skks
15.01.02, 00:12
Uwielbiam mroczność Kazimierza,niepowtarzalną atmosferę
knajpek,pubów,melin,odpadających tynków,remontowanych synagog,przepięknych
kościołow.I nigdzie tak nie smakuje wino marki wino jak na placyku przy Ciemnej.
I tylko tu, można jeszcze usłyszec prawdziwe krakowianizmy w wykonaniu
kazimierskich obszczymurków. I tu jest Ariel,Singer,Wincenty Trombka,
Jadłodajnia pod 13. A czy można drożej kupić frukta niż na placu Żydowskim,
chyba nie.
pozdrawiam nawet Tych co nigdy tu nie byli