Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych róż....

18.10.08, 19:36

I tak mogłoby się wydawać pięknie i kwiatowo...
A tyczasem coraz bardziej puszczają nerwy naszemu najwyższemu ,
najdostojniejszemu , najszlachetniejszemu i oczywiście najbardziej
miłościwie nam panującemu....
gosia

No , Panie Prezydencie - ciekawe kto jeszcze jest na Pana czarnej
liście do wykończenia , niech Pan uważa - bo kolejnym razem
kwiaty i liścik do Damy mogą już nie wystarczyć , a kto mieczem
wojuje....

g
    • venus99 Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 18.10.08, 21:58
      czy prezydentem może być człowiek,któremu tak szybko puszczają nerwy?
      nic dziwnego,że tak często cierpi na dyspepsję.
      wykorzystaj okazje i popatrz:
      pl.youtube.com/watch?v=vjlluR_DsDw
      • oda_nobunaga Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 18.10.08, 22:41
        Stokrotka najpierw przyjeła przeprosiny, teraz zarzuca innym kłamstwa, najpierw
        atakowała , potem się posmarkała, tu ujada na prezydenta tam kwiatki przyjmuje,
        Tefałen pisze list do KRRiT , potem go wycofuje. Jednym słowem profesjonalizm ,
        zdecydowanie, konkret....
        • gosia.43 Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 10:28
          Coś Ci się oda...pomyliło ..alboś kiepskie instrukcje otrzymał...bo
          już wszyscy o tym wiedzą - ze kłamał niejaki Kownacki i to nie po
          raz pierwszy..Już nawet dziś Kamiński w programie Moniki - zapewnil
          dziennikarkę o szacunku ( chłodnym , ale zawsze ! ) i swoim , i
          Kanelarii i samego Prezydenta. A i przeciez ten ostatni -
          pzrzepraszał ..
          Więc , bądź choć trochę obiektywny , i zastanów się co piszesz - bo
          możesz swoim idolom zaszkodzić , wchodząc im za bardzo w....

          Emocje - emocje każdy z nas jakieś posiada i w jakis sposob je
          okazuje... Ale będąc Prezydentem - trzeba się chwilę zastanowić -
          jak nerwy puszczają ..no niestety.. I tylko sama już nie wiem , czym
          bardziej się poirytował - tym , że brata można obrażać , czy tym ,
          że Wałęsa jednak bedzie Mędrcem , czy ,że jego " ekipa" poza
          bydynkiem zostala... a moze o zdjecie chodziło , albo o
          kolację...czy może zrozumiał ,że jednak w Brukseli cholernie się
          zbłaźnił....

          Z punktu widzenia ludzkiego możnaby go usprawiedliwić - wszak
          męźczyzna po nieudanym szczytowaniu z reguły nie jest
          zadowolony...no , ale wyżywać się na dziennikarce i grozić Jej i
          to publicznie i jako Prezydent - no tu żadnego nie ma
          usprawiedliwienia... Żadnego !
          gosia

          -
          • krzychut Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 14:12
            Gosiu! To nieeleganckie znęcać się nad starszym, schorowanym
            człowiekiem.
            Ciekawe kiedy on i jego otoczenie zrozumie, że powinien jednak
            zrezygnować.
            On by może nawet chciał ale Jarek nie pozwoli;-)
            • gosia.43 Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 18:42

              No , gdyby to był ktoś młodszy i zdrowszy - pewnie też bym się
              znęcała - tylko może trochę inaczej , a wówczas ta cała
              nonszalancja mogłaby się nawet spodobać....;)
              gosia

              On nie zrezygnuje - przecież reelekcję zapowiedział już
              mocno "zagalopowany " ale sam najjaśniejszy ma ją jeszcze w
              sercu..... kampanię wszak juz rozpoczął....
              g
          • oda_nobunaga Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 18:32
            Nic mi się nie pomyliło Gosiu a ja nie z peło, mi Schetyna nie płaci za pisanie
            watków pod nie jednym nikiem:))))

            MOnika Olejnik powinna pokazać materiał i tym samym uciąć spekulacje na ten
            temat co kto komu powiedział, prosta rzecz. Ona jednak atakuje, smarka się jak
            dziadek jaruzel czy inna sawicka, potem się jakoś ogarnia, a na końcu znowu ma
            jakieś żale.

            Skoro Tusk Vision Network zamilkł to znaczy ze to taka sama afera jak jak i
            przemyślenia hamndlarzyny wódą - paliknota.
            • gosia.43 Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 18:55

              Najwyraźniej mnie z kimś mylisz - nie używam do "politykowania"
              żadnego innego nicka .

              gosia

              reszta - jak wyżej...
              • oda_nobunaga Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 19:07
                Parę tygodni mineło jak bojówkarzy peło pod wieloma nikami pogoniono z tego
                forum, niektórych nic to nie nauczyło i dalej smrodzą.
                • gosia.43 Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 19:12
                  A Tobie się nie pomyliło to forum na przykład z TRWAM ?????

                  no to TRWAJ - tylko może już nie pij więcej...;)
                  gosia
                  • oda_nobunaga Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 19:57
                    Tutaj, tutaj a ty byłaś jedną z osób co się bardzo posnarkały z tego powodu:)))))))
                    • gosia.43 Re: Jedna Stokrotka i jedenaście czerwonych ró 19.10.08, 20:44

                      W takim razie - wiesz więcej o mnie - niż ja sama o sobie wiem....
                      Ale to nawet nie dziwi - patrząc na twoich pisowskich idoli ;
                      pewnie jeszcze niedługo jakaś teczka się znajdzie na mnie i jakies
                      zeznania , współpraca....- tyle , że mnie to nie boli....a jesli
                      Tobie doskwiera - to juz Twój problem....
                      gosia
                    • peteen gosiu, dajże spokój... 19.10.08, 21:44
                      z czym ty dyskutujesz?
                      z mięśniakiem pisuarowym?
                      • gosia.43 Re: gosiu, dajże spokój... 20.10.08, 08:23
                        no tak , pewnie miał "dyżur" niedzielny , ale jakoś kiepsko się z
                        niego wywiązał .. ;)
                        gosia
                        • krzychut Re: gosiu, dajże spokój... 20.10.08, 09:08
                          gosia.43 napisała:

                          > no tak , pewnie miał "dyżur" niedzielny , ale jakoś kiepsko się z
                          > niego wywiązał .. ;)
                          > gosia

                          Oni tak już mają: za co się nie wezmą - wszystko spieprzą!
                          W czym sie dobrze czują: kłamstwo w żywe oczy, obłuda i bluzganie
                          wyzwiskami.

                          wiadomosci.onet.pl/1846920,327,item.html
    • kwakwarakwa ile róż dostała "małpa w czerwonym"? 19.10.08, 17:50
      wszak to rycerski kawaler, wypije za zdrowie dam i wszechobecny bon ton,
      konsekwentnie powinien więc uzupełnić zaległości.
      Bilecika nie musi dawać małpie, róże wystarczą w zupełności, i nie aż jedenaście.
      Bilecik powinien natomiast dostać dziad warszawski, w końcu rozmówca wyraźnie
      poprosił go o rozpoczęcie podróży. Kancelaria prezydenta powinna sfinansować
      dziadowi ten skromny prezent, a znając legendarną wręcz oszczędność kancelarii,
      najlepiej powinien to być bilecik ulgowy, i tylko w jedną stronę, może być do
      Włoszczowy, jeśli łaska. Dziadów nam tu nie trzeba.
      • gosia.43 Re: ile róż dostała "małpa w czerwonym"? 19.10.08, 18:49
        Przypomniałeś historię .. No własnie Pan Prezydent już przecież ma
        doświadczenie z dziennikarkami....ale poszedł dalej - dziś są już
        kwiaty , ciekawe co ofiaruje kolejnej kobiecie - którą obrazi....
        gosia

        To warto zacytować :
        "Prezydent jest czuły na punkcie swoich relacji z kobietami. Nie
        lubi, kiedy kobieta czuje się przez niego dotknięta. Prezydent
        bardzo się przejął." A. Bielan

        Chyba się rozpłaczę.....;)
        g
        • krzychut Re: ile róż dostała "małpa w czerwonym"? 19.10.08, 19:50
          gosia.43 napisała:
          "Prezydent jest czuły na punkcie swoich relacji z kobietami. Nie
          > lubi, kiedy kobieta czuje się przez niego dotknięta. Prezydent
          > bardzo się przejął." A. Bielan
          >
          > Chyba się rozpłaczę.....;)
          > g

          Widzisz Gosiu jakie piorunujące wrażenie robi na kobietach (i nie
          tylko) kindersztuba wyniesiona przez prezydenta z żoliborskiej willi.
          Ciekawe tylko komu wyniesiono tę willę.
          Znam ludzi, którzy po ujawnieniu swojej AK-owskiej przeszłości
          poszli na wiele lat do komunistycznego więzienia.
          Inni dostawali stanowiska w komunistych instytucjach i wille, nie
          tylko na Żoliborzu. Dzięki temu mogli wychowywać swoje dzieci według
          najwyższych standardów, uczyć dobrych manier, szacunku dla innych
          ludzi a zwłaszcza dla kobiet (małpa w czerwonym) i osób starszych
          (spieprzaj dziadu!).
          To że gdzieś tam zaplątały się bolszewickie obyczaje (ja pana
          (panią) wykończę!) należy uznać za przypadkową naleciałość
          wynikającą zupełnie przypadkoewo ze zbyt długiego i bliskiego
          obcowania z ludźmi peerelowskiego aparatu.
          • gosia.43 Re: ile róż dostała "małpa w czerwonym"? 19.10.08, 20:39
            Wiem....
            I może właśnie dlatego jest to dziś takie smutne , że jakoś dziwnie
            ludzie o tym zapomnieli i ciągle jeszcze dają się nabrać i wciąż
            można nimi manipulować...
            Smutniejsze jeszcze jest to - że "dorobiliśmy" się takiego
            Prezydenta...
            gosia
            • lech.niedzielski Oj chciałoby się : 20.10.08, 15:03
              Chciałoby się móc być dumnym z prezydenta Rzeczypospolitej, ale to
              dziś strasznie trudne. Narasta ta trudność w tempie przyśpieszonym.
              Ot, choćby zdarzenia z ostatnich dni.

              Prezydent lekceważący konstytucję i z uporem godnym lepszej sprawy
              pchający się tam, gdzie nie jest oczekiwany.

              Prezydent błąkający się jak sierota po brukselskich salonach.
              Prezydent opowiadający bzdury w rozmowie z Moniką Olejnik i grożący
              jej publicznie.

              Prezydent śmiejący się dziwnie nie w porę.

              Prezydent uginający się pod ciężarem urzędu, którego żadną miarą
              udźwignąć nie jest w stanie.

              A przecież tyle jest dobrych ról dla pana Lecha Kaczyńskiego:
              prawnik-specjalista od prawa pracy, rozkoszny dziadek dla wnuków,
              sentymentalny miłośnik historii. A tak pan prezydent się męczy i my,
              społeczeństwo, się męczymy. I nie możemy być dumni z głowy naszego
              państwa.

              • kwakwarakwa "Chcieć to ty sobie możesz" ;) 20.10.08, 16:09
                to cytat, a nie personalna wycieczka pod Twoim, Lechu, adresem.

                Sądzę, że w normalnym kraju taka duma byłaby fragmentem pewnej większej dumy, dumy z Ojczyzny. Skoro Konstytucję lekceważy ten, który ma stać na jej straży, to nic dziwnego, że potem byle kundel czuje, że można bezkarnie podnosić łapę na konstytucję.

                Pchać się tam, gdzie nas nie chcą, gdzie nas wyśmiewają i szydzą... to trzeba mieć ten zmysł, tę intuicję albo przede wszystkim naprawdę dobrych doradców, gdy już tego wszystkiego zabraknie.

                Śnić o wielkich bitwach, Marszałku, Kasztance, zgiełku pól bitewnych, dworze faraona, orszaku małp, klakierów, lizusów, Polsce od morza do morza... można, choć chłopcy w tym wieku powinni jednak mieć nieco inne fantazje nocne. Tylko potem trzeba jakoś rano wstać i jednak pójść do uczciwej roboty.

                A tu panowie na literę "K" podpowiedzieli, że tam, w Brukseli, jest jakiś Manekin PiS, że goły, mały wzrostem i siusia non-stop, no to trzeba zobaczyć, klepnąć premiera śmiejąc się dość dziwnie, zaszwargotać płynną francuzczyzną do podobno zaprzyjaźnionej prezydencji, stołek zająć by go zwolnić i zaliczyć kolację (w samolocie nie podano).

                Owszem, są role dla p.Lecha. Niektóre nawet adekwatne do jego emploi, a nawet obecnego entourage. Z tym prawnikiem-specjalistą bym jednak uważał. Z dziadkiem też... może do brydża tak, ale czy zaraz rozkosznym? Cóż winne wnuki by je tak srogo karać? Miłośnik historii... byle nie w IPN, bo zaciętością pokonałby samego Antoniego M. Psiakrew, to jednak nic nie zostało. Prosimy więc o nowy zestaw propozycji dla pana Lecha. Może niekoniecznie tak męczący... ambasada w Gruzji? Klimat w takim Batumi b. łagodny, uleczy stargane nerwy. Społeczeństwo z przyjemnością zadowoli się rodzimymi kurortami.
                • kocinos Kropla dziegciu 20.10.08, 16:49
                  Nie jestem przekonany, że jadąc łamał konstytucję, ale (parafrazując sygnaturkę
                  jednego z forumowiczów) gdy prawo pozwala warto pomyśleć o sensowności działania ...
                  A co do pchania się tam, gdzie go nie chcą, to gdyby w ten sposób walczył o coś
                  konkretnego dla ogółu który (powinien) reprezentować, zdjąłbym kapelusz. A tak,
                  to tylko skarpetki mogę ... ew. inną część garderoby ...
                  • kwakwarakwa dobrze, załóżmy więc, że nagiął 20.10.08, 17:08
                    czy też może znadinterpretował ją dla swoich potrzeb. Tu widzę zagrożenie dla
                    sensu działań. Plus brak krytycyzmu wobec tego, co jednak może szkodzić
                    Ojczyźnie (subiektywne rozumienie spraw państwowych).

                    Zdjąłbyś kapelusz... ja też, gdybym widział związek przyczynowo-skutkowy, i to
                    nie byle jaki, lecz pro publico bono, a może raczej salus Rei Publicae... a tu
                    prywata i chłopięce przekomarzanki, niezdrowa ambicja i choroba władzy. Bez
                    zbędnego patosu: nie można darować tego, że ktoś się śmieje z naszej Ojczyzny.
                    Nie można się obrażać, ale trzeba zacząć myśleć, jak zrobić, by nie być
                    pośmiewiskiem.
                    • kocinos Re: dobrze, załóżmy więc, że nagiął 20.10.08, 20:29
                      Właśnie. Dlatego (z "niewidzenia" sensownych skutków) wspomniałem o skarpetkach ...
                • kocinos Re: "Chcieć to ty sobie możesz" ;) 20.10.08, 16:53
                  kwakwarakwa napisał:
                  "...ambasada w Gruzji ..."
                  Niech ręka boska broni!!! Tam za dużo można sp...
                  Raczej jakieś Bali, albo inne Wyspy Zielonego Przylądka ...
                  • kwakwarakwa masz rację. Lepsza szczypta prewencji niż kilogram 20.10.08, 17:14
                    kuracji.

                    W mym pierwotnym założeniu (błędnym jak się okazuje, mea maxima culpa!) był
                    należny, konieczny wypoczynek, regeneracja sponiewieranego układu pokarmowego i
                    nerwowego oraz kontemplacja w cieniu palm lub pomnika Włodzimierza Ilijcza
                    Uljanowa. Na Bali czy Zielonym Przylądku są tylko palmy.
                    • kocinos Re: masz rację. Lepsza szczypta prewencji niż kil 20.10.08, 20:27
                      Zgoda, są tylko palmy. Ale jaki spokój dla podmiotu, a także dla wieeelu innych
                      ... Sam bym tam wyjechał, tylko nikt mi, cholerka, sensownej = intratnej roboty
                      tam nie proponuje, a na tak długie wakacje mnie nie stać ...
                      • kaczkawrydzykach Czy tylko Kaczyńskiemu wolno uzywać "spieprzaj.." 21.10.08, 06:14
                        Do obywateli, a obywatelowi już nie do Kaczyńskiego?
                        • gosia.43 Jemu nawet wolno więcej.... 21.10.08, 09:04

                          bo to zgodne z jego wyobrażeniem o prawie i sprawiedliwości ...

                          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,5832443,Czego__Wiadomosci__nie_powiedzialy_o_prezydencie.html


                          i tylko nie wiem dlaczego ciagle nie chce się leczyć ...a choroba z
                          wiekiem przybiera coraz bardziej niebezpieczny wymiar....
                          gosia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja