Odlotowo na pikniku lotniczym

IP: *.chello.pl 28.06.08, 23:52
Jestem osobiście oburzony że zmuszono Krakowian do uczestnictwa w imprezie czy
się tego chciało czy nie. Przepotworny hałas przez cały dzień miał zapewniony
każdy, choćby lotnictwo miał w głębokim poważaniu. A przecież jest w Krakowie
lotnisko sportowe! Czemu z niego nie skorzystano, tylko latano pomiędzy
blokami?! Akurat w mieście z którego pochodzę też się takie imprezy organizuje
i tam potrafi się uszanować odmienne zdania-imprezy są na lotnisku za miastem!
    • Gość: Pikpok Taka impreza jest raz w roku IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.06.08, 00:05
      Chcesz ciszy i spokoju to wyprowadź się za miasto.
      • Gość: bubu Re: Taka impreza jest raz w roku IP: *.btc-net.bg 29.06.08, 00:09
        Nic się nie dzieje; źle,są jakieś atrakcje; jeszcze gorzej.Polactwo-malkontectwo;)
        • Gość: Paul Re: Taka impreza jest raz w roku IP: *.chello.pl 29.06.08, 00:36
          Spłycanie tematu. To jest jak noże-można sobie rozsmarować masło a można zabić.
          Tak samo tutaj. Pomysł jest dobry, tylko wykonanie złe.
          • Gość: krak Re: Taka impreza jest raz w roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 10:41
            nic sie nie boj , podobno ten teren zostanie sprzedany
            deweloperom ...na pewno cie to ucieszy ..;o\
          • Gość: Ja Re: Taka impreza jest raz w roku IP: *.chello.pl 29.06.08, 17:13
            Nie podoba się? To się na Księżyc przenieś. Tam ciszy dostatek.

            Malkontent, cholera. Dać mu stówkę, też się obrazi, że pomięta...
      • Gość: Paul Dzięki za przyznanie racji IP: *.chello.pl 29.06.08, 00:35
        Bo inaczej nie mogę określić zlekceważenia fragmentu mojej wypowiedzi o 1)
        lotnisku sportowym w Pobiedniku i 2) sposobu organizacji takich imprez poza
        Krakowem. Czy ja napisałem żeby zakazać? Ja tylko piszę żebyście żyli i dali żyć
        innym. To może sam się wyprowadź jak w społeczeństwie żyć nie umiesz?
        • Gość: b Re: Dzięki za przyznanie racji IP: *.kolornet.pl 29.06.08, 00:46
          nie podniecaj sie facet
          Jak ci sie nie podoba w KRK, to wracaj w swoje strony
          • Gość: Paul Wracam już dziś IP: *.chello.pl 29.06.08, 00:54
            Twoja wypowiedź poraża głębią argumentacji!
          • Gość: Paul Tylko pamiętaj o jednym IP: *.chello.pl 29.06.08, 01:01
            Wy żyjecie z przyjezdnych. Więc szanujcie ich :-)
            • Gość: Misiek Re: Tylko pamiętaj o jednym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 01:12
              Spieprzaj dziadu!!
              • Gość: Paul Robisz siarę Krakowowi IP: *.chello.pl 29.06.08, 01:18
                Wiesz, można wypromować Kraków jako miasto kultury i zabytków a można jako
                miasto prostaków, którzy przyjezdnymi gardzą. Twój wybór. Ale nie wiem czy panie
                z mojej stołówki, właściciele wynajmowanych mieszkań, dorożkarze, przewodnicy i
                dziesiątki innych byliby ci wdzięczni.
                No co napiszesz? Wy...laj? Idiota? Wiem, wiem. Sam to sobie napiszę. Spróbuj
                jakimś argumentem :-)
                Całusy
                • Gość: Misiek Re: Robisz siarę Krakowowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 02:13
                  Siarę robią tacy jak Ty !!
                  Przyjechał do Krakowa książę i chce po swojemu wszystko ustawiać.
                  Najlepiej od razu obrazić się i strzelić focha.
                  Z Twojej wypowiedzi wynika, że na "swojej" stołówce smakujesz same
                  wyszukane dania popijając je skromnym Chateau Mouton i dajesz po 200
                  zeta napiwku paniom. Mieszkasz pewnie w wynajmowanym apartamencie,
                  dzięki czemu jego właścicielka wraz ze swoją rodziną nie umrą z
                  głodu. No i oczywiście jeździsz po Krakowie dorożką w otoczeniu
                  conajmniej trzech przewodników.
                  Widzę, że Ci się lejce przestawiały.
                  Słyszałeś takie słowa jak "tolerancja", "wyrozumiałość" ??
                  Na razie zachowujesz się jak zwykły, egocentryczny "gburo-troll".
                  Jeśli już zdecydowałeś się zamieszkać w Krakowie to postaraj się
                  pewne rzeczy zaakceptować i nie narzucaj swoich poglądów innym!!
                  Jeśli to przekracza Twoje możliwości - przeprowadź się do
                  miejscowości mieszczącej się pod Krakowem, gdzie nie dolatują
                  samoloty. Zawsze możesz się później przesiąść z busa w dorożkę i
                  jechać do swojej ulubionej stołówki.
                  • leszlong Re: Robisz siarę Krakowowi 29.06.08, 09:54
                    Czy zamieszkanie w Krakowie ma oznacza także cichą zgodę na obmacywanie kobiet?
                    Bo jak widzę i czytam, to jest świecka tradycja krakowska. Podobnie ma się z
                    napadami radosnych kibiców, a raczej bandytów kibicujących dwóm drużynom z
                    przeciwległych stron Błoń.
                    • Gość: Leo Re: Robisz siarę Krakowowi IP: 66.230.230.* 29.06.08, 19:35
                      Największą zmorą mieszkańców Krakowa są głupawe wypowiedzi różnych
                      "jentelygentów" na wszelkiego rodzaju forach internetowych.
                      Przy nich nisko latające samoloty i napady band kiboli są pestką.
                • Gość: ttt Re: Robisz siarę Krakowowi IP: *.ists.pl 29.06.08, 03:28
                  skoro juz sam napisales to nie ma co pisac. najpierw tu bylo lotnisko pozniej
                  miasto, mieszkam obok i raz do roku przelatujacy samolot moze przeskadzac tylko
                  idiocie. taka impreza ma sens wlasnie tutaj na jednym z najstarszych polskich
                  lotnisk. jedz chlopie w biszczady jak chcesz ciszy i marudz.
                  • Gość: Karol Re: Robisz siarę Krakowowi IP: *.chello.pl 29.06.08, 07:56
                    Mieszkam na Czerwonym Prądniku, w ubiegłym roku faktycznie latali
                    tuż nad głowami. W tym roku jakoś ciszej. Ale umówmy się - nie
                    latają w nocy, możemy podziwiać samoloty z balkonów, popijając piwko
                    bez wrzeszczących dzieciaków. Przyjemnie. I zawsze można wejść do
                    mieszkania i zamknąc drzwi.
                    Jedynym problemem dla mnie jest sprawa bezpieczeństwa, jak wiemy,
                    takie samoloty czasem spadają. Lepsze do spadania jest lotnisko w
                    Pobiedniku niż blokowisko.
                  • Gość: www Re: Robisz siarę Krakowowi IP: 62.233.214.* 30.06.08, 16:24

                    Gość portalu: ttt napisał(a):

                    > skoro juz sam napisales to nie ma co pisac. najpierw tu bylo
                    lotnisko pozniej
                    > miasto, mieszkam obok i raz do roku przelatujacy samolot moze
                    przeskadzac tylko
                    > idiocie. taka impreza ma sens wlasnie tutaj na jednym z
                    najstarszych polskich
                    > lotnisk. jedz chlopie w biszczady jak chcesz ciszy i marudz.

                    Nie doradzaj Mu wyjazdu w Bieszczady, bo i tam zasra i zaśmieci
                    przyrodę.
                • Gość: krak Re: Robisz siarę Krakowowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 10:48
                  chcesz argument to prosze : włascicielem mieszkania jest za pewne
                  nie potrzebujący tylko spekulant ..moze nawet z jakiś z zagranicy co
                  wywyndował ceny by sie nachapac , dorozkarze są z pod krakowa (
                  wszyscy ) i mają Kraków głeboko w ..pie , wiec i ja ich też ,
                  zresztą nie sprzataja po koniach , przewodnicy w meleksach to jedna
                  banda , spokojnie nie da sie przejsc rynkiem by cie nie rozjechali ,
                  zostaął biedna pani stołówkowa .,..ale sadzac z tego ze zamawiasz
                  zapewne tylko zupe ..tez duzej straty nie odczuje
                • Gość: Krakus Re: Robisz siarę Krakowowi IP: 151.193.220.* 29.06.08, 18:23
                  Popieram Paul'a. Troche pomyslec i moznaby zorganizowac fajna impreze wlasnie w
                  Pobiedniku. Zorganizowanie dodatkowej komunikacji zeby kazdy zainteresowany mogl
                  sie tam dostac to chyba nie jest zaden problem. W zadnym miejscu na swiecie
                  takie loty (akrobacje) nie odbywaja sie nad terenem tak gesto zabudowanym.
                  • Gość: Leo Re: Robisz siarę Krakowowi IP: 194.102.180.* 29.06.08, 19:40
                    Pewnie!
                    Wszystko można przenieść daleko od Krakowa.
                    Będzie naprawdę fajnie.
                    Trzeba tylko pomyśleć jak przenieść Rynek Główny i Wawel gdzieś na jakąś
                    pustynię - bo Ci turyści naprawdę głośno się zachowują.
                    Nie mówiąc już o bandach złodziejskich, którzy dla turystów nadciągają ze
                    wszystkich rejonów Polski i świata.
                  • Gość: Krakowianin Re: Imprezy w Pobiedniku. IP: 62.233.214.* 30.06.08, 16:29

                    Wszystkie imprezy typu łubu - dubu powinno się robić z daleka od
                    miasta, bo nie dość, że muzyka kretyńska to i towarzystwo do niej
                    dostosowane. Najlepsze właśnie dla tego typu spragnionych głośnych
                    zabaw powinny być niezabudowane treny. Imprezy lotnicze, natomiast,
                    odbywające się raz w roku powinny być na starym lotnisku w
                    Rakowicach, właśnie przez szacunek dla historii i pokazanie idiotom
                    co zniszczyli.
                  • Gość: Rozżalony Nonsens IP: *.ists.pl 30.06.08, 16:34
                    Wszędzie na świecie takie imprezy robi się właśnie nad terenami
                    gęsto zabudowanymi i to znacznie gęściej niż Kraków. Ktoby to robił
                    w szczerym polu - chyba idiota? Mieszkam obok lotniska /w bloku/ i
                    stwierdzam, że impreza jest za rzadko, za cicha, za mało samolotów,
                    nie ma motolotni, nie ma balonów, nie ma sterowców, nie ma
                    spadochronów, za mało samolotów z II wojny, za mało pilotów, za mało
                    akrobacji, od 2 lat nie ma nagłośnienia ani konferansjera.

                    Ja kocham ciszę i spokój, przeszkadza mi dyskotekowy łomot pijackich
                    imprez ale na litość Boską - ludzie!! odczepcie się od pokazów
                    lotniczych!!
            • Gość: krak Re: Tylko pamiętaj o jednym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 10:43
              ja z Ciebie buraczku nie żyje ,sądzac po twoim biadoleniu ..pewnie
              jak jesteś w rynku ...to jeczysz co tak drogo ..i jeszcze
              napiwek ..sio z krakowa
        • sumire Re: Dzięki za przyznanie racji 29.06.08, 02:17
          spróbuj dojechać na lotnisko w Pobiedniku komunikacją miejską.
          po drugie, mam absolutnie dosyć prób zrobienia z Krakowa muzeum, w którym tylko kultura wysoka ma prawo bytu, a cała reszta won. lotnictwo to piękny sport, ta impreza jest na niezłym poziomie, a większy hałas jest w dzień powszedni na skrzyżowaniu Starowiślnej z Dietla, więc bez malkontenctwa proszę.
          • Gość: Agata Dojazd IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.06.08, 08:31
            Argument nie trafiony, lotnisko w Pobiedniku nie jest jakos strasznie daleko, a
            podstawienie dodatkowej specjalnej linii autobusow to standart w takim przypadku.

            Z jednej strony: mam sentyment do lotniska na Czyzynach, ale z drugiej rozumiem
            mieszkancow: w tych blokowiskach dzwieki sie swietnie niosa.
          • bussie Re: Dzięki za przyznanie racji 02.07.08, 02:18
            Nie mieszkam tuż przy lotnisku, ale niedaleko i dołączam się do głosów że w tym
            roku było ciszej. właściwie to w ogóle nie zwracaliśmy na "hałas" uwagi bo
            kilkanaście razy dziennie przelatują nad naszymi głowami samoloty podchodzące do
            lądowania na Balicach.
            Miejsce na piknik lotniczy najlepsze bo przy muzeum i na terenie dawnego
            lotniska. koc, kosz z jedzeniem i naprawdę można miło spędzić czas.
            Obok parady smoków to kolejna naprawdę fajna impreza w mieście:D
    • dakota77 Re: Odlotowo na pikniku lotniczym 29.06.08, 06:10
      Widze, ze pani autorka niczego sie nie nauczyla. W rozmowie z dyrektorem muzeum
      przed piknikiem pisala o "Piper Cabie", teraz tak samo. Wstyd, prosze pani. Nie
      kazdy musi sie znac na wszystkim, ale szukanie i sprawdzanie informacji nie boli.
      • Gość: Grzegorz Bo niektorym to trzeba lopatologicznie ;) IP: *.gprs.plus.pl 29.06.08, 07:16
        Piper cub: en.wikipedia.org/wiki/Piper_J-3
        a cab: en.wikipedia.org/wiki/Image:SF_Taxicab.JPG
    • emelem1 Re: Odlotowo na pikniku lotniczym 29.06.08, 10:02
      Gość portalu: Paul napisał(a):

      > Jestem osobiście oburzony że zmuszono Krakowian do uczestnictwa w
      imprezie czy
      > się tego chciało czy nie. Przepotworny hałas przez cały dzień miał
      zapewniony
      > każdy, choćby lotnictwo miał w głębokim poważaniu. A przecież jest
      w Krakowie
      > lotnisko sportowe! Czemu z niego nie skorzystano, tylko latano
      pomiędzy
      > blokami?! Akurat w mieście z którego pochodzę też się takie
      imprezy organizuje
      > i tam potrafi się uszanować odmienne zdania-imprezy są na lotnisku
      za miastem!

      autor tego postu klika z bloków wojskowo-gminnych?
      • Gość: Rozżalony Można szłu dostać, jakie latanie między blokami? IP: *.ists.pl 30.06.08, 16:13
        Mnie właśnie brakuje najbardziej latania miedzy blokami. Mieszkam
        200m od lotniska i chciałbym, żeby rekonstrukcje starych samolotów,
        sterowce, motolotnie, szybowce, balony, et cetera latały miedzy
        blokami. Tymczasem nad pobliskimi osiedlami sporadycznie latają
        jedynie policyjne śmigłowce. Dobra psu i mucha, ale czemu nie ma
        reszty atrakcji. W tym roku w ogóle nie udało mi sie zrobić zdjęć i
        filmów z pokazów z mieszkania mojego balkonu. Samoloty latały
        wyłacznie nad lotniskiem na pułapie 30-50 metrów. Czemu nie na
        pułapie 100 metrów z zataczaniem kół 100-200 m wokół lotniska? W
        rezultacie prawie niczego się nie widziało. Nie każdy ma możliwość
        iść na lotnisko a przecież jak się mieszka 200m od lotniska, to
        chyba powinno się coś z tego mieć?
    • Gość: rafal Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.08, 10:47
      Przeszkdzają ci samoloty raz do roku ?
      Wyluzuj trochę.
      Więcej tolerancji.
    • Gość: monia Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.ghnet.pl 29.06.08, 12:44
      Bzdura...Raz w roku,pokazy lotnicze to żaden problem,wielka frajda dla dzieci i
      starszych osób.Jestem co roku,byłam i w tym .Polecam serdecznie naprawde
      warto...Komu przeszkadza proponuję wyjazd na weekend poza miasto.Mieszkam
      ok.500m od lotniska i nikomu tutaj hałas nie przeszkadza...
      • Gość: i bardzo slusznie Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.chello.pl 29.06.08, 14:14
        i bardo slusznie że jest ta impreza , ja lubie jak samoloty latają, byle nie za
        nisko, ale miło jak sie cos dzieje, nieprawdaż ? człowiek wie że ma uszy, jak
        widzi jak samoloty latają to dobrze bo znaczy że ma słuch, miło jest popatrzeć
        na akrobacje, ale przeciez w nocy nie latają, a te dwa dni w roku to stanowczo
        za mało, powinni częściej to robić, moze raz na miesiąc ? ja jestem za tym i
        więcej sprzętu, niech sie cos dzieje w Krakowie i nie tylko na rynku
        • Gość: Rozżalony Popieram, ale dlaczego tylko wysoko? IP: *.ists.pl 30.06.08, 16:23
          Niech latają dość nisko, aby można było zdjęcia i filmy porobić.
          Niech latają na pułapie 100m i aby nie za szybko. Co za atrakcja, co
          za frajda dla dzieciarni. Nie tylko dla dzierciarni, nie jestem już
          dzieckiem a fascynują mnie te pokazy.

          Ale też jestem ogromnie rozżalony. impreza jest za mało rozbudowana.
          Tylko raz w roku zamiast co najmnie 3 razy w roku -wiosna-lato-
          jesień. Nie ma sterowców, nie ma balonów, nie ma motolotni, mało
          szybowców, w ogóle mało samolotów, mało pilotów, mało ewolucji.
          Impreza powinna mieć stronę internetową a tam tysiące fotografii.
          Nie ma nic. Nie konferansjera z zapowiedziami lotów - 3 lata temu
          był - słyszałem go z mojego mieszkania 200m od lotniska. W tym roku
          martwa cisza. Ja kocham spokój i ciszę, ale na litosć Boską -
          wszystko ma swoje granice. Ninawidzę dyskotekowo-imprezowego łomotu,
          ale pokazy lotnicze powinny być słyszalne i widzialne. Mieszkam
          tymczassem koło cichego/martwego lotniska. Szkoda i wielki żal.
    • Gość: Piotrek Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.kolornet.pl 29.06.08, 16:43
      Impreza byla reklamowana od 2 miesięcy, mogłeś zaplanować sobie
      inaczej ten weekend np. wyjeżdzając za miasto, wiekszość osób jest
      zadowolonych ze w łikend jest na co popatrzeć. Zyjesz w miescie
      gdzie ogólnie jest hałas: karetki i policja jezdzaca na sygnale,
      tramwaje piszczace na łukach torów itd itp...nie przesadzaj
    • Gość: Misiek Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.08, 17:36
      A wracając do głównego tematu...
      Na niebie uczta dla oczu i uszu!!
      Wysoki poziom zaprezentowanych przez pilotów akrobacji nie budził
      żadnych wątpliwości - wielkie podziękowania i szacunek dla nich !!!!
      Kawał świetnej roboty!!
      Iskry jak co roku wywołały wśród publiczności, gęsią skórkę...
      Pokazy po prostu wspaniałe!!
      Podziękowania także dla obsługi naziemnej - zwłaszcza załodze z
      Balic za zaprowadzenie porządku na ziemi i w powietrzu.

      Pokazy naziemne też były na wysokim poziomie.
      Grupom rekonstrukcyjnym wielkie podziękowania za włożony wysiłek i
      wspaniałe przedstawienia!!

      Nie rozumiem natomiast opisanych w artykule "wojen".
      Jakoś ilość toalet była wystarczająca a czas oczekiwania raczej nie
      przekraczał kilku minut.
      Gorzej było natomiast z np. grochówką żołnierską...
      Co z tego, że była smaczna skoro już na samym początku pojawiły
      się "schody". Talerzyk wykonany z cieniutkiego plastiku, którego
      jedną ręką nie można było przenieść a do tego dwie kromki chleba i
      łyżka. Odchodził człowiek od kuchni trzymając w rękach to wszystko
      i ...
      No właśnie - i co dalej??
      Żadnego stołu, żadnej ławy - pozostawała tylko trawa.
      Kolejne "co dalej" pojawiało sie po spożyciu zakupionego posiłku,
      ponieważ przy tej kuchni nie było żadnego kosza na śmieci...
      Najbliższy był ok. 200 metrów dalej i trzeba się było przedzierać z
      talerzykami przez tłum...
      Dlatego jak dla mnie grochówa wyszła na minusie - bo w takich
      przypadkach nie wystarczy sprzedać "towar" ale trzeba dbać do końca
      o wygodę i zadowolenie klientów - a nie wg. starego hasła "po
      odejściu od kasy reklamacji nie uwzględnia się".
      Można się też przyczepić do cen.
      Np. kromka chleba ze smalcem i ogórasem w cenie 12 złotych - to
      chyba lekka przesada. Na dużym stoisku Coca-Cola 0,5 l. w cenie 4
      złotych, itp.
      Ale to już nie wina organizatorów tylko polskiego pseudobiznesu,
      który nie uznaje zasady "małą lyżeczką ale do syta"...
    • Gość: Mary Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.chello.pl 29.06.08, 17:43
      Czemu miało służyc cytowanie głupot jakie mówi jakieś małe dziecko?
      Co to ma wspólnego z piknikiem lotniczym, z historycznymi samolotami
      i z inscenizacją bitwy? Jeśli to dziecko znajomych, to tym gorzej!
    • Gość: balusz Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.kolornet.pl 29.06.08, 19:31
      Najsłabszym elementem pikniku była "dziennikarka" GW Pani Renata Radłowska.
      Pytania bez sensu i imfantylne. Reszta super...
      • Gość: kkkkkkkkkkkk i gość Paul IP: *.ver.airbites.pl 29.06.08, 22:42
    • Gość: megaton Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: 81.219.144.* 29.06.08, 20:16
      A ja jako Krakowianin jestem oburzony, że w maju, w dwie niedziele,
      centrum miasta jest blokowane i nie można swobodnie przejechac, bo
      jakieś procesje się urządza,czy ktoś chce, czy nie chce w nich
      uczestniczyc....
      • Gość: Pikpok Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.06.08, 23:14
        Gość portalu: megaton napisał(a):

        > A ja jako Krakowianin jestem oburzony, że w maju, w dwie niedziele,
        > centrum miasta jest blokowane i nie można swobodnie przejechac,

        A na codzień ci to nie przeszkadza??? Weź se chłopie czopek na wstrzymanie...

        PS: Od kiedy lotnisko w Czyżynach to centrum miasta? Przecież to jest Nowa Huta.
        • Gość: megaton Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: 81.219.144.* 30.06.08, 09:28
          Sarkastycznie miało byc, prostaku... Niekumatym wyjaśniam. Demagogia
          i malkontenctwo takich gości jak Paul, niestety wszechobecnych na
          krakowskim forum, jest obezwładniająca. I to chciałem ośmieszyc.
        • Gość: Pukpik Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: 62.233.214.* 30.06.08, 16:43
          Gość portalu: Pikpok napisał(a): > A na codzień ci to nie
          przeszkadza??? Weź se chłopie czopek na wstrzymanie...


          To Ty sobie weż czopek, to może zaczniesz rozumieć co czytasz. Mowa
          była o procesjach w mieście, które paraliżują ruch i powodują
          totalny b...l . A może ktoś Ci zapłacił za przekręcanie faktów,
          sługusie?.
    • Gość: Smok1 Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: *.pgd.pl 30.06.08, 12:35
      Co, kupilo sie "wspanialy blok w cichej okolicy Krakowa" od dewelopera ktory
      zapewnial ze "to bedzie cudowne miejsce"? Niestety, kupowanie mieszkania w
      blokach polozonych obok pasa startowego to zawsze ryzyko. Rozumiem przyjazd "z
      innego miasta", ale wpierw nalezalo sie upewnic co do miejsca gdzie chce sie
      mieszkac - a tereny wokol bylego lotniska Czyzyny-Rakowice sa terenem na ktorym
      organizuje sie imprezy - jak nie piknik lotniczy, to wyscigi samochodow, jak nie
      wyscigi - to koncerty. I - z calym szacunkiem Paul - ale Piknik byl cichy.
      Przypomnij sobie co bylo jak gral Akon i Rihanna: ziemia w nocy sie trzesla
      nawet na Ugorku.
    • Gość: Rozżalony Wspaniała impreza, kiepska reklama, mało zdjęć.. IP: *.ists.pl 30.06.08, 15:57
      Z takiej imprezy 14 nienajlepszych zdjęć to po prostu fuszerka. Z
      takiej imperzy powinno być setki i tysiące zdjęć na stronie
      internetowej - a nie ma nic.
      Impreza jest wspaniała, można powiedzieć, że jej poziom to światowy
      rarytas.

      Co się jednak rzuca w oczy:

      1) brak reklamy,
      2) mogłaby być to większa impreza i nie raz na rok, ale kilka razy w
      roku,
      3) brak nagłośnienia i konferansjera. Przed 2-3 laty w moim
      mieszkaniu niedaleko lotniska słyszałem zapowiedzi kolejnych lotów,
      było głośno i fajnie. Teraz kompletna cisza..,
      4) generalnie /według mnie/ z każdym rokiem program lotniczy się
      kurczy,
      5) samoloty latają głównie jedynie nad samym lotniskiem na pułapie
      30-50 metrów zamiast również "zataczać koła" co najmniej 100-200
      metrów wokół lotniska na niewielkim pułapie 100 metrów - byłoby to
      doskonałą reklamą - tak było 3-4 lata temu, ludzie w Krakowie
      znacznie bardziej by się zinteresowali, no i możnaby robić zdjęcia i
      filmy. W tym roku z balkonu mojego mieszkania /200 m od lotniska/
      nie udało mi się prawie w ogóle zrobić zdjęć ani fimów.
      6) brakuje zupełnie maszyn z II wojny,
      7) brakuje dwu-płatowców,
      8) nie ma balonów,
      9) mało spadochroniarzy,
      10) w ogóle nie ma motolotni,
      11) brakuje szybowców - jedna jaskółka wiosny nie czyni,
      12) nie ma w ogóle sterowców,
      13) program ewolucji z udziałem takich sław powinien być bardziej
      rozbudowany - tak, jak to było 2-3 lata temu.

      Generalnie to wspaniałe lotnisko jest kompletnie niewykorzystane
      przez okragły rok. Co stoi na przeszkodzie, aby jakieś loty starych
      maszyn z wykorzystaniem tego lotniska odbywały się "na okragło?
      Dlaczego nie ma w ogóle "małej turystyki powietrznej" - my
      Krakowianie mielibyśmy frajde a organizatorzy środki finansowe na
      rozwój. Wielka szkoda.
      • Gość: kkkkkkk Re: Wspaniała impreza, kiepska reklama, mało zdję IP: *.ver.airbites.pl 02.07.08, 17:16
        motolotnie również latały, balony były na zakończenie,
    • Gość: Raul Re: Odlotowo na pikniku lotniczym IP: 62.233.214.* 30.06.08, 16:19
      Mogłeś się nie wprowadzać tam gdzie lotnisko było zanim się
      urodziłeś. Ciekawe, czy wieś po Twojej wyprowadzce do miasta
      płakała?.
    • Gość: Krakowianin Odlotowo na pikniku lotniczym IP: 62.233.214.* 30.06.08, 16:56
      To piękne stare lotnisko w Czyżynach mogło być "kopalnią" pieniędzy
      dla miasta, zanim przez bezmózgich kretynów zostało zniszczone.
      Mogły by tu się odbywać międzynarodowe zawody lotnicze, zloty,
      imprezy, pokazy sprzętu wojskowego itd. Taki duży, piekny, zielony
      teren mógł być również płucami zasmrodzonego, teraz już "słusznie"
      miasta, bo przez hutę Sendzimira. Zabudowa tego lotniska świadczy
      wyrażnie, kto dorwał się do "władz miasta" i komu i jak na tym
      mieście zależy. Zupełnie, jakby nie było innych miejsc, gdzie
      możnaby postawić bloki. A co z architekturą przestrzenną?, przecież
      to tak wygląda, jakby projektował te osiedla ktoś pijany, albo
      niespełna rozumu. Rozpacz, tragedia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja