalifikowane do drugiego etapu przystąpią 7 stycznia 2005 r. do pisemnego
                sprawdzianu wiedzy na temat wielickiego zamku.

                Do 18 października 2004 r. muzeum przyjmuje zgłoszenia zainteresowanych
                udziałem w konkursie pod numerem telefonu - 289 16 14 lub 289 16 27. Dla
                chętnych 22 października br. zostanie zorganizowane zwiedzanie zamku, podczas
                którego uczniowie mogą zapoznać się obiektem i jego historią.

                Laureaci konkursu wezmą udział w spotkaniu zorganizowanym z okazji 20. rocznicy
                udostępnienia Zamku Żupnego w Wieliczce zwiedzającym, podczas którego zostaną
                ogłoszone wyniki i wręczone nagrody
                • kgeorge Re: konkurs 09.10.04, 21:16
                  Tam byłem i spotkałem wspaniałą jesień

                  www.roznow.zek.pl/R_oferta.htm
                  jest to tylko 85 kilometrów od Wieliczki.
                  • rita100 Re: konkurs 09.10.04, 21:33
                    fajny ośrodek , nowiutki tylko Małpia wyspa ta sama - wydaje się , ze to tak
                    daleko, a jednak blisko
                    • kgeorge Ziomkostwa mnoga sie na swoim byłym.... 09.10.04, 22:09


                      Za Onetem poprzycinane jak mi sie akurat chciało:

                      "W piątek wieczorem rozpoczął się w Olsztynie Kongres Ziomkostwo Prus
                      Wschodnich z Hamburga. Omawiana ma Bryc rola samorządów w zjednoczonej
                      Europie, ich problemy i sukcesy. Prelegentami bieda: starosta powiatu
                      olsztyńskiego Adam Sierzputowski, bawarski minister spraw wewnętrznych
                      Guenther Beckstein, wiceprzewodniczący Zrzeszenia Powiatów Niemieckich
                      Utz Schliesky i Reinhard Klein z Niemieckiego Stowarzyszenia na Rzecz
                      Wspierania Gospodarki. Udziału w Kongresie odmówił prezydent Olsztyna
                      Czesław Malkowski."

                      "Eurodeputowany z ramienia LPR Bogusław Rogalski uważa, ze Kongres
                      Ziomkostwa Wschodniopruskiego nie przyczyni sie do ocieplenia
                      stosunków polsko-niemieckich.
                      Jego zdaniem, tego typu spotkań nie należy organizować zwłaszcza na
                      Warmii i Mazurach, terenach - jego zdaniem - "szczególnie zagrożonych
                      przez rewizjonizm niemiecki"."

                      A tu cos w miarę rzetelnego o tym ziomkostwie:

                      "Ziomkostwo Wschodniopruskie nigdy nie wysuwało żądań ani roszczeń
                      finansowych wobec Polaków, którzy mieszkają na Warmii i Mazurach" -
                      oświadczył na konferencji prasowej w Olsztynie przewodniczący tej
                      organizacji Wilhelm von Gottberg.

                      "Musimy tolerować to, ze poszczególni ludzi mogą żądać odszkodowań" -
                      zaznaczył.
                      Jak powiedział, był wielokrotnie na Warmii i Mazurach i cieszył sie
                      zrozumieniem u mieszkańców tego regionu.

                      "Jako byli mieszkańcy tego regionu chcemy szukać rozwiązań różnych
                      problemów razem z obecnymi mieszkańcami. Podobny kongres organizowany
                      był dwa lata temu w Elblągu. Ziomkostwo stawia sobie także za cel
                      rozmowę z mieszkańcami Warmii i Mazur, by wytłumaczyć niejasności,
                      które przez lata powstały" - podkreślił von Gottberg.

                      "Chcielibyśmy, aby ludzie urodzeni (na Warmii i Mazurach) i ich
                      potomkowie mogli tu zamieszkać, aby Niemcy powracający do swojej
                      ojczyzny mieli prawo do zakupu ziemi, czego teraz nie mogą robić, z
                      uwagi na okres przejściowy, który wynosi dla Niemców 5 lat. Chodzi o
                      kilka setek ludzi. Myślę, ze Polska jest w stanie ich znieść i
                      tolerować" - zaznaczył von Gottberg".

                      "Chcielibyśmy, aby Polska pogodziła sie z historia Prus Wschodnich" -
                      dodał.
                      [..]
                      • rita100 Re: Ziomkostwa mnoga sie na swoim byłym.... 09.10.04, 22:35
                        dzięki kgeorge - przeniosę to w odpowiednie miejsce, choć wiesz , ja tam
                        polityk bardziej dyplomnatyczny niż wojenny ;))))
                        Polska wygrała 3-1 - widziałeś ?
                        • kgeorge Re: Ziomkostwa mnoga sie na swoim byłym.... 09.10.04, 22:46
                          nie widziałem, ale zapewne grali szmaciańsko
                          • rita100 Re: Ziomkostwa mnoga sie na swoim byłym.... 09.10.04, 23:07
                            najważniejsz , ze wygrali :)
                            dobranoc z De Mono


                            Tak się nagle zachmurzyło
                            Szaro sine ciężkie niebo
                            Zobaczyłem Cię za oknem
                            Wejdź do domu to nie zmokniesz

                            Może Ciebie tam nie było
                            Tylko ze mną coś się stało
                            Znów mnie oszukała miłość
                            Tak pragnąłem Twego ciała

                            I widzę tylko Twoje kapelusze
                            Jak statki na niebie
                            Jak statki na niebie
                            Jak statki na niebie

                            Ciemne chmury wiatr przegonił
                            Kiedy chciałem je dogonić
                            I zmieniła się pogoda
                            Wiem, że jutro cię tu spotkam

                            Teraz sobie przypominam
                            Dzisiaj tutaj być nie mogłaś
                            Przecież jeszcze nie wróciłaś
                            Może lepiej, bo nie zmokłaś

                            I widzę tylko Twoje kapelusze
                            Jak statki na niebie
                            Jak statki na niebie
                            Jak statki na niebie
                            • kgeorge Re: Ziomkostwa mnoga sie na swoim byłym.... 10.10.04, 21:42
                              Rito sądzę, że te ciepłe latynoskie melodie pozwolą nam łatwiej przetrwać
                              początek jesieni.


                              www.bestimpressionband.com/mp3songs/Gloria%20Estefan%20-%20Conga.mp3
                              www.angelfire.com/movies/telenovelas/canciones/pd/Maritza_Rodriguez-Pobre_Diabla.mp3

                              Pozdrowienia dla, -A.

                            • rita100 Re: Ziomkostwa mnoga sie na swoim byłym.... 10.10.04, 21:43
                              Niedzielnie witam - niestety pochmurno i zimno,a z drzew wielickich, niestety
                              leca liście , lecą.

                              Czechow powiedział
                              "W nieugiętym proteście przeciw złu kryje się cała sól życia"
                              • rita100 Re: jesien 10.10.04, 23:02
                                www.ewa.bicom.pl/karaoke/k40.htm
                                milego wielickiego poniedzialku życze :)

                                • Gość: a Re: jak to dobrze ze Rita dala nam doskonala kawe! IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.04, 03:35
                                  Naprawde, Rita do dzielna panienka, ma dobry glos i sprytne paluszki do pisania
                                  postow.
                                  Ten pan ktory zabral sie do ublizania Wieliczce powinien tam pojechac i
                                  zobaczyc ze te rozne domki maja wszystkie wspaniale ogrody z pieknymi rozami a
                                  ostatnio rodendronami. W calym rejonie Wieliczka ma najladniejszy wyglad
                                  florystyczny, nie mowiac jakie uroki mozna zobaczyc pod ziemia. Napewno jest
                                  wiele do zrobienia, i wieliczanie dobrze o tym wiedza. Napewno bedzie nowa
                                  stacja kolejowa, ladnie wpasowana do krajobrazu, powstana nowe budynki w
                                  miejscu starych w stylu europejskim , bo nasze tradycje przeciez sa wloskie i
                                  austriackie.
                                  A teraz na tematy polskie. Pani Martha Steward z domu chyba Kozyra, jest sobna
                                  nietylko sprytna ale i piekna. Jej zydowsska przyjaciolka doniosla do wladz
                                  tyle wymyslonych plotek ile trzeba zeby zniszczyc ten wspaniale prosperujacy
                                  niezydowski interes. W miedzyczasie NASI sa na wolnsoci pomimo tych
                                  nieslychanych skandali finansowych na calym swiecie. Na dodatek ich marionetka
                                  Jurek Krzak sparwuje wladze wbrew woli swojego narodu. Juz obecnie jest na
                                  internecie strona, ktora opisuje Marthe jako swieta osobe. I to chyba prawda!
                                  Proponuje zeby nadac jej chonorowe obywatelstwo miasta Wieliczki!
                                  Tutaj w Brazyli bede sie staral rowniez o popularyzacje jej postaci. i byc moze
                                  Kulinarna Akademia w Paraty nada jej chonorowy medal.
                                  Teraz zycze moim przyjaciolom z Wieliczki dobrego snu tak zeby mogli wstac
                                  rzezko z lozka rano. Temu panu , ktory ubliza naszemu miastu, rzycze zeby w
                                  snie Bog mu przywrocil zdrowy rozsadek!!!!
                                  • Gość: a Re: Brazylijiski fortepian dla Rity IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.04, 03:46
                                    www.brazilianmusic.com/vergueiro/posluchaj
                                    • Gość: a Re: Brazylijski samba dla KG IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.04, 03:57
                                      Konsulat Brazyli w NY ma dla was bardzo ladna muzyke
                                      www.brazilny.org/Sounds/music/
                                      • Gość: a Re: brazylijksie radio IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.04, 04:57
                                        mozecie sluchac tu:

                                        www.musikcity.mus.br/ra/fmodia.html
                                        radio FM 0 Dia z Rio de janeiro

                                        ale leprze jest Rdio Naciolal

                                        www.musikcity.mus.br/ra/nacionalfm.html
                                    • Gość: a Re: Brazylijiski fortepian dla Rity IP: *.ny325.east.verizon.net 11.10.04, 03:58
                                      poprawiam - kliknij na to bo poprzednio dodalem "posluchaj"

                                      www.brazilianmusic.com/vergueiro
                                      • kgeorge Re: Brazylijiski fortepian dla Rity 11.10.04, 20:31
                                        Dzięki –A za te linki, radia wspaniałe, ale wolę oglądać

                                        playboy.abril.uol.com.br/
                                        znalazłem to „podążając” za Twoim
                                        drogowskazem.

                                        Tylko muszę załatwić sobie stosowny
                                        kluczyk.
                                        Rita może nie będzie na mnie krzyczeć.
                                        A u nas jesień idzie pełną parą.
                                        Nawet korty będą powoli
                                        zamykać.
                                        W Wieliczce nastąpiła dzisiaj profanacja
                                        tenisa.
                                        Grający poubierali kurtki zimowe.

                                        • Gość: rita Re: a w górach juz jesień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:45
                                          www.bociany.kalinski.pl/phorum/read.php?f=3&i=7644&t=7644
                                          proszę , spójrzcie i nasyccie oczy :)

                                          kgeorge , tzn, że byłes w Wieliczce
                                          sezon tenisowy zamyka się balangą - powinna tam być

                                          zaraz Wam naklikam coś smiesznego
                                          • kgeorge a w górach juz jesień, w Wieliczce też 11.10.04, 20:50
                                            W Brazylii dziewczyny już pokazują zapewne swoje
                                            wdzięki,
                                            niebawem w Karnawał w Rio
                                            a u nas w miejscu określanym polskim biegunem zimna.........

                                            Allenstein czy Olsztyn

                                            Zastrzezenia budzily identyfikatory przygotowane przez organizatorów. Kazdy
                                            obok nazwiska, funkcji i nazwy miasta, zawieral nazwe regionu - Prusy
                                            Wschodnie.

                                            (c) PIOTR PLACZKOWSKI

                                            Polscy samorzadowcy zaproszeni na IV kongres Ziomkostwa Prus Wschodnich w
                                            Olsztynie nie kryli zdziwienia. Lista obecnosci w jezyku niemieckim nie
                                            zawierala zadnych polskich nazw. Olsztyn figurowal tam jako Allenstein,
                                            Paslek - Pr. Holland, Elblag - Elbing, a Mragowo - Sensburg.

                                            Zastrzezenia budzily takze identyfikatory przygotowane przez organizatorów.
                                            Kazdy obok nazwiska, funkcji i nazwy miasta, zawieral nazwe regionu - Prusy
                                            Wschodnie. Okazalo sie, ze dla wladz ziomkostwa Warmia i Mazury w ogóle nie
                                            istnieja.

                                            Kongres, który zakonczyl sie w niedziele, obfitowal w kontrowersyjne
                                            wydarzenia i dyskusje. Zaczelo sie od niezaproszenia marszalka regionu.
                                            Wilhelm von Gottberg, rzecznik ziomkostwa i wiceprzewodniczacy Zwiazku
                                            Wypedzonych Eriki Steinbach, uznal to za blad organizatorów, publicznie
                                            przeprosil.

                                            Na konferencji prasowej stwierdzil, ze po 60 latach od zakonczenia drugiej
                                            wojny "jakiekolwiek zadania Niemców wobec Polski co do zwrotu majatków czy
                                            zadoscuczynienia sa nieporozumieniem". Dodal jednak, ze tak w Niemczech, jak
                                            i w Polsce panuje demokracja, wiec "poszczególni ludzie maja prawo zadac
                                            odszkodowan". Spore emocje wzbudzila takze idea budowy Centrum przeciw
                                            Wypedzeniom w Berlinie. Prowadzacy kongres Berndt Hinz, zasiadajacy w
                                            prezydium Zwiazku Wypedzonych przekonywal, ze ma ono dokumentowac wypedzenia
                                            w calej Europie, takze te, które dotknely Polaków, Rosjan czy Czechów.
                                            Starosta olsztynski Adam Sierzputowski zwrócil uwage na niestosownosc slowa
                                            "wypedzeni". - Ze tym slowem wiaze sie pytanie: przez kogo i dlaczego
                                            wypedzeni. Brak odpowiedzi sprawia, ze okreslenie nie jest dobre i stanowi
                                            podloze konfliktów - uzasadnial. - Centrum to wewnetrzna sprawa Niemiec.
                                            Wiele mozemy sie od Polaków nauczyc, ale prosze zostawic nam to, w jaki
                                            sposób chcemy pamietac o naszych ofiarach - odpowiadal Wilhelm von Gottberg.

                                            Z polskich samorzadowców zaproszenia na kongres nie przyjal prezydent
                                            Olsztyna Jerzy Malkowski. Oglosil, ze nie chce miec nic wspólnego z
                                            organizatorami zwiazanymi ze Zwiazkiem Wypedzonych.
                                            • rita100 Re: liscie 11.10.04, 21:04
                                              A- poczucia humoru to Ci nie brakuje, chyba już zaden przeciwnik Wieliczki nie
                                              wejdzie do watku ze strachu, że zostanie osmieszony ;))))
                                              Tyś prawdziwy Wieliczan, rozstawiłeś nas z muzyką po kątach i co teraz ? Tyle
                                              sprzatania liści...., wszystkie liście z Krakowa wiatr nam przywiewa i trzeba
                                              by bylo jakąś zaporę zrobić, może kgeorge ma pomysł jak ją postawić ? ;))))
                                              Proponuję zawiesić taką płachtę anty krakowską ma granicy światowej Wieliczki
                                              stolicy wielkiej soli i królowej Kingi , a stolicą Smoka wawelskiego i właczyć
                                              dmuchawę powietrzną w kierunku Krakowa.
                                              A co do gościa honorowego Wieliczki to w pełni się zgadzam, by ta Pani jako
                                              pierwsza z naszego ramienia była udekorowana Złotym Orderem Magnum Sale
                                              Wieliczki wytłoczony ze złota Brazylii.
                                              • rita100 Re: A to czytaliscie ? 11.10.04, 21:09
                                                Przedstawiciele Ministerstwa Infrastuktury oraz Urzędu Regulacji
                                                Telekomunikacji i Poczty zaplanowali służbową podróż do Brazylii. Za ich 10-cio
                                                dniowy wyjazd podatnicy zaplacą prawie 80 tys zł.
                                                Gdyby pojechali przez Biuro Podrózy zapłacili by polowę mniej.
                                                Wiec jak myślicie - jakie atrakcje czekają na nich w Brazylii ?

                                                kgeorge - może sie wybierzesz i nam doniesiesz, a może A ich przyuważy i
                                                również nam opowie ;)))))))
                                                • kgeorge Re: A to czytaliscie ? 11.10.04, 21:32
                                                  Jadą zapewnie poglądąć

                                                  playboy.abril.uol.com.br/

                                                  omijając drukarnię
                                                  • rita100 Re: Goście z Niemiec 11.10.04, 21:37
                                                    coś ta stronka nie wyszła, daj ją jeszcze raz kgeorge

                                                    Dzisiaj do "solnego zagłębia" przyjedzie kilkudziesięcioosobowa Młodzieżowa
                                                    Orkiestra Symfoniczna "Bachkreis" z Bergkamen, partnerskiego miasta
                                                    Wieliczki ...

                                                  • kgeorge Re: Goście z Niemiec 11.10.04, 21:40

                                                    playboy.abril.uol.com.br/
                                                  • kgeorge Re: Goście z Niemiec 11.10.04, 21:42
                                                    >kgeorge , tzn, że byłes w Wieliczce
                                                    >sezon tenisowy zamyka się balangą - powinna tam być

                                                    Sportowcy przecież nie piją

                                                    .......byleczego
                                                  • rita100 Re: Goście z Niemiec 11.10.04, 21:52
                                                    ale zawsze fetują zamknięcie sezonu, jakis grillek i grzaniec
                                                    teraz jesień polityczna

                                                    " Sypią się z drzewa liście. Wzorem liści
                                                    układ sypie się. Więc aferzyści
                                                    sypią też. Bo wolą zdaje mi się,
                                                    sypać niż (zamiast liści) wisieć "

                                                    Marek Majewski
                                                  • kgeorge jesteśmy już w Europie 11.10.04, 22:05
                                                    Za Newsweekiem:

                                                    W Krakowie powstala wlasnie pierwsza w Europie Srodkowej fundacja
                                                    LGBT (nazwa pochodzi od pierwszych liter slow: lesbijka, gej, bi,
                                                    transseksualista), ktora bedzie zachecac do tworzenia organizacji
                                                    mniejszosci seksualnych i wspierac je finansowo.
                                                    W radzie fundacji zasiedli m.in. senator Maria Szyszkowska (SLD),
                                                    pisarka Izabela Filipiak i socjolog dr Jacek Kochanowski.

                                                    Jednym z glownych celow fundacji jest tez walka z dyskryminacja
                                                    homoseksualistow w spoleczenstwie oraz wewnatrz srodowiska.
                                                    Tu napietnowani sa bowiem transseksualisci i geje zmanierowani,
                                                    czyli mezczyzni nasladujacy zachowanie kobiet m.in. przez
                                                    podwyzszony ton glosu czy ostentacyjne poruszanie dlonmi
                                                    (tzw. "syndrom gietkich nadgarstkow").







                                                  • kgeorge Re: jesteśmy już w Europie 11.10.04, 22:13
                                                    czyj słupek wyższy ?

                                                    www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_041011/ekonomia_a_1-2.F.jpg
                                                  • Gość: a Re: Wieliczka juz dawno byla w Europie IP: *.nycmny83.covad.net 11.10.04, 23:01
                                                    to tylko Warszawa i Krakow mmusza walczyc o czlonkowstwo. Dlatego zapewne beda
                                                    chciec miec parade gejowska w obu tych miastach. Cale sczescie Wieliczka nigdy
                                                    do tego nie dopusci, zreszta po co dopuszczac jezeli wogole nie ma zwolennikow.
                                                  • rita100 Re: Wieliczka juz dawno byla w Europie 12.10.04, 21:46
                                                    pewnie że , Wieliczka nie dopuści do parad, za dużo by straciła na prestiżu.
                                                    Ona musi sie cenić i zadne takie noweczosności nie wejdą na jej teren.
                                                    Zaraz zobaczę co tam u niej słychać ?
                                                    pozdrawiam
                                                  • rita100 Re: obwodnica 12.10.04, 21:50
                                                    Od kilku dni z krajowej "czwórki" w okolicach wielickiej obwodnicy zniknęli
                                                    robotnicy. Nie oznacza to jednak, że planowane do 7 października prace przy
                                                    modernizacji trasy zostały zakończone.

                                                    - Prace bitumiczne zostały przerwane z powodu warunków pogodowych. Do
                                                    nakładania ostatniej, ścieralnej warstwy nawierzchni konieczna jest temperatura
                                                    minimum 15 stopni C. W związku z tym, że chwilowo aura jest jaka jest,
                                                    przenieśliśmy się na razie z pracami w rejon Bodzanowa - wyjaśnia kierownik
                                                    budowy Wiesław Biernat.

                                                    W związku z przerwaniem prac korki na trasie Kraków - Wieliczka są już nieco
                                                    mniejsze, a ruch wahadłowy odbywa się tylko na nielicznych i krótkich - góra 40-
                                                    metrowych - odcinkach drogi. Jeśli są utrudnienia, to przede wszystkim z powodu
                                                    natężenia drogowego ruchu. Tak więc przynajmniej chwilowo kierowcy mają mniej
                                                    niż jeszcze tydzień temu powodów do narzekań.

                                                    - Na wielicką obwodnicę wrócimy jak tylko poprawi się pogoda. Do całkowitego
                                                    zakończenia modernizacji w tym rejonie "czwórki" zostało już do wykonania
                                                    niewiele prac. Myślę, że potrwa to jeszcze góra pięć dni. Prace w tym rejonie,
                                                    tak jak obiecywaliśmy, powinny zostać zakończone do końca października - mówi
                                                    Wiesław Biernat.

                                                  • kgeorge Re: obwodnica 12.10.04, 22:26
                                                    Znalazłem w sieci coś takiego.

                                                    Nie wiem, czy -A będzie zadowolony?
                                                    Przepraszam, ale ktoś był bardzo złośliwy "montując" tę stronę,
                                                    pewnie pochodził ze Wzgórz Golan.


                                                    Martha's new home is jail
                                                    From correspondents in Washington
                                                    October 10, 2004

                                                    TREND-setter Martha Stewart yesterday began a five-month jail term, for
                                                    lying about a stock sale, at a minimum-security prison known as "Camp
                                                    Cupcake".

                                                    Stewart, one of America's best-known business figures, was strip-searched on
                                                    arrival.

                                                    For the next five months, she will be known as prisoner No. 55170-054.

                                                    Stewart, who built and ran the publicly traded company Martha Stewart Living
                                                    Omnimedia Inc, arrived almost eight hours before her 2pm deadline to report
                                                    to America's oldest federal prison for women.

                                                    "At approximately 6.15am, Martha Stewart arrived at the federal prison camp
                                                    in Alderson, West Virginia for service of her sentence," a Federal Bureau of
                                                    Prisons statement said.


                                                    www.worth1000.com/cache/contest/contestcache.asp?
                                                    contest_id=1214&display=photoshop

                                                  • rita100 Re: dobranoc 12.10.04, 22:37
                                                    jutro 13- ty, uwazajcie na siebie
                                                    dobranoc
    • Gość: Dan Re: dorożki... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 23:39
      Witam.. bedzie nie na temat...
      co sądzicie o dorożce w wieliczce?
      szczerze mowiąc mam mieszane uczucia.
      • rita100 Re: dorożki... 13.10.04, 21:01
        Witam wszystkich - pytanie o dorożkę w Wieliczce jest na miejscu. Widziałam tą
        dorożkę na Rynku, przejeżdzała z turystami i fajnie było. Nie tylko, widziałam
        również powracającą z kościółka św. Sebastjana. Ładnie to wygląda i chyba jest
        potrzbna turystom, pod jednym względem, że jest co oglądać i podziwiać w
        okolicach Wieliczki. Dlatego nasze światowe miasto powinnio uatrakcyjnić
        widoczki i wytyczyć specjalne trasy do zwiedzania. Dorzuciłabym jeszcze trasę
        na Chorągwicę, szczególnie w słoneczne dni i mozność podziwiania widoków
        sięgających daleko w góry. Na szczycie Chorągwicy powinna się znależć olbrzymia
        KARCZMA z tarasami widokowymi z lunetami obserwacyjnymi. Wymyślenie nazwy
        karczmy zostawiam właścicielowi wątku A - ma wspaniałe pomysły, więc i nazwa
        będzie wspaniała.
        Duzo by mozna wymyślać, wszak fantazja ludzka nie ma granic , trzeba tylko
        zwrócic uwagę na skansenowość Wieliczki i zostawić ją taką jaką jest, bez
        aspiracji Manhattanu.
        • kgeorge Re: dorożki... 13.10.04, 21:32
          Witajcie !!!!!!

          Rita, jak zwykle wyczerpała temat.
          Ja mogę tylko dać pod wątpliwość,
          czy któryś z dzisiejszych dorożkarzy stworzy coś podobnego



          Zaczarowana Dorożka

          Allegro
          Zapytajcie Artura,
          daję słowo: nie kłamię,
          ale było jak ulał
          sześć słów w tym telegramie:
          ZACZAROWANA DOROŻKA
          ZACZAROWANY DOROŻKARZ
          ZACZAROWANY KOŃ.

          Cóż, według Ben Alego,
          czarnomistrza Krakowa,
          "to nie jest nic takiego

          dorożkę zaczarować,
          dosyć fiakrowi w oczy
          blysnąć specjalną broszką
          i jużeś zauroczył
          dorożkarza z dorożką,

          ale koń - nie". Więc dzwonię:
          - Serwus, to pan Ben Ali?
          Czy to możliwe z koniem?
          - Nie, pana nabujali.

          Zadrżalem. Druga w nocy.
          Pocztylion stał jak pika.

          I urosły mi włosy
          do samego świecznika:
          ZACZAROWANA DOROŻKA?
          ZACZAROWANY DOROŻKARZ?
          ZACZAROWANY KOŃ?

          Niedobrze. Serce. Głowa.
          W dodatku przez firankę:

          srebrne dachy Krakowa
          jak "secundum Joannem"
          niżej gwiazdy i liście
          takie duże i małe.

          A może rzeczywiście
          zgodziłem, zapomniałem?

          Może chciałem za miasto?
          Człowiek pragnie podróży.
          Dryndziarz czekał i zasnął,
          sen mu wąsy wydłużył
          i go zaczarowali
          wiatr i noc, i Ben Ali?
          ZACZAROWANY DOROŻKARZ
          ZACZAROWANA DOROŻKA
          ZACZAROWANY KOŃ.

          II
          Allegro sostenuto
          Z ulicy Wenecja do Sukiennic
          prowadził mnie Artur i Ronard,
          a to nie takie proste, gdy jest tyle kamiennic
          i gdy noc zielono-szalona,
          bo trzeba, proszę państwa, przez cały nocny Kraków:

          III
          Allegretto
          Nocne WYPYCHANIE PTAKÓW,
          nocne KURSY STENOGRAFII,
          nocny TEATR KRÓL SZLARAFII,
          nocne GORSETY KOLUMBIA,
          nocny TRAMWAJ, nocna TRUMNA,

          nocny FRYZJER, nocny RZEŹNIK,
          nocny chór męski CZEŚĆ PIEŚNI,

          nocne SERY, nocne MLEKO,
          nocne TAŃCE WIECZYSTEGO,

          nocne DZIŚ PARÓWKI Z CHRZANEM,
          nocne TOWARY MIESZANE,

          nocna strzałka: PRZY KOŚCIELE!
          nocny szyld: TYBERIUSZ TROTZ,

          słowem, nocni przyjaciele,
          wieczny wiatr i wieczna noc.

          IV
          Allegro ma non troppo
          Przystanęliśmy pod domem "Pod Murzynami"
          (eech, dużo bym dał za ten dom)
          i nagle patrzcie: tak jak było w telegramie:
          przed samymi, uważacie, Sukiennicami:
          ZACZAROWANA DOROŻKA
          ZACZAROWANY DOROŻKARZ
          ZACZAROWANY KOŃ.

          Z Wieży Mariackiej światlem prószy.
          A koń, wyobraźcie sobie, miał autentyczne uszy.

          V
          Allegro cantabile
          Grzywa mu się i ogon bielą,
          wiatr dmucha w grzywę i w biały welon.

          Do ślubu w dryndzie jedzie dziewczyna,
          a przy dziewczynie siedzi marynarz.

          Marynarz łajdak zdradził dziewczynę,
          myślał: Na morze sobie popłynę.
          Lecz go wieloryb zjadł na głębinie.

          Ona umarła potem z miłości,
          z owej tęsknoty i samotności.

          Ale że miłość to wielka siła,
          miłość po śmierci ich połączyła.

          Teraz dorożka zaczarowana
          jedzie pan młody z ta młodą panną
          za miasto, gdzie jest stara kaplica,
          i tam, jak w ślicznej starej piosence,
          wiąże im stułą stęsknione ręce
          ksiądz, co podobny jest do księżyca.

          Noc szumi. Grucha kochany z kochaną,
          ale niestety co rano

          przez barokowa bramę
          pełne sznerklów i wzorów
          wszystko znika na amen
          in saecula saeculorum:
          ZACZAROWANA DOROŻKA
          ZACZAROWANY DOROŻKARZ
          ZACZAROWANY KOŃ.

          VI
          Allegro furioso alla polacca
          Ale w knajpie dorożkarskiej
          róg Kpiarskiej i Kominiarskiej,
          idzie walc "Zalany Słoń";
          ogórki w słojach się kiszą,
          wąsy nad kuflami wiszą,
          bo w tych kuflach miła woń.
          I przemawia mistrz Onoszko:
          - Póki dorożka dorożką,
          a koń koniem, dyszel dyszlem,
          póki woda płynie w Wiśle,
          jak tutaj wszyscy jesteście,
          zawsze będzie w każdym mieście,
          zawsze będzie choćby jedna,
          choćby nie wiem jaka biedna:
          ZACZAROWANA DOROŻKA
          ZACZAROWANY DOROŻKARZ
          ZACZAROWANY KOŃ

          Konstanty Ildefons Gałczyński
          1946
          • rita100 Re: dorożki... 13.10.04, 22:15
            to chyba bylo o krakowskich dorożkach :)
            nasze dorożki powinny być ze soli
            • kgeorge Re: dorożki... 13.10.04, 23:01
              Wall Street Journal opisuje korupcje wsrod
              liberalnych profesorow z Harvardu (skad rowniez
              pochodzi Jeffrey Sachs), ktorzy pojechali lupic,
              przepraszam prywatyzowac, Rosje.
              Przy okazji ujawnia
              sie gesta siec powiazan panstwowych i
              instytucjonalnych, ktore ten proceder chronia.

              Wychodzi w koncu na jaw ze wybitni profesorowie ktorzy
              promuja liberalne reformy to nic innego jak platni
              propagandzisci, ktorzy nobilituja i oprawiaja w
              pseudonaukowe szaty zwykly rabunek.

              Teraz prokurator w USA sciga wybitnego profesora
              ekonomii Andrei Shleifer'a za korupcje. Nic jednak
              nie naprawi szkod i krzywdy milionow ludzi ktorzy
              starcili prace i przyszlosc w ramach t.zw.
              "prywatyzacji".


              http://online.wsj.com/article/0,,SB109753991077442589,00.html
              THE WALL STREET JOURNAL

              Crash Course For Harvard Board,
              Professor's Woes Pose Big Dilemma

              University Weighs Options
              After Shleifer Ruling
              On Russian Investments
              Mr. Summers Recuses Himself
              By CARLA ANNE ROBBINS

              October 12, 2004; Page A1

              CAMBRIDGE, Mass.
              • kgeorge Re: dorożki... 13.10.04, 23:03
                Plans for Fund

                The ruling also focuses on the foursome's plans to use
                their connections and capital to help create Russia's
                first mutual fund and a share registry, a company that
                executes and records mutual-fund transactions. Mr. Hay's
                girlfriend, now wife, Elizabeth Hebert, won authorization
                from Russian regulators to sell the first mutual-fund
                shares, beating out more established
                competitors. Mr. Shleifer and Ms. Zimmerman loaned the
                company $200,000. Meanwhile, an associate of Ms. Hebert
                bought the share registry from the people who set it up
                with a $400,000 loan from Ms. Hebert, financed by Mr. Hay
                and his father.

                [...]

                The judge ruled that Mr. Hay violated the government's
                conflict-of-interest rules and found him liable on two
                counts of causing false claims to be filed. He also ruled
                that Messrs. Hay and Shleifer had engaged in a conspiracy
                to defraud the government, citing both men's role in
                launching Ms. Hebert's mutual fund and the Russian
                mutual-fund registry.

                [...]

                Ms. Zimmerman declined to be interviewed. In August,
                Ms. Zimmerman's company paid $1.5 million to the
                government to settle separate civil claims that it used
                the Russia project's resources to promote its
                investments, while denying any allegations of
                misconduct. The company's lawyer Martin Murphy said they
                had settled to "avoid the expense of litigation" and said
                it was a "nuisance-value settlement."

                [...]

                A recent status report filed with the court said the
                government and Mr. Hay "have made significant progress
                toward reaching a settlement." According to people with
                knowledge of the cases, the government is believed to be
                asking for about $25 million from Harvard and between $5
                million and $10 million from Mr. Shleifer. If there's no
                settlement, the trial on Mr. Shleifer's second count will
                go before a jury in December. A trial to assess overall
                damages is unlikely to begin before next spring. There, a
                jury will be asked to tackle the thorny issue of whether
                Messrs. Shleifer and Hay helped or hindered the cause of
                Russian reform.
            • Gość: a Re: dorożki, M steward, i Bush IP: *.nycmny83.covad.net 13.10.04, 23:12
              Dorozki w wieliczce to wspanialy pomysl. Rozniez karawany pogrzebowe , jak to
              dawniej bylo pod sukiennicami, pownny wrocic do zycia wspolczesnej W-czki.
              Krazrawany pogrzebowe powinny byc przerobione na cos innego, Rito pomoz !

              A dzisiaj jest nastepna dyskusja Kerry - Bush. Bush ja zwykle okaze sie glupi,
              ale prasa oceni ze walczyli leb w leb i szala zwyciestwa jest po stronie
              wybranca NASZYCH.

              Martha - jej pierwszy dzien w wiezieniu byl komentowany przez Independent:
              New York - American style guru Martha Stewart was friendly with inmates on her
              first night in jail, and media reports say she appeared in "good spirits" as
              she began serving a five-month prison sentence in West Virginia.

              mozesz rowniez kupis majtki Marty, symbol wiezienia i inne rzeczy pod adresem:
              http://www.cafepress.com/CampCupcakeGear

              Martha byla winna z tego powodu ze byla nie winna jak tluczy natepny artykul:
              Martha Stewart: Punishing the Innocent, Excusing the Guilty
              by Paul Craig Roberts
              by Paul Craig Roberts



              Martha Stewart has been sentenced to 5 months in prison and two years of
              supervised release for not telling the truth about a legal stock tip. The only
              thing she has been found guilty of is lying about a noncrime.

              Mrs. Stewart was neither charged with, nor found guilty of, insider trading.
              Neither she nor her broker had inside information that ImClone’s anti-cancer
              drug was turned down by federal regulators. They only knew that ImClone’s
              founder was selling stock.

              Savvy investors often sell when executives sell, because they see stock sales
              by a company’s management as signs of management’s lack of confidence in the
              company’s future. If the company’s founder didn’t want ImClone’s stock, Martha
              Stewart didn’t want it herself. She sold.

              Neither Mrs. Stewart nor her broker knew ImClone’s founder was selling on the
              basis of inside information. When news of an investigation came to light, Mrs.
              Stewart and her broker were unsure of how her sale would be interpreted by
              prosecutors. The Securities and Exchange Commission has refused to
              define "insider trading" on the grounds that a vague offense surrounded by
              uncertainty makes it easier to convict defendants who are accused.

              Faced with the possibility of being accused of a vague and undefined crime,
              Mrs. Stewart and her broker stated that they had an agreement to sell when an
              agreed price was reached. The statement was not made under oath and if false
              does not constitute perjury.

              Prosecutors claim the statement was a stratagem to cover up a stock tip, the
              legality of which was unclear to Stewart and her broker, and constituted a
              false statement that "obstructed" the investigation. Thus, even though
              prosecutors uncovered no evidence that Mrs. Stewart had committed a crime, they
              indicted her for "obstructing justice" by not telling them what they say is the
              truth about the stock sale – even though what the prosecutors say is the truth
              about the sale does not constitute a crime.

              No one knows whether Martha Stewart and her broker told the truth or not, but
              jurors naïvely believed the prosecutors. No one – not jury, judge, nor
              prosecutor – had enough sense or decency to know that it made no difference one
              way or the other. No one can be guilty of covering up a noncrime.

              Meanwhile the Senate Select Committee on Intelligence has released its report,
              which states that the information used by President Bush, Vice President
              Cheney, Defense Secretary Rumsfeld, and Secretary of State Powell to justify
              the invasion of Iraq was incorrect. Everything Powell told the UN and Bush told
              the American people was wrong. A war with tens of thousands of casualties was
              started, if not on the basis of massive outright lies, on the basis of massive
              orchestrated misinformation.

              The deception was so successful that 45% of Americans purport to still believe
              that Saddam Hussein had weapons of mass destruction and links to Osama bin
              Laden.

              The senators say the invasion was unjustified, but no person is to blame –
              only "the process." The intelligence information was not correctly collected,
              analyzed, processed, or reported. Thus, everything got fuddled up and our
              incompetent government confused myth with reality.

              The buck stops nowhere. No one is to be held accountable for a disastrous
              blunder that has destroyed tens of thousands of people and a half century of US
              foreign policy, wasted $200 billion dollars, and made Americans unsafe for
              decades to come.

              If we apply the "process is guilty" standard to Mrs. Stewart that is applied to
              our government leaders, even if she told a lie the fault lies in the vagueness
              of the insider trading offense. Not knowing what the offense is, people try to
              defend against being accused of it. Mrs. Stewart is not guilty. The process of
              the law is guilty for not defining the offense known as insider trading. Judges
              and jurors are guilty for allowing prosecutors to use vague laws and
              regulations to indict people.

              Meanwhile, the Bush administration refuses to allow contracts that it handed
              out to cronies to be audited, while imprisoning corporate executives for far
              less accounting sins.

              Meanwhile, the Bush administration has ordered Japan to detain and extradite
              former world chess champion Bobby Fischer for playing in a 1992 chess match in
              Yugoslavia. By playing a chess match, the US government claims that Mr. Fischer
              violated UN sanctions against Yugoslavia, a country charged with provoking
              warfare because it tried to prevent secession just as Abe Lincoln did.

              Are the American people going to reelect a government that prosecutes citizens
              for noncrimes while excusing itself of war crimes?

              July 17, 2004

              Dr. Roberts [send him mail] is John M. Olin Fellow at the Institute for
              Political Economy and Research Fellow at the Independent Institute. He is a
              former associate editor of the Wall Street Journal and a former assistant
              secretary of the U.S. Treasury. He is the co-author of The Tyranny of Good
              Intentions.

              Copyright © 2004 Creators Syndicate

              Dlaczego Martha jest w wiezieniu a senato Liberman na wolnsoci jest tematem
              innego artykulu

              Rense.com

              --------------------------------------------------------------------------------



              Jail Sen. Lieberman,
              Not Martha Stewart
              By William Hughes
              3-9-4


              Isn't there any justice left in this country? Why is Martha Stewart going to go
              to jail for lying to federal officials, while Sen. Joseph I. Lieberman (D-CT),
              who repeatedly lied the nation into an immoral, illegal and costly Iraqi war,
              is treated liked an elder statesman? This isn't fair.

              On March 5, 2004, a federal jury in NYC found Stewart, a TV personality and
              business woman, guilty on dubious conspiracy, obstruction of justice and false
              statements charges dealing with a stock sale that doesn't amount to a hill of
              beans. Supposedly, she lied to investigators. Nevertheless, the totally bogus
              charge of security fraud against her was dismissed by the judge prior to the
              jury getting the case.

              Stewart's over-the-top indictment was conjured up by an aggressive prosecutor.
              She had no chance for a fair trial and was regularly demonized in the media as
              a "mogul." Nothing could have been further from the truth. Edgar Bronfman, Jr.,
              Warren Buffet and Mortimer B. Zuckerman are "moguls." Martha Stewart, on the
              other hand, is a classic American rags to riches' success story. She pulled
              herself up with energy, guts and vision from humble, working class, Nutley, NJ-
              based roots. Okay, maybe, she's a little abrasive. So what? Is that a jailable
              offense?

              Stewart, of Polish ancestry, was used as a scapegoat to take the heat off of
              the egregious wrongdoings of the corporate bigwigs, who
              • Gość: a Re: Restauracja na Choragwicy IP: *.nycmny83.covad.net 14.10.04, 00:54
                T nastepny wspanialy pomysl - jak nazwac - wolalbym siw nie wypowiadac - a
                moze zaproponowac po to zeby zaczac ogien!
                W krakowie ktos wymyslil restauracje " chlopskie Jadlo", na Choragwicy powinna
                byc karczma o jeszcze lepszej nazwie .
                Moze kilka propozycji

                a. Pod Drutami Kingi
                b. Schab
                c. slony Rozmaryn
                d. Maszt Kingi
                d. Rydz
                c. Apetyt pod drutem
                • Gość: a Re: Dobry film ! IP: *.nycmny83.covad.net 14.10.04, 21:13
                  globalresearch.ca/articles/WIL410A.html#Main
                  • rita100 Re: TO HORROR 14.10.04, 21:38
                    bardzo dobry film - horror
                    dzieki A

                    Witam wszystkich
                    no to ładnie, z dorożki przesiedlismy sie na karawan :)
                    Czuć , ze zbliżaja się smutne święta. Pamietacie, że karawan w Wieliczce
                    wyglądał jak kareta, koniki piekne i wożnica elegancki i tradycja pogrzebowa
                    ciekawa. Wszystko miało swoją oprawę.
                    A - teraz , niestety wszystko się zaniklo, ostatnio byłam w Wieliczce na
                    pogrzebie gdzie na sygnale przyjechał jakis urzędnik z Krakowa, by zdążyć
                    urzędowo pozegnać nieboszczka.

                    A już całkowicie uśmiałam się nad nazwą przyszłej karczmy na Chorągwicy.
                    Najbardziej podoba mi się nazwa - "apetyt pod drutami"
                    Możemy też nazwać " apetyt pod prądem" lub karczma - "winda do nieba" - prosto
                    turyści z podziemia windą byli by zawożeni do karczmy, by z piekła wyciągnąć
                    ich prosto ku niebu, by mieli większe doznania i konfrotacje obu swiatów. Po
                    drodze mogliby jeszcze trochę nagrzeszyć w dawnym kinie Górnik.

                    • rita100 Re: potwierdzam 14.10.04, 21:53
                      potwierdzam, szokujący film
                      strasznie długi
                      • rita100 Re: potwierdzam 14.10.04, 22:57
                        Chciał jeszcze coś powiedzieć
                        Chciał jeszcze wytłumaczyć
                        W życiu o prawdę mu szło
                        Nie okłamujmy siebie
                        Nie mamy skrzydeł ptaków
                        Klatką milczenia jest nasz dom

                        • Gość: a Re: Rubojaty - Rumi IP: *.nycmny83.covad.net 14.10.04, 23:30
                          Maulana Rumi
                          RUBAJATY
                          2.
                          Którego twarz jest jasna jak blask świecy - przyjdź.
                          Którego nie spłodzono kroplą spermy - przyjdź.
                          Którego piękno nie może być skryte - przyjdź.
                          Już się nie chowaj za obliczem gniewnym - przyjdź.

                          12.
                          Jakiż żal, że samotni jesteśmy w ten wieczór
                          Pośrodku oceanu, nie widzimy brzegów
                          Łódź, noc, nad nami chmury, a my żeglujemy
                          Że otrzymamy pomoc, wierząc Najwyższemu

                          15.
                          Który jaśniejesz jak ogromne słońce - przyjdź
                          Bez ciebie żółknie listowie w ogrodzie - przyjdź
                          Bez ciebie świat jest mglisty, zapylony - przyjdź
                          Miłe wieczory bez ciebie są mroźne - przyjdź

                          32.
                          Na ścieżce ku przepaści błądziło me serce
                          Widok śladu twej stopy odmienił me serce
                          Wiatr dzisiaj twój aromat przywiewał od rana
                          Aż się w końcu na wietrze rozwiało me serce

                          33.
                          Rozpuścił mnie swą czułą opieką Przyjaciel
                          Z żył i skóry mi uszył mą zakonną szatę
                          Ciało jest mym habitem, a serce to sufi
                          Świat jest domem modlitwy, którą On prowadzi.

                          44.
                          Upiłem się i w tłum ludzi się wmieszałem,
                          By zobaczyć, czy cel życia wśród nich znajdę.
                          Nogi mnie jeszcze niosą, więc dopnę swego.
                          Jeśli nie, oddam głowę. Serce już dałem.

                          45.
                          W tobie skryte jest życie, masz je odnaleźć
                          W górze skryte jest złoto, masz je odnaleźć
                          Dowiedz się, gdzie przebywa wędrowny sufi
                          Nie na zewnątrz, lecz w sobie masz go odnaleźć

                          63.
                          Gdy skończysz życie, Bóg da nowe życie.
                          Życie przemija, lecz nie wieczne życie.
                          Miłość jest źródłem, w tym źródle się zanurz.
                          Tam każda kropla to jest nowe życie.

                          67.
                          Jestem swoim własnym panem - powiadałem.
                          Jestem własnym niewolnikiem - narzekałem.
                          To już przeszłość, dzisiaj sobie nie dowierzam.
                          Zrozumiałem, że się sam nie zrozumiałem.





                          166.
                          Słoneczko klaszcząc w dłonie dziś do mnie przychodzi,
                          Otwarcie ale skrycie, niczym duch przychodzi.
                          Gna jak wesoły pijak, bez opamiętania;
                          Ja jestem tym, kim jestem, bo ono przychodzi.

                          321.
                          To całkiem prawidłowo: dwie nogi, dwie ręce,
                          Lecz serce ma być jedno, nie może być więcej.
                          Miłość to tylko pretekst, Najwyższy jest celem,
                          A kto myśli inaczej, niewiernym jest jeszcze.

                          489.
                          O mój Boże, ten żebrak tyle chce oc Ciebie!
                          Jakiż król na tej ziemi tyle chce od Ciebie?
                          Jesteś słońcem, którego każdy promień - skarbem,
                          A ten żebrak by całe słońce chciał od Ciebie!

                          492.
                          Co ten ktoś, kto Cię poznał, ze swą duszą zrobi?
                          Co zrbi z domem, z dziećmi, i co z żoną zrobi?
                          Sprawiłeś że oszalał, dałeś mu dwa światy.
                          Co ten szaleniec z dwojgiem Twoich światów zrobi?

                          681.
                          Tu jest rzeźnia miłości. Najlepsi tu zginą.
                          Gbury, chamy, pokraki w tej rzeźni nie zginą.
                          Jeśli naprawdę kochasz, nie bój się tej śmierci,
                          Tylko trupy chodzące boją się, że zginą.

                          685.
                          By rozum Tobie przeczył, pozwolić nie można.
                          Ku Tobie trzeba dążyć, inaczej nie można.
                          Trudne to, bo choć nie ma miejsca, gdzie Cię nie ma,
                          To jednak w żadnym miejscu wskazać Cię nie można.

                          708.
                          Twoją twarz zobaczyłem i smutku już nie ma.
                          Twej twarzy jestem wierny, innej twarzy nie ma.
                          Pytałem swego serca jakie ma życzenie,
                          A ono mi odparło, że życzenia nie ma.

                          720.
                          Odkąd mnie ogarnęła ta miłość szalona,
                          Sam czart nie zrobi rzeczy, których ja dokonam.
                          Jeden ruch Twoich powiek więcej pisze w sercu,
                          Niż pióra teologów w wielkich ciężkich tomach.

                          798.
                          Praktycznie go nie widać, tak małe me serce,
                          Jak wielką piękną miłość w tym sercu pomieszczę?
                          Możesz porównać serce do swojego oka:
                          Wspaniałe widzi rzeczy, choć też nie jest wielkie.

                          808.
                          Cenny jest ktoś, kto takim częstuje nas winem,
                          Którym, choć dzban jest próżny, i tak się upijesz.
                          Jego imię poznałem: nie jest ono słowem;
                          Jestem na służbie tego, kto rozumie ciszę.

                          823.
                          Ukochany to jakby jasny promień słońca,
                          Kochający - drobinka na wietrze tańcząca.
                          Tańczą liście na drzewach przy wiosennym wietrze,
                          Tylko uschnięta gałąź w radość się nie włącza.

                          825.
                          Nie pozwól swojej duszy pogrążyć się w smutkach,
                          Ani nie szukaj szczęścia w światowych pokusach.
                          Lepiej winem miłości upijaj się co dnia,
                          Zanim litera prawa zamknie tobie usta.

                          827.
                          Tych, co z Jego powodu odchodzą od zmysłów,
                          Więcej cenić należy, niż możnych emirów.
                          I źródło Wody Żywej zazdrości tej łezce,
                          Która zakochanemu płynie po policzku.

                          977.
                          Rodzącego się świata nie musisz się lękać,
                          Co przyszło, to odejdzie, nie musisz się lękać.
                          Traktuj jak skarb bezcenny każdy oddech życia,
                          Zapomnij przeszłość, przyszłości nie musisz się lękać.

                          984.
                          Naszą ścieżką podążaj i nie bój się.
                          Wiernie pilnuj tej drogi i nie bój się.
                          Nawet gdy cię świat cały skaże na śmieć,
                          Nie trać głowy, trwaj z nami i nie bój się.

                          1104.
                          Mego serca od Ciebie oderwać nie mogę,
                          Więc się chyba w szalonej miłości zatopię.
                          Jeśli smutnej miłości me serce nie zniesie,
                          To po co mi jest serce? Po co mam je w sobie?

                          1109
                          Moja miłość jak pijak śpiewa idąc drogą,
                          Potem jak beczka miodu siedzi przy mnie obok.
                          Odkłada swój instrument, odkłada jedwabie,
                          A ja z tego powodu przestaję być sobą.

                          1249.
                          Myślałem, że mnie wkrótce ogarnie szaleństwo;
                          Koniecznie chciałem wiedzieć co, jak i dlaczego.
                          Do jakichś drzwi pukałem, te drzwi się otwarły,
                          I co się okazało? Pukałem od wewnątrz!

                          1412.
                          Brak Twoich darów wolę niż dary od innych,
                          Rany od Ciebie wolę niż balsam od innych.
                          Lepsza rozłąka z Tobą niż innych obecność,
                          Twę gniewne słowa wolę niż pochlebstwa innych.

                          1798.
                          Oczekujesz dobroci, choć sam jej nie niesiesz.
                          Zło zawsze zła jest skutkiem, tak już jest na świecie.
                          Nic tutaj nie pomoże Boże miłosierdzie:
                          Nie urośnie pszenica, jeśli siejesz jęcznień.

                          • kgeorge Re: Rubojaty - Rumi 15.10.04, 21:26
                            Dzięki -A

                            Dobrze że zmieniłeś temat.
                            Zobaczcie te znaczki które już zmieniły kolory, zaraz mogą być czerwone.
                            Gdy będziemy tak dalej politykować, to niebawem ktoś życzliwy zlikwiduje ten
                            wątek.
                            A było by to ze szkodą dla Naszego miasta, Wieliczki.


                            Z pozdrowieniami
                            • rita100 Re: Rubojaty - Rumi 15.10.04, 21:31
                              kgeorge, cięzko zlikwidować nasz wątek, dużo pracy, a my go pilnujemy jak
                              prawdziwej Wieliczki
                          • rita100 Re: Rubojaty - Rumi 15.10.04, 21:29
                            Słoneczko klaszcząc w dłonie dziś do mnie przychodzi,
                            Otwarcie ale skrycie, niczym duch przychodzi.
                            Gna jak wesoły pijak, bez opamiętania;
                            Ja jestem tym, kim jestem, bo ono przychodzi.


                            " Fantazję, Panowie, można uwieść, ale zgwałcić i pohańbić jej nie można" -
                            wniosek: kiedy fantazjemy nie krzywdzimy jej."

                            Witajcie - wreszcie cieplej i przyjemniej choć zanosi sie na deszcz.
                            A - wiersze Rumiego bardzo są budujące, cieplutkie i warto do nich wracać w
                            jesienne szarugi. Ostatnio zainteresowałam się góralskimi wierszami, wiecie
                            dlaczego, bo sa one pełni życia i nie mają w sobie żadnej depresji wręcz
                            przeciwnie. Widzieliście górala w depresji - chyba nie, oni jakos tak fajnie
                            zaleją w sobie robaka.
                            Zaraz zaglądnę co się dziś działo w Wieliczce ?
                            • rita100 Re: zjazd 15.10.04, 21:38
                              Defilada pod klasztorem


                              Na zjazd przybyło do Wieliczki kilka tysięcy osób



                              Biskup Adam Stefan Sapieha w otoczeniu uczestników zjazdu dekanalnego w
                              Wieliczce




                              W nieprzebranych zbiorach prezesa Krakowskiego Towarzystwa Fotograficznego,
                              pana Władysława Klimczaka, znalazła się czarno-biała fotografia odświętnie
                              ubranych osób skupionych wokół siedzącego pośrodku duchownego. Część obecnych
                              występuje w strojach krakowskich, część w garniturach. Przed grupą widać
                              złożony (przewrócony?) wieniec dożynkowy. Sytuacja wskazuje wyraźnie na jakąś
                              nietypową okoliczność wykonania fotografii.

                              Uważniejszy rzut oka bez trudu pozwala w osobie duchownego rozpoznać księcia
                              metropolitę krakowskiego Adama Stefana Sapiehę. Podpis pod zdjęciem (naklejone
                              jest na tekturkę i wygląda na to, że było kiedyś oprawione lub wklejone do
                              pamiątkowego albumu) głosi: "Zjazd dekanalny w Wieliczce 30 sierpnia 1936 r.".
                              Obok bpa Sapiehy na fotografii uwiecznieni zostali: od prawej: "naczelnik
                              Salin" inż. Feill, wiceburmistrz dr Żywiec, ks. kanonik Prezentkiewicz i ks.
                              Przybyszewski. Od środka w lewo stoją burmistrz Jagielski, ks. kanonik
                              Węgrzynek, naczelnik poczty Marszalik oraz dyrektor Katolickiego Stowarzyszenia
                              Młodzieży Męskiej Wieliczka ks. Gaździcki. Czymże był ów zjazd dekanalny, że
                              przybyły nań tak znakomite postacie, a jego przebieg uświetnił swoją osobą sam
                              książę metropolita Sapieha? Kwerenda archiwalna pozwoliła odpowiedzieć na to
                              pytanie. W numerze krakowskiego "Ilustrowanego Kuryera Codziennego" z 1
                              września 1936 r. odnajdujemy relację wielickiego korespondenta gazety ze zjazdu
                              zatytułowaną "Olbrzymi zjazd organizacyj katolickich w Wieliczce". Dowiadujemy
                              się zeń, że w niedzielę, 31 sierpnia przy wspaniałej słonecznej pogodzie odbył
                              się w Wieliczce zjazd organizacji katolickich z terenu dekanatu. Przybyło nań
                              aż kilka tysięcy osób reprezentujących religijne stowarzyszenia i organizacje z
                              Wieliczki i okolic. Uroczystości rozpoczęły się rano powitaniem ks. metropolity
                              Sapiehy u bram kościoła parafialnego przez przedstawicieli władz i licznie
                              zgromadzone duchowieństwo. Następnie odprawione zostało uroczyste nabożeństwo
                              polowe wraz z kazaniem, które wygłosił ks. Ferdynand Machay. Kulminacyjną
                              częścią zjazdu była defilada wszystkich obecnych na zjeździe delegacji i
                              uczestników. Przemarsz odbierał bp Sapieha pod klasztorem oo. Reformatów.
                              Towarzyszyli mu wicestarosta Chrapowiecki, burmistrz Wieliczki Jagielski,
                              oficjele miejscy, a także duchowni i przedstawiciele organizacji religijnych. O
                              olbrzymiej liczbie uczestników zjazdu, a także o sile katolickich organizacji w
                              przedwojennej Polsce świadczy fakt, że defilada trwała przeszło godzinę, a
                              poszczególne organizacje szły przed biskupem Sapiehą piątkami i szóstkami...

                              Na zakończenie zjazdu odbyła się na dziedzińcu klasztoru Reformatów uroczysta
                              akademia, podczas której przemówił ks. biskup. W swoim wystąpieniu wskazał
                              na "zgubne skutki propagandy socjalistyczno-komunistycznej" i wezwał wszystkich
                              do organizowania się pod sztandarem Akcji Katolickiej. Relację w "IKC" kończy
                              następujące zdanie: "W czasie nabożeństwa wskutek ogromnego ścisku kilkanaście
                              osób zemdlało"... (PS)
                              • Gość: A Re: kRYTYKOWAC KOMUNISTOW PRZEZ KOSCIOL? IP: *.nycmny83.covad.net 15.10.04, 22:19
                                • Gość: A Re: kRYTYKOWAC KOMUNISTOW PRZEZ KOSCIOL? IP: *.nycmny83.covad.net 15.10.04, 22:21
                                  TO POPROSTU ANTYSEMITYZM! BYLO TO 70 PRAWIE LAT TEMU
                                • Gość: A Re: kRYTYKOWAC KOMUNISTOW PRZEZ KOSCIOL? IP: *.nycmny83.covad.net 15.10.04, 22:23
                                  TO JEST OBJAW ANTYESMITYZMU. PODONIE JAK JAK KANONIZACJA MAXYMILIANA KOLBE,
                                  ALBO TEJ NIEMIECKIEJ ZAKONNICY Z WROCLAWIA.
                                  • rita100 Re: kRYTYKOWAC KOMUNISTOW PRZEZ KOSCIOL? 15.10.04, 22:55
                                    Chcę was ugościć pod swym dachem
                                    Dla mnie nie ważna jest godzina
                                    Kiedy w drzwi moje zastukacie
                                    Czy w jesień, lato, wiosną, zimą
                                    Wysączymy koniak z butelki,
                                    Powspominamy stare czasy,
                                    O tym jak kiedyś było nam dobrze
                                    Gdy ścieżki wiodły nas w gęste lasy.

                                    gratuluję A - SETECZKI
                                    ach , ta historia była straszna, ale co nas czeka teraz, to sama nie wiem,
                                    kiedy Sejm jest cyrkiem, a my claunami
                                  • kgeorge Re: kRYTYKOWAC KOMUNISTOW PRZEZ KOSCIOL? 15.10.04, 23:05
                                    > ALBO TEJ NIEMIECKIEJ ZAKONNICY Z WROCLAWIA.

                                    ........żydowskiego pochodzenia
                                    www.mateusz.pl/ludzie/edyta.htm
                                    • rita100 Re: dobranoc 15.10.04, 23:15
                                      Dzisiaj już nie to, praca, dom, praca
                                      I wszystko szare dni pochłaniają
                                      Tak chciałoby się wyrwać na trochę
                                      Lecz obowiązki nie pozwalają,
                                      A w mieście ciągle pogoń za czasem,
                                      Ciągle wiązanie końca z końcem
                                      Zapraszam więc was, już dzisiaj, teraz
                                      Bądźcie moim ogniem i słońcem.

                                      • Gość: a Re: zimno w polsce, u nas tez. IP: *.nycmny83.covad.net 15.10.04, 23:33
                                        pare dni temu w sao Paulo bylo tylko 12 stopni w dzien! ludzie chodzili w
                                        swetrach. ale dzis wszystko jest w normie. cieplo jest nawet w montevideo i
                                        punta del este. ach punta del este, wspaniale tam jest w lecie. Oczywiscie nie
                                        tak jak w Paraty.
                                        • rita100 Re: zimno w polsce, u nas tez. 16.10.04, 21:04
                                          Witam w Wieliczce, zaczyna się gorący okres sprzatania cmentarzy, a Wieliczka
                                          ma stary zadbany cmentarz. Jest w nim i Dom Pogrzebowy i Kaplica i przy wejściu
                                          zawsze stali żebracy. Pogrzeby odbywały się zawsze z godnością i tu miejsce
                                          były na karawany. Tu leżą dawni górnicy, którzy przyczynili się do świetności
                                          Kopalni soli i całej Wieliczki. Będe chodzić w zadumie i wspominać.
                                          Ten cmentarz jest na wzgórzu i widoki są piękne.

                                          A pogoda, dobrze, ze Cie tu nie ma, pochmurna, zaczynają sie wczesne ciemności
                                          kiedy Ty spacerujesz po plaży

                                          pamiętacie piosenkę ?
                                          plaża dzika plaża , morze dookola - to są widoki
                                          • kgeorge Re: zimno w polsce, u nas tez. 16.10.04, 22:14
                                            dlatego Rito,
                                            ponieważ jesteśmy już w Europie,
                                            nie wiem czy nie należało by rozważyć możliwości,
                                            przeniesienia się na lazurowe wybrzeże Francji,
                                            lub jakąś Sardynię czy Korsykę.
                                            Podobno również Kalifornia ma przyjazny klimat.
                                            Szkoda tylko pozostawić to miasto z którym człowiek jest związany od
                                            dziecinnych lat.

                                            No jeszcze taka drobna kwestia finansowa, ale jakoś by sie to załatwiło.

                                            • rita100 Re: zimno w polsce, u nas tez. 16.10.04, 22:29
                                              kgeorge - nie całkiem tak jest
                                              takiego życia życzę swoim i innym dzieciom
                                              mnie już czas odwiedzać cmentarze
                                              i polykać wzrokiem przyrodę
                                              posłuchać muzyki
                                              i zasiaśc przed kominkiem
                                              dodatkowo pofantazjować :)

                                              a jakie Ty masz marzenia ?
                                              bo A ma wszystko, ale też jestem ciekawa czy ma marzenia ?
                                              • rita100 Re: zimno w polsce, u nas tez. 16.10.04, 22:30
                                                wiecie co bym chciała ?
                                                znależć zródło zdrowej radości :)

                                                znależliście ?
                                                • rita100 Re: maszynista 16.10.04, 22:47
                                                  słowa i muzyka: W. Jarosz
                                                  Znał go każdy słup przydrożny, każdy trakt
                                                  W pas się kłaniał nawet sam konduktor wiatr
                                                  Świat porywał wsteczny bieg
                                                  Gdy odjazdu dawał znak
                                                  Klown w czerwonej czapce - zawiadowca
                                                  Jakich nie znał świat, nie znał świat

                                                  Maszynista starej ciuchci
                                                  Krętą ścieżką torów gna
                                                  Gwarny potok las i mgła
                                                  W drodze pozdrawiają go
                                                  Maszynista starej ciuchci
                                                  Przygód sto, przygód sto

                                                  Choć targały światem wichry dobre, złe
                                                  Przemijali ludzie w każdą z roku pór
                                                  Ogorzały prężąc kark,
                                                  Węglem, słońcem pół na pół
                                                  Grosz złamany, czapkę dobrych myśli
                                                  I przygodę wiózł, zawsze wiózł

                                                  Maszynista...

                                                  Przejdą lata, maszynista - życia druh
                                                  Z samym Bogiem pewnie zamknie się na klucz
                                                  Stara ciuchcia - wierny pies
                                                  Zardzewiałym zaśnie snem
                                                  Tylko góry nucić będą
                                                  Refren ten, refren ten

                                                  • rita100 Re:samotność w Wieliczce 17.10.04, 20:34
                                                    no co sie dzieje, samotność w Wieliczce, nikogo nie widzę i nie słyszę.
                                                    Mam nadzieje, ze zyjecie, choć inni mowią - co to za życie ?
                                                    Zabieramy sie do pracy
                                                  • rita100 Re:Rumunia w Wieliczce 17.10.04, 20:39
                                                    Historycznym związkom łączącym kopalnie soli w Wieliczce i Bochni z kopalnią
                                                    soli w rumuńskiej Kaczyce oraz losom społeczności polskiej na tamtejszej
                                                    Bukowinie poświęcona była sesja naukowa i wystawa w Muzeum Żup Krakowskich w
                                                    Wieliczce.

                                                    - Jako muzeum mamy żywe kontakty z terenem Bukowiny od 1976 roku. Kilkakrotnie
                                                    nasi pracownicy wyjeżdżali w celach badawczych w tamte rejony. Owocem tych
                                                    wypraw była wydana w 1991 roku przez MŻK książka "Kaczyka 200 lat kopalni" oraz
                                                    zaprezentowane podczas dzisiejszej sesji wydawnictwo "Polscy górnicy w
                                                    rumuńskiej Kaczyce" - wyjaśnił przyczyny polsko-rumuńskiego spotkania w
                                                    Wieliczce dyr. muzeum Antoni Jodłowski.

                                                  • kgeorge maszynista -sprzedali za grosze 17.10.04, 20:41
                                                    Rito ciąg dalszy Twojego wpisu w moim wykonaniu.

                                                    PKP sprzedały Polskiemu Stowarzyszeniu Miłośników Kolei w War¬szawie trzy
                                                    zabytkowe parowozy po cenie wielokrotnie niższej od ceny złomu. Jeszcze w
                                                    czerwcu zarząd PKP chciał przekazać je miastu, lecz pod koniec sierpnia, za
                                                    plecami prezydenta i starosty, sprzedał loko¬motywy do Warszawy.

                                                    Najlepsze parowozy z całej ełckiej kolekcji zosta¬ły sprzedane 31 sierpnia
                                                    — po
                                                    1000 zł za sztukę. Za¬rząd kolei swoje posunię¬cie tłumaczy brakiem środków
                                                    finansowych, jed¬nak wartość jednego z pa¬rowozów, gdyby go oddać na złom,
                                                    przekroczyłaby 50 tyś. złotych. .Nie mó¬wiąc już o wartości zabyt¬kowej.

                                                    PROPOZYCJA NIE DO ODRZUCENIA

                                                    Cała sprawa miała swój początek 5 lipca br., kiedy to jeden z członków zarzą¬du
                                                    PKP - Bogdan Wali-górski — przysłał do na¬szych sarnorządowców pi¬smo z
                                                    propozycją nieod¬płatnego przekazania całe¬go skansenu, łącznie z mieniem
                                                    ruchomym, na rzecz Ełku. W liście tym, skierowanym do prezy¬denta i starosty,
                                                    zaznaczył, że nasze miasto jest wła¬ściwym miejscem dla zor¬ganizowania tu
                                                    działalno¬ści skansenu, a w szczegól¬ności kolei wąskotorowej. Miesiąc później,
                                                    prezydent Janusz Nowakowski i sta¬rosta Adam Puza, skiero¬wali do zarządu PKP
                                                    pi¬
                                                    smo, w którym wyrazili chęć przejęcia całego skan¬senu, łącznie z koleją wą¬
                                                    skotorową i jej majątkiem ruchomym. — Odpowiedzi w tej sprawie nigdy nie
                                                    otrzymaliśmy — wyjaśnia Tomasz Andrukiewicz, członek zarządu powiatu.

                                                    PKP MILCZY

                                                    Od tamtego czasu, do Ełku nie trafiła żadna od¬powiedź ze strony zarządu PKP.
                                                    Dotarliśmy do pisma wewnętrznego PKP, w którym są informacje o tym, że starosta
                                                    powiatu ełckiego pozytywnie odpo¬wiedział na propozycję z 5 lipca. Mowa też w
                                                    nim, o jak najszybszym podjęciu rozmów w tej sprawie i jak najszybszym
                                                    przekazaniu skansenu oraz taboru kole¬jowego. Pismo było skiero¬wane do
                                                    Dyrektora
                                                    Zakła¬du Gospodarowania Nie¬ruchomościami PKP w Olsztynie. Kopia trafiła też do
                                                    Likwidatora DKPT Cargo, co sugeruje wzmianka w piśmie. Nic więcej nie
                                                    dotarło do na¬szych samorządów.

                                                    POSZŁY ZA BEZCEN

                                                    31 sierpnia PKP S.A za¬warło umowę o sprzedaży ełckich lokomotyw paro¬wych z
                                                    Polskim Stowarzy¬szeniem Miłośników Ko¬lei. Transakcja nastąpiła 2 września i
                                                    dotyczyła trzech parowozów. Sprzedaż od¬była się z naruszeniem pra¬wa, o czym
                                                    zaalarmował Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie, Delegatura w
                                                    Ełku. Stowarzyszenie bo¬wiem, dopiero po fakcie zakupu tj. 23 września, po¬
                                                    wiadomiło konserwatora zabytków. Sprzedane eg¬zemplarze to unikaty w skali
                                                    kraju. Parowóz Ok l jest tylko jednym z trzech nadal istniejących z tej se¬rii
                                                    w
                                                    Polsce i jedynym tak dobrze zachowanym tego typu. Drugi, Ty 2, jest ostatnim
                                                    egzemplarzem tej serii, jeżdżącym po liniach PKP. Ostatnim miejscem jego pracy
                                                    był właśnie Ełk. Stowarzyszenie chce prze¬nieść lokomotywy do Skierniewic,
                                                    istnieje jed¬nak duża obawa, że ełckie parowozy mogą trafić za granicę, w ręce
                                                    kolekcjone¬rów. — Sprzedaż najcen¬niejszych parowozów z Ełku, przyczyni
                                                    się do
                                                    zniszczenia inożliwości uruchomienia przejazdów turystycznych po Mazu¬rach
                                                    trakcją parową — wy¬jaśnia Adam Zywczyński, kierownik ełckiej delegatu¬ry
                                                    Wojewódzkiego Kon¬serwatora Zabytków w Olsztynie.

                                                    CO TERAZ?

                                                    — Będziemy walczyć o nasze lokomotywy i wie¬rzę, że wszystko się dobrze
                                                    skończy -
                                                    powiedział sta¬rosta ełcki, Adam Puza. — Ełcka Kolej Wąskotorowa i
                                                    skansen, są
                                                    nieodłącznym elementem oferty tury¬stycznej naszego miasta — dodaje
                                                    Tomasz
                                                    Andrukie¬wicz. 4 października pre¬zydent Ełku i starosta ełcki skierowali pismo
                                                    do zarzą¬du PKP z prośbą o unie¬ważnienie transakcji. Obaj wyrazili także chęć
                                                    podję¬cia dalszych rozmów w sprawie przejęcia lokomo¬tyw i reszty taboru. Jak
                                                    na
                                                    razie, rzecznik prasowy PKP S.A. ograniczył się do wymijających komentarzy na
                                                    temat całej sprawy. W wypowiedzi na tamach jednej z regionalnych ga¬zet,
                                                    zarzuca
                                                    naszym samo¬rządom brak zainteresowa¬nia propozycją przejęcia taboru. Zaprzecza
                                                    też, ja¬koby likwidator PKP lub Biuro Prywatyzacji cokol¬wiek wiedziały na
                                                    temat
                                                    działań starosty w sprawie przejęcia kolejki. Według niego, w piśmie Biura Go¬
                                                    spodarowania Nierucho¬mościami Centrali PKP S.A. jest tylko informacja na temat
                                                    braku zaintereso¬wania ze strony samorządu miejskiego i powiatowego. Jak widać,
                                                    rzecznik PKP, chyba nie bardzo wie co mówi.

                                                    Mamy nadzieję, że całą sprzedaż uda się unieważ¬nić, a ełckie „perełki"
                                                    — tak
                                                    mówią o parowozach kole¬jarze - pozostaną na swo¬im miejscu. Jak poinfor¬mował
                                                    nas
                                                    starosta ełcki, już w tym tygodniu mają zostać podjęte bezpośred¬nie rozmowy w
                                                    tej sprawie, a wszystko ma zmierzać do unieważnienia transakcji. Jak wynika z
                                                    naszych in¬formacji, członek zarządu PKP S.A., Bogdan Wali-górski, w czasie
                                                    wakacji przestał pełnić tę funkcję.
                                                  • kgeorge może -A się ucieszy 17.10.04, 20:46

                                                    ciekawy artykuł Pata Buchanana z marca 2003 roku
                                                    o kulisach wojny z
                                                    Irakiem.

                                                    www.kki.pl/piojar/polemiki/irak/wojna.html
                                                  • Gość: a Re: może -A się ucieszy IP: *.ny325.east.verizon.net 18.10.04, 01:15
                                                    ach jak piekna pogoda!
                                                    Bush niestety zostanie z powrotem wybrany pomimo tego ze cale spoleczenstwo USA
                                                    bedzie glosowac przeciwko niemu. Maszyna wojny potoczy sie z nowa sila. w koncu
                                                    bussh bedzi im zbedny i czeka go podobny los jak Czausescu, Milosevicza,
                                                    Noriergi i podobnych agentow tego samego kraju.
                                                  • Gość: a Re: soliedarietade com voces IP: *.ny325.east.verizon.net 18.10.04, 01:25
                                                    posluchajcie mojego radia -
                                                    www.musikcity.mus.br/ra/nacionalfm.html
                                                    jest to radio publiczned, nie komercjalne, choc czasami brzmi jak reklama.
                                                    Wprost ze stolicy Brazilia

                                                    www.musikcity.mus.br/brazil.html
                                                    página integrante do site do Brasil




                                                  • Gość: vasily Re: nowa bron przeciwko rasie IP: *.nycmny83.covad.net 18.10.04, 18:36





                                                    --------------------------------------------------------------------------------
                                                    Komputerem sterowane zarazki moga zakazic ludzi wedlu koloru oczu, wlosow,
                                                    DNA - bardzo intersujace
                                                    The Mark of Doom: Computer-Activated Biological Warfare



                                                    In the not-so-distant future, a new kind of weapon could appear that would
                                                    change the balance of political power in the world. This main principle
                                                    behind this weapon: seek and destroy according to genetics.
                                                    by Vasili Sychev
                                                    October 17, 2004

                                                    American scientists have declared that in ten years they will succeed in
                                                    creating a radically new type of biological weapon. This weapon would be
                                                    capable of infecting people according to a genetically predetermined marker
                                                    such as skin color or eye shape. Infection could have a delayed effect or
                                                    only begin once a certain type of medicine was taken. A recent closed seminar
                                                    held by the CIA was devoted to the topic. The event took place as part of the
                                                    Project for the New American Century.

                                                    A slow sickness

                                                    Scientists have been exploring the possibilities of selective biological
                                                    weapons for some time now. This is roughly how these weapons would work.
                                                    Genetic information is implanted into bacteria's "programming," reflecting
                                                    the gene structure or gene combination of a certain targeted group of people.
                                                    Once the programmed bacteria enter someone's system, they "recognize" their
                                                    target and kill the person. If the genetic structure of the infected person
                                                    does not correspond, the microbe dies without harming him.

                                                    Even specialists will have a hard time differentiating bacterial ethnic
                                                    cleansing from a regular epidemic, if only because the countries leading the
                                                    development of these weapons could purposefully misinform the public. There
                                                    will be few direct clues...

                                                    Another difficulty is that this weapon could have a delayed effect. It could
                                                    be turned on by a trigger mechanism, meaning it could target not only
                                                    specific people but also people under very specific conditions. This means
                                                    that illness could be delayed not just by days but for an indefinite period
                                                    of time. Yet the moment the infected person, say, comes down with strep
                                                    throat and takes antibiotics, the bacteria begin to multiply, leading to a
                                                    severe illness that eludes diagnosis.

                                                    "It is already possible today to create antibiotic resistant cultures,"
                                                    Alexander Prozorov, a professor in the microorganism genetics lab at the
                                                    Russian Academy of Science Institute for General Genetics, told Expert. The
                                                    most striking examples of this type of culture are streptomycin-dependent
                                                    bacteria that only grow in the presence of the antibiotic streptomycin. This
                                                    will make it hard for doctors to do much, as traditional pharmaceuticals
                                                    won't help. On the contrary, treatment will only make the patient sicker.

                                                    Political germs

                                                    Yet the most terrifying new possibility is the hypothetical biological weapon
                                                    that could infect people according to genetic markers. Not only would it
                                                    allow for genocide; it would be created specifically for that purpose. A
                                                    recent report by the British Medical Association stated that "the rapid
                                                    progress in genetics could become the basis for ethnic cleansing on an
                                                    unheard of scale in the near future."

                                                    Three years ago, ideologues like US Deputy Defense Secretary Paul Wolfowitz
                                                    and PNAC Director William Crystal were already discussing genetic weapons.
                                                    They recommended that the Pentagon consider the possibility for using this
                                                    type of weapon not only to successfully wage war, but also to reconfigure
                                                    world politics. According to a PNAC report, genetic weapons could completely
                                                    change the politics of the entire planet: "cutting-edge biological warfare
                                                    targeting a certain genotype could turn the reign of terrorism into a
                                                    politically useful tool."

                                                    According to information from PNAC, Israel has also recently begun to work
                                                    actively on mutagenic weapons. Israel geneticists confirm that Arabs carry a
                                                    unique gene that no one else in the world has. This gene forms the basis for
                                                    the Israeli research, believe American experts.

                                                    Things look far more frightening, in fact. Genetic weapons could do more than
                                                    destroy an ethnic group. They could kill according to a person's "usefulness"
                                                    or "talents." American journalist and bestselling author Thom Hartmann has
                                                    argued that it would even be possible to kill those with the gene for
                                                    attention deficit disorder. This means that if you are easily distracted and
                                                    have a hard time concentrating (there could be other selection criteria as
                                                    well), you could end up marked for destruction.

                                                    We will survive

                                                    Fortunately, it is not as easy to create a selective biological weapon as
                                                    some scientists are claiming. Though it may be possible to create bacteria
                                                    that multiple only when a person takes a specific medication, the creation of
                                                    an effective genetic weapon that would not harm the developers themselves
                                                    seems unrealistic in the foreseeable future.

                                                    "It is hard to imagine how a microbe would determine the presence or absence
                                                    of a certain gene or its structure. Even a researcher armed with the last
                                                    word in scientific technology has a hard time doing this. It would impossible
                                                    for bacteria to accomplish such a task," believes Prozorov.

                                                    And so on. Even if bacteria could learn how to identify specific genes, how
                                                    would this information be transformed into infection? That bacteria multiply
                                                    in the presence of certain antibiotics is clear, but how would information
                                                    about eye and hair color turn into certain doom for the world's blue-eyed
                                                    blonds? For this kind of weapon to become a reality, its creators would have
                                                    to stuff the bacteria with a powerful "computer" to identify genes and at the
                                                    same time arm them with the means to begin an infection.

                                                    There is one more reason why this kind of biological weapon is unlikely to be
                                                    as effective as the ideologues would wish. As Nazi doctor Josef Mengele put
                                                    it, "Scratch a Frenchman and find an African." Humanity has existed for many
                                                    millennia. In the context of all our past tribal and intertribal connections,
                                                    it is not far from the truth to say that we are all brothers. "Over the many
                                                    years of human existence, ethnics groups have intermingled to such an extent
                                                    that the genetic structures determining ethnic identity have blurred and
                                                    become difficult to recognize," notes Prozorov.

                                                    ***
                                                    Read also the interview with Sergei Netesov, Deputy General Director of the
                                                    Vektor Novosibirsk State Research Center for Bioengineering and
                                                    Virology "Politically Desireable, Genetically Unviable"


                                                    ***
                                                    [If you found this article of interest, please consider perusing the complete
                                                    SiaNews/FriendsOfLiberty archives]



                                                  • rita100 Re: ale heca 18.10.04, 20:19
                                                    Witam Wieliczan
                                                    Halny wieje, rozwieje to kotlinowskie powietrze, będa liście tańczyły w rytmie
                                                    tanga argetyńskiego.
                                                    Fajna stronka A - własnie ją przegladam.
                                                    Ale Ty nas rozpieszczasz :)

                                                    A wiecie, że górale szykują najazd na Kraków , razem z owieczkami ? Chyba będą
                                                    strajkować i ogniska palić.
                                                    A nasza Wieliczka jest bezpieczna, spokojna, błoga i tylko rajcujące ze sobą
                                                    jesienne listeczki - cud natury.
                                                  • kgeorge Re: nowa bron przeciwko rasie 18.10.04, 20:24
                                                    mogę się tylko pocieszyć,
                                                    i napisać
                                                    dobrze,że nie doczekam tych czasów

                                                    Ale co zrobią Ci którzy tego doświadczą.
                                                  • Gość: A Re: kg - NIE BADZ PERSYMISTA IP: *.nycmny83.covad.net 18.10.04, 20:57
                                                    KTO CZYM WALCZ, OD TEGO GINIE. POLSKA NIE JEST W ZASIEGU TYUCH PLANOW.
                                                    PODOBNIEW BRAZYLIA. W MIEDZYCZASIE NIECH TEN HALNIAK NPOWIEJE, KRAKOW BEDZIE
                                                    WYGLADAC ZNAKOMICIE Z OWCAMI. OMIJAJCIE KRAKOW !
                                                  • kgeorge Re: kg - NIE BADZ PERSYMISTA 18.10.04, 21:23
                                                    >Bush niestety zostanie z powrotem wybrany pomimo tego ze cale spoleczenstwo
                                                    USA
                                                    >bedzie glosowac przeciwko niemu. Maszyna wojny potoczy sie z nowa sila. w
                                                    koncu
                                                    >bussh bedzi im zbedny i czeka go podobny los jak Czausescu, Milosevicza,
                                                    >Noriergi i podobnych agentow tego samego kraju.

                                                    a to nie napawa mnie do zbytniego optymizmu
                                                    chyba, że jest to gra wyborcza


                                                    Jak wygra to przeczytajcie co nas czeka

                                                    Bush zapowiedzial podpisanie ustawy tropiacej panstwa i osoby "winne
                                                    antysemityzmu"
                                                    Zmieniaja USA w zydowskiego zandarma

                                                    Podpisanie nowej ustawy zobowiazujacej Departament Stanu USA do
                                                    monitorowania aktow antysemityzmu na swiecie i stworzenia listy panstw i
                                                    osob za nie odpowiedzialnych zapowiedzial George W. Bush. Obietnice taka
                                                    zlozyl na sobotnim wiecu przedwyborczym na Florydzie, gdzie znajduje sie
                                                    trzecie co do wielkosci - po Izraelu i Nowym Jorku - skupisko ludnosci
                                                    zydowskiej.

                                                    - Ten kraj bedzie czujny i sprawimy, iz dawne odruchy antysemickie nie
                                                    znajda oparcia juz nigdzie w nowoczesnym swiecie - obiecywal kandydat
                                                    republikanow na prezydenta, wywolujac aplauz zgromadzonych.

                                                    Tekst ustawy w tej sprawie, zlozony w Kongresie przez demokrate Toma
                                                    Lantosa, ktory przezyl holokaust - zostal przyjety przez obie izby Kongresu
                                                    mimo zastrzezen Departamentu Stanu, ktory stwierdzil, iz nowe prawo
                                                    przyznaje Zydom uprzywilejowana pozycje w stosunku do innych grup
                                                    religijnych i etnicznych.

                                                    Zgodnie z ustawa sekretarz stanu USA bedzie musial co roku sporzadzac
                                                    dokument "Antysemityzm na swiecie" i publikowac go w ramach raportu o
                                                    przestrzeganiu praw czlowieka. Na mocy ustawy w Departamencie Stanu USA
                                                    powstanie komorka zajmujaca sie monitorowaniem aktow antysemickich i
                                                    opracowywaniem strategii ich zwalczania. Komorka ta bedzie sledzila wszelkie
                                                    akty przemocy fizycznej wobec Zydow na calym swiecie, akty zagrazajace ich
                                                    mieniu, akty bezczeszczenia pomnikow i cmentarzy zydowskich oraz
                                                    dzialalnosc, ktora moglaby byc uznana za propagande antyzydowska.

                                                    Przeciwko takim zapisom protestowali urzednicy Departamentu Stanu, ktorzy w
                                                    przedstawionym przez siebie raporcie na pismie dowodzili, ze szczegolne
                                                    zaakcentowanie problemu zydowskiego "uczyni nas otwartymi na oskarzenia o
                                                    faworyzacje i poda w watpliwosc wiarygodnosc naszych raportow". Zdaniem
                                                    gazety "The Daily Telegraph" (13 bm.), "nie ma najmniejszych watpliwosci co
                                                    do tego, ze nowe prawo szeroko odbije sie w kregach dyplomatycznych i
                                                    doprowadzi do konfliktu m.in. z europejskimi sojusznikami USA". Wedlug
                                                    gazety, tworcy faworyzujacego Zydow prawa zaliczyli juz m.in. Francje,
                                                    Rosje, Malezje, Egipt, Kanade i Australie do grupy krajow, w ktorych w
                                                    ubieglym roku odnotowano wzbudzajace zaniepokojenie przejawy dyskryminacji
                                                    Zydow".
                                                  • rita100 Re: kg - NIE BADZ PERSYMISTA 18.10.04, 21:40
                                                    a czy Wy poważnie z tymi wirusami ?
                                                    czy sajensfikszyn
                                                    ŁUKASZENKO WYGRAŁ
                                                  • kgeorge Re: kg - NIE BADZ PERSYMISTA 18.10.04, 21:51
                                                    decydowanie psychiką wroga i wpływanie na jego świadomość
                                                    to broń przyszłości
                                                  • Gość: a Re: Ja M Stewart bedzie spedzac czas w wiezieniu IP: *.nycmny83.covad.net 19.10.04, 00:14
                                                    www.dailymail.com/news/Dave+Peyton/200410071/
                                                  • Gość: A Re: pOZAR W CARACAS IP: *.ny325.east.verizon.net 19.10.04, 03:27
                                                    Zniszczyl ponad 200 metrowt wiezowiec. Pozostal jedynie szkielet, ale
                                                    konstrukcja sie nie zawalila pomimo tego ze prawo budwolane w Wenezueli jest o
                                                    wiele lagodniejsze niz w NY. Zastanawiajace. Temeperatury byly wysokie.
                                                  • rita100 Re: pOZAR W CARACAS 19.10.04, 21:41
                                                    popatrz, a u nas nic nie mówili o tym, współczuję. Mam nadzieję , ze ofiar nie
                                                    bylo

                                                    A w Wieliczce spokojniutko , bardzo spokojnie
                                                    mozna sobie pośpiewać pioseneczkę o chlebie i soli

                                                    Myślałem, że to będzie wielki bal
                                                    Już kalendarz czas mi skradł
                                                    Ty włożyłaś suknię białą
                                                    Ja garnitur i się stało
                                                    I się stało, to co miało się stać.

                                                    Tam gości nas wita wielki tłum
                                                    i podają nam chleb i sól
                                                    Sto lat życia nam winszują
                                                    I za zdrowie nasze piją
                                                    I się bawią, i się bawią całą noc.

                                                    Ten chleb jest twój i mój
                                                    na całe życie już
                                                    Będziemy dzielić się nim
                                                    Bo cóż nasz los tak bardzo chciał

                                                    Witamy was chlebem i solą
                                                    i dajemy go wam na nową drogę życia.
                                                    Nieście go z czcią, szacunkiem
                                                    i nigdy, nigdy go wam nie zabrakło.

                                                    Od tej pory już minął prawie rok
                                                    Wciąż kłopotów przybywa i trosk.
                                                    Lecz ten chleb i sól nas trzyma
                                                    I ten dzień nam przypomina,
                                                    który wspólnie uwiliśmy tak.
                                                  • rita100 Re: galeria w Wieliczce 19.10.04, 21:43
                                                    Kilka dni temu w Wieliczce otwarta została galeria sztuki użytkowej "Upominek".
                                                    Pomieszczenie w "przyziemiu" restauracji "Kryształ" przy ul. Dembowskiego w
                                                    Wieliczce zyskało wygląd rustykalny. Można tu znaleźć rzeźby, wyroby
                                                    ceramiczne, obrazy i zabawki, przede wszystkim z terenów Małopolski i Podhala.
                                                    Tymczasem jest tu tylko galeria, ale są również plany uczynienia z tego miejsca
                                                    centrum promocji wielickiej turystyki.

                                                  • kgeorge Re: pOZAR W CARACAS 19.10.04, 21:49
                                                    > A w Wieliczce spokojniutko , bardzo spokojnie


                                                    ........ale na kortach jeszcze grają.
                                                    Jutro też będą zapewne grać,
                                                    bo pogoda znów jest dla tenisistów wymarzona.

                                                  • rita100 Re: pOZAR W CARACAS 19.10.04, 22:19
                                                    tylko w liściach trzeba szukać piłek ;)

                                                    właśnie zglosiłam nasz wątek do konkursu, myslę , ze jesteście zadowoleni
                                                    i zwycięzymy jednoglośnie :)
                                                  • rita100 Re:do A - pilne 19.10.04, 22:24
                                                    A - tylko Ty możesz wytłumaczyć dlaczego nasz wątek musi wygrać, Twoje
                                                    uzasadnienie podbije całe Krakforum i zwycięzyny - prosze

                                                    prawda kgeorge - że Wieliczka - solniczka, każdego stołu powinna być na
                                                    pierwszym miejscu
                                                  • rita100 Re:do A - pilne 19.10.04, 22:31
                                                    kgeorge - wypiłam herbatkę z melisy i jestem całkiem spokojnym czlowiekiem,
                                                    takie miasto jacy sa ludzie, a my nie mamy na co narzekać
                                                  • rita100 Re:sprawa nieaktualna 19.10.04, 22:39
                                                    zresztą jak mogłam podać wątek do konkursu, skoro Wieliczka jest jedna,
                                                    światowa i bezkonkurencujna - prawda ?
                                                  • Gość: kinia Re:sprawa nieaktualna IP: 5.2.* / *.chello.pl 19.10.04, 22:44
                                                    to po co to chcesz na siłę udowadniać w nieobiektywnym "konkursie"?
                                                    pozdrawiam Wieliczkę i ciebie,
                                                    Kinia
                                                  • rita100 Re:sprawa nieaktualna 19.10.04, 22:56
                                                    ja musze poczekać na władzę , A jest mądry i powie swoją opinię na ten temat.
                                                    Pochopnie się pośpieszyłam, bo watek o konkursie wyskoczył przed Wieliczką, a
                                                    powinnam się najpierw spytać A.
                                                    Najlepiej jak Wieliczka zostanie piękną, najpiękniejsza Wieliczka i nie będzie
                                                    narażona na oceny z zewnątrz. Musze ją strzec.
                                                  • Gość: a Re:konkurs IP: *.nycmny83.covad.net 19.10.04, 23:04
                                                    to tak jak nagroda Nobla dla Papieza. Papiez jest ponad wszystkimi nagrodami,
                                                    podobie Wieliczka jest nadwzwyczajna, obojetnie komu przyznaja nagrode !
                                                    tymczasem pamietajmy ze jeszce kilka tygodni jest zsezonu na kortach i trzeba
                                                    sie spieszyc z treningiem. Wszyscy do tenisa na otwartym powietrzu w Wieliczce.
                                                  • kgeorge Re:sprawa nieaktualna 19.10.04, 23:01
                                                    >prawda kgeorge - że Wieliczka - solniczka, każdego stołu powinna być na
                                                    >pierwszym miejscu

                                                    nie zawsze, bo co mają powiedzieć Wieliczanie którym medyk
                                                    zalecił stosowna dietę

                                                    a, Kinia słusznie zauważyła,
                                                    że Kazimierz może być górą :)


                                                  • rita100 Re:sprawa nieaktualna 19.10.04, 23:11
                                                    wiedziałam, wiedziałam, ze usłyszę mądre slowa
                                                    dobranoc wszystkim i przepraszam za zamieszanie
                                                  • rita100 Re:o, sol sobie życie 20.10.04, 19:33
                                                    Powinnam się jakoś zrehabilitować za wczorajszy dzień. Żeby Wam zrobić
                                                    przyjemność kupiłam sól i o dziwo mogłam również kupić francuską sól morską
                                                    lecz wybrałam polską o nazwie o,sole. Ciekawa nazwa i opis jej. Teraz sól jak
                                                    wino, ma zamieszczony opis.
                                                    " Sol jest żródłem sodu i innych biopierwiastków niezbędnych do zycia. I to
                                                    jakiego życia - pełnego potraw o znakomitym smaku, niezrównanym wyglądzie i
                                                    bogatym aromacie ! Bo to sól sprawia, że smak posiłku albo wybranego składnika,
                                                    staje się bardziej wyrazisty. To sól wykształca kolor podczas gotowania i
                                                    pieczenia. To sól rozwija ich niepowtarzalny aromat ! Czy potrzebujesz więcej
                                                    powodów ?

                                                    o, Sól sobie życie !

                                                    A wczoraj trochę przesoliłam.
                                                  • rita100 Re:o, sol sobie życie 20.10.04, 21:54
                                                    Wstaje nowy dzień
                                                    www.digart.pl/zoom.php?id=86558&dwnl=1
                                                  • kgeorge Re:o, sol sobie życie 20.10.04, 22:31
                                                    to pewnie gdzieś nad jeziorami,
                                                    ale bardzo ładny widok, w Wieliczce ciężko takowego doświadczyć.

                                                    Zobaczymy czym nas teraz -A zaskoczy.
                                                  • kgeorge Re:o, sol sobie życie 20.10.04, 22:37
                                                    znalazłem coś takiego w sieci

                                                    "Poszukuję mieszkania do wynajęcia w Wieliczce : jedno lub dwu pokojowego
                                                    w rozs±dnej cenie.Może być nie umeblowane, na dłuższy okres czasu, dla dwóch
                                                    osób nie pal±cych.
                                                    Jak ktos ma jakies namiary to prosze na priva
                                                    Asia"

                                                    Czy ktoś może pomoc Asi?

                                                  • rita100 Re:o, sol sobie życie 20.10.04, 22:46
                                                    mysle o takiej panoramie wielickie
                                                    lecę spać
                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re:o, sol sobie życie 20.10.04, 22:47
                                                    gregry.tlen4you.net/nh/pano4.jpg
                                                    taka wielicka panorame trzeba zrobic
                                                  • Gość: a - Re:tak wczesnie chodzicie spac! IP: *.ny325.east.verizon.net 21.10.04, 06:33
                                                    o 10 wieczor to troche za wczesnie, 1 w nocy jest w sam raz.
                                                    Dzisiejszy dzien uplynal zupelnie beznadziejnie, nudnie. Spodobal mi sire
                                                    czerwoby dom w Oslo i teraz bede chcial sobie cos takiego wybudowac. bedzie
                                                    cienki i dlugi, a wielkim spadku. Bedziedmial duzo drzewa, laty na skosie w
                                                    jednym kierunku i duzo szkla, ale tylko na gorze. w dole bedzie stumyk. widok z
                                                    gornego tarasu bedzie na ocean. Do tego bedzie na zewnatrz kominek z rusztem.
                                                    podlogi z bardzo twardego drzewa ipe, przed domem beda rosly szkockie swierki,
                                                    mozna je kupic w polsce w kwieciarniach. U was to marznie. wygladaja troche
                                                    alpejsko, ae sztucznie bo galezie sa rzadkie. beda rowniez drzewa
                                                    eukaliptusowe, dla zapachu. przed domem bedzie flaga polska i austriacka,
                                                    bedzie duzo obrazow, w wiekszosci nowoczesnych plus mnostwo malutkich
                                                    portrecikow, miedzy innymi Franciszka Jozefa, Czartoryskiego, Brzezinskiego,
                                                    Polockiego, polskich jezuitow z Chin, odkrywcow Brazyli, a moze dostane
                                                    podobizne burmistrza Wieliczki.
                                                    teraz czas na sen.
                                                  • kgeorge Re:tak wczesnie chodzicie spac! 21.10.04, 20:38
                                                    >Do tego bedzie na zewnatrz kominek z rusztem.
                                                    >podlogi z bardzo twardego drzewa ipe, przed domem beda rosly szkockie swierki,
                                                    >mozna je kupic w polsce w kwieciarniach. U was to marznie. wygladaja troche
                                                    >alpejsko, ae sztucznie bo galezie sa rzadkie. beda rowniez drzewa
                                                    >eukaliptusowe, dla zapachu. przed domem bedzie flaga polska i austriacka,
                                                    >bedzie duzo obrazow, w wiekszosci nowoczesnych plus mnostwo malutkich
                                                    >portrecikow, miedzy innymi Franciszka Jozefa, Czartoryskiego, Brzezinskiego,
                                                    >Polockiego, polskich jezuitow z Chin, odkrywcow Brazyli, a moze dostane
                                                    >podobizne burmistrza Wieliczki.

                                                    A na frontonie nowej hacjendy nie zapomnij umieścić napisu MAGNUM SAL.

                                                    Tym sposobem zaznaczysz obecność Wieliczki w Brazylii,
                                                    a uczestnicy Forum też będą zadowoleni.

                                                    A co by być w zgodzie z bieżącym tematem,idę spać.

                                                    dobranoc

                                                    Rita zapewne niebawem napisze nam,
                                                    co stało się nie tak dawno w Wieliczce,
                                                    nieopodal mojego domu rodzinnego.

                                                    pozdrawiam
                                                  • rita100 Re:nie tak wcześnie :) 21.10.04, 21:32
                                                    Witajcie w Wieliczce :)
                                                    A -ja się tylko zapytam czy ten opis to sen czy jawa ?
                                                    Co to za architekt tak zaprojektował - czy Polski ? Moja córka jest
                                                    archirektem , ma wspaniałą pracę i projektuje. Pracuje z mistrzem i wiele się
                                                    uczy. Powiem Ci , ze ostatno wybierałam rośliność do dachowego ogrodu. Gdyby
                                                    tylko miała moja fantazję i Wieliczka by o tym wiedziała to nasze uzdrowisko
                                                    wielckie byłoby rajem na ziemi, tłumy z Brazylii by ściągały. Młodzieży każe
                                                    się szukać pracy za granicą, bo matka Polska nie może już ich wykarmić, sama
                                                    się sprzedała, dobrze, że Wieliczka trzyma się Cesarza ;)
                                                    A Brazylia nie jest tak skorumpowanym państwem, napewno nie ma takich afer i
                                                    takiej biurokracji i galimatiasu w przepisach, które wszyscy traktują po
                                                    swojemu.
                                                    A - czy w Brazylii jest kara śmierci ?
                                                    A - w gazecie pisze , ze w Brazyli jeszcze jest niewolnictwo
                                                    A - czy nie możesz nam projekt włożyć w stronkę do wglądu, chcemy sobie to
                                                    wyobrazić jakoś, bo jak narazie to mój obraz wyglada jak szklana góra, może
                                                    gdzies jest podobne budownictwo ?

                                                    kgeorge, czy Ty masz aparat cyfrowy ?
                                                  • kgeorge Re:nie tak wcześnie :) 22.10.04, 18:27
                                                    Witajcie !!

                                                    Muszę nadrobić wczoraj stracony czas, oraz uzupełnić wczorajsze
                                                    „wystąpienia” Rity i jako rezerwowy rzecznik Wieliczki zapoznać was z

                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.21/Wieliczka/a/a.html

                                                    - gdzie te czasy gdy było tam cicho i bezpiecznie



                                                  • kgeorge Re:nie tak wcześnie :) 22.10.04, 20:31
                                                    >Moja córka jest
                                                    >archirektem , ma wspaniałą pracę i projektuje. Pracuje z mistrzem i wiele się
                                                    >uczy. Powiem Ci , ze ostatno wybierałam rośliność do dachowego ogrodu. Gdyby
                                                    >tylko miała moja fantazję i Wieliczka by o tym wiedziała to nasze uzdrowisko
                                                    >wielckie byłoby rajem na ziemi, tłumy z Brazylii by ściągały.

                                                    Widzisz -A, nie masz wyjścia.
                                                    Projekt nowego domu musisz przysłać do Wieliczki celem akceptacji, a młody
                                                    architekt zadba,
                                                    iż będzie on na miarę współczesnych czasów, a elementy „klimatu” Wieliczki,
                                                    ulicy T. Kościuszki też się tam znajdą.




                                                  • kgeorge Re:nie tak wcześnie :) 22.10.04, 20:34
                                                    a o PODKOWIE umieszczonej na drzwiach wejściowych,
                                                    która ponoć przynosi szczęście, też nie zapomnimy.
                                                  • Gość: a Re:podkowa nad drzwiami IP: *.nycmny83.covad.net 22.10.04, 22:42
                                                    to doskonaly pomysl,
                                                    bedzie podkowa i kura angla z kurzetami wiszacymi pod nia.
                                                    Najlepsza architektura we Wieliczve byla projektowana przez architektow
                                                    wiedenskich. Wszystkie plany miejskie rowniez maja austriackie podpisy. Moj dom
                                                    bedzie mial rowniez austriacki podpis pana Himmelblau, a nastepnym gosciem
                                                    bedzie panna Himmelfarb, czyli panna wniebowziecie. Pozdrowieniaq dla pani Rity
                                                    i KG i corki pani Rity ktora jest napewno wiedenka.
                                                  • rita100 Re:nie tak wcześnie :) 22.10.04, 22:43
                                                    Witam
                                                    oj, straszny wypadek, straszny , ale tam są takie drogi asfaltowe z zakrętami i
                                                    trzeba bardzo uważać - tragedia
                                                    smutna wiadomość dla Wieliczki

                                                    zgadzam sie A zapomniał o podkowie z Wieliczki, ciekawe czy jakiegoś konika
                                                    znajdziemy jeszcze, ja pamiętam, że w Krzyszkowicach posiadali koniki i orali
                                                    nimi w polach , nawet po sąsiedzku

                                                    lecę do spania
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re:my7 tu konie mamy, pokowy tez IP: *.ny325.east.verizon.net 23.10.04, 21:02
                                                    niedaleko mamy farme czyli fazende. Tam sa konie,bo po gorach najlepiej jest
                                                    jezdzic koniem.

                                                    ach co za wypadek pod Wieliczka? powiedz prosze!

                                                  • rita100 Re:my7 tu konie mamy, pokowy tez 23.10.04, 21:54
                                                    Witam
                                                    Byłam w Wieliczce , jutro więcej napisze, ale rozumię dlaczego był wypadek.
                                                    Droga główna jest remontowana , zatłoczona i większość kierowców jedzie
                                                    bocznymi drogami do Krakowa, dlatego jest ona teraz obciązona nowymi
                                                    samochodami, chwila nieuwagi, szybkość i o to efekty. Teraz naprawdę trzeba
                                                    uważać na tych drogach bocznych, sama sie zastanawiałam czy nie jechać boczną -
                                                    coś niesamowitego co za ruch. Wyobrażam sobie co bedzie w Święto Zmarłych -
                                                    horror, ponieważ jest to droga na Rzeszów i na Ukrainę , Tarnów, Brzesko.
                                                    A - zdobyłam wiersze pisane o Austryjakch i Cesarzu - są naprawdę smieszne.
                                                    Pisza Polacy pod zaborem :)
                                                  • kgeorge Re:my7 tu konie mamy, pokowy tez 23.10.04, 22:24
                                                    > Re:my7 tu konie mamy, pokowy tez IP: *.ny325.east.verizon.net
                                                    > Gość: a 23.10.2004 21:02 + odpowiedz
                                                    >niedaleko mamy farme czyli fazende. Tam sa konie,bo po gorach najlepiej jest
                                                    >jezdzic koniem.


                                                    ale najlepsze podkowy są u kowala w Wieliczce :)))))

                                                  • Gość: krakus Saludos cordiales para A IP: *.betanet.pl 23.10.04, 23:13
                                                    Soy ciudadano nacido en Wieliczka - recibas un saludo y exitos en
                                                    suramerica.Espero que vuelvas en buenas condiciones a Polonia - o me equivoco y
                                                    vas a estar mas tiempo alla? Perdona que no escribo en portugues pero son
                                                    idiomas semejantes y estoy seguro que lo cpmprenderas de manera perfecta.
                                                    Pozdrowienia.
                                                  • rita100 Re: Turówka piękna bedzie 24.10.04, 20:18
                                                    Witam Wieliczkę i mam nadzieję , że to po portugalsku co napisane , to same
                                                    dobre rzeczy. Wieliczka się zmienia, tak bardzo się zmienia, że z każdym moim
                                                    przyjazdem jest coś nowego. Najgordzy jest aktualnie dojazd, tobiona jest
                                                    autostrada przez co na drodze panuje wielki bałagan i korki. Dojeżdzając do
                                                    cmentarza widziałam, że nasza Turówka jest na ukończeniu i będzie to piękny
                                                    obiekt w niczym nie przypominający starą ruderę jaką pamietamy.
                                                    Widać tez naszą starą stację kolejową, dalej wznosi sie wysoki most służący
                                                    jako przejście na peron. Sam dworzec nic się nie zmienił, jest taki jaki był w
                                                    dawnych czasach. Ciekawe czy są jakieś projekty co do zagospodarowania tego
                                                    terenu ?. Jadąc dalej mamy przy drodze market PLUS - zadbany , kolorowy i
                                                    czyściutki. Pewnie dla Wieliczan bardzo potrzebny, ponieważ budy spożywcze
                                                    faktycznie szpecą teren i trzeba to jakoś uporządkować.
                                                    A tak to wszystko w Wieliczce jest piekne, powietrze, widoki, ludzie - nie ma
                                                    na co narzekać :)

                                                    ha, ha, ha
                                                    Z czego śmiała się Galicja

                                                    "Za siódmą górą - hen za siódmą rzeką.
                                                    Za siódmym morzem, daleko, daleko !
                                                    (Tak opowiada babka mojej babki)
                                                    Był kraj, gdzie nosił lud baranie czapki.
                                                    A pod czapkami głowy bystre, jasne,
                                                    (Tak mówi babka, to jej słowa właśnie)
                                                    Kraj ten był częścią rozległego państwa
                                                    Które się zwało "perłą chrześcijaństwa"
                                                    Wolność albowiem kwitła tam nie lada.
                                                    Rząd robił, co chciał (babka tak powiada).
                                                    A zaś poddanym w "ustawy obrębie"
                                                    Wolno tam bylo trzymać język w gębie.
                                                    Płacić podatki i dawać żołmierzy
                                                    (tak mówi babka, kto chce niechaj wierzy)
                                                    Mimo to czynił w "ustawy zakresie"
                                                    Rząd swym poddanym także i "koncesje"
                                                    I tak: nie brano kalek na żołmierza
                                                    Nie płacił danim, kto nie miał halerza,
                                                    Ni też nieboszczyk żaden na ostatek
                                                    Nie wiedział, co to rekrut, co podatek ?
                                                    ( Tak baje babka, lecz wierzyć wypada,
                                                    Bo babka klnie się, że prawdę powiada )
                                                    Więc choć do ust wciąż idzie mi ślinka,
                                                    Nie wiedząc , czy ten ktoś nie dostał "winka"


                                                    Ciekawa jestem jak A przetłumaczy ten wiersz, ja go nie rozumię ale przytaczam -
                                                    śmiechy Galicji.
                                                  • kgeorge Re: Turówka piękna bedzie 24.10.04, 21:23
                                                    >Saludos cordiales para A IP: *.betanet.pl
                                                    >Gość: krakus 23.10.2004 23:13 + odpowiedz


                                                    >Soy ciudadano nacido en Wieliczka - recibas un saludo y exitos en
                                                    >suramerica.Espero que vuelvas en buenas condiciones
                                                    >a Polonia - o me equivocoy
                                                    >vas a estar mas tiempo alla? Perdona que no escribo en portugues pero son
                                                    >idiomas semejantes y estoy seguro que lo cpmprenderas de manera perfecta.

                                                    Thanks for these several words.

                                                    How to be visible Wieliczanie and the lovers of Wieliczka remember
                                                    about one's city. We know already that you be bore in Wieliczka,
                                                    and when you visited Wieliczka ?

                                                  • kgeorge Re: Turówka piękna bedzie 24.10.04, 21:29
                                                    Potrzebujecie tylko 52 minuty i 36 sekund, co by oglądnąć
                                                    cały film już w polskim tłumaczeniu.

                                                    www.lepszyswiat.home.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=212

                                                    Przyjemnego oglądania.
                                                  • rita100 Re: Turówka piękna bedzie 24.10.04, 21:38
                                                    niestety, znów mam zepsote CD i nie inastakuje sie mp3 i znów muszę wzywac do
                                                    komputera fachowca - jestem całkowicie bez muzyki , a tak ja lubie :)
                                                  • kgeorge Re: Turówka piękna bedzie 24.10.04, 21:59
                                                    • Re: Z pamiętnika młodej lekarki
                                                    edeka5 20.04.2004 01:07 + odpowiedz


                                                    Będąc młodą lekarką na swej wysuniętej placówce, wszedł raz do mej przychodni
                                                    pacjent o wyglądzie tran... tranwe... pedalskim.
                                                    - Dzień dobry, pani doktór!
                                                    - Dzindobry! Co panu dolega?
                                                    - Jestem albowiem Transseksualistą.
                                                    - Proszę zapodać objawy.
                                                    - Lubię ubierać się w kolorowe sukienki i błyszczące ozdoby, a chłopcy w
                                                    mundu..
                                                    -Jesteś pan więc fetyszystą, jak nasz kapcan, nie cepelian wojskowy. Czy pan
                                                    też jesteś cepelian?
                                                    - Nie, pani doktór! Mnie się podobają mężczyźni, chciałabym urodzić dziecko,
                                                    a to co mam tu między nogami - o to, to mój wstyd i obrzydzenie powoduje.
                                                    W istocie, cierpisz pan na zespół dezaprobaty płci, co jest związane z
                                                    patologią płata czołowego. Proszę się położyć na kozetce i rozluźnić.
                                                    - Aaa!
                                                    Pospiesznie zadałam pacjentowi narkozę (buuum!), zręcznym cięciem skalpela
                                                    odsłoniłam kości czaszki i dokonałam trepanacji tejże (odgłos młota
                                                    pneumatycznego). Po czem moim oczom ukazał się nadmiernie rozbudowany i
                                                    pofalowany mózg. Za pomocą pompy próżniowej wyssałam ca. 98% mózgu (odgłos
                                                    ssania), a wolną przestrzeń nawodniłam (stuk spłuczki "THE BEST NIAGARA" i
                                                    szum opadającej wody). Po czem zamknęłam czaszkę i zaszyłam ranę catgutem
                                                    (turkot maszyny do szycia) i ocuciłam pacjenta.
                                                    - Czy może zapodać, jak się czuje? Czy nadal chciałby urodzić?
                                                    - Eee, po co mi tam.
                                                    - Czy nadal podobają się mężczyźni?
                                                    - Che tam.
                                                    - A kolorowe sukienki i świecidełka?
                                                    - A chu... tam.
                                                    - Jest więc pan uleczony. Może się pan zrewanżować na parapecie.
                                                    - Do widzenia pani doktór!
                                                    - Do widzenia!
                                                    Gdy pacjent opuścił gabinet, znalazłam na parapecie wibrator z napisem w
                                                    nieznanym języku: MADE IN GAYLAND, FOR MEN ONLY. I znów mogłam zadumać się
                                                    nad postępami medyny.


                                                  • kgeorge Re: Turówka piękna bedzie 24.10.04, 22:06
                                                    Re: Z pamiętnika młodej lekarki
                                                    edeka5 27.04.2004 23:43 + odpowiedz


                                                    Na zakręcie epoki wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o wyglądzie dysty...
                                                    desty... desygnowanym.
                                                    - Dzień dobry, pani doktór.
                                                    - Dzię dobry.
                                                    - Dzień dobry.
                                                    - Co panu dolega?
                                                    - Dolega mię, pani doktór, mechanizm samokontrolny.
                                                    - Proszę się streścić dokładniej, bo nie chwytam.
                                                    - Otóż pani doktór, ja jestem byłem prominentem...
                                                    - Ach.
                                                    - ...a obecnie zwolennikiem odnowy.
                                                    - Ba! Któż nim nie jest? Jeszczem takiego nie spotkała.
                                                    - Właśnie. Otóż w ramach re...reedukacji przeczytałem, że jedynym gwarantem
                                                    odnowy są mechanizmy samokontrolne.
                                                    - Tak.
                                                    - Musi je mieć w sobie nie tylko każda instytucja, ale każda jednostka, aby nie
                                                    popaść powtórnie w bycie świnią.
                                                    - Bardzo słusznie.
                                                    - Świnią.
                                                    - I pięknie ujęte.
                                                    - Udałem się więc do znajomego pegeru i kupiłem przeceniony, bliżej
                                                    nieokreślony mechanizm z importu, który stał bezużytecznie w stodole, po czem
                                                    dla wykazania szczerych intencji połkłem go, aby mieć go w sobie na zawsze.
                                                    - Cóż za obywatelska postawa ! I co dalej ?
                                                    - Otóż niestety mechanizm musiał mię utknąć w kiszce. Tu. W kiszkach. Powoduje
                                                    bowiem wzdęcie, gazy, opuchlinę oraz boleści nękające mię do granic. Aaaa !!!
                                                    - Rozumię, rozumię i postaram się go usunąć. Proszę się położyć na leżance...
                                                    - Yyyy...
                                                    - ...a ja ubiorę rękawiczkę gumianą, aby się doń dostać.
                                                    - Gardłem?
                                                    - Nie.
                                                    - Ach, nie chciałbym panią doktór żenować.
                                                    - Jest to drobnostką wobec sprostania pacjentowi i posłannictwu na rubieży.
                                                    Z samozaparciem wetkłam dłoń, gdzie trzeba i pogłębiałam ją, aż dopóki nie
                                                    natkłam się na coś twardego.
                                                    - Yyy !
                                                    - Aaa !
                                                    - Słucham ?
                                                    - Pański mechanizm chwycił mię palec w tryby.
                                                    - O, skubany.
                                                    - Zaraz dam mu odpór. [hurgoty i zgrzyty]
                                                    - Yyyyyy...
                                                    Resztką sił wyszarpłam palec z trybów, a mechanizm z jelit.
                                                    - Juz po wszystkiem.
                                                    - Ach, cóż za ulga i kąfort ! Jedno mię tylko nęka.
                                                    - Pewnie otarcie naskórka.
                                                    - Skądże znowu. Nęka mię wątpliwość, czy bez mechanizmu samokontrolnego aby nie
                                                    będę z powrotem świnią.
                                                    - Aby pan najprawdopodobniej będzie.
                                                    - Świnią.
                                                    - Ale świnie są nam też potrzebne ze względu na nabolały problem żywienia.
                                                    - Racja. O tem żem nie pomyślał. Pani doktór to, za przeproszeniem, głowę ma na
                                                    swoim miejscu ! Hehehe.
                                                    - Hahaha.
                                                    - Rewanżuję się na parapecie tą oto palmą w formie margaryny i żegnam [cmok]
                                                    się wylewnie.
                                                    Gdy pacjent wyszedł, aby sprostać słusznie...
                                                    - Żegnam się !
                                                    - Żegnam się.
                                                    ...słusznie pojętym zadaniom, ja wymoczyłam w nadmanganianie palec schwycony w
                                                    tryby, po czym wystawiłam usunięty pacjentowi mechanizm na gumno. Może zużyje
                                                    go nasze rolnictwo, bo czegóż ono z rozpaczy nie zużyje. Zaś stanięcie mu, temu
                                                    rolnictwu, naprzeciw jest obowiązkiem każdej jednostki, jak słusznie
                                                    podkreślają dziś ci sami, którzy doprowadzili je do status ...kuo.



                                                  • rita100 Re: relaks dla Wieliczki 24.10.04, 22:07
                                                    przemilczę ;))))

                                                    Przychodzi do knajpy bardzo stara babcia o lasce z papugą na ramieniu.
                                                    Podchodzi do baru, zamawia kolejkę i zwraca się do zgromadzonych w barze
                                                    męższczyzn:
                                                    - Kto zgadnie, jakie zwierzę siedzi u mnie na ramieniu, z tym spędzę upojną noc.
                                                    Jeden facet z głębi knajpy krzyczy:
                                                    - Aligator !
                                                    Na to babcia:
                                                    - Myślę, że mogę uznać tą odpowiedż!
                                                  • rita100 Re: relaks dla Wieliczki 24.10.04, 22:27
                                                    Lekarz ortopeda mówi do pacjenta :
                                                    - Prosze zgiąć kolano.
                                                    - A w którą stronę ?

                                                    Niewidomy myje tarkę do warzyw i mruczy pod nosem:
                                                    - jak żyję, to takich bzdur nie czytałem
                                                  • kgeorge Re: relaks dla Wieliczki 24.10.04, 22:31
                                                    I ostatni odcinek jaki mam. Kto ma inne?

                                                    Bedąc mlodą lekarką wysuniętą głęboko w teren, muszę jak sejf... s...sejsmogram
                                                    reagować na szeroki wachlarz zjawisk i nawet na najbardziej niebezpiecznym
                                                    odcinku zachować umysłową przytomność. Jako przykład zapodam tę oto wizytę,
                                                    która odbyła się w ubiegły wtorek o godzinie dziewiątej czterdzieści pięć czasu
                                                    grenwich.
                                                    - Dzień dobry pani doktór !
                                                    - Dzię dobry. Co panu dolega ?
                                                    - Jestem, pani doktór, w aagoni !
                                                    - Proszę więc rozpiąć paltot, powiedzieć "a-a-a" i zgiąć stawy skokowe.
                                                    - Ale stan mój jest nieodwracalny i grozi mię zejściem !
                                                    - Proszę zatem opuścić moją przychodnię, gdyż przewidziana jest dla chorych
                                                    ambulatoryjnie, a nie zejściowych.
                                                    - A gdybym zapłacił dobrą honorarium?
                                                    - Nie godzi mię się tego słuchać. Jestem wszak lekarką uspołecznioną.
                                                    - A gdybym zapłacił w zielonych?
                                                    Pacjent stał z twarzą podchwytliwą...
                                                    - No?
                                                    ... Mię zaś podejrzenie jak strzała przeszyło pierś, którego jednak nie dałam
                                                    rozpoznać po sobie.
                                                    - Nie rozumię aluzji. Proszę zapodać objawy chorobowe.
                                                    - No to ja już nie będę dalej ukrywał w bawełnę i powiem wprost, że jestem z
                                                    województwa i przyjechałem na kątrol. Hyhy.
                                                    - Och.
                                                    - Jak dotąd wypadliście pozytywnie.
                                                    - Witajcie więc i rozpłaszczcie się.
                                                    - Hyhyhy.
                                                    - Zrobiłabym kawę, ale jest to skromna placówka oddalona od mętropolii. Może
                                                    poczęstujecie się wodą źródlaną ze studni?
                                                    - Dziękuję. Pokażcie mię raczej sprawodawczość. - Proszę.
                                                    - Ho, ho, jakże przejrzysta i czytelna!
                                                    - Od wczesnych lat cechowała mię kaligrafia. - To się chwali. A jaka jest
                                                    uzdrawialność w skali półrocza?
                                                    - Dziewięćdziesiąt osiem przecinek dziewięć procęt. Osobiście na nią rzutuję.
                                                    - A zgony kwartalne?
                                                    - Zerowe.
                                                    - Oczom nie wierzę, uszom nie słyszę! Ani jednego zgonu?
                                                    - Owszem, dwa, ale juz za progiem przychodni, więc nie wciągnęłam.
                                                    - Bardzo słusznie. A natomiast zużycie waty i gazików rocznie?
                                                    - Zero pięć.
                                                    - Tony?
                                                    - Skądże znowu, ha, ha, ha. Nie podpuszczajcie mię. Kila!
                                                    - Sczykawkę jednorazową posiadacie na stanie?
                                                    - Posiadam sztuk jedną. Jest zamknięta w tej oto skrytce, kluczyk od której
                                                    przechowuję na piersiach.
                                                    - Lekami, mniemam, nie szastacie.
                                                    - Skądże znowu! Zamiast deficytow - yyyy... szkodliwych dla zdrowia preparatów
                                                    chemicznych postawiłam na skalpel, sondę i wziernik. Nie boję się albowiem
                                                    trudu rąk własnych dla dobra nas wszystkich.
                                                    - Gratuluję! Globalnie macie piękne osiągi. A wasze dane liczbowe są bez
                                                    zarzutu. Trochę ję może zawyżymy, a gdzie trzeba zaniżymy.
                                                    - A czemuż to? Wyraziliście się przed chwilą, że nie mają zarzutu.
                                                    - Ale one idą do zwierzchności, więc wymagalna jest mała kosmetyka. Strzeżonego
                                                    przewodniczący komisji strzeże! Haha, hahaha!
                                                    - Hahaha !
                                                    - Resumując, sprawdziliście się na swym posterunku. A, jakby to powiedzieć, nie
                                                    macie jak to w terenię trochę jajek czy może kuraka?
                                                    - Coś tam jest w sterelizatorze. Dysponujcie do woli.
                                                    - Hehe. Dziękuję i żegnam.
                                                    Po wyjściu kątrolera przeszła mię ciarka, że mogłam go nie rozpoznać i nawet
                                                    coś mu obcesowo wyciąć, rujnując tym mój dalszy rozwój naukowo-badawczy. Na
                                                    szczęście instynkt młodej lekarki jeszcze raz się samopotwierdził. Do
                                                    usłyszenia.
                                                  • Gość: a Re: Nawet Bush sie smieje IP: *.ny325.east.verizon.net 25.10.04, 02:51
                                                    www.andyfoulds.co.uk/amusement/bushv2.htm
                                                  • Gość: a Re: Bush show IP: *.ny325.east.verizon.net 25.10.04, 02:57
                                                    davechase.net/presidential_horror_show.swf
                                                  • kgeorge Miss Earth 2004 25.10.04, 21:20
                                                    Galeria


                                                    Miss Earth 2004


                                                    W niedzielę ogłoszono laureatki konkursu piękności Miss Earth 2004.
                                                    Zwyciężczynią została Priscilla Meirelles, 21-letnia studentka medycyny z
                                                    Brazylii.

                                                    info.onet.pl/17026,0,0,1,galeria.html
                                                    Gratulacje


                                                  • rita100 Re: Miss Earth 2004 25.10.04, 21:35
                                                    moje gratulacje dla Brazyli - cieszy, nawet bardzo, mowiłam, ze ostatnio w
                                                    modzie jest Brazylia :)
                                                  • rita100 Re: Miss Earth 2004 25.10.04, 21:37
                                                    Bush świetnie został sfilmowany, kupa śmiechu.
                                                    A ja dalszy ciąg pociagnę sielanki Galicyjskiej
                                                    "Uroki życia w Galicji i niezmącona harmonię między rządem wiedeńskim, a
                                                    Polakami sławiła " Gazeta Lwowska"
                                                    Posmo , które skutecznie uczylo społeczeństwo przywiązania do dynastii
                                                    habsburskiej. Był to program wychowania Polaków w miłości do Franciszka Józefa,
                                                    który my teraz propagujemy ;)
                                                    Sielanka galicyjska w ujęciu satyrycznym wyglądał tak:

                                                    Oto jest galicyjski raj:
                                                    Tam gwarzy zdrój, tu szumi gaj!

                                                    Niby - jasno i slonecznie
                                                    Świeci błekit nam na głowę:
                                                    Wokół płoną niby - znicze
                                                    Drigę zancząc nam dziejową:
                                                    Many niby- ideały,
                                                    Którym niby- wieszcze peiją
                                                    I patrzymy w niby zorze
                                                    Z niby wiarą i nadzieją !

                                                    Mamy niby wolnośc wszelaką
                                                    Mamy prase co bez maski
                                                    Glosic moze niby prawdy
                                                    Mamy urzad niby- łaski
                                                    Brak nam niby - ptaszat mleka
                                                    Niby tylko - z okna szyby:
                                                    Slowem strzszniesmy szczesliwi !
                                                    - Ale zawsze tylko niby !
                                                  • rita100 Re: widziałam ich z daleka 25.10.04, 22:26
                                                    W sobotę na spotkaniu integracyjnym zorganizowanym w wielickim LO w ramach
                                                    programu "Nasz dom", który od września realizowany jest przez Powiatowe Centrum
                                                    Pomocy Rodzinie, bawiło się ponad 150 osób.

                                                    Tak widziałam ruch pod naszą szkoła, dużo, dużo dzieciaków


                                                  • rita100 Re: dobranoc 25.10.04, 22:53
                                                    pomiędzy lasu śpiewem drzew
                                                    ukryta droga nieba jest
                                                    co noc we śnie jawi się
                                                    szlak który prowadzi mnie

                                                    wciąż na przełaj mija dzień
                                                    a świat nasz w górach jest
                                                    tam się razem znów spotkamy
                                                    wspólnej drogi poszukamy

                                                  • Gość: aq Re: DZIEN DOBRY IP: *.nycmny83.covad.net 26.10.04, 19:57
                                                    Pytanie- kto jest niezintegrowany w Wieliczce? Zapewne mowa jest o Krakusach.
                                                    Czy juz palicie?
                                                  • rita100 Re: DZIEN DOBRY 26.10.04, 20:38
                                                    A co mamy palić ?
                                                    Dziś podziwiamy piekną prawie pełnię księzyca nad Wieliczką - cudowną !
                                                  • rita100 Re: DZIEN DOBRY 26.10.04, 20:58
                                                    zaskoczyłam z pytaniem - więc jeszcze nie palę, chyba , ze w kominku, ponieważ
                                                    wrócilo do nas lato. Jest cieplutenko , a w nocy swieci swietlisty ksiezyc.
                                                    Piekny wieczor mamy dzis i piekny widok, poniewaz jest czyte powietrze.
                                                    Proponuje wspolny wyjazd na Chorągwicę i podziwiac widoki oraz odbijający się w
                                                    Wieliczce ksiezyc, napewno jego odbicie znajduje się w stawie w parku
                                                    Mickiewicza.
                                                    Uwierz A - jest cudowna noc, w lecie takiej nie było, niesamowicie wielka siła
                                                    ksiezyca działa, jest wspaniale, a ten ksiezyc patrzy na klikajaca rite i sie
                                                    usmiecha
                                                    widzisz to kgeorge ?
                                                  • rita100 Re: wiersz 26.10.04, 21:31
                                                    wiecie co, rozpłakałam się

                                                    Stałem długo przy mym oknie,
                                                    Chmurny, chłodny to był dzień
                                                    Wtem karawan się wytoczył,
                                                    Aby matkę mą zabrać hen !

                                                    Ref. Jeśli koło to wytrzyma,
                                                    Wkrótce Panie, wkrótce już,
                                                    Lepszy dom tam czeka na nią,
                                                    W niebie, w niebie o Panie mój !

                                                    Rzekłem do karawaniarza:
                                                    „Ruszaj wolno, nie śpiesz się”.
                                                    Przy tej pani, którą wieziesz,
                                                    Dłużej wtedy będę szedł.

                                                    Szedłem blisko, tuż za trumną
                                                    Dusząc dzielnie przypływ łez,
                                                    Lecz nie mogłem ukryć bólu,
                                                    Gdy musiała w swym grobie lec.

                                                  • rita100 Re: kapliczki 26.10.04, 22:41
                                                    Kapliczki w obiektywie

                                                    Wernisaż wystawy fotografii "Kapliczki przydrożne Gościńca Cesarskiego w
                                                    obiektywie Janusza Kulmy" odbędzie się dziś o godz. 18 w Gminnym Ośrodku
                                                    Kultury i Bibliotece w Gdowie.

                                                    Wystawa, na której mieszkający w Łapanowie fotografik prezentuje kapliczki z
                                                    gminy Gdów, okolic Dobczyc i Bochni, czynna będzie do 6 listopada w dni
                                                    powszednie w godz. 13-21.

                                                    Dobranoc, dobranoc!
                                                    Dopóki wszystko się nie przebudzi,
                                                    śpij w spokoju,
                                                    śpij od swych smutków!
                                                    Pełny księżyc wschodzi,
                                                    mgła wskazuje mu drogę,
                                                    a niebo w górze,
                                                    jak szerokie się teraz zdaje!


                                                  • kgeorge Re: kapliczki 27.10.04, 20:53
                                                    Byłem ostatniej niedzieli w Puszczy Niepołomickiej, widziałem tam prawdziwą
                                                    złotą polską jesień. Była to zapewne ostatnia pogodna niedziela tej jesieni.
                                                    Wracając stamtąd, późnym wieczorem zauważyłem pustki na wielickich kortach.
                                                    Czyżby to już naprawdę koniec tegorocznego sezonu.
                                                    A w parku wielickim zapewne .....
                                                    „liść ostatni już spadł”

                                                    www.ewa.bicom.pl/karaoke2/k202.htm

                                                  • rita100 Re: kapliczki 27.10.04, 22:55
                                                    zgadza się, koniec sezonu tenisowego na kortach

                                                    śliczną piosenkę sobie śpiewam:

                                                    Ty, Panie tyle czasu masz,
                                                    Mieszkanie w chmurach i błękice,
                                                    A ja na głowie mnóstwo spraw
                                                    I na to wszystko jedno życie.
                                                    A skoro wszystko lepiej wiesz,
                                                    Bo patrzysz na nas z lotu ptaka,
                                                    To powiedz czemu tak mi jest,
                                                    Że czasem tylko siąść i płakać.
                                                    Ja się nie skarżę na swój los,
                                                    Potulna jestem jak baranek
                                                    I tylko mam nadzieję że,
                                                    Że chyba wiesz co robić Panie?

                                                    Ile mam grzechów, któż to wie,
                                                    A do liczenia nie mam głowy,
                                                    Wszystkie darujesz mi i tak,
                                                    Nie jesteś przecież drobiazgowy.
                                                    Lecz czemu mnie do niebios bram,
                                                    Prowadzisz drogą taką krętą
                                                    I czemu wciąż doświadczasz tak,
                                                    Jak gdybyś chciał uczynić świętym.
                                                    Nie chcę się skarżyć na swój los,
                                                    Nie proszę więcej niż dać możesz
                                                    I ciągle mam nadzieję, że,
                                                    Że chyba wiesz co robisz Boże?

                                                    To życie minie jak zły sen,
                                                    Jak tragifarsa, komediodramat,
                                                    A gdy się zbudzę, westchnę cóż,
                                                    To wszystko było chyba zamiast.
                                                    Lecz póki co w zamęcie trwam,
                                                    Licze na palcach lata szare
                                                    I tylko czasem przemknie myśl,
                                                    Przecież nie jestem tu za kare.
                                                    Dziś czuje się jak mrówka,
                                                    Gdy jakiś but tratuje jej mrowisko.
                                                    Czemu mi dałeś wiare w cud
                                                    A potem odebrałeś wszystko.
                                                    Nie chcę się skarżyć na swój los,
                                                    Choć wiem jak będzie jutro rano,
                                                    Tyle powiedzieć chciałam Ci,
                                                    Zamiast pacierza na dobranoc.


                                                  • Gość: jg Re: palicie? - rosyjski olej jest tematem artykulu IP: *.nycmny83.covad.net 28.10.04, 00:08
                                                    globalresearch.ca/articles/LAU410A.html
                                                  • Gość: a Re: dlaczego Iran? IP: *.nycmny83.covad.net 28.10.04, 00:10
                                                    bardzo ciekawy artykul


                                                    globalresearch.ca/articles/CLA410A.html
                                                  • kgeorge bardzo ciekawy artykuł 28.10.04, 18:51
                                                    DOKTRYNA BUSHA - NOWE WCIELENIE DOKTRYNY BREŻNIEWA 2004-09-23


                                                    Przedstawiamy punkt widzenia czołowego konserwatysty amerykańskiego, który
                                                    zacięcie zwalcza neokonserwatystów popierających prezydenta Busha. Autor stawia
                                                    znak równości między dążeniem do narzucenia demokracji a zmuszaniem do
                                                    niewolnictwa. Jednak z faktu, że większość narodów nie chce i nie potrafi żyć w
                                                    demokracji jeszcze nie wynika, że oba dążenia są równie godne potępienia. Tym
                                                    bardziej, że państwa despotyczne zagrażają demokratycznym nie tyle potencjalną
                                                    agresją co najazdem emigrantów nie przystosowanych do życia w ustroju zachodnim.

                                                    Jakie można podać główne elementy Doktryny Busha, zawarte w przemówieniach
                                                    i oświadczeniach prezydenta wygłoszonych w dwóch latach po 9/11?

                                                    Wojna z terroryzmem to wojna dobra ze złem, która nie zakończy się aż do
                                                    momentu, kiedy zlikwidujemy wszystkie siatki terrorystyczne o globalnym
                                                    zasięgu. Każde państwo musi podjąć decyzję: albo jesteś z nami, albo jesteś z
                                                    terrorystami. Każde państwo, które zaopatruje lub finansuje organizacje, które
                                                    my uznamy za terrorystyczne, zostanie uznane za państwo terrorystyczne i może
                                                    się stać obiektem naszego ataku.

                                                    Nie dopuścimy, aby żadne państwo "zbójeckie", a zwłaszcza Iran, Irak czy
                                                    Korea Północna, weszło w posiadanie broni masowego rażenia. Stany Zjednoczone
                                                    rezerwują sobie prawo do wyprzedzającego uderzenia oraz wojen prewencyjnych
                                                    przeciwko jakiemukolwiek państwu "zbójeckiemu", które starać się będzie o
                                                    pozyskanie takich broni.

                                                    Za sprawę wojny w Afganistanie i najazdu na Irak rozpoczęliśmy światową
                                                    rewolucję demokratyczną, która będzie kontynuowana do czasu, aż wszystkie
                                                    bliskowschodnie despotyzmy zostaną obalone i zastąpione przez demokracje. Ta
                                                    rewolucja nie skończy się dopóty, dopóki świat nie stanie się demokratyczny.
                                                    Podjęliśmy się tego zadania w ramach służby wobec ludzkości, ponieważ po naszej
                                                    stronie jest dobro, a nasi wrogowie uosabiają zło. Stanowi jedyny modelowy
                                                    przykład ludzkiego postępu i jedynie wówczas, gdy świata stanie się w pełni
                                                    demokratyczny, Ameryka będzie mogła poczuć się prawdziwie bezpiecznie.

                                                    Nigdy już nie pozwolimy, aby jakikolwiek kraj uzyskał siłę, która pozwoli
                                                    mu na globalną czy regionalną konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi.

                                                    Powiedzmy sobie szczerze - to jest UTOPIA. Są to zasady demokratycznego
                                                    IMPERIALIZMU. To wykrwawi, zbankrutuje i wyizoluje Stany Zjednoczone. Stanowi
                                                    to zerwanie z mądrością Ojców Założycieli na temat tego, czym powinna być
                                                    Ameryka. To jest amerykańska wersja doktryny BREŻNIEWA, kiedy to Moskwa
                                                    rezerwowała sobie prawo do interwencji w celu ratowania komunizmu w każdym
                                                    kraju, w którym został on już zainstalowany. Z tą tylko różnicą, że obecnie my,
                                                    Amerykanie, rezerwujemy sobie prawo do interweniowania gdziekolwiek w celu
                                                    narzucenia demokracji. Jest to prezydenckie ujęcie pokusy demokratyzacyjnej,
                                                    przeciwko czemu piszący te słowa ostrzegał pierwszego prezydenta Busha 15 lat
                                                    temu w "National Interest".

                                                    "To, w jaki sposób rządzą się inne społeczeństwa, to ich własna sprawa.
                                                    Twierdzić, że jest to żywotny interes Stanów Zjednoczonych, to zaprzeczyć
                                                    zdrowemu rozsądkowi i naukom płynącym z historii, zaś dla naszego kraju
                                                    postulat, aby starać się dyktować 160 państwom, jaki rodzaj władzy mieć
                                                    powinny, to recepta na niekończący się konflikt i podręcznikowy
                                                    przykład «mesjanistycznego globalizmu», przeciwko któremu ostrzegał Dean
                                                    Acheson (...)".

                                                    Dlaczego tak nas nienawidzą?

                                                    Kiedy 9-11 terroryści wpakowali samoloty w bliźniacze wieżowce World Trade
                                                    Center i Pentagon, Amerykanów zaszokowało, jak wiele osób ze świata islamskiego
                                                    stwierdziło, że "zasłużyliśmy sobie na to".

                                                    Cóż takiego uczyniliśmy, aby kogokolwiek sprowokować do uczucia
                                                    satysfakcji z masakry 3000 naszych obywateli? Dlaczego w demonstracjach
                                                    organizowanych od Pakistanu do Palestyny popierano Taliban? Dlaczego miliony
                                                    ludzi w tej części świata podziwiają Osamę? Dlaczego islamscy radykałowie
                                                    nienawidzą nas do tego stopnia, że gotowi są popełnić samobójstwo, aby tylko
                                                    zabrać kilku z nas ze sobą? Przecież nie są w stanie pokonać czy zniszczyć
                                                    Stanów Zjednoczonych. Czyżby byli szaleni? "Dlaczego nas nienawidzą" - pytali
                                                    Amerykanie po 9-11.

                                                    Prezydent Bush przyznał, że jest zaszokowany nawet przez samo postawienie
                                                    takiego pytania. "Jestem zdumiony - mówił - że panuje takie niezrozumienie,
                                                    tego czym w istocie jest nasz kraj, że są ludzie, którzy nas nienawidzą. Jak
                                                    większość Amerykanów nie mogę w to uwierzyć, ponieważ wiem, jacy jesteśmy
                                                    dobrzy!".

                                                    Kiedy inni żądali głębszych odpowiedzi, oskarżono ich o papuzie
                                                    naśladowanie wrogiej propagandy i próbę obwiniania naszego własnego kraju o to,
                                                    co nam uczynili mordercy. "Zostaliśmy zaatakowani" - głosił na swej
                                                    okładce "National Review" - ponieważ jesteśmy silni, bogaci i dobrzy". Nasi
                                                    wrogowie "nienawidzą naszej demokracji, wolnego rynku, naszego dostatku i
                                                    gospodarczych szans, i w to właśnie wymierzone były zamachy terrorystyczne" -
                                                    deklarował Jack Kemp.

                                                    "Nienawidzą, tego co widzimy tutaj, w tej izbie - demokratycznie wybranych
                                                    rządów" - prezydent Bush oświadczył na forum Kongresu. Nienawidzą naszych
                                                    wolności: wolności religii, wolności słowa, wolności głosowania, zrzeszania się
                                                    i różnienia się poglądami."

                                                    (...)

                                                    Oddając cały szacunek, powiem, że odpowiedzi te obrażają inteligencję
                                                    dziecka z drugiej klasy. Czy Japonia zaatakowała nas w Pearl Harbor, ponieważ
                                                    byliśmy wolni, bogaci, dobrzy, a ponadto mieliśmy niskie podatki? Cóż takiego
                                                    dzieje się z nami, Amerykanami, że tak często brak nam tego, o czym poeta Burns
                                                    mówił, że jest największym darem, jaki mogą nam dać bogowie - zdolności
                                                    postrzegania siebie tak, jak inni nas widzą.

                                                    Nie jesteśmy znienawidzeni za to, kim jesteśmy, jesteśmy znienawidzeni za
                                                    to, co robimy. To nie nasze pryncypia rozsiały po świecie islamskim pandemiczną
                                                    nienawiść do Ameryki, uczyniła to nasza polityka.

                                                    Nic nie jest w stanie usprawiedliwić masowego mordu dokonanego 11
                                                    września. Nic. Jak również nie powinniśmy wysłuchiwać żalów tych, którzy
                                                    zamordowali naszych rodaków. Ludzie ci zasługują na surową sprawiedliwość. Ale
                                                    teraz, kiedy nie ma już Talibanu, bin Laden ukrywa się, a Irak znalazł się pod
                                                    okupacją, powinniśmy zastanowić się, dlaczego narody islamu wzgardzają nami do
                                                    tego stopnia, że pragną naszej śmierci lub upadku? Jeśli chcemy uniknąć wojny
                                                    cywilizacji, z którego to konfliktu nic nam nie przyjdzie, powinniśmy słuchać
                                                    tego, co oni mówią o Ameryce, a nie tego co my sami mówimy.

                                                    Czy islam jest naszym wrogiem?

                                                    Aby pokonać wiarę, potrzebna jest wiara. Podczas gdy islamscy bojownicy
                                                    wydają się skorzy do poświęcenia życia, aby tylko wypędzić niewiernych ze
                                                    świata islamu, obywatele Zachodu zdają się być obojętni na prześladowania
                                                    chrześcijan w krajach muzułmańskich. Kiedy muzułmanie pełni są pretensji i
                                                    roszczeń, mieszkańcy Zachodu przepełnieni są uczuciem winy. My głosimy równość
                                                    wszystkich religii, ale tam, gdzie dominuje islam, odrzuca on równość i głosi
                                                    prawdziwość jednej wiary. Islam jest pewny siebie, podczas gdy Zachód
                                                    przeprasza - za krzyżowców, zdobywców i imperia.

                                                    "Więcej chrześcijan ginie dziś śmiercią męczeńską niż w czasie rozkwitu
                                                    Imperium Rzymskiego i większość umiera z rąk muzułmanów" - pisze strateg i
                                                    naukowiec William Lind. Podobnie jak w czasach historycznych, ekspansja islamu
                                                    nie jest pokojowa.

                                                    Ale groźba, jaką stanowią fundamentaliści islamscy, nie stanowi
                                                    bezpośredniego zagrożenia dla Ameryki, ani też dywizje amerykańskiej armii nie
                                                    są przeznaczone do zwalczania wojującej religii. Jeśli islam rośnie w siłę i
                                                    jego synowie gotowi są odwołać się do terroru, aby tylko powiększyć Dar al-
                                                    Islam, wykorzystując terror, aby usunąć nas z tej części świata, czy możemy go
                                                    pokonać? Żadne z
                                                  • kgeorge Re: bardzo ciekawy artykuł 28.10.04, 18:52

                                                    Przedstawiamy punkt widzenia czołowego konserwatysty amerykańskiego, który
                                                    zacięcie zwalcza neokonserwatystów popierających prezydenta Busha. Autor stawia
                                                    znak równości między dążeniem do narzucenia demokracji a zmuszaniem do
                                                    niewolnictwa. Jednak z faktu, że większość narodów nie chce i nie potrafi żyć w
                                                    demokracji jeszcze nie wynika, że oba dążenia są równie godne potępienia. Tym
                                                    bardziej, że państwa despotyczne zagrażają demokratycznym nie tyle potencjalną
                                                    agresją co najazdem emigrantów nie przystosowanych do życia w ustroju zachodnim.

                                                    Jakie można podać główne elementy Doktryny Busha, zawarte w przemówieniach
                                                    i oświadczeniach prezydenta wygłoszonych w dwóch latach po 9/11?

                                                    Wojna z terroryzmem to wojna dobra ze złem, która nie zakończy się aż do
                                                    momentu, kiedy zlikwidujemy wszystkie siatki terrorystyczne o globalnym
                                                    zasięgu. Każde państwo musi podjąć decyzję: albo jesteś z nami, albo jesteś z
                                                    terrorystami. Każde państwo, które zaopatruje lub finansuje organizacje, które
                                                    my uznamy za terrorystyczne, zostanie uznane za państwo terrorystyczne i może
                                                    się stać obiektem naszego ataku.

                                                    Nie dopuścimy, aby żadne państwo "zbójeckie", a zwłaszcza Iran, Irak czy
                                                    Korea Północna, weszło w posiadanie broni masowego rażenia. Stany Zjednoczone
                                                    rezerwują sobie prawo do wyprzedzającego uderzenia oraz wojen prewencyjnych
                                                    przeciwko jakiemukolwiek państwu "zbójeckiemu", które starać się będzie o
                                                    pozyskanie takich broni.

                                                    Za sprawę wojny w Afganistanie i najazdu na Irak rozpoczęliśmy światową
                                                    rewolucję demokratyczną, która będzie kontynuowana do czasu, aż wszystkie
                                                    bliskowschodnie despotyzmy zostaną obalone i zastąpione przez demokracje. Ta
                                                    rewolucja nie skończy się dopóty, dopóki świat nie stanie się demokratyczny.
                                                    Podjęliśmy się tego zadania w ramach służby wobec ludzkości, ponieważ po naszej
                                                    stronie jest dobro, a nasi wrogowie uosabiają zło. Stanowi jedyny modelowy
                                                    przykład ludzkiego postępu i jedynie wówczas, gdy świata stanie się w pełni
                                                    demokratyczny, Ameryka będzie mogła poczuć się prawdziwie bezpiecznie.

                                                    Nigdy już nie pozwolimy, aby jakikolwiek kraj uzyskał siłę, która pozwoli
                                                    mu na globalną czy regionalną konkurencję ze Stanami Zjednoczonymi.

                                                    Powiedzmy sobie szczerze - to jest UTOPIA. Są to zasady demokratycznego
                                                    IMPERIALIZMU. To wykrwawi, zbankrutuje i wyizoluje Stany Zjednoczone. Stanowi
                                                    to zerwanie z mądrością Ojców Założycieli na temat tego, czym powinna być
                                                    Ameryka. To jest amerykańska wersja doktryny BREŻNIEWA, kiedy to Moskwa
                                                    rezerwowała sobie prawo do interwencji w celu ratowania komunizmu w każdym
                                                    kraju, w którym został on już zainstalowany. Z tą tylko różnicą, że obecnie my,
                                                    Amerykanie, rezerwujemy sobie prawo do interweniowania gdziekolwiek w celu
                                                    narzucenia demokracji. Jest to prezydenckie ujęcie pokusy demokratyzacyjnej,
                                                    przeciwko czemu piszący te słowa ostrzegał pierwszego prezydenta Busha 15 lat
                                                    temu w "National Interest".

                                                    "To, w jaki sposób rządzą się inne społeczeństwa, to ich własna sprawa.
                                                    Twierdzić, że jest to żywotny interes Stanów Zjednoczonych, to zaprzeczyć
                                                    zdrowemu rozsądkowi i naukom płynącym z historii, zaś dla naszego kraju
                                                    postulat, aby starać się dyktować 160 państwom, jaki rodzaj władzy mieć
                                                    powinny, to recepta na niekończący się konflikt i podręcznikowy
                                                    przykład «mesjanistycznego globalizmu», przeciwko któremu ostrzegał Dean
                                                    Acheson (...)".

                                                    Dlaczego tak nas nienawidzą?

                                                    Kiedy 9-11 terroryści wpakowali samoloty w bliźniacze wieżowce World Trade
                                                    Center i Pentagon, Amerykanów zaszokowało, jak wiele osób ze świata islamskiego
                                                    stwierdziło, że "zasłużyliśmy sobie na to".

                                                    Cóż takiego uczyniliśmy, aby kogokolwiek sprowokować do uczucia
                                                    satysfakcji z masakry 3000 naszych obywateli? Dlaczego w demonstracjach
                                                    organizowanych od Pakistanu do Palestyny popierano Taliban? Dlaczego miliony
                                                    ludzi w tej części świata podziwiają Osamę? Dlaczego islamscy radykałowie
                                                    nienawidzą nas do tego stopnia, że gotowi są popełnić samobójstwo, aby tylko
                                                    zabrać kilku z nas ze sobą? Przecież nie są w stanie pokonać czy zniszczyć
                                                    Stanów Zjednoczonych. Czyżby byli szaleni? "Dlaczego nas nienawidzą" - pytali
                                                    Amerykanie po 9-11.

                                                    Prezydent Bush przyznał, że jest zaszokowany nawet przez samo postawienie
                                                    takiego pytania. "Jestem zdumiony - mówił - że panuje takie niezrozumienie,
                                                    tego czym w istocie jest nasz kraj, że są ludzie, którzy nas nienawidzą. Jak
                                                    większość Amerykanów nie mogę w to uwierzyć, ponieważ wiem, jacy jesteśmy
                                                    dobrzy!".

                                                    Kiedy inni żądali głębszych odpowiedzi, oskarżono ich o papuzie
                                                    naśladowanie wrogiej propagandy i próbę obwiniania naszego własnego kraju o to,
                                                    co nam uczynili mordercy. "Zostaliśmy zaatakowani" - głosił na swej
                                                    okładce "National Review" - ponieważ jesteśmy silni, bogaci i dobrzy". Nasi
                                                    wrogowie "nienawidzą naszej demokracji, wolnego rynku, naszego dostatku i
                                                    gospodarczych szans, i w to właśnie wymierzone były zamachy terrorystyczne" -
                                                    deklarował Jack Kemp.

                                                    "Nienawidzą, tego co widzimy tutaj, w tej izbie - demokratycznie wybranych
                                                    rządów" - prezydent Bush oświadczył na forum Kongresu. Nienawidzą naszych
                                                    wolności: wolności religii, wolności słowa, wolności głosowania, zrzeszania się
                                                    i różnienia się poglądami."

                                                    (...)

                                                    Oddając cały szacunek, powiem, że odpowiedzi te obrażają inteligencję
                                                    dziecka z drugiej klasy. Czy Japonia zaatakowała nas w Pearl Harbor, ponieważ
                                                    byliśmy wolni, bogaci, dobrzy, a ponadto mieliśmy niskie podatki? Cóż takiego
                                                    dzieje się z nami, Amerykanami, że tak często brak nam tego, o czym poeta Burns
                                                    mówił, że jest największym darem, jaki mogą nam dać bogowie - zdolności
                                                    postrzegania siebie tak, jak inni nas widzą.

                                                    Nie jesteśmy znienawidzeni za to, kim jesteśmy, jesteśmy znienawidzeni za
                                                    to, co robimy. To nie nasze pryncypia rozsiały po świecie islamskim pandemiczną
                                                    nienawiść do Ameryki, uczyniła to nasza polityka.

                                                    Nic nie jest w stanie usprawiedliwić masowego mordu dokonanego 11
                                                    września. Nic. Jak również nie powinniśmy wysłuchiwać żalów tych, którzy
                                                    zamordowali naszych rodaków. Ludzie ci zasługują na surową sprawiedliwość. Ale
                                                    teraz, kiedy nie ma już Talibanu, bin Laden ukrywa się, a Irak znalazł się pod
                                                    okupacją, powinniśmy zastanowić się, dlaczego narody islamu wzgardzają nami do
                                                    tego stopnia, że pragną naszej śmierci lub upadku? Jeśli chcemy uniknąć wojny
                                                    cywilizacji, z którego to konfliktu nic nam nie przyjdzie, powinniśmy słuchać
                                                    tego, co oni mówią o Ameryce, a nie tego co my sami mówimy.

                                                    Czy islam jest naszym wrogiem?

                                                    Aby pokonać wiarę, potrzebna jest wiara. Podczas gdy islamscy bojownicy
                                                    wydają się skorzy do poświęcenia życia, aby tylko wypędzić niewiernych ze
                                                    świata islamu, obywatele Zachodu zdają się być obojętni na prześladowania
                                                    chrześcijan w krajach muzułmańskich. Kiedy muzułmanie pełni są pretensji i
                                                    roszczeń, mieszkańcy Zachodu przepełnieni są uczuciem winy. My głosimy równość
                                                    wszystkich religii, ale tam, gdzie dominuje islam, odrzuca on równość i głosi
                                                    prawdziwość jednej wiary. Islam jest pewny siebie, podczas gdy Zachód
                                                    przeprasza - za krzyżowców, zdobywców i imperia.

                                                    "Więcej chrześcijan ginie dziś śmiercią męczeńską niż w czasie rozkwitu
                                                    Imperium Rzymskiego i większość umiera z rąk muzułmanów" - pisze strateg i
                                                    naukowiec William Lind. Podobnie jak w czasach historycznych, ekspansja islamu
                                                    nie jest pokojowa.

                                                    Ale groźba, jaką stanowią fundamentaliści islamscy, nie stanowi
                                                    bezpośredniego zagrożenia dla Ameryki, ani też dywizje amerykańskiej armii nie
                                                    są przeznaczone do zwalczania wojującej religii. Jeśli islam rośnie w siłę i
                                                    jego synowie gotowi są odwołać się do terroru, aby tylko powiększyć Dar al-
                                                    Islam, wykorzystując terror, aby usunąć nas z tej części świata, czy możemy go
                                                    pokonać? Żadne zachodnie mocarstwo nie zdołało tego uczynić.

                                                    Jeśli dojdzie d
                                                  • kgeorge Re: bardzo ciekawy artykuł 28.10.04, 18:55
                                                    Ale groźba, jaką stanowią fundamentaliści islamscy, nie stanowi
                                                    bezpośredniego zagrożenia dla Ameryki, ani też dywizje amerykańskiej armii nie
                                                    są przeznaczone do zwalczania wojującej religii. Jeśli islam rośnie w siłę i
                                                    jego synowie gotowi są odwołać się do terroru, aby tylko powiększyć Dar al-
                                                    Islam, wykorzystując terror, aby usunąć nas z tej części świata, czy możemy go
                                                    pokonać? Żadne zachodnie mocarstwo nie zdołało tego uczynić.

                                                    Jeśli dojdzie do starcia cywilizacji, Zachód jest nie do pokonania, gdy
                                                    chodzi o bogactwo i broń. Jednak bogactwo nie zapobiegło upadkowi europejskich
                                                    mocarstw, ani też potężny arsenał broni nie zapobiegł upadkowi Imperium
                                                    Sowieckiego. Rzym był potężny, chrześcijaństwo było słabe, a mimo to
                                                    chrześcijaństwo przetrwało. Wrogiem Ameryki w świecie islamskim nie jest
                                                    państwo, które możemy zmiażdżyć sankcjami, czy też wróg, którego możemy pokonać
                                                    potęgą naszej broni. Tym wrogiem jest ruch, idea, sprawa. (...)

                                                    Pokonać terrorystów

                                                    Sprawą kluczową dla pokonania ruchu terrorystycznego jest to, w jaki sposób
                                                    reaguje rząd. Ponieważ prawdziwa walka toczy się o serca i umysły, nadgorliwa
                                                    reakcja może mieć fatalne następstwa. Brytyjska odpowiedź na Powstanie
                                                    Wielkanocne - powieszenie przywódców rebelii, oraz reakcja Francji na terror
                                                    FLN - aresztowania, represje, tortury, dodały siły rewolucji. Zwycięstwo Massu
                                                    w bitwie o Algierię jest podręcznikowym przykładem przypadku, kiedy imperium
                                                    wygrywa bitwę, ale przegrywa wojnę.

                                                    Terroryści to matadorzy i pikadorzy, którzy dźgają byka do momentu, aż
                                                    krwawiącego zaślepi szał, wówczas rzucają mu czerwoną płachtę terroru przed
                                                    oczy. Byk atakuje raz za razem, aż wyczerpany, nie jest w stanie się ruszyć,
                                                    wówczas matador, choć mniejszy i słabszy, wbija szpadę w miękkie miejsce między
                                                    łopatkami. Byk przegrał, bo nie zrozumiał, że płachta którą mu wymachiwano,
                                                    była prowokacją, mającą skłonić go do szarżowania i wyczerpać przed zadaniem
                                                    ostatecznego ciosu.

                                                    Jest to otrzeźwiająca wiadomość dla Amerykańskiego Imperium. Bo choć Stany
                                                    Zjednoczone są demokracją, rządy, które popieramy na Bliskim Wschodzie i w Azji
                                                    Środkowej, z pewnością lepiej można opisać słowem "autokracja". Nasze panowanie
                                                    w regionie oraz odruchowe poparcie dla Izraela są powszechnie potępiane. Dla
                                                    religijnych muzułmanów, podobnie jak dla religijnych chrześcijan, nasza kultura
                                                    masowa jest dekadencka i trująca. Muzułmanie postrzegają nasz eksport
                                                    kulturalny podobnie jak patrioci chińscy patrzyli na narzucony ich ludowi
                                                    brytyjski handel opium.

                                                    Naszym problemem jest to, że dziesiątki milionów Arabów i społeczeństw
                                                    islamskich zamieszkujących wielkie obszary, doszło obecnie do wniosku, że chcą
                                                    się nas pozbyć oraz obalić prozachodnie, autokratyczne rządy swych krajów.
                                                    Poparcie dla Osamy jest szerokie - dla palestyńskiej Intifady - powszechne.
                                                    Islamiści, którzy walczą z nami w imię tych celów, płyną wraz z potężnym nurtem.

                                                    Globalizacja i wolny handel

                                                    "Konserwatyści - powiedział Ronald Reagan - wierzą w wartości pracy,
                                                    rodziny, wiary, społeczności i kraju".

                                                    Ale wolny handel stawia korzyść konsumenta przed obowiązki obywateli,
                                                    nieograniczoną wolność jednostki na rynku, przed wszystkimi wartościami
                                                    rodziny, społeczności czy kraju. Wolny handel mówi: "co jest dobre dzisiaj dla
                                                    mnie, po najniższej cenie, to jest również najlepsze dla Ameryki".

                                                    To nie jest konserwatyzm.

                                                    Wolny handel czyni z narodem to, co alkohol z człowiekiem, początkowo
                                                    pozbawia go sił witalnych i energii, potem niezależności, a na końcu odbiera mu
                                                    życie. Ameryka dziś objawia symptomy społeczeństwa, które wiek dojrzały ma już
                                                    za sobą. Wydajemy więcej niż zarabiamy, konsumujemy więcej niż produkujemy.
                                                    Apologeci wolnego handlu i ewangelicy globalizmu, którzy kiedyś obiecywali, że
                                                    nasz deficyt sam zniknie, dziś zapewniają nas, że deficyt handlowy nie ma
                                                    żadnego znaczenia.

                                                    Tymczasem prawda jest taka, że wolny handel to seryjny morderca
                                                    amerykańskiej produkcji i koń trojański globalnego światowego rządu. Jest to
                                                    ścieżka prowadząca do utraty gospodarczej niezależności i narodowej
                                                    suwerenności. Wolny handel jest błyszczącym, pozłacanym kłamstwem.

                                                    źródło:
                                                    Where the Right Went Wrong By Patrick J. Buchanan,
                                                    The American Conservative z 27 września 2004 roku.



                                                    Przepraszam ale coś mi sie pokręciło.
                                                  • kgeorge już niebawem finał 28.10.04, 19:31
                                                    edition.cnn.com/ELECTION/2004/
                                                  • Gość: rita Re: już niebawem finał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 19:57
                                                    Czy wyście zwariowali tak upolityczniać naszą Wieliczkę, kiedy Polkę porawli w
                                                    Izraelu i żadaja wycofania wojsk polskich - co się dzieje ?
                                                    Widzicie, ze świat stoi do góry nogami tylko Wieliczka świeci czystością.
                                                    Księżyc w pełni dalej paraduje po niebie i pogoda iście letnia.
                                                    Co do palenie - to jest to sztuka wykonywana od lat, paliło się i pali w
                                                    jesieni liscie i inne odpady jesienne. Wszedzie to robia, dzis nawet zapach
                                                    ognisk unosil sie nad Krakowem. Palic ogniska, piec ziemniaczki to tradycja
                                                    odwieczna i nie ma co narzekac. Przyjdzie wiatr i rozwieje.
                                                    A teraz przygotowuje się do swieta zmarlych. Licze na pogode i piekne luny nad
                                                    cmentarzami
                                                  • kgeorge Re: już niebawem finał 28.10.04, 20:22
                                                    >Czy wyście zwariowali tak upolityczniać naszą Wieliczkę, kiedy Polkę porawli w
                                                    >Izraelu i żadaja wycofania wojsk polskich - co się dzieje ?

                                                    Faktycznie świat zwariował.
                                                    Wszyscy mówią o tej Polce.
                                                    Ciekawe, że nikt dwadzieścia kilka lat temu nie mówił o uprowadzonych
                                                    w Irackim Kurdystanie Polakach.
                                                    Jednym z uprowadzonych byłem Ja.
                                                    Nikt się o nas wtedy nie upomniał.
                                                  • rita100 Re: już niebawem finał 28.10.04, 21:47
                                                    i właśnie dlatego nie słucham wiadomości i tych wszystkich dupereli jakby to
                                                    dla Polski i Polaków było najważniejsz

                                                    wszystko jest chore
                                                    na szczęście Wieliczka jest normalna :)
                                                  • kgeorge Re: już niebawem finał 28.10.04, 22:04
                                                    A tutaj nic nie piszą o Polce

                                                    www.bbc.co.uk/worldservice/
                                                    news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/default.stm
                                                    Mają Ją i nas w nosie..................

                                                    A Wieliczka zawsze będzie się miała dobrze.

                                                    pozdrowienia dla Wieliczan

                                                  • rita100 Re: już niebawem finał 28.10.04, 22:16
                                                    nie przejmuj sie tym, myślę , ze i A sie tym nie będzie przejmować, ale ciężko
                                                    wytrzymać ich gadaninę , a jeszcze do tego muzyki w komputerze nie mam, znów
                                                    coś siadło
                                                  • rita100 Re: już niebawem finał 28.10.04, 22:41
                                                    republika.pl/katedr/olsztyn1.htm
                                                    tak wyglądał Olsztyn jak miał tramwaje, niestety zlikwidowali, a teraz tęsknia
                                                    za nimi. Jak łatwo coś zniszczyć, a cieżko odbudowac

                                                    Moze w Wielicze zaproponujemy jakis pojazd zastepszy dla busow - czy nie czas
                                                    na wprowadzenie karet ?
                                                  • rita100 Re: już niebawem finał 28.10.04, 22:55
                                                    Oczy szerzej się otworzą

                                                    I przypomną i pomarzą,

                                                    Oni już nie mają czasu,

                                                    Może dzieciom się przydadzą.

                                                    Opowieści, opowieści

                                                    Takie tanie, no bo własne.

                                                    Uśmiechają się, a jeśli

                                                    Przesadziłeś coś nie zasną.

                                                    bede jutro

                                                  • Gość: a Re: 9/11 -czarne skrzynki z samolotow znaleziono IP: *.nycmny83.covad.net 28.10.04, 23:41
                                                    juz dawno. z 4 skrzynek 4 zostaly znalezione i przekazane federalnym oficerom.
                                                    Rzad mowi ze skrznek nie znaleziono.
                                                    inn.globalfreepress.com/modules/news/article.php?storyid=941
                                                  • Gość: libertyforum Re: Pranoja w US - sklep z zabawkami i HS IP: *.nycmny83.covad.net 29.10.04, 17:39
                                                    www.libertyforum.org/showflat.php?Cat=&Board=news_crime&Number=293058149
                                                  • rita100 Re:zaćmienie księzyca 29.10.04, 20:35
                                                    W nocy ze środy na czwartek można było obserwować całkowite zaćmienie
                                                    księżyca. - Zjawisko widoczne było w Ameryce Południowej, Europie i Afryce
                                                    Zachodniej - mówi Janusz Jagła, dyrektor Młodzieżowego Obserwatorium
                                                    Astronomicznego w Niepołomicach
                                                  • rita100 Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 20:38
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.29/Wieliczka/05/05.html
                                                    spójrzcie i zdjęcia są
                                                  • kgeorge Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 20:53
                                                    Jesienną Wieliczkę wraz z Kortami i nie tylko zobaczycie tutaj

                                                    mapy.wrotamalopolski.pl/Default.aspx?gmina=wieliczka_g&r=top
                                                    a to znalazłem w sieci,

                                                    Mimozami jesień się zaczyna,
                                                    Złotawa, krucha i miła.
                                                    To ty, to ty jesteś ta dziewczyna,
                                                    Która do mnie na ulicę wychodziła.
                                                    Od twoich listów pachniało w sieni,
                                                    Gdym wracał zdyszany ze szkoły,
                                                    A po ulicach w lekkiej jesieni
                                                    Fruwały za mną jasne anioły.
                                                    Mimozami zwiędłość przypomina
                                                    Nieśmiertelnik żółty - październik.
                                                    To ty, to ty moja jedyna,
                                                    Przychodziłaś wieczorem do cukierni.
                                                    Z przemodlenia, z przeomdlenia senny,
                                                    W parku płakałem szeptanymi słowy.
                                                    Młodzik z chmurek prześwitywał jesienny,
                                                    Od mimozy złotej - majowy.
                                                    Ach, czułymi, przemiłymi snami
                                                    Zasypiałem z nim gasnącym o poranku,
                                                    W snach dawnymi bawiąc się wiosnami,
                                                    Jak tą złotą, jak tą wonną wiązanką...

                                                    CZY TO JESZCZE PAMIĘTACIE ?
                                                  • rita100 Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 21:49
                                                    piosenka Czesława Niemena - sliczna

                                                    ale jesień mamy bardzo letnią, nawet A sobie nie moze wyobrazic - 20 stopni
                                                    ciepła, księzyc w pełni zaglada mi do okna i patrzy na klikajace rece.
                                                    Wydaje mi sie , ze jutro będzie deszcz, jest duszno
                                                    Jutro zaczną sie wędrówki na cmentarz, a ja pojade do Wieliczki i spokojnie
                                                    rozgladne się w zmianach. Zacznie sie spotkanie rodzin i ploteczki

                                                    A - czy u Was tez takie swieta sa ?
                                                  • kgeorge Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 21:50
                                                    W lesie krajobraz zbladł
                                                    z drzewa ostatni liść spadł.
                                                    Jesień owoce swoje zbiera
                                                    to jednak życie nie umiera.
                                                    W sercach miłość się budzi
                                                    u całkiem zwyczajnych ludzi.
                                                    Pragnienia budują obraz własny
                                                    wciskając go w mózg już ciasny.
                                                    Dla tej miłości miejsca nie braknie
                                                    gdy mrok jesienny zapadnie.
                                                    Da światło nam ogień miłości
                                                    by nikt nie zaznał samotności.

                                                  • kgeorge Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 22:06
                                                    KASZTANY

                                                    Mówiłeś: "Włosy masz jak kasztany
                                                    I kasztanowy masz oczu blask"
                                                    I tak nam było dobrze kochany
                                                    Wśród złotych liści wiatru i gwiazd
                                                    Gdy wiatr kasztany otrząsał gradem
                                                    Szepnąłeś nagle zniżając głos:
                                                    "Odjeżdżam dzisiaj lecz tam gdzie jadę
                                                    Zabiorę z sobą tę złotą noc"

                                                    Kochany, kochany
                                                    Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
                                                    Wprost pod stopy par roześmianych
                                                    Jak rudy lecą grad
                                                    Jak w noc gdy w alejce
                                                    Rudy kasztan ci dałam i serce
                                                    A tyś rzekł mi trzy słowa nic więcej
                                                    Że kochasz mnie i wiatr

                                                    Już trzecia jesień park nasz wyzłaca
                                                    Kasztany lecą z drzew trzeci raz
                                                    A twoja miłość do mnie nie wraca
                                                    Choć tyle błyszczy liści i gwiazd
                                                    I tylko złoty kasztan mi został
                                                    Mały talizman szczęśliwych dni
                                                    I ta jesienna piosenka prosta
                                                    Którą wiatr może zaniesie ci

                                                    Kochany, kochany
                                                    Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
                                                    Wprost pod stopy par roześmianych
                                                    Jak rudy lecą grad
                                                    Jak w noc gdy w alejce
                                                    Rudy kasztan ci dałam i serce
                                                    A tyś rzekł mi trzy słowa nic więcej
                                                    Że kochasz mnie i wiatr

                                                    Kochany, kochany
                                                    Lecą z drzewa jak dawniej kasztany
                                                    Wprost pod stopy par roześmianych
                                                    Jak rudy lecą grad
                                                    Jak w noc gdy w alejce
                                                    Rudy kasztan ci dałam i serce
                                                    A tyś rzekł mi trzy słowa nic więcej
                                                    Że kochasz mnie i wiatr

                                                    A KTO ŚPIEWAŁ TĘ PIOSENKĘ,
                                                    PRAWDA ŻE JEST RÓWNIEŻ ŁADNA
                                                  • kgeorge Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 22:30
                                                    faktycznie Rito jest bardzo ładna


                                                    acn.waw.pl/mira1/poezja-jesien/tuwim.htm
                                                  • rita100 Re:lekcja o smaku soli :) 29.10.04, 22:58
                                                    piękny jest, piosenka melancholijna

                                                    dobranoc Wam

                                                    Jutro popłyniemy daleko
                                                    Jeszcze dalej niż te obłoki
                                                    Pokłonimy się nowym brzegom,
                                                    Odkryjemy nowe zatoki.

                                                    Starym borom nowe damy imię,
                                                    Nowe ptaki znajdziemy i wody,
                                                    Posłuchamy jak bije olbrzymie
                                                    Zielone serce przyrody.

                                                    Nowe ryby znajdziemy w jeziorach,
                                                    Nowe gwiazdy złowimy w niebie
                                                    Popłyniemy daleko, daleko
                                                    Jak najdalej, jak najdalej przed siebie.

                                                  • rita100 Re zaduszki w Wieliczce 30.10.04, 20:45
                                                    Zaduszki kulturalne


                                                    1 listopada o godz. 19 w klasztorze oo. Franciszkanów - Reformatów rozpoczną
                                                    się Wielickie Zaduszki Kulturalne.

                                                    Wykonawcami muzycznych "obrazów i impresji" inspirowanych poezją ks. Jana
                                                    Twardowskiego będą Jan Nowicki, Marek Stryszowski i Cezary Chmiel.


                                                  • kgeorge Re: Re zaduszki w Wieliczce 30.10.04, 22:15
                                                    i dlaczego tak cichutko otworzyłaś następną seteczkę ?
                                                  • rita100 Re: Re zaduszki w Wieliczce 30.10.04, 22:26
                                                    przez ten upał jestem ospała :)
                                                    przestawiamy czas
                                                  • kgeorge Re: Re zaduszki w Wieliczce 30.10.04, 22:38
                                                    już przestawiłem, a komputer zrobi to sam.

                                                    Czy -A, też ma go zmienić ?
                                                  • kgeorge Re: Re zaduszki w Wieliczce 30.10.04, 22:44
                                                    czyżby on rozdawał karty

                                                    abcnews.go.com/International/wireStory?id=211379
                                                    ciekawy artykuł

                                                    www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=swiat&parStrona=1&nr=20040926185511
                                                  • kgeorge Re: Re zaduszki w Wieliczce 30.10.04, 22:51
                                                    Święto umarłych

                                                    Smutek jakże ogromny. Zmierzch duszny dławi.
                                                    Drzewa i dymy rosną, ziemia się łączy, z przestrzenią;
                                                    zachodzą w sobie jak włosy deszczu białymi, kwiatami,
                                                    to znów jak sięgnąć światło porasta brunatną ziemią.

                                                    Ludzie i zioła jesienne zmieszani, splątani drżą,
                                                    wiatr nimi targa i dzwoni, nie wiedzieć: w serca czy w liście,
                                                    a oni coraz to bledsi, a drzewa rumienią się, gną,
                                                    jakby po kropli z nich piły, syciły swój kolor ich krwią.

                                                    Jak ciężkie statki spływają na dno milczenia domy,
                                                    w tym kraju ludzie żywi po jednym schodzą do ziemi,
                                                    mieszkają w głębi ciemności coraz to niżej i niżej,
                                                    a rude niebo z wolna zaludnia szelest cieni;
                                                    nie wiedzieć, czy glina tak miękka, że stopy pochłania, gdy liże,
                                                    czy taka przestrzeń już gęsta, że wchodzą powoli w śmierć
                                                    po szarych stopniach powietrza. O co uderza pierś,
                                                    kiedy w strumieniu cmentarza spotyka łodyg ruch?
                                                    umarli to są, czy żywi tak przemieniają się w puch?

                                                    I widać matki skośnie schodzące po murze jak cień;
                                                    ich usta otworzą się, zamkną, lecz nie uchodzi krzyk.
                                                    Nie wiedzą, czy to się zaczął ciężki jak kamień dzień,
                                                    czy to jak sznur szary dusząc wloką się jeszcze sny,
                                                    w których wydarto im dzieci, a może po prostu wzrok,
                                                    bo już nie widzą i ślepe powietrze trzepotem tną
                                                    jak ptaki, aż wreszcie spadają, dymy i szum je oddala.
                                                    *
                                                    Powietrze porusza skrzydłem, napędza ciemności jak fala,
                                                    a z niej dziewczyna wyrasta pianą, szumi i świeci,
                                                    nabrzmiewa kształtem, szeleści, ręce jak gałąź kwitnącą
                                                    wyrzuca, jak woda opada, wiruje w liści zamieci,
                                                    szuka, dłonie obraca, zaklina powietrze i ziemię,
                                                    ale się cień nie zjawia, a cisza jeszcze jest głębsza,
                                                    więc znowu wiruje jak strumień, zamienia się w wielką łzę.
                                                    I spada milcząc boleśnie, To wszystko, co jeszcze umie.
                                                    I tylko po niej cisza jak kwiatów pęk.
                                                    *
                                                    Znów deszczu szare różyczki pryskają, zmywają ślad,
                                                    aż się z nich chmura wyłania ciężka, a może to z dołu
                                                    pieni się obraz jak morze pochmurny, huczy jak koło.
                                                    Oni ciągną powoli jak czarnej kurzawy bór.
                                                    ciemnością dmie, czaszki trzeszczą, hełm uderza o kość.
                                                    To się tak wieki zsuwają jak czarne warstwy gór
                                                    i spada ciężar w morza, topi się, parska jak wosk.

                                                    I idzie pomruk lwi zarytych w ziemię dział,
                                                    a oni ślepi suną, żywi i martwi razem,
                                                    dłoń potrąca o piszczel, serce o żeber chrzęst,
                                                    idą omackiem, ciemność macają dłońmi jak mur.
                                                    Ciężki toczy się poszum coraz to głośniej, już głazem,
                                                    aż świśnie, grzmotem się zwali i pęknie pieśń jak sznur. -

                                                    "Nocy - śpiewają - nocy, straszliwa duszna powłoko,
                                                    lepisz się gliną do stóp, a skuwasz pewniej niż stal.
                                                    Tak się wypiętrzać jak morza powałą, aż ku obłokom
                                                    i runąć znowu. i runąć. Cóż pozostaje? - żal?
                                                    Żal tylko - chyba za mało - na pragnień lawinę, huczącą.
                                                    Żal tylko - chyba śpiewnie - na śmierci oddech ogromny,
                                                    Nocy straszliwa, nocy, gdzie ty się kończysz - tam
                                                    rosną jak drzewa szumiące miasta błękitne i domy.
                                                    Nocy, gdzie ty się kończysz? Bo nawet u grobu bram
                                                    płaszcz twój do rzeki podobny wieje - to rzeka stracenia.
                                                    Ziemio - odpowiedz!" - śpiewali. Milczała gorzka ziemia.

                                                    I jeszcze szereg, i jeszcze, sztandarów trzepotał liść.
                                                    Aż się zwaliły stulecia, cisza zapadła bez przemian,
                                                    jak toń spokojna i obca, nawet nie marszczył jej wiatr.
                                                    I tylko serce słychać, jak dudni, jak głuchym gra krokom,
                                                    gaśnie, podrywa się, tłucze: dokąd to? dokąd to? dokąd?


                                                  • Gość: a Re:czas, BL tanczy do muzyki Busha IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 02:01
                                                    u nas roznica czasu z Wieliczka byla w polski lecie 5 godzin, teraz jest tylko
                                                    3 godziny. Wy przesuwaciez zegar o godzine do tylu, my o godzine do przodu.
                                                    czyli zamiast 5 godzin bedzie 3 godziny roznicy.

                                                    Ten dziwny benLaden dokladnie na 4 dni przed wyborami nw USA powiedzial
                                                    dokladnie to co Bush chcial. Jego wyglad nieco zblizyl sie do oryginalnego, ale
                                                    fake jest fake. Albo to jest agent, albo jedst to manekin, a teraz do lektury



                                                    Bin Laden dancing to Bush’s tune


                                                    TEHRAN (MNA)
                                                  • Gość: wrh Re: Re klamstwo IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 02:10
                                                    www.whatreallyhappened.com/osamatape2.html
                                                  • Gość: a Re: czas letni u nas IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 16:32
                                                    przesuwamy wskazowki we wtorek
                                                    i mamy teraz 12.25 bedziemy miec 11.25 w rio i sao paulo:
                                                    w Acre bedzie 9.25, w Amazoni 10.25; w Fernado de Noronha - 12.25. czyli ze
                                                    mamy 4 zony czasu.
                                                  • rita100 Re: remonty 31.10.04, 20:11
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.31/Wieliczka/01/01.html
                                                    apójrzcie = na zdjęciu sklep i chodnik z czasów kiedy ja tam biegałam po
                                                    zakupy, nic sie nie zmieniło, wreszcze zaczną remontować i obsadzać drzewkami -
                                                    będzie pięknie

                                                    Ależ ta polityka teraz bujna, na zachodzie - żle , na wschodzie - żle , w
                                                    Ameryce - żle - co nam zostaje ?
                                                    szykuj A azyl dla nas Wieliczan ;))))
                                                  • kgeorge Re: remonty 31.10.04, 20:49
                                                    >Re:czas, BL tanczy do muzyki Busha IP: *.ny325.east.verizon.net
                                                    >Gość: a 31.10.2004 02:01 + odpowiedz
                                                    >u nas roznica czasu z Wieliczka byla w polski lecie 5 godzin, teraz jest tylko
                                                    >3 godziny. Wy przesuwaciez zegar o godzine do tylu, my o godzine do przodu.
                                                    >czyli zamiast 5 godzin bedzie 3 godziny roznicy.

                                                    To bardzo dobrze bo z _A będziemy w sieci prawie On-Line.

                                                    -A, Twoi sąsiedzi robią to dopiero teraz

                                                    www.wprost.pl/ar/?O=66991&C=75
                                                  • kgeorge Zmiana czasu & & #35; 8211; podstawy prawne 31.10.04, 20:55

                                                    Na podstawie art. 2 ustawy z dnia 18 stycznia 1996 r. o czasie letnim (Dz. U.
                                                    Nr 29, poz. 128) zarządza się, co następuje:

                                                    § 2. 1. Czas letni odwołuje się:

                                                    1. w 2004 r. - dnia 31 października,
                                                    - o godzinie 3 minut 00 czasu wschodnioeuropejskiego (o godzinie 1 minut 00
                                                    czasu Greenwich Mean Time).

                                                    2. Odwołanie czasu letniego polega na zmianie wskazań zegarów z godziny 3 minut
                                                    00 na godzinę 2 minut 00 (godzina 1 minut 00 czasu Greenwich Mean Time), która
                                                    będzie godziną początkową czasu środkowoeuropejskiego.

                                                    § 3. Rozporządzenie wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2002 r.

                                                    Prezes Rady Ministrów: L. Miller


                                                    Zobaczcie jak prawdziwy mężczyzna nas załatwił.

                                                    Bo trochę tak głupio, że trzeba siedzieć do trzeciej w nocy, żeby przestawić
                                                    zegary na drugą w nocy.
                                                    Mogli lepiej zrobić, to przesuwanie za dnia, lub w ostatni czwartek.
                                                    I tak trzeba było po trzeciej wstawać, żeby nie przegapić
                                                    ostatniego zaćmienia księżyca przed marcem 2007. A tak - dwa razy w
                                                    jednym tygodniu noc zarwana, a ogólnie czasu żeby się wyspać będzie
                                                    coraz mniej, bo sylwester niebawem! ;))))))))))))))))))))))
                                                  • rita100 Re: remonty 31.10.04, 21:05
                                                    nie wiem czy faktycznie jest taka wielka oszczędnośc enrgii ?

                                                    byłam na cmentarzu w Wieliczce, ale tak szybko oblecieliśmy, że dopiero jutro
                                                    może spojrzę na nigo z innej strony.
                                                    Teraz bardzo leje , może jutro będzie w dzień spokojniej z pogodą .
                                                  • kgeorge Re: remonty 31.10.04, 21:17
                                                    zgadza się,
                                                    wczesnym rankiem byłem w marynareczce, przy ładnej pogodzie.
                                                    Wieczorem cieplej ubrany, w kurtce przeciwdeszczowej.
                                                    Puchy, cisza i spokój, to co tam zastałem.

                                                  • kgeorge tam też nas dopadną 31.10.04, 21:31
                                                    >• Re: remonty
                                                    > rita100 31.10.2004 20:11 + odpowiedz

                                                    >Ależ ta polityka teraz bujna, na zachodzie - żle , na wschodzie - żle , w
                                                    >Ameryce - żle - co nam zostaje ?
                                                    >szykuj A azyl dla nas Wieliczan ;))))


                                                    Już za 5 lat naukowcy będą w stanie skonstruować broń genetyczną, która
                                                    zaatakuje wybrane grupy etniczne - alarmują dziennikarze "Timesa".
                                                    Wywiad z dr Neruda ( fragment )

                                                    Dr Neruda: Rozumiem tę kwestię. Jednakże Siły Wojskowe nie są tożsame z
                                                    wojskiem. O ile są bardzo pro-wojskowe operują na zasadzie długofalowego
                                                    planowania w porównaniu z personelem wojskowym. Siły wojskowe składają się
                                                    wysoko postawionych polityków, biznesmenów, członków wywiadu, naukowców,
                                                    zespołów specjalistów itp. Członkowie pochodzą z Wlk. Brytanii, Ameryki,
                                                    Niemiec, Kanady, Australii, Izraela i wielu innych państw. Ich powiązania
                                                    jako grupy polegają nie na strukturach i spotkaniach lecz raczej na
                                                    udostępnianiu tajnych dokumentów pomiędzy elitą członków. Te dokumenty
                                                    określają podstawy, cele, dalekosiężne cele i zasadniczo definiują
                                                    strategię i taktykę, poprzez którą Siły Wojskowe wykonują swój plan.

                                                    Siły Wojskowe pracują nad hybrydowa bronią ofensywno-defensywną, które
                                                    pozostają w związku z Internetem, przestrzenią kosmiczną, broniami
                                                    biologicznymi i innymi środowiskami, które nie były dotychczas postrzegane
                                                    jako teatry działań.

                                                    Doszli do wniosku, ze budżety badawczo rozwojowe powinny wzrosnąć by
                                                    rozwijać te nowe bronie w celu zapewnienia prawa wolnych ludzi do życia
                                                    bez strachu przed niespodziewanym atakiem. Chcą odsunąć to
                                                    niebezpieczeństwo ze świata i jednocześnie rozprzestrzeniać demokrację.

                                                    Sarah: Ale czy nie jest to szczytny cel?

                                                    Dr Neruda: Ich cele niekoniecznie są źle obrane. Tu chodzi o zdolność
                                                    zaprojektowania i w konsekwencji narzucenia decydującej platformy
                                                    politycznej, poprzez którą świat osiągnie pokój. To jest narzucony pokój.
                                                    To jest pokój poprzez siłę i manipulację.

                                                    Sarah: Ale wciąż jest to pokój i wciąż demokracja. to z pewnością lepsze
                                                    niż alternatywa wojny i anarchii albo dyktatury

                                                    Dr Neruda: Są inne sposoby na osiągnięcie tego samego efektu.

                                                    Sarah: Wspomniałeś, że budżet na wydatki wojskowe wciąż będzie wzrastał
                                                    jeśli Siły Wojskowe będą kontynuowały swoje działania. jak to możliwe
                                                    skoro na świecie będzie panował pokój.

                                                    Dr Neruda: pojawią się nowe zagrożenia, które stworzą taką potrzebę nawet
                                                    jeśli kraje naszej planety będą pozostawać w pokoju.

                                                    Sarah: Masz na myśli istoty pozaziemskie?

                                                    Dr Neruda: Między innymi. Chiny będą najprawdopodobniej ostatnią wyspa
                                                    oporu, na której wyląduje fala demokracji a kiedy tak się stanie Siły
                                                    Wojskowe będą pożądały wyjątkowej broni do swej dyspozycji w celu płynnego
                                                    wprowadzenia pożądanych zmian. Zapewne będą to bronie biologiczne.

                                                    Sarah: Jak to możliwe skoro USA wprowadziło zakaz używania broni
                                                    biologicznych?

                                                    Dr Neruda: Niestety odkrycia w ludzkim kodzie genetycznym są zbyt istotne
                                                    dla Sił Wojskowych ponieważ prowadzą do rozwoju nowych broni
                                                    biologicznych. Badania są obecnie w toku, pozostało około 2 lat by
                                                    zbudować specyficzną broń zdolną atakować określone łańcuchy genetyczne
                                                    właściwe dla konkretnej rasy.

                                                    Sarah: Takich jak Chińczycy?

                                                    Dr Neruda: Tak, ale to nie oznacza, ze broń w ogóle zostanie użyta. To
                                                    stanie się po prostu znana możliwością Sił Wojskowych i z samego tego
                                                    faktu wyniknie konieczna i nieodwracalna zmiana reżimu.




                                                    - Pozwoliłoby to niszczyć całe nacje, co kiedyś próbował już uczynić
                                                    Hitler. Niestety stworzenie takiej broni jest możliwe - przyznaje Józef
                                                    Dulak z Wydziału Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

                                                    - W naszym DNA istnieją prawdopodobnie niewielkie różnice, dzięki
                                                    którym można rozpoznać, że ktoś jest Słowianinem, Żydem albo Cyganem. A
                                                    taka broń - mówiąc czysto hipotetycznie - zastrzega Dulak - mogłaby być
                                                    związane z tym, że na skutek pewnego zróżnicowania powierzchni komórek
                                                    różnych grup ludzi pewne mikroorganizmy wnikałyby z większą
                                                    skutecznością np. do komórek ludzi A, a z mniejszą skutecznością do
                                                    komórek ludzi B.

                                                  • rita100 Re: tam też nas dopadną 31.10.04, 21:46
                                                    czyli zginiemy ?
                                                    trzeba sie spieszyć ......

                                                    wieczorem na cmentarzach maly był ruch, ale ja nie lubię pomp, ja wole cicho
                                                    spokojnie chodzić, swobodnie - jutro pewnie będzie tlok i nic nie mam
                                                    zaplanowane, wszystko będzie tak jak będzie, nie wiem kto, niewiem gdzie, nie
                                                    wiem jak nawet. Ponoć tak jest nalepiej, bo jak sie coś zaplanuje to nie
                                                    wyjdzie.
                                                    Żeby tylko było bezdeszczowo, a jak bedzie deszcz to kominek i winko
                                                  • kgeorge kominek, wino i śpiew 31.10.04, 22:31
                                                    słowa: Wojciech Młynarski
                                                    muzyka: Włodzimierz Korcz
                                                    śpiewa: Edyta Geppert

                                                    Uparcie i skrycie
                                                    och, Zycie
                                                    kocham cie, kocham cie, kocham cie nad zycie!
                                                    W każdą pogodę
                                                    potrafią dostrzec oczy moje młode
                                                    niebezpieczna twa urodę.
                                                    Kocham cie, zycie!
                                                    Poznawać pragnę cie,
                                                    pragnę cie, pragnę cie w zachwycie,
                                                    choć barwy ściemniasz -
                                                    wierze w światełko, które rozprasza mrok.

                                                    Wierze w niezmienność nadziei,
                                                    nadziei - światełko na mierzei,
                                                    co drogę wskaże we mgle.
                                                    Nie zdradzi mnie,
                                                    nie opuści mnie.

                                                    A ja szepnę skrycie:
                                                    och, zycie
                                                    kocham cie, kocham cie, kocham cie nad zycie!
                                                    Choć barwy ściemniasz,
                                                    choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz,
                                                    choć sie marnie odwzajemniasz.
                                                    Kocham cie, zycie
                                                    kiedy sen kończy sie,
                                                    konczy sie, konczy sie o świcie,
                                                    a ja sie rzucam z nadzieja nowa
                                                    w budzący sie dzien.

                                                    Chce poznać w tym dniu
                                                    człowieka, co czuje jak ja.
                                                    Chce powierzyć mu
                                                    swój niepokój,
                                                    chce w jego wzroku
                                                    dojrzeć to światełko, które sprawi,
                                                    ze on powie, jak ja, jak ja, jak ja:

                                                    Uparcie i skrycie
                                                    och, zycie
                                                    kocham cie, kocham cie, kocham cie nad zycie!
                                                    Wiem, jabłko winne.
                                                    I myślę: ech, ty zycie, lez mych winne -
                                                    nie zamienię cie na inne!

                                                    Kocham cie, zycie!
                                                    Poznawać pragnę cie, pragnę cie, pragnę cie w zachwycie
                                                    i spotkać człowieka, który tak zycie kocha
                                                    i tak, jak ja -
                                                    nadzieje ma.
                                                    .........................................

                                                    www.torun.pdi.net/~annais/zycie.html
                                                  • rita100 Re: kominek, wino i śpiew 31.10.04, 22:45
                                                    COŚ W INNYM KLIMACIE :)

                                                    Chodzi, chodzi mi po głowie,
                                                    Czyje by tu wypić zdrowie.
                                                    Chodzi sobie drepcze żwawo
                                                    Jak w dwudziestym pod Warszawą.

                                                    Przemknęło mi się chyłkiem,
                                                    Za kogo by przechylić dziś szyjkę.
                                                    Przemknęło mi się jak złodziej,
                                                    Piję za mych przyjaciół z łodzi.

                                                    Wylęgło się niby myśl zła,
                                                    Za kogo by tu wypić do dna.
                                                    I co tam kac, choć boli głowa,
                                                    Piję za mych przyjaciół z Piotrkowa.

                                                    Wylazło ze mnie tak niespodziewanie,
                                                    Za kogo by opróżnić banię.
                                                    I nie skończę tego chlańska
                                                    Dopóki nie wypiję za przyjaciół z Gdańska.

                                                    I choć już bredzę w pijackim amoku,
                                                    Jeszcze zdróweńko tych z Białegostoku,
                                                    I tych z Wrocławia, i tych z Krakowa,
                                                    I z całej Polski – a potem od nowa ?


                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re: Spiew i nauczyciel muzyki - elfrieda jelinek IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 23:03
                                                    Thirty-eight year old Erika Kohut, piano teacher in a Vienna conservatory, is
                                                    not her own person. She been shaped, even brutalized into a "safe" form for her
                                                    domineering mother. "Mother wants to utilize the child's life herself." Mother
                                                    wishes and imagines her daughter as a famous concert pianist, but it is quite
                                                    clear that she's not headed in that direction. What is much less clear is
                                                    whether this is because Erika doesn't have the talent, or whether she has
                                                    purposely sabotaged her own career in order to spite Mother. However, she is
                                                    not much of a rebel. Mother bullies and cajoles, screams, slaps, cries and
                                                    professes love, and always gets her way. "Tonight, when they're watching TV,
                                                    she'll give Erika the silent treatment. And if Mother does break the silence,
                                                    she'll tell Erika that everything Mother does is motivated by Love. Mother will
                                                    declare her love for Erika, which should excuse any possible mistakes that
                                                    Mother might make."

                                                    However, we see small signs of trouble brewing in Mother's tightly knit world.
                                                    First there is the ambiguity as to whether or not Erika did in fact throw away
                                                    her chances to be a concert pianist just to hurt Mother. We do early on learn
                                                    of slight moves of rebellion on Erika's part, such small things as spending
                                                    money on clothes she'll never wear which Mother wants saved for a new
                                                    apartment.

                                                    Soon Jelinek begins to reveal deeper and more threatening movements toward
                                                    rebellion. Erika has dark sexual urges and in an especially grimy scene she
                                                    goes to a Turkish peep show beneath a bridge in a sleazy part of Vienna to
                                                    watch live sex shows where she is the only non-performing woman around. Later
                                                    we follow her to hidden parts of town where she goes to watch brutalizing
                                                    sadomasochistic movies and then into a dangerous world of spying on lovers in
                                                    the late night and dark regions of the Prater where she almost gets caught.

                                                    For the first half of the novel Erika is successfully brow-beaten by Mother and
                                                    only rebels by herself. However, from the beginnings of the story a 17 year old
                                                    student, Walter Klemmer, has been falling in love/lust with Erika. He is a
                                                    handsome, talented, popular and athletic boy. We are led to believe that some
                                                    sort of affair may develop between student and teacher. However, we have been
                                                    well-prepared that Erika's sexual desires might well lead this student
                                                    flirtation into murkier waters. Nonetheless most readers will be rather
                                                    startled at just how brutal Erika's dark physical sexual expression can get and
                                                    how confused, angry and revengeful Klemmer can be.

                                                    Ultimately Mother loses her power and place, Erika sort of carries on in her
                                                    darkness and Klemmer seems to go his own way, plunging back into the world of
                                                    conquests among his student set.

                                                    The story is an important vehicle for Elfriede Jelinek's bitter pessimism. She
                                                    seems to be an equal opportunity hater, despising Mothers who oppress,
                                                    daughters who cave into such bullying control and little boys who internalize
                                                    the male ideal of objectified love. Along the way virtually any other social
                                                    custom or institution which intrudes is given a sharp slap in the face as well,
                                                    especially the educational system.

                                                    This is the fourth novel of Elfriede Jelinek I have read in the past three
                                                    years. It is reputed to be her best novel by most critics. I personally
                                                    preferred Wonderful, Wonderful Times, which I found to be a more persuasive
                                                    telling of her dreadful vision of the world. What I did find strangely odd was
                                                    that it seemed that Wonderful, Wonderful Times should have been a later
                                                    development of what Jelinek was doing in The Piano Teacher. Yet, given than
                                                    Wonderful, Wonderful World was copywritten in 1980 and The Piano Teacher in
                                                    1983, it would seem that Piano Teacher was written AFTER Wonderful, Wonderful
                                                    World. I found that curious on two grounds: first what seemed to be a definite
                                                    development leading from the seemingly earlier to the seemingly later. The
                                                    Piano Teacher pushes us to the edge of degradation and yet can't end it in
                                                    total tragedy. Yet Wonderful, Wonderful World, seeming written earlier, is able
                                                    to embrace the full catastrophe of Rainer's murders and suicide. Perhaps the
                                                    answer is that Jelinek thinks living on in the world as Erika Kohut is a
                                                    harsher ending than being murdered or committing suicide.

                                                    The second puzzle in this regard are the comparative characters of Rainer Maria
                                                    Witkoswski of Wonderful, and Walter Klemmer of Piano Teacher. Both are self-
                                                    centered and self-absorbed. Both are ruthless, cruel, carry illusions of great
                                                    dreams and are driven by an image in a book (Rainer, Camus' The Stranger and
                                                    Klemmer is enamored of Normal Mailer). Both are fascinated by violence. But
                                                    certainly Klemmer is not quite the pathetic character that the ultimate loser,
                                                    Rainer is. Klemmer is talented, handsome, popular and athletic, all things
                                                    which Rainer is not. Again, I would have thought Rainer is the developed
                                                    pessimistic character and Klemmer just the warm up. But, it seems not so.

                                                    I find my own fascination with the dark and nihilistic works of both Elfriede
                                                    Jelinek and Thomas Bernhard to be hard to understand. I just view the world so
                                                    differently. Thus on this read I kept a careful eye out for just how it was
                                                    that Jelinek so captivated me. The shock value of her story is a part. The
                                                    dramatic challenge to my own view of the world is another. But what kept
                                                    calling attention to itself is the utterly brilliant style which allows Jelinek
                                                    to carry off her relentless negativity in a way that keeps me eagerly turning
                                                    the pages. Some of the particular devices she uses are:

                                                    gross exaggerations: the horrible people in the strassenbahn scene convinced
                                                    me, despite the fact that I spend hundreds of hours on the strassenbahns
                                                    without any such experience. Similarly the scene of the Turkish peep show and
                                                    her general sense of human relations are achieved in these exaggerations.
                                                    phenomenally powerful negative images and speech. She has the ability to
                                                    conjure up some of the most disgusting images I have ever read! Yet in the
                                                    context of story and message they simply astound and delight this reader.
                                                    unpredictable moves on the part of characters, yet she makes one come to
                                                    believe in them.
                                                    use on anonymous titles in place of names
                                                  • Gość: a Re: Pani Jelinek laureatjka nagrody Nobla IP: *.ny325.east.verizon.net 31.10.04, 23:20
                                                    zapewne w Warszawie wystawia jedna z jej sztuk.
                                                    "Do Cristophere Marlowe, zyda z Malty"

                                                    www.a-e-m-gmbh.com/wessely/fmarlowe.htm
                                                  • kgeorge kominek, piwo i pies 31.10.04, 23:25
                                                    DO SERCA PRZYTUL PSA

                                                    Tekst: Jan Kaczmarek i Jerzy Skoczylas
                                                    Muzyka: Włodzimierz Plaskota

                                                    Zanim zdechnie w oceanie
                                                    Struty rop± ¶ledĽ ostatni,
                                                    A ostatniej trawy ĽdĽbło przykryje pył.
                                                    Zanim w le¶niczówce Pranie
                                                    Gigantyczny motel stanie,
                                                    Zanim ciszę le¶n± zm±ci jazgot pił,
                                                    Zanim zniknie pod betonem
                                                    Osiedlowych skwerków reszta,
                                                    A w piwnicy odda ducha szara mysz,
                                                    Zanim wszystko, co zielone,
                                                    Co pachn±ce w trawie mieszka
                                                    Na podeszwach rozniesiemy wzdłuż i wszerz -

                                                    Do serca przytul psa,
                                                    WeĽ na kolana kota.
                                                    WeĽ lupę, popatrz pchła,
                                                    Daj spokój, pchła to też istota.
                                                    Za oknem posadĽ bluszcz,
                                                    Niech się gadzina wije.
                                                    A kiedy ciemno już
                                                    I wszyscy ¶pi±
                                                    I matka ¶pi, ojciec ¶pi, córka ¶pi, żona ¶pi,
                                                    Zapylaj georginie.

                                                    Nim zatruje aerozol
                                                    Do cna życie morskim ¶winkom
                                                    I przesłoni góry ci±g dymi±cych hałd,
                                                    Nim słowiki i skowronki
                                                    Strac± głosy i umilkn±
                                                    W metalicznym ryku rozwydrzonych aut,
                                                    Nim karmiona sztucznie krowa
                                                    Da zielone, chude mleko,
                                                    Zanim wzruszysz się w±chaj±c sztuczny kwiat,
                                                    Zanim naturalny erzac
                                                    W krew ci wejdzie tak daleko,
                                                    Że polubisz plastikowy ¶mieszny ¶wiat

                                                    Do serca przytul psa,
                                                    WeĽ na kolana kota.
                                                    WeĽ lupę, popatrz pchła,
                                                    Daj spokój, pchła to też istota.
                                                    W jeżyny nura daj,
                                                    Lub usi±dĽ na mrowisku,
                                                    To może nie jest raj,
                                                    Lecz trwaj tam, trwaj, w jeżynach trwaj
                                                    Wiosna, maj, a ty trwaj,
                                                    Bo to jest w końcu wszystko.

                                                    mp3.wp.pl/p/strefa/artysta/18432,utwor,74398.html

                                                  • kgeorge RATOS DE PORAO w KRAKOWIE 31.10.04, 22:47
                                                    RATOS DE PORAO (Sao Paolo, BRAZYLIA)
                                                    3.11.2004 w Krakowie!!!

                                                    Po raz pierwszy w Polsce wystąpi absolutny klasyk latynoskiego hardcore/
                                                    punk/ crossover - RATOS DE PORAO. Zespół odpowiedzialny jest za eksplozję
                                                    Hardcore we wczesnych latach osiemdziesiątych w Brazylii i jak całej
                                                    Ameryce Południowej. Ci prekursorzy to siła napędowa tamtejszej sceny,
                                                    po dziś dzień. Istniejący nieprzerwanie od 1981 roku, od lat związani
                                                    są z legendarną wytwórnią Jello Biafry - Alternative Tentacles
                                                    Records.
                                                    Zadebiutowali w 1984 dużą płytą "Crucificados Pelo Sistema", która zawierała
                                                    16 szybkich, agresywnych hc'owych numerów, które zdefiniowały ten gatunek w
                                                    Ameryce Południowej. Dzisiaj, ich debiutancka płyta, jak i następne które po
                                                    niej ukazały, takie jak "Descanse em paz", "Cada Dia Mais Sujo E Aggressivo"
                                                    oraz "Brasil", uważane są kultowe i klasyczne pozycje dokładnie na całym
                                                    świecie.
                                                    Ratos De Porao od lat łączą w swej muzyce zarówno punkowe tradycje, szybki i
                                                    agresywny hardcore/thrash oraz wpływy metalu: ten konglomerat w drugiej
                                                    połowie lat 80-tych określano terminem crossover. Przez lata dokonania
                                                    Brazylijczyków, chętnie słuchane były przez odbiorców zarówno hardcore/punk,
                                                    jak i metalu.
                                                    Świadczy o tym wieloletnia przyjaźń i współpraca z innym kultowym zespołem
                                                    Brazylii, Sepulturą.
                                                    W 1984 Ratos De Porao ukazali sie na legendarnej kompilacji "World
                                                    Class Punk" w amerykanskim Roir, obok min. rodzimego Dezertera.
                                                    Jak przystało na zespół pochodzący z kraju o tak wyraźnej polaryzacji
                                                    społecznej, oraz politycznych i ekologicznych problemach, teksty zespołu były
                                                    zawsze mocno osadzone w tamtejszych realiach, krytyczne i podejmujące szereg
                                                    społecznych, ekonomicznych i politycznych problemów Brazylii.
                                                    Ratos De Porao od samego początku istnienia nie obawiali się tak
                                                    bezpośredniego i krytycznego przekazu. Kiedy RDP wystartowało w 1981 roku,
                                                    Brazylia wciąż tkwiła w brutalnym i represyjnym systemie autorytarnym,
                                                    zarządzanym przez juntę wojskową.
                                                    Zmagania z cenzurą i policyjnymi represjami stanowiły codzienność w Brazylii
                                                    tamtych lat.
                                                    Ratos De Porao dzisiaj ma na koncie już dziewięć studyjnych płyt, z których
                                                    ostatnia to "Onisciente coletivo" dla wspomnianej Alternative Tentacles.
                                                    Najnowszymi jednak pozycjami w dyskografii Ratos De Porao sa - koncertowa
                                                    płyta nagrana w słynnym nowojorskim "CBGB's" pt. "Ao Vivo No CBGB", wydana
                                                    przez Peculio Records, wytwornie perkusisty Ratos De Porao/I Shot
                                                    Cyrus. Zawiera mnóstwo starych, klasycznych numerów grupy jak i
                                                    przekrój kompozycji pochodzących z ostatnich lat działalności. Takiego
                                                    zestawu możemy spodziewać się również podczas polskich koncertów grupy.
                                                    Ratos De Porao występuje obecnie w składzie: Gordo- voc, Jao - gitara,
                                                    Junior - bas(występujący również w jednych z ważniejszych grup współczesnego
                                                    hardcore w Brazylii - Point Of No Return i Discarga) oraz Boka - perkusja
                                                    (również występujący w innej waznej brazylijskiej grupie - I Shot Cyrus).
                                                    Ratos De Porao - ten zespół to solidny kawał historii hardcore/punk na
                                                    świecie,którego nie można zlekceważyć!

                                                    www.ratos.com.br/
                                                    03.11.2004 (sroda) Kraków, ul. Rostafińskiego 4, "Zascianek" (Miasteczko
                                                    Studenckie AGH, obok DS7 i dawnego klubu "38")
                                                    godzina 18.30; wstęp: 15zł

                                                  • kgeorge tam też nas dopadną 31.10.04, 23:29
                                                    www.timesonline.co.uk/article/0,,2-1328680,00.html
                                                  • Gość: a Re: znowu to uderzy w zydow IP: *.ny325.east.verizon.net 01.11.04, 02:35
                                                    tylko niewielki 5% zydow na swiecie ma DNA zydowski, reszta z nich, a
                                                    szczegolnie zydzi rosyjscy i europejscy sa pochodzenia gruzinskiego i poprostu
                                                    nie maja ani ani semickiego atomu w swoim ciele. Ci walsnie moga zniknac razem
                                                    z arabami, plemionami kauakaskimi i slowianami.

                                                    wracajajac do pani Jelinek - oto co wprost pisz na temat jej sztuk:
                                                    Wagina, która mówi
                                                    Tygodnik "Wprost", Nr 1021 (23 czerwca 2002)


                                                    "Monologi waginy" to przegląd cierpień kobiet spowodowanych ułomnością ich
                                                    życia seksualnego

                                                    Jakim językiem mówi wagina?
                                                    A jaka jest wypadkowa monologów dwustu wagin? Sześć lat temu badania na ten
                                                    temat przeprowadziła w Nowym Jorku Eve Ensler, rozmawiając z dwustu kobietami.
                                                    Tak powstały jej "Monologi waginy" (w premierowym przedstawieniu wystąpiła
                                                    Meryl Streep). Polską prapremierę tej kontrowersyjnej sztuki przygotowała dla
                                                    teatru Wybrzeże Aldona Figura.

                                                    Brzydota seksu
                                                    Dramat Eve Ensler wystawiany od Portugalii po Chiny jest uważany za manifest
                                                    teatru feministycznego. Nie jest to jednak pierwsze dzieło literackie na temat
                                                    kobiecego instrumentarium seksualnego. W latach 20. Louis Aragon napisał
                                                    książeczkę "Ci.. Ireny". Polska prapremiera "Monologów waginy" będzie kolejnym
                                                    skandalem artystyczno-obyczajowym. Po raz kolejny sprawcami wzburzenia będą
                                                    kobiety, urastające do roli głównych skandalistek III RP. Wcześniej Katarzyna
                                                    Kozyra pokazała akt swojej chromej siostry oraz kobiety w łaźni. W drugim
                                                    wypadku protest wzbudziły nagie, nie zawsze młode ciała. Pokazanie w parze
                                                    nagości i starości uznano za naruszenie tabu, chociaż w sztuce pokazywane są od
                                                    wieków. Skandal wywołuje więc kulturowa obłuda. Widoczna również w niepisanym
                                                    zakazie pokazywania "brzydkich" stron seksualności. Po
                                                    premierze "Oczyszczonych" Sarah Kane, gdzie kobiecie przeszczepia się penisa, a
                                                    nagi gej trzyma drugiego za członek, rozpętała się burza. Recenzenci byli
                                                    oburzeni, wypraszając sobie "takie rzeczy". Sztukę uznano za czczą prowokację.
                                                    Mimo głosów oburzenia, a może właśśnie dlatego, że się pojawiły, europejska
                                                    sztuka ostatnich lat lubuje się w seksualnych demonstracjach. W "Intymności"
                                                    Patrice Chereau sfilmował "zwykły" akt seksualny, co uznano za "zbrzydzanie
                                                    seksu". W "Pianistce", zrealizowanej na podstawie powieści Elfriede Jelinek,
                                                    żałosna stara panna potrzebuje seksu, ale jest on pokazywany tak, by wzbudzić
                                                    niesmak u widza. Od powieści Jelinek blisko do dramatów fekalnych Wernera
                                                    Schwaba, pełnych obrzydzenia do ludzkiej cielesności (niedawno można było
                                                    zobaczyć w Warszawie przedstawienie "Prezydentek").

                                                    Życie, czyli wielkie świństwo
                                                    "Monologi waginy" to rozpisany na cztery głosy przegląd cierpień, niedosytów,
                                                    zranień, krzywd kobiet spowodowanych ułomnością ich życia seksualnego. Są tu
                                                    gwałt, głęboki uraz i wstręt do siebie. Lesbijka uczy małą dziewczynkę
                                                    onanizmu, by uniezależniła się od mężczyzn. Jedna z kobiet trafiła na
                                                    mężczyznę, który uwielbia waginy, i jest już szczęśliwa. Na specjalnych
                                                    warsztatach poświęconych waginie kobiety odkrywają jej piękno, oswajają się z
                                                    nią, uczą się nią posługiwać. A także mówić do niej ciepło, z miłością,
                                                    lirycznie bądź patetycznie. Cztery kobiety bez osłonek mówią na głos o
                                                    nierówności seksualnej kobiet i mężczyzn, o seksualnym męskim szowinizmie, o
                                                    próbie wyzwalania się spod męskiej dominacji. Mówią to, co można usłyszeć w
                                                    gabinecie seksuologa.
                                                    Aldona Figura zdecydowała się wystawić "Monologi waginy" nie dla skandalu. Po
                                                    prostu wstrząsnęła nią kondycja kobiet ukazana przez Eve Ensler. Reżyserka
                                                    uwzględniła pruderyjną polską wrażliwość. Oszczędza widzom śmiałych scen, a
                                                    golizny nie ma w tym spektaklu w ogóle. Figurze chodzi o to, by Polki odnalazły
                                                    w bohaterkach siebie i swój świat, by identyfikowały się z ich losem. Bo, jak
                                                    sama mówi: "Przez tę dziurkę lepiej widać rzeczywistość". Jakie będą reakcje
                                                    widzów? Mężczyźni będą zniesmaczeni lub rozbawieni, natomiast kobiety
                                                    zawstydzone i poruszone. Część kobiet może się poczuć dotknięta pokazywaniem
                                                    takich "świństw". Sarah Kane odpowiadała na to: "Całe życie jest jednym wielkim
                                                    świństwem".

                                                    Anna Schiller
                                                  • Gość: e.Jelinek Re: laboratorium psychoanalityczne IP: *.ny325.east.verizon.net 01.11.04, 02:57
                                                    Zur Wiedereröffnung des Wiener Psychoanalytischen Ambulatoriums
                                                    Das Denken ist, ähnlich dem Film, ein Raum, der sich in der Zeit abspielt. Und
                                                    man muß oft einen großen Sprung machen, um mit diesem Raum Schritt zu halten
                                                    oder sogar ein Stück in ihn einsteigen und mitfahren zu dürfen. Das Ich droht
                                                    immer wieder zu zerreissen wie ein schleißiger Vorhang, wie soll man ihn dann
                                                    wieder zusammennähen, da doch der Stoff zwischen unseren Händen nachgibt und
                                                    zerfällt. Es ist ja nicht einmal Platz genug, die Nadel einzustechen. Da ist
                                                    oft überhaupt nur: Leere. Man geht ja nicht so weit, wie früher die
                                                    Philosophie, zum Sein durchsteigen zu wollen oder eine Wahrheit zu bergen, die
                                                    alles tut, um vor einem davonzurennen, man muß ihr vielleicht den Weg
                                                    abschneiden, wie einen Faden, weil wir schon bei häuslichen Arbeiten sind. Den
                                                    Denker, auch den Dichtenden lockt vielleicht eine Form der Entrückung, der
                                                    Extase, des Außer Sich Geratens, doch was eigentlich lockt, ist der Zustand der
                                                    Einzigartigkeit, der Freiheit, der Notwendigkeit, Möglichkeit und Wirklichkeit,
                                                    das alles und noch mehr soll das arme Denken begründen. Dem Denken können wir
                                                    jetzt eine Leitplanke aufstellen, um von der Erfahrung in die Wahrheit hinein-
                                                    und von diesem Weg nicht abzukommen. Aber auch unser Dasein ist eine schöne
                                                    Möglichkeit, sich drin aufzuhalten, und etwas hält uns zusätzlich dort noch
                                                    fest, auch wenn wir fort wollen, eine Kraft, damit man den Übergang von sich in
                                                    etwas anderes nicht schafft.

                                                    In welches andere, und weshalb sollen wir überhaupt dorthin, wo doch in uns zu
                                                    ruhen auch ganz schön und nicht so anstrengend ist?

                                                    Wer denkt überhaupt, und was denkt er? Die Surrealisten haben Dinge am Weg
                                                    gefunden und sie, in scheinbarer Zufälligkeit, zusammengeführt, auch und gerade
                                                    wenn diese Dinge nichts miteinander zu tun hatten. Doch diese Zufälligkeit des
                                                    Findens und Entdeckens war natürlich gar keine. Um sich wie ein Gott fühlen und
                                                    aus ALLEM was ist auswählen zu können, werden, und zwar in einem selbst, Regeln
                                                    wirksam, egal, ob der Künstler von sich weiß oder nicht oder was er von sich
                                                    weiß, und von welchem Wissen überhaupt er geleitet wird. Aber etwas über sich
                                                    hinaus wissen, das will er immer. Doch manchmal bleibt es ganz aus, daß man
                                                    etwas wahrnehmen und in Dienst für seine Sache nehmen will und kann. Was holt
                                                    man sich nun aus diesem riesigen Lager, in das wir Künstlerinnen und Künstler
                                                    hineinspringen, was holen wir uns dort heraus und auf welchen Wegen tragen wir
                                                    es davon? Und ist es überhaupt eine Wahrheit, die wir suchen, da wir doch alle
                                                    in gewissem Sinn unwahr sind, gelenkt und meist überhaupt irregeleitet? Und wie
                                                    kann man überhaupt einer sein, wenn man doch, zum Beispiel als Teil einer
                                                    Masse, plötzlich ein ganz andrer sein kann, und zwar in kürzester Zeit? Die
                                                    Tragödien der Politik, die Massenhysterien und - bewegungen, die immer wieder
                                                    (weniger aus dem Vor- Denken, den Ideologien selbst) entstanden sind, machen
                                                    uns uns selber unheimlich, glaube ich. Wenn wir dann wieder etwas Schönes wie
                                                    Kunst zu produzieren versuchen, sind wir einerseits gern wir und in uns zu
                                                    Hause und umgeben schützend unser Ich, das bitte möglichst oft in der Zeitung
                                                    stehen oder im Fernsehn vorkommen und Preise gewinnen soll, andrerseits ist es
                                                    etwas anderes, das spricht, in uns, wenn wir zu diesem Sprung überhaupt kommen,
                                                    in diesen Zustand des Außer Sich Geratens. Aber der Sprung bleibt gefährlich,
                                                    weil wir auch die andren, gefährlicheren Möglichkeiten ahnen, die wir haben.

                                                    Was sind das überhaupt für Ereignisse, über die wir schreiben? Sie sind nicht
                                                    einfach ein Verlauf von etwas, das sich prompt verläuft und wieder eingefangen
                                                    werden muß, und dann haben wir erst recht den Faden verloren, von dem ich
                                                    vorhin gesprochen habe, ich denke, in diesem Springen, in dem Sich Abstoßen und
                                                    dann Loslassen, um etwas zu gewinnen, entsteht erst das Ziel, das da
                                                    beschrieben, umkreist werden soll, und wahrscheinlich ist überhaupt der Sprung
                                                    auch das Ziel, das uns verlockt hat, das aber erst entstanden ist, indem wir
                                                    losgesprungen sind, vielleicht nach einem Augenblick der Sammlung, anläßlich
                                                    dessen uns aber oft nur wertloser Krempel gereicht wird, den wir nicht brauchen
                                                    können, oder eben schon. Oder springen wir vielleicht jemandem, etwas nach, das
                                                    vor uns geflüchtet ist, aber einmal da war?

                                                    Die Psychoanalyse könnte jedenfalls, denke ich mir, für den Künstler eine
                                                    Technik sein, diesen Schutthaufen zu durchwühlen, den wir gesammelt haben (oder
                                                    der uns hingeschüttet worden ist), aber der Künstler will oft gar nicht wissen,
                                                    wer spricht, im Sinn, daß er wissen würde wollen, wer er ist, der da spricht,
                                                    sondern er will erreichen, daß ein Etwas in ihm spricht, und daß er es sich
                                                    erspringen kann; also zu hoch sollte es nicht gehängt sein, sonst rennt er
                                                    nicht los. Man darf dem Esel die Karotte ja auch nicht zu hoch vors Maul
                                                    halten, wenn man vorwärtskommen will, er muß das gesunde Gemüse natürlich noch
                                                    sehen können. Aber dieses Etwas spricht ja immer, egal ob wir es erforschen
                                                    oder nicht. Das Was Da Spricht (es hat schon Filme gegeben, in denen Penisse
                                                    gesprochen haben oder kleine Babies, die noch im vorsprachlichen Alter waren
                                                    oder z. B. Tomaten, ja, das habe ich selbst gesehen, zumindest glaube ich es:
                                                    Killertomaten! Aber das heißt ja nur, daß alles sprechen kann, unheimlich ist
                                                    das nicht oder nur selten, weil man ja weiß, wer es ist, der da spricht, und
                                                    wären es Obst und Gemüse oder einzelne Körperteile, nein, unheimlich ist eben
                                                    Das Was spricht oder etwas sprechen heißt), Das Was Da Spricht also ist nicht
                                                    einfach durch Denken herbeizuzwingen, sondern durch etwas in uns, das uns da
                                                    herstellt und auch wieder entrücken kann, um diesen Zustand des Zungenredens,
                                                    der Zusammenführung von scheinbar Sinnlosem und Zufälligem, des scheinbar
                                                    ungeplanten Hinwerfens oder Schüttens von Farbe auf Leinwand herzustellen,
                                                    egal, die einen wollen halt wissen, was es ist, die anderen sind nur froh, daß
                                                    es überhaupt da ist und sie in diesen Sprung hineinwirft, in die Luft hinauf,
                                                    wo, auf dem Scheitelpunkt der Flugbahn, der Parabel (ich denke da ganz
                                                    besonders an Thomas Pynchons Roman "Gravity's Rainbow"), wo, man kann es
                                                    errechnen, alles einen Bruchteil eines Augenblicks stillzustehen scheint und
                                                    man es ergreifen kann oder es weiterfliegen läßt, bis zum Einschlag.
                                                    Dankeschön, kein Grund, ergriffen zu sein! Wir machen es eh nur für uns und
                                                    damit wir diesen Sprung überhaupt erleben können.

                                                    Ich würde jetzt gern auch noch den Unterschied herausarbeiten können zu der
                                                    Extase der Massen, der irrationalen Gemeinschaftserlebnisse, die immer wieder
                                                    zu Katastrophen geführt haben, nämlich zur Jagd auf Außenseiter und
                                                    Minderheiten, also einer Besessenheit von einer von wenigen vorgegebenen Idee,
                                                    die wie eine Lawine losgetreten wurde und am Ende alle und alles mitgerissen
                                                    hat, meist um des Tötens willen, damit, wie Canetti meint, aus der gefährlichen
                                                    Masse von lebenden Gegnern ein Haufe von Toten werden soll, und solange der
                                                    Krieg dauert, muß man eine Masse bleiben. Danach soll man sich für seine Schuld
                                                    schämen, tut es aber nicht. Und wenn einer aus dem Volksganzen Ich sagt, dann
                                                    sagt er nicht Ich, er sagt Wir. "Die Aussicht auf eine gewisse Lebensdauer, die
                                                    er der Masse als solcher bietet, hat zur Beliebtheit der Kriege sehr
                                                    beigetragen" (Canetti). Dagegen steht also immer dieser vollkommen einsame
                                                    Sprung, der eigentlich ein Geworfensein ist, um gleichzeitig nach etwas zu
                                                    fragen und es doch ungefragt zu lassen. Am Beispiel des Dichters Robert Walser,
                                                    einer Verkörperung des Unkriegerischen schlechthin, der im Irrenhaus gestorben
                                                    und beinahe dreißig Jahre dort nichts mehr geschrieben hat, habe ich einmal
                                                    versucht zu zeigen, daß man von sich besessen sein kann, sich aber gleichzeitig
                                                    gar nicht meinen muß, wenn man Ich sagt. Man meint etwas über sich
                                                    Hinausgeh
                                                  • Gość: a Re:co w dzisiejszej prasie piszczy IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 18:44
                                                    Maureen Dowd - New York Times: WILL OSAMA HELP GEORGE W.? - On March 15, 2004,
                                                    Dr. Zawahiri proclaimed Al-Qaida's full support for George W. Bush's re-
                                                    election. Osama bin Laden fulfilled the promise by sending the video tape last
                                                    Friday, October 29. Thank God, he did not decide on another attack in order to
                                                    strenghten Bush's position! He clearly understands that the 'unholy alliance'
                                                    of U.S. investors, neo-conservative jingoists and Zionist 'Evangelical
                                                    Christians', with a little help from some Catholic bishops, will get the job
                                                    done.
                                                    KARL ROVE, AMERICA'S MULLAH was tasked with institutionalizing an "IRONFISTED
                                                    THEOCRACY WITH THE PRESIDENT AS MULLAH AND POLICY AS RELIGIOUS WAR" and where
                                                    the electoral process is controlled by the Zionist 'Evangelical' pastors who
                                                    tell the brainwashed, functionally illiterate masses how to vote, under penalty
                                                    of eternal punishment in hell, i.e. a true 'AMERICAN TALIBAN'.
                                                    Osama bin Laden does not call the American public to vote for Bush as he did in
                                                    March 2004, he even derides him in order to maximize the effect. Having
                                                    your 'sworn enemy' endorse you for public office can be embarassing and
                                                    counterproductive and Osama is a refined political strategist (see Jason
                                                    Burke's article below).
                                                    Bin Laden's analysis of the profound changes of the American political
                                                    landscape is remarkable: "WE HAD NO DIFFICULTY DEALING WITH THE BUSH
                                                    ADMINISTRATION BECAUSE THEY RESEMBLE THE REGIMES IN OUR COUNTRIES, HALF OF
                                                    WHICH ARE RULED BY THE MILITARY AND THE OTHER HALF BY THE SONS OF KINGS. HE
                                                    (BUSH) ADOPTED DESPOTISM FROM ARAB RULLERS AND CALLED IT THE PATRIOT ACT, UNDER
                                                    THE GUISE OF COMBATING TERRORISM...YOUR SECURITY IS NOT IN THE HANDS OF KERRY,
                                                    BUSH OR AL-QAIDA. YOUR SECURITY IS IN YOUR OWN HANDS AND EACH STATE WHICH DOES
                                                    NOT HARM OUR SECURITY WILL REMAIN SAFE." It is also clear that he watched
                                                    Michael Moore's masterpiece "Fahrenheit 9/11".
                                                    The revered former news anchor Walter Cronkite, said on CNN's 'Larry King Live'
                                                    program that he is "inclined to think that Karl Rove, the political manager at
                                                    the White House, who is a very clever man...probably set up Bin Laden to this
                                                    thing". - (comments by Michael Olteanu) - November 1, 2004

                                                    David D. Kirkpatrick - New York Times: BATTLE CRY OF FAITHFUL PITS BELIEVERS
                                                    AGAINST THE REST - THE 'AMERICAN TALIBAN' IS ON THE MARCH...THE FUTURE IS HERE,
                                                    THANKS TO KARL ROVE AND GEORGE BUSH. - (comments by Michael Olteanu) - November
                                                    1, 2004

                                                    Anne Penketh - The Independent: BIN LADEN VIDEO INSPIRES KARL ROVE CONSPIRACY
                                                    THEORIES - 1 November 2004

                                                    Jason Burke - The Guardian: BIN LADEN, MASTER OF PROPAGANDA - 1 November 2004

                                                    Josh Meyer - Los Angeles Times: BIN LADEN, IN TAPE, MAY HAVE SIGHTS ON NEW
                                                    ROLE - November 1, 2004

                                                    Ronald Brownstein - Los Angeles Times: WHY 'THIS IS ABOUT BUSH' - November 1,
                                                    2004

                                                    John Zogby - Financial Times: THE UNIFYING SPIRIT OF JEFFERSON MUST PREVAIL -
                                                    November 1, 2004

                                                    James Harding - Financial Times: A RACE THAT DEFIED CONVENTIONAL WISDOM -
                                                    November 1, 2004

                                                    Kirk Johnson - New York Times: VOTERS, THEIR MINDS MADE UP, SAY BIN LADEN
                                                    CHANGES NOTHING - November 1, 2004

                                                    Julian Borger - The Guardian: BUSH, KERRY, BIN LADEN - LOCKED IN A SILENT
                                                    EMBRACE - 1 November 2004

                                                    Patrick Wintour- The Guardian: CHERIE BLAIR ATTACKS LEGALITY OF GUANTÁNAMO
                                                    DETENTIONS - 1 November 2004

                                                    Eric Schmitt - New York Times: IN IRAQ, U.S. OFFICIALS CITE OBSTACLES TO
                                                    VICTORY - November 1, 2004

                                                  • kgeorge Re:co w dzisiejszej prasie piszczy 01.11.04, 21:06
                                                    Jonathan Dimbleby zrobił godny uwagi dwuczęściowy program tv,
                                                    który polecam wszystkim majacym dostep do ITV lub ITV1 .
                                                    Byc może program bedzie transmitowany na innych kanalach
                                                    telewizyjnych. Jonathan Dimbleby stara sie zdefiniowac i okreslic
                                                    zrodla terroryzmu.

                                                    www.bignoisefilms.com/4ww/

                                                    The New World War
                                                    www.itv.com/listings/Programme.aspx?itvregion=scotland&itvpackage=dt&itvgenre=0&prognum=67932&episode=658431&schedul
                                                    eid=6590059&channeldate=31/10/2004&channelid=STV

                                                    presents the first of a two-part documentary investigating the West's war on
                                                    terror, asking who is responsible for the terrorist attacks and what fuels
                                                    their behaviour. He travels to Lebanon to interview influential leaders and
                                                    ordinary citizens in the hope of finding some answers. Concludes tomorrow


                                                    Monday 1 Nov.2004

                                                    ITV 1 - The New World War
                                                    www.itv.com/listings/Programme.aspx?itvregion=scotland&itvpackage=dc&itvgenre=6&prognum=67932&episode=658671&schedul
                                                    eid=6594662&channeldate=01/11/2004&channelid=STV

                                                    The conclusion of a two-part documentary on political unrest and the war
                                                    against terror. Jonathan Dimbleby argues that all the world's major problems
                                                    are linked, from militant attacks and international security to poverty and
                                                    environmental disasters. He visits Ethiopia to assess what effects the
                                                    country's economic problems could have on the rest of the world, and interviews
                                                    a cross-section of the population, including Aids victims, coffee farmers and
                                                    politicians

                                                  • kgeorge Re:co w dzisiejszej prasie piszczy 01.11.04, 21:11
                                                    A tu ten film podobno mozna zobaczyc/sciagnac:

                                                    www.ngvision.org/index.en.html
                                                    www.somafm.com/groovesalad56.pls
                                                  • kgeorge Re:co w dzisiejszej prasie piszczy 01.11.04, 21:23
                                                    on tu jest

                                                    www.ngvision.org/download/369/ftp.ibiblio.org/pub/multimedia/ngvision/disc55/ngv_ny_en_20040928_the_fourth_world_war.avi

                                                    tylko trzeba mieć szybkie łącze, lub dużo cierpliwości
                                                  • rita100 Re:co w dzisiejszej prasie piszczy 01.11.04, 21:38
                                                    Witam
                                                    ja nawet nie eksperymentuję z tymi stronami, już mam jakąś awarię komputera,
                                                    nie mam muzyki i nie mam glosy.
                                                    Widziałam ta wystawę seksualną we wprost, faktycznie szokujaca, ale nie
                                                    zainteresowałam sie nia, bo po coz, kiedy kazdy ma swoj inny swiat i jest
                                                    indywidualistom. Pewnie na tym zarabia.

                                                    Byłam dziś w klasztorze oo Reformatów , w tej słynnej kapliczce wymalowanych
                                                    rajców Wieliczki, z uwagą sie przypatrzyła i malowidła oczywiście ze sa na
                                                    suficie. Takze swiecily sie swieczki na grobach na dziedzincu kosciola. Byly
                                                    kwiaty i nawet dosc duzo ludzi.
                                                    Pieknie bylo i bezdeszczowo, wiec milo sie lazilo :)
                                                    Dzis o 19.00 odbywa sie tam koncert
                                                  • kgeorge Re:co w dzisiejszej prasie piszczy 01.11.04, 22:13
                                                    a nowe witraże w oknach zauważyłaś ?
                                                  • rita100 Re:co w dzisiejszej prasie piszczy 01.11.04, 22:23
                                                    kgeorge napisała:

                                                    > a nowe witraże w oknach zauważyłaś ?

                                                    widziałam, m.in Św Kingę, bardzo ladne - fajny kośćiół, lubię tam wchodzić,
                                                    klimat iśćie wiejski.
                                                    A widziałes te dzrzewa nasadzine przed klaszorem - będzie las ładny
                                                  • Gość: A Re:KOLOROWE OKULARY IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 21:42
                                                    WEDLUG TEGO WINA JEST PO STRONIE BIEDNYCH, KTORZY CHCA PRZEZYC A JEST I ZA
                                                    WIELE , CZYLI TEORIA MALTUSA PRACUJE. BRAKUJE W TYM OPRACOWANIU CALEJ
                                                    KONSPIRACJI TYCH, KTORZY POTRAFIA WYGRAC KONFLIKTY LUDZKIE I HISTORYCZNE
                                                    (POLSKA - NIEMCY, EUROPA, AFRYKA, CHINY, ITD) DLA SWOICH PARSZYWYCH CELOW
                                                    OPANOWANIA SWIATA. TA MALA GRUPA PROWADZI NAS DO APOKALIPTYCZNEGO KONFLIKTU, W
                                                    KTORYM ONI SAMI BEDA PIERWSZYMI OFIARAMI. pRZYPOMINAM JAK I PO CO JEDWABNE BYLO
                                                    WYKORZYSTANE, A TERAZ CI SAMI LUDZIE STARAJA SIE WZNIECIS SPRAWE SLASKA. nIE
                                                    ZAPOMNIJMY O0 INNYCH KONFLIKTACH SWIATA - NIKARAGUA, GUATEMALA, COLUMBIA,
                                                    HAITI, IRAK, IRAN, PAKISTAN, ETIPIA, SOMALIA, ALGERIA, - TE SAME RECE...
                                                  • rita100 Re:KOLOROWE OKULARY 01.11.04, 21:47
                                                    A - to powiedz, co biedni ludzie mają robić z taką wiedza, tylko mogą sie
                                                    poddac losowi - prawda ?
                                                    A co nalezy robic ?
                                                  • kgeorge Re:KOLOROWE OKULARY 01.11.04, 21:54
                                                    -A, już go obejrzałeś, będę go musiał jutro pobrać.
                                                    Nie znam jego treści, a wyszukałem go w sieci.

                                                    TERORYZM = WOJNA BIEDNEGO POŁUDNIA Z BOGATĄ PÓŁNOCĄ

                                                    (chyba tak go można zdefiniować)
                                                  • rita100 Re:KOLOROWE OKULARY 01.11.04, 22:12
                                                    jak narazie to siedze sobie spokojniutko przed kominkiem popijajac winko i
                                                    chyba terroryzm mi nie zagraza, jedynym terrorystą jest kot, ktory ostrzy
                                                    pazuty na fotelach ;))))
                                                  • kgeorge Re:KOLOROWE OKULARY 01.11.04, 22:16
                                                    tak Ci sie tyko wydaje.
                                                    Z czyich podatków opłacani są chłopcy mieszkający w Babilonie ?
                                                    (to tylko jedno pytanie, są i inne)
                                                  • kgeorge NON OMNIS MORIAR 01.11.04, 22:22
                                                    Co się stało z naszą klasą? Pyta Adam w Tel-Avivie
                                                    Ciężko sprostać takim czasom, ciężko w ogóle żyć uczciwie
                                                    Co się stało z naszą klasą? Wojtek w Szwecji w porno-klubie
                                                    Pisze: dobrze mi tu płacą za to, co i tak wszak lubię

                                                    Kaśka z Piotrkiem są w Kanadzie, bo tam mają perspektywy
                                                    Staszek w Stanach sobie radzi, Paweł do Paryża przywykł
                                                    Gośka z Przemkiem ledwie przędą - w maju będzie trzeci bachor
                                                    Próżno skarżą się urzędom, że też chcieliby na zachód

                                                    Za to Magda jest w Madrycie i wychodzi za Hiszpana
                                                    Maciek w grudniu stracił życie, gdy chodzili po mieszkaniach
                                                    Janusz, ten co zawiść budził, że go każda fala niesie
                                                    Jest chirurgiem - leczy ludzi, ale brat mu się powiesił

                                                    Marek siedzi za odmowę, bo nie strzelał do Michała
                                                    A ja piszę ich historię - i to już jest klasa cała
                                                    Jeszcze Filip - fizyk w Moskwie, dziś nagrody różne zbiera
                                                    Jeździ kiedy chce do Polski, był przyjęty przez premiera

                                                    Odnalazłem klasę całą na wygnaniu, w kraju, w grobie
                                                    Ale coś się pozmieniało: każdy sobie żywot skrobie
                                                    Odnalazłem całą klasę wyrośniętą i dojrzałą
                                                    Rozdrapałem młodość naszą, lecz za bardzo nie bolało

                                                    Już nie chłopcy, lecz mężczyźni. Już kobiety, nie dziewczyny
                                                    Młodość szybko się zabliźni, nie ma w tym niczyjej winy
                                                    Wszyscy są odpowiedzialni, wszyscy mają w życiu cele
                                                    Wszyscy w miarę są normalni, ale przecież to niewiele

                                                    Nie wiem sam, co mi się marzy, jaka z gwiazd nade mną świeci
                                                    Gdy wśród tych nieobcych twarzy szukam ciągle twarzy dzieci
                                                    Czemu wciąż przez ramię zerkam, choć nie woła nikt: Kolego!
                                                    Że ktoś ze mną zagra w berka, lub przynajmniej w chowanego

                                                    Własne pędy, własne liście zapuszczamy każdy sobie
                                                    I korzenie oczywiście na wygnaniu, w kraju, w grobie
                                                    W dół, na boki, wzwyż, ku słońcu, na stracenie, w prawo, w lewo
                                                    Kto pamięta, że to w końcu jedno i to samo drzewo...


                                                  • rita100 Re: NON OMNIS MORIAR 01.11.04, 22:25
                                                    kgeorge - czyj to wiersz ?
                                                    bardzo ciekawy i prawdziwy
                                                  • kgeorge Re: NON OMNIS MORIAR 01.11.04, 22:31
                                                    dotyczy również naszego pokolenia

                                                    Temat w j. polskim brzmi NIE CAŁY UMRĘ

                                                    Autorem tekstu jest nieżyjący już Jacek Kaczmarski

                                                    dobranoc

                                                    (Jutro nie ma poniedziałku ;))))))))
                                                  • Gość: A Re: SA EUROPEJCZYCY KTORYM SIE WYDAJE IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 22:33
                                                    ZE POPROSTU NIE SA BIEDNI I NIEMAL SA WYBRANYM NARODEM. JUZ OBECNIE DEWASTACJA
                                                    EUROPY POSTEPUJE ZGODNIE Z PLANEM, BEZROBOCIE, AIDS, OGLUPIANIE CALYCH NARODOW
                                                    ROZWIJA SIE SZYBKO., W POLSCE BEZROBOCIE PRZEKROCZYLO 20 %, W NJIEMCZECH JEST
                                                    GORZEJ NIZ W CZASIE KRYZYSU LAT 20 I WCZESNYCH 30, NADCHODZI CZAS ZNISCZENIA. A
                                                    CI KTORYZ GINA I BEDA GINAC BEDA OSKATRZENI O TERROR.
                                                  • rita100 Re: Pytanie 01.11.04, 22:45
                                                    A - czy uważasz, ze powinnismy opuscic kraj i uciekac ?
                                                    Co bys zrobil na naszym miejscu ?
                                                    Powiedz szczerze
                                                  • Gość: A Re: NALZEZY CZYTAC PRZEPOWIEDNIE IP: *.nycmny83.covad.net 01.11.04, 22:55
                                                    SUISTRY FAUSTYNY. ONA PRZEPOWIEDZIALA ZE POLSKA BEDZIE JEDNYM Z NIEWIELU KRAJOW
                                                    OCALONYCH Z TEJ ZAWIERUCHY. nastepnie, Polacy nie powinni sie dac wciagnac w
                                                    konflikt z Niecami i Rosjanami. Cele polityki Europejskiej nie nalezy wiazac z
                                                    polityka krajow zamorskich, a szczegolnie krajow ktore wykazalay po latach 90
                                                    staja sie zrodlem agresji i podboju krajow slabych i malych. Oprocz tego nalezy
                                                    dbac o siebie, swoj kraj, i swoja rodzine.
                                                  • rita100 Re: NALZEZY CZYTAC PRZEPOWIEDNIE 01.11.04, 22:59
                                                    Cele polityki Europejskiej nie nalezy wiazac z
                                                    > polityka krajow zamorskich, a szczegolnie krajow ktore wykazalay po latach 90
                                                    > staja sie zrodlem agresji i podboju krajow slabych i malych. Oprocz tego
                                                    nalezy
                                                    >
                                                    > dbac o siebie, swoj kraj, i swoja rodzine.

                                                    Mam takie same wyznania i taką samą teorię , że powinniśmy dbać o swój kraj,
                                                    ale co zrobić gdy wyższe władze dbaja bardziej o inne kraje niż o swój
                                                    podporzadkowując nas do ich interesów
                                                    ide sobie spokojnie spac
                                                    mam czyste sumienie
                                                    do jutra
                                                  • Gość: WRH Re: FILM - MOSH IP: *.ny325.east.verizon.net 02.11.04, 03:38
                                                    mosh.eminem.com/video/
                                                  • kgeorge Re: FILM - MOSH 02.11.04, 21:07
                                                    >Re: Pytanie
                                                    >rita100 01.11.2004 22:45 + odpowiedz


                                                    >A - czy uważasz, ze powinnismy opuscic kraj i uciekac ?
                                                    >Co bys zrobil na naszym miejscu ?
                                                    >Powiedz szczerze


                                                    Pozostawić Wieliczkę i Krzemionki, nigdy.
                                                    Ja już kiedyś "przerabiałem" rozłąkę z ziemią z której wyszedłem.
                                                    Nie mam zamiary tego powtarzać, być może dlatego, że starych drzew się raczej
                                                    nie przesadza.
                                                    Sądzę, powiem że jestem pewien Rito, iż w tej materii jesteśmy zgodni.




                                                  • Gość: a Re: Bush przegrywa IP: *.nycmny83.covad.net 02.11.04, 21:51
                                                    cieszyc sie bedziemy kiedy beda mowic o palestynie i pokoju.
                                                    Przesadzanie drzew - trudno nie tesknic za kontynentem gdzie zamki i palace sa
                                                    co pare kilometrow, gdzie trawa jest zielona i jedwabna w dotyku, gdzie mozna
                                                    polizac snieg i cieszyc sie plaza w lecie, gdzie ludzie lubia kwiaty i przadek.
                                                    A czy jest to Polska, czy Austria, czy Francja ? tam jest dobrze gdzie mamy
                                                    przyjaciol i rodzine, gdzie rozuymiemy innych i gdzie mozemy cos zarobic
                                                    uczciwie. Moja rodzina jest w Brazyli. usciski
                                                  • rita100 Re: Bush przegrywa 02.11.04, 22:30
                                                    a ja Panowie, zrobię Wam kawe na noc i zostawie , bo oto odbęda sie igrzyska w
                                                    AMERYCE, na ktore czekacie .
                                                    Całe dzieje ludzkosci to historia wyborów. Mamy wolny wybór i ponoć wybieramy.
                                                    Sasiad wybral zla zone, Kolumb wybral droge do Indii, Hitlera tez wybrali -
                                                    wiec cokolwiek wybieramy konczy sie fatalnie .
                                                    I ciagle mamy wolny wybor.

                                                    Ja tez mam swoje gniazdo i rodzine i nigdzie bym sie juz nie wyniosla, dzielo
                                                    swojego zycia mam w Polsce w Krakowie juz, kiedy dom rodzinny w mojej Wieliczce
                                                    upada, przeznaczony jest do smierci technicznej i wszyscy z niego uciekaja.
                                                    Takie jest zycie. Mam nadzieje, ze moj nowy dom rodzinny przetrwa wiele pokolen.
                                                    Tak mi dopomoz Bog !

                                                    no moi mili, zycze Wam spokojnej nocki i dobrego wyboru - pilnujcie by wybor
                                                    byl dobry !
                                                    Otwieram igrzyska :)
                                                    lubie Was Panowie
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re: nic dobrego w Krakowie IP: *.nycmny83.covad.net 02.11.04, 22:42
                                                    Pilnuj Rito dzialki w Wieliczce, tan jest wartosc i sol!
                                                  • rita100 Re: nie jest dobrze 03.11.04, 20:06
                                                    oj, nie jest, tylko sie nie zalamujcie , trudno Bush wygral
                                                    ale Wieliczce nie zaszkodzi, Wieliczka zostanie Wieliczka

                                                    A trudno, gniazdko jest juz w Krakowie obok Wieliczki, nawet bardzo blisko
                                                    Wieliczki, 10 minut od Wieliczki, bardzo bliziutenko, piechotka mozna dojsc co
                                                    czyniłam w odwrotna strone wiele razy.
                                                    kgeorge - pieszo doszles kiedys do Krakowa z Wieliczki ?
                                                  • kgeorge Re: nie jest dobrze 03.11.04, 20:58
                                                    abcnews.go.com/sections/politics/Elections2004/president.html


                                                    George W. Bush (Rep)* 58589935 51.1% 254 Winner
                                                    John F. Kerry (Dem) 55064527 48% 242

                                                    Ma szanse zakończy wojnę w Iraku podobnie jak Nixon w Wietnamie.
                                                    A jak to było w Wietnamie to pamietamy.
                                                  • kgeorge Re: nie jest dobrze 03.11.04, 21:18
                                                    >kgeorge - pieszo doszles kiedys do Krakowa z Wieliczki ?

                                                    Pewnie że szedłem i to nie raz.
                                                    Jest to tylko 8 km, tj. godzina szybkiego marszu.
                                                    A jeśli pójdzie się na skróty to jest bliżej i szybciej.
                                                    Nie wiem jak w tej chwili można pieszo „pokonać” tzw. „węzeł wielicki”,
                                                    bo dawniej należało "sforsować" potok o jakże miłej dla ucha nazwie Malinówka.
                                                    Już go nie ma, został „schowany” pod ziemię.
                                                    Pamiętasz tę rzeczkę ?

                                                  • rita100 Re: nie jest dobrze 03.11.04, 21:58
                                                    pamiętam, pamiętam jak w Bieżanowie były tabory cygańskie - ja szłam z
                                                    koleżanką z klasy, brałyśmy prowiiant i w drogę szosa, do pierwszego przystanku
                                                    tramwajowego w Prokocimiu, pózniej na gape do centrum i łazenie po Krakowie.
                                                    Podobnie jak chodziłyśmy na wycieczke po pomnik , ten co widać po prawej
                                                    stronie wyjeżdzając z Wieliczki - to były pierwsze całodzienne wyprawy nasze,
                                                    wycieczki
                                                  • kgeorge Re: nie jest dobrze 03.11.04, 22:30
                                                    zapewne myślisz o tym pomniku.
                                                    W grudniu bedzie okrągła rocznica........

                                                    www.fortyck.pl/kaim.htm
                                                  • kgeorge Re: nie jest dobrze 03.11.04, 22:35
                                                    w dniu 6.12.2004 będą tam zapewne uroczystości.
                                                    Mozna by uczcić okrągłą rocznicę wycieczką i grilowaniem
                                                    pod pomnikiem.
                                                  • rita100 Re: nie jest dobrze 03.11.04, 22:51
                                                    Na wzgórzu Kaim nieopodal Bieżanowa znajduje się pomnik obrońców Twierdzy
                                                    Kraków.

                                                    Tu armia Austro - Węgierska odparła w dniu 6 grudnia 1914 roku najdalej
                                                    wysunięte oddziały rosyjskiej armii.

                                                    Tak , o ten pomnik mi chodzi, opowiadała mi o nim babcia, a teraz z autostrady
                                                    dokladnie go widać , bo chyba go odnowili. Ciekawe czy teraz można do niego
                                                    dojechać. Pamiętam , że szłyśmy z kolezanką na skróty przez łaki. Ale teraz
                                                    napewno jest jakaś droga dojazdowa.
                                                  • rita100 Re: dobranoc 03.11.04, 22:55
                                                    stara piosenka Czerwonych Gitar

                                                    Kiedy księżyc zaczyna
                                                    Podniebną wędrówkę,
                                                    Wszystkie gwiazdy się budzą,
                                                    Gdy nadchodzi ciemna noc.

                                                    Mocarz-wiatr ukołysał
                                                    Podniebne królestwo,
                                                    Tylko tarcza księżyca
                                                    Lśni w lazurze nieba wciąż.

                                                    Na niebie Wielki Wóz
                                                    Czeka na zaprzęg swój,
                                                    By ruszyć w nocną dla,
                                                    W tajemniczy świat.

                                                    Mleczną Drogą, przez pola
                                                    I łąki gwieździste
                                                    Idzie Księżyc a za nim
                                                    Idą najpiękniejsze z gwiazd.

                                                    Na niebie Wielki Wóz
                                                    Czeka na zaprzęg swój,
                                                    By ruszyć w nocną dal,
                                                    W tajemniczy świat.

                                                    Mleczną Drogą, przez pola
                                                    I łąki gwieździste
                                                    Idzie Księżyc a za nim
                                                    Idą najpiękniejsze z gwiazd.
                                                  • kgeorge Re: nie jest dobrze 03.11.04, 22:55
                                                    można tam dojechać od strony Bieżanowa nawet samochodem.
                                                    w 2000 roku właśnie tam grilowałem z kumplem, który mieszka
                                                    w Bieżanowie.
                                                  • Gość: a Re: wileiczka po wyborach IP: *.nycmny83.covad.net 03.11.04, 23:05
                                                    zapewne ceny dzialek w Wieliczvce pojda w gore bo Wieliczka jest znakomitym
                                                    bunkrem i w razie wybrykow Jurka bedzie mozna schowac sie na najnizszym
                                                    poziomie. Do tego jest tam wspanialy klimat.
                                                    Ten pomnik z 1 wojny - patrzac sie z pod swietego Sebastaina pomnik ten
                                                    wspaniale zamyka widok na Krakow. Z czasoew sustriackich jest wiele pomnikow i
                                                    cmentarzy austriackich na terenie Galicji. przeczytajcie na ten temat ksiazke
                                                    chyba moczulskiego o czasach Franciszka Jozefa.
                                                    Pytanie -czy Szwejk byl w Wieliczce? Byl ! nawet kapal sie w lazni
                                                    salinarnej ! Dzisiaj kolo tego budynku jest plywalnia i szyb Danilowicza.
                                                  • Gość: WRH Re: prawdziwy - falszywy ? IP: *.nycmny83.covad.net 03.11.04, 23:16
                                                    www.whatreallyhappened.com/osamatape2a.html
                                                  • kgeorge -a, MASZ DOBRĄ PAMIĘC WZROKOWĄ 04.11.04, 19:25
                                                    >Ten pomnik z 1 wojny - patrzac sie z pod swietego Sebastaina pomnik ten
                                                    >wspaniale zamyka widok na Krakow.

                                                    -a, MASZ DOBRĄ PAMIĘC WZROKOWĄ, bo faktycznie zasłania w części wspaniały widok
                                                    na panoramę Krakowa, ciągnącą się od klasztoru Kamedułów na Bielanach,poprzez
                                                    Wzgórze Wawelskie, aż po klasztor Cysterskiego Opactwa w Mogile.

                                                    Rita pamięta jeszcze ten pomnik z czasów wspólnych wycieczek z koleżanką,
                                                    ja przypominam sobie, że w latach swojej młodości spacerowałem tam również
                                                    z koleżanką.
                                                    Tylko spacery Rity i moje miały inny podtekst filozoficzny. ;))))))))

                                                    Teraz jeszcze trochę historii o tym pomniku

                                                    www.twierdza.art.pl/kaim.htm

                                                  • Gość: res czy jest piekniejsze miejsce niz wieliczka ....... IP: 82.177.98.* 04.11.04, 19:37
                                                    ...........tak Wielki Kanion Kolorado
                                                  • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz wieliczka .. 04.11.04, 20:05
                                                    tak, pamiętam jak moja babcia opowiadała, że jest to miejsce , linia do której
                                                    przegnali chyba rusków
                                                    Bardzo ich zle wspominałam, chyba byli bardzo grożni, wszyscy się ich bali i
                                                    chowali się przed nimi.

                                                    A teraz bardzo ładnie wygląda ten pomnik z bardzo bardzo daleka, dobrze, że
                                                    jest biały.
                                                  • rita100 Re: zamki. 04.11.04, 21:10
                                                    Zamki artystów


                                                    Zaproszenie na wystawę


                                                    Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce oraz Fundacja Sztuki Osób Niepełnosprawnych
                                                    zapraszają jutro na otwarcie wystawy "Zamki Wieliczki i Nowego Wiśnicza w
                                                    twórczości artystów niepełnosprawnych".

                                                    Na wystawie eksponowane będą 144 prace powstałe w czasie V Międzynarodowego
                                                    Pleneru Artystów Niepełnosprawnych, zorganizowanego 13-14 maja tego roku.
                                                    Wzięło w nim udział 70 artystów z całej Polski, Niemiec i Słowacji.

                                                    Wernisaż rozpocznie się o godz. 12 w ekspozycji podziemnej muzeum. Zjazd do
                                                    kopalni szybem Daniłowicza w godz. 11.15-11.45. (BP)
                                                  • rita100 Re: galeria w Krysztale. 04.11.04, 21:13
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.04/Wieliczka/a1/a1.html
                                                    tam też będzie punkt internetowy
                                                  • Gość: a Re: Kaim i galeria IP: *.nycmny83.covad.net 04.11.04, 22:19
                                                    gratuluje wam tej galeri i pamieci o forcie austriackim. Austria to jeden z
                                                    moich ulubionych krajow, wiec majac ten obelisk w krajobrazie pomiedzy wiezami
                                                    kosciola Swieteo klemensa i kosciolow krakowskich ma sie uczucie jaka jest
                                                    nasza Europa podobna.
                                                    Tymczasem u nas bedzie duzo deszczow , zaczyna byc goraco i duszno. Na
                                                    szczescie dachowke wymienilem, teraz bede mogl wlaczyc klimatyzator i przetrwac
                                                    ten mokry okres.
                                                    W USA rosnba protesty przeciwko ukradzionym wyborom. Farmerzy srodka Ameryki
                                                    nie maja pracy od lat i nie mieli powodu glosowac na tego cowboya.
                                                  • Gość: d Re: Brawo Wieliczka IP: *.nycmny83.covad.net 05.11.04, 16:34
                                                    w czasie Krakowskiegoi Biennale Architektury nagrodzono najleprze projekty
                                                    roku , wsrod tych projektow ( niewielu) znalazlo sie az dwa projekty z Wieliczki
                                                    brawo Wieliczka. Teraz Wieliczka bedzie slynna nie tylko ze wspanialej kopalni
                                                    ale i z udanej architektury.
                                                  • Gość: a Re: Brawo Wieliczka -strona SARP IP: *.nycmny83.covad.net 05.11.04, 16:35
                                                    www.sarp.krakow.pl/index.php?projekt
                                                  • rita100 Re: Brawo Wieliczka -strona SARP 05.11.04, 19:35
                                                    Brawo , brawao !
                                                    Widziałes kgeorge ten projekt stoku pod Baranami ?
                                                    cudowny
                                                    wysłamłam stronę córce
                                                    Musze powiedzieć, ze w takich biurach czlowiek jest anonimowy, a ja sie
                                                    ciesze , ze swoje małe projemky podpisuje swoim nazwiskiem - może kiedyś,
                                                    zobaczymy

                                                    dzięki za stronkę, bardzo nam sie przyda :)
                                                    jeszcze wrócę :)
                                                  • rita100 Re: Brawo Wieliczka -strona SARP 05.11.04, 19:59
                                                    Wielickie Centrum Edukacyjno-Rekreacyjne

                                                    Autorzy: arch.arch.: Artur Jasiński, Marcin Godziński, Marcin Pawłowski, Paweł
                                                    Wieczorek (Artur Jasiński Biuro Architektoniczne)

                                                    następny fajny projekt
                                                    ciekawe kiedy bedzie realizowany ?

                                                  • Gość: a Re: Jaka radosc bedzie w Wieliczce IP: *.nycmny83.covad.net 05.11.04, 20:42
                                                    z ta skocznia pod Baranem - wyobrazam sobie ze Wieliczanie beda mogli sobie
                                                    skakac na nartach w ciagu dnia, a wieczorem po grac w tenisa w kopalni, a potem
                                                    isc na wernisaz artystyczny do zamku.
                                                    Do tego ten pejzaz zalesiony, doskonale restauracje, naziemne i podziemne ciagi
                                                    rekreacji wodnej sprawia ze tysiace mlodych ludzi bedzie przyjezdzac do
                                                    Wieliczki.
                                                  • rita100 Re: Jaka radosc bedzie w Wieliczce 05.11.04, 21:05
                                                    żebym tylko dożyła takich czasów :)
                                                    Muszą coś jeszcze wymysleć dla stauszek z laskami i słabym wzrokiem :)
                                                    jakies ławeczki w ogródeczkach
                                                    co jeszcze dla nich można by stworzyć ?
                                                  • kgeorge Re: Jaka radosc bedzie w Wieliczce 05.11.04, 21:59
                                                    widzę że Was rajcuje Wieliczka, macie do niej jakiś szczególny pociąg.
                                                    Ja natomiast znalazłem też pociąg Moskva - Vladivostok.
                                                    Tylko nie wiem dlaczego w PETUSHKI po przejechaniu tylko 145 km
                                                    pociąg stoi aż 1:34.
                                                    Pewnie należy wypić jakąś flaszkę przed dalsza podróżą.



                                                    Petushki

                                                    time arr. time stop time dep. km
                                                    07:44 01:34 09:18 145


                                                    www.poezda.net/en/train_timetable?st_from=2000002&st_to=2034137&dateDay=5&dateMonth=11&dateYear=2004&tr_code=4978

                                                    -A, może u Was jest dłuższa linia kolejowa na wakacyjną podróż ?

                                                  • Gość: a Re: 9 dni do Wladywostoku IP: *.nycmny83.covad.net 05.11.04, 22:52
                                                    kiedys jechalem na lotnisko w Krakowie i ledwie zdarzylem , korek byl
                                                    nieslychany i stalismy w trafiku przez godzine. U nas w SP jest jeszcze gorzej,
                                                    do SP musze jezdzic noca - 4 godziny, w ciagu dnia jazda kiedys trwala 9 godzin.
                                                    Nasza najdluzsza linia jest z SP do granicy Bolivi. Jazda trwa niezwykle dlugo
                                                    i mozna sie tam nabawic wielu chorob
                                                  • rita100 Re: 9 dni do Wladywostoku 05.11.04, 23:11
                                                    a ja jutro ide na spektakl Jerofiekewa Moskaw -Pietuszki - kgeorge , nie ma
                                                    przeszkód byś i Ty był, oficjalnie wszyscy sie umawiamy, poniewaz wiele osob
                                                    przeczytalo ta ksiazke i chce wiedziec jak beda grac aktorzy

                                                    a pociag faktycznie inny niz inne
                                                    w Krakowie dalej korki , nawet wieksze, ciagle cos remontuja

                                                    lece , pózno juz
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re:14 dni pociagiem z sao Paulo do Chile IP: *.ny325.east.verizon.net 06.11.04, 07:20
                                                    okolo 4500 km jedzie sie strasznie wolno, najpierw do granicy z Boliwia, potem
                                                    trzeba przejsc na piechote albo samochodem na boliwijska strone i dalej
                                                    pociagiem przez Sucre i pustynie slona do Pacyfiku w Antafagosta. Po stronie
                                                    brazylijskiej pociag jest okropny, do tego klimat Pantanal ochydny, goracy i
                                                    wilgotny. Kazdy Europejczyk dostaje zaburzenia zoloadkowe. Dopiero w Boliwi
                                                    klima staje sie przyjemny i dlaej mozna juz sie czolgac prze antiplano do
                                                    Chile. Najlepiej wiec samolotem do Santa Cruz w Bolivi i dalej podziwiac wolno
                                                    wspaniale krajobrazy.
                                                  • Gość: lolita Re:14 dni pociagiem z sao Paulo do Chile IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 08:51
                                                    teraz prosimy o prezentacje obrazową
                                                    moga być slajdy
                                                  • kgeorge Paryż & & #35; 8211; Istambuł w ciągu 6dni/5 nocy 06.11.04, 20:25

                                                    Szanowna Pani lolito.

                                                    Jest rzeczą naturalną, iż wszyscy chcieli by deser mieć podany do stołu.
                                                    Nie sztuka w ciepłych bamboszach siedzieć przy PC i oglądać slajdy ze świata.
                                                    Trudniej zaplanować i zrealizować wakacyjne przedsięwzięcie.
                                                    Jeśli do Władywostoku lub Boliwii jest dla Pani daleko,
                                                    proponuję bliżej, w cenie równie atrakcyjnej.

                                                    www.orient-express.com/web/vsoe/journeys/3_967.jsp?BV_SessionID=@@@@1581789067.1099757026@@@@&BV_EngineID=ccccadcmmkhhfigcfngcfkmdf
                                                    fkdffh.0

                                                    Bilety można już zamawiać.


                                                    www.orient-express.com/web/vsoe/vsoe_t2a2_book.jsp?BV_SessionID=@@@@0253121705.1099768413@@@@&BV_EngineID=cccdadcmmkhhfjdcfngcfkmdf
                                                    fkdffh.0



                                                    Proszę jednocześnie pamiętać, iż już nasze babcie
                                                    i nasi dziadkowie zasiadali w wagonach tego Expresu.
                                                  • kgeorge Re: Paryż & & & #35; 35; 8211; Istambuł w ciągu 06.11.04, 20:32
                                                    może te strony będą dla Was dostępne


                                                    www.orient-express.com/web/vsoe/journeys/3_967.jsp?BV_SessionID=@@@@1581789067.1099757026@@@@&BV_EngineID=ccccadcmmkhhfigcfngcfkmdf
                                                    fkdffh.0

                                                    www.orient-express.com/web/vsoe/vsoe_t2a2_book.jsp?BV_SessionID=@@@@0253121705.1099768413@@@@&BV_EngineID=cccdadcmmkhhfjdcfngcfkmdf
                                                    fkdffh.0
                                                  • kgeorge Re:& & & & #35; 35; 35; 8211; Ista 06.11.04, 20:46

                                                    może ten serwer bedzie czynny

                                                    www.orient-express.com/web/vsoe/journeys/3_967.jsp?
                                                  • Gość: a ReMaharaja train - pelny luksus IP: *.ny325.east.verizon.net 06.11.04, 23:03
                                                    to jest najdrozszy pociag swiata. Wieliczka powinna uruchomic cos takiego
                                                    pomiedzy Wieliczka a Wiedniem. ceny powinny byc podobne, czas przejazdu -
                                                    tydzien postoje w tatrzanskiej lomnicy,
                                                  • kgeorge Re: ReMaharaja train - pelny luksus 07.11.04, 13:21
                                                    A tutaj jest jego „marszruta”

                                                    www.holidays2india.com/tour/pows/programme.asp

                                                    >Wieliczka powinna uruchomic cos takiego
                                                    >pomiedzy Wieliczka a Wiedniem. ceny powinny byc podobne, czas przejazdu -
                                                    >tydzien postoje w tatrzanskiej lomnicy,

                                                    Tego lata w Wieliczce „parkował” już

                                                    www.nostalgiereisen.de/Zug-Busrundreise.157.0.html
                                                    nawet go widziałem, być może jeszcze nas kiedyś „odwiedzi”

                                                  • kgeorge Warsaw Express 07.11.04, 13:28
                                                    Taki też jeździ po żelaznych drogach

                                                    www.greatrail.com/holiday.asp?holiday=48
                                                    i Wieliczkę ma na swej trasie.


                                                    Day 9 - To the Salt Mines

                                                    We leave Krakow by coach and head into the rolling countryside towards the
                                                    Tatra Mountains. A break in Chabowka gives you the opportunity to visit the
                                                    railway museum.

                                                    OUR JOURNEY CONTINUES TO THE SALT MINES OF WIELICZKA, THE OLDEST OPERATIONAL
                                                    MINES IN EUROPE AND NOW A UNESCO WORLD HERITAGE MONUMENT.
                                                  • kgeorge Expresem do Ameryki Łacińskiej 07.11.04, 13:43
                                                    W tych dniach

                                                    20.03. - 06.04.05
                                                    15.05. - 01.06.05
                                                    17.07. - 03.08.05
                                                    07.08. - 24.08.05
                                                    02.10. - 19.10.05
                                                    09.04. - 26.04.06

                                                    mamy szanse odwiedzić część świata bliską, –A

                                                    www.nostalgiereisen.de/Zug_in_den_Wolke.17.0.html
                                                  • rita100 Re:witam 08.11.04, 20:10
                                                    wiecie co, po mojej ulicy jechał sobie duży samochód i zerwał linie
                                                    telefoniczne przebiegające nad ulicą, a że była to sobota, to nikt nie miał
                                                    ochoty je naprawiać , dopiero dzis przyjechała ekipa i po moim przekupstwie
                                                    naprawili, bo za bardzo nie chcieli, uważali ze najpierw trzeba wymienic słup ,
                                                    bo sie kiwa, a ze to by trawalo tydzien, to powiedzialam, ze nich naprawia
                                                    ekspresem i ich przekupilam, dzieki czemu moge zawitac do Wieliczki i co widze ?
                                                    Panowie bawią się lokomotywami, pociagami jak malutkie dzieci.;))))))ha, ha
                                                    Jesli wejdzie jakaś kobieta do Wieliczki to z miła checia bedziemy ubierac
                                                    laleczki ;))))))))))))
                                                    Bylam na tym przedstawieniu Jerofiejewa Moskaw Pietuszki - i nie myslcie, ze to
                                                    byle jaka sztuka , to opis duszy rosyjskiej, to droga krzyzowa Rosji. Ta droga
                                                    pociagiem do Pietuszek w pociagu jest naprawde ciekawa - musicie przeczytac
                                                    ksiazkę, by cokolwiek zrozumiec. Wiecie co, uwielbiam literature rosyjską,
                                                    jestem fanka Dostojewskiego i Tolstoja i Jerofiejewa, dlatego ciagło mnie na tą
                                                    sztuke, oj, ciagło.
                                                    Co tam U Was słychać ?
                                                  • kgeorge Re:witam 08.11.04, 22:20
                                                    Witaj Rito !!!!!!!!!!!!

                                                    Jeśli przyjrzysz się dokładnie zawartości tych stron, możesz zauważyć
                                                    iż jest to bardzo dobre przedsięwzięcie biznesowe, z którego korzystają
                                                    ludzie ustabilizowani finansowo i życiowo. Sam jeszcze nie wiem,
                                                    ale rajcuje mnie co by wybrać się na przykład w taką podróż.

                                                    www.nostalgiereisen.de/Die_16_Erlebnist.192.0.html
                                                    Jeśli byłaś w teatrze to pewnie wiesz dlaczego pociąg Moskwa – Władywostok
                                                    zatrzymuje się w Pietuszkach aż na ponad godzinę. ;)))))))))))

                                                    pozdrawiam

                                                  • rita100 Re brudno w Wieliczce 08.11.04, 22:26
                                                    - Wieliczka jest brudna - takie stwierdzenia o "solnym zagłębiu" można usłyszeć
                                                    niejednokrotnie. I, niestety, trudno temu zaprzeczyć...

                                                    Bardzo malo jest koszy na smieci, narzekają ludzie, a ja wiem dlaczego , po
                                                    prostu złom w Polsce jest drogi i złomiarze zabrali pewnie i kosze ;)))

                                                    A jak sprawa śmieci rozwiązana jest w Brazylii ?

                                                    kgeorge - w Pietuszkach bohater miał swoją kobietę i ciągle jechał do niej.
                                                    Warto bys jednak przeczytał tą ksiazke , bo nie dość , ze akcja toczy sie w
                                                    pociagu, ale i ciekawi towarzysze jadą i konduktor tez niczego sobie nawet
                                                    doskonały, a wszyscy tam piją :)
                                                  • kgeorge Re: Re brudno w Wieliczce 08.11.04, 22:35
                                                    jednak miałem nosa

                                                    wszystko przez tę gorzałę, no i .........kobiety,
                                                    ale cóż bez Nich wart byłby ten świat
                                                  • rita100 Re: Re ach ta Wieliczka 09.11.04, 20:18
                                                    niestety ponoć kobieta na świecie jest najwazniejsza
                                                    czym bez niej byłby swiat ?
                                                    a jaki wplyw mają na wojnę to już Ci moze opowiedzieć Helena Trojańska ;)))
                                                    zaglądnę co sie dzieje w Wielicze, czy już kosze porostawiali przy ulicach ?
                                                  • rita100 Re: Re ach ta Wieliczka - graffitti 09.11.04, 20:23
                                                    Różnego rodzaju malunki czy napisy, zwykle nazwy piłkarskich drużyn, nie od
                                                    dziś "ozdabiają" elewacje wielu wielickich budynków. Jednak
                                                    ostatnio "malownicze" praktyki zdecydowanie przybrały na sile. Coraz częściej
                                                    niszczone są budynki nowe lub świeżo odremontowane.


                                                    - Na każdym kroku widać, że w Wieliczce trzeba szybko jakoś temu zaradzić.
                                                    Wymalowane jest wszystko - skarżą się właściciele sklepów i innych obiektów.
                                                    Dlatego też w tej właśnie sprawie zorganizowaliśmy ostatnio spotkanie - mówi
                                                    Krzysztof Kühl, zastępca powiatowego komendanta policji w Wieliczce.

                                                    Zdaniem wielickich policjantów sytuację mogłoby rozwiązać wydzielenie części
                                                    jakiegoś budynku czy muru, gdzie młodzi ludzie mogliby legalnie manifestować
                                                    swoje sportowe fascynacje i dać wyraz swym mniej czy bardziej artystycznym
                                                    ambicjom.

                                                    Ja zauważyłam takie malunki na Liceum Ogólnolształcacym



    • Gość: wodzu Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.04, 22:08
      masz na mysli podziemia jazeli tak to jest nazywa sie pieklo
      • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 09.11.04, 22:25
        właśnie, że nie - jesli chodzi o podziemie Wieliczki to sie nazywa solnym rajem
        • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 09.11.04, 22:36
          Nocne myśli
          Li Bo

          Przed łóżkiem jasny blask księżyca,
          Zda się jakby na podłodze szron.
          Patrzę w księżyc; głowę skłoniwszy,
          Myślą do rodzinnych wracam stron.

          do jutra
          mam nadzieje , ze nie będę samotna :)
          • Gość: a Re: w podziemnym raju IP: *.nycmny83.covad.net 10.11.04, 18:13
            Rita, jestes tak uprzywilejowana ze taki raj masz pod stopami. U nas u konca
            wiosny jest zimno, dzisiaj w nocy bylo tylko 12 stopni.
            Jak sie ma pan Kwasniewski, podobno klopotow cala masa. moze ucieknie od tych
            trosk do kopalni soli .

            Słoneczko klaszcząc w dłonie dziś do mnie przychodzi,
            Otwarcie ale skrycie, niczym duch przychodzi.
            Gna jak wesoły pijak, bez opamiętania;
            Ja jestem tym, kim jestem, bo ono przychodzi.
            • rita100 Re: w podziemnym raju 10.11.04, 19:56
              z rozbiegu lece, bo jutro mamy ŚWIĘTO, a w Polsce żle się dzieje, trwa
              demontaz, czyli rozkład panstwa i nie jest dobrze A, oj nie - zaczynam sie
              martwic o Polske, bardzo, czy my to wszystko wytrzymamy.
              Czy nie lepiej faktycznie zjechać do podziemia i przetrzymac ten demontaz i nie
              patrzec na cyrk, kabaret i tragikonedie.
              Juz na pogode to my nie możemy narzekac, jest jak na jesien bardzo dobra,
              slonecznie i bezwietrznie, a ze zimno to normalne, calkiem normalne.

              Popatrzcie jedno slonce i wszyscy sie nim cieszymy :)

              Ciagle mnie straszono , ze Wieliczka sie kiedys zapadnie, ze w/g przepowiedni w
              kotlinie powstanie bardzo duze slone jezioro - slyszeliscie cos o tym ?
              • rita100 Re: w Polske idziemy mosci Panowie 10.11.04, 20:23
                Moze sobie zaspiewamy ?
                kultowa nasz piosenka polska

                W POLSKE IDZIEMY
                wyk: Wieslaw Golas, kabaret `Dudek'

                W tygodniu to jestesmy cisi jak ta cma.
                W tygodniu to nam wisi az do dna.
                A jak sie czlowiek przejmie rola sam pan wisz,
                To albo go rozbola plecy albo krzyz.
                W tygodniu to jestesmy szarzy jak ten dym.
                W tygodniu nic sie nie przydarzy bo i z kim.
                I zycie jak koszula ciasna pije nas.
                Az poczujemy mus, raz na jakis czas...

                W Polske idziemy drodzy panowie,
                W Polske idziemy!
                Nim pierwsza seta zaszumi w glowie,
                druga pijemy!
                Do dna, jak leci,
                Za fart, za dzieci,
                Za zdrowie zony!
                Bylo, nie bylo, w to glupie rylo,
                W ten dziob spragniony

                Swiat nam jak wisial to teraz nie jest
                Nam wszystko jedno!
                Sledziem sie przeje, kumpel sie smieje,
                Dziewczyny bledna!
                Swiezbia nas dlonie i oko plonie,
                Lsni jak pochodnia
                Az w nowy tydzien swit nas wygoni,
                No a w tygodniu...

                W tygodniu Bracie wolno goisz kaca fest,
                Bo czy sie stoi czy sie lezy jakos jest.
                W tygodniu kleja ci sie oczy, boli krzyz,
                A wyzej nerek nie podskoczysz, sam pan wisz.
                W tygodniu zony barchanowe chrapia w noc
                A ty otulasz ciezka glowe ciasno w koc.
                I rano gapisz sie na ludzi okiem zlym,
                I nagle cos sie w tobie budzi i jak w dym...

                W Polske idziemy bracia panowie,
                W Polske idziemy!
                Nim pierwsza seta zaszumi w glowie,
                Do ludzi lgniemy!
                [cicho, powoli]
                Sluchaj rodaku, Czerwone Maki, serce, Ojczyzna,
                [znowu normalnie]
                Trzaska koszula, tu szwabska kula,
                tu popalblizna.

                Potem wysnimy sen kolorowy, sen malowany
                Z twaza wtulona w kotlet schabowy panierowany.

                [Powoli, po pijanemu]
                My pelni wiary, choc leb nam ciazy,
                Ciazy jak olow.
                Ze zadna sila nas nie pograzy...
                [Glosno, z wykrzykiem]
                Orlow! Sokolow!

                A potem znow sie przystopuje i znow gaz!
                I spoleczenstwo nas szanuje, lubia nas.
                Usmiecha sie najmilej do nas ten i ow,
                Tak rosnie, rosnie nasz przywilej... swietych krow
                Nie jeden sie nami wzrosza, slow mu brak,
                Rubaszny czerep, a dusza, znany fakt.
                Nas tez cos w dolku sciska, wilknie wzok,
                Bracia rodacy dajcie pyska, rownac krok!!

                W Polske idziemy, w Polske idziemy,
                Bracia rodacy!
                Tu sie, psia jucha, nikt nie oszczedza,
                Odpoczniesz w pracy.
                W pracy jest mikro, mikro i przykro
                To golda[?] splywa
                Cham lub bohater,
                Polska sobotnia alternatywa

                Gdy dzien sie zgubi i skacowani wstana tytani,
                I znowu w Polske bracia kochani, nikt nas nie zgani.

                Nikt zlego slowa, Lomza czy Naklo,
                Nam nie palaknie.
                Jak by nam kiedys tego zabraklo...
                Nie... Nie zabraknie.

                • kgeorge Re: w Polske idziemy mosci Panowie 10.11.04, 21:15
                  >Re: w podziemnym raju
                  > rita100 10.11.2004 19:56 + odpowiedz
                  >z rozbiegu lece, bo jutro mamy ŚWIĘTO, a w Polsce żle się dzieje, trwa
                  >demontaz, czyli rozkład panstwa i nie jest dobrze A, oj nie - zaczynam sie
                  >martwic o Polske, bardzo, czy my to wszystko wytrzymamy.

                  Rozkład państwa polskiego trwa już trochę czasu, a rozpoczął się,
                  gdy pewien kierowca zakładał pantofle na stopy pewnemu bolkowi.
                  Oficjalnie rozpoczął się pewnej czerwcowej nocy, chyba pamiętacie kiedy to było.

                  Wieliczka póki co ma się dobrze.
                  Widziałem Ją dzisiaj przy sztucznym oświetleniu,
                  tylko korty i otaczający je park straszą ciemnością i pustką.
                  Ale zawsze tak było o tej porze roku.

                  A kto zdobędzie "seteczkę".
                  Ja już ją wypiłem, więc idę spać.

                  dobranoc

                  • rita100 Re: w Polske idziemy mosci Panowie 10.11.04, 21:41
                    a co tak wcześnie kgeorge - jutro święto, długo pośpisz
                    Wiecie co zauważyłam, że ostatnio jest duzo ksiazek o histori roznych
                    narodowosci polskich, grzebiemy sie w historii, wywolujemy duchy przeszlosci i
                    nie wiem dlaczego ?
                    Wcale sie nie jednoczymy , wrecz przeciwnie .
                    • rita100 Re: w Polske idziemy mosci Panowie 10.11.04, 21:46
                      Hej ha kolejke nalej,
                      Hej ha kielichy wzniescie
                      To zrobi doskonale
                      Morskim opowiesciom.

                      na zdrowie, kolejna seteczka
                      • Gość: a Re: no to ja tez do tego picia sie zabieram, IP: *.ny325.east.verizon.net 11.11.04, 04:02
                        zwlaszcza ze teraz jest u nas 12.55 w nocy, albo rano. Jest butelka cachaca,
                        wiec mozna zrobic drinka z marakucha. przepisy na gotowanie na testronie
                        internetowej.
                        George pewnie bedzie zachwycony. Cachace mozna zastapic wodka albo rumem.
                        Zobrowka ma cos w sobie z cachacy.
                        www.cookbrazil.com/beverages.htm
                        • kgeorge ..........nie ma jak w Lwowi 11.11.04, 19:23
                          Dzięki –A.

                          Kiedyś w wolnych chwilach wypróbuję którąś z tych mikstur,
                          a dzisiaj posłuchajcie archiwalnych nagrań z lat jakże odległych.


                          PIERWSZA BRYGADA
                          chór DANA, nagr. 1931
                          wersja do słów Tadeusza Biernackiego


                          monika.univ.gda.pl/~literat/media/brygada.mp3

                          MARSZ PIERWSZEJ BRYGADY

                          Legiony to - żołnierska nuta,
                          Legiony to - straceńców los,
                          Legiony to - rycerska buta,
                          Legiony to - ofiarny stos.

                          Refren:
                          My, Pierwsza Brygada,
                          Strzelecka gromada,
                          Na stos, rzuciliśmy
                          Swój życia los,
                          Na stos, na stos!

                          Mówili, żeśmy stumanieni,
                          Nie wierząc nam, że chcieć to móc,
                          Laliśmy krew osamotnieni,
                          A z nami był nasz drogi Wódz.

                          Refren:
                          My, Pierwsza Brygada...

                          O ileż mąk, ileż cierpienia,
                          O ileż krwi, przelanych łez,
                          Pomimo to nie ma zwątpienia,
                          Dodaje sił wędrówki kres.

                          Refren:
                          My, Pierwsza Brygada...


                          Nie chcemy dziś od was uznania,
                          Ni waszych mów, ni waszych łez,
                          Skończyły się dni kołatania,
                          Do waszych głów, do waszych serc.

                          Refren:
                          My Pierwsza Brygada...

                          Legiony to - są Termopile,
                          Legiony to - rozpaczy głos,
                          Legiony - słońce na mogile,
                          Legiony - krwawych ofiar stos.

                          Refren:
                          My Pierwsza Brygada...

                          Pamięta wszak Warszawa chwile,
                          Gdy szarych garść legionów szła,
                          Rzucili nam: "germanofile",
                          Z oka spłynęła gorzka łza.

                          Refren:
                          My Pierwsza Brygada...

                          Inaczej się dziś zapatrują
                          I trafić chcą do naszych dusz,
                          I mówią, że nas już szanują,
                          Lecz właśnie czas odwetu już!

                          Refren:
                          My Pierwsza Brygada...

                          Umieliśmy w ogień zapału
                          Młodzieńczych wiar rozniecić skry,
                          Nieść życie swe dla ideału
                          I swoją krew i marzeń sny.

                          Refren:
                          My Pierwsza Brygada...

                          Potrafim dziś dla potomności
                          Ostatki swych poświecić dni,
                          Wśród fałszów siać siew szlachetności
                          Miazgą swych ciał, żarem swej krwi.

                          Refren:
                          My Pierwsza Brygada...


                          Te lwowskie melodie zapewnie szczególnie miło zadźwięczą w Brazylii.


                          WIĄZANKA PIOSENEK LWOWSKICH
                          NAGRANIE Z OKRESU DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ
                          W WYKONANIU ARTYSTÓW "WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI"

                          monika.univ.gda.pl/~literat/media/lwow.mp3

                          BALLADA O PIĘKNEJ KAROLCI
                          NAGRANIE Z OKRESU DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ
                          W WYKONANIU ARTYSTÓW "WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI"

                          monika.univ.gda.pl/~literat/media/karolcia.mp3

                          "NI MA JAK LWÓW..."
                          NAGRANIE Z OKRESU DRUGIEJ WOJNY ŚWIATOWEJ
                          W WYKONANIU ARTYSTÓW "WESOŁEJ LWOWSKIEJ FALI"

                          monika.univ.gda.pl/~literat/media/nimajak.mp3

                          • rita100 Re: ..........nie ma jak w Lwowi 11.11.04, 19:40
                            Witam
                            Dzien Niepodleglosci Polski w tv obchodza bardzo ladnie, slucham koncertow i
                            nie mozna powiedziec, to jest jedyny najlepszy akcent tych uroczystosci.
                            Piosenki sa cudowne, wszystkie z dusza, szkoda , ze rzady terazniejsze tej
                            duszy nie maja tylko w oczach mamone. Ciekawie jak by wygladal swiat bez
                            pieniedzy i rzadzy pieniedzy ?
                            A czy zauważyles kgeorge , ze prawie nie widac flag w Krakowie. Jedyna flaga
                            pewnie wisi na kopalni soli w Wieliczce :)
                            • kgeorge Re: ..........nie ma jak we Lwowi 11.11.04, 19:55
                              a skąd wiesz ?
                              Rzeczywiście wczoraj,
                              późnym wieczorem widziałem je przed Kopalnią Soli.

                              • rita100 Re: ..........nie ma jak we Lwowi 11.11.04, 20:19
                                no gdzie jak gdzie ale na kopalni zawsze prawie wisi flaga
                                A co Ty tak często jezdzisz do Wieliczki ? Patriotyzm lokalny ? ;)))))

                                Wieliczka


                                Rocznicowe obchody rozpocznie o godz. 10 msza św., po której poczty sztandarowe
                                przemaszerują pod wielicki pomnik Niepodległości, gdzie złożone zostaną kwiaty.
                                W dalszej części uroczystości już w sali "Magistrat" i pod hasłem "Wieliczka -
                                Wieliczanom" (będzie to już piąte spotkanie z tego cyklu) uczniowie szkoły
                                podstawowej z Węgrzc Wielkich zaprezentują program artystyczny pt. "Gawęda o
                                miłości ziemi ojczystej", nie zabraknie również prelekcji na temat polskiej
                                historii i wspólnego śpiewania patriotycznych pieśni. Podczas spotkania otwarta
                                zostanie również okolicznościowa wystawa wielickich twórców (malarstwo,
                                grafika, rzeźba). Prace wieliczan w sali "Magistrat" oglądać można będzie do 22
                                listopada.

                                • rita100 Re:przepis brazylijski na jajka 11.11.04, 20:22
                                  www.cookbrazil.com/pao_de_queijo.htm
                                  Wytlumaczcie mi co to sa te jajka brazylijskie - bardzo ciekawe
                                  jak to sie robi ?
    • Gość: jack Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.ists.pl / *.ists.pl 12.11.04, 18:39
      No chyba żartujecie! Wieliczka?
      A co tam jest oprócz kopalni?
      ...i kilu brudnych dresów
      • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 12.11.04, 20:13
        nie żartujemy jack - odsyłam do lektury całego watku, moze zmienisz zdanie z
        żartu na calkiem powazne ;))))
        Witam
        Cóż to się dzieje, że bywacie mniej, Wieliczka utula sie w śnie jesiennym ?
        Faktycznie zimno i mgliscie, moze czas na zgladniecie w cieple krainy, a moze
        rozpaczacie po stracie wielkiej osobistosci Palestyny ? Nic nie jest wieczne, a
        przed nami wielka przyszlosc niewiadoma.
        Wiec troche zagrzebie sie w wierszach .
        • rita100 Re: zagadka 12.11.04, 20:37
          dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.12/Wieliczka/0101/0101.html
          Kto we wrześniu 1939 roku ukrył po ziemią Pomnik Niepodległości stojący niegdyś
          w Parku Mickiewicza? Co stało się z drugim wielickim pomnikiem nazywanym tak
          samo, który w okresie II Rzeczpospolitej wznosił się na placu Sobieskiego
          pomiędzy budynkiem Sztygarówki a dzisiejszą siedzibą wielickiego magistratu? To
          tylko niektóre z wielickich pomnikowych tajemnic, które czekają na wyjaśnienie.

          Który to budynek jest sztygarówką ????
          • rita100 Re: petyczny szewski poniedzialek 12.11.04, 20:40
            dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.12/Wieliczka/0201/0201.html

            w poniedzialki bedzie królowac w Wieliczce poezja
            • rita100 Re: tance w kopalni 12.11.04, 20:45
              Roztańczona "Warszawa"


              Podziemny turniej


              W sobotę po raz trzeci odbędzie się w Kopalni Soli w Wieliczce Ogólnopolski
              Podziemny Turniej Tańca Towarzyskiego "O solny skarb".

              - Impreza zyskała już uznanie w środowisku tanecznym. Dodatkowo jej prestiż
              podnosi miejsce zawodów, jakim jest znajdująca się 135 metrów pod ziemią
              komora "Warszawa" Kopalni Soli w Wieliczce. Dlatego do tego niepowtarzalnego
              podziemnego turnieju tańca towarzyskiego zgłaszają udział zawodnicy z
              renomowanych klubów tanecznych z całej Polski - twierdzi dyr. Miejskiego Domu
              Kultury w Wieliczce Jacek Juszkiewicz.

              W turnieju wystartuje ponad 200 par z całej Polski, które przyjadą m.in. z:
              Gdańska, Białegostoku, Łodzi, Sosnowca, Rzeszowa. Będzie też reprezentacja
              klubów tanecznych z Ukrainy.

              Eliminacje w poszczególnych kategoriach rozpoczną się o godz. 10.00 i trwać
              będą do godz. 17.00. Natomiast o godz. 18.00 nastąpi Gala Finałowa turnieju,
              podczas której zwycięzcy otrzymają nagrody Grand Prix - solne puchary
              ufundowane przez dyrektora Kopalni Soli w Wieliczce Zbigniewa Zarębskiego.

              Organizatorami turnieju są: Miejski Dom Kultury w Wieliczce, Kopalnia
              Soli "Wieliczka", Szkoła Tańca "Szyk". Patronat medialny sprawuje "Dziennik
              Polski".


              Bilety na turniej można nabyć w kasach kopalni bezpośrednio przed imprezą.

        • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 12.11.04, 21:08
          Rito

          .....fakt, Arafat jest postacią kontrowersyjną,
          ale dla Palestyńczyków (narodu bez państwa)
          jest człowiekiem który stworzył namiastkę tegoż państwa.

          english.aljazeera.net/NR/exeres/AE0A9D56-1018-460C-A4B6-91D58A5BDA3B.htm
          • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 12.11.04, 21:30
            Kgeorge , i dlatego nie wiadomo co jutro nam przyniesie, a tymczasem znalazłam
            cos o korubcji w Chinach - bo Wieliczka musi wszystko wiedzieć :)

            W prostym zwierciadle


            Wielbiciel ChRL


            W Chinach, jak w każdym kraju Wschodu, korupcja była częścią mechanizmu
            politycznego. Komunizm, ustrój oparty na korupcji, znalazł więc w Chinach
            ludowych idealny teren do rozwoju.

            Po szaleństwach Mao Ze donga i "bandy czworga" władzę objął tam zwolennik
            dzikiego, drapieżnego kapitalizmu, śp. Deng Xiao-Ping. By pozbyć się korupcji,
            uciekł się do metod takich samych, jak maoiści, ale skazywał na śmierć
            nie "spekulantów", lecz morderców, złodziei i skorumpowanych przedstawicieli
            władzy.

            O zgrozo!

            Jednak członkowie KP Chin rozumieli, że te drakońskie środki są niezbędne,
            jeśli Chiny mają zająć należne miejsce wśród narodów świata.

            I podziałało! Znalazły się.

            I budzi to zgrozę wśród polityków europejskich, którzy, gdyby stosować chińskie
            kryteria, w większości otrzymaliby kulkę w łeb!

            I jeszcze ich rodziny musiałyby za nią zapłacić!

            JANUSZ KORWIN-MIKKE
            • kgeorge Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 12.11.04, 21:46
              Chodząc kiedyś po Parku Mickiewicza brakowało mi w nim tego pomnika.
              Nie wiedziałem że został przeniesiony do centrum Wieliczki.
              Jeśli dobrze pamiętam, to stał on w niedużej odległości od placu, gdzie
              odbywały się festyny.
              Chyba nie jestem w błędzie.

              Sztygarówka, to ten budynek zbudowany z czerwonej cegły, stojący nieopodal
              UMiG,
              (widać go na zdjęciu) położony przy ulicy Dembowskiego. W budynku tym,
              zlokalizowano dzisiaj Urząd Powiatowy. Chyba się nie mylę.

              A co Korwin napisał o polskiej korupcji na szczytach władzy ?

              • Gość: rita Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.04, 22:16
                Ja tego pomnika nie pamiętam, ale ślicznie by wyglądał pomnik na tej wysepce na
                stawie w parku Mickiewicza. To musi zadecydować A - czyj to powinien być
                pomnik - zgadzam sie nawet na Cesarza. Chyba mało pomników mamy w Wieliczce.
                Przydałby sie jakis.
                Nie mogę sobie tej sztygarówki przypomnieć.

                JKM - wiesz, że chciał być dyktatorem, ja to bym daleko sięgła, on chciał
                rządzic twardą ręką, tylko niestety jego partyjka jest słaba, ponieważ on może
                i byłby dobry, gdyby nie otaczali go ludzie również chętni do koryta.
                Szkoda, że ludzie nie dali mu szansy wejść nawet do Parlamentu - mamy za to
                Leppera. Oj, wyborco Polaku !0 jaki ty los gotujesz Polsce, jak każesz nam
                cierpieć i patrzeć za kabaret rządzących w Polsce.
                • rita100 Re: czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka 12.11.04, 22:36
                  I już nie ważne, którą dzisiaj pójdę drogą
                  To nic, że suchą kromkę tylko w torbie mam
                  Gwiazdy też wędrują gdzieś wysoko
                  Kumpel wiatr coś gra

                  I już nie ważne, co zobaczę za zakrętem
                  Znajomą drogę czy nie znane śpiewy drzew
                  Nigdzie przecież już nie będzie lepiej
                  Fajnie jest, tu zatrzymam się

                  dobranoc
                • Gość: a Re: nie badzmy tak powazni, IP: *.nycmny83.covad.net 12.11.04, 23:35
                  Ach te parki z pomnikami wieszczow, zwyciezcami wielkich wojen i rewolucyjnych
                  zrywow. Popatrzcie sie na park orsinich w Bomarzo kolo Witerbo w Itali. Park
                  jest piekny, jest zaliczony do jednych z cudow swiata. Nie ma w nim zadnych
                  referencji do smutnego sentymentalizmu i tragedi narodowych. Sa tam za to
                  MOSTRI, w rzezbie przedstawiony swiat mitow i bajek, I jaki wspanialy, Jezeli
                  bedziecie w okolicach Rzymu, nie zapomnijcie - 100 kilometrow na polnoc jest
                  Viterbo, potem pare dalszych kilometrow do Bomarzo. Moze we Wieliczce zrobi
                  ktos takie mostri.
                  cyberitalian.com/html/gal_36.htm
                  AQ jezeli nie maqcie czasu, to tylko moze 30 kilometrow na wschod jest Tivoli z
                  Villa D'Este i Villa Adriana. To tez cuda swiata - 400 fontann w willi
                  kardynala d'Este, i co za wspaniale ruiny w villi Adriana!

                  • kgeorge Re: nie badzmy tak powazni, 13.11.04, 04:13
                    no to dobraj nocy i dobrego dnia
                    na mnie już pora
                    idę spać

                    dobranoc/dzień dobry

                    www.salamandra.org.pl/pomniki/baza.php?wojew=warmińsko-mazurskie&powiat=Olsztyn&gmina=Olsztyn
                    • rita100 Re: nie badzmy tak powazni - tak jest kapitanie ;) 13.11.04, 20:15
                      Witam , oczywiście wyluzowana , bo jakze inaczej, przeciez nie jestesmy starymi
                      zgrzedliwimi ludzmi, energia mlodziencza nas rozpiera ;))))))
                      Więc za zdjęcia okazów przyrody bardzo dziekuje, powiekszylam sobie wiedze o
                      Olsztynie, a juz park italijski mnie zskoczyl swoim niepowtarzalnym urokiem.
                      Bylabym bardziej madra gdybym znala jezyki, ale zrozumialam obrazowo, ze jest
                      to obiekt gdzie nie jest remonrowany i gdzie reka ludzka nic nie psuje, czyli
                      calkowita natura jakby zapomniana, a pomniki i figurki sa nie konserwowane co
                      dodaje im tajemniczosci. Ten mech jest dowodem, ze od wiekow nikt się w nature
                      nie wtraca, jest jaka jest.
                      A wiecie co mi przypomina, że takie malutkie miejsce jest w Wieliczce, kgeorge
                      zastanów się, ktore to jest miejsce ?
                      • rita100 Re: nie badzmy tak powazni - tak jest kapitanie ; 13.11.04, 20:29

                        odpowiadam, jest to maluteńkie miejsce ogrodzone jeszcze starą siatka ze stara
                        brameczka , znajduje sie kolo kościolka sw.Sebastiana, to jest chyba droga
                        krzyzowa ze stacjami. Zauwazylam, ze jest ona nietknieta od lat, ze wszystko
                        jest tam takie stare i naturalne bez unowoczesnien. No i te lipy, lipy ogromne
                        sa napewno juz zabytkiem natury. Dodajmy , że dziedziniec kosciola
                        oo.Reformatow jest tez niezmienny, wszystko jest tak jak bylo, wprawdzie mech
                        na tym nie rosnie, ale wszysciutki jest tak jak pamietam wiek temu ;))))

                        Ale co ja opowiadam, przeciez w Wieliczce mech nie może rosnąć, czy widzial
                        ktos mech na bryle solnej ?????
                        Chyba nie , bo jak pamietam to mech niszczy sie posypujac sola ;)))))))
                        Tylko nie mówcie - dobrze prawi, dolejcie jej wina ;)))))
                        • Gość: a Re:Il Sacro Bosco di Bomarzo - lekcja histori IP: *.ny325.east.verizon.net 14.11.04, 07:05
                          Il Parco dei Mostri albo poprostu sacro bosco - byl wlasnoscia Vicino Orsini,
                          ksiecia na Bomarzo.Orsini pelnili wazne funkcje na dworze papieskim. Mieli
                          wielka fortune i dlatego bylo ich stac na wybudowanie takich nowych antycznych
                          ruin i parku dziwow. Wiec nie sa to ruiny spowodowane brakiem opieki, ale ta sa
                          ruiny poniewaz tak je planowano. Walace sie wieze, obroste mchem potwory.
                          Oczywiscie, jak wiekszosc zabytkow we wloszech widac brak opieki. Jest jednak
                          wystarczajaca opieka poniewaz do tego paKU ZAGLADA OD CZASU paru turystow, a
                          sama miejscowosc Bomarzo jest barzdzo urocza i do tego biedna.
                          Park projektowany przez Pirro Ligorio - architekta ktory zakonczyl budowe
                          bazyliki swietego Piotra w Rzymie po smierci Michala Aniola. Byl on rowniez
                          autorem villa d'Este w Tivoli pod Rzymem. Po smierci swej zony Guli Farnese,
                          ksiaze zwany Vicino, Pier Francesco Orsini zamowil wlasnie villa d'este.
                          Park dziwow powstal w 1552 roku i jesdym tego typu na swiecie.
                          Natepnie park popadl w zapomnienie i dopiero w latach 1950 zostal zakupiony
                          przez Battiste Bettini, ktory opiekuje sie troskliwie tym wspanialym zabytkiem.
                          W parku tym mitologia wiaze sie z fantazja. jest 24 obiektow sztuki. wiecc
                          radze jeszce raz zobaczyc zdjecia.
                          • kgeorge Re:Il Sacro Bosco di Bomarzo - lekcja histori 14.11.04, 14:33
                            W niedzielnym, zachmurzonym dniu do kompletacji

                            www.michy-gallery.com/
                            • kgeorge Re:Il Sacro Bosco di Bomarzo - lekcja histori 14.11.04, 14:44
                              a dla poprawy nastroju

                              Z działu poezji

                              Biega, krzyczy Pan Hilary:
                              "Gdzie podziały się dolary?".
                              Bowiem z racji stanowiska
                              Musi dbać, by koncern zyskał.
                              A tymczasem forsy rzeka
                              Gdzieś na boki mu wycieka.
                              Szuka zatem oszczędności
                              W Dystrybucji, w Księgowości,
                              Budżet obcina Ha-eR-om,
                              Normy zwiększa Resellerom,
                              Skraca produkcyjną linię,
                              Zwęża ściany w magazynie,
                              Likwiduje dział Vendingu,
                              Tnie etaty w Marketingu.
                              Co się da, centralizuje
                              Albo też outsoursinguje.
                              Już zamykać chce depoty,
                              Już sprzedawać chce pół floty.
                              Nagle - spojrzał do lusterka,
                              Nie chce wierzyć - znowu zerka:
                              I już wie, że zyski zżera
                              Jego pensja menedżera!
                              • kgeorge Re:Il Sacro Bosco di Bomarzo - lekcja histori 14.11.04, 14:48
                                i jeszcze coś ze świata

                                fun.from.hell.pl/2004-07-31/iraq-explained.gif
                                to na tyle i na przedzie,
                                jadę pocieszyć Wieliczkę
                                • rita100 Re:Il Sacro Bosco di Bomarzo - lekcja histori 14.11.04, 19:44
                                  Teraz rozumię, czyli teren specjalnie zapomniany i chowany przed światem tak
                                  wygląda. Dawny piekny i tętniący życiem park tak teraz wygląda. Też ciekawe,
                                  takie cofnięcie się czasu i zderzenie z terażniejszością. Tyle lat, nie do
                                  wiary.
                                  Mozna chyba porównać do podziemia Wieliczki, gdzie w zakamarkach kopalni, gdzie
                                  nie ma tras turystycznych znajdują się napewno elementy sztuki górniczej nie
                                  pokazywanej swiatu. Tam to dopiero musi być ciekawie.

                                  Wiecie co, szkoda, że nie możemy mieć swojego albumu o Wieliczce, bysmy sobie
                                  omawiali kolejno kazde zdjecie z Wieliczki - hej, pomyslcie coś, licze w tej
                                  dziedzinie na kgeorge, niestety w tej dziedzinie to jestem malutkie zero ;)))
                                  Jaki damy tytuł stronki ?
                                  Proponuje:
                                  Wariacje Wieliczki ;))))

                                  • rita100 Re:hala sportowa w miejsce basenu 14.11.04, 19:49
                                    i bardzo dobrze :)
                                    Strzałem na bramkę dziesięcioletniego Macieja Wyroby z Klubu Sportowego Górnik
                                    w Wieliczce otwarto 11 listopada halę sportową Kopalni Soli "Wieliczka".


                                    Obiekt powstał w miejsce basenu, który kopalnia zdecydowała się zlikwidować ze
                                    względu na zbyt duże koszty związane z jego modernizacją. Oddana do użytku hala
                                    ma profesjonalną sportową podłogę, podwieszane do konstrukcji dachu
                                    elektrycznie opuszczane kosze, boiska do piłki ręcznej, koszykówki, siatkówki,
                                    tenisa ziemnego, badmintona oraz rozsuwane trybuny mogące pomieścić 150 osób.

                                    Wreszcie Wieliczka doczekała sie hali spotowej - trzeba tam zajrzec
                                    • rita100 Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 19:55
                                      dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.14/Wieliczka/01/01.html
                                      najgorzej jak w plany Wieliczki miesza sie Kraków - w ten sposób nigdy nie
                                      dojda do ladu, a wrecz przeciwnie im nie zalezy na Wielkiej Wieliczce.
                                      Malo znamy tez szczegolowych planow, nie wspominaja nic o zagospodarowaniu
                                      terenów, jedynie markety ich interesuja
                                      • kgeorge Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 20:16
                                        Jak zwykle, perfekcyjnie Rita przekazała nam wieści z Wieliczki,
                                        ja uzupełniam je informacją ze świata

                                        fun.from.hell.pl/2004-09-10/news_report_from_iraq.wmv
                                        • kgeorge Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 20:30
                                          i jeszcze macie songa w wykonaniu dwóch "tenorów"

                                          fun.from.hell.pl/2004-07-31/mylove.wmv
                                          • rita100 Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 20:42
                                            niestety jutro może wysłucham, obiecał mi fachowiec przyjść naprawić media
                                            mayer, nie chcą się uruchomić.

                                            kgeorge - postawiłam pytanie - czy robisz stronki lub czy umiesz wklejać
                                            zdjecia do albumu, napewno A chciałby zobaczyć

                                            czytam złote myśli:
                                            W zyciu sa rzeczy o ktore warto, a czasami nawet trzeba walczyc. Sa jednak i
                                            takie, na ktore warto poczekac. (B.B. Prest)
                                            • kgeorge Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 21:16
                                              dobranocka już była, dzieci już śpią,
                                              więc możecie oglądnąć przesyłkę z Izraela.

                                              fun.from.hell.pl/2004-09-17/israeliT.wmv
                                              • kgeorge Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 21:34
                                                Dzisiaj dawali na BBC-World przy migawkach z Mosulu.
                                                Pasowało.

                                                WHEN THE LEVEE BREAKS - Led Zeppelin

                                                If it keeps on rainin’, levee’s goin’ to break,
                                                If it keeps on rainin’, levee’s goin’ to break,
                                                When the levee breaks I’ll have no place to stay.
                                                Mean old levee taught me to weep and moan,
                                                Lord, mean old levee taught me to weep and moan,
                                                Got what it takes to make a mountain man leave his home,
                                                Oh, well, oh, well, oh, well.
                                                Don’t it make you feel bad
                                                When you’re tryin’ to find your way home,
                                                You don’t know which way to go?
                                                If you’re goin’ down south
                                                They go no work to do,
                                                If you don’t know about chicago.
                                                Cryin’ won’t help you, prayin’ won’t do you no good,
                                                Now, cryin’ won’t help you, prayin’ won’t do you no good,
                                                When the levee breaks, mama, you got to move.
                                                All last night sat on the levee and moaned,
                                                All last night sat on the levee and moaned,
                                                Thinkin’ ’bout me baby and my happy home.
                                                Going, go’n’ to chicago,
                                                Go’n’ to chicago,
                                                Sorry but I can’t take you.
                                                Going down, going down now, going down.
                                                • kgeorge Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 21:38
                                                  ta oferta wisi już chyba kwartał -coś musi być czyżby towarzysze nie
                                                  wierzyli w sukces w przyszłej kampanii wyborczej ?
                                                  może dlatego janik zbiera suchy chleb bo sponsorzy pouciekali ;))))))))

                                                  www.sld.pl/
                                                  • kgeorge Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 21:41
                                                    zauważyliście, przed chwilą był 2333 wpis

                                                    CHURA,
                                                    tylko to piwo puszkowe coraz gorsze,
                                                    następne muszę kupować w opakowaniu szklannym.
                                                  • rita100 Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 22:10
                                                    pewnie, ze lepsze opakowanie szklane
                                                    Przypuszczam , ze w Brazylii nie ma już opakowań puszkowych piw.

                                                    "Zdradzę wam tajemnicę: nie czytamy poezji dlatego, że jest ładna. Czytamy ją,
                                                    bo należymy do gatunku ludzkiego a człowiek ma uczucia. Medycyna, prawo,
                                                    finanse czy technika to wspaniałe dziedziny, ale żyjemy dla poezji, piękna,
                                                    miłości."


                                                    John Keating w filmie "Stowarzyszenie umarłych poetów

                                                    dobranoc
                                                  • broton Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 22:13
                                                    ... Rita - żyjemy dla miłości - itu się z Tobą zgadzam - reszta to bzdety ...

                                                    ... to co z tą naszą miłością ....
                                                  • rita100 Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 22:24
                                                    broton napisał(a):

                                                    > ... Rita - żyjemy dla miłości - itu się z Tobą zgadzam - reszta to bzdety ...
                                                    >
                                                    > ... to co z tą miłością do Wieliczki ? ....

                                                    broton, broton - kochaj wszystkich i miej serce dla wszystkich i to jest piękna
                                                    milość, miłość bez zazdrości
                                                  • broton Re:plany zagospodarowania Wieliczki 14.11.04, 22:54
                                                    ... a kto Ci powiedział , że bez zazdrości ...
                                                    ... tak se będziesz kochać kogo zechcesz ...

                                                  • rita100 Re:plany zagospodarowania Wieliczki 15.11.04, 20:50
                                                    broton - znasz Wieliczkę ?

                                                    Czy zauważyliście,że ostatnio na butelkach wina zamieszczane są krótkie teksty
                                                    poetyckie.
                                                    "Beztroski biega po górach i dolinach dla rozkoszy wędrowania i przynosi
                                                    pijącym krew i złoto.
                                                    Nie musisz być koneserem, interesować się apelacjami.
                                                    Wystarczy , że masz serce i patrzysz w serce. Prawda leży nie w rozumie, lecz w
                                                    uczuciu. Zapomnij o wiedzy, zrzuć z siebie zbroję chłodu i wyrachowania.
                                                    Dotknij prawdziwego życia, pij z przyjemnością....Pij dla czystej przyjemności.
                                                    Pij dla czytej przyjemności to własnie nowy trend winiarni (pewnie chcodzi o
                                                    Wielicką domowa winiarnie) Jest to nowy powiew
                                                    picia win, zrywają z kanonem win harmonijnych i zrównoważonych, a są przy tym
                                                    radosne niczym gorączka sobotniej nocy.
                                                    Jest tylko jeden warunek takiego picia, a więc:
                                                    "Win tego rodzaju, stawiających na emocje i interakcje, nie należy rzecz jasna
                                                    pić w samotności. Butelka na dwoje to dobra miara pod względem ilości wina i
                                                    ilości czlowieka.
                                                    Najpierw będziecie beztroscy, póżniej ciepli, tkliwi i znowu beztroscy,
                                                    cudownie beztroscy...."
                                                    To napewno chodzi o te wielicke winka ze spadów jablkowych, króre rodza drzewa
                                                    rosnace na ziemi pod ktorą znajduje się solny raj, jablka zbierane przez
                                                    wielickie kobiety ;)))))))))) Jabluszka te maja w samym soku juz Raj i
                                                    uciechy ;)))))
                                                    komu jabluszo, komu ?
                                                    bo ide do domu ;))))

                                                    A - w Brazyli nie macie jabłuszek, jaka szkoda ;)
                                                  • rita100 Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 21:15
                                                    W noc poślubną panna młoda z Wieliczki mówi do swojego świeżo poślubionego:
                                                    - Ponieważ jesteśmy teraz małżeństwem, musimy wprowadzić pewne zasady
                                                    dotyczące seksu - Jeśli wieczorem mam uczesane włosy oznacza to, że nie mam
                                                    wcale ochoty na seks, jeśli są w lekkim nieładzie, to znaczy, że mogę, ale nie
                                                    muszę mieć ochoty na seks, a jeśli są w nieładzie, to znaczy, że mam ochotę
                                                    się kochać.
                                                    - W porządku kochanie - odrzekł mąż - żeby wszystko było uporządkowane musisz
                                                    wiedzieć, że wieczorem po powrocie z pracy zawsze piję drinka. Jeśli wypiję
                                                    tylko jednego, to znaczy, że nie mam ochoty na seks, jeśli wypiję dwa to
                                                    znaczy, że mogę, ale nie muszę mieć ochoty na seks, a jeśli wypiję trzy, to
                                                    stan twoich włosów nie ma znaczenia.
                                                  • rita100 Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 21:33
                                                    Mówi ojciec do syna:
                                                    - Synu, znalazłem ci wspaniała kandydatkę na żonę!
                                                    - Ale tato... sam potrafię znalezć sobie dziewczynę... kto to jest?
                                                    - To córka Kulczyka!
                                                    - Suuuper! Trzeba było tak od razu!
                                                    Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
                                                    - Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata
                                                    na męża Pańskiej córki!
                                                    - Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
                                                    - Ależ to wiceprezes Orlenu
                                                    - Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
                                                    Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
                                                    - Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobra nowina - mam idealnego
                                                    kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
                                                    - No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
                                                    - Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
                                                    - Ooo! Chyba, że tak!
                                                  • kgeorge Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 22:21
                                                    to śmiejmy się nadal

                                                    www.ketaketa.co.il/Video/Cellcom/hakaletet_start.htm

                                                    co mogło być napisane na tej zielonej kartce?
                                                    Kto wie ?
                                                  • rita100 Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 22:24
                                                    strona sie nie wkleiła - jeszcze raz proszę :)

                                                    www.ketaketa.co.il/Video/Cellcom/hakaletet_start.htm

                                                    teraz sprawdzę
                                                  • kgeorge Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 22:25
                                                    www.ketaketa.co.il/Video/Cellcom/hakaletet_start.htm
                                                  • rita100 Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 22:49
                                                    ha, ha - nie weszlo
                                                    ale wiesz kgeorge - dziś miał przyjść fachowiec do komputera, bo i tak strony z
                                                    muzyką mi się nie otwierają i nie przyszedł - może jutro przyjdzie, jestem bez
                                                    muzyki i bezgranicznie topię się w poezji
                                                    dobranoc
                                                    popatrz jak Gałczyński ślicznie pisał

                                                    Że trudno? Hm. To nic. To nic.
                                                    Grunt to nadzieja.
                                                    Więc zamist znaczka na ten wpis
                                                    serce naklejam.

                                                    śliczny ! Czekamy na A
                                                  • kgeorge Re: no usmiechnijcie się :) 15.11.04, 23:05
                                                    Przeczytajcie co o Polaku napisano w The Time-ie

                                                    November 15, 2004

                                                    General Stanislaw Skalski
                                                    Top Polish ace of the Second World War who fought daringly in Poland, over
                                                    London and in North Africa

                                                    The leading Polish fighter ace of the Second World War, Stanislaw Skalski,
                                                    wasted no time and made his first kill in the early morning of September 1,
                                                    1939. Full of the chivalric instincts of another age, he landed in a field
                                                    beside the German bomber he had shot down, pulled the two wounded crew clear of
                                                    the wreckage and bandaged them up before handing them over to the police.
                                                    But what he saw the Germans doing to his country soon turned him into a deadly
                                                    killer. A brilliant flier, with extraordinary eyesight and lightning reactions,
                                                    he thrived on danger and was entirely in his element in the thick of battle. He
                                                    often brought something of its danger and exhilaration into everyday life. He
                                                    liked his drink strong and his women beautiful but difficult. Being headstrong
                                                    and even quarrelsome, he could be an awkward subordinate, but he was a
                                                    brilliant unit commander, adored by his men.
                                                    He was also an exceptionally brave man. Shot down during the Battle of Britain,
                                                    he injured a leg and was so badly burnt that he flinched whenever anyone lit a
                                                    cigarette near him. But he absconded from the infirmary to rejoin his squadron,
                                                    and since he could not walk properly, let alone run, he would sit in his
                                                    cockpit awaiting the scramble.
                                                    Stanislaw Skalski was born on November 27, 1915, in southern Russia, where his
                                                    father was an estate manager. Two years later the family moved back to south-
                                                    eastern Poland. He went to school locally in Dubno, and in 1933 enrolled at the
                                                    Warsaw School of Political Science. He took up gliding and in 1936 left
                                                    university to enter the Air Force Officers’ Training School at Deblin. He
                                                    passed out on August 15, 1938, and was posted to the 4th Air Regiment stationed
                                                    at Torun.
                                                    He commanded a section (six planes) of it against the Germans in September
                                                    1939. They were equipped with outdated fighters that possessed less than half
                                                    the speed and one-eighth of the Messerschmitt’s firepower. Yet Skalski managed
                                                    to shoot down six German planes before, halfway through September, his own
                                                    machine gave out.
                                                    Along with the bulk of the Polish Air Force, he crossed the border into neutral
                                                    Romania on September 17, 1939, whence they were evacuated via Syria to France,
                                                    and from there to Britain. In July 1940 he was posted to RAF 501 Squadron at
                                                    Gravesend, in which he fought throughout the Battle of Britain. He was twice
                                                    shot down, but himself destroyed six German planes between August 30 and
                                                    October 8, 1940, and it was only then that he agreed to go to hospital to have
                                                    his wounds properly seen to.
                                                    It was not until March 1941 that he was well again, and he was then posted to
                                                    306 Polish Squadron, forming up at Church Fenton from the remnants of the Torun
                                                    Air Regiment. In June 1942 he was given command of 317 City of Wilno Squadron
                                                    at Northolt, just in time for the Dieppe raid. On their first foray across the
                                                    Channel, Skalski and his colleague of 303 Polish Squadron got bored, since the
                                                    German fighters avoided combat and concentrated on strafing the landing troops.
                                                    On the next sortie, Skalski’s squadron flew in front, weaving and veering like
                                                    a bunch of untrained novices, while 303 kept an eye on them from far above and
                                                    behind. A large formation of Focke-Wulf 190s saw the unsteady progress of 317
                                                    and could not resist an easy prize. It dived down on to Skalski’s Spitfires,
                                                    but was immediately set upon from behind by 303. Within 10 minutes, 15 German
                                                    planes had been shot down, with no own losses.
                                                    In January 1943 he put together the Polish Fighting Team, better known as
                                                    Skalski’s Circus, a unit of 15 Polish fighter-pilots who fought alongside 145
                                                    Squadron in North Africa in the final push against Rommel. In recognition of
                                                    his exceptional performance, Skalski was given command of 601 County of London
                                                    Squadron in Malta — becoming the first Pole to lead a British squadron.
                                                    The next year he was back in the Polish Air Force, leading 133 Polish wing over
                                                    the landing beaches on D-Day and during the fighting in Normandy. On June 24 he
                                                    scored his 22nd and last kill, a Messerschmitt 109.
                                                    In October 1944 he was sent on a staff course to the US, and on his return in
                                                    February 1945 he was posted to the staff of 11 Fighter Group and later to RAF
                                                    Command in occupied Germany. By the end of the war he had attained the rank of
                                                    Group Captain and apart from the highest Polish decorations he had won the DSO,
                                                    the DFC three times and the American DFC.
                                                    He was offered exciting jobs in the RAF and the USAAF, but he believed it his
                                                    duty to devote his talents and experience to the cause of his own country. On
                                                    June 8, 1947, he returned to Poland and joined its new air force, founded under
                                                    Soviet aegis, with the rank of major. But on June 4, 1948, he was arrested for
                                                    espionage along with other Battle of Britain veterans. He was questioned and
                                                    tortured, and finally condemned to death.
                                                    While some of his colleagues were shot, his sentence was commuted to 25 years.
                                                    He was amnestied in 1956, after the thaw consequent on Stalin’s death, and was
                                                    entirely rehabilitated. In 1957 he rejoined the Polish Air Force, from which he
                                                    retired in 1968. He continued to take an active interest in flying, as vice-
                                                    president of the Polish Aeroclub, and published a book about his wartime
                                                    experiences. In later years he lived quietly and humbly in a small flat in
                                                    Warsaw.
                                                    It was characteristic of this awkward and unpredictable man that in 1989, the
                                                    50th anniversary of the Nazi invasion, when everyone else in Poland was
                                                    commemorating their own dead and their country’s sufferings, Skalski dug out of
                                                    his papers the names of the two Germans he had shot down on the first day of
                                                    the war and started a search for them through the German press. Incredibly, he
                                                    traced one of them and the widow of the other, and he commemorated the war
                                                    staying with them in the Bavarian Alps.

                                                  • Gość: A Re: jABLUSZKA IP: *.nycmny83.covad.net 15.11.04, 23:58
                                                    Wl;asnmie mamy jabluszka - cale poludnie jest niemicko polsko wloskie i bez
                                                    jablek i winogron nie byloby strudla. Na dodatek jest niedaleko urugwaj i
                                                    argentyna gdzie jablka sa chodowane wszedzie. Najlepsze jablka sa i wina sa z
                                                    Chile, ktore to eksportuje na caly swiat.
                                                    Wracajav do wojny - bylismy po zlej stronie tak twierdza nasi przyjkaciele
                                                    zydzi.
                                                  • rita100 Re: jABLUSZKA pelne snow 16.11.04, 20:50
                                                    To w takim razie jest coś u nas czego u was nie ma ??????? ;)))
                                                    Wiecie co, nie chce mi sie dzisiaj pisać , mam strasznego lenia
                                                    a jeszcze przeczytal;am z;e trzeba wymienic' prawo jazdy i dowo'd osobisty na
                                                    nowe unijne to sie zalamuje - znow sprawy biurokratyczne, fotograf, i pieniadze.
                                                    I NAJWAZNIEJSZE CZAS :)
                                                    A Wieliczce tak to rozwiązaki:
                                                    Od kilku dni w auli wielickiego starostwa uruchomione zostało dodatkowe
                                                    stanowisko, w którym przyjmowane są wnioski o wymianę prawa jazdy - liczba
                                                    osób, które w tej właśnie sprawie odwiedzają referat komunikacji w ciągu
                                                    ostatnich tygodni, wzrosła kilkakrotnie.


                                                  • Gość: a Re: u na nie ma : IP: *.nycmny83.covad.net 16.11.04, 22:50
                                                    nie ma maslakow, prawdziwkow, kozakow, rydzow, kurek, zosiek, wielu innych
                                                    grzybow, nie ma prawdziwych borowek po ktorych zeby sa niebieskie, nie ma
                                                    poziomek, switego sebastiana, Wieliczki, Gdowa.
                                                    A zreszta juz tyle napisalismy o Wieiczce, czas teraz na otaczajace posiadlosci
                                                    naszego miasta i kolonie - Gdow na pierwszym miejscu. Moj wujek byl aktorem w
                                                    Teatrze Rozmaitosci i na wyjezdnym dali oni przedstawienie w Gdowie. Po tym
                                                    wystepie podobno juz nigdy do tej gminy nie zawitali poniewaz ludzie byli
                                                    zgorszeni tym co widzieli. Aktorzy sie poprostu spili i wyszli na scene na
                                                    golasa. Od tego czasu klatwa byla rzucona na wystepy Teatru w Gdowie. Mam
                                                    nadzieje ze klatwa zostyala obecnie zdjeta i teatr burleski moze dac tam pokaz
                                                    nawet na trzezwo i po sumie.
                                                    Wracajac do koloni miasta Wieliczki - w stanie Minas Gerais rosna jedne z
                                                    najdozszych grzybow na swiecie . Nazywaja sie grzyby sloneczne, maja
                                                    wlasciwosci antyrakotworcze, stad cena wysoka. Zapytaj sie w aptece o Agaricus
                                                    Blazei
                                                    A tu mozecie zobaczyc te grzyby na zdjeciu.

                                                    ABSTRACT

                                                    The mushroom Agaricus blazei Murrill was discovered in Piedade, state of São
                                                    Paulo, Brazil, and sent to Japan to be studied for its medicinal properties.
                                                    Studies in guinea pigs revealed antitumor properties, triggering Japanese
                                                    importation of A. blazei from Brazil. Because of its high price on the
                                                    international market, many companies and rural growers produce A. blazei as
                                                    alternative crop to increase income, but because interest in this mushroom
                                                    occurred suddenly there has not been enough time for the scientific community
                                                    to investigate it and, technology used for its cultivation is still based on
                                                    empirical rules. There are also some contradicting data regarding the
                                                    classification of this mushroom, and its antitumor properties still need to be
                                                    confirmed in humans.

                                                    Key words: antitumor properties, cogumelo do sol, royal agaricus, sun mushroom

                                                  • Gość: a Re: grzyby z koloni IP: *.nycmny83.covad.net 16.11.04, 23:27
                                                    geocities.yahoo.com.br/chacaradoscogumelos/especies.html
                                                    Przypatrzcie sie , moze jeden z grzybow jest podobny do europejskich. W Brazyli
                                                    jest ponad tysiaz rozych rodzajow grzybow
                                                  • Gość: a Re: oda do grzyba - emily. dickinson IP: *.nycmny83.covad.net 16.11.04, 23:31
                                                    The Mushroom is the Elf of Plants --
                                                    At Evening, it is not --
                                                    At Morning, in a Truffled Hut
                                                    It stop upon a Spot

                                                    As if it tarried always
                                                    And yet its whole Career
                                                    Is shorter than a Snake's Delay
                                                    And fleeter than a Tare --

                                                    'Tis Vegetation's Juggler --
                                                    The Germ of Alibi --
                                                    Doth like a Bubble antedate
                                                    And like a Bubble, hie --

                                                    I feel as if the Grass was pleased
                                                    To have it intermit --
                                                    This surreptitious scion
                                                    Of Summer's circumspect.

                                                    Had Nature any supple Face
                                                    Or could she one contemn --
                                                    Had Nature an Apostate --
                                                    That Mushroom
                                                  • Gość: a Re: grzybobranie IP: *.nycmny83.covad.net 16.11.04, 23:33
                                                    W naszym starym lesie,
                                                    pięknie jest jesienią,
                                                    jedne liście są żółte,
                                                    inne jeszcze się zielenią.
                                                    Ludzi w lesie mnóstwo,
                                                    z prostej to przyczyny,
                                                    Bo w tym roku grzybki
                                                    bardzo obrodziły.
                                                    Chodźcie do koszyka,
                                                    piękne prawdziweczki,
                                                    I kozaki, i podgrzybki
                                                    I żółte kureczki.
                                                    A wy, muchomorki,
                                                    siedźcie cicho w trawie,
                                                    bo jak przyjdzie Wojtek,
                                                    nóżki wam połamie.
                                                    Zniszczy nakrapiane
                                                    Piękne kapelusze,
                                                    A mnie się nie bójcie,
                                                    Bo ja was nie ruszę
                                                  • Gość: a Re: Imperium IP: *.nycmny83.covad.net 17.11.04, 18:12
                                                    www.washingtontimes.com/functions/print.php?StoryID=20041017-102451-5514r
                                                    In the West Bank, Ma'ariv reported, Israeli settlers are not worried about
                                                    the Arab demographic threat as they nurture the vision of a "mega-occupation,"
                                                    or expanding the Kingdom of Israel to the borders promised in the covenant with
                                                    Arbaham.
                                                    The Committee of Rabbis in Judea, Samaria, and Gaza, writes, "Everyone who
                                                    has faith in his heart ... will not countenance betrayal of the divine promise
                                                    of the Jewish people."
                                                    Professor Hillel Weiss, said Ma'ariv, spelled out what this meant: "The
                                                    purpose of the armed struggle is to establish a Jewish state in all the
                                                    territory that will be captured, from the River Euphrates [in Iraq] to the
                                                    Egyptian River [Nile]."
                                                    For good measure, Rabbi Haim Steinitz, writing on behalf of the rabbis of
                                                    the Beit El settlement, explained, "In general, the Euphrates and the Nile are
                                                    the main points of reference, as well as the Mediterranean and the Red Sea."
                                                    That takes care of the western border. There is some dispute about the eastern
                                                    border. Most West Bank rabbis say the Kingdom of Israel "should rest on the
                                                    upper Syrian stretch of the Euphrates. Others, wrote Ma'ariv, "take a broader
                                                    view with a border that runs down to the mouth of the Persian Gulf."
                                                    One rabbi calls for the military conquest of all Arab countries. Even this
                                                    was not enough for Rabbi Zelman Melamed, who wrote: "It is not impossible that
                                                    the Jewish people will have the ability to threaten and put pressure on the
                                                    entire world to accept our way. But even if we acquire the power to seize
                                                    control of the world, that is not the way to realize the vision of complete
                                                    redemption."
                                                    Rabbi Yitzhak Ginsburg says he knows in the near future the Land of Israel
                                                    is about to expand. "It is our duty to force all mankind to accept the seven
                                                    Noahide laws, and if not
                                                  • kgeorge Imperium - CZY POWSTANIE ? 17.11.04, 20:08
                                                    Wojna pomiedzy stara gwardia z CIA, a administracja Busha o sfalszowane raporty
                                                    na temat zagrozenia ze strony Iraku przybrala nowa forme.


                                                    W raporcie Demokratow pracujacych w Komisji Senatu do Spraw Wojskowych (Senate
                                                    Armed Services Committee) opublikowanym przedwczoraj padly ostre slowa krytyki
                                                    w stosunku do opisanego wyzej Office od Special Projects (OSP), czyli komorki
                                                    niby-wywiadu dowodzonej przez Douglasa Feitha. W raporcie stwierdza sie, ze OSP
                                                    odpowiedzialne bylo za "podcieniowanie " opinii analitykow, ignorowanie dowodow
                                                    sprzecznych z wczesniej zalozonymi wnioskami i odsuniecie CIA od prezentowania
                                                    tych watpliwych dowodow urzednikom z otoczenia Busha w Bialym Domu.

                                                    Raport stwierdza rowniez, ze "dane wywiadu na temat powiazan al-Kaidy z
                                                    Saddamem Husseinem byly manipulowane przez wysokich ranga urzednikow w
                                                    Departamencie Obrony po to, aby dostarczyc pretekstu do inwazji Iraku ".
                                                    (Czyzby tu byla mowa o Paulu Wolfowitzu?)

                                                    Nowy raport dostarcza rowniez nowych szczegolow na temat dzialalnosci grupy
                                                    analitykow Feitha, ktorzy "wielokrotnie zwalczali opinie CIA, ktore bylo
                                                    znacznie bardziej sceptyczne na temat powiazan al-Kaidy z Irakiem ".
                                                    Raport ujawnia rowniez, ze OSP w bardzo agresywny sposob prezentowalo dane na
                                                    temat Iraku dla urzednikow Pentagonu i Bialego Domu, ale dla przedstawicieli
                                                    CIA te same dane byly prezentowane inaczej, w sposob bardziej umiarkowany i
                                                    wywazony.

                                                    Senator Carl Levin, prezentujac raport Demokratow mediom powiedzial, ze
                                                    analitycy pracujacy dla Feitha znieksztalcali dane celowo i byly one potem
                                                    podstawa wielu kontrowersyjnych stwierdzen urzednikow z administracji Busha,
                                                    kiedy przygotowywal on wojne z Irakiem. Szczegolnie odnosilo sie to do Dicka
                                                    Cheney powolujacego sie na dokumenty opracowane przez analitykow z OSP
                                                    jako "najlepsze zrodlo informacji " o powiazaniach al-Kaidy z Irakiem.

                                                    Levin podkreslil, ze nie tylko nie bylo to "najlepsze zrodlo informacji ", ale
                                                    bylo to zrodlo falszywe, podajace wyolbrzymione zagrozenia, co do ktorych CIA
                                                    mialo sporo watpliwosci i naciskalo na to, zeby je skorygowac.

                                                    Wiecej:

                                                    www.buffalonews.com/editorial/20041022/1009 785.asp
                                                  • kgeorge GDÓW - JAWCZYCE 17.11.04, 20:11
                                                    >Re: grzyby z koloni IP: *.nycmny83.covad.net
                                                    >Gość: a 16.11.2004 23:27 + odpowiedz
                                                    >geocities.yahoo.com.br/chacaradoscogumelos/especies.html
                                                    >Przypatrzcie sie , moze jeden z grzybow jest podobny do europejskich. W
                                                    Brazyli
                                                    >jest ponad tysiaz rozych rodzajow grzybow


                                                    Najlepsze grzyby i najbliżej Wieliczki zapraszały „dzisiejszej” jesieni
                                                    do Jawczyc.
                                                    Często tam bywam, nie w lesie, lecz u kumpla który się tam ożenił.
                                                    A drogę do Jawczyc znam bardzo dobrze, gdyż kiedyś po imieninach kumpla,
                                                    późną nocą wracałem do Wieliczki piechotą.
                                                    -A, zapewne wiesz jak jest to daleko.

                                                    Marynowane Jawczyckie grzyby najlepsze są z piwem domowej roboty

                                                    www.piwa.smak.pl/
                                                  • kgeorge DO WAŻENIA PIWA TRZA MIEĆ DUŻY DOM 17.11.04, 20:21
                                                    WARZENIE PIWA

                                                    Zamkniętą puszkę z ekstraktem wkładamy na 10 minut do naczynia (zlewu) z gorącą
                                                    wodą. Do ok. 5 litrowego naczynia wsypujemy 1 kg cukru, dolewamy 2 litry
                                                    wrzącej wody i mieszamy aż do rozpuszczenia cukru, następnie dodajemy zawartość
                                                    puszki i powtórnie dokładnie mieszamy. Roztwór po wystudzeniu wlewamy do
                                                    pojemnika fermentacyjnego (balonu). Dodajemy 20 litrów wody (dla polepszenia
                                                    smaku wodę można wcześniej przegotować) i całość dokładnie mieszamy. Po dodaniu
                                                    wszystkich składników maksymalna objętość nastaw to 23 litry. W przypadku piwa
                                                    typu Stout max. 18 litrów. Końcowa temperatura nastawu powinna wynosić 18-24°C.
                                                    Należy pamiętać, że temp. powyżej 27°C zabije drożdże. W temp. poniżej 18°C
                                                    fermentacja może w ogóle się nie rozpocząć. Wsypać zawarte w torebce drożdże do
                                                    nastawu, wymieszać i zamknąć otwór pojemnika (balonu) umieszczając w zamknięciu
                                                    (korku) rurkę fermentacyjną. Pozostawić pojemnik w ciepłym miejscu 18-24°C
                                                    (zaleca się zastosowanie ogrzewaczy w celu utrzymania optymalnej temperatury
                                                    nastawu) na okres od 4 do 8 dni.Przed przystąpieniem do dalszych czynności
                                                    upewnić, się że fermentacja dobiegła końca. Sprawdzenie polega na
                                                    potwierdzeniu, że na powierzchnię nie przedostają się bąbelki, a brzeczka
                                                    zaczyna się klarować. Fermentacja będzie zakończona gdy cukromierz będzie
                                                    wskazywał przez dwa kolejne dni 1006, dla Diabetic Beer 996-998. Przed
                                                    rozlaniem piwa do butelek należy upewnić się, że fermentacja jest zakończona w
                                                    przeciwnym razie istnieje niebezpieczeństwo rozsadzenia butelek.
                                                  • kgeorge Re: DO WAŻENIA PIWA TRZA MIEĆ DUŻY DOM 17.11.04, 20:56
                                                    I jeszcze te linki dla amatorów domowego waŻenia piwa.

                                                    www.muntons.com/
                                                    www.muntons.com/homebeer/default.asp


                                                  • kgeorge Re: DO WAŻENIA PIWA TRZA MIEĆ DUŻY DOM 17.11.04, 21:04
                                                    a dla smakoszy piwa ze wzgórz golan

                                                    www.muntons.com/about/qa/certificates/kosher.asp
                                                  • rita100 Re: drożdzownia grzybkowa 17.11.04, 21:01
                                                    witam

                                                    oj, ja to w rejonach Wieliczki żadnego grzybka nie znalazłam, tylko pola, pola,
                                                    pola, a tam to kuropatewki, zajączki, nawet kiedyś lisy grasowały. Dziadkowie
                                                    mieli nawet sprzęt myśliwski i z okienka strzelali - ha, ha - pamietam lub nie
                                                    pamiętam ale sobie wyobrażam jak to musiało byś - chmara zajączków i kuropatw
                                                    nacierały na dom, a biedny dziadek się bronił wiatrówką :))))Nawet jakies rogi
                                                    jelenia wisiały nad drzwiami. Ale grzybów to nie pamiętam .....
                                                  • rita100 Re: drożdzownia grzybkowa 17.11.04, 21:10
                                                    rozmowa panów:
                                                    - Wczoraj wróciłem niespodziewanie z delegacji i kiedy otworzyłem szafę w
                                                    sypialni, zastałem w środku faceta........
                                                    - A co na to twoja żona ?
                                                    - Wyjaśniła mi, że szpiedzy rozyjscy są wszędzie. ;)))

                                                  • kgeorge Re: drożdzownia grzybkowa 17.11.04, 21:21
                                                    Wieliczanie jutro koniec promocji.

                                                    www.pasy.org/index.php?option=com_content&task=view&id=19&Itemid=2
                                                    Pamiętajcie, że po powrocie z meczu, należy posprawdzać wszystkie szafy.
                                                  • kgeorge Re: drożdzownia grzybkowa 17.11.04, 21:26
                                                    Rito,
                                                    zobacz każda z Pań może nabyć builet ulgowy za jedyne 8 złotych.
                                                    Za moich młodych lat bilet ulgowy kosztował 6 złotych, a było to 30 lat temu.
                                                    Jaka złotówka jest mocna.:)))))))))))

                                                    www.pasy.org/index.php?option=com_content&task=view&id=28&Itemid=51
                                                  • rita100 Re: drożdzownia grzybkowa 17.11.04, 21:41
                                                    To zanczy , ze jesteś kibicem Cracovi i bedziesz chodził na mecze hokejowe ?
                                                    Mnie interesuje ta hala nowa w Wieliczce, jestem ciekawa czy bardzo duża, czy
                                                    ma trybuny - ta hala Wieliczce bardzo sie przydała.
                                                  • rita100 Re: szewski poniedziałek poetycki 17.11.04, 22:23
                                                    Półmrok, płonące świece, skulona postać mnicha. W tej niecodziennej scenerii
                                                    zakładu szewskiego Miejski Dom Kultury w Wieliczce zainaugurował nowy cykl
                                                    spotkań noszących tytuł "Szewski poniedziałek".


                                                    Ubrałam żelazny płaszcz
                                                    By przejść przez zimę
                                                    Z obojętną twarzą
                                                    Niezaangażowana i twarda
                                                    Uzbrojona w niemy uśmiech
                                                    Na przekór światu
                                                    By mieć siłę
                                                    Przedostać się
                                                    Przez zimną nicość
                                                    Nieczułości

                                                    Kobieta bez czułości
                                                    Musi być twarda
                                                    Żeby móc dalej
                                                    Uśmiechać się
                                                    I nie zgubić klucza
                                                    Do lepszego świata

                                                    Więc śmieję się
                                                    Idąc dalej
                                                    Uzbrojona w obojętność
                                                    Silna w swym poczuciu bezradności
                                                    Lecz ile jeszcze
                                                    Przyjdzie mi brnąć
                                                    Przez śniegi i błota
                                                    I uczyć się tej sztuki
                                                    By po każdej przeprawie
                                                    Wyjść nieskazitelnie czystą ?

                                                    Anna Cellmer
                                                    dobranoc

                                                  • rita100 Re: stare zdjecie miasta 17.11.04, 22:43
                                                    www.allegro.pl/show_item.php?item=34909684
                                                    zobaczie jaki urok miało dawniej miasto Olsztyn
                                                  • Gość: a Re:Atzaman Yasir piosenkarz jazzowy z Izraela IP: *.nycmny83.covad.net 18.11.04, 15:09
                                                    Otoz Yasir po doswiadczeniach wojny z Palestyczykami powiedzial ze jest sam
                                                    palestynczykiem i spiewa teraz piosenki o paletsynczykach i arafacie.
                                                    Byl o tym artykul w Guardianie , a ponizej jest notka z dobrych czasow kiedy
                                                    ambasada Izraela w Berlinie dawala jego koncerty. kliknij tam na adres i
                                                    mozesz posluchac jego starego nagrania. Przy okazji dodam jak te czasy sie
                                                    zmieniaja. Wnuk marszalka Paulusa (ten ze Stalingradu) jest czestym moim
                                                    gosciem, a w Rzymie zapilem z synem marszalka Rommela. W szkole kiedys mialem
                                                    wnuka Dzierzynskiego. MoJ syn mial w swoje klasie brata obecnego krola
                                                    Husseina, pasierba Elisabeth Taylor i wnuka Czangaiszeka. W Duesseldorfie
                                                    glowny rabi Niemiec wital mnie na lotnisku mylac mnie z glownym rabinem
                                                    Izraela. Ale przynajmniej bylem na telewizji.

                                                    (6) "NOSTALGICO": GILAD ATZMON & THE ORIENT HOUSE IN BERLIN
                                                    Am 31. Januar 2003 ist Gliad Atzmon & The Orient House Ensemble zu Gast in
                                                    Berlin: "Der israelische Saxophonist und Klarinettist Gilad Atzmon öffnet
                                                    mit "Nostalgico" seinen Koffer und präsentiert altbekannte Jazz-Standards in
                                                    neuem Gewande, die sich auf einer langen Zeit- und Raumreise wundersam
                                                    verändert haben. Die Band klingt aufregend anders: Manch alter Jazzer würde
                                                    daneben tippen, sollte er erraten, welches Stück der gleichnamigen Atzmon-
                                                    Komposition zu Grunde liegt. Aha-Effekte sind an diesem Abend garantiert, wenn
                                                    aus den Klangfarben des Mittleren Ostens "It Aint Necessarily So"
                                                    (Gershwin), "Caravan" (Ellington) und "Mack The Knife" (Weill) auftauchen wie
                                                    die Blüten einer Kaktee."

                                                    Gilad Atzmon (sax), Frank Harrison (p), Asak Sirkis (dr & bandir) und Yaron
                                                    Stavi (b), Freitag, 31. Januar, im Soultrane - Jazz & Dining, Tickets können
                                                    online bestellt werden: (www.soultrane.de/)
                                                  • Gość: rita Re: daj spokój A, powiedz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.04, 20:43
                                                    jak do Ciebie odnoszą się znajomi, dzieci. Te znajomości o zawrót głowy
                                                    doprowadzają. Ależ masz towarzystwo :)
                                                    U nas napewno są specjalne szkoły, do których chodza tylko dzieci elity, to
                                                    napewno sa same gwiazdy, a w szkołach państwowych mamy tylko znajomych z
                                                    dzielnicy najczęściej.
                                                    A ja sie nie dziwię, ze w Brazylii jest młode pokolenie z każdego zakatku
                                                    świata, wszak Brazylia i Ameryka Południowa jest azylem , czyli spokojem dla
                                                    słynnych gwiazd. Jak gdzies wyczytałam to wlasnie do Brazylli pojechali wszyscy
                                                    po II wojnie swiatowej, by uciec od burzliwej Eyropy, Europy podzielonej na
                                                    strefy. Ciekawe życie prowadzicie i wielonarodowosciowe i zyjecie w calkowitej
                                                    symbiozie to piekne.
                                                    Teraz w te marudne dni przegladam sobie stronki z Boliwi :)
                                                    kgeorge - widziales jaki dzis wiatr wieje, slyszalam, ze na polnocy Polski 6
                                                    osob zabilo. Ja caly czas trzymalam drzwi w sklepie, bo podmuch je otwieral na
                                                    rosciez. Wszystkie brudy i liscie ten wiatr wymiata. Jeszcze jutro ma tak byc.
                                                    Wiatry to zywiol
                                                    Niestety jeszcze fachowiec nie przyszedl i muzyczka w komputerze sie nie
                                                    otwiera.
                                                  • Gość: A Re: daj spokój RITO IP: *.nycmny83.covad.net 18.11.04, 20:56
                                                    OTOZ MOJ SYNEK BY W SZKOLE W USA, wszyscy synkowie marszalkow sa w europie, i
                                                    ja poprostu nie znam zadnego uciekiniera faszyste w brazyli. znalem tylko jedna
                                                    pania polke, ktora jako byly jeniec obozow koncentyracyjnych zeznawala w sadzie
                                                    amerykanskim przeciwko straznicce jednego z tych obozow, ktora jkatowala swoje
                                                    ofiary. Po rozprawie, Polka powiedziala do mnie ze zaluje ze zeznawala,
                                                    poniewaz polacy byli najwiekszymi ofiarami, a najwiecej donosili ....... zeby
                                                    ratowac swoje zycie. Tym samy swoim zeznaniem otworzyla stare rany, a Polakow
                                                    pomawia sie o wspolprace ze swoim okupantem. Bylo niestety inaczej -
                                                    wspolpracowali oni.
                                                  • kgeorge Re: daj spokój RITO 18.11.04, 21:41
                                                    Już niebawem ŚW. Mikołaj będzie rozdawał prezenty.
                                                    Do Krakowa przyjedzie pociągiem,

                                                    skansenchabowka.w.interia.pl/pociagiretro.html
                                                    a tutaj są przyjmowane ZAMÓWIENIA NA SPECJALNE PRZEJAZDY,
                                                    NP. NA TRASĘ KRZEMIONKI - PROKOCIM,

                                                    skansenchabowka.w.interia.pl/wynajemtaboru.html
                                                    przecież istnieje taka żelazna droga.
                                                    Nie zdziw się Rito, jak kiedyś ten pociąg zaparkuje na bocznym
                                                    torze nie opodal Twojej Chałupy.

                                                    Z pozdrowieniami

                                                    kgeorge
                                                  • rita100 Re: retro 18.11.04, 21:49
                                                    ha, tylko jak bedzie śnieg i zimno to dzieciaki nie zmarzną - czy te wagony są
                                                    czymś ogrzewane ?
                                                    To teraz spokojnie mogę czekac na wnuki :)
                                                  • Gość: a Re: Polacy w Boliwi IP: *.nycmny83.covad.net 18.11.04, 22:16
                                                    jezeli niemcy zobacza polakow w boliwi to witaja ich jak rodakow. Nareszcie
                                                    ktos z europy! w poludniowej ameryce nie ma polskich dowcipow i nienawisci
                                                    polsko- niemiecko- rosyjskiej. Tu jestesmy jedna rasa, ktora lubi podobna
                                                    muzyke, wino i muzyke.
                                                  • rita100 Re: daj spokój A 18.11.04, 21:45
                                                    POPATRZ, a u nas sie mowiło, ze wszyscy hitlerowcy pouciekali do brazylii,
                                                    zmienili tozszamosc a Ameryka Poludniowa to komtynet wszystkich uciekinierow
                                                    Europy . Ja tam nie jestem za rozszarpywaniem ran.
                                                    Wole popatrzec na to
                                                    sam spojrz - widok znajomy, a dla kgeorge tez powinien byc ciekawy
                                                    www.alltheweb.com/search?cat=img&cs=utf-8&q=la+paz+bolivia
                                                    www.alltheweb.com/search?cat=img&cs=utf-8&q=bolivia+salt+desert+
                                                    teraz w tak jesienne, wietrzene dni, wilgotne i zimne milo wlasnie zagladnac na
                                                    cieplutki kontynent

                                                  • Gość: rita Re: daj spokój A IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 15:53
                                                    wichury, brak prądu - zglaszam awarie
                                                  • kgeorge rano jesień, po południu zimowa nawałnica 19.11.04, 19:33
                                                    Co za kłopot, należy siedzieć w domu, zanurzyć się w książkach,
                                                    niebawem będzie poprawa pogody.

                                                    Gorzej jak się jest w rozjazdach i człowiek zastanawia się które drzewo
                                                    zostanie powalone przez wichurę
                                                    i spadnie na samochód, lub w którym miejscu i kiedy zatrzymać samochód, co by
                                                    ewentualne obalone przez rzywioł drzewo,
                                                    nie „zaparkowało” na samochodzie i jego „zawartości”.
                                                    Jednak jakoś się udało i dlatego mogę teraz to napisać.

                                                    a najpewniejszy i najłatwiejszy do zapamiętania numer telefonu,
                                                    dla zgłaszania awarii, w sieci energetycznej zasilającej
                                                    hacjendę Rity to 261-23-23

                                                  • kgeorge bez abonamentu 19.11.04, 20:04
                                                    www.abradio.pl/www/index.php?lang=pl
                                                    www.bellyup4blues.com/
                                                    www.smoothjazz.com/index.php
                                                    www.novaplanet.com/



                                                  • kgeorge Re: bez abonamentu 19.11.04, 20:21
                                                    Radio Wa-Ma to nieustająca podróż przez cztery przebojowe dekady.
                                                    Największe przeboje lat 60,70,80 i 90,
                                                    oraz najświeższe informacje z Warmii i Mazur.

                                                    „Radio Wa-Ma tworzą ludzie dla ludzi.
                                                    Interesują nas przede wszystkim sprawy i problemy mieszkańców Warmii i Mazur.
                                                    Podajemy szybką informację lokalną w połączeniu z największymi przebojami.
                                                    Nie popadamy w schematy, nasz program jest żywy,
                                                    spontaniczny i nie brakuje w nim dobrego humoru.
                                                    Jesteśmy największą komercyjną stacją radiową na Warmii i Mazurach.”


                                                    www.abradio.pl/www/radio.php?kod=1270&lang=pl&kat=13&selectedkat=13

                                                  • kgeorge Mr Woo - Jonglage avec un ballon de foot 19.11.04, 21:01

                                                    Co się stało, że nie chcecie rozmawiać dzisiaj ze mną ?
                                                    Czyżby opanowała Was jesienna apatia ?
                                                    Może to Was obudzi.

                                                    www.koreus.com/files/200410/mr-woo.html
                                                    dosyć wrażeń na dzisiaj
                                                    dobranoc



                                                  • Gość: a Re: mr.Wag zongluje nie tak dobrze IP: *.ny325.east.verizon.net 20.11.04, 15:10
                                                    jak nasi chlopcy wieliccy ktorzy graja w Zoske. Szuakalem odpowiedniego zdjecia
                                                    i znalazlem tylko wierszyk o Zosce, ktory napewno spodoba sie Ricie

                                                    Trzepala Zoska dywan, z dywanu lecial kurz
                                                    Tak ciezko pracowala, ze sily nie ma juz
                                                    Wiec radio swe wlaczyla, a w radiu chlopak gral
                                                    I lzej sie jej zrobilo, gdy do niej spiewal tak:
                                                    Kocham cie, milosci daj mi znak
                                                    Kochaj mnie la, la, la, la, la, la
                                                    A ona go sluchala i pokochala go
                                                    Bo pieknie dla niej spiewal on
                                                    Kierowca w autobusie, co zdazyc chcial na czas
                                                    Do dech radio zglosnil i depnal mocno w gaz
                                                    Bo w radiu swym uslyszal te sama piosenke
                                                    Co Zosia ja sluchala, wiec nucil ten refren:
                                                    Kocham cie, milosci daj mi znak
                                                    Kochaj mnie la, la, la, la, la, la
                                                    I kazdy z pasazerow zaspiewal razem z nim
                                                    Bo ladny miala piosnka rym
                                                    Kierowca autobusu przez okno wyjrzal swe
                                                    Zobaczyl przez nie Zoske jak trzepie dywan ten
                                                    Wiec zaraz sie zatrzymal - trzepaczke wzial jej z rak
                                                    I zaczal walic w dywan, spiewajac piosnke ta:
                                                    Kocham cie, milosci daj mi znak
                                                    Kochaj mnie la, la, la, la, la, la
                                                    A Zosia go ujrzala i pokochala go
                                                    I juz za trzy miesiace byla jego zona
                                                    Lalla la la la
                                                    I juz za trzy miesiace byla jego zona
                                                  • Gość: rita Re: mr.Wag zongluje nie tak dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 16:13
                                                    znam doskonale ta posenke, nawet czasmi ja spiewam, poniewaz melodia jest fajna
                                                    tez :)
                                                    prad wlaczyli o 10.00 rano dzis, dopiero w nocy wejde poniewaz idziemy z corka
                                                    na film Upadek o Hitlerze nominowany do Oskara
                                                    telefon awaryjny do elektrowni zapisalam, oby juz takich wichur nie bylo
                                                    to do nocki :)
                                                  • Gość: a Re: Nie chodz na filmy nominowane IP: *.ny325.east.verizon.net 20.11.04, 18:11
                                                    Te holywoodzkie filmy sa straszne. Z wyjatkiem jednego - musisz zobaczyc
                                                    brazylijiski film - Stacja centralna . Nawet pomimo tego ze otrzymal oscara.
                                                    A teraz przeczytajcie jakim jezykiem posluguje sie amerykanska ( sionistyczna)
                                                    telewizja.


                                                    DON IMUS: They're (the Palestinians) eating dirt and that fat pig wife of
                                                    his is living in Paris.
                                                    COLLEAGUE: They’re all brainwashed, though. That’s what it is. And they're
                                                    stupid, to begin with, but they’re brainwashed now. Stinking animals. They
                                                    ought to drop the bomb right there, kill ‘em all right now…
                                                    IMUS: Well, the problem is we have (reporter) Andrea (Mitchell) there; we
                                                    don't want anything to happen to her.
                                                    COLLEAGUE: Oh, she's got to get out. Andrea, get out and then drop the bomb
                                                    and kill everybody…
                                                    COLLEAGUE: Look at this. Animals. Animals!

                                                  • kgeorge Re: Nie chodz na filmy nominowane 20.11.04, 20:58
                                                    Naomi Klein
                                                    Globalizacja Doktryny Likudu.*
                                                    Prawdziwe dziedzictwo 11 września

                                                    "12 września, w dzień po zamachach, też coś się wydarzyło: Stany Zjednoczone -
                                                    największe mocarstwo świata - przejęły i przeniosły na szczebel
                                                    globalny "doktrynę Likudu", która odnosiła się tylko do Palestyńczyków. Możecie
                                                    to nazwać "likudyzacją świata", to jest dziedzictwo zamachów z 11 września."

                                                    - autorka "No logo" dla kanadyjskiego dziennika The Globe and Mail.

                                                    Całość macie tutaj
                                                    viva.palestyna.pl/news/felieton.php?news=felietony/000130.info
                                                  • kgeorge KINO =====POPKORN 20.11.04, 21:06

                                                    Wybacz nie zapytam czy film Ci się podobał,
                                                    lecz czy popcorn Ci smakował.
                                                    Czy Cola nie była za zimna ?
                                                  • kgeorge lektura do poduszki 20.11.04, 22:22


                                                    english.aljazeera.net/NR/exeres/8245212D-39CC-4E6E-80FF-2E1F29F72BC5.htm
                                                  • Gość: a Re: jak 5000 policjantow zosalo wzietych IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 17:53
                                                    przez partyzantow brz zadnyvh strat dla obu stron???????????????????????????

                                                    "In reporting that six police stations in Mosul had been overrun, no
                                                    explanation was given as to how 5000 American-paid Iraqi police could have been
                                                    overwhelmed without a single casualty on either side
                                                  • Gość: a Re: plaga szaranczy w Izraelu IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 17:58
                                                    Last Update: 21/11/2004 09:22

                                                    Second wave of locusts advance to southern Dead Sea

                                                    By Amiram Cohen, Haaretz Correspondent



                                                    The wave of locusts that hit Israel over the weekend intensified Saturday
                                                    evening, with a fresh swarm of relatively large locusts being spotted over the
                                                    southern city of Eilat and with the insects reaching as far north as the
                                                    southern section of the Dead Sea.




                                                    The swarms of large locusts landed on Saturday evening near Faran in the Arava
                                                    region and Neot Hakikar south of the Dead Sea.

                                                    The locusts were expected to move further northward on Sunday with the help of
                                                    southwesterly winds.

                                                    However, the expected significant drop in temperatures on Sunday would force
                                                    the locusts to remain on the ground and would slow their movement northward.
                                                    This would make it easier for crop dusters to exterminate them from the air.

                                                    The Agriculture Ministry stated, however, that it wasn't clear whether the new
                                                    swarms of locusts might move further north in Israel or carry
                                                  • Gość: a Re: depopulacja swiata - Kissinger IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 18:00
                                                    Kissinger, Eugenics
                                                    And Depopulation
                                                    By Leuren Moret
                                                    11-20-4

                                                    Dr. Henry Kissinger, who wrote: "Depopulation should be the highest priority of
                                                    U.S. foreign policy towards the Third World."

                                                    Research on population control, preventing future births, is now being carried
                                                    out secretly by biotech companies. Dr. Ignacio Chapela, a University of
                                                    California microbiologist, discovered that wild corn in remote parts of Mexico
                                                    is contaminated with lab altered DNA. That discovery made him a threat to the
                                                    biotech industry.

                                                    Chapela was denied tenure at UC Berkeley when he reported this to the
                                                    scientific community, despite the embarrassing discovery that UC Chancellor
                                                    Berdahl, who was denying him tenure, was getting large cash payments - $40,000
                                                    per year - from the LAM Research Corp. in Plano, Texas.

                                                    Berdahl served as president of Texas A&M University before coming to Berkeley.
                                                    During a presentation about his case, Chapela revealed that a spermicidal corn
                                                    developed by a U.S. company is now being tested in Mexico. Males who
                                                    unknowingly eat the corn produce non-viable sperm and are unable to reproduce.

                                                    Depopulation, also known as eugenics, is quite another thing and was proposed
                                                    under the Nazis during World War II. It is the deliberate killing off of large
                                                    segments of living populations and was proposed for Third World countries under
                                                    President Carter's administration by the National Security Council's Ad Hoc
                                                    Group on Population Policy.

                                                    National Security Memo 200, dated April 24, 1974, and titled "Implications of
                                                    world wide population growth for U.S. security & overseas interests," says:

                                                    "Dr. Henry Kissinger proposed in his memorandum to the NSC that "depopulation
                                                    should be the highest priority of U.S. foreign policy towards the Third World."
                                                    He quoted reasons of national security, and because `(t)he U.S. economy will
                                                    require large and increasing amounts of minerals from abroad, especially from
                                                    less-developed countries ... Wherever a lessening of population can increase
                                                    the prospects for such stability, population policy becomes relevant to
                                                    resources, supplies and to the economic interests of U.S.

                                                    Depopulation policy became the top priority under the NSC agenda, Club of Rome
                                                    and U.S. policymakers like Gen. Alexander Haig, Cyrus Vance, Ed Muskie and
                                                    Kissinger. According to an NSC spokesman at the time, the United States shared
                                                    the view of former World Bank President Robert McNamara that the "population
                                                    crisis" is a greater threat to U.S. national security interests than nuclear
                                                    annihilation.In 1975, Henry Kissinger established a policy-planning group in
                                                    the U.S. State Department's Office of Population Affairs. The
                                                    depopulation "GLOBAL 2000" document for President Jimmy Carter was prepared.

                                                    It is no surprise that this policy was established under President Carter with
                                                    help from Kissinger and Brzezinski - all with ties to David Rockefeller. The
                                                    Bush family, the Harriman family - the Wall Street business partners of Bush in
                                                    financing Hitler - and the Rockefeller family are the elite of the American
                                                    eugenics movement. Even Prince Philip of Britain, a member of the Bilderberg
                                                    Group, is in favor of depopulation:

                                                    "If I were reincarnated I would wish to be returned to earth as a killer virus
                                                    to lower human population levels" (Prince Philip Duke of Edinburgh, leader of
                                                    the World Wildlife Fund, quoted in "Are You Ready for Our New Age Future?"
                                                    Insiders Report, American Policy Center, December 1995).

                                                    Secretary of Defense Donald Rumsfeld has been proposing, funding and building
                                                    Bio-Weapons Level 3 and Level 4 labs at many places around the U.S. even on
                                                    university campuses and in densely populated urban locations. In a Bio-Weapons
                                                    Level 4 facility, a single bacteria or virus is lethal. Bio-Weapons Level 4 is
                                                    the highest level legally allowed in the continental U.S.

                                                    For what purpose are these labs being developed, and who will make the
                                                    decisions on where bio-weapons created in these facilities will be used and on
                                                    whom? More than 20 world-class microbiologists have been murdered since 2002,
                                                    mostly in the U.S. and the UK. Nearly all were working on development of ethnic-
                                                    specific bio-weapons (see Smart Dust, Roboflies &).

                                                    Citizens around the U.S. are frantically filing lawsuits to stop these labs on
                                                    campuses and in communities where they live. Despite the opposition of
                                                    residents living near UC Davis, where a Bio-Weapons Level 4 lab was planned, it
                                                    had the support of the towns mayor.

                                                    She suddenly reversed her position after a monkey escaped from a high security
                                                    primate facility on the campus where the bio-weapons lab was proposed.
                                                    Residents claimed that if UC Davis could not keep monkeys from escaping from
                                                    their cages, they certainly could not guarantee that a single virus or bacteria
                                                    would not escape from a test tube. The AWOL monkey killed the project (see
                                                    Smart Dust, Roboflies&).

                                                    Population is a political problem. The extreme secrecy surrounding the takeover
                                                    of nuclear weapons, NASA and the space program and the development of numerous
                                                    bio-weapons labs is a threat to civil society, especially in the hands of the
                                                    military and corporations.

                                                    The fascist application of all three of these programs can be used to achieve
                                                    established U.S. government depopulation policy goals, which may eliminate 2
                                                    billion of the worlds existing population through war, famine, disease and any
                                                    other methods necessary.

                                                    Two excellent examples of existing U.S. depopulation policy are, first, the
                                                    long-term impact on the civilian population from Agent Orange in Vietnam, where
                                                    the Rockefellers built oil refineries and aluminum plants during the Vietnam
                                                    War. The second is the permanent contamination of the Middle East and Central
                                                    Asia with depleted uranium, which, unfortunately, will destroy the genetic
                                                    future of the populations living in those regions and will also have a global
                                                    effect already reflected in increases in infant mortality reported in the U.S.,
                                                    Europe, and the UK.

                                                    References

                                                    Birth defects: The Tiny Victims of Desert Storm,Life photo-essay
                                                    (1995), www.life.com
                                                    /Life/essay/gulfwar/gulf01.html.

                                                    Statement by Prince Philip Duke of Edinburgh,
                                                    homepage.mac.com
                                                    /kaaawa/iblog/C337802379/E1557478132/.

                                                    Smart dust, roboflies, microbugs: UC is spying on youby Leuren Moret,
                                                    San Francisco Bay View, Feb. 26, 2003,
                                                    www.mindfully.org
                                                    /Nucs/2003/Berkeley-Library-Classified22feb03.htm.

                                                    San Francisco Bay View
                                                    National Black Newspaper
                                                    4917 Third Street
                                                    San Francisco California 94124
                                                    Phone: (415) 671-0789
                                                  • Gość: a Re: filmy z bialego domu - IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 18:08
                                                    kliknijn na referencje
                                                    www.whitehouse.gov/ghosts/
                                                  • Gość: a Re: Bardzo interesujace - George IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 18:14
                                                    zaplata - po angielsku "salary" pochodzi z czasow rzymskich - bylo to
                                                    wynagrodzenie dla zolnierzy, czyli zold, w soli .

                                                    znajdziesz tu wytlumaczenie wielu ciekawostek
                                                    users.tinyonline.co.uk/gswithenbank/sayingsw.htm
                                                  • Gość: a Re: Rszydent strach- 1600 Pennsylvania Avenue IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 18:20
                                                    www.strike-the-root.com/4/herman/herman33.html
                                                  • Gość: a Re: KINO =====POPKORN IP: *.ny325.east.verizon.net 21.11.04, 17:48
                                                    pop-corn to swinstwo, a coca to trucizna pelna chemikali rakotworczych. Tym
                                                    walsnie karmi sie swiat i na dodatek jest nastepna zacheta: muzyka anglosaska i
                                                    filmy Arnolda
                                                  • kgeorge Re: KINO =====POPKORN 21.11.04, 20:02
                                                    Brawo, podzielam Twoją opinię,
                                                    tylko gdzie znaleźć można teraz normalne K I N O bez tego popcornsmrodu.

                                                    Znalazłem coś takiego.

                                                    UPADEK to rzetelna robota filmowa o epickim rozmachu i jednoczesnej kameralnej
                                                    dyskrecji.
                                                    Ideowo zaś – dzieło jednoznacznie pacyfistyczne i otwarcie antynazistowskie.
                                                    Wszelkie mętne gdybania o ‘jątrzeniu’, ‘manipulowaniu’ czy ‘budzeniu
                                                    współczucia dla katów’
                                                    można po seansie włożyć między bajki o żelaznym wilku.

                                                    A tutaj jest wszystko

                                                    www.radio.com.pl/kultura/kultura.asp?id=988


                                                  • kgeorge plaga szaranczy w Izraelu 21.11.04, 20:18
                                                    Nad Morzem Martwym szarańcza pożre soli i dopiero będzie jej chciało się pić.
                                                    Może zabraknąć słodkiej wody w Jordanie.
                                                    A Morze Czerwone też jest słone;)))))))))
                                                  • Gość: rita Re: upadek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 20:29
                                                    ha, ha masz racje A - nasza edukacja w Polsce jest jeszcze komunistyczna,
                                                    dlatego wiele rzeczy nie mozna zrozumiec, a media tak mowia jak im pasuje, nie
                                                    sa bezstronni. Dobrze, ze mamy dostep do internetu i kazdy sam moze sobie
                                                    wnioski wysnuwac.
                                                    Ale w piatek trzeba bylo się bardzo pilnowac , wiatr niesamowicie wiał,
                                                    własciwie to huragan szalał, zanikło na chwile swiatlo i w kominach huczało. A
                                                    póżniej była ciemnosc i zobaczylam pierwszy w tym roku snieg :)
                                                    Kiedy sie uporalismy z energia w sobote wybralam sie z corka na film Upadek -
                                                    lepiej o filmie zmilczec, wyszlismy z niego wczesniej, nie da się ogladac, moze
                                                    dlatego , ze nudził. Jak wyszlam, byłam dumna , że nie musze ogladac i sluchac
                                                    bohaterstwa samego przywodcy.
                                                    Najlepszy był popcorn i faktycznie cola byla za zimna, a że wczesniej zjadlam
                                                    typowo polskie jedzenie czyli bigos po polsku to zaczelo mnie mdlic ;)))))
                                                    Najlepiej zrobię jak powiem, ze pewnie to wina tego bigosu w jadlodajni
                                                    multikina ;)))))))
                                                    A - film o którym mówisz, brazylijski -stacja zentralna- pewnie nie grają w
                                                    Polsce.
                                                    Teraz A mamy następny klopot z kgeorgem - odsniezanie sniegu, nasypalo przez
                                                    noc i koniecznie trzeba odsniezac , czyli lopaty i szufle w reke i do pracy :)
                                                    Bialy snieg, puch sniegowy wyobrazasz sobie A, biale szaty na domach i ziemi
                                                    wielickiej.
                                                    Biała Wieliczka jak biala sol :)

                                                  • kgeorge co będzie dalej w ciepłych krajach 21.11.04, 20:53
                                                    Amerykanie przetransportowali na BW setki tysiecy ludzi i tylez samo ton
                                                    sprzetu. Wprawdzie teraz Bushman swieci oczami bo powod ataku na Irak okazal
                                                    sie zwykla bzdura (no gdzie te arsenaly BMR?) niemniej pamiec amerykanow jest
                                                    nie tega i za chwile bedzie mozna rozpoczac nowa kampanie nienawisci przeciwko
                                                    ktoremus z krajow BW. Bedzie to albo Syria z Libanem, albo Iran. Poprzedzi te
                                                    akcje wrzask amerykanskiej prasy oskarzajace Iran o popieranie terroryzmu albo
                                                    Syrie o to samo plus przechowywanie broni Saddama; decyzja ataku zapadnie
                                                    prawdopodobnie w Tel Avivie a amerykanska kabała zadba o reszte.
                                                  • kgeorge śnieg 21.11.04, 21:21
                                                    Fakt spadło trochę śniegu, jest biało i obowiązków przybyło.
                                                    Ale tylko w teorii.
                                                    Gorzej bo garaż robi się mokry, po każdym wjechaniu samochodem i to jest
                                                    prawdziwy kłopot.
                                                    Będę musiał zamontować w nim kratkę ściekową, a podłogę wyłożyć płytkami.

                                                  • kgeorge co nam kiedyś napisała RITA 21.11.04, 21:47
                                                    Monday, May 26, 2003
                                                    By Rita Cosby


                                                    The United States has intercepts that show senior Al Qaeda operatives in Iran
                                                    (search) probably played a big role in the recent bombings in Saudi Arabia
                                                    (search), a senior U.S. official confirmed to Fox News.





                                                    The official said the U.S. had intercepts for months prior to the bombings,
                                                    which showed that senior Al Qaeda operatives in Iran were communicating with Al
                                                    Qaeda (search) operatives in Saudi Arabia about an upcoming attack, with
                                                    cryptic language suggesting the attack was going to happen in Saudi Arabia.

                                                    The operatives had been in Iran for at least months, and came there after they
                                                    fled Afghanistan during the U.S. military's attack aimed at toppling the
                                                    Taliban government.

                                                    The U.S. official also said there is intelligence after the Riyadh attacks that
                                                    strongly suggests these operatives were pleased with their mission and involved
                                                    in the attacks. The official stresses the intercepts were cryptic, with no
                                                    specificity as to exact target, date or type of attack.

                                                    The Washington Post reported in its Sunday edition that the Bush administration
                                                    has cut off contact with Iran
                                                  • kgeorge DOBRANOC 21.11.04, 22:34
                                                    a tak wygląda to z kosmosu

                                                    www.fourmilab.ch/cgi-bin/uncgi/Earth?opt=-p&img=learth.evif
                                                  • Gość: a Re:pogrzeb IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.04, 02:48
                                                    www.welfarestate.com/binladen/funeral/
                                                    kto przyzna ze on nie zyje od tylu lat?
                                                  • Gość: a Re: powod rezygnacji IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.04, 02:51
                                                    www.telegraph.co.uk/news/main.jhtml?xml=/news/2004/11/21/wpow21.xml&sSheet=/news/2004/11/21/ixnewstop.html
                                                  • Gość: a Re: DOBRANOC przed wyjazdem do Kanady IP: *.ny325.east.verizon.net 22.11.04, 03:04
                                                    nasz przyjaciel jurek jedzie do Kanady. Oni nie sa goscinni!


                                                    globalresearch.ca/articles/LAW411A.html
                                                  • Gość: Mark Twain Re: Modlitwa wojenna IP: *.nycmny83.covad.net 22.11.04, 16:15


                                                    The War Prayer
                                                    by Mark Twain
                                                    It was a time of great and exalting excitement. The country was up in arms, the
                                                    war was on, in every breast burned the holy fire of patriotism; the drums were
                                                    beating, the bands playing, the toy pistols popping, the bunched firecrackers
                                                    hissing and spluttering; on every hand and far down the receding and fading
                                                    spread of roofs and balconies a fluttering wilderness of flags flashed in the
                                                    sun; daily the young volunteers marched down the wide avenue gay and fine in
                                                    their new uniforms, the proud fathers and mothers and sisters and sweethearts
                                                    cheering them with voices choked with happy emotion as they swung by; nightly
                                                    the packed mass meetings listened, panting, to patriot oratory which stirred
                                                    the deepest deeps of their hearts, and which they interrupted at briefest
                                                    intervals with cyclones of applause, the tears running down their cheeks the
                                                    while; in the churches the pastors preached devotion to flag and country, and
                                                    invoked the God of Battles beseeching His aid in our good cause in outpourings
                                                    of fervid eloquence which moved every listener. It was indeed a glad and
                                                    gracious time, and the half dozen rash spirits that ventured to disapprove of
                                                    the war and cast a doubt upon its righteousness straightway got such a stern
                                                    and angry warning that for their personal safety's sake they quickly shrank out
                                                    of sight and offended no more in that way.
                                                    Sunday morning came
                                                  • Gość: a Re:interesujace - Chomsky webside IP: *.nycmny83.covad.net 22.11.04, 18:48
                                                    www.chomsky.info/talks.htm
                                                    Chomsky jest profesorem na Harvardzie i jest jednym z glownych krytykow
                                                    Bushyzmu.
                                                  • Gość: rita Re: Wieliczka ucierpiala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.04, 20:17
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.22/Wieliczka/01/01.html
                                                    oglądam Kijow i Ukraine i sama nie wiem co myslec, licze , ze mnie oswiecicie w
                                                    temacie, nasze media strasznie naród buntują Ukraine

                                                    dobra, dobra - zabaczcie jak Wieliczka ucierpiała przez tą wichurę, a ja razem
                                                    z nią, też prądu nie miałam.
                                                    A - gratuluję seteczki :)
                                                  • kgeorge Re: Wieliczka ucierpiala 22.11.04, 21:02
                                                    niech warszawiacy sie dowiedzą jak to jest bez prądu ...

                                                    www.onet.pl/ef1
                                                    u Rity nie było prądu przez prawie 3 doby !!!
                                                    ciekawe co będzie dalej, bo to dopiero początek zimy :)
                                                    hahaha ...



                                                  • rita100 Re: Wieliczka ucierpiala 22.11.04, 21:40
                                                    przeczytałam uważnie, brak pradu to dokuczliwosc niestety ogromna, szczególnie
                                                    wieczorem z jednej strony, a z drugiej strony to lekarstwo na leczenie
                                                    uzaleznien od interenetu :)
                                                    Wczoraj sobie spokojnie siedziałam z kuzynką przy kominku i nie mogłyśmy wzrok
                                                    oderwać od ognia - to jest w zimie najprzyjemniejsza rzecz.
                                                    Szukam ksiazki na internecie, ktora chcialabym byscie przeczytali w czasie
                                                    wolnym - doskonala
                                                    To jest Mrozek, A napewno nie zna, muzi go poznac :)
                                                  • kgeorge Re: Wieliczka ucierpiala 22.11.04, 21:41
                                                    Z tym polonii w Brazylii będzie pewnie bliżej do rodzinnego kraju

                                                    www.zem.co.uk/polish/news.htm
                                                    i Krakowa.

                                                    www.krakow.pl/kamera/hejnal/hejnal.mp3
                                                    W Wieliczce hejnału jeszcze nie grają
                                                  • rita100 Re: jestem głodny - Mrozek 22.11.04, 21:57
                                                    Bohaterowie na tratwie , na pelnym morzu

                                                    Gruby: - Jestem glodny.
                                                    Sredni: - Zjadlbym cos.
                                                    Maly: - Czy zapasy zostaly wyczerpane?
                                                    Gruby: - Zapasy zostaly calkowicie wyczerpane. Nie ma juz ani odrobiny.
                                                    Maly: - Wydawalo mi sie, ze zostalo jeszcze troche cieleciny z groszkiem.
                                                    Gruby: - Nic nie zostalo.
                                                    Sredni: - Zjedzmy cos!
                                                    Maly: - Ja takze bym cos zjadl.
                                                    Gruby: - "Cos"?... Niech panowie beda realistami. Raczej...
                                                    Sredni: - Mnie juz wszystko jedno!
                                                    Maly: - Sam pan powiedzial, ze zapasy sa wyczerpane. A wiec co pan mial na
                                                    mysli?
                                                    Gruby: - Musimy zjesc nie cos, ale kogos...

                                                    no i debaty kogo zjedza sa uczta czytajaca :)
                                                    Slawomir Mrozek - "Na pelnym morzu"
                                                  • Gość: a Re: TAKIEJ DEKADENCJI JAK MROZEK NIE CZYTAM IP: *.nycmny83.covad.net 22.11.04, 23:14
                                                    CZYTAM TYLKO NASZA POLSKE I SLUCHAM RADIO MARYJA.
                                                    OPROCZ TEGO SLUCHAM RADIO HABANA, CUBA, WBAI Z NOWEGO YORKU CALY INTERNET, CO
                                                    ZAQ LEKTURA! Mrozek mieszkal swojego czasu w Meksyku , ale wrocil do rodzinnego
                                                    Krakowa. Pewnie teraz teskni za Pacyfikliem, Mazunte, Oaxaca. Ale jest teraz w
                                                    rodzinnym Krakowie gdzie spedza caly czas na AB pod parasolem pijac piwo. Stad
                                                    kazdy zagraniczniak ze Polacy nic nie robia, maja pieniadze na restauracje i te
                                                    leganckie parasole.
                                                  • rita100 Re: nie jest taki zly :)) 23.11.04, 20:41
                                                    No widziecie, już nie ma śniegu, deszczyk pada i szaro buro. Co do Mrozka to
                                                    dopiero teraz poznaje jego tworczość i nie widze w tym dekadentyzmu wrecz
                                                    przeciwnie ironie zycia. Czytajac bawie sie.
                                                    Hej, moi politycy - co się stało, że tak zamilczeliscie o Ukrainie - no wiec
                                                    skad mam czerpac zrodla ? - z mediow ?
                                                    Co sie dzieje, boicie sie czegos ?
                                                    Przeciez mamy na watku wolnosc , brak tylko dziewczyny mlodej ;)))) jak w
                                                    piosence:
                                                    Niech zyje wolnosc
                                                    wolnosc i swoboda
                                                    i dziewczyna młoda ;))))

                                                    A pewnie pamietacie jakies Wieliczanki oczywiście z Wieliczki :)
                                                    Ja miałam taką fajna kolezankę, na imię miała Alicja, żyło się przy niej jak w
                                                    krainie czarow, prowadziwla mnie po tej Wieliczce wszedzie. W szkole
                                                    podstawowej zapisalysmy sie do zuchow i harcerstwa. Najlepsza organizacja była
                                                    w Krzyszkowicach, tam zdobylysmy odznake harcerska, tam gdzies w lesie na
                                                    polanie skladalysmy przysiege harcerska. Mialysmy takie fajne ubranka, chusty -
                                                    były wtenczas fane zabawy, gry, podchody, spiewy i muzyka - poznawalam nowe
                                                    tereny.
                                                    Nie bylo zle, bylo ciekawie.
                                                    Pozniej na polach dzialek gorniczych organizowalysmy biegi przez przeszkody,
                                                    ktora zwyciezyla ta szla na grande po kalarepe na pole lub inne smakolyki
                                                    polne :)
                                                    Kiedys nawet to ukradlysmy sasiadce kure i zrobilysmy rosol z niej, kura byla
                                                    tak twarda, że wyrzucilismy ja do smietnika , a dowody naszej zbrodni zostaly w
                                                    nim (smietniku) odnalezione i sasiadka strasznie rozpaczala za stracona kurka.
                                                    Ta moja wielicka Alicja wciagala mnie w rozne sprawy. Spinalysmy sie nawet po
                                                    murach domu sasiadki, by zerwac kisc winogron ;)))
                                                    Najbardziej pamietam jak razem wybralysmy sie na wycieczki, a to piechota do
                                                    Krakowa, a to pod pomnik austryjacki, a to do wielickiej mordowni zwanej
                                                    dawniej "Ludowa" na wystawny objad z grzankami ;)))
                                                    Tak , byla najlepsza towarzyska do zabaw w Wieliczce.

                                                    pozdrawiam
                                                    tak mnie jakos naszlo na wspomnienia

                                                  • kgeorge nie jest taki zly, dzisiejszy wieczór 23.11.04, 20:48
                                                    Dzisiaj kilka rodzynkow:

                                                    Real Madryt - Krzynowek (Bayer Leverkusen)
                                                    Bayer Monachium - Maccabi Tel Aviv

                                                    I na deser: Dinamo Kijow - AS Roma!

                                                    Start: godz. 20.45

                                                    Trochę sie spóźniłem .............

    • cracoviana KRAKÓW KRAKÓW KRAKÓW KRAKÓW KRAKÓW KRAKÓW 23.11.04, 20:52
      KRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW
      KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓWKRAKÓW KRAKÓW KRAKÓW
      • rita100 Re: no nie 23.11.04, 21:06
        tyle pracy na marne :)
        Czy chodzi o ten Kraków co leży obok Wieliczki ? ;))))
        Kraków ma kopalnię soli ???? od kiedy ??? ;))))))))
      • kgeorge Wieliczka we wtorek, wieczorem 23.11.04, 21:06
        co tam polityka, zostawmy ją na później,
        bo i tak prawda zawsze zwycięży. Tak było, jest i będzie.

        Dzisiaj wieczorem byłem w Wieliczce, warto było.
        Rita zapewne dokładnie przeglądnie jutrzejszą prasę
        i zamieści nam doniesienia z wielickiego wtorkowego wieczora.

        • rita100 Re: Wieliczka we wtorek, wieczorem 23.11.04, 21:34
          kgeorge, co się dzialo w Wieliczce ? - powiedz
          A tymczasem mam wieści dla A

          Brazylijski pastor 43-letni Jose Geraldo Soares z Belo Horizonte umarł,
          oglądając w kinie "Pasję", film Mela Gibsona o śmierci Chrystusa.

          Wielebny Soares wynajął całą salę, by obejrzeć film ze swoimi parafianami.
          Zmarł w połowie filmu na zawał serca. Jego żona i przyjaciele są przekonani, że
          to nie sceny męki i ukrzyżowania Chrystusa spowodowały śmierć pastora.

          Soares jest drugą osobą, która zmarła podczas seansu "Pasji". W lutym w Wichita
          w amerykańskim stanie Kansas, podczas projekcji filmu zmarła na zawał serca
          pięćdziesięciokilkuletnia Peggy Law Scott.
          • rita100 Re: Wieliczka we wtorek, wieczorem 23.11.04, 21:36
            Boliwia: 27 chłopów utonęło podczas przeprawy przez rzekę
            Podczas przeprawy ciężarówką przez górską rzekę Palcamayu, 440 km na wschód od
            stolicy Boliwii La Paz, utonęło w sobotę 27 wieśniaków, jadących na targ

            same złe wieści
            • kgeorge Re: Wieliczka we wtorek, wieczorem 23.11.04, 21:40

              >Re: TAKIEJ DEKADENCJI JAK MROZEK NIE CZYTAM IP: *.nycmny83.covad.net
              > Gość: a 22.11.2004 23:14 + odpowiedz
              >CZYTAM TYLKO NASZA POLSKE I SLUCHAM RADIO MARYJA.
              >OPROCZ TEGO SLUCHAM RADIO HABANA, CUBA, WBAI Z NOWEGO YORKU CALY INTERNET, CO

              to możesz stać się aktywnym uczestnikiem forum

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24536
              ale jestem przekonany, iż nadal będziesz czynnym i piszącym uczestnikiem
              jakże pięknego tematu

              czy jest piekniejsze miejsce niz Wieliczka (2414) Gość: a


              • kgeorge Re: Wieliczka we wtorek, wieczorem 23.11.04, 21:50
                Wątek poświęcony Radiu Maryja i Telewizji Trwam,
                dobrze prosperujący pod okiem pana Adama,
                coś niesamowitego.

                A gdzie cenzura w GW.

                Ale ich ktoś załatwił.
                • rita100 Re: Wieliczka we wtorek, wieczorem 23.11.04, 21:56
                  kgeorge - Ty o radiu Maryja , a pod granica być może krew się leje - co z tą
                  Ukrainą ? Pewnie media kłamią i prowokuja ?
                • kgeorge a teraz Jurek może im skoczyć........... 23.11.04, 22:06
                  Viva el Commandante!

                  Kuba i Chiny nawiazuja blizsze kontakty.

                  "Chinese President Hu Jintao has met Cuban leader Fidel Castro, as the two
                  communist countries pursue closer ties.
                  ...
                  Mr Hu praised the "heroic Cuban people".
                  "We sincerely wish the Cuban people do not let up in their advance on the
                  road of socialist construction," he said in a written greeting on his
                  arrival.

                  But our correspondent says it is not communism but ferrous nickel that has
                  really brought President Hu to Cuba. China is looking to invest heavily in
                  an unfinished Soviet nickel mine on the island. "

                  Nickel, Shmickel, says I, do whatever it takes to preserve the revolution,
                  el Jeffe.

                  news.bbc.co.uk/1/hi/world/americas/4034149.stm

                  A PRAWDA WCZEŚNIEJ LUB PÓŹNIEJ BĘDZIE NA WIERZCHU,

                  NA UKRAINIE TEŻ TAK BĘDZIE


                  • kgeorge Re: a teraz Jurek może im skoczyć........... 23.11.04, 22:13
                    może się nie poleje,
                    mamy już XXI wiek i jesteśmy w centrum Europy,
                    Putin chyba tym razem przegrał


                    a w Wieliczce był odpust, wspaniałe przeżycie dla ducha
                    • rita100 Re: nowa strona imternetowa 23.11.04, 22:32
                      Od nowego roku wielicka gmina będzie miała nową stronę internetową. Firma,
                      która do tej pory zajmowała się wielicką witryną, otrzymała wypowiedzenie umowy.


                      Uwagi do internetowego wizerunku Wieliczki zgłaszane były od dłuższego już
                      czasu. Chodziło między innymi o rozbieżność niektórych zawartych tam danych,
                      niejednokrotny brak aktualizacji materiału, a także o nie najlepszą formę
                      graficzną wielickiej strony.

                      - Nowa witryna powinna zostać uruchomiona od 1 stycznia.

                      kgeorge - z jakiej okazji ten odpust ?
                      lece spać - dobranoc Wam
                    • kgeorge A love song na jutrzejszy dzień 23.11.04, 22:33
                      Guinnevere had green eyes
                      Like yours, mi'lady like yours
                      When she'd walk down
                      Through the garden
                      In the morning after it rained
                      Peacocks wandered aimlessly
                      Underneath an orange tree
                      Why can't she see me?

                      Guinnevere
                      Drew pentagrams
                      Like yours, mi'lady like yours
                      Late at night
                      When she thought
                      that no one was watching at all
                      She shall be free
                      As she turns her gaze
                      Down the slope
                      to the harbor where I lay
                      Anchored for a day

                      Guinnevere
                      Had golden hair
                      Like yours, mi'lady like yours
                      Streaming out when we'd ride
                      Through the warm wind down by the bay
                      Yesterday
                      Seagulls circle endlessly
                      I sing in silent harmony
                      We shall be free

                      GUINNEVERE (1969)
                      Crosby, Stills & Nash
                      by David Crosby

                      D O B R A N O C

                      • kgeorge Re: A love song na jutrzejszy dzień 24.11.04, 20:26
                        Wczoraj był odpust w kościele parafialnym Św. Klemensa,
                        tym obok Kazimierzowskiego Zamku.
                        Jak widzicie czas na „odpustowanie” trochę nie trafiony,
                        ale przecież w tych uroczystościach nie o to chodzi.

                        Kościół św. Klemensa

                        Z zamkiem sąsiaduje kościół parafialny p.w. Św. Klemensa (XIX w. fragmenty
                        pochodzą z XIII i XIV w.) - wielicka fara. Według tradycji gotycki kościół św.
                        Klemensa, stojący do r. 1786 na miejscu obecnego ufundowali mieszczanie
                        wieliccy w 1381 roku. Najstarszym i najwspanialszym zabytkiem jest arcydzieło
                        sztuki późnogotyckiej: monstrancja z 1490 roku, ufundowana przez kanonika
                        kapituły krakowskiej Jana Borzymowskiego jednego z administratorów Żup
                        Krakowskich.
                        Cennym zabytkiem architektonicznym jest przylegająca do prezbiterium wielickiej
                        fary kaplica grobowa Barbary i Władysława Morsztynów powstała w 1693 roku oraz
                        wolnostojąca murowana dzwonnica, ufundowana przez króla Jana III Sobieskiego.

                        • rita100 Re: był odpust :) 24.11.04, 21:40
                          popatrz, a ja nic nie znalazłam w wiadomościach, szukałam.
                          Były stragany ?
                          Szkoda, ze w taką zimną pogodę, ale trudno się mowi :)
                          Dużo bylo ludzi ?
                          Jednak nie ma to jak tradycyjny , staroświecki odpust 2 sierpnia pod klasztorem.
                          Coraz gorzej wchodzi mi sie na watek
                          • rita100 Re: utwory muzyczne 24.11.04, 21:48
                            - Temat "Forma pieśni" może wydawać się trudny - powiedziała do dzieci
                            Aleksandra Świstak, prowadząca kolejną lekcję umuzykalniająca w Zamku Żupnym w
                            Wieliczce.

                            Utwory napisane w takiej formie mają w dorobku również wielcy kompozytorzy.
                            Jako przykłady uczniowie usłyszeli kolejno "Preludium" S. Rachmaninowa
                            i "Menueta" I.J. Paderewskiego na fortepian wykonane przez Danutę Byrczek.
                            Następnie "Pieśń bez słów" F. Mendelssohna oraz "Menueta" tym razem na
                            fortepian i wiolonczelę, na której zagrała Barbara Łypik-Sobaniec.
                            Natomiast "Serenadę" J. Haydna oraz "Romans" R. Schumanna wykonała na
                            fortepianie Danuta Byrczek w towarzystwie Renaty Guzik na flecie.



                            • Gość: a Re: smutne dni - prusy IP: *.nycmny83.covad.net 24.11.04, 21:51
                              Seit 1981 macht sich Frau Anni Beidash, 77jährig, eine gebürtige
                              Sudetendeutsche aus Strahl, auf den strapaziösen Weg von ihrem Heim in Florida
                              nach Nord-Ostpreußen, um die Not einiger Familien von Russlanddeutschen direkt
                              und ohne den Umweg über Hilfswerke zu lindern.

                              Frau Beidash ist seit Jahren pensioniert und bezieht selbst nur eine
                              bescheidene Rente. Sie hat nicht die finanziellen Mittel, diese Hilfsaktionen
                              zu erweitern und könnte mit zusätzlichen Hilfsquellen weitaus mehr unternehmen.

                              Deshalb bitten wir Sie alle, an Frau Beidash eine Spende (kein Betrag ist zu
                              klein!) zu senden, damit sie diese armen, notleidenden Familien weiterhin
                              betreuen kann. Auch Kleidungsstücke, Schuhe, und andere Gegenstände werden
                              dankbar angenommen. Ehe Sie diese Artikel Ihrem lokalen Thriftstore oder
                              Goodwill bringen - denken Sie doch bitte an Frau Beidash.

                              Ihre Unterstützung der russlanddeutschen Familien besteht nicht nur in den
                              jährlichen Reisen, sondern setzt sich das ganze Jahr hindurch fort, indem sie
                              Pakete, sofern ihre Mitteln es erlauben, an die Notleidendsten ihrer
                              Schützlinge sendet.

                              Der eine oder andere wundert sich vielleicht, was denn diese Pakete eigentlich
                              enthalten, da Sammelbegriffe wie 'Kleidungsstücke, Schuhe, und andere
                              Gegenstände' etwas vage sind und eine nähere Erklärung erfordern.

                              Deshalb wurde eine Inhaltsaufstellung von 3 Paketen gemacht, die im November
                              2002 ins Königsberger Gebiet abgeschickt wurden, und die typisch für alle
                              anderen sein sollen, die Frau Beidash zusammenstellt. Es sollte uns allen zu
                              denken geben, wenn Sachen, die wir täglich als Selbstverständlichkeit
                              betrachten, für diese armen Leute unerschwingliche Luxusartikel sind!

                              Es ist noch gar nicht so lange her, als viele von uns in der selben Lage waren
                              wie diese notleidenden Menschen heute, und herzlich froh gewesen sind, von
                              hilfreichen Menschen unterstützt zu werden.

                              Frau Beidash hat leider keinen Zugang zum Internet und kann nur schriftlich
                              oder telefonisch erreicht werden. Alle Spenden werden genauestens quittiert und
                              nur für diese Hilfsaktion benützt.

                              Ihre Anschrift:
                          • kgeorge Re: był odpust :) 24.11.04, 22:09
                            .............a w srodku zimy jest odpust w kościela Św. Sebastiana.
                            Pamiętam, ze jako młody chłopak wraz z mamą byłem jego uczestnikiem.
                            Straszny był wtedy mróz, bardzo zmarzły mi stopy i pewnie dlatego pamiętam
                            jakże odległe w czasie wydarzenie.

                            Karuzeli i straganów ze świecidełkami i cukrową watą, napewno wtedy nie było.
                            • kgeorge Re: był odpust :) 24.11.04, 22:51

                              ftp://ftp.icm.edu.pl/pub/music/kabaret/audio/varia/Marcin%20Daniec%20-%20Golota%20vs%20Louis.mp3

                              dobranoc
                              • Gość: a Re: cierpienia Wieliczki sa straszne IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.04, 05:46
                                ale na cale szczescie mieszkancy grodu moga sie schowac w kopalni.
                                Tez mam taka idee. Wieliczka powinna zaneksowac Gdow i Dobczyce. Miasto
                                potrzebuje terytorium, gory, rzeki i plaze na Raba, jezioro wiatraki w terenie
                                ktre moglyby unizaleznic miasto od ropy z bliskiego wschodu.
                                • kgeorge Na Dzień Kolejarza 25.11.04, 20:07

                                  "Po torach toczą się tysiące wagonów towarowych,
                                  setki pociągów. Wiozą węgiel i stal ze Śląska,
                                  ziemniaki do miasta, buraki do cukrowni, cegłę,
                                  żwir i cement na budowy, owoce południowe z portów,
                                  zboże do spichrzów, maszyny do fabryk...
                                  Setki tysięcy kol wystukują tętno na złączach szyn...
                                  Setki tysięcy ludzi w kolejarskich mundurach w dzień
                                  i w nocy czuwają nad tętnem życia kraju ...
                                  Setkom tysięcy ludzi w kolejarskich mundurach
                                  z okazji ich święta – Dnia Kolejarza - życzymy powodzenia i szczęścia."

                                  Express Wieczorny
                                  1962

                                  • kgeorge Szcze ne smerła Ukraina! 25.11.04, 22:12

                                    Brawo Ukraińcy!

                                    Nie spodziewałem się
                                    takiej dojrzałości obywatelskiej, takiej determinacji.

                                    Ukraińcom należy się własne państwo.

                                    Macie szansę stanąć
                                    na początku nowej, trudnej drogi
                                    i nie tkwić dłużej w ślepej, półtotalitarnej uliczce.

                                    PO-WO-DZE-NIA!!!


                                    • kgeorge Re: Szcze ne smerła Ukraina! 25.11.04, 22:19
                                      janukowycz

                                      naruszył postanowienie sądu Ukrainy o zakazie publikowania
                                      wyników wyborów w obwodach i okręgach wyborczych i opublikował wyniki.
                                      Zakaz ten wydał sąd do czasu ogłoszenia wyroku
                                      o ważności wyborów prezydenckich

                                      www.korrespondent.net/main/107751/
                                      --
                                      • kgeorge Re: Szcze ne smerła Ukraina! 25.11.04, 22:28
                                        strona niezależnej 5tV

                                        5tv.com.ua/
                                        • Gość: rita Re: Szcze ne smerła Ukraina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 22:56
                                          Witam
                                          dopiero teraz mogę wejść , cos z ładowaniem gazety jest zle
                                          A wiecie co to wszystko jest tak pogmatwane politycznie , gospodarczo, że ja
                                          już niczego nie jestem pewna
                                          Jesteśmy polem gry między Rosjanami współpracującymi z Ameryanami a Rosjanami
                                          wspólpracującymi z Niemcami

                                          a teraz musze iść spać
                                          dobranoc Wam
                                          • Gość: a Re: kleska w europie IP: *.ny325.east.verizon.net 25.11.04, 23:51
                                            wiec teraz Ukraina bedzie podzielona. Wschod bedzie z Rosja, a zachod z Europa.
                                            jezeli wypadki potocza sie wedlug tego przwidywania to kijow bedzie Rosyjski a
                                            Lwow polski. Nastepnie Niemcy przystapia do aneksji Wroclawia i Pomorza, Rosja
                                            bedzie chciala rowniez swoje wplywy zapewnic i moze dojsc do wojny Europejskiej.
                                            To wszystko powinno zapobiec uni rosyjsko europejskiej, pozbawi Europe
                                            kompletnie ropy, a zwyciezca bedzie - wiadomo kto , Dziel i panuj!
                                            • Gość: rita Re: kleska w europie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 20:16
                                              Witam
                                              i ja sie z ta teoria zgadzam. Jestem przeciwna mieszaniu się Polski w sprawy
                                              wewnętrzne Ukrainy tymbardziej, że naprawdę nie mamy osiagniec w tej
                                              dziedzinie. Najlepiej bby zrobili nasi wybrancy , by już nie wracali z tej
                                              Ukrainy. Jeszcze wyjdzie na to, ze to my buntujemy narod ukrainski, co by sie
                                              zgadzalo patrzac i sluchajac i czytajac nasze media. Niby u nas wolnosc, a
                                              powiedziec cos wbrew ogolnym tendencjom jest sie wrogiem.
                                              W tym wszystkim nie chodzi o ludzi tylko o panowanie nad gospodarka. Cięzka
                                              atmosfera sporów.
                                              Zauwazcie, ze w tych wszystkich wiecach dominuje mlodziez - dlaczego ?
                                              Przeciez to oni nie maja pracy, przeciez to oni najbardziej cierpia ,
                                              pozbawieni braku perspektyw na przyszlosc. Dlaczego nie potrafia tak walczyc o
                                              swoje prawa ?
                                              Wiekszosc pracuje na czarno za pare groszy. Nie rozumie tego.
                                              Ale najwazniejsze, że Wieliczka nie uczestniczy w tych demonstracjach o
                                              Ukraine, bo Wieliczka wie, ze Wieliczka do rego nie może się mieszać. Tam można
                                              zazyc relaksu, a w kopalni pokomtemplowac nad biegiem historii swiata.
                                              Proponuje, by nasi wladcy jednak zjechali do podziemi i poczuli smak soli dla
                                              otrzezwienia umyslow.
                                              Słuchajcie - strasznie szybko biegnie historia, wzmaga niepokój o przyszłość
                                              Europy.
                                              Wystarczy, że wyłacza prad i jestesmy wszyscy internauci ugotowani

                                              pozdrawiam
                                              • kgeorge kleska w europie, ale nie do końca 26.11.04, 21:46
                                                Jeśli Rita coś napisze to należy z całą powagą podtrzymać Jej wątek.
                                                Więc według mnie sprawy wyglądają tak.

                                                Zazyle stosunki Aleksandra Kwasniewskiego
                                                z odchodzacym prezydentem Leonidem Kuczma
                                                niektorzy sklonni sa odbierac jako pewna szanse
                                                rozwiazania obecnej sytuacji na Ukrainie.
                                                Nie do końca zdołałem się zorientować
                                                kto prezydenta Kwaśniewskiego zaprosił do Kijowa,
                                                Faktem jednak jest, ze pojechał on tam jako mediator.
                                                Ale z czym pojechał?
                                                :
                                                Co chce tym ludziom zaoferowac czlowiek, ktory
                                                we wlasnym kraju był reanimatorem komunistycznej formacji
                                                a dzis podejrzewany jest o bliskie zwiazki
                                                z rosyjskim wywiadem?
                                                :
                                                Okazuje się,
                                                ze w Kijowie Kwasniewski zamierza wystawic szopke
                                                jaka maja być rokowania na obraz i podobienstwo
                                                polskiego "okraglego stolu."
                                                :
                                                Trudno się dziwic Kwasniewskiemu, ze w tak powaznej sprawie,
                                                jaka jest przebudzenie się do wolnosci wielkiego sasiedzkiego narodu,
                                                pozwala sobie na uzywanie symboli i pojec
                                                pochodzacych wprost z epoki Jaruzelskiego.
                                                Wszak cudownym dzieckiem tego stolu jest zarówno jego prezydentura,
                                                jak i oligarchiczne rzady formacji, która Kwasniewski stworzyl.
                                                Ostatnie zas wydarzenia w Polsce pokazuja,
                                                ze blizej jest Kwasniewskiemu oraz jego ludziom
                                                do dzisiejszej ekipy Kuczmy i Janukowycza
                                                niż do obozu Juszczenki, któremu pragnie on doradzac.
                                                :
                                                A wiec aby pojsc za polskim okraglostolowym przykladem
                                                Wiktor Juszczenko powinien najpierw zaapelowac do milionow
                                                popierajacych go zdeterminowanych ludzi,
                                                aby spokojnie rozeszli się do domow,
                                                poczym przy "pomocy" Kwasniewskiego,
                                                zabiegac o wolnosc swojego kraju przy stole rokowan.
                                                :
                                                Czy nie wlasnie taka formule "dialogu" przyjal przed 15 laty
                                                bohater tamtych wydarzeń i pozniejszy prezydent Polski Lech Walesa?
                                                :
                                                Oczywiscie Juszczenko jest zbyt inteligentnym politykiem,
                                                aby pozwolic się wciagnac w tego typu rozgrywke.
                                                Już odrzucil dialog z Janukowyczem, swiadomy faktu, ze taki "dialog"
                                                stalby się niczym innym jak jego kapitulacja.
                                                Oboz Juszczenki doskonale zdaje sobie sprawe z tego,
                                                ze skala poparcia jaka zyskal nie pozwala mu teraz na to,
                                                aby się cofac do jakiegokolwiek punktu, który zniweczylby
                                                caly jego dotychczasowy wysilek.
                                                Dlatego Juszczenko stawia sprawe jasno:
                                                Punktem zasadniczym wszelkich negocjacji
                                                ma być uniewaznienie wynikow sfalszowanych wyborow,
                                                oraz ustapienie skompromitowanego tymi falszerstwami Janukowycza.
                                                :
                                                Dlaczego wiec nasz prezydent napedza ta farse z "okraglym stolem"?
                                                Komu jest on potrzebny? Bo Juszczence na pewno nie.
                                                Może wiec samemu Janukowyczowi, Kuczmie,
                                                oraz calej obecnej ekipie wladzy na Peczerskich Wzgorzach,
                                                powiazanej z rosyjskim przemyslem paliwowym?
                                                :
                                                Czy czasem nie chodzi panu prezydentowi tez o to,
                                                aby nieuchronne na Ukrainie zwyciestwo wolnosci
                                                zrecznie rozegrac w swoim kraju?
                                                Aby przy okazji ukraińskich wydarzeń
                                                podreperować wizerunek kontraktu,
                                                który odbył się w Polsce przed z gora już 15 laty?
                                                Czas bowiem jest bardzo odpowiedni, bo właśnie dziś
                                                zaczynają być odsłaniane jego haniebne kulisy,
                                                a polityczna formacja, która była dzieckiem tego układu
                                                staje się podmiotem kompromitacji.



                                                • Gość: rita Re: kleska w europie, ale nie do końca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:02
                                                  Ładnie to ująles kgeorge - tylko nie rozumię dlaczego Ukraina cieszy sie z
                                                  poparcia Polaków, czyzby nie byli uswiadomieni jaka mamy wolnosc , szczegolnie
                                                  gospodarcza, kiedy Rosja bardzo dobrze juz stoi, szybko wykonala podatek
                                                  liniowy kiedy nasi rzadzacy nigdy tego nie zrobią , bo moga kombinowac jak moga.
                                                  Co Ukraina widzi dobrego w Polakach ?
                                                  Zuwaz jak media malo mowią o gospodarce Rosji, jak staraja sie nic nie mowic,
                                                  jak przedstawili tragedię w Biesłanie ? O to mam pretensje do mediow.
                                                  Jak promują Czeczenców, tylko patrzeć jak zaczna na ŚLASKU jak w mrowisku
                                                  mieszac. To wszystko stwarza niepewna sytacje w Europie.
                                                  Zaczynam się bać już Europy
                                                • kgeorge Re: kleska w europie, ale nie do końca 26.11.04, 22:08
                                                  Mam nadzieję, że ani moralny zwyciezca ukrainskich wyborow
                                                  jakim jest Wiktor Juszczenko, ani ludzie z jego obozu
                                                  nie dadza się zlapac w pulapke, w jaka przed laty
                                                  wpadli Polacy z Lechem Walesa na czele.
                                                  Mam nadzieję, ze wkrotce Juszczenko zostanie formalnym
                                                  i uznanym przez caly swój narod prezydentem Ukrainy
                                                  bez koniecznosci nieformalnych powiazan
                                                  z wywiadem innych panstw,
                                                  lub takim, czy innym koncernem paliwowym.
                                                  :
                                                  Mam również nadzieję,
                                                  ze my Polacy wkrotce za nasza wschodnia granica
                                                  będziemy mieć nie tylko w pelni niepodleglego sasiada,
                                                  lecz rowniez kolejny dowod na to,
                                                  ze tzw. "okragly stol" bynajmniej nie był najlepszym
                                                  wariantem zakonczenia dekady lat osiemdziesiatych
                                                  i wcale nie musi innym sluzyc za wzor.
                                                  :
                                                  przepraszam za tych kilka trochę przydługich zdań,
                                                  którymi podzieliłem sie z Państwem,
                                                  ale chwila była i jest do ku temu stosowna


                                                  Pozdrawiam i dobranoc
                                                  • Gość: rita Re: kleska w europie, ale nie do końca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 22:21
                                                    Żebyśmy nie zapomnieli o Polakach w tych bojach o Ukrainę.
                                                    Ciekawe, że żaden kraj sie nie wtrąca tylko Polska
                                                    Jakos Czesi i Słowacy cicho siedza

                                                    dobranoc kgeorge
                                                    witaj A
                                                  • Gość: a Re: kleska w europie, wtracaja sie wszyscy IP: *.nycmny83.covad.net 26.11.04, 23:52
                                                    najleprzy dowod ze w tejs sparwie opowiedzial sie najwiekszy cygan wyborczy GW
                                                    Bush, Powell , Putin. Polska jest manekinem Busha . i to glownie wymierzone
                                                    jest przeciw Niemcom i uni z Rosja. Jak Rita powiedziala, niezadowolenie i
                                                    bezrobocie na Ukrainie nie ma granic. Ktokolwiek zostanie wybrany finansami
                                                    Ukrainy rzadzi i rzadzic bedzie Wall street. Putin nie moze zaoferowac duzo
                                                    wiecej bo model ekonomiczny Rosji nie jest gotowy i btez jest kontrolowany
                                                    przez niewdzyanrodowa finasjere - poptrzcie sie na drapacze chmur w Moskwie.
                                                    ZA drapacze chmur sa widocznym sybolem kontroli sionistycznej.
                                                  • Gość: Larry Chin Re: Kontrola Oleju - pozycja na szachownicy IP: *.nycmny83.covad.net 27.11.04, 00:01
                                                    Cold War crisis in Ukraine: Control of oil, key Grand Chessboard 'pivot' at
                                                    stake
                                                    « H » email link
                                                    Cold War crisis in Ukraine
                                                    Control of oil, key Grand Chessboard 'pivot' at stake

                                                    By Larry Chin



                                                    November 26, 2004

                                                    The bitterly disputed Ukrainian presidential election, and the crisis that is
                                                    exploding in the wake of the contested outcome, has reignited Cold War and a
                                                    new round of East-West conflict over control of Eurasian/Caspian/Black Sea
                                                    energy.

                                                    Against the backdrop of Peak Oil (also check energy-related coverage in From
                                                    The Wilderness), this conflict could well decide the geo-resource direction of
                                                    the planet itself.

                                                    Amidst reports of election irregularities, Moscow-backed Viktor Yanukovych, who
                                                    supports stronger ties with Russia, declared himself the winner over pro-
                                                    Western opposition leader Viktor Yushchekno, in defiance of shrill and
                                                    aggressive opposition and open threats from the West and the Bush
                                                    administration.

                                                    In an example of off-the-scale hubris and irony, outgoing US Secretary of State
                                                    Colin Powell—representing an illegitimate Bush administration that itself stole
                                                    a presidential election through fraud and abuse just weeks ago—declared
                                                    that "we cannot accept this result as legitimate because it does not meet
                                                    international standards and because there has not been an investigation of the
                                                    numerous and credible reports of fraud and abuse."

                                                    The camps of both candidates have asserted victory, while accusing the other of
                                                    staging a coup and inciting civil unrest. Intelligence operatives and
                                                    provocateurs on all sides are undoubtedly working in high gear. In activity
                                                    undoubtedly supported by the CIA and Western intelligence, thousands
                                                    of "opposition supporters" remain in the streets, pressing their claim that the
                                                    election was stolen, and threatening violence. Yushchenkno has called for a
                                                    national strike. There are also allegations, still unconfirmed, that Yushchenko
                                                    was poisoned, and that he suffers from a "mystery illness." Yushchenko's camp
                                                    is even calling for a Supreme Court intervention. Shades of Bush's 2000
                                                    election theft.

                                                    Why does Ukraine merit such furious and violent scrambling by the various
                                                    parties? Whichever powers manage to prevail will hold the key to the control of
                                                    Eurasian oil and energy, the political control of the Eurasian corridor itself,
                                                    and the survival of Russia as a nation.

                                                    Ukraine: Key Square on the "Grand Chessboard"

                                                    Zbigniew Brzezinski's 1997 book, The Grand Chessboard: American Primacy and its
                                                    Geostrategic Imperatives has served as a blueprint for world dictatorship, and
                                                    an incriminating predictor of post-9/11 world conflict. Against today's
                                                    explosive headlines, Brzezinski's words are, once again, nightmarishly
                                                    relevant:

                                                    "Geopolitical pivots are the states whose importance is derived not from their
                                                    power and motivation but rather from their sensitive location and from the
                                                    consequences of their potentially vulnerable condition for the behavior of
                                                    geostrategic players. Most often, geopolitical pivots are determined by their
                                                    geography, which in some cases gives them a special role in either defining
                                                    access to important areas or in denying resources to a significant player [my
                                                    emphasis-LC]."

                                                    "Ukraine, Azerbaijan, South Korea, Turkey and Iran play the role of critically
                                                    important geopolitical pivots . . .

                                                    "Ukraine, a new and important space on the Eurasian chessboard is a
                                                    geopolitical pivot because its very existence as an independent country helps
                                                    to transform Russia. Without Ukraine, Russia ceases to be a Eurasian empire.
                                                    Russia without Ukraine can still strive for imperial status, but it would then
                                                    become a predominantly Asian imperial state, more likely to be drawn into
                                                    debilitating conflicts with aroused Central Asians, who would then be supported
                                                    by their fellow Islamic states to the south.

                                                    "However, if Moscow regains control over Ukraine, with its 52 million people
                                                    and major resources as well as access to the Black Sea, Russia automatically
                                                    again regains the wherewithal to become a powerful imperial state, spanning
                                                    Europe and Asia.

                                                    "Ukraine's determination to preserve its independence was encouraged by
                                                    external support. In July 1996, the US secretary of defense declared, "I cannot
                                                    overestimate the importance of Ukraine as an independent country to the
                                                    security and stability of all of Europe," while in September, the German
                                                    chancellor . . . went further in declaring that "Ukraine's firm place in Europe
                                                    can no longer be challenged by anyone . . ."

                                                    "Without Ukraine . . . an imperial restoration based on either the CIS
                                                    [Commonwealth of Independent States] or on Eurasianism was not a viable option.
                                                    An empire without Ukraine would eventually mean a Russia that would become
                                                    more "Asianized" and more remote from Europe.

                                                    "The states deserving America's strongest geopolitical support are Azerbaijan,
                                                    Uzbekistan, and (outside this region) Ukraine, all three being geopolitcally
                                                    pivotal. Indeed, Kiev's role reinforces the argument that Ukraine is the
                                                    critical state, insofar as Russia's own future evolution is concerned."

                                                    Then Brzezinski goes directly at Ukraine's importance to world energy:

                                                    "For Ukraine, the central issues are the future character of the CIS and freer
                                                    access to energy sources, which would lessen Ukraine's dependence on Russia.

                                                    "Accordingly, Ukraine has supported Georgia's efforts to become the westward
                                                    route for Azeri oil exports. Ukraine has also collaborated with Turkey in order
                                                    to weaken Russian influence in the Black Sea and has supported Turkish efforts
                                                    to direct oil flows from Central Asia to Turkish terminals.

                                                    "Neither the West nor Russia can afford to lose Ukraine to its geostrategic and
                                                    geoeconomic adversary."

                                                    An Even Clearer View of the Conflict

                                                    It is critical to view Ukraine within the framework of an energy-rich Eurasian
                                                    corridor that has been increasingly militarized by the US and the West since
                                                    the late 1990s, and even more aggressively by the Bush administration under the
                                                    9/11/"war on terrorism" pretext. America's Silk Road Strategy (SRS) Act,
                                                    adopted in 1999, explicitly calls for "strong political, economic and security
                                                    ties among countries of the South Caucasus and Central Asia."

                                                    Ukraine is a key member of the CIS, but more importantly, it is member of the
                                                    GUUAM (Georgia, Uzbekistan, Ukraine, Azerbaijan and Moldava) military alliance
                                                    formed under NATO, financed by Western military aid.

                                                    There is no more incisive explanation of the current conflict than can be found
                                                    in Michel Chossudovsky's book War and Globalisation, in which he writes:

                                                    "Backed by US military might, the SRS is to open up a vast geographical region
                                                    to US corporations and financial institutions. The stated purpose is "to
                                                    promote political and economic liberalization' including the adoption of 'free
                                                    market reforms' under IMF-World Bank-WTO supervision.

                                                    "This [GUUAM] alliance lies "strategically at the hub of the Caspian oil and
                                                    gas wealth, with Moldava and the Ukraine offering [pipeline] export routes to
                                                    the West.

                                                    "Dominated by Anglo-American oil interests, the formation of GUUAM ultimately
                                                    purports to exclude Russia from the oil and gas deposits in the Caspian area,
                                                    as well as isolating Moscow politically [my emphasis-LC]."

                                                    "In the context of GUUAM and the SRS, Washington has encouraged the formation
                                                    of pro-US client states strategically located along oil pipeline routes. The
                                                    latter are to be "protected" by NATO under GUUAM and various other military
                                                    cooperation agreements. The hidden agenda is to eventually cut the Russians off
                                                    altogether from the Caspian oil and gas fields [my emphasis-LC].

                                                    "With a view to weakening Moscow's control over Caspian oil, several
                                                    alternative pipeline routes have been envisaged. The Baku-Supsa pipeline—
                                                    inaugurate
                                                  • kgeorge wybory na Ukrainie widziane z Izraela 27.11.04, 21:31
                                                    Haaretz:: Us against the world

                                                    By Lily Galili
                                                    Along with President Putin - but in contrast to almost everyone else - a
                                                    large delegation of observers from Israel pronounced the elections in
                                                    Ukraine legitimate. The diplomatic repercussions could be serious.

                                                    When the speaker of the Ukrainian parliament announced on Tuesday night that
                                                    there would be a summit meeting between "President Leonid Kuchma, President
                                                    Viktor Yushchenko and President Viktor Yanukovich" his words were met with
                                                    derision by the community of Russian speakers in Israel. But while elections
                                                    in the country of three presidents aroused wide interest in the community,
                                                    the major topic of conversation soon became the delegation of observers from
                                                    Israel that was in Ukraine. In fact, this subject has reached far beyond the
                                                    community boundaries; it is also causing distress in the Israeli embassy in
                                                    Kiev, among the Jewish community in Ukraine and even within Israel's Foreign
                                                    Ministry.

                                                    The delegation of observers sent from Israel to monitor the Ukraine
                                                    elections was put together by the Institute for the Study of the CIS and
                                                    Eastern Europe. There is no reason to feel uneasy if you have never heard of
                                                    this body. Since its establishment, in 2001, by former MK Alexander Tsinker
                                                    (Democratic Choice), the institute has not made headlines. In fact, it has
                                                    done very little. But all that changed instantly when 62 observers, most of
                                                    them journalists in the local Russian media, went off to Ukraine to monitor
                                                    the presidential elections there. (About 15 of them were Americans and
                                                    Britons, some of whom are coming to Israel to take part in the Jerusalem
                                                    Summit, a right-wing conference supported by Michael Chernoy, and Israeli
                                                    businessman of Russian origin. This is undeniably an important mission,
                                                    worthy of representatives - even unofficial ones - of a democracy. And here
                                                    the Jewish genius once again proved its distinctiveness. Even though almost
                                                    the entire world is outraged at the disorder and perhaps even the
                                                    illegitimacy of the elections, a different message emerged from the Israeli
                                                    delegation.

                                                    The Internet site Yamik, which is in Russian and Ukrainian, related that, in
                                                    contrast to the complaints of the rest of the Western world, "official
                                                    observers from an international organization in Israel found no serious
                                                    impediments in the voting process and described the elections as legitimate
                                                    and compatible with democratic norms."

                                                    Similarly, the daily Pravda, an incarnation of the veteran Soviet newspaper,
                                                    reported happily that "there are also other opinions" and quoted the
                                                    differing view of the observers from Israel. Even the Russian state
                                                    television channel paid the Israeli observers a special tribute when it
                                                    quoted their finding that the elections were legitimate. The report went on
                                                    to quote Lev Varshenin, a reporter and commentator for the Israeli
                                                    Russian-language paper Vesty, who is described as "director of the analytic
                                                    branch of the institute," as having stated, in a press conference in
                                                    Ukraine, "The observers reached the conclusion that it can be said that the
                                                    elections met the standards of democracy."

                                                    If the observers from Israeli found departures from the norm, they were seen
                                                    only in western Ukraine, the area most closely linked with Europe, and where
                                                    the opposition candidate, Yushchenko, won a clear victory. The international
                                                    community is divided into two camps: Europe and the United States on one
                                                    side, Russia and Israel on the other. According to this pattern, the voting
                                                    by the former Ukrainians in Israel was also surprising: 80 percent of the
                                                    3,000 voters here, the highest number of any Western country, cast their
                                                    ballots for Yanukovich, the candidate who is supported by Russia.

                                                    In Israel and in the Jewish community of Ukraine the reports were greeted
                                                    with astonishment. The big question was the source of the funding that made
                                                    possible the large delegation's lengthy stay in Ukraine. The Israeli Foreign
                                                    Ministry has completely dissociated itself from the delegation. MK Michael
                                                    Nudelman (National Union), who is chairman of the Israel-Ukraine
                                                    Parliamentary Association, sounded angry. "How is it that only our democrats
                                                    say that the United States and the European Union are lying, and only Russia
                                                    and our delegation are in the right?" he asked. "If Yushchenko becomes
                                                    president, what kind of relations will we be able to maintain with his
                                                    government in the wake of the delegation's activity?"

                                                    MK Roman Bronfman (Yahad-Meretz), the former political ally of Tsinker, was
                                                    also concerned. "I think that the participation of an Israeli delegation in
                                                    undemocratic elections whose legitimacy is in doubt, does nothing to enhance
                                                    Israel's international image," he said cautiously. "The fact that this is an
                                                    unofficial delegation, whose identity is not clear, only heightens the
                                                    damage."

                                                    Whose money?

                                                    The background against which this problem sprang up is unclear. Tsinker
                                                    rejects outright any allegation that the delegation is ideologically or
                                                    financially beholden to the Russia of President Vladimir Putin, and says
                                                    that he received the invitation to send a delegation of observers from the
                                                    "Clean Elections" organization. Tsinker was unable to provide a precise
                                                    reply about the organization's identity. "I saw their request in Russian and
                                                    Ukrainian, and I think it's a Ukrainian organization," he says. "I don't
                                                    know exactly who it belongs to. When I talk to someone, I don't ask about
                                                    his whole history. I took someone to arrange all the details, hotels and
                                                    expenses. I myself did not enter the financial sphere. All I am interested
                                                    in is the situation in Ukraine."

                                                    One person who is very upset by the absence of more information is the
                                                    chairman of the Jewish Confederation of Ukraine, Josef Zisels. "I have a lot
                                                    of questions and very few answers," he said by phone from Kiev. "Who put the
                                                    delegation together? Who paid the money? I asked the members of the
                                                    delegation, but they didn't answer. I asked in the Israeli Embassy here, and
                                                    they told me they don't know and they don't want anything to do with them. I
                                                    simply don't understand them. After all, it's absurd that the whole Western
                                                    world says one thing and only the Israeli delegation says something else. I
                                                    asked them about that, too, and they said they don't see a lot of problems.
                                                    I don't know how they didn't see what the others saw. Maybe it has something
                                                    to do with the source of the financing, but I don't know."

                                                    Zisels related that on the day before the elections the local television
                                                    news broadcast a short segment from an event held at the Russian club in
                                                    Kiev. The place, officially described as an intellectual club, is one of the
                                                    channels of influence of President Putin in Ukraine. To Zisels' amazement,
                                                    the faces of Tsinker and Varashnin also appeared on the screen. "I was
                                                    stunned," Zisels says. "This club is known as the place of people who have
                                                    good relations with [outgoing Ukraine President] Kuchma, who supports
                                                    Yanukovich. What were they doing there?"

                                                    Even if the astonishment expressed by Zisels (who supports Yushchenko) is a
                                                    vestige of Soviet paranoia, the fact remains that the delegation from Israel
                                                    left scorched earth in Ukraine. "It is a total disgrace," says Dr. Alex
                                                    Feldman of the Tel Aviv-based Mutagim Institute. He is a permanent observer
                                                    of elections in the republics of the former Soviet Union, on behalf of the
                                                    association of parliaments in Europe. This time he was connected to the
                                                    Tsinker delegation for technical reasons but was not an integral part of it.
                                                    "It's not the whole delegation that spoke in this way, but a few people who
                                                    are not very smart," he said on his return to Israel. "I am convinced that
                                                    the official report that will be written will be different from these
                                                    statements." And no wonder.














                                                  • Gość: rita Re: wybory na Ukrainie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 21:59
                                                    Widze, ze sobie ladnie porozmawialismy, ale w dalszym ciagu widmo strachu o
                                                    Polske panuje. Wlasciwie nie strach tylko ta obojetnosc wobec poczynan naszego
                                                    nieodpowiedzialnego rzadu. Wpakowalismy się w Irak taraz pakujemy sie w
                                                    Ukraine. Zeby choc Polska swiecila przykladem gospodarnosci, a tu oprocz
                                                    robienia zwieruchy to nic nie potrafimy. Z czym do tej Ukrainy wychodzimy z
                                                    motlochem sejmowym, z kabaretem sejmowym z podatkami wyższymi niż
                                                    gdziekolwiek , z aferami korupcjogennymi ?
                                                    Dla ludzi nic, nic oprócz biurokracji, nowych przepisów zakazów i nakazów i
                                                    ogromnie wygórowany ZUS - wyobraż sobie A - mając firme zarabiasz 1000zl z tego
                                                    700zl placisz ZUS-u. Wlasciwie czlowiek zyje by mogl oplacic zycie :)
                                                    Dobrze, koniec pesymizmów - dziś sobota Andrzejkowa, wrozymy sobie, wosk leje
                                                    się przez dziurke od klucza na miednice, pozniej rzucamy cieniem na sciane i
                                                    odczytujemy co nas czeka w przyszlym roku ?
                                                    kgeorge - organizujesz wrozby w domu ?
                                                    A - czy wy też macie Andrzejki ?

                                                    kgeorge - czy masz już wymieniony dowód osobisty i prawo jazdę - ja wreszcie
                                                    zrobiłam sobie zdjęcia, czyli pierwszy krok mam juz z glowy :)

                                                  • kgeorge blisko do Baru 27.11.04, 22:00
                                                    Rito,
                                                    przy ulicy H. w niedalekim sąsiedztwie mojej chałupy i "Krzemionek",
                                                    został otwarty Bar. (w/g określenia -A)
                                                    Godziny otwarcia 19 - 6, dnia następnego.
                                                    Będę musiał tam w najbliższym czasie zajrzeć i zobaczyć co tam się dzieje.



                                                  • Gość: Johann Von Gwalt Re: blisko do Baru IP: *.ny325.east.verizon.net 27.11.04, 22:24


                                                    Der Volkungsanwalt:

                                                    Bevor ich überhaupt zu einer Antwort anhebe, mein lieber Leutnant in Pension
                                                    Alfons T., darf ich Dir das zutiefst und aufrichtigst empfundene Mitgefühl der
                                                    Volkungsanwaltschaft zuteil werden lassen. Und auch ein persönliches Wort aus
                                                    gegebenem Anlass sei gestattet: Es gehört wahrhaft Größe dazu, in Zeiten wie
                                                    diesen, wo allüberall der gutmenschliche Tugendterror obwaltet, als Leutnant in
                                                    Pension zu gehen! Damit reihst Du Dich freilich nahtlos ein in die schier
                                                    unendlich anmutende Phalanx all jener zu Unrecht unbedankten, aber nicht
                                                    untypischen, in jedem Fall aber für unsere Bewegung absolut prototypischen
                                                    Stabswachtmeister, Vizeleutnants, Bezirksinspektoren, Ressortleiter,
                                                    Geschäftsführer und Gewerkschaftssekretäre, welche den Vernaderern unsere
                                                    eigentlichen Inhalte erst so richtig nachhaltig einbläuen. Oft unbedankt, meist
                                                    unermüdlich, so gut wie immer unverzagt. Andererseits, lieber Kamerad Alfons,
                                                    müssen wir uns gerade deswegen alle ernsthaft fragen, was unser innig
                                                    geliebtes, weil - vorläufig noch - deutsches Vaterland ohne die tagtäglich zu
                                                    Unrecht als kleine Arschlöcher Verharmlosten Deines Schlages wäre.

                                                    Ohne Kameraden wie Dich, die es direkt vom Fähnrich zum Leutnant und von dort
                                                    schnurstracks in die knallhart erkämpfte Beamtenpension geschafft haben, wäre
                                                    diese Republik ihres inneren Wesens beraubt. Ich nehme an, dass es dieser
                                                    ultraliberale Ex-Pseudo-Kamerad Frischenschlager von der notorischen Weichei-
                                                    Korporation "Sängerschaft Barden Wien" war, der Deinen eigentlichen
                                                    Karriereknick verursacht hat (weil weder dem Lütgendorf noch dem Lichal und
                                                    schon gar nicht dem Kameraden Fasslabend wäre solches zuzutrauen, nicht einmal
                                                    vom Intellektuellen her); wenn nicht, müßte ich wohl demnächst mit dem zackigen
                                                    Stabswachtmeister Scheibner ein nicht minder zackiges Wörtchen reden.

                                                    Was nun Deine sauberen "Mitbewohner" im Parterre betrifft, kann ich Dir nur
                                                    raten, Dein Schicksal bedingungslos der heimischen Justiz anzuvertrauen. Die
                                                    haben, wenn es gegen linkslinke Vernaderer geht, ein unnachahmlich untrügliches
                                                    Gespür für die Erfordernisse einer halbwegs exemplarischen Statuierung der
                                                    Werte eines wehrhaft-christlichen Abendlandes. So absurd könnte Deine, eines
                                                    staatlich geprüften Patrioten, Behauptung nicht sein, als dass Du nicht
                                                    spätestens beim Senat unseres altbewährten Kameraden Maurer das Dir qua
                                                    Funktion zustehende Recht auch verbrieft kriegtest.

                                                    Zusätzlich erscheint es in Deinem konkreten Falle angebracht, die Kanzlei des
                                                    Kameraden Justizminister mit einer Klage wegen Erregung öffentlichen
                                                    Ärgernisses sowie vorsätzlicher Gemeingefährdung zu befassen. Denn, seien wir
                                                    uns ehrlich, welcher vernünftige Mensch gibt sich heutzutage noch das
                                                    Auslaufmodell Biermann? Der hat seine Funktion doch längst erfüllt! Ich an
                                                    Deiner Stelle würde mich spätestens an diesem Punkt des Verfahrens nicht
                                                    scheuen, vorrangig die Frage der Zurechnungsfähigkeit derart verquerer
                                                    Sonderlinge zu thematisieren.

                                                    Und erst, wenn der Gegner dann ganz Parterre ist, würde ich mich an die Neue
                                                    Kronenzeitung wenden.

                                                    In der Hoffnung, Dir geholfen zu haben,
                                                    ganz der Deine

                                                    Johann von Gwalt




                                                  • kgeorge Re: blisko do Baru 27.11.04, 22:28
                                                    sorry,
                                                    ale ten język jest mi obcy.

                                                    Napisz coś w moim języku ojczystym, tj. polskim,
                                                    lub ucz się j. angielskiego.

                                                    pozdrowienia
                                                    w imieniu wszystkich
                                                    WIELICZAN
                                                  • Gość: rita Re: blisko do Baru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 22:37
                                                    artykul musi byc bardzo ciekawy , ale ja też nem tu do :)
                                                    no to lece
                                                    jutro też dzień
                                                  • Gość: polonica Re: dyplom ukonczenia szkoly olka IP: *.ny325.east.verizon.net 27.11.04, 22:39
                                                    www.polonica.net/Kwas-Stoltzman.htm
                                                  • kgeorge Re: blisko do Baru 27.11.04, 22:41
                                                    Widzisz jaki jestem zakłopotany, o Andrzejach zapomniałem.
                                                    Dzięki żeś przypomniała, będę musiał odwiedzić Dygasińskiego 24.
                                                    Urząd Miasta odwiedziłem już wcześniej, mam już z tym spokój.........

                                                    do następnej wymiany.
                                                    Znając naszą gospodarność, będzie to raczej niebawem.
                                                  • Gość: rita Re: Lanie wosku w marketach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:27
                                                    stronka polonicy , niczego sobie, ale co to da ?
                                                    Andrzejki, lanie wosku, miałam w mlodości, a teraz za pieniądze chcieli mi lać
                                                    wosk harcerze w markecie - jak nam sie czasy zmienily
                                                    Goniłam dzisiaj po marketach, bo musiałam, prezenty mikolajowe .
                                                  • kgeorge Re: Lanie wosku w marketach 28.11.04, 22:01
                                                    Witajcie

                                                    W Wieliczce było dzisiaj nie przyjemnie, zimno i pochmurno.
                                                    Nawet nadzieja otrzymania mikołajowego prezentu nie poprawiła mi humoru.
                                                    Czy pamiętacie o obchodach grudniowej rocznicy pod pomnikiem na Kaimie.
                                                    Może będę tam w najbliższą sobotę, lecz trochę później,
                                                    jako że rano idę do szkoły na rozdanie świadectw.

                                                    dobranoc
                                                  • Gość: a Re: nie zapomnijcie ze byla niedziela IP: *.ny325.east.verizon.net 29.11.04, 06:48
                                                    a dzisiaj jest poniedzialek, niedlugo bedzie 2500 post. A wczoraj ogladalem
                                                    nowy Sony (malutki 40 Giga storage na piosenki , zdjecia i cos wiecej) podobny
                                                    do I-pod, niestety wyglad nie jest tak dobry jak I-pod, a cena taka sama. Ile -
                                                    ponad 1200 dolarow, czyli trzeba poleciec do NY na zakupy. Koszta podrozy beda
                                                    pokryte - w USA to kosztuje 500 dolarow. Nie mam jednak potrzeby poniewaz mam
                                                    juz I-pod. Acha duzo bogatych ludzi z USA szuka schronienia w Brazyli, Nowej
                                                    Zelandi, Kanadzie.... Corka Onassisa wlasnie kupila sobie domek w S.Paulo i
                                                    drugi w Paraty.
                                                  • kgeorge czy bez soli może być dobry wielicki kapuśniak 29.11.04, 21:12
                                                    chyba nie
                                                  • kgeorge Re: czy bez soli może być dobry wielicki kapuśnia 29.11.04, 21:23
                                                    a ugotowany przez Ritę,
                                                    napewno nie !!!!!!!!!
                                                  • rita100 Re: czy bez soli może być dobry wielicki kapuśnia 29.11.04, 21:23
                                                    www.andyar33.pl/wieliczka.html
                                                    witam, witam Was
                                                    i nosę piękne zdjecia z podziemia Wieliczki
                                                    fantastyczne, bardzo jestem wdzięczna , że wlożono je w forum Wieliczki.
                                                    Teraz spokojnie ogladnijcie, wyjątkowo udane.

                                                    A - wcale się nie dziwię , że bogaci ludzie uciekają z USA , wiadomo terroryzm,
                                                    a Brazylia nadzwyczaj spokojne państwo, nie miesza się do niczego i prowadzi
                                                    swoją politykę. A - powiedz mi czy Ci bogaci, którzy kupują posiadłości w
                                                    Brazylli są szczęśliwi ? Czy mając tak ogromna fortunę osiągneli swój cel, czy
                                                    tryskają radością życia i czy im jest dobrze. Bo wiesz, mnie się wydaje, że nic
                                                    ich nie może już cieszyć, wszystko mają, kiedy my prosci ludzie cieszymy się,
                                                    ze skarpetek, które znajdziemy pod choinką , czy dostamiemy od Mikołaja.
                                                    Cieszymy się z drobiazgow czego wydaje mi się oni tego nie potrafią. Wyobrazcie
                                                    sobie, mam w ogrodzie ceglowke, gdzie pisakiem napisane sa zyczenia imieninowe,
                                                    dostalam od biednej kuzynki i kiedy spojrze na ta ceglowke usmiecham sie, to
                                                    tylko zwykla ceglowkka , pozostalosc z remontu jej domu, a tak cieszy.
                                                    Zastanawia mnie, czy bogaci potrafia się cieszyc z drobnostek ?

                                                    Kgeorge - i jak świadectwo, wzorowe ?
                                                    i co by Cię ucieszylo na Mikolaja lub jaki prezent szykujesz synowi ?
                                                    Może ten okragla liczbe osiagniemy na Mikolaja
                                                    A - Wy macie Mikolaja ?
                                                  • kgeorge Re: czy bez soli może być dobry wielicki kapuśnia 29.11.04, 21:51
                                                    Rita, jak zwykle prowokuje do dłuższego pisania.
                                                    Jest już późno więc napiszę tak i tylko tyle.
                                                    O tym jakie będzie świadectwo, zadecyduje Pan Profesor.
                                                    Sądzę jednak iż będzie miał dużą wyrozumiałość dla wieku uczestników seminarium,
                                                    jak również mam nadzieję, iż weźmie pod uwagę ogrom obowiązków służbowych
                                                    i prywatnych jakie ciążą na każdym z nas pobierających nauki.
                                                    Może będzie dobrze.

                                                    a o Mikołaju - później.

                                                    Dobranoc

                                                  • rita100 Re: kapusniak jest bez soli 29.11.04, 22:34
                                                    to swietnie, profesor też człowiek
                                                    i potrzebuje snu :)
                                                    dobranoc
                                                    Witaj A :)

                                                    Ta historia się powtarza
                                                    Czekam co przyniesie los
                                                    Każdy owoc inny ma już smak
                                                    Kalejdoskop snów i barw
                                                    Na pamięć przecież znasz
                                                    Dziś uczty nadszedł czas.

                                                    A na Ukrainie mają klopoty z wyborem :)

                                                  • Gość: haaretz Re: bitwa o ukraine IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 04:34
                                                    The battle for Ukraine
                                                    By Yuliya Tymoshenko
                                                    Haaretz

                                                    November 28, 2004

                                                    The old axioms are true: firmness can pay; resolution can see you through. We
                                                    who are struggling to maintain our democracy in Ukraine believe this. Now, more
                                                    than ever, we must believe this, for Russian troops wearing Ukrainian uniforms
                                                    have entered our country, because Ukrainian soldiers are refusing to carry out
                                                    orders to crush those who are demonstrating to defend our democracy. We will
                                                    need the solidarity of our neighbors, and of freedom-loving peoples around the
                                                    world, to assure that our democratic dreams are realized peacefully.

                                                    The struggle to secure the victory of Viktor Yushchenko, the true winner in
                                                    last Sunday's presidential election, as Ukraine's new president is not one that
                                                    we sought. But, that battle for our freedom having been imposed upon us, we
                                                    will not be found wanting in either courage or resolve. The days and nights
                                                    ahead will be difficult, and the secret presence of Russian troops will make
                                                    them all the more dangerous. The forces of Prime Minister Viktor Yanukovich
                                                    foolishly stuffed ballots and intimidated the country's electoral commission to
                                                    an absurd degree. They then tried to force the Ukrainian people to swallow this
                                                    sham - threatening to ban public gatherings, close our borders to new visa
                                                    seekers and silence any word of our protests on television.

                                                    Increasingly members of a governmental machine that thought it could impose a
                                                    fraudulent election on the people of Ukraine are shying away from imposing that
                                                    choice by force. Members of the army, the security services, and government
                                                    officials are all balking at doing the bidding of the Yanukovich clique. Such a
                                                    volatile ruling elite cannot be counted on to be consistent from now on.

                                                    The way ahead is a minefield. We recognize that an unstable government can
                                                    swing back to uncompromising intransigence. It will try to erode our support by
                                                    infiltrating our protests with loyalists who will carry the virus of defeatism,
                                                    and it will seek to outflank us by appealing to ordinary, hard-working
                                                    Ukrainians, worried about feeding and clothing their children, that a tottering
                                                    economy needs stability to be saved. It will try to divide the country between
                                                    Russian and Ukrainian speakers.

                                                    But it is too late for divide and misrule strategies to work. Ukrainians know
                                                    that the choice they make now, that their decision to stand firm with Viktor
                                                    Yushchenko today, will determine their freedom forever, as well as the health
                                                    of their nation - its independence as well as its economic strength. So we will
                                                    stand firm in the cold and the snow to see that our democratic choices are
                                                    respected. To do otherwise is to surrender not only our freedom, but our hopes
                                                    for better lives.

                                                    We defy those who seek to corrupt our democracy, but we stand with the hand of
                                                    friendship extended to all of our neighbors, including Russia. It has no reason
                                                    to intervene. A vibrant Ukrainian democracy will need the comradeship of Russia
                                                    and of Europe to build the kind of society that our people desire. Our boldness
                                                    is tinged by realism. By securing our democracy, we help secure Russia's own.

                                                    For we are engaged not in revolution, but in peaceful democratic evolution.
                                                    Ukrainians have endured the worst that man can do to his fellow man: Stalin's
                                                    orchestrated famines of the 1930s and the Nazi slaughterhouse of World War II.
                                                    So do not doubt our ability to endure and stand firm. We shall persist, and our
                                                    democracy shall prevail. Stand with us.



                                                    Yuliya Tymoshenko, a former deputy prime minister of Ukraine, is the co-
                                                    chairman with Viktor Yushchenko, of Ukraine's political opposition.

                                                  • Gość: a Re:robocze spotkanie kwasa IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 04:49
                                                    przy kiszonej w kapuscie

                                                    17:45 Encontro de trabalho com o senhor Aleksander Kwasniewski, presidente da
                                                    Polônia
                                                    Instituto Cultural Cabañas


                                                  • Gość: a Re: mowa naszego prezydenta o wspolpracy z Polska IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 04:52
                                                    Speech by the President of the Federative Republic of Brazil, Fernando Henrique
                                                    Cardoso, at the closing ceremony of the Economic Forum, on the occasion of his
                                                    official visit to Poland
                                                    Divulgação

                                                    This is the first time I come to Poland as the President of Brazil and I hope
                                                    that this visit may contribute to closer relations between our countries.

                                                    I wish to thank all those who have worked to organize this Economic Forum,
                                                    which gives me a good opportunity for an exchange of views with such a
                                                    distinguished audience.

                                                    I would like to speak to you about the current economic situation in Brazil and
                                                    its prospects for growth and social development.

                                                    To begin with, let me stress that some of you may be used to think of Brazil as
                                                    the country of soccer, of carnival or merely as a beautiful tourist destination.

                                                    Well, we are proud to be all of that, and we even plan to win the upcoming
                                                    Soccer World Cup this year, with all due respect to other national teams.

                                                    The important thing to note, however, is that Brazil today is much more than
                                                    that.

                                                    We are one of the nine or ten largest economies in the world.

                                                    Brazil is one of the world’s leading exporters of aircraft, particularly in the
                                                    sector of regional jets.

                                                    We are one of the leading countries in the field of genomics. Our scientists
                                                    have developed pioneering techniques for the sequencing of the genetic code of
                                                    micro-organisms that cause significant harm to Brazilian agriculture.

                                                    We are in the front-line of deep-sea oil technology.

                                                    The number of mobile phones at work in Brazil has increased at a rate of about
                                                    80 per cent every year from 1994 to 1999.

                                                    We have one of the highest rates of Internet connection in the developing
                                                    world – over 12 million Internet users.

                                                    In 2001, more than nine thousand Brazilian firms had been granted ISO 9000
                                                    certificates (the recognition of an internationally acknowledged high standard
                                                    of quality in the production of goods and services).

                                                    In sum, Brazil today is a modern and vibrant economy, one that is bound to
                                                    achieve high levels of development and prosperity in the 21st century.

                                                    There are well-founded reasons that authorize us to have confidence in Brazil’s
                                                    future.

                                                    Eloquent proof of that is provided by the fact that over the last four years we
                                                    have been receiving an average of 2.3 billion US dollars every month in foreign
                                                    direct investment.

                                                    Investors from every region in the world have been flocking to participate in
                                                    Brazil’s growth, because they know that what has happened in Brazil since 1994
                                                    has produced decisive changes in the outlook for development and progress.

                                                    What exactly has happened in Brazil since 1994?

                                                    The answer to that can be summed up in three words: democracy, stability and
                                                    justice.

                                                    We have strengthened our democratic system, through periodic, free and fair
                                                    elections.

                                                    This process counts on strong citizen participation and fully benefits from the
                                                    advances in information technology.

                                                    In October this year, almost 100 million voters will choose a new President, a
                                                    new Congress and new State Governors, in an atmosphere of complete freedom and
                                                    open democratic debate.

                                                    My second word was "stability", and by this I am referring to the decisive blow
                                                    we have been able to deal to the chronic inflation that used to haunt Brazilian
                                                    economy up to 1994.

                                                    Since then, with the adoption of the "Real plan", inflation has been kept under
                                                    control – in the single digits – and monetary stability has opened a new era in
                                                    the country’s economic history.

                                                    Since the beginning of the Real Plan, the Brazilian economy has been growing at
                                                    an average rate of 3.3% per year. This is less than what we would wish for, but
                                                    it is more than double the average rate obtained in the 12 years before the
                                                    Real Plan.

                                                    The fact that we were able to bring inflation down has made it possible for the
                                                    Brazilian private sector to better plan its investments. It has brought along a
                                                    big change in the mindset of government officials and in the public opinion as
                                                    regards fiscal discipline and seriousness in the management of public funds.

                                                    In fact, fiscal responsibility was established as a legal duty in Brazil, by
                                                    means of a new law enacted by Congress in the year 2000.

                                                    However, as its main result, economic stability has made it possible for us to
                                                    move towards better standards of equality and social justice.

                                                    There are numerous indicators that show this progress.

                                                    Over 10 million Brazilians have come out of poverty and become participants in
                                                    a consumer’s market.

                                                    Moreover, since inflation is no longer eroding the purchasing power of the
                                                    working class, the minimum wage has increased in real terms.

                                                    Today, the minimum wage in Brazil is 27 per cent higher – in real terms – than
                                                    what it was in 1990. Nothing of this sort had previously happened in Brazil.

                                                    Apart from that, economic stability – coupled with new and innovative schemes
                                                    to prevent corruption and to ensure the optimal utilization of public funds –
                                                    has paved the way for a new generation of public policies in the social field,
                                                    particularly in education and health care.

                                                    The results are undeniable.

                                                    We now have 97 per cent of Brazilian children at school, and we are heading for
                                                    100 per cent. This is very important, especially if you know that Brazil is a
                                                    society in which, until very recently, education was widely seen by many as an
                                                    unreachable privilege.

                                                    In the area of health care, we have put together an AIDS program that has been
                                                    recognized by the world public opinion and by the World Health Organization as
                                                    a model.

                                                    We have made inexpensive drugs available to the population at large.

                                                    And we have promoted a country-wide program of community heath-care officers
                                                    that has brought about a significant reduction of infant mortality – especially
                                                    in the poorest areas – over a period of no more than a few years.

                                                    So, to sum up, I am convinced that Brazil’s economy and Brazil’s society are
                                                    prepared to reap the fruits of a new cycle of development

                                                    Within this context, there is a vast scope of opportunities for a fruitful
                                                    partnership between Brazil and Poland.

                                                    This is a partnership that is built on solid ties of friendship between the two
                                                    peoples and relations of trust and open dialogue between the two governments.
                                                    In this regard, I am glad to say that during the course of this visit to
                                                    Poland, I have been able, together with President Kwasniewski, to identify new
                                                    areas for cooperation.

                                                    But the Brazilian-Polish partnership must also involve the private sectors of
                                                    both countries.

                                                    We have developed important financial relations between us.

                                                    Brazil is Poland’s main trading partner in Latin America. Our bilateral trade
                                                    is dynamic and shows great potential.

                                                    Brazil is deeply involved in the process of regional integration in South
                                                    America, especially within Mercosul.

                                                    By its turn, Poland is preparing to join the European Union, a step of great
                                                    significance both politically and economically.

                                                    Strong relations between Brazil and Poland will continue to be a priority for
                                                    us.

                                                    We face many similar challenges.

                                                    We have a lot to learn by strengthening our friendship and our trade and
                                                    business ties.

                                                    Today, I have shown you a picture of a new Brazil: a country that is ready to
                                                    grow with democracy, stability and better standards of social justice.

                                                    I am convinced that by developing closer ties with our friends throughout the
                                                    world – such as Poland – we will be able to do a better job.

                                                    I invite you all to take part in this forward-looking partnership.

                                                    Thank you very much.

                                                  • Gość: a Re: Polska podziwia zwalczanie korupcji hahahaha IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 05:03
                                                    kwasniewski wojuje z korupcja - mas adelantados, que alegria


                                                    Polonia admira lucha contra la corrupción
                                                    El presidente del Congreso, Carlos Ferrero, en su discurso de bienvenida al
                                                    presidente de Polonia, Aleksander Kwasniewski, reconoció que en lo que se
                                                    refiere a la integración las naciones europeas llevan una considerable ventaja.
                                                    Observó que los países de Latinoamérica “están más adelantados en la letra que
                                                    en los gestos y actos” en ese ámbito.
                                                    El titular del Poder Legislativo expresó que si bien la Carta Democrática
                                                    Interamericana, promovida por el Perú y aprobada por los Estados miembros de la
                                                    OEA, “es un estupendo documento”, su contenido constituye actualmente “un ideal
                                                    más que una realidad”.
                                                    Ferrero se refirió, también, al caso de Venezuela, al considerar que lo
                                                    ocurrido allí constituye “una lección”. “Tendríamos que estar todos de acuerdo
                                                    en que la única manera de sacar a un Gobierno es de la única manera como se le
                                                    coloca: con los votos del pueblo. Lo demás, tarde o temprano, repercute en el
                                                    sistema.”
                                                    Sobre el caso de Cuba, consideró que América Latina “se ha puesto de costado
                                                    frente a un régimen que no cumple con los requisitos y estándares mínimos para
                                                    mantener un Gobierno democrático”.
                                                    Por su parte, el mandatario polaco manifestó su agradecimiento por la sesión de
                                                    honor ofrecida a su persona en el Congreso de la República.
                                                    Kwasniewski dijo, también, que desde su país observa con admiración la lucha
                                                    librada contra la corrupción por el presidente Alejandro Toledo
                                                    El mandatario polaco no escatimó críticas en contra del terrorismo, fenómeno
                                                    negativo que, como apreció, tiene en este momento una dimensión global.
                                                    Aseveró, asimismo, que muchas veces el caldo de cultivo para este tipo de
                                                    organizaciones se da en la frustración, por lo que consideró que debe
                                                    combatírsele no sólo con acciones armadas y policiales, sino con otro tipo de
                                                    mecanismos.
                                                    Mencionó al buen número de polacos que, con su aporte en la ciencia y en el
                                                    arte, contribuyeron con el Perú.
                                                    De igual modo, mostró su deseo de cooperar con nuestro país en los terrenos de
                                                    la industria alimentaria y la explotación de minerales.


                                                  • Gość: a Re: dystrybutorzy klejow z Wieliczki IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 05:12
                                                    Intech Engenharia Ltda.

                                                    Sao Paulo Office
                                                    Av. Adolfo Pinheiro 1010
                                                    Conj. 52 04734-002
                                                    Sao Paulo
                                                    Phone: 55 11 5548 1433
                                                    Fax: 55 11 5548 1433

                                                    Rio Office
                                                    Av. Rio Branco 156
                                                    Cj. 1007 20043-900
                                                    Rio De Janeiro
                                                    Phone: 55 21 2220-5804

                                                    Jose Eduardo Antonio
                                                    Email: jeduardo@intech-engenharia.com.br

                                                    www.intech-engenharia.com.br/
                                                    Distributes: - Brazil

                                                  • Gość: a Re: lista cudow swiata i Wieliczka IP: *.ny325.east.verizon.net 30.11.04, 05:14
                                                    www.thymos.com/monument/wonders.html
                                                  • rita100 Re: lista cudow swiata i Wieliczka 30.11.04, 21:07
                                                    www.thymos.com/mon2/easteuro/poland.html
                                                    witam
                                                    ciekawe, że pisze Wieliczka , a wyskakuje Warszwa, Kraków z kopalni tylko trzy
                                                    zdjęcia
                                                    oglądne teraz następne cuda świata
                                                  • rita100 Re: Wesele w kopalni - ha, ha 30.11.04, 21:14
                                                    dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/11.30/Wieliczka/a03/a03.html
                                                    dziś Andrzejki, wszyscy sie bawia, a ja siedzę sobie jak myszka pod miotła :)
                                                  • Gość: a Re: cuda IP: *.nycmny83.covad.net 30.11.04, 21:19
                                                    to nie cuda, ktos podrozowal o roil zdjecia byle jak i byle kiedy. Nawet
                                                    Wieliczke nie npiasl poprawnie. Jest tam palac kulktury, ktory nie jest zadnmym
                                                    cudem swiata, jest tam tysiace niepotrzebnych zdjec.

                                                    ach tak wieliczka, jest cudowna obojetnie co o niej pisza.
                                                  • kgeorge Re: cuda 30.11.04, 22:21

                                                    a czy to jeszcze pamiętacie

                                                    ftp://ftp.icm.edu.pl/pub/music/kabaret/audio/60mng/piosenki/00_-_Wstep.mp3
                                                  • kgeorge Re: cuda 30.11.04, 22:25
                                                    i jeszcze to,
                                                    pewnie pamiętacie jakże odległe czasy


                                                    ftp://ftp.icm.edu.pl/pub/music/kabaret/audio/60mng/piosenki/10_-_Studenckie_czasy.mp3
                                                  • kgeorge Re: cuda 30.11.04, 22:30
                                                    idę już spać, to też jest dobre do zanucenia

                                                    ftp://ftp.icm.edu.pl/pub/music/kabaret/audio/60mng/piosenki/08_-_Oj,_naiwny,_naiwny.mp3


                                                    dobranoc
                                                  • rita100 Re: cuda 30.11.04, 22:57
                                                    nie mam muzyczki więc cierpię

                                                    A czy wiecie o tym trzęsieniu ziemi na Podhalu, ciekawe jak Wieliczka takie
                                                    wstrząsy przetrzyma ?
                                                    Ona taka delkatna
                                                    dobranoc
                                                  • kgeorge cuda 01.12.04, 20:53
                                                    ..........sądu nie, ale pasa się boi ;)))))))

                                                    www.jakubowska.pl/media/humor/sejm.jpg



                                                  • Gość: a Re:Busz zwyciezyl! IP: *.nycmny83.covad.net 01.12.04, 21:57
                                                    www.tones-4-you.com/
                                                  • Gość: a Re: cuda z woda i sola IP: *.nycmny83.covad.net 01.12.04, 22:00
                                                    www.awakening-healing.com/A-HNewsLetters/2000/nl00700.htm
                                                  • Gość: a Re: cuda bez soli i z sola IP: *.nycmny83.covad.net 01.12.04, 22:09
                                                    homepage.oninet.pt/887mjn/
                                                  • kgeorge Re: cuda bez soli i z sola 01.12.04, 22:37
                                                    ...............czy szykujecie już prezenty ?

                                                    www.skansen.koti.pl/pl/imprezy/mikolaj2004/

                                                  • Gość: rita Re: kwesta na Mikolaja :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 20:44
                                                    Kwesta w powiecie
                                                    Dzisiaj i jutro wielicki Zarząd Rejonowy Polskiego Czerwonego Krzyża będzie
                                                    prowadził na ulicach miasta i w szkołach całego powiatu kwestę pod hasłem "Bądź
                                                    św. Mikołajem".

                                                    Wiatam
                                                    Mikolaj, Mikolajem , ale przed nami Świeto Gornikow Solnych. Pewnie , beda z
                                                    tego tytulu jakies uroczystosci, jakies premie dla gornikow wielickich ale nic
                                                    o tym w gazetach nie pisza. Mysle, ze i my mozemy obchodzic takie swieto,
                                                    poniewaz nasi przodkowie musieli pracowac w kopalni. Moja rodzina prowadzila
                                                    stolarnie, mysle , ze jakieś drewienka musza sie w niej znalezsc, choc wiem ,
                                                    ze drewno przywozono z bardzo daleka , by zakladac stropy w tunelach gorniczych.
                                                    Jak myslicie ?
                                                  • kgeorge Haj żywe samostijna Ukraina 03.12.04, 18:12

                                                    Wyrazy szacunku dla obywateli Ukrainy!

                                                    Zasłużyliście na samostijną!

                                                    Życzę Wam dużo mądrości i cierpliwości.
                                                    Nie będziecie mieli lekko,
                                                    teraz dopiero się zaczną Wasze kłopoty.


                                                  • Gość: a Re: Nienawisc IP: *.nycmny83.covad.net 03.12.04, 18:57
                                                    JEST ON JEDNYM Z GOSPODARZY RADIOWYCH I TELEWIZYJNYCH PROGRAMOW TAK ZWANYCH
                                                    CHRZESCIJAN Z USA. Pisze tak zwanych, poniewaz jednego dnia dostalem ulotke
                                                    tego 'chrzescijanskiego' ruchu podpisana 'Chrzescijanski Kosciol Melodi' z
                                                    numerem telefonu w Arizonie. W ulotce tej autor oskarzyl papierza o
                                                    wynalezienmie gazu cyklon B, ktory to wynalazek mlody Wojtyla jakoby mial
                                                    sprzedac nazistom w Osiecimiu. Zadzwonilem wiec na ten numer i zapytalem sie o
                                                    szczegoly tej informacji i finanse organizacji. Na ostatnie pytanie moj
                                                    rozmowca nazwal mnie " antysemita" i zakonczyl rozmowe natychmiast.

                                                    Pan Michael Savage , pisze nawet lepiej - " rzucmy bombe nuklearna na
                                                    jakikolwiek arabski kraj... powiem wam ze wiekszosc Amerykanow bylaby zadowoloa
                                                    widzac jakas arabska stolice zbombardowana nuklearnie.......... ci podludzie.."

                                                    Quote:
                                                    "I think there should be no mercy shown to these sub-humans. I believe that a
                                                    thousand of them should be killed tomorrow. I think a thousand of them held in
                                                    the Iraqi prison should be given 24 hour[s]
                                                  • Gość: a Re: Zyczenia dla Ukrainy IP: *.nycmny83.covad.net 03.12.04, 19:02
                                                    Wydaje sie ze po oderwaniu sie Ukrainy bedzie oderwanie sie Slaska od Polski.
                                                    Antagonizmy europejskie beda odgrzebane, nienawisc i wojny zapanuja w centrum
                                                    Europy, a z jednosci europejskiej pozostana wspomnienia. Na dodatek Europa nie
                                                    dostanie ani litra ropy z Rosji i Arabow takze. Taki bedzie skutek niezawislej
                                                    Ukrainy. To znaczy zadluzonej po uszy w City Bank i innych filiach banku
                                                    Rotschilda.
                                                  • kgeorge Re: Zyczenia dla Ukrainy 03.12.04, 20:51
                                                    możecie sobie pograć, posłuchać

                                                    ukraine.su/objects/regions/symska/Fixxxer/media/razom_-_nas_bagato.mp3
                                                    a całość macie tutaj

                                                    varyform.org.ua/tak/

                                                  • kgeorge Re: Zyczenia dla Ukrainy 03.12.04, 21:16
                                                    Poddaje do przemyśleń nad fotograficznym
                                                    aspektem mini plenerku, brać dzieciaki tudzież
                                                    jak ktoś posiada juz w dorobku wnuki i bawić
                                                    sie z nimi w duchu starych dobrych czasów kolei ...
                                                    Ja zamierzam pozbyć sie pięciu zł,- i być z
                                                    młodym pokoleniem w sobotę o godz. 13 - tej .. !

                                                    POCIĄG RETRO NA MIKOŁAJA

                                                    PKP CARGO S.A. z okazji Mikołaja w najbliższy weekend uruchomi specjalny
                                                    pociąg retro. Starym składem prowadzonym parowozem będzie mógł się
                                                    przejechać
                                                    każdy w sobotę i niedzielę 4 i 5 grudnia.
                                                    Zabytkowy pociąg odjedzie ze stacji Kraków Główny o godzinie 10:02 i 13:00.
                                                    Do stacji Kraków Nowa Huta skład dojedzie odpowiednio o 10:31 i 13:29. W
                                                    drogę powrotną pociąg wyruszy o 10:51 i 13:55, a na Kraków Główny wjedzie o
                                                    11:36 i 14:40.
                                                    Bilety na przejazd będzie można nabyć w pociągu u obsługi konduktorskiej.
                                                    Koszt przejazdu w jedną stronę wyniesie 5 złotych. Dzieci i młodzież do lat
                                                    15 będą zwolnione z opłaty za przejazd. Otrzymają jednak bezpłatny
                                                    pamiątkowy
                                                    bilet. Ponadto w pociągu Święty Mikołaj będzie rozdawał dzieciom słodycze i
                                                    upominki.

                                                  • kgeorge Re: Zyczenia dla Ukrainy 03.12.04, 21:21
                                                    a jak Wam się podoba

                                                    Rano nas bahato
                                                    nas ne podołaty

                                                  • kgeorge Re: Zyczenia dla Ukrainy 03.12.04, 21:26
                                                    -A, popatrz jak smutno bez RITY
                                                  • Gość: rita Re: przeczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 21:45
                                                    jestem , jestem
                                                    przeczytajcie ten watek - co myślicie ?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=18103126&a=18261141
                                                  • Gość: rita Re: przeczytajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 21:56
                                                    Ależ nam sie ta Wieliczka zrobiła światowa - bo i gorąco sie zrobiło w Europie
                                                    i najgorsze w tym jest to , że naprawdę nie jesteśmy świadomi tego wszystkiego
                                                    i na bieg zdarzeń nie mamy wpływu.

                                                    Nie zapomnijcie o jutrzejszym Dniu Gornika, a w Wieliczce powinnismy
                                                    szczegolnie go uczcic. Niestety nie pamietam
                                                    zadnego wierszyka okazjonalnego.

                                                  • kgeorge Re: przeczytajcie 03.12.04, 22:01
                                                    i dlatego należy tę unię rozwalić od środka
                                                    i zapewne stanie się to niebawem.
                                                    Może my będziemy jeszcze tego świadkami.

                                                    a na Kaimie będzie niebawem rocznica.
                                                  • Gość: a Re: CZY Rosja mowi nie ? IP: *.nycmny83.covad.net 03.12.04, 23:32
                                                    w moskwie bieda jest tak wielka od dawna ze zimowa pora rano smieciarze
                                                    zbieraja z ulic trupy. Rosyjska mlodziez sprzedaje swoje uslugi na internecie.
                                                    czyli wolny seks kwitnie lepiej niz na zachodzie i w stalinowskiej rosji. Rosja
                                                    jest strasznie biedna , a na dodatek powstaja teraz tam wielkie fortuny
                                                    chodakowskich, berezowskich, kradziez mienia narodowego. Co zachod oferuje w
                                                    zamian. oferuje im wiecej chodakowskich i berezowskich, wiecej prostytucji i
                                                    wszystkie dochody za rope sa rozkradzane. Na dodatek niszczy sie Rosje przez
                                                    male rewolucje wsrod mniejszosci narodowych, oslabia sie i rujnuje
                                                    niemilosiernie. ite misa es.
                                                  • Gość: a Re: w nastepnym tygodniu przekroczymy 2500 IP: *.nycmny83.covad.net 03.12.04, 23:41
                                                    wobec tego popatrzcie sie na karanawal w Brazyli

                                                    liesa.globo.com/
                                                  • Gość: a Re: posluchajcie IP: *.nycmny83.covad.net 03.12.04, 23:47
                                                    jest tu wszystko dla kazdego - ciezki metal, ludowa, klasyczna.......
                                                    dobre na weekend

                                                    www.buscamp3.com.br/radiobr.asp
                                                  • Gość: rita Re: posluchajcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.04, 20:43
                                                    komputer w naprawie, zaatakowal Trojan czyli koń Trojanski, ktory wposcil 68
                                                    wojownikow i wszystko usunal, byla z nimi walka, ale coz wreszcie fachowiec
                                                    wzial je ze soba i powiedzial, ze musi znow dysk zeskanowac - ale jak wroci
                                                    komputer bez konia wreszcie bedzie upragniona muzyczka :)
                                                    pozdrawiam Was
                                                    nie martwcie sie Ukraina , jakos to bedzie :)
                                                    Jakbyscie chcieli wiedzieć , skad kon trojansj\ki w moim komputerze - to
                                                    przestrzegam - google - wyszukiwarka - wiersze imieninowe z okazji imienin
                                                    Barbary
                                                    klikam z innego komputerka
                                                    juz sie usuwam
                                                    jeszcze raz pozdrawiam
                                                  • Gość: a Re virusik IP: *.ny325.east.verizon.net 04.12.04, 21:05
                                                    oh to kleska, musisz miec fire wall i virus scan, bez tego lepiej nie wchodz na
                                                    internet. one wchodza nawet wtedy kiedy komputer jest podlaczony do lini a ty
                                                    nie jestes na internecie.
                                                  • kgeorge Re: Re virusik 04.12.04, 21:43
                                                    .............a najlepiej zamontować w PC Norton System Works 2005,
                                                    który zawiera w sobie dobre narzędzia do zabezpieczenia komputera,
                                                    oraz "pielęgnacji" systemu operacyjnego.


                                                  • kgeorge Re: Re virusik 04.12.04, 21:47
                                                    Bush w areszcie


                                                    www.theinquirer.net/?article=20023
                                                    www.axisoflogic.com/artman/publish/article_14050.shtml

                                                  • Gość: a Re: bardzo dluga lektura - interesujaca IP: *.ny325.east.verizon.net 05.12.04, 13:50
                                                    inn.globalfreepress.com/modules/news/article.php?storyid=1073#
                                                  • kgeorge mikołajowa nispodzianka 05.12.04, 19:27
                                                    Dobry wieczór Wam wszystkim.

                                                    Tym sposobem i w końcu nastał ten czas, że po skopiowaniu niniejszego tekstu do
                                                    przeglądarki

                                                    www.bartkoweczytanki.prv.pl/

                                                    i naciśnięciu przycisku „przeczytaj tekst”, możecie Państwo poznać mój głos.
                                                    Jest to szczególna niespodzianka dla A, bo Rita zna go od ponad trzydziestu lat.
                                                    Któż mógłby się spodziewać, że ten jedwabny, spokojny, jakże przyjazny głos,
                                                    należy do mnie i może reprezentować moją skromną osobę na tym forum.
                                                    Ale cóż, należy zacząć kiedyś w końcu korzystać z osiągnięć nauki i techniki,
                                                    przecież dzisiaj Mikołajki.

                                                    Pozdrawiam ;)))))))))))))))

                                                    Kgeorge
                                                  • Gość: a Re: CO ZA KOLORATURA !. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.12.04, 02:10
                                                    KG zupelnie zaskakujace, myslalem ze glos jest raczej pani Rity. Ale niedawno
                                                    sluchalem wspaniala 2 metrowej wysokosci soprano, blond wlosy, powieki dlugosci
                                                    kilku centymetrow, blekitne wlosy, skora czarna, ramiona toczone, jakby
                                                    powiedziec muskularne, suknia niemal przezroczysta. Muzeum w ktorym odbyl sie
                                                    koncert tej koloraturowej divy, bylo zatloczone, braw i bisow nie bylo konca.
                                                    Panienka miala znakomity trening w najlepszych konserwatoriach Europy i
                                                    najlepszych silowniach. Spiew wykonywala w tak wysokich oktawach ze szyby
                                                    chcialy wyleciec z ram, potem juz bez akompaniamentu bardzo czarujacych
                                                    toyboyow, wprowadzila publicznosc w arkana swojej sztuki glosem bardzo niskim ,
                                                    cos blisko barytonu. Gestykulacja miala Marleny dietrich i podniecala wielu
                                                    odslanianiem podwiazek i wyzej. Poniewaz temat ten poprostu nie ma granic -
                                                    zacznij od chinskich dziewic z pekinskiej opery.
                                                    www.china-pictorial.com/chpic/htdocs/English/content/200408/10-1.htm
                                                  • Gość: a Re: a teraz cos z NY IP: *.ny325.east.verizon.net 06.12.04, 02:16
                                                    wiadomo , amerykanie nigdy nie byli pierwsi, zawsze kopiowali chinczykow

                                                    phantomdragon.com/THELEGEND/epilogue.htm
                                                  • Gość: a Re: soprano IP: *.ny325.east.verizon.net 06.12.04, 02:28
                                                    Posluchaj tej klasyki
                                                    www.jan-billington.com/christofellis/en/01_playlists.shtml
                                                  • ballest Re: posluchajcie 05.12.04, 22:05
                                                    No to wiem wszystko !
Inne wątki na temat:
Pełna wersja