Po bilet z numerem pociągu

    • Gość: joesqsek Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 11:13
      ostatnio często jeżdżę pociągami i nie miałem okazji spotkać takiego absurdu.
      Przy kasach zawsze widzę rozkład jazdy. Po co im numer pociągu, skoro do
      biletu tego nie wpisują?
      • lemkos000 Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 12:24
        Oczywiście, że wpisują, jeśli jest rezerwacja miejsca. W sumie trudno, żeby
        kasjerka znała w Krakowie na pamięć wszystkie numery pociągów, które w ogóle nie
        przejeżdżają przez Kraków. Jednak to do niej powinno należeć sprawdzenie numeru
        w wykazie, a nie do pasażera gonionego do informacji po numer.
    • zoarna Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 11:20
      to by było śmieszne gdyby nie było takie smutne, że klient jest traktowany
      gorzej niż w czasach tak przez nas nielubianych !
    • Gość: pc london Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.lon.sheppardrobson.com 08.07.08, 11:22
      czy to sie kiedykolwiek zmieni?

      my polacy uwielbiamy kolejki, biurokracje, korzystanie z ksiazek
      rozkladu jazdy (2 sztuki na wszystkie kasy) podczas gdy istnieje
      internet, komputery i tak jakby jestesmy juz w XXI wieku.

      rece opadaja!
      • furry Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 13:03
        > my polacy uwielbiamy kolejki, biurokracje, korzystanie z ksiazek
        > rozkladu jazdy (2 sztuki na wszystkie kasy) podczas gdy istnieje
        > internet, komputery i tak jakby jestesmy juz w XXI wieku.

        mów za siebie, ja nie "uwielbiam"
    • Gość: Atomek Bilet u konduktora! To jest To! IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.07.08, 11:24
      Ja bardzo często z tego korzystałem. Kiedy przychodził konduktor to
      mówiłem poprosze bilet...Niby powinienem iść do przodu pociągu i
      szukać kierownika pociągu, ale ponieważ oni mają prowizję od biletu,
      a od klienta bez biletu tylko problemy to nawet się nigdy nie
      zająkną.
      To bardzo dobra opcja bo:
      a) nie stoisz w kolejce, możesz przyjść później na śmierdzący dworzec
      b) często konduktor nie dochodzi z kontrolą i wtedy jest za darmo
      c) możesz powiedzieć, że jedziesz od ostatniej stacji
      d) wypisywanie bilteu trwa bardzo długo (2-3 minuty)

      Dlatego polecam wszystkim tę opcję! Bilet kosztuje nieco więcej, ale
      jeśli tylko kilkadziesiąt osób zechce kupić bilet w tej opcji, to
      duża część pojedzie za darmo:
      a) konduktor zwyczajnie nie zdąży wszystkim wypisać
      b) skończą mu się dobne do wydawania
      c) wk..... się i nie będzie sprawdzał wogóle
      • Gość: ryba z plazy Re: Bilet u konduktora! To jest To! IP: *.dsl.club-internet.fr 08.07.08, 19:26
        I to jest jedyne rozwiazanie problemow klienta PKP! Brawo!
    • Gość: Siara Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 11:31
      Proponuję, aby przy zakupie biletu, konieczne było podanie kasjerce wszystkich
      nazwisk konduktorów, z którymi spotkamy sie na trasie hehe Jazda na całego :)
      • wojt683 Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 11:38
        Na Ukrainie trzeba podawać numer pociągu i swoje dane.
        Miejsca trzeba rezerwować.
        Tyle, że tamtejsze koleje działają lepiej. Spóźnień nie ma.
        A u nas?
        • Gość: lil Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 12:11
          A u nas jednak jest ciutke wiekszy stopien wolnosci osobostej niz na Ukrainie.
          • lemkos000 Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 12:37
            A jesteś tego pewny, czy dziadkowie tak twierdzili?
            • Gość: Lil Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 12:50
              A widzisz, dziadkowie akurat z Wołynia, wiec porownanie mam...
              • lemkos000 Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 12:56
                A przepraszam uprzejmie, z czym porównanie? Z Wołyniem wg stanu sprzed wojny?
                Czy z zakorzenionymi z tamtych czasów animozjami, które dotyczą Polaków z kresów
                starszego pokolenia? Otóż przyjmij do wiadomości, że w ostatnich latach wiele
                się zmieniło i obrazki sprzed wojny lub z lat 70-tych są grubo nieaktualne.
        • radon13 Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 12:42
          Putiowka jest ? To żywcem z carskiej Rosji przeniesione.
        • adi_74 Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 23:58
          1. Od roku juz nie trzeba podawac swoich danych.
          2. Miejsca rezerwujesz ale tylko w pociągach gdzie jest taki obowiązek.
          3. Co do punktualności to sie zgodze. W szoku bylem gdy pociag po ponad 26h
          jazdy przyjechal dokladnie z rozkładem. A ostatnio mile zaskoczyl mnie
          konduktor, proponując browara:) na koszt firmy. (spółka lwowska)
    • esuomikim Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 11:38
      Na Dworcu Centralnym w Warszawie jest to samo. Znajoma ostatnio kupowała bilet
      przez dwie godziny, bo gdy odstała kolejkę w kasie, to usłyszała, że musi iść
      do Info, gdy odstała do Info i dowiedziała się o te wszystkie szczegóły,
      musiała wrócić do kolejki do kasy... Jawny absurd.

      Jak widać PKP wciąż wychodzi z zasady, że to klient jest dla PKP, a nie PKP
      dla klienta. I tak dobrze, że nie trzeba pomagać przy pchaniu pociągów po torach.
    • Gość: władek Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.ep.krakow.pl 08.07.08, 11:57
      A kupując bilet na IC przez internet, nie poznasz ceny biletu dopóki nie
      klikniesz "rezerwuj"... logiczne, prawda? A wybierając rodzaj zniżku w
      rozwijanym polu, nie znajdziesz tam zniżki dla ucznia, choć widnieje powyżej
      na liście zniżek... itd, itp... ta firma działa wbrew zasadom logiki niestety
    • Gość: ox prosciej po prostu nie korzystac z "uslug" PKP IP: *.paylane.park.gdynia.pl 08.07.08, 12:16
      Mam samochod, ktorego uzywam dosc rzadko. Kosztuje mnie kilkaset zl / mc, ale
      wole placic te pieniadze i nie uzerac sie kilka razy w roku z PKP, PKS czy
      innym dziadostwem. Mialem juz kiedys taki pomysl, ze skoro samochodem jezdze
      okazjonalnie to go sprzedam, a zaoszczedzone pieniadze wystarcza zeby te kilka
      razy w roku przejechac sie kilkaset km na swieta do rodziny. Odechcialo mi sie
      po pierwszej wielkanocy. Podroz trwala 3x dluzej niz samochodem i byla jakies
      2x drozsza. Nie mialem wtedy jeszcze dzieci. Teraz mam i takich atrakcji nie
      bede im fundowal.
    • michals-3 Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 12:18
      W całej lewackiej Europie spis wszystkich pociągów i połączeń jest w
      komputerowej bazie danych i wydanie dowolnego biletu trwa nie dłużej
      niż 30 sekund przy zerowej uciążliwości dla klienta. No ale jak
      można chcieć od dobrej polki-katoliczki, która co niedziela chodzi do
      kościoła, żeby babrała się w jakichś ohydnych, nieczystych i podejrzanych
      komputrach? Jej matka, ani babka, ani prababka, żadnymi
      komputrami się nie babrały i były dobrymi Polkami-katoliczkami, więc
      dlaczego ona to ma robić? A co ona jest? Zdrowe, patriotyczne siły
      narodu nigdy nie dopuszczą do szerzenia się w Polsce tego całego
      europejskiego lewactwa kosztem polskich szczytnych tradycji
      narodowych.
    • Gość: tk Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.net.autocom.pl 08.07.08, 12:25
      Czy absurdem nie jest istnienie takiej instytucji jak PKP (w obecnej
      postaci). Oczywiscie poza tym, że istnieją stanowiska dla dyrekcji,
      zarządów spółek itd.
    • brezly Polszczyzna gazetowyborcza, kurde 08.07.08, 12:26
      "Jaką wiedzę powinien posiadać podróżny, gdy kupuje bilet w kasie Dworca PKP?"

      Piszacy w gazecie powinien posiadac wiedze ze po polsku pisze sie "co powinien
      wiedziec podrozny".

      Zatrudnianie praktykantow z gimnazjow (slabych?) i oszczedzanie na korekcie.

      Poziom kompetencji podobny do PKP. No, prawie :-))
    • Gość: Piccolo_Jr Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.adsl.inetia.pl 08.07.08, 12:39
      Jasne że PKP o kraina absurdu.
      W zeszłym roku mojemu bratu na dworcu w Poznaniu kasjerka sprzedała
      bilet na pociąg do Zakopanego. Szkoda tylko że okazało się że taki
      pociąg na jaki kupił bilet nie jeździ już od ponad tygodnia ;)))
      Bidak musiał dopłacać rózńicę w cenie u konduktora.
      Albo inna sytuacja z Poznania
      Pociąg miał startować z jednego peronu o którejś tam godzinie -
      zaznaczam że miał być podstawiony. Ludzie czekają i czekają a
      pociągu jak nie było tak nie ma. Co się okazuje - na kilka dosłownie
      minut przed odjazdem (nie więcej niż 5) pada łaskawie komunikat że
      pociąg czeka podstawiony (okazało się że czekał tam już od dłuższego
      czasu) na zupełnie innym peronie na dodatek na drugim końcu dworca ;)
      Podobno zabawnie wyglądały te tłumy ludzi pędzące żeby się na ten
      pociąg załapać. Szkoda tylko że nie wiadomo czy śmiać się czy
      płakać....
      Jak ja się cieszę że samochód posiadam....
    • Gość: goslawa Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.icpnet.pl 08.07.08, 12:40
      Mam pytanie. Dlaczego PKP sprzedaje wiecej biletow niz jest miejsc w
      pociagu? Dlaczego,pomimo tego, ze ma komputerowy system nie moze
      przewidziec, ze bedzie wiecej pasazerow niz miejsc siedzacych w
      wagonach?
    • radon13 Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 12:41
      Problem jest gdzie indziej i chyba nie zalezy od kasjerek. Po prostu rozpad PKP
      na spólki regionalne spowodował, że kasa PKP nie sprzedaje biletów na wszystkie
      pociągi np Warszawa- Swinoujście z przesiadką ( bo pociąg Szczecin-Świnoujście
      prowadzi inna spólka). Stąd rózne ceny i nie kazdy bilet z przesiadką da sie
      kupić (przynajmniej tak było). Wymagane jest wspólne oprogramowanie tak jak w
      przypadku linii lotniczych. W W. Brytanii na ogól bilety sprzedaje konduktor.
    • Gość: jjj mi się nie zdarzyło IP: *.wmid.amu.edu.pl 08.07.08, 12:44
      Może nie jeżdżę pociągami wyjątkowo często, ale jeszcze nigdy nie zostałam w
      takiej sprawie odesłana do informacji. Kasjerka musiała mie wyjątkowo zły
      dzień (lub wyjątkowo wredny charakter).
    • furry Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 12:48
      A ja spokojnie poczekam, aż to cudo zbankrutuje i Niemce za bezcen wykupią.

      I niech któryś potem związkowiec jeden z drugim w ząbek czesany wyjdzie
      protestowac na ulicę, że likwidują miejsca pracy. Sam kijem pogonię.

      Polecam PKS - oni jakoś mogą (choć i tak nie jest różowo), albo tzw. prywaciarzy
      w busach. Szybciej, taniej i wbrew pozorom bezpiecznie.
      • lemkos000 Re: Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 13:02
        furry napisał:

        > A ja spokojnie poczekam, aż to cudo zbankrutuje i Niemce za bezcen wykupią.
        >

        I wtedy panienka z okienka, pracownica kolei niemieckich, z uśmiechem na ustach
        i niewiarygodną wręcz uprzejmością, bez żadnego żądania numeru pociągu, sprzeda
        Ci bilecik, za który zapłacisz 4 razy tyle, co dzisiaj.
        • furry Re: Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 13:16
          lemkos000 napisał:

          > Ci bilecik, za który zapłacisz 4 razy tyle, co dzisiaj.


          Taa, na szczęście teraz jest taniocha w PKP :-) Średnio 2x drożej niż PKS i 3x
          drożej niż "prywaciarze" na tej samej trasie. Ale fakt, wygodniej.

          Parę mies. temu jechałem na trasie Warszawa-Wrocław (innych prawie nie ma),
          zapłaciłem ok. (nie pamiętam dokładnie) 2x(85+20) za bilet z miejscówką, razem
          ponad 200zł. Znajomy sprawdził, że samolotem wychodzi podobno 300zł z groszami.
          Pociąg miał oczywiście opóźnienie.
    • Gość: Dorotka Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.sta.asta-net.com.pl 08.07.08, 12:51
      Wstrętne ciuchopchajki. Bez tabletki od bólu głowy lepiej do nich
      nie wsiadać - głośniej w pociągach niż na niejednej hali
      produkcyjnej. Zimą zimno jak smok, a grzać zaczynają dopiero na
      kilka kilometrów przed ostatnią stacją. Jeżeli się gdzieś spieszy,
      to na pewno nie warto wybierać pociągu - spóźni się na pewno. I ta
      zawrotna prędkość - jakby popatrzeć dokładnie na rozkład jazdy, to
      różnica w czasie podróży między pociągiem osobowym a pospiesznym
      wynosi zaledwie kilka minut. Jeśli nie widać różnicy, to po co
      przepłacać. I dlaczego nie można podstawić więcej wagonów? PKP
      narzeka, że mało ludzi podróżuje pociągiem, a ja to zawsze w podróży
      ściśnięta jak smok. Grrr!
    • palantunio2 Jak to jest? 08.07.08, 12:59
      domyślam się, że chodzi o to żeby przewoźnicy dostali kasę za faktycznie
      sprzedane bilety.

      ale jak to jest w anglii, gdzie jest mnóstwo różncyh prywatnych przewoźników, a
      każdy może sobie kupić jeden bilet na dowolny pociąg z przesiadką czy bez w
      jednej kasie bez żadnych durnych pytań, o godzinę wyjazdu itd
    • hugow Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu 08.07.08, 13:15
      kiedy wreszcie wpuscicie konkurenje z za granicy?
      • Gość: kacperek Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 15:49
        I to ma coś zmienić?
        Wybacz ale firmy zachodnie traktują Polskę jak trzeci świat i mają w nas nosie.
    • stachu44 To jest ten moment kiedy trzeba zlikwidowac PKP 08.07.08, 13:29
      Nawet za cene braku transportu przez miesiac czasu.
    • clooney_g Po bilet z numerem pociągu 08.07.08, 13:32
      W czechach - i to wcale nie po to, by bylo smieszniej - na tablicach
      i w hallu i na peronych - sa podawane nr pociagow.
    • vovv Nic nowego - W Rosji jest tak od dawna... 08.07.08, 14:06
      Bez numeru miejsca - sprzedaje się tylko tyle biltów, ile jest
      miejsc siedzących w danym pociągu - zero tłoków, każdy ma swoje
      miejsce.
    • Gość: Krakowianka jedna. Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.astron.co.uk 08.07.08, 14:11
      W Indiach - kraju który ma najbardziej rozbudowaną sieć kolejową -
      tak dokładnie jest (musisz podać numer pociągu i godzinę) - i nikt
      nie narzeka. Eszz...Polacy ...w dupach się Wam przewraca

    • Gość: drozdek Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:15
      To żadna nowość. Od wielu lat pociągiem jeżdżę jeden raz w roku. Z okazji
      urlopu, z Zielonej Góry do Warszawy .Co roku szukam połączeń w internecie na
      stronie PKP. I co roku mam tę samą tragikomiczną sytuację.Podaję godzinę
      odjazdu i przyjazdu.Oraz miejscowości wyjazdu i przyjazdu. Jednym ze stałych
      pytań jest: jak się nazywa pociąg ? Ja nie wiem, panienka z okienka w swoim
      komputerze też nie może znaleźć, bo podobno "nic w tym komputerze nie ma".
      Wtedy następuje długie szukanie w papierowych rozkładach na szczęście
      zakończone sukcesem :)
    • Gość: <lol> nie tylko taki absurd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.08, 14:21
      Jechałam z Wrocławia do domu. Na rozkładzie jazdy było napisane, że pociąg kursuje. Zdziwiło mnie jednak, że czekam na pociąg a nie ma żadnej bieżącej informacji na tablicach.
      Niestety, pani w informacji powiedziała, że aktualny rozkład jazdy jest na tablicy świetlnej, która pokazywała odjazdy pociągów tylko z godzinnym wyprzedzeniem, a tam żaden pociąg nie jechał w "moją" stronę. I teraz jedź gdzieś :/ Zmieniają rozkład jazdy w jednej chwili, przesuwają godziny odjazdów. Dochodzą do tego gigantyczne opóźnienia na trasach gdzie nie ma ŻADNYCH remontów linii :/ I miej tu zaufanie do kolei :/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja