Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych

IP: 83.29.244.* 25.08.08, 23:55
Niedawno znalazłem w domu stary podręcznik do geografii z lat 80-tych. Co ważne, podręcznik DO LICEUM (czyli na 4 lata). Ma niewiele ponad 100 stron, czyli średnio dwa razy mniej, niż dzisiejsze podręczniki DO PIERWSZEJ KLASY! Jak to jest możliwe? To jakiś paradoks, z jednej strony dzisiejsze podręczniki są przeładowane wiedzą, zawierają jej znacznie więcej niż kiedyś, a z drugiej poziom dzisiejszej matury jest żenujący, w porównaniu z tym, co trzeba było umieć dawniej. Kto na tym korzysta (oprócz wydawnictw, rzecz jasna)? Bo na pewno traci ten, kto powinien być najważniejszy, tj. uczeń, a zaraz po nim jego rodzic, który musi za to płacić.
    • Gość: zizi Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 00:48
      Komplet podręczników do klasy "0" (słownie: zero) tzw. zerówka - 190 zł. Za
      moich czasów była jedna książka "mam 6 lat" i jakoś wszystkie dzieci mogły się
      nauczyć czytać, pisać, liczyć. Dziś się nie da. A potem i tak najłatwiej to
      zdobyć zaświadczenie o dysleksji czy innym matołectwie.
    • Gość: mal Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.krakow.pl 26.08.08, 10:35
      Coto znaczy "jakiemuś nauczycielowi"?
    • Gość: anka Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 11:52
      Dlaczego nie mozna zrobić tak aby podreczniki były w szkolne i przechodziły z roku na rok do uczniów! Ale wątpie zeby było to możliwe zbyt wydawnictwa nigdy do tego nie dopuszcza!!!!
      • Gość: matkapolkawuk Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: 78.150.135.* 26.08.08, 15:05
        Prosze Panstwa - w UK wszystkie podreczniki i zeszyty sa wlasnoscia
        szkoly, uczen dostaje zestaw we wrzesniu i Rodzice musza zaplacic,
        jesli dzieciak zgubi lub calkowicie zniszczy ksiazke. Szkola
        decyduje ktore wydawnictwo odpowiada danemu programowi z kazdego
        przedmiotu. Dwojka moich dzieci przeszla przez brytyjski system
        edukacji. Najwiekszy wydatek - mundurek rzedu 20-30 funtow dla szkol
        panstwowych - czarne spodnie, buty, biala koszulka polo i sweter z
        logo szkoly. Nikt w UK nie sprzeciwia sie m undurkom, jest to w
        sumie tansze i bardziej praktyczne od zwyklych ciuchow, ktore
        przeciez tez trzeba by kupic. W szkolach podstawowych wszelkie
        przybory do pisania, kolorowania, plastelina, itp tez daje szkola
        • asiasl Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych 26.08.08, 18:35
          Glupawy argument, mundurki tansze od ciuchow, ktore trzeba byloby kupic.
          Przeciez zwykle ciuchy (w ktorych dzieci moga chodzic do szkoly i wszedzie
          indziej) i tak trzeba kupic. Chyba ze dzieci zawsze i wszedzie chodza w
          mundurkach i nie maja innych ciuchach - owszem wtedy bylaby to oszczednosc. W
          innym przypadku mundurek to zbedny wydatek ktory do niczego sie nie przydaje.
          • Gość: delfin Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: 78.150.135.* 26.08.08, 18:42
            no niezupelnie. Ubrania tez sie zuzywaja, tak jak i mundurek.
            Szkolny mundurek oznacza wiec oszczedzanie wlasnych, dobrych (pewnie
            drozszych) ubran. Poza tym tak tu juz bylo od zawsze i nikt nawet
            nad tym nie dyskutuje. Wiem, ze rodzice to popieraja, bo tak jest
            bardziej demokratycznie i nie maja dylematu rano w domu, ktora
            spodniczke ma cora zalozyc i czy jej aby pasuje do pulowerka.
            • asiasl Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych 26.08.08, 20:07
              Ujednolicanie obywateli nie jest domena demokracji, ktora promuje wolnosc do
              wlasnych wyborow, do roznorodnosci, do tolerencji tego, co jest inne, wyglada
              inaczej itd. Upodabnianie wszystkich na jedno kopyto jest domena komunizmu.
              Co do zuzywania ubran - mam dwoje duzych dzieci i predzej z ciuchow wyrastaja
              niz zuzywaja, nie musialam kupowac osobnych i dodatkowych ciuchow do szkoly, na
              mnie przeniesiono koszt cudzych niby oszczednosci na zuzywajacych sie ubraniach
              skoro z tego niby powodu musialam kupic mundurki. To tez dosc socjalistyczne -
              ja chce oszczedzic wiec ty zaplac.
              • Gość: rg Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 20:44
                Myślę, że mundurki to nic złego-wręcz przeciwnie i wcale nie kojarzą mi się z socjalizmem. W bardzo demokratycznych krajach są one stosowane od wieków i nikt nie myśli tego zmieniać. Chyba , że ktoś wstydzi się szkoły, do której uczęscza jego dziecko.
                Jest też inna rzecz-bez mundurka można pokazać światu swą zamożność i wyższość ubierając dziecko w bardzo drogie ciuchy.

                Co do cen i ilości "potrzebnych" dzieciom książek-SKANDAL!!!
                Dawniej nauczyciel potrafił poprowadzić lekcję tak, że książka praktycznie była zbędna. W pierwszej klasie podstawówki miałem elementarz i kończąc tę klasę umiałem dobrze czytać i pisać. Dziś dzieci mają całą górę książek i wielkie problemy z nauczeniem się tych podstawowych rzeczy. Jak to możliwe?
                • Gość: asiasl Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 21:09
                  Widze ze masz elementarne braki w zakresie WOSu i cech charakterystycznych dla
                  ustrojów państwowych. Jak widać, elementarz nie nauczy wszystkiego.
                  • Gość: rg Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 14:14
                    Nie sądzę. Wyraziłem swoje zdanie, a tu momentalnie agresywna
                    odpowiedź, a to nazbyt wymownie świadczy o Tobie szanowna asiasl.
                    Szkoda dla Ciebie czasu.
                    Żegnam
                    • asiasl Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych 28.08.08, 10:09
                      "Nie sadze", "wlasne zdanie" - tym probujesz zastapic braki wiedzy. A prawda
                      jest przeciez taka, ze fakty - wyznaczniki ustrojow panstwowych zostaly juz
                      dawno opisane i scharakteryzowane, nie sa zalezne i zmienne w zaleznosci od tego
                      co Ty czy ja o nich sadzimy.
                      • Gość: rg Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 13:21
                        Zatem w Anglii jest komunizm.
              • Gość: delfin Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: 78.150.135.* 27.08.08, 00:33
                w anglii raczej socjalizmu w sensie takim jaki byl w Polsce nigdy
                nie bylo, a mundurki szkolne byly zawsze. Pozdrawiam.
        • Gość: MatkaPolkaWq.wiona Re: Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 11:03
          No to nie pozostaje nam nic innego jak tylko przenieść się z dziećmi do UK i tam
          je posyłać do szkoły. Czego można się spodziewać po naszym państwie , rządzie
          ,ministerstwie oświaty, skoro tam są same matoły, ludzie układający programy do
          szkół chyba ani razu w niej nie byli, w Polsce podręczniki wybiera nauczyciel ,
          który dostaje w łape od wydawnictwa żeby tylko wybrał ich podręcznik. P.S. wcale
          się nie dziwię, widząc jaką dostaje wypłate, bo 2/3 tego co powinien dostać
          nauczyciel dostają urzędnicy-darmozjady pierdzący w stołki.
    • Gość: monika Po co łazić od księgarni do księgarni? IP: *.maxnet.net.pl 26.08.08, 13:00
      Lepiej wszystko kupić razem - polecam www.podreczniki-gandalf.pl - mają spory wybór i przesyłkę darmową od 150PLN, nie mówiąc o cenach - ja zaoszczędziłam 100zł.
      • Gość: uczeń Re: Po co łazić od księgarni do księgarni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 11:08
        a ja wole iść do księgarni i jeśli jest używany to kupić taki i zaoszczędzić
        nawet 200zł.
    • Gość: p04 Idziesz do szkoły? Szykuj czterysta złotych IP: *.rrz.uni-koeln.de 26.08.08, 19:22
      Nie istnieją takie pojęcia jak "całe komplety" czy "skompletować całość".

      Komplet sam w sobie jest całością. Nie mówi się też o połowie czy ćwierci
      kompletu. Skompletować komplet? Masło maślane ;)

      Pozdrawiam i polecam korektę przed drukiem do jutrzejszego wydania.
Pełna wersja