Rzecz o potencjalnej randce...

28.08.08, 19:10
Wstęp
Mój serdeczny kolega z pracy ma problem , no może nie tyle
problem , ile chciałby aby wszystko potoczyło Mu się dobrze. Lubię
kolegę i też bym chciała - by Mu się udało.
Kolega przygotowuje się do tego od dość długiego czasu. Chciałby
wszystko "zapiąć na ostatni guzik ".

Główny wątek
Kolega chciałby zaprosić Kobietę na dobrą kolację do dobrego lokalu
w Krakowie. Niewykluczone , że w grę wchodzi również śniadanie...
Zaznaczam , że obydwoje dobrze znają Kraków.
Kolega pyta mnie - GDZIE I CO MA ZASERWOWAĆ .
Ma być uroczo , z klasą...ale niebanalnie , prawdopodobnie chce Jej
trochę zaimponować...
Obiecałam ,że Mu pomogę.

Informacje pomocnicze :

Wiek :
On - około 50
Ona - około 40

Krótki opis:
Obydwoje - dość inteligentni , interesujące osobowości , duża
wiedza , dość ciekawie opowiadajacy , nie znoszący nudy , mający
sporo zainteresowań - słowem ludzie na " tzw. poziomie "

Seks ( z Nią lub z Nim )
On - chciałby ( może nawet bardzo ) - ale czegoś się ( chyba ) boi..
Ona - chciałaby , ale ..( chyba czeka na Jego zdecydowanie )..

Środki finansowe
On - średnie , a może nawet "chwilowe" kłopoty.
Ona - nieistotne ; On nie pozwoliłby , aby Ona cokolwiek płaciła.

Pomijam stany emocjonalne ( nieistotne w temacie ).

* Wszelkie informacje o Nim są rzetelne - przynajmniej z mojego
punktu widzenia , starałam się być obiektywna.
* Wszelkie informacje o Niej - na podstawie tego , co mówi On ( nie
znam Jej).

Gdyby coś komuś się nasunęło - proszę o słowo ...
Jaki lokal , co zamowić do jedzenia i picia ? Macie jakiś
pomysł?....
gosia
    • henio56 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 19:46
      jakaś ciota z tego Twojego kolegi, zamiast zapinać guziki, niech je
      rozpina. Facet liczy lat pięćdziesiąt, ona czterdzieści, w tym
      wieku, aby znaleźć się w łóżku wystarczy spojrzenie i kilka słów,
      niech jej tam zaimponuje, a na kolację to juz ona go zaprosi.
      • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 19:53
        A wiesz ,że mnie to też zastanawia....
        Naprawdę jest w porządku kolega i w sumie fajny facet...( i z
        pewnością nie "ciota" ) ale jakiś taki..nieporadny ..strasznie mi
        Go żal....chciałabym Mu pomóc...
        gosia

        Jak myślisz , czego On sie może bać...?
        g
        • henio56 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:24
          Jak myślisz, czego On się może bać...?

          < z całą pewnością, następnego dnia.


          • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:38
            henio56 napisał:

            > Jak myślisz, czego On się może bać...?
            >
            > < z całą pewnością, następnego dnia.

            Jezeli tak naprawdę jest ( ogólnie rzecz biorąc ) - to myślę , że
            to nie lada problem i piszę to zupełnie serio ..a jeżeli pisałes to
            z "lekkim przekąsem" ( i nie wchodzę w szczegóły ) - to też ma
            problem - tyle , że o wiele mniejszy....
            gosia
            • henio56 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 22:07
              jak sobie kto pościele, tak się wyśpi. Najgorzej z tymi, co chleba
              ze smalcem nigdy jeść nie byli zmuszeni i myśleli, że gwiazdka
              pomyślności zawsze będzie im świecić.
              • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 22:11
                no k.mac - sorry , że tak powiem... to może smutne - ale znam smak
                smalcu...i nie tego z " Chlopskiego Jadła " - choć tego też......
                gosia
                • henio56 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 22:18
                  ale to nie o Ciebie chyba chodzi ? he,he
                  • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 22:27
                    jak o smalec chodzi - to mowilam o sobie...ale temat wątku - nie o
                    mnie...mysle sobie , że gdyby mi sie taki facet trafił ( a byłabym
                    zainteresowana ) rozegrałabym to inaczej/./....... :)
                    gosia
    • krzychut Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:15
      Gosiu, ale poza tym to temu koledze nic nie jest?
      • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:19
        miał wypadek.... w piatej klasie podstwówki - ale mniemam , że
        skutkow ubocznych dziś nie ma ....
        gosia

        nie domyślasz się o kim mówię ?
        g
        • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:28
          podpowiem :
          z jednej imprezy : chyba Cię...dalej (........ )
          jeszce nie kojarzysz...:0
          gosia

          też się zdziwiłam :)
          • laenia Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:37
            A gotować umie? Pewnie tak, skoro jest samotny. Więc jeśli liczy na kolację ze
            śniadaniem, to niech panią zaprosi do siebie, dodając, że ma to być to całkiem
            niezobowiązujące, przyjacielskie spotkanie i że wkrótce po kolacji chętnie
            odwiezie ją do domu. Skoro pani wie, że facet jest na poziomie, to nie powinna
            mieć oporów przed przyjęciem takiego zaproszenia, ale na wszelki wypadek:
            1. Ogoli nogi
            2. Zrobi pedicure
            3. Wklepie sobie tu i tam jakiś pachnący balsam
            4. Założy ładną bieliznę.
            Zaproszona do restauracji, może się nie przygotować (nieogolona, w wygodnych
            barchanowych majtach itp.), a wtedy nawet gdyby atmosfera tryskała seksem, to i
            wołami jej do łóżka nie zaciągnie.
            Na kolację proponuję coś z dużą ilością jaj przepiórczych, czerwone wino, a i
            relaksujący skręcik nie zawadzi.
            Mmm, aż się rozmarzyłam :)
            • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:40
              Laenia....ale ja mam rady dać Jemu a nie Jej......:)))
              Ot..i cały problem ....
              gosia
              • laenia Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:44
                Ale to są rady dla niego!
                • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:48
                  laenia napisała:

                  > Ale to są rady dla niego!

                  Aha :)
                  no dobra - dodałabym w takim razie ananasa...na przykład na
                  deser....
                  gosia

                  a co na śniadanie ?
                  :D
                  • laenia Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:53
                    gosia.43 napisała:

                    > > a co na śniadanie ?
                    > :D

                    Jak to co - jajecznica!
                    • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:06
                      laenia napisała:

                      > Jak to co - jajecznica!

                      albo jajka na bekonie....
                      żeby nie było jak w słynnej książce : " - pogadamy , pogadamy ..a
                      rano zrobimy jajecznicę " - cytuję z pamieci - wiec pewnie
                      niedokładnie...:)
                      gosia
                      • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:14
                        jedno mnie tylko zastanawia....czemu o tym goleniu wspominałaś -
                        przecież to jak mycie zębów....rany boskie - na codzień..... - więc
                        w czym rzecz...??!!!
                        gosia
                        • laenia Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:48
                          gosia.43 napisała:

                          > > przecież to jak mycie zębów....rany boskie - na codzień..... - więc
                          > w czym rzecz...??!!!

                          Rany boskie, myślisz, że nogi nie golone codziennie psują się i trzeba z nimi
                          potem chodzić do ortopedy?
                          ;-)
                          • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:57
                            laenia napisała:

                            > Rany boskie, myślisz, że nogi nie golone codziennie psują się i
                            trzeba z nimi
                            > potem chodzić do ortopedy?
                            > ;-)

                            Nie....:) To jest kwestia - czy codziennie , czy co trzy dni ( to
                            zależy od zarostu ) ...no chyba ,że sie wywoskuje..i spokój na
                            miesiąc.....
                            Poraziła mnie jedynie Twoja wypwiedz , że trzeba wygolic na noc...z
                            facetem ( ?) ..ktory sam nie wie co ma zrobic...:)...Dlatego
                            pisałam o zwykłym dniu codziennym....:)
                            a tak w ogóle , to trzęsę się ze śmiechu z tego....ortopedy..!!!!!!
                            :D
                            gosia
            • domine.quidam Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:55
              Ta rada jest bardzo praktyczna:)
              Mężczyzna z pewnością już będzie wiedział…
              O la, la, enia…
          • krzychut Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:58
            Ten co nie odbierał ostatnio telefonów?
            • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:07
              Nie.........
              Pan R.
              no to już wiesz wszystko :)
              gosia
              • krzychut Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:35
                A co z E.?
                • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:45
                  No właśnie ...?! E. - co z Nią? - pewnie sobie poradzi , albo o
                  niczym nie wie....albo....a kto to wie :)
                  Dlaczego myslałeś o J ...?
                  gosia
                  • krzychut Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:55
                    Bo ostatnio taki niepozbierany...
                    • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:58
                      ..no...i trochę mi Go brakuje ( jak brata )......:)
                      gosia
        • rodzina4 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:34
          no to teraz posypią się tu rady, bo przeież na czym jak na czym ale
          na sprawach damsko - męskich to się znają prawie wszyscy prawdziwi
          faceci(no, może poza tym Twoim kolegą). Najlepiej przygotuj mu
          konspekt, np na podstawie tych rad, które otrzymasz - i trzymaj
          kciuki, aby mu się tylko nie pochrzaniła kolejność
          :)
          r4
          sorry ale w kwestii merytorycznej nie wniosę nic do sprawy..
          • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 20:45
            Oj ..rodzino - mówiłam , tłumaczyłam , dyskutowałam...starałam się -
            jednym słowem mówiąc...ale coś mi się wydaje ,że "psu na budę".
            Kolega....nie rozumie...a taki fajny gość wydaje się być :)
            gosia
            dawno Cię nie było
            pozdrowienia ślę :)
            g

            • rodzina4 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:17
              cześć witam i pozdrawiam:)
              już wiem do kogo pewnie mogę uderzyć, gdyby i mnie dopadły kiedyś
              podobne problemy, sercowe jak widać - choć jak na razie serce u mnie
              pracuje bez uwag

              r4
              • gosia.43 Re: Rzecz o potencjalnej randce... 28.08.08, 21:31
                Dla Ciebie - zawsze...:)
                Cieszę się ,że wszystko w porządku ....
                Moje serce - czy ja wiem , gdybym je mogła odmienić przez rodzaje -
                nazwałabym chyba - "nijakie".... NO...serio :)
                Ale bardzo się zbieram - a wlaściwie moge powiedzieć ,że jestem już
                bardzo "spokojnie pozbierana" ... I to może napawać optymizmem :)
                gosia
    • domine.quidam O 28.08.08, 21:51
      O ranyyy, ale nabrałem ochoty, uffff, duszno mi…
      • gosia.43 Re: O 28.08.08, 22:01
        Domine....proszę Cię , nie wygłupiaj się.....
        REANIMACJA ??????
        gosia

        jestem w doskonałym nastroju.....
        g
        • mama_ewelina plum! 28.08.08, 22:21
          no no, Gośka, o potencjalnych randkach to ja chętnie podyskutuję....
          E. :-))
          • gosia.43 Re: plum! 28.08.08, 22:23
            no to.....zapraszam ..:)
            g
            • mama_ewelina Re: plum! 28.08.08, 22:27
              no to co? jakieś konkrety? chłopcy chętniejsi? Bo peteen coś nie kuma czaczy...
              • gosia.43 Re: plum! 28.08.08, 22:32
                ale ...peteena w tym wątku nie było...
                gosia
                • henio56 Re: plum! 28.08.08, 22:39
                  a świstak siedzi i .......
                  • gosia.43 Wszystko fajnie...... 28.08.08, 23:05
                    i wszystkim za wpisy dziękuję ...tyle tylko ,że nie jestem
                    przekonana , żeby dać Mu wydruk z tej polemiki......a może by sie
                    przydało....sama nie wiem ...
                    gosia
                    • domine.quidam Re: Wszystko fajnie...... 28.08.08, 23:25
                      Dać, dać… dyć pouczające:)
                      • gosia.43 No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 07:51
                        Zupełnie nie wiem jak to się stało ale przez jakieś małe zawirowanie
                        albo moją lekką nieostrożność...wydruk ten trafil w ręce...innego
                        kolegi..
                        Popatrzył na mnie "zamglonymi" oczami , uśmiechnął się szeroko i
                        dość zalotnie i ....zaprosił mnie na kolację...
                        Tym sposbem , Proszę Państwa , mam zupełnie nieplanowaną randkę :)
                        gosia

                        a.....bohater wątku niechże sobie sam radzi , uświadomiliście mi
                        właśnie , że jest już "dużym chłopcem"...:)
                        pozdrawiam Wszystkich i dzień dobry :)
                        g
                        • mama_ewelina Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 08:27
                          No to Gosieńko serdecznie gratuluję!!!
                          • gosia.43 Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 08:35
                            no..dziekuję :D
                            Popatrz - jak to czasami bywa , ze człowiek nie wie co mu się za
                            chwilę może trafic i kogo spotkac za kolejnym zakrętem...tak
                            zupełnie znienacka... rzekłabym , nie ...:)
                            gosia
                            • domine.quidam Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 09:52
                              Tak, komedia romantyczna, Ty zdrajczyni, pfe! Wyszło szydło z worka,
                              wyszło! Metody jak z powieści dla bab, szkoda gadać:(
                              • kotgrzmot Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 10:23
                                Jo pierdykom, toć to jezd powożna sprawa:))) Tyż tok miołem dyć
                                zoroz godoć pfe;))) Werona ni chcioło brykoć zy mną w kosmosa,
                                tyla;) Nie być zeżlon, baby lubia smyronia za uszkomi dyć uno scyre
                                sum;)))

                                --

                                Masz problem - machaj ogonkiem.
                                • gosia.43 Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 14:39
                                  No to pięknie : zdrajczyni ???!!! I pewnie jeszcze niegrzeczna ,
                                  niedobra i pozbawiona wszelkich zasad moralnych ...:0 No - ale to
                                  tylko na szczęście interpretacja , z która można sie zgodzić ..ale
                                  się nie musi zgadzać....
                                  Wolność wyboru - Panowie ...prawo do wolności i swobody wyboru ma
                                  każdy człowiek - to dlaczego nie ja ??
                                  gosia

                                  i .... nawet nie potrafię obiecać ,że się zmienię.....moze tak , a
                                  moze nie..nie mam pojęcia , a właściwie po co mi się zmieniać..jak
                                  tak mi dobrze , że dobrze mi tak....:)
                                  Ale wiem jedno - i to z całą pewnością , że chcę Was pozdrowić..co
                                  niniejszym czynię i uśmiechy ślę...:)
                                  g
                              • mama_ewelina Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 11:22
                                no co Ty? nie wiedziałeś, że my, kobiety , tak już mamy? trza się było postarać
                                wczoraj...nie wykorzystałeś sytuacji ty, wykorzystał ktoś inny....To lepsze niż
                                los na milion w totka...taka kobieta...:-))
                            • mama_ewelina Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 11:19
                              No fakt, nigdy nie wiemy, co się nam przydarzy.... Ja tam bym na Twoim miejscu
                              wzięła sprawy w swoje ręce...tak, tylko kto wtedy poprowadzi naszą partię?
                              :-)))))
                              • gosia.43 Re: No , ba...kapitalnie :) 29.08.08, 14:41
                                mama_ewelina napisała:

                                > No fakt, nigdy nie wiemy, co się nam przydarzy.... Ja tam bym na
                                Twoim miejscu
                                > wzięła sprawy w swoje ręce...tak, tylko kto wtedy poprowadzi naszą
                                partię?
                                > :-)))))

                                potrafię jedno..i drugie , serio....:D
                                buziaczki :)
                                gosia
                          • mama_ewelina well well.... 29.08.08, 11:25
                            " All you need is love....pam pa pa pa pa
                            All you need is love...pam pa pa pa pa
                            All you need is love, love...
                            ....Love is all you need..."
                            Ach , Gośka, aż lżej na sercu....
                            • gosia.43 Re: well well.... 29.08.08, 14:47
                              Ano....:DDDDDD
                              gosia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja