Wianki 2008: Disco czy światowe granie?

IP: *.2.20.195.pp.com.pl 22.06.08, 23:26
Siedem pierdów na zburzenie murów magistratu.Czegoś tak żenującego rodem z
piwnego bezalkoholowego pubu mi się nie śniło.W normalny kraju cudów to
gó..any cud.Niszczą bulwary. Ludzi niszczą . Tylko szczyny i smród, a kto za
to ogłuszanie mieszkańców okolic Wawelu płaci? Wy wszyscy.Majchrowski odejdź
wstydu oszczędź.
    • Gość: WG Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.ghnet.pl 22.06.08, 23:33
      teee z Grobli, latasz po wszystkich forach i te swoje głodne kawałki wypisujesz.
      nie grzeszysz wiarygodnością...
    • Gość: Sąsiad Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.sukcesnet.pl 22.06.08, 23:34
      Przyjechałem z rodzinką z Katowic. Znalazłem tłumy
      zapitej hołoty, tony śmieci i butelek, kiepsko słyszalną w okolicach mostu
      Dębnickiego muzykę( dla mnie beznadziejną) de gustibus... i chwilkę atrakcji w
      czasie pokazu. Niestety bardzo krótką, ledwo nastawiłem aparat i już było po
      pokazie. O wiankach wieczorem nikt nie wypominał.,. gdzie ta magia wieczorów
      sprzed lat. Wszystko wedle zasady : puść muzę, polej piwem niech sie wiara bawi.
      I wiara sie bawiła, tyle że przypominało to atmosferę kibolską na meczu polskiej
      ligi. Wstyd i strata czasu. Oczywiście zapite bydełko w kółko powtarzające
      jedyne zapamiętane frazy "J...ć policję" i jeszcze parę słów których nie
      przytoczę, w końcu zabrało sie za obijanie sobie twarzy, policja złapała za pały
      i było wesoło... za rok? dziękuję nie.
      • Gość: asasello Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.ghnet.pl 22.06.08, 23:38
        przecież program był znany od dawna. było nie jechać...
      • Gość: K. Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.wlan-114-137.betanet.pl 23.06.08, 01:09
        to trzeba było ruszyć cztery litery i usiąść wśród kulturalnych ludzi na
        bulwarach...
        tam też było ok słychać muzykę
        no ale ponarzekać polska rzecz...
        • Gość: mmm Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: 195.150.178.* 23.06.08, 08:47
          No nie do końca ok, bo mi też przeszkadzają zapite dzieci marginesu
          społecznego, który powoli staje się głównym odbiorcą wszystkiego co
          jest w tym kraju organizowane. Jak tak dalej pójdzie to ty i inni
          kulturalni ludzie będą musieli sie w domu zamykać, bo na bulwarach
          ci nie pozwolą tak sobie siedzieć.
      • Gość: Baton Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:37
        a ja wracałem z Katowic i kupa młodych ludzi jechała ściągnięta właśnie takim
        repertuarem
      • Gość: hela Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 11:32
        Tu muszę zaprotestować bo poraz pierwszy od wielu lat ochrona przeszukiwała ludzi i nie pozwalała wnieść na bulwary piwa. Tylko niektórym się udało - a tych wyłapywała policja.
        O jakim pokazie piszesz? o ogniach? Jeśli tak to źle sie ustawiliście. Od mostu Grunwaldzkiego było widać wszystko i pokaz - uwierz mi - był długi i świetny! Poprostu nie wiedziałeś tych niskich ogni.
        • Gość: Nomad Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 13:46
          Dlugi?
          To chyba nie ogladalismy tego samego.
          Szczerze, to jechalem tylko na ten pokaz (bo wczesniej nie mialem
          szans sie wyrobic). Pokaz zaczal sie o godzinie ok 22:40, skonczyl
          ok 22:50, wybacz ale dla mnie synonimem dlugosci to nie jest...

          Wieksze sa zwykle na sylwestra, nie wspominajac np o dawnych
          pokazach w Olsztynie p. Czestochowa, czy nawet tegorocznych Wiankach
          w Warszawie.
          Owszem, rok temu byl dlugi. W tym roku byla to popierdolka...
    • Gość: wiesde Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.kolornet.pl 22.06.08, 23:49
      Chciało się zorganizować imprezkę Disco, można było to zrobić za swoje pieniążki
      i w innym terminie lub gdzie indziej, a nie podwieszać się pod uświęcone
      wielowiekowa tradycją Wianki. Powtarzam - wstyd i żenada dla Krakowa.
      • Gość: Castorp Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: 89.171.129.* 24.06.08, 13:34
        A gdzie ty słyszałeś disco ciulu jeden?Wreszcie kawałek
        świetnej,świeżej i orginalnej muzyki na Wiankach.Ja przyszedłem
        posłuchać Noviki,Smolika i Marsiji,a że przy okazji udało się
        zobaczyć Jamiroqaia to świetnie.
    • Gość: borewicz a mowilem ze bedzie szajs i ze nie bedzi po co isc IP: *.autocom.pl 23.06.08, 00:00
      i mialem racje, badziew wiec nic nie stracilem, myslalem ze po tak
      rewelacyjnym koncercie jak rok temu moze byc juz lepiej a tymczasem
      jest gorzej wtedy bylo duzo gwiazd z zagranicy a w tym roku tylko
      jeden wykonawca i to jakis pajac w czapce jamiq.. cos tam

      na szczescie nic nie stracilem ze mnie nie bylo i jest jeden plus ze
      nie poszedlem - moglem ogladnac mecz euro ktory byl o wiele
      ciekawszy nic te wianki
      • Gość: hela Re: a mowilem ze bedzie szajs i ze nie bedzi po c IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 11:34
        my też sięcieszymy, że Cię tam z nami nie było!
    • Gość: ziomal rok temu bylo wiadomo przynajmniej IP: *.autocom.pl 23.06.08, 00:05
      o wiankach a w tym roku nie bylo zadnej reklamy i sie zastanawialem
      czy beda w ogole w tym roku, poza tym zawsze do tej pory odkad
      pamietam bylo na zywo w tv tak jak rok temu na polsacie a w tym roku
      w zadnej tv nei bylo !!!
      • Gość: Baton Re: rok temu bylo wiadomo przynajmniej IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:39
        jak jesteś z Krakowa to byś na pewno zauważył na przystankach plakaty
    • Gość: crac.87 dobre granie było! IP: *.centertel.pl 23.06.08, 00:08
      takie masowe imprezy, jak wianki są potrzebne. To bardzo dobrze, że
      w krakowie są zarówno niewielkie czy wręcz kamerlane wydarzenia
      muzyczne, jak i tak wielkie, jak parada smoków, wianki. miasto ma
      być ciekawe i zachecać do uczestnictwa zarówno jednostki jak i całe
      rzesze mieszkańców i gości.
      • Gość: drugi_krk Rewelacja! IP: *.chello.pl 23.06.08, 00:17
        Impreza była znakomita!!! Świetna muzyka, genialne wizuale; nawet
        prowadzący dobrze wpisali się w konwencję. Pomysł z klipami też dobry.
        Jeśli poziom się utrzyma zacznę bywać na Wiankach regularnie. Duże
        uznanie dla organizatorów. PS. fanom Rubika, Kozidrak, Dody
        dziękujemy. Kraków rulez!
        • Gość: ech Re: Rewelacja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 00:25
          ta godzina a urzednicy jeszcze pracuja. pogratulowac dyscypliny.
          • Gość: nowy Pozytywna zmiana - otwieramy konserwę? IP: 217.147.104.* 23.06.08, 09:45
            Mieszkam tu już 8 lat. Pierwszy raz byłem na wiankach...pierwszy raz w Krakowie
            ktoś wyszedł ze swojej konserwy - Jamiroquai to muzyka rozrywkowa, jednak na
            poziomie. Jesli ktos zna troche muzyke to doceni wartosc. Ja pijanych
            uczesticzek i uczesników nie widziałem. Może źle trafiłem? Scena jest za daleko
            to mój podstawowy zarzut dla Wiankow krakowskich. Muzyk potrzebuje kontaktu z
            publicznością aby grać dobrze. Reszta (np. rezygnacja z niezrozumiałych pokazów
            prakultury słowiańskiej) na plus. Tożsamość...a co to tożsamość? Chcecie mi
            powiedzieć (zwolennicy tożsamości) że zamierzacie chodzić w strojach ludowych i
            ubierać się w Cepeli?
        • Gość: Castorp Re: Rewelacja! IP: 89.171.129.* 24.06.08, 13:36
          Wreszcie głos rozsądku.Popieram.
          • Gość: :) Re: Rewelacja! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 15:17
            Równiez popieram. Przyjechalam specjalnie na wianki z katowic. tam,
            gdzie siedzialam nie bylo pijanych malolatów, kazdy sie dobrze
            bawil - szczegolnie na jamiroquai
      • konikdrewniany07 Re: dobre granie było! 23.06.08, 00:38
        O rany! Ta wypowiedź o jednostkach i rzeszach - to chyba urzędnicy magistratu,
        np. p.Berkowicz(?) - autor tzw. nowego wyrazu miasta Krakowa.
        A impreza - chamstwo, równanie w dół, muzycznie - dla klienteli w przedziale
        wieku 16 - 21, reszta niech spada - rodziny z dziećmi, tzw. normalsi - do
        śmietnika z waszymi gustami, Kraków dla kiboli - i dla ryczących i szczających
        przedmieść - byle tylko się przypodobać.
        i to wszystko pod płaszczykiem tzw. nowoczesności, bo nie może być
        wyreżyserowana impreza światło i dżwięk, tylko klubowe klimaty, które niczym się
        nie różnią od masowych spędów organizowanych przez browary.
        I JESZCZE SIĘ WMAWIA LUDZIOM, ZE TAK MA BYĆ, ŻE TAK JEST NOWOCZEŚNIE , ŻE SIĘ
        NIE ZNAJĄ - W TAKI WIECZÓR TAKA PRYMITYWNA PROPOZYCJA!!!!













        • Gość: k. Re: dobre granie było! IP: *.wlan-114-137.betanet.pl 23.06.08, 01:13
          hmm...
          fakt coś tu jest z prymitywizmu

          jakbyś nie miał klapek na oczach to może być dojrzał że bawili się tam (nie po
          pijaku, ale w dobrych humorach) nie 16latkowie a kulturalni 30.

        • Gość: Baton Re: dobre granie było! IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:43
          na tym polegają imprezy otwarte dla ludzi i nie wykluczysz że przyjdą małolaty ,
          i pewnie za mołalata też chodziłaś na wianki ,a że takie dzisiaj są małolaty to
          już wina naszych czasów ,a może dzięki takiej muzyce coś sie ruszy w ich mentalności
    • Gość: as Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.devs.futuro.pl 23.06.08, 00:38
      konserwatyzm degeneruje.. Kraków najlepszym przykładem :(
      • Gość: raj Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.lama.net.pl 23.06.08, 00:45
        Wianki oglądam z mniejszymi lub wiekszymi przerwami od czasów (tak, tak!) PRL-u.
        I nie waham sie stwierdzić, że ŻADNA z imprez wiankowych z ostatnich lat nie
        umywa sie do widowisk z lat 70-tych, rezyserowanych przez Krzysztofa
        Jasińskiego. Mimo, iż w porównaniu z tym, co on wówczas miał do dyspozycji,
        współczesna technika pozwala na zrobienie prawdziwych cudów, to autorzy widowisk
        na wianki nie mają krzty pomysłu na to, jak te mozliwości wykorzystać...
        A co do muzyki - najlepiej wspominam wianki chyba sprzed trzech czy czterech
        lat, kiedy wystąpili Lech Janerka i Marillion. Jedyny raz, kiedy była jakas
        normalna muzyka...
        • Gość: as Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.devs.futuro.pl 23.06.08, 01:02
          o, widze że kolejny nadęty burak przekonany że rock to jedyna "słuszna" muzyka, takie ograniczenie że sie słabo robi
          • Gość: Baton Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:45
            dokładnie ,wychodzenie z założenia że rock jest najlepszy stawia go
            automatycznie z innymi nadętymi bufonami którzy patrzą na człowieka jedynie
            przez pryzmat namagnesowanych kaset
            • Gość: Nomad Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 13:51
              A was stawia na rownie nadetym poziomie.
              Ja bym chcial zobaczyc 2 gwiazdy, wlasnie typu disco, oraz typowo
              rockowa. Wtedy byloby dobrze :P

              Jakos na niektorych imprezach da sie polaczyc gusta odbiorcow...
    • Gość: denne disco Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 00:44
      denne disco dla hołoty (a, przepraszam, red. Wiatrakowi też się
      podobało) za moje podatki.

      Ciekawe ile ta badziewna impreza "miasto", czyli nas wszystkich,
      kosztowała? Tego już "pan redaktor" nie napisze...
    • Gość: qqqq Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.smrw.lodz.pl 23.06.08, 00:53
      Krakowska bando chamów z przerostem ego, nie potrafiąca rozpozać
      dobrej muzyki nawet, jeśli wyskoczyła by z krzaków i kopnęła was w
      rzyć. Zapewne wolelibyście, żeby impreze uświetniła Doda czy Wilki,
      hm? A może jakieś żałosne pseudo słowiańskie przebieranki? Myśle, że
      nie tylko ja zazdrosze, że właśnie u was zagrała kapela takiego
      formatu jak Jamiroquai. No ale cóż, widać jedyne co potraficie to
      krytykować. Dla mnie jedynym niewypałem był dach barki przed sceną,
      zasłaniający widok.

      Pozdrowienia z Łodzi
      • Gość: Glis Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 23.06.08, 01:23

        Panie i Panowie ktorzy piszecie tak bardzo negatywnie o tej imprezie czy
        widzieliscie te 100tys /jak podaje policja /na bulwarach, to byla wspaniala
        impreza. Organizatorzy wszystko przemysleli nawet to by wyrwac krakowian z
        foteli/brak transmisji tv/. Dobra choreografia,dobrany program muzyczny,czas
        rozpoczecia i zakonczenia.Podoba mi sie to co dzieje sie w krakowskiej kulturze
        od niedawna, brawo zarzadzajacy kultura ,brawo panie prezydencie wyprowadzacie
        Krakow na pozycje lidera w kraju i mysle ze zyskaja na tym wszyscy nawet Ci
        ciagle niezadowoleni o ktorych na wstepie.Natomiast Ci ktorzy w metropolii chca
        odpustowego grania niech jada na taka impreze do Niepolomic.
      • Gość: Valkir Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.crowley.pl 23.06.08, 10:30
        Yo ziom z łodzi! Nie wiem ile masz lat ale ta muza jest już
        przeżytkiem. W dodatku strasznie niszowym. Nie wiem kto dzisia
        słucha Jamiroquaja - ta muzyka była modna ale w końcu lat
        dziewięćdziesiątych. Od tego czasu w tzw. muzyce klubowej wiele się
        zmieniło. Zdecydowanie wolę też klasykę funka czy jego wersję
        instrumentalną.
        Natomiast co ma ta muzyka wspólnego z wiankami? Może ktoś mnie
        oświeci. Rozumiem że ma dużo wspólnego z tradycją dyskotekową.
        Owszem jako taka mogłaby być na festiwalu muzyki disco jako przykład
        co działo się na dyskotekach pod koniec lat 90tych ubiegłego wieku.
        Bywałem i często tańczyłem przy Jamiroquaju -ale trzeba iść do
        przodu. I słucjać nowych bitów. W Poznaniu była Morcheeba - a to już
        jest ciut młodsza formacja. Zatem Poznań miał coś nowszego niż
        będącyh krok do tyłu Kraków.

        Dla mnie robienie MASOWEJ imprezy o nazwie WIANKI w formie koncertu
        muzyki bezsprzecznie kojarzącej się z amerykańską kulturą (pomimo że
        formacja brytyjska) jest wyjątkowo żenujące.
        Moim zdaniem ta impreza ma sens przede wszystkim promowania
        magistratu - tak żeby lud miał jakieś darmowe imprezy gdzie można
        sobie walnąć browara z puszki na wolnym powietrzu z widokiem na
        wawel, bo przecież na codzień jest to zabronione i przyjdzie
        strażnik miejski.
        • Gość: Baton Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.chello.pl 23.06.08, 10:47
          a Morcheeba to kiedy wyszła jej pierwsza płyta w połowie lat 90-tych
          • Gość: Valkir Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.crowley.pl 23.06.08, 12:19
            Napisałem: ciut. Jamiroquai - 1993, Morcheeba 1995 - to jest ten
            ciut. Ale przynajmniej to drugie nie kojarzy się aż tak bardzo
            przynajmniej szerszej publiczności z końcówką lat 90tych.
        • Gość: nowy Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.lama.net.pl 23.06.08, 22:51
          Troche sie zapedziles. Radze sobie zajrzec np tu:

          www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:3cfyxql0ld0e~T3
          www.allmusic.com/cg/amg.dll?p=amg&sql=10:jnfoxqlsld6e~T3
          Miernik twoj popularnosci zdaje sie byc dosc subiektywny.

          K
    • momy Redaktorze Wiatrak! 23.06.08, 01:00
      Nie od dziś wiadomo, że Pana marzeniem jest zamienienie Krakowa w jedną wielką
      dyskotekę, (a raczej klubowisko) z prymitywnym łomotem i z decybelami tak
      podkręconymi, żeby zagłuszyć ów prymitywizm. Niestety nie zauważa Pan, że
      oprócz młodzieży znajdującej jedyny swój sens życia w plątaniu się po klubach
      i Pana mieszkają tu jeszcze inni ludzie, którzy zasługują na to, by zostawić
      im w spokoju ich własne tradycje, a nie zamieniać każdej imprezy w łomoty na
      jedno kopyto mydląc oczy rzekomym „wysmakowanym klubowym graniem” (nawiasem -
      gratuluję oksymoronu).
      Mam wrażenie, że w szkole podstawowej dość sporo Pan wagarował i nie dotarło
      do Redaktora, że Wianki, to prasłowiańska tradycja polegająca właśnie na
      puszczaniu na wodę wianków przez dziewoje w białych sukienkach, przy dźwiękach
      pieśni sobótkowych. To, co robi się od jakiegoś czasu na Wiankach, to
      ordynarne podszywanie się pod tradycję i jej zawłaszczanie, stosowanie jej
      jako pretekstu do kolejnej imprezy – byle jakiej, byle głośnej. To w końcu
      rugowanie tego, co oryginalne i czym moglibyśmy się pochwalić.
      Jak to jest, że w Szwecji nikomu skromne, tradycyjne obchody związane ze Św.
      Łucją ujmy ani wstydu nie przynoszą? Że nikomu nie przyjdzie do głowy, by
      zamieniać święto w hałaśliwy techno-lunapark? I że dzięki temu właśnie ich
      imprezy są atrakcyjne dla innych, bo nikogo nie interesują lokalne podróbki
      tego, co mają na pęczki u siebie.
      Jak ktoś chce zrobić koncert Jamiroquai, to niechże po prostu zrobi koncert
      Jamiroquai, a zostawi w spokoju Wianki. Bez ich pretekstu nie da się
      zorganizować koncertu? Czy Pana sarkastyczny ton wobec cytowanych głosów
      wynika z przeprowadzonych badań wśród Krakowian, które dają Panu pewność, że
      nie chcą oni normalnej, tradycyjnej zabawy? Że nie chcą Wandy, smoka, zabaw z
      rzucaniem w nocy rozświetlonych wianków na Wisłę? Że nie woleliby np. usłyszeć
      Orkiestry Św. Mikołaja? Albo innych artystów, którzy twórczo podejdą do
      tradycji krakowskich? Miasto jako instytucja państwowa ma do spełnienia rolę
      edukacyjną – takie święto to doskonała do tego okazja.
      Cała Europa wie, że pielęgnowanie własnych tradycji, również muzycznych,
      również ludycznych, jest sposobem na tworzenie własnej tożsamości. Dba o to,
      by tradycje inspirowały młodych twórców. Cała Europa wie, że to jest
      przyszłość. Cała Europa, poza Redaktorem Wiatrakiem.
      Niech Pan może trochę wydorośleje, a potem dopiero będzie mówił innym, jak się
      mają bawić i jak mają żyć w swoim mieście. I radzę rzadziej chodzić na głośnie
      koncerty, bo zmiany w korze mózgowej są nieodwracalne.
      • Gość: as Re: Redaktorze Wiatrak! IP: *.devs.futuro.pl 23.06.08, 01:04
        Orkiestry Św. Mikołaja??? bo siąde jak stoje, z czym do ludzi
      • Gość: Sąsiad Re: Redaktorze Wiatrak! IP: *.sukcesnet.pl 23.06.08, 01:17
        Pocieszył mnie Pan, może jeszcze nie wszystko stracone, kocham Kraków i mam tam
        wielu przyjaciół, często odwiedzałem miasto w czasie plenerowych imprez nawet
        tych z odrobinką subtelnego kiczu. Po prostu przeraziła mnie wizja imprez w
        oparach nadmiaru piwa, uryny i tępych kibolopodobnych bezmózgowców. co do muzyki
        to napisałem, że mnie się nie podobała i nie jestem fanem Dody itp. można mieć
        trochę szersze gusta niż niektórzy forumowicze. Krakowianie walczcie o swój i
        Waszego miasta charakter. Kraków to nie klub disco. Sąsiad z Katowic
      • Gość: ruth Re: Redaktorze Wiatrak! IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 09:54
        Popieram popieram popieram!!!!
        To był ostatni raz, kiedy podczas wianków zostałam w Krakowie.
        Zamknęłyśmy się z psiną w domu i pozamykałyśmy szczelnie okna, bo
        hałas był okrutny. Wisła dla mieszkańców, Panie Jezu, co za
        bzdura...
        Spacer po wiankach - śmieci, rozbite szkło, wypalona trawa - jak na
        moco używanym poligonie.
        I jeszcze takie pytanie - co by sie stało, gdyby na wianki przyszło
        50 tysięcy zamiast stu? Kraków bierze udział w jakimś wyścigu, chce
        bić rekordu frekfencji? Ale po co, do cholery?
      • Gość: behemot Re: Redaktorze Wiatrak! IP: 83.15.139.* 23.06.08, 11:37
        Tak, tak: tradycyjna, odwieczna krakowska zabawa: Bananarama, Kozidrak i Budka Suflera.
        I jeszcze piszesz o wydorośleniu?
      • anjakarenina Re: Redaktorze Wiatrak! 23.06.08, 12:06

        Porównianie Jamiroquai do prymitywnego łomotu to jak porównanie operowego solo do piszczenia. Trochę to kompromitujące, że nie orientując się w stylach muzycznych wygłasza Pani/Pan takie tyrady, używając złośliwości na granicy obrazy.
        ps. oksymoronu "wysmakowane klubowe granie" nie ma co autorowi tekstu GW gratulować, jest dość zużytym przez dziennikarzy muzycznych sformułowaniem.
      • Gość: ks .. IP: *.77.classcom.pl 23.06.08, 15:21
        ...az mi sie nie chce komentowac
      • starylew Re: Redaktorze Wiatrak! 23.06.08, 17:39
        Zgadzam sie z momy w 100% noc świętojańska to jest noc świętojańska. Ja
        zauważyłem a byłem do samego końca, że młodzież wcale nie słuchała tej muzyki -
        była zainteresowana sobą i piciem piwa. Było to jedno wielkie picie piwa,
        wyglądało to jak by wszystkich suszyło po wielkiej imprezie.Najlepiej na tym
        wszystkim wyszło stoisko z piwem w Jubilacie.Po za tym tłok słaba akustyka i źle
        widoczne telebimy.
    • Gość: Sztygar Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.chello.pl 23.06.08, 01:08
      Na wsiach mają disco w remizie a w Krakowie disco nad wisła. Obciach na cały kraj. Tymczasem u nas na śląsku są porządne koncerty rockowe, niedawno np. Metallica grala.
      • Gość: as Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.devs.futuro.pl 23.06.08, 01:24
        metalica to zła muzyka (nawet się rymuje)
        • Gość: SWjanki Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 23.06.08, 01:46
          Bylo wspaniale, bede przyjezdzal i nie zrazajcie sie niektorymi opiniami. Zabawa
          doskonala, widzialem bawili sie wszyscy ,a piwo i kielbaska na imprezie
          trwajacej kilka godzin to rzecz obowiazkowa.Organizatorzy tak trzymajcie dalej-
          Alleluja i do przodu jak mawia o. Rydzyk.
      • critto Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? 25.06.08, 19:29
        mogliby zaprosić jakiś fajny zespół paganmetalowy czy folkmetalowy
        (tylko bez podtekstów NS). Mógłby być Żywiołak - w Polsce niestety wielkiego
        wyboru nie ma, a ta grupa jest niezła. Mogłaby być np. Arkona (rosyjska),
        skandynawksi Folkearth, Tyr, fiński Korpiklaani, brytyjski Manowar czy łotewski
        Skyforger.
        Ci ludzie świetnie łączą muzykę folkową z metalem i rockiem.
        A Korpiklaani celuje w muzyce "imprezowej", takiej do piwa i tańców
        na stołach.
        Na pewno każda z tych grup potrafiłaby zapodać coś w tematyce
        Kupalnej/Świętojańskiej. A i impreza byłaby kulturalniejsza.
    • Gość: Artur Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 23.06.08, 01:57

      To byla dla nas krakowian dobra impreza, takich w okresie wakacji robcie wiecej.
      Dobra muzyka,dobra organizacja- widac ze robia to fachowcy.Takiej imprezy moga
      nam tylko zazdroscic wroclawianie, warszawiacy i inni. Podoba mi sie to co w
      moim ukochanym Krakowie sie dzieje.
      • Gość: const Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.chello.pl 23.06.08, 22:56
        Glis, SWjanki, Artur, czy jeszcze pod innym się kryjesz nickiem: czy za tę
        laurkę dla organizatorów to jakąś premię Pan Prezydent przewidział? :P brakuje
        jeszcze odśpiewania łubudubu.... a może osobiście do szafy poszło?
        • Gość: Glis Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 24.06.08, 05:03

          Czy const nie zauwazyl faktu przyjscia 100tys.widzow


          mysle, ze 90% to Krakowianie, zwykli ludzie jakich const spotykasz w codziennym
          zyciu i mam nadzieje ze do nich codziennie sie usmichasz.Pomysl ze to byla dla
          nich impreza bo bawili sie dobrze co widzialem, gdyby bylo inaczej pod koniec
          imprezy pod Wawelem byloby pusto a tak sie nie stalo.Potrafimy krytykowac nie
          oceniajac obiektywnie, ze to byla impreza masowa i przez organizatorow zostala
          przygotowana dobrze i jest dla nich laurka co napisalem wczesniej,
          bo na nia zasluzyli.Niezadowoleni z tego rodzaju imprez nie powinni na nie
          chodzic tym bardziej,ze znaja program, wiedza gdzie wybudowano scene
          ,;konsumpcja; tradycyjnie jest taka sama od wielu lat a maja do wyboru w naszym
          miescie wiele imprez muzycznych. Jednak mysle ze zgodzimy sie z tym,ze
          przyjemnie jest byc pare godzin w "stadzie" bo czlowiek to stworzenie stadne.





          • Gość: const Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: 213.172.181.* 24.06.08, 14:15
            "Więc dlatego z punktu mając na uwadze, że ewentualna krytyka może
            być, tak musimy zrobić żeby tej krytyki nie było. Tylko aplauz i
            zaakceptowanie."...
            Zatem Szanowny Przedmówco: komu się nie podoba ten jest
            nieobiektywny, zgadłem? Stąd wyznacznikiem jakości imprezy jest
            ilość ludzi, że niezadowoleni – ile by ich nie było powinni się
            łaskawie zamknąć bo zostali uprzedzeni wcześniej o skali imprezy, o
            ilościach alkoholu jakie pochłoną widzowie, o hałasie, bójkach,
            ciasnocie, rozdeptanych bulwarach, kurzu i śmieciach – o tym
            wszystkim informowali organizatorzy?? A może napisali malutkimi
            literkami na samym dole plakatów? Aha – i za takie „stado” to ja
            dziękuję.
            Zauważ jeszcze jedno - we wcześniejszym poście nie oceniałem imprezy
            a jedynie formę laurki pasującą bardziej do obywateli Kim Ir Sena.
            Pytanie pozostaje – czy jesteś osobiście zachwycony koncertem czy
            wynika to może z pobudek czysto służbowych.
            • Gość: Glis Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 26.06.08, 06:02

              Drogi/a const
              Krytyka jest potrzebna bo daje informacje o bledach, ale nie mozna krytykowac
              wszyskiego jak to zrobila znaczna czesc gosci, bo w przypadku tej imprezy -
              dobrej imprezy,nie wytrzymuje tego rozsadek.Bylem zadowolony z tego koncertu,
              dobrze slyszalem i widzialem /dzieki lornecie Carl Zeiss Jena/, a o podlegosci
              sluzbowej byc nie moze bo moj zawod jest wolny.Jeszcze jedno ,dobre darmowe
              koncerty czy imprezy maja wiele niedogodnosci ale sa za darmo- a najlepiej
              wybierac sie na koncerty z platnymi wejsciowkami bylem na cracov screen festiwal
              bylo wspaniale i malo sluchaczy /jak na przygotowana widownie/.Mysle ze powinny
              byc imprezy platne w przewazajacej czesci i darmowe jak wianki.
    • Gość: Markak Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.proxy.aol.com 23.06.08, 04:03
      W pelni podzielam opinie "moma".I przyklad Sw.Lucji jest doskonaly
      chociaz z innego miesiaca.Bo noc swietojanska jest w Szwecji tez
      wielkim ludycznym,poganskim swietem i jego tradycja istnieje jak
      istniala bez naginania do gustow idywidualnosci redakcyjnych lub
      wladz miejskich.To sa tradycje z wielopokoleniowym rodowodem.Od
      setek lat.A koncert na Bloniach zorganizowac mozna zawsze.
      • critto Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? 25.06.08, 19:38
        dokładnie; Midsommar rządzi; polecam ten art na wiki (angielskiej) :
        en.wikipedia.org/wiki/Midsummer#Sweden
        albo wpiszcie w google Midsommar Sweden w google grafika.
    • jarroo1 Wianki ,S...nki!!! 23.06.08, 07:21
      nie uczestniczyłem w tym spedzie ,bo mam gdzieś takie tam pompowane
      imprezki ale wypowiem sie o powracajacych ubawionych
      uczestnikach ,zachlanych szukajacych zaczepek w ramach popisów przed
      swoimi laskami co to maja do czech za darmo ..pija piwko , pawiuja
      w nocnym a wszysto ,na wesoło syf i to wszysto ...napewno sie
      podabało turystom bo teraz wszystko sie musi podobac turystom.
    • Gość: Boguś Zrozumcie w końcu !!! IP: *.171.143.2.crowley.pl 23.06.08, 09:27
      Każda impreza która jest free - czy to będą wianki, czy inwazja mocy czy
      sylwester na rynku ściąga hołotę. Darmocha to darmocha - dla większości to
      okazja by popić, zajarać i zrobić pokaz siły w grupie. Tak było, jest i będzie.
      Bez względu na to jakie gwiazdy będą uświetniać widowisko i jak bardzo
      organizatorzy staną na głowie. Nad bydłem zapanować po prostu sie nie da!
      Przykre ale prawdziwe.
    • Gość: gosc Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.08, 09:28
      Warto dodac, ze koncert rozpoczal sieod slow - "szkoda, ze jestescie tak
      daleko, w ogole was nie widze", mozna dodac - my tez! Na dodatek barka
      zaslaniala pol sceny, a na barce dobrze sie bawil tlumek 'znajomych krolika',
      pewno dla nich to byl udany koncert. Gdybym stal pod scena, to pewno tez by mi
      sie podobal!
    • Gość: Karo Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.chello.pl 23.06.08, 09:36
      Mnie się nie podobało. Pomijam, że miejskie masówki zawsze wypadają
      kiepsko, bo hołota zawsze przylezie na darmowa imprezę. Chodzi o
      program: muzyka skierowana do jednostronnych słuchaczy - nie słucham
      ani Noviki, ani Smolika. Jamiroquai też za bardzo do mnie nie
      przemawia - każda piosenka na jedno kopyto. Sztuczne ognie
      przereklamowane. To już nie to, co kiedyś. Poza tym dawniej scena
      stała blizej Wawelu i wielka szkoda, że tak już jej nie stawiają:/
      • Gość: nowy Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: 217.147.104.* 23.06.08, 10:03
        Powinnaś/powinieneś jeszcze napisać która muzyka nie jest dla Ciebie "na jedno
        kopyto" - tak mówi też moja ciocia i babcia bez różnicy czego słuchają, no poza
        szlagierami z radia Piekary. Obawiam się że z Tobą jest podobnie - na taką
        spekulację sobie pozwolę.

        K
    • Gość: Tosz Autor raczy przesadzać IP: *.chello.pl 23.06.08, 09:54
      Tak źle to nie było, redaktor Wiatrak nie jest rzetelny i sprawiedliwy w
      swojej ocenie. Nagłośnienie koncertu było bardzo dobre. Jeżeli ktoś stał
      całkiem z boku, pod mostem lub bardzo nisko, to z oczywistych względów nie
      mogło to brzmieć najlepiej. Parosekundowe opóźnienie również nie było takie duże.
    • Gość: XYZ Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:01
      Nie podobało mi się.. od organizacji począwszy (dziwne te sektory..), poprzez
      muzykę, aż po sztuczne ognie, które bywały dużo, dużo lepsze.
    • Gość: nowy Zmiana pozytywna IP: 217.147.104.* 23.06.08, 10:06
      Mieszkam tu już 8 lat. Pierwszy raz byłem na wiankach...pierwszy raz w Krakowie
      ktoś wyszedł ze swojej konserwy - Jamiroquai to muzyka rozrywkowa, jednak na
      poziomie. Jesli ktos zna troche muzyke to doceni wartosc. Ja pijanych
      uczesticzek i uczesników nie widziałem. Może źle trafiłem? Scena jest za daleko
      to mój podstawowy zarzut dla Wiankow krakowskich. Muzyk potrzebuje kontaktu z
      publicznością aby grać dobrze. Reszta (np. rezygnacja z niezrozumiałych pokazów
      prakultury słowiańskiej) na plus. Tożsamość...a co to tożsamość? Chcecie mi
      powiedzieć (zwolennicy tożsamości kulturowo-narodowej) że zamierzacie chodzić w
      strojach ludowych i zaopatrywać się w Cepeli?
    • Gość: krakus Artykuł sponsorowany? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:21
      Zastanawiam się czy to nie artykuł sponsorowany = pisany przez organizator. Ktoś
      na siłę dorabia ideologię i stara się wykazać, że nie było beznadziejnie. Róbcie
      sobie dowolne imprezy, gdzie chcecie ale nie nazywajcie ich "wiankami", bo z
      "wiankami" to nie ma nic wspólnego. To tak jak konserwa mięsna w supermarkecie,
      w której nie ma ma mięsa, tylko dodano jego zapach.
      Ten łomot można równie dobrze zorganizować na Błoniach i nazwać "Łomot
      Majchrowskiego"
    • Gość: inge Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 10:34
      W PEŁNI POPIERAM WYPOWIEDŹ MOMY!!! Nic dodać nic ująć! Myślę, że to
      jest zdanie ogromnej rzeszy Krakowian. Tylko dawno ich głos ginie, a
      urzędnicy miejscy i miejscy tzw "spece od Kultury" z Panem
      Berkowiczem na czele wolą schlebiać masowym gustom i wydawać bez
      opamiętania i żadnej odpowiedzialności publiczne pieniądze.A są to
      niemałe kwoty. I wiadomo, ze nikt ich z tego nierozliczy. Nie
      rozumiem tylko po co te muzyczne spędy, pijaństwo i przepychanki
      nazywa się Wiankami?! Jeśli mamy odchodzić od tradycji to po co ta
      nikomu nic nie mówiąca nazwa?
      • Gość: nowy Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: 217.147.104.* 23.06.08, 10:55
        Skąd pewność że ogromne rzesze krakowian wiedzą czego chcą? Prowadzisz jakies
        badania statystyczne? Znasz reklame..."wszyscy biorą"? Stosujesz mniej więcej
        podobny zabieg manipulacyjny. Przekona nia bywają mylne, a moim zdaniem
        Krakowianie to przede wszystkim chcieli by zarobic...na przyjezdnych...na
        imprezie ktora sciagnie wielu ludzi spoza tego miasta. To stereotyp ktory ja
        wyznaje...wolnorynkowy.

        Zresztą w programie była klasyka:

        "12.00-14.00: konkurs na najpiękniejszy wianek

        15.00: ogłoszenie wyników konkursu

        17.00: ...."

        czy tradycjonaliści uczestniczyli w tym elemencie imprezy?
    • tw.zenek Dżamiro z Kłaja potrzebował na gwałt kasy? 23.06.08, 12:06
      Dwa przeboje nagrali parę late temu, a teraz poza takimi spędami, to oni już
      chyba nigdzie nie grają.
    • Gość: inge Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.08, 12:28
      Do nowego: właściwie to jaka jest Twoja teza? Oprócz obrony tego
      widwiska, które nazywa się wiankami. Nie rozmśmieszaj mnie, że
      konkurs na wianek o 14 czy 17 ma załatwić sprawę przemyślanej od
      początku do końca imprezy. Ciekawy też jest ten slogan, że
      Krakowianie chcą zarobić na przyjeznych. Jacy Krakowianie?
      Restauratorzy? A może browary? Tu się kłania reklama: "Kraków- jedną
      wielką knajpą Europy". Inna sprawa, że jeśli się sprowadza
      międzynarodową gwiazdeczkę za mnóstwo pieniędzy - to można zadbać
      żeby to miało dobra formę koncertu. Dobrą i dla artytsów i dla
      słuchaczy. Miejsce w którym są organizowane Wianki- bulwary wiślane -
      na pewno temu nie służy. Scena po jednej stronie Wisły - widzowie po
      drugiej.
      • Gość: nowy Re: Wianki 2008: Disco czy światowe granie? IP: 217.147.104.* 23.06.08, 12:40
        Mam nadzieje że był tą "knajpą". W końcu zagrał tu zespół którego można słuchać
        świadomie i nie po pijaku. Śledzę ofertę muzyczną krakowa dość dłgo i zauważam
        "ruch w interesie". I to moim zdaniem jestduży plus. Jeśli "oni" zarabiają to i
        mieszkańcy zyskają. Będą mieć większy wybór gdyż więcej imprez zacznie się
        opłacać, a to się wiąże (tak mniemam) z bogatszą ofertą muzyczną/kulturalną.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja