Gość: wn IP: *.chello.pl 29.07.08, 23:28 Nareszcie ktoś ma plan i wiedzę jak go zrealizować. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: WG Re: Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.ghnet.pl 30.07.08, 01:13 cóż, właściwi ludzie na właściwym miejscu...muszę przyznać, że imponuje mi ich energia i rezultaty widoczne z miesiąca na miesiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Glis Re: Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 30.07.08, 01:59 Zgadzam sie z porzednia wypowiedzia,promocja krakowskiej kultury od kilku miesiecy jest dobrze zauwazana a prowadzone imprezy zaczynaja miec wysoki poziom. Dobrze to swiadczy o strategii miasta i zrozumieniu wladz Krakowa dla kierunku w ktorym Krakow moze sie wybic i miec z tego duze korzysci w tym finansowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n. Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: 83.2.195.* 30.07.08, 19:18 Wypada sie tylko cieszyc, ze nasze miasto w koncu zaczelo podazac w najbardziej wlasciwym dla siebie kierunku. Pan Berkowicz jest odpowiednim czlowiekiem, na odpowiednim stanowisku. Dobrze, ze ktos taki wreszcie sie znalazl. Niezmiernie mnie cieszy i ta zapowiedz, czego skutki moge juz dzis golym okiem obserwowac: "Pracujemy nad długofalową strategią promowania naszych festiwali, dzięki której krakowianie z dużym wyprzedzeniem będą znali ich program i będą mogli decydować, na co warto zarezerwować czas i pieniądze". I tak, mimo iz od jesieni tymczasowo bede mieszkac w Edynburgu, to na pewno zarezerwuje tydzien kwietnia 2009, by przybyc na znakomite koncerty kolejnych Mist. Paschaliow. Dzieki przyjetym wreszcie na naszym gruncie swiatowym standardom, juz dzis znam program przyszlorocznego Festiwalu, i wiem, ze w tamtym okresie jest to najkorzystniejsza propozycja na mapie calej wlasciwie muzycznej Europy. Nie tylko ze wzgledu na swoj szczegolny program, wykonawcow i prawykonania wielu utworow, ale i ze wzgledu na cene biletow. Zaplacic bowiem 500 zl za caly karnet festiwalowy, podczas gdy w Paryzu bilety na jeden koncert kosztuja nawet 800 zl, to zwyczajnie czysta przyjemnosc. Niezmiernie wazne jest tutaj rowniez umiejetne dobieranie programu i kroczenie obrana droga, nawet pod prad przyzwyczajeniom publicznosci. Ta zawsze w ostatecznym rozrachunku sie znajdzie. A dla mnie, jako mieszkanca obcych miast, nawet tylko chwilowego, Mist. Pasch. nadal sa bardzo atrakcyjne i zawsze znajde na nie czas i pieniadze. Wystepy "Bananaramy" takie bynajmniej nie byly. Nie byly tez takie dotychczas bynajmniej dla mieszkanca Wroclawia czy Warszawy. Wiec cieszy mnie rowniez, ze i poziom imprez dla szerszej publicznosci takze ulega zmianie. W takim wypadku nawet z dosc odleglych miejsc bedzie sie zwyczajnie chcialo przyjezdzac/przylatywac do Krakowa, wziac udzial w kulturalnym wydarzeniu, jak i spotkac sie przy okazji z rodzina, przyjaciolmi (to wartosc naddana, akurat w moim przypadku, niemniej jednak rowniez niezmiernie wazna). A nalezy przy tym pamietac, co zdaja sie organizatorzy zreszta czynic, ze musimy byc konkurencyjni. Jezeli do tej pory mialem wybierac Salzburg, Edynburg, Awinion, Berlin, Wieden, nie wspominajac juz o Paryzu czy Londynie, to imprezy w stylu Sylwestra na Rynku czy Wiankow nie byly dla mnie w najmniejszym stopniu atrakcyjne, mimo iz odbywaly sie w moim rodzinnym i ukochanym przeciez miescie. Teraz, trzymam mocno za to kciuki, widze pozytywne zmiany w tej materii. Zycze wiec powodzenia w realizacji smialych, znakomitych zamierzen! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.08, 20:25 No tak kilku znajomych lub pracownikow napisalo pozytywne komentarze, a reszty to w ogole nie interesuje. Coz jakie dzialania - takie zainteresowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krk Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 15:28 Jeśli ktoś wpada w zachwyt to znaczy że nie zna wszystkich działań w/w. I pachnie mi to klaką ...Tragiczny Screen Fstiwal( na niektórych koncertach po 40 osób) i brak kompletnej koncepcji promocji. Gratuluję ostatniej promocji miasta skierowanej do środowisk homoseksualnych!!! Czy finansowanie zewnętrznych komercyjnych projektów! O wiankach szkoda gadać, nawet ognie sztuczne się nie udały jak dawniej! Festiwalowy Airbus kołuje ale kogo? A gdzie pieniądze na realizacje produkcji filmowych? Ponoć miasto już dawno przeznaczyło i nic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krk Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 15:28 Jeśli ktoś wpada w zachwyt to znaczy że nie zna wszystkich działań w/w. I pachnie mi to klaką ...Tragiczny Screen Fstiwal( na niektórych koncertach po 40 osób) i brak kompletnej koncepcji promocji. Gratuluję ostatniej promocji miasta skierowanej do środowisk homoseksualnych!!! Czy finansowanie zewnętrznych komercyjnych projektów! O wiankach szkoda gadać, nawet ognie sztuczne się nie udały jak dawniej! Festiwalowy Airbus kołuje ale kogo? A gdzie pieniądze na realizacje produkcji filmowych? Ponoć miasto już dawno przeznaczyło i nic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KRK Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:13 ????????????????????????????????????????????????????????????????????? ???????????????????????????????????????????????????????????? krakow-www.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZMYŚLONY Nasz festiwalowy airbus kołuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.08, 21:45 WYBORCZAKI! DLACZEGO KASUJECIE MOJE WPISY? CZY JAK ŚWINKI Z "FOLWARKU ZWIERZĘCEGO" DZIELICIE LUDZI NA RÓWNYCH I RÓWNIEJSZYCH? dr WWW wwwiercioch.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WWWIERCIOCH POMYSŁ!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.08, 08:18 Stolica Wielkiej Brytanii zajęła pierwsze miejsce w rankingu na najlepszy cel podróży szlakiem wielkiej literatury. Lista, ogłoszona przez portal turystyczny TripAdvisor, potwierdza dominację Anglosasów na współczesnym rynku kulturalnym. Paryż, Rzym i Petersburg nie załapały się na podium. W Londynie urodzili się Geoffrey Chaucer, John Milton, John Keats i H.G. Wells, by wymienic tylko kilka najgłosniejszych nazwisk. Turystycznymi atrakcjami są domy Charlesa Dickensa i Benjamina Johnsona, twórcy wielkiego słownika języka angielskiego. Czytelnicy mogą również zafundowac sobie wycieczkę śladami ulubionych bohaterów na czele z Sherlockiem Holmesem. TripAdvisor nazwał stolicę Zjednoczonego Królestwa "domem literatury, którą od tak dawna już znamy i kochamy". Na drugim miejscu uplasował się Stratford-upon-Avon, gdzie urodził się William Szekspir. Trzecie miejsce przypadło Edynburgowi. Mieszkali tu klasycy literatury popularnej: Arthur Conan Doyle, Robert Louis Stevenson i Walter Scott. Współcześnie tę tradycję kontynuuje J.K. Rowling - "mama" Harry'ego Pottera. Triumfu Brytyjczyków dopełnia czwarta pozycja Dublina, miasta unieśmiertelnionego przez Jamesa Joyce'a. Kolejne miejsca zajęły Nowy Jork i Concord w stanie Massachusetts. Dawna kulturalna stolica świata, czyli Paryż jest dopiero siódma. Ranking zamykają San Francisco, Rzym i Petersburg (ten ostatni swa sławę na Zachodzie zawdzięcza głównie twórczości Fiodorowi Dostojewskiego). Anglosaski przechył jest w tego rodzaju zestawieniach rzeczą normalną. Podobnie jak nieobecność Polski. "Atlas literatury" pod redakcją Malcolma Bradbury'ego został przez polskiego wydawcę uzupełniony o rozdział o Mickiewiczu i naszych XX-wiecznych mistrzach pióra. Kompletnego przewodnika, który pozwoliłby fanom krajowej literatury zorganizować wycieczkę tropem ulubionych autorów i bohaterów, nikt w Polsce dotąd nie opublikował. A KRAKÓW????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś