Po bilet z numerem pociągu

    • Gość: helmut Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: 80.50.236.* 09.07.08, 10:31
      Kasa to nie informacja i dobrze, że kasjerka wysłała ją do informacji. Wkurzające jest, gdy się stoi w długiej kolejce po bilet i pociąg za 5 minut, a przed nim paniusia, która już kwadrans nie może się zdecydować, którym pociągiem jechać.
    • Gość: Podróżny Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: 213.25.125.* 09.07.08, 12:57
      Mi we Wejherowie, kazali jechać po bilet na IC do Gdyni!!! Pani nie
      potrafiła mi sprzedać biletu :(, tak zrobiłem, ale ledwo na pociąg
      zdążyłem.
      • Gość: ooo Re: Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: 80.50.236.* 09.07.08, 13:37
        A ja chciałem jechać autobusem do Warszawy i poszedłem do sklepu spożywczego u
        mnie na osiedlu, a tam mi babka mówi,że mi biletu nie sprzeda i że muszę jechać
        na dworzec autobusowy. No i się kłóciłem z nią, bo przecież kiedyś chciałem
        jechać autobusem do Lasku Wolskiego i w tym sklepie mi bilet sprzedała. Zresztą
        nie wiedziała nawet o której odjeżdżają autobusy do stolicy! To się w głowie nie
        mieści, to normalnie skandal, następnym razem pojadę samochodem! Już nie
        wspomnę, że brudno było strasznie koło tego sklepu.
    • Gość: WaterProof Re: Po bilet z numerem pociągu IP: *.icpnet.pl 09.07.08, 15:37
      Ostatnio usiłowałam kupić bilet na dworcu we Wrocławiu...
      W pierwszej kasie pani zawiesił się komputer... oczywiście żadnego
      "przepraszam"....
      Pani w drugiej kasie (biletowej!!) oznajmiła mi z oburzeniem, że ona nie
      sprzedaje biletów....
      Trzecia kasa została zamknięta bez podania przyczyny 2 osoby przede mną...
      W czwartej kasie odniosłam sukces i od naburmuszonej paniusi kupiłam bilet na
      osobowy do Poznania.
      Wiwat PKP!
    • Gość: ania Re: To jeszcze NIC!! w porównaniu z tym: IP: 88.220.177.* 09.07.08, 15:43
      Jechałam pociagiem mając ważny bilet oraz miejscówkę. Pociąg był
      prawie pusty, usiadłam w innym miejscu niż wskazywał mi bilet i
      zostałam wyproszona z tego miejsca przez konduktora, mimo, iż pociąg
      był prawie pusty, i nie przeszkadzało to żadnemu z podróżnych, a
      zajęte przeze mnie miejsce nie różniło się niczym o tego, które
      wykupiłam, tyle tylko, że nr a ja nie usiadłam na właściwym tylko
      dlatego żeby nie siedzieć sama w przedziale. Co przeszkadzało to
      panu i władcy tego pociągu.
    • Gość: lola Chcesz kupić bilet? Podaj numer pociągu IP: *.salwator.net 10.07.08, 00:36
      niestety, to chyba art., jak mowia w dziennikarskim slangu, z d.
      wziety. jakos dzis kupowalem bilet z przesiadka w Katowicach i nikt
      mnie o zadne numery pociagow nie prosil. (czyli bylo tak, jak
      zwykle). tylko G. Warta szuka tanich sensacji, by generowac ruch na
      portalu. red. odpowiedzialni sie ciesza, bo w koncu kolo 200
      komentarzy dzieki temu bzdurnemu tekstowi sie pojawilo. to wyglada
      na zabawe w kotka i myszke: czy ciemny lud to kupi?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja