Gość: Hetero Sapiens IP: *.nsw.bigpond.net.au 30.09.03, 12:37 czy dopiero sie dowiesz? WIG juz drugi dzien na czerwono, oraz wszystkie twoje typy z Krakchemia na czele. rob cos. mialas leciec dzisiaj w dluga Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
peeten Re: sabbina, czy juz wiesz co kupilas dzisiaj 30.09.03, 21:33 Sabbina kupila mi cieple majtki. Lata leca a zima idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetero Sapiens sabbina, co sie dzieje z krakchemem IP: *.nsw.bigpond.net.au 01.10.03, 11:37 po tym jak zachecilas do kupowania, juz 3ci dzien z rzedu nurkuje Odpowiedz Link Zgłoś
sabbina Re: sabbina, co sie dzieje z krakchemem 01.10.03, 15:37 ależ a na Krakchemii spadki wykorzystuję do zarabiania :))). Po prostu sprzedaję posiadane akcje, a na spadkach odkupuję taką samą ilość, różnica jest dla mnie zarobkiem :))) Długoterminowy trend wzrostowy (wzrost od 6 miesięcy o 200 %) jest niezagrożony, zaś zarabianie na korektach nie jest zabronione :))) Odpowiedz Link Zgłoś
sabbina Uzupełnienie odpowiedzi 01.10.03, 15:42 Wczoraj byłam na demonstarcji w Warszawie i nic nie kupowałam. natomiast kolor czerwony na WIG, to dla mnie oznaka, że zarabiam na krótkich o czym wielokrotnie wciągu ostatnich dniach pisałam w innych postach ! Powtarzam, bardzo rzadko kupuję longi, jak rośnie wolę akcje, jak spada zawsze staram się być na shortach, jeżeli natomiast lecą akcje które mam, działają u mnie zlecenia stop loos, i później odkupuję akcje po cenach niższych :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: comrade Re: Uzupełnienie odpowiedzi IP: *.chello.pl / *.chello.pl 01.10.03, 15:50 Nie wiem czy dobrze rozumiem ale te zlecenia stop loss polegają na tym ze jak posiadane akcje danej społki pójdą w dół o X% to automatycznie są wystawiane na sprzedaż tak? Mam więc pytanie: Ile wynosi X i co z prowizjami? Każde zlecenie przecież kosztuje. Sprzedawanie i odkupywanie spadających w parodniowym okresie akcji musi wiązać się ze stratami, nie ma cudów. Tak więc nie wiem czy można mówić tu o "zarabianiu na spadkach" moze raczej o "łagodzeniu strat" ? Odpowiedz Link Zgłoś
sabbina Re: Uzupełnienie odpowiedzi 01.10.03, 16:06 Jeżeli kupiłam akcje, które uznałam, że warto bo są w trendzie wzrostowym, albo z innych przyczyn, a trafia się ewidentna korekta to działają mi zlecenia stop loos, którego istotę dobrze zrozumiałeś. Poziom wartości stop loss sama sobie określam, a zależy od poziomu zaangażowania kapitałowego. Ale to indywidualna decyzja. Natomiast zawsze gdy mi to zlecenie zadziała, to staram sie za wszelką cenę odkupić te jakcje jeszcze w tym samum dniu. płacę wtedy tzw. prowizję zwrotną (kupnio i sprzedaż w tym samym dniu tych samych akcji tej samej ilości)wynosi ona 0,19 %. A zatem przy zaangażowaniu kapitałowym rzędu 10 tys.zł dzienny spadek o 3 %, poniżej poziomu stoop loss stwarza możliowość ponownego zaangażownia sie w akcje i zarobek około 260 zł. Co do KRAKCHEMII: W marcu tego roku akcje kosztowały 3 zł, obecnie 8 zł, a bywało około 10 zł. Dlaczego ceny akcji KRAKCHEMII rosną ? bo firma ma świetne wyniki, mało długów, ogromne zdolności inwestycyjne około 50 mln zł (chce wybudować 6-8 hipermarketów, i jej wycena giełdowa jest niedoszacowana. Tzn. że na giełdzie mogę kupic 1 złotówkę wartości księgowej firmy za 70 groszy. Ponadto prezes spółki L. Mazgaj ma obecnie 40 % akcji tej spółki, a jak zapowiedział, chce dokupić akcje by mieć w sumie 50 %. Także inny udziałowiec Kuśmierz sukcesywnie informuje o dokupywaniu akcji. Dlaczego więc amy taką korektę ? Oto moja spiskowa koncepcja. "Jeśli byłbym dużym inwestorem i chciał zwiększać swoje zaangażowanie w spółką, to na czas zakupu akcji chciałbym aby cena spadała, tak aby kupować akcje jak najtaniej. Ale jak to zrobić ? Wywoływać sztuczną podaż, a następnie odkupywać od siebie te same akcje po coraz niższej cenie. Oczywiście nie robić tego samemu, tylko z pomocą kilku przyjaciół mających kilka rachunkó inwestycyjnych. Tu nie da się udowodnić żadnego przestępstwa - jest to typowa spekulacja. ale żeby się tym bawić trzeba mieć minimum 5-10 % akcji danej spółki" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hetero Sapiens Re: Uzupełnienie odpowiedzi IP: *.nsw.bigpond.net.au 01.10.03, 23:25 Cala wartosc dziennego obrotu akcjami krakchem wyniosla zaledwie 323 tys zl. Przy takiej malej sumce jeden spekulant moze manipulowac cena akcji w gore lub dol, jak mu wygodnie. Niestety to samo dotyczy wiekszosci akcji na polskiej gieldzie, co czyni te gielde bardzo niepowazna w oczach powaznego inwestora z zachodu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: comrade Re: Uzupełnienie odpowiedzi IP: *.chello.pl / *.chello.pl 02.10.03, 00:00 > Jeżeli kupiłam akcje, które uznałam, że warto bo są w trendzie wzrostowym, albo > > z innych przyczyn, a trafia się ewidentna korekta to działają mi zlecenia stop > loos, którego istotę dobrze zrozumiałeś. Poziom wartości stop loss sama sobie > określam, a zależy od poziomu zaangażowania kapitałowego. Ale to indywidualna > decyzja. > Natomiast zawsze gdy mi to zlecenie zadziała, to staram sie za wszelką cenę > odkupić te jakcje jeszcze w tym samum dniu. > płacę wtedy tzw. prowizję zwrotną (kupnio i sprzedaż w tym samym dniu tych > samych akcji tej samej ilości)wynosi ona 0,19 %. > A zatem przy zaangażowaniu kapitałowym rzędu 10 tys.zł dzienny spadek o 3 %, > poniżej poziomu stoop loss stwarza możliowość ponownego zaangażownia sie w > akcje i zarobek około 260 zł. Rozumiem zamysł ale jeszcze jedna wątpliwosc mam co do tego "zarobku", wezmy prosty przykład: Kupujesz rano akcję XYZ za 100 zł. W ciągu dnia zdarza się niefart i wartość spada o 5% do 95 zł. Twoje zlecenie stop loss działa przy 99 zł. Pod koniec dnia odkupujesz akcję za 95 zł i w efekcie masz 4 zł w kieszeni i tą samą akcję wartą 95 zł. 1 zł ulotnił się zanim zadziałało zlecenie stop loss. Ale nie to jest ważne, ważne jest że w ręku zostaje ci cały czas akcja a tym samym zamrożone 95 zł i tylko 4 zł w kieszeni którymi mozesz obracać. Pytanie brzmi więc: kiedy definitywnie (tj bez odkupienia z powrotem?) zamierzasz sprzedać ową akcję? Czekasz do oporu aż zacznie zwyżkować do momentu w którym wychodzisz na swoje uwzględniając straty z opóźnień przy działaniu zleceń stop loss (owa wspomniana wyżej złotówka) oraz prowizje? Wiadomo przecież że jeśli akcja nie będzie zwyżkować (tzn bedzie sie utrzymywac na mniej wiecej jednym poziomie albo bedzie iśc w dół przez paręnascie tygodni) to twój pieniądz w nią włożony traci z czasem. Zarobek osiągasz dopiero wtedy gdy to co masz w kieszeni plus wartość akcji którą możesz sprzedać przekracza 100 złotych które zainwestowałaś na początku oczywiscie to 100 zdyskontowane z uwzglednieniem czasu ktory minął. W przypadku parotygodniowym utrzymywaniu się spadków lub stagnacji nie ma więc mowy o żadnych zarobkach, jest tylko łagodzenie strat. Popraw mnie jeśli się mylę. Jestem laikiem i tylko podstawy finansów znam a giełdy w ogole ale nazywanie "zarobkiem" sytuacji w której de facto traci się mamonę jest chyba lekkim nieporozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sabbina Re: Uzupełnienie odpowiedzi 02.10.03, 10:28 Bardzo dobrze rozumiesz istotę stop loss. Tylko, że tu włącza się również element gry. Należy wyszukać taką spółkę która zarówno z przyczyn fundamentalnych jak i technicznych znajduje się w długoterminowym trendzie wzrostowym. Działania stop loss mają tylko na celu - w tym przypadku - zwiększenie możliowści potencjalnego zarobku w czasie korekty trendu. Wszak sprzedaję akcje, odkupuję ta samą ilość taniej, a różnicę zarabiam. Oczywiście może sie zdarzyć, że ktoś popełnił błąd. Np kupił akcje, a one zmieniły trend na spadkowy. Wtedy są trzy możliwości 1. sprzedaż na stop los + akceptacja straty, 2. sprzedaż na stop los + odkupywanie coraz tanśzych akcji 3. Nie sprzedaję akcji. Czekam na ich maksymalny spadek wartości, a następnie "uśredniam cenę" zakupionych akcji poprzez dokup akcji. np. kupiłam 1000 akcji po 20 zł, trend się odwraca na spadkowy spadek do 10 zł trend się odwraca na wzrostowy dokupuj 2000 akcji po 10 zł średnia cena zakupu 3000 akcji to około 13,4 zł sprzedaję powyżej tej ceny Jest wiele różnych możliwości zabezpieczania się przd możliwościami strat. Np. Fundusze inwestycyjne kupują akcje z WIG 20, licząc na wzrost, zabezpieczajac się otwieraniem kontraktów tzw. shortów. Ja tego nie stosuję, z jednej strony ograniczają one straty, ale ograniczają też zyski. Ale te fundusze obracają miliardami zł. Przy indywidualnym inwestowaniu bardzo ważne jest też dywersyfikowanie portfela akcyjnego. Niektórzy powiadają, że przynajmniej na 5 spółek, ja ograniczam się do trzech, czterech. ODPOWIEDŹ DO HOMO SAPIENS A więc z Krakchemią zam przyznajesz miałem rację. Nalezy dodać, że nie liczy się tylko obrót, lecz róWnież potencjalna podaż. Jeżeli ktoś widzi w tabeli ofert, że jakiś gościu chce sprzedać np. milion akcji krakchemii, to nie tylko ich nie kupi (potrzeba by na to jakieś 8 mln zł), ale wystraszony sprzedaje. Tymczasem dążący do zdołowania kursu wystawia rónolegle zlecenia zakupu po coraz niżsej cenie, obniżając jednocześnie wartosć zlecenia na podaży. I tak łatwo zbić kurs. Ale do czasu, bo jeżeli ten milion akcji będzie oferował do sprzedazy po coraz niższej cenie, to spada jego wartość, rynek do dostrzega, i jakiś większy może mu to odkupić, albo zrobią to drobni inwestorzy którzy łątwo sie skrzykną. Manipulowac kursem można praktycznie każdej spółki, pod warunkiem, że ma się odpowiedni pakiet akcji, lub gotówki. Cały czas jednak twierdzę, że mały inwestor (tzn. mający do dyspozycji minimum 100 tys. zł), przy obecnym polskim rynku akcji, jest w stanie o wiele wiecej zarabiać niż fundusze inwestycyjne, niż emerytalne. Najlepszy wynik - bodajże SKARBIEC - AKCJE, przyniósł za ostatni rok zysk rzędu około 40 %, ale trzeba odjąć jeszcze prowizje itp. Ja tylko w ciągu ostatnich dwóch miesiącach zarobiłam znacznie więcej. Dlaczego tak sie dzieje ? Bo rynek jest płytki, ja mogę np. zainwestowac 20 % swojego kapitału w Krakchemię, a żaden fundusz tego nie zrobi, bo dla niego 20 % jego kapitału to setki milonów złotych. ja moge się bawić w daytrading, fundusze inwestycyjne, nie bo rynek zapłytki itp. Po zatym oni ustawowo mają zakazane inwestowanie w określone spółki. Który z funduszy inwestycyjnych ma akcje GETINA ? Żaden, bo oficjalnie ta spółka przynosi straty, i tym się kierują zarzadzający funduszami. Mnie to nie obchodzi. dla mnie liczy się trend akcji, a jest silnie wzrostowy itp. Tak wiec do roboty ! Uwaga : Giełda demoralizuje : Dlatego jak sie ma zyski, warto je wyprowadzać z giełdy. Jato wykorzystałam w zeszłym roku jak był kryzys na rynku nieruchomości - kupiłam piękne 2 - pokojowe mieszkanko, w poblizu błoń za nieco ponad 120 tys. zł, które teraz wynajmuję za 900 zł (mam więcej niż niektórzy emerutury :))) Żeby nie mieć kłopotów z urzędem skarbowym, zalecam (tak zrobiłam)iść do biura maklerskiego, poprości o wydruk z transakcji inwestycyjnych, potwierdzic to w zarządzie biura maklerskiego, i z góry zanieść do swojego urzędu skarbowego. Odpowiedz Link Zgłoś