Gość: SyndromeX IP: *.autocom.pl 24.06.08, 22:15 Wprowadzic oplaty za przejazd przez centrum i nie trzeba nic budowac Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Jeżomir Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.multimo.gtsenergis.pl 24.06.08, 22:16 Podziękujmy prezydentowi Majchrowskiemu za jego strategiczną wizję rozwoju miasta. On ma od tego najlepszych fachowców. Odpowiedz Link Zgłoś
stasieczek5 Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa 25.06.08, 08:33 Panie Jeżomirze... Podobno, nie wiem na ile to odpowiada prawdzie, Majcherski jest TEŻ winny katastrofy promu u wybrzeży Filipin. Chłopie, czy sytuacja komunikacyjna w Krakowie to zaniedbania ostatnich lat ? Czy korki, jak jest napisane w artykule, to polska, krakowska specjalność ? Co kto przyjedzie z zagranicy to słyszę, że tu w korkach stał dwie godziny a tam trzy. A przy tej ilości samochodów u nas ma być lepiej ? Nie przerzucajmy winny na Majchrowskiego, tylko zacznijmy od dwóch rzeczy: - czy na wszystkie inwestycje drogowe w Krakowie będzie zgoda różnych instytucji a przede wszyskim MIESZKAŃCÓW, którzy z całą pewnością - ci mieszkający obok planowanych dróg - będą protestować w nieskończoność ! - czy choć najmniejszy procent KIEROWCÓW zrezygnuje z samochodu prywatnego na rzecz komunikacji zbiorowej ? Pisać można wszystko, tylko z realizacją planów to...różnie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.anonymouse.org 25.06.08, 10:06 > Podobno, nie wiem na ile to odpowiada prawdzie, Majcherski jest TEŻ > winny katastrofy promu u wybrzeży Filipin. > Chłopie, czy sytuacja komunikacyjna w Krakowie to zaniedbania > ostatnich lat ? Czy korki, jak jest napisane w artykule, to polska, > krakowska specjalność ? Oczywiscie władze miasta nie odpowiadają w żadnej mierze za komunikacyjny paraliż. Nie odowiadał Tajster, nie odpowiada Majchrowski. Tylko po co oni w ogóle są? > - czy choć najmniejszy procent KIEROWCÓW zrezygnuje z samochodu > prywatnego na rzecz komunikacji zbiorowej ? Pod warunkiem żę do Nowej Huty beda jezdzic czyste klimatyzowane tramwaje a nie 40-letnie zabytki techniki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:07 > - czy choć najmniejszy procent KIEROWCÓW zrezygnuje z samochodu > prywatnego na rzecz komunikacji zbiorowej ? Pod paroma warunkami: - komunikacja zbiorowa kursuje wystarczająco często, a nie co pół godziny w godzinach szczytu (poza godzinami szczytu jeszcze rzadziej) - komunikacja zbiorowa kursuje PUNKTUALNIE (dopuszczam 5 minut spóźnienia a nie 20!!!) - komunikacja miejska ma nowy tabor, a nie wyeksploatowane 40 letnie złomy, które Norymberga czy Wiedeń przeznaczyły do kasacji - Zarząd MPK przestanie leżeć krzyżem regularnie u Redemptorystów, kasa ma byc na funkcjonowanie komunikacji w Kraku, a nie sponsorowanie bandy Rydzyka! Odpowiedz Link Zgłoś
buj_w_chucie Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa 25.06.08, 11:09 > - czy choć najmniejszy procent KIEROWCÓW zrezygnuje z samochodu > prywatnego na rzecz komunikacji zbiorowej ? Na rzecz komunikacji publicznej, takiej jaka jest dzisiaj, nie zrezygnuje. Natomiast codziennie rezygnuje z auta na rzecz roweru, choc niektore rozwiazania wygladaja tak, jakby intencja wladz miasta bylo mi to utrudnic. Natomiast gdyby byla siec szybkich tramwajow, polaczona na zasadzie metra, z jednym biletem niezaleznie od liczby przesiadek oraz kursujacych co 6 min z dokladnoscia 20 sek to bardzo chetnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 17:16 > Na rzecz komunikacji publicznej, takiej jaka jest dzisiaj, nie > zrezygnuje. Natomiast codziennie rezygnuje z auta na rzecz roweru, I bardzo ci się to chwali. Jedna z niestety wciąż nielicznych osób jeżdżących autem, a zarazem rozumiejących, że w zapchanym mieście auto nie jest najlepszym środkiem komunikacji i nie należy się nim pchać wszędzie i zawsze. > choc niektore rozwiazania wygladaja tak, jakby intencja wladz miasta > bylo mi to utrudnic. Niestety sposób podejścia władz miasta do tematyki rowerowej jest skandaliczny. Ci ludzie wciąż pod pojęciem komunikacji w mieście widzą tylko samochody, a rower ewentualnie do rekreacji w niedzielę za miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balusz Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.kolornet.pl 24.06.08, 22:18 Te dane osobiście poddaje pod wątpliwość. W mieście pracuję samochodem, przejeżdżam około 5 tyś km miesięcznie. Średnia prędkość w mieście jaką zazwyczaj wskazuje mi komputer to 22-24 km/h, skąd naukowcą wyszło 39, nie wiem ? No chyba że sprawdzali prędkośc w nocy :-) a już średni czas dojazdu do pracy 16 min, to wręcz wyssany z palca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fafik Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 22:29 Duża liczba samochodów poruszających się po mieście jest spowodowana kiepską ofertą komunikacji zbiorowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malboras Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.chello.pl 24.06.08, 22:42 Trzeba zbudować metro, to wtedy ludzie się przesiądą, bo ze wzgórz krzesławickich do bronowic będzie sie jechać 20 minut metrem albo godziene autem. I wtedy korki też sie zmniejszą, do pewnego stopnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gtu Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.chello.pl 24.06.08, 22:56 Wszystkiemu winne jest złe planowanie, a raczej jego brak przy powstawaniu osiedli mieszkaniowych. W cywilizowanych krajach najpierw buduje się drogi, a potem domy i bloki (widzieliście na pewno przedmieścia w rożnych cywilizowanych państwach) a u nas? Każdy wolny teren jest sprzedawany pod inwestycje nie drogowe tylko mieszkaniowe. Potem jest problem bo z Huty do Podgórza i Ruczaju - dwu najbardziej rozwijających się dzielnic można dostać Się tylko Nowohucką, a z Krowodrzy Alejami. Problem większy zważywszy na to, że w dzielnicach sypialnych nie ma miejsc pracy, są tam gdzie ciężko z dojazdem. Druga sprawa komunikacji publicznej. Jak można przy węzłach planowanego "szybkiego tramwaju" nie zaplanować parkingów? Gdzie mają zaparkować przybysze z miejscowości przyległych do Krakowa, którzy mieli by się przesiąść na komunikację publiczną? Na ulicach dojazdowych? Ktoś myśli w tym mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Rozumiecie?! Puszka dla każdego to droga donikąd!! IP: *.fdk.airbites.pl 24.06.08, 23:35 Wolę autobusem, ale jechać niż autem, ale stać. I dusić się w smrodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf Re: Rozumiecie?! Puszka dla każdego to droga doni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 23:52 Hehe, za to w autobusach oddychasz morską bryzą i francuskimi perfumami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Buehehehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 10:57 Tylko, że autobus tez stoi w korkach, cieciu :D A w takim układzie wole swoje autko :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Twój wybór. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 12:47 Ja wolę jechać autem 20 minut + stać w korku 10 (w sumie 30) niż iść, jechać, czekać, być zgniatanym, przesiadać się, wciskać, jechać, iść, jechać 90 minut (by MPK). No i do tego cyrklować w jeden z kursów (co 30-40 minut). Tak. Mieszkam w Krakowie i dojeżdżam codziennie do pracy w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Rozumiecie?! Puszka dla każdego to droga doni IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 17:11 > Wolę autobusem, ale jechać niż autem, ale stać. I dusić się w smrodzie. 1) autobus tak samo stoi w korkach 2) przy obecnych upałach w autobusie się nie tylko udusić, ale i ugotować można. Doświadczyłem tego bardzo mocno parę dni temu, kiedy zepsuł mi się rower i musiałem pojechać dalej autobusem... Brrrr... Na szczęscie od dawna jeżdżę tylko rowerem i "problemy komunikacyjne" rozumiane jako "problemy samochodowe" mogę mieć głęboko gdzieś... Kraków będzie się korkował i samochodziarze będą mieć problemy tak długo, jak długo wszyscy wszędzie będą się chcieli pchać samochodami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafal Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.zax.pl 24.06.08, 23:46 A może by tak przesiąść się na komunikację zbiorową oraz rowery ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 23:51 Jak w Krakowie powstanie komunikacja oraz ścieżki rowerowe, to chętnie się przesiądę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 10:58 A w Krakowie jest komunikacja zbiorowa? Bo mam wrażenie, że nie ma - jest banda patałachów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczek Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 24.06.08, 23:55 Doswiadczenia miast zachodnich pokazuja, ze budowa nowych drog nie rozwiazuje problemu korkow. Jedynie sprawna komunikacja zbiorowa i budowa sciezek rowerowych moze temu zaradzic. O ile u nas z transportem publicznym nie jest najgorzej (jasne, sa problemy, ale patrzac na to co bylo 10-20 lat temu widac duzy postep), to sciezek rowerowych nie ma prawie w ogole i czytajac strategie rozwoju miasta nie odnosi sie wrazenia, zeby mialy kiedykolwiek powstac. Jest to o tyle dziwne, ze koszty sciezek rowerowych sa smiesznie niskie w porownaniu z innymi inwestycjami drogowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
jukka2006 Re: wlasnie 25.06.08, 12:36 Dokladnie opisales sedno problemu. Wg mnie scenariusz bedzie taki, ze jak Krakow totalnie sie zakorkuje to wladze tego miasta beda sie brzytwy lapac, zeby rozwiazac problem (znak braku strategii w planowaniu) i wtedy beda ludzi prosic zeby jezdzili na rowerach bo bedzie to najtanszy sposob rozwiazania problemu. Ciekawostka jest to, ze w Belgii ludzie jezdzacy na rowerach do pracy dostaja pieniadze od miasta w celu promowania takich zdrowych zachowan. Poczekamy... zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doutratytchu Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.cust.tele2.pl 24.06.08, 23:55 koszt niezbędnych inwestycji to 10 mld złotych? w takim razie ile kilometrów linii metra można zbudować za takie pieniądze? metro plus opłaty za wjazd na II obwodnice rozwiążą problemy komunikacyjne - w Londynie już dawno zrozumiano, że nie wszyscy mogż na raz wjechaż do centrum samochodem i pobierana jest za to stosowna opłata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: londek jak to wygląda w Londynie IP: *.range86-129.btcentralplus.com 25.06.08, 02:56 mówiąc szczerze - w Londku nie ma takich korków jak w Krakowie. A miasto ma bodaj 7.5 mln ludzi. I nie tylko metro, również pociągi na terenie miasta, węzły przesiadkowe (autobus/metro/pociąg/dlr). W godzinach porannych pociągi śmigają jeden za drugim, pełne ludzi, również tych, którzy swoje auto zostawili na parkingach przy stacjach 20-40 km od centrum. Tu ceni się wygodę i szybkość dojazdu, a nie stanie w korkach. Również rowerem jest dużo łatwiej jechać, jest bardzo dużo pasów bus+taxi+rower (jeśli są 2 pasy, to jeden jest ogólny, a drugi "czerwony", bus, cabs, rower), czasem są to tylko wąskie (ale bardzo ułatwiające jazdę) wydzielone z jezdni zielone wąskie pasy dla rowerzystów, zdecydowanie najmniej sensowne są a'la krakowskie, wydzielone ścieżki rowerowe, na które zwykle nie da się wjechać i które tu też kończą się w przypadkowych miejscach, więc każdy spieszący się rowerem po prostu ich nie widzi (a na rowerach tu też ludzie jeżdżą dużo szybciej niż w Krk). W Krakowie można sporo dobrych pomysłów wdrożyć (kolej aglo ze wspólnym biletem, faktycznie szybkie tramwaje, więcej bus-pasów, ułatwienie jazdy rowerem) oprócz dość powolnego, drogiego i nieefektywnego budowania kolejnych "obwodnic", które przecież nie zachęcą nikogo do przesiadnięcia się na komunikację miejską czy rowery. A za 10-15 lat i tak TRZEBA BĘDZIE PORZĄDNIE USPRAWNIĆ komuniację zbiorową. Więc po co czekać i wydawać publiczne pieniądze _tylko_ na drogi? Aha, w zimie Kraków miał bardziej zanieczyszone powietrze niż Katowice, to też częściowo efekt prosamochodowej polityki ostatnich 10 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 12:56 > koszt niezbędnych inwestycji to 10 mld złotych? > w takim razie ile kilometrów > linii metra można zbudować za takie pieniądze? Według cen z Warszawy z ostatniego przetargu - 10km. Czyli nie starczy nawet na wykonanie pierwszej linii. Nie mówiąc o liniach prowadzących w kierunkach, gdzie występują największe problemy komunikacyjne (czyli połączenia Podgórza z Krowodrzą i Nowa Hutą). Przy czym kursująca z rozsądną częstotliwością (co 3 minuty) linia z Kombinatu na Bronowice będzie wozić powietrze, a z Podgórza do Krowodrzy będziemy chyba helikopterami latać. Bo Most Dębnicki jest jaki jest, a Zwierzyniecki zacznie spełniać swoją rolę dopiero po wybudowaniu tunelu pod Wzgórzem Św Bronisławy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.08, 23:56 Wyłączyć centrum w obrębie 1 obwodnicy z ruchu samochodowego na korzyść komunikacji zbiorowej, budowa parkingów podziemnych, ścieżki rowerowe i budowa metra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj metro IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 17:27 Ludzie, odczepcie się od tego metra. Już trzecia osoba chyba pisze o budowie metra. Kraków jest za mały na metro. Koszty budowy metra są ogromne, co idzie w parze z równie wielką przepustowością. Przy liczbie ludności w Krakowie metro nie będzie miało kogo wozić, będzie jeździć puste i przynosić kolosalne straty. Natomiast bardzo przydatna byłaby *naziemna* szybka kolejka miejska między centrum i peryferyjnymi osiedlami. Tylko oczywiście nie w tak poronionej wersji, jak ten planowany od lat szybki tramwaj. Wydzielone torowiska poza drogami, poprowadzone tam gdzie się da bezkolizyjnie (skoro buduje się tyle estakad dla samochodów, to dla kolejki nie można?), przystanki nie za gęsto rozmieszczone, duża częstotliwość kursów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miki Re: metro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 21:32 Naziemna szybka kolejka miejska to będzie ale tylko w bajkach. Tysiące skrzyżowań, świateł, duża częstotliwość kursów, duża gęstość przystanków... No i kluczowy problem - przejazd przez centrum. Bez tuneli pod Rynkiem komunikacja zbiorowa się zatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: metro IP: 195.124.18.* 26.06.08, 14:49 Proponuje pojechać do Valenci. Miasto wielkości Krakowa...z trzema liniami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: metro IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.08, 22:19 > Proponuje pojechać do Valenci. > Miasto wielkości Krakowa...z trzema liniami Nie zapomnij jeszcze podać ich długości: TYLKO linia #1 ma ponad 95 km (dziewięćdziesiąt pięć). Dla porównania: linia z Kombinatu na Bronowice miałaby raptem jakieś 13km, a CAŁA sieć tramwajowa w Krakowie ma 84 km. Czujesz różnicę? Natomiast w jednym masz rację: jeżeli w Krakowie miałoby powstać metro, to ze względu na rozkład miasta konieczne byłyby MINIMUM trzy linie, choć i to nie zapewniłoby optymalnego dostępu tak, aby opłacało się z niego korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: forman Re: metro IP: 195.136.112.* 01.07.08, 09:59 Kraków za mały na metro bez jaj. Zobacz Rotterdam 700 tys mieszkańców a: Metro obsługuje dwie lokalne linie, połączone z kolejka miejską (alternatywa dla szybkiego tramwaju, przy stacjach kolejki parkingi). Miasto posiada 36 linii autobusowych (w Krakowie co najmniej 80) i 9 linii tramwajowych (w Krakowie 26).Wielki węzeł komunikacyjny. Krzyżują się tu autostrady: A13, A15, A16 i A20. Ważny węzeł kolejowy. Plus wszedzie ścieżki rowerowe i tysiące rowerów. Dojazd z pod miasta do centrum zajmuje 20-30 minut (samochodem na parking obok stacji, kolejka miejska, przesiadka na wezle w metro i wysiadka pod firmą). Samochodem spokojnie godzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: metro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.08, 10:39 Wielkość, czy raczej liczebność NIE jest jedynym wyznacznikiem uzasadniającym budowę metra. Ma w zasadzie znaczenie drugorzędne. Mówisz Rotterdam? Tak, masz rację - dwie linie metra: jedna o długości 21,5 a druga 34 kilometrów. W Krakowie najdłuższa linia metra miałaby (w porywach) 15 km. Porównujesz liczbę linii autobusowych i tramwajowych - tylko w jakim celu? Przecież wybudowanie metra w Krakowie nie spowoduje znaczącego ograniczenia linii tramwajowych ani autobusowych - raz, że do metra trzeba się będzie jakoś dostać, dwa - układ Krakowa wymaga zdecydowanie gęstszej sieci komunikacyjnej. Tak żeby Ci uzmysłowić, o co mi chodzi: wyobraź sobie miasto wielkości Krakowa (powierzchnia 327 km2), ale zbudowane wzdłuż prostej drogi o długości 327km i nie sięgające dalej niż 500 metrów od niej. Ile będziesz potrzebował linii do obsłużenia takiej "metropolii"? A teraz weź drugą "metropolię" o takiej samej powierzchni, ale zbudowaną na obszarze koła o średnicy 20 km. Czy będziesz się upierał, że skoro w poprzedniej do sprawnego przemieszczania potrzebna jest linia klasy TGV to dla tej opartej na kole też TGV trzeba budować? Przykłady celowo są przerysowane, ale obrazują dodatkowe aspekty, które wpływają na ocenę (nie)przydatności metra w Krakowie. A jeżeli już tak się upierasz, że Kraków jest wystarczająco duży aby zapewnić rozsądne wykorzystanie możliwości, jakie daje metro (czyli wykorzystanie w szczycie przewozowym powiedzmy na poziomie 75%) to wskaż, gdzie i na jakich trasach w Krakowie masz tak duże zapotrzebowanie (22500 osób na godzinę). I policz, jakie "zyski" będziesz miał jadąc metrem (zamiast tramwajem). Przy czym uwzględnij też straty czasu na dojścia - do przystanku tramwaju musisz podejść powiedzmy 300 metrów, a do metra 1000 (jako że są znacznie rzadziej rozmieszczone). Odpowiedz Link Zgłoś
momy Wystarczy wyrzucić firmy poza centrum 24.06.08, 23:58 Jeżeli pracownicy i klienci nie będą musieli się pchać do centrum w każdej zakichanej sprawie, tylko będą lokalizacje alternatywne (Rybitwy, Nowa Huta, itd. - wiele już o tym pisano), to nie będzie problemu w drogami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Wystarczy wyrzucić firmy poza centrum IP: *.fdk.airbites.pl 25.06.08, 00:35 A to jest też niezła myśl. Starówka jest za ciasna na biura, tam powinna być przede wszystkim turystyka! Centrum usługowe powinno być na uboczu starówki, jak w Warszawie (może ładniejsze :P ). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: seven Re: Wystarczy wyrzucić firmy poza centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 00:45 fajnie, ale w Krakowie nie ma starowki.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michallo Re: Wystarczy wyrzucić firmy poza centrum IP: *.chello.pl 25.06.08, 00:51 DOkładnie powinno sie zbudować dzielnice wieżowców poza starym miastem gdzie można by także załatwić wszystkie sprawy urzędowe. Myśle że dobrym miejscem była by ul powstania warszawskiego między Rondem Grzegórzeckim a Mogilskim, inna taką lokalizacją, ale już goroszą były by Czyżyny, a dokladniej tereny na przeciwko M1. Oczywisćie taka dzielnica musiała by być dobrze skomunikowana przez metro i droge 3 pasmową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: Wystarczy wyrzucić firmy poza centrum IP: *.multisoft.com.pl 25.06.08, 08:33 Gdzieś Ty widział w Krakowie Starówkę???!!! Kochani przyjezdni! Sami korkujecie Kraków, najeżdżacie na miasto, że tu się żyć nie da i jeszcze wymyślacie jakieś "starówki". Ręce opadają... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Wystarczy wyrzucić firmy poza centrum IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 17:33 > A to jest też niezła myśl. Starówka jest za ciasna na biura, tam powinna być > przede wszystkim turystyka! Brrr... po pierwsze, jak juz ktoś zauważył, w Krakowie nie ma "starówki" i Krakusi bardzo nie lubią kiedy się w odniesieniu do Krakowa używa tego słowa. Po drugie, dla mnie właśnie urokiem Krakowa jest to, że centrum miasta jest żywe, że nie jest to skansen dla turystów. Nie chciałbym, żeby w taki skansen się zamieniło. Oczywiście nie należy przesadzać i lokalizowac tam "popularnych" firm, do których non-stop jest duży ruch klientów, ale broń boże nie zrobić skansenu, tak jak właśnie zrobiono na warszawskiej Starówce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Pitolicie Hippolicie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 13:22 Pitolicie Hippolicie - turyści potrzebują dojechać i najchętniej własnym samochodem. Punkty usługowe potrzebują zaopatrzenia które też trzeba dostarczyć. Ludzie też chcą żyć normalnie i mieć samochód (bo to NIE jest luksus) oraz mieć możliwość dowiezienia mebli czy sprzętów AGD / RTV. Ty chyba chcesz z centrum Krakowa zrobić skansen w którym nie da się żyć ani pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ds Re: Świetny pomysł ;) IP: *.ghnet.pl 25.06.08, 02:17 Rybityw i Huta... kliencie średniobiorąc będę pokonywali dwukrotnie dłuższą drogę. Może pójdźmy dalej i wyślijmy firmy na Marsa, wtedy ruch w Krakowie spadnie do zera. Odpowiedz Link Zgłoś
buj_w_chucie Re: Świetny pomysł ;) 25.06.08, 11:19 A widzisz, nie masz pojecia o co chodzi. A chodzi o to, aby miasto mialo charakter policentryczny. Tak, aby do centrum jezdzilo sie tylko do kawiarni gdy przyjedzie ktos z zewnatrz oraz na imprezy kulturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: Świetny pomysł ;) IP: 83.15.139.* 25.06.08, 12:29 Niestety ty tez nie do końca masz pojęcie. To są takie ładne hasła "miasto policentryczne", "alternatywne centra" etc. Tyle, że Kraków w praktyce już jest miastem policentrycznym i to tranzyt i przejkazdy między owymi centrami przy braku obwodnic międzydzielnicowych i pomysłach typu "trasa centralna" napędzają i będą napędzać coraz większy ruch. Szczególnie w czasach kiedy mieszkanie kupuje się na 40-letni kredyt, a pracę zmienia raz na kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sd Ciekawe, że majcherowski przez dwa lata ukrywał IP: *.ghnet.pl 25.06.08, 13:12 ten dokument w szufladzie, czyżby musiał koniecznie zrealizować jakies własne inwestycje? Nic tak jak już dawno przewidywałem, po Majchrowskim szczególnie jeśli chodzi o nowe dzielnice czeka nas katastrofa, obecnie 45min. w korku (5km do centrum z Ruczaju) wydają się dziecinną igraszką. Jeśli nic się nie zmieni (a co ma się niby zmienić przy Majchrowskim) za 3-4 lata wyjazd z Dębnik nie będzie już możliwy. Na szczęście za wczasu Gołąś przygotował ścieżkę rowerową wzdłuż Kapelanki i Monte Cassino, chwała mu za to. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rico Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.net.autocom.pl 25.06.08, 01:07 SKUTERY, ROWERY ! Kazde miasto na zachodzie mialo taki problem i sytuacja zmusila ludzi aby przesiasc sie na skutery i rowery. Zobaczcie chocby na wloskie miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerry Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.multisoft.com.pl 25.06.08, 08:36 No! Fajnie będzie! A najfajniej jak trzeba będzie na tym rowerku zapitalać w deszczu przy temperaturze 5 stopni (nie wspominając o zimie...). Czy nie łapiesz, że takiej pogody jaką mają "południowcy" jest u nas może ze dwa miesiące w roku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ing.uj.edu.pl 25.06.08, 16:27 > A najfajniej jak trzeba będzie na tym rowerku zapitalać w > deszczu przy temperaturze 5 stopni (nie wspominając o zimie...). Zaden problem. Jezeli nie chcesz korzystac z roweru, to nawet 20º przez caly rok Cie nie zacheci. A jak chcesz to deszcz i -20º nie jest problemem. Wynaleziono odpowiednie ubrania, ktore zabezpieczaja przed takimi warunkami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: 89.174.214.* 26.06.08, 11:23 po pierwsze - nie każdego stać na taką specjalistyczną odzież po drugie - nie każdy ma zdrowie do jeżdżenia na rowerze w deszczu po trzecie - nie każdy może jeździć na rowerze (ja np mam kolano chore i nie mogę) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 17:50 > No! Fajnie będzie! A najfajniej jak trzeba będzie na tym rowerku zapitalać w > deszczu przy temperaturze 5 stopni (nie wspominając o zimie...) Typowy argument kogoś, kto nie zna tego z autopsji. Praktycznie dowolnie niska temperatura (w występujących u nas granicach ;)) nie jest żadną przeszkodą do jazdy na rowerze, jeżeli jest się odpowiednio ciepło ubranym - normalnie, tak samo jak do wyjścia piechotą na dwór przy takiej temperaturze, nie trzeba nic specjalnego. Może z tą różnicą, że przy temperaturze niższej niż około (plus) 10 stopni konieczne są już rękawiczki, bo ręce na kierownicy marzną znacznie bardziej niż przy chodzeniu piechotą. Deszcz jest faktycznie kłopotliwy dla rowerzysty, trzeba zaopatrzyć się w dobrą pelerynę, którą można się całkowicie zakryć (na Zachodzie mają specjalne peleryny rowerowe, u nas trzeba improwizować - dla mnie np. świetnie sprawdza się harcerska pałatka), i ważna rzecz przy naszych dziurawych ulicach, na których przy deszczu robi się mnóstwo kałuż - mieć nieprzemakające buty (woda chlapiąca od dołu podczas jazdy potrafi bardzo skutecznie przemoczyć nogi, jeśli buty przemakają). To jest wszystko co jest potrzebne, żeby zupełnie spokojnie jeździć zarówno w deszczu, jak i w zimie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: 89.174.214.* 26.06.08, 11:21 tia, już widze te tłumy na skuterach w grudniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Irek Młodzi na rowery a starychy do gazu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 15:32 Genialne, wszyscy przesiądą się na rowery. Bo wszyscy mają krzepę i dwadzieścia lat (a umysł trzylatka). Kraków, a zwłaszcza centrum to ludzie w podeszłym wieku. Emerytów pogonisz na rowery czy do gazu (aby się nie męczyli). Małe dzieci też nie mają pełnej odporności więc trzeba je odwozić do żłobka czy przedszkola i na pewno nie na rowerze (w naszym klimacie miewasz deszcz oraz śnieg). ALE KOMBINUJ DALEJ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczoland atakuje Re: Młodzi na rowery ! IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.07.08, 14:59 Niestety, w polskich warunkach rower, czy skuter NIGDY nie bedzie powszechnym srodkiem komunikacji! Ja sam jakies 25 lat temu sporo jezdzilem na rowerze, a teraz - wylacznie w sobote/ niedziele w celach czysto rekreacyjnych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gojecki Ja mam rozwiazanie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 03:21 Wiecej "apartamentowcow" w centrum! Stanowczo wiecej! Blonia, Planty, Park Jordana, Zakrzowek, ogrody koscielne, parki? Nie! Apartamentowce, biurowce, hipermarkety? Tak! Niech Majchrowski sie skryje! Nikt tak nie wezmie w lape jak ja! Nikt tak nie zniszczy miasta jak ja! Glosujcie na Boleslawa Gojeckiego, kretyno-Krakusy! A potem jeszcze jeden, i jeszcze raz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michzio Re: Ja mam rozwiazanie! IP: *.wil.pk.edu.pl 25.06.08, 10:55 masz racje kraków to chyba najgorsze miasto do mieszkania, jest raptem 2-3 małe parki i to wszystkie poza centrum, już warszawa jest pod tym względem przyjemniejsza. Bardzo pozytywne miasto to Białystok multum parków. Nigdzie w Europie zachodniej nie ma tak badziewnie zorganizowanego miasta jak kraków. Taki berlin, paryż, londyn, frankfurt. Doskonała komunikacja publiczna, polityka prorowerowa, multum parków zieleni, cienia, mało spalin i samochodów. Będąc w paryżu ruch jest na poziomie mojego 10 tys. miasteczka z którego pochodze, a kraków to pod tym względem leży. Np. w Dreznie będąc przechodziłem przez najszersze ulice w mieście na czerownym świetle bo nie było widać samochodów, stało troche na parkingach mercedesów i audii ale ogólnie na ulicach szczególnie w centrum było ich imponująco niedużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Ja mam rozwiazanie! IP: 89.174.214.* 26.06.08, 11:25 ale bełkot widać że o Krakowie masz marne pojęcie skoro dla ciebie tutaj są 2-3 parki Odpowiedz Link Zgłoś
htoft Re: Ja mam rozwiazanie! 29.06.08, 22:29 Park Jordana, Planty, Park Bednarskiego (czy ktoś z Was o nim słyszał?), i?... Jest jeszcze park Twardowskiego, ale to już prawie Tyniec. Parków w Krakowie jest śmiesznie mało, zwłaszcza jeśli chodzi o łączną powierzchnię... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Ja mam rozwiazanie! IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.08, 22:53 Park Jalu Kurka, Park Strzelecki, Park im. Tadeusza Kościuszki, Park Krakowski, Park Decjusza, Park Jerzmanowskich, Park Wadów, Park przy Klasztornej ... że tak wymienię TYLKO część z parków ZABYTKOWYCH oraz pominę lasy (np. Lasek Wolski, Lasek Mogilski, Las Tyniecki) które formalnie nie są parkami. Ile jeszcze Ci do tej listy dopisać parków? 20? 30? No ale patrząc po stwierdzeniu "Park Twardowskiego to już prawie Tyniec" to chyba dla Ciebie Kraków kończy się na Plantach. Bo nawet gdyby Park Skały Twardowskiego był w samym centrum Tyńca (od którego zresztą odległy jest o ponad 7 kilometrów, a od Rynku Głównego raptem o 3,5), to i tak byłby w Krakowie. Bo Tyniec - to Kraków. Skoro nawet tego nie wiesz - to nie dziwi brak wiedzy o krakowskich parkach. Tylko po co krytykować coś, o czym się nie ma zielonego pojęcia? Żeby się zbłaźnić? No to cel osiągnąłeś - udało Ci się. Odpowiedz Link Zgłoś
htoft Re: Ja mam rozwiazanie! 30.06.08, 14:44 Zapomniałem wymienić Park Lotników, który odrobinę przypomina park, o jakie mi chodzi. Proszę, wymień choć jeden porównywalny wielkością choćby z Parkiem Ujazdowskim, a nie trzy drzewa na krzyż:/ Lasek Wolski to już totalne peryferia, podobnie jak Park Twardowskiego (żeby do niego trafić, trzeba przejść przez zdewastowane tereny poprzemysłowe nazwane nie wiadomo czemu "Parkiem Skały Twardowskiego"). To tak jakbyś mówił, że Kampinos jest parkiem w W-wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Ja mam rozwiazanie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 15:32 > Zapomniałem wymienić Park Lotników, który odrobinę przypomina park, > o jakie mi chodzi. Proszę, wymień choć jeden porównywalny wielkością > choćby z Parkiem Ujazdowskim A ileż on ma? Z danych dostępnych w necie wynika, że raptem 5 ha (pięć hektarów). Toż nawet Park Krakowski jest od niego większy! Nie wspominając o "zapomnianym" przez Ciebie Parku Lotników - który ma prawie 60ha. > Lasek Wolski to już totalne peryferia, podobnie jak > Park Twardowskiego (...) To tak jakbyś mówił, że Kampinos jest > parkiem w W-wie A czy ja twierdzę, że Puszcza Niepołomicka jest parkiem w Krakowie? Nie. A może Las Kabacki nie jest w Warszawie? Bo przecież jest. Chcesz się dalej błaźnić totalnym brakiem wiedzy - Twoja sprawa. Ale nie żebym odmawiał Ci prawa pisania - internet wszystko przyjmie, a im więcej napiszesz tym więcej radości dostarczysz czytającym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr I jeszcze jedno: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.08, 15:44 "Moim zdaniem bardzo dobrze, że ten zdewastowany przez kamieniołomy teren (bo przecież zalew nie jest stworzony przez naturę!) będzie w końcu zagospodarowany. Denerwuje mnie, że w Krakowie w środku miasta jest tyle niezagospodarowanych terenów," (C) htoft 25.08.07, 09:33 Zdecyduj się może w końcu - totalne peryferia czy środek miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
htoft Re: I jeszcze jedno: 30.06.08, 21:51 > Zdecyduj się może w końcu - totalne peryferia czy środek miasta? I to, i to. Skałki jeszcze są w mieście (przynajmniej zaczynają się tam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Re: Ja mam rozwiazanie! IP: *.ksknet.pl 25.07.08, 02:27 Mocno powiedziane-ale prawdziwe. Pozwalając na apartamentowce na Zakrzówku Majchrowski udowadnia że jest przeciwko krakowianom. Gardzę tym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juri Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 04:39 a na początku lat 90 kiedy decydowano czy metro czy szybki tramwaj władze naszego miasta zdecydowały się na szybki tramwaj a argumentem koronnym było to że w Krakowie porusza się za mało ludzi na ciągach komunikacyjnych żeby metro było opłacalne... A genialny pomysł żeby zbudować trasę Balicką przed tunelem pod wzgórzem św Bronisławy wola o pomstę do nieba bo to już na 100% spowoduje paraliż komunikacyjny... Pozdrawiam PS:Budowa Metra w Krakowie to tak długo będzie trwać jak budowa metra w Warszawie(pierwsze prace początek 39') ... A argumenty będą takie że za drogo, że za niebezpiecznie dla zabytków itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Teodor Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.autocom.pl 25.06.08, 05:19 Rządzącym brakuje wyobraźni. Przykładem tego jest planowanie Trasy balickiej, która spowoduje całkowite zatkanie ul. Czarnowiejskiej. Miasto powinno zdecydowanie postawić na komunikację zbiorową. Meytro, zgodnie z propozycją prof. Jajszczyka musi powstać. Trzeba maksymalnie utrudnić ruch krakowian swoim samochodem po mieście. Przykładowo należy znieść zgodę na parkowanie na Długiej. Inni jeżdżą środkiem i blokują tramwaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: 82.160.10.* 25.06.08, 06:22 zgadzam się w 100% że "TRASA BALICKA" jest totalnym nieporozumieniem wymyślona przez ludzi bez kompetencji i wyobraźni i za tym projektem kryje się jakiś "myk" a jaki to sie wyjaśni jeżeli ta trasa powstanie. Cały ruch z Autostrady i obwodnicy zostanie skierowany do Centrum na pewno będzie się opłacało jechać np. z Prądnika na Czarnowiejską przez Balice gdzie w którym kraju puszcza się ruch bezpośrednio z autostrady do centrum? poza tym trasa prowadzi bezpośrednio przy ujęciu wody dla mieszkańców miasta tak więc sami sobie realizujemy receptę na truciznę. Mamy bardzo energicznych i "kompetentnych" ludzi do organizowania kierowcom utrudnień np.ktoś wziął kasę za projekt,wykonanie sygnalizacji świetlnej przy zjedzie z obwodnicy w Balicach i co?-zaraz po uruchomieniu korki od miejscowości Balice wzdłuż całego lotniska (których nigdy nie było - a jednak sygnalizacje wcisnieto do realizacji).Bo jakby zrobiono rondo tak jak to ma miejsce w cywilizowanych krajach to za mało ludzi by zarobiło .Ale zrobiono ,zapłacono i wyłączono bo sie nie sprawdziło.Korki na obwodnicy 70% z przyczyn wykonawców bo zatrzymują ruch na obwodnicy i plątają sie samochodami i sprzętem .KTO NA TO POZWALA ?????????? wystarczy że zatrzymają ruch na 3 minuty robi sie z tego korek na kilka godzin pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skaurus Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 08:18 1) przeniesienie firm na Rybitwy pomysł wysoce idiotyczny, spróbujcie się tam teraz przejechać to zobaczycie jaki ruch tam wali, jak się nie zbuduje wschodniej obwodnicy Krakowa i III obwodnicy to ruch na przejeździe kolejowym przy Złocieniu całkiem stanie; 2) budowa metra, życzę powodzenia, rzeka niedaleko a jeszcze popatrzcie na Warszawę tam na metro składa się cała Polska... ciekawe jak chcecie się dopchać do skarbonki państwowej jak trzyma na niej łapa Warszawa? przy naszych możliwościach pierwsze dwa przystanki metra powstaną za 20 lat; 3)dla tych co nie widzą sensu trasy Balickiej niech sobie oglądną dokładniej mapkę, nie bez powodu ma być ona połączona z III obwodnicą, system obwodnic ma sens tylko wtedy gdy od środka na zewnątrz biegną szerokie drogi wywalające ruch na zewnętrzne obwodnice, w tym przypadku z III obwodnicy na obwodnicę autostradową, a jak ktoś ma lepszy pomysł gdzie podpiąć drogę z Balic, która jest potrzebna żeby był szybki dojazd do lotniska... może tak do zakopianki co? i jakie to znowu centrum Czarnowiejska!!! tak dla wiadomości to właśnie te drogi biegnące promieniście z centrum na zewnątrz miasta mają się zaczynać gdzie w centrum tak żeby z niego wywalać ruch, sam jakbym miał możliwość szybkiego dojazdu na obwodnicę to bym miasto objeżdżał jak najdalej żeby przebić się na drugą stronę bo jest to dużo szybsze; 4) co do świateł to w 100% się zgadzam choć najlepszym patentem naszych drogowców jest wyjazd na Warszawę i system świateł na rozjeździe na cmentarz Batowice i światła przy Kuźnicy Kołłątajowskiej... najpiękniejsze, że jak światła tam padną nie ma żadnych korków;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: 82.160.10.* 25.06.08, 12:15 Trasa Balicka ? Mało jest dróg :Księcia Józefa ,Królowej Jadwigi,Balicka,Radzikowskiego plus planowana północna,tak ze z zachodniej części miasta dróg do Balic jest dużo i nikt nie pojedzie z Prądnika,Huty Bieżanowa ,Płaszowa,Kurdwanowa,Borku przez miasto do trasy Balickiej tylko obwodnicą jak sama nazwa wskazuje.Budować 4 km TRASY żeby korkować centrum? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkaniec Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 13:09 > 1) przeniesienie firm na Rybitwy pomysł wysoce idiotyczny, > spróbujcie się tam teraz przejechać (...) > jak się nie zbuduje wschodniej obwodnicy Krakowa Pierwsza część wschodniej obwodnicy o ile wiem jest już na etapie przetargu i powinna powstać w ciągu kilku najbliższych lat. Przez Rybitwy planowane jest przedłużenie do niej dwupasmówki. Co do reszty - generalnie 100% racji. Szczególnie w kwestii promienistych tras łączących kolejne obwodnice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 17:55 > a na początku lat 90 kiedy decydowano czy metro czy szybki tramwaj władze nasze > go miasta zdecydowały się na szybki tramwaj a argumentem koronnym było to że w > Krakowie porusza się za mało ludzi na ciągach komunikacyjnych żeby metro było o > płacalne... I uważam, że w tym akurat mieli rację - metro w Krakowie nie jest opłacalne. Potrzebna jest naziemna, szybka KOLEJ miejska (kolej, nie "szybki tramwaj" w poronionym krakowskim wykonaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 23:41 Gość portalu: raj napisał(a): > I uważam, że w tym akurat mieli rację - metro w Krakowie nie jest opłacalne. > Potrzebna jest naziemna, szybka KOLEJ miejska (kolej, nie "szybki tramwaj" w > poronionym krakowskim wykonaniu). Rycie tunelu od bram Huty do Bronowic na pewno nie jest opłacalne. Metro jednak wcale nie musi iść na całej trasie pod ziemią. W zasadzie wystarczyłyby tunele lub wiadukty dla tramwajów przez największe skrzyżowania. Tak, aby tramwaj stawał raz, na swoim przystanku, a nie pięć razy. Na trasie, powiedzmy, ze Wzgórz Krzesławickich do dworca mogłoby to skrócić czas przejazdu spokojnie o dziesięć minut. To dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 08:44 > Metro jednak wcale nie musi iść na całej trasie pod ziemią. W > zasadzie wystarczyłyby tunele lub wiadukty dla tramwajów przez > największe skrzyżowania. To metro czy tunele dla tramwajów? Bo to dwie zupełnie różne sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: alf Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.08, 16:57 Gość portalu: kr napisał(a): > > Metro jednak wcale nie musi iść na całej trasie pod ziemią. W > > zasadzie wystarczyłyby tunele lub wiadukty dla tramwajów przez > > największe skrzyżowania. > > To metro czy tunele dla tramwajów? > Bo to dwie zupełnie różne sprawy. Zaletą metra jest to, że zatrzymuje się tylko na swoich przystankach i osiaga dużą prędkość. Jeśli miasta nie stać na metro, to mogłoby przynajmniej usprawnić sieć tramwajową tak, żeby tramwaje jeździły szybciej i zatrzymywały się tylko na przystankach, czyli: wymienić torowiska i tabor oraz wybudowac tunele/wiadukty (opowieści o "zsynchronizowanej sygnalizacji świetlnej" dla "szybkich tramwajów" nikt normalny nie traktuje poważnie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.08, 22:21 > Zaletą metra jest to, że zatrzymuje się tylko na swoich przystankach > i osiaga dużą prędkość. Wadą jest to, że zatrzymuje się bardzo rzadko, przez co traci się czas na dotarcie do położonych znacznie dalej stacji. Co w efekcie w mieście o rozkładzie takim, jak ma Kraków niweluje całkowicie zysk z nieco szybszej jazdy. > opowieści o "zsynchronizowanej > sygnalizacji świetlnej" dla "szybkich tramwajów" nikt normalny nie > traktuje poważnie Pożyjemy, zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarema Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.crowley.pl 25.06.08, 08:40 Myślę że w przyszłości nie będzie gorzej niż teraz jest. Ludzie powoli zaczną się budzić i rozglądać dookoła, minie sezon na Kraków i zacznie się sezon rozsądku. Mieszkańcy powoli wyprowadzą się albo pod miasto albo do innego miasta bo naprawdę szkoda zdrowia zeby wdychać ten smród. Dodatkowo też nie ma tutaj aż tak wiele firm, a te które się rozwijają siłą rzeczy wyniosą się z maleńkich biur przy ulicach starego miasta do lepszych warunków lokalowych nie koniecznie w centrum miasta. Przyczyną obecnie tego że ludzie wolą samochód jest MPK!!! jeżeli tramwaj jeździ co 10 minut najczęściej to ja dziękuję. Wolę auto niż stać tyle i czekać jak na zbawienie na mrozie, deszczu czy słońcu. Samochód mimo korków i tak jest lepszym rozwiązaniem - w najgorszym wypadku podróżuje się w takim samym czasie co MPK, a dodatkowo można sobie włączyć klimatyzację czy radio. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: 89.174.214.* 26.06.08, 11:31 poza tym mamy najdroższe MPK w całej Polsce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu !!! IP: *.range86-162.btcentralplus.com 25.06.08, 09:02 oczywiscie nie mozna porownywac skali inwestycji, bo to nie ta katagoria no i pominac metro na ktore krakowa nie stac. Londyn kilka lat temu byl najbardziej zakorkowanym miatsem swiata. w londynie nad ziemia postawiono na transport autobusami i to dziala. Z ta roznica, ze te autobusy jezdza co 2 minuty, prawie zawsze jest miejsce siedzace ( bo jest ich tak wiele ). do tego autobusy maja swoj pas i jest to bezwzglednie przestrezgana, wystarczy najechac na linie takiego pasa autem i z miejsca sie placi 100 funtow kary, bo wszedzie sa kamery, przez co nikt autem sie nie wpycha na takie pasy. autobusy jezdza plynnie a auta obok stoja w korkach. ludzi trzeba zniechecic do aut i to jest jedyna droga na sprawne przemieszczanie sie w duzym miescie. ok ktos powie,ze londyn ma metro, to prawda, tylko nie zapominajmy, ze w krakowie mieszka mniej niz 1 000 000 ludzi a w londynie 10 000 000 i uwzgledniajac ta roznice krakow obszedlby sie bez metra. po przestawieniu transportu na publiczny ludzie naprawde wola jechac autobusem, na ktory sie krotko czeka, jest miejsce siedzace i placi sie znacznei latwiej ( oraz tanio) aniezeli jest to rozwiazane w polsce, bo nie potrzeba zadnych papierowych biletow a do tego nie trzeba szukac miejsca na parkowanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:01 Autobus kursujący co 2 minuty??? Synku, nie rozśmieszaj mnie :)))) Chyba że wcześniej wywalisz na pysk Pilszczka i reszte wesołego towarzystwa z ul. Brożka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:12 "Synku"?? Po co ten ton? Dlaczego rozmawiasz w ten sposób. Kolega ma racje. Należy zachęcać do MPK i zniechęcać do samochodów. Poza tym jest coś takiego jak rower! We Francji czy w Szwajcarii widziałem mnóstwo ludzi w garniturach jeżdżących rowerami. Bo to szybciej, zdrowiej i taniej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:15 Tak, ale pod warunkiem jak MPK będzie firmą z prawdziwego zdarzenia, a nie prywatnym folwarkiem Pilszczka i jego kumpli. Kolejni niezatapialni niczym Tajster :/ Rower w Krakowie? Nie jestem samobójcą! Przejedź się Wielicką czy Kamieńskiego w okolicach porannych godzin szczytu. Nie mam ochoty być rozsmarowanym na asfalcieprzez jakiegoś TIR-owca matoła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:17 No kończę dyskusję bo jest ona bezcelowa. Jesteś nastawiony negatywnie, a ja pozytywnie. Nie jechałbym Wielicką tylko pojechałbym chodnikiem. Zgadzam się, że MPK musi funkcjonować lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:19 > Nie jechałbym Wielicką tylko pojechałbym chodnikiem. Tylko mnie synku rozśmieszyłeś. Nie masz chłopie zielonego pojęcia o czym piszesz. Ponadto - jazda chodnikiem to łamanie prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:22 Przestań z tym "synkiem"! Wiem o czym piszę! Jeżdżę od wielu lat rowerem przez okrągły rok. Jeśli mam do wyboru rozmazanie przez szalonego tirowca, albo łamanie prawa jadąc po chodniku wybieram to drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 13:12 > Ponadto - jazda chodnikiem to łamanie prawa. Poczytaj sobie PoRD, bo bzdury wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leppiej Taki pewny jestes? IP: *.ing.uj.edu.pl 25.06.08, 16:30 > Ponadto - jazda chodnikiem to łamanie prawa. O ile maksymalna dozwolona na jezdni predkosc jest >50 km/h to wolno jechac po chodniku. O ile pamietam na Wielickiej jest to 70 czy 80 km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 18:07 > Tylko mnie synku rozśmieszyłeś. > Nie masz chłopie zielonego pojęcia o czym piszesz. > Ponadto - jazda chodnikiem to łamanie prawa. Przestań z tym "synkiem", bo odnosząc się tak do innych pokazujesz siebie jako nadętego bufona, który uważa że wszystko wie najlepiej. Zdaje mi się, że jesteś z takich co uważają, że to, że w Krakowie jeździ się źle, jest tylko winą władz miasta, i oni sobie tylko popsioczą na owe władze, ale sami nie mają ochoty nic zadziałać. Akurat co do roweru twój przedmówca, do którego odniosłeś się per "synku" ma rację. Wymieniłeś chyba najgorszą z punktu widzenia rowerzysty trasę w Krakowie, jest absolutnym skandalem że nie ma tam ścieżek rowerowych, bo nigdzie indziej nie jedzie się tak źle jak właśnie tam. Jazda tamtymi trasami po jezdni byłaby samobójstwem. Natomiast chodnikiem jedzie się nie najgorzej - chodniki są szerokie i mało uczęszczane (problemem jest natomiast fakt, że na pewnym odcinku chodnika nie ma w ogóle). Wiem, bo parę lat jeździłem tamtędy regularnie. Że jazda po chodniku jest niezgodna z prawem? No jest, i co z tego? Ważniejsze jest ślepe trzymanie się prawa czy bezpieczeństwo? Krzywdzę kogoś jadąc szerokim chodnikiem na którym prawie nie ma pieszych? Chcesz, to zapytaj nawet policjanta - oni sami doradzają (nieoficjalnie ;)) jazdę po chodniku i nikt tego nie ściga, zdają sobie sprawę jakie są warunki komunikacyjne w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:07 Dobrze dziecinko, że napisałeś w czasie przeszłym - "jeździłem" :))) Bo obecnie większość chodników na ul. Wielickiej, które wychwalasz pod niebiosy, w ogóle nie nadaje się do jeżdżenia. A z racji budowy centrum handlowego na Bonarce, jazda Kamieńskiego w ogóle odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 18:41 > Rower w Krakowie? Nie jestem samobójcą! > Przejedź się Wielicką czy Kamieńskiego w okolicach porannych godzin szczytu. Ni > e > mam ochoty być rozsmarowanym na asfalcieprzez jakiegoś TIR-owca matoła. Jak nie umiesz jeździć, to twój problem - inni jeżdżą i są zadowoleni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:09 Matołek? Samobójca? Kierowca MPK? Czy smarkacz, co ma 12 lat? Bo taki jest poziom twoich wywodów, synku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaczoland atakuje Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.dhcp.embarqhsd.net 27.07.08, 15:11 Dlaczego przedstawiasz sie na tym forum jako zwykly prostaczek, szanowny panie "jajco"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uśmiany Re: trzeba zrobic to co w Londynie kilka lat temu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.08.08, 13:21 Przeczytaj pajacu, na jaki "kulturalny" post koleś odpowiada. Jakie wywody, taka odpowiedź na nie :P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 09:36 To, że siedziby firm wynoszą się poza centrum, nierzadko daleko poza miasto - jest procesem naturalnym, obserwowanym w wielu metropoliach. Wygląda to tak, że firma np. ubezpieczeniowa przenosi swoich 2tys. urzędników poza miasto a w centrum pozostawia jedynie reprezentacyjne, kilkuosobowe przedstawicielstwo w eleganckim lecz niewielkim lokalu. Korzyść jest taka, że -wynajęcie lub zbudowanie i utrzymanie biurowca poza miastem jest tańsze niż w centrum, -pracownicy nie przebijają się przez zakorkowane miasto lecz jadą w przeciwnym kierunku lub mają możliwość ominięcia miasta, -itd Oczywiście nikt nie zmusza firmy administracyjnie do takiej przeprowadzki - decyduje kalkulacja ekonomiczna. Miasto może co najwyżej ułatwić deglomerację miejsc pracy, bo to i miasta interes. Może więc wskazać w planie optymalne kierunki deglomeracji, partycypować w uzbrojeniu terenu i usprawnieniu komunikacji. W Krakowie też nastąpi proces spontanicznej (bo znając nasze talenty - nie sądzę aby planowej)deglomeracji, a być może już następuje. Szefowie, którzy maja głowę na karku juz powinni rozglądać się za miejscami poza miastem aby wczesniej niz inni zając lepsze lokalizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: 83.15.139.* 25.06.08, 16:28 Genialne. A któręty pojedzie mieszkaniec Bronowic do pracy dajmy na to na Ruczaj? albo vice versa? ALEJAMI. Właśnie tak funkcjonuje dziś "deglomeracja" Krakowa. Przeciez w centrum Krakowa od czasu CB Lubicz nie powstał żaden biurowiec! A korki rosną. Nota bene ów obserwowany proces próbuje się na zachodzie zatrzymać. dlaczego? Bo zwiększa ruch samochodowy (przejazdy miedzydzielnicowe), przyczyniając się jednocześnie do walnego wzrostu kosztów komunikacji publicznej. Raczej tworzy się alternatywne centra na obrzeżach strefy śródmeijskiej, łącząc je wzajemnie siecią dróg i wydolnej komunikacji publicznej. Tak powstało Defense, tak powstało Canary Wharf, tak powstaje Hafencity. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 18:27 > A któręty pojedzie mieszkaniec Bronowic do pracy dajmy na to na Ruczaj? albo vi > ce versa? > ALEJAMI. Odpowiada mieszkaniec Ruczaju który jeździ do pracy na Bronowice :). Ulicą Wyłom przez Zakrzówek, Twardowskiego, kawałek wzdłuż Kapelanki, Nowaczyńskiego, do bulwarów Wisły, bulwarami do Mostu Dębnickiego, potem przez Włóczków i Kałuży do Błoń, w poprzek przez Błonia, Oleandry, Ingardena, przez Park Jordana, Reymonta, Miechowska, Kijowska, Lea i dalej dokąd chcesz... Można też zamiast prosto z Kapelanki w Nowaczyńskiego pojechac w lewo Zielińskiego do Mostu Zwierzynieckiego, Księcia Józefa w prawo do Salwatora, Kasztelańską do Błoń, w poprzek przez Błonia, Reymana, Miechowska i dalej tak samo jak w poprzednim wariancie... Wariant dla mocnych ludzi :) (bo trzeba zaliczyć ostry podjazd, ja z trudem daję radę ;)) to z Mostu Zwierzynieckiego pojechać do góry Malczewskiego pod Diabelski Most i zjechać po drugiej stronie Kopca na Królowej Jadwigi. Dalej w lewo wzdłuż Rudawy i potem Piastowską... Oczywiście rowerem :). Czas przejazdu przynajmniej dwóch pierwszych tras (na tą przez Kopiec jestem za słaby i jeżdże tamtędy bardzo sporadycznie, raczej dla rozrywki) jest w granicach 30 minut, no i żadne korki cię nie obchodzą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 20:30 behemot pisze: Nota bene ów obserwowany proces próbuje się na zachodzie zatrzymać. dlaczego? Bo zwiększa ruch samochodowy (przejazdy miedzydzielnicowe), przyczyniając się jednocześnie do walnego wzrostu kosztów komunikacji publicznej. Nie sądzę aby ktokolwiek ingerował w decyzje lokalizacyjne firm i próbowal hamować ich decyzje oparte na rachunku ekonomicznym. Zjawisko o jakim napisalem nie polega na przenoszeniu firm z dzielnic centralnych do dzielnic peryferyjnych lecz -daleko poza miasto, poza zewnętrzną obwodnicę. Wiąże się to prawdopodobnie z faktem, że coraz mniej ludzi mieszka w centrum a coraz więcej poza obwodnicą w osiedlach satelitarnych. Oczywiście, ci ludzie nie przebijają się przez miasto lecz jadą obwodnicą autostradową. Wiąże się to także z innymi niż w Polsce kryteriami sensownego dojazdu do pracy. W krajach wyposażonych w autostrady nikt nie narzeka jeśli do pracy musi jechać np. 100km. Te tendencje nie ominą Krakowa. Jeśli więc miasto wybuduje odpowiednio drożną obwodnicę to z całą pewnością ludzie mieszkający za Pasternikiem nie będą sobie krzywdować dojeżdżając do pracy w Dobczycach, a ludzi mieszkający w Myślenicach nie pogardzą pracą w Słomnikach. Oczywiście - jeśli będzie szybkie metro średnicowe (jak np. paryskie RER) to deglomeracja miejsc pracy zyska dodatkowy impuls. Wiem o firmach w Paryżu i w Bostonie, ktore założyły swoje główne siedziby w odległości ok. 50km od zewnętrznej obwodnicy. Jeśli komuś nie podoba się tak długi dojazd do pracy - szuka sobie innej pracy albo ląduje "na bezrobociu" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: 83.15.139.* 26.06.08, 13:32 Zjawisko o jakim napisalem > nie polega na przenoszeniu firm z dzielnic centralnych do dzielnic peryferyjnyc > h > lecz -daleko poza miasto, poza zewnętrzną obwodnicę. Wiąże się to prawdopodobni > e > z faktem, że coraz mniej ludzi mieszka w centrum a coraz więcej poza obwodnicą > w > osiedlach satelitarnych. Owszem, nazywa się to urban sprawl i jest zjawiskiem wysoce szkodliwym oraz generującym bardzo wysokie koszty społeczne. Min. w postaci coraz droższej infrastruktury, którą za coś nalezy wybudować i utrzymać. O zajmowaniu kolejnych terenów pod urbanizację nie wspominając. W krajach wyposażonych w autostrady nik > t > nie narzeka jeśli do pracy musi jechać np. 100km. Ilu pasmowe chcesz budowac autostrady? Osmio? Będzie jak w stanach...super Dla ilustracji o czym piszę: www.sierraclub.org/sprawl/overview/ A tu z Europy reports.eea.europa.eu/briefing_2006_4/pl/eea_briefing_4_2006-PL.pdf Ale oczywiście Ty znasz firmy...nie problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benevolo Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 17:49 Behemot pisze: "urban sprawl i jest zjawiskiem wysoce szkodliwym oraz generującym bardzo wysokie koszty społeczne. Min. w postaci coraz droższej infrastruktury, którą za coś nalezy wybudować i utrzymać. O zajmowaniu kolejnych terenów pod urbanizację nie wspominając." powstrzymywanie procesu "urban sprawl" jest usiłowaniem o skuteczności porównywalnej z nawracaniem Wisly kijem. Owszem, jest to proces kosztowny ale też - nieunikniony.(Potwierdzają to m.in. linki do publikacji polecanych przez Behemota -uprzejmie za nie dziekuję) Przy dobrej dyscyplinie planistyczno-przestrzennej - mozliwy do kontrolowania i racjonalnego sterowania. Zazwyczaj pojecie "urban sprawl" odnoszone jest do procesu spontanicznego, chaotycznego rozlewania się miast. W Polsce mamy z tym właśnie do czynienia. Istnieją wszakże dobre przykłady świadomej deglomeracji istniejących metropolii, np. osiedla satelitarne wokół Paryża, ponad 100 nowych miast wybudowanych w GB po wojnie, budowa nowych miast w Holandii itd.itd. Nie jestem "komunikantem" i tylko intuicyjnie wybrałbym szybkie metro typu paryskiego RER lub inną szybką kolej metropolitalną aby połączyć dwoma krzyżującymi się w centrum Krakowa podziemnymi liniami średnicowymi Proszowice z Myślenicami i Bochnię z Chrzanowem (i Balicami oczywiście, a może w perspektywie - z Katowicami i Pyrzowicami?). Po prostu wolalbym aby rozlewanie się Krakowa realizowane od lat przy pomocy setek tysiecy wolnostojących domów jednorodzinnych zostało zastąpione świadomymi, planowymi realizacjami w postaci sieci dobrze zaprojektowanych nowych miasteczek oszczędnie zużywających teren pochłaniany dziś rabunkowo przez setki tysięcy niezaleznych, indywidualnych inwestorow. Tak czy inaczej - firmy nie będą czekać na cuda. Klopoty komunikacyjne wewnątrz krakowskiej, zewnętrznej obwodnicy (ktora nawet nie jest domknieta)skłonią szefów firm do poszukiwania nowego miejsca dla swoich siedzib np. gdzieś w okolicach stacji w Rudawie, Krzeszowicach itd.Zadecyduje o tym rachunek ekonomiczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: behemot Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.autocom.pl 26.06.08, 22:18 > powstrzymywanie procesu "urban sprawl" jest usiłowaniem o skuteczności > porównywalnej z nawracaniem Wisly kijem Mam jeszce dać linki do procesów rewitalizacji, odzyskiwania przestrzeni etc?? Wypowiadasz się w nieco zbyt stanowczym tonie, jak na cokolwiek spore braki w wiedzy na tematy, które poruszasz. > np. osiedla satelitarne wokół Paryża, ponad 100 nowych miast wybudowanych w GB > po wojnie, budowa nowych miast w Holandii itd.itd. Kluczem jest ow po wojnie. Nota bene owe miasta satelitarne były jedna z przyczyn pogłebiających się kłopotów komunikacyjnych. Oczywiście niewiele też mają wspólnego z przenoszeniem działalności. Za to w granicach Krakowa, pomiędzy II a III obwodnicą mamy ogromne, niezagospodarowane, a często i zdegradowane tereny. A gęstośc zaludnienia w mieście dalece odbiegającą od standardów zachodnioeuropejskich, na które się powołujesz. I tu dochodzimy do clue wywodu. Miasta satelickie jest sens tworzyć tam, gdzie rozwój wewnatrz miasta nie jest juz możliwy. W przypadku Krakowa przenoszenie pozaprzemysłowych działalności i zaniechanie zagospodarowywania nieużytków byłoby nieodpowiedzialnym i szkodliwym działaniem. Szkodliwym dla miasta i dla przyrody. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient_mpk Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.chello.pl 23.07.08, 13:18 Gość portalu: benevolo napisał(a): > Tak czy inaczej - firmy nie będą czekać na cuda. Klopoty komunikacyjne wewnątrz > krakowskiej, zewnętrznej obwodnicy (ktora nawet nie jest domknieta)skłonią > szefów firm do poszukiwania nowego miejsca dla swoich siedzib np. gdzieś w > okolicach stacji w Rudawie, Krzeszowicach itd.Zadecyduje o tym rachunek > ekonomiczny. To już ma miejsce. Patrz Kraków Business Park w Zabierzowie. Jak najszybciej tam dojechać? Pociągiem! Inwestor Parku wybudował przystanek kolejowy. www.kbp.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jj Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.77.classcom.pl 03.07.08, 15:44 z bronowic -> na blonie -> jesionowa (wola just) -> lipca 43 -> przegorzaly -> nowy most -> tyniecka -> norymberska (ruczaj) dobra trasa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: firmy poza miastem - oczywiście tak być musi IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.08, 18:52 Fajna, tylko że rozkopana na wieczne nieskończenie remontu. To znaczy - rozkopali, zasypali, zaasfaltowali od Księcia Józefa do Przegorzał. A dalej zostawili krajobraz księżycowy osłonięty znakami zakazu ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asur Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.skomur.pl 25.06.08, 10:12 "Średnia prędkość podróży po Krakowie spadnie z dzisiejszych 39 km/godz. do 4 km/godz" nie wierzę, że coś takiego się stanie. Przecież, gdy prędkość tak się zmniejszy na pewno wielu przesiądzie się na komunikację miejską, rower, czy pójdzie pieszo, bo tak i tak będzie znacznie szybciej a bez takich nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:00 Nie pitol o komunikacji miejskiej, bo tej w Krakowie to nie ma. Jest tylko skansen komuny, szumnie zwany MPK :/ Przesiadanie się na komunikację miejska ma sens, gdy jeździ ona wystarczająco często i punktualnie :) A nie godzina oczekiwania na autobus, który pojedzie, a może nie pojedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:07 To błędne koło. Aurobusy nie jeżdżą planowo bo są korki. Ludzie zatem rezygnują z MPK bo jak juz mają czekać albo się wlec to wolą w swoim samochodzie i to generuje większe korki. Skoro piszesz o skansenie w MPK to znaczy że dawno nie jechałeś żadnym autobusem. W Warszawie to jest autentyczny skansen w MZK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:13 > Skoro piszesz o skansenie w MPK to znaczy że dawno nie jechałeś > żadnym autobusem. Ikarusy dopiero wycofali w ubiegłym roku. Złom z Norymbergi i Wiednia dalej jeździ. Bombardiery bez klimatyzacji. Najnowocześniejsze wozy ma... Mobilis. Z klimą :) > To błędne koło. Aurobusy nie jeżdżą planowo bo są korki. Sranie w banię! Na przykład na Wielickiej, Nowosądeckiej, Teligi torowisko jest wydzielone. A tramwaje jadą tempem jak na piknik. Że mnie momentami skręca jak jasna cholera. Przystanki podwójne to w wielu wypadkach FIKCJA> Zwłaszcza, jak pierwszy wóz to Bombka. Generalnie bombardierami jeżdżą niedorobieni ciecie. Dawno ma sygnał do jazdy, a stoi!!! Nie wiem, śpi, w nosie dłubie czy ogląda się za dupami :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:19 Obstawiam, że ogląda się za dupami! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:20 I sfrustrowany, bo same wieloryby na przystanku :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:23 No kurcze, Ty jednak widzisz same ciemne strony! Mnóstwo pięknych dziewczyn dookoła!! Odpowiedz Link Zgłoś
pbe64 Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa 25.06.08, 14:08 No to niektórzy mają szczęście. Ba ja już dziś jeżdżę do pracy ze średnią prędkością około 18km/h, a jak są korki to spada do 10-12km/h. Komunikacja miejska odpada. Przez tydzień jeździłem MPK i o ile do pracy średnia prędkość to około 15-18km/h, czyli porównywalnie z samochodem, to powrót odbywał się z prędkością 6-8km/h. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asur Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.skomur.pl 25.06.08, 16:37 No, nie spodziewałem się, że aż tak źle u Was z komunikacją miejską. W Łodzi to nie jest aż taki problem, nawet teraz z rozkopanymi drogami, tyle, że punktualność szwankuje, a czasem tramwaj w ogóle nie raczy przyjechać. A na rower czemu się nie przesiąść? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 18:38 Rowerem spokojnie mam średnią 18 km/h niezależnie od tego, czy samochodziarze stoją w korkach, czy nie... A jak mi się spieszy i mocniej docisnę na pedały, to i 20 km/h zrobię. To i tak jest jeszcze nie rewelacyjnie, bo znam ludzi którzy mają średnią 25-30 km/h... Odpowiedz Link Zgłoś
pbe64 Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa 26.06.08, 08:07 Możecie się śmiać, ale jeździć rowerem po prostu się boję. Akurat trasa, którą jadę do pracy ma częściowo wydzielony pas dla autobusów. A to niestety nic przyjemnego, jak z prawej wyprzedza mnie kilkunastotonowy autobus, a z lewej na szerokość kilkudziesięciu centymetrów samochód. Poza tym podczas deszczu, po kilkunastu minutach między samochodami, wygląda się jak po rajdzie terenowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 03.07.08, 17:43 A którędy dokładnie jeździsz? Może jest jakaś alternatywna trasa? Jazda rowerem ma to do siebie, że trzeba sobie przyswoić zupełnie inną topologię miasta niż przy poruszaniu się samochodem czy MPK. Z reguły rowerem jeździsz zupełnie innymi trasami... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 18:35 > "Średnia prędkość podróży po Krakowie spadnie z dzisiejszych 39 km/godz. do 4 > km/godz" > nie wierzę, że coś takiego się stanie. Przecież, gdy prędkość tak się zmniejszy > na pewno wielu przesiądzie się na komunikację miejską, rower, czy pójdzie > pieszo, bo tak i tak będzie znacznie szybciej a bez takich nerwów. To są obliczenia robione na takiej zasadzie, jak w XIX wieku w Paryżu wyliczono, że jeżeli ruch będzie się nadal zwiększac w takim tempie (ruch powozów konnych, bo takimi wówczas jeżdżono), to za ileś tam lat zabraknie paszy, żeby te wszystkie konie wykarmić... Bo nikt nie wziął pod uwagę, że w przyszłości ludzie moga jeździć czymś, co nie potrzebuje być ciągnięte przez konie... To wyliczenie też ktoś zrobił na takiej zasadzie, że wszyscy dalej tak jak obecnie będą jeździć samochodami... A przy średniej prędkości 4 km/h to naprawdę szybciej dojdę na piechotę, bo jestem w stanie spokojnie iść z prędkością 6-7 km/h... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:04 Proponuję eksperyment. Miesiąc MPK za darmo (na koszt miasta) i zobaczmy czy ruch w centrum spadnie. Kraków nie jest wielkim miastem. Mnóstwo spraw można załatwić na piechotę/rowerem. Ludzie wolą siedzieć w klimatyzowanym aucie godzinę niż się troszke spocić przez 15 minut. W korkach na 10 samochodów w 9-ciu jest jedna osoba. 200 metrów korka można by zmieścić w jednym autobusie/tramwaju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:09 > Proponuję eksperyment. Miesiąc MPK za darmo (na koszt miasta) i > zobaczmy czy ruch w centrum spadnie. Nie spadnie! Problemem jest nie tylko cena biletu, ale częstotliwość kursowania i punktualność komunikacji zbiorowej. Jeśli mam czekać godzinę na jedyny autobus (w mieście, w niedzielę), wolę jechac własnym samochodem. Nie jestem masochistą! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krakus Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.chello.pl 25.06.08, 11:11 Cwaniaku przejdź sie ze wzgórz do bronowic na piechote to pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:15 Zbyt literalnie odbieracie to co powiedziałem. Oczywiście, że ze Wzgórz do Bronowic nikt nie pójdzie na piechotę. Ale uważacie, że wszyscy ludzie w korkach są właśnie w trakcie pokonywania takich odległości?? Poza tym tramwaje nie stoja w korkach. Powtarzam: autobusy nie jeżdżą planowo (i jest ich za mało) bo stoją w korkach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:18 Tramwaje nie stoją w korkach? Przejedź sie wokół Plant!!! Generalnie 9/10 motorniczych jest w doopę uprzejmych wobec buraków na kołach jadących torowiskiem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:20 No to juz chyba inny troszke problem. Policja i straż miejska mogłaby egzekwować zakaz jazdy na wydzielonych torowiskach i psach dla autobusów. Uważasz, że motorniczy powinni taranować takie samochody?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajco Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 11:23 Generalnie... powinien staranować. A w razie roszczeń - argument, że torowisko nie służy do jazdy samochodem osobowym. Na poważnie - gdyby Policja się ustawiła wokół Plant, w ciągu kilku dni mieliby tyle mandatów, co w wielu miejscach w kilka miesięcy. Tylko kto powinien to zgłosić Policji? No chyba MPK :) Ale oni kochają nieróbstwo. I gdyby się skończyła jazda torami nie mieliby na kogo zwalać :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.jems.pl 25.06.08, 11:24 Może to i racja, że jest jakaś niemoc w MPK. Co do policji to się zgadzam w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kozi Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.pk.edu.pl 25.06.08, 18:49 Wiecie co? Jeżdżę MPK już 4 lata po Krakowie i największa masakra była jak były potężne remonty na rondzie polsadu, dobrego pasterza, rondo mogilskie, a teraz? Zdaję sobie sprawę, że aleje to pięta achillesowa całego Krakowa, ale wszędzie indziej jedzie się w miarę szybko i planowo, tramwaj bądź autobus jak sie spóźnia to maksymalnie 3-4 minuty. Nie wiem co wy chcecie od komunikacji miejskiej?!?! W porównaniu do innych miast to mamy naprawdę bardzo dobrze funkcjonującą komunikację. Wiem, że czasem ciężko się wydostać z centrum i wiem też, że do niektórych miejsc w Krakowie nie jest rozwiązany dojazd MPK, ale to wszystko się zmieni bo jak ludziom nie zostanie zapewniony dojazd środkami komunikacji miejskiej to nie kupią mieszkań na osiedlach poza miastem lub na jego obrzeżach. A jak to nie zadziała to może METRO???? tylko żeby kopali poniżej wszelkiego rodzaju cmentarzy bo nigdy nie skończą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.adsl.inetia.pl 25.06.08, 19:52 > Zdaję sobie sprawę, że aleje to pięta achillesowa całego Krakowa, > ale WSZĘDZIE indziej jedzie się w miarę szybko i planowo (podkreślenie kr). Wszędzie indziej? Jakbyś z miesiąc pojeździł #8 z Bronowic na Borek to nie pisałbyś, że jedzie się "szybko i planowo". > Nie wiem co wy chcecie od komunikacji miejskiej?!?! W porównaniu do > innych miast to mamy naprawdę bardzo dobrze funkcjonującą > komunikację. Mamy bardzo dobry TABOR. Ale tabor to dopiero początek - co mi z tego, że jadę wygodnym bombardierem, jeżeli wlecze się on dookoła grzęznąc w korkach w centrum miasta, a poza nim tracąc czas na szeregach świateł które tylko z nazwy są inteligentne. > Wiem, że czasem ciężko się wydostać z centrum i wiem też, że do > niektórych miejsc w Krakowie nie jest rozwiązany dojazd MPK, > ale to wszystko się zmieni bo jak ludziom nie zostanie > zapewniony dojazd środkami komunikacji miejskiej to nie > kupią mieszkań na osiedlach poza miastem lub na jego obrzeżach. Ależ kupią jak kupują! Tylko że zamiast jednego samochodu na rodzinę będzie jeden na każdego dorosłego mieszkańca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: raj Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.ap.krakow.pl 25.06.08, 18:41 > Cwaniaku przejdź sie ze wzgórz do bronowic na piechote to pogadamy. A rower to od czego jest? Z Mistrzejowic do Bronowic jade około pól godziny, to obstawiam, że ze Wzgórz nie więcej jak godzinę... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Żona już taki eksperyment robiła. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 13:35 Przez miesiąc z Kobierzyńskiej jeździła do pracy autobusem. Zrezygnowała, uznając że upychanie się w małym autobusie jak w puszce sardynek jest poniżej jej progu akceptowalności. Nie wspominając o tym, że zdarzyło jej się zostać na przystanku. I mimo, że była absolutną przeciwniczką jeżdżenia po mieście samochodem - zrezygnowała właśnie na rzecz samochodu. Co więc da, że KMwK (nie mylić z MPK, bo chyba linii #152, #178 i #304 z eksperymentu nie chcesz wyłączać) będzie przez miesiąc za darmo? Jak dam Ci za darmo worek ze zgniłymi, śmierdzącymi śliwkami to go weźmiesz? Nie? Przecież daję Ci go za darmo. Dla mnie i dla mojej żony te 80-90 zł miesięcznie nie jest problemem. Problemem jest nieakceptowalny poziom jakości komunikacji publicznej. Która jest wolniejsza i zdecydowanie, podkreślam: ZDECYDOWANIE odbiegająca od minimalnych poziomów, które można byłoby określić manem "komfortu". Nie, nie chodzi o "złomy" z Wiednia - wolę jechać nimi niż buczącym, drgającym i przerdzewiałym na wylot składem stopiątek. Chodzi o to, żebym jechał niewiele dłużej niż autem, co najmniej porównywalnie z rowerem i w warunkach pozwalających przez te 40-50 minut jazdy np. poczytać książkę. I żeby było jasne - nie winię za stan rzeczy MPK. Bo MPK tylko jeździ. I jeździ tak, jak Miasto za pośrednictwem ZDiT zapłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MPKoszmaR Re: Żona już taki eksperyment robiła. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 23:57 Hmm.. Niestety w dzisiejszym Krakowie liczy się tylko ile działek budowlanych pójdzie pod młotek. Plan zagospodarowania przestrzennego brzmi w tym kontekście jak uciążliwe brzeczenie komara, które się próbuje ignorować. Zakładając, że dla danego obszaru w ogóle on istnieje. Tymczasem o ile w wiekach średnich i czasach nowożytnych PLANOWANO, zielone, szerokie aleje (pierwsza obwodnica wokół Plant, Aleje Trzech Wieszczy, ciąg Dietla) to dziś nikt o to nie dba. Stać nas na to przecież ruch generowany na początku XXw w 150 tysięcznym Krakowie przez furmanki, znacznie przekraczał dzisiejsze obciążenie pfff.... Dziś już nikt nie pamięta, że Kraków wówczas porównywano do naturalnej realizacji konceptu miasta - ogrodu... Na Ruczaju mamy typową dzicz budowlana w majestacie prawa. Dopuszcza się urban sprawl, olewając kwestie komunikacyjne. Dawniej Kobierzyńska obciążona była ruchem, głównie furmankowo - autobusowym. Dziś zatory zaczynają się już od ulicy Skośnej (sic!), MPK jedyne co może zrobić to puścić trasą przegubowce bo ludzie się po prostu w autobusach w godzinach szczytu nie mieszczą... szybciej jednak nie pojadą. Trasy nie można rozbudować bo... nie ma miejsca. Dobrze, że jeżdże rowerem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kr Na pewno? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.08, 08:41 > Tymczasem o ile w wiekach średnich i czasach nowożytnych PLANOWANO, > zielone, szerokie aleje (pierwsza obwodnica wokół Plant, > Aleje Trzech Wieszczy, ciąg Dietla) Planty i pierwsza obwodnica? Dawne umocnienia miasta (fortyfikacje a szczególnie fosy). Aleje Trzech Wieszczy? Dawna linia kolejowa. Ciąg Dietla? Stare koryto Wisły. Nie nazywałbym więc tego jakimś wielkim planowaniem, szczególnie pisanym wielkimi literami. Po prostu niejako wykorzystano nadarzającą się okazję do stworzenia Parków. Co do Ruczaju i Kobierzyńskiej - nie wiem, jak jest obecnie. Gdy mieszkaliśmy jeszcze na Obozowej (2005/2006) korki nie stanowiły poważnego problemu. Natomiast komunikacja była tragiczna. Petycje podpisywane przez setki osób, popierane przez Dzielnicę rozbijały się o niedasizm. Nie dało się puścić większego autobusu, nie dało się wydłużyć tras do Grunwaldzkiego. Skoro tak, to ludzie rezygnowali - nie na darmo busy ze Skawiny zamiast wygodną, nową Grota-Roweckiego jeździły nadal przez Kobierzyńską. Ci, którym busy nie pasowały kupowali auta. A w prasie można było tylko czytać, jacy to ludzie źli i niedobrzy, bo zamiast jeździć MPK jeżdżą samochodami, w związku z czym MPK musi ograniczać kursy (co na pewno spowodowało wzrost liczby pasażerów). Samej Kobierzyńskiej zaś nie trzeba wcale rozbudowywać. Wystarczy zbudować planowaną od lat Nowoobozową. Zbierze ona ruch z Polany Żywieckiej skutecznie odciążając Kobierzyńską. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bosak Kraków się zmieni?? IP: *.2-0.pl 25.06.08, 11:12 moim skromnym zdaniem budowa obwodnic i rozbudowa ulic zmieni nasz kochany krakow pryśnie czar i zniknie jego niepowtarzalność!! Niebedzie śmiedziało w centrum spalinami!! Rowerzysci beda jezdzili po ścieżkach rowerowych a nie wpadali na przechodniow na chodnikach a, samochody blokujaće te chodniki schowają sie w podziemnych parkingach. to bedzie już inny kraków nie ten sam:[ więc chrońmy zabytki:ulice mury i kamienica a wszystko zostanie po staremu :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Kraków czeka komunikacyjna katastrofa IP: *.geod.agh.edu.pl 25.06.08, 12:18 Autor artykułu i autor mapki też są, "jak cała Wyborcza, ofiarami Maleszki"? Trasa na Rzeszów i Przemyśl ma prowadzić przez ... Gdów jak to sugeruje mapka? Co da dwupasmowa III-cia obwodnica? Dlaczego zamykając na już ponad rok A4 na odcinku Balice-Libertów nie poszerzono jej do trzech pasów? A przynajmniej dlaczego nie przebudowano wszelkich przepustów, mostków, kładek tak, by dołożenie tego trzeciego pasa nie wymagało ponownego zamknięcia obwodnicy na x lat? Dlaczego tak długotrwały i uciążliwy remont mostu na Wiśle nie obejmuje poszerzenia go do trzech pasów w każdym kierunku? Skandal z mostem dębnickim, który mimo trwającego kilkanaście miesięcy zamknięcia i remontu pozostał wąskim gardłem drugiej obwodnicy i jest przyczyną monstrualnych porannych korków na ul. Konopnickiej niczego nie nauczył? Korki tworzą się zwłaszcza rano na trasach wlotowych do miasta, po południu - na wylotowych. Na pewno przyczyną jest brak sprawnej komunikacji podmiejskiej (w tym zbyt małe zróżnicowanie częstotliwości kursowania) i błędny, wręcz szkodliwy stosunek władz miasta do busów, które ratują sytuację. Ale przyczyną jest też brak alternatywnych tras wylotowych! Perspektywiczna obwodnica niewiele tu pomoże. Potrzebne jest np. przedłużenie ul. Surzyckiego przynajmniej do drogi 75, przedłużenie "trasy Balickiej" (Nowopylna?) do drogi 780 i dalej do 44 w rejonie Brzeźnicy i 52 gdzieś przed Wadowicami, a także na NW do Krzeszowic. Ograniczę się do południowego wycinka: trzeba udrożnić trasę Kraków-Tyniec-Skawina, udrożnić alternatywny przejazd do Myślenic przez Swoszowice- Świątniki-Polankę (dziś są tam długie odcinki dziur i generalnie brakuje drogowskazów, a jakiś komunikacyjny debil lokując w złym miejscu rondko ograniczył możliwości zjazdu z tej trasy na A4 - tam powinien być węzeł pełny!, na pewno pomogłoby też przedłużenie ul. bodajże Poronińskiej przez most na Wildze do Swoszowic i ze dwa- trzy bezkolizyjne przejazdy nad zakopianką między Opatkowicami i Mogilanami, zwłaszcza Libertów-Lusina), itd. Przejazd przez Pogórze Wielickie to kolejny horror: cóż z tego że jest tam sporo dróg, raczej dróżek, ale są one wąskie, kręte, na ogół kiepsko utrzymane i jeszcze gorzej oznakowane, często kończą się ślepo. Problemy komunikacyjne rodzi tu - i nie tylko tu! - chaotyczna, prowadzona bez czytelnego planu i często na zasadach bezkarnej samowoli budowlanej zabudowa przedmieść i okolic Krakowa - ale na to, jak widać, nie pomogło nawet wstąpienie do UE ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west a podobno jest najlepiej przygotowany do euro 2012 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 14:18 chyba w rezerwie!!! buhahahahah Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krakus Re: a podobno jest najlepiej przygotowany do euro IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 15:02 To tylko pokazuje, w jakim "proszku" są inni ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: socur Nie będzie tak źle, bo ceny paliw będą rosły... IP: *.e-contact.pl 25.06.08, 16:27 ... o kilkadziesiąt procent rocznie. Każdy liczący się z kosztami będzie przy każdej możliwej okazji zostawiał auto pod domem i szukał tańszego transportu Odpowiedz Link Zgłoś
gejpolski Kraków czeka komunikacyjna katastrofa? 25.06.08, 19:00 Wystarczy zamknac cale srodmiescie Krakowa (to jest w obrebie Al. III Wieszczow) dla samochodow prywatnych, i to bez wyjatkow... Dla inawalidow i osob wiekowych bezplatne taksowki, dla reszty taksowki platne, tramwaje i autobusy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: Kraków czeka komunikacyjna katastrofa? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.08, 23:32 gejpolski napisała: > Wystarczy zamknac cale srodmiescie Krakowa (to jest w obrebie Al. > III Wieszczow) dla samochodow prywatnych, i to bez wyjatkow... Dla > inawalidow i osob wiekowych bezplatne taksowki, dla reszty taksowki > platne, tramwaje i autobusy! Otoczyć murem i postawić strażników. Wtedy wreszcie wszystkie firmy wyniosą się z ciasnego centrum, i o to chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś