Gość: turysta
IP: 62.233.163.*
30.05.08, 22:34
Pomysł jak najbardziej godny pochwały i jestem za tylko chciałam zwrócić uwagę
na szerszą perspektywę... Miałam okazję podróżowac po wielu europejskich
krajach i nie jest to standard, iż we Włoszech, Hiszpanii czy Francji znajdę
kogoś kto mówi choćby po angielsku w promieniu kilku kilometrów. Najświeższe
doświadczenie - regionalne włoskie linie lotnicze - żadna stewardesa nie
mówiła po angielsku, w gre wchodził tylko włoski.
Teraz może przemówi przeze mnie trochę nacjonalizm, ale podróżując poświecie
nie spotkałam się z napisami w języku polskim (nawet w Czechach), nie mówiąc o
znajmości tego języka nawet w ościennych krajach.
Skoro Niemcy, Anglicy, Włosi czy Hiszpanie wymagają od nas abyśmy na ich
terenie posługiwali się ich językiem, to dlaczego nie wymagać od nich, żeby
choć spróbowali poznać nasz język...