MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia

IP: *.ists.pl 10.09.08, 23:23
ja rzadko korzystam z MPK ale ostatnio wiele razy w ciągu kilku dni mi sie
zdarzyło podróżować tramwajami

i przezylem niemile rozczarowanie:
kiedys "szalony motorniczy" (gwałtowne przyspieszenia, gwałtowne hamowania) to
były wyjątki, opisywane zrestza jako ciekawostki na karkowskim forum

teraz to reguła :(

jakis nowy nabór był?? niedoszkolili ich?? czy co??
    • Gość: gość Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.08, 23:27
      nie, oni po prostu chcą się trzymać rozkładu, coby im po premii nie
      polecieli

      a na marginesie - wolę takich "szaleńców" os żółwi co potrafią
      (linia 4) jechać z placu centralnego na Rondo Mogilskie ponad 30
      minut, mimo, że korków po drodze nie ma
    • Gość: Grzesiek MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.08, 23:50
      Motorniczy ma rację z tymi brygadami.
      Sam byłem świadkiem jak akurat autobus na linii 502 (kursujący w szczycie co ok.
      15 min) przyjechał na przystanek spóźniony 8 min., po czym na następnym
      przystanku wsiadły do niego dwie kobiety i zaczęły się oburzać że 502
      przyjechało 7 min za wcześnie i musiały biec żeby na niego zdążyć. Tylko pewnie
      im do głowy nie przyszło że to mogła być spóźniona brygada.
      • Gość: marbo Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.kolornet.pl 10.09.08, 23:57
        Pojawia się więc pytanie: po co właściwie w tym mieście rozkłady
        jazdy?
      • pbe64 Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia 11.09.08, 07:53
        Tym razem MPK ma niestety rację. W godzinach szczytu 139 odjeżdżające z Bronowic
        ma czasami około 15 minut opóźnienia przy wiadukcie na Opolskiej, a w rozkładzie
        jest wtedy co 10-12 minut, czyli jest opóźniony nawet w stosunku do następnego
        kursu.
        W takiej sytuacji rzeczywiście rozkłady jazdy są tylko wskaźnikiem jak często
        można się spodziewać autobusu danej linii, a nie o której godzinie.
        • bubu-fixer Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia 11.09.08, 08:02
          Tak, pewnie to możliwe na trasach biegnących Alejami, 29-tą Avenue, albo inną
          główną arterią. Ale to samo dzieje się gdy wsiadamy poza tymi ulicami.

          Kiedyś non stop jeździłem do dziewczyny na Azory. Gdy wracałem, 130 zawsze było
          minutę lub dwie wcześniej a wsiadałem na trzecim przystanku od pętli. Zero
          korka, zero godzin szczytu. JAK?

          W takim Wiedniu jeszcze kilka lat temu rozkład jazdy wyglądał tak, że od danej
          do danej godziny kurs jest "co 6 minut". Może wypada przejść na taki system?
          • Gość: wredny Bieżanów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:58
            > Tak, pewnie to możliwe na trasach biegnących Alejami, 29-tą Avenue, albo inną
            > główną arterią. Ale to samo dzieje się gdy wsiadamy poza tymi ulicami.
            Tak, bo ta banda pajaców swoje totalne nieróbstwo i olewanie pasażerów tłumaczy
            korkami i remontami. Nawet na ulicach, które są od remontu o lata świetlne!
            Aż się nóż w kieszeni otwiera...
            > Kiedyś non stop jeździłem do dziewczyny na Azory. Gdy wracałem, 130 zawsze było
            > minutę lub dwie wcześniej a wsiadałem na trzecim przystanku od pętli. Zero
            > korka, zero godzin szczytu. JAK?
            Za to na Wielickiej, Teligi, Nowosądeckiej - niejeden raz, mimo że z Centrum
            wyjeżdża z opóźnieniem, bo są korki, to wielu niedorobionych debili, zwanych
            szumnie motorniczymi, potrafi się wlec, jakby wieźli stare babcie na piknik!
            • Gość: mc Re: Bieżanów IP: *.chello.pl 11.09.08, 09:31
              >Za to na Wielickiej, Teligi, Nowosądeckiej - niejeden raz, mimo że >z Centrum wyjeżdża z opóźnieniem, bo są korki, to wielu >niedorobionych debili, zwanych szumnie motorniczymi, potrafi się >wlec, jakby wieźli stare babcie na piknik!
              A inny debil pomstuje bo nie wie że toroowisko pomimo tego, że jest nowe to się rozłazi i jest tam ograniczenie do 10 km/h
              • Gość: w Re: Bieżanów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:01
                Na wszystkich odcinkach się rozłazi?
                Jeden motorniczy potrafi tam jechać jak Pan Bóg przykazał (ograniczenie jest
                tylko na jednym odcinku, więc nie pociskaj mi kitów), drugi - wlecze się "bo mam
                opóźnienie, więc i tak mam wszystko w d."
              • Gość: nie debil Re: Bieżanów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:03
                Ograniczenie do 10 km nie jest na całej Wielickiej, Teligi i Nowosądeckiej,
                tylko na wysokości Kabla, na odcinku w stronę Bieżanowa.
                Nie pitol mpk-owski klakierku!
          • comrade Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia 11.09.08, 09:01
            > W takim Wiedniu jeszcze kilka lat temu rozkład jazdy wyglądał tak, że od danej
            > do danej godziny kurs jest "co 6 minut". Może wypada przejść na taki system?

            Dokładnie tak powinno być. Co więcej - powinny być elektroniczne tablice
            informujące za ile przyjedzie następny autobus danej linii (sciagajace na żywo
            dane z systemu sprzężonego z GPS). Technicznie nie jest to trudne do zrobienia.
            • Gość: hehehe Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:22
              Na przykład: "co 5 minut"
              A tu się wyświetla - "następny przyjedzie za 20 minut" :)))
              Myślisz, że mpk by się zgodziło na coś takiego? Przeciż to by był dowód jak
              jeżdża - wybitnie niepunktualnie.
              • Gość: Krzysiek Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.imim-pan.krakow.pl 11.09.08, 10:48
                W Warszawie na jednym z głównych ciągów tramwajowych pomontowane są na przystankach tablice pokazujące za ile minut odjedzie tramwaj danej linii. I można na nich zobaczyć, że taka "9" odjeżdża za minut 5, 3, 2, 1, 0 (a tramwaju nie ma), 2, 1, 0. Ponieważ informacja wyświetlana jest dla kilku linii w 5 czy 6 wierszach, na najwyższym ta do której odjazdu zostało najmniej, to widać jak ta "9" spada wiersz albo dwa niżej.
                • Gość: AM Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.compower.pl 11.09.08, 15:23
                  podobne rozwiązanie jest na majorce, tyle, że w stosunku do autobusów.
                  rozkłady są napisane tak, że między tą, a tą autobus jedzie co 10 miut i tak dalej. do tego na przystankach (nie na wszystkich, ale na na główniejszych) są wyświetlacze pokazaujące, za ile przyjedzie autobus.
                  pomijam oczywiście rzeczy tak oczywiste jak działająca klimatyzacja i zapowiedzi następnego przystanku (w dwóch wersjach) w każdym autobusie.
                  za to w krakowie mamy tramwaje, a oni mają tylko jedną linię, w dodatku zabytkową i fest drogą, a więc nie jest z nami aż tak źle.
          • Gość: kierowca MPK Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.salbis.petroinform.com 11.09.08, 19:57
            Kolego... Na takiej linii 130 jezdzi w godzinach szczytu ok 7-8 autobusow. Częstotliwość ok 6 min. Autobus rusza z Azorów załóżmy o 15.00 (czas przelotu na Dworzec ok 15 min). Teraz na każdy przystanek jest obliczona określona ilość czasu na wymiane pasazerow. teraz np ktos kupuje bilet i juz czas postoju na przystanku sie wydluza np o 30 sek. Takich przystankow 130 ma 8 zalóżmy że na 4 pasazerowie kupuja bilety to juz sa 2 min opoznienia. Teraz wjezdzamy na Kleparz i 130 chce włączyć się do ruchu w Prądnicką (tu daje znać uprzejmość kierowców) i kolejne 2 min. do tego dochodzą światla i juz jet ok 5 min. Teraz autobus dojeżdza na dworzec opóźniony o 5 min. Planowo miałbyć o 15.15, tam ma 4 min postoju a przypominam przyjechał opóźniony o 5 min. Teraz rozpoczyna się wymiana pasażerów która tam trwa ok 1,5 min a do tego wiele osób kupuje bilet (a na przystanku są 3 kioski i automat biletowy) i 130 odjeżdża 3 min po czasie... Kolejne przystanki i na Kleparzu jest 4 do tyłu (częstotliwośc kursowania to ok 7 min ) i może wydawać się że jest 3 min za wcześnie... Rozkłady są tworzone tak że w godzinac szczytu wydłuża się czas przelotu, ale sytuacja na mieście zmienia sie bardzo szybko... A do tego remonty na całym mieście i taki a nie inny czas przyjazdów MPK. Kierowca każde odstępstwo pow 3 min zgłasza do Centrali Ruchu i w momencie gdy opóźnienia są bardzo duże to centrala nakazuje odjazd. ( w ruchu srednio jest ok 430 autobusów i 200 tramwajów) wiec niekiedy kierujacy maja nakaz odjezdzac wedlug rozkladu na przystanku poczatkowym.
    • Gość: krpoka MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:18
      no niestety ale tak bywa
      a trzeba wziąść pod uwagę że praktycznie cały Kraków jest rozkopany
      i to w miejscach gdzie zazwyczaj ruch jest duży więc wiadomo korki
      korki i jeszcze raz korki i to
      wpływa że autobusy są opóźnione.
      a z drugiej strony lepiej wziąść do MPK niż w swoje auto i utknącć w
      korku.
      niestety ale msimy się do tego dostosować a nie narzekać jak to
      Polacy mają w zwyczaju.
      Tak źle i tak nie dobrze.
      Ludzie odpuście.
      • Gość: marbo Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.kolornet.pl 11.09.08, 09:49
        Ale Kraków od zawsze jest i zawsze będzie praktycznie cały
        rozkopany. Trzebaby jakoś rozwiązać ten problem
    • Gość: Michał Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 08:53
      Czasami rzeczywiście tak jest, ale nie zawsze. Zazwyczaj wsiadam na
      drugim przystanku po pętli i bardzo często zdarza się, że autobusy
      są o 2-3 minuty przed czasem. Jak jest "dziura" w rozkładzie to
      wyraźnie widać, że nie jest to poprzedni autobus, który się opóźnił,
      ale był za wcześnie.
      A spóźnienia to zupełnie inna sprawa. Kiedyś czekałem na autobus
      ponad 40 minut bez skutku. W tym czasie zgodnie z rozkładem powinno
      być ich trzy. W końcu poszedłem na tramwaj i okrężnie dojechałem do
      domu. MPK nie raczyło nawet odpowiedzieć na moją skargę.
    • Gość: wredny Pensje w MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:00
      Niech koleś nie bredzi, że mają małe pensje.
      Bo w zeszłym roku poprzednia Rzecznik-Niedorzecznik wygadywała do prasy, że
      zarabiają po 3 patole!
      3 tys. zeta to mało????
      To niech sie przeniosą do Stonki-Biedronki, pojeżdżą sobie wozkiem za 6 stówek!
      • wujekmik Re: Pensje w MPK 11.09.08, 16:08
        3 patole to zarabia kierowca z minimum 35 letnim stażem w mpk. To są ludzie
        grubo po 50 ce i jest ich może 5% z ogółu kierowców
      • Gość: sikor Re: Pensje w MPK IP: *.salbis.petroinform.com 11.09.08, 20:17
        na reke moze maja 2 tys. Wstawaj o 2.30 do pracy i woz 10 godzin tak upierdliwych pasazerow ja Ty to ciekawe czy bedziesz taki szczesliwy.. Oni kierujac autobusem odpowiadaja za zycie setek osob wiec nie pierdziel koles takich farmazonow jak nie masz pojecia o czym piszesz !!!!
        • Gość: Bydlak z Krakowa Re: Pensje w MPK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 20:48
          Ależ jest na to sposób żeby nie wstawać i wozić. Skończyc fizykę
          zrobić habilitację, uzyskać tytuł profesora ( belwederskiego) i
          można wstawać regularnie o 9, wyjśc po sniadaniu o 11 na uczelnię,
          wrócić spacerkiem o 14,30 i oddac się lekturze książeczki. Można ?
          Jak się nie podoba to zmienić pracę !! Jazda !!
          • Gość: sikor Re: Pensje w MPK IP: *.salbis.petroinform.com 12.09.08, 20:01
            to nie w tym rzecz ze praca sie nie podoba. Poprostu kazdy uwaza ze praca kierowcy to sielanka, ze oni nic nie robia a tylko sie czepiaja. Sam jestem kierowca, mam srednie wyksztalcenie i to ze nie mam studiow wyniklo tylko z sytuacji losowej ale to nie wazne. Napisalem o wstawaniu tylko po to, zeby miec choc troche szacunku dla tej pracy. Dlaczego nikt niepodskoczy zdezelowanemu busiarzowi tylko kazdy krytykuje MPK? Bo busiarz wezmie takiego za bety i wywali w szczerym polu, a kierowca MPK tego nie moze zrobic. Wyobraz sobie ze w jeden dzien np strajkujemy i nie wyjezdzamy na linie... To nawet ten habilitowany profesor nie dostanie sie na czas na uczelnie bo miasto bedzie sparalizowane.
            I tu nie uzalam sie nad losem kierowcy tylko prosze o szacunek dla tej pracy, ktora w pewnym sensie jest sluzba.
            A pensje naprawde nie przekraczaja 2 tys netto.
            Przemysl to
            • Gość: uśmiany Re: Pensje w MPK IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:31
              Przeżyłem strajk MPK w latach 90-tych kmiocie, więc nie opowiadaj bzdetów.
              Zastrajkujcie, to was ludzie powywieszają na latarniach!
    • Gość: 3cik Nie internet, lecz chęć szczera! IP: *.ists.pl 11.09.08, 09:18
      Zamiast się żalić na forach....
      Kiedy kierowca zachowa się chamsko w stosunku do Ciebie zadzwoń do MPK i
      opowiedz im o tym podając godzinę, miejsce i numer linii. Ręczę, że po kilku
      upomnieniach Pan Kierowca się ogarnie.

      Buduj z nami! klikaj.bubb.pl
      • Gość: uśmiany Re: Nie internet, lecz chęć szczera! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:20
        Zrobią, że to ty byłeś chamem :)))
        Zawsze winnym jest pasażer, za kierownicą siedza saaame anioły :)))
    • Gość: tramwajowy MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 09:36
      jeżdżę tramwajem z pracy po 16-tej. zawsze stoimy w korkach na Dunajewskiego i
      karmelickiej a panowie (panie) prowadzący tramwaj wpuszczają przed siebie
      samochody osobowe (autobusy rozumiem) kiedyś obliczyłem że jeden "uprzejmy"
      wpuścił 13 samochodów osobowych i betoniarkę, dzięki czemu ominęły nas dwie
      zmiany świateł na Alejach.
      a pan spokojnie rozmawiał przez telefon komórkowy i kolejka za nami na pewno
      rosła. Uprzejmy ??? czy dla pasażerów??
      • Gość: uśmiany Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:03
        A potem słyszymy wyjaśnienie "korki były"
        Buahahaha
        żal
        Powinni dawno rozpędzić to towarzystwo
    • Gość: tabi MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.earth.pl 11.09.08, 09:56
      pewnie, może w niektorych przypadkach tak jest... ale wiele, glownie
      tramwajow, naprawde przyjezdza i odjezdza z przystankow o kilka minut
      wczesniej. jesli cos jezdzi co 10 minut i ja idac widze jak odjezdza poprzedni
      kurs, to ten ktory przyjezdza wczesniej jest tym nastepnym, a nie
      poprzednim... najgorzej ze znanych mi rejonow jest w okolicach petli w
      biezanowie nowym, a najgorzej z linia 163. nigdy nie wiadomo, ktory kurs
      akurat przyjedzie i o ktorej. czesto zdarza mi sie tam czekac po 30-35 minut
      na autobus, mimo iz w godzinach w ktorych zazwyczaj podrozuje powinien on
      kursowac co 23-25 minut. w druga sstrone jest dokladnie to samo, autobus
      zupelnie nie trzyma sie rozkladu, odjezdza po 10 minut wczesniej (tu akurat
      wierze, ze to spozniony poprzedni, mimo ze czesto oznacza to spoznienie 20
      minut), 15 minut pozniej albo wogole
    • Gość: RozR MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.com 11.09.08, 10:25
      Rzecznik MPK tłumaczy tak, by wytłumaczyć firmę, bo za to mu płacą.
      Na przystankach daleko od pętli wyjadowej, w godzinach szczytu
      faktycznie są opóźnienia. Ale na przystankach blisko pętli?
      Przykład. Linia 5. Kursy co 20minut.
      Na N.Kleparzu w stronę LOTu jest na ogół 2-3 minuty przed czasem.
      Często się zdarza, że mi ucieknie. Nigdy motorniczy nie czeka jak ma
      nadśpieszenie. Szczelina otwarta to odjeżdża, bo potem go może
      gdzieś przyblokują na trasie a na końcówkę musi dojechac
      punktualnie :). Z Krowodrzy jest nowe torowisko, to szybciej jeżdżą.
      Kiedyś się zastanawiałem: może mój zegarek spóźnia, bo nie możliwe
      żeby wszystkie brygady 8-9:30 tak jeździły. Ale jak wsiadę w taką 5
      przed 9 na Kleparzu i stoję koło motorniczego, to o 9:00 słyszę
      przez radio jak dyspozytor podaje godzinę 9. Patrzę na zegarek, u
      mnie już 9:00:15, więc mi nawet śpieszy. Nie wymagam, aby tramwaje
      jeździły z dokładnością do 1sek, ale do 1min. Zwłaszcza blisko
      końcówek i linie jeżdżące rzadko. (Ciekawe jak to jest w autobusach
      aglomeracyjnych przy kursach co 2h).

      Z drugiej strony jak wracam z pracy o 17 (R.Mogilskie) linia 5
      zawsze jest 2-3 minuty spóźniona, jak wszystkie tramwaje z N.Huty na
      tym przystanku. Motorniczy jedzie szybko, ale i tak korek na
      Basztowej i Długiej go przytrzyma. To może zweryfikować rozkłady?

      Chyba tylko system GPS z tablicami ma rację bytu, aby uzyskać
      dokładność w naszym zatkanym mieście. Z drugiej strony wolę już
      krótkie spóźnienie niż uciekający z przystanku tramwaj, jeżdżący
      rzadko. Pewnie jak większość.

      Pozdrawiam
      T
      • Gość: wredny Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:31
        2-3 minuty spóźnienia to ŻADNE spóźnienie (przynajmniej dla mnie). Wolałbym
        jednak, aby nie było spóźnień 20 minut i więcej. Bo tramwaj/autobus, na który
        się przesiadasz, nie będzie czekał. Co jest z lekka wkurzajace, jak masz jechać
        gdzieś poza miasto, autobusem, co kursuje co 1,5 godziny (tak, tak są takie,
        szczególnie w weekend).
        Bo wówczas mam szczerą ochota powywieszać cały Zarząd MPK na latarniach.
    • Gość: kkk MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.chello.pl 11.09.08, 10:28
      Kpina z pasażerów to jest całe MPK.
      Tłumaczenie że autobusy czy tramwaje nie jeżdżą zgodnie z rozkładem bo są
      korki, bo są remonty, bo coś tam to kompletny idiotyzm ze strony MPK, przecież
      rozkłady jazdy trzeba tak rozpisać aby kierowcy mogli spokojnie jechać wg.
      tych rozkładów, jeżeli jest remont to trzeba to uwzględnić w rozkładzie,
      jeżeli w danym miejscu tworzą się często korki to też to powinno być
      uwzględnione (korki tworzą się zazwyczaj w tych samych miejscach o podobnych
      godzinach, pozostałe korki najczęściej tworzy samo MPK,szczególnie w samym
      centrum Krakowa, 3 lub więcej tramwajów na jednym przystanku to norma w centrum).
      Rozkład jazdy jest po to żeby pasażer wiedział o której przyjedzie tramwaj czy
      autobus, a MPK jest od tego aby tak rozpisać ten rozkład aby jego pracownicy,
      mogli bez narażania zdrowia i życia pasażerów do niego się stosować.
      Przestańcie tłumaczyć swoją nieudolność tym że w mieście są korki i remonty -
      to wszyscy wiemy - tylko wasi specjaliści od rozkładów jazdy o tym nie wiedzą.
      • Gość: w Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:32
        Obawiam się, że jakby w mpk do układania rozkładów zatrudnili małpę, to nikt by
        nie poczuł różnicy.
      • Gość: wredna Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:37
        I jednak miałam rację, że MPK to banda nierobów i nieudaczników.

        Wiesz co mi te patałachy kiedyś odpisały odnośnie linii 143? Niezgodność
        rozkładu wynika z tego, że linia musi przejeżdżać przez tory kolejowe, pociągi
        kursują więc przejazd jest blokowany.
        No żesz! Tylko że PKP miało tam tory zanim ktokolwiek w MPK wpadł na pomysł
        takiej a nie innej trasy 143.
        Więc wygląda na to, że przejazdy pociągów PKP są super hiper mega tajne i
        niedostępne dla MPK :))
        Albo MPK to rzeczywiście banda nierobów.
        • Gość: JarMark Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.ramtel.pl 11.09.08, 21:17
          I po się Pani tak ciska i rzuca kalumnie (uogólniając)??
          Trochę mniej nienawiści, a więcej myślenia i wtedy będzie się łatwiej rozmawiać
          (a nie z pełnymi nienawiści i bluzgów epitetami)

          Na trasie linii 143 jest jeden przejazd kolejowy w ciągu ulicy Bieżanowskiej.
          Jest to przejazd drogowy przez linię kolejową do Wieliczki. Kursują tam tylko
          pociągi osobowe do Wieliczki Rynku (prawie wszystkie to szynobusy). Przejazd ten
          bywa wprawdzie uciążliwy dla linii 143 (i obecnie też 243) ale to nie jest jakiś
          wielki problem.


          Proszę jednak stanąć sobie spokojnie na ul. Bieżanowskiej o dowolnej porze w
          ciągu dnia np. w rejonie pomnika w Bieżanowie, u zbiegu ulicy Stacyjnej,
          Bieżanowskiej, Sucharskiego i Popiełuszki (dawna dawna pętla 143) i przyjrzeć
          się, co jest prawdziwą przyczyną tego, że niestety bardzo często obie linie 143
          i 243 są mocno opóźnione.

          Niech sobie Pani popatrzy co się dzieje i jaki ogromny ruch panuje w związku z
          PRZEJAZDAMI kolejowymi ale na ul. PÓŁŁANKI - tj. w kierunku i od strony Rybitw.
          Tam oczywiście nie jeździ linia 143 i 243 ale korki i oczekiwanie na przejazdy
          kolejowe bardzo często zamykane powodują, że na ul. Sucharskiego i Bieżanowskiej
          samochody NIE mieszczące się na ul. Półłanki stoją na ulicy Sucharskiego i
          Bieżanowskiej i w związku z tym autobusy są zablokowane nawet kilkanaście minut.
          W skrajnych przypadkach ponad pół godziny.

          Jeśli jest Pani odrobinę sprawiedliwa i myśląca - to proszę sobie odpowiedzieć
          na pytanie: czyja to jest wina, że autobusy stoją uwięzione w korku???
          Może "patałachy" z MPK sami złośliwie zamykają przejazdy kolejowe na UL.
          PÓŁŁANKI (ewentualnie na ul. Bieżanowskiej) i złośliwie karzą stać kierowcom w
          korku :)

          Tak, Pani wredna, jest Pani nie tylko wredna i niesprawiedliwa, ale też i głupia.
          A z tego ciężko jest się wyleczyć.

          Najlepiej obrażać innych, a nie spojrzeć obiektywnie i znaleźć (zainteresować
          się) prawdziwą przyczyną problemu.

          PS. Używając słowa "głupia" chciałem Panią wredną rozdrażnić (pewnie też czuje
          się obrażona) choć osobiście uważam, że słowo głupi, głupia nie jest inwektywą
          tylko lapidarnym określeniem prawdziwego stanu osoby, która samodzielnie nie
          pomyśli, nie sprawdzi, nie przyjrzy się problemowi, a zamiast argumentów obraża
          innych od nierobów i nieudaczników, co nijak się ma do opisanego problemu.

          PS. 2. Piszę tu wyjątkowo - bo nie cierpię brać udziału w durnej przepychance.
          Jednak postanowiłem odpisać Pani wrednej żeby choć trochę pomyślała, zanim
          napisze i żeby sobie sama na własne oczy zbadała co się tam (w opisywanym
          rejonie) dzieje.

          Jeśli więc znajdzie Pani i poda do publicznej wiadomości np. tutaj na forum -
          RECEPTĘ na te przejazdy (na ul. PÓŁŁANKI), które powodują korki i ciągłe
          opóźnienia linii 143, to chętnie przeproszę Panią i odwołam, że jest głupia.
          A jeśli nie ma Pani żadnego pomysłu, co z tym fantem zrobić, to sama sobie Pani
          odpowie, czy pisała uczciwie...

          :))))



          • Gość: wredna korki na Bieżanowie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 08:19
            Dziecinko, przejazdy kolejowe w tym rejonie istniały, gdy o liniach MPK 143/243
            jeszcze wróble nie ćwierkały, a dzisiejszy Zarząd MPK nosił pieluchy. Więc
            nieuwzględnienie tego faktu w rozkładzie jest po prostu totalnym matolstwem.
            Tudzież nieróbstwem.
            I tłumaczeniem na poziomie dzieciucha z piaskownicy.
            O tym, że są korki to doskonale wiem. Tylko, że w MPK NIKT nie jest na tyle
            inteligentny by wziąć na to poprawkę w rozkładach. Rozkład jest układany nie
            wiem przez kogo - w każdym razie ten ktoś zakłada, że tam nie ma żadnych korków.
            Proszę sobie popatrzeć jak to wygląda w rozkładzie! Odstępy czasowe między
            przystankami co parę minut!
            I dlatego uważam, że MPK to banda nierobów!
            I matołków!
            • Gość: wredna PS - kursy pociągów PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 08:43
              skutkujące korkami - są o OKREŚLONYCH godzinach.
              Więc co za trudność uwzględnić ten fakt w rozkładzie jazdy linii 143/243??
              ROZKłAD JAZDY MUSI BYć UKłADANY NA PODSTAWIE RZECZYWISTYCH CZASóW PRZEJAZDóW!! A
              nie założenie przyjęte "zza biurka", że ma być np. co 20 minut.
              Ale do tego nieroby z Brożka musiałyby wysilić swoje czachy i POMYŚLEĆ (ale to
              takie trudne, żyłka bidokom pęknie), do tego ruszyć swoje tłuste tyłki: zwrócić
              się do PKP o udostępnienie, kiedy kursują pociągi. Co więcej, wybrac się w teren
              i sprawdzić, co się tam dzieje.
              Bo ja to doskonale wiem, jak to wygląda. Natomiast obawiam się, że w MPK nie
              bardzo wiedzą. Bo im się nie chce ruszyć tłustych zadów!

              I kto tu jest "głupi i niesprawiedliwy"?
              • Gość: sikor Re: PS - kursy pociągów PKP IP: *.salbis.petroinform.com 12.09.08, 20:09
                jestem kierowca MPK i podam Ci przyklad... Mialem pare razy pod rzad linie 145, ktora przecina tory kolejowe na ul. Kąpielowej. Jezdzilem od poniedz - czwartku codziennie 145.01 na ranej zmianie. Czyli codziennie jezdzilem o tych samych godzinach. I codziennie innym kursem stalem na przejeździe kolejowym. I teraz powiedz mi jak MPK ma ustawic rozklad??? na kazdy dzien tygodnia inny?
                Pociagi tez nie kursuja co do minuty wiec taka sytuacja jest nie mozliwa do wykonania. Tak samo jak nie zawsze na taki sam okres czasu opuszczane sa szlabany na przejezdzie. Zalezy kto i gdzie. Nieraz stoi sie 3 min a nieraz na tym samym z 6 wiec sam sobie odpowiedz.
                No ale najlatwiej jest obrazac i krytykowac
              • Gość: sikor Re: PS - kursy pociągów PKP IP: *.salbis.petroinform.com 12.09.08, 20:38
                A zastanowila sie Pani nad tym ze sytuacja na miescie zmienia sie caly czas?
                Dam przyklad linia 133 Bierzanów Drożdżownia. dwa dni pod rzad jechalem linia 133.02 7.02 z Fabryki drozdzy. I przez dwa dni autobus odjezdza punktualnie z przystanku poczatkowego. Dojezdza do przejazdu kolejowego ok 7.05 i w czwartek odjezdza bez problemu o czasie z przystanku drożdżownia PKP a w piatek 7 min czeka na otwarcie przejazdu kolejowego. Przez co w czwartek jest o czasie na Łagiewnikach a w piatek ok 8 min opozniony...

                I jak maja dostosowac rozklady? Pociagi tez nie kursuja co do min.

                Inny przyklad linia 164. Po ruszeniu z Nowego kleparza na kierunek Górka Narodowa widac ze droga korek w strone Kleparza od Stacji gazowej na Pradnickiej. Czas z Gorki w kierunku kleparza jest ok 15 min do Kleparza (nieraz nie wystarcza jak jest korek). I jak pisalem wczesniej jadac w kierunku Gorki byl korek w strone przeciwna czyli kleparza. I na przystanku Zdrowa jest o czasie i tu niespodzianka (korka brak) i na kleparzu jest do przodu o 5 min. Tam korek zmienia sie nie regularnie wiec nie ma takiej mozliwosci zeby dostosowac rozklad
                • Gość: wredna Re: PS - kursy pociągów PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:18
                  Szynobus do Wieliczki kursuje o STAŁYCH godzinach, to po pierwsze. Więc w czym
                  problem?
                  Po drugie - korki na Bieżanowie też są o określonych godzinach. Jeszcze parę lat
                  temu poranny rozkład nie kolidował z pociągami, teraz - owszem. Pytanie jedno -
                  ktoś zgłupiał?
                  I z ostatnich dni - zaraz po rozpoczęciu remontu na Starowiślnej komunikacja
                  funkcjonowała w miarę sprawnie (o dziwo). Teraz - zaczyna przypominać PARODIĘ
                  komunikacji. Powinno być chyba odwrotnie...
                  Galopujący debilizm kierowców i motorniczych, czy co?
                  Dowód na to, że rozkład jest układany metodą małpy? Przy remoncie Ronda
                  Mogilskiego zakładano, że przejazd w godzinach szczytu przez remontowane rondo
                  zajmuje DWIE Minuty!
          • Gość: ul.Popiełuszki Po co ta ironia? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 08:24
            > Jeśli jest Pani odrobinę sprawiedliwa i myśląca - to proszę sobie odpowiedzieć
            > na pytanie: czyja to jest wina, że autobusy stoją uwięzione w korku???
            > Może "patałachy" z MPK sami złośliwie zamykają przejazdy kolejowe na UL.
            > PÓŁŁANKI (ewentualnie na ul. Bieżanowskiej) i złośliwie karzą stać kierowcom w
            > korku :)
            A wystarczy używać do myślenia głowy a nie "dolnych półkul" i uwzględnić fakt
            istnienia tam korków w rozkładzie jazdy?
            Za trudne?
            Wredna ma rację, debile i nieroby!
            Ponadto pan Rzecznik robi z siebie totalnego matołka. Jeśli "nadspieszenie"
            byłoby opóźnieniem, to w niedzielę linia 243 jeździłaby z opóźnieniami...
            dwugodzinnymi.
          • Gość: uśmiany ironia na poziomie debila, hehe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 08:27
            Od tego koleś jest rozkład jazdy, który POWINIEN uwzględniać ten prosty fakt, że
            są tam korki. Nie kompromituj się facet :/
            Ale dla lamusów z MPK to za trudne do wymyślenia.
          • Gość: ubawiona matołami Rozkładu jazdy nie można zmienić???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 11:58
            > Niech sobie Pani popatrzy co się dzieje i jaki ogromny ruch panuje w związku z
            > PRZEJAZDAMI kolejowymi ale na ul. PÓŁŁANKI - tj. w kierunku i od strony Rybitw.
            >
            > Tam oczywiście nie jeździ linia 143 i 243 ale korki i oczekiwanie na przejazdy
            > kolejowe bardzo często zamykane powodują, że na ul. Sucharskiego i Bieżanowskie
            > j
            > samochody NIE mieszczące się na ul. Półłanki stoją na ulicy Sucharskiego i
            > Bieżanowskiej i w związku z tym autobusy są zablokowane nawet kilkanaście minut
            > .
            > W skrajnych przypadkach ponad pół godziny.
            Mniej piany plemniczku, bo zagotujesz :D
            Rozumiem, że rozkład jazdy przyniósł tym patałachom Mojżesz na tablicach :) Jest
            to taka świętość że nie można jej zmienić, aby bardziej pasowała do
            rzeczywistości :P :)))))
            I to co napisałeś:
            > Trochę mniej nienawiści, a więcej myślenia i wtedy będzie się łatwiej rozmawiać
            zadedykuj załodze na Brożka.
            Bo sprawa nie dotyczy tylko linii 143, ale rozkładu jazdy w całym mieście.
            Dopóki będzie układany przez wyfiokowaną cizię zza biurka, a nie na podstawie
            rzeczywistych czasów przejazdu, to dalej będziecie wyzywani od nierobów.
            • Gość: sikor Re: Rozkładu jazdy nie można zmienić???? IP: *.salbis.petroinform.com 13.09.08, 07:03
              wiesz chcialbym patalachu zamienic sie na dwa dni z Toba. Ty za kolkiem autobusu (wiazac takich upierdliwcow jak TY) a ja na Twopim miejscu. I zobaczymy kto jest nierobem. A co do rozkladow to jak jestes taaaak inteligentny to powinienes wiedziec ze na rozklady, czestotliwosc itd wplyw ma ZDiT w Krakowie. I tam kieruj obelgi a nie na MPK.
              • Gość: ubawiona matołami Re: Rozkładu jazdy nie można zmienić???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.08, 14:13
                Rozkład TERAZ układa ZDIT, kiedyś układało MPK :P
                Więc nie chrzań koleś.
    • Gość: zzz MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:37
      wczoraj np. ide sobie na tramwaj nr 3 który miał jechać o 19.26 i patrze już stoi na przystanku, a była godz 19.23 :/ wiec się spóźniłam. Czekam na kolejny, który miał pojechać o 19.56 ( no cóż to tylko 20 min :( ) i co ZONK... nie przyjechał :|
      Następny był dopiero o 20.16...i o dziwo, ten spóźnił się tylko 4 min..
      Można przecież wpaść w irytację :(
    • Gość: biezanów MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.multi-play.net.pl 11.09.08, 10:41
      z petli na biezanowie odjezdzaja za wczesnie !
      A jak juz dojedzie spozniony np 502 to jescze kawke, siku i zapiekanke w pizzerii !
      Pytam kiedys : Pan odjeżdza 10 po ? ( bylo 15 po) , a on "tak"
      poszedl po kawe pogadal z kolegą kupil zapiekanke i odjechał 25 po ! Ludzie co to za komunikacja jest wogóle!!!!

      Pozatym co to jest ze jeden 502 stoi i czeka ( ale nie pojedzie bo on ma nastepny kurs a nie najblizszy ), a ten co miał jechać sie spaźnia i w rezultacie odjezdzaja oba rownoczesnie . A nie moglby ten czekajacy jechac skoro tamten sie spaźnia ?
      • Gość: Grzesiek Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.08, 14:10
        Kierowca po to ma swą rozpiskę z odjazdami żeby się jej trzymać.Bo z tego jest
        rozliczany.
    • makabi MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia 11.09.08, 11:23
      A co to za idiotyczna nowomowa: "nadspieszenie". W języku polskim brakuje juz
      innych słów?

      Prawda, czesto autobus czy tramwaj przyjeżdża opóźniony jako punktualny.
      Pasażer tego nie wie, bo niby skąd. Na rozkłądzie musiałyby być umiejscowiane
      nie tylko godziny odjazdu ale numery brygad czy numery boczne autobusów. Ale
      to jest kwestia dsyspozytor i logistyka. Jeżeli autobus jest spóźniony 8
      minut, a powinien odjechać według rozkładu za 2 minuty, to może lepiej
      zatrymać go na pętli te dwie minuty dłużej i wtedy po prostu jeden autobus
      wypadnie, albo pojadą dwa jeden za drugim. Zwłąszcz, że jesęli są korki to ten
      następny też bezie spóźniony. Itd. Motorniczym czy kierowcom często wydaje
      się, że jak odjadą z poczatkowegprzystanku linii o minutę wcześniej albo dwie
      to nic się nie stanie, bo już na szóśtym czy óśmym przystanku czas się wyróna
      i bedzie po sprawie.

      NIkt wszystkim naraz nie dogodzi, ale trzeba myśleć. MOże tablica albo inna
      informacja na przedniej szybie pojazdu "opóźniony" rowiązałąby frustrację
      pasażerów?
    • Gość: wole_pieszo zlikwidować szczegółowe rozkłądy jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 11:25
      Jak widać, bez sensu jest drukowanie rozkładów jazdy z wyszczególnieniem dokładnych czasów odjazdu. Zamiast tego niech będzie podana częstotliwość odjazdów, różna np. o różnych porach, a czas tylko pierwszego i ostatniego kursu. Nikt się nie będzie denerwował, że minutę w te czy tamtą, ważne, że co kilkanaście minut coś jedzie.
      • Gość: uśmiany Re: zlikwidować szczegółowe rozkłądy jazdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 11:41
        Jak se postoisz godzinę, mimo że kursują "co 10 minut" to pewnie zmienisz
        zdanie. Bo w krakowskich realiach tak to będzie wyglądać :D
    • Gość: Rosely MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: 80.50.235.* 11.09.08, 12:13
      A czemu MPK tłumaczy się remontami w mieście??? Cały czas obowiazuja
      fikcyjne rozkałady jazdy, zamiast spróbować je dostosować do
      sytuacji...
      Wczoraj sprawdzałam ile będe jechać 201 ze Skawiny do Krakowa i
      okazało się, że zgodnie z rozkładem jazy 20 minut, czyli tyle co
      dawno temu gdy jeszcze wiadukt nad A4 nie był remontowany. A teraz w
      małym korku stoi się 15-20 minut....
      I po co komu ta fikcja??? I jeszcze ktoś mówi że za ten bałagan
      można kierowcy odebrać premie.... hmmm to chyba troche dziwna
      motywacja do pracy...

      Rosely
      • pbe64 Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia 11.09.08, 13:06
        Raczej nie da się zrobić rozkładów uwzględniających korki. Na tej samej trasie o
        tej samej godzinie zdarza się 10-15 minut różnicy w czasie przejazdu w kolejnych
        dniach. Powiedzmy, że ułożymy rozkład wg czasów przejazdu z dnia z dużymi
        korkami. Co wtedy ma zrobić kierowca, jeżeli korki są mniejsze? Przecież nie
        stanie w środku trasy na 2-3 minuty, bo blokuje przystanek dla innych pojazdów.
        • Gość: kkk Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.chello.pl 11.09.08, 15:31
          Jeżeli pozostałe autobusy będą jechać o czasie to nie będzie nikomu blokował
          przystanku, po prostu poczeka na planowy odjazd z tego przystanku na który
          przyjechał za wcześnie. Rozkład powinien być tak ułożony aby na dany przystanek
          autobusy , tramwaje przyjeżdżały w równych odstępach, a nie tak jak jest teraz
          przyjeżdżają trzy pod rząd a potem przez 15 czy 20 min nic nie jedzie.
    • Gość: bogus MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.devs.futuro.pl 11.09.08, 12:29
      a ja dodam trzy sytuacje

      1. rondo grunwaldzkie. nie dosc ze przyjezdzaja te tramwaje za wczesnie, czasem
      tez spoznione, to jeszcze szybko zamykaja drzwi i opuszczaja przystanek na juz
      mrugajacym sygnale otwartego toru i co? stoja jak jakies cwoki na srodku ronda
      bo nie moga juz go opuscic!!! i pytanie do panow motorniczych: ile tracicie gdy
      poczekacie na nastepna zmiane swiatel? odp. 30 metrow!!!

      2. jade sobie tramwajem (19 lub 18) do tesco, motorniczy zasuwa az sie siedziec
      nie da, na slomianej wysiadala starsza pani, taka ktora ledwo co sie na nogach
      trzyma, a ten jej zdwoni dzwonkiem w drzwiach. kobieta sie wywrocila ten szybko
      zamknal drzwi i ruszyl tak szybko ze az mnie pociaglo do tylu, a wstalem, zeby
      pomoc tej kobiecie wstac z tego chodnika.

      3. to chyba do zdit-u. remont ronda kotlarskiego (grzegorzeckie) teraz jeszcze
      skrzyzowanie starowislna i dietla. od poczatku remontu, chyba kwiecien,
      polaczenie miedzy rondem grunwaldzkim a kotlarskim odbywa sie dwoma liniami 128
      i 184. ja nie wiem kto uklada te rozklady ale dlaczego te autobusy jezdza przez
      aleje dietla w tym samym czasie? wyglada to mniej wiecej tak: pierwszy jedzie
      dopchany na maksa a drugi prawie pusty. dopiero po 4 miesiacach zostala dodana
      linia 719 i 79!!! przy czym na temat linii 79... nie rozumiem sensu jej istnienia.
    • Gość: Zielonki MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.krakow.skk.com.pl 11.09.08, 13:13
      W Zielonkach poszczególne autobusy na liniach jeżdżą średnio co 1h. Więc jeśli
      to nie nadspieszenie to jest to prawie 1h spóźnienie?! Co ten człowiek p... ? Po
      prostu to nie jest przyzwoite aby firma, która jest współfinansowana z naszych
      podatków w tak prymitywny sposób Nas okłamywała i dalej realizowała własne cele.

      PS.: Taką samą merytorykę miała wypowiedź prezydenta Rosji Dmitrija
      Miedwiediewa, który powiedział o wojnie w Gruzji, że to nie agresja a akcja
      mająca "przymusić Gruzję do pokoju w Osetii Południowej".

      A dziennikarzy jeszcze raz zapraszam do skorzystania z usług MPK i zapoznania
      się z rzeczywistością.
      • Gość: w "Nadspieszenia" to opóźnienia - tylko ILE minut? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 13:52
        > W Zielonkach poszczególne autobusy na liniach jeżdżą średnio co 1h. Więc jeśli
        > to nie nadspieszenie to jest to prawie 1h spóźnienie?! Co ten człowiek p... ?
        Dokładnie koleś.
        Jeśłi jeżdżą co 1 bądź 1,5 h, to w takim razie jest to OPÓŹNIENIE o godzinę czy
        półtorej!!
        SKANDAL!
        SKANDAL!
        SKANDAL!
        Wypad na zbitą mordę panie Gancarczyk za tak bezczelną wypowiedź!
        A Prezes MPK na zieloną trawę za bezczelne kłamstwo!
    • Gość: UJ MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.ghnet.pl 11.09.08, 13:52
      No nie wiem czy jest to prawda. Odjezdzaja zaledwie minute/dwie
      przed czasem, tak jak wczoraj zwialo mi 501 z Kleparza. Lepiej, zeby
      autobus byl opozniony 2-3 minuty, niz odjechal za wczesnie, bo wtedy
      trzeba czekac 10 lub 15 minut na nastepny!
    • Gość: wkurzony To ile jest spóźnienia panie Gancarczyk??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 13:56
      Jeśli kurs jest co 1-1,5 h???
      PÓŁTOREJ GODZINY???
      POGIĘŁO CHŁOPA?
      Czy może przyznał JAK MPK jeździ?!?!
      Że ma w d. pasażerów!! Olewka totalna!

      ROZPĘDZIĆ TO TAŁATAJSTWO Z BROŻKA NA 4 WIATRY!!!
    • Gość: wredna Coś masz z deklem panie Rzecznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 14:06
      Jeśli w niedzielę linia 243 jeździ co 2 godziny, to w takim razie mielibyśmy do
      czynienia z... DWUGODZINNYM OPÓŹNIENIEM.
      No rzeczywiście w niedzielę są naaaaaaaaaaajwiększe korki na Bieżanowskiej!!! :))))
      Nie wiem, śmiać się czy płakać?!?!?
      Pan Rzecznik potwierdza tylko moją tezę, że w MPK pracują totalni debile!
      • Gość: d I wyszlo szydlo w worka GW sie znow podlizuje. IP: *.betanet.pl 11.09.08, 14:30
        • Gość: d A rzecznik ma problemy z wlasnym ja IP: *.betanet.pl 11.09.08, 14:31
    • Gość: Krakus MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.ists.pl 11.09.08, 15:04
      Arogancja i zwykłe chamstwo kierowców i motorniczych MPK są znane
      już chyba wszystkim - oprócz Zarządu i rzecznika MPK. Najłatwiej i
      najtaniej będzie po prostu wymienić te osoby na inne, lepiej
      rozumiejące oczekiwania klientów ich przedsiębiorstwa.
    • Gość: Pasazer MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.ipaper.com 11.09.08, 15:52
      Wystarczy ustawic sie na pierwszym przystanku przy petli tramwajowej
      z zegarkiem w reku i sprawdzic, ze wiekszosc odjezdza przed czasem
      juz z pierwszego przystanku.
      Kazdy tramwaj czeka na petli a nastepnie podjezdza wczesniej na
      przystanek. Odjazd z przystanku odbywa sie zazwyczaj 2 lub 3 minuty
      przed czasem podanym w rozkladzie. Nie wyglada to wcale na
      spoznienie, skoro czekal wczesniej na petli.
      • Gość: Myk myk Re: MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.ramtel.pl 11.09.08, 21:28
        Niesamowite jest to, jak niektórzy UOGÓLNIAJĄC i po prostu kłamiąc sieją ferment
        i zamieszanie.

        Może podasz choć jeden konkretny przykład, datę i przedział czasowy, numery
        linii i brygad i faktyczne WCZEŚNIEJSZE odjazdy z jakiegoś tam
        -pierwszego-przystanku z jakiejś tam pętli??

        Obawiam się, że byłyby z tym kłopoty :))
        Jeżdżę bardzo często z przystanku o nazwie BRATYSŁAWSKA w kierunku centrum
        Krakowa (linie 3, 5, 19 i 34). Ciekawe co piszesz, ale na 20 dni w miesiącu i 20
        kursów codziennego mojego korzystania z tramwajów, może w 2-3 przypadkach
        tramwaj przyjechał 1-2 minuty opóźniony lub przed czasem.

        Proszę - trochę więcej obiektywizmu i prawdy, a nie pisania głupot - bo nie
        wiem, czemu one służą!

    • Gość: kierowca MPK MPK: "Nadspieszenia" to opóźnienia IP: *.salbis.petroinform.com 11.09.08, 19:58
      Kolego... Na takiej linii 130 jezdzi w godzinach szczytu ok 7-8 autobusow. Częstotliwość ok 6 min. Autobus rusza z Azorów załóżmy o 15.00 (czas przelotu na Dworzec ok 15 min). Teraz na każdy przystanek jest obliczona określona ilość czasu na wymiane pasazerow. teraz np ktos kupuje bilet i juz czas postoju na przystanku sie wydluza np o 30 sek. Takich przystankow 130 ma 8 zalóżmy że na 4 pasazerowie kupuja bilety to juz sa 2 min opoznienia. Teraz wjezdzamy na Kleparz i 130 chce włączyć się do ruchu w Prądnicką (tu daje znać uprzejmość kierowców) i kolejne 2 min. do tego dochodzą światla i juz jet ok 5 min. Teraz autobus dojeżdza na dworzec opóźniony o 5 min. Planowo miałbyć o 15.15, tam ma 4 min postoju a przypominam przyjechał opóźniony o 5 min. Teraz rozpoczyna się wymiana pasażerów która tam trwa ok 1,5 min a do tego wiele osób kupuje bilet (a na przystanku są 3 kioski i automat biletowy) i 130 odjeżdża 3 min po czasie... Kolejne przystanki i na Kleparzu jest 4 do tyłu (częstotliwośc kursowania to ok 7 min ) i może wydawać się że jest 3 min za wcześnie... Rozkłady są tworzone tak że w godzinac szczytu wydłuża się czas przelotu, ale sytuacja na mieście zmienia sie bardzo szybko... A do tego remonty na całym mieście i taki a nie inny czas przyjazdów MPK. Kierowca każde odstępstwo pow 3 min zgłasza do Centrali Ruchu i w momencie gdy opóźnienia są bardzo duże to centrala nakazuje odjazd. ( w ruchu srednio jest ok 430 autobusów i 200 tramwajów) wiec niekiedy kierujacy maja nakaz odjezdzac wedlug rozkladu na przystanku poczatkowym.
    • jedruch Kłamstwo za kłamstwem 11.09.08, 20:44
      Szczytem jest przyjazd autobusów w porze wieczornej, kiedy korków już nie ma -
      nawet 6-7 minut przed czasem. Autobusy jeżdżą wtedy co 25-30 minut, a jeśli
      przed czasem przyjeżdża ostatni z nich, to jest to już skandal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja