Gość: g
IP: *.blich.krakow.pl
21.07.08, 23:48
Ekskluzywnego wielkomiejskiego placu????
Osoba, która to pisała ostatni raz była chyba na Rynku z 5 lat temu.
To co się stało z Rynkiem to jest rozpacz.
Połowa terenu zajęta jest przez knajpiane stoliki zabierające co roku coraz
większa powierzchnię. Przejść się nie da, bo wszędzie stoją, albo jeżdzą setki
paskudnych meleksów. Pozwolenie im na parkowane na Rynku to skandal. Reszta
terenu przez pół dnia zajęta jest przez samochody dostawcze i nie tylko.
Do tego kramy z tandetnymi pamiątkami, gąbkowe paskudzctwa - zabawki, 40
"mimów" i wesoła gromadka fikającyh na głowach, wydzierających się chłopaczków
zajmujących 100 m2.
Kiedyś byłem tam codziennie. Dzisiaj z krwawiącym sercem unikam