Kielce i Radom

19.08.08, 12:59


Witam serdecznie mieszkańców Krakowa i pozdrawiam z Radomia.
Mam do was pytanie. Chce dowiedzieć się jak z perspektywy "trzeciej osoby"
odbieracie Kielce i Radom. Z czym kojarzycie sobie te miasta. Co wam sie w
nich podoba a co nie. Pytanie kieruje do wszystkich.


Pozdrawiam.
    • havi1 Re: Kielce i Radom 20.08.08, 10:26
      Radom raczej obojętnie, gdzieś spod warszawy, mało Krakusów bywa
      zresztą w radomiu, no może na AirShow, więc ludzie tacy sami jak ci
      z tarnobrzega, czy puław

      z kielcami większy problem, jak znam kilka osób to każdy na każdym
      kroku chce udowodnić niższość Krakowa nad Kielcami, argumentując że
      to czego jescze w kielcach niema, to gosiu lub lubawski załatwi w
      przeciągu paru lat...

    • 10iwonka10 Re: Kielce i Radom 20.08.08, 15:34
      Radom- nie kojarzy mi sie wlasciwie z niczym...

      A Kielce z ...Gorami Swietokrzyskymi.
    • emelem1 Re: Kielce i Radom 21.08.08, 21:03
      Radom z bronią (Łucznik)Kielce Góry Świętokrzyskie i scyzoryki
    • tim999 Re: Ocena Radomia 22.08.08, 13:05
      Tak się składa, że w pewną sierpniową sobotę będąc przejazdem w
      Radomiu, postanowiłem zobaczyć miasto.

      Zaparkowałem na ul. Niedziałkowskiego (przepraszam jężeli trochę
      przekreciłem) i potem poszedłem w stronę teatru. Niestety pierwsze
      odczucia nie były pozytywne. Plac przed teatrem rodem z PRLu,
      chodnik zaraz obok zapadnięty, że można nogę złamać. Po drugiej
      stronie ulicy jakiś hotel-koszmarek, barak z wymalowaną na ślepej
      ścianie reklamą (chyba kliei czy coś tam), sklep-blaszak i jakaś
      niemrawa budowa. Ogólnie otoczenie tej "jednostki kulturalnej" jaką
      jest teatr (jemu też by się przydał lifting) tragiczne.

      Dalej udałem się na ul. Żeromskiego. Placyk przed kościołem z
      fontanną sprawia nawet przyjemne wrażenie. Jednak im dalej w ul.
      Żeromskiego tym gorzej. Kamieniczki niewysokie, prezentują raczej
      niskie standardy urbanistyczne, elewacje nie odświeżone. Cała ulica
      jest rozkopana co dodatkowo potęguje niezbyt przyjemne odczucia
      estetyczne. Idąc w strone rynku miasta Kazimierzowskiego nie
      zauważyłem ani jednej kawiarni czy restauracji ze stolikami na
      świeżym powietrzu. Na uwagę na tym odcinku zasługuje tylko ładnie
      wyczyszczona fasada gotyckiego kościola, pod którym jest postój taxi.

      Dalej ul. Ariańska. Prawdziwa Tragedia. Przed samym wejściem na
      rynek niskie, odrapane kamienice, z oknami zasłonietymi przez dykty.
      Krajobraz jak z wczesnych lat po wojnie. Sam rynek prezentuje się
      mocno średnio, jest mniejszy niż mały rynek w Krakowie. Na srodku
      pomnik Piłsudskiego, wokół placu Ratusz, jakieś muzeum, dwie
      odnowione kamienice. Zero życia kawiarnianego, pustki, pustki,
      pustki. Patrząc z rynku w stronę ul. Ariańskiej widzi się natomiast
      slams rodem z Afryki, gdzie ściany są podparte jakimis drewnianymi
      kijami!

      Jakieś restauracje na świeżym powietrzu zobaczyłem dopiero w drugiej
      części ul. Żeromskiego (dosłownie kilka). na Na uwagę zasługuje
      galeria Rosa (całkiem fajny i stosunkowo nieduzy budynek).

      PODSUMOWYWUJAC. Ponieważ w odstępie kilku dni zwiedzalem Lublin i
      Radom to musze powiedzieć, ze w porównaniu do Lublina, Radom jest
      miastem raczej prowincjonalnym, o gonienu czołówki polskim miast
      nawet nie ma mowy, już sam Lublin nie jest raczej w zasięku tego
      bądź co bądź drugiego co do wielkości miasta w woj. mazowieckim.
      Przed władzmi miasta jest naprawdę sporo pracy. ja im życze
      powodzenia:)

Pełna wersja