Wianki, masakra w Krakowie

23.06.08, 08:56
Witam,

Byłem pierwszy raz i ostatni na Wiankach w Krakowie.

Wszędzie tłumy, ale udało nam się przecisnąć na sam przód aby zobaczyć co nam
oferują WIANKI.

Porażka: Scena za daleko (na drugiej stronie Wisły),
Telebimy 2 za małe (też na drugiej stronie Wisły),
nagłośnienie fatalne.

Mam na dzieję że burmistrZ miastA Kraków i jego honorowi goście fajnie się
bawili. :-(
Najlepsze to że co roku to powtarzają. Powiedzcie mi, tylko ja tak myślę?! czy
faktycznie ta impreza pt. Wianki są najgorszym programem Miasta Krakowa!?

    • 2rosomak4254 Re: Wianki, masakra w Krakowie 23.06.08, 12:14
      Jak co rok "impreza wianki" z Wiankami nie mająca już nic wspólnego,
      urządzana jest dla "inteligencji" z okolic Krakowa
      przez "inteligencję z okolic Krakowa. Poziom dostosowany jest do
      możliwości pojmowania tych "obywateli", żeby "obywatele" nie czuli
      się nieswojo. Jak co rok, piwsko, chamstwo i rozróby a skuteczność
      ochrony i policji od lat na tym samym etapie. Może to celowo,
      żeby "obywatele" nie czuli się skrępowani w już "wolnym swoim domu?".
      • phalaenopsis Re: Wianki, masakra w Krakowie 23.06.08, 22:47
        Zaryzykuję i założę się, że ani policja, ani ochrona nie pozostawiła
        po sobie morza śmieci (puszek, flaszek, kartonów) o które trzeba się
        było potykać, ryzykując utratę zębów, wracając. I nie wierzę, że to
        oni odpowiadają za proces wychowawczy naszych wspaniałych
        współziomków ;]
        • kocinos Re: Wianki, masakra w Krakowie 27.06.08, 12:15
          Nikt takiej bzdury nie sugeruje, ale "konwencja" Wianków jest bez sensu.
          Zrobiono z tego jeszcze jeden festyn piwno - kiełbaskowy, jakich multum w
          baaardzo wielu mniejszych i większych miejscowościach. To NIE JEST już KRAKOWSKA
          impreza, to jest ZWYKŁY FESTYN. To już nie jest KRAKÓW. A szkoda.
          • ministrant15 Re: Wianki, masakra w Krakowie 27.06.08, 13:37
            Odkąd Kraków stał się miastem otwartym to imprezy dostosowuje się do
            poziomu elementu napływowego. To właśnie te "imprezy" świadczą
            zarówno o "tfórcach imprez kulturalnych" jak i ich odbiorcach.
            Niestety, lepiej już nie będzie. "Otoczaków", po studyjach za masło
            i jajka przybywa a tacy tworzą nam po NOWOMOWIE i NOWOKULTURE.
            Trzeba będzie zchamieć i sprymitywieć, żeby to przeżyć.
            • kocinos Re: Wianki, masakra w Krakowie 27.06.08, 15:55
              Sporo ludzi jest pod tym względem "nie reformowalnych" i aż takiej potrzeby
              "wbicia się w tłum" nie odczuwają ...
              "Wysoka" kultura - wysoką, ale przecież można zmienić konwencję na bardziej
              "rozrzuconą", wielotematyczną... Zamiast jednego festynu zrobić
              kilka/kilkanaście "stanowisk" ... A z resztą, jak chcą, niech zapłacą za pomysł
              i realizację, skoro sami nie są w stanie "wydumać" ... Za darmo przestałem
              pracować jakieś 17 lat temu ...
              Pozdrawiam
    • peteen Re: Wianki, masakra w Krakowie 23.06.08, 12:35
      piszesz, ze byłes pierwszy raz a potem, że co roku się taka sytaucja
      powatrza - się zdecyduj, chłopczyku, raz byłeś, tą skad niby wiesz,
      jak było w innych latach?
      bredzisz coś o jakims burmistrzu Krakowa - czyżbyś przyjechał z
      Kłaja?

      w tym roku wianki były najlepeij sformatowaną imprezą, bez łzawej
      popeliny i grzebiania w trupach

      pod Wawelem rzeczywiście nie słuychać najlepiej, ale, jak na każdy
      koncert, należało przyjśc wcześniej i zajć dobre miejsca - na
      pwortost sceny widocznosć i dźwięk były dobre
      • fontos Re: Wianki, masakra w Krakowie 23.06.08, 15:05
        Napisałem tak:

        Najlepsze to że co roku to powtarzają.

        Napisałem ponieważ słyszałem, że co roku są te masakrycznie zorganizowane
        Wianki. Nie napisałem że co roku jestem na tym. Jeśli nie potrafisz poprawnie
        czytać to lepiej się nie wymądrzaj. :-)

        Jeśli chodzi o przenośnie "burmistrza" bo to była przenośnia jakbyś nie wiedział
        - chciałem przez to napisać, że elita.

        Nie obrażając nikogo raczej Ty tu bredzisz.

        Nie. nie jestem z Krakowa i też nie jestem z Polski, ale teraz nie oto tu chodzi.

        Śmieszne co piszesz. Muszę Cię poinformować ze byłem wprost sceny i udało nam
        się znaleźć dobrego miejsca. Niestety nagłośnienie była na prawdę fatalna. Na
        pewno elita ma inne zdanie przed sceną. Był na prawdę najgorszy koncert którego
        widziałem tu w Krakowie.

        Przeczytaj to co Autor: : 2rosomak4254 napisał.
        Właśnie ta impreza jest i będzie specjalnie dla Ciebie.

        Pozdrawiam
        • stefan26 Re: Wianki, masakra w Krakowie 23.06.08, 16:32
          wyluzuj szanowny panie.

          najlepiej dostac cos za darmo i narzekac.

          nastepnym razem nie pojdziesz na wianki.

          jako i ja czynie.
          • fontos Re: Wianki, masakra w Krakowie 24.06.08, 13:39
            Tak jest, ale przykro, że tak traktują mieszkańców Krakowa. Mogli lepiej
            wymyślić tak sądzę...
    • darino a kto chodzi na Wianki ? 24.06.08, 10:18
      Śmiem twierdzić, że z Krakowa mniejszość. Zróbcie sobie u siebie,
      będzie luźniej.
      • latarnick ja chodze na noc kupaly! 24.06.08, 11:20
        nasze protoslowianskie swieto
      • fontos Re: a kto chodzi na Wianki ? 24.06.08, 13:37
        Tak ciesze się że zauważyłeś. I tak będzie jak powiedziałem. Pierwszy i ostatni.
        Niestety - a niby zachwalają te koncerty. Może aż za bardzo.

        Czemu nie można zorganizować Wianki nad Wisłą a koncerty np. na Błoniach? Albo
        scenę zmontować na statku?!
        • zielonki Re: wianko-polo 24.06.08, 15:28
          coś słabo było w tym roku.
          W ogóle tych łomotów nie było słychać u nas we wsi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja