czy jest prawnik...dobry...na forum ?..:)))

12.06.08, 01:01
reasume,

czy spółka akcyjna, może wystąpić [piszę konkretnie], do Sądu Okręgowego, o
wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym na kwotę...ok 28 mln zł +
koszta + odsetki...
???

wydawało mi sie, że postępowanie nakazowe jest dopuszczalne do jakiejś kwoty...,

a tu mi Radca Prawny wyjeżdża, że można wystąpić nawet jak kwota tyczy 28 mln
zł....

zainteresowanym podaję, o co chodzi, to się zorientują...

www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=594160

:)))


POZDR.
    • kr_kr Re: czy jest prawnik...dobry...na forum ?..:))) 12.06.08, 07:53
      Wedle mojej wiedzy wysokość kwoty rozstrzyga jedynie o sądzie, który jest właściwym do skierowania wniosku (rejonowy / okręgowy). Nie ma zaś absolutnego limitu kwoty.
    • latarnick tobie potrzebna lewatywa a nie prawnik<<< 12.06.08, 12:56


    • gph a o co ci chodzi z tym "reasume"??? 12.06.08, 16:47
      to jakieś esperanto byłych UPRowców, czy coś?
      • kwakwarakwa To zgubny wpływ "doktoratu" 12.06.08, 17:26

    • weronka77 A ja Ci pomogę. 12.06.08, 20:11
      I wyślę jutro na priv wszystko co potrzebne.
      • krzychut Re: Ty jesteś dobra kobieta... 12.06.08, 21:36
        Weronko.
        Tylko pomóż tak wiesz, reasume;-)
        • weronka77 Re: Ty jesteś dobra kobieta... 12.06.08, 23:54
          Pomogę normalnie,tak jak każdemu kto pyta a ja mogę jakoś
          podpowiedzieć. Pocieszni jesteście tak wyśmiewając się z tego faceta
          kimkolwiek jest. Mnie to na przykład kompletnie nie obchodzi. Taki
          sam nick i mój stosunek do niego jak i do Ciebie.Tyle.
      • gosia.43 Coś podobnego..... 12.06.08, 21:43
        a co własciwie prawnikowi jest potrzebne , niekoniecznie aż tak
        dobremu ,serio.... , żeby odpowiedzieć od zaraz na postawione
        pytanie ? Oczywiście jeżeli CHCE , bo w zasadzie dlaczego ma
        chcieć ???-
        Proste - bo ktoś ma takie "widzimisie" ?.... no........:)
        gosia

        Przychodźmy z pomocą tam , gdzie naprawdę tej pomocy
        potrzebują , a nie dla pokazania się....
        • sabbina Pamietam swoje pierwsze wieksze biznesy 10-15 lat 13.06.08, 23:23
          kupowało się w rozsypującej Jugosławii,
          10 tirów z sardynkami,
          odroczona płatność,
          tiry sardynkami się transportowało do Niemiec,
          tam odsprzedawało,
          na każdym tirze było na czysto 1000 marek zachodnich zysku netto...,

          kupowało się w rozsypującej Jugosławii Ketchup,
          przewoziło do Polski,
          tu naklejało na ten ketchup polskie naklejki [b taki był wymóg i wysyłało do
          Rosji, na Litwę, Łotwę, Estonię...],

          na każdym tirze - po odjęciu kosztów - ok 1 500 USD....,


          i te wszystkie umowy załatwiało się WTEDY [nie było jeszcze netu], przez
          telefon, faks, ewentualnie raz na miesiąc jazda do Jugosławii...,
          na słowo się załatwiało....


          a dziś ?
          byle biznesik, byle umowa = PRAWNIK musi wszystko sprawdzać !
          • szpiro sabino kobito ty jedna 16.06.08, 13:26
            kobito sabino opamietaj sie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja