Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością

    • lajkonik6 OC dla rowerzystów!!! 12.08.08, 07:48
      Niedawno miałem przykrą sytuację na drodze. Rozpędzony rowerzysta wypadł z ulicy podporządkowanej wprost pod mój samochód. Miał szczęście, że trafił na kierowcę, który jeździ wolno i przeżył. Właściwie skończyło się na paru siniakach, uszkodzonym rowerze i moim samochodzie, którego naprawę (niestety) muszę pokryć z własnego ubezpieczenia lub kieszeni (nie wspomnę o nieprzyjemnościach, przesłuchaniach i stracie cennego czasu). Pytam dlaczego??? Bo jakiś nieodpowiedzialny gó..arz wsiadł na rowerek? Jestem zdania, że wszyscy rowerzyści powinni płacić obowiązkowe składki OC. Mają takie same prawa jak kierowcy samochodów więc może pora pomówić o obowiązkach?
      • Gość: Frankee Re: OC dla rowerzystów!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.09, 18:53
        OC dla rowerzystów było dodawane w ubiegłym 2008 roku do rowerów za ponad 1000 zł w centrum rowerowym tomar z klasztornej w nowej Hucie. Jak się dowiedziałem ważne jest na rok, pokrywa straty wyrządzone do 20 tys. zł i dodatkowo ma pakiet NW do 10 tys zł.Ciekawe na ile się to im opłacało. wydaje mi sie ze jest to lepszy pomysl niz inne dodatki, o ktorych sie na okragło zapomina np. kask, ktory kazdy prawie ma, a praktycznie nikt nie nosi na glowie.
      • Gość: bori Re: OC dla rowerzystów!!! IP: *.sta.asta-net.com.pl 11.04.11, 16:10
        Ja własnie zrobiłem taki wypadek.Wjechałem na rowerze w auto z dużą prędkością .Auto było nowe.Od dzisiaj mam OC nie jest taki drogie .Koszt to tylko niecałe 70zl rocznie.A kasę za wypadek musżę odpracować (pewno wyjadę zagranice w polsce nie ma pracy).A tak po za tym wkur** mnie brak dróg rowerowych w Polsce.Byłem w Niemczech aż kurczę wracać do Polski nie chce.TAm wszędzie kulturka i drogi rowerowe.A nie u nas każdy kto szybszy ten lepszy.
    • Gość: rowerzysta Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.08, 10:36
      Ja poruszam się codziennie na rowerze po mieście. Jeżdżę często chodnikami i nie
      spotykam się z niechęcią pieszych do rowerzystów.
      • Gość: ko-yama Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.171.139.226.crowley.pl 12.08.08, 14:51
        Ta niechęć występuje głównie na forach. Demonstrują ją głównie blachos... eee
        tego... , bardzo "kulturalni" automobiliści.
        • pandzieju Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością 13.08.08, 10:55
          Znalazł się uświadomiony, proekologiczny eurorowerzysta. Człowieku -
          dojżyj. I staraj się spojrzeć dalej niż na czubek swojego
          zarozumiałego nosa.
          Oczekujesz tolerancji, to wykaż ją sam. Samochody to nie wynalazek
          szatana. Są ludzie, którzy chętnie przesiedli by się na rower ale
          albo mają za daleko, albo nie mają odpowiedniej sprawności fizycznej
          i są skazani na auto.
          Ta wzajemna awersja, to nie jest podział na rowerzystów, pieszych
          czy kierowców. To jest awersja pomiędzy osobami kulturalnymi i
          prostakami. I jedni i drudzy jeżdżą zarówno autkami jak i rowerami a
          także spacerują. Walczmy z chamstwem a nie z grupami zwolenników
          danego sposobu jazdy.
          • Gość: ko-yama Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.171.139.226.crowley.pl 18.08.08, 08:32
            > Znalazł się uświadomiony, proekologiczny eurorowerzysta. Człowieku -
            > dojżyj. I staraj się spojrzeć dalej niż na czubek swojego
            > zarozumiałego nosa.

            Szanowny pan sam okazał emocjonalną niedojRZałość insynuując ograniczenie
            rozmówcy. Nie jest to zachowanie mogące być wzorcem kultury.

            > Oczekujesz tolerancji, to wykaż ją sam. Samochody to nie wynalazek

            Wykazuję. Nie ograniczam praw ani pieszych ani samochodziarzy. Po prostu domagam
            się respektowania tych praw które mają rowerzyści. Chyba szanowny pan ma
            problemy z pojmowaniem słowa "tolerancja".

            > szatana. Są ludzie, którzy chętnie przesiedli by się na rower ale
            > albo mają za daleko, albo nie mają odpowiedniej sprawności fizycznej
            > i są skazani na auto.
            > Ta wzajemna awersja, to nie jest podział na rowerzystów, pieszych
            > czy kierowców. To jest awersja pomiędzy osobami kulturalnymi i
            > prostakami. I jedni i drudzy jeżdżą zarówno autkami jak i rowerami a

            Szkoda, że istnieje korelacja między kulturą osobistą a środkiem transportu.
            Szkoda, że tak wielu "prostaków" z blaszanek wypowiada się na tym forum.
            (przykłady już na tym forum wskazywałem)

            > także spacerują. Walczmy z chamstwem a nie z grupami zwolenników
            > danego sposobu jazdy.

            A z tym się zgodzę. :)
          • Gość: januhhh Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: 195.136.248.* 12.01.10, 00:48
            > mają za daleko, albo nie mają odpowiedniej sprawności fizycznej

            Niewielu znam ludzi, dla których te argumenty byłyby prawdziwe. Właściwie, to
            nie wiem, czy znam kogokolwiek... A, no tak, pani z parteru, przykuta do łóżka
            od kilku lat. I syn znajomych, niewidomy i upośledzony ruchowo. Jeszcze znajomy,
            który jeździ codziennie kilkaset kilometrów i wozi kilkadziesiąt kilo ekwipunku.
            Chyba tyle. ;)
    • Gość: dor Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.08, 11:48
      Jestem zarówno kierowcą jak i rowerzystą. Jako rowerzysta jestem bez
      szans zarówno na ulicy jak i na chodniku, bo nigdzie nas nie chcą. Z
      uwagi na korki w naszym mieście częściej korzystam z roweru niż z
      samochodu. Od kerowców i peszych słyszę "gdzie jedziesz stara
      krowo" , "gdzie się pchasz stara ruro". Przykre, ale prwadziwe.
      Wyznaczcie trasy dla rowerzystów, a wówczas kierowcy i piesi nie
      będą mieli powodów, żeby nas obrażać.
      • pandzieju Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością 13.08.08, 12:57
        Jestem zarówno kierowcą jak i rowerzystą. Jako kierowca nigdy nie
        spowodowałem żadnego wypadku czy kolizji. Za to straciłem jedną
        lampę po trawersie w poprzek jezdni jednego oszołoma na dwóch
        kółkach i zaliczyłem rysę przy przejeżdżaniu innego na pasach dla
        pieszych (a właściwie obok pasów). O innym inteligencie, który z
        pełną prędkością o mało nie rozjechał mi rodziny na chodniku,
        pisałem już w innym wątku.
        Ale nigdy nie użyłem żadnych obelżywych tekstów ani obscenicznych
        gestów w stosunku do rowerzystów. I zawsze staram się nie podjeżdżać
        skrajnie do prawej strony jezdni przed światłami.
        Nie użalaj się więc, że tak strasznie jako rowerzyści jesteście
        dyskryminowani, obrażani i narażani - bo to akurat może napisać
        każdy.
        A jak słyszysz tego typu chamskie teksty to poza oburzeniem (do
        którego masz prawo) zastanów się też czy przypadkiem faktycznie
        pchasz się tam gdzie nie powinnaś, albo w sposób który jest
        uciążliwy dla innych i być może niezgodny z prawem.
    • Gość: Stefan Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.wroclaw.mm.pl 13.08.08, 13:29
      Polak to taki dziwny naród , który chodzi np. po ścieszkach
      rowerowych mimo tego , że obok mają pusty chodnik . Kto jeżdzi na
      rowerze ten wie co mówię . Natomiast większość kierowców nie ma
      wyobraźni i sumienia . Lecą na trzeiego z rowerem z prędkością 100 i
      wiecej na godzinę . Inna sprawa , że rowerzyści też jakoś wolą
      wybierac gdy mają wybór drogę mniej bezpieczną .
      To problem mentalności Polaka i jego zakodowanego sprzeciwu wobec
      ustale prawnych lub porzadkowych.
      Tylko , że tu chodzi o życie , naprawde wartościowe .
    • Gość: mimi Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 07:39
      Niech się Pani najpierw nauczy jeździć! A co na nogach do Rynku to nie łaska?
      Skoro do centrum tak strasznie trudno się dostać bo np Szewska jest
      przepełniona ludźmi to się tam nie pchać jednośladem! I co to za zwyczaj
      przypinania rowerów gdzie popadnie? I jeszcze wielka obraza jak ktoś sobie
      zakaz zrobi bo nie chce mieć syfu pod nosem. No a tą jazdą pod prąd to się
      Pani całkiem skompromitowała! I tacy właśnie bezmyślni rowerzyści chcą teraz
      zmieniać Kraków - oby im się nie udało!
      • Gość: ko-yama Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.171.139.226.crowley.pl 18.08.08, 08:20
        A widziałaś kobieto znaki w centrum? Do rynku właśnie wolno dojeżdżać rowerami.
    • Gość: cio Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.08, 07:53
      A jakie są w końcu te przepisy? Raz czytam że rowerzysta nie może w żadnym
      wypadku jechać po chodniku, drugim razem że jak chodnik większy niż 1,5 m to
      wolno. Ktoś wie?
    • Gość: XYZ Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 22:01
      Straż miejska. Formacja do likwidacji. Działa bez sensu. Daje tego
      dowody zawsze!
    • Gość: barnaba Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.ghnet.pl 20.09.08, 23:51
      Panowie i Panie!
      Krakowski beton urzędniczy jest zbyt skostniały by zrozumieć idee rozbudowy
      ścieżek rowerowych!!! Oni po prostu wożą swoje flaki samochodami...
      W chwili wolnej polecam zajrzeć do Gdańska - to Polska a jednak tam się da!!!
      Wystarczy trochę entuzjazmu...
      Krakowianin
    • Gość: kierowca Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: 213.199.205.* 04.10.08, 11:37
      Niestety jak zwykle tak bywa autorka tekstu i osoba która się w nim wypowiada
      pokazały dobitnie że nie maja kompletnego pojęcia o Prawie o ruchu drogowym.
      Świadczy o tym fragment tekstu dotyczący zjazdu ze ścieżki rowerowej na ul.
      Mogliskiej. Rowerzysta zjeżdżający ze ścieżki na jezdnię jest włączającym się
      do ruchu a więc powinien ustąpić pierwszeństwa pojazdom będącym w ruchu.
      Niestety na 100 rowerzystów tylko jeden to zrobił reszta wjeżdża rozpędzona
      pod koła jadących aut. Paranoja. Ponadto stwierdzam że w Krakowie straż
      miejska i policja w ogóle nie zwraca uwagi na wykroczenia popełniane przez
      rowerzystów sam jestem świadkiem jak rowerzyści przejeżdżają za czerwony
      sygnalizator, jazda po wzdłuż przejścia dla pieszych to już w Krakowie norma,
      tak samo jak jazda drogą jednokierunkową pod prąd no i oczywiście modnie bez
      oświetlenia przedniego - bo jeszcze tylne mrugające lampki co niektórzy mają.
      Co jeszcze brak lusterek wstecznych, skręt w lewo od prawego krawężnika, brak
      sygnalizacji jakichkolwiek manewrów, a czasami dochodzę wręcz do stwierdzenia
      że budowa w Krakowie ścieżek rowerowych to strata pieniędzy bowiem pomimo ze
      jest ścieżka oznaczona nowa wygodna to i tak jeździcie po jezdni. Tak że zanim
      panie i panowie rowerzyści zaczniecie narzekać na kierowców może sami
      popatrzycie co robić weźmiecie sobie kodeks drogowy i poczytacie co nieco a
      nie tylko wybiórczo art. rowerzyści a co najważniejsze zaczniecie go
      przestrzegać w swoim dobrze pojętym interesie.
      Pozdrawiam
    • Gość: kierowca Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: 212.117.81.* 12.11.08, 10:53
      Rowerzysci na chodniki i sciezki rowerowe !
      Powinno byc dozwolone jezdzenie rowerem po chodniku, na ulicy tylko spowalnia
      ruch, a na chodniku nie przeszkadza o ile sie jedzie ostroznie.
    • Gość: adek Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.mielec.star.net.pl 19.02.09, 08:21
    • Gość: bbbb Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.mielec.star.net.pl 19.02.09, 15:35
      tak
    • Gość: agni Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.chello.pl 18.03.09, 14:53
      Slalomy między pieszymi, nieraz niestety konieczne (np. na
      ścieżakach przez Planty) byłyby o wiele bezpieczniejsze, szczególnie
      dla pieszych, gdyby raczyli oni nie panikować na widok rowerzystów i
      isć w miarę pewnie, nie przestępując z boku na bok z przerażeniem
      lub nienawiścią patrząc na zbliżający się rower. Piesi mają tam
      pierwszeństwo i żadnego nie chcę skrzywdzić, ale jeśli ktoś, widząc
      mnie na rowerze, nie może zdecydować się, którą stroną idzie,
      wymusza na mnie slalom i niepewność. Gdybym widziała, że idziesz
      pewnie jedną stroną, przejechałabym równie pewnie i bezpiecznie
      drugą, przecież nie chcę cię skrzywdzić. A tak, to muszę przeżywać
      chwile grozy na widok pieszych przeżywających chwile grozy. I koło
      się nakręca. Szanowni piesi, miejcie więcej pewności siebie i swoich
      praw na drodze oraz odrobinę więcej zaufania do rowerzystów :)
      • Gość: /akaban Re: Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.09, 20:14
        Odwrócę sytuację. Uniki przed slalomującymi rowerzystami, nieraz niestety
        konieczne, byłyby o wiele bezpieczniejsze dla wszystkich, gdyby użytkownicy
        jednośladów raczyli dostosowywać swą prędkość do liczebności pieszych, niekiedy
        (w szczególnie trudnych sytuacjach) nawet zdobywając się na poświęcenie w
        postaci poprowadzenia kawałek swego pojazdu. Rowerzyści pod pewnymi warunkami
        mają prawo przebywać na chodniku, żadnemu nie chcę tego utrudniać, ale jeśli
        taki jadący, widząc mój stres na jego widok, zamiast zareagować zwolnieniem
        tempa lub zejściem z pojazdu, niżej pochyla się nad kierownicą lub zawczasu
        naciska dzwonek - wywołuje to we mnie jeszcze większy stres, a nawet ślad
        niechęci do Bogu ducha winnych rowerzystów. A tak, to muszę przeżywać chwile
        grozy, choć jako żywo w tym miejscu (chodnik) nie powinny mnie one spotykać.
        Szanowni rowerzyści, miejcie więcej wyobraźni i świadomości swojego statusu
        gościa na chodniku. Pojmijcie, że piesi nie mają obowiązku wykazywać się hartem
        ducha i refleksem wobec obiektu poruszającego się jednak sporo szybciej niż oni.
        :) Mają prawo do wykazywania lęku (być może złe wspomnienia...).
        Wybaczcie, ale użyję porównania z wyprowadzanymi psami. Fakt, że każdy
        przechodzień dla własnego bezpieczeństwa powinien w określony sposób zachowywać
        się wobec zwierzęcia (nie podchodzić, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie
        rzucać się do ucieczki). Ale jeśli ktoś się psa boi i niestety nie potrafi tego
        ukryć (a to budzi agresję), to trudno. Pies i tak musi być w kagańcu i na
        smyczy, żeby nic nie był w stanie temu "nierozsądnemu" bojącemu się zrobić.
        Jeśli nie będzie... będzie niemiło, a właściciel nie uniknie konsekwencji.
        Gadanie o winie człowieka, który spanikował, a niepotrzebnie, bo przecież piesek
        łagodny, będzie bez sensu.
    • Gość: adi Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.tbcn.telia.com 28.11.09, 20:10
      krakowowi należą sie rowery, pedały już tam są !!!
    • tbarbasz Przepisy, czerwone - a o co chodzi? 09.12.09, 12:38
      Późne popołudnie - już ciemno. Sznur samochodów stoi na 4 pasach oczekując na
      czerwonym świetle na skrzyżowaniu ulic: Opolskiej i Prądnickiej (w kierunku
      Ronda Ofiar Katynia). Samochody skręcają z ul.Prądnickiej w lewo w Opolską.
      Prawą stroną (przy krawężniku) oczekujące na Opolskiej samochody mija
      rozpędzony rowerzysta i nie zważając na czerwone światło i brak widoczności
      (na prawym pasie stoi samochód dostawczy!) wpada na przejście dla pieszych
      (dla których świeci się w tym czasie zielone światło!) - i omal nie zderza się
      - z drugim rowerzystą!!!, który przejeżdża (na szczęście wolno!) przez
      przejście dla pieszych!
      Dzielny rowerzysta jakby niczego nie zauważając "pruje" dalej, lekceważąc
      czerwone światło - skręcający w lewo z Prądnickiej kierowca samochodu cudem go
      omija ryzykując kolizję z innym pojazdem. Rowerzysty oczywiście nic nie
      wzrusza - "pruje" dalej.
      Było to aż śmieszne - ale mogło skończyć się tragicznie! Tak wygląda w
      praktyce przestrzeganie przepisów przez rowerzystów - i jak tu ich lubić???
    • Gość: gość portalu Kierowcy nie lubią rowerów z wzajemnością IP: *.ifj.edu.pl 07.05.10, 14:32
      A ja jeżdżę na rowerze na codzień po mieście i to ulicami. Jeżdżę
      również autem i jestem pieszym. I za każdym razem szanuje innych i
      uznaje ich prawo do poruszania się po drogach. I we wszystkich
      trzech przypadkach postępuję zgodnie z przepisami i zdrowym
      rozsądkiem. I nie mam problemów. Co nie znaczy że nie spotykam
      debilów i chamów (płci obojga) w każdej z tych trzech grup. To
      zależy od tzw. kultury osobistej i dobrej woli. A że spora część
      użytkowników dróg nie chce wiedzieć co to kultura i uprzejmość...
      Serdecznie pozdrawiam.
Pełna wersja