Gość: adda
IP: *.93.classcom.pl
22.08.08, 22:51
bardzo dobrze znam tzw. plac zabaw na Piekarskiej, a raczej to co z niego zostało, osobiście zwracałam uwagę osobom sprzątającym teren, żeby nie zamiatały rozsypanego piasku wraz ze śmieciami i niedopałkami z alejki wprost na teren piaskownicy, na co Pani z ekipy "walnęła" miotłą i stwierdziła, że nie będzie sprzątać, na nic zdały się tłumaczenia, że na alejce są niedopałki, resztki potłuczonego szkła, itp.wystarczy zamieść i wyrzucić do kosza, ale Pani twierdziła że takie ma polecenie odgórne. Bzdurą jest podawanie sprawy własności jako powodu zaniedbań. Pociąg po naprawie, uzupełnieniu desek, nadal mógł służyć do zabawy i dzieci go uwielbiały.Piaskownica znajduje się na wytyczonym terenie, bez problemu można ją powiększyć, na tym samym wytyczonym terenie, bo została zmniejszona nie wiadomo dlaczego. Szkoda słów, bełkot urzędniczy, bo skoro sprawy własności uniemożliwiają ..., to jakim cudem i jakie umożliwiły to przepisy, w całkiem nowym miejscu znalazł się jakiś czas temu bujak motor? No, chyba, że motory podlegają pod zupełnie inne przepisy, urzędnicy pewnie wiedzą jakie... mama Szymka